robisc
17.02.04, 20:44
Wg badań PBS więcej Polaków myśli, że na akcesji więcej stracimy niż zyskamy,
ale z drugiej strony nadal większość popiera przystąpienie do UE. I gdzie tu
logika? Czy to społeczeństwo straciło instynkt samozachowawczy?
Boimy się, że stracimy na Unii
Spada poparcie dla przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - wynika z
najnowszego europejskiego barometru "Rzeczpospolitej". Tych, którzy uważają,
że na członkostwie stracimy, jest znacznie więcej niż oczekujących korzyści.
Mimo to za integracją jest nadal większość Polaków.
Gdyby referendum odbyło się na początku lutego, to za przystąpieniem do Unii
zagłosowałoby 61 proc. Polaków. "Nie" powiedziałoby 28 proc. Jeszcze dwa
miesiące temu integrację popierało 64 proc., a przeciwnych było 25 proc. Dla
porównania: tuż po czerwcowym referendum nastroje były znacznie lepsze,
wówczas integrację popierało 71 proc. Polaków, przeciw niej opowiadało się 22
proc.
Najbardziej proeuropejska jest Wielkopolska (77 proc. mieszkańców tego
regionu jest za przystąpieniem do UE, przeciwko - 14 proc.). Z kolei
największymi eurosceptykami są mieszkańcy Kujawsko-Pomorskiego - to jedyny
region, w którym poparcie nie przekracza połowy badanych (48 proc. za, 34
proc. przeciw).
Im młodsi badani, tym większe poparcie dla Unii. Wśród osób do 24. roku
życia ponad 70 proc. to zwolennicy integracji, przeciwny jest co piąty (20
proc.). Najgorsze nastroje panują wśród najstarszych Polaków (powyżej 60.
roku życia). W tej grupie integrację popiera 53 proc. badanych, a przeciwny
jest niemal co trzeci (31 proc.).
Także wykształcenie wpływa na nasze poglądy na temat integracji. Najwyższe
poparcie - 76 proc. za, 15 przeciw - członkostwo ma wśród osób po studiach.
Najniższe - wśród ludzi z wykształceniem podstawowym (48 proc. za, 36 proc.
przeciw).
Najbardziej prounijnych wyborców mają PO (88 proc.), SLD-UP (80 proc.) i PiS
(67 proc.). Najwięcej przeciwników integracji jest w elektoratach LPR (56
proc.), Samoobrony (54 proc.) i PSL (33 proc.).
Bardzo krytycznie oceniamy przygotowanie Polski do członkostwa. Ogromna
większość (84 proc.) Polaków sądzi, że jest ono niewystarczające.
Sceptycznie podchodzimy do korzyści z członkostwa. Najliczniejsza grupa
badanych, ponad 41 proc., jest przekonana, że nasz kraj więcej na integracji
straci, niż zyska. Przeciwnego zdania jest co czwarty Polak (26 proc.).
Mimo to większość badanych (53 proc.) sądzi, że w dłuższej perspektywie
przystąpienie do UE jest korzystne dla Polski. Optymistycznie oceniamy także
skutki integracji dla nas samych. Więcej jest badanych, którzy sądzą, że oni
i ich rodziny skorzystają na przystąpieniu do UE (45 proc.). Zmian na gorsze
oczekuje co trzeci Polak (31 proc.).
Najbardziej entuzjastycznie patrzą w przyszłość młodzi, lepiej wykształceni,
mieszkający w największych miastach i lepiej zarabiający. Największymi
pesymistami są rolnicy, robotnicy i bezrobotni.
Co mogło mieć wpływ na poglądy Polaków w ostatnich tygodniach? Przede
wszystkim fiasko grudniowego szczytu w Brukseli, podczas którego nie udało
się uzgodnić kompromisowej wersji zapisów unijnej konstytucji.
Andrzej Stankiewicz
Badanie przeprowadziła Pracownia Badań Społecznych 7 i 8 lutego na 1022-
osobowej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_040217/plun_a_2.html