Początek antyislamskiej kontrreformacji w Europie?

30.11.09, 05:04
Być może tytuł wątku jest lekko prowokacyjny, sądzę jednak, że dobrze obrazuje
skrywane pod płaszczem liberalnej tolerancji i politycznej poprawności w
europejskim wydaniu prawdziwe poglądy wielu Europejczyków. Zwłaszcza w tych
krajach członkowskich Unii, które ze względu na własną kolonialną - częstokroć
mocarstwową - przeszłość borykają z demograficznym problemem obywatelii
pochodzenia arabskiego i/lub wyznających muzułmanizm. Co prawda, Szwajcaria
jest krajem bez kolonialnej historii i jako taka ciągle pozostaje poza
strukturami Wspólnoty i w pełni niezależna - przynajmniej oficjalnie, choć
poruszana wielokrotnie na tym forum kwestia złamania szwajcarskiego systemu
bankowego przez USA podważa tę rzekomą niezależność - to i u niej procesy
typowe dla postkolonialnych państw. Otóż w ten weekend mieszkańcy kantonów
decydowali o granicy tolerancji dla procesów multikulti i mogąc wypowiedzieć
się anonimowo, w referendum, sprzeciwili się budowaniu na ich terytorium
muzułmańskich minaretów towarzyszących meczetom. Wynik referendum jest do
pewnego stopnia zaskoczeniem, ponieważ przedreferendalne sondaże dawały
przewagę zwolennikom minaretów, natomiast wygrali przeciwnicy. Choć - co
trzeba przyznać - niewielką przewagą głosów i nie we wszystkich miastach czy
kantonach.

Tu pojawia się moje pytanie. Ponieważ - pamiętając o maksymie vox populi, vox
Dei - czy można zinterpretować to jako zapowiedż nowej fali w Europie, czy
jest to tylko miejscowa, niszowa decyzja, do której nie powinniśmy przykładać
wagi?

Linki:
www.rp.pl/artykul/398987_Szwajcarzy_wolni_od_minaretow.html
wyborcza.pl/1,75248,7309935,Szwajcarzy_zakazuja_minaretow.html
www.tvn24.pl/-1,1631123,0,1,szwajcarzy-powiedzieli-nie-muzulmanom,wiadomosc.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7309779,Szwajcaria__zakaz_budowy_minaretow___Symbol_wojujacego.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7311885,_Wstyd_byc_Szwajcarem___Protesty_po_referendum__ZDJECIA_.html




    • krzysztofsf Referendum sie powtorzy. 30.11.09, 09:07
      Taka nowa swiecka europejska tradycja.Bedzie prowadzony zmasowany atak medialny a nastepnie powtorka referendum.
    • dorota_3 Raczej początek końca political correctness 30.11.09, 13:37
      Tytuł wątku jest rzeczywiście prowokacyjny i - co gorsza -
      nieprecyzyjny, bo żadna tam "kontrreformacja" (jak już, to
      raczej "rekonkwista", ale sie nie upieram przy tym określeniu).

      1. Problem obecności muzułmanów w Europie istnieje. "Elyty" i
      związane z nimi "mendia" są tak zupełnie oderwane od społeczeństwa,
      że nie wiedzą, co ludzie naprawdę myślą. Stąd głupawe zaskoczenie -
      sondaże przecież mówiły co innego...

      2. Wszelkie granice szmatławstwa przekracza niezrównana w tym
      względzie GW, tytułując artykuł "Wstyd byc Szwajcarem". BTW, artykuł
      mówi o dwóch demonstracjach - 500 i 200 (!) osób. Rzeczywiście
      masowy odzew.

      3. Sytuacja, w której "elyty" żyją we własnym, do gruntu zakłamanym
      świecie, a w rzeczywisości narastają problemy jest potencjalnie
      bardzo niebezpieczna. I nie tylko o kwestie muzułmańską tutaj chodzi.

      4. Mam nadzieję, że to referendum to początek końca poprawności
      politycznej (czytaj: sankcjonowanego przez establishment i
      mainstreamowe media totalnego zakłamania rzeczywistości).
      Brawo, Helweci.
      • diego_vesselis Re: Raczej początek końca political correctness 30.11.09, 18:32
        Brawo, Helweci
        to wymaga doprecyzowania: brawo ci helveci, którzy wpisali do porządku
        prawnego szwajcarii referendum, jako wiązący głos wyborców z którym trzeba sie
        liczyć. Gdyby decyzje podejmowac miał rząd, to byłoby zgoła inaczej i wieży z
        półksiężcem i tubalnymi megafonami nawołującymi 5 razy dziennie do walenia
        głową w dywanik wyrosłoby całe multum. W PL gdyby zapytać, czy wysłac
        dodatkowych 1000 żołnierzy do afganistanu odpowiedż brzmiałaby by nie 95% tak
        5%. A ci durni tusk z sikorskim wyslą kolejny zastrzyk pomocy jankesom
        pie....., i nawet nie postawia warunku: 1000 żołnierzy za zniesienie wiz, za
        wymiane tych złomów f16, offset i wiele innych niespełnienonych obiecanek. A
        1000 żołnierzy to miliard dolarów rocznie mniej wydatków dla usa. I my to
        dajemy tym skurwielom na tacy. obrzydliwe
        • dirloff Re: Raczej początek końca political correctness 30.11.09, 18:46
          Pełna zgoda względem relacji polsko-amerykańskich i dobrowolnym zwasalizowaniu
          naszego kraju przez polskie pseudoelity amerykańskiemu establishmentowi.

          Odnośnie F-16 całkowita niezgoda. Nie będę jednak rozwijał tego wątku, poniewaz
          to nie odpowiednie ku temu miejsce. Mogę tylko zaprosić na forum Militarium.
          • diego_vesselis f16 30.11.09, 18:59
            a co powiesz o f35? jest jakies porównanie do f16? wiem, że inna cena i
            odległy czas realizacji ale przyznasz, że to jak przymierzyc ferrari do daci
            logan. Ale dlaczego chociaz raz nie możemy nawet przymierzyc się do czegos
            extra tylko cały czas zbierac ochłapy z pańskiego stołu
            ale przyznaje, ze nie jestem specem od uzbrojenia
            • dirloff Re: f16 30.11.09, 23:05
              Poruszyłeś obszerną tematycznie i wielowątkową problematykę. Aż trudno jest
              odpowiedzieć w kilku, kilkunastu zdaniach, choś spróbuję. Po resztę odsyłam na
              forum militarne. Tam nieustannie trwają o tym dyskusje.

              Wybacz, lecz porównanie między Ferrari a Dacią Logan jest z zasady błędne,
              ponieważ oba samoloty wypełniają tożsamą lukę taktyczną, operacyjną. To
              jednosilnikowe, lekkie myśliwsce wzbogacone o funkcje uderzeniowe(czyli ta
              wielozadaniowość). Bardziej tu pasuje porównanie między Volks'em Golfem III a
              IV. Różnicą jest skok generacyjny i paleta zaimplementowanych niektórych
              urządzeń, aparatury, lecz i to jest płynne, ponieważ do kolejnych, ciągle
              rozwijanych wersji F-16 są pakowane rozwiązania z nowszego F-35.

              Mylnie się pisze o F-16 jako o starym, kilkudziesiecio letnim samolocie. Rzecz w
              tym, że stałą ma on tylko budowę płatowca, czyli kadłuba. Choć i to ewoluuje i
              są nanoszone zmiany, np. zbiorniki konforemne na dodatkowe paliwo. Natomiast
              bebechy samolotu, czyli cała ta aparatura, radar, silnik, zasobniki
              optoelektroniczne, zasobniki walki elektronicznej(WRE), zasobniki
              nawigacyjne(np. GPS) i uzbrojenie są ciągle rozwijane, modernizowane,
              unowocześnianie. Mam tu na myśli opracowywanie nowych, a nie poprawianie tych
              sprzed kilkudziesięciu lat.

              Nabywając F-16 wzięliśmy specjalnie dla nas przygotowaną wersję, w tym czasie
              najnowocześniejszą na świecie. Nawet Amerykanie takich nie mięli. W między
              czasie podobne, lecz również skrojone na specjalne wymagania nabyli Grecy,
              Turcy, Pakistańczycy, a i w konkursie na średnią jednosilnikową maszynę dla
              Indii ten samolot bierze udział. To wyglada tak, że zaleznie od możliwości
              finansowych, politycznych(zgoda USA) oraz potrzeb bierzesz samolot plus
              wybierajac z katalogu dane części(lub specjalnie opracowane dla ciebie, za
              których opracowanie płacisz) dostajesz różnego rodzaju aparaturą. Stąd większość
              problemów naszych 16tek. Są jak samochód ręcznie składany, który musi się
              dostrzeć i przejść okreś poprawek. Na marginesie. Dysfunkcyjność maszyn
              rosyjskich jest o wiele większa, lecz o tym media już nie piszą, ponieważ nie
              jest to nośny temat. To naprawdę dobry, wielozadaniowy samolot i spokojnie
              jakieś 90proc. negatywnych o nim doniesień możesz między bajki włożyć. W
              przypadku niemiecki Eurofighterów czy szwedzkich Gripenów jest o wiele gorzej.
              Np. Niemcy wykryli usterki, które zmuszają ich do lotów bez podwieszonego
              uzbrojenia(sic!), natomiast Szwedom regularnie sikają w elektronikę trolle czy
              krasnal, bo dochodzi tam do tego typu przypadków, jak samoistna katapultacja,
              hehe. Gripen startował, wzniósł się na kilkadzeisiat metrów i nagle wystrzelił
              swojego pilota. Niczym w Monty Pythoniewink

              Jedynym problemem jest to, ze to TYLKO 48 sztuk, zatem 2/3 eskadry, a dawniejsze
              półtora pułku. Powinniśmy mieć trzykrotnie tyle. Wedle traktatu CFI
              określającego ilość dostępnego uzbrojenia taktycznego Polska może mieć jakieś
              grubo ponad 200 maszynsmile. W pewnym sensie problematycznie jest również
              uzbrojenie, jakie zamówiliśmy, ponieważ poza pociskami p-p czy bombami i
              pociskami p-z(przeciwpancerne, przeciwpiechotne), brak nam najbardziej
              potrzebnych w przypadku konfliktu z np. Białorusią wspomaganą przez Rosję
              pocisków antyradarowych.

              F-35 to elegancka maszyna i dobrze się zapowiada, lecz w przypadku Polski
              sprawiałaby masę problemów. Od początku. Dla kontraktowców spoza programu JSF
              będzie dostępny za kilkanaście lat. Do tego czasu nasze lotnictwo już by nie
              istniało. Dalej. W tym czasie będzie ciagle dwukrotnie droższa, co daje nam
              zamiast 48 F-16, 24 F-35. W przypadku terytorialnego położenia naszego kraju
              cała przewaga wynikające z technologii stealth tego samolotu znika, ponieważ
              Rosjanie z Białorusinami są w stanie objąc radarami połowę naszego państwa. W
              przypadku chęci atakowania Węgier lub Rumunii były to samolot w sam raz,
              cichaczem pokonujący słowacką przestrzeń powietrzną. Natomiast w przypadku wojny
              obronnej liczy się już tylko siła rażenie, czyli ilość naszych samolotów nad
              Polską i ilość rakiet które są w stanie odpalić. 48 16tek daje nam 288 AMRAAMów
              i Sidewinderów, natomiast 24 35tki tylko 144 przeciwlotniczych pocisków. Do tego
              35tka jako zupełnie nowa maszyna, będzie o wiele bardziej usterkowa niż nasze
              16stki, ponieważ będą ją prześladować tzw. techniczne choroby wieku dziecięcego.
              To potrwa dobre kilka, kilkanaście lat. Tam wszystko jest stworzone od nowa. W
              naszych maszynach tylko część aparatury.

              Na specjalne i wyjątkowo kosztowne zamówienie ZEA Amerykanie opracowali
              najbardziej rozwiniętą wersję F-16, jednak ten samolot jest o jakieś 50-75proc.
              droższy od naszych maszyn. Przerzucono do nich kilka rozwiązań z F-35. Ma lepszą
              aparaturę elektroniczną i co najważniejsze, mocniejsze radary. To taki Golf z
              lepszym silnikiem. Ten samolot jest proponowany w kontrakcie indyjskim, a i
              przypuszczalnie Polska za kilkanaście lat stanie przed decyzją czy bierzemy go,
              czy już dopracowane 35tki, ponieważ w tym czasie wykruszą się nasze uderzeniowe
              Su-22.
              • dirloff Re: f16 30.11.09, 23:13
                A propos Gripenów. Na przełomie lata i jesieni kilkanaście naszych maszyn brało
                udział w ćwiczeniach w Szwecji zorganizowanych w ramach państw NATO i krajów
                zaprzyjażnionych(w tym przypadku - Szwecja). Popłynął tam polski okręt desantowy
                z ludzmi i zaopatrzeniem. Przerzucono śmigłowce i właśnie kilka naszych F-16.
                Doszło to typowych dla takich wydarzeń walk pozorowanych i nasze 16stki
                rozgromiły szwedzkie Gripeny, uchwytując je radarem i odpalając pociski zanim w
                ogóle szwedzkie maszyny własnymi radarami wykryły Polaków.

                Zatem dla żle z polskimi F-16 nie jestsmile
    • dirloff Politpoprawne echa referendum... 02.12.09, 00:32
      www.tvn24.pl/-1,1631313,0,1,ue-przelyka-szwajcarskie-nie-dla-minaretow,wiadomosc.html
Pełna wersja