krzysztofsf
05.02.04, 00:17
Temat mi sie skojarzyl przede wszystkim z zagwarantowaniem w eurokonstytucji
przywilejow dla bylych terenow ddr. Tam na takie zarzuty odpowiedzieliby,
ze "elektrownie zrujnowane przez komunizm byly......."
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040204/ekonomia/ekonomia_a_16.html
Po 1 maja 2004 r. Komisja Europejska rozpocznie postępowanie przeciwko Polsce
w sprawie nielegalnej pomocy państwa dla elektrowni. Prawdopodobnie będziemy
pierwszym z dziesięciu nowych członków Unii Europejskiej, którego objęto by
takim dochodzeniem.
<ciach>
Do 1 maja procedura dochodzenia nie zostanie uruchomiona. Rozpocznie się
formalnie w dniu, w którym staniemy się członkiem UE. Potrwa prawdopodobnie
około dwóch miesięcy. Jeśli również wtedy Polska będzie upierała się przy
swoim obecnym stanowisku, to Komisja podejmie decyzję o zakazie przekazania
pieniędzy elektrowniom.
- Oczywiście nie jesteśmy w stanie fizycznie temu zapobiec. Przecież nie
wyślemy do Polski czołgów - mówi nieoficjalnie przedstawiciel Komisji. Polski
upór skończy się skierowaniem sprawy do unijnego sądu. Jeśli ten przyzna
rację Komisji, elektrownie będą musiały zwrócić pieniądze otrzymane od
państwa.
Anna Słojewska z Brukseli, A.łA