Kultowe wątki forum UE

30.01.04, 23:39
Zauwazżyłem, że większość naszych dyskusji z lat 2002-3 na forum UE znikła w
mrokach archiwum. Warto chyba przypomnieć najlepsze dyskusje. Postaram się
wkleić linki do tych wątków, o których pamiętam, a które uważam za
najlepsze. Oczywiście każdy może wkleić własne propozycje.
    • robisc Dwa powazne pytania do Euroentuzjastow - luiza_o 30.01.04, 23:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3829405&a=3829405
      Dwa powazne pytania do Euroentuzjastow
      Autor: luiza_o
      Data: 03.12.2002 11:18 zarchiwizowany


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      1. Dlaczego Unia nie godzi sie na doplaty dla rolnikowz krajowego (polskiego)
      budzetu do poziomu doplat jaki otrzymuja z unijnej kasy rolnicy unijni?

      2. Dlaczego Unia domaga sie ograniczenia produkcji rolnej, np. mleka w Polsce?

      Pytania pozakonkursowe: czy myslicie ze intencje panstw Unii wobec Polski sa
      czyste? Czy rozumiecie jakie konsekwencje dla polskiej wsi, i rykoszetem -
      dla calej polskiej gospodarki - mialaby zgoda na takie warunki akcesji?

    • robisc Pytanie do Europrzeciwników - Za Unią 30.01.04, 23:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3600301&a=3600301
      Pytanie do Europrzeciwników
      Autor: Gość: za Unią IP: *.chello.pl / *.chello.pl
      Data: 12.11.2002 15:06 zarchiwizowany


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Jak wyobrażacie sobie gospodarczą przyszłość Polski, gdy nasz kraj nie
      wejdzie do UE?
      Proszę o konkretne pomysły i rozwiązania, tzn. jak konkurować z gospodarką
      UE, czy współpracować z Rosją, Ukrainą, czy też może Białorusią?
      Jak sprawić, by polska gospodarka była konkurencyjna wobec
      zachodnioeuropejskiej?
      Tylko proszę konkrety.


    • robisc Pytania na temat UE - Maciej Duszczyk 30.01.04, 23:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3599315&a=3599315
      Pytania na temat UE
      Autor: maciej.duszczyk
      Data: 12.11.2002 13:46 zarchiwizowany


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Szanowni Forumowicze,

      zapraszam do zadawania pytań na temat integracji Polski z Unią Europejską.
      Postaram się w miarę swoich możliwości na nie odpowiadać. Departament Analiz
      Ekonomicznych i Społecznych UKIE, który reprezentuje ma za zadanie m.in.
      przygotowywać różnego rodzaju analizy, które są wykorzystywane zarówno w
      negocjacjach warunków na jakich Polska ma szanse stać się członkiem UE, jak
      również próbujemy przewidywać skutki jakie wystąpią w okresie już po naszej
      akcesji. Zachęcam do polemiki również przeciwników naszej akcesji.
      Jednocześnie pozwole sobie ignorować wszystkie zapytania i opinie, które będą
      miały formy nieakceptowane w cywilizowanym świecie.


    • robisc Pytania na temat UE - 2 - Maciej Duszczyk 30.01.04, 23:51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3699329&a=3699329
      Pytania na temat UE - 2
      Autor: maciej.duszczyk
      Data: 21.11.2002 11:20 zarchiwizowany

      Szanowni Państwo poprzedni wątek jest już całkowicie nieczytelny. Proszę o
      zadawanie pytań w nowym.

      Pozdrawiam

      Maciej Duszczyk
    • robisc Wizja - Dominik (ktos) 30.01.04, 23:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3697819&a=3697819
      Wizja
      Autor: Gość: ktos IP: *.acn.pl
      Data: 21.11.2002 09:38 zarchiwizowany

      Pan Duszczyk spytal mnie kilka dni temu o wizje Polski poza UE. Owa wizja
      zawiera sie w jednym slowie: liberaizm. Nalezy zliberalizowac gospodarke i
      znaczaco obnizyc pdatki, bo tylko wtedy, wbrew temu, co twierdza socjalisci,
      mozliwy jest wzrost gospodarczy.

      Liberalizacja gospodarki to przede wszystkim likwidacja wszystkich koncesji,
      Kodeksu Pracy, plac minimalnych i wszelkich innych regulacji.

      Obnizka podatkow to likwidacja wiekszosci (wszystkich) akcyz, cel VATow (ten
      nie od razu, panstwowym emerytom pieniadze sie naleza), podatkow spatkowych
      (to zwykle okradanie wdow i sierot) itp. i zdecydowanie sie na jeden prosty
      podatek liniowy lub (lepiej) poglowny.

      Aby obnizyc wydatki panstwa nalezy zlikwidowac rozrosniety do granic absurdu
      aparat panstwowy (liczba radnych powinna spasc co najmniej 8-krotnie).
      Zlikwidowac wszelkiego rodzaju zasilki. System emerytalny sprywatyzowac.
      Skonczyc z doplatami do nierentownych firm panstwowych. Bledem jest kupno
      samolotow wielozadaniowych, bledem bylo wejscie do NATO, ktore ten zakup
      wymusza (Polska dzisiaj wrogow nie ma, natomiast liberalowie wojen nie
      wywoluja, bo wojny sie za zwyczaj nie oplacaja; na dodatek z NATO dogadala
      sie Rosja...).

      Likwidacja zasilkow bardzo szybko wyleczy Polakow z lenistwa. Liberalizacja
      gospodarki obnizy koszty pracy. Likwidacja cel obnizy koszty surowcow i
      polproduktow. Slowem - powstanie wymazone miejsce dla inwestorow
      zagranicznych, skutek: spadek bezrobocia, zwiekszenie sie wplywow z podatkow,
      i wzrost gospodarczy w granicach 8-10% rocznie.

      Na koniec nalezy sie rozprawic z dwoma wielkimi mitami eurozwolennikow:

      (1) UE to wielki rynek, miliony konsumentow. Otoz gospodarka nie rozwija sie
      szybciej, jesli znajduje na wielkim rynku. To jeden wielki mit. Maly Tajwan
      to raptem 20 mln. konsumentow. Tajwan nie nalezy do zadnych organizacji
      gospodarczych. To samo dotyczy Koreii Poludnowej. Dlaczego Polska nie moglaby
      sprzedawac swoich produktow tak, jak Tajwan? Oto zagadka dla
      euroentuzjastow...

      (2) Pomoc od UE na rozwoj. Pomijajac fakt, ze tej pomocy nie bedzie, lub
      bedzie ona znikowa w stosunku do kosztow (np. skladki), to nalezy zauwazyc,
      ze tego rodzaju pomoc nie przeklada sie na wzrost gospodarczy. Olbrzymia
      pomoc dostala Hiszpania i Portugalia i co? Wzrost gospodarczy w granicach 2-
      3%... Jedynym panstwem w UE, ktore ma wysoki wzrost jest Irlandia, ktora
      sobie zagwarantowala w umowach akcesyjnych niskie podatki... Polska tez swego
      czsu miala duzy wzrost gospodarczy, ktory nie mial zwiazku z UE i zostal
      stlumiony na skutek prawa. Trzeba pamietac, ze takie fundusze istnieja tylko
      dlatego, ze panstwo okrada obywateli z pieniedzy, ktorymi potem wg. wlasnego
      uznania dysponuje. A poniewaz za dysponowanie sobie liczy procent i dysponuje
      zle (gorzej od prywatnego banku), to te pieniadze sa zwyczajnie marnowane.
      Korea zadnych funduszy nie dostala, a rozwinela sie w tempie imponujacym...

      Jesli ani fundusze, ani nie rynek, to po co?


    • robisc EOG-UE: Debata - Maciej Duszczyk 30.01.04, 23:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3883412&a=3883412
      EOG-UE: Debata
      Autor: maciej.duszczyk
      Data: 07.12.2002 17:47 zarchiwizowany

      Szanowni Forumowicze,

      umówiłem się z Robertem de Molesme na debatę na temat czy opłaca nam się
      negocjować i wchodzić do UE czy też ograniczyć się członkostwem w Europejskim
      Obszarze Gospodarczym. Oczywiście Forum to miejsce publiczne, tak więc
      zachęcam i innych, ale błagam o merytoryczne a nie emocjonalne argumenty i
      posty. Temat jest bardzo ciekawy i rzadko poruszany w mediach i dyskusjach. W
      celu rozpoczęcia tej dyskusji pozwalam sobie podać kilka pierwszych
      argumentów za Unią Europejską.

      1. Juz obecnie pomiedzy Polską a Unią Europejską funkcjonują praktycznie dwie
      swobody: towarów i kapitału (poza zakupem ziemi). Oznacza to, że zysk
      dodatkowy dla Polski i Unii Europejskiej byłby niewielki. Kluczowe są właśnie
      te dwie swobody i one decydują o konkurencyjności i ewentualnych zyskach.

      2. Negocjacje w obszarach Jednolitego Rynku już się zakończyły. Tak więc nie
      ma już co negocjować. Wątpie aby państwa członkowskie zgodziłyby się na
      jakieś dodatkowe ustępstwa. Okres przejściowy na swobodny przepływ
      pracowników i niektóre elementy swobody przepływu usług pozostałby
      niezmieniony.

      3. Polska nie miałaby prawa głosu w kwestiach unjnych, co oznaczałoby, ze
      prawo tworzone w Brukselii w zakresie Jednolitego Rynku obowiązywałoby także
      i u nas, ale nie mielibyśmy wpływu na jego kształt. Przykład Norwegii jest tu
      znamienny. Musi ona wdrożyć prawo wspólnotowe nie mając wpływu na jego
      kształt. Kraj ten podlega i tak i tak decyzjom całej UE (np. w sprawie
      słynnego kontraktu gazowego z Polską oraz prowadzenia niezależnej polityki
      rybackiej). Frustracja z tego powodu w rządzie norweskim jest ogromna.

      4. Polska nie miałaby prawa uczestniczyć w II i III filarze Unii
      Europejskiej. Prawdopodobnie mielibyśy tylko prawo do uczestniczenia w
      Układzie z Schengen, ale nie wiadomo kiedy i na jakich zasadach.

      5. Nie uczestniczylibyśmy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, co przy
      rosnącej sile tej instytucji pozbawiłoby nas informacji i co ważniejszej
      wpływu na przyszłość UE, która i tak będzie na dotyczyć.

      To na razie tyle, reszte zostawiam sobie na kolejne posty.

      Pozdrawiam

      Maciej Duszczyk
    • robisc Do Robiego - Maciej Duszczyk 31.01.04, 00:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4496379&a=4496379
      Do Robiego
      Autor: maciej.duszczyk
      Data: 03.02.2003 11:37 zarchiwizowany

      Szanowny Panie,

      przepraszam za zwłokę, ale nawał pracy i innych obowiązków zmusił mnie do
      czasowego zaprzestania działalności na forum. Teraz na chwilę wracam, głównie
      po to aby opisać Panu kwestie związane z NPR. Jak mniemam najbardziej
      interesuje Pana informacja na temat finansowania. I tak:

      Łączna suma środków publicznych (fundusze strukturalne, Fundusz Spójności,
      środki krajowe) zaangażowanych w realizację Narodowego Planu Rozwoju 2004-
      2006 wyniesie 14 891,5 mln euro, z czego 11 368,6 mln euro tj. 76,3% całości
      sumy pochodzić będzie ze środków wspólnotowych. Środki te będą wydatkowane
      począwszy od roku 2004 do roku 2009, a w przypadku Funduszu Spójności nawet
      do 2010 r.

      Z ogólnej sumy 11 368,6 mln euro wkładu Wspólnoty w realizację Narodowego
      Planu Rozwoju 7 635,3 mln euro (67,2%) będzie pochodzić z zasobów funduszy
      strukturalnych (ERDF, ESF, EAGGF, FIFG). Z tej sumy 7 320,7 mln euro zostanie
      wykorzystane na realizację Podstaw Wsparcia Wspólnoty (programów
      operacyjnych), natomiast 314,6 mln euro na realizację programów Inicjatyw
      Wspólnotowych: INTERREG oraz EQUAL. W realizację działań rozwojowych
      współfinansowanych z funduszy strukturalnych zostanie zaangażowanych 2 861,4
      mln euro publicznych środków krajowych. Oznacza to, że łączna suma środków
      publicznych przeznaczonych na realizację programów współfinansowanych z
      funduszy strukturalnych wyniesie 10 496,7 mln euro, a średni poziom
      współfinansowania ze strony środków wspólnotowych sięgnie 72,7%.
      W okresie realizacji NPR zostanie zaangażowanych w Polsce na wspieranie
      działań rozwojowych dodatkowo 3 733,3 mln euro ze środków Funduszu Spójności,
      z czego po 50% zostanie przekazane na projekty transportowe i projekty
      infrastruktury ochrony środowiska. W realizację projektów współfinansowanych
      przez Fundusz Spójności zostanie zaangażowanych łącznie ok. 661,5 mln euro z
      krajowych środków publicznych. Łączna kwota środków publicznych włączonych w
      realizację projektów Funduszu Spójności osiągnie więc 4 394,8 mln euro, a
      poziom współfinansowania środkami Wspólnoty wyniesie 84,9 %.

      Na działania z zakresu ochrony środowiska oprócz środków Funduszu Spójności
      zaangażowane będą również środki Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego,
      który finansuje w ramach SPO Wzrost Konkurencyjności Gospodarki działanie
      dotyczące wsparcia dostosowań przedsiębiorstw w tym zakresie (12,6% całości
      środków UE przeznaczonych na realizację programu) oraz w ramach ZPORR
      działanie dotyczące infrastruktury ochrony środowiska (ponad 14% całości
      środków UE przeznaczonych na realizację ZPORR).

      Obok środków publicznych w realizacji Narodowego Planu Rozwoju, będą
      uczestniczyły także środki prywatne. Łączna wartość wkładu podmiotów
      prywatnych szacowana jest na około 1 818,0 mln euro, co podwyższa łączna sumę
      środków zaangażowanych w realizację NPR do 16 709,5 mln euro.

      Efektywność wdrażania podstaw wsparcia wspólnoty i programów operacyjnych
      będzie przedmiotem oceny bieżącej (on-going), w połowie okresu wdrażania (mid-
      term) oraz po zakończeniu realizacji (ex-post). Przeprowadzenie oceny w
      połowie okresu wdrażania będzie przeprowadzone przy zachowaniu zasady
      partnerstwa pomiędzy komisją europejską, krajem członkowskim a instytucjami
      zarządzającymi przez zewnętrznych ewaluatorów dla każdego programu
      operacyjnego i podstaw wsparcia wspólnoty. Ocena po zakończeniu programu
      będzie przeprowadzona na zlecenie Komisji Europejskiej we współpracy z krajem
      członkowskim i instytucjami zarządzającymi.

      To na razie tyle

      Pozdrawiam

      MD
    • robisc Kwestie swiatopogladowe - RdM 31.01.04, 00:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4321797&a=4321797
      Kwestie swiatopogladowe
      Autor: robert_de_molesme
      Data: 19.01.2003 16:07 zarchiwizowany

      Przenosze z watku "Rzetelna debata" watek dotyczacy wplywu akcesji Polski do
      Unii na kwestie swiatoplgladowe.

      17 stycznia napisalem:

      "... pragne zasygnalizowac istnienie tematu presji jaka bedzie wywierana na
      Polske w kwestiach chocby swiatopogladowych. Ta presja i tak juz jest,ale
      jako panstwu czlonkowskiemu bedzie nam znacznie trudniej sie jej oprzec."

      Pan Maciej Duszczyk odpowiedzial:

      "Zgoda, taka presja następuje, ale jak pokazuje przykład Irlandii da się temu
      niebezpieczeństwu przeciwdziałać. Po drugie przy obecnej TV satelitarnej i
      internecie ta presja jest ponadnarodowa i chyba nieunikniona. Dużo zalerzy od
      nas jak wychowamy nasze dzieci. "

      Tyle tytulem wstepu.

      Sa chetni do merutorycznej dyskusji?

      Pozdrawiam

      Robert de Molesme

    • robisc Panie Macku co to jest? - Przecinek 31.01.04, 00:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4689722&a=4689722
      Panie Macku co to jest?
      Autor: Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net
      Data: 19.02.2003 21:29 zarchiwizowany


      "Członkostwo Polski w UE stwarza realne możliwości zmniejszenia bezrobocia
      poprzez, z jednej strony - przyspieszenie wzrostu gospodarczego i wiążący się
      z tym wzrost zatrudnienia, a z drugiej - dzięki wykorzystaniu środków
      unijnych na aktywną walkę z bezrobociem."

      "Dr. Maciej Duszczyk z Dep. Analiz Ekonomicznych i Społecznych w UKIE ocenił,
      że najbardziej pozytywny wpływ na polski rynek pracy mają i będą miały
      fundusze przedakcesyjne i strukturalne. -Brak tych funduszy spowodowałby
      pewną stagnację na polskim rynku pracy - powiedział."

      "Narodowy Plan Rozwoju zakłada, że w wyniku napływu inwestycji w Polsce
      powinno być około 500 tys. więcej miejsc pracy w bardzo różnych sektorach.
      Analizy makroekonomiczne, na które powoływał się Duszczyk pokazują, że w
      porównaniu do scenariusza bez akcesji, wzrost gospodarczy byłby na poziomie 1-
      2 punktów procentowych rocznie, podczas gdy po przystąpieniu Polski do UE w
      pierwszym roku zwiększyłby się od 0,8 proc. do ponad 2 proc. w poszczególnych
      latach."

      - Pan zartuje panie Macku.
      Skad Pana takie rewelacje wykopal? Co to za "ANALIZY"?
      Jaja sobie Pan robi?
      Jezeli Pan w to wierzy to ja serdecznie Panu wspolczuje....

      Na szczescie o biznesie decyduja ludzie biznesu a nie urzednicy.
      Urzednicy wykombinowali w Polsce kryzys. I biznes uciekl.
      Biznes siedzi za granica i jest mu dobrze. Czy ma Pan pojecie Panie Duszczyk
      ile musi powstac firm aby stworzyc te 500 tys. nowych miejsc pracy?
      Czy Pan ma pojecie co musialoby sie w tej Polsce urodzic aby ludzi biznesu
      przekonac do powrotu?

      "Jednocześnie gdyby Polska nie weszła do UE nie należałoby się
      spodziewać "radykalnego pogorszenia sytuacji". Zdaniem Duszczyka, inwestycje
      nadal by napływały, ale pogorszyłby się tzw. klimat inwestycyjny. - Nie
      należałoby się też spodziewać zamknięcia rynków pracy w UE, ale wtedy Polacy
      nie mieliby prawa posługiwania się obywatelstwem europejskim, co by
      sprowadzało ich do kategorii obywateli państw trzecich - powiedział."

      Panie Duszczyk - jezeli Pan to powiedzial, a przeciez Pan wlasnie tak
      powiedzial, to jest pan normalnym manipulatorem i to jeszcze na dodatek
      naiwnym manipulatorem. Zamiast slinic sie na te Brukselskie stolki
      wzielibyscie rodziny i wyjechali z tego kraju. Pensje za granica sa naprawde
      niezle, po co sie tak "poswiecac"? Sam pewnie zarobilby Pan wiecej gdzie
      indziej... Ale przeciez Pan jest specjalista od ... Unii Europejskiej!
      To kto Pana zatrudni?
      No kto?

      pa.
      pa.
    • robisc Pytanie do Macieja Duszczyka o ochronę środowiska 31.01.04, 00:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4130077&a=4130077
      Pytanie do Macieja Duszczyka o ochronę środowiska
      Autor: Gość: Konrad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
      Data: 02.01.2003 12:52 zarchiwizowany

      Jak z nią jest w UE ? Ile będziemy musieli na nią wydać ? Słyszałem coś o 40
      miliardach, tylko nie wiem czy € czy PLN ?
    • robisc Dlaczego w referendum NIE - Deni 31.01.04, 22:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4242567
      Dlaczego w referendum NIE
      Autor: Gość: Deni IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 12.01.2003 10:09 zarchiwizowany

      Oto punkty które wskazują o tym ,że Polska nie powinna wejść do UE

      1.Nastąpi wzrost bezrobocia wynikiem, którego będzie zmniejszenie produkcji
      (tak się dzieje min. w Grecji i w Hiszpanii).
      2.Przyjęcie bezsensownych wymogów gospodarczych np. jednakowych rozmiarów
      ogórków(!?!)
      czyli Polska będzie uzależniona gospodarczo od Brukseli
      3.Wykup polskiej ziemi ,masowy czy nie, ale wykup!
      4.Wzrost cen niektórych przydatnych towarów a spadek mniej ważnych.
      5.Małe i średnie przedsiębiorstwa niech się nie łudzą,że będą w stanie
      konkurować z firmami z uni nie są na tyle silne, aby przetrwać na rynku
      unijnym, licznym się to nie uda skutkiem będzie wzrost bezrobocia.
      6.Nasze rolnictwo będzie w uni należeć do drugiej kategorii(mniejsze dopłaty
      niczym nie uzasadnione).Kolejny przykład lekceważenia Polski przez polityków
      uni.
      7.Ujednolicenie stref ekonomicznych na morzy Polsce nie da korzyści.Cóż z
      tego, że polskie kutry będą mogły pływać po morzu norweskim lub innym
      akwenie ,skoro polskie kutry nie są tak szybkie i pojemne jak z uni.Na jedną
      rybę złowioną w uni Polska straci nawet 3.
      8.Otwarcie granic z unią zwiększy przemyt.
      9.Napływ do polski z niektórych krajów niesmacznej żywności (sam wiem, bo
      miałem okazję jeść coś przypominającego chleb).Większa podatność na choroby
      typu BSE.
      10.Wyjazd (tych co na to stać) wykształconych zdolnych ludzi do
      uni ,powiększając ich PKB.
      11.Lokalizowanie w Polsce zakładów uciążliwych dla środowiska
      12.Wzrost zorganizowanej przestępczości
      13.Powolny zanik poczucia narodowego (i tak już teraz małego) w młodym
      pokoleniu.

      Dlaczego w Polsce niepotrzebne jest Euro (tu też trzeba się wypowiedzieć bo
      sprawa euro nieodłącznie kojarzona jest z unią)
      A)Wzrost cen towarów .Handlowcy przecież nie będą zmniejszać cen tylko je
      podwyższać w celu
      uzyskania popularnej końcówki .99
      B)Utrata symbolu narodowego jakim jest własny pieniądz.
      C)Większość społeczeństwa podając powód wejścia Polski do strefy euro
      odpowiada nie trzeba będzie wymieniać pieniędzy, ale lepiej jest więcej
      płacić np.ulub.gazetę niż pójść i wymienić pieniądzę jest to dziwne.
      D)Euro to waluta bez przyszłosci wymyślona przez głupków z Brukseli na
      własne chore potrzeby i Polska nigdy nie powinna mieć euro .

      Inne powody przeciw integracji z unią
      -słaby wynik końcowych negocjacji
      -manipulowanie społeczeństwa przez media najmniej obiektywne są
      postkomunistyczna TVP z wiadomości wychwalające pod niebiosa wynik
      negocjacji z Milerem na czele, Fakty które uważałem do niedawna za w mirę
      obiektywne i gazeta wyborcza z panem Michnikiem która powinna podawać
      rzetelne i prawdziwe informacje o uni. Podawanie bezsensownych sondaży to
      specjalność TVP.
      -Jak unia i jej przywódcy mają czelność uważać się za Europę i jej
      przywódców ,i uważać ,że Polska wejdzie do europy tak uważają tez media ,
      rząd i nieszczęsna platforma obywatelska.W europie Polska była ,jest i będzie
      geograficznie ,językowo i kulturowo i nie zmieni tego nasze rychłe wejście do
      ue.
      -nie raz w Brukseli padały niemiłe wypowiedzi na temat polski ,
      I my Polacy powinniśmy z honorem powiedzieć uni i jej politykom NIE; z
      własnego narodowego doświadczenia. Dziękuje.

    • robisc Nikt nie przegrał na Unii ? A NRD ? - Michał 31.01.04, 22:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4243159&a=4243159
      Nikt nie przegrał na Unii ? A NRD ?
      Autor: Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 12.01.2003 12:31 zarchiwizowany

      Kiedy słyszałem te ciągłe zaklęcia w stylu : na Unii nikt nie stracił, to mam
      dosyć.
      Dawna NRD ma obecnie 18.4% bezrobocia, utraciła DWIE TRZECIE miejsc pracy w
      przemyśle, jest utrzymywana przy życiu TYLKO dzięki kolosalnym dotacjom
      wyciąganym z kieszeni podatnika w zachodnich landach.
      Kilkaset miliardów euro wpompowano w tem kraj i wzrostu gospodarczego nie ma.
      Nowe drogi, telefony to fakt, ale z drugiej strony to wszystko jest darowane,
      a nie wyprodukowane na miejscu. Dawna NRD to kula u nogi, a sami Niemcy mają
      dosyć.
      Biurokracja niemiecka i unijna przetrawi wszystko.
      Skoro totalnie nieruchawa, człapiąca jak żółw Unia nie potrafi ożywić dawną
      NRD, to jak uzdrowi gospodarki nowych członków ?

      Oczywiście z politycznych względów upadek murou jest wspaniałym sukcesem, ale
      trzeba jasno powiedzieć, że gospodarczo jest to fiasko.
      A my będziemy mieli to samo, co w NRD, ale bez ogromnych subwencji.


    • robisc Wyszło szydło z worka - Chirac to cham! - robi 31.01.04, 23:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4667394&a=4667394
      Wyszło szydło z worka - Chirac to cham!
      Autor: Gość: robi IP: 212.76.36.*
      Data: 18.02.2003 01:10 zarchiwizowany


      Nie mogę jescze uwierzyć w to, co przeczytałem. Chirac obraził Polaków i
      wprost powiedziłał,że jesteśmy narodem drugiej kategorii. Michał, bebokk i
      cała reszta, która do tej pory ostrzegała nas przez francusko-niemiecką
      zmową - przyznaję Wam rację. Trzeba być naprawdę ślepym,żeby na własne
      życzenie poddać się dyktatowi krajów, których przywódcy nami pogardzają.
    • robisc Zdrajcy w rządzie RP!!! - erik 01.02.04, 18:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5496018&a=5496018
      Zdrajcy w rządzie RP!!!
      Autor: Gość: erik IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 04.04.2003 13:44 zarchiwizowany


      Zawsze tutaj głosiłem że proamerykanizm "naszych" postkomunistycznych "elit"
      to lipa. Powtarzałem w kółko że "nasz" rząd jest na usługach interesów
      eurosocjalistycznych (czyli głównie francuskich i niemieckich). I miałem
      rację. W dzisiejszej "Rzepie" ukazały się trzy artykuły po zestawianiu
      których nasuwa się jeden wniosek: RZĄD NAS ZDRADZIŁ!

      Z pierwszego artykułu pt. "Sojusznicza dywidenda" (str. A1) dowiadujemy się,
      że "administracja USA zwróciła się do Polski o przygotowanie listy firm
      chętnych do robienia interesów z Irakiem".

      Z drugiego artykułu pt. "Powell się nie doczekał" (str A8) dowiadujemy się,
      że wczoraj Cimoszewicz "wybrał najpóźniejszy rejsowy samolot" do Brukseli,
      który miał dotrzeć na miejsce "zaledwie kilkanaście minut" przed terminem
      spotkania "w cztery oczy" między Cimoszewiczem a Colinem Powellem, podczas
      którego Cimoszewicz miał usłyszeć "jakie są szanse dla naszych firm na
      intratne kontrakty na odbudowę Iraku". Cimoszewicz na spotkaniu się nie
      stawił, gdyż... samolot przylecia do Brukseli z opóźnieniem!!!

      Nie ma wątpliwości, że to "spóźnienie" było celowe. Z trzeciego artkułu
      z "Rzepy" pt. "Zgoda co do ogólników" (str A8) dowiadujemy się bowiem, że
      podczas późniejszego spotkania plenarnego z Powellem Cimoszewicz w obronie
      interesów Niemiec i Francji opowiedział się za odbudową Iraku
      pod "przewodnią" rolą ONZ!!! Z tego też powodu Cimoszewicz nie przekazał na
      razie Amerykanom owej listy polskich przedsiębiorstw gotowych wziąć udział w
      odbudowie Iraku!!!

      Panowie i Panie, jeśli to nie jest zdrada, to co to jest?!

      • exerik Re: Zdrajcy w rządzie RP!!! - erik 07.02.04, 17:57
        No tak, wszystko pięknie, tylko w międzyczasie okazało się, że proamerykanizm
        naszych poskomunistycznych elit wcale nie był taki lipny, a nasz rząd
        niekoniecznie musi być "na usługach interesów eurosocjalistycznych". A
        Cimoszewicz chyba naprawdę chciał zdążyć na to spotkanie z Powellem.
    • robisc Re: Kultowe wątki forum UE - robi 01.02.04, 18:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5555786&a=5555786
      Opinie o FORUM UE
      Autor: Gość: robi IP: *.dialup.warszawa.pl
      Data: 08.04.2003 18:51 zarchiwizowany

      Prośbę swą kieruję do tych wszystkich uczestników forum.
      Jednak najbardziej interesuje mnie opinia tych z Was, którzy rzadko decydują
      się na wyrażenie swojej opinii, zadowalając się czytaniem postów głównych
      autorów. Stale piszących jest nas tu około 30-tki, ale z pewnością forum UE
      odwiedza więcej osób. Od czasu do czasu dajecie o sobie znać.

      Interesuje mnie Wasza ogólna opinia o forum:

      - jaki jest poziom merytorycznej dyskusji?
      - czy jest potrzebne?
      - czy jego oddziaływanie będzie miało wpływ na wynik referendum?
      - jak postrzegacie głównych autorów postów tu się pojawiających?

      albo cokolwiek, co Wam przyjdzie do głowy.

      Sam uważam to forum za potrzebne, ponieważ jest odtrutką na nachalną
      propagandę prounijnych mediów. Zaletą tego forum jest też możliwość
      nieskrępowanej wymiany poglądów. Bez cenzury, w odróżnieniu np. od forum
      Onetu, gdzie nie pojawiała się mniej więcej połowa moich postów. To forum to
      także niezgłębione źródło informacji. Tu wreszcie mam kilku przyjaciół, z
      którymi dyskusja jest przyjemnością. Tym forum UE jest dla mnie.

      A dla Was?

      • robisc Jak UE to co ? - klip 01.02.04, 18:26
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4448451&a=4448451
        Jak UE to co ?
        Autor: Gość: klip IP: *.core.net.pl
        Data: 30.01.2003 09:40 zarchiwizowany


        Panuje na tym forum dziwny zwyczaj,ze to przeciwnicy akcesji musza udowadniac
        dlaczego nie.Przeciez zmiany powinni uzasadniac chcacy ich, wiec czekam na te
        30% internautow, ktorzy sa za unia, niech uzasadniaja. Niech wskaza,ze
        korzysci przekrocza koszty(nie tylko finansowo)po wejsciu do UE...
    • robisc Kwestia zwrotu majątków niemieckich - bebokk 01.02.04, 18:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5875789&a=5875789
      Kwestia zwrotu majątków niemieckich
      Autor: bebokk
      Data: 04.05.2003 10:54 zarchiwizowany


      Wszystkim zwracam uwagę na jeden szczegół :
      zdaniem Niemców, obywateli i włądz,
      sprawa niemieckiej włąsności na Ziemiach Odzyskanych nie jest rozwiązana :
      według orzeczenia Sądu Najwyższego RFN (!) sprawa roszczeń majątkowych jest
      otwarta i nie ma zwiżaku z ustaleniem granicy polsko-niemieckiej.

      "Grundsätzlich muß auch Polen bei der Aufnahme in die Europäische Union die
      sogenannten vier Freiheiten (freie Bewegung von Personen, Gütern,
      Dienstleistungen und Kapital) gewährleisten. Dies schließt auch
      Niederlassungsfreiheit und die Möglichkeit, Grundbesitz zu erwerben, mit ein.
      das Recht auf Heimat geht weit über die gemeinschaftsrechtlichen Garantien
      hinaus."
      Powyżej napisano wyraźnie, ze po przyjęciu do Unii MUSI Polska umożliwić
      DZIEDZICZENIE MAJĄTKÓW i prawo wypędzonych do ziem ojczystych ( Heimat ).
      Całość :
      www.stadt-werther.de/home/soziales/vereinsseiten/vertriebene.htm

    • robisc Dywagacje akcesyjne - Gerard 01.02.04, 18:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5635171&a=5653458
      Dywagacje akcesyjne
      Autor: Gość: gerkad IP: *.idea.pl
      Data: 14.04.2003 22:24 zarchiwizowany

      Witam serdecznie,
      faktycznie ostatnio mnie poniosło a z racji wiosennego przesilenia człowiek
      jest
      bardziej podatny na takie niestosowne porównania.Zgadzam sie , że słownictwa
      bazarowego nie powinno sie uzywać do wymiany opinni.Na ale cóż stało się za co
      przepraszam, na apologie może tylko mojego wystepku moze służyć tylko fakt ,ze
      zostałem do tego tez sprowokowany i nie zdołałem się opanować, tylko wdałem
      się
      w nierozsądną szermierkę słowną.Otóż uważam jesli uwaznie śledzisz
      poczynania apolegotów naszej akcesji do UE na tym forum to zauważyłaś, iż
      niewiele z ich opinii zawiera merytoryczne uwarunkowania takiej
      decyzji.Genaralnie pokutuje wśród nich taka opinia, iz ludzie
      mający krytyczny stosunek do fundamentalnych nastepstw tej decyzji jakim sa
      bez
      watpienia aspekty ekonomiczne - sa eurofobami pokroju czlonków "Samoobrony",
      LPR'u czy w końcu zwolenników ojca Rydzyka.To jest doprawdy niesprawiedliwy
      osąd, który mnie bardzo niepokoi i bezpośrednio dotyka. W gruncie rzeczy
      podział społeczny w kwestii akcesji do UE ma zgoła inny przekrój.Jestem ojcem
      i
      tez myśle o przyszłości moich dzieci.Ale nie mozna stosować prostych
      sylogizmów w postaci , że jak bedziemy członkami UE to wszystkie nasze problemy
      sie rozwiążą w każdej materii czy to reformie finansów państwa, słuzbie
      zdrowia, reformie emerytalnej
      czy wreszcie tego najbardziej nabrzmiałego jakim jest bezrobocie - nota bene
      ostatnio zauważyłem ciekawy leitmotiv - nasze członkostwo w UE zapewni prace
      naszym bezrobotnych wszak wyraziła na to zgodę wiekszość państw członkowskich(
      za wyjątkiem co ciekawe Niemiec,Francji i Austrii).
      Jesli cos takiego słyszę od naszych notabli to napawa mnie to idiosynkrazją.Bo
      to ich powinnością jest tak kierować państwem aby Ci ludzie mogli znaleźć
      swoje miejsce pracy tutaj a nie skazywać ich na przymusową emigrację.Dlatego
      cały czas mam duże watpliwości czy nas na ten akces jest dzisiaj stać.
      Czy aby ten tryumfalny marsz na Brukselę nie będzie korzystny dla dość
      wąskiego
      kręgu obywateli.
      A co z emerytami , rencistami, bezrobotnymi ze "sciany wschodniej",Pomorza
      Zachodniego i Mazurskiego.
      Czy finanse naszego pństwa są w stanie udźwignąć taki dodatkowy ciężar w
      postaci składek na nasze członkowstwo w EU i to również ma nastapić w okresie
      gdy nasze zobowiązania wobec dłuzników też będą wieksze ( spłaty nieumorzonych
      kredytów jeszcze z okresu E.Gierka ??).Ponadto aby dostać obiecane pieniądze z
      UE w postaci dotacji tez należy wnieść niemały wkład własny i mieć
      przygotowane
      idealne "buissness" plany( ile pieniedzy z funduszu SAPPARD - przepraszam
      jesli
      przekręciłem nazwę - z tego co pamietam to niewiele ).Do tego nakłada się
      nieciekawa sytuacja polityczna na świecie i jego podział w stosunku do
      konfliku
      bliskowschodniego.Przy okazji tego konfliktu okazało sie jak historia lubi sie
      powtarzać - otóz zawiązało sie przymierze przypominające w swojej wymowie
      plan z Rapallo z 1922 , z tym,ze dobiła do niego oprócz Niemiec i Rosji -
      Francja.
      A przeciez kanclerz H.Kohl obiecał Tadeuszowi Mazowieckiemu, iż Niemcy juz
      nigdy wiecej nie będą porozumiewać się ponad głowami Polaków z Rosją ( o tym
      pamieta jedynie Angela Merkel - przewodniczaca CSU/CDU).
      I zamiast trójkata Paryz-Berlin - Warszawa mamy dziś oś Paryż -Berlin -
      Moskwa ,
      naprawdę ciekawa konstelacja.
      Uważam , mimo , iz nie jestem zwolennikiem aktualnej ekipy rządzacej ani
      sympatykiem prezydenta, iż azymut co do przymierza został wybrany prawidłowo
      jesli chodzi o konflikt iracki.I nie są to absolutnie jakieś względy
      zwolennika
      teorii Klausewitz'a, a tylko kwestia li tylko koniunktury ekonomicznej.
      Takie są bowiem realia, mamy do czynienia na świecie tylko z jednym hegemonem
      po upadku zelaznej kurtyny.
      A mrzonki Francji i Niemiec o stworzeniu przeciwagi są aktualnie nierealne ze
      względów wyłącznie ekonomicznych.I te wszystkie wyzej pokrótce wymienione
      rozterki i wątpliwośći powinny być według mnie przedmiotem merytorycznych
      dysput i dyskusji a nie stwierdzenia w stylu "Jak Ci nie pasuje EU to
      to wynocha na Bialoruś do Łukaszenki".Niech wreszcie usłysze od zwolenników
      naszego przyłaczenia do UE racjonalne , własnie ekonomiczne argumenty ,
      bopozostałe aspekty nie sa tak istotne np. nasz sprawa bezwizowego poruszania
      sie po krajach wspólnoty czy możliwości studiowania przez nasza młodzież
      tamże -
      mamy uregulowane ( a do całkowitego uregulowania i tak musi byc ratyfikacja
      Układu z Schoengen, bodajże w 2006 ).Jesli będzie taka wola polskiego
      społeczeństwa abysmy znaleźli sie w strukturach tej organizacji to wejdźmy
      do niej ale wraz z wszystkimi naszymi problemami, rzeszą bezrobotnych ,
      emerytów i rencistów oraz rodzin wiążących co miesiąc koniec z końcem a nie
      tylka wąska grupą benificjentów, którzy w myślach tylko powtarzaja swą mantrę -

      aby do wygranej w referendum a po nas choćby Lepper...
      Ostatnio chyba zmodyfikuję także i ten pogląd, bo prawdopodobnie i referendum
      nie będzie konieczne o akcesie zadecyduja reprezentaci narodu wybrani w
      demokratycznych wyborach, zastanawiam sie, tylko czy gdyby wynik głosowania
      byłby rażąco niekorzystny byliby do tego też skłonni....

      Pozdrawiam wiosennie i swiątecznie


      PS.Z siostrą owszem często rozmawiam, ale oczywiście nigdzie sie nie wybieram,
      ten epizod też kładę na karb wiosennego zmęczenia.Znam Twój stosunek do
      Amerykanów ( wiem, ze nie jest on im przychylny) ale prawda aktualnie jest
      taka, że to oni są gwarantem bezpieczeństwa na świecie - mozna i trzeba im
      oczywiscie przypominać, żeby nie nadużywali tej swojej siły a działali w
      zgodzie
      ze standardami polityki zagranicznej i poszanowania praw człowieka .Ale z
      drugiej strony jak mamy do czynienia z obecnymi zbiurokratyzowanymi
      organizacjami - vide ONZ to mam co do tego watpliowści.
      Czy gdyby nie uzycie siły jak to miało miejsce na Bałkanach kilka lat temu,
      pozwoliłoby temu regionowi na względny spokój i pozbycie sie "rzeźnika
      Bałkanów".Co w tym względzie zrobiła Europa, na czele z Francja i Niemcami,
      gdzie wówczas byli Ci wszyscy pacyfiści? I jakie interes miały wówczas
      USA aby bronić przed ludobójstwem wyznawców islamu - o ironio?? Ale to juz,
      inna bajka.
      Dziekuje za słowa otuchy i poparcia - takoweż odwzajemniam.


    • robisc Kto zagraża najbardziej wejściu do UE-ankieta 01.02.04, 19:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4150080&a=4150080
      Kto zagraża najbardziej wejściu do UE-ankieta
      Autor: Gość: J23 Nadaje IP: whazupkiss / 192.168.0.*
      Data: 03.01.2003 23:04 zarchiwizowany

      Moi drodzy , mam do was pytanko

      Kto najbardziej zagrażą wejściu Polski do UE

      1- PSL
      2- Kościół
      3- Leper
      4- LPR
      5- Rydzyk i jego Świta

      Ja odpowiadam
      4 i 5

      I jescze jedno
      Kto najbardziej Nam Pomoże w wejściu do UE

      ???
      Miłej dyskusji

    • robisc Wczorajsza debata w TVP - szelmar 01.02.04, 19:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6359912&a=6359912
      Wczorajsza debata w TVP
      Autor: szelmar

      Data: 06.06.2003 09:56 zarchiwizowany
      Szef UPR Wojtera był klasą sam dla siebie! Najlepsze było, jak oszołom z PO
      zaczął dosłownie wrzeszczeć, że wszystkie dane liczbowe i wyniki analiz
      podawane przez Wojterę są fałszywe!
      Przyjemnie było popatrzeć!
    • robisc Czy ktoś mnie przekona ? - tomek9991 01.02.04, 23:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5796251&a=5796251
      Czy ktoś mnie przekona ?
      Autor: tomek9991
      Data: 26.04.2003 10:24 zarchiwizowany

      Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
      prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
      Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
      dosyć.
      Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
      Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?
    • robisc Scenariusz argentyński - robi 01.02.04, 23:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4950077&a=4950077
      Scenariusz argentyński
      Autor: Gość: robi IP: *.dialup.warszawa.pl
      Data: 15.03.2003 23:56 zarchiwizowany

      Coraz bardziej skłaniam się do opinii, że to państwo zbankrutuje, niezależnie
      czy do UE wejdziemy czy nie. Jeżeli wejdziemy, nastąpi to szybciej. Jeżeli
      nie wejdziemy, to aby uniknąć bankructwa, musiałby nastąpić cud i powstać
      rząd zdolny do przeprowadzenia głębokich reform, o których wielokrotnie
      pisaliśmy na forum. Co mnie skłania do takiej przepowiedni?

      Dług publiczny rośnie w szaleńczym tempie (w 2002 r. wyniósł 328 mld zł i
      zanotował rekordowy przyrost o 44 mld zł, czyli o ca 15,4%!).
      Co można zrobić w takiej sytuacji?

      1/ zwiększyć dochody,
      2/ zmniejszyć wydatki
      3/ zadłużać się dalej.

      lub zastosować kompilację w/w sposobów zbilansowania budżetu.
      Ale oto nieuchronnie zbliżamy się do momentu, gdzie rząd nie będzie mógł
      zastosować żadnej z tych możliwości:

      Ad 1/
      Zwiększyć dochody - można w odpowiedniej skali tylko wówczas, kiedy następuje
      wzrost gospodarczy lub poprzez podwyższenie/wprowadzanie nowych podatków.
      Wbrew temu, co twierdzi Kołodko nie obserwuję żadnego ożywienia
      gospodarczego. Jego założenia wzrostu to sufitologia stosowana. Najlepiej to
      widać na przykładzie branży budowlanej. Zupełna katastrofa. Budownictwo nie
      bez kozery zwane jest motorem gospodarki – pierwsze odczuwa skutki recesji i
      pierwsze wykazuje oznaki ożywienia. Tymczasem branża budowlana ciągle obsuwa
      się na dno. Świetnie to widać nawet na przykładzie spółek giełdowych
      (Mosostal-Export, Mostostal-Zabrze i in.).
      Do tragicznej roli przedsiębiorstw budowlanych przyczyniają się również
      banki, odcinając je od kredytów. W ten sposób firmy, które nawet mają
      zlecenia nie są w stanie ich zrealizować z powodu braku kapitału obrotowego
      (working capital). Banki w tej chwili pożyczają pieniądze tylko najlepszym
      firmom i trudno im się dziwić, po wynikach finansowych zeszłego roku.
      Brak dostępu, już nie mówię, że do taniego, ale do jakiegokolwiek kredytu,
      powoduje że w gospodarce zaczyna brakować pieniądza. Firmy zadłużają się
      wobec siebie i tak powstaje łańcuszek zadłużenia, który działa jak kostki
      domina. Upadek jednej firmy powoduje problemy partnerów (przykład Pia-
      Piaseckiego).
      Podałem przykład branży budowlanej, ale w mniejszej skali problem dotyczy też
      innych branż. Przedsiębiorstwa rekompensując sobie straty tną koszty.
      Najłatwiej jest zwolnić ludzi.
      Kurczy się więc baza podatkowa, bo nie ma wzrostu. Manewru do zwiększania
      podatków też wielkiego nie ma, ponieważ już obecnie stawki podatkowe powodują
      zjawisko zżerania podstawy opodatkowania (zjawisko opisane krzywą Laffera).

      Ad 2 /
      Zmniejszyć wydatki – pomysł jak najbardziej racjonalny, tylko jak go
      zrealizować? Albo inaczej – jak go ma zrealizować lewicowy rząd? Uderzy w
      swój własny elektorat? Nawet jeżeli sytuacja go do tego zmusi, to
      mniejszościowy rząd nie jest w stanie przepchnąć w Sejmie kompleksowej
      reformy finansów państwa, a co najwyżej jakieś jej elementy, o wątpliwym
      znaczeniu.

      Ad3/
      Zadłużać się dalej – tak jest obecnie najłatwiej, co nie znaczy, że łatwo
      będzie w przyszłości. Stopy procentowe spadły w Polsce do takiego poziomu, że
      obligacje i bony skarbowe zaczynają być coraz mniej atrakcyjne dla
      inwestorów. Pierwszym ostrzeżeniem była spektakularna porażka 20-latków. Po
      kolei przyjdzie rządowi smakować gorzkiego smaku porażki z papierami o
      krótszych tenorach. Do tego dochodzi duże ryzyko polityczne, które inwestorzy
      wliczają w cenę. A więc stopy procentowe będą spadać, ale oprocentowanie
      papierów skarbowych nie. Jakby tego było mało rząd zafundował sobie
      konkurencję na własne życzenie. Wprowadzając podatek od oszczędności, nie
      przewidział reakcji banków, które zaczęły emitować własne obligacje, jako
      formę ściągnięcia z rynku oszczędności prywatnych. Część z nich była lokowana
      w bony skarbowe.
      Znowu dla podmiotów instytucjonalnych najlepszy zarobek stanowią papiery
      dłużne, które stają się coraz powszechniejszą formą finansowania się
      przedsiębiorstw, (bo tańszą niż kredyt, jeżeli emisja jest robiona w
      odpowiedniej skali np. 100 mln zł). Papiery te z reguły są rentowniejsze niż
      papiery skarbowe, a rating emitentów jest często wyższy niż państwa
      polskiego. Tylko słuchać jak Kołodko obwieści spisek banków.

      I jeszcze o ryzyku kursowym. Rozpadu koalicji nie przewidywał w zasadzie
      żaden ze znanych ekonomistów bankowych. Większość dużych zagranicznych
      funduszy, które inwestują w polskie papiery, zabezpiecza swoje pozycje
      walutowe derywatywami (głównie opcjami). Ponieważ banki nie przewidziały
      rozpadu koalicji i związanego z tym faktem osłabienia złotówki, źle wyceniły
      opcje i w rezultacie poniosły straty (bo oczywiście klienci z nich
      skorzystali). Jak tak dalej pójdzie, to albo banki w Polsce zaprzestaną
      zabezpieczać ryzyko kursowe albo ceny derywatywów wzrosną, co spowoduje znowu
      wzrost ceny, po jakiej zagranicznie inwestorzy będą gotowi pożyczać
      polskiemu rządowi. W rezultacie rząd zacznie mieć problemy z obsługą długu
      publicznego.

      A wydatki będą rosły. Dochodzą wysokie spłaty zadłużenia zagranicznego.
      Dochodzi składka do budżetu UE i udział własny w finansowanie zadań
      inwestycyjnych.

      Aha, i jeszcze ZUS. To osobny problem. ZUS jest zadłużony. Jeżeli banki
      odmówią mu dalszego finansowania (ze względu na ogólną sytuację kraju -
      groźba realna) to... lepiej nie myśleć za dużo.

      Oto recepta na bankructwo.

    • robisc Gospodarka, a Unia Europejska? - marek 02.02.04, 00:02
      Wyjątkowo z Gospodarki, bo na temat i ciekawe.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=5702488&a=5702488
      Gospodarka, a Unia Europejska?
      Autor: Gość: marek IP: *.chello.pl
      Data: 18.04.2003 01:27 zarchiwizowany

      Kilka tygodni przed referendum zastanawia mnie fakt, dlaczego fani UE
      tak zapalczywie walcza o ratyfikacje traktatu.

      Im wiecej dowiaduje sie o samym traktacie tym mniej we mnie
      Unijnego entuzjazmu.

      Dzis dowiedzialem sie, ze:

      1. Bruksela bedzie mogla ograniczyc dostep polskich produktow do
      Unii (paragraf 43). Czy nie jest to zaprzeczenie idei wolnego handlu?

      2. Ciagle przewija sie temat certyfikatow unijnych, ktorych nie maja
      polscy producenci (nie maja tez pieniedzy, aby je zdobyc)

      3. Bruksela bardzo wysoko stawia poprzeczke dla producentow
      zywnosci (przetwornie mleka, rzeznie, itd.) Wiekszosc polskich
      przetworcow nie spelnia tych norm, a koszty zaspokojenia tych wymagan
      sa bardzo wysokie.

      4. Aby uzbierac na skladke do budzetu Unijnego, program naprawy
      finansow Kolodki zwieksza de facto obciazenia podatkowe (takie sa
      analizy, miedzyinnymi ekspertow PO)

      5. Realna mozliwosc odzyskania pieniedzy z budzetu Unii nie
      przekracza okolo 40% gwarantowanych nam sum, ze wzgledu na bardzo
      skomplikowane procedury skladania wnioskow oraz nieprzygotowanie
      polskich podmiotow do konsumpcji funduszy strukturalnych (w
      przeszlosci wykorzystywalismy okolo 30% przyznanych funduszy) Takze
      skladka jest realna, a fundusze wirtualne - na to podobno liczy Bruksela
      - dzieki temu juz w UE bedziemy de facto najbiedniejszym platnikiem
      netto (taka opinie slyszalem dzis w radiu)

      Czy ktos moglby powaznie i bez zbednych emocji odniesc sie do tych
      punktow?
      Dzieki.

    • robisc Weterynarz opiniował Traktat Akcesyjny? 02.02.04, 00:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5539963&a=5539963
      Weterynarz opiniował Traktat Akcesyjny?
      Autor: Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net
      Data: 07.04.2003 19:33 zarchiwizowany

      Tyle emocji, tyle emocji.
      Po co?
      Teraz "dzialania polityczne" wchodza w ostatnia faze, faze opluwania
      wszystkich za wszystko. Prasa rzadzi. Mysle, ze teraz bedziecie sie tam w tej
      Polsce coraz bardziej klocic. Naprawde przykro to czytac.
      Ale plucie to dobra i skuteczna bron, szkoda tylko tego faceta.
      Zszargane zdrowie i siwe wlosy:


      "Weterynarz opiniował dla Sejmu Traktat Akcesyjny?

      Minister do spraw europejskich określiła jako "straszne nieporozumienie"
      i "absolutną bzdurę" ekspertyzę Waldemara Gontarskiego dotyczącą zapisów
      Traktatu Akcesyjnego.
      Dyrektor Centrum Ekspertyz Prawnych przy Europejskiej Wyższej Szkole Prawa i
      Administracji, Waldemar Gontarski, sporządził na zlecenie Biura Studiów i
      Ekspertyz Sejmu opinię prawną, w której wskazał na bardzo dla Polski
      niekorzystne błędy legislacyjne. Zapowiedział, że jeszcze dziś dodatkowo
      powiadomi o tym prezydenta i premiera, zwłaszcza, że jutro rząd ma
      zatwierdzić tekst traktatu.
      Danuta Huebner podkreśliła, że Waldemar Gontarski nie ma żadnych
      kwalifikacji, by opiniować akty prawne, " a do niedawna podpisywał się jako
      lekarz weterynarii".
      Danuta Huebner powiedziała, że wskazywany przez Gontarskiego zapis o
      możliwości jednostronnej zmiany przez Unię Europejską zapisów Traktatu
      dotyczy reformowania przez "piętnastkę" Współnej Polityki Rolnej. W jej
      opinii, mimo iż Unia cały czas przygotowuje reformę swojego
      rolnictwa, "prawdopodobieństwo, że postanowi o istotnych zmianach tej
      polityki przed naszym przystąpieniem do Współnoty jest bliskie zeru". "Gdyby
      unijna Współna Polityka Rolna miała się zmienić przed 1 maja 2004 roku,
      bylibyśmy o tym poinformowani by w porę rozpoznać sytuację. Więc nie ma tu
      żadnego zagrożenia dla Polski", dodała Danuta Huebner.
      Danuta Huebner i przewodniczący Sejmowej Komisji Europejskiej Józef Oleksy
      oraz prezydencki minister Dariusz Szymczycha, pytani przez Informacyjną
      Agencję Radiową, jak to możliwe, by organ państwa zlecał opinię prawniczą
      nieprawnikowi odpowiedzieli, że nie znają ekspertyzy Gontarskiego, a w ogóle
      należy sprawdzać wiarygodność ekspertów. Józef Oleksy zapowiedział, że tryb
      zlecenia tej ekspertyzy wyjaśni w Biurze Studiów i Ekspertyz Kancelarii
      Sejmu.
      Jutro rząd ma zaakceptować tekst Traktatu Akcesyjnego. Dokument ma być
      podpisany 16 kwietnia w Atenach."


      • przycinek.usa Pamietam to. 02.02.04, 18:50
        Musze przyznac, ze to jest swietny pomysl zgromadzic te linki.
        Ze zdziwieniem obserwuje swoje wlasne wypowiedzi w tamtych watkach.
        Polowy oczywiscie zupelnie nie pamietam. Ty masz jednak dobra pamiec Robert!
    • robisc Mit funduszy unijnych czyli DOPŁACIMY do UE 02.02.04, 19:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4354643&a=4354643
      Mit funduszy unijnych czyli DOPŁACIMY do UE
      Autor: wolna_galicja
      Data: 22.01.2003 11:36 zarchiwizowany



      Witam,

      Kiedy powołujemy się na wyliczenia mówiące, że przez pierwsze trzy lata
      członkostwa polski budżet (nie licząc utraty wpływów z ceł) dopłaci do UE 1,5
      mld euro, euroentuzjaści krzycza "nieprawda!".

      Wczoraj oglądałem "Plus-minus" (1 pr TVP), gdzie eksperci stwierdzili, ze z
      przyznanych nam funduszy (do których Polska i tak musi dopłacić - pytanie z
      czego?) pewnie nie uda się nam wykorzystac nawet połowy (żeby wykorzystać
      środki na rok 2004 trzeba by składać projekty już teraz), a reszta wróci do
      UE. Taka Hiszpania na przykład dochodziła do wykorzystania 100% funduszy UE
      przez 20 lat, a zaczynała od wykorzystania 40%.

      Pytanie:
      DLACZEGO EUROENTUZJAŚCI KŁAMIĄ MÓWIĄC, ŻE NIE BĘDZIEMY PŁATNIKIEM NETTO DO
      BUDŻETU UE?
Pełna wersja