dirloff
06.03.10, 19:38
wyborcza.biz/biznes/1,101562,7630668,Czy_Islandia_odda_Brytyjczykom_i_Holendrom_4_mld_euro.html
Przyznaję, że nawet nie wiedziałem, że doszło aż do tego, czyli do
referendum. To jednak groteskowe, aby w tego typu sprawie odwoływać
się bezpośrednio do woli narodu. Czy Islandia nie ma odpowiedniego
prawodastwa i przepisów prawa bankowego, kodeksu handlowego? Ziemia
dziewicza? Cóż, rozumiem i szanuję ideę - vox populi, vox Dei -
jednak to referendum wydaje się być humoreską...
Jak sądzicie, co się stanie, gdy Islandczycy pokażą środkowego palca
złożonego w geście miłości cielesnej W. Brytanii i Niderlandom? Czy
sprawa zostanie szybko wyciszona i rozejdzie się po kościach, czy
będą z tego jakieś poważniejsze perturbacje i konsekwencje dla
Europy oraz Wspólnoty?
Czyżbyśmy byli świadkami przyszłej eksepdycji inwazyjnej na Islandię
przeprowadzonej przez Brytyjczyków? Media rozpisywały się o nowych
Falklandach 2010, a tu zapowiada się cassus beli dla Islandii 2010...