Proba sil: Wlochy-USA.

04.12.09, 14:31
Dzis moze zapasc decyzja, winna czy nie , szalonka Amerykanka
na "studiach" we Wloszech. Sprawy chyba nie trzeba wyjasniac...

Kto nie zna programu Erasmus, w ktorym udzial brali "studenci",
niech obejrzy sobie niezly film "Spanish Apartment", osadzony w
Barcelonie i traktujacy o tymze programie Erasmus, potocznie zwanym
zreszta pieszczotliwie orgasmus.
Ciekawym jest, czy Wlosi pekna czy tez pokaza jaja i zapadnie
wyrok skazujacy. Oczywiscie, wiadomo, jury wie lepiej, zna sprawe
od podszewki , sluchalo swiadkow i ogladalo dowody. Blah, blah,
blah....faktem jest ze na miejscu zostal trup Angielki, drugs,
alkohol i sperma laly sie szeroka struga i ze sprawa od poczatku
miala polityczny, pozasadowy wymiar ze wzgledy chocby na glownych
aktorow dramatu. Rozdmuchany do granic przez media.
Troche przyponima sie sprawa OJ Simpsona, gdy generalnie wiadomo
bylo co i jak a jednak okazalo sie w koncu ze Juice byl niewinny i
czysty jak lza. Zadzialaly sily wyzsze....tak moze byc i tym razem.

Przypadek w Perugii jest o tyle ciekawy ze zabito Brytyjke a
sadzeni sa Amerykanka i WLoch...gdyby w domu pozostal trup Polki
czy jakiegos Murzyna, zapewnw sprawa nawet nir ujrzala by sali
sadowej. Gdyby oskarzony byl Murzyn albo jakis Wietnamczyk to
pewnie tez byloby juz po sprawie. Coz, polityka.


Nic to, czekajmy na wyrok.
    • dirloff Re: Proba sil: Wlochy-USA. 04.12.09, 21:07
      Kadi, dwie sprawy, w punktach.

      1. Pomimo tego, że sam spotykałem się na tym forum z paracenzurą, to i tak
      uważam, że ten temat jest - jeżeli nawet nie oderwany od tematyki forum - to
      zbyt wczesny. Powinieneś go założyć już po wyroku, a nie przed nim. Przynajmniej
      wtedy będzie można snuć jakieś, jakiekolwiek interpretacje polityczne czy
      kulturowo-społeczne odnośnie niego. Natomiast teraz? Typowe gdybanie...

      2. Pojawiła się na kilku blogach teze, że ten mord miał podłoże
      religijno-okultystyczne. Pisząc precyzyjnie, satanistyczne. Wciągnęli do
      trójkąta naiwną laseczkę, w wybrany dzień ją upili, odurzyli, zerżnęli i złożyli
      Jutrzence w ofierze... Patrząc na twarz tej dziewczyny, która wygląda niczym
      wiktoriańskiej niewinnej, dziewiczej pannicy na wydaniu - poza jednym, oczami w
      których widać jakieś szaleństwo, obłęd, albo uzależnienie od prochów - wcale a
      wcale bym się temu nie dziwił.

      3. Odnośnie Erasmusa i podobnych studenckich, paneuropejskich programów, to masz
      rację. Jest nawet fajny o tym film, chyba Wima Wendersa. Muszę to sprawdzić.
      Grupa kilku, kilkunastu studentów z całej Europy studiując w Barcelonie
      wynajmuje wspólnie mieszkanie, co stanowi oś fabularną filmu. Dostrzegam w tym
      pewien ukryty zabieg. Oczywiście, sprawa byłaby niewiarygodna, gdyby nie podobny
      zbaieg przeprowadzony dwie czy trzy dekady temu. Otóż w latach 80tych masa
      młodzieżowych działaczy partyjnych, zazwyczaj dzieci PRLowskiej nomenklatury, co
      do których była pewność, iż w ramach wymiany generacyjnej przejmą władzę,
      wyjeżdzała na kapitalistyczny zachód na studia. Na stypendia fundowane przez
      imperialistów, hehe!. Po powrocie, takie osoby, nawet mająć świadomość swojej
      znaczączej roli i wygodnej, ustawionej przyszłości w PRL, marzyły o wywaleniu
      systemu i życiu wedle zachodnich norm. Taką osobą był Aleksander
      Stolzmann-Kwaśniewski. Siedział na stypendium w Londynie i dorabiał jako kelner
      czy barman w jakimś klubie. Zapewne doznał konsumpcyjnego styli życia, tych
      wszytkich koniaków, whiskaczy i winiaków, zaliczył kilka czekoladek, mulatek,
      latynosek i azjatek, i nagle zbrzyła mu polska, pszaśna komuna. Możliwe, że
      dzięki tamim osobom u szczytu władzy w ogóle był możliwy Okrągły Stół.
      Podejrzrewam, że tożsame jest w przypadku tych unijnyhc programów studenckicj. W
      ukrywanym zamierzeniu to proces urawiania przyszłyl elit europejskich narodów w
      celu wynarodowienia ich egoizmów narodowych i myśli politycznych. 2 czy 3 takie
      generacje i będziemy mięli naród Europejczyków...
      • kadi-lak Re: Proba sil: Wlochy-USA. 04.12.09, 21:38
        dirloff napisał:


        > 3. Odnośnie Erasmusa i podobnych studenckich, paneuropejskich
        programów, to mas
        > z
        > rację. Jest nawet fajny o tym film, chyba Wima Wendersa.

        Ja znam "Spanish Apartment", o ktorym zreszta pisze w poscie ...tez
        niezly.
        • dirloff Re: Proba sil: Wlochy-USA. 04.12.09, 22:49
          Chyba to ten film, ale nie jestem pewien. Rzecz się dzieje w Barcelonie?
          • dirloff Wyjaśnienie 04.12.09, 22:55
            Myślimy o tym samym filmie, lecz pod różnymi tytułami...

            smak.zycia.filmweb.pl/
    • przycinek.usa 23 skazanych 05.12.09, 06:09
      pozwole sobie wobec tego ten watek upolitycznic.

      www.latimes.com/news/nationworld/world/la-fg-italy-verdict5-2009nov05,0,2106586.story
      Jak widac Wlosi maja jaja. He he he he.
      • kadi-lak Re: 23 skazanych 05.12.09, 14:56

        Zasadnicza niestety, roznica polega na tym:
        The Americans were tried in absentia. Given that the U.S. government
        has declined to cooperate with the prosecution, it seems unlikely
        that any will spend time in an Italian prison. However, the
        convicted Americans may be at risk if they travel to Europe.
        Prosecutors have issued arrest warrants that can be executed in any
        of the European Union's 27 countries.

        No, ale teraz przynjamniej musza uwazac bardziej niz Polanski.
        • przycinek.usa Re: 23 skazanych 07.12.09, 05:30
          Trudno zeby agenci CIA siedzieli na dupach i dali sie zlapac jakims Wlochom. -)

          • polarbeer Strategia stara jak swiat 07.12.09, 14:09
            Moze to Wloska forma wymiany zakladnikow z USA: agent CIA za ogloszona niewinna
            przez media w USA mloda studentke? smile

            Jesli tak to ja do Wloch na amerykanskim paszporcie nie jade, hehe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja