przycinek.usa Rosyjski film o katastrofie smoleńskiej 17.09.10, 18:06 Z tej opinii dowiedzialem sie, ze Rosjania nakrecili film o Smolensku: polskijuzniema.salon24.pl/230214,rosyjski-film-o-katastrofie-smolenskiej-mentalna-okupacja Fragment opinii: "Film trwa ok. 55 minut i podkreśla ogrom tragedii 10 kwietnia. Lech Kaczyński jest pokazany jako człowiek życzliwy i ciepły, a Maria Kaczyńska jako kochająca i troskliwa żona, która zna świetnie język angielski i wspiera męża w trudnych sytuacjach. Film pokazuje puste wnętrza Pałacu Prezydenckiego (kto wpuścił tam ekipę filmującą?) i wielką rozpacz Polaków w dniach żałoby – korzystano zresztą z materiałów Ewy Stankiewicz. Stara się też pokazać przyczyny katastrofy. Już na początku wieje grozą, gdy zdajemy sobie sprawę, że Rosjanie, z tego filmu w sposób jednoznaczny dowiadują się o wojnie polsko – polskiej, o utarczkach premiera Tuska z prezydentem Kaczyńskim (w filmie zrównano obie strony sporu do jednego poziomu) i że także to było jednym z powodów katastrofy. Enigmatycznie pokazane są obchody z 7 kwietnia – to ciekawe, bo niewielu z nas wie, że był na nich wraz z premierem Tuskiem i Lech Wałęsa, i Andrzej Wajda... A potem pojawia się na ekranie rekonstrukcja wydarzeń z 10 kwietnia. Czy powinien nas dziwić fakt, że o krótkiej rozmowie telefonicznej Lecha Kaczyńskiego z bratem Jarosławem w filmie mówi się przez ok. 5 minut? Jedna dziesiąta filmu to właśnie budowanie napięcia wokół rzekomo tajemniczej rozmowy braci Kaczyńskich! W tym fragmencie występuje także i Lech Wałęsa – insynuuje, że miało to fundamentalne znaczenie dla katastrofy. Wspomina się też o prawdopodobnej obecności generała Błasika w kokpicie. Podkreśla się także spóźnienie prezydenta na lotnisko – jakby zwierzchnik sił zbrojnych był niesfornym chłopcem, którego niepunktualne przybycie miało być kłopotem dla szkolnej wycieczki. W filmie wersja o zamachu pokazana jest z niejakim przymrużeniem oka, choć wypowiada się tam Tomasz Sakiewicz i jest parę słów o „Gazecie Polskiej”. W innym fragmencie Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta RP mówi o tym, że na lotnisku zapasowym w Witebsku miały na wszelki wypadek czekać samochody – ale czekały tylko „na papierze”. No tak, polski bałagan... a o rosyjskim nie ma ani słowa! Jakby komukolwiek na tej planecie Rosja nie kojarzyła się z wielkim, przysłowiowym „bardakiem”! O lotnisku przypominającym kurnik ani słowa, o bałaganie po katastrofie – także. Zero błędów po stronie rosyjskiej – czyżby widać było w filmie rączki kremlowskiej razwiedki? Pokazuje się też znanego libertariańskiego kongresmana z USA – Rona Paula, który ocenia katastrofę jako kolejny etap do tworzenia nowego porządku światowego." Odpowiedz Link
przycinek.usa Harvey Kushner 19.09.10, 00:22 www.rp.pl/artykul/535163-Amerykanski-ekspert-w-zespole-PiS.html Harvey Kushner, amerykański ekspert do spraw terroryzmu, będzie współpracował z parlamentarnym zespołem badającym katastrofę smoleńską Harvey W. Kushner Harvey W. Kushner (Ph.D., New York University) is Professor and Chair of the Department of Criminal Justice at Long Island University. An internationally recognized authority on terrorism, Kushner has shared his expertise with government agencies, including the FBI, Federal Aviation Administration, Immigration and Naturalization Service, and U.S. Customs. He also worked for the U.S. Probation Department as an analyst for criminal investigations, intelligence, and terrorism. He has advised and lectured on matters of international terrorism at the Naval War College, the FBI Academy, the FBI’s Behavioral Science Unit, and the United Nations in Vienna, Austria, among others. Kushner has experience with a variety of high-profile court cases involving international terrorism, including those involving the World Trade Center attacks. After the September 11, 2001, attacks on the United States, Kushner was asked to testify on terrorism and safety in New York City’s public spaces before the Committee of Public Safety of the Council of the City of New York. He was invited by 9/11 Commission to participate in a VIP-briefing before the release of its final report, and he appeared as a terrorism expert before the DHS’s Homeland Security Advisory Council. A variety of publications, including the New York Times, have called Kushner the “go-to-expert” for plain talk about the subject of terrorism. He can be seen regularly on CNN, the Fox News Channel, and MSNBC and in articles in the Associated Press, the Washington Post, and the New York Times. A widely published and best-selling author, Kushner’s work includes Holy War on the Home Front: The Secret Islamic Terror Network in the United States and the Encyclopedia of Terrorism, considered the gold-standard of terrorism reference works. As a member of the working press, Kushner is an associate editor for the Airport Press and writes a column about aviation security. Dr. Kushner’s career as a college administrator and professor spans more than three decades. Odpowiedz Link
przycinek.usa Kaczynski chcial zablokowac umowe gazowa z GAZPROM 19.09.10, 09:20 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100908&typ=po&id=po01.txt Fragment: (...) "Lech Kaczyński od początku interesował się umową gazową. Powołał w tym celu także Zespół ds. Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii Prezydenta RP. Eksperci w nim zasiadający przedstawili mu raport, który miał dać prezydentowi argumenty w rozmowach z rządem na temat kształtu kontraktu gazowego czy też w podnoszeniu kwestii gazowych na forum instytucji unijnych. Dokument przekazany Lechowi Kaczyńskiemu, znany jako raport Naimskiego, był miażdżący dla rządu PO - PSL. 26 marca br. w Belwederze odbyło się spotkanie ekspertów poświęcone kwestiom gazowym, które wywołało olbrzymie oburzenie rządu. Główny wniosek płynący z przedstawionego wówczas raportu był bowiem taki, iż nieprawdą są słowa wiceministra Waldemara Pawlaka, jakoby poza Gazpromem Polska nie miała alternatywy dla dostaw gazu. - Mój raport prezydent Kaczyński odebrał jako bicie na alarm - podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki i członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego. - W dalszym ciągu ta kwestia dostaw gazu jest niezałatwiona i grozi nam, że zakończy się w sposób bardzo dla nas niekorzystny - dodaje. Takiego samego zdania jest Janusz Kowalski, także członek prezydenckiego zespołu. Raport Naimskiego jasno mówi, że w rozmowach gazowych z Rosją przegrywamy na wszystkich siedmiu płaszczyznach negocjacji. Polska zgodziła się np. na osłabienie swojej pozycji w organach zarządzających polsko-rosyjską spółką EuRoPol Gaz. Wielką porażką było też dobrowolne zrzeczenie się przez EuRoPol Gaz egzekucji od Gazpromu roszczeń za tranzyt gazu w 2006 roku, w wysokości 25 mln dolarów, które rosyjskiej spółce nakazał zapłacić moskiewski sąd arbitrażowy (faktyczne długi Gazpromu były kilka razy wyższe). W konsekwencji tego straciliśmy także możliwość ubiegania się o wypłacenie przez Gazprom kolejnych, większych już roszczeń, tym razem za lata 2007-2009. Polscy akcjonariusze zgodzili się także na drastyczne obniżenie zysku netto spółki EuRoPol Gaz do 21 mln zł i przez to podatku płaconego do budżetu. Ale przede wszystkim Gazprom utrzymał także pozycję monopolisty w dostawach dla PGNiG aż do 2037 roku. Naimski podkreślał w swoim raporcie, że wyszliśmy naprzeciw strategicznym, długofalowym interesom Gazpromu, nie zabezpieczając interesu naszego państwa. Największy paradoks polega na tym, że to Komisja Europejska występuje w naszym interesie, a nie rząd, który odpowiada za ten stan rzeczy. - Nasz rząd występuje nie wiadomo w czyim interesie, ale na pewno nie w polskim - zaznacza Piotr Naimski. Dodaje, że prezydent Kaczyński prowadził korespondencję w tej sprawie z rządem, jednak bez rezultatu. - Tak więc stanowisko prezydenta było doskonale znane rządowi - mówi. Prezydent nie miał formalnych możliwości zablokowania tych szalenie niekorzystnych dla Polski umów z Gazpromem, bo "umowa jamalska jest umową rządową i to rząd jest w tym przypadku organem decydującym". Co prawda była swego czasu rozważana kwestia, czy - z racji tego, iż jest to umowa międzynarodowa - nie powinna ona podlegać ratyfikacji w Sejmie. Gdyby tak się stało, byłaby to ustawa ratyfikacyjna i podpisać musiałby ją prezydent. Jednak większość ekspertów rządowych stwierdziła, że ta umowa nie kwalifikuje się do trybu ratyfikacji sejmowej. - Tak więc decyzją tą głos decydujący to jest głos rządu i spółki, która kontrakt podpisuje - zaznacza Naimski. Mimo to po zapoznaniu się z raportem Lech Kaczyński zastanawiał się nad prawnymi możliwościami zablokowania umów z Gazpromem. Działania te przerwała jednak jego dramatyczna śmierć 10 kwietnia pod Smoleńskiem, dokąd udawał się na uroczyste obchody upamiętniające polskich żołnierzy pomordowanych w Katyniu. Jego następca, prezydent Bronisław Komorowski, nie podejmuje jednak tematu zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Prezydent Komorowski mógłby zaś - śladem swego poprzednika - przedstawić własną opinię w tej materii. Zwłaszcza że, jak zauważają eksperci, kwestia ta jest niezwykle ważna dla Polski, jej polityki i dalszych losów. - W związku z tym prezydent odpowiedzialny za bezpieczeństwo kraju, już nie tylko energetyczne, ma święte prawo w tej kwestii się wypowiedzieć - dodaje Naimski. Zwłaszcza że uparcie kwestii nie podejmuje wciąż premier Donald Tusk. Wicepremier Waldemar Pawlak twierdzi, że nie mamy wyjścia i trzeba podpisać nowy kontrakt z Gazpromem. Tymczasem przeczy temu samo PGNiG, potwierdzając, iż ma zawarty także kontrakt z niemiecką spółką E.ON AG. Spółka ta jest w stanie dostarczyć nam gaz pod warunkiem, że będzie zgoda polityczna na przesył tego surowca np. z kierunku ukraińskiego. - Do 2014 roku możemy kupować rosyjski surowiec od spółki niemieckiej, francuskiej, a także holenderskiej, ponieważ ten gaz jest przesyłany gazociągiem jamalskim. Proszę bowiem pamiętać, że z 30 mld m sześc. gazu przesyłanego tym gazociągiem, tylko 3 mld trafia do polskich odbiorców, reszta zaś jest przesyłana do odbiorców zachodnich - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Janusz Kowalski. Innymi słowy, jak tłumaczy, nie musimy w ogóle podpisywać umowy gazowej z Rosją, bo ona nam jest niepotrzebna. W naszym interesie - i to jest główny wniosek raportu Naimskiego - jest tylko i wyłącznie uzupełnienie niedoborów gazu do roku 2014, czyli do momentu otwarcia gazoportu w Świnoujściu. Wówczas będziemy mogli kupować o kilkadziesiąt procent tańszy gaz skroplony. - Trzeba też głośno postawić pytanie: dlaczego rząd polski, dlaczego polska dyplomacja, wiedząc, że jest możliwość zakupu gazu od Niemców, tego nie robi? Gdzie jest polska dyplomacja, że tej prostej rzeczy nie załatwia? - zastanawia się Kowalski. (...) W opinii inż. Witolda Michałowskiego, redaktora naczelnego kwartalnika "Rurociągi" (autora wielu książek i artykułów poświęconych kwestiom gazowym), jeśli nie prezydent i nie premier, sprawę tego - jak to określa - "największego przekrętu stulecia" mogą ruszyć jeszcze chociażby związki zawodowe, "ogłaszając pogotowie strajkowe na wszystkich pięciu tłoczniach gazu, przez które gaz płynie z Syberii do Niemiec". - Gdyby ci ludzie zatknęli biało-czerwone flagi na tłoczniach tuż przy granicy i ogłosili pogotowie strajkowe do momentu uiszczenia przez Gazprom opłaty za tranzyt gazu, rząd musiałby zająć w tej sprawie stanowisko - mówi inż. Michałowski. Jak dodaje, rzecz rozgrywa się o niewyobrażalną sumę co najmniej 1,5 mld USD rocznie. Michałowski wyjaśnia, iż suma ta jest niczym innym jak prostym rachunkiem powstałym z pomnożenia wyliczonej przez ekspertów stawki 2,75 USD za przesył 1 tys. m sześc. gazu na odległość 100 kilometrów." Odpowiedz Link
przycinek.usa Michalkiewicz pisze, ze sa dwie umowy 09.11.10, 09:40 Zaniepokoil mnie felieton Michalkiewicza o tym, ze sa 2 umowy, inne w tresci. Czy moglby to ktos skomentowac? "Oto rosyjski premier Putin przedstawił był onegdaj informacje na temat szczegółów umowy gazowej, jaka przedstawiciele polskiego rządu podpisali z ruskim Gazpromem. Nie byłoby w tym może niczego osobliwego, gdyby nie to, że w wersji premiera Putina umowa ta wygląda zupelnie inaczej niż w wersji przedstawianej przez wicepremiera Pawlaka. Która jest prawdziwa – tego, ma się rozumieć, nikt na pewno nie wie, zwłaszcza, że i Bruksela nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w sprawie ewentualnego jej zatwierdzenia, stanowiącego warunek sine qua non jej wejścia w życie. Brukseli nie chodzi oczywiście o to, na ile lat umowa jest zawarta, tylko – czy podmioty spoza Polski, to znaczy na przykład z Niemiec, będą miały dostęp do gazowych sieci przesyłowych i polskiego odcinka gazociągu jamalskiego." www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1821 Odpowiedz Link
szczurek.polny To już jest koniec 20.09.10, 23:05 "Powiedziano nam, że to już wszystko. Że oni teraz przygotowują projekt raportu i że już współpracy nie ma. Nie ma takiej potrzeby według nich." c.b.d.u. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: To już jest koniec 21.09.10, 01:28 szczurek.polny napisał: > "Powiedziano nam, że to już wszystko. Że oni teraz przygotowują projekt raportu > i że już współpracy nie ma. Nie ma takiej potrzeby według nich." > > c.b.d.u. Udowadnia to co najmniej jedno: Tusk spartaczył sprawę, oddając śledztwo, a Rosjanie używają tego, by zwiększyć nacisk na niego w sprawie kontraktu gazowego. Odpowiedz Link
przycinek.usa kolejne pytania 21.09.10, 02:15 "Tusk spartaczył sprawę," Dlaczego? Moze on nie spartaczyl, tylko starannie ukrywa prawde? Tusk jest przede wszystkim graczem i udowodnil wielokrotnie, ze umie podejmowac ryzyko. Bylo w sieci tyle materialow na Tuska, ze podejrzewanie go o nieudolnosc nie wchodzi w rachube. On jest cwany, szybki i konkretny i potrafi sobie wykalkulowac co mu sie oplaca a co nie. I dlatego jest premierem. Chyba nie zaliczasz sie do osob, ktore naiwnie apelowalyby do Tuska, albo wladz? Ja widze ciagle takie apele - "apelujemy do prokuratury", "apelujemy do PO", "apelujemy do Tuska" albo Komorowskiego. Przeciez tego jest pelno w internecie, pelno naiwnych listow wyborcow, rodzin ofiar, obywateli wierzacych i niewierzacych. He he he. Owszem premier i prezydent czasem nawet wyraza ubolewanie, albo troske albo wyraza opnie, ze czegos nie wiedzieli, he he he. Tak, zmienilo sie pokolenie, obywatele z poprzedniego okresu zrobili sie starzy, dobrotliwi i hmm malo wymagajacya a mlode pokolenie naiwne. Tymczasem jak juz byla mowa o tym wczesniej, trzeba walnac piescia w stol, zorganizowac protest zebrac sie i wtedy dopiero wladza nabierze wrazliwosci obywatelskiej i moze nawet zwolnia Klicha, kto wie, bo nie sadzicie, ze ktos w Polsce beknie za cos, co najwyrazniej mialo swoj poczatek na lotnisku w Warszawie. Z linkow, ktore dalem wczesniej wynika czarno na bialym, ze nikt nie prowadzi sledztwa, nikt nie przyciska tych oficerow z BOR, nie wiadomo dokladnie co sie tam stalo i trudno jednoznacznie zdjac wine z BOR. Czy was nie dziwi to, ze jedna gazeta podaje przekonujacy opis wydarzen, poczawszy od faktu, ze dwoch oficerow BOR uzywa broni w bezposrednim sasiedztwie wraku po katastrofie, to wydarzenie jest rzekomo nagrywane na komorke a potem BOR to dementuje i zaslania sie sledztwem, a w internecie kraza domysly, ze to Rosjanie dobijali rannych? Jesli BOR uzyl broni na miejscu katastrofy, to Rosjanie trzymajac te sprawe w tajemnicy powoduja paczkowanie takich domyslow! To jest bez sensu! Przeciez ten opis z NDziennika nie wzial sie z nikad. Gdyby uzycie broni przez BOR bylo faktem, to Rosjanie mogliby sie w prosty sposob pozbyc podejrzen, bo ludzie uwierzyliby w taki rozwoj wypadkow. Analogicznie, w Polsce, gdyby to bylo faktem, to tym latwiej byloby PO przekonac wyborcow do teorii wypadku. Tymczasem wszyscy milcza i dementuja, tak jakby im zalezalo na odwroceniu uwagi opinii publicznej od zeznan swiadkow mowiacych o tej bombie paliwowej i zniszczeniach jak po eksplozji, oraz o braku badan pod katem wybuchu bomby paliwowej! Mnie doprawdy zastanawia to, ze majac w rece niemalze idealny scenariusz umniejszajacy film nakrecony przez NN rosjanina na miejscu katastrofy i nikt tego nie wykorzystuje. Czy to nie jest dziwne? A co jesli jest tak, jak napisalem wczesniej w tym watku, ze jest mozliwosc, ze to byl zamach zorganizowany przez obie strony, ze byla faktycznie bomba i rownoczesnie nieznani sprawcy manipulowali nawigacja? To co wtedy? Moze to jest taka kapitalna manipulacja, w ktorej Rosja wszystko wiedziala, a jedynie Polacy byli tymi naiwnymi, ktorym sie wydawalo, ze sa najmadrzejsi? Moze ten kontrakt gazowy jest konsekwencja glupoty naszej wladzy? Moze to jest cena, ktora placi nasz "płemieł" za mozliwosci udupienia sprawy rekami naszych braci w rozumie? Chyba nie watpicie, ze Rosja ma takie domysl gleboko w tyle i jesli nawet ktos ich podejrzewa, to Putin i tak sie cieszy. Ostatecznie, czy wy naprawde wierzycie w to, ze NIE MA zdjec satelitarnych z tego obszaru, juz po katastrofie? Przeciez to jest bzdura do kwadratu. Zdjecia na pewno sa, tylko nikt ich nie chce dac opinii publicznej w Polsce. Nawet jesli nie ma zdjec z samego wydarzenia, to biorac po uwage wage tej katastrofy - na sto procent sa zdjecia dokumentujace wszystkie wydarzenia po katastrofie! Tusk spartaczyl sprawe? W jakim sensie? Ze BOR zniknal z radaru mediow? Ze prokuratura przeklada papiery i milczy? Ze TU154 jest nieprzykryty? Ze trumny zalutowali? Wolne zarty. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: kolejne pytania 21.09.10, 02:52 Widzisz, "Tusk spartaczył sprawę" to jest pewnik, jeśli popatrzyć od strony zasad państwowych i bezspornych faktów. To jest wniosek najbliżej idący. Pytanie czemu zachował się tak źle? 1) stracił głowę i uległ swoim służbom - wątpię, bo je ich (na razie?) kryje 2) zachował się cynicznie, lekceważąc zasady, grając o popularność: wolał wziąć na siebie jeden kardynalny z punktu widzenia państwa błąd - oddanie śledztwa, niż serię zarzutów, które by na niego spadły, gdyby Polska weszła w śledztwo aktywniej. Scenariusz bardzo prawdopodobny, zwłaszcza, jeśli wywiad wojskowy (polski lub natowski) miał swoje kanały dostępu do parametrów lotu i rozmów na pokładzie tupolewa w czasie rzeczywistym, z których stworzył szybki raport (prawdziwy lub nie...) 3) był zamach, a on dostał dyspozycje od ludzi, których słucha bez zastrzeżeń, by zostawić śledztwo komu innemu. W istocie, to bliskie punktu 1, ale różniłby go stosunek Tuska do ludzi służb. 4) był zamach, za wiedzą i zgodą premiera. Wg mnie scenariusz absurdalny. Pomijając wszystko inne, Tusk jest na to za słaby. W apele i zapewnienia nie wierzę, ale wiem, że każdy człowiek ma swoje ograniczenia. Tusk absolutnie nie wygląda na zbrodniarza, ale wygląda na niemal doskonałego oportunistę. Stąd optowałbym za punktem 2. Nie wykluczającym zamachu dokonanego przez agenturę bez wiedzy Tuska. W takim wypadku, Tusk by się "dał przekonać" do "szlachetnej postawy". Moim zdaniem, to doskonale by pasującym do portretu psychologicznego prostego, ale bardzo ambitnego chłopaka z ludu, podatnego na magię ideologii i autorytetów, o ile wynikają z tego osobiste korzyści. Schroeder, półsierota, wychowywany przez matkę sprzątaczkę, też tak miał. Odpowiedz Link
przycinek.usa ale to znaczy, ze Tusk wierzy, ze to nasi 23.09.10, 21:19 Jesli wybierasz wariant 2, czyli Tusk kryje naszych "bez wiedzy swojej i swiadomosci", to znaczy, ze Tusk wierzy, ze doszlo do jakiejs formy zamachu, ale ruscy sa niewinni. Natomiast jesli przeczytamy to: www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1770 To jest wrecz odwrotnie. Wyjasnia nam sie sytuacja na wielu frontach rownoczesnie. Caly ten artykul Michalkiewicza jest niezwykle informacyjny. Ja coraz powazniej traktuje te jego pisanine, bo te jego informacje lubia sie sprawdzac. Czesc dotyczaca Millera jest rowniez znaczaca zwlaszcza pod katem naszego starego watku o katastrofie helikoptera. Jesli policzymy te wszystkie katastrofy lotnicze, te spadajace samoloty wojskowe i helikoptery, a potem jesli zalozymy, ze one nie spadaja przez przypadek, to moze sie okazac, ze jest jedno panstwo majace opanowana do perfekcji eliminacje "na wypadek lotniczy" i trudno sie dziwic, ze nic im nie mozna zrobic. Przeciez trening czyni mistrza! A z innej beczki, ogladales te ostatnia "Misje specjalna"? Zalinkowalem to nizej. Przeciez ogladajac te zdjecia staje sie zupelnie oczywiste, ze nie ma zadnego sledztwa. Jak mozna miec nawet cien watpliwosci patrzac jak oni tna tego Tupolewa pila, rozrywaja na kawalki, tna jakies instalacje nozycami hydraulicznymi, rozbijaja szyby lomem itp. I to nastepnego dnia po katastrofie! Jezeli Michalkiewicz ma racje co do naszego wielkiego autorytetu moralnego, Michnika, zarzucajac mu agenturalnosc, to staje sie jasne, dlaczego merdia o tym nie pisza. A one nie pisza, bo maja szanowna stope autorytetu moralnego na gardle. I zapewne inne media tez maja jakies swoje indywidualne autorytety moralne. He he he he. To ma jednak swoje dobre strony. Ta katastrofa uswiadomila ludziom jak wielkie znaczenie ma obstawienie niektorych stanowisk przez agenture. Wprawdzie nie doszlo do pelnego uswiadomienia spolecznego, ale na poczatek wystarczy. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: kolejne pytania 21.09.10, 02:52 szuwary.salon24.pl/231337,slowa-slowa-slowa pluszaczek.salon24.pl/231284,wrak-tu-154m-nadal-niezabezpieczony lukaszkurtz.blogspot.com/2010/08/oficer-bor-nie-ma-pewnosci-ze-lotnisko.html rossonero.salon24.pl/231134,bor-klamie-i-skarzy ob.serwator.salon24.pl/231336,smolensk-za-piec-dwunasta-e-klich-ma-pytania Odpowiedz Link
rumun_navigator Kolejne odpowiedzi 21.09.10, 10:55 Ciekawy link dla zwolenników teorii podpiłowanych/wysadzanych skrzydeł w przerobionych bombowcach, choć nie tylko. Jak widać wcale nie trzeba upadku z wielkiej wysokości z dużą prędkością żeby wywołać poważne zniszczenia. www.wykop.pl/link/471597/crash-test-samolotu-czyli/ Polecam również dyskusję w komentarzach. Odpowiedz Link
rumun_navigator Nowy film ze szczątkami tupolewa 20.09.10, 23:23 www.youtube.com/watch?v=fXPV7UxrCME&feature=player_embedded#! Wnioski: 1. Rosjanie dalej nas zlewają, jeśli ten film jest w miarę nowy. 2. Tupolew sobie spokojnie leży, jak widać specjalnie niepilnowany, widać go znakomicie z dwóch widocznych w tle budynków mieszkalnych... Tak więc polscy dziennikarze (zarówno z GW jaki i GP) to dupy wołowe, jeśli wcześniej same nie zdobyły tego materiału. 3. Od jutro jazda z analizą klatek z filmiku i kolejna porcja jeszcze śmieszniejszych teorii. Zaraz zaczną się narzekania, że za mało Tupolewa w Tupolewie i różne takie... Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Nowy film ze szczątkami tupolewa 20.09.10, 23:34 > 3. Od jutro jazda z analizą klatek z filmiku i kolejna porcja Po co? Przecież śledztwo zakończono. Już wszystko wiadomo. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Nowy film ze szczątkami tupolewa 21.09.10, 01:26 rumun_navigator napisał: > Wnioski: > > 1. Rosjanie dalej nas zlewają, jeśli ten film jest w miarę nowy. Rząd ich zlewa w sprawie Zakajewa, oni (delikatnie) zlewają rząd w sprawie tupolewa. > 2. Tupolew sobie spokojnie leży, jak widać specjalnie niepilnowany, widać go zn > akomicie z dwóch widocznych w tle budynków mieszkalnych... Tak więc polscy > dziennikarze (zarówno z GW jaki i GP) to dupy wołowe, jeśli wcześniej same nie > zdobyły tego materiału. Odkrycie Ameryki... dziennikarze w Polsce to gatunek wymarły. > 3. Od jutro jazda z analizą klatek z filmiku i kolejna porcja jeszcze śmieszniejszych teorii. Zaraz zaczną się narzekania, że za mało Tupolewa w Tupolewie i różne takie... Jesteś na tyle oczytany, że wiesz, że te analizy klatek (np. z sylwetkami mężczyzny i leżącej kobiety) poprzedzały ujawnienie tego nowego filmiku, nieprawdaż? Odpowiedz Link
przycinek.usa klich-to-nie-sa-dokumenty-o-ktore-prosilem 21.09.10, 22:20 wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/klich-to-nie-sa-dokumenty-o-ktore-prosilem,1,3694730,wiadomosc.html Odpowiedz Link
przycinek.usa formalnie 21.09.10, 22:31 www.rp.pl/artykul/9133,538529-Pawlowicz--Umowa-jednak-byla.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Oczekujemy 22.09.10, 21:46 Oczekujemy jak najszybszego wydania Polsce przez stronę rosyjską wraku samolotu Tu-154 - poinformował na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8411995,Kwiatkowski__Wrak_Tu_154_powinien_jak_najszybciej.html Odpowiedz Link
przycinek.usa misja specjalna 21 wrzesnia 23.09.10, 06:02 www.youtube.com/watch?v=HYrcy7GnIOs www.youtube.com/watch?v=xyo31hNIzkg Odpowiedz Link
przycinek.usa GW pisze 23.09.10, 23:08 Ta misja specjalna chyba otwarla oczy paru osobom, poniewaz nagle na stronie glownej GW pokazuja sie takie kwiatki: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8419404,Mec__Rogalski__Rosjanie_moga_preparowac_dowody_ws_.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8414264,Tajemniczy_glos_z_wiezy__Kontrolerzy_dostali_polecenie_.html To dosyc symptomatyczne, bowiem od takich tekstow bardzo blisko do oskarzen. Cos sie musi zmieniac w srodowisku dziennikarskim w PL.... Czyzby odwilz? I te teksty Michalkiewicza coraz ostrzejsze, prawda? Odpowiedz Link
przycinek.usa telefony 24.09.10, 01:36 arturb.salon24.pl/232085,byly-blokowane-telefony W pamiętnej relacji z Katynia 10 kwietnia Wiktor Bater podając - wówczas szokującą - godzinę katastrofy (8.36), powiedział wyraźnie i na chłodno "były blokowane telefony". Fakt blokowanie łączności komórkowej znany jest uczestnikom różnych masowych imprez i zgromadzeń. Mówiąc w uproszczeniu jeden maszt może obsłużyć pewną, ograniczoną liczbę równoczesnych rozmów. Sam doświadczyłem tego faktu po katastrofie białoruskiego SU w Radomiu, gdy przez kilkadziesiąt minut nie mogłem skontaktować się z rodzicami kolegi mojego syna, którego miałem pod opieką. Ale w Smoleńsku sytuacja była zgoła odmienna. Liczba bezpośrednich obserwatorów katastrofy była znikoma. Świadczy o tym chociażby trudność w ustaleniu chwili samego zdarzenia. W takiej sytuacji trudno spodziewać się lawiny połaczeń komórkowych. W samym Katyniu też znajdowało się niewiele wiecej niż kilkaset osób, a to z pewnością zbyt mało, by zablokować nadajnik. Krótko mówiąc, zgadzam się z Wiktorem Baterem, że blokowanie łaczności telefonicznej było wynikiem celowych działań, a nie przeciążenia sieci. Już w tym momencie wyczuwam woń zamachu. bo jak tłumaczyć blokowanie łączności telefonicznej w przypadku normalnej katastrofy? Natychmiast pojawia się pytanie KTO blokował połaczenia komórkowe? Pierwsza i naturalna, jak mi się wydawało odpowiedź, brzmi Rosjanie. W\ynika to chociażby z poniższego fragmentu artykułu: W pewnym momencie do ludzi zaczęły telefony dzwonić i zrobił się straszny chaos. Ludzie głośno rozmawiali i dalej Nagle zrobiła się cisza. W innym fragmencie czytamy. .Jak jechaliśmy pociągiem, często zapadała w nim cisza, którą przerywał płacz i szlochanie. Gdy przekroczyliśmy granicę Polski, w pociągu zaczęły rozlegać się dźwięki telefonów i głośne rozmowy. Rodzina oraz znajomi chcieli wiedzieć bliżej, co się stało oraz czy my jesteśmy wszyscy bezpieczni. Niestety cytat ten wskazuje również zaangażowanie Białorusinów w całą sprawę.. Ale to nie koniec. Z tego samego artykułu przytoczę inną wypowiedź: Gdy informacje o tragedii dotarły po 9:00 w sobotę do Polski, przez myśl od razu przeszło mi, co z Adamem. Próbowałem dodzwonić się do niego, ale w telefonie uparcie głos powtarzał, że abonent jest nieosiągalny W dalszej części czytamy Jednak cała sobotę trwała niepewność. Dopiero, w niedzielę 11 kwietnia około 7:00 rano Adam dał sygnał na komórkę. Zrobił to w momencie, jak przekroczył granicę Polski. Jednak nadal nie odbierał telefonu, gdy do niego dzwoniliśmy. Nie jestem fachowcem w dziedzinie telefonii komórkowej i moja ocena nie musi być trafna. Ale wygląda mi to na zablokowanie numeru telefonu pana Adama przez operatora w kraju. Dlatego nawet po przekroczeniu granicy Polski nie działał on poprawnie. To bardzo przygnębiająca konstatacja. Na szczęście blokowanie w Polsce nie dotyczyło wszzystkich sieci. Część uczestników delegacji po przekroczeniu granicy Polski mogła rozmawiać bez przeszkód. Zastanawiam się, który operator miał umowę na obsługę kancelarii prezydenta i czy aresztowania w PTC miały jakiś związek z tą sprawą? Cytowany materiał: www.gazetylokalne.pl/index.php?area=1&p=news&newsid=1481&print=1 Odpowiedz Link
filipoza Re: GW pisze 24.09.10, 02:00 przycinek.usa napisał: > Ta misja specjalna chyba otwarla oczy paru osobom, poniewaz nagle na stronie gl > ownej GW pokazuja sie takie kwiatki: Przycinku - kilka postów temu przestrzegałeś przed naiwnością. A teraz sam nią grzeszysz. Myślę, że spora część "ogólnopolskich" dziennikarzy to rozumni ludzie tylko może niekoniecznie odważni. Widzą co się dzieje ale zarabiając kilkanaście czy kilkadziesiąt tys. i mając do spłacenia kredyty muszą być lojalni względem pracodawcy. Są też oczywiście niesamowite wyjątki jak Bogdan Zalewski - chwała mu za to! Teraz widzimy Realpolitik w pełnej krasie, niestety. Rosja przyciska kolanem naszych szambonurków z partii rządzącej, którym wydawało się, że są w stanie prowadzić w miarę samodzielną politykę miłości z sąsiadami i jeszcze szanować wolność i demokrację (wypuszczając Zakajewa) jak tego chcą Polacy. Wejście z Rosją w układy można porównać do wejścia wieczorem przyzwoitej nastolatki do knajpy morderców, psychopatów, kur.w i alfonsów. W/g mnie naczelni dostali możliwość poluzowania opinii w tematach rosyjskich i szczekaczki odezwały się w mainstreamie. Dlaczego to robią? Dlaczego prokuratorzy urządzają łzawe konferencje prasowe ze złym ruskim Miszką w roli głównej? Może dlatego, że Polacy w wyborach nie wybierają ruskiego Misia tylko najlepiej aby Donka ze świtą Trzeba więc osłaniać premiera za wszelką cenę - niewiele to zmieni w stosunkach polsko-rosyjskich ale może uda odsunąć się winę od Donia i jednokierunkowo i bezsilnie zwalić wszystko na złych Rosjan. Wszak oni polską opinię publiczną mają wyjątkowo głęboko w .upie Prrremier Donald Tusk ostatnio wyjaśnił wszystkim maluczkim - o co chodzi: "Polaków nie stać na przegraną Platformy" Odpowiedz Link
przycinek.usa cisnienie 24.09.10, 02:21 "W/g mnie naczelni dostali możliwość poluzowania opinii w tematach rosyjskich i szczekaczki odezwały się w mainstreamie." Hola, zaraz, kto naiwny, he eh. A moze po prostu w wyniku tego programu misja specjalna, cisnienie wyborcze wzroslo do takiego stopnia, ze mocodawcy przestraszyli sie, ze zbliza sie kolejna zima 81'? Moze powstalo zupelnie sluszne przekonanie, ze kierowanie uwagi mediow w strone Rosji jest bezpieczniejsze, od powolnego, ale stalego dryfu w kierunku ujawniania obecnych w zyciu publicznym mechanizmow agenturalnych? Gdzie sa nagle te wszystkie autorytety moralne? Gdzie sie podziali medrcy tlumaczacy medialnie spoleczenstwu jak ma myslec? Moze w koncu ci wszyscy TW "bez zgody i wiedzy" doszli do wniosku, ze ziemia im sie pali pod dupskami? Film z konferencji prasowej prokuratury chyba juz wszyscy widzieli. Nie wyobrazam sobie, aby w 40 milionowym panstwie pozostal choc jeden glupiec, ktory uwierzy, ze Rosja nie niszczy dowodow w sprawie Smolenska. Cisnienie wzrasta.... Odpowiedz Link
filipoza Re: cisnienie 24.09.10, 03:33 przycinek.usa napisał: > Film z konferencji prasowej prokuratury chyba juz wszyscy widzieli. > Nie wyobrazam sobie, aby w 40 milionowym panstwie pozostal choc jeden glupiec, > ktory uwierzy, ze Rosja nie niszczy dowodow w sprawie Smolenska. Poczytaj komentarze pod linkami z GW, które umieściłeś, zapytaj Dorotę i Rumuna co myślą na ten temat. Osobiście byłbym ukontentowany gdyby choć "drobna" większość 50%+1% zaczęła myśleć i mniej oglądać TV to wtedy jest szansa, że zaczniemy zbliżać się do stu. Odpowiedz Link
przycinek.usa bez obawy 24.09.10, 03:49 Ja juz widzialem taki upor kilka razy. I potem przychodzila zmiana. Jest spora grupa ludzi, ktorzy maja calkiem odmienne poglady i mowia to zupelnie otwarcie. Podobala mi sie opinia tutaj: juzbliskoswit.salon24.pl/232097,czego-w-mediach-o-prezydencie-kaczynskim-nie-uslyszysz Mysle, ze warto tez przypomniec to: www.youtube.com/watch?v=zkyCdz34iJ8 Gruzini spiewaja Kaczynskiemu po polsku! Do Polakow tez to dotrze, tylko musi minac troche czasu. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: cisnienie 24.09.10, 08:49 Może tak: Jakiż to przełomowy materiał wyemitowano w "Misji". Bo jeśli ktoś uważa, że podłożenie łzawej muzyczki pod obraz szczątków tupolewa kreuje zupełnie nową rzeczywistość to raczej tę osobę skłonny byłbym nazwać idiotą. Odpowiedz Link
filipoza Re: cisnienie 24.09.10, 10:18 rumun_navigator napisał: > Może tak: Jakiż to przełomowy materiał wyemitowano w "Misji". Może tak: Cytat stivi47 Co tu ustalac co tu kto kazal landowac za ten wypadek ponosi odpowiedzilnos tylko ten zabity kaczynski , bo on jak Prezydent widzial pruzeciesz jak panuje za oknem mgla ze mozliwosci landowania sa Zerowe jedno slowo tego zabitego Prezydenta zawracamy lecimy na ine Lotnisko lub spowrotem do Warszawy on jest na pokladzie tego Samolotu panem i Szefem ale tego nie zrobil bo bal sie swego malutkiego prezesika ktury kazal mu tam landowac kropka i koniec dochodzen jak ktos pyta sie o dochodzenie kto byl winy itak dalej to wszyscy wiedza kto byl winy tylko ta Cholota ktura ma Gnojowe w glowie zamias mozgu blonka po Lasach Smolenskich -> link A jak było to Rosjanie oznajmili mniej więcej po godzinie od poinformowania o wypadku. Cytat powyżej to tylko delikatna prymitywna próbka jak to wdrukowali do głów Polakom. Drogi Rumunku - Rosjanie leją na nas z góry i nie ma większego znaczenia czy Ty to dostrzegasz bo już nawet reżimowi dziennikarze wyciągają inne niż kilka miesięcy temu wnioski: Cytat...Nie twierdzę, że ich wnioski będą całkowitą nieprawdą, boję się, że będą prawdą niepełną i nieuwzględniającą okoliczności dla Rosjan mało wygodnych... -> link Tytuł artykułu znamienny - Koniec polsko-rosyjskiej przyjaźni? To może ja się zapytam kolejny raz - A była takowa? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: cisnienie 24.09.10, 11:17 Drogi Rumunku - Rosjanie leją na nas z góry i nie ma większego znaczenia czy Ty to dostrzegasz b Och. Dostrzegam to od bardzo dawna. Nie zaczęło się to 10 kwietnia i na tym śledztwie się to nie skończy. Ale od olewactwa do zamachu daleka droga! Zresztą wyobrażam sobie tę burzę w Internecie gdyby Rosjanie robili wszystko na tip-top. Wszyscy byliby przekonani, że ta przesadna dbałość to najlepszy dowód ich winy! Zaraz by wyciągnięto przykłady innych - zwyczajowo niechlujnie prowadzonych rosyjskich śledztw i dowodzono by na tym przykładzie, że Ruscy muszą mataczyć skoro tym razem są tacy drobiazgowi... Odpowiedz Link
filipoza Re: cisnienie 24.09.10, 14:34 rumun_navigator napisał: > Ale od olewactwa do zamachu daleka droga! Och! I tu się różnimy Ja twierdzę, że oni robią to celowo. Zakładając, że to był zamach (Ty możesz sobie założyć cokolwiek) podkreślałem dotąd, że wcale nie jest pewne, że zrobili to Rosjanie. Ze wszech miar w ich interesie nie było rzetelne wyjaśnienie bo gdyby nie dokonali tego oni to udowodnienie byłoby niezwykle trudne. Jeżeli zrobili to Rosjanie to nie warto tłumaczyć konieczności zacierania śladów. ALE w celu lepszego ukrywania beneficjentów powinni rzeczywiście byli lepiej zadbać o PR. Tzn.: - Paliaki gawarit szto samaliet dołżny byt ochwaczieny -> i na drugi dzień zasuwają z płachtą przykrywając szczątki Tu-154M. - Polacy znajdują ludzkie szczątki -> nazajutrz - pokazowa akcja zbierania pozostałości z miejsca katastrofy. Jeżeli nie chce im się nawet tego robić to znaczy, że jest bardzo źle. Że nawet Tusk ze świtą nie mogą liczyć na wytchnienie ze strony Rosjan. Że teza iż zrobili to Rosjanie staje się jeszcze bardziej prawdopodobna. Jest to swego rodzaju lekcja pokory dla Polaków i pokaz pychy Rusków: Lecieli durnie do polskich grobów na ruskiej ziemi wbrew Rosjanom? hmmm.... cóż, to ich problem, zaproszenia nie było. A jak Rosjanie nie zapraszają to trzeba od dziesięciu do stu razy dobrze się zastanowić czy aby na pewno warto tam lecieć. Tusk, Kamorrowski - pauczili pazicju? To cieszyć się i nie szurać a złapać media za mordę to może się utrzymacie u władzy - jak wam pozwolimy, PALIACZKI. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: cisnienie 24.09.10, 15:03 > Ja twierdzę, że oni robią to celowo. Wiem. Założenie o celowości wszelkich wydarzeń to podstawa wszelkich teorii spiskowych. > wcale nie jest pewne, że zrobili to Rosjanie. A skąd pewność że w ogóle ktoś to zrobił? Wiesz, wypadki się zdarzają. Tak po prostu. Nie we wszystkim na świecie trzeba kompulsywnie poszukiwać relacji przyczynowo-skutkowej. > Tusk, Kamorrowski - pauczili pazicju? Pewny jesteś, że gdyby to PiS i Kaczyński byli u władzy to byliby zdolni wywrzeć taki wpływ na Rosjan, że śledztwo byłoby prowadzone lepiej? Znaczy: wpływ to pewnie by i wywierali. Pytanie z jakim skutkiem. Odpowiedz Link
przycinek.usa slady - interesujaca opinia z Salonu24 25.09.10, 05:17 znowu zaczynasz. Wypadki sie zdazaja? Tzn. chodzi ci o to, ze gdyby Rosjanie przykryli 154 brezentem, to bylby wypadek? Przez przypadek posluchaliby Tuska, ktory boi sie telefonowac do Putina? A zreszta skad tak dobrze znasz podstawy wszelkich teori spiskowych? Skad ta specjalizacja? tommy.lee.salon24.pl/232579,slady Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: slady - interesujaca opinia z Salonu24 26.09.10, 21:09 Tzn. chodzi ci o to, ze gdyby Rosjanie przykryli 154 brezentem, to bylby wypadek? Zapewne wielu pisałoby(pewnie Ty też): "Co oni chcą ukryć pod tym brezentem?", "Niby dlaczego nie możemy zobaczyć szczątków Tupolewa?", "Może są na nich wyraźne ślady eksplozji?". Skad ta specjalizacja? W tej chwili hobby. Ale swego czasu pracowałem przez chwilę jako terapeuta. Odpowiedz Link
leny20-4-7 p.Premier wrocil a wersje nie uzgodnione??? 24.09.10, 18:30 czyli "igrzysk" cd: Kataryna napisała: kataryna.salon24.pl/232436,rzad-zyruje-rosyjska-scieme Jerzy Miller ( minister w Rzadzie RP): Pomiędzy Rosją a polską komisją wyjaśniającą okoliczności katastrofy smoleńskiej nie ma sprzeczności w kwestii, jaki charakter miał ten przelot. O charakterze lotu nie decyduje właściciel samolotu, tylko cel przelotu. A celem tego lotu było przewiezienie konkretnych osób, w związku z tym miał on charakter lotu pasażerskiego. i Edmunda "naszego ulubienca" Klicha ( akredytowany z desygnacji Premiera Rzadu RP przy Komisji MAK): "Rosjanie uznali, że lot z 10 kwietnia operował jako cywilny. Natomiast my uważamy, że ostatnia część lotu powinna być zakwalifikowana jako operacja wojskowa, i takie też procedury powinny obowiązywać tego dnia w Smoleńsku. - Jeżeli przyjmiemy, że był to lot cywilny - jak chcą Rosjanie - to w takim przypadku całość odpowiedzialności spada na pilotów. To oni podejmują decyzję o lądowaniu, a wieża jest zobowiązana dostarczyć komplet informacji. W przypadku lotów wojskowych - w zależności od obowiązujących procedur - których, przypomnę, cały czas nie posiadamy, odpowiedzialność kontrolera ruchu zwiększa się. Szczegóły i uzasadnienie takiej, a nie innej kwalifikacji lotu MAK ma przedstawić w raporcie końcowym." Nasuwaja sie pytania: 1. kiedy "polska strona" bedzie mowila jednym glosem? 2. dlaczego niektorzy z "polskiej strony" graja pod Rosjan? 3. czy p. Premier Tusk ustalil juz cokolwiek z BOR'em? ja nie natknalem sie na infa zadne...a przeciez obiecał - słyszeliscie prawda? po namysle sa to retoryczne pytania ktore Naszemu Drogiemu Navigatorowi nie spedzaja snu z powiek nie prowokuje, bynajmniej! ciekawe jest zastawienie zdarzen ktore zrobila Kataryna oraz kilka komentarzy, ktore sa bardziej smiale w ocenie biezacej sytuacji. dlatego POLECAM przeczytac. pozdro Odpowiedz Link
przycinek.usa Wasserman komentuje dzialania prokuratury 26.09.10, 09:15 to faktycznie kapitalny artykul, przeczytalem z duzym zainteresowaniem. A tu opinia na temat prac prokuratury: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100925&typ=po&id=po15.txt Prokuratura, pytana przez nas, czy zostały przeprowadzone sekcje zwłok naszych bliskich w Moskwie, stwierdza, że "skąd ma to wiedzieć" - powiedziała Małgorzata Wassermann na posiedzeniu zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. (...) Jest cała masa pytań, które chętnie są określane przez opinię publiczną jako polityczne, ale inne być nie mogą - podkreśliła. Wassermann poinformowała, że na pytanie, w ilu dokładnie czynnościach procesowych uczestniczyli polscy prokuratorzy w Rosji, odpowiedziano jej, iż w czterech. Prokuratura przyznała, że polscy eksperci nie zdążyli na sekcje zwłok ani nie uczestniczyli w nich polscy prokuratorzy. - Słyszymy, że nie zdążyli na sekcje. To jest kpina - oburza się Wassermann. - Te wyjaśnienia nie trzymają się, mówiąc kolokwialnie, kupy - podkreśliła. Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego, powiedział, że uczestnicy ostatniego wyjazdu z Krakowa widzieli z odległości 20-30 metrów, iż szczątki samolotu spoczywają bezładnie na dwóch stosach. - Na naszych oczach materiał dowodowy niszczeje, to celowe matactwo, to jest rzecz absolutnie niedopuszczalna, że wrak samolotu jest cięty na kawałki - stwierdziła Małgorzata Wassermann. Zastanawia się także, dlaczego dotychczas nie wyjaśniono, po co na lotnisku w Smoleńsku miał lądować Ił-76. - Odpowiedź Rosjan wydaje się śmieszna (...) Odpowiedz Link
stoje_i_patrze antysalon ziemkiewicza 26.09.10, 20:26 od 11 minuty w sprawie zaniedban prokuratury rosyjskiej i polskiej www.tvp.pl/publicystyka/polityka/antysalon-ziemkiewicza/wideo/26092010/2616806 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: antysalon ziemkiewicza 26.09.10, 22:34 "ze wzgledu na ograniczenia licencyjne material nie jest dostepny na terytorium twojego kraju" mialbys moze link do youtube? Odpowiedz Link
dirloff doskonały wpis na blogu Fox'a Mulder'a... 27.09.10, 01:11 ... podsumowujący to, czego dowiedzieliśmy się z ostatniej "Misji specjalnej". Oczywiście, tylko wybrane, podstawowe wątki. Przytoczę je tutaj, jednak zachęcam do przeczytania tego wpisu: foxmulder.blox.pl/2010/09/Smolensk-matactwa-i-niszczenie-najwazniejszego.html Kontrowersje: - upieranie się przy wersji o locie cywilnym, pomimo tego, że wszystkie dane - zarówno po stronie polskiej, jak o rosyjskiej - wskazują na wersję o locie wojskowym, - brak jednej, uzgodnionej wersji po stronie polskiej, osłabiające naszą pozycję negocjacyjno-naciskową, a w konsekwencji obrona tegoż. Jak inaczej określić wypowiedzi Millera dezawuujące wypowiedzi Klicha? Przypomnę tu wielomecięczne "zagubienie" i sprzeczne wypowiedzi Klicha, wskazujące na jego pozaukładowość, przypuszczalnie dobrą wolę i rzeczywiste "zagubienie" czy "przerażenie" sytuacją..., - ciągłe zapewnienia o zabezp. wraku, przy nieustannym wykonaniu tych czynności zabezp., co przez działalność czynników fizyko-chemicznych przyspiesza zacieranie śladów, - niszczenie podstawowego dowodu materialnego w formie wraku zaraz po katastrofie, kiedy już zapewniano, że nie doszło do zamachu terrorystycznego(np. wybuch bomby czy trafienie pociskiem/pociskami), np. przecinanie blach, kabli, pneumatyki, wybijanie szyb, etc., etc. - niszczenie, usuwanie z premedytacją "krajobrazowych" dowodów materialnych, np. wywózka gleby, zaoranie gruntu, wycinka drzew. Przypomnę tu szybkie przetopienie stali z WTC, hehe... Patrząc na to wszystko, zaczynam podejrzewać, czy dokonano na miejscu odpowiednią dokumentację foto-audiowizualną... - pojawiające się kolejne wątpliwości odnośnie składy osobowego "wieży" i kontaktowania się tych osób z innymi rosyjskimi czynnikami decyzyjnymi, - rażąca różnica między oficjalnymi deklaracjami czynników rosyjskich i polskich, a stanem faktycznym, co wskazuje na permamentne mataczenie, Odpowiedz Link
przycinek.usa dwie uwagi 27.09.10, 01:41 Faktycznie dobra opinia, ale ja mam dwie uwagi. Po pierwsze Jerzy Miller - kto to jest? pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Miller_%28polityk%29 Czyli minister Jerzy Miller twierdzi, że rządowy lot z 10 IV 2010 r. do Smoleńska był lotem cywilnym. A tymczasem dzieki uprzejmosci RMF dowiedzielismy sie, ze: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,116892761,116892761,a_to_ciekawostka_politycznie_i_z_rozmachem.html "Spotkanie ministrów spraw wewnętrznych państw G6 oraz USA, które miało się odbyć w Krakowie, zostało odwołane." Przypomnijmy co to jest G6: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Wlochy, Hiszpania i Polska. Skoro jednak spotkanie odwolano, to znaczy, ze zaden minister spraw wewnetrznych z powyzej wymienionych + USA nie ma ochoty rozmawiac z panem Jerzym Millerem. D L A C Z E G O ? Przeciez jeszcze w maju gadali! Kolejna sprawa to kwestia koncowki wpisu z tego bloga. On pisze tak: "Przypominam też dziwne zachowanie kontrolerów - 10 kwietnia pojawia się u nich jakiś Krasnokucki, by im pomagac, bo kilka lat wcześniej pracował ponoc na tym lotnisku. Gdy kontrolerzy chcą zamknąc lotnisko z powodu mgły, Krasnokucki dzwoni do "Logiki" i zabrania zamykac. Póżniej kontrolerzy mówią (gdy samolot jest nad jarem), by Tupolew zszedł na 50 m i sprawdził, czy może lądowac. Upewniają pilotów, że są "na kursie i ścieżce", gdy nie są. A gdy Tupolew się rozbija, Krasnokucki informuje pilotów polskiego Jaka, że odleciał do Mandżurii." A ja sie pytam jak mozna to zweryfikowac? Gdzie sa na ten temat jakies ustalenia? Ja widze, ze w Polsce pojawiaja sie jakies rewelacyjne newsy, ktorych nikt zupelnie nie dowodzi, a my musimy sie domyslac. Ja nie twierdze, ze to nieprawda, tylko chce wiedziec skad on to wie? Gdzie to bylo w prasie, albo kto to opublikowal. Bardzo prosze o uzupelnienie tej wypowiedzi. Odpowiedz Link
dirloff Re: dwie uwagi 27.09.10, 03:27 > A ja sie pytam jak mozna to zweryfikowac? Gdzie sa na ten temat jakies ustaleni > a? > Ja widze, ze w Polsce pojawiaja sie jakies rewelacyjne newsy, ktorych nikt zupe > lnie nie dowodzi, a my musimy sie domyslac. Ja nie twierdze, ze to nieprawda, t > ylko chce wiedziec skad on to wie? Gdzie to bylo w prasie, albo kto to opubliko > wal. Bardzo prosze o uzupelnienie tej wypowiedzi. Ale, ale Przycinku, przecież to jest poważny problem funkcjonujący od samego początku tego wątku. Mamy widoczny podział na mainstream i underground, na oficjałkę i drugi obieg. Mamy rażący rozdział między tym co podaja tzw. media opiniotwórcze(Gazeta Wyborcza, tvn24, etc., etc.), utrzymując fikcję miesiącami, a tym, co ukazują nam tzw. media antysystemowe (Gazeta Polska, Nasz Dziennik, Salon24, Blogmedia24, Niepoprawni.pl, Nieznudzeni.pl, Niezależna.pl). Dobrym tego przykładem jest kwestia wraku. W mainstreamie uprawia się kilkumiesięczną propagandą, która nagle wywala się przez jeden filmik opublikowany przez underground. Jak sam dobrze wiesz, tak jest dosłownie ze wszystkim. Pół roku mija, a ciągle nie ustalono i nie ogłoszono żadnych ostatecznych, końcowych "faktów", vide czarne skrzynki (oryginały), parametry lotu i wskazania GPS, kontrowersje między wieżą a kabiną, sekcje zwłok, kwestia kabiny, BORowcy i ich broń, prawdziwa ścieżka podchodzenia czy rola Ił'a-76... A wszystko to w rzeczywistosci permamentnego ucyfrowienia, informatyzacji i telemetrii, hehe. Ot, wróciliśmy do czasów analogowych, sprzed rewolucji komputerowej. Taki prawdziwy "Powrót do przeszłości", hehe... Odnośnie reszty, to wszystko to co napisał FoxMulder było już przez media poruszane, a czasem także tu linkowane i komentowane, jak np. właśnie te kontrowersje dotyczące wieży, znajdujących się tam ludzi, roli pracownika GRU i kontaktowania się z "Logiką" z Moskwy... Odpowiedz Link
przycinek.usa Gazeta Wyborcza cytuje ... Nasz Dziennik ?!!! 27.09.10, 02:12 OK. Legalnie mnie zatkalo. To jest naprawde nieprawdopodobne. Gazeta Wyborcza zamiescila wlasnie to: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8429143,_Nasz_Dziennik___polskie_sluzby_wiedzialy__ze_w_Smolensku.html Co sie dzieje? Co jest grane? Przelom? Gazeta wraca do korzeni? Mistrz Mychnik zmienil kurs? I co oni pisza! " Przed lotem rządowego Tu-154M do Smoleńska polski kontrwywiad odnotował wzmożoną aktywność służb rosyjskich - ujawnia "Nasz Dziennik". Według gazety, z tego względu wizycie polskiej delegacji, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, nadano w ramach zabezpieczających działań operacyjnych tzw. średni stopień zagrożenia bezpieczeństwa. Dokumenty potwierdzające ten fakt spoczywają w kancelarii tajnej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Z informacji gazety wynika, że wątek bezpieczeństwa lotu jest badany przez prokuraturę, która nie chce jednak informować, jakie służby - poza Biurem Ochrony Rządu - brały udział w zabezpieczeniu wizyty. Więcej szczegółów w poniedziałkowej publikacji "Naszego Dziennika". Odpowiedz Link
dirloff Re: Gazeta Wyborcza cytuje ... Nasz Dziennik ?!!! 27.09.10, 03:30 Link i pełna treść artykułu w Naszym Dzienniku: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100927&typ=po&id=po01.txt Zwracam uwagę na ten cytat: "Dokumenty znajdujące się w warszawskiej prokuraturze to dwie kartki dotyczące planowania obu wizyt: 7 i 10 kwietnia. Na karcie dotyczącej lotu premiera widnieje informacja o istnieniu potencjalnego zagrożenia ze strony terrorystów kaukaskich. Z kolei na drugiej, odnoszącej się do planowanej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Inwigilacja kontrwywiadu rosyjskiego w stosunku do prezydenta RP może oznaczać: rozpoznanie środowiska, jakie otacza głowę państwa, rozpoznanie jego planów oraz próbę zbierania materiałów obciążających prezydenta, a także infiltrację środków technicznych - czyli dostęp do sprzętu, którym się posługiwał, w tym m.in. telefonu satelitarnego. Wątek bezpieczeństwa lotu jest badany przez prokuraturę, która nie chce jednak informować, jakie służby, poza Biurem Ochrony Rządu, brały udział w zabezpieczeniu wizyty." Wyłuskując kluczowy fragment: "jest jeszcze dodatkowo mowa o rozpoznaniu zagrożenia inwigilacją rosyjskich służb specjalnych", oraz cała dalsza reszta dotycząca otoczenia Kaczyńskiego i użytkowanych urządzeń... Odpowiedz Link
dirloff Re: zamach? 27.09.10, 03:39 Mnóstwo tekstu i linków do przejrzenia, obrobienia. Zarówno stare, jak i nowe wątki. Osobiście nie mam na to czasu i energii, ale chcący i zainteresowani sprawą mogą się tym pobawić. Dwa wpisy na forum pod którymś z artykułów czy news'ów: 1: Z sieci: Dwie trajektorie? Zakopywanie samolotu?? WP (77.223.240.xxx) 24.09.10, 20:35 Z sieci: Dwie trajektorie? Zakopywanie samolotu?? - Wstęp. Skorzystałem z kilku bardzo interesujących galerii (podziękowania dla blogerów o nickach "manek", "MMariola", a także "charlie43"), których obejrzenie i analizę polecam, takich jak: picasaweb.google.ru/118355005473258703478/DropBox imgsrc.ru/para-moto1/17502881.html a także z "potężnej" galerii "By Mr.YuriGagarin", do której należy podchodzić z "należytą rezerwą": * startując z tej pozycji przewijamy w prawo ("Next"): www.flickr.com/photos/mryurigagarin/4513651302/in/set-72157623713822921/ * można zacząć tu i przewijać w lewo (przycisk "Newer"): www.flickr.com/photos/mryurigagarin/4513651302/in/photostream/#/photos/mryurigagarin/4512998515/in/photostream/lightbox/ oraz zdjęć: www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/ luckybogey.files.wordpress.com/2010/04/6177c769bb74.jpg i wreszcie zdjęcia "głównego" 2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/TI83Y-t17JI/AAAAAAAAAPY/DZMBuXSuquY/s1600/co+to+za+szczątki.png pochodzącego z filmu: www.youtube.com/watch O "niemieckim" filmie pisze "Ponury Wtorek" na swoim blogu: oblezonemiasto.salon24.pl/229893,wypadek-smolenski-macie-swoj-wypadek jednak ja chciałbym zwrócić uwagę na arcyciekawy komentarz komentatora "dontygrys" pod powyższą notką (którego zapraszam do dyskusji) !!! Informacje o relacji Polsat News krążą od dłuższego czasu, lecz materiał nie jest dostępny publicznie. Sprawy o których napiszę są poniekąd kontynuacją spostrzeżeń z moich poprzednich notek w szczególności: el.ohido.siluro.salon24.pl/193291 el.ohido.siluro.salon24.pl/22849 Rozwinięcie: Zacznijmy od screena z "niemieckiego" filmu: 2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/TI83Y-t17JI/AAAAAAAAAPY/DZMBuXSuquY/s1600/co+to+za+szczątki.png W moim przekonaniu samolot (niewątpliwie) widoczny na zdjęciu - nie jest naszym Tu-154m z tej prostej przyczyny, że jego malowanie jest zupełnie inne, a w szczególności z tego względu, że na jego ogonie widnieje "jak w pysk strzelił" wymalowana flaga Federacji Rosyjskiej!!! Proszę spojrzeć: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/5wDpPvpRudF I zbliżenie: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/4FtirNvy1LF Flaga na ogonie wydaje się być identyczna jak ta, wymalowana na ogonie IŁów-76 ze smoleńskiego lotniska: www.fototube.pl/pix/img1/org/d41d8195caed0aea726a3193b90c008a.jpg Natomiast wszystko wskazuje na to, że tenże samolot w barwach FR leży właśnie w zagajniku koło Autokomisu przy ul. Kutuzowa, czyli pomiędzy miejscem, gdzie zostało postawione skrzydło Tu-154 w polskich barwach (tak - właśnie to, które miało "urwać się na brzozie") - a samą ulicą Kutuzowa, za którą, na wzniesieniu, znajduje się pokazywane nam od kwietnia br. tzw. "miejsce katastrofy". Niech zdjęcia zilustrują o które miejsce chodzi: Panorama: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/3B5uIa1EEZp Widok z góry: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/5MrZm7NR7Tp Nie ma tej pewności, że to właśnie rosyjski samolot leży w lasku (a nie kadłub polskiego samolotu), jednak załóżmy na chwilę, że to właśnie on widoczny jest w tle na poniższych zdjęciach: Od strony skrzydła: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/8pBlIPNvi6r I od strony autokomisu przy ulicy Kutuzowa: www.fototube.pl/pix/img9/org/d41d829e723db36d854c939339655fa6.jpg Edit: Po dyskusji z komentatorami zmuszony jestem wycofać się z twierdzenia o widocznej fladze i uznaję, że uległem złudzeniu. Odsyłam do Erraty na końcu notki. Kulminacja: Obecność więcej niż jednego samolotu w okolicy autokomisu potwierdza także bardzo trafna uwaga Tommy'ego Lee, który spostrzegł, że krzywa trajektorii lotu aproksymowana na podstawie podanych przez MAK punktów w których uszkodzone były drzewa załamuje się właśnie w okolicy komisu, a ściśle - w miejscu, gdzie leżał (zgodnie z założeniem) samolot z flagą FR na ogonie. Spójrzmy na wyedytowany przeze mnie screen z materiałów przygotowanych przez MAK; kolor zielony i czerwony oznaczają trajektorie dwóch różnych samolotów, z których jeden spoczął za ulicą Kutuzowa, a drugi (ten z flagą FR) w lasku przy autokomisie: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/powieksz/5lyloSNRA9F Do powyższej koncepcji nie pasuje oznaczona niebieskim kółkiem ścięta antena bliższej NDB, jednak do koncepcji w której rozpatrujemy tylko jedną trajektorię też ona raczej nie pasuje, ponieważ odległość między tą anteną, a sąsiednim drzewem mierzona wzdłuż prostej prostopadłej do domniemanej trajektorii jest zbyt duża. Jest większa niż rozstaw skrzydeł Tu-154 Zatem być może skrócenie anteny było skutkiem jeszcze jakiegoś innego działania? Wnioski: Zgodnie z zasadą zachowania pędu gwałtowna zmiana kierunku trajektorii byłaby możliwa, gdyby samolot rozpadł się na dwie części (jak informował w dniu tragedii S. Szojgu) - wtedy dwa nowe wektory pędu byłyby składowymi wektora pierwotnego - lub gdyby nastąpiło zderzenie, na przykład z innym samolotem (nieee.. nie z brzozą...). Kolejną możliwością nagłego "złamania" trajektorii ruchu jest wybuch na pokładzie, lub wręcz trafienie pociskiem. Jednak wobec powyższych rozważań rzeczywiście chyba warto przedyskutować domniemaną obecność w tamtym rejonie co najmniej dwóch samolotów, które ścinały drzewa. Wtedy nie będzie nagłego załamania trajektorii koło komisu - lecz po prostu przecięcie się dwóch różnych trajektorii (z których jedna kończy się koło autokomisu - czyli tam, gdzie spoczął wielki, biały element konstrukcyjny - czyli albo rosyjski samolot, albo kadłub rządowego Tupolewa). Czy zatem przy autokomisie miała miejsce kolizja dwóch samolotów? Być może. Jeżeli jednak to coś, co widać między drzewami pomiędzy "skrzydłem", a "komisem" to rzeczywiście rosyjski samolot, to nie znaczy jeszcze, że znalazł się on w tym miejscu dokładnie w tym samym czasie, co Tu-154. Być może rozbicie tego samolotu i posadzenie go w krzakach koło komisu było po prostu elementem mistyfikacji, mającej na celu "uprawdopodobnienie", że polska załoga rzeczywiście próbowała lądować i - jak to mówił któryś z "bystrzaków" - "szukała wzrokiem ziemi"... Erratao dyskusji z komentatorami, oraz po analizie zdjęć, które zaprezentował w dyskusji OHV muszę nanieść pewne poprawki do notki: Teraz tak to widzę: el.ohido.siluro.wrzuta.pl/obraz/6HQDIOqhIx9/droga_przed_szczatkami Film niemiecki przedstawia legendarne "skrzydło", które rzekomo urwało się na legendarnej "brzozie". W tle kadłub samolotu. Na bliższym planie asfaltowa droga okalająca zagajnik przy autokomisie od przeciwnej strony niż ul. Kutuzowa. Widziane z okolic działki na której stała mocarna "brzoza". Na kolejnym zdjęciu: img684.imageshack.us/i/58263177.jpg/ Widzimy samolot (okna widać doskonale) z uniesionym po prawej stronie skrzydłem skrzydłem. Samolot jest prawostronnie uniesiony, ponieważ po lewej stronie sypana jest na niego ziemia z wywrotki (niebieski, podniesiony kiper). Na pierwszym planie urwane skrzydło. zdjęcie robione z drogi pomiędzy autokomisem a działką na której stała mocarna "brzoza". ERRATA Erraty To zdjęcie: img824.imageshack.us/i/56ap.jpg/ Przedstawia jednak część (i miejsce chyba też) widoczną na filmie Wiśniewskiego przy wejściu na rumowisko. www.youtube.com/watch?v=YQUCTbg8rio&feature=related Jest to statecznik, a nie skrzydło. Problem w tym, że za statecznikiem na zdjęciu jest widoczna część kadłuba - a na filmie Wiśniewskiego jest puste pole przez kilkadziesiąt metrów. Wszystko ze zdjęciami pod tym linkiem: <a href=" Odpowiedz Link
dirloff Re: zamach? 27.09.10, 03:42 Dalszy ciąg: Wszystko ze zdjęciami pod tym linkiem: el.ohido.siluro.salon24.pl/231970,dwie-trajektorie-zakopywanie-samolotu ------- 2: Objawy paniki w Ministerstwie Prawdy II - Od momentu opublikowania przez „Misję specjalną” szokujących materiałów dotyczących niszczenia dowodów rzeczowych przez Rosjan, można odnieść wrażenie, że Ministerstwo Prawdy zatrzęsło się w swych posadach i teoria spiskowa mówiąca o wypadku lotniczym 10 kwietnia zaczęła się z wolna sypać jak tynk w ruderze. Oto już możemy usłyszeć i przeczytać, że bracia Moskale coś ukrywają, że czegoś nie chcą przekazać, że kontrolerzy nie byli bez winy, że – no kto by pomyślał, po solennych zapewnieniach min. Kopacz – szczątki ludzkie nie tylko są do znalezienia we wrześniu, ale i mogą nadal tkwić w smoleńskiej ziemi. Nowa mądrość etapu? Najwyraźniej. Jeszcze we wczesnych tygodniach po tragedii, część notabli, tu nieoceniony J. Miller, ale przecież i oficerowie z prokuratury wojskowej, grali twarzami, tj. swoimi wyrazami bezgranicznego oburzenia czy straszliwym marsem na czole dawali nam znać, że „samo pomyślenie jest zbrodnią” - jeśli chodzi oczywiście o pomyślenie, iż ci ludzie niewiele w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy zrobili i robią. Nigdy nie zapomnę tego zasępionego oblicza Millera, gdy reporterka jednej z majowych (o ile pamiętam) „Misji specjalnych” dopytywała o kwestię ciał ofiar, o szczątki, o sekcje zwłok. I biedny Miller, przyoblekłszy swe dostojne oblicze jakimś takim wyjątkowym marsem, aż słów nie mógł dobrać w odpowiedzi, wykrztusił w końcu, że min. Kopacz naprawdę się napracowała i to w najcięższych, niewyobrażalnych warunkach. Lada dzień minie pół roku, a naszym dzielnym śledczym już tylko mars na twarzy pozostanie – choć, co tu dużo kryć, mało już przekonujący, zważywszy na to właśnie, co pokazano w niedawnej „Misji”, na to, że Rosjanie nie przekazują istotnych materiałów (z wrakiem włącznie), no i na to, że ludzkie szczątki wciąż mogą na miejscu katastrofy spoczywać. Na szczęście wesoły premierek wyjechał sobie na urlopik, więc tego wszystkiego nie musi widzieć, słyszeć ani czuć. Jeszcze weselszy ministerek Graś w ogóle nie widzi problemu z niczym, bo jedyny problem, jak pamiętamy, to było to, że on biedny bezpodstawnie oskarżył poczciwych omonowców o okradanie zwłok, no i była z tego ino „bolszaja oszybka”. Niestety, samym (nawet ministerialnym) śmichem się wszystkiego przykryć nie da, no i zapewne na tę ewentualność Ministerstwo Prawdy szykuje jakąś „nową wersję zdarzeń”, która pojęcie błędu ludzkiego rozszerzy na kontrolerów lotu. Lepsze to niż nic, ktoś powie, ale miejmy świadomość, że zamknięcie sprawy na poziomie „winy kontrolerów” wcale niczego nie wyjaśni. Już nie muszę przypominać o tym, że w dziesiątkach, jeśli nie setkach analiz blogerów oraz tych bardzo nielicznych polskich dziennikarzy zajmujących się na serio śledztwem, kwestia nieprawidłowej pracy ludzi z wieży była czymś oczywistym i szeroko komentowanym. Gdyby jednak – jak zamierza Ministerstwo Prawdy zapewne za obojętnym przyzwoleniem Kremla – „wszystko” zwalić na kontrolerów, to nie tylko częścią tego „wszystkiego” można z powodzeniem znowu obciążyć „kozakujących pilotów”, lecz przede wszystkim można zamknąć dochodzenie na temat przebiegu zamachu. Eksperci wyjaśniliby nam, że „zarówno piloci, jak i kontrolerzy” popełnili błędy i w ten sposób „Wania z wieży” trafi może przed jakiś ruski sąd albo wpadnie gdzieś idąc po papierosy do kiosku, pod ciężarówkę i koniec. Tymczasem, gdyby to miało być wyłącznie niefortunne, awaryjne lądowanie w lesie, to po pierwsze, nie skutkowałoby ono 70/80-procentowym zniszczeniem samolotu, a po drugie, nie zakończyłoby się ono totalną masakrą (wyglądałoby ono prawdopodobnie tak jak na zamieszczonym wyżej zdjęciu po katastrofie w Habsheim z czerwca 1988). Co więcej, gdyby sprawa ograniczała się wyłącznie do błędnego naprowadzania, to znając kunszt polskich pilotów (na jego temat wielokrotnie się wypowiadali oficerowie lotnictwa), zdołaliby oni posadzić maszynę w taki sposób, by straty były jak najmniejsze. Zapewne byliby jacyś ludzie ranni, ale nie byłoby 96 pogrzebów. Niech nas więc nie uspokajają „pierwsze jaskółki” w mainstreamie, że „może jednak” wieża doprowadziła do katastrofy polskiego tupolewa. Zwróćmy uwagę, że pojawiły się one niejako w odpowiedzi na doniesienia, że – wprost przeciwnie – wieża nie chciała dopuścić do lądowania, lecz nalegała moskiewska „Logika”. Na temat działań tej ostatniej napisał znakomity, analityczny post bloger LogicOnly (logiconly.salon24.pl/232144,il-76-zadymka-tumana) - polecam lekturę, jeśli ktoś nie czytał. Teraz należy drążyć sprawę jeszcze bardziej, gdyż zaniedbania kontrolerów są jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Do zbadania jest wciąż wątek Iła-76, no i kwestia rozmaitych zagadkowych szczątków, co do których można mieć wątpliwości, czy należą do polskiego tupolewa. Pisałem o nich ja (freeyourmind.salon24.pl/219683,medytacje-smolenskie), pisze też teraz o nich El Ohido Siluro (el.ohido.siluro.salon24.pl/231970,dwie trajektorie-zakopywanie-samolotu) i OHV. Płk E. Klich wspomniał w ostatnim wywiadzie, że różne samoloty były w feralnych godzinach porannych 10 kwietnia nad Smoleńskiem, więc dobrze byłoby ustalić ostatecznie: jakie samoloty, w których godzinach, na jakiej wysokości i w jakiej odległości od polskiego nadlatującego tupolewa. I czy wszystkie figurują w ewidencji wieży kontrolnej. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: zamach? 27.09.10, 17:37 Tymczasem, gdyby to miało być wyłącznie niefortunne, awaryjne lądowanie w lesie, to po pierwsze, nie skutkowałoby ono 70/80-procentowym zniszczeniem samolotu, a po drugie, nie zakończyłoby się ono totalną masakrą www.wykop.pl/link/471597/crash-test-samolotu-czyli/ Na ile oceniasz zniszczenia w tym przypadku? Tylko parę słupków + mała górka. Praktycznie przy ziemi i do tego kontakt wyłącznie mocniejszą częścią konstrukcji. Wrzucałem juz tego linka, ale wiedzę, że wielu osobom na tym forum rzeczywistość zupełnie nie przeszkadza w pisaniu. znając kunszt polskich pilotów (na jego temat wielokrotnie się wypowiadali oficerowie lotnictwa), zdołaliby oni posadzić maszynę w taki sposób, by straty były jak najmniejsze. Po całkowitej utracie sterowności i obróceniu maszyny? W lesie? Bądźmy poważni, bo z argumentami tego kalibru po prostu nie sposób się spierać. Odpowiedz Link
demergis Re: zamach? 27.09.10, 17:46 świetny filmik. samolot rozsypał sie w drobny mak jadąc (nie lądując nawet) z prędkością szacuję- 200-250 km/h. I dokładnie taka jest rzeczywistośc- sam jestem zwolennikiem tezy, ze to absolutnie nie był przypadkowy wypadek w Smoleńsku, ale zniszczenia tupolewa sa w pełni uzasadnione tylko i wyłacznie upadkiem z niskiej wysokosci przy niewielkiej prędkości, żadnych bomb na pokładzie, zadnych innych czynników, tylko czysta fizyka Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: zamach? 27.09.10, 18:06 No tym filmie widać też jak słup telegraficzny odcina końcówkę skrzydła. Odpowiedz Link
demergis Re: zamach? 27.09.10, 18:28 istotnie przecieło skrzydło jak brzytwą, podobnie jak jedno z drzew skrzydło tutki w smolensku. Samolot na filmie rozsypał się szorując brzuchem po ziemi. Co prawda wybuchło paliwo, co spotegowało zniszczenia, ale tutek miał kilka ton paliwa w bakach, więc to tez eksplodowało i dodatkowo rozdrobniło wrak Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: zamach? 27.09.10, 18:50 Oprócz tego widać, że szczątki samolotu mogą lecieć naprawdę daleko po uderzeniu w twardą przeszkodę. To wyjaśnia znajdowanie różnych fragmentów Tupolewa w na pozór nieoczekiwanych miejscach. Odpowiedz Link
wioocha o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten kadłub 07.11.10, 17:55 Czy ten film (i temat) był tu linkowany, omawiany? www.youtube.com/watch?v=CMb3FkF3ziE z widoczną eksplozją? Jeśli był, to czy chodzi o fake'a? Nie widzę też wątku o materiale filmowym z Bild tv, pokazującym "niepokawałkowany" wrak samolotu. O co w tym chodzi? www.youtube.com/watch?v=Z3ZoiUI8Q64 Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten k 07.11.10, 19:13 > Czy ten film (i temat) był tu linkowany, omawiany? Nie. Nie był. To rybuch rosyjskiego składu amunicji. Naprawdę, ciężko taką rzecz pomylić z Tupolewem. Tylko nie wrzuć nam wybuchu wulkanu przez pomyłkę. Ps: Widzę, że coraz wyższy poziom prezentują dyskutanci. Ceni się, ceni.... Odpowiedz Link
sevenseas Re: o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten k 07.11.10, 20:28 "To rybuch rosyjskiego składu amunicji" Skad wiesz? Daj linka do artykulu gdzie pisze cos o skladzie amunicji. Czas kiedy to sie stalo i gdzie. Przeczytales komentarz po filmikiem i juz wiesz ze to stary sklad amunicji ? "Tylko nie wrzuć nam wybuchu wulkanu przez pomyłkę." Jeszcze raz . Skad wiesz ze to wybuch skaldu amunicji ? Chyba ze jestes takze ekspertem od wybuchow i to na "oko rumuna" widac. Odpowiedz Link
sevenseas BOR i ... 07.11.10, 20:49 www.youtube.com/watch?v=V2yqZd_Q9Tk&feature=related www.youtube.com/watch?v=z7aK-VMh6xo&feature=watch_response Przewinac do 1.47: www.youtube.com/watch?v=mi2ch0TlwKs&feature=related Odpowiedz Link
wioocha Re: o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten k 07.11.10, 23:34 Przygłupa radzę, rób raczej z siebie jeśli masz taką potrzebę. Wnosisz coś takim komentarzem? Odpowiedz Link
sevenseas Re: o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten k 07.11.10, 20:58 Filmik nie jest fakiem. To jest z Ulyanovska, wybuch na rafinerii. Odpowiedz Link
wioocha Re: o wybuchu - czy to film ze Smoleńska? I ten k 07.11.10, 23:31 Dzięki. Tyle jest ściem i fałszywych tropów, pomyłek... OK Odpowiedz Link
przycinek.usa inne czesci 27.09.10, 18:31 nie wiem czy dokladnie przegladnales linki podane przez dirloffa, bo choc nie sa podane prawidlowo, to da sie je skopiowac i okazuje sie, ze jest jeden film, w ktorym pokazano ujecie dowodu numer 13, czyli po prostu jest to fragment 20 sekundowy pokazujacy czesci, ktore nie wygladaja na pochodzace z TU154. Nie bede tego kategorycznie twierdzil, bo sie nie znam, ale moze ktos rzucilby okiem? www.youtube.com/watch?vmTXNzaJm4o Wywiad z Kurtyka, kiedy mowi, ze zlozyla wniosek o wydanie rzeczy meza przeznaczonych do spalenia (utylizacji) - nie dostala odpowiedzi: www.youtube.com/watch?v=QFduaOnND-Y Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: inne czesci 27.09.10, 18:53 na ten temat jest dyskusja pod postem tutaj: freeyourmind.salon24.pl/219683,medytacje-smolenskie maja tam wiecej zdjec i teorii na ten temat, nie bede tego streszczal Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: inne czesci 27.09.10, 19:12 No jak nic drugi Tupolew. Zauważyłem, że chyba niebieski tył to taki default w TU-154. Może po prostu czerwona warstwa farby rozpuściła się pod wpływem ognia? Bo i ten niebieski taki jakby niezbyt konsekwentny. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: inne czesci 27.09.10, 20:15 skad mam to wiedziec? Dla mnie ta informacja jest nieprzydatna, a podalem link, poniewaz interesuje mnie zdanie innych. Mozliwe, ze to cos jest czescia TU154, ale biorac pod uwage jakie zrodla informacji ma w Polsce prokuratura - to lepiej takie linki zachowac. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: inne czesci 27.09.10, 20:26 to lepiej takie linki zachowac. Czyżby Twoja przeglądarka nie obsługiwała zakładek? Na wszystkich poważnych forach, które znam raczej stawia się na wymianę opinii, a nie na tworzenie bazy linków lub kopii materiałów, które można w razie potrzeby w ciągu paru sekund znaleźć na 50 innych stronach. Ale w sumie to Ty tu jesteś gospodarzem. Odpowiedz Link
przycinek.usa wywiad z ks. Małkowskim 27.09.10, 18:38 w ktorym ksiadz mowi, ze zamachu wedlug niego dokonali Tusk, Komorowski, Arabski, Klich - mozna od razu przejsc do tego fragmentu w minucie 2.30 www.youtube.com/watch?v=Y9VpGgMY6YE Odpowiedz Link
przycinek.usa plan lotu - ciekawe - lot wojskowy 27.09.10, 19:07 www.youtube.com/watch?v=7b0_L8pvZ2c Plan lotu mowi, ze status HEAD, operator polskie wojsko, lot wojskowy - nie ma watpliwosci. Czyli to co mowil wczesniej Miller jest bez sensu i nalezy zadac pytanie - dlaczego on to mowil. A ponizej duzo ciekawych zdjec czesci z miejsca wypadku: smolensk.ws/blog/199.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Kierunek lądowania w Smoleńsku 27.09.10, 20:11 ciekawa opinia, fragment: Kierunek lądowania w Smoleńsku - tajemnice wypowiedzi E.Klicha 27 września 2010 roku fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/e-klich-wylicza-przyczyny-katastrofy-smolenskiej,1537101 (...)Kluczowym - w opinii Klicha - jest pytanie: jak można było być gotowym do lotu, nie mając szczegółowych danych lotniska w Smoleńsku? - Na nagraniach słychać jak ktoś z załogi proponuje: może zajdziemy od wschodu?A od wschodniej strony na tym lotnisku, odkąd je zamknięto, nie ma odpowiedniego sprzętu - dodał. Klich podkreśla, że mogłaby temu zaradzić obecność na pokładzie samolotu tzw. lidera, czyli rosyjskiego nawigatora.(...) Dzisiejszy wywiad z E.Klichem zastanawia ponieważ: - W STENOGRAMACH NIE PADA ZDANIE PODANE PRZEZ E.KLICHA E.Klich...) Na nagraniach słychać jak ktoś z załogi proponuje: może zajdziemy od wschodu? Zgodnie z opublikowanymi stenogramami jedyne zdanie o kierunku lądowania to: 08:20:07,7-08:20:12,2 II pilot Tu jakby było 259 (przyp.kierunek wschodni), byłoby nawet lepiej, bo by było nie pod słońce. 08:20:12,9-08:20:14,3 Anonim Mhm …. ndb2010.salon24.pl/233348,kierunek-ladowania-w-smolensku-tajemnice-wypowiedzi-e-klicha Odpowiedz Link
przycinek.usa Płk. Krasnokutskiego 28.09.10, 02:07 www.fakt.pl/Moskwa-Pozwolcie-Polakom-ladowac-moze-sie-uda,artykuly,83214,1.html www.fakt.pl/Niemcy-Rosja-odpowiada-za-smierc-polskiego-prezydenta,artykuly,83334,1.html Odpowiedz Link
glupi_jasio Informacja czy dezinformacja? 28.09.10, 13:41 wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Szokujace-zeznania-funkcjonariusza-BOR-ws.-Smolenska,wid,12707848,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1af75 Szokujące zeznania funkcjonariusza BOR ws. Smoleńska (Gazeta Polska) W tajnych aktach prokuratury znajduje się zeznanie funkcjonariusza BOR, który po katastrofie w Smoleńsku widział trzy karetki pogotowia odjeżdżające z miejsca wypadku na sygnale – twierdzą informatorzy „Gazety Polskiej”. Natomiast w Agencji Wywiadu, według informacji tej gazety, znajdują się trzy notatki z rozmów polskich wywiadowców z Rosjanami, którzy byli na miejscu katastrofy tuż po zdarzeniu. Wszyscy zeznali, że słyszeli odgłosy wystrzałów i krzyki ludzi. Gazeta pyta więc: gdzie są ranni ze Smoleńska? (...) Zeznania funkcjonariusza BOR o trzech karetkach wpisują się w komunikat polskiego MSZ po tragedii, że trzy osoby przeżyły, lecz są ranne. Informację taką podał 10 kwietnia o godz. 11.07 czasu polskiego rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotr Paszkowski. Jak później pisano, pochodziła ona z agencji Reuters. Autorzy: Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Informacja czy dezinformacja? 28.09.10, 17:01 To ciekawe. Naprawde ciekawe. I kto to napisal? Ano jak zwykle Gazeta Polska. Czyli wyglada na to, ze o tych wydarzeniach pisza jedynie dwie, trzy gazety. Przypominam, ze Gazeta Wyborcza zrobila wielka kariere wlasnie dlatego, ze inne establishmentowe gazety pisaly albo nieprawde, albo bezinformacyjna papke propagandowa. Kto wie, moze wlasnie nastepuje czas, kiedy spoleczenstwo przesiadzie sie na inne gazety en masse? Odpowiedz Link
dirloff BOR, ranni, karetki - narastająca groteska... 28.09.10, 21:58 Ponieważ ktoś już opisał tę sprawę w wątku Demergisa o mataczeniu polskiego rządu(np. problem wypowiedzi Millera, które można interpretować jako sabotaż polskiej strony/racji stanu), zasygnalizuję ją tylko z grubsza. Otóż jak bumerang powracają kwestie związane z pierwszymi relacjami o katastrofie, wskazujące na 3 osoby ranne, zabrane przez karetki, oraz "plotki" o rzekomym, kontrowersyjnym materiale Polsatu, ukazującym lądowanie Tupolewa, przesiadkę wszystkich bądż części pasażerów i odlot Tupolewa na drugie smoleńskie lotnisko. Do tego narastające kontrowersje związane z BORem, rolą jego funkcjonariuszy oraz szefa tej służby. Sądzę, że możemy już dojść do dwóch ważkich konkluzji: - kluczowym dla sprawy staje się szeroko pojęty "problem" BORu: co, kto, kiedy i jak. Podejrzewam, że tu tkwi ten przysłowiowy trup w szafie, na którym potencjalni/hipotetyczni spiskowcy/zamachowcy mogą się przejechać. Zeznania BORowców oraz szefa tej służby. Niemożność zatuszowania tego. Stąd groteskowa wypowiedz Tuska... - przypuszczalnie gdzieś wysoko mamy ulokowanego sojusznika(prokuratura, BOR, wywiad), który zaniepokojony/przerażony działalnością polskiej strony, być może podejrzewający po naszej stronie kogoś o współudział w zamachu, dokonuje przecieków. Przecież takie zeznania to tykająca bomba. Zeznania pod przysięgą, przypuszczalnie więcej niż jednej osoby/funkcjonariusza, których już nie będzie można utajnić i ukryć, odkładając ad acta, do sejfu, bądż komisyjnie niszcząc. gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/3670/gdzie-sa-ranni-ze-smolenska media.wp.pl/kat,1022943,wid,12707848,wiadomosc.html www.niezalezna.pl/article/show/id/39473 PS. Polecam Niezależną.pl, tam są umieszczone filmiki z pierwszymi relacjami o 3 rannych oraz ciekawe komentarze forumowe pod news'em... Odpowiedz Link
przycinek.usa kamera i zniszczona plyta pamiatkowa 29.09.10, 17:58 tak, to bardzo interesujace. A ponizej link do zdjec pokazujacych kamere monitoringu w miejscu, gdzie doszlo do zniszczenia plyty pamiatkowej. To dosyc interesujaca sprawa i ciekawy jestem czy pojawia sie sprawcy, czy tez nie. www.prokapitalizm.pl/dewastacja-tablicy-katynskiej-w-oku-kamery.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Coraz mniej wraku Tupolewa 29.09.10, 18:16 pojawila sie sugestia ze czesci wraku sa rozkradane: toxic.salon24.pl/233951,coraz-mniej-wraku-tupolewa zlomiarze? -) Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: zamach? 29.09.10, 18:57 www.altair.com.pl/start-5115 Bardzo dobry tekst napisany z nieco innej strony. To ciekawe, że chyba istnieje dodatnia korelacja między poziomem wiedzy o lotnictwie a stopniem wiary w zamach. Nieprawdaż? Odpowiedz Link
przycinek.usa strona nie istnieje 29.09.10, 19:11 pechowo wyswietlil mi sie komunikat, ze strona nie istnieje ale korzystajac z okazji przeczytalem interesujaca opinie tu: rajutracony.salon24.pl/233898,do-pasa-1-kilometr musze przyznac, ze mnie zaskoczyla. Co za zaskakujace przeoczenie. czy ktos z was to sprawdzal? czy jest ktos co robil analize odleglosci wzgledem komunikatow z wiezy? Odpowiedz Link
przycinek.usa odleglosc od pasa - dowod na "blad" naprowadzania? 29.09.10, 19:49 OK. Tak mnie zaintrygowal ten wpis zalinkowany powyzej, ze postanowilem siasc i to sprawdzic i wiecie co? On chyba ma racje. Zobaczcie sami, bo to jest zaiste bardzo dziwne. Trzeba sie posluzyc ponownie stanogramami. Ja wzialem najpierw stenogram wyborczej: wyborcza.pl/1,76842,7964614,Stenogramy_rozmow_z_kabiny_pilotow.html ale on napisal, ze Kontroler mowi odleglosc 8,6,4,3,2 km a na tym stenogramie nie ma tej "4", bo wprawdzie wpisali kontrolera, ale zabraklo samej cyferki 4 i dlatego siegnalem do zrodla, czyli tu: k.wnp.pl/f/017/659/Transkrypcja_rozmow_zalogi_samolotu_Tu-154_M.pdf aby to potwierdzic. Dalej zrobilem szkic i wpisalem te interwaly czasowe i odleglosc podawana przez kontrolera i wynika z tego, ze faktycznie po podaniu ostatniej odleglosci 2 czas do wylaczenia czarnej skrzyniki jest okolo 26 sekund. To oznacza, ze jesli samolot byl faktycznie 2 km od kontrolera i jego systemu pomiarowego odleglosci, to w czasie katastrofy powinien kontrolerowi wyladowac na glowie. A samolot sie rozbil ponad kilometr wczesniej -> z tego wynika, ze kontroler podawal pilotom zla odleglosc. Sami zobaczcie, to nie jest trudne. Ja patrzylem tylko na pierwszy czas, ale jakby nie patrzec, to autor tego wpisu z Salony24 ma racje, cos nie gra z tym pomiarem odleglosci od lotniska. Jesli kontroler widzial te odleglosc a sprzet byl zle "skalibrowany" to nic dziwnego, ze samolot wlecial w ziemie. Nie rozumiem jak to mozliwe, ze nikt na to wczesniej nie wpadl. Tyle ludzi o tym mysli i nic? Chyba, ze zrobilismy jakis blad, ale wydaje mi sie, ze nie. Tu nie ma bledu. Jest okolo 13 sekund na kilometr, 26 sekund od komendy 2 do katastrofy wiec czemu ten cholerny samolot nie trafil kontrolera w leb? Odpowiedz Link
rumun_navigator Ciekawe! 29.09.10, 20:56 No w końcu pierwsza teoria nad którą warto się pochylić. BTM, skala bełkotu jet taka, że nawet gdyby stanowiła jakoś dowód to i tak nikt nie weźmie jej na poważnie... Ale idźmy do adremu. Autor pozwala sobie nie zauważyć, że Tupolew wcale nie miał stałej prędkości, ale od 10 kilometra stale zwalniał. Dlaczego między 4-3 i 3-2 jest ten sam czas? Być może dlatego, że pilot wyprostował trochę lot, a może i ciut przygazował. No i czy prędkość lądowania liczy się jako prędkość postępową? Warto to wyjaśnić, ale teoria ciekawa. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ciekawe! 29.09.10, 21:08 Sluchaj, mam do ciebie prosbe, zastanow sie co piszesz, kiedy ze mna chcesz wejsc w dyskusje. Przynajmiej sie troszke postaraj, albo przynajmiej pomysl sekunde, jesli masz takie mozliwosci. staraj sie bardziej. Odpowiedz Link
lastboyscout Pomysl zywcem zerzniety z Die Hard 2 29.09.10, 19:54 Gdyby to zestawic z "potrzeba naprawy" naprowadzajacych lamp lotniskowych zaraz po katastrofie o ktorych mowiono wczesniej oraz wziasc pod uwage, ze prawidlowe ladowanie w nieprawidlowym miejscu daje szanse przezycia (brak eksplozji, strzaly, karetki, komunikat, ze nikt nie przezyl, nieujdostepnienie glownych dowodow itd.) to mamy BINGO ! Swoja droga to wszystko to prawie kopia fragmentu scenariusza z "Die Hard2" kiedy John McClane musial ogniem wskazac prawidlowy pas do ladowania kiedy bad guys, wykorzystujac warunki pogodowe, nakierowali samolot na katastrofe ... Odpowiedz Link
przycinek.usa mozliwe ale 29.09.10, 21:15 nie ma dowodow. Dlatego ja nie mysle nawet o tych APMach, bo nie ma dowodow. A o tej skali czasu to wiemy wszyscy ze stenogramu. To jest oficjalny dowod i mozna z niego wyciagac wnioski. Trzeba na to patrzec pod wzgledem skali odleglosci. Jesli naniesie sie to na wykres, to bez obawy mozna uproscic te koncowke lotu do lotu poziomego, bo wysokosc 100-400 metrow sa malo znaczace przy odleglosci rzedu 8km. W takim klinie trudno o spory blad, zwlaszcza ze interwaly czasowe sa dlugie, a 13 sekund to mnostwo czasu. Jakby nie patrzec 1 km blad przy 2km to jest 50% - i ja nie wierze w dobra wole kontrolera, chyba ze mial uszkodzony radar. No, a jesli on mial uszkodzony radar, to czy on jest zabezpieczony i czy prokuratura w Polsce ma na ten temat korespondencje. Czy jest tez wyjasnienie w tej korespondencji, czemu ten radar to pokazywal? Prawda? A jesli tak pokazywal, to jaki stopien winy jest po stronie pilotow? Bo wedlug mnie ta wina w tym momencie zdecydowanie spada. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: mozliwe ale 29.09.10, 21:38 > to bez obawy mozna uproscic te koncowke lotu do lotu poziomego, Ale jednak jakąś różnicę to robi. Różnicę robi również poziome odchylenie od linii pasa. Zresztą może generalnie samolot leciał za wolno i było to jedną z przyczyn dla której pilotom nie udało się odejść w porę. Jeszcze inną rzeczą jest to, że samolot wcale nie rozbił się o 1km od pasa, ale ciut, a nawet spore ciut bliżej. maps.google.pl/maps?ll=54.824481,32.05088&spn=0.003056,0.008256&t=h&z=18&lci=com.youtube.all Polecam włączyć linijkę w Google Lsbs Odpowiedz Link
przycinek.usa to inaczej 29.09.10, 22:16 Rozumiem, ze nie podwazasz faktu, ze samolot byl zbyt daleko od pasa? Chodzi ci tylko o kwestie dokladnosci, tak? od momentu podania odleglosci 2km mija 20.6 sekundy do pierwszego uderzenia w drzewa. Te drzewa sa o ponad kilometr od pasa. Pas ma dlugosc 2.5 kilometra i dobrze byloby zobaczyc dokladny szkic sytuacyjny aby te odleglosci ocenic precyzyjnie, bo trudno precyzyjnie ustalic gdzie konkretnie przestala dzialac czarna skrzynka. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: to inaczej 29.09.10, 22:41 od momentu podania odleglosci 2km mija 20.6 sekundy do pierwszego uderzenia w drzewa. Tego nie wiemy. W stenogramie tak naprawdę nie mamy uderzenia, ale "szum". Więc tak naprawdę nie wiemy czy samolot nie zaczął ścinać drzew wcześniej. Poza tym już wcześniej było podane, że mogły być przekłamania w odległościach bo a)radar nie był zbyt precyzyjny z samej swojej natury b)był zepsuty.* I tak, chodzi mi o te wszystkie szczególiki, które po zebraniu do kupy być może tłumaczą tę różnicę w odległości. Na 100% to będzie wiadome jak będą wskazania z przyrządów. * Fachowcem nie jestem, ale wydaje mi się, że to absolutnie nie niweluje winy pilotów bo albo jest system precyzyjnego naprowadzania i trzeba/można go słuchać, albo go nie ma i polega się na przyrządach. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: to inaczej 29.09.10, 22:54 > od momentu podania odleglosci 2km mija 20.6 sekundy do pierwszego uderzenia w drzewa. Gdyby lecieli z prędkością 250km/h, w tym czasie przelecieliby jakieś 1600m. Uwzględniając wszystkie szczególiki, czyli odchylenia pionowe, poziome + błąd radaru możemy "kupić" brakujące kilkaset metrów. Odpowiedz Link
przycinek.usa no to dalej 30.09.10, 01:41 Przesledzmy to jeszcze raz: 10:40:38,7-10:40:39,9 Kontroler: 2 na kursie i ścieżce. (...) 10:40:59,3-10:41:04,6 Odgłos zderzenia z drzewami. Dokonajmy takiego zalozenia, ze wierzymy w dowody opublikowane przez GW i przyjmijmy, ze kontroler mowi 2 wtedy kiedy widzi 2 na radarze i zalozmy, ze rozwazamy poczatek przedzialu czasu, czyli porownujemy tylko dwie pierwsze liczby - 10:40:38.7 i 10:40:59.3. roznica = 20.60 sek. OK? Teraz zerknijmy na jeden z wielu rysunkow dot. katastrofy, ktorych jest pelno, a ten znalazlem jako pierwszy, bo byl wklejony najwczesniej w watku, podejrzewam ze sa lepsze, ale nie chce mi sie szukac: c.wrzuta.pl/wi4896/48c07820001fe7d94bc484ef/0/tu154_smolensk Na rysunku zaznaczony jest masz, w ktory samolot walnal jako pierwszy, potem na zielono jest las. Odleglosc do poczatku pasa 1km. (na innych rysunkach jest wiecej, ale nie bede sie tutaj zajmowal szczegolami) Zgadzasz sie dotad? Takie sa fakty. Zakladam teraz ostroznie, ze samolot lecial z predkoscia 1 km/12.1 sekundy co wynika z komunikatu kontrolera pomiedzy 3 i 2 km na takiej samej zasadzie jak obliczylem pierwsza roznice czasu. To ile samolot przelecial w ciagu 20.6 sekundy? 1.70 km = 1700 m, teraz dodajmy te odleglosc do tego 1 km odleglosci od pasa i wyjdzie, ze w momencie kiedy kontroler podawal chlopakom odleglosc 2km, to odleglosc byla naprawde 2.7 km. I co ty na to? Odpowiedz Link
przycinek.usa szacunek bledu 30.09.10, 02:41 sprobujmy wykonac prosty rachunek mozliwego bledu wynikajacy z przedzialu czasu podanego przy wypowiadaniu komunikatu o odleglosci. Za kazdym razem ten czas wyniosl 1.2 sekundy. Czyli maksymalny blad predkosci dla odleglosci pomiedzy 3 i 2 km wynosi 2.4 sekundy. Czyli minimalny mozliwy czas przelotu bylby 10.9 a maksymalny 13.3. Wtedy przedzial odleglosci pomiedzy komenda 2 km moze byc 20.6 s lub 25.5 s Nawet rozpatrujac jeden tylko przypadek 10.9 i 20.6 odleglosc od masztu wyniesie prawie 1900 metrow. W drugim przypadku 10.9/25.5 masz ponad 2300 metrow od masztu. To sa wartosci dosyc skrajne, ale wyraznie widac, ze w przypadku skrajnego bledu mamy odleglosc 3.3 km w momencie podania odleglosci 2 km. To jest decydujaca roznica, nie? Albo na przyklad wyobrazmy sobie, ze ta wieza kontroli jest w polowie pasa (czego nie wiem) - to od czego dokladnie oni liczyli te 2 kilometry w 10:40:38.7 sekundy? Od srodka pasa? Pas ma dlugosci 2.5 km. Moze my zle myslimy, bo obliczamy odleglosc od progu, podczas gdy oni naprawde podawali jakas inna odleglosc, np. do wiezy i ona dodaje kolejne pol kilometra do naszych rozwazan? Jakby nie patrzec jestesmy krotcy o wiele setek metrow, moze nawet ponad kilometr? Drzewa wyciete, a do smolenska pojechali archeolodzy, zamiast porzadnego geodety, ktoryby to wszystko pomierzyl. Na to jednak nasi kochani przyjaciele nie pozwola na pewno, a na sam pomysl Komorowski zapewne dostalby palpitacji serca. Zreszta bedac geodeta balbym sie nawet takiego zadania, bo kto wie, wypadki sie zdarzaja i takie mierzenie mogloby sie skonczyc smiertelnie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Klich: zamach wykluczony MAK: nie damy danych 30.09.10, 18:13 To jest bardzo wazna informacja, poniewaz wyjasnia dlaczego jest zatwardzenie we wspolpracy z MAK. Polacy chca danych z wiezy, a MAK nie chce ich dac. Jak juz wyjasnilem wyzej to moze miec cos wspolnego z dzialaniem sprzetu radarowego, a notka i wypowiedz Klicha dowodzi, ze Polacy o tym nie mysla. W tej notce mowa jest rowniez o Millerze i o tym ze zmienil zdanie odnosnie kwalifikacji lotu. Uwazam, ze moglem sie pomylic w swoich obliczeniach dotyczacych bledu w odleglosci podanej przez kontrolera, mozliwe, ze szacunek tego bledu jest zanizony. Mysle, ze kontrola podawala im odleglosc zanizona o przynajmiej 700-1000 m a moze i wiecej. To nalezy absolutnie ustalic, ale ustalenie tego przez prokurature jest wedlug mnie zupelnie niemozliwe. To jest wprost wniosek z obserwacji wydarzen i tego co sie w tym sledztwie dzieje. Chcialbym zwrocic uwage, ze w momencie kiedy opublikowany zostanie dokument z wynikow sledztwa w Polsce, to nic wiecej juz oficjalnie nie bedzie mozna zrobic i jakiekolwiek dalsze dzialanie bedzie nieslychanie utrudnione. Jesli wiec prasa i TV ma cos w tej sprawie ustalone to powinni te materialy publikowac jak najszybciej, bo przeciez jest to ewidentne i jasne, ze osoby zwiazane ze sledztwem manipuluja faktami i utrudniaja wyjasnienie katastrofy. Juz nawet Klich sie z tym nie kryje i otwarcie krytukuje Millera, choc nie wie jaki interes maja grupy starajace sie utrudnie przeplyw informacji. "Spór o charakter lotu rozpoczął się, gdy MAK orzekł, że nie udostępni polskiej stronie danych z wieży kontrolnej w Smoleńsku, bo przy lotach cywilnych procedury tego nie wymagają." www.tvn24.pl/12690,1675711,0,1,klich-miller-zmienil-zdanie,wiadomosc.html Zwracam sie wobec tego do was z apelem o pomoc w ustaleniu tego jak dziala ten sprzet radarowy, jak on podaje odleglosc, jak ta odleglosc jest mierzona, szczegolnie gdzie ten radar jest/byl umiejscowiony, jaka ma katalogowa dokladnosc, jaka jest odleglosc tej brzozy od miejsca gdzie jest radar i tak dalej. Tylko osoby w Polsce moga te sprawy popchnac do przodu. Poza tym wy juz pewnie wiecie na ten temat wiecej niz ja i jesli mozecie to podzielcie sie ta wiedza tutaj. Wierze, ze gdyby piloci mieli prawidlowo podana odleglosc od pasa startowego, ze nie dokonywaliby tak gwaltownego znizania sie i do tej katastrofy pewnie nie doszloby. To jest moja osobista opinia i w dniu obecnym wierze, ze ta odleglosc byla w wiekszosci przyczyna tej katastrofy. Dziekuje za uwage. Odpowiedz Link
przycinek.usa dane z wiezy = pelna synchronizacja czasu 30.09.10, 18:32 I jeszcze jedno - dane z wiezy pozwolilyby na porownanie czasu pokladowego samolotu wzgledem czasu wiezy. To mogloby wiele wyjasnic jesli chodzi o czas katastrofy. Wtedy bylo zupelnie oczywiste co kontroler widzial na radarze, kiedy widzial i jak szybko meldowal i gdzie wtedy byl samolot = mozliwosc szybkiego i precyzyjnego ustalenia prawdziwej odleglosci i podawanej odleglosci. To ma najwyrazniej duze znaczenie, skoro MAK tego nie chce dac. Chcialbym sie zapytac czy Polacy maja jakiekolwiek informacje dotyczace komunikatow z wiezy? Odpowiedz Link
dirloff chcą przeprowadzić eksperyment...(sic!) 30.09.10, 19:15 Ha ha ha... Ciągle coś nie gra, coś nie pasuje.... Nawet żeby oficjalnie przyklepać wyłączną winę polskich pilotów za całą tą katastrofę, muszą się napocić, nastarać. Natomiast wypowiedzi w trójkącie Klich-Miller-Seremet, to już prawdziwa groteska. Sabotują własne wypowiedzi, tezy, lecz to za mało - potrzeba więcej, więc danego dnia dezawuują własne wypowiedzi z dni poprzednich, i tak dalej, i tym podobne. Jeden wielki burdel... www.tvn24.pl/-1,1675774,0,1,sledczy-chca-powtorzyc-manewry-ze-smolenska,wiadomosc.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8444610,Klich__Musi_byc_jeszcze_przeprowadzony_eksperyment.html Tu natomiast wywiad z Klichem. Bierzcie i jedzcie chleb z tego pieca "prawdy", hehe: wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,To-jest-niewygodna-prawda-o-Tu-154-Rzad-ma-problem-ekspert-tez,wid,12714353,wiadomosc.html?ticaid=1afa9&_ticrsn=3 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: chcą przeprowadzić eksperyment...(sic!) 30.09.10, 20:49 Dzieki za linki, faktycznie jest to kompletny burdel. Ja wyjalem te najbardziej interesujace mnie fragmenty z linku ktory podales: "uchybienia były również po stronie rosyjskiej np. niektóre urządzenia rejestrujące były niesprawne, środki radiolokacyjne były w złym stanie, panował bałagan kompetencyjny i dochodziło do naruszania procedur związanych z kierowaniem lotami." To jest dla mnie nowosc. Jakie urzadzenia? To powinno byc ujawnione. "Były sygnały, że ze stenogramów coś więcej odczytano. Co tam było nie wiem, bo nie mam tych odczytów i nie wiem czy to zostanie ujawnione." Jak on moze nie wiedziec? Faktycznie byla mowa o tym, ze sa nowe stenogramy, bo polscy specjalisci wyslyszeli wiecej. Jak to jest mozliwe, ze on tych materialow nie ma?????? "Gdyby nie wierzyli, że się uda, nie wyraziliby zgody na lądowanie tupolewa." Klich caly czas powtarza, ze nie wierzy w zamach. To jest blad tak wierzyc. Odpowiedz Link
vice_versa Kilka uwag na marginesie 08.10.10, 09:47 Od jakiegoś czasu uważam że Polska potrzebuje nowego WiNu. A kolaborantów należy. Jak w Norwegii po wojnie. Pisał o tym też Stary Wiarus i ja się całkowicie z nim zgadzam. 47miu Norwegów reżymu Quislinga, z 2000tys postępowań. Jak widać rewolucja nie musi przybierać takich rozmiarów jak straszy Adaś Michnik w nieskończoność wałkując analogie do rewolucji francuskiej i strasząc "ultrasami rewolucji moralnej". Każdy silny naród musi umieć bronić się przed kolaborantami i zaprzańcami. Każdy ciemny naród stać na "miłosierdzie" wobec kolaborantów, a kolaboracja w krótkim czasie staje się normą społeczną. My po prostu nie traktujemy swojej własnej przyszłości POWAŻNIE, a publiczne zniewagi puszczamy płazem. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Kilka uwag na marginesie 09.10.10, 19:27 Czy ja też jestem kolaborantem? Tak pytam. Na marginesie. Odpowiedz Link
filipoza Re: Kilka uwag na marginesie 09.10.10, 23:20 rumun_navigator napisał: > Czy ja też jestem kolaborantem? Tak pytam. Na marginesie. Jeżeli już - to полезный идиот. Tak na marginesie. Mam nadzieję, że nie weźmiesz tego osobiście - bo to skrótowa charakterystyka całych grup społecznych. Odpowiedz Link
przycinek.usa Czesc danych mamy - ktorych danych brakuje? 30.09.10, 18:50 Oto jest pytanie, ktore mnie interesuje, co Polacy maja, a czego nie maja? Zaskakuje mnie opinia Klicha, ktora podkreslilem ponizej, poniewaz podejrzewa on jakas forme zlej pracy kontrolera lotu, ale nie widzi w tym nic podejrzanego. Jest to wedlug niego zwykle niedbalstwo - ale kontroler nie moze sie bronic, bo nie moze zostac przesluchany przez nasza prokurature. Nie ma w tej opinii nic o mozliwym zlym dzialaniu sprzetu. To jest dziwne. Jak mozna wyciagac TAKIE wnioski, ale rownoczesnie nie powiedziec, ze mozliwa jest zla praca sprzetu? Fachowcy takich bledow nie popelniaja. To dlaczego on o tym nie mowi? Jak on moze mowic, ze kontroler nie patrzyl na radar? Skad on wie, ze nie patrzyl? A moze patrzyl i zle podawal? To co powiedzial Klich jest dla mnie w najwyzszym stopniu podejrzane, poniewaz jest uznaniem winy kontrolera, bez dania mu mozliwosci obrony poprzez weryfikacje funkcjonalnosci sprzetu na ktorym kontroler opieral swoja prace. A przeciez Klich nie ma tych danych bo wnioskuje o ich wydanie a MAK odmawia!!!!! Tutaj mamy wypowiedz Klicha, gdzie mowi, o tych materialach: www.wprost.pl/ar/211293/Decyzja-o-ladowaniu-w-Smolensku-byla-nieracjonalna/ Klich zapewnia jednak, że Polska otrzymała zapisy rozmów prowadzonych w wieży lotniska Sewiernyj w trakcie lądowania polskiego samolotu. - Pierwszy kanał to zapis tego, co mówi kierownik lotów i co mówią do niego. Kolejny to tło, czyli rozmowy między ludźmi obecnymi na wieży. A jeszcze inny – rozmowy telefoniczne prowadzone z wieży. Kopię tego wszystkiego otrzymaliśmy i natychmiast przekazaliśmy do kraju – informuje. Z drugiej strony pułkownik przyznaje, że Rosjanie przygotowali niedawno nowy, pełniejszy stenogram rozmów na wieży, który nie został jeszcze udostępniony polskiej prokuraturze. – Tego dokumentu nie otrzymamy, chyba, że zostanie dołączony do projektu raportu sporządzanego teraz przez MAK – oznajmia Edmund Klich. Jego zdaniem nagrania te mogłyby się okazać kluczowe dla śledztwa. - Uważam, że kontroler, który prowadził samolot w ostatniej fazie lotu, mógł podawać załodze ostatnie komendy z pamięci i mógł nie widzieć samolotu na ekranie radaru. Podawał dane, które wynikały z jego doświadczenia dotyczącego tego, gdzie samolot powinien się znajdować – analizuje Klich. Odpowiedz Link
llukiz Re: to inaczej 01.10.10, 07:51 > Gdyby lecieli z prędkością 250km/h, w tym czasie przelecieliby jakieś 1600m Gdybyś umiał liczyć to wyszłoby ci 1430m Odpowiedz Link
przycinek.usa blizsza prowadzaca 01.10.10, 08:58 Gratuluje spostrzegawczosci. Czyli wszystko powinno sie sprawdzac indywidualnie, prawda? Ale czy ktos z was patrzyl w ten stenogram? 10:40:56-10:40:58,1 Sygnał dźwiękowy F^=800 Hz... Bliższa prowadząca. Sygnał potwierdzający przelecenie nad bliższą radiolatarnią, znajdującą się ok. 1100 m od progu pasa Tu nalezaloby wziasc polowe przedzialu, ze wzgledu na propagacje i kat odbioru sygnalu. Sygnal trwa 2.1s czyli srodek przedzialu 57.05 s prawda? Jesli prowadzaca jest prawdziwa i wierzymy w jej pozycje, to mamy dokladny marker odleglosci od pasa = 1100 m Obliczamy czas od podania przez kontrolera pozycji 2 km. [10:40:38,7-10:40:39,9 Kontroler: 2 na kursie i ścieżce.] 57.05-38.7b]18.35s[/b] Ponownie przyjmuje predkosc przelotu na 1km/12.1s. Obliczam odleglosc dla czasu 18.35s = 1516m Marker jest polozony w odleglosci 1100 czyli w momencie kiedy kontroler podal odleglosc 2 kilometry samolot naprawde znajdowal sie w odleglosci 2616m co nie uwzglednia bledu wynikajacego z pozycji radaru i ew. bledow zwiazanych z podawaniem komendy. Mysle, ze pozycja radaru moze miec kluczowe znaczenie i dobrze byloby gdyby ktos mi wskazal gdzie ten radar byl. Radar mogl byc naprawde daleko od progu pasa i kto wie jaka odleglosc wskazywal naprawde. Wazne jest tez co myslala o tym zaloga i co bylo na tej mapce orientacyjnej ktora mieli ze soba. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: blizsza prowadzaca 01.10.10, 09:22 czyli w momencie kiedy kontroler podal odleglosc 2 kilometry samolot naprawde znajdowal sie w odleglosci 2616m Czyli jak sam widzisz, rozbieżności się kurczą. Przelicz jeszcze dla minimalnej prędkości Tu154 i okaże się, że całość zamieszkania da się wytłumaczyć kiepskimi parametrami i złą kalibracją radaru. A to w sumie to nic dziwnego, że nikt specjalnie nie przykłada się strojenia urządzeń, które tak naprawdę w dobie GPS należałoby zaliczyć do tzw. legacy systems Ponadto jak sam zauważyłeś sam wpływ opóźnienia w przekazywaniu komunikatów może spokojnie dodać jeszcze parę sekund/kilkaset metrów rozbieżności, więc tak czy siak jeśli polscy piloci zdecydowali się zrobić cokolwiek w oparciu o te wskazania to śmiało można to sklasyfikować jako udaną próbę samobójczą. Odpowiedz Link
filipoza Nie mam pewności Rumun 03.10.10, 02:25 Czy robisz to celowo? rumun_navigator napisał: > więc tak czy siak jeśli polscy piloci zdecydowali się zrobić cokolwiek w oparciu > o te wskazania to śmiało można to sklasyfikować jako udaną próbę samobójczą. Jest to Twoja kolejna nędzna insynuacja i manipulacja jednocześnie. Fakty, które znamy ze śledztwa nie pozwalają komukolwiek na potwierdzenie tej czy innej tezy w 100%. Przycinek i inni przyzwoici (wg mnie) ludzie w zasadzie "błagają" o większą ilość informacji po to aby samemu przekonać się jak było w rzeczywistości. Po to aby móc sfalsyfikować lub zahartować daną teorię!!! JEŻELI był to zamach to ONI nie mogą otrzymać pełnych danych. inaczej JEŻELI nie był to zamach to dane powinny spływać SZEROKIM, WARTKIM strumieniem. Wg mnie poniższe zdanie ma sens: Problem z przekazywaniem oraz jakością dowodów hartuje teorię, że był to zamach. A już na łopatki rozkładają mnie te pieprzone bajki o permanentnym rosyjskim bałaganie? Ludzie, przecież oni zabrali "NA STOPA" w kosmos Hermaszewskiego. To nie są debile! Są to niestety nasi przeciwnicy... Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Nie mam pewności Rumun 03.10.10, 13:55 > Wg mnie poniższe zdanie ma sens: > Problem z przekazywaniem oraz jakością dowodów hartuje teorię, że był to zamach Jak już wcześniej pisałem, równie prawdopodobny byłby scenariusz odwrotny. Gdybym to ja chciał zorganizować zamach i ukryć wszystkie dowody to tak właśnie bym kombinował - przeprowadziłbym rzetelne oficjalne śledztwo tworząc tym samym zasłonę dla prawdziwej przyczyny wypadku. A samego zamachu dokonałbym robiąc jakąś subtelną modyfikację w systemie dopływu paliwa/sterowania - tak subtelną żeby nawet sami piloci ulegli habituacji i nie zorientowali się, że ostatniej fazie lotu samolot tak jakoś ciut inaczej reaguje na polecenia. Odpowiedz Link
filipoza Re: Nie mam pewności Rumun 03.10.10, 15:02 rumun_navigator napisał: > zamachu dokonałbym robiąc jakąś subtelną modyfikację w systemie dopływu > paliwa/sterowania - tak subtelną żeby nawet sami piloci ulegli habituacji > i nie zorientowali się, że ostatniej fazie lotu samolot tak jakoś ciut inaczej reaguje na > polecenia. Rumun, mnie i mi podobnych wyzywasz od spiskowców a pośrednio od oszołomów. Wybacz ale to co opisujesz to klasyczne fantasy. Póki co, sytuacja jest prosta jak konstrukcja cepa. Ktoś (Rosjanie - wg mnie) nie chce przeprowadzić skrupulatnego i rzetelnego śledztwa. Ktoś inny (obecne polskie władze) stara się ten fakt usankcjonować i przejść nad tym do porządku dziennego. O tym, że Rosjanie "lejąc" na nas z góry jeszcze próbują rozgrywać politycznie katastrofę - szkoda pisać. Ogólnie "sprawa" jest tak męcząca dla "wszystkich", że najlepiej to: "Trzeba tą sprawę z szacunkiem zakończyć..." Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Nie mam pewności Rumun 03.10.10, 18:02 Jeśli już to raczej science-fiction i zakładając, że mamy dostęp do bebechów samolotu jest to pomysł 100x bardziej racjonalny niż drugi tupolew, podpiłowywanie skrzydeł i inne takie. A Rosjanie leją na nas nie od dziś, tak się składa, że akurat leją na Tuska i spółkę, którzy dali im się załadować w bambuko, gucio mogą teraz na to poradzić, więc udają, że deszcz pada. W sumie co innego w tej sytuacji mogliby zrobić? Odpowiedz Link
przycinek.usa Śledztwo we mgle - Nasz Dziennik 03.10.10, 19:39 Bardzo dobry artykul pokazujacy m.in. kolejne watpliwosci dotyczace stenogramu: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101001&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link
przycinek.usa wraca temat rozdzielenia dat obchodow 03.10.10, 19:42 www.wprost.pl/ar/211907/To-Rosja-chciala-rozdzielic-obchody-w-Katyniu/ Ja sie pytam: KTO TO ZAPROPONOWAL? Czy to byla inicjatywa rzadu polskiego? Bo w tych artykulach ktore na ten temat czytalem mowi sie albo, ze Putin to proponowal, a teraz ze proponowal Przewoznik. To co jest prawda? „Wprost" dotarł do znajdującego się w aktach śledztwa dokumentu, który odsłania kulisy organizacji obchodów. To notatka ze spotkania sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, który w imieniu rządu przygotowywał uroczystości, z przedstawicielami strony rosyjskiej. Spotkanie odbyło się 18 i 19 lutego na cmentarzu w Katyniu a notatkę z niego sporządził Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie. Z dokumentu wynika, że Przewoźnik zaproponował dwa scenariusze obchodów. Jeden z jednoczesnym udziałem Tuska i Kaczyńskiego oraz drugi z rozdzieleniem uroczystości. - Rozmówcy ze strony rosyjskiej (… stwierdzili, że wariant osobnych wizyt (… byłby najbardziej korzystny z punktu widzenia organizacji uroczystości" – czytamy w dokumencie. Odpowiedz Link
rumun_navigator A co za różnica? 03.10.10, 20:49 > KTO TO ZAPROPONOWAL? > Czy to byla inicjatywa rzadu polskiego? Czy to ważne? Jeśli: 1. Tusk to stwierdzicie, że był zaangażowany w spisek. 2. Rosjanie to wiadomo, 3. L. Kaczyński lub ktoś z jego otoczenia, to będziecie dowodzić, że w tę decyzję został wmanewrowany przez Tuska i/lub Rosjan. Odpowiedz Link
filipoza Historia lubi się powtarzać 03.10.10, 22:37 rumun_navigator napisał: > A co za różnica? > Czy to ważne? Fakt, różnica praktycznie żadna. Wystarczyłoby, że Przewoźnikowi ktoś zasugerował, że Rosjanie raczej nie zgodzą się na wspólną "imprezę" z Kaczyńskim i dyplomatycznie trzeba im przedstawić jakąś alternatywę. No to Przewoźnik przedstawił... Znalezienie osoby (osób), która czynnie lobbowała za, choćby, stworzeniem wyboru Rosjanom, jest (myślę) w tej chwili niemożliwe. Bo nawet jeżeli kogoś takiego znajdziemy to co? Ktoś sugerował, Przewoźnik przedstawił, Ruscy wybrali. ERGO - nie ma winnych. Jest to klasyczny polski przypadek braku współpracy. Mądrząc się teraz z perspektywy czasu, to Kaczyński nigdy nie powinien pozwolić na podzielenie obchodów nawet za cenę braku organizacji lub tego że on nie będzie w nich uczestniczył. Wybrał wersję ryzykowną i zapłacił życiem. Byli ponoć ludzie, którzy go namawiali aby nie leciał samolotem tylko pojechał pociągiem. To znaczy, że zamach był "tam i ówdzie" brany pod uwagę - to z kolei z punktu widzenia "naszych" Służb jest akurat normalne. Kaczyński i jego doradcy nie przewidzieli jednej rzeczy, że nawet jeżeli dojdzie do takiego skandalu-zamachu (co wydawało się praktycznie niemożliwe) to wszystkim (polski rząd, Rosja, UE, USA...) poza wąską grupą "spiskowców" będzie zależało na zamieceniu Tupolewa pod dywan. Tak jak było z Sikorskim. Historia lubi się powtarzać. Niestety... Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Historia lubi się powtarzać 03.10.10, 22:51 A czy jesteś w stanie określić w jakich okolicznościach powiedziałbyś: "Ok, myliłem się. To nie był zamach"? Taki mały test na racjonalność sądów. Odpowiedz Link
filipoza Re: Historia lubi się powtarzać 03.10.10, 23:32 rumun_navigator napisał: > A czy jesteś w stanie określić w jakich okolicznościach powiedziałbyś: "Ok, myl > iłem się. To nie był zamach"? Taki mały test na racjonalność sądów. A co się kolega tak zmęczył? Takim stawianiem sprawy przypominasz mi Komorowskiego, który nad CAŁĄ TĄ sprawą spuściłby zasłonę milczenia. Mimo, że dzięki NIEJ wdrapał się na urząd prezydenta. A tak konkretnie - Wypadek biorę cały czas pod uwagę tylko zakładam jako mało prawdopodobny. Mógłbym przypisać mu nieco większe prawdopodobieństwo gdyby takie osoby jak Ty, zadałyby sobie nieco trudu i spróbowały odpowiedzieć rzeczowo na większość problemów przedstawionych np. w tym wywiadzie (ok. 300 wersów) zamiast lakonicznego (CAŁOŚĆ POSTU - SIC!) rumun_navigator napisał: > Poza tym czy naprawdę nie widzicie, że ND/GP starają się nadrobić ilością totalny > brak jakości swoich "zamachowych" argumentów? Odpowiedź - Nie widzimy. Jak zobaczymy to ja przynajmniej będę przepraszał nawet po rosyjsku jak onegdaj nasz umiłowany rzecznik - pan Paweł Graś. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Historia lubi się powtarzać 05.10.10, 09:05 Spróbowały odpowiedzieć rzeczowo na większość problemów przedstawionych. Na całość szkoda mi czasu. Co uważasz w tym aktykule za najistotniejsze? Odpowiedz Link
filipoza Tuman czyli туман 05.10.10, 10:24 Na wstępie chciałbym wyprostować drobną niedokładność opisywanych przedmiotów. rumun_navigator napisał: > Poza tym czy naprawdę nie widzicie, że ND/GP starają się nadrobić ilością totalny > brak jakości swoich "zamachowych" argumentów? Artykuł nie podaje "zamachowych argumentów". Pokazuje raczej ogrom zaniedbań w śledztwie, które za przypadkowe mógłby uznać co najwyżej czytelnik Gazety Wyborczej lub widz TVN24 i to pod warunkiem, że "przyklepałby" taką "przypadkową" wersję jakiś autorytet np. Adam Michnik lub może nawet jakiś Mirosław Hermaszewski - ten mógłby zostać przyszłym honorowym członkiem jakiegoś komitetu wyborczego PO. rumun_navigator napisał: > Na całość szkoda mi czasu. Nie żartuj sobie, Rumunku. No chyba, że czytujesz wyłącznie komiksy Pic polega na tym, że całość artykułu jest porażająca. Dlaczego? Bo EWENTUALNIE jedno zaniedbanie np.: "Strona rosyjska do tej pory nie przekazała nam protokołów sekcji zwłok ofiar" pomimo tego, że cholernie ciężkie, bo z dużym stopniem pewności możemy już założyć, że tych sekcji nie było w cywilizowanym tego słowa znaczeniu, to jedno tego typu zaniedbanie można byłoby uznać, i to przy sporej dozie sympatii dla Rosjan, za przypadek. Stąd dwa i więcej zaniedbań, a jest ich grubo ponad dziesięć, hartują tezę o celowych: ukrywaniu prawdy, zacieraniu śladów, manipulacji. Wnioski są oczywiste dla każdego myślącego człowieka niezależnie od tego czy jest Polakiem, Niemcem, Rosjaninem czy też innym Chińczykiem. Niezależnie również czy jest wyborcą PO, PiS, SLD, UPR czy też może innej Samoobrony. I cóż z tego? Ano to, że wśród tych wniosków teoria o zamachu jest jedną z bardziej, a teoria o błędzie pilotów jedną z mniej, prawdopodobnych wersji. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Tuman czyli тумаl 11.10.10, 01:47 "Strona rosyjska do tej pory nie przekazała nam protokołów sekcji zwłok ofiar" A jakby przekazała to co? Sorry, ale co to ma do rzeczy? Oddali nam zwłoki na których mogliśmy zrobić sobie wszelkie sekcje świata, więc nie sądzę żeby ewentualne wyniki sekcji skrywały jakąś straszną tajemnicę/dowód na zamach/cokolwiek. Tak więc - podnoszenie takich argumentów może i jest w stanie wykazać, że Rosjanie są be, ale naprawdę nic poza tym... Odpowiedz Link
vice_versa Re: Historia lubi się powtarzać 07.10.10, 17:59 Filipoza, odpuść Moje wpisy świadczą dobitnie o ZMIANIE mojego stosunku POD WPŁYWEM tego jak zachowywali się rządzący i co się działo ze śledztwem- polecam swój pierwszy wpis w tym wątku w którym zdecydowanie dystansuję się od tytułu. Pytanie Rumuna jest o tyle absurdalne, że to nie my nie wyciągamy wniosków, tylko ON, który od początku jest przekonany że wersja medialna jest wiarygodna. Oczywiście pytania odwrotnego- co by się musiało stać aby Rumun uznał że to był zamach- ten jegomość sobie nie zadaje-łatwiej oskarżać innych niż samemu zmieniać zdanie i przyznawać się do błędu czy naiwności. Ot, kwestia WŁASNEJ wiarygodności, najwyraźniej Rumun traktuje poważniej nas niż siebie skoro sam sobie takich pytań nie stawia. Ja jakoś z tym problemów nie mam, a zdanie zmieniałem. Z prawdopodobieństwem bliskim 100% można uznać, że z chwilą utraty pracy w portalu gazety ten jegomość zniknie z naszego forum równie szybko jak się pojawił. Pozdr Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Historia lubi się powtarzać 08.10.10, 09:12 > że to nie my nie wyciągamy wniosków Otóż to. Wasz problem polega na tym, że od wniosków zaczynacie. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Historia lubi się powtarzać 08.10.10, 10:00 Taką odpowiedzią obrażasz nawet te resztki inteligencji które Ci zostały. Wręcz dowodzisz że fakty sobie a wypowiedzi Rumuna sobie i tym gorzej dla faktów. Ale do tego trzeba umieć czytać, a jak widać z Twojej wypowiedzi do mojego pierwszego postu nie zajrzałeś. Odpowiem więc krótko, zwięźle i po żołniersku: nie pitol od rzeczy. Odpowiedz Link
filipoza Re: Historia lubi się powtarzać 08.10.10, 09:15 vice_versa napisał: > Filipoza, odpuść Never -> link Odpowiedz Link
vice_versa Re: wraca temat rozdzielenia dat obchodow 07.10.10, 17:17 "Spotkanie odbyło się 18 i 19 lutego na cmentarzu w Katyniu a notatkę z niego sporządził Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie." Niesamowite, człowiek sobie wyjeżdża z kraju na 2 miesiące, a w połowie sierpnia tworzą notatki, z których wynika że za rozdzieleniem wizyt byli Ci co zginęli! Propagandowa walka trwa w najlepsze, bo zbyt dużo osób już wie jak było naprawdę a i Macierewicz nie daje spokou. Mam pytanie: czy chemia od czasów Libby'ego posunęła się do przodu czy stoi w miejscu? Bo analiza izotopu C14 tej notatki nie pomoże, bo ma dokładność +/- 30lat. Gdyby jednak chemia się nie posunęła, to może digitalizacja? Może już czas skończyć z notatkami służbowymi - digitalizowć wszystko, z podpisem elektronicznym a serwery stawiać poza granicami, najlepiej na jakimś atolu na Pacyfiku, żeby za łatwo dostępne nie były... Negatywny dobór naturalny kadr w ramach różnych kręgów wtajemniczenia. Cover up tworzy nowe możliwosci awansu. Odpowiedz Link
rumun_navigator Świetny! 03.10.10, 20:44 Ze stenogramu wynika, że próbował z tej wysokości(100m) odejść na drugi krąg, a więc nie ma mowy o jakiejkolwiek winie załogi. Poza tym czy naprawdę nie widzicie, że ND/GP starają się nadrobić ilością totalny brak jakości swoich "zamachowych" argumentów? Odpowiedz Link
przycinek.usa jednak wysla geodetow 11.10.10, 23:41 to ciekawe, widze, ze media nie podejmuja obszernie tematu geodetow, to tylko notatka, nie ma tlumaczenia dotyczacego roli pomiarow geodezyjnych. Ciekawe, czy im pozwola mierzyc wszystko, czy tylko wybiorczo beda mierzyc odleglosci pomiedzy drzewami. www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,8497397,Polscy_archeolodzy_i_geodeci_jada_do_Smolenska.html Na szczescie to juz jutro, wiec moze tym razem sie uda, he he he. Odpowiedz Link
dirloff Re: jednak wysla geodetow 12.10.10, 00:18 Chyba nie czytałeś ostatnich doniesień na ten temat. Szykuje się jakaś kompromitacja. Owi geodeci oraz archeologowie nie dostali tak naprawdę zezwolenia na rzetelne, pieczołowite przeszukanie, przekopanie całego terenu, terytorium katastrofy, lecz na wyrywkowe, punktowe oględziny, hehe. Nie będą mogli porządnie, wszystko przekopać, lecz w wybranych, uzgodnionych "kwadratach", zdjąć górną wartwę gleby, hehe... Nie mam teraz pod ręką właściwego linka, ale takie są najnowsze rewelacje. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: jednak wysla geodetow 12.10.10, 02:25 tego mozna sie bylo spodziewac, dowiemy sie wkrotce Odpowiedz Link
przycinek.usa wywiad Klicha w komsomolcu 13.10.10, 04:27 Fragmenty: Rząd i prokuratura pół roku ukrywają przed społeczeństwem informacje o pasażerach Tu-154, którzy przeżyli katastrofę - wynika z wywiadu Edmunda Klicha dla rosyjskiej gazety „Młody komsomolec”. (...) niezalezna.pl/artykul/ujawnijcie_jak_umierali_/40086/1 Niech prokuratura upubliczni billingi Wypowiedź Klicha każe zastanowić się, czy rzeczywiście funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, dzwonił do żony zaraz po katastrofie, mówiąc, że jest ciężko ranny w nogi i że „dzieją się tu rzeczy straszne”? Po tych jego słowach połączenie zostało przerwane. Taką relację przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku. Według naszych informacji, funkcjonariusz miał telefon w sieci Orange. Dziennikarz ten próbował potem, jak twierdził, skontaktować się z żoną funkcjonariusza BOR. Miała ona o telefonie męża opowiadać znajomym, ale okazało się, że nagle z niewiadomych powodów zamknęła się w sobie i odmówiła rozmowy. Spotkał się więc – jak mówi – z bratem funkcjonariusza, który potwierdził mu fakt takiej rozmowy telefonicznej, którą dziennikarz nagrał. Jednak dotychczas jej nie upublicznił z niewiadomych powodów. „GP” dotarła do brata funkcjonariusza BOR. Zaprzeczył on, że taki telefon z miejsca tragedii miał miejsce. „O żadnych telefonach nie może być mowy, nic mi o tym nie wiadomo” – odpowiedział „GP”. Według naszych informacji także inny funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, miał po katastrofie dzwonić do żony, ale miała wyłączony telefon – włączyła się poczta głosowa, a więc prokuratura może to sprawdzić. Odpowiedz Link
przycinek.usa to nie byl typowy wypadek 13.10.10, 04:39 gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/3737/to-nie-byl-typowy-wypadek (...) Dlaczego jednak wieża do końca podawała im błędne dane? Kontrolerzy w Smoleńsku cały czas przekazywali bowiem pilotom informacje, że lecą oni prawidłowo. - Nie mam wątpliwości: informacje kontrolera ze stenogramu: 10.40.13–4 na kursie i ścieżce, 10.40.26–3 na kursie i ścieżce (przy założeniu, że stenogram mówi prawdę) były ewidentnie niezgodne z rzeczywistym położeniem samolotu – mówił nam wieloletni kontroler wieży na Okęciu. Jego zdaniem kontroler, który był przekonany o właściwym działaniu radaru, powinien zacząć się niepokoić, kiedy na dwóch kilometrach od progu pasa nie widział samolotu. A wiedział przecież, że nieuchronnie zbliża się moment decyzji. Kontroler musiał więc być przekonany o właściwym położeniu samolotu albo ktoś go zmusił do takiej wypowiedzi. Np. komenda "Horyzont, 101" (oznaczająca polecenie odejścia na drugi krąg, czyli zrezygnowania z podejścia), padła co najmniej 5 sekund za późno, gdy samolot był na wysokości... 20 metrów. Pilot Jaka 40, mjr Artur Wosztyl, który wylądował wcześniej i słyszał rozmowy wieży z pilotami Tu 154, zeznał w prokuraturze, że wieża w Smoleńsku podała pilotom polskiego Tu-154, gdy dolatywał do lotniska: „zejdźcie do 50 metrów. Jak na wysokości 50 metrów nie zobaczycie pasa, odlatujcie”. Samolot był już wówczas na fałszywej ścieżce, w głębokiej na 60 m dolinie. Cytowane przez Wosztyla słowa kontrolera brzmią inaczej w przygotowanych przez Rosjan stenogramach - prawdopodobnie zostały sfałszowane. Czy to też przemawia za wersją o typowym wypadku? Do dziwnego zejścia z kursu i ścieżki, mimo trzech wysokościomierzy i systemu TAWS, ostrzegającego przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi, i do fałszywych komend wieży, dołączył się zmylony, w dodatku przerywany, sygnał markera radiolatarni, która upewnia pilotów, że nalatują dokładnie na pas startowy. Bliższa radiolatarnia znajduje się 1,1 kilometra od progu pasa. W stenogramach jest, że piloci odebrali jej sygnał o godz. 10:40:56 - nawigator pokładowy podał, że samolot znajdował się wtedy na pułapie zaledwie 20 m, a powinien odebrać sygnał na wysokości co najmniej 70 m. Dzis już wiemy, że Tu- 154 nie przeleciał nad tą radiolatarnią, lecz 40 m obok. Odpowiedz Link
przycinek.usa specjalne wydanie "Gazety Polskiej" 13.10.10, 04:52 Dowiedzialem sie, ze bylo w kioskach specjalne wydanie "Gazety Polskiej" dotyczace katastrofy niezalezna.pl/artykul/7_pazdziernika_specjalne_wydanie_gp_/39823/1 Czy moglby ktos zeskanowac? A moze sa juz linki w internecie? Odpowiedz Link
przycinek.usa Sasin - zamach - komisja Macierewicza - youtube 13.10.10, 05:20 niezalezna.pl/artykul/sasin_o_zamachu_stanu_/39854/1 Odpowiedz Link
przycinek.usa obecnosc Blasika "nie ma potwierdzenia w faktach" 13.10.10, 07:21 to jest video ze spotkania z Macierewiczem, gdzie okolo w 5 minucie czesci 9-tej pada jasno, ze obecnosc gen. Blasika w kabinie jest watpliwa: www.youtube.com/watch?v=aFBDj8yjygQ Macierewicz mowi, ze protokol jest jedynym zrodlem tej wiedzy, a potem mowi, ze cala rodzina Blasika pojechala do Moskwy i nie potwierdzila obecnosci glosu Blasika na nagraniu z czarnej skrzynki. Pytam zatem, czy ktos z was spotkal sie z ta informacja wczesniej? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: obecnosc Blasika "nie ma potwierdzenia w fakt 13.10.10, 07:23 powinno sie wlasciwie zaczac od 4 minuty. Odpowiedz Link
przycinek.usa Macierewicz o filmie 1.24 13.10.10, 08:02 www.youtube.com/watch?v=ZhIWF7RSKqk mowi tam tez, ze bedzie dzialal zgodnie z prawem. Odpowiedz Link
remmm-o cześć prawdopodobnie przeżyła 13.10.10, 10:07 Nowe info jest take ze cześć osób przeżyła i skonała jakiś czas po katastrofie, jest też informacja ze jeden z młodych funkcjonariuszy BOR który leciał i przeżył, dzwonił po katastrofie. Co ciekawe przyznał to sam Klich w wywiadzie. fronda.pl/news/czytaj/czy_ktos_przezyl_upadek_samolotu Czy ktoś przeżył upadek Tupolewa? Kategoria: Polskawtorek, 12 października 2010 19:19 - Rząd i prokuratura pół roku ukrywają przed społeczeństwem informacje o pasażerach Tu-154, którzy przeżyli katastrofę - wynika z wywiadu Edmunda Klicha dla rosyjskiej gazety „Młody Komsomolec”. Klich powiedział, że „niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie”- informuje "Gazeta Polska"...... Tygodnik porusza również kwestię telefonu funkcjonariusza BOR do swojej żony tuż po katastrofie. - Funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, Jacek Surówka – dziś ujawniamy, że to o nim pisaliśmy – dzwonił do żony zaraz po katastrofie, mówiąc, że jest ciężko ranny w nogi i że „dzieją się tu rzeczy straszne”? Po tych jego słowach połączenie zostało przerwane. fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_o_tym_nie_mozna_milczec Jeśli choćby część z informacji, do jakich dotarła „Gazeta Polska”, jest prawdziwa, to ten rząd nie powinien rządzić Polską ani jednego dnia dłużej. A premier prawdopodobnie powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Dziennikarze, od teraz, nie powinni już pytać premiera o nic innego, tylko właśnie o to, czy to prawda, że część zgonów nastąpiła kilkanaście minut po katastrofie? Szczególnie, że akurat ta informacja pochodzi od Edmunda Klicha, który powiedział o tym w wywiadzie dla jednej z rosyjskich gazet. I jak na razie nikt jej nie zdementował. Odpowiedz Link
przycinek.usa dziennikarze i prokuratorzy zglupieli do szczetu 13.10.10, 19:23 kilka oczek wyzej juz bylo: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,117499101,wywiad_Klicha_w_komsomolcu.html?wv.x=2 moim zdaniem jest to sprawa nieslychana, ze nie ma wyjasnienia tak banalnej kwestii jak billing komorek funkcjonariuszy BOR. To tworzy ferment i nawet osoby sceptyczne zaczynaja miec powazne watpliwosci co do uczciwosci prokuratury i rzadu. Musze przyznac, ze jestem powaznie zaskoczony postepowaniem, a raczej brakiem postepowania prokuratury. Brak polityki medialnej prokuratury jest rowniez czyms wyjatkowo zastanawiajacym. Zatem pojawia sie w naturalny sposob pytanie do prokuratury i nawet czesci polskich mediow: Czy wy glupi jestescie?!! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: cześć prawdopodobnie przeżyła 16.10.10, 04:40 juz to linkowalem, ale znalazlem informacje na Salonie24, ze ktos probowal tego komsomolca zweryfikowac i nie udalo sie. Tak wiec wyglada na to, ze sceptycyzm jest wskazany. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: cześć prawdopodobnie przeżyła 16.10.10, 17:22 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8521247,_Dzwonil_do_zony_po_katastrofie_____Gazeta_Polska_.html Teraz chyba beda sprawdzac te billingi. Odpowiedz Link
leny20-4-7 cześć prawdopodobnie przeżyła -szansa na wyjasnie? 26.10.10, 21:59 Warszawa, 2010-10-3 Prokurator Generalny Andrzej Seremet Prokuratura Generalna ul. Barska 28/30 02-316 Warszawa Sprawa: Katastrofa przy lądowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj dn. 10 kwietnia 2010 r Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi: „Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” informuję, że 1) jako profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką ruchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością materiałów, wykonałem i posiadam obliczenia wykazujące, że przyspieszenia przy zetknięciu się z ziemią czy drzewami kadłuba samolotu wynosiły od 0.4 - 4 g (g - przyspieszenie ziemskie), co czyni skrajnie nieprawdopodobnym, przy ujawnionym sposobie zetknięcia kadłuba z przeszkodami, zejście śmiertelne wszystkich osób na pokładzie w trakcie i na skutek hamowania. Niemożliwe też było, przy ewentualnej utracie kawałka skrzydła znanej wielkości na wysokości paru metrów, wykonanie przez płatowiec pół-beczki nad gruntem. 2) Kadłub, traktowany w obliczeniach jako rura, głównie z duralu wzmocniona żebrami, musiał przy ślizganiu się po zagajniku pozostać w całości, lub rozpaść się na dwie, najwyżej trzy części. Rozpad jego na dziesiątki tysięcy części jest sprzeczny ze znaną z mechaniki wytrzymałością materiału kadłuba. Wskazuje to na PEWNOŚĆ, iż rozpad kadłuba nastąpił z innych przyczyn, łatwych do jednoznacznego znalezienia. 3) Wykonane obliczenia, na podstawie ujawnionych zapisów ścieżki dźwiękowej z czarnej skrzynki, wskazują na różne, wahające się i zmienne prędkości płatowca w powietrzu (przykładowo np. 59 km/h lub 158 km/h; jest to sprzeczne z zasadą zachowania pędu), przy katalogowej minimalnej możliwej prędkości Tu 154 w stabilnym locie rzędu 270 km/h. To jest jednoznaczny, pewny dowód, iż osoby czy firma przekazująca stronie polskiej te zapisy, fałszowała oryginalne zapisy skrzynki. Prawa fizyki, jak i prawa logiki, obowiązują bezwzględnie. Nie da się ich zmienić, bo są to prawa natury; stoją one ponad „prawami” geo-polityki czy socjologii. Proponuję Prokuraturze udział mój i znanych mi specjalistów z mechaniki i dynamiki ruchu oraz elektroniki i informatyki (w dziedzinie trajektorii 3D) w części merytorycznej śledztwa smoleńskiego. Strona polityczna nas nie interesuje. Mirosław Dakowski profesor zw. fizyki, dr hab. podaje za: hansklos.blogspot.com/2010/10/polityka-prawa-fizyki.html#comments bez mojego komentarza. Odpowiedz Link
wioocha Macierewicz... 15.10.10, 20:52 Macierewicz.. Co o nim sądzicie? Zastanawiam się w kontekście jego Zespołu d.s. Odnoszę wrażenie, że to jednak część szopki. Dlaczego np. Macierewicz nie krzyczy nt. że się likwiduje/degraduje polskie wojsko? Słyszeliście? Bo ja nie. Że się Polskę zadłuża u lichwiarzy na setki miliardów i dziesiątki tysięcy na osobę? Ja nie słyszałem z ust Macierewicza. Zabójcza żywność? Inne "mocne" tematy? Chyba nic... Nie wiem czy ten zespół doprowadzi do Prawdy. Może drogą poszlak - tym bardziej należy być ostrożnym w odbiorze. Być może, metoda polegająca na prezentacji prawdy wymieszanej z propagandą lub/i dezinformacją wraz z działaniem medialnym drugiej strony... Jakiej drugiej, zastanawiam się w tym momencie! Jeśli to co mi się nasuwa dzieje się naprawdę, to genialne jest to działanie. Manipulacja doskonała. A po tym, co od jakiegoś czasu widzimy, wprowadzenie i zaostrzanie podziału wśród Polaków udaje się. tO jest cel. Nie wątpię, że pośredni. Co o tym sądzicie? --- Moja 'publikacja miesiąca' : Bicz na bankierów urbas.blog.onet.pl/Bicz-na-bankierow,2,ID415734788,DA2010-10-13,n Odpowiedz Link
przycinek.usa pytanie o program w TV 15.10.10, 21:26 A po co Macierewicz ma sie zajmowac tyloma sprawami naraz? Niech sie chlop skupi na tym Smolensku, po co ma sobie glowe zaprzatac wojskiem? Chyba nie mowisz, ze on jest winny tego stanu rzeczy, ze wojska praktycznie nie ma? Ja natomiast mam pytanie na temat jakiegos programu w TV, ktory podobno byl wczoraj na temat tego autora filmu 1.24. Wiecie cos o tym? Odpowiedz Link
wioocha Re: pytanie o program w TV 19.10.10, 12:14 Zgadzam się, że po co ma się zajmować. Jednak mnie chodzi raczej o ogólną wiarygodność (hehe) jako polityka, osoby publicznej deklarującego szczere zaangażowanie w sprawach ojczyzny. W moim głębokim odczuciu taka osoba, będąca dobrze poinformowaną w szerokim spektrum zagadnień państwowych, nie może siedzieć cicho w tak krytycznych dla państwa sprawach jak jego obronność. Temat na pewno do szerszej dyskusji, a chciałem jedynie zasugerować ostrożność w odbiorze i ocenie nawet (a zwłaszcza) osób tak jednoznacznie zaangażowanych politycznie. Pozory czasem mylą, o czym wszyscy niby wiemy... Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Macierewicz... 15.10.10, 22:51 > Dlaczego np. Macierewicz nie krzyczy [...] ? www.youtube.com/watch?v=E0MjYCR4_nU&feature=player_embedded Maciarewicz - jak na oszołoma to jest bardzo spokojny, kulturalny i rzeczowy człowiek. Gdyby przypadkiem ktoś nie wierzył w to, co o Maciarewiczu piszą dziennikarze, to można sobie obejrzeć. Jest tego filmu chyba z 12 odcinków. Odpowiedz Link
przycinek.usa niezwykly list do Komisji Europejskiej 16.10.10, 04:46 Naprawde interesujace: hambura.salon24.pl/239265,smolensk-komisja-europejska Odpowiedz Link
przycinek.usa ndb ponownie o oficerach BOR 16.10.10, 04:49 To jest niezla lista faktow: ndb2010.salon24.pl/239241,temat-dnia-brak-oficerow-bor-u-na-lotnisku-w-smolensku-art-131 Prawde mowiac nalezy temu Panu podziekowac za trud jaki poswieca tej sprawie. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Macierewicz... 16.10.10, 09:41 szczurek.polny napisał: > > Dlaczego np. Macierewicz nie krzyczy [...] ? > > www.youtube.com/watch?v=E0MjYCR4_nU&feature=player_embedded > Maciarewicz - jak na oszołoma to jest bardzo spokojny, kulturalny i rzeczowy cz > łowiek. Gdyby przypadkiem ktoś nie wierzył w to, co o Maciarewiczu piszą dzienn > ikarze, to można sobie obejrzeć. Jest tego filmu chyba z 12 odcinków. zobaczylem dwa pierwsze odcinki i z gosciem sie zgadzam. nie widze tu oszolomstwa. mowi prawde, jedyby zginal Obama to bylo by czyms naturalnym jak rozwazenie zamachu. bylo by naturalne by wszystko zabezpieczyc. dla mnie ten caly wypadek / zamach (nic nie rozstrzygam) to jedna wielka farsa panstwa polskiego. jeden wielki skandal. ci (komorowski, tusk) ludzie ociekaja niekompetencja. to widac w kazdym calu, w kazdych dzialaniach nie tylu tu ale w obszarze gospodarki rowniez, a nawet przede wszystkim. Odpowiedz Link
vice_versa Interpelacja poselska Polaczka a arogancja władzy 16.10.10, 14:51 Najpierw przypomnijmy że interpelacja została złożona do Premiera, w wyniku faktów ujawnionych przez Edmunda Klicha na posiedzeniu podkomisji Infrastruktury. Obrady podkomisji nie są stenogramowane, a nagrania w madiatece Sejmu nie są udostępniane pomimo że Comorrowski był Marszałkiem Sejmu a większość afer związanych z lobbingiem -od Rywina po hazardową- kończyła się brakiem wykrycia sprawców kontrowersyjnych zapisów. I taki stan rzeczy utrzymuje się od dawna. Link do ocenzurowanej i pociętej wersji stenogramu z posiedzenia Podkomisji wklejał już Seavenseas: zbigniewkozak.pl/?p=1220 Interpelacja posła Polaczka wyglądała tak: orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/2F4127FB Cytat Interpelacja nr 16510 do prezesa Rady Ministrów w sprawie wyjaśnienia niektórych aspektów i uwarunkowań związanych z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem Szanowny Panie Premierze! Zarówno Polska, jak i Rosja są stronami konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, Chicago 1944 r., oraz państwami członkowskimi Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). W odniesieniu do katastrofy państwowego statku powietrznego TU-154M nr 101, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia br., istotne jest udzielenie przez Pana Premiera odpowiedzi na najistotniejsze pytania dotyczące szeregu aspektów i uwarunkowań związanych z tym tragicznym wydarzeniem. Załącznik 13 ICAO ˝Badanie wypadków i incydentów lotniczych statków powietrznych˝ nie dotyczy bezpośrednio wypadków państwowych statków powietrznych, co nie oznacza, że w przypadku braku stosownych regulacji prawnych lub umów strony mogą się umówić, że będą odpowiednio stosowały te przepisy i przepis konwencji chicagowskiej (art. 26) do badania wypadków w lotnictwie państwowych. Rzeczpospolitą Polską oraz Federację Rosyjską wiąże porozumienie ministrów obrony z 1993 r., które w art. 11 stanowi, że w razie incydentów lotniczych, awarii, katastrof w przestrzeni powietrznej obu państw, ich wyjaśnianie ˝prowadzone będzie wspólnie przez właściwe organy polskie i rosyjskie˝. Z uwagi na fakt, iż strona polska i rosyjska uzgodniły zastosowanie do badania przedmiotowego wypadku postanowień załącznika 13 ICAO poprzez wyznaczenie przez władze polskie tylko obserwatora obecnego przy tym dochodzeniu, zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami: 1. W jaki sposób otrzymał Pan Premier informację o zaistniałej w dniu 10 kwietnia br. katastrofie, w której śmierć poniósł prezydent RP wraz z pozostałą delegacją? 2. Czy zlecił Pan Premier w dniu 10 kwietnia br. ministrom obrony narodowej, spraw zagranicznych i infrastruktury oraz szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w trybie pilnym analizy uwarunkowań faktycznych i prawnych dotyczących tego wypadku lotniczego wraz z rekomendacjami tych ministrów odnoszących się do wyboru przez Polskę pozycji prawnej naszego kraju w badaniu przyczyn tej katastrofy? 3. Czy minister obrony narodowej poinformował Pana Premiera w dniu 10 kwietnia bądź też w następnych dniach o porozumieniu ministrów obrony Polski i Rosji z 1993 r. i zastosowaniu art. 11 tegoż porozumienia przewidującego wspólne badanie przez właściwe organy polskie i rosyjskie? 4. Czy ewentualne rekomendacje dla Pana Premiera dotyczące wyboru formy prawnej udziału naszego państwa zostały przygotowane dla Pana Premiera przez ww. ministrów w dniu 10 kwietnia na spotkanie z premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem wieczorem 10 kwietnia w Smoleńsku? Jakie Pan Premier złożył premierowi Putinowi propozycje ustalenia formy prawnej działań w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy w dniu 10 kwietnia w Smoleńsku? 5. Czy propozycja formy prawnej oraz trybu uzgodnień międzynarodowych i udziału naszego państwa w badaniu przyczyn katastrofy była przedmiotem porządku posiedzenia Rady Ministrów w dniach bezpośrednio po katastrofie? 6. Dlaczego z uwagi na bezprecedensowy rozmiar tej tragedii i wprost zapisy art. 11 porozumienia ministrów obrony narodowej z 1993 r. rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie doprowadził do powołania wspólnej komisji polsko-rosyjskiej kierowanej przez współprzewodniczących obu stron i zastosowania do trybu takiej komisji przepisów ICAO? 7. Którego dokładnie dnia, w jakim trybie i czy zostały dokonane przez Pana Premiera uzgodnienia z władzami Federacji Rosyjskiej o zastosowaniu formuły akredytacji - obserwatora strony polskiej przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym badającym przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem? Z poważaniem Poseł Jerzy Polaczek Warszawa, dnia 14 czerwca 2010 r. A teraz o arogancji władzy. Sami popatrzcie co wyprodukowano po niemal 3miesiącach milczenia, choć jeszcze nie opublikowano i nie wiadomo czy podpisano. Odpowiedzi nie udziela Premier, odpowiedzi udzieli Jerzy Miller. I jak to się wszystko ma do szczegółowych pytań posła Polaczka? CytatSzanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do pisma z dnia 23 czerwca 2010 r. (sygn. SPS-023-16510/10) dotyczącego interpelacji posła na Sejm RP pana Jerzego Polaczka z dnia 14 czerwca 2010 r. w sprawie wyjaśnienia niektórych aspektów i uwarunkowań związanych z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r., z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, pragnę zapewnić, iż rząd polski podejmuje wszelkie możliwe działania mające na celu doprowadzenie do wyjaśnienia przyczyn i okoliczności katastrofy. Jednocześnie uprzejmie informuję, iż wszystkie istotne kwestie mające związek z okolicznościami katastrofy samolotu TU-154M o nr. 101 w dniu 10 kwietnia 2010 r. niedaleko wojskowego lotniska w Smoleńsku zostaną umieszczone w raporcie końcowym Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, który będzie zawierał również analizy i wypracowane w toku prac badawczych zalecenia profilaktyczne. Niezwłocznie po zakończeniu i przyjęciu raportu końcowego zostanie on upubliczniony zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami w tym względzie. Z wyrazami szacunku orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/3001bd878392962bc12573b500459bdb/f4ed43f42b453cafc12577460048859a?OpenDocument Odpowiedz Link
vice_versa Uzupełnienie 16.10.10, 14:58 Regulamin Sejmu precyzyjnie określa, że odpowiedzi na interpelację należy udzielić w terminie maksymalnie 21 dni od czasu jej wpłynięcia. Nie ma tam mowy o przedłużaniu tego terminu. Po 3 miesiącach biurokracja Kancelarii Premiera ma zamiar wydać nic nie znaczący papier i nazywać to "odpowiedzią na interpelację". Szacunek dla prawa by POlszewizm. Odpowiedz Link
wioocha Śmierć Eugeniusza Wróbla - warto śledzić tę sprawę 19.10.10, 12:28 Okazuje się, że zamordowany ex minister był specjalistą dobrze przygotowanym merytorycznie do prac przy analizie lotu PLF101 w aspektach automatyki sterowania i nawigacji satelitarnej. Co więcej, angażował się w sprawie katastrofy. Donosi o tym dzisiejszy Nasz Dziennik (www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101019&typ=po&id=po01.txt) Przytaczam w całości: Jeden z najlepszych w Polsce specjalistów z zakresu komputerowych systemów sterowania lotem samolotów ginie w nieprawdopodobnych okolicznościach Inżynier Wróbel był gotów do polemiki z MAK Pół roku po katastrofie i na trzy dni przed publikacją przez MAK raportu na temat przyczyn katastrofy na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj w nieprawdopodobnych okolicznościach ginie dr inż. Eugeniusz Wróbel. Wykładowca na Politechnice Śląskiej spełniał wszelkie kryteria, aby być powołanym w skład biegłych polskiej prokuratury. Należał do nielicznego grona ekspertów, którzy doskonale orientują się w tematyce lotniczej i są w stanie poddać merytorycznej ocenie dokument moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Doktor inż. Eugeniusz Wróbel wykładał na Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Był wybitnym specjalistą od komputerowych systemów sterowania lotem samolotów. W swojej pracy naukowej zajmował się również tematyką z zakresu teleinformatyki w transporcie lotniczym. Był specjalistą od precyzyjnej nawigacji satelitarnej dla lotnictwa, specjalizował się też w kwestiach światowych i europejskich instytucji i organizacji transportu lotniczego oraz w przepisach lotniczych krajowych i unijnych. W latach 90. był wicewojewodą katowickim. Z jego inicjatywy powstało Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, które pod jego nadzorem doprowadziło do uruchomienia i rozbudowy Międzynarodowego Portu Lotniczego "Katowice" w Pyrzowicach. W latach 1998-2001 jako ekspert sejmowej Komisji Transportu i Łączności oraz doradca kolejnych ministrów transportu i gospodarki morskiej uczestniczył m.in. w opracowaniu projektu prawa lotniczego. Od listopada 2005 do grudnia 2007 roku pełnił funkcję wiceministra w resorcie transportu. Ostatnio zaangażowany był m.in. w tworzenie Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej przy Politechnice Śląskiej. Wróbel był specjalistą od programowania w asemblerze, współautorem publikacji o zastosowaniu odbiornika PolaRx3 firmy Sentrino w nawigacji samolotów. Jest to różnicowy odbiornik nawigacji satelitarnej GPS działający na dwóch częstotliwościach i sygnałach o bardzo wysokiej precyzji, odporny na zakłócenia zewnętrzne. Eugeniusz Wróbel niedawno był moderatorem na międzynarodowej konferencji poświęconej problemom nawigacji lotniczej. W prywatnych rozmowach podawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to Tu-154 Lux o numerze bocznym 101. Jak podkreślił w rozmowie z nami poseł Jerzy Polaczek (PiS), minister transportu w rządzie PiS, który blisko współpracował z Eugeniuszem Wróblem, już wiadomość o zaginięciu wzbudziła jego niepokój, a informacje o okolicznościach śmierci sugerujących udział w zdarzeniu jego syna przyjmuje z niedowierzaniem. Jak zaznacza, Eugeniusz Wróbel miał wzorową rodzinę, dorosłe dzieci, usamodzielnione i zawodowo czynne. Był osobą bardzo zaangażowaną, także w kwestie związane z katastrofą smoleńską, służył swoim doświadczeniem i wiedzą na temat lotnictwa. Polaczek konsultował z nim treść części interpelacji poselskich kierowanych w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy samolotu z prezydentem RP na pokładzie. - Był w tym temacie wyjątkowo na bieżąco. Mogę śmiało powiedzieć, że Eugeniusz był jedną z niewielu osób w kraju, które w sensie intelektualnym i przedmiotowym byłyby w stanie formułować wnioski i uwagi, słowem - odnosić się do całokształtu raportu MAK - ocenił. Z ustaleń prokuratury wynika, że Eugeniusz Wróbel został zamordowany we własnym domu, a jego ciało wrzucono do Zalewu Rybnickiego. Do zabójstwa przyznał się jego syn Grzegorz, który złożył obszerne wyjaśnienia, jednakże wczoraj w prokuraturze odwołał swoje wcześniejsze zeznania. Śledczy nie chcą podać, czy posiadają informacje wskazujące na udział innych osób w zbrodni oraz jaki był jej motyw. Marcin Austyn Odpowiedz Link
przycinek.usa Uszkodzona radiolatarnia w Smoleńsku 23.10.10, 09:12 O, ho ho. To jest zupelnie nowa informacja: lubczasopismo.salon24.pl/chcewiedziec/post/242183,uszkodzona-radiolatarnia-w-smolensku-i-raport-komisji-mak Nie bede tego kopiowal, ale warto calosc przeczytac. Istotne sa fragmenty dotyczace drzew i radiolatarni, oraz systemu elektronicznego okreslania odleglosci od tych radiolatarni. Szkoda, ze nie ma sie kogo poradzic w tej kwestii. Ale to bardzo interesujace. Odpowiedz Link
przycinek.usa Ja mam pytania 27.10.10, 22:20 Podejrzewam, ze momentalnie odgadniecie te pytania po przeczytaniu tych notatek: lubczasopismo.salon24.pl/latarnik/post/243541,pol-roku-po-tragedii-cz4-dokonczenie-niewygodne-fakty-czy ksymenes.salon24.pl/243702,dlaczego-misja-specjalna-oklamala-telewidzow post.salon24.pl/243684,tusk-oddal-sledztwo-rosyjskim-specsluzbom cyprianpolak.salon24.pl/243609,smolensk-a-materialy-telewizyjne dzida.salon24.pl/243612,smolensk-digitalglobe-zrobil-zdjecia-w-dniu-katastrofy Odpowiedz Link
dirloff made in Netherlands - film... 28.10.10, 04:39 W Niderlandach powstał film dokumentalny wskazujący na zamach i dziwną sytuację w której znalazła się Polska i Polacy. W materiale tym występują - jako relacjujący powyższe - również nasi rodacy, reprezentujący tezę o zamachu, np. redaktor Sakiewicz. Dotąd oglądałem tylko początek tego filmiku - ponieważ nie mam czasu na więcej - i nie wiem jeszcze, na ile jest to rzetelny i ciekawy dokument, wzbogadzony jakimiś opracowaniami audio-video, materiałami poszlakowymi czy dowodowymi, symulacjami, a na ile to typowe "gadające głowy" i ich gdybanie. Obejrzyjcie i dajcie znać jak to wygląda. W każdym bądż razie, ludzie na różnych forach to sobie linkują. linki: blogmedia24.pl/node/38751 player.omroep.nl/?aflID=11565491&tt888=true www.blogpress.pl/node/6314 www.blogpress.pl/node/6304 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: made in Netherlands - film... 01.11.10, 18:49 film jest slaby, polowy rzeczy nie tlumacza, ogolnie szkoda czasu. Odpowiedz Link
dirloff Tusk oddał śledztwo ros. specsłużbom 28.10.10, 04:45 Nie wiem czy już to było. Linkuję jednak, ponieważ to tekst opisujący osoby nadzorujące "śledztwo" po stronie rosyjskiej. Same "przyjemniaczki" z FSB(KGB) i GRU, hehe... www.niezalezna.pl/artykul/tusk_oddal_sledztwo_rosyjskim_specsluzbom/40655/1 Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Tusk oddał śledztwo ros. specsłużbom 29.10.10, 19:23 A kogo się spodziewałeś na prominentnych stanowiskach w kraju rządzonym przez agenta KGB? Ojców Bonifratrów? Odpowiedz Link
vice_versa Re: Tusk oddał śledztwo ros. specsłużbom 29.10.10, 20:39 I teraz Rumun, to ja Ci wreszcie mogę przyznać rację: nie ma po co pisać o zamachu, bo Tusk nie jest Ojcem Bonifratrem, Komorowski Redemptorystą, a politycy nie są dziewicami orleańskimi. Jakby więc nie patrzeć powinieneś wreszcie załapać, że to mógł być zamach a każda wątpliwość so-called-śledztwa obciąża Twoich Towarzyszy. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Tusk oddał śledztwo ros. specsłużbom 01.11.10, 17:34 że to mógł być zamach Taka możliwość zawsze istnieje. Pozostaje kwestia prawdopodobieństwa Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Tusk oddał śledztwo ros. specsłużbom 01.11.10, 18:48 "Pozostaje kwestia prawdopodobieństwa" wiesz, na lotnisku wojskowym radar jest na ogol dokladny i na ogol nie pozwala sie na to, aby jego precyzja narazala bezpieczenstwo lotu. Jezeli w takim wyjatkowym dniu jak 10 kwietnia radar pokazuje o 1 km blizej jak rzeczywistosc, to nie jest to przypadek. Takie urzadzenia nie moga sie az tak mylic. To nie jest pomiar na oko a tylko na oko mozna sie pomylic mierzac 2 km w momencie kiedy jest 3 km. To nie jest tylko brak precyzji, to jest kpina. Ostatecznie nawet gdyby ten radar sie pomylil o 1 km, to co komu szkodzi ujawnic dane z wiezy kontroli? Zablokowanie ujawnienia danych z wiezy jest wiec kolejnym takim smaczkiem, ktory pozwala przypuszczac, ze tam panuje wielki smrod. Obie te sprawy razem wziete sa naprawde nieprawdopodobne. I jest jeszcze jedna sprawa: Gdyby to byla pomylka, gdyby naprawde ktos tam zawinil, to mialby klopoty, prawda? A czy ktos poniosl konsekwencje? Nie. Wrecz przeciwnie, wersja oficjalna tuszuje prawde. Czyli wyglada na to, ze wladza calkowicie popiera tych pomylonych kontrolerow. Dla mnie sprawa jest calkowicie jasna. Odpowiedz Link
vice_versa Prawdopodobieństwo inteligenta 01.11.10, 23:06 > Dla mnie sprawa jest calkowicie jasna. Skoro niektórzy mają jasność a drudzy tego nie przyjmują, to -> patrz zdanie Rumuna: Pozostaje kwestia prawdopodobieństwa: Można tu rozpatrywać dwa podejścia: 1. Podejście deterministyczne powie nam, że o tym przesądzają geny odziedziczone po przodkach- i chyba się zgodzimy, że takie wyjaśnienie dwóch różnych postaw ma bardzo małe prawdopodobieństwo. 2. Drugie podejście opiera się na warunkowaniu społecznym- i to podejście niesie za sobą bardzo duże prawdopodobieństwo uznawania wersji oficjalnej za prawdziwą. Zgodnie z przysłowiem: kiedy wejdziesz między wrony kracz jak one. Przyczyny są proste: 1. Podatność na propagandę 2. Strach przed wykluczeniem 3. I jak tu dalej żyć z taką świadomością? czyli "nie kupuję, bo nie umiałbym sobie z tym poradzić" 4.Własny interes finansowy oraz/bądź zależność służbową. Ad4 Inteligent nigdy nie przyzna że kierują nim pobudki merkantylne ( u inteligentów zaliczane do niskich) ani tym bardziej hierarchiczne (bo inteligent z natury swojej uważa, że myśli niezależnie...) Problem z inteligentami w tym kraju polega chyba na tym, że uważają, że ani prawdopodobieństwo 1) ani 2) ani 3) ani 4) ICH NIE DOTYCZY. To dlatego inteligent musi skupić się na podważaniu wersji najbardziej prawdopodobnej pomimo spójności sekwencji wydarzeń (w wersji nieprawomyślnej) i wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu. Żeby to wszystko ukryć i nie popaść w konflikt z otoczeniem inteligent stosuje triki. W najlepszym więc razie inteligent powie z miną mędrca: mogło być tak, ale mogło być inaczej, są niejasności, zamiast powiedzieć jak jest i za czym przemawiają niejasności. Inteligent nigdy nie może się nigdy do końca i jasno określić: jego bezpieczeństwo jest warunkowane nieprawdopodobieństwem wersji oficjalnej. Dlatego MUSZĄ gonić Panią Propagandę, ale muszą przy tym wierzyć że myślą niezależnie- ufff, cholernie karkołomne- ale przecież... od czego mamy Panią Propagandę! Ona daje poczucie przynależności i rekompensuje braki osobowości, oddala ryzyko zbrodniomyślenia... To dlatego ten kraj dowartościowujący samopowielającą się głupotę i skazujący myślących na konflikt z otoczeniem jest nieznośny. Odpowiedz Link
przycinek.usa Asia, Asia 01.11.10, 23:45 Okazuje sie, ze jednak byly telefony w czasie katastrofy: wprost.pl/ar/215848/Asia-Asia-Ostatnie-slowa-z-pokladu-Tu-154/ "z 57 tomów akt śledztwa smoleńskiego, które zdobył "Wprost", wynika, że poseł PSL Leszek Deptuła w momencie katastrofy dzwonił do swojej żony." Ciekawe, czego jeszcze sie dowiemy? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Asia, Asia 02.11.10, 01:19 Niby nic, ale poważnie podważa nieszczęsną hipotezę dwóch tupolewów oraz bomby na pokładzie. Tylko nie pisz, ze nikt i tak nie brał tego na poważnie, bo znowu możesz się zaskoczyć Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Asia, Asia 02.11.10, 01:25 nie odpowiadam za wypowiedzi innych ludzi. Odpowiedz Link
przycinek.usa Europarlament 02.11.10, 07:41 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8598461,Europarlament__bedzie_wysluchanie_publiczne_ws__Smolenska.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Asia, Asia i wiecej znakow zapytania 04.11.10, 06:27 tasmanski.salon24.pl/245715,kiedy-byl-ten-telefon martynka78.salon24.pl/245826,posel-nie-dzwonil-dzwonil-kolega www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-posel-psl-nie-dzwonil-do-zony-z-pokladu-tu-154,nId,305647 Odpowiedz Link
llukiz Czary nadal się dzieją 04.11.10, 08:22 Otóż nie udało się nawet stworzyć kopii nagrań. Ile czasu już minęło? Chyba z 7 miesięcy, a nadal nawet nie mamy zwyczajnych KOPII. www.se.pl/wydarzenia/kraj/zaklocenia-na-nagraniach-z-czarnych-skrzynek-nie-d_158836.html Odpowiedz Link
vice_versa Telefon? Jaki telefon!? 07.11.10, 21:34 niezalezna.pl/artykul/tajemnica_telefonu_posla_deptuly/41035/1 Odpowiedz Link
lastboyscout Jasnowidztwo 05.11.10, 14:43 www.youtube.com/watch?v=4B7zueJtVP8&feature=related Odpowiedz Link
vice_versa Re: Jasnowidztwo 05.11.10, 16:45 Ej, a strefy czasowe? Wg jakiego czasu i jakich serwerów indeksowane są strony? Przecież możliwe że i czas i serwer są amerykańskie. NIE? Odpowiedz Link
llukiz Re: Jasnowidztwo 06.11.10, 08:28 > No fakt. Plama To nie tyle plama, co całkowita żenada. Jak ktoś prezentuje zawartość swojego monitora nagraną kamerą i na podstawie tego wysnuwa jakieś wnioski, to pozostaje mu współczuć. Odpowiedz Link
vice_versa Kolejne elementy potwierdzające współpracę 05.11.10, 15:46 Jeszcze raz o kalendarzu przygotowania wizyty: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101105&typ=po&id=po01.txt Odcięcie możliwości powrotu Sasinowi: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101105&typ=po&id=po21.txt Odpowiedz Link