robisc
14.02.04, 00:34
Żadne peany, ale chwila zadumy
Autor: Gość: Camille~PIssarro IP: *.chello.pl
Data: 11.02.2004 19:49 + dodaj do ulubionych wątków
powinna towarzyszyć tym co nie negują tak ostro i zdecydowanie poczynań
pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.Z mojego punktu widzenia , trudno określic
to co zrobił mianem zdrady.Dlaczego tak uważam?
To jest oczywiste w okresie kiedy dokonał swego rodzaju tragicznego ( także
dla siebie) wyboru Polska nie była wolnym krajem.Otóz gdyby nasz kraj był
wówczas w pełni niezależny , to taki postępek byłby ze wszech stron nagany i
dyskredytujący taką osobę.( nota bene przecież Ci tacy zagorzali,buńczucznie
artykułujący swoje potępienie dla Kuklińskiego mieli pare razy okazję, aby
zająć tak zdecydowane stanowisko w stosunku do bodajże dwóch szpiegów
działajacych na rzecz Rosji w ostatnich kilku latach kiedy Polska juz była w
pełni niezalezna - nie słyszałem jednak takich głosów potepienia). Kolejna
kwestia to fakt, że materiały , które przekazał USA pozwoliły na
antycypowanie sytuacji u nas a przede wszystkim w Rosji, doprowadzając
ostatecznie do upadku "chorego systemu " ( z mojego punktu widzenia "chorego"
ale dla wielu dotknietych 50 okresem indoktrynacji, ba a przede wszystkim dla
tych , którzy byli jego beneficjentami to zgoła inna dialektyka ).Dlatego tak
miedzy innymi wygląda z grubsza podział zwolenników i przeciwników jak
powiedziałem wczesnie trudnej i tragicznej decyzji pułkownika.Zdaje sobie
sprawe , że ten podział nie oddaje calego przekroju osądów , prawdopodobnie
biegną one nie tylko pionowo ( jak wyżej ) ale i poziomo , ze względu na
klasyfikacje moralno, etyczne tego czynu.Dla mnie jednak , przeważa
przekonanie , że pułkownik w znacznej mierze przyczynił się do uzyskania
niepodległosci naszego kraju jednocześnie przykładając cegiełkę do rozpadu
poprzedniego niereformowalnego systemu a w konsekwencji wyjął parę tychże z
muru berlińskiego...
Nie jest to żaden pean ani apoteoza ale realny bilans niedawnych faktów z
naszej krótkiej historii przełomu wieków.
"Co jest rozumne jest rzeczywiste, a co jest rzeczywiste jest rozumne"/Georg
Hegel"