de_molesme
12.01.04, 16:57
O tym ze USA sa "be" a UE jest "cacy" to kazdy srednio wyksztalcony (po 68
roku) swiatly czlowiek wie. Wiec moze nie warto pisac.
Ale......., tak mnie naszlo zeby przylaczyc sie do tego choru.
Otoz w Senacie USA kazdy stan ma 2 senatorow. I Kalifornia i Texas (a fuj!) z
ich dzisiatkami milionow mieszkancow i Rhode Island i taki za przeproszeniem
Nowy Meksyk z ich mikroskopijnymi populacjami. I to ma byc demokracja?
O co chodzi, chcialbym zapytac zwolennikow projektow Giscarda d'Estaign?
Moze o to ze USA sa zwiazkiem wolnych rownych panstw?
RdM
RdM