Dodaj do ulubionych

13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata...

IP: *.it-net.pl 12.12.03, 23:49
Pamiętamy!

www1.gazeta.pl/kraj/0,34360,0.html
Obserwuj wątek
    • ok_above Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... 13.12.03, 18:21
      A moze opowiedzmy co kazdy z nas robil tamtego dnia czy raczej nocy, w kilku
      zdaniach.

      Wracalem w nocy do domu, bylem bardzo zdziwiony, ze nie widze taksowek,
      autobusow nocnych itd., ale zrzucilem to na karb powszechnych wtedy brakow.
      Wedrowalem wiec z jednego konca miasta na drugi, mijaly mnie w kilku miejscach
      wozy opancerzone czy nyski policyjne, nikt mnie nie zatrzymal.
      Nawet temu sie nie dziwilem, wczesniej to tez widzialem, ale wozy opancerzone?
      Dotarlem do domu miedzy 4 a 5 rano, chwile pozniej wpadl do mnie jak burza
      kumpel, krzyczac od progu - WOJNA!
      Wojna..., powtorzylem z mina tepaka. Po kilku sekundach powtorzylem z
      niedowierzaniem; Wojna ???, by po kolejnej chwili pokiwac glowa ze zrozumieniem;
      A wiec WOJNA.....

      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... IP: *.it-net.pl 13.12.03, 19:20
        Przygotowania do stanu wojennego wyczuwało się już wcześniej nawolywanie do
        zakończewnia strajow studenckich na uczelniach przez Wałęśę, Kardynała
        Glempa, zwariowane faksy, które przychodziły do zakładów pracy, rozmowy z
        ogłupiałymi do cna po 3 tygodniach trwającego straju studentami, aby
        zakończyli akcję strajkową, szerzące się choroby( żółtaczka), były także
        przeslankami, aby strajk zakończyć. Czuło się fetor w powietrzu. 10
        grudnia 1981 roku na UMCS oddawali w worku wszystkie legitymacje PZPR do
        Komitetu Wojewódzkiego tej organizacji, chcieli tworzyć struktury poziome,
        co było największą ich zbrodnią. Zapłacili później za to internowaniem,
        zrzuceniem ze stanowiska, pozbawieniem ich pracy zaraz po nocy grudniowej.
        Niektórzy upodleni nauczyciele akademicccy emigrowali z kraju. I ten Jaruzel
        w tych czarnych okularach na zmianę z kardynałem Glempem non stop. w radio.
        telewizji w kółko to samo... szok... Kazdy z nas dostał na odlew w pysk,
        nie ważne czy był plebanem , czy członkiem PZPR( myślącym(, czy zwykłym
        zjadaczem chleba. Zajęcia z młodzieżą zawieszono. Święta? Takich świąt nie
        chciałabym przeżyć ...I to ZOMO kursujące po osiedlach, suki, łapanki każdej
        grupki młodzieży i pałowanie.... Za co??? Za co??? Do dzisiaj nie można
        wytłumaczyć , ba nawet przebaczyć tym, którzy byli odpowiedzialni za ten
        stan. Smutna rocznica dla tych, którzy byli bezpośrednimi świadkami i
        uczestnikami tych wydarzeń, ba rozczarowanych następstwami stanu wojennego.
        Co zyskaliśmy? Co straciliśmy? Oszukane i upodlone społeczeństwo nie ufa
        władzy , partiom politycznym i nie dziwota. Ech... Do dzisiaj mam zgagę i
        na niektóre gębusie nie mogę patrzeć. Sądzę, ze nie tylko ja...

        A zapomniałam aby na Kasprowy Wierch wyjechać musieliśmy z rodziną odstać w
        kolejce na ul. Kościuszki w Zakopanem po przepustki (strefa przygraniczna)
        śmigłowce z napisem ZOMO towarzyszyły nam codziennie podczas zjeżdzania z
        Kasprowego, siadały jak gacki i funkcjonariusze ZOMO sprawdzali przepustki
        w kolejce do wyciągu na Hali Gąsienicowej. Niektórzy działacze Solidarności
        zjeżdzali szybko na nartach nartostradami uciekając przed ZOMO, kryjąc się
        w lesie. Urlop dwutygodniowy w sercu Tatr na Hali Gąsienicowej w
        schronisku " Murowaniec" z rodziną przeszedł także do historii , dziwny był
        to czas, dziwny odpoczynek , aż się wierzyć nie chce, że tak było... A
        było... nękanie na każdym kroku i upadlanie człowieka. Za co? Dlaczego?
        MY wiemy za co! Wiemy też dlaczego!
        Telo.Pozdr.
        • roomtsays Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... 13.12.03, 21:40
          Pod koniec stanu wojennego bylem w Polsce. Corka miala wtedy 1,5 roczku, a
          wygadana byla jak nie przymierzajac przekupka. Wiec ide z wozkiem ulica,
          smarkata wozi sie i gapi na wszystkie strony. Doszlismy do przystanku
          autobusowego, a tam ZOMO sprawdza dokumenty. Maryska jak zobaczyla ZOMO-wcow,
          tarcze i maski na chelmach jak nie wrzasnie pokazujac paluchem:
          - Tata, pats! Pscolki Maje!!!
          Co bylo dalej nie wiem, dalem dyla. W kazdym razie gonil mnie tylko smiech
          ludzi na przystanku...
          To taki maly wesoly epizod na tle wszystkich tragicznych wypadkow, choc mogl
          sie dla mnie zle skonczyc. Bardziej utkwily mi w pamieci wczesniejsze
          wydarzenia - te z grudnia 70. Wtedy widzialem jak sie strzela do ludzi,
          pamietam nocne manewry czolgow na ulicach miasta, zamkniete szkoly, rozbite
          sklepy, godzine policyjna, brak pradu, gazu i wody, wagony tramwajowe
          zamienione w barykady, gaz lzawiacy, armatki wodne zdzierajace bruk, chlopaka
          rozjechanego przez czolg...
          -
          • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... IP: *.it-net.pl 13.12.03, 21:57
            13 grudnia 2003 roku. Fiasko rozmów w Brukseli.

            "To co wydaje się niemożliwe, często staje się możliwe - powiedział Miller. -
            Silna Polska w silnej Europie - to jest nasz cel. Jestem optymistą. W
            najbliższych tygodniach, miesiącach będziemy mądrzejsi o cały nasz dorobek.
            Cała europejska rodzina może zbliżyć się do rozwiązań, które będą do przyjęcia
            dla wszystkich."

            Po 22 latach od 13 grudnia 1981 roku mam wątpliwości. Zmarnowany czas,
            stracona szansa?


            • Gość: ola-f Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 08:54
              Oj było cicho w Zakopanem tej zimy - śniegu mnóstwo- tylko ludzi brak.
              Pamiętam, jak do sąsiada przyjechali 14 w nocy i go zabrali, nie byliśmy tym
              zdziwieni, bo malował " wywrotowe hasła na Delikatesach" i nie tylko.
              Wojsko jeździło po domach wczasowych i rekwirowało żywność.
              Początek stanu wojennego był dla mnie szokujący właśnie ze względu na ciszę
              panującą w mieście, tak inną od tych poprzednich.
              • martek13 Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 22 lata... 14.12.03, 11:39
                Jestem za młoda by mieć takie wspomnienia z tej słynnej niedzieli, pamiętam
                tylko brak Teleranka. Z tego co piszecie to straszne czasy musiały być. Nam
                nawet na historii nic o tym nie mówili. Teraz po latach właśnie z takich
                źródeł można dowiedzieć się prawdy, muszę przyznać tragiczna ta przeszłość,
                mam jednak nadzieję, na lepszą dla nas i naszych dzieci i aby tylko na
                historii miały styczność z brutalnymi rządami, tego Wam i sobie życzę :)))
                • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 23 lata... 11.12.04, 17:22
                  Tak minęło, trzeba przypomnieć, budzą się inne kraje, dobrze, że ta
                  pomarańczowa rewolucja ma wzorce! I niech dalej nie popełniają naszych
                  błędow! Życzymy im a całego serca. A inne narody niech wspierają ten
                  proces demokratyzacji na Ukrainie.

                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 23 lata... 11.12.04, 22:51
                    Przejrzałam te fotografie... wszystko mi przed oczy powróciło, jak by
                    to wczoraj było... ta Ukraina teraz to samo? Ale nie tak samo! To
                    ich dramat, ale także przeżywaliśmy podobnie jak nasz w 1981 roku.
                    Popatrzcie na ten dokument, tego co się wtedy i później działo:


                    www.ilw.org.pl/galeria-spis.html

                    23 lata później i jesteśmy tu gdzie jesteśmy, nie wszyscy zadowoleni,
                    zmiana systemu, reforma, zaciskanie pasa, bezrobocie, niektórzy marzą
                    jeszcze o powrocie komuny... A jo godom: precki z komunom, i se
                    śpiywom: "Ale to juz było i nie wróci więcej..." A Wy Forumowice jakoz
                    śpiywocie i uwozocie, he?
                                      • Gość: ciupazka Re: ..25-lecie Świdnickiego Lipca. IP: *.it-net.pl 05.07.05, 15:51
                                        Jan Olszewski i Jarosław Kaczyński przyjadą w piątek do Świdnika na obchody 25-
                                        lecia Lipca '80. Specjalnie na trzydniowe święto powstał hymn "Wysoki lot".
                                        Prawykonanie w nocy z soboty na niedzielę.

                                        Tradycyjne "Dni Świdnika" w tym roku połączono z obchodami 25-lecia
                                        Świdnickiego Lipca. W piątek w galerii Miejskiego Ośrodka Kultury zostanie
                                        otwarta wystawa dokumentująca wydarzenia sprzed 25 lat. Wcześniej uczestnicy
                                        spotkania złożą kwiaty pod pomnikiem Świdnickiego Lipca. O godz. 12 odbędzie
                                        się uroczysta sesja Rady Miasta i Powiatu. Spośród zaproszonych gości swoją
                                        obecność potwierdzili już Jarosław Kaczyński i Jan Olszewski.

                                        W sobotę i niedzielę na świdnickim lotnisku zaplanowano festyn. Pierwszego dnia
                                        wieczorem w koncercie pt. "Wysoki lot" wystąpią m.in. Jan Pietrzak, Paweł
                                        Kukiz, Federacja i artyści świdniccy. Całość zakończy grubo po północy hymn pod
                                        tym samym tytułem, do którego słowa napisał Jan Kondrak, zaś muzykę Dariusz
                                        Tokarzewski z grupy Vox. Z kolei w niedzielę będzie można wysłuchać m.in.
                                        Kapeli Jankiela i zespołu T.Love. Imprezę zakończy spektakl ogni sztucznych.

                                        Wstęp - jedna złotówka
                                        • ciupazka Re: .... Sierpień 1980 ....i historia... 08.07.05, 10:59
                                          Możemy się pokusić o określenia „naszego męża stanu gen. Wojciecha
                                          Jaruzelskiego …”( Tomasz Jaskóła)

                                          Geniuszu Tatr i Oślej Łączki [Karpaty już zarezerwowane …. ]
                                          Orle o wyglądzie Wrony
                                          Wielka Pało stanu wojennego
                                          Ciepły 13 Grudniu
                                          Sławny Ojcze PRL – u
                                          Książę Namiestniku ZSRR
                                          Bijące źródło wody z Czarnobyla
                                          Generale Czterech Gwiazd [jeszcze kilka i będziesz Wielką Niedzwiedzicą]
                                          Nasz światowy Bóg marksizmu
                                          Najwyższy maszt ze stoczni im. Lenina
                                          Architekcie Politruków
                                          Ojcze i przyjacielu młodzieży z Ordynackiej
                                          Sterniku ZD … Radzieckiego statku
                                          Skarbnico
                                          Walenrodzie w naiwnym Narodzie
                                          Synu Słońca i systemu promienistego Związku Radzieckiego
                                          Sumienie pułkownika Piotrowskiego
                                          Miodzie wszystkich Ubeków
                                          Nawigatorze
                                          Góro atakująca Jaśniejszy swój Odpowiednik … [Jasną Górę]
                                          Żywa Kolumno … czołgów Armii Czerwonej
                                          Flago powiewająca wszelkich Młotków i Sierpów z PZPR – u
                                          Herosie Olimpu „Dyktatury Ciemniaków”
                                          Człowieku o moralności Wojskowych Służ Informacyjnych
                                          Symbolu jednego pokoju w wielkiej płycie i braku częstego Światła
                                          Nasza nadziejo na grubą kreskę
                                          Służebniku czcigodnej Magdalenki ….

                                          i jeszcze parę wymyśliłbym, ale szkoda czasu...



                                          jaskola.pl/wordpress/
                                          jaskola.pl/phpbb/ - forum
                                          dawniej Proczestochowa
                                            • ciupazka Re: ..25-lecie Lubelskiego Lipca. 17.07.05, 23:50
                                              Socjalizm tak zdemoralizował społeczeństwo, ze kiedy wreszcie robi się
                                              nornmalnie to Ci wynaturzeni uważają tak jak Ty, czyżuniu. Kazali
                                              wreszcie niektórym pracować, za pijaństwo wyrzucaja z pracy i dobrze , ze
                                              nie ma już czy sie stoi, czy sie leży - to się należy. Precz z komuną.
                                              Do roboty nietoty. Pomoc tylko dla niedołężnych, sierot i naprawdę
                                              biednych. Koniec z wyłudzaniem świadczeń. Dobrze, że ten system chory runął
                                              i to zawdzięczamy tym, którzy uczestniczyli w jego obaleniu.
                                              Telo.Pozdr.
                                              • dupekzoledny Re: ..25-lecie Lubelskiego Lipca. 19.07.05, 17:04
                                                ciupazko tu już dotknęłaś mnie osobiście. tak jakioś od 40 lt pracuję, nie
                                                oczekuję niczego od nikogo,jakoś pijaństwa nikt mi nie zarzucił.
                                                rozśmieszyłaś mnie hasełkiem że robi się normalnie.czy normalnym są kulczyki
                                                którzy zawłaszczyli olbrzymi majątek.
                                                czy normalna jest wyprzedaż olbrzymiego majątku ZA DARMO. przepraszam nie za
                                                darmo a za wysokie posady dla prywatyzujących urzędników.

                                                zapodaj mi jak do roboty mają się wziąć NIETOTY z upadłych pegieerów??

                                                firmy dawniej państwowe-teraz spółki skarbu państwa.zarządy tych firm
                                                automatycznie podniosły sobie pobory5-krotnie robolom obniżając o połowę.
                                                i TO MA BYĆ NORMALNIE???
      • hirro nie znacie godziny policyjnej! 14.08.05, 21:09
        hirro napisał:
        jak wam sie paliło to spierdzelaliscie do usa
        > Gość portalu: Ciupazka napisał(a):
        >
        > > Pamiętamy!
        > >
        > > www1.gazeta.pl/kraj/0,34360,0.html
        > to po kiego o tym piszecie!?
        • Gość: Ciupazka Re: nie znacie godziny policynej! IP: *.it-net.pl 15.08.05, 07:38
          Znamy, aż nadto! Kartki na wszystko też! 25 lat po sławetnym sierpniu i co?
          Zamało czasu ? Nie wystarczyło aby wyciągnąć wnioski. Może trzeba od nowa
          sierpniową ruchawkę zrobić i przepędzić krętaczy i złodzieji. Dlatego
          pamiętając przypominamy innym tym, którzy zapomnieli o tym zapomnieli lub
          tego nie doświadczyli. A takich nie brakuje.


          www.radio.com.pl/jedynka/news.asp?iID=4984
                • ciupazka Re: 25 lat "Solidarności" - Koncert Jarre 29.08.05, 14:29
                  Obchodom 25. rocznicy powstania Solidarności Jean Michel Jarre koncertem dodał
                  dostojności. Dla jednych było to wydarzenie, pewnie dla tych , którzy dobrze
                  pamiętają to, co 25lat temu było, a dla innych - tylko koncert, bo nawet
                  historii ich dobrze nie uczono przez te ostatnie 25 lat... smutne.


                  muzyka.wp.pl/niusy.html?id=17526&g=0&rfbawp=1125170579.667
                  • maxi18 Re: 25 lat "Solidarności" - Koncert Jarre 29.08.05, 20:08
                    Witaj Ciupażko!Akurat te wydarzenia bardzo dobrze pamiętam...Mieszkałam wówczas
                    w Gdańsku na ul.Chłodnej,przy Fabryce Opakowań Blaszanych-to był ostatni dom
                    przed mostem nad Ołowianką/opływ Motławy/,którym przechodzio się na dzielnicę
                    Olszynka(w większości ogródki działkowe zamieszkiwane całorocznie,dosyć biedna
                    wówczas dzielnica,nibespieczna po zmroku),i właśnie tam wycofywali się
                    demonstranci atakowani przez oddz.ZOMO.Tłumy przelewały się dosłownie przez
                    moją klatkę schodową,prowadzącą na tyły zabudowań.Dom był dosłownie
                    zagazowany.Skostniała ze strachu,tuliłam do siebie i nakrywałam kocem
                    przerażoną,wówczas 10-letnią córkę/urodz.11.12.1970 w Gdyni!/.Dusiłyśmy się!
                    Zdesperowana totalnie,jak się tylko uspokoiło,zapakowałam do samochodu dziecko
                    i kota i ruszyłam do Gdyni do Rodziców...Po drodze oczywiście zostałam
                    zatrzymana przez patrol,ale chyba Bóg czuwał nad nami,bo widząc moją rozpacz i
                    determinację,wystawili mi przepustkę na dojazd.Może trafiłam na czynnik
                    ludzki...Dojechałam do Gdyni dosyć spokojnie.Jednak po dwóch dniach zostałam
                    zatrzymana na 24godz,zwinęli mnie z ulicy.Rodzina umierała ze strachu,nie
                    wiedzieli co się ze mną dzieje,gdzie jestem.Szukali mnie po
                    komisariatach,szpitalach a nawet kostnicach.Byli także w tym co mnie
                    przetrzymywali,ale mówiono że takiej tu nie ma.../to już inna historia.../,ale
                    w tym czasie okradli moje mieszkanie w Gdańsku!!!!!!!!!!!Nie da się zapomnieć
                    tamtych wydarzeń,nigdy!A mam co opowiadać i pamiętać,wierz mi.Brama pod
                    Stocznią Gdańską,strajk,Lech Wałęsa....donosiłyśmy z koleżanką
                    jedzenie,papierosy,listy od rodzin...Oj,działo się!Jak opowiadam wnukowi o
                    tamtych wydarzeniach,to słucha z zapartym tchem,lubi słuchać,lubi
                    wiedzieć....Pozdrawiam serdecznie,Maxi.
                    • maxi18 Re: 25 lat "Solidarności" - Koncert Jarre 29.08.05, 20:57
                      maxi18 napisała:

                      > Witaj Ciupażko!Akurat te wydarzenia bardzo dobrze pamiętam...Mieszkałam
                      wówczas
                      >
                      > w Gdańsku na ul.Chłodnej,przy Fabryce Opakowań Blaszanych-to był ostatni dom
                      > przed mostem nad Ołowianką/opływ Motławy/,którym przechodzio się na dzielnicę
                      > Olszynka(w większości ogródki działkowe zamieszkiwane całorocznie,dosyć
                      biedna
                      >
                      > wówczas dzielnica,nibespieczna po zmroku),i właśnie tam wycofywali się
                      > demonstranci atakowani przez oddz.ZOMO.Tłumy przelewały się dosłownie przez
                      > moją klatkę schodową,prowadzącą na tyły zabudowań.Dom był dosłownie
                      > zagazowany.Skostniała ze strachu,tuliłam do siebie i nakrywałam kocem
                      > przerażoną,wówczas 10-letnią córkę/urodz.11.12.1970 w Gdyni!/.Dusiłyśmy się!
                      > Zdesperowana totalnie,jak się tylko uspokoiło,zapakowałam do samochodu
                      dziecko
                      > i kota i ruszyłam do Gdyni do Rodziców...Po drodze oczywiście zostałam
                      > zatrzymana przez patrol,ale chyba Bóg czuwał nad nami,bo widząc moją rozpacz
                      i
                      > determinację,wystawili mi przepustkę na dojazd.Może trafiłam na czynnik
                      > ludzki...Dojechałam do Gdyni dosyć spokojnie.Jednak po dwóch dniach zostałam
                      > zatrzymana na 24godz,zwinęli mnie z ulicy.Rodzina umierała ze strachu,nie
                      > wiedzieli co się ze mną dzieje,gdzie jestem.Szukali mnie po
                      > komisariatach,szpitalach a nawet kostnicach.Byli także w tym co mnie
                      > przetrzymywali,ale mówiono że takiej tu nie ma.../to już inna
                      historia.../,ale
                      > w tym czasie okradli moje mieszkanie w Gdańsku!!!!!!!!!!!Nie da się zapomnieć
                      > tamtych wydarzeń,nigdy!A mam co opowiadać i pamiętać,wierz mi.Brama pod
                      > Stocznią Gdańską,strajk,Lech Wałęsa....donosiłyśmy z koleżanką
                      > jedzenie,papierosy,listy od rodzin...Oj,działo się!Jak opowiadam wnukowi o
                      > tamtych wydarzeniach,to słucha z zapartym tchem,lubi słuchać,lubi
                      > wiedzieć....Pozdrawiam serdecznie,Maxi.

                      Poprawiam błąd:niebezpieczna
                      • ciupazka Re: 25 lat "Solidarności" - historia 30.08.05, 14:53
                        Pokoleniu , które to przeżyło, nie trzeba tłumaczyć, jakie to dla nas i
                        następnych pokoleń było ważne wydarzenie i jakie ono ma znaczenie, bilans
                        zysków i strat znamy ale nie damy sobie wyrwać tego, co zyskaliśmy,
                        natomiast problemy musimy dalej usuwać z pomocą młodego pokolenia. To
                        były czasy faktycznej solidarności narodu. Może tak teraz? Oby...
                        • Gość: Ciupazka Re: 25 lat "Solidarności" - historia IP: *.it-net.pl 30.08.05, 17:21
                          Zjazd Solidarności: Wałęsa za a nawet przeciw "25-lecie ''Solidarności"
                          PAP 30-08-2005

                          "Gdy widzę nasze zmarnowane szanse, to jestem niezadowolony; to klasyczna
                          sytuacja, w której "jestem za, a nawet przeciw" - powiedział Lech Wałęsa przed
                          rozpoczęciem zjazdu"

                          W gdańskiej hali Olivia rozpoczął się we wtorek uroczysty XVIII
                          zjazd "Solidarności" z okazji 25. rocznicy powstania związku. Uczestniczy w nim
                          ok. 3,5 tys. osób.

                          Delegaci XVIII uroczystego zjazdu NSZZ "Solidarność" uczcili pamięć papieża
                          Jana Pawła II, kardynała Stefana Wyszyńskiego i księdza Jerzego Popiełuszki.

                          "Bez ich myśli i ofiary nasz związek nie przetrwałby trudnych czasów
                          zniewolenia, ale i czasów wolności" - powiedział w modlitwie rozpoczynającej
                          zjazd metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski.

                          Przywitany przez delegatów długą owacją i okrzykami "Lechu, Lechu!"
                          i "Solidarność", Solidarność!" siedzący w pierwszym rzędzie Wałęsa stanął na
                          krześle i z rękami wzniesionymi ku górze odwrócił się do zgromadzonych.
                          Przewodniczący związku Janusz Śniadek powiedział do niego: "Tutaj zawsze
                          będziesz wśród przyjaciół. Owację otrzymał powitany także przez Śniadka
                          prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Powitani przez Śniadka przedstawiciele
                          organizacji pracodawców usłyszeli gwizdy."
                          • ciupazka Re: 25 lat "Solidarności" - konferencja 31.08.05, 08:41
                            "Od Solidarności do wolności" - Nieskończone dzieło.

                            Madeleine Albright i Adam Daniel Rotfeld rozmawiają podczas konferencji "Od
                            Solidarności do wolności" w Warszawie Solidarność zachodnich społeczeństw z
                            narodami walczącymi o wolność i prawa człowieka jest ciągle potrzebna -
                            podkreślali zgodnie uczestnicy międzynarodowej konferencji "Od Solidarności do
                            wolności".

                            Wczoraj, podczas drugiego dnia obrad, wystąpili na niej m.in. była sekretarz
                            stanu USA Madeleine Albright, szef polskiego MSZ Adam Daniel Rotfeld, a także
                            socjolog i filozof lord Ralf Dahrendorf.

                            - Bez solidarności demokracja jest zagrożona - oświadczyła podczas konferencji
                            Albright. Według niej Zachód ma obowiązek wspierać narody walczące o
                            demokrację. Albright zwróciła uwagę, że mimo iż ponad połowa społeczeństw żyje
                            w krajach, gdzie przywódcy są demokratycznie wybierani, demokratyczny świat nie
                            może pozostać bierny.

                            Wszyscy wiemy, że ideologia wymuszania i nacisków nie umarła wraz z ZSRR -
                            podkreśliła. - Ona żyje w takich krajach, jak Chiny, Zimbabwe, Korea Północna
                            czy Białoruś. Przestrzegła demokratyczne kraje Zachodu przed "samozadowoleniem"
                            i przypomniała, jak trudne i długotrwałe są transformacje ustrojowe.

                            Według Adama Daniela Rotfelda wydarzenia z sierpnia 1980 r. w Gdańsku i całej
                            Polsce przypomniały światu, że państwa mają obowiązki nie tylko polityczne, ale
                            również prawne wobec własnych obywateli i własnych społeczeństw.

                            Jak zaznaczył, obecnie nie ma już pytania "czy", ale "jak" powinna działać
                            społeczność międzynarodowa w obliczu naruszeń praw człowieka. Rotfeld
                            zaznaczył, że przez wiele lat zasada suwerenności była "prawną i polityczną
                            tarczą" chroniącą państwa przed odpowiedzialnością za naruszanie praw i
                            wolności obywatelskich. Dziś - podkreślił - przestrzeganie praw człowieka nie
                            jest już tylko i wyłączenie wewnętrzną sprawą każdego państwa.

                            Prawa te zyskały w okresie ostatnich 25 lat rangę fundamentalnych norm
                            międzynarodowych, których przestrzeganie nie jest już tylko sprawą o
                            charakterze wewnętrznym na linii państwo - obywatel, lecz obowiązkiem państwa
                            zarówno wobec całej społeczności międzynarodowej, jak i własnych obywateli -
                            powiedział szef polskiej dyplomacji.

                            Również lord Ralf Dahrendorf uważa, że u władzy w różnych krajach świata
                            pozostają autorytarne reżimy, co wymaga reakcji demokratycznego świata. Jego
                            zdaniem, we współczesnym świecie znikome jest ryzyko powrotu totalitaryzmów,
                            które były plagą XX wieku i którym kres położyła "Solidarność".

                            U władzy wciąż jednak bywają dyktatury, a w wielu częściach świata nagminnie
                            łamane są prawa człowieka, a to wymaga od nas reakcji. Należy też ograniczyć
                            nowe autorytarne tendencje w wolnym świecie - powiedział. - Dzieło wolności
                            nigdy nie jest zakończone - podkreślił.PAP)
                                • ciupazka Re: 25 lat "Solidarności" "O Wałęsie ..... 07.09.05, 17:44
                                  Polityk a człowiek
                                  .... z okazji rocznicy Sierpnia '80"

                                  Książek i pism o Lechu Wałęsie ukazało się dotąd mnóstwo. Publicystów i
                                  biografów postać legendarnego stoczniowca fascynuje przede wszystkim w
                                  kontekście solidarnościowego zrywu, który dokonał się 25 lat temu na Wybrzeżu.
                                  Okrągła rocznica tych wydarzeń stała się pretekstem do wydania kolejnych
                                  publikacji - jedną z nich, Wałęsa. Ludzie. Epoka, zaprezentowała właśnie
                                  warszawska oficyna Edipresse.

                                  Cała opowieść zaczyna się zgodnie z porządkiem biografii - od przyjścia na
                                  świat laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Urodzony w 1943 roku Lech Wałęsa ważył
                                  po porodzie podobno 5 kilogramów. W szkole Lech był dzieckiem niesfornym i
                                  niegrzecznym (rozrabiał i palił papierosy!). Zdyscyplinowało go dopiero wojsko,
                                  no i oczywiście ślub z Mirką, czyli Danutą. W jego życiu prawdziwym przełomem
                                  okazała się jednak praca w Stoczni Gdańskiej...

                                  Strajkom, ich kulisom, a wreszcie pertraktacjom między strajkującymi a władzą
                                  poświęcona jest większa część książki. Gęstej relacji charakteryzującej
                                  atmosferę przełomu lat 70. i 80. ubiegłego wieku na Wybrzeżu towarzyszą cytaty
                                  z oficjalnych pism i prywatnych wspomnień uczestników tamtych zdarzeń. Całość
                                  zaś - i to chyba jest największy walor tej książki - wzbogaca materiał
                                  ilustracyjny. Zdjęcia Wałęsy w mundurze, z talerzem zupy czy witającego się z
                                  Janem Pawłem II chyba najwięcej mówią o nim nie tylko jako zwierzęciu
                                  politycznym, ale - po prostu - jako o człowieku.

                                  Z nowocześnie przygotowaną i opracowaną kolejną książką o Wałęsie z pewnością
                                  warto się zapoznać, choć przy okazji radzę też poszukać w bibliotece (albo
                                  nawet w domu) starszego wydania autobiograficznej opowieści Wałęsy Droga
                                  nadziei (cytowanej zresztą we fragmentach w Wałęsa. Ludzie. Epoka). Stylem,
                                  smakiem, a nawet samą redakcją Droga nadziei pokazuje bowiem, jak bardzo
                                  niebezpieczne kiedyś były to czasy - także dla literatury...(MW)

                                  Andrzej Brzeziecki, Krzysztof Burnetko, Jerzy Skoczylas, Wałęsa. Ludzie. Epoka,
                                  Edipresse, Warszawa 2005.



    • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... 12.12.05, 11:27
      www.ilw.org.pl/galeria-spis.html
      A tak my wte śpiywali:

      hoćbyś, Wojtuś, sto dekretów wyrychtowoł,

      Choćbyś syćkik śwarnyk chłopców internowoł,

      Solidarność nie zginie w góralskij dziedzinie,

      Nie ty bedzies nom, góralom, harnasiowoł...

      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... IP: *.it-net.pl 12.12.05, 12:41
        I co? zmiana w dokumentach? Aż tyle lat na to trzeba było czekać? Np
        coment.

        www.wprost.pl/ar/?O=82970

        Ale i mamy takie wypowiedzi Forumowicza na FL... w_pis_du :

        "Decyzje o wprowadzeniu Stanu Wojennego 51% Polakow uwaza za słuszna, 30%
        pozytywnie ocenia wpływ Gen. Wojciecha Jaruzelskiego na historie Polski w XX
        w. Oczywiscie komabatanci solidarności mogliby dylematy wiążące zdarzenia i
        problemy formulowac inaczej, po swojemu. Zeby jednak ogół rozumiał np.
        dzisiejszą grę o konstytucje i jej zakres albo budżet UE, musiałby być ćwiczony
        w takim myśleniu politycznym o przyczynach, skutkach, ich splataniu. Nie jest
        do tego zdolne społeczenstwo zapędzone do obchodów skamieniałych symboli
        podzielonych (w kazdej epoce inaczej) na te do czczenia i na te do opluwania.
        Alienacja Gen. Jaruzelskiego jest samotonością myślącego męza stanu
        otoczonego zgrają małp. Nazwano go Generałem ze skazą. Stanowi ją (skaze)
        niespotykana u polityków wrażliwość, nie zaś stan wojenny - jak chciałyby
        solidaruchy kombatanci.!!!!!"


        Ciekawa...Komuch za komuchem?! Precki z komuchami.


        • billy.the.kid Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 12.12.05, 20:19
          im dalej w las tym więcej...

          jakoś im dalej tym więcej ludków w tej naszej nrz-plitej uważe że decyzja o
          wprowadzeniu stanu wojennego była decyzją SŁUSZNĄ.mało -zawzięte solidaruchy z
          tamtych lat też tak uważają.tym bardziej- im bardziej wolna ojczyzna ich
          rzeczpospolita staje się ich MACOCHĄ.
        • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 13.12.05, 11:54
          Koncert Zyczeń

          Trzeba by naszym niektórym wybrańcom występującym publicznie przypomnieć
          jeszcze raz wiersz Juliana Tuwima:

          "Psioczy kiep wystraszony"

          Psioczy kiep wystraszony - a wczoraj piał hymny,
          Pieje dureń gorliwy - a wczoraj sobaczył!
          "Przejrzał"! Może kto sądzi, że prawdę zobaczył?
          Gdzie tam! On - "Prawdę" - Przejrzał - i od dziś jest "inny"!

          A wezwać by tę bandę skrybentów, skrobaczy,
          Zamieszajców, lizusów, rebów, jezuitów,
          Zdumionych neofitów Wielkiej Pięknej Sprawy,
          Wezwać tam, gdzie nalezy (dom w centrum Warszawy)
          I powiedzieć do słuchu bractwu owych typów,
          Że dosyć ich bełkotu - i że ich się zwalnia
          Od pseudomarksistowskich miarek i odsypów.

          Przeglądam bibułę z tamtych czasów... różną... wpadł mi w oko numer 7
          z dn.14.07.1981 r Biuletymu Informacyjnego Uczelnianej Organixzacju Partyjnej
          PZPR UMCS "Od Nowa" ( do użytku wewnętrznego) i treść protestu na piśmie
          towarzyszy ze struktur poziomych PZPR do Tow. St.Kani I Sekretarza PZPR w
          sprawie przywrócenia do pracy i pełnienia funkcji wykładowcy tej uczelni
          dr W. Lamentowicza, który opowiadał się za procesami odnowy. Zawieszenie
          człowieka o takich poglądach w obowiązkach wykładowcy szkoły partyjnej, naszym
          zdaniem, szczególnie w okresie przedzjazdowym godzi w jedność i interes
          społeczny Partii"

          Dość przypomnieć, że 10 grudnia , tuż przed stanem wojennym wszyscy
          członkowie PZPR UMCS w Lublinie zebrali legitymacje członkowskie w worek ,
          który odnieśli do Gmachu Wojewódzkiej Organizacji PZPR z podziękowaniem za
          członkostwo. Wypowiedzieli także posłuszeństwo. Nie dziwota, że potem ich w
          różny sposób dręczono i szykanowano po wprowadzeniu stanu wojennego. To się
          do dzisiaj nie może w głowie pomieścić, jak można było wprowadzić stan
          wojemmy i upadlać człowieka, za co? Ano za to, ze mieli otwarte uszy i
          oczy i nie popierali idiotycznych pomysłów.
          Ty czyżuniu nie pieprz trzy po trzy, oe stan wojenny wtedy był jedynym
          zbawieniem dla Polski i Polaków. Puknij się w czoło. KIedy czytam tę bibułę
          nie tylko Solidarności , ale i struktur poziomych PZPR, to jasno widać, jako
          krzywdę wyrządził nam wszystkim Generał Jaruzelski w dniu 13 grudnia 1981 r.
          A jaki wstyd dla nich pozostał w historii Polski?
          I tym większe zwycięstwo ruchu społecznego jakim była "SOLIDARNOŚĆ" .
        • billy.the.kid Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... 13.12.05, 13:23
          a to ze nice chcesz odpowiadac to inna sprawa.ja nie mam soich idoli-dawno z
          tego wyrosłem. ty widać jeszcze nie. poczekaj dojdiesz do mojego wieku też
          olejesz kurdupli, maryśki rokity,tuski stolzmany i wszelką inna swołocz.

          ponoie pytanie;jak widzisz w tamtych czasach stosunek breżniewa do polski.
          zostawiłby polske solidaruchom????
                • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... 13.12.05, 21:48
                  Przestańcie mowic o ofiarach. Tak daleko zakrojona akcja i kilkanascie ofiar,
                  no, moze i sto do 1989 roku, ale ile dzis ginie w ciagu tygodniach na drogach
                  Polski? Ile ofiar było w czasie puczu Piłdudskiego w W-wie? Pieciokrotnie
                  wiecej, tam brat strzelal do brata. O czym tu mowimy?
                  • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... IP: *.it-net.pl 14.12.05, 01:03
                    Ofiarą padł cały naród polski w wojnie Jaruzelsko-polskiej. Zabito wiarę,
                    nadzieję a bardziej nie można sobie wyobrazić upodlenia człowieka. Jak można
                    porownywać wypadki samochodowe zawinione najczęściej przez nietrzeźwych
                    kierowców, zadymy na stadionach gdzie także gina ludzie przez przypadek, z
                    celowym u ąmieceniem i upodleniem narodu polskiego przez człowieka służącego
                    od lat Moskwie? A prawda o Generale Jaruzelskim do dzisiaj jest skrywana
                    skrzętnie, dlaczego??? Dlatego, żeby uniknął odpowiedzialności? Patriota czy
                    zdrajca oto pytanie. Ciosek powiada patriota, historycy są odmiennego zdania.
                    • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... IP: *.it-net.pl 14.12.05, 01:56
                      Ponad trzy tysiące osób w więzieniach, czołgi pod fabrykami, kopalniami , na
                      ulicach ZOMO pałujące młodzież idącą na próby taneczne itp. ttd. szykanowanie
                      w zakładach pracy. 13 grudnia 1981 Generał Jaruzelski złamał Konstytucję,
                      złamał ludzi a Biuro Polityczne KPZR tylko czekało za jego plecami? Ta
                      dyskusja w tvn w składzie: Ciosek, Bielecki i Roszkowski chyba wszystkim
                      dobrze uprzytomniła kim jest postać Generała Jaruzelskiego, który nie
                      przypadkowo był, jest nadal tu i w tym miejscu i nie potrafi ocenić swojego
                      postępowania obiektywnie. Generał wybrał awans służąć systemowi
                      sowieckiemu. Roli Konrada Wallenroda nie widać , jezeli chodzi o dokonanie
                      wyboru 24 lata temu. Najłatwiej było zdławić "Solidarność" i wsadzić
                      przywódców jej do więzienia. A czy ofiary w kopalni "Wujek" też były z góry
                      zaplanowane? Stało się, to co się stało, bo tak niektórzy chcieli. Po stanie
                      wojennym został marazm i nic więcej, żadnego działania pozytywnego dla kraju.
                      Generał bronił przede wszystkim władzy swojej i aparatczyków. Zryw
                      patriotyczny został unicestwiony. Zmarnowano szansę na reformy, społeczeństwo
                      przestało ufać władzy, chodzić na wybory, a 700 tysięcy zdolnych , młodych
                      ludzi opuściło kraj.
                • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 14.12.05, 10:12
                  Cała ta statystyka to o śtyry litery potłuc, nie odzwiewrciedlo nic ino
                  stan umysłu 800 osób, ftore przebadali, hehe a ka reśta? To roz.

                  Dwa - kielo minyno od 1981 roku i kielo sie dziecisk od tego rocnika do
                  dzisiok urodziyło i majom prawo przy naucanie PRL-owskich belfrów nic nie
                  wiedzieć? He?
                  A po trzecie, kielo było dziecisk w 81 ftore miały od rocku do 5 rocków i
                  tyz nic biydoki nie wiedzom, bo nie bocom, a teroz nie fcom, bo to
                  dzieciska moze komuchów a moze i nie, ftoz wie, haj.
                  Tyś starsy, Gościu, i tyz nic z tego wydarzynia dalyj nie pojoneś, he? Ni ma
                  Niesiołowskiego, bo by Ci brzydko pedzioł, hehe...Jo dom spokój bo Cie rada
                  widze, hehe.
                  • billy.the.kid Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 14.12.05, 10:19
                    tqk ciupazko mówisz jakby mi język do dupci przyrósł. jakis niesiołowski mógłby
                    mi pwoiedzieć.ja mógłbym mu odpowioedzieć ociupinkę lepiej. potrafię puścic
                    wiąche przez 10 minut nie powtarzając się.

                    tę młodzież powinni nauczyć rodzice p-ko którym ta WOJNA P-KO NARODOWI była.
                    ale oni widac też traktuję te wojnę jak ja -tzn jako operetkę.

                    a wracam do pytania dot.breżniewa- czy zostawiłby on polskę naszą piękna
                    kochaną SOLIDARUCHOM? jak mysdlisz ciupazko,hę:???
                    • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 14.12.05, 10:46
                      Tu mądryk ni ma do dzisiok w tym temacie, hale nie podlygo kwestii , ze
                      Generał był od zarania ik pachołkiem. Telo. A cas to wyjaśni. A kie? Ftoz
                      wie. A teroz kie my do Unii wchodziyli tyz 13 grudnia nie strochołeś sie,
                      he? Hehe. A wies, do kiela trwoł stan wojenny? Do 22 lipca 1983 roku , na
                      tak "krótko" syćka w pysk my dostali. Pytanie: Za co??? A tak my
                      (głuptoki z nos!) licyli, ze Wojsko Polskie nie splami sie i odmówi wykonania
                      rozkazu, o naiwni, krucazeks. Niestety zhańbili Polski mundur i orła
                      biołego. Niestety. To tyz bolało i boli do dzisiok, czyzuniu. Hale te zakute
                      pały nic nie rozumiały i dlo nik wozny, nawet nogłupsy, ozkoz! I strzylali
                      sukinsyny do bezbronnyk górników, Taa, a Moskwie to było na ręke , coby
                      włosnymi rękami zrobić wojne domowom w Polsze, bajako..., a kie to nie
                      udało konflikt przerucili za jednym pociągnięciym snurka na Fanklandy,
                      bocys? Kóniyc gwary...Mozno w nieskońconość o tym prawić. Wstyd i juz!A kielo
                      tragedii rodzinnych, okazuje sie ze ok. 8 tys, było wte aresztowanych. Za
                      co??? Nigdy sie z tego nie wytłumacom!
                      • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24 lata... 14.12.05, 11:21
                        Generał znów przemówił

                        Marta Płoskońska 13-12-2005 , ostatnia aktualizacja 13-12-2005 22:58

                        Zomowcy spacerowali po Krakowskim Przedmieściu. Z telebimu przy kościele św.
                        Anny przemawiał ubrany w mundur generał Wojciech Jaruzelski. Wczoraj
                        warszawiacy mogli przypomnieć sobie, jak wyglądał stan wojenny

                        Wydarzenia sprzed 24 lat postanowili odtworzyć młodzi ludzie z fundacji
                        Odpowiedzialność Obywatelska. Przy kościele św. Anny stanęły koksowniki, przy
                        których grzali się uzbrojeni zomowcy. Z głośników co godzinę odtwarzane było
                        przemówienie generała z 13 grudnia 1981 r. Można je też było oglądać na
                        telebimie, tak jak fragmenty kronik filmowych z tamtego okresu. Tłumnie
                        gromadzili się przed nim przechodnie. Niektórzy mieli łzy w oczach. - Co chwilę
                        podchodzą do nas ludzie i opowiadają dramatyczne historie z czasów stanu
                        wojennego - opowiada Piotr Rosik, student IV roku politologii, a wczoraj
                        zomowiec.

                        Na placu Zamkowym miał też w nocy stanąć opancerzony transporter. - Niestety,
                        nie mieliśmy pozwolenia na jego przewóz pod zamek - wyjaśnia Maciej Zaborowski,
                        dyrektor fundacji. - W przyszłym roku lepiej się przygotujemy.

                        Konkurencyjny happening zorganizowały po południu pod kościołem Wizytek Biuro
                        Promocji Urzędu Miasta i fundacja Akcja. Na placu koło pomnika Prymasa
                        Tysiąclecia stanął transporter. Ludzie chętnie się z nim fotografowali.

                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3066090.html

                        Miysane mom odcucia, kie to cytom...Z tragedii owych czasów robi sie teroz
                        przedstawiynie?
                • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... 14.12.05, 11:39
                  billy.the.kid napisał:

                  > znów ciupazko uciekasz od odpowiedzi n mioje pytanie-nie to nie.
                  >
                  > a znów piep[rzysz o tym całym narodzie.
                  > 51 proc popiera
                  > 25 proc nie ma zdania
                  > 25 proc przeciw
                  > to dame na dziś. bądz wiec łaskawa napuisać że wojna była przeciwko 25
                  > procentom narodu.


                  Jak generał pieprzył to Ci nie przeszkadzało? (głośniki)

                  www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/wav.html
                  www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/demokratyzacja.html
                  • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 24lata... 14.12.05, 12:12
                    Prezydent elekt Lech Kaczyński złożył w Katowicach kwiaty pod krzyżem pomnikiem
                    upamiętniającym śmierć 9 górników z kopalni "Wujek", którzy zginęli od
                    milicyjnych kul 16 grudnia 1981 roku. - Myślę, że nadchodzą lata, w których
                    wszystkie okoliczności tej decyzji sprzed 24 lat zostaną wyjaśnione -
                    powiedział dziennikarzom Kaczyński. W jego opinii stan wojenny był zamachem
                    stanu przeciwko społeczeństwu.

                    W centrum Wrocławia na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Świdnickiej odsłonięto
                    kompozycję rzeźb Jerzego Kaliny "Przejście 1977-2005". Tworzące ją postacie
                    ludzi zatapiają się w chodniku z jednej strony ulicy, by wyjść po drugiej
                    stronie. Kalina po raz pierwszy zaprezentował tę instalację w nocy z 12 na 13
                    grudnia 1977 roku na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Mazowieckiej w
                    Warszawie. Jego "Przejście" jest interpretowane jako symbol okupacji,
                    przemijania, życia i śmierci, a nawet proroczą wizję wprowadzenia stanu
                    wojennego.

                    Według historyków z Instytutu Pamięci Narodowej, bezpodstawna jest opinia, że
                    wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. było uzasadnione groźbą
                    interwencji sowieckiej. Ich zdaniem wielu Polaków, przekonanych o słuszności
                    stanu wojennego, ulega nadal propagandzie czasów PRL.

                    Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie uważa,
                    że pełną odpowiedzialność moralną, historyczną, polityczną i karną za stan
                    wojenny i jego tragiczne konsekwencje ponosi Jaruzelski.

                    W Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze odprawiona została
                    wczoraj msza w intencji ojczyzny i ofiar stanu wojennego. Przewodniczący
                    eucharystii kapelan częstochowskiej "Solidarności", ks. Ryszard Umański,
                    przypomniał, że po raz pierwszy tę rocznicę obchodzimy bez "naszego umiłowanego
                    Ojca Świętego Jana Pawła II".

                    Władze Poznania i województwa wielkopolskiego złożyły kwiaty m.in. przed
                    kamieniami upamiętniającymi śmierć - po wprowadzeniu stanu wojennego - legendy
                    poznańskiej opozycji dominikanina o. Honoriusza i opozycjonisty Piotra
                    Majchrzaka, a także przed pomnikiem ks. Popiełuszki przy kościele Matki Boskiej
                    Bolesnej. (PAP)
                    • Gość: Ciupazka Re: 25 lat Solidarności...- Zakopane IP: *.it-net.pl 09.08.06, 12:37
                      Związek Więźniów Politycznych okresu stanu wojennego - jubileuszowe obchody w
                      Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem.

                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4246.JPG
                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4183.JPG
                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4147.JPG
                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4219.JPG
                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4356.JPG
                      www.watra.pl/rozne/zakopane/internowani/_PMU4363w2p.jpg
                      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . minęlo 25 lat.. IP: *.it-net.pl 11.12.06, 00:13
                        X Sympozjum
                        W trosce o Dom Ojczysty

                        XXV rocznica tragicznych wydarzeń stanu wojennego
                        pod patronatem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
                        prof. Lecha Kaczyńskiego
                        9-10 grudnia 2006 r.
                        Kraków, al. 3 Maja 7,
                        Dom im. Józefa Piłsudskiego – Oleandry
                        zaprasza Anna Walentynowicz.
                        Program

                        9 grudnia 2006 r. – sobota
                        godz. 9.30
                        złożenie kwiatów i modlitwa pod pomnikiem Ojca Świętego
                        Jana Pawła II na dziedzińcu Kurii Metropolitarnej, ul. Franciszkańska 3.

                        Godz.10.45-14.00
                        Sesja przedpołudniowa – Oleandry

                        Anna Walentynowicz
                        Otwarcie obrad

                        generał brygady Roman Polko, zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego
                        Słowo wstępne

                        dr Jan Parys
                        13 grudnia w kontekście międzynarodowym

                        dr Piotr Naimski, wiceminister gospodarki
                        13 grudnia z perspektywy Nowego Jorku

                        prof. dr. hab. Jan Żaryn, dyrektor Biura Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej
                        Kościół i duchowieństwo w stanie wojennym i w latach 1981-1983

                        godz. 14.00
                        Konferencja prasowa

                        godz. 15.30-18.00
                        Sesja popołudniowa

                        prof. dr hab. Romuald Kukołowicz
                        Ks. Prymas Wyszyński a "Solidarność"

                        prof. dr hab. Andrzej Nowak
                        redaktor naczelny czasopisma "Arcana"
                        Autorytety i historia
                        red. Krzysztof Wyszkowski
                        "Okrągły stół" a media

                        10 grudnia 2006 r. – niedziela

                        godz.10.00-13.00
                        Sesja przedpołudniowa – Oleandry

                        b. premier, mec. Jan Olszewski, doradca prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
                        Preludium "Solidarności" – rok 1976

                        min. Antoni Macierewicz, szef Kontrwywiadu Wojskowego
                        Czy zamach Jaruzelskiego był konieczny?

                        dr Sławomir Cenckiewicz, Instytut Pamięci Narodowej Gdańsk
                        Kombinacje operacyjne Służby Bezpieczeństwa wobec "Solidarności" po 13 grudnia
                        1981 r.

                        Anna Walentynowicz
                        Stan wojenny – jak go widziałam

                        godz. 15.00
                        Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
                        Kraków-Łagiewniki
                        ul. Św. S. Faustyny
                        Godzina Miłosierdzia

                        Nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia;

                        Msza św. w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego;

                        Akt przekazania przez Annę Walentynowicz Medalu Wolności Trumana-Reagana, jako
                        Wotum Narodowego, nadanego pierwszej "Solidarności" przez Fundację Pamięci
                        ofiar Komunizmu w Waszyngtonie, w dniu 13 grudnia 2005 r. za wielki zryw
                        narodowy Polaków w !980 r.
                    • ciupazka Re: 13 grudnia -Stan wojenny.w Discovery.Channel. 11.12.06, 22:54
                      13 grudnia o godz. 21, w 25. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, widzowie
                      Discovery Channel będą mogli obejrzeć program o ‘Solidarności’ – ‘Solidarność,
                      początek rewolucji’. Produkcja została zrealizowana przez Wrocławską Wytwórnię
                      Filmów Fabularnych oraz Sematę na zlecenie Discovery Channel.


                      www.medialink.pl/media/?telewizja/&kat=5&id=35184
                      Zapraszamy do obejrzenia.
                      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 25 lat... IP: *.it-net.pl 12.12.06, 20:10
                        Bartoszewski: Jaruzelski jednym z największych przestępców w historii Polski

                        Prof. Władysław Bartoszewski uważa, że generał Wojciech Jaruzelski jest 'jednym
                        z największych przestępców w historii Polski'. Decyzję o wprowadzeniu stanu
                        wojennego określił jako 'ogromną katastrofę społeczną i klęskę psychologiczną'.
                        W ocenie prof. Bartoszewskiego stan wojenny przyczynił się do masowych wyjazdów
                        wykształconych Polaków za granicę. To jest już dziś 'nie do naprawienia'.
                        Bartoszewski podkreślił, że zarówno okres stanu wojennego, jak i osoby, które
                        zdecydowały o jego wprowadzeniu, 'zupełnie nie zostały rozliczone'. (zyt, PAP)

                        www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,49288.html#49288
                      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia 1981 roku . mija 25 lat... IP: *.it-net.pl 13.12.06, 19:09
                        W grudniu 1981 r. Służba Bezpieczeństwa aresztowała i wywiozła do obozów
                        internowania następujące osoby związane z podhalańską "Solidarnością":

                        - Franciszka Bachledę-Księdzularza, zastępcę przewodniczącego
                        NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych Regionu Spisza i Podhala,
                        przewodniczącego Związku Podhalan (zwolniony 23 grudnia 1981);

                        - Andrzeja Belskiego, przewodniczącego Komisji Koordynacyjnej w Rabce-Zdroju
                        (zwolniony 25 stycznia 1982);

                        - Piotra Chodorowicza, zastępcę przewodniczącego KZ "S" w nowotarskim Urzędzie
                        Miasta, redaktora graficznego gazety "Solidarność Podhala" (zwolniony 26
                        kwietnia 1982);

                        - Tadeusza Figla, przewodniczącego Komitetu Założycielskiego i Komisji
                        Rewizyjnej "S" w NZPS "Podhale" (zwolniony 13 lipca 1982);

                        - Krzysztofa Fryjewicza, członka Komisji Zakładowej NSZZ "S" w hotelu Orbis-
                        Kasprowy (zwolniony 25 stycznia 1982);

                        - Bronisława Gibadłę, wiceprzewodniczącego Komisji Koordynacyjnej w Nowym
                        Targu, kierownika Delegatury Zarządu Regionu (zwolniony 23 marca 1982,
                        TW "Roman", Roman II");

                        - Janinę Gościej, członkinię Prezydium Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "S"
                        (zatrzymana 30 grudnia 1981, zwolniona 21 marca 1982);

                        - Zdzisława Ignacoka, członka Komisji Zakładowej NSZZ "S" taksówkarzy
                        zakopiańskich (zwolniony 26 kwietnia 1982);

                        - Czesława Jodłowskiego, członka Komitetu Założycielskiego, członka KZ "S" w
                        NZPS "Podhale" (zwolniony 2 lipca 1982);

                        - Stanisława Kaleciaka, zastępcę przewodniczącego KZ "S" w NZPS "Podhale",
                        delegata na WZD Regionu Małopolska, przewodniczącego Kolegium Redakcyjnego
                        gazety "Podhale" (zwolniony 25 listopada 1982);

                        - Edwarda Kolczaka, członka KZ "S" w szaflarskim "Polsporcie" (zwolniony 10
                        lutego 1982);

                        - Elżbietę Krawczyk, zastępczynię przewodniczącego KZ "S" w ZOZ Rabka-Zdrój,
                        członkinię Zarządu Regionu Małopolska, delegatkę na I KZD "S" (zwolniona 12
                        marca 1982);

                        - Grażynę Kurandę, zastępczynię przewodniczącego KZ "S" w Miejskiej Bibliotece
                        Publicznej, etatową pracownicę Delegatury Zarządu Regionu w Nowym Targu
                        (zwolniona 12 marca 1982);

                        - Jacka Krzyściaka, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "S" taksówkarzy
                        zakopiańskich (zwolniony 14 stycznia 1982);

                        - Wacława Martyniaka, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "S" na stacji
                        PKP Zakopane (zwolniony 27 września 1982);

                        - Jerzego Mroczkę, członka grupy inicjatywnej "S" w ZOZ, członka Komisji
                        Koordynacyjnej w Nowym Targu (zwolniony 15 lutego 1982);

                        - Józefa Mrowcę-Ciułacza, członka Zarządu Wojewódzkiego NSZZ "S" RI (zwolniony
                        4 stycznia 1982);

                        - Krzysztofa Owczarka, członka Prezydium KZ "S" w NZPS "Podhale" (zwolniony 24
                        kwietnia 1982);

                        - Roberta Ozorowskiego, etatowego pracownika Komisji Koordynacyjnej (Delegatury
                        Zarządu Regionu) w Nowym Targu (zwolniony 15 grudnia 1982);

                        - Zbigniewa Piekarczyka, działacza "S" w szaflarskim "Polsporcie" (zwolniony 4
                        stycznia 1982);

                        - Ryszarda Postawkę, członka Komitetu Pracowniczego, członka Prezydium KZ "S" w
                        NZPS "Podhale", delegata na WZD Regionu Małopolska (zwolniony 25 listopada
                        1982);

                        - Władysława Skalskiego, członka Komitetu Pracowniczego, przewodniczącego
                        KZ "S" (pracownik etatowy) w NZPS "Podhale", członka Komisji Rewizyjnej MKZ
                        Kraków, członka Zarządu Regionu Małopolska, delegata na I KZD (zwolniony 17
                        marca 1982);

                        - Wiesława Soleckiego, przewodniczącego KZ "S" w szaflarskim "Polsporcie",
                        zastępcę przewodniczącego Komisji Koordynacyjnej w Nowym Targu - skład z
                        kwietnia 1981 (zwolniony 3 marca 1982);

                        - Wiktora Sowę, działacza "S" w NZPS "Podhale" (zwolniony 12 grudnia 1981);

                        - Władysławę Stramę-Obrochtę, przewodniczącą KZ "S" Pracowników Oświaty i
                        Wychowania w Zakopanem (zwolniona 29 kwietnia 1982);

                        - Wojciecha Szopińskiego, członka KZ "S" w WSS "Społem" w Nowym Targu, delegata
                        na WZD Regionu, sekretarza Komisji Koordynacyjnej w Nowym Targu - skład z
                        października 1980 (zwolniony 2 marca 1982);

                        - Władysława Szubę, członka Komitetu Założycielskiego, członka Prezydium KZ "S"
                        w NZPS "Podhale", delegata na WZD Regionu (zwolniony 3 lipca 1982);

                        - Jerzgo Zacharkę, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "S" WSS "Społem" o.
                        Zakopane i pierwszego przewodniczącego Miejskiej Komisji Koordynacyjnej
                        NSZZ "S" oraz przewodniczącego Krajowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "S"
                        Pracowników "Społem" (zwolniony 22 listopada 1982);

                        - Marię Zielińską, członkinię Komitetu Założycielskiego, członkinię prezydium -
                        sekretarza - KZ "S" (pracownicę etatową) w NZPS "Podhale" (zwolniona 26 marca
                        1982);

                        - Stanisława Żółtka, współzałożyciela "S" w PKS Nowy Targ (zwolniony 30
                        stycznia 1982);

                        - Stanisława Żurowskiego, przewodniczącego Delegatury NSZZ "S" w Zakopanem
                        (zwolniony 3 lipca 1982).

                        Za działalność przeciw dekretowi o stanie wojennym uwięziono:

                        - Jerzego Lewcuna, przewodniczącego "S" w SZRODiM;

                        - Rajmunda Starzyka, przewodniczącego "S" w Tatrzańskim Parku Narodowym.

                        Podajemy za: M. Korkuć, J. Szarek "Zakopiańska ťSolidarnośćŤ1980-89" oraz
                        Władysław J. Skalski "Internowani z obszaru delegatur NSZZ ťSolidarnośćŤ
                        Zarządu Regionu Małopolska w Nowym Targu i Zakopanem", w: "Almanach Nowotarski"
                        2005 nr 9.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka