Policjanci na nartach?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 12:18
Kto powinien pilnować porządku na stokach?


Policjanci na nartach

Maciej Rzankowski, radny powiatowy, wpadł na pomysł, aby policjanci założyli
narty i pilnowali porządku na niektórych stokach w Zakopanem. - Policjanci
jeżdżą już na nartach na przykład w Beskidach. Podobne rozwiązania mają
miejsce w innych krajach, a tymczasem w Zakopanem dochodzi do różnych
wypadków, czasem narciarze są pod wpływem alkoholu - mówi Maciej Rzankowski.
Policjanci sceptycznie podchodzą do tego pomysłu.

Na stokach narciarskich dzieją się różne rzeczy. Zdarza się, że podchmieleni
jegomoście jadący z dużą prędkością łamią wszelkie zasady bezpieczeństwa.
Czasem z tego powodu dochodzi do groźnych wypadków.

- Takie sytuacje mają na przykład miejsce na Szymoszkowej, czy Gubałówce. Za
bezpieczeństwo na stoku odpowiedzialny jest jego właściciel, ale on nie może
na przykład legitymować narciarzy. Beskidzka Grupa GOPR podpisała już
porozumienie z tamtejszą policją i na stokach pojawili się narciarze. Z tego,
co wiem, zakopiańscy stróże prawa świetnie radzą sobie na nartach, zdobywają
nawet medale w międzynarodowych zawodach policyjnych.

Radny Maciej Rzankowski zaznacza jednak, że jest to na razie luźny pomysł nie
poparty na przykład źródłami jego finansowania. Podinspektor Jan Szymański z
Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem sceptycznie odnosi się jednak do tego
projektu.

- Za bezpieczeństwo na stoku odpowiada właściciel, a narciarze powinni być
ubezpieczeni. Działania zabezpieczające może podjąć na przykład straż
miejska, a najlepiej firma ochroniarska wynajęta przez właściciela trasy.
Powinien zresztą powstać kodeks narciarski, który określałby, co jest
zabronione na stoku. Ostatnio na Szymoszkowej wydarzył się groźny wypadek,
gdy snowboardzista wjechał w narciarkę. Dziwne byłoby, gdyby policjant
podchodził do takiej osoby i mówił: proszę pani, proszę przesunąć się 10
metrów dalej, bo tam jest bezpiecznie. Moim zdaniem ten pomysł nie ma szans
na realizację - stwierdził w rozmowie z "Dziennikiem" podinspektor Szymański.

(PP)


Sceptycyzm - uzasadniony.
Lepiej żeby tego porządku pilnowali na "dole", gdzie draństwa jest do diabła
i "ciut- ciut".
    • Gość: Ciupazka Re: Policjanci na nartach? IP: *.it-net.pl 07.01.04, 02:34
      Kie nie wiada o co chodzi, to napewno idzie o dutki. Tak samo i tu.

      Średnia pensja policjanta waha się w granicach 1,4 - 1,7 PLN w zależnosci od
      zaszeregowania, co jest troche za mało aby utrzymac rodzinę. Na dodatkową
      pracę zarobkową poza służbą trzeba mieć zgodę przełozonego. ( np.pilnowanie
      porządku na koncertach, dyskotekach, meczach). Podejmowanie dodatkowej pracy,
      powoduje, że policjańci są przemęczeni, i ciekawe, ze wszyscy mają nadwage
      oraz są zestresowani. Może takie dyżury na stoku narciarskim były by
      panaceum na ich stan psycho-fizyczny? Ruch na świezym powietrzu na nartach
      nikomu jeszcze nie zaszkodził. Taka dodatkowa ich praca nie zakłócała by
      obowiązków służbowych i nie pozostawała by w sprzeczności z interesem służby
      zawodowej. Hale, czy umieją jeździc na nartach i to dobrze? Czy kiedykolwiek
      ktoś ich szkolił w tym zakresie? Stać na stoku? I jak tu złapać uciekającego
      no. złodzieja na nartach? Sam zamysł może i niegłupi. No i drugi etacik
      byłby zapewniony dla wybrańców wśród policjantów. A może warto zadbać o
      szkolenie ich i w tych umiejętnościach?
      • ciupazka Re: Policjanci w taxi - ni ma lekko... 22.06.04, 06:28
        Gdzie próbują "dorobić" zakopiańscy policjanci? Nie mają szans na pracę, która
        wydawałaby się najodpowiedniejsza dla sprawnych i wysportowanych - czyli w
        ochronie obiektów. - Jeśli policjant zwróciłby się do komendanta z prośbą o
        zezwolenie na pracę w ochronie obiektu, to takiej zgody nie dostanie. Ta
        dodatkowa praca nie może stwarzać żadnych podejrzeń co do kolizji z etyką
        zawodu. Nie może być zajęciem nielicującym z godnością munduru. A taką byłaby z
        całą pewnością ochrona prowadzona "po godzinach" pracy w policji. Już całkiem
        nie do pomyślenia jest np. praca jako ochroniarz w salonie, nocnym klubie czy
        agencji towarzyskiej - podkreślają w Komendzie Powiatowej Policji.

        Okazuje się, że najczęściej zakopiańscy policjanci wybierają jako dodatkowe
        zajęcie zawód... taksówkarza. Z prozaicznych przyczyn - znają doskonale miasto,
        mają swoje prywatne samochody - więc poza służbą jeżdżą "na taksówce".

        Bywa, że funkcjonariusze proszą o zgodę na czasową pracę w swym wyuczonym
        zawodzie, np. jako elektryk. - Pracują na zlecenie na budowie, wykonując
        instalacje elektryczne. Gdy zamontują instalację, wracają do służby - sumują w
        Komendzie Powiatowej Policji w Zakopanem.(RAV)
    • laband Re: Policjanci na nartach? 22.06.04, 08:27
      a jo juz myslou ize u wos juzas sniyg suje
      • ciupazka Re: Policjanci na nartach? 22.06.04, 17:05
        Nie musi suć, bo go jesce wysyj w górak w pierniki, majom sie na cym
        pośliznąć turyści , a wte ni ma śpasu.
        Hej!
        • ciupazka Re: Policjanci na nartach? 25.01.05, 11:45
          Mom cichom nadzieje, ze podcos Pucharu Świata w Zokopanym, Policjanci ( a
          mo ik być w pierniki) skokać nie bedom musieli, hehe....
          Telo.Pozdr.
Pełna wersja