vice_versa Potrzebna trzecia kopia z rejestratorów? 06.11.10, 01:28 Kolejne szokujące informacje z Instytutem Ekspertyz Sądowych w tle: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101104&typ=po&id=po42.txt Jeśli skojarzyć to z "aferą" którą zrobiono wokół odsłuchiwania materiałów śledztwa to już dziś widać, że wtedy grożono palcem IES, po prostu specjaliści robią profesjonalną robotę, a polityczne krety ich medialnie dyskredytują... Tutaj ta akcja: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8533407,Kwiatkowski_na_dywanik_za_odsluchiwanie_nagran___Czeka.html Już wtedy napisałem: Cytat Relacje mediów z wizyty Kwiatkowskiego w IES są szczątkowe. Zerowa wartość informacji merytorycznej, jedynie puszczenie sygnału że "są zbieżne ze stenogramami MAK". Za to rząd daje śmieszne pieniądze na IES. Dobry rząd, bo dał. A że kopnął IES zaraz po tym, szantażując wyimaginowanym prasowo wyciekiem- tego już nikt nie zauważył??? Potem wzywa się szefową instytutu na dywanik. Kontrolowany wyciek informacji do prasy, która niczego nie podaje, skutkuje groźbami politycznymi wobec IES. Jak jest naprawdę i czego słuchał Kwiatkowski nikt nie wie z wyjątkiem mediów które nie podają szczegółów. Jednocześnie IES musi się tłumaczyć Prokuraturze Wojskowej, Graś i Schetyna mówią o "przecieku"- ale zaraz- gdzie ten przeciek JEST poza faktami medialnymi? Odpowiedzi IES Prokuraturze z premedytacją się nie publikuje. Presja na IES rośnie, bo publika jest przekonana, że z IES wyciekły informacje... Marchewka była (200tys), jest i kij- zwolnienia, dywaniki, groźby dymisji. Totalny brak informacji. Cenzura absolutna-wyciekać mają tylko te właściwe informacje i tylko te pożądane newsy. Nie żadne tam merytoryczne fakty np. czego słuchał Kwiatkowski czy odpowiedzi wyjaśniające IES. Tego ma nie być. Ma być strach pracowników, i oburzenie na wycieki IES. Podsumujmy: Minister Kwiatkowski dokonuje kontrolowanego przecieku po którym polskie "niezależne" mass media ogłaszają że zapisy są zgodne ze stenogramami MAK. Rząd rękami własnego ministra robi kontrolowany przeciek "fragmentów" nagrań, które nie stanowią materiału dowodowego a są jedynie "standardowymi próbkami". Graś z jednej strony usprawiedliwia zachowanie Kwiatkowskiego, z drugiej zapowiada "trudną rozmowę" z Premierem. Działania mediów i Kwiatkowskiego uprawdopodabniają więc rosyjską wersję wydarzeń, POMIMO niespójności tych zapisów, fundamentalnych błędów matematycznych, przeczeniu prawom fizyki i spójności czasoprzestrzeni. Gabinet krzywych luster Tuska przeprowadza operację uwiarygodniania zeznań MAKu, wystarczy mały przeciek, wystarczy wezwać na dywanik,a obywatele przestaną zajmować się fizyką, odległościami radiolatarni, znikaniem kokpitu, odkręceniem na plecy samolotu na wysokości 8m, spóźnionymi komendami wieży, 300m różnicą oznaczeniu progu lotniska na mapach lotu Tuska w porównaniu z lotem 102 etc, itp, itd. Gawiedz prowadzona przez GW i TVN już wie: MAK miał rację, a minister zostanie przykładnie ukarany za inscenizację medialnego przecieku zgodnego z oficjalną linią propagandy. To już wiemy po co robiono ten dym z Kwiatkowskim? Ma być CICHO. A jak nie to w mordę- mediami tych akustyków i speców od fonoskopii- mediami... Odpowiedz Link
przycinek.usa czwarta osoba na korsarzu 06.11.10, 07:11 dzieki za link, to faktycznie interesujace. To jest dobry artykul. Czyli oni mowia, ze te sekundy nagrania zniknely, bo sie tasma odracala. W sumie dosyc interesujace fakty. Przy okazji podaje link do tekstu, gdzie dokladnie ze szczegolami relacjonuja jak to wygladalo w kontroli - gdzie okazalo sie, ze tam bylo 4 ludzi. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101105&typ=po&id=po02.txt tez bardzo interesujace. Odpowiedz Link
wioocha Giną minuty z taśm ale także blogi i filmy... 07.11.10, 17:40 Były na yt próby wykasowania różnych matriałów, np. demonstracji działania potężnego generatora mgły: www.youtube.com/watch?v=zxWNuqJ3F4Y www.youtube.com/watch?v=ph7j0OlGOQk www.youtube.com/watch?v=R73zIfWFmW4 Natknąłem się na wątek ginących blogów... Podaję to, gdyż być może ktoś z Was natknął się na podobne zjawisko koteusz.salon24.pl/247220,ja-tam-nie-zamierzam-sie-czepiac-ale-gdzie-jest-amelka Odpowiedz Link
vice_versa Relacje BORowców- długie 06.11.10, 02:02 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101104&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link
tartaczek Re: Relacje BORowców- długie 07.11.10, 18:53 Kazdy dostrzega pewnie inne szczegoly. Mnie w tej wypowiedzi borowcow uderzylo to ,ze ciala byly obrzekniete. Moze ktos podac przyczyne? A drugie to to ,ze byle watpliwosci co do identyfikacji prezydenta i jego cialo w miejscu wypadku bylo bez ubrania. Zadnych pytan? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Relacje BORowców- długie 07.11.10, 19:13 Moze ktos podac przyczyne? Może śmierć? Odpowiedz Link
tartaczek Re: Relacje BORowców- długie 07.11.10, 21:20 Tia.... niektore nieboszczyki maja to do siebie, ze tuz przed smiercia, szczegolnie nagla, sie rozbieraja i nie powinno to nikogo przeciez dziwic. A inne ,ktorzy nie chca sie bawic w te przebieranki, wola sobie przypiac identyfikatory,zeby dla pewnosci ich ktos nie pomylil. A pozostali puchna patrzac na to co sie dzieje. A teraz troche wiedzy z netu na temat dziwnego zachowania nieboszczykow po smierci.Polecam wykresik: www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_czas.php No i to: www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_czas_tabela.php Czyli z czym mamy do czynienia tuz po smierci? Z wysychaniem, a nie z puchnieciem. To dlaczego te zwloki byly opuchniete, albo porozbierane? Chyba jakas ciekawostka przyrodnicza. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Relacje BORowców- długie 07.11.10, 22:30 dżizas, to tak trudno ogarnąć, że może od obrażeń wewnęrznych spuchli - guza miałaś kiedyś? Co do ubrań, to jak komuś rękę w łokciu albo nogę w kolanie urywa, czy przemieli z aluminium i błotem, to koszula ma pozostać zapięta na ostatni guzik? weźże wyluzuj Odpowiedz Link
tartaczek Re: Relacje BORowców- długie 10.11.10, 20:11 @orzesz Tak Ci borowcy to glownie o urwanym guziku mowili. "że może od obrażeń wewnęrznych spuchli - guza mi > ałaś kiedyś?" Pisac kazdy moze , jeden lepiej drugi gorzej. Odpowiedz Link
vice_versa Zeznania naczelnika MSZ 07.11.10, 01:35 lubczasopismo.salon24.pl/forum2010/post/245698,urzednik-msz-o-rannych-ze-smolenska To jest ciekawe: Cytat "Następnie po rozmowie obu premierów minister Arabski z ministrem Uszakowem uzgodnili, że premier Putin przybędzie do Katynia w dniu 7 kwietnia. (...) Już przed wizytą ministra Arabskiego i ministra Kremera w Moskwie wiadomo było, że będą dwa odrębne przedsięwzięcia, to znaczy oddzielne wizyty premiera i prezydenta.Rosjanie przyjęli to z pewnym zaskoczeniem, gdyż wcześniej informowaliśmy ich o jednych uroczystościach" – czytamy w zeznaniach Dariusza G. a opis wcześniejszych wydarzeń brzmi: CytatJeżeli chodzi o wizytę premiera Tuska, to wszystko nabrało realnego kształtu po rozmowie telefonicznej premiera Tuska z premierem Putinem, która miała miejsce 3 lutego 2010 r. W styczniu 2010 uczestniczyłem w konsultacjach politycznych ministra Kremera z wiceministrem spraw zagranicznych FR Władimirem Titowem" - zeznał Dariusz G. Urzędnik MSZ powiedział w prokuraturze wojskowej, że minister Kremer wskazał 10 kwietnia jako datę uroczystości zagranicznych. Specjalnie zmieniłem szyk tych wypowiedzi, bo ich sens jest całkowicie odmienny. W tej drugiej, chronologicznie pierwszej, wszystko nabiera realnego kształtu po rozmowie Tuska z Putinem. W tej pierwszej, chronologicznie drugiej, "Rosjanie są zaskoczeni" dwoma wizytami. Srutututu pęczek drutu. Jak mogli być zaskoczeni skoro "wszystko nabrało realnego kształtu" już WCZEŚNIEJ? Putin ich nie powiadomił? Tusk nie chciał jechać z Lechem? Prowadzona w międzyczasie akcja medialna odwodzenia Lecha od wyjazdu była przypadkiem? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Zeznania naczelnika MSZ 07.11.10, 08:30 no tak, ale w tych sprawach najpierw ktos cos mowi, a potem pojawiaja sie informacje prasowe dementujace te informacje i trudno sie w tym naprawde polapac. Ja osobiscie pogubilem sie w tych komunikatach. Naprawde nie wiem komu wierzyc. To jest jednak wazna sprawa od kogo wyszla incjatywa rozdzielenia wizyt. Bo ona mogla wyjsc od Tusku, a wtedy Putin to po prostu wykorzystal. I w takiej sytuacji nalezaloby zadac pytanie, czy Tusku wiedzial, ze Putin to wykorzysta. Z dowodowego punktu widzenia jest to wszystko kiepski material. I mysle ze nasza prokuratura nic z tym nie zrobi. Ale faktycznie Rosjanie nie powinni sie byli zdziwic, a jesli sie zdziwili, to dlaczego? I na takie pytanie nigdy nie otrzymasz odpowiedzi, chyba ze za 200 lat, kiedy odtajnia ich archiwa. Odpowiedz Link
przycinek.usa podsumowanie pracy archeologow 07.11.10, 08:36 lubczasopismo.salon24.pl/wiaromania/post/246822,skuteczni-archeolodzy Odpowiedz Link
vice_versa Notatka min Handzlika czyli co było PRZED 07.11.10, 21:25 Jest dowód na informowanie Sikorskiego i Arabskiego o zainteresowaniu Rosjan terminem wizyty Prezydenta. Już w grudniu 2009! wpolityce.pl/view/3422/Otoczenie_prezydenta_juz_w_grudniu_ostrzegalo__ze_Rosjanie_beda_grali_rocznica_Katynia__Nieznana_notatka.html antydziad.salon24.pl/ niepoprawni.pl/blog/164/gruppenfuehrer-kat Odpowiedz Link
tartaczek Re: Notatka min Handzlika czyli co było PRZED 07.11.10, 21:50 Wedlug blogerow gina wpisy. Ktos przekopiowal watek, ktory sie juz nie ukazuje pod dawnym adresem: http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:dBEvY9YGK3MJ:amelka222.salon24.pl/245954,16-cial-niezidentyfikowanych+www.amelka222.salon24.pl/245954,16-cial-niezidentyfikowanych&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl Jaka to tragedia dla rodzin jak nie moga nawet pochowac cial swoich bliskich. @V-v Pare postow wyzej zalinkowalam z netu opis wczesnych objawow posmiertnych. Opis stanu cial przez borowikow kloci sie z wiedza na ten temat. Przy czym mam wrazenie, ze oni faktycznie opisali to co widzieli. Odpowiedz Link
llukiz Re: zamach? 08.11.10, 20:13 Nie wiem czy wiecie (ja dopiero dziś tam trafiłem), ale jest całe osobne forum na gazecie, poświęcone katastrofie smoleńskiej. Cały czas tam dyskusje się toczą. Nie wiem jakie tam panują tendencje wyjaśnienia katastrofy, ale jak ktoś chce poczytać co gdzie indziej piszą to daję linka.' forum.gazeta.pl/forum/f,1157,Katastrofa_w_Smolensku.html Odpowiedz Link
dirloff rewelacje Niezależnej.pl - będzie przełom...? 10.11.10, 05:31 Wpisuję zbiorczo, w podpunktach, kilka starszych, acz nabierających "rozmachu", oraz zupełnie nowych, kontrowersji. Nie do wszystkiego dołączam linki, ponieważ ich nie zapisałem, natomiast wszystkie informacje pojawiły się w przeciągu trzech ostatnich dni: 1. Do USA mają się udać Fotyga z Macierewiczem, lobbować za międzynarodowym śledztwem i amerykańską pomocą w sprawie smoleńskiej. www.tvn24.pl/-1,1681625,0,1,macierewicz-i-fotyga-rusza-z-misja-do-usa,wiadomosc.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8637726,Prezes_PiS_wysyla_Fotyge_i_Macierewicza_do_USA__Po.html 2. Pomimo oficjalnego stanowiska, że broń zmarłych BOR-owców(marki Glock) ciągle jest w rękach strony rosyjskich, dowódca BOR, (nie)sławny Janicki, zgłasza notę o zaginięciu tych pistoletów. Dlaczego dopiero teraz i dlaczego Rosjanie prowadzą ponad pół roku badania balistyczne kilku pistoletów? Podobno tożsamo jest z kamizelkami kuloodpornymi BOR-owców... 3. Poinformowano, że zwrócone polskiej stronie aparaty fotograficzne i tel. kom. zostały wykasowane z materiałów nagranych w dniu katastrofy. Natomiast ABW informuje, że nie jest w stanie spróbować odzyskać owych danych, ponieważ nie dysponuje odpowiednim sprzętem i firmowym oprogramowaniem(sic!)... Natomiast N.Dz. prywatnie dociera do licencjonowanej przez MSWiA firmy, z odpowiednim zapleczem technicznym i kadrowym, które robi tego typu ekspertyzy np. dla polskiej policji od lat! 4. Okazało się, że pomimo wcześniejszych zapewnień, Rosjanie przejęli laptopy oraz smatphone'y marki Blueberry polskich dowódców i również nie śpieszą się z ich zwróceniem. 5. Wyciekły zeznania Wiśniewskiego, w których wspomina o tajemniczej osobie mówiącej po polsku i rosyjsku, nakazującej rosyjskiemu mundurowemu zniszczenie kasety z nagraniem. Wiśniewski jakby sugeruje, że jest w stanie zidentyfikować tę osobę i wskazuje na polską placówkę dyplomatyczną w Rosji... 6. Podobno kilku rosyjskim żołnierzom, wyznaczonym do pełnienia warty na lotnisku akurat tego dramatycznego dnia, czyli 10 kwietnia 2009r., zarekwirowano na ten czas tel. kom. i zabroniono posiadać przy sobie urządzenia rejestrujące obraz i dzwięk. Tu pojawia się pytanie, czy jest to standardowa procedura bezp., zastosowana także podczas wizyty Tuska 3 dni wcześniej, czy zrobiono to wyłącznie w dniu wizyty Kaczyńskiego? 7. Pojawiają się doniesieniA - np. wypowiedz ojca stewardessy, która zginęła pod Smoleńskiem - że DZIEŃ WCZEŚNIEJ(czyli 9 kwietnia!) OSBYTO PRÓBNY, TESTOWY LOT DO SMOLEŃSKA Z TĄ SAMĄ ZAŁOGĄ! WTF?! Asumpt do alternatywnego nagrania i fałszertwa czarnych skrzynek?www.pardon.pl/artykul/12879/nowa_zagadka_czemu_tusk_zrezygnowal_z_tupolewa 8. Rosja decyzyjnie "unieważnia zeznania kontrolerów" wykonane w kwietniu, dopuszczając do śledztwa wyłącznie powtórne zeznania, złożone latem! To jakiś cyrk...?! wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rosja-uniewaznia-zeznania-kontrolerow-ze-Smolenska,wid,12837337,wiadomosc_prasa.html 9. Rewelacyjny(dosłownie i w przenośni, hehe) news pojawił się na stronach Niezależnej.pl/GazetyPolskiej.pl, autorstwa Tomasza Sakiewicza. Oczywiście, wymaga to narazie dystansu, jeżeli jednak jest to prawdą, to przypuszczalnie mamy przełom! Sakiewicz twierdzi, że dotarł do zeznań Wosztyla, czyli pilota Jak'a-40 z dziennikarzami. Otóż Wosztyl miał zeznań, że otrzymywał błędne wskazania GPS'a, znoszące pozycję samolotu znacznie na bok! Zakłócenia...?! Jest tam takze kilka innych sensacji, polecam: niezalezna.pl/artykul/bedziemy_znali_prawde_o_smolensku/41125/1 wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/308586,co-przemilczalo-wprost-gazeta-polska-atakuje.html Odpowiedz Link
rumun_navigator Sensacja? 10.11.10, 10:47 leżnej.pl/GazetyPolskiej.pl, autorstwa Tomasza Sakiewicza. Oczywiście, wymaga > to narazie dystansu, jeżeli jednak jest to prawdą, to przypuszczalnie mamy prze > łom! Sakiewicz twierdzi, że dotarł do zeznań Wosztyla, czyli pilota Jak'a-40 z > dziennikarzami. Otóż Wosztyl miał zeznań, że otrzymywał błędne wskazania GPS'a, > znoszące pozycję samolotu znacznie na bok! www.tvn24.pl/1,1663248,druk.html Byliśmy przygotowani, mieliśmy współrzędne środka lotniska, które dodatkowo można było wprowadzić do GPS-a. Stąd dysponowaliśmy dosyć dokładną odległością. Ale GPS wyprowadzał nas w lewo, a radiolatarnie w prawo. No więc lecieliśmy wypadkową. Gdy zobaczyliśmy światła APM-ów, tak jak mówiłem, trzeba było „dogiąć” w prawo. Jak dzieci dajecie się wpuścić w grę GP dając sobie serwować odgrzewane kotlety jako najnowszą, przełomową sensacje. Więc kto tu tak naprawdę jest lemmingiem ślepo podążającym za propagandą? Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Sensacja? 15.11.10, 22:43 > Gdy zobaczyliśmy światła APM-ów, A powiedz mi, Rumun, czy te APM-y, to one mogą jeździć? Odpowiedz Link
klip-klap Re: Sensacja? 16.11.10, 01:01 Nad tymi ruchomymi APMami zastanawialem sie kilkaset wpisow temu. Pamietam tylko, ze cos wykluczylo taka mozliwosc. Nie pamietam co, prawdopodobnie jakis wpis na lotnictwie.net. Zreszta po przeczytaniu pierwszych 700 postow wczoraj zauwazylem, ze wiele rzeczy dla mnie oczywistych, wyjasnionych czy tylko takich takich, o ktorych myslalem, ze tu napisalem pozostaly tylko w glowie. Dziwne, jakas autocenzura albo lenistwo... Po 700 wpisach to co mnie zainteresowalo to ten ruski Il, ktory wczesniej (a moze w tym samym czasie podchodzil do ladowania) i mozliwosc kolizji czy manewru antykolizyjnego jako przyczyny katastrofy. Probem w tym, ze stenogramy tego nie potwierdzaja. Ale to chyba byla najciekawsza (i prawdopodobna) hipoteza. Kiedys sie wezme za nastepne 700 . Odpowiedz Link
szutnik Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych drzwi 16.11.10, 09:53 Niezbyt dobrze znam się na amerykańskich procedurach, ale termin wyjazdu tuż po wyborach do kongresu mnie zaskoczył. Per analogiam - co można załatwić w polskim sejmie zaraz po wyborach? Z kim i oczym można poważnie w takiej chwili pogadać? Co można politycznie osiągnąć? Jest już po wyborach, więc kandydaci na kongresmanów albo są kongresmanami, albo byłymi kandydatami i chwilowo nie potrzebują zabiegać o poparcie Polonii. Owszem, zawsze fajnie jest mieć fotkę z polskim politykiem, szczególnie gdy jest się kongresmanem z polskich dzielnic Chicago, ale żeby zaraz robić dla niego coś konkretnego? To może ktoś udostepni M+F jakieś materiały? Tak bez zgody Komisji Spraw zagranicznych Izby? Ale kto taką zgodę wyda? Trafiłem na materiał dokladniej analizujący to samo, co ja jedynie w zarysie przeczuwałem. Niezależnie od tego, że to, co poniżej linkuję, najwyraźniej nie grzeszy sympatią do M+F, to merytorycznej części tego tekstu nie sposób odmówić racji - Proceduralni Dyletanci pojechali pocałować klamkę i zrobić sobie parę fotek z kilkoma republikańskimi kongresmanami, po czym wrócą do kraju i beda opowiadać o sukcesie w sprawie smoleńskiej. Chodzi mi zwłaszcza o te fragmenty: W Kongresie USA można wiele załatwić, pod warunkiem oczywiście, że trwa sesja Kongresu. W tej chwili po wyborach kończący sesję Kongres ma do załatwienia jeszcze tylko kilka bieżących spraw i to wszystko. Nowy Kongres rozpocznie pracę w styczniu 2011 roku. Jest to więc najgorszy z możliwych czas na szukanie jakiegokolwiek popracia. Macierewicz i Fotyga szukają więc poparcia w Kongresie, którego praktycznie w tej chwili jeszcze nie ma. Kongresmani składają wiele rozmaitych rezolucji i jedną z takich rezolucji bez szans na przegłosowanie zresztą, była rezolucja kongresmana Kinga z Nowego Jorku w sprawie smoleńskiej. Ponieważ rezolucja nie została przyjęta przez Kongres, nie wyszła nawet z Komisji Spraw Zagranicznych Izby, co jest warunkiem jest przegłosowania, wraz z końcem sesji Kongresu przepada, co znaczy, że praktycznie jej już nie ma. Obecnie nie ma żadnej rezolucji pana Kinga i to jest fakt prawny wynikający z regulaminu obrad Kongresu. Aby w ogóle była rozpatrywna w nowej sesji Kongresu musi zostać zgłoszona ponownie i ponownie trafić pod obrady Komisji Spraw Zagranicznych Izby. Tyle tylko, że w tej chwili formalnie nie wiadomo jeszcze kto będzie szefem Komisji Spraw Zagranicznych Izby, bo to formalnie zatwierdzone zostanie w styczniu. To bardzo ważne, gdyż to ten ustawodawca decyzuje o porządku obrad Komisji. Dodatkowo przed rozpoczęciem prac w takiej sprawie Komisja zasięgnie opinii Departamentu Stanu, która jak już wiemy jest negatywna, gdyż taka była w sprawie pierwszej rezolucji Kinga. W tej chwili więc, przyjmując na moment akademickie założenie, że wyprawa Macierewicza i Fotygi jest poważna i mieliby jakiekolwiek szanse na załatwienie czegokolwiek to skazują się z góry na porażkę z powodu swojej ignorancji i braku znajomości procedur www.progressforpoland.com/artykul/macierewicz-i-fotyga-zupelnie-nie-znaja-amerykanskiej-polityki Miłej wycieczki Państwu M+F życzę. Odpowiedz Link
leny20-4-7 jedna uwaga 16.11.10, 12:07 siema, 1. klu wypowiedzi ktora cytujesz to "ignorancja ekipy PiSu" oraz "auto-osmieszenie" wedlug mnie nie nalezy utozsamiac narracji dla "ludu" z tym co ma miejsce w rzeczywisotsci. wystarczy bowiem odwrocic troche to co napisal "profesor" i mozna zauwazyc ze wycieczka p. Fotygi i p.Macierewicza mogla byc/byla najzwyklejszym badaniem gruntu. tego typu akcje najlepszy tajming maja wlasnie w momentach sezonow ogorkowych i przydlugich likendow, prawda? a dwa. tak juz na szybko, czy nie zbliza sie przypadkiem wizyta p. Miedwiediewa w RP? czy nie oczywistym byloby stworzenie wrazenia ( narracji ) w stylu - "my stoimy z usa, a wy z rosjanani"? pytanie kto to kupi? dla kogo taki przekaz moze byc adresowany? podsumowujac. jestem daleki od prostackiego osmieszenia PiSu czy wytykania/zarzucania mu ignorancji. bowiem nie znajac rzeczywistych celow poruszasz sie Drogi Szutniku w sferze domyslow oraz, a moze przede wszystkim, w swoistym mysleniu zyczeniowym. pozdro jak zwykle serdeczne, ps. poza tym zakladam, ze istnieje szansa prawdziwosci Twojego opisu wydarzen czytaj nie jestem p. Kaczynskim i nie wiem co mu "zaswitalo" w glowie. Odpowiedz Link
szutnik Re: jedna uwaga 16.11.10, 12:48 leny20-4-7 napisał: i mozna zauwazyc ze w > ycieczka p. Fotygi i p.Macierewicza mogla byc/byla najzwyklejszym badaniem grun > tu. tego typu akcje najlepszy tajming maja wlasnie w momentach sezonow ogorkowy > ch i przydlugich likendow, prawda? Prawda. Tylko czy "badaniu gruntu" nadaje się taką huczną oprawę propagandową? : Macierewicz i Fotyga mieliby przekazać swoim republikańskim rozmówcom pismo od Kaczyńskiego. Mają też rozmawiać m.in. na temat projektu rezolucji w sprawie powołania niezależnej międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, którą w czerwcu zgłosił republikański kongresmen Peter King. Jak dowiedziała się PAP, prezes PiS planuje też publikację artykułu w jednej z poczytnych amerykańskich gazet na temat polityki bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Projekt rezolucji? Niezależna komisja? Przyznasz, że to trochę za duży huk jak na zwykłe sprawdzenie czy ktoś mógłby nas poprzeć.... Te 2 rzeczy mozna próbować omawiać wtedy, gdy wiesz, kto jest szefem Komisji Spraw Zagranicznych Izby - wtedy możesz się odpowiednio do niego ustawiać (wtedy wiesz, czy jest prorosyjski, antyrosyjski, znasz stosunek do Polski itd.). Nawet jeśli akurat z nim się nie spotkasz, a z innymi kongresmanami, którzy dajmy na to Cię popierają, to z taką wiedzą wspólnie można ustalić strategię dojścia do rezolucji Kongresu, co otworzyloby drogę do śledztwa pod auspicjami USA. Tymczasem tej wiedzy brak. Więc po co pojechali? Sprawdzić czy jest ktoś, kto nas w ogole poprze? Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: jedna uwaga 16.11.10, 16:42 szutniku, 1. pytasz: "czy badanie gruntu nadaje sie na tak huczna oprawe propagandowa?" i uzywasz/cytujesz tego typu wyrazenia jak: -mieliby przekazac pismo od Kaczynskiego -maja tez rozmawiac o rezolucji, miedzynarodowej komisji, itd -opublikuja artykul ( jeden!)na temat bezpieczenstwa w naszej czesci europy i pointujesz: "przyznasz ze troche za duzy huk" odpwiadam ze masz 100%racji w tym przypadku, bo jak na dloni widac "dlaczego dzwon glosny". wydaje mi sie jednak ze nie dostzregasz, ze ten wspomniany "huk" jest rozgrywany przez wszystkich jakby to bylo co najmniej kolejne odkrycie ameryki! albo kolejna Targowica ( w zaleznosci od narratora). zastanow sie kto uzywa propagandy - tylko PiS? komu jest na reke narracja w stylu "pojechali ignoranci i pocalowali klamke. co do czesci "Te 2 rzeczy mozna próbować omawiać wtedy, gdy wiesz, kto jest szefem Komisji Spraw Zagranicznych Izby (...)" to tutaj pozwole sobie miec odmienne zdanie. uwazam, ze lepiej jest wyslac zagonczykow aby ZASIĘGNĘLI JĘZYKA i ewnetualnie wycofac sie na z gory upatrzone pozycje niz dufnym poniesc porazke na nieznanym zupelnie gruncie. podsumowujac: 1. zwracam Twoja uwage na fakt, ze zwyczajna podroz sluzbowa o blizej nieokreslonych celach urasta do rangi MISJI o byc albo nei byc. i obie ( kazda) ze stron stara sie tę "misje" po swojemu zdyskontowac i rozegrac. 2. po co wiec pojechali? - nie wiem! po tym co piszesz to mysle ze Ty tez nie wiesz. ale koncowa spekulacja jest tozsama z moja. reszta to narracja/e dla ludu. pozdro Odpowiedz Link
szczurek.polny No i fajnie! 18.11.10, 23:49 > 2. po co wiec pojechali? - nie wiem! po tym co piszesz to mysle ze Ty te > z nie wiesz. No i fajnie, że nie wiecie. A bo to mało parlamentarzystów jeździ po świecie tam i z powrotem? I też nie zawsze wiadomo po co. Cytacik będzie: Czy pp. Macierewicz i Fotyga cokolwiek zdziałają? Nie wiem. W kategoriach medialnych, natychmiastowo przydatnych w bezpośredniej walce politycznej - wątpię. Jeżeli USA posiadają konkretny materiał dowodowy, poszlaki lub informacje wywiadowcze pozwalające wiarygodnie zrekonstruować, co się stało w Smoleńsku, to klauzule tajności materiałów źródłowych będą prawdopodobnie wykluczać nie tylko ich przekazanie, ale nawet pokazanie, do obejrzenia na miejscu, jakimkolwiek cudzoziemcom, z najbliższymi aliantami włącznie. Może się okazać, że gospodarze grzecznie ale stanowczo uchylą się od jakiejkolwiek dyskusji nawet na temat istnienia lub nieistnienia takich materiałów. Stopień tajności będzie bardzo wysoki, a stopień zaufania do polskich gości niski [...] W każdym razie, czy się czegoś dowiedzą, czy nie, jedyne co potrzebują robić pan Antoni i pani Anna po powrocie to wyglądać na zadowolonych i milczeć. Na wszystkie pytania jak było, co w USA robili i z kim rozmawiali, cierpliwie odpowiadać, że było bardzo miło i ciekawie i dużo byłoby do opowiadania, ale niestety gospodarze prosili o dyskrecję, więc zarówno dobre wychowanie jak i polskie zobowiązania sojusznicze wobec USA wykluczają dalszą dyskusję na ten temat. Choćby pan Antoni i pani Anna nie przywieźli z USA zdjęć gruppenführera z dymiącym naganem w ręku, to już same tylko wybuchy furii, przerażone oczy i gorączkowe zaprzeczenia ludzi PO warte są tej podróży… A co najważniejsze, od teraz już na zawsze pozostanie w duszy chłopaków Donka ziarno niepewności - a może ci od Macierewicza naprawdę coś ważnego wiedzą, i wszystko się wkrótce rypnie, choć miało być tak pięknie? Na złodzieju bowiem czapka budionnówka gore. (cytacik był stąd: wtemaciemaci.salon24.pl/250808,noforn) A więc skoro w Waszyngtonie już po sezonie (he, he, rymło mi się nawet), wszystkie drzwi zamknięte i nic nie zdziałają, to jak rozumieć ten krzyk tow. Nałęcza o podpalaniu świata? Odpowiedz Link
przycinek.usa sprawa sie wyjasnila - czyli klapa 19.11.10, 04:02 Jak juz wiemy z prasy, gadali, szef parlamentarzysta lokalny wyrazil dyplomatyczne zrozumienie, wyrazil chyba nawet werbalne zainteresowanie, czym wzbudzil niesamowity entuzjazm zainteresowanych, ale nie bylo wiele z tej elokwencji w oficjalnym komunikacie, zatem efekt zaden. Niestety znowu sie przekonalem, ze Sikorski miewa racje. Nasi kochani emisariusze okazali sie byc kompletnymi amatorami wobec pragmatyzmu lokalnego geszefciarza z GOP. Dno. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: jedna uwaga 17.11.10, 02:59 szutnik napisała: > Więc po co pojechali? Sprawdzić czy jest ktoś, kto nas w ogole poprze? Hm, a może pojechali na zaproszenie republikańskich jastrzębi? Czy wiesz, Szutniku, co to jest pakt START I i pakt New Start? Czy wiesz, że ten weekend może zdecydować o jego ratyfikacji przez Senat w czasie "lame duck" session? Czy wiesz, że Duma niedawno wycofała swoje bezwarunkowe poparcie dla ratyfikacji paktu New Start? Czy wiesz, że od grudnia 2009 NIE MA PAKTU nuklearnego między USA i Rosją, niemożliwe są wzajemne inspekcje arsenałów jądrowych tych mocarstw? I tu pytanie fundamentalne: czy Obama, rezygnując z dobicia mocarstwowej pozycji Rosji, przez budowę tarczy rakietowej, nieskutecznej wobec rakiet balistycznych, za cenę powstrzymania dozbrajania Iranu przez USA - robi mądrze, czy głupio? Zabawne pomyśleć, że od Antka i głupich Kaczek może zależeć ilość tysięcy głowic jądrowych gotowych do STARTU, nieprawdaż? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: jedna uwaga: korekta i dodatek 17.11.10, 03:27 glupi_jasio napisał: > I tu pytanie fundamentalne: czy Obama, rezygnując z dobicia mocarstwowej pozyc > ji Rosji, przez budowę tarczy rakietowej, nieskutecznej wobec rakiet balistyczn > ych, za cenę powstrzymania dozbrajania Iranu przez USA - robi mądrze, czy głupio? > Oczywiście, chodziło o dozbrajanie Iranu przez Rosję (konkretnie o rezygnację z dostaw nowoczesnych, rosyjskich systemów antyrakietowych dla Iranu we wrześniu tego roku) Przepraszam za błąd rzeczowy. Korzystając z okazji, dodam, że skład Senatu USA w czasie "lame duck session" jest znacznie bardziej demokratyczny, niż będzie w następnej sesji, w której zmieni się rozkład miejsc w Senacie, wskutek ostatnich wyborów. Macierewicz i Fotyga faktycznie bawią się zapałkami w pobliżu beczki z benzyną, bo załóżmy na przykład, że w Smoleńsku zdarzył się zamach, wykonany np. przez GRU, w uzgodnieniu ze stronnictwem hard-liners wojskowej proweniencji, które nie chciało rozbrojenia Rosji i jej zbliżenia z Zachodem... albo coś jeszcze głębiej sięgającego silniejszych, niż rosyjskie, grup interesów. W takim wypadku, dostarczenie republikanom amunicji przeciw ratyfikacji paktu New START mogłoby być dla republikanów dość użytecznym argumentem przetargowym (oczywiście, ratyfikacja paktu New START się uda, pytanie, ile zapłaci Obama lobby wojskowo-zbrojeniowemu za szybką ratyfikację. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: jedna uwaga: korekta i dodatek 17.11.10, 03:41 bardzo ciekawa koncepcja, ale moze oboje po prostu nie wiedza w co sie pakuja? Moje doswiadczenie osobiste z Polakami z Polski jest wlasnie takie, ze oni maja wszystko nieprzemyslane, nie maja skonkretyzowanych celow. Robia cos, a nie rozwazaja konsekwencji i nie rozumieja realiow otoczenia. Polacy nie potrafia niestety myslec strategicznie i to jest wylacznie moja praktyczna obserwacja oparta na moich kontaktach z Polska. Odpowiedz Link
leny20-4-7 faktycznie ciekawa koncepcja ale... 17.11.10, 11:52 logicznym jej elementem powinno byc spotkanie z republikanskim kongresmanem (najlepiej z cala grupa) tak aby "militarysci" mogli wzmocnic swoja pozycje przetargowa grajac "polska karta". na ten moment - sroda 11.32 - jak informuja polskojezyczne media p. King nie ma czasu i jest zarobiony. pytam: jesli faktycznie chodzi o rozegranie Polakami spraw z Rosja i uzyskanie "rekompensat" to dlaczego nikt powazny ( figura polityczna) nie odbyl jeszcze spotkania z p. Fotyga i p. Macierewiczem? dlatego uwazam, ze "zaproszenia od republikanow" nie bylo, a Polacy polecieli we wlasnym zakresie wybadac grunt liczac, ze "a nuż sie im uda". i tutaj zgadzam sie z teza przycinka o swoistej "partyzantce" Polaków. sam timing wyjazdu wybrali nieprzypadkowo ze wzgledu na: 1. polskie wybory samorzadowe - glosy "patriotów" 2. sezon ogorkowy w usa 3. uprzedzenie przyjazdu p. Miedwiediewa do RP pozdro ps. koncepcja bardzo ciekawa. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: faktycznie ciekawa koncepcja ale... 17.11.10, 22:11 > logicznym jej elementem powinno byc spotkanie z republikanskim kongresmanem Anna Fotyga i poseł Antoni Macierewicz spotkali się z republikańskim kongresmanem z Kalifornii Daną Rohrabacherem w związku z katastrofą w Smoleńsku Dana Rohrabacher jest członkiem Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. www.rp.pl/artykul/565348_Fotyga-i-Macierewicz-rozmawiaja-o-Smolensku.html Mówisz - masz. Odpowiedz Link
szutnik Re: jedna uwaga. Jasiowi. 17.11.10, 11:44 > Czy wiesz, Szutniku, co to jest pakt START I i pakt New Start? Z grubsza. > Czy wiesz, że od grudnia 2009 NIE MA PAKTU nuklearnego między USA i Rosją, niem > ożliwe są wzajemne inspekcje arsenałów jądrowych tych mocarstw? > I tu pytanie fundamentalne: czy Obama, rezygnując z dobicia mocarstwowej pozyc > ji Rosji, przez budowę tarczy rakietowej, nieskutecznej wobec rakiet balistyczn > ych, za cenę powstrzymania dozbrajania Iranu przez USA - robi mądrze, czy głupi > o? Dla Obamy najważniejszą sprawą jest ostateczne wyjście USA z Iraku i nie pozostawienie po sobie wojny domowej. W Iraku w tej chwili są 2 rozgrywający - USA i Iran. Ten drugi w każdej chwili może zmontować powstanie irackich szyitów na południu i to jest jego karta przetargowa w sprawie. To stąd wynika wszystko to, co tu opisałeś. Dość podobnie wygląda problem w Afganistanie, gdzie Iran też trochę może(choć już dużo mniej, niż w Iraku), Rosja zresztą też. A Rosja tylko zręcznie tymi sprawami gra, targując ustępstwa USA. > Zabawne pomyśleć, że od Antka i głupich Kaczek może zależeć ilość tysięcy głowi > c jądrowych gotowych do STARTU, nieprawdaż? Nie sądzę. M+F musieliby wiedzieć coś ekstra, o czym kompletnie nie wiedzą Amerykanie, by być dopuszczonym do jakichkolwiek rozmów z kimkolwiek poważnym na ten akurat temat. Co innego jakieś luźne dywagacje w jakimś republikańskim think-tanku o antyrosyjskim spojrzeniu (coś w stylu Cato Institute) - tam tej dwójce pozwolono by się wygadać o ich podejrzeniach czym jest Smoleńsk, zjedzono by obiad i tyle. M+F to w ogóle nie są partnerzy do rozmów w tym akurat temacie (New Start), chyba, że przywoziliby coś bardzo rewelacyjnego i dużego kalibru na temat Rosji, o czym nie ma pojęcia CIA i sfery rządowe USA (np dowody lub przynajmniej mocne poszlaki, że Rosja ma jakieś super nowe pociski rakietowe dalekiego zasięgu - spekuluję tu oczywiście). Coś takiego jest wysoce wątpliwe - ani M. ani F nie są ani takiego kalibru ludźmi, ani nie wydają się mieć dostępu do tego typu rewelacji. Cóż, Hegemon uważa (poniekąd słusznie), że o kształcie swojej polityki zagranicznej decyduje on sam, a jakaś dwójka podrzędnych polityków z partii opozycyjnej z kraju-bandwagoner'a nie jest mu w tym do niczego potrzebna. Zaś z punktu widzenia polityki USA/Rosja sprawa Smoleńska jest marginalna. Dlaczego? Załóżmy przez chwilę, że USA wie/ma poszlaki, że Smoleńsk to był rosyjski zamach (znowu spekuluję). Co z tą wiedzą zrobi? Przekaże materiały Polakom? Nigdy w życiu! Jeśli już, to zacznie tym szantażować Rosję, targując jakieś poważne ustępstwa - tak się gra w świecie realnej polityki zagranicznej. Załóżmy teraz, że Macierewicz wiezie do USA niezbite dowody na tezę o zamachu - tylko w takim wypadku byłby On jakimkolwiek partnerem na zasadzie - posłuchajmy go, a decyzję i konkluzje podejmiemy za zamkniętymi drzwiami bez jego udziału. Ale nawet to niczego by nie gwarantowało. Sprawa wycofania wojsk USA z Afganistanu i Iraku bez stworzenia tam "czarnych dziur" typu Somalia z punktu widzenia Waszyngtonu jest znacznie istotniejsza, niż to, czy Smoleńsk był zamachem czy nie. Nawet, gdyby był, najprawdopodobniej nie warto sobie psuć relacji z Rosją z tego powodu, bo nasze wojska mogą utkwić w Afganistanie i Iraku na kolejną dekadę. Odpowiedz Link
leny20-4-7 pytanie, w sumie dwa 17.11.10, 12:26 szutniku, z tego co napisales wynika, ze dopoki hegemon-USA potrzebuje przychylnosci Rosji w najbardziej istotnym dla swoich planow miejscu czyli w Azji tak dlugo sprawa wyjasnienia przyczyn katastrofy smolenskiej nie znajdzie sie w ich agendzie. pytanie czy wedlug Ciebie - "po" - Polacy maja szanse uzyskac jakiekowliek wyjasnienia, wsparcie, czy tez trzeba sie liczyc, ze ujawnienie tych "rewelacji" bedzie odsuwane w czasie tak jak to ma miejsce z Brytyjczykami i katastrofa gibraltarska? pytanie 2. jakie jest Twoje zdanie w sprawie zaatakowania przez USA Iranu, ktory jak sam piszesz jest kluczem do rozwiazania problemu "czarnej dziury" w Iraku i po trosze Afganistanu? jest w tej chwili okrazony-ewentualna wojna na dwa fronty, sojusznicy mocno pomocni (Izrael) lub w przypadku Rosji "kupowani" np tarcza albo smolenskiem (ewentualnie). pozdro Odpowiedz Link
szutnik Re: pytanie, w sumie dwa 17.11.10, 13:11 pytanie czy wedlug Ciebie - "po" - Polacy maja szanse uzyskac jakiekowliek wyja > snienia, wsparcie, czy tez trzeba sie liczyc, ze ujawnienie tych "rewelacji" be > dzie odsuwane w czasie tak jak to ma miejsce z Brytyjczykami i katastrofa gibra > ltarska? Trudno powiedzieć. Historia uczy, że to drugie (czyli "Gibraltar") jest dużo bardziej prawdopodobne. pytanie 2. jakie jest Twoje zdanie w sprawie zaatakowania przez USA Iranu, ktor > y jak sam piszesz jest kluczem do rozwiazania problemu "czarnej dziury" w Iraku > i po trosze Afganistanu? jest w tej chwili okrazony-ewentualna wojna na dwa fr > onty, sojusznicy mocno pomocni (Izrael) lub w przypadku Rosji "kupowani" np ta > rcza albo smolenskiem (ewentualnie). Osobiście nie widzę możliwości, by USA zaatakowały Iran. Sankcje, blokada ekonomiczna, wykluczenie z wszelkich gremiów międzynarodowych, nawet atak powietrzny w całkowitej ostateczności tak, ale wojna nie. To równałoby się konieczności 2-3 krotnego zwiększenia obecności wojskowej USA w tym rejonie w stosunku do szczytu tejże w Iraku i wiązaloby się z ryzykiem całkowitej utraty Pakistanu, z jego bronią jądrową. W Pakistanie Iranu się nie lubi, ale to mimo wszystko islamscy "bracia", nawet jeśli skłóceni i wyznający inne odmiany Islamu. Hasło pt. "Krzyżowcy znów atakują Islam" mogloby odłożyć codzienne spory na bok, a tego nikt nie zaryzykuje. Już i tak Pakistan jest bardzo luźno w amerykańskiej strefie wpływów (stąd zresztą zwrot USA ku Indiom)... O finansowaniu takich działań w obecnej sytuacji USA nawet nie wspomnę. A co, jeśli w sprawę wmieszają się Chiny i powiedzą "Atakujecie Iran? To my kończymy z zakupem Waszych obligacji,"nie będziemy finansować Waszego militaryzmu"; no chyba, że..." i tu można sobie wpisać życzenie chińskie o znacznej randze i wadze. Chiny nie pozwolą ot tak sobie na atak na Iran, bo to zmienia całą geopolitykę na południowy zachód od nich. Iran jest b. ważnym dostawcą ropy do Chin, a poza tym wszystko to wzmacniałoby Indie, tradycyjnego rywala Chin w strefie. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: pytanie, w sumie dwa 17.11.10, 13:45 1. dziękuję 2. poniewaz jest to watek, ktory skupia sie na katastrofie smolenskiej nie wiem czy moge dalej drazyc temat blisko-wschodni... ale tak bardzo nurtuje mnie ten temat w tej chwili, ze jesli dysponuejsz jeszcze chwila, dwoma swobodnego czasu i masz jeszcze checi to bardzo proszę nakresl jak w takim razie wyobrazasz sobie wyjscie z tego impasu w jakim hegemon sie znalaz bez skorzystania z opcji wojennej? Iran jest kluczem do powodzenia USA w Iraku i Afganistanie. powszechnie wiadomo, ze dazy do uzyskania technologii jadrowej prawdopodobnie do wytorzenia wlasnej broni A, potajemnie ( jak twierdza Żydzi) rozbudowuje Hezbollah i Hamas, "knuje" z Syria ktora akurat teraz intensywnie zbroi sie (o czym pisal przycinek), sam w kazdej chwili moze wywolac zamieszki i/lub powstanie w poludniowym Iraku...a do tego ma "wypisane na swych sztandarach" - zepchniecie najwiekszego sojusznika w regionie - Izraela do morza i zrobienie 2holokaustu jego mieszkancom co samo w sobie podnosi cisnienie w Waszyngtonie. pozdro Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: pytanie, w sumie dwa 18.11.10, 00:29 Och, Leny, Iran nie jest zadnym kluczem, Iran jest celem. OK? Aby interes sie krecil, to sie sprzedaje tarcze, karabiny i amunicje. Jak chcesz sobie potrenowac strzelanie, to musisz kupic wszystkie 3, zakladajac, ze nie masz dostepu do rancha z duzym polem i np. pienkiem na butelki i puszki po piwie, bo wtedy obleci tylko karabin i amunicja. Polityka natomiast to jest narzedzie sluzace do tego, aby sprytnie wykorzystac cudze braki, i obrzucac kogos bombami, na tej samej zasadzie, jak wyzej, tylko, ze wtedy kupuje sie tylko bron i amunicje a tarcze wybiera sposrod sasiadow, po czym reklamuje sie te tarcze w TV i po uzyskaniu przyzwolenia spolecznego rozpoczyna sie ostre strzelanie. Dopoki nie zaczniecie myslec o takich panstwach jak Irak, Iran, Afganistan jak o tarczy, to nie dostrzezecie perspektywy wspolczesnej polityki mocarstwowej. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: pytanie, w sumie dwa 18.11.10, 00:21 "Osobiście nie widzę możliwości, by USA zaatakowały Iran. Sankcje, blokada ekonomiczna, wykluczenie z wszelkich gremiów międzynarodowych, nawet atak powietrzny w całkowitej ostateczności tak, ale wojna nie. To równałoby się konieczności 2-3 krotnego zwiększenia obecności wojskowej USA w tym rejonie w stosunku do szczytu tejże w Iraku i wiązaloby się z ryzykiem całkowitej utraty Pakistanu, z jego bronią jądrową." absolutnie sie nie zgadzam. Wizyta Obamy w Indiach oznacza, ze ten region jest w trakcie zawierania sojuszy przed majacym nastapic konfliktem. Gdyby mialo nie byc awantury, to Obama nie czekalby na zmiluj sie i wyjalby wojsko i z Afganistanu i z Iraku i nie byloby zadnych wizyt w Indiach. Stwierdzenie, ze nie ma mozliwosci, zeby USA zaatakowaly Iran" jest skrajnie nieodpowiedzialne i naiwne. USA opiera swoja polityke zagraniczna na pomyslach pochodzacych z przemyslu zbrojeniowego i wojny toczy sie tylko po to, aby trwaly, a nie po to, aby byl pokoj. Iran jest szansa na kolejne kontrakty dla takich firm jak Raytheon, Boeing, Northrop Gruman, nowe rakiety, nowe statki, nowe samoloty. To sa zbyt duze pieniadze aby ktos sie powtrzymal, ze wzgledu na jakis inwalidow muzulmanow, Pakistan, czy ukryta bron jadrowa w Iranie. Dopoki nie zrozumiecie, ze wojne toczy sie dla pieniedzy, to nie zobaczycie celu tego wszystkiego. Celem jest wlasnie konflikt, poniewaz tylko konflikt generuje forse, ktora placi podatnik, bez szemrania. Dodatkowym elementem niepewnosci jest Israel. A w ogole to ja widze, ze w Polsce panuje wielka bariera percepcji, wynikajaca chyba tylko z oporu do przyjmowania koncepcji, ktore sie wydaja byc spiskowe, albo absurdalne. 5 lat temu, jak pisalem, ze kurs waluty jest jednym z zasadniczych narzedzi panstwa stymulacji rozwoju gospodarczego, to nikt nawet nie chcial na ten temat dyskutowac, taka byla awersja do tematu. Temat Iranu natomiast wroci do nas wtedy, kiedy sie obudzimy ktoregos dnia w stanie wojny z Iranem. I nagle sie okaze, ze jednak trzeba bylo o tym myslec. Zaatakowanie Iraku bylo proste, rozjechali ten Irak dokumentnie, z marszu, bez wahania. Teraz przeciwnik jest mocniejszy, to sie wahaja. Ale to nie znaczy, ze sie wstrzymaja. Odpowiedz Link
klip-klap Re: jedna uwaga. Jasiowi. 17.11.10, 14:54 > Nie sądzę. M+F musieliby wiedzieć coś ekstra, o czym kompletnie nie wiedzą Amer > ykanie, by być dopuszczonym do jakichkolwiek rozmów z kimkolwiek poważnym na te > n akurat temat. > Co innego jakieś luźne dywagacje w jakimś republikańskim think-tanku o antyrosy > jskim spojrzeniu (coś w stylu Cato Institute) - tam tej dwójce pozwolono by się > wygadać o ich podejrzeniach czym jest Smoleńsk, zjedzono by obiad i tyle. Wlasnie, to jest slaby punkt MacFot jako nosnika takiej informacji. Jesli nawet zalozymy, ze dostali taka informacje od samych gru-sprawcow, to skad ci ostatni wiedzieliby, ze pochwala sie USA ? No i wyobrazmy sobie wyciek, obrazek dobrej Rosji kreowany w Eurpie Zach. leglby w gruzach. Cos za duzo Rosja traci na takiej zagrywce, jak na moj gust. Juz nie wspominajac o mozliwosci wybuchu wojny. A co zyskuje, mozliwosc zbrojenia sie ? Az do bankructwa jak ZSRR ? I co robi JK z taka informacja ? Czeka do nastepnych wyborow by uderzyc w PO? Tylko, patrzac na to co robi teraz, ile wiarygodnosci mu zostanie za rok? > Załóżmy przez chwilę, że USA wie/ma poszlaki, że Smoleńsk to był rosyjski zamac > h (znowu spekuluję). > Co z tą wiedzą zrobi? Przekaże materiały Polakom? Nigdy w życiu! Jeśli już, to > zacznie tym szantażować Rosję, targując jakieś poważne ustępstwa - tak się gra > w świecie realnej polityki zagranicznej. Dokladnie tak. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: jedna uwaga. Jasiowi. 20.11.10, 04:15 szutnik napisała: > > Dla Obamy najważniejszą sprawą jest ostateczne wyjście USA z Iraku i nie pozost > awienie po sobie wojny domowej. W Iraku w tej chwili są 2 rozgrywający - USA i > Iran. Ten drugi w każdej chwili może zmontować powstanie irackich szyitów na po > łudniu i to jest jego karta przetargowa w sprawie. To stąd wynika wszystko to, > co tu opisałeś. Dość podobnie wygląda problem w Afganistanie, gdzie Iran też tr > ochę może(choć już dużo mniej, niż w Iraku), Rosja zresztą też. A Rosja tylko z > ręcznie tymi sprawami gra, targując ustępstwa USA. Obawiam się, że Obamę, od Iraku, martwi bardziej możliwość, że Iran może wyprodukować broń jądrową i 1) rakiety zdolne wysłać ją do Izraela 2) walizki, zdolne przenieść ją do USA i zdetonować > > > Zabawne pomyśleć, że od Antka i głupich Kaczek może zależeć ilość tysięcy > głowi > > c jądrowych gotowych do STARTU, nieprawdaż? > > Nie sądzę. M+F musieliby wiedzieć coś ekstra, o czym kompletnie nie wiedzą Amer > ykanie, by być dopuszczonym do jakichkolwiek rozmów z kimkolwiek poważnym na ten akurat temat. A jednak: rozmawiali z bardzo wpływowymi republikańskimi politykami > Co innego jakieś luźne dywagacje w jakimś republikańskim think-tanku o antyrosy > jskim spojrzeniu (coś w stylu Cato Institute) - tam tej dwójce pozwolono by się > wygadać o ich podejrzeniach czym jest Smoleńsk, zjedzono by obiad i tyle. No, nie całkiem tak to wyglądało. Republikanie potraktowali dość poważnie ich i te 300 tys. podpisów, które przywieźli. > M+F to w ogóle nie są partnerzy do rozmów w tym akurat temacie (New Start), chy > ba, że przywoziliby coś bardzo rewelacyjnego i dużego kalibru na temat Rosji, > o czym nie ma pojęcia CIA i sfery rządowe USA (np dowody lub przynajmniej mocne > poszlaki, że Rosja ma jakieś super nowe pociski rakietowe dalekiego zasięgu - > spekuluję tu oczywiście). Coś takiego jest wysoce wątpliwe - ani M. ani F nie s > ą ani takiego kalibru ludźmi, ani nie wydają się mieć dostępu do tego typu rewe > lacji. > Miałem na myśli coś innego: 1) Informacje dla Republikanów (nie mających oficjalnie wglądu w materiały US-specsłużb), szukających punktu zaczepienia, by nie ratyfikować paktu New Start w lame duck session. 2) New Start wydaje się być pożądany dla bezpieczeństwa USA i świata, ale gra idzie o warunki poboczne. > Cóż, Hegemon uważa (poniekąd słusznie), że o kształcie swojej polityki zagranic > znej decyduje on sam, a jakaś dwójka podrzędnych polityków z partii opozycyjnej > z kraju-bandwagoner'a nie jest mu w tym do niczego potrzebna. Ci politycy to tylko wysłannicy, od polityka dla Republikanów istotnego, a sprawa, którą poruszają, też do byle jakich nie należy. > Zaś z punktu widzenia polityki USA/Rosja sprawa Smoleńska jest marginalna. Nie sądzę. Dlaczego? > > Załóżmy przez chwilę, że USA wie/ma poszlaki, że Smoleńsk to był rosyjski zamac > h (znowu spekuluję). > Co z tą wiedzą zrobi? Przekaże materiały Polakom? Nigdy w życiu! Jeśli już, to > zacznie tym szantażować Rosję, targując jakieś poważne ustępstwa - tak się gra > w świecie realnej polityki zagranicznej. > Tak, jeśli jest się rządem - a jeśli jest się rosnącą w siłę opozycją? Oczywiście, sprawy się nie ujawnia, ale można naciskać na rząd, by dostosował politykę zagraniczną do sytuacji. A to miałoby implikacje także dla sytuacji w Polsce. > Załóżmy teraz, że Macierewicz wiezie do USA niezbite dowody na tezę o zamachu - tylko w takim wypadku byłby On jakimkolwiek partnerem na zasadzie - posłuchajm > y go, a decyzję i konkluzje podejmiemy za zamkniętymi drzwiami bez jego udziału > . Ale nawet to niczego by nie gwarantowało. > Sprawa wycofania wojsk USA z Afganistanu i Iraku bez stworzenia tam "czarnych d > ziur" typu Somalia z punktu widzenia Waszyngtonu jest znacznie istotniejsza, ni > ż to, czy Smoleńsk był zamachem czy nie. Nawet, gdyby był, najprawdopodobniej n > ie warto sobie psuć relacji z Rosją z tego powodu, bo nasze wojska mogą utkwić > w Afganistanie i Iraku na kolejną dekadę. Nie zgadzam się: oprócz obawy przed wzrostem militarnej potęg Chin, najważniejszym problemem administracji USA, jest kwestia irańskiej broni jądrowej i jej możliwej sprzedaży do rąk terrorystów. Od Afganistanu i Iraku, ważniejszy jest Pakistan, w którym ostatnio USA tracą wpływy. Podsumowując: wizyta Macierewicza i Fotygi w USA może poskutkować pewnymi naciskami Republikanów na Obamę i pewną mobilizacją naszych wspaniałych śledczych. To mniej, niż by się chciało, ale zawsze to lepsze, niż zupełna pasywność i gładkie przełykanie najtoporniejszych zagrywek panów ministrów w sprawie tej katastrofy. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych d 20.11.10, 11:30 Więc jakie są w końcu efekty wycieczki Anki i Antka? Krótki risercz góglowy daje pełne spektrum odpowiedzi, od: wielki sukces do: Fotyga i Macierewicz na wczasach. Więc jak? Będzie komisja międzynarodowa, spotkali się z kongresmenem Kingiem? Zainteresowali kogoś? Z dużym rozbawieniem czyta się Wasze, Panowie, dywagacje nt. jakie to wielkie tajemnice powiozło tych dwoje do Stanów. Gorycz jednak odczuwam na myśl, że powieźli i 300 tysięcy podpisów - jak czują się ludzie którzy podpisali apel o utworzenie międzynarodowej komisji? Apel z którym nie wpuszczono nawet na pokoje? No i nie można nie użyć tu słowa wiszącego w powietrzu - nad próbą odwołania się do obcego mocarstwa (sojuszniczego, ale jednak obcego) przeciw własnemu rządowi unosi się smrodek Targowicy. Przy czym historia powtarza się jako farsa. Caryca Katarzyna króla Stasia przynajmniej wpuściła do łóżka Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych d 20.11.10, 22:27 Doroto, poruszasz kilka tematow w swojej wypowiedzi: 1. Więc jakie są w końcu efekty wycieczki Anki i Antka? Krótki risercz góglowy daje pełne spektrum odpowiedzi, od: wielki sukces do: Fotyga i Macierewicz na wczasach. Więc jak? Będzie komisja międzynarodowa, spotkali się z kongresmenem Kingiem? Zainteresowali kogoś? wiem dobrze, ze nie przepadasz za ekipa PiSu i nie odmawiasz sobie satysfakcji aby nie wypunktowac kazdej z ich potkniec czy niedorobek - Twoje prawo. wydaje mi sie jednak, ze oczekiwanie natychmiastowych wynikow w dyplomacji jest nieuprawione i troche infantylne. prosze daj im szanse - troche czasu. mimo wszystko odbyli kilka rozmow, udalo im sie przedstawic swoj punkt widzenia na katastrofe. moze sie okazac, ze "zaprocentuje" ta ich quasi-partyzancka* wizyta. 2. Z dużym rozbawieniem czyta się Wasze, Panowie, dywagacje nt. jakie to wielkie tajemnice powiozło tych dwoje do Stanów. Gorycz jednak odczuwam na myśl, że powieźli i 300 tysięcy podpisów - jak czują się ludzie którzy podpisali apel o utworzenie międzynarodowej komisji? Apel z którym nie wpuszczono nawet na pokoje? po pierwsze mam wrazenie, ze ta Twoja gorycz to "krokodyle lzy". pzoa tym naginasz fakty. bo jednak "na pokoje ich wpuszczono" o czym w sobote 11/20/2010 powinnas juz miec informacje. po drugie ja znam kilka osob ktore podpisaly sie pod tym apelem ( zdaje sie ze ja sam takze to zrobilem ) i oni zapewniam Cie nie rozpaczaja!!! uwazaja ze dowierzac Rosjanom to naiwnosc i tylko miedzynarodowe gremium moze cokowilek wyjasnic. wizyte p. Fotygi i p. Macierewicza uznali za wlasciwy krok do umiedzynarodowienia i dzieki temu wyjasnienia tej sprawy. 3. No i nie można nie użyć tu słowa wiszącego w powietrzu - nad próbą odwołania się do obcego mocarstwa (sojuszniczego, ale jednak obcego) przeciw własnemu rządowi unosi się smrodek Targowicy.Przy czym historia powtarza się jako farsa. Caryca Katarzyna króla Stasia przynajmniej wpuściła do łóżka po pierwsze historia "sie klania". -jesli uznajesz krola Poniatowskiego za rzadzacego Polska a Caryce Rosja - to ich wspolczesni counterparci to premier Tusk oraz Putin i do usciskow polaczonych z pocalunkami doszlo...moze nie w łóżku ale zawsze. -owczesna Targowica - byla konfederacja szlachecka wymierzona przeciwko "zamachowi majowemu z 1791r" z wezwaniem do interwencji zbrojnej w Rzeczpospolitej w obronie obalonego "starego porzadku". wspolczesna to tylko "wycieczka po prosbie" - gdzie rzym gdzie krym, Acani*? po drugie uzywasz Targowicy jako slowa klucza - zdrady. niestety nie piszesz nic wiecej. kto albo co jest zdradzone, dlaczego i przez kogo,jakie implikacje dostzregasz...nic, pustka. a szkoda, bo to ciekawy temat do dyskusji. rola i miejsce panstwa niebedacego hegemonem we wspolczesnym swiecie. funkcja i cele jego polityki zagranicznej. a szerzej suwerennosc, niepodleglosc, kondominium... pozdro * quasi-partyzancka - wedlug mnie, nie mam bezposrednich danych (!), "pojedzcie a nuz sie wam uda z kims spotkac i porozmawiac" to bylo haslo tego wyjazdu. * Acani = Mościa Pani Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych d 22.11.10, 12:28 Chcesz rozwinięcia porównania z Targowicą - proszę bardzo. Mamy rząd. Jaki on jest, taki jest (mam coraz bardziej krytyczny stosunek do rządów PO, jeżeli inicjatywa Kluzik-Rostkowskiej rozwinie się w jakąś realną opozycję to absolutnie to poprę). Ale jest to rząd wyłoniony przez partię wygraną w wyborach - całkowicie rzetelnych, pięcioprzymiotnikowych. Rząd w pełni legalny, wybrany demokratycznie. Można (i ostatnio nawet trzeba) się z nim nie zgadzać, ale należy to robić w ramach przewidzianych prawem - krytykowac w mediach, demonstrować, wreszcie - zmienić w następnych wyborach. Jeżeli natomiast ktoś przeciw własnemu rządowi udaje się za granicę, żeby szukać poparcia u obcego (podkreślam: sojuszniczego, ale jednak obcego) mocarstwa to to jest Targowica. Przy czym oczywiście jest to targowica w wersji soft inicjatywa nieudolnych i bezsilnych. Jak trafnie zauważyła posłanka Mucha - JK udaje prezydenta i wysyła za granicę swoich ministrów... Niepodległość polega także (a może przede wszystkim) na tym, że własne sprawy załatwiamy we własnym kraju. A nie w Waszyngtonie. Dodam tutaj, że pomysł powołania międzynarodowej komisji jest trafny, ale sądzę, że należy wykorzystać fora międzynarodowe, a nie zwracać się do konkretnego państwa, które ma własne interesy, niekoniecznie zbieżne z naszymi (ostatnio chyba mniej zbieżne). To naiwność, głupota na pograniczu zdrady. > * quasi-partyzancka - wedlug mnie, nie mam bezposrednich danych (!), "pojedzcie > a nuz sie wam uda z kims spotkac i porozmawiac" to bylo haslo tego wyjazdu. I jeszcze coś o "krokodylich łzach" - zrobiło mi sie najnormalniej w świecie przykro, że zbiera się w kraju 300 tys. podpisów i jedzie z myślą... a nuż ktoś wpuści do biura i porozmawia... Jasio pisze: "Wbrew temu, co piszesz, dezinformując, zostali wpuszczenie na republikańskie pokoje". No to się cieszę... Wszystko to jednak całkowicie żenująco wyszło. PS. Jak się Acan w lot domyśliłeś wzmianka o romansie króla Stasia i Katarzyny w kontekście Targowicy była oczywiście żartem. Romans mieli dużo wcześniej. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych d 22.11.10, 13:36 Doroto, 1. Twoja pierwsza wypowiedz skladala sie z watkow: a zdezorientowania w ocenie samego wyjazdu, b zasugerowania, ze wizyta p. Fotygi i p. Macierewicza byla nieporozumieniem i zakonczyla sie totalna klapa, c subiektywna ocena tego typu zachowania d zartu historycznego. 2. dzis majac juz "glupiego jasia" i moja odpowiedz zupelnie ignorujesz swoje 1a, 1b a skupiasz sie na 1c i 1d. ok Twoje prawo kierowac dyskusja tam gdzie czujesz sie pewniej. 3. wlasciwa odpowiedz - pelna zgoda!!! mamy rzad wybrany w legalnych wyborach. - pelna zgoda!!! rzad mozemy krytykowac bo jak sama juz zauwazasz troche "niedorobek" nazbieralo sie. - watpliwe. czy uda sie ten rzad krytykowac w mediach. spojrz na "lenie" ktore dostaje np. prof. Rybinski za swoja krytyke. spojrz na narracje zwiazana z jakakolwiek wypowiedzia J. Kaczynskiego ( mozesz napisac ze sam jest sobie winny albo ze to wolny kraj i media pokazuja to co chca ). - watpliwe! "Jeżeli natomiast ktoś przeciw własnemu rządowi udaje się za granicę, żeby szukać poparcia u obcego (podkreślam: sojusznicze go, ale jednak obcego) mocarstwa to to jest Targowica" poniewaz trzeba mianem ZDRAJCÓW nazwac wtedy KAZDEGO kto zwraca sie do Europejskiego Trybunalu w Strassburgu np. p. Alicje Tysiac albo tych wszystkich wywlaszczonych posiadaczy ktorzy nie mogac znalezc SPRAWIEDLIWOSCI w niezawislych sadach na terenie RP wygrywaja swoje rozczenia wlasnie tam i rzad polski respektuej dopiero tamtejsze wyroki...pytam PODTRZYMUJESZ TEZE O ZDRADZIE??? o TARGOWICY typu SOFT??? jesli tak to prosze przedstaw linki do swoich wypowiedzi PIETNUJACYCH tych wszystkich pozostalych "ZDRAJCOW". - watpliwe! - z p. Mucha nei zgadzam sie w realu na tyle czesto ze tutaj nie bede polemizowal. - najciekawsze z Twojej wypowiedzi: "Niepodległość polega także (a może przede wszystkim) na tym, że własne sprawy załatwiamy we własnym kraju. A nie w Waszyngtonie." zadaje wiec pytanie czy jesli zamienimy Waszyngton na Bruxele to nadal mowimy o NIEPODLEGLOSCI? a jesli chodzi o Waszyngton ale forum ONZtu to jest jakas roznica? dotykasz problemu zglobalizowanego swiata. pod jakimi warunkami Polska jest jeszcze suwerenna, niepodlegla, a kiedy traci te przymioty? jaka definicja Ty sie poslugujesz bo chyba nie XIXw?? - piszesz ze pomysl na miedzynarodowa komisje jest trafny. ZGODA bo chyba juz nikt nie ma watpliwosci w nieustepliwosc i dazenie do prawdy polskiej-rzadowej strony i checi rosyjskiej do pomocy. nie zauwazasz, albo sprawiasz takie wrazenie, ze bez wsparcia tej inicjatywy przez jakakolwiek liczaca sie sile to tylko mzonki? jesli mowisz A to dlaczego nie ches zpowiedziec B? dlatego ja boje sie tak jednoznacznych sadow: glupota czy zdrada. zwlaszcza ze bazy do oceny brakuje. - co da zartow z krola stasia i jego naloznicy wydaje sie ze owczesnie latwiej bylo cos "zalatwic". jesli moge to oczukuje odpowiedzi, pozdrawiam Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Macierewicz+Fotyga=wycieczka do zamkniętych d 22.11.10, 14:04 trzeba mianem ZDRAJCÓW nazwac wtedy KAZDEGO kto zwraca sie do Europejskiego Trybunalu w Strassburgu absolutnie nie, o tym dalej zadaje wiec pytanie czy jesli zamienimy Waszyngton na Bruxele to nadal mowimy o NIEPODLEGLOSCI? a jesli chodzi o Waszyngton ale forum ONZtu to jest jakas roznica? Jak najbardziej. Jesteśmy pełnoprawnymi członkami róznych wspólnot międzynarodowych i korzystamy z danych przez nie mozliwości. To dotyczy Trybunału strasburskiego np. Różnica polega własnie na tym, że działając w ramach organizacji mamy równe prawa z innymi ich członkami, natomiast jadąc po prośbie do Waszyngtonu stawiamy się w roli pokornego petenta obcego mocarstwa. Nie możesz tej różnicy nie widzieć, Leny. pod jakimi warunkami Polska jest jeszcze suwerenna, niepodlegla, a kiedy traci te przymioty? Pod warunkiem dobrowolności, podmiotowości i równych praw. To nie są pojęcia 19-wieczne, nie zdezaktualizowały się. co da zartow z krola stasia i jego naloznicy wydaje sie ze owczesnie latwiej bylo cos "zalatwic". Hm, tak naprawdę to on nic nie "załatwił" Odpowiedz Link
leny20-4-7 suwerennosc, niepdoleglosc wczoraj i dzis 22.11.10, 14:27 "dobrowolności, podmiotowości i równych praw" = niepodleglosc. brzmi pieknie!!! niestety to tylko teoria. przyklad z zycia: spojrz na proces ratyfikacji tzw Traktatu Lizbonskiego w takiej Irlandii czy Polsce a np w Republice Federalnej Niemiec. malo? to spojrz prosze na rozniece w podejsciu do wieloletniego nieprzestzreganie Kryterium Nadmiernego Deficytu we wspomnianym juz RFNie czy Republice Francuskiej a w Republice Greckiej...spojrz na nie respektowanie wyrokow przeciwko Niemcom wydanym w Strasburgu a przeciwko Polakom. malo? spojrz np na roznice w proritetetach Komisji w sprawie rurociagu baltyckiego a odessa-brody. 1. kto wiec tu jest lokajem/podnozkiem a kto jest suwerenny? komu sie przedstawia teorie a kto realizuje praktyke? 2. ciagle piszesz o "byciu petentem obcego mocarstwa" w stosunku do USA. spojrz na biezaca polityke RP - wizyta ministra Ławrowa na odprawie polskich ambasadorow? na ostatnie spotkanie szefow panstw NATO w Lizbonie...faktycznie rownoprawne relacje... i wrescie 3. dzieiwe sie i to bardzo ze unikasz wymowienia B kiedy juz twierdzisz ze powiedzialas A!!! truzimem jest stwierdzenie, ze bez wsparcia realnej sily jakiekolwiek starania o umiedzynarodowanie sledztwa w sprawie katastrofy smolenskiej sa mzonkami. 4. co do historii to zauwaz ze powatrza sie, ze tak powiem. w XVIIIW RP nr 1 byla panstwem niesuwerennym od 1717r. sasiednie rzady prowadzily swoja polityke kupujac tych ktorzy byli im potrzebni w jej realizacji. jednak Petersurg mial plany dalej idace niz pozostali sasiedzi. wedlug istneiejacej wspolczesnie wiedzy chcial "polkac" cala Rzeczpospolita...ulatwienie tego zadania zcedowano na malo znaczacego Staniskalwa Poniatowskiego ( rozgrywajac spory meidzy dwoma klocacymi sie obozami ). krol pozbawiony wplywow malo znaczyl...byl wspoclzesnym REALISTA ale tutaj paradoksalnie masz racje. ZADANIA NIE WYPELNIL!!! celu nie osiagnal, swojemu chlebodawcy nie "ZALATWIL" sprawy...bo jak wiemy Rosja musiala podzielic sie z innymi "trupem RP". dzieki ze odpisalas. wydaje mi sie jednak ze mamy za duze roznice w bazie aby zblizyc sie do nadbudowy. pozdrawiam, leny Odpowiedz Link
dorota_3 Re: suwerennosc, niepdoleglosc wczoraj i dzis 22.11.10, 15:21 Przykłady, które cytujesz, są trafne - ale nie dowodzą niczego ponadto, że żyjemy w realnym, paskudnym świecie, gdzie podmiotowość i równoprawność nie jest dana (nawet w dobrowolnych stowarzyszeniach!) raz na zawsze i trzeba ją sobie najnormalniej w świecie wywalczyć. A raczej walczyć o nią ciągle. Dlatego tak podoba mi się eurosceptycyzm Klausa i dlatego uważam, że nasz rząd nie wykorzystuje mozliwości, jakie daje uczestnictwo w strukturach europejskich. I strukturach NATO oczywiście. Twardym cza być, a nie miętkim Co nie zmienia faktu, że od tej podmiotowości i równoprawności najdalsza jest sytuacja pokornego wyczekiwania w przedpokoju kongresmena z listą podpisów w garści... Powtórze jeszcze raz - Stany mają swoje interesy w naszej części Europy niekoniecznie zbieżne z naszymi - i to nawet biorąc pod uwagę prawdopodobny pochód republikanów do władzy. Traktowanie tego państwa jako obiektywnego "supervisora" i najwyższej instancji jest porażającą głupotą. Odpowiedz Link
glupi_jasio Smród Targowicy 21.11.10, 05:06 To ja czuję od 10 kwietnia. Od kiedy Tusk się ściskał z Putinem nad zwłokami Kaczyńskiego, a potem oddał czarne skrzynki, wrak, elektronikę klasyfikowaną i zwłoki polskiego prezydenta, najwyższych dowódców, posłów, urzędników pod putinowską jurysdykcję. Prawda, że bardzo mocno śmierdzi? Fotyga i Macierewicz zostali przyjęci przez kilku wpływowych Republikanów: senatorów i kongresmanów, którzy udzielili im poparcia. Powołanie komisji w tej sprawie nie jest możliwe w tej sesji Kongresu / Senatu, jako, że sesja właśnie się kończy. Ponadto: Politycy PiS spotkali się również w Waszyngtonie z kierownictwem Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), która zajmuje się badaniem wypadków w Stanach Zjednoczonych. Jej członkowie mieli być zdziwieni faktem, że rodziny ofiar w Polsce nie dowiadują się dostatecznie wcześnie o ustaleniach Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). – Tutaj rodziny ofiar są informowane zanim jakiekolwiek informacje wyciekną do mediów Wbrew temu, co piszesz, dezinformując, zostali wpuszczenie na republikańskie pokoje. A że Obama, to bardzo słaby prezydent, szybko tracący popularność, nie przyjął tej nieformalnej delegacji to nie dziwota. On teraz, jak kania dżdżu potrzebuje cienia sukcesu, którym ma być pakt New Start. A każda awantura w Europie Środkowej, mu w tym przeszkodzi, stąd będzie głaskał po główce Radosława, za jego publikację na platformie blogowej "Project Sindicate". Macierewicz i Fotyga kogoś zainteresowali: amerykańską opozycję, która wygrała wybory 2010 i zapewne wybory a.d. 2013. W efekcie, chłopcy z rządu zlecili uniewinnienie generała Błasika. Podsumowując: rząd PO jest zgniły do cna. Wygodnictwo, rozlazłość, prymitywna socjotechnika, brak zasad, taktyki, strategii. Lizusostwo, cwaniactwo, rozmywanie poważnych spraw. To nawet nie jest Targowica, to są bazarowe chłopki roztropki na salonach, skupione wyłacznie na pijarze i do niczego innego, niż pijar niezdolne. Odpowiedz Link
klip-klap zmienione zeznania kontrolerow 19.11.10, 12:13 To tylko takie potwierdzenie pewnej oczywistosci wskazywanej zreszta na poczatku. Rosyjskie sledztwo ma pewne zalozenia, ktore trzeba udowodnic : Rosjanie beda niewinni, winni beda tylko piloci i pogoda. Klich zamilkl ostatnio, ciekawe nad czym pracuje. Mam nadzieje, ze nei zdarzy mu sie jakis 'wypadek' samochodowy. Cytat W kwietniu ppłk Paweł Plusnin twierdził, że przekazał załodze Tu-154 informację, że widoczność na lotnisku wynosi 400 metrów, choć jego zdaniem sięgała 800 metrów. Tłumaczył, że podał mylne dane, by zniechęcić załogę do lądowania. Według naszych informacji Plusnin w ponownym przesłuchaniu zmienił zdanie. Teraz twierdzi, że widoczność wynosiła 400 metrów, czyli tyle, ile podał polskiej załodze. – Nie ma już twierdzeń, że zaniżył widoczność, by skłonić pilota do lądowania gdzie indziej – mówi nasz informator. Rozbieżność pojawia się też w przypadku tajemniczej trzeciej osoby, która w czasie sprowadzania tupolewa miała być w wieży z kontrolerami. W kwietniu Ryżenko powiedział, że oprócz niego i Plusnina w dyspozytorni był niejaki Krasnokutski – pułkownik z jednostki w Twerze (z zeznań nie wynikało, jaka była jego rola). Podczas ponownego przesłuchania kontrolerzy o Krasnokutskim już nie wspominają. www.rp.pl/artykul/566129_Inna-mgla--inne-procedury.html Odpowiedz Link
vice_versa To że Ruscy sobie zmienią- to frajer... 24.11.10, 05:07 Popatrzmy co mówi nasza dyspozycyjna prokuratura: "Wiąże nas stanowisko prokuratury rosyjskiej o unieważnieniu wcześniejszych zeznań kontrolerów lotu ze smoleńskiego lotniska - poinformował w piątek prokurator płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Decyzja prokuratury rosyjskiej uznająca przesłuchania kontrolerów za niedopuszczalne powoduje, że utracony zostaje jeden z koniecznych warunków dopuszczenia tego dowodu w śledztwie." Normalnie- byłbym w szoku jak ktokolwiek może tak bezczelne brednie opowiadać. Ale przecież jesteśmy już po Smoleńsku, więc standardy się zmieniły i nikogo nie powinno to dziwić. Pytanie ile lat tej sowietyzacji przed nami. lubczasopismo.salon24.pl/stopmanipulacji/post/252757,kilka-slow-o-nowych-zeznaniach-kontrolerow-lotu Odpowiedz Link
klip-klap Klich bada projekt raportu 19.11.10, 22:34 Dobrze, ze Edmund Klich to teraz przeglada i analizuje. Mama nadzieje, ze jego uwagi beda upublicznione. Podczas sledztwa facet mial lepsze i gorsze dni, zarzucano mu 'parcie na szklo' i czasem zachowywal sie dziecinnie, ale faktem jest, ze nikt nie podwazal jego kompetencji w zakresie badan przyczyn katastrof. Cytat Do 30 listopada prześlę polskiej komisji, wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej, swoje uwagi do projektu raportu przygotowanego przez rosyjską komisję MAK - powiedział Edmund Klich, akredytowany przedstawiciel Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym. news.money.pl/artykul/klich;ma;uwagi;do;raportu;mak;beda;w;tym;miesiacu,112,0,713840.html Odpowiedz Link
glupi_jasio Zapomnij 21.11.10, 05:29 E. Klich pracuje na materiale dowodowym, jaki dostał od MAK. Dotychczasowa historia jego choroby wskazuje na to, że pod odrobinę silniejszą presją, będzie plastyczny, jak plastelina. Moja wersja jest taka: Rosja świetnie rozpracowała miętkiego Obamę. Mają na niego dwa haki: kij - brak inspekcji arsenału jądrowego, po wygaśnięciu paktu START + lęk przed nuklearnym terroryzmem + dozbrajanie Iranu i przekazywanie mu technologii jądrowej; i marchewkę: sukces nowego paktu rozbrojeniowego New Start (Rosji i tak nie stać na utrzymanie jej arsenału jądrowego) oraz (oficjalne) przerwanie dozbrajania Iranu + pomoc w Afganistanie. I tu, zakładając, że był zamach w Smoleńsku (na co wiele wskazuje) usuwający prez. Kaczyńskiego i polskich dowódców, którzy grali w NATO rolę jastrzębi względem Rosji, Obama sporo zyskał. Więc drążyć, a zwłaszcza upubliczniać, nie zamierza. W wariancie zamachu, oczywiście, Amerykanie domyślają się (mają znaczące przesłanki) by zrozumieć, co się zdarzyło. Być może, użyli tej wiedzy, jako lewaru wobec Rosji, gasząc siłowników Putina, a promując Miedwiediewa. Pytanie, kto miałby stać za ewentualnych zamachem: 1) Twardogłowi w armii / służbach, by sprowokować kolejny wyścig zbrojeń; przesłanki - seria 3 śmierci generałów GRU tego lata 2) Putin - od 10 kwietnia: wyraźnie stracił na rzecz Miedwiediewa (choć żyje): przesłanki: Putin w cieniu, Miedwiediem na świeczniku, z szansami na drugą kadencją. Być może - tylko - nie upilnował... 3) Służby specjalne w Rosji i w Polsce na zlecenie specsłużb USA lub wielkich pieniędzy - wytłumaczenie: potrzeba dopięcia sojuszy NATO-Rosja-Izrael przeciw Iranowi i Chinom 4) Chiny, Iran - by rozbić sojusz USA-Rosja 5) Rosyjskie specsłużby, za cichą zgodą Putina (zły policjant) i Miedwiediewa (dobry policjant) imitujące punkt 1 lub 4, by zyskać zaufanie Obamy, jednocześnie opanowując agenturalnie Polskę. Obstawiam 5. A na taki wariant to E. Klich... to może co najwyżej pojęczeć. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Zapomnij 21.11.10, 07:37 Oh, zgubilem sie w tych teoriach. Ja mam prostsza teorie. To jest teoria okazji. Powiedzmy, ze jestesmy handlarzami antykow i kupujemy meble. Cale zycie jestesmy handlarzami, wiec kupowanie i sprzedawanie mamy we krwi. Mamy doswiadczenie zawodowe, instynkt zawodowy i odpowiednie zaplecze, aby zalatwiac sprawy zawodowe. Normalnie nie interesuja nas ani samochody ani nieruchomosci. Ale dzwoni do nas szef sasiedniego przedsiebiorstwa i zaprasza na rozmowe biznesowa do mariny na molo i proponuje nam okazyjne kupno starej Warszawy z 56 w wersji kombi. To przeciez jest jasne, ze takiej gratki nie mozna przepuscic. Oczywiscie ksiegowa i sekretarze zaraz pytaja, po co, na co nam taki klopot, na jaka cholere mamy sie angazowac w jakas Warszawe? Ale pamietajm, ze w kazdej firmie glos decydujacy ma zawsze szef. Szef firme zbudowal od zera, wiec jak szef powie kupujemy, to wszyscy tula uszy i boja sie, aby nie stracic pracy. Szef powiedzial, ze tak ma byc i koniec. Slowo szefa jest swiete. Szefa nie wolno krytykowac. I nie ma w tym zadnej strategicznej mysli. Szef uwaza, ze to jest okazja i chociazby to nie byla okazja, to wchodzimy w Warszawe. I dlatego mamy potem takie sprawy jak listy Arabskiego, jeden TU154, "uszkodzony" radar, lotnisko o kilometr za daleko, nieoswietlony pas, itp. Co zas do teorii obserwacji Obamy, to mnie sie wydaje byc malo przejrzysta. Na pierwszy rzut oka Obama nie ma nic do stracenia, poniewaz jest jasne, ze nie ma zadnych szans na druga ture. Nawet gdyby GOP wystawil mega-idiotke Palin, to Obama i tak przegra. Dlatego teoretycznie Obama moglby byc odwazny. Pomimo to jednak Obama nie ma nic wartosciowego do powiedzenia, a nawet jezeli gada, to tylko to co mu napisza na kartce. W tych jego mowach nie ma nic konkretnego. Jakby mu te przemowienia pisal specjalista od wodolejstwa. Ale kiedy mu mowia, zeby zrobil przysiad albo aby krzyczal glosno i sie nadymal to on wszystko wykonuje precyzyjnie i umiejetnie i na podstawie obserwacji samego Obamy nie da sie nic konkretnego wywnioskowac. Obama realizuje polityke jakiejs pozakulisowej grupy i ta polityka jest wyraznie kontynuacja tej polityki, ktora byla za Busha. Nic sie nie zmienilo. Jest to samo. Dzialania tej wladzy sa przejrzyste i nie ma w nich nic wyjatkowego. Jesli juz mamy do czynienia z jakas zmiana, to zmiana wynika z dyspozycji wobec prezydenta. Jesli cokolwiek sie zmienilo, to tylko dlatego, ze ktos prezydentowi powiedzial co ma robic. Obama nie ma tu nic do powiedzenia. Ja nie widze ani jednego czynu, ktory wskazywalby, ze Obama cos samodzielnie zadecydowal. Dlatego Obama nic nie zyskuje w sprawie Smolenska, ani nie traci. Sprawa Smolenska jest jedna z wielu kart ktorymi graja Amerykanie. Smolensk nikogo nie obchodzi. A nawet jesli ktos na ten temat rozmyslal, to jest to jedno z wielu morderstw i niczym szczegolnym sie nie wyroznia. Natomiast jest jedna sprawa, ktora nalezaloby tutaj uwypuklic, poniewaz swiadczy o czyms wiecej jak tylko o sklonnosci do mordowania zbiorowego. Chodzi o Rosje. Dzieki niej mamy wieksze mozliwosc zrozumienia obecnej polityki Rosji. Rosja jest niesamowicie agresywna. Nie bede wracal do wydarzen starych, bo szkoda mi swojego czasu i waszego. Popatrzmy tylko na te wydarzenia z 8 bm. Na pewno czytales ten moj watek o teorii dot Iranu. Tam napisalem, ze byla rakieta i propaganda w/s Carnival Splendor. Propaganda zawierala szczegoly jakich nie zna zaden czlowiek, a jedynie specjalisci moga cos takiego zweryfikowac. Propaganda mowi o jakims Anatoly Perminov, broni EMP, satelicie Arkon-1, rakiecie poddzwiekowej YJ-62 wystrzelonej z lodzi klasy Yuan 041 itp. I najwazniejsza sprawa to podany czas - czyli 6 rano PST. I dalej mowi, ze ta rakieta zostala wystrzelona w Carnival Splendor. Kto cos takiego moze zweryfikowac? Nikt! Po co taki raport sie ukazuje? Na jasna cholere ktos sobie zadaje trud pisania czegos takiego? I dlaczego to sie pojawia akurat 8 listopada? Po co? I dlaczego to sie pojawia na 53 tysiacach stron? A skoro sie pojawia, to ile osob musi byc w to zaangazowanych? No nawet jesli zajac tym 1 komapnie mundurowa, to na jedna osobe przypada okolo 1000 wpisow! Przeciez to jest nierealne aby takie zadanie wykonac w dwa dni. A to sie ukazalo w ciagu jednego dnia! Czy wyobrazasz sobie jaka ilosc osob musialabyc w to zaangazowana? Przesledzmy te sprawa w pewnej chronologii, aby uswiadomic sobie co sie wlasciwie tutaj wydarzylo. Najpierw Ben Bernanke namowil FOMC na te QE2. On jest fanatykiem. On calkowicie wierzy w te brednie o stymulacji. Po tej decyzji swiat sie wsciekl. Wsciekli sie doslownie wszyscy, a miara tej wscieklosci niech beda fragmenty artykulow z gazet azjatyckich, gdzie mowili, ze jeden z bankierow centralnych w Europie wrzeszczal na delegacje USA na spotkaniu w Seulu, ze to jest zdrada. Najwiecej na tej decyzji moze oczywiscie stracic rzad Chin, zatem rzad Chin tez sie wsciekl i pozniej, wlasnie 8 listopada o piatej popoludniu PST wystrzelili rakiete balistyczna z wod miedzynarodowych, aby wyslac USA wyrazny mesage. [ta sprawa nie jest jednak ostatecznie pewna, poniewaz opinia publiczna nie zostala poinformowana oficjalnie, a teorii na temat tej rakiety nie brakuje] Zakladajac jednak, ze tak sie stalo i ta rakieta miala pochodzenie z chinskiej lodzi podwodnej to jasne jest, ze nie byli oni samobojcami i jesli oni zamierzali wykonac takie karkolomne zadanie, bez wywolywania konfliktu nuklearnego - to musieli ostrzec Rosje. Zastanowmy sie nad tym chwilke. Jestesmy chinska lodzia podwodna, mamy za zadanie wystrzelic rakiete balistyczna 35 mil od LA i ta rakieta musi leciec na zachod, aby nie wywolac reakcji odwetowej USA. No, ale jesli ta rakieta poleci na zachod, to na te rakiete moga odpowiedziec inne kraje, ktore ja wykryja, np. Rosja. Czyli bedac Chinami, i majac w planie takie cwiczenia, musimy uprzedzic Rosje, zeby nam na glowe nie spadly rosyjskie rakiety. To jest chyba dosyc logiczne i oczywiste, prawda? Zatem jesli wierzyc w teorie o wystrzeleniu rakiety balistycznej z chinskiej lodzi podwodnej, to staje sie jasne, ze niesie to za soba rowniez pewnosc ostrzezenia Rosji o takim wydarzeniu. I teraz pojawia sie pierwszy problem. Jesli Chiny ostrzegly Rosje, to czy podaly im tylko dzien wystrzelenia, czyli date, czy tez konkretna godzine? Ja osobiscie sklanialbym sie ku tezie, ze Chinczycy powiedzieli Rosji date, ale nie godzine. Mozliwe, ze dali im na przyklad tydzien czasu a moze kilka dni czasu wyprzedzenia. I wtedy Rosja miala czas na rozwazenie tej informacji i podjecie dzialan z nia zwiazanych. I co sie okazuje? Otoz o 6 rano Carnival Splendor ma pozar w jednej z 2 maszynowni, traci naped i moc i traci lacznosc ze swiatem. Momentalnie po tym fakcie w internecie pojawia sie 53 tysiace stron z raportem szczegolowo opisujacym jak Chiny atakuja Splendor. Carnival Splendor jest jednostka zarejestrowana w Panamie, wiec nie ma bezposredniego ataku na USA, ale wiadomo jak sie czuja chlopaki w Pentagonie, zwlaszcza, ze nie moga bezposrednio sprawdzic co sie dzieje na tym statku. Widza go na satelicie, ale statek nie odpowiada. Wiec wysylaja lotniskowiec w celu przejecia. A o godzinie 5 po poludniu maja na radarze rakiete balistyczna ze sladem emisji charakterystycznym dla rakiety Chinskiej Republiki Ludowej. I co tu teraz robic? Zdenerwowac sie bardziej? Oczywiscie dwa dni potem Carnival Splendor pojawia sie w porcie w San Diego i jest jasne, ze zadnego EMP nie bylo, ale jest tez jasne, ze statek sam z siebie nie stanal w miejscu, bo przeciez ma 6 silnikow diesla w dwoch oddzielnych sekcjach - dziobowej i rufowej. Ma dwie oddzielne sekcje generatorow, osobne sterowanie i osobne deski kontroli. I jest po prostu NIEMOZLIWE, zeby ten statek do tego stopnie unieruchomic przez jeden niedopalek papierosa, jak bylo podane raz w mediach. cdn. Odpowiedz Link
przycinek.usa lepsza teoria spisku 21.11.10, 07:48 Zaraz potem dowiadujemy sie, ze niejaka Wendy Singleton zostala aresztowana na podstawie rutynowej kontroli granicznej. Pisza, ze zaaresztowali ja, bo miala list gonczy z Nevady. Dziwne jednak, ze w ogole ja sprawdzali. Wprawdzie moze i jest jakas rutynowa kontrola na takich statkach, ale biorac pod uwage fakt, ze tam bylo 3299 pasazerow - rutynowa kontrola takiej grupy ludzi nosi wiec znamiona szczegolowej i dokladnej. Jesli wiec ktos cos sprawdzal, to na pewno starannie i wszystkich pasazerow. To zas implikuje - ze wladze domyslaja sie, ze ktos na tym statku maczal paluchy w tym pozarze. Wnioski koncowe sa niewesole. Jezeli rownoczesnie w internecie pojawia sie 53 tysiace stron z raportem pochodzacym z Rosji, w ktorym mowa, ze o 6 rano Chinczycy zaatakowali Carnival Splendor za pomoca broni EMP - a rownoczesnie wiadomo, ze nie bylo zadnej broni EMP, a wladze dokonuja szczegolowej kontroli pasazerow i aresztuja przypadkowa babe, to staje sie mozliwe, ze te dwie sprawy nie sa oddzielne, a stoi za tym Rosja. Jesli zatem Rosja wykonuje cos takiego 8 listopada, przekonuje o ataku Chin na Carnival Splendor, psuje ten statek dokumentnie i jednoczesnie 11 godzin potem Chiny strzelaja rakiete balistyczna 35 mil od LA, to jest absolutnie jasne, ze celem Rosji bylo doprowadzenie do konfliktu USA i Chin. I to jest w mojej ocenie znacznie waznejsze, poniewaz swiadczy o tym jak niesamowicie agresywni sa Rosjanie. Oczywiscie jednak calosc opiera sie na tym, ze ta rakieta z 8-geo, to byla faktycznie Chinska. To jednak ostatecznie wcale nie jest pewna sprawa. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zapomnij 24.11.10, 03:48 przycinek.usa napisał: > Oh, zgubilem sie w tych teoriach. Ja mam prostsza teorie. To jest teoria okazji > . Powiedzmy, ze jestesmy handlarzami antykow i kupujemy meble. Cale zycie jeste > smy handlarzami, wiec kupowanie i sprzedawanie mamy we krwi. Mamy doswiadczenie > zawodowe, instynkt zawodowy i odpowiednie zaplecze, aby zalatwiac sprawy zawod > owe. Normalnie nie interesuja nas ani samochody ani nieruchomosci. Ale dzwoni d > o nas szef sasiedniego przedsiebiorstwa i zaprasza na rozmowe biznesowa do mari > ny na molo i proponuje nam okazyjne kupno starej Warszawy z 56 w wersji kombi. > To przeciez jest jasne, ze takiej gratki nie mozna przepuscic. (...) Naiwna teoria. Bo za tę Warszawę (ciut trefną) może się do nas doczepić dzielnicowy, a konkurencja może zwęszyć interes życia, a my, akurat, mamy do załatwienia super korzystny interes z samym komendantem miejskim, który może paść, jak się podłożymy, bo vice-komendant tylko czeka, by wysadzić swojego szefa z siodła i dobrać się do nas. Więc to nie tak: albo był wypadek, albo rząd Rosji przejął Polskę, bo jest teraz bardzo potrzebny do anty-chińskiej i anty-irańskiej koalicji i może wszystko, albo twardogłowi w Rosji chcieli zniszczyć politykę zbliżenia Rosji z Zachodem (dla własnej władzy) albo Iran lub Chiny chciały zniszczyć koalicję Rosja-USA (z przyczyn oczywistych), albo... > > Co zas do teorii obserwacji Obamy, to mnie sie wydaje byc malo przejrzysta. Na > pierwszy rzut oka Obama nie ma nic do stracenia, poniewaz jest jasne, ze nie ma > zadnych szans na druga ture. Nie wierzę, by Amerykanin tak myślał, że będąc Prez. nie ma szans. > Dlatego Obama nic nie zyskuje w sprawie Smolenska, ani > nie traci. Sprawa Smolenska jest jedna z wielu kart ktorymi graja Amerykanie. S > molensk nikogo nie obchodzi. A nawet jesli ktos na ten temat rozmyslal, to jest > to jedno z wielu morderstw i niczym szczegolnym sie nie wyroznia. Błąd: terroryzm państwowy wobec sojuszniczego rządu, członka NATO -> obsadzenie rządu, armii, bankowości - agenturą się istotnie wyróżnia. Chyba, że się wycina agenturę republikańską, zastępując zaprzyjaźnioną. > Rosja jest niesamowicie agresywna. Nie bede wracal do wydarzen starych, bo szkoda mi > swojego czasu i waszego. Popatrzmy tylko na te wydarzenia z 8 bm. Na pewno czy > tales ten moj watek o teorii dot Iranu. Tam napisalem, ze byla rakieta i propag > anda w/s Carnival Splendor. Tak. To bardzo ciekawe, ale też spekulatywne. Ostatnie zaostrzenie w Korei może wskazywać na (uzasadnioną) wściekłość Chin, których oszczędności gwałtownie tracą wartość, a wpływ maleje. W takim wypadku, USA potrzebują Rosji, jako elementu presji na Chiny (i zabezpieczenia flanki irańskiej) i dają Rsoji wolną rękę w Europie, zostawiając sprawy Niemcom, Francuzom i Brytyjczykom... i - cud! nagle Brytyjczycy i Francuzi podpisują nuklearne porozumienie zbrojeniowe, a niemiecki prezydent i ministrowie pragną, by niemiecka armia mogła podejmować działania za granicą... A Rosja zaczyna rozgrywać Europę Środkową po swojemu, przy biernej postawie zdumionych Niemców, których agentura, uzyskana od STASI nagle się przekręca... Odpowiedz Link
klip-klap odlot na razie nie dla mnie 21.11.10, 12:27 Sporo teorii i fajnie sie to czyta, ja jednak pozostane na ziemi i stawiam na CFIT. Nie mysle, ze Klicha tak latwo manipulowac, bo on jest jakis taki przewrazliwony na swoim punkcie i hmmm medialnie niestabilny. Jeszcze by cos palnal. Mam tez inne wrazenia co do Polski i jak dla mnie to przeceniasz sile sp. Kaczynskiego i generalow. W tym kondominium amerykansko-niemiecko-rosyjskim nie trzeba az stracac samolotu (i jakie ryzyko!) by osiagnac co sie chce. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: odlot na razie nie dla mnie 24.11.10, 03:57 Wiary w Klicha (dowolnego) nie komentuje. Już nie wnikając w detale, dopóki Rosjanie przekazują Polsce (najwyżej) cyfrowe kopie zapisów rejestratorów, to każdy z Klichów wie to, co Rosjanie chcą, by wiedział (niekoniecznie prawdę). > W tym kondominium amerykansko-niemiecko-rosyjskim nie trzeba az stracac samolotu (i jakie ryzyko!) by osiagnac co sie chce. No, nie wiem. Zdjęcie za jednym zamachem całej kontroli nad wojskiem, służbami, prezydenckimi dokumentami (do natychmiastowego przejęcia), bankowością i IPN - to niepowtarzalna gratka. Biorąc pod uwagę, że w US - specsłużbach też są pewnie podziały: Republikanie / Demokraci, biorąc pod uwagę, że możliwy sojusz antychiński USA-Rosja potrzebny mógł być na wczoraj, pomóc katastrofie - mogło być najprostszym rozwiązaniem; takim mafijnym, w stylu KGB. Odpowiedz Link
klip-klap Re: odlot na razie nie dla mnie 25.11.10, 18:23 glupi_jasio napisał: > Wiary w Klicha (dowolnego) nie komentuje. > > Już nie wnikając w detale, dopóki Rosjanie przekazują Polsce (najwyżej) cyfrowe > kopie zapisów rejestratorów, to każdy z Klichów wie to, co Rosjanie chcą, by w > iedział (niekoniecznie prawdę). Dodatkowa skrzynke odczytywali dla Rosjan Polacy, wiec mamy z czym porownywac dane. Bo zakladam, ze kopie sobie zatrzymalismy. Ale zgadzam sie, ze jedna z podstawowych skrzynek powinna byc w Polsce albo przynajmniej u strony trzeciej, tak jak to mialo miejsce w sprawie katastrofy w Libii miesiac pozniej (skrzynki polecialy do Paryza). > > No, nie wiem. Zdjęcie za jednym zamachem całej kontroli nad wojskiem, służbami, > prezydenckimi dokumentami (do natychmiastowego przejęcia), bankowością i IPN - > to niepowtarzalna gratka. Wlasciwie jedynym argumentem za taka teza bylby czas - to znaczy z jakiegos powodu potrzebowaliby tych zmian przed przegrana LK w wyborach prezydenckich. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: odlot na razie nie dla mnie 26.11.10, 08:45 klip-klap napisał: > glupi_jasio napisał: > > > Wiary w Klicha (dowolnego) nie komentuje. > > > > Już nie wnikając w detale, dopóki Rosjanie przekazują Polsce (najwyżej) c > yfrowe > > kopie zapisów rejestratorów, to każdy z Klichów wie to, co Rosjanie chcą > , by w > > iedział (niekoniecznie prawdę). > > Dodatkowa skrzynke odczytywali dla Rosjan Polacy, wiec mamy z czym porownywac dane. Bo zakladam, ze kopie sobie zatrzymalismy. Są co do tego sprzeczne opinie. Nie można wykluczyć, że w świetle prawa nie mamy autoryzowanej kopii. Pamiętaj, że umowa Polska-Rosja pozostawia [b]pełną jurysdykcję nad dowodami Rosji. > Ale zgadzam sie, ze jedna z pod > stawowych skrzynek powinna byc w Polsce albo przynajmniej u strony trzeciej, ta > k jak to mialo miejsce w sprawie katastrofy w Libii miesiac pozniej (skrzynki p > olecialy do Paryza). > Ano właśnie. > > > > No, nie wiem. Zdjęcie za jednym zamachem całej kontroli nad wojskiem, słu > żbami, > > prezydenckimi dokumentami (do natychmiastowego przejęcia), bankowością i > IPN - > > to niepowtarzalna gratka. > > Wlasciwie jedynym argumentem za taka teza bylby czas - to znaczy z jakiegos pow > odu potrzebowaliby tych zmian przed przegrana LK w wyborach prezydenckich. No właśnie. I tu jest parę możliwości. Być może, czas jest teraz absolutnie kluczowy. W końcu wojna walutowa zaczyna przechodzić w konfrontację bezpośrednią już teraz: w Korei już strzelają.. a może koalicja anty-chińska potrzebna była na wczoraj? Odpowiedz Link
klip-klap Rosja - wyscig zbrojen, pytanie 21.11.10, 12:30 > Pytanie, kto miałby stać za ewentualnych zamachem: > > 1) Twardogłowi w armii / służbach, by sprowokować kolejny wyścig zbrojeń; prze > słanki - seria 3 śmierci generałów GRU tego lata Ta wersja chyba najbardziej Ci sie podoba ? Byla tez w poprzednim poscie. Ale nie rozumiem dlaczego Rosjanie chcieliby takiego wyscigu ? Bylby to taki ostatni podryg przed rozpadem Rosji. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Rosja - wyscig zbrojen, pytanie 24.11.10, 04:06 klip-klap napisał: > > Pytanie, kto miałby stać za ewentualnych zamachem: > > > > 1) Twardogłowi w armii / służbach, by sprowokować kolejny wyścig zbrojeń; > prze > > słanki - seria 3 śmierci generałów GRU tego lata > > Ta wersja chyba najbardziej Ci sie podoba ? Byla tez w poprzednim poscie. Ale n > ie rozumiem dlaczego Rosjanie chcieliby takiego wyscigu ? Bylby to taki ostatni > podryg przed rozpadem Rosji. Spekuluję jedynie, czekając na rozwój wypadków; waga prawdopodobieństwa każdego z zamachowych scenariuszy jest niewysoka. Jeśli to byłaby prowokacja rosyjskich twardogłowych, to właściwe pytanie brzmiałoby: co oni mieliby zyskać? Otóż, zaostrzenie sytuacji - podbicie stawki, jeśli sytuacja USA-ChRL jest bardzo napięta - oraz władzę dla siebie. Czyli - zamach, jako początek puczu. Ale są i alternatywy: np. słabość i zależność Obamy, wskutek problemów z islamem i Chinami - w którym to przypadku, Rosja by dostała wolną rękę, a problemy spadłyby na głowę Anieli i Mikołaja. A ci, cóż mogą? Plus alternatywnie: prowokacja Chin, Iranu. Mógł być wypadek, ale do tego, musiałby doprowadzić szereg niezwykłych zbiegów okoliczności, tak dotyczących organizacji wizyty, jak przebiegu lotu i błędów pilotażu. A parodia śledztwa, tylko takie możliwości podkreśla. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Rosja - wyscig zbrojen, pytanie 25.11.10, 18:29 > Mógł być wypadek, ale do tego, musiałby doprowadzić szereg niezwykłych zbiegów > okoliczności, tak dotyczących organizacji wizyty, jak przebiegu lotu i błędów p > ilotażu. A parodia śledztwa, tylko takie możliwości podkreśla. Jak sie czyta o wypadkach lotniczych, to wlasnie tak to wyglada. Szereg przypadkow, zbiegow okolicznosci i z reguly ludzkich bledow. Oczywiscie, ktos kto by chcial zrobic wypadek chcialby by tak to wlasnie wygladalo. Tylko, ze zadne sledztwo by tego nie wykazalo. A nawet jakby np. okazalo sie, ze byl wazny blad kontrolera albo nawalil samolot, to ciagle byloby to tylko dwuznaczne i nie przesadzajace o celowym dzialaniu. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Rosja - wyscig zbrojen, pytanie 26.11.10, 08:38 klip-klap napisał: > > Mógł być wypadek, ale do tego, musiałby doprowadzić szereg niezwykłych zb > iegów > > okoliczności, tak dotyczących organizacji wizyty, jak przebiegu lotu i bł > ędów p > > ilotażu. A parodia śledztwa, tylko takie możliwości podkreśla. > > Jak sie czyta o wypadkach lotniczych, to wlasnie tak to wyglada. Szereg przypad > kow, zbiegow okolicznosci i z reguly ludzkich bledow. Oczywiscie, ktos kto by c > hcial zrobic wypadek chcialby by tak to wlasnie wygladalo. Dokładnie, ale jeśli temu towarzyszą polityczne "zbiegi okoliczności", takie jak np.: www.wpolityce.pl/view/3422/Otoczenie_prezydenta_juz_w_grudniu_ostrzegalo__ze_Rosjanie_beda_grali_rocznica_Katynia__Nieznana_notatka.html Portal wpolityce.pl dotarł do notatki informacyjnej z 11 grudnia, napisanej dla Lecha Kaczyńskiego przez Mariusza Handzlika, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, który również zginął w Smoleńsku. Notatkę otrzymali też m.in. szefowie komisji spraw zagranicznych poseł Andrzej Halicki i senator Leon Kieres, szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W notatce min. Handzlik opisuje spotkanie z ambasadorem Rosji Władimirem Grininem z 8 grudnia. Rozmawiano m.in. o rosyjskim projekcie międzynarodowego traktatu o bezpieczeństwie europejskim, sytuacji na Ukrainie i w Gruzji, stosunkach polsko-rosyjskich, ale też o ewentualnym udziale prezydenta w uroczystościach rocznicowych w Katyniu. Notatkę kończą wnioski, w których minister Handzlik pisze m.in.: Głównym celem spotkania Ambasadora Grinina było wysondowanie zaangażowania Prezydenta RP w zbliżające się wydarzenia rocznicowe oraz stanowisko odnośnie projektu Traktatu. Nie był zainteresowany rozmową na inne tematy niż wyznaczone przez siebie. Aby uniknąć możliwości „rozgrywania" przez Rosję udziału najwyższych władz państwowych RP w zbliżających się uroczystościach rocznicowych (Oświęcim, Katyń, rocznica zakończenia II wojny światowej), należałoby zawczasu ustalić rangę przedstawicieli i plan obchodów. Jak widać, Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zdawała sobie sprawę, że Rosjanie mogą rozgrywać rocznicę mordu katyńskiego, i na piśmie sformułowała ostrzeżenie także do szefa polskiego MSZ. Przesadzenie generałów do tupolewa (niestety, brak oficjalnych potwierdzeń): niemcy.salon24.pl/253773,10-kwietnia-kto-skierowal-generalow-do-tupolewa wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8212285,Macierewicz__W_marcu_Arabski_pojechal_do_Moskwy__a.html Szef zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS) powiedział dziś, że szef kancelarii premiera Tomasz Arabski odpowiadał nie tylko za organizację lotu delegacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska, ale też za aspekt "polityczno-dyplomatyczny" wizyt - Pan minister Arabski zajmował się nie tylko organizacyjną funkcją przy okazji tej wizyty. Zajmował się także aspektami polityczno-dyplomatycznymi - powiedział Macierewicz na konferencji prasowej w Sejmie. - Odbył on niesłychanie ważną rozmowę w Moskwie w tej sprawie w dniach 17-18 marca. Była ona tak istotna, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odwołało wizytę pana ministra Handzlika z Kancelarii Prezydenta - dodał poseł PiS. + to, że ta katastrofa całkowicie wyeliminowała zwolenników jednej, wyrazistej opcji ze WSZYSTKICH punktów węzłowych dla bezpieczeństwa Polski + oddanie śledztwa Putinowi + niezwykle sprawne przejęcie pałacu przez Komorowskiego + serdeczna przyjaźń Komorowskiego z WSI (utworzył te służby, będąc w rządzie Mazowieckiego) to tych zbiegów okoliczności jest nieco za dużo. > Tylko, ze zadne sledztwo by tego nie wykazalo. A nawet jakby np. okazalo sie, ze byl wazny blad kontrolera albo nawalil samolot, to ciagle byloby to tylko dwuznaczne i nie przesadzajace o celowym dzialaniu. > A zwłaszcza śledztwo, Putina, ze wsparciem Parulskiego, prawda? O cóż chodzi... czyli temat ryzyka mamy odhaczony, zyski z zamachu dla Moskwy, Plaformy, WSI (przejęcie archiwów pałacu) - widać w coraz większej krasie. W sytuacji, gdy mamy właściwie spiski ludzi Tuska z administracją Rosji w sprawie organizacji wizyty, kiedy mamy takie śledztwo, jak mamy, pytanie QUI BONO? musi być zadane. Tusk mógłby się oczyścić z podejrzeń walcząc o rzetelne śledztwo (pomijając inne kwestie, to zresztą polska racja stanu). Tymczasem, on i jego służby robią wszystko, by to śledztwo rozbić i mataczą. Miłego Odpowiedz Link
leny20-4-7 "haniebny, zdradziecki wyjazd" podsumowanie 03.12.10, 22:33 klu wyjazdu: Warto przypomnieć, że właśnie uchwałą Kongresu USA powołano w 1950 r. komisję, której efektem był Raport Katyński w 1954 r. Stał się on fundamentem upowszechnienia prawdy o tej zbrodni sowieckiego ludobójstwa. oraz Dzięki inicjatywie Kongresu USA powstała międzynarodowa komisja do zbadania zabójstwa premiera Libanu, mimo że rząd libański jej nie wspierał. i Wiele osób uważało, że śledczy prowadzący śledztwo w sprawie śmierci Aleksandra Litwinienki nie zostaną nigdy wpuszczeni do Rosji, a jednak zostali wpuszczeni. w sumie tyle wystarczyc mogloby ale dorzuce jeszcze to: w skorcie jak na sprawe wyjazdu patrzy druga strona czy tez dokaldnie PiS reprezentowany przez p. Macierewicza Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że wizyta Pana i minister Anny Fotygi to „absolutny skandal ocierający się o zdradę” i że zwracacie się Państwo do obcego mocarstwa, a minister Sikorski – że ta wizyta go upokarza. To wstrząsnęło naszymi rozmówcami w Kongresie i w Senacie, którzy widzą w Polsce strategicznego sojusznika USA. Często pytano nas, jak rzecznik rządu Paweł Graś mógł wypowiedzieć słowa o zdradzie. Milczeliśmy zażenowani, ale to można wytłumaczyć tylko w ten sposób, że władzę w Polsce objęło znów „stronnictwo” rosyjskie. A jak zareagowali Państwa rozmówcy na przekazane im informacje dotyczące katastrofy i śledztwa w tej sprawie? Byli zaskoczeni, ponieważ dowiadywali się kanałami dyplomatycznymi, że piloci trzykrotnie podchodzili do lądowania, że byli niedouczeni, że naciskał na nich gen. Błasik albo wręcz prezydent, że – mówiąc wprost – tragedia była winą pilotów – jak oświadczył zaraz po katastrofie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Czy wiedzieli, że niszczono dowody, m.in. wrak samolotu? Nie. Ale pokazaliśmy im film Anity Gargas, na którym widać, jak Rosjanie piłują wrak, tną przewody paliwowe, łomami wybijają szyby. Przekazaliśmy im podsumowanie prac zespołu parlamentarnego ds. katastrofy i materiały z posiedzenia Komisji Infrastruktury i Sprawiedliwości Sejmu RP. 23 października br. polski akredytowany przy MAK Edmund Klich stwierdził wówczas, że Rosjanie wielokrotnie naruszali konwencję chicagowską i że on przekazywał o tym raporty premierowi Tuskowi, nie uzyskując żadnej reakcji. A więc nawet konwencja z Chicago, która jest dla nas niekorzystna, była łamana i rząd na to nie reagował. Przypomnijmy, że m.in. uniemożliwiono Polakom obserwacji oblotu lotniska, że nie dostali instrukcji, które obowiązywały wówczas na terenie lotniska i nie zostali dopuszczeni do urządzenia, które robiło zdjęcia podczas podchodzenia do lądowania samolotu Tu-154 M 101. A takie urządzenie wówczas działało. Nie dopuszczono też Polaków do badania skrzydła, które podobno urwało się po zderzeniu z brzozą. Nie dostaliśmy także oryginałów czarnych skrzynek. Amerykanie byli tym zdumieni. Przywiązują ogromną wagę do nieudostępnienia Polsce oryginałów skrzynek. A gdy dowiedzieli się, że nawet kopie były manipulowane, że minister Miller musiał trzykrotnie jeździć w tej sprawie do Moskwy, a mimo to do dzisiaj nie posiadamy wiarygodnej kopii, wprost nie chcieli wierzyć, że było to możliwe. Kropką nad „i” był komunikat PAP, który ukazał się podczas naszej wizyty w USA, że polska prokuratura aprobuje zmianę zeznań rosyjskich kontrolerów lotu, złożonych pół roku wcześniej. "(...) nasza wizyta miała duży oddźwięk także w mediach waszyngtońskich, m.in. relacjonował ją portal World Net Daily. Widzieliśmy się m.in. z kongresmanami Dana Rohrbachera i Ileanę Rose-Lehtienen, z senatorem Richardem Burrem, z Paulem Berkowitzem z Komisji Spraw Zagranicznych, a także z Peterem Schirtzingerem, Anthonym J. Lazarskim, Chrisem Socha, Lidia Morgan Westlake, Danem Murrayem i Joelem E. Starrem najbliższymi doradcami senatorów Jonem Kyl, James M. Inhofem, Joe DeMintem i Jamesem E. Rischem. Na skutek naszej wizyty rezolucję o powołanie komisji wsparł także kongresman Thadeusem Mc Cotterem. Celem wyjazdu było przekazanie 330 tys. podpisów obywateli polskich, w tym 50 tys. obywateli amerykańskich pochodzenia polskiego, domagających się powołania komisji międzynarodowej." calosc tu: lubczasopismo.salon24.pl/politykawschodnia/post/256222,cien-smolenska-nad-traktatem-rosyjsko-amerykanskim Odpowiedz Link
dorota_3 Żałosny, nieskuteczny wyjazd 04.12.10, 12:48 Leny, ten artykuł dowodzi tylko, że misja była mało skuteczna. "To wstrząsnęło naszymi rozmówcami w Kongresie i w Senacie", "Amerykanie byli tym zdumieni", "nasza wizyta miała duży oddźwięk także w mediach waszyngtońskich". Tyle. Mało. A obok masz cały wątek o tym, jak istotni jesteśmy w polityce zagranicznej Stanów: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,119226136,119226136,WikiLeaks_a_sprawa_polska_.html Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Żałosny, nieskuteczny wyjazd 05.12.10, 23:48 1. o skutecznosci "misji" wole sie nie wypowiadac do mniej wiecej stycznia-marca 2011. poczekajmy nie lapiemy przeciez pcheł, prawda? 1a. w sprawie Mordu Katynskeigo z 1940r. zabiegi o powlonie Komisji trwaly prawie 10lat, naiwnoscia byloby oczekiwac ze oto przyjezdza p. Fatyga i ...swiat wstrzymuje oddech bo Amerykanie rzucaja wszystko i NA CITO organizuja sledztwo, proszę Cie nie kugluj tak dziecinnie. 2. piszesz: To wstrząsnęło naszymi rozmówcami w Kongresie i w Senacie", "Amerykanie byli tym zdumieni", "nasza wizyta miała duży oddźwięk także w mediach waszyngtońskich". > Tyle. Mało. a czy to "wstzrasnie i zmiesza" Ciebie? "nasi rozmówcy podkreślali, że Stany Zjednoczone nigdy nie opuszczą Polski, że Republikanie nie zgodzą się na zmianę kursu wobec Europy Środkowej, że zrobią wszystko, by traktat „Start” nie został ratyfikowany, by Kongres USA nie wyraził na to zgody." to malo??? chyba nie przeczytalas calsoci textu co w kazdej chwili mozesz nadrobic klikajac tu: lubczasopismo.salon24.pl/politykawschodnia/post/256222,cien-smolenska-nad-traktatem-rosyjsko-amerykanskim 3. A obok masz cały wątek o tym, jak istotni jesteśmy w polityce zagranicznej Stanów: > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,17007,119226136,119226136,WikiLeaks_a_sprawa_polska_.html Polska nie jest podmiotem w geopolityce od wiosny 1939r. podejte wtenczas decyzje ( alianci zamiast 3rzeszy - symboliczny samobojstwo Slawka) zdeterminowaly i zdegradowaly "nasza" range do miana przedmiotu. jesli mialas inne zdanie i wydawalo Ci sie ze jestesmy traktowani do czegokowliek wiecej niz do "wyjmowanie goracych kasztanow z ogniska" to dobrze ze doszlo do tych "przeciekow" to doroslas, a przynajmniej przejrzalas na oczy. Odpowiedz Link
przycinek.usa Amerykanie byli zdumieni 06.12.10, 07:59 Misja dowodzi, ze byla skuteczna, bo po pierwsze jestem przekonany, ze jest prawda, ze oni byli zdumieni, bo sam jestem zdumiony a nawet zaskoczony, ze w obliczu tych wszystkich faktow odmawia sie politykom PiS interwencji w Kongresie USA. Jesli juz oceniamy to pod katem skutecznosci, to bylo to na pewno skuteczniejsze od poprzednich wizyt w kosciele w LA. Mysle, ze publicznosc w Polsce jest niezdolna do racjonalnej oceny faktow, ze wzgledu na powazna niechec personalna do tych osob. To samo w sobie pozbawia te osoby obiektywizmu. Bez obiektywizmu zas nie ma sprawiedliwej racji. Odpowiedz Link
glupi_jasio noooo, nie... 07.12.10, 01:03 ...nie całkiem niczego nie dał ten wyjazd. Np. w podskokach pan Parulski (generał, ze świeżo fastrygowanymi pagonami) uniewinnił generała (prawdziwego) Błasika, a TVN pokazał właśnie super-mega-odkrywczo-odważny materiał, z którego wynika, że MAK jest niewiarygodny, jako sędzia we własnej sprawie. Inaczej mówiąc, Macierewicz przebił się za pierwszą kurtynę FSB. Wiem, że to niewiele. Jeszcze ze dwie kurtyny i będziemy w domu. Ale do tego trzeba, niestety, Republikanina na Kapitolu, zamiast gwiazdeczki diso-polo, czy jak to się tam nazywa za oceanem... Tyle, że to już niedługo. I co zrobią, wobec tego, polscy bezpieczniacy? Odpowiedz Link
dorota_3 Re: noooo, nie... 08.12.10, 12:36 > Jeszcze ze dwie kurtyny i będziemy w domu. Ale do tego trzeba, niestety, Republikanina na > Kapitolu Skąd ta wiara niezłomna, że Republikanie będą mieli inne priorytety w polityce międzynarodowej niż Demokraci. Już kolejny raz o tym pisze i nadziwić się nie moge. Że co, nagle Rosja przestanie być im potrzebna (Iran, Afganistan etc.)? Wiara w Republikanina na Kapitolu to jest cos takiego jak zdawanie się na dobry humor rozwiązłej carycy Odpowiedz Link
glupi_jasio Pion republikański i demokratyczny 08.12.10, 13:26 dorota_3 napisała: > > Jeszcze ze dwie kurtyny i będziemy w domu. Ale do tego trzeba, niestety, > Republikanina na > > Kapitolu > Skąd ta wiara niezłomna, że Republikanie będą mieli inne priorytety w polityce > międzynarodowej niż Demokraci. Z analizy polityki USA za ostatnie 35 lat. Przy czym, nie tyle chodzi o prawdziwe amerykańskie priorytety, (bo to nieco inna kategoria, w której, obecnie, tak Rosja, jak Polska to zderzaki różnych typów), tylko o metody ich osiągania. Demokraci lubią Rosję przekupywać i głaskać, a Republikanie - dociskać i dyscyplinować. No i mają innych, zaufanych ludzi d/s Polski, Rosji, Europy. Mnie się zdaje, wręcz, że dla elit administracyjnych, politycznych i bezpieczniackich USA, często ważniejsze jest starcie pionu republikańskiego (z agendami w Polsce i w Rosji w włącznie) z pionem demokratycznych (j.w.) Czy nigdy Cię nie zastanowiło pewne podobieństwo osobowościowe Clintona, Kwaśniewskiego i Jelcyna? Pewne wspólne rysy światopoglądowe Busha, Putina (obaj wierzący, obaj szorstcy, obaj nafciarze) i Kaczyńskich? Obamy, Tuska, Miedwiediewa (tyż prawnik)? Popatrz na korelacje czasowe tych kadencji i sprawdź, komu i jak się powodziło po zmianie władzy w Waszyngtonie. Wnioski są nader ciekawe IMHO, teraz w Polsce rządzi Obama i zaplecze finansowo intelektualne Demokratów, które jakoś tak symbolizuje George Soros. Kiedy Republikanie będą robić porządek z aparatem Obamy, Polska będzie wysoko na liście, Wtedy Smoleńsk może być kartą nie do przebicia. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Pion republikański i demokratyczny 08.12.10, 13:54 "Podobieństwo osobowości" to wróżenie z fusów. Czy wogóle w dyplomacji jest coś takiego jak "osobowość"? Sa tylko cele do osiągania. > Kiedy Republikanie będą robić porządek z aparatem Obamy, Polska będzie wysoko na liście To bez znaczenia, że będą czyścić administrację z poprzedniej ekipy. Lotniska etapowe do Afganistanu zapewniają im teraz TYLKO Rosjanie. My tej karty nie przebijemy niczym. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Pion republikański i demokratyczny 08.12.10, 14:04 dorota_3 napisała: > "Podobieństwo osobowości" to wróżenie z fusów. Nie, również celów. Bush, Putin, Kaczyński - to polityka twarda, konfrontacyjna jeśli trzeba, zbrojenia i nafta. Obama, Tusk, Miedwiediew - to intenacjonalizm, porozumienia ponad podziałami i gładka gadka-szmatka. > Czy wogóle w dyplomacji jest coś > takiego jak "osobowość"? Sa tylko cele do osiągania. Nie, są jeszcze preferowane metody, kadry, cele partykularne danej opcji i światopogląd. Polityka to nie tylko gra interesów, to także gra ludzi. Wg mnie, Polska, w dziedzinie polityki zagranicznej i elity służb bezpieczeństwa, to dominium USA, z całą komplikacją i bałaganem mozaiki wpływów w tym wielkim kraju. Więc, po zmianie władzy na Kapitolu, robi się kadrowy porządek (zwykle z opoźnieniem) także w Polsce Niewykluczone, że Rosja już też > > > Kiedy Republikanie będą robić porządek z aparatem Obamy, Polska będzie wysoko na liście > To bez znaczenia, że będą czyścić administrację z poprzedniej ekipy. Lotniska e > tapowe do Afganistanu zapewniają im teraz TYLKO Rosjanie. My tej karty nie prze > bijemy niczym. W Rosji też można rzucić na pożarcie jedną sekcję specsłużb, innej, jedne kadry - drugim itp. Jeśli Rosja naprawdę jest tak słaba i niemoralna, jak się zdaje, to groźbą, przekupstwem i obietnicą władzy, to niewykluczone, że mając za sobą taką siłę, jak USA, można z Rosją zrobić więcej, niż głoszą ludowe legendy o rosyjskiej potędze i samodzielności, wywodzące się jeszcze z czasów sowieckich Odpowiedz Link
glupi_jasio poprawka: 08.12.10, 14:08 glupi_jasio napisał: (w tym akapicie coś nie wyszło, więc koryguję) W Rosji też można rzucić na pożarcie jedną sekcję specsłużb, innej, jedne kadry - drugim itp. Jeśli Rosja naprawdę jest tak słaba i niemoralna, jak się zdaje, to niewykluczone, że mając za sobą taką siłę, jak USA, można (przekupstwem, groźbą i obietnicą władzy) z Rosją zrobić znacznie więcej, niż głoszą ludowe legendy o rosyjskiej potędze i samodzielności, wywodzące się chyba jeszcze z czasów sowieckich Odpowiedz Link
dorota_3 Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 14:18 co jak co, ale politykę zagraniczną to od kilkuset lat prowadzą wzorowo. Mimo zdarzającej im się od czasu do czasu słabości i "niemoralności" Na to bym absolutnie nie liczyła. Prędzej uwierzę, że Obama jest rosyjskim agentem wpływu niż Putin amerykańskim. Ale to już offtopic tej dyskusji. Odpowiedz Link
leny20-4-7 gdzie Rzym, a gdzie Krym? 08.12.10, 14:32 kilka sprawdzajacych pytan: 1. kto tu jest SWIATOWYM HEGEMONEM? a kto bylym upokorzonym pretendentem? 2. czy podmiot prowadzacy polityke zagranoiczna wzorowo moze stanac na krawedzi anarchii i kolapsu calego swego systemu? ( podpowiem lata 1990-95)? i podsumuje roboczo: jest wiara/propaganda, sa fakty. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 14:36 dorota_3 napisała: > co jak co, ale politykę zagraniczną to od kilkuset lat prowadzą wzorowo. Tja, co było szczególnie dobrze widać w 1941. W ciągu ostatnich 200 lat, udało im się co najmniej dwa razy urwać ze stryczka, tylko dzięki wielkiemu terytorium, które coraz bardziej traci znaczenie. > Mimo zdarzającej im się od czasu do czasu słabości i "niemoralności" Nigdy nie mieli gorszej sytuacji zewnętrznej, niż teraz. Nigdy Rosja nie była otoczona. > Na to bym absolutnie nie liczyła. Oczywiście, w tym sensie, że w skali regionu, to wciąż bardzo niebezpieczny kraj. Ale twierdzę, że jego potęga wielkomocarstwowa została złamana w latach 80-tych, a teraz coraz bardziej zależny od USA, pod każdym względem. Stąd hipoteza, że przy doborze elit Rosji, rola amerykańskiej "razwiedki" może być całkiem spora > Prędzej uwierzę, że Obama jest rosyjskim agentem wpływu niż Putin amerykańskim. I o to chodzi, i o to chodzi )) Zresztą, nawet jakby był, to i on sam nie musi tego wiedzieć. Ważne, żeby miał właściwych doradców No dobrze, szeroko się rozpłynęły te spekulacje, ale podtrzymuję, że teraz trwa amerykańska polityka marchewki wobec Rosji, a mięciutka polityka Tuska jest wiernym zwierciadłem polityki Obamy i ideologa wrogów Republikanów - Georga Sorosa. Po zmianie władzy na Kapitolu, tak metody polityki wobec Rosji mogą się zmienić (możliwa np. renegocjacja traktatu New START), jak może się zasadniczo zmienić pozycja rządu Tuska i związanych z nim bezpieczniaków. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 15:34 "No dobrze, szeroko się rozpłynęły te spekulacje, ale podtrzymuję, że teraz trwa amerykańska polityka marchewki wobec Rosji, a mięciutka polityka Tuska jest wiernym zwierciadłem polityki Obamy i ideologa wrogów Republikanów - Georga Sorosa. Po zmianie władzy na Kapitolu, tak metody polityki wobec Rosji mogą się zmienić (możliwa np. renegocjacja traktatu New START), jak może się zasadniczo zmienić pozycja rządu Tuska i związanych z nim bezpieczniaków." Ja bym się lekko upierała, że metody (które się być może zmienią) są podrzędne wobec celów (które się nie zmienią). Ale hipoteza, którą przedstawiasz j.w. jest zgrabna. Odpowiedz Link
demergis Re: Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 17:18 "co jak co, ale politykę zagraniczną to od kilkuset lat prowadzą wzorowo" to tak samo jakby powiedzieć "wzorowy uczeń" o kimś, kto przychodzi do szkoly w towarzystwie 10 umiesnionych ochroniarzy i 10 "profesorów" jak jest klasówka to pierwszych 10 otacza szczelnie panią nauczycielkę a dziesięciu pozostałych podpowiada naszemu wzorowemu uczniowi. Fakt, łatwiuko być wówczas wzorowym Odpowiedz Link
llukiz Re: Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 20:22 > "co jak co, ale politykę zagraniczną to od kilkuset lat prowadzą wzorowo" Zwłaszcza z Hitlerem prowadzili wzorową politykę Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Pogłoski o słabości Rosji są przesadzone 08.12.10, 20:46 No, dobra. Ale weźcie poprawkę na szaleństwo cara/genseka. Diego - nie chwytam tej Twojej metafory. Oglądaj mniej filmów (albo przynajmniej inne). Odpowiedz Link
jack79 Po polsku lądowali, z fantazją 06.12.10, 22:36 wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/pilot-wciskal-gaz-do-konca,4,4017184,kiosk-wiadomosc.html Odpowiedz Link
glupi_jasio Jak to czytam 07.12.10, 00:56 gdy czytam wyziewy tych pseudo-dziennikarzy, to nasuwają mi się skojarzenia, które chyba mnie przynoszą ujmę. Więc spróbuję spokojnie: żona mjr Protasiuka powinna wytoczyć im proces i zabrać ich nieruchomości i sczyścić konta. Może to by oduczyło tych osobników zabawy w sprzedawanie się wadzy. Pospolite [.....], ech. Miłego wieczoru Odpowiedz Link
whatso Re: Jak to czytam 07.12.10, 19:41 Spokojnie. Każdy ma prawo do własnej interpretacji i hipotez. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Jak to czytam 08.12.10, 00:46 whatso napisał: > Spokojnie. Każdy ma prawo do własnej interpretacji i hipotez. Na pewno: czy tam wyraźnie podkreślono, że to głównie spekulacje i oddzielono spekulacje, hipotezy, przypuszczenia i założenia od faktów? Odpowiedz Link
whatso Re: Jak to czytam 08.12.10, 07:31 Nie, ale czy widziałeś żeby ktoś to robił? Czy Ty tak zawsze robisz? Czy słynne "podpiłowane skrzydła" to był fakt, czy spekulacja? Czy ktoś z tego powodu robił raban? Odpowiedz Link
llukiz Re: Jak to czytam 08.12.10, 08:20 > Nie, ale czy widziałeś żeby ktoś to robił? Czy Ty tak zawsze robisz? Czy słynne > "podpiłowane skrzydła" to był fakt, czy spekulacja? Czy ktoś z tego powodu rob > ił raban? Jak nie robił rabanu? Raban był straszny. Gdyby nie raban przecież, to nikt by o tym nie wiedział! Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Jak to czytam 08.12.10, 13:11 whatso napisał: > Nie, No właśnie. > ale czy widziałeś żeby ktoś to robił? Tak wszyscy znaczący dziennikarze, publicyści i analitycy tak robią, to wręcz podstawowe kryterium rzetelności. > Czy Ty tak zawsze robisz? Staram się, czy wychodzi - nie mnie oceniać. Chętnie spekuluję, ale nie udaję, że moje spekulacje to "ustalenia dziennikarskiego śledztwa", czyli, jak twierdzi społeczność forum "Katastrofa w Smoleńsku", twórczości do złudzenia przypominającej skopiowanie co ciekawszych dywagacji z tamtejszego forum... > Czy słynne "podpiłowane skrzydła" to był fakt, czy spekulacja? )) Trzeba zapytać rzecznika Grasia, ja jego wypowiedź o podpiłowanych skrzydłach uważam za skandaliczną. > Czy ktoś z tego powodu robił raban? Tak. Odpowiedz Link
klip-klap kicz 07.12.10, 18:51 Problem z tym 'artykulem' jest taki, ze jest za bardzo oparty na fantazji autorow. Nie da sie tego czytac, np. kontroler jako antyczny bohater tragiczny. WTF... Niedlugo pewnie bedzie publikacja raportu Rosjan, i uwag strony polskiej. Nie ma sie co podniecac przedwczesnymi trzeciorzednymi wy...pocinami jakichs tam dziennikarzy. Odpowiedz Link
szczurek.polny Fałsz za fałszem 08.12.10, 21:21 Czytam na samym początku artykułu: "W budyneczku zwanym dumnie wieżą lotniska Siewiernyj 10 kwietnia 2010 roku pracowały trzy osoby: – pułkownik Nikołaj Krasnokucki, były dowódca bazy w Smoleńsku ..." A to nieprawda. Obecność Krasnokuckiego w wieży została przez rosyjską prokuraturę unieważniona. Nie ma już więcej Krasnokuckiego. Niejaki Krasnokucki występował w zeznaniach kontrolera złożonych w kwietniu, ale te zeznania nie są już ważne. Teraz są ważne zeznania kontrolera z lipca, a tam Krasnokuckiego nie ma. Tak więc w świetle obecnie obowiązującego stanu faktycznego Krasnokuckiego nie ma i nigdy w wieży nie było. Dalej nie chce mi się czytać, ale coś przez skórę czuję, że ten artykuł dość obraźliwy może być dla rosyjskich prokuratorów. Oby tylko red. nacz. Wprost nie musiał (po rosyjsku) przepraszać! Odpowiedz Link
przycinek.usa przestawiona radiolatarnia i ksiazka na ten temat 17.12.10, 07:43 www.fakt.pl/To-radiolatarnia-zmylila-pilotow-,artykuly,90431,1.html i arykul sponsorowany reklamujacy ksiazke w ktorej jest opis klotni na wiezy - co interesujace Plusnin nie chcial dopuscic do ladowania, a Krasnokucki chcial: wiadomosci.wp.pl/kat,15331,title,Co-sie-stalo-w-Smolensku-10-kwietnia-2010,wid,12921082,wiadomosc.html?ticaid=1b6ef Odpowiedz Link
klip-klap balon PR flaczeje 18.12.10, 00:00 Interesujace, to moze byc jedna z waznych przyczyn katastrofy. Ale przypominam, ze wysokosc znali dokladniie byli jej do konca swiadomi! Rosjanie musieli przygotawac naprawde nieciekawy raport skoro Tusk zaczyna nerwowe ruchy i gadanie Michnikiem (tak ale nie ). Cytat Raport MAK nie powinien być przedmiotem negocjacji - powiedział dziennikarzom premier Donald Tusk. - My tylko wykazaliśmy, w których momentach strona rosyjska nie wykonała tego, do czego zobowiązuje ją Konwencja Chicagowska. Premier dodaje, że zdaje sobie sprawę, że w Rosji jest wiele osób, dla których wyjaśnienie katastrofy może być nie na rękę. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8837839,Tusk_o_raporcie_MAK___Nie_powinien_podlegac_negocjacjom_.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: balon PR flaczeje 18.12.10, 01:10 Najdziwniejsze jest jednak to, ze nikt normalnie tego nie posklada do kupy. Nie ma ani jednego artykulu w gazecie, ktory napisalby w jednym tekscie o tych wszystkich dowiedzionych nieprawidlowosciach. Jest podzial na trzy kategorie ludzi - 1, najliczniejsza, to taka, ktora ma wszystko w dupie, uwaza ze to byl blad pilotow i koniec i nie zmusisz ich do zmiany zdania; 2 typ, to sa osoby majace wiedze, ale z powodow zawodowych nic nie mowia, wiec tutaj jest BOR, wladza, prokuratura, sluzby, czesc holoty z gazet, i tak dalej. Ostatnia kategoria 3, najmniej liczna, to sa osoby majace wiedze i przekonanie, ale albo nieumiejetnie te wiedze przekazuja, albo wpadaja w teorie spisku i nikt na nich nie zwraca uwagi. Ta grupa nie potrafi tej sytuacji wykorzystac medialnie. Nikt im jeszcze nie powiedzial, ze jak sie jest dziennikarzem, to sie pisze prawde, cala prawde i tylko prawde i tylko tyle prawdy ile mozna udowodnic, a nie tyle prawdy ile mozna objawic. Nie widzialem ani jednego artykulu w ktorym dziennikarz wykazalby sie istnieniem mozgu i pokazal obliczenie dowodzace, ze wieza pokazywala zla odleglosc. Zla odleglosc z wiezy + bledy w polozeniu radiolatarni = gwarancja rozbicia w zlej widocznosci. A to niestety nie jest blad pilotow i trzeba byc doprawdy ciezkim przypadkiem, zeby tego nie dostrzegac. Co bardziej istotne - w tych dyskusjach na lotnictwie.net - wypowiadaly sie setki osob przez pare miesiecy i NIKT naprawde NIKT nie zrobil tych obliczen odleglosci. To jest dla mnie w najwyzszym stopniu zaskakujace. Tyle specjalistow i okazuje sie, ze sa albo tak malo spostrzegawczy, albo ten temat naprawde ich nie obchodzi. Jestem sklonny sie zalozyc o spora forse, ze w Polsce sa miliony ludzi, ktorzy pojecia nie maja o tej calej sprawie. Ja mialem tutaj jednego goscia z Polski 3 tygodnie temu i ta osoba NIC NIE WIEDZIALA o istnieniu tego filmu 1.24. To byla mloda osoba (dwa razy mlodsza ode mnie), wyksztalcona, ze studiami i praktyka, mieszkajaca w duzym miescie, z dostepem do internetu i nie miala pojecia o tym, ze tam ktos strzelal! Nawet rozmawialismy raz na ten temat, ale co ja sie bede produkowal bez sensu - skoro jest tak glupia, ze sama nie wie, to ja jej nie bede oswiecal. Odpowiedz Link
klip-klap Re: balon PR flaczeje 18.12.10, 11:50 > Najdziwniejsze jest jednak to, ze nikt normalnie tego nie posklada do kupy. Nie > ma ani jednego artykulu w gazecie, ktory napisalby w jednym tekscie o tych wsz > ystkich dowiedzionych nieprawidlowosciach. Nie sledze wszystkich tytulow, moze ktos to zebral do kupy, ale watpie. Przy takiej ilosci kretactw Tuska i jego przyjaciol Rosjan, to raczej temat na biezace sledzenie w formie blogu lub ksiazki. Ale masz racje, to wymaga pewnego warsztatu nastawionego na prawde, a nie dowalenie tej czy innej partii. A o to teraz, wsrod zawodowych dziennikarzy, trudno. Sa jeszcze felietonisci, moze Lysiak cos skrobnie w jakims nastepnym zbiorku felietonow ? On lubi sie zaglebiac w takie detale i cytaty. I to dziwnie i zle wyglada dla poziomu dziennikarzy - przeciez to wymarzony temat na dziennikarskie sledztwo i wytykanie bledow. > Co bardziej istotne - w tych dyskusjach na lotnictwie.net - wypowiadaly sie set > ki osob przez pare miesiecy i NIKT naprawde NIKT nie zrobil tych obliczen odleg > losci. To jest dla mnie w najwyzszym stopniu zaskakujace. Chyba wiem co bede czytal w wolnym czasie po swietach. Przypomne sobie tamten watek, w ktorym bylo duzo (jak na internet) wysokiej jakosci informacji. > .24. To byla mloda osoba (dwa razy mlodsza ode mnie), wyksztalcona, ze studiami > i praktyka, mieszkajaca w duzym miescie, z dostepem do internetu i nie miala p Pewnie miala inne zainteresowania. W takim wypadku bedzie powtarzac, to co powiedzieli w tv. Odpowiedz Link
vice_versa Re: balon PR flaczeje 18.12.10, 18:53 Dziennikarze? Przecież wiadomo, że władza potrzebuje agentów aby się komunikować z ludem. Taki dziennikarz który ma drive na prawdę jest niewygodny i niebezpieczny. Ma też przełożonego, jeśli ten go nie ukróci to sam poleci. Przyjmijcie, że media są instrumentem służb i to nie od dzisiaj.Normalna propaganda i dezinformacja. Zarządzanie kryzysowe przez tworzenie wrażenia chaosu informacyjnego. Więc chcecie tam szukać sprawiedliwych, oddanych prawdzie i rzetelnych informacji? Nie odnajdziemy prawdy w steku puszczanych fałszywek, esbeckich "ekspertów" i kgbowskich wrzut- nie ma szans na "prawdę". Dlatego w mediach wersje o Chińczykach co porwali Zielonkę będą ZAWSZE, dokąd nie wykopiemy razwiedki. To tak jakby nasikać do butelki z wodą i próbować pić samą wodę. Nie da się. Dlatego nawet najuczciwszy dziennikarz musi sprzedawać mieszankę kłamstwa i prawdy. I dlatego poszukujący prawdy są skazani na spekulacje i wyśmiewanie jako "teorię spiskową". To jest cholernie skuteczne: m.zd. film Koli to typowa wrzuta z nałożoną ścieżką dźwiękową. Te strzały są bardzo łatwe do obalenia. Mamy już 3 autorów, bo któryś był tym prawdziwym więc znajdując 2kolejnych chętnych i tak wiadomo, że nic nie wiadomo... Przypomnę tylko o nadzwyczajnej aktywności rosjanina wrzucającego coraz to lepsze "analizy" na blogu Zezowatego. Przypadek? Nie. Zarządzanie przez chaos. A badał ktoś związki lotnictwa.net i jego adminów z Hypkim? Przecież najwyraźniej to on jest odpowiedzialny za ten odcinek "ekspertów od lotnictwa". Zauważyliście jak szybko uznano syna Wróbla za niepoczytalnego? To są dopiero prawdziwe jaja! Facet logistycznie i z premedytacją zaplanował i wykonał, a tu cyk... i już jest niepoczytalny. Zwykły pech normalnie, PiSowski spec od lotnictwa. Obwieszczono światu tragedię rodzinną, to się zdarza. Ale niepoczytalność??? Wolnego, to już jest dymiący nagan... Odpowiedz Link
przycinek.usa syn Wroble niepoczytalny? naprawde? 18.12.10, 21:23 "Zauważyliście jak szybko uznano syna Wróbla za niepoczytalnego? To są dopiero prawdziwe jaja! Facet logistycznie i z premedytacją zaplanował i wykonał, a tu cyk... i już jest niepoczytalny. Zwykły pech normalnie, PiSowski spec od lotnictwa." Nie. Zupelnie tej sprawy nie sledze. Ale to jest faktycznie zaskakujace. I zgadzam sie, ze to bardzo dziwna sprawa uznac tego typa za niepoczytalnego w tak krotkim czasie. To dziwne. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: obliczenie dowodzace, ze wieza pokazywala zla 18.12.10, 13:12 Trudno chyba takie obliczenia przeprowadzić dysponując tym, co do tej strony zostało opublikowane. Np. Nie opublikowano cały czas zapisów z prawdziwej czarnej skrzynki, czyli informacji o położeniu, prędkości i orientacji samolotu w czasie, które dopiero w połączeniu z nagraniem z kokpitu mogłyby stanowić wyjście do takich obliczeń. Jedyne dostępne do tej pory obiektywne dane to sygnał z 2 radiolatarni nagrany na ścieżce z kokpitu, poza tym są jeszcze słowne nie wiadomo jak dokładne i nie wiadomo z jakim opóźnieniem odczytywane przez załogę odległości i wysokości. Po opublikowaniu nagrania z CVR już o zapis parametrów lotu jakoś się nikt nie doprasza. Jakby tematu w ogóle nie było. Przecież na tych rejestratorach (ruskim i polskim) są dużo bogatsze dane. Wyjaśniło by się wreszcie na które wysokościomierze patrzyli piloci, czy samolot spadał, czy pracowały silniki i kiedy z jaką mocą. Nie wiem jak w tu154, ale w zach. samolotach rejestrowana jest też siła z jaką pilot naciska na pedały, czy ciągnie drążek po czym można zorientować się, czy działał pod wpływem stresu itp. Ciekaw jestem czy w ogóle kiedykolwiek te dane zostaną opublikowane. Odpowiedz Link
przycinek.usa ale dane z rejestratorow sa podobno zniszczone! 18.12.10, 21:09 Mozna dokonac tych obliczen z pewna dokladnoscia. Wprawdzie danych parametrow lotu NIE MA, ale mamy stenogram i na jego podstawie i na podstawie znajomosci predkosci minimalnej mozna sporo wywnioskowac. Ja obliczenia wykonalem wczesniej w tym watku. forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,117090122,blizsza_prowadzaca.html Byly jeszcze ze dwa inne posty z obliczeniami opartymi na innych predkosciach i tolerancji, dajace zaskakujaco wysoka liczbe bledu w odleglosci, ale nie moge znalesc. ALE, jesli jest prawda to, ze Rosjanie przestawili pierwsza radiolatarnie blizej o 650 m, to te obliczenia biora w leb, wtedy nalezy sie nad tym zastanowic i odpowiedziec sobie na pytanie - czy nie jest to kolejna nieprawda, poniewaz polozenie tej radiolatarni jest kluczowym elementem tego rozumowania i jesli oni teraz w jakis sposob manipuluja opinia publiczna to tracimy kolejny punkt zaczepienia. Wtedy ten caly artykul w Fakcie moze byc manipulacja, z ktorej dziennikarze w ogole sobie nie zdaja sprawy. W Warszawie mowi sie obecnie (plotki), ze parametry lotu z tej skrzynki w Polsce sa wykasowane, ze nie ma zadnych parametrow lotu - ze wszystkie dowody sa usuwane, zarowno w Polsce jak i w Rosji. Bez wzgledu na to jednak, czy dane sa, czy ich nie ma, czy radiolatarnia byla tam, czy gdzie indziej - to wszystko wskazuje na to, ze to byl zamach. Cokolwiek oni nie "ustala" to dla mnie sprawa jest jasna jak slonce. Jak juz wczesniej pisalem - do ladowania potrzeba wspolpracy i zaufania do wiezy i instrumentow - a tu wszystko wskazuje na to, ze piloci po prostu nie mieli szans na wyladowanie - i dobrze byloby przynajmiej ustalic, czy oni w ogole mogli odejsc. Przy tym calym burdelu - to ja zaczynam miec watpliwosci co do tych rzekomych nieistniejacych materialow wybuchowych. Tam mogla byc bomba. Wprawdzie nie bralem tego pod uwage, ale ci ludzie od sledztwa w Polsce zachowuja sie tak skandalicznie, politycy ich kryja i cala ta sprawa tak smierdzi, ze ja sie zastanawiam, czy tam nie doszlo do jakiegos wiekszego swinstwa. Ja wprawdzie nie sugeruje, ze powinno sie rozpatrywac jakies nowe teorie, ale dla mnie jest sprawa w najwyzszym stopniu dziwna, ze nie da sie polegac na zadnym dowodzie - na zadnym ustaleniu - to wszystko jest jak guma, najpierw mowi sie o reflektorach, ale potem, ze przeciez to byly ciezarowki i nie wiadomo gdzie staly, potem sprawa radaru, jego tolerancji, obecnosc a raczej nieobecnosc tego Krasnokuckiego, blad w odleglosci, potem zmiana a moze manipulacja dziennikarska dot. zmiany polozenie radiolatarni. Przeciez to jest wszystko jak z Kawki. Majac takie informacje - trudno to inaczej interpretowac jak wielkie medialne robienie ludziom wody z mozgu. To sie kwalifikuje nie na "odsylanie uwag" do raportu MAK - ale na odeslaniu ambasadora do domu, razem z cala ekipa i zamkniecie im budynku na klodke. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: ale dane z rejestratorow sa podobno zniszczon 19.12.10, 22:14 Jeśli faktycznie dane z parametrami lotu rozpłyną się w moskiewskich sejfach, albo np. brakować w nich będzie jakichś 16-tu kluczowych sekund, to zapewne nie ma większego sensu opierać się na nagraniu z CVR, pochodzącym z tego samego, manipulującego źródła. Z resztą o ile pamiętam jego wiarygodność była kwestionowana: też brakowało jakichś fragmentów sekund, strony jakieś były wymieniane, piloci wypowiadali długie zwroty w ciągu niespełna sekundy itd. W Warszawie jest rzekomo kopia tej skrzynki polskiej, krzemowej, firmy ATM. Jedno jest pewne. W oficjalnym raporcie muszą znaleźć się dane z parametrów lotu. Na początku zapewniano, że takowe istnieją. W przeciwnym wypadku wszelkie jego ustalenia będą co najwyżej domniemaniami. Odpowiedz Link
przycinek.usa znowu o radiolatarni - to juz absurd 02.01.11, 04:08 Otoz mam niesmak po lekturze kolejnego artykulu o tej przestawionej radiolatarni - on zaprzecza tej rewelacji podanej powyzej i co ciekawe pojawia sie kolejna wersja polozenia radiolatarni. I prawde mowiac zaczynam juz tracic cierpliwosc. Ja rozumiem, ze dziennikarze w Polsce maja placone za milczenie, a prokuratura za piepszenie publiczne do kamery, ale chcialbym postawic retoryczne pytanie, czy jest w Polsce JEDEN odwazny dziennikarz, ktory ostatecznie i niepodwazalnie udowodni jak te radiolatarnie byly ustawione naprawde? Chyba nie pytam o nic trudnego, prawda? Jeden lebski dziennikarz z Gazety Wyborczej z mikofonem i moze nawe z czyms do pisania powinien wystarczyc, nie? Co jest takiego trudnego, aby niemalze w rok po katastrofie nie mozna bylo konkretnie ustalic, gdzie byl sprzet radiolokacyjny? Czy trzeba miec w tej Polsce doktorat z dziennikarstwa, aby takie proste sprawy umiec ustalic? Nie? Profesora trzeba? Michnika wyslac? Rywina? A moze ktoregos agenta z jednej z tajnych sluzb, najlepiej tej z urzedu skarbowego? Jesli pensja dziennikarska nie motywuje dziennikarzy, to moze trzeba jakas specjalna nagrode ufundowac? niezalezna.pl/artykul/smolensk_fiction/42897/1 3. Radiolatarnie „były rozstawione trochę inaczej niż standardowo, ale wyraźnie to zaznaczono w karcie podejścia” – czytamy w książce. To nieprawda. W kartach, które na początku kwietnia 2010 r. Rosjanie przekazali Polakom, błędnie podano położenie bliższej i dalszej radiolatarni. Bogdan Suchorski, pełniący służbę w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego na stanowisku II pilota Jaka-40, zeznał w prokuraturze, że wpisał współrzędne punktów opisanych w kartach podejścia do specjalistycznego programu komputerowego. Wynik wskazał, że położenie bliższej radiolatarni było zgodne z danymi odległości zawartymi w karcie podejścia, natomiast dalsza radiolatarnia była na czwartym kilometrze zamiast na szóstym. Także według Artura Wosztyla, pilota Jaka-40, podczas jego lotu odległość między radiolatarniami była w rzeczywistości o 650 m większa, niż zapisano w karcie podejścia. 4. Według autorów, 10 kwietnia w smoleńskiej wieży lotów znajdowały się trzy osoby: płk Nikołaj Krasnokucki, ppłk Paweł Plusnin i mjr Wiktor Ryżenko. Poza tym „co jakiś czas pojawiały się tam kolejne osoby – mówi nasz informator z Rosji. Ani nam, ani jemu nie udało się jednak ustalić, kto przychodził” – piszą w książce. Informator Osieckiego, Białoszewskiego i Latkowskiego albo wyjątkowo niewiele wiedział, albo istniał tylko w wyobraźni autorów, bo dziennikarzom „Gazety Polskiej” już jakiś czas temu udało się ustalić, że w wieży przebywał m.in. mjr Łubancew. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: znowu o radiolatarni - to juz absurd 02.01.11, 06:52 przycinek.usa napisał: > Otoz mam niesmak po lekturze kolejnego artykulu o tej przestawionej radiolatarn > i - on zaprzecza tej rewelacji podanej powyzej i co ciekawe pojawia sie kolejna (...) Hm, mnie się zdaje, że to sprawdzono, są w sieci fotki, np. na tej stronie: sites.google.com/site/katynii/home/sfalszowane-stenogramy sites.google.com/site/katynii/_/rsrc/1273641997536/home/IMG_8395_1.jpg?height=266&width=400 smolensk.ws/blog/200.html Były też wrzucone karty podejścia, z położeniami tych radiolatarni, w szczególności skan: lh5.ggpht.com/_06bGa1QkqOY/S9HVEedqzWI/AAAAAAAAFWY/hEy3ag3pMSQ/IMAG0002_1.jpg Karty stare, w których podaje się wszystkie współrzędne z dokładnością (o ile dobrze pamiętam) do dziesiętnej części minuty łuku; czyli z dokładnością +- 0.5 minuty łuku - a to daje niepewność około 90 metrów w kierunku N-S (poprzecznie do osi pasa) i +-50 metrów na kierunku E-W (wzdłuż osi pasa). Te niedokładności są dopuszczalne, bo warunki lądowania są takie, że powinno się widzieć pas z 1200 metrów, więc można to skorygować. A same karty (przynajmniej te na sieci) są przedpotowe, czyli sprzed czasów GPS, więc i większa dokładność nie była potrzebna, gdy je tworzono. Sprawdziłem kiedyś te współrzędne ze skanów w moim "specjalistycznym programie", czyli Google Earth i tak próga pasa, jak bliższa i dalsza NDB są w przybliżeniu tam, gdzie to wynika z karty podejścia. bliższ NDB jest około 1070 metrów od progu pasa, dalsza - około 6200 metrów. Z dużym prawdopodobieństwem da się zidentyfikować właściwe budynki na zdjęciach sat Google Earth; jedno, co trochę zaskakuje, to (jak mi się zdaje) przesunięcie bliższej NDB o jakieś 150 metrów na zachód, względem współrzędnych z karty podejścia (czyli powyżej oczekiwanej niedokładności +-50 metrów, to błąd podnad 1/10 minuty... niechlujstwo? drobna zmiana położenia NDB?); ponadto zeskanowana karta podejścia daje bliższą NDB przesuniętą o jakieś 30 metrów na północ w/m osi pasa i faktycznego położenia tej NDB. To się mieści bez problemów w granicach niepewności podanej na karcie podejścia. Można też sprawdzić położenia progu pasa: karta podejścia daje próg pasa o prawie 200 metrów za daleko na wschód (za wcześnie) i środek progu pasa o jakieś 30 metrów na lewo od faktycznej osi pasa; stąd pewnie teza Wosztyla, że nawigacja wg GPS (do której użył współrzędnych z karty podejścia) ściągała go w lewo w/m nawigacji wg radiolatarń (są w osi pasa). Nie wiem, skąd oni wzięli te 4 km - na pewno nie z karty podejścia; 4 km to standardowa odległość dalszej radiolatarni od progu pasa, może stąd. Zeznania Wosztyla: > II pilota Jaka-40, zeznał w prokuraturze, że wpisał współrzędne punktów opisan > ych w kartach podejścia do specjalistycznego programu komputerowego. Wynik wska > zał, że położenie bliższej radiolatarni było zgodne z danymi odległości zawarty > mi w karcie podejścia, natomiast dalsza radiolatarnia była na czwartym kilometr > ze zamiast na szóstym. Także według Artura Wosztyla, pilota Jaka-40, podczas je > go lotu odległość między radiolatarniami była w rzeczywistości o 650 m większa, > niż zapisano w karcie podejścia. > idzie w przeciwną stronę: 650 metrów więcej, a nie 2 km mniej. Hm, bystry ten Wosztyl, że zapamiętał tak dokładnie te dane No dobrze, załóżmy, że zapamiętał. Karta podejścia daje odległość 5 km = 6.1 - 1.1 km. W rzeczywistości, wygląda na to, że bliższa jest jakieś 1.07 km od progu pasa, a dalsza jakieś 6.25 km. To daje 6.25 - 1.07 = 5.18 km, Do tego, jednak, sygnał markerów radiolatarń idzie w wąski stożek w górę, więc sygnał pojawia się wcześniej, niż samolot jest nad NDB. Wg stenogramów Tu, sygnał dalszej NDB trwało około 8 sek, a więc zaczął się jakieś 4 sek przed tą NDB. Prędkość Tu wynosiła wtedy ok. 80 m/s, więc mamy jakieś 320 metrów wyprzedzenia. Przy bliższej NDB ten efekt wyprzedzenia jest jakieś 4 razy mniejszy, ze względu na to, że nad bliższą NDB samolot jest jakieś 4 razy niżej, niż nad dalszą. Dajmy więc 80 metrów wyprzedzenia sygnału przed bliższą NDB. W sumie, odległość między punktami, w których pojawił się sygnał bliższej NDB i dalszej NDB winna wynosić: 5.28 km + 0.32 km - 0.8 km = 5.52 km, wobec oczekiwanych 5 km. Mamy więc 520 metrów więcej, Wosztyl mówił o 650 metrach. Brakujące 130 metrów = 2 sekundy lotu JAKA...odchyłka w granicach toleracji. Nie widać niczego zaskakującego, niepewności rzędu 100-200 metrów na kierunku N-S i 30 metrów E-W; przy dopuszczalnych warunkach, gdy widać pas z odległości 1200 metrów, lub większej - nie powinny mieć znaczenia. Jeśli coś było nie tak z radiolatarniami, to mogła być tylko ich podmiana, a konkretnie - tej bliższej - włączenie fałszywej NDB o 800-1000 metrów na wschód od prawdziwej. Gdyby zrobili tylko taki numer, to by się raczej wydało, bo na pokładzie był TAWS, z wyświetlaczem graficznym, oparty o GPS. Więc, gdyby doszło do przestawienia NDB i złego naprowadzania z wieży, to trzeba by to uzupełnić słynnym meaconingiem, czyli odpowiednim zakłóceniem sygnału GPS, a by dopiąć pułapkę, należałoby zasymulować próg pasa w złym miejscu tą bramką z APM-ów (mobilnych reflektorów bardzo dużej mocy) które, we mgle, widać z gruba z 3 razy większej odległości, niż elementy terenu. Teoretycznie, można dość łatwo technicznie zrobić taką pułapkę, ale wcześniej trzeba mieć mgłę o stosownej gęstości optycznej. Liczenie na mgłę w kwietniu, w Smoleńsku, o 9:30 lokalnego czasu słonecznego - jako warunek powodzenia takiej operacji - wydaje się nieprawdopodobne. Dlatego hipoteza zamachu przez fałszowanie danych nawigacyjnych - potrzebuje sztucznej mgły. A priori - nie ma przeszkód technicznych, by taką mgłę, czy dym zrobić lokalnie, na paru - kilku kilometrach kwadratowych. Ale to już dość poważna operacja; pytanie też, jaki faktycznie był zasięg tej mgły; jeśli to było 100 km kwadratowych - to sztuczna mgła raczej odpada, jeśli to były tylko okolice lotniska (czemu sprzyja kilka relacji, w tym te z cmentarza w Katyniu) - to nie sposób arbitralnie odrzucić możliwości sztucznego wytworzenia zamglenia. Tyle, że ciągle mam zasadnicze wątpliwość, czy nie mieliby prostszych i mniej ryzykownych sposobów ściągnięcia tego samolotu - świeżo wyremontowanego w zakładach kolegi Putina i co chwila serwisowanego przez ich kolegów. No i tu, jeśli założymy, że hipotetyczny zamachowiec to nie amator i chciał sprawę załatwić bez pudła, to pojawia się pytanie: czy mógł polegać na takiej kombinacji nawigacyjnej i mgle? Wszak mgła mogła odstraszyć załogę... więc? Czy to możliwe, że ten tupolew miał lepszy, wojskowy system nawigacji satelitarnej, takiej klasy, że widoczność była w normie? I to ten system został zmylony? Podobno to głupie przypuszczenie, bo takich systemów się jeszcze nie stosuje (z tym że wiadomo na pewno, że dotyczy to lotnictwa cywilnego). Zaraz po katastrofie były też plotki o tym, że 7 kwietnie, gdy miał przylecieć W. Putin, na lotnisku był mobilny mikrofalowy odpowiednik systemu ILS (czyli MMLS), który potem usunięto. Potem to dementowano, ale... co jeśli ten system był i pozostał do 10-go, a tupolew miał dedykowany odbiornik? Wtedy mgła, nie mgła - lecieliby, bo mieliby system naprowadzania. Wtedy, oczywiście, stenogramy musiałyby zostać sfałszowane we fragmentach dotyczących typu i warunków podejścia. No i, oczywiście, razem z hipotetycznym sygnałem MMLS trzeba by fałszować: sygnał GPS, położenie radiolatarń, informacje z wieży, bramkę z APM-ów. I zrobić mgłę. M Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: znowu o radiolatarni - to juz absurd: cd 02.01.11, 06:54 Można tak spekulować, ale to wysilona, a rzetelnych danych brak, oprócz tego przesunięcia informacji od kontrolera. Nawet, jednak, w wariancie z bardzo precyzyjnym, fałszywym naprowadzaniem, należałoby się spodziewać jakiegoś wariantu rezerwowego, bo co by to było, jak by się coś nie udało, piloci się zorientowali itp? Zresztą, wg relacji, prawie (niestety - prawie!) im się udało odlecieć szczęśliwie. Widać, że hipoteza takiego rodzaju zamachu jest dość wysilona, co nie oznacza jednak, że koniecznie fałszywa. Tyle tylko, że trudno mi uwierzyć, że by się nie dało ściągnąć tego samolotu prościej, w mniejszym kręgu poinformowanych osób, z mniejszą ilością dowodów. Ale to wszystko są spekulacje, a nie żadne pewniki, bo zwyczajnie danych brak. Odpowiedz Link
glupi_jasio korekta 02.01.11, 19:13 Jeszcze o położeniach radiolatarń - napisałem wyżej o dokładności położenia na kartach podejścia = 0.5 minuty łuku, a powinno tam być 0,05 minuty łuku we współrzędnych geograficznych. Wyjaśnię to jeszcze bardziej szczegółowo: Na karcie podejścia, lh5.ggpht.com/_06bGa1QkqOY/S9HVEedqzWI/AAAAAAAAFWY/hEy3ag3pMSQ/IMAG0002_1.jpg na dole, są współrzędne geograficzne radiolatarń: Bliższa NDB C54 49 6, Bo 32 03 8 = 54 stopnie 49.6 minuty szer. geogr. północnej i 32 stopnie 3.8 minut długości geograficznej wschodniej Dalsza NDB: C54 49 7, Bo 32 08 5, przełożenie na nasze jak wyżej. Ostatnia cyfra znacząca, która powinna być pewna, to dziesiętne części minuty; zatem dopuszczalne odchylenie położenia - to 0.05 minuty łuku; co przekłada się na różne niepewności położenia w kierunku E-W i N-S, bo koło równoleżnika 54 ma o jakąś 1/3 krótszy, obwód, niż równik i każdy południk. Stąd niepewność wyznaczenia położenia na kierunku N-S = (40 000 km / 360 stopni / 60 minut) * 0,05 ~ 90 metrów Analogicznie, dla kierunku EW, biorąc pod uwagę długość 54 równoleżnika, równą około 26 tys. km, dostajemy oczekiwaną niepewność około 50 metrów. Odpowiedz Link
przycinek.usa odleglosc 2 km = 2800m 02.01.11, 23:09 bardzo dziekuje za te informacje, to interesujace, z ciekawoscia przeczytalem i bede do tego wracal, bo to jest dobrze przedstawione. Dzieki tez za ten link: sites.google.com/site/katynii/home/sfalszowane-stenogramy W video na dole, pierwszym od gory pada stwierdzenie od 3:50 ze blad odleglosci wynosil okolo 800m w odleglosci 2km. Pada tez okreslenie predkosci w autopilocie na 288km/h. W ogole twoja opinia i obliczenia wskazuja, ze artykul z Faktu, ktory zalinkowalem wczesniej jest bzdura, bo blizsza prowadzaca byla tam gdzie byc powinna. Skad ten Fakt wytrzasnal te 650m to juz sie chyba nigdy nie dowiemy. Odpowiedz Link
przycinek.usa kluczowe informacje 02.01.11, 23:32 po obejrzeniu obu filmow uwazam, ze kluczowa informacja jest jednak ta podana w okolo 9 minucie drugiego filmu, a mianowicie, ze odejscie nastapilo wczesniej niz podane przez MAK, czyli 1600m przed poczatkiem pasa. Argumentacja tego mlodego czlowieka calkowicie mnie przekonuje, to faktycznie jest prawda, ze samolot ma pewna bezwladnosc w opadaniu i wylaczenie autopilota MUSIALO nastapic wczesniej niz podal MAK, czyli wynika stad, ze wszyscy klamia, a parametry lotu sa celowo ukrywane, bo przeciez jest rzecza oczywista, ze parametry lotu wskaza precyzyjnie kiedy wylaczyli autopilota i kiedy ten samolot zaczal sie wznosic, czyli parametry lotu zaprzecza wersji oficjalnej. Szkoda, ze filmiki nie pokazuja tych rycin, ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. Odpowiedz Link
vice_versa Nielegalny Tomasz Turowski '9596' 18.12.10, 18:17 Kolejny fakt przemawiający za tym, że Smoleńsk to była starannie przygotowana operacja radziecko-polska. Chodzi o "nielegalnego", po polsku mówiąc "kreta" Tomasza Turowskiego. Najpierw artykuł: www.rp.pl/artykul/2,580731.html Zauważmy że gość najpierw został oddelegowany do Watykanu. Razwiedka musiała kontrolować JPII. A teraz przypadkiem wypływa w operacji "Smoleńsk". Przewiduję rychłą ofensywę na IPN, ktoś czegoś nie dopilnował i obrzydliwa nacjonalistyczna lustracyjna hydra znowu podniosła łeb... To już ostatnie podrygi, razwiedka spalania własnych agentów nie odpuści. A polskie lemingi będą mieć Macierewiczów, Kamińskich, Michalkiewiczów, Isakowiczów Zaleskich za oszołomów. Wystarczy rozpolitykować ulicę, aby agenci mogli działać. Fakty przecież się nie liczą. Państwo które się nie potrafi obronić przed agentami jest kontrolowane przez agentów. Cytat Nielegałowie nie używali dyplomatycznych kanałów przekazywania informacji. Korzystali z własnego systemu łączności radiowej lub z kurierów. Takich też dróg używał 9596 - pod tym oznaczeniem Turowski wysyłał meldunki. [...] Oficerowie tego wydziału pracujący w centrali w dokumentach służbowych prawie nigdy nie występowali pod prawdziwymi danymi, lecz pod tzw. nazwiskami legalizacyjnymi. Ich tożsamość znali jedynie kolejni naczelnicy Wydziału XIV oraz szefowie Departamentu I. Dostęp do ich danych miało też sowieckie KGB. www.rp.pl/artykul/2,580731.html To jest ten sam człowiek który rozpowszechniał informacje o żywych ludziach ocalałych i przewiezionych do szpitala. I najprawdopodobniej ten o którym mówił Wiśniewski: Cytat - Chcę zeznać, że gdy funkcjonariusze próbowali mi wyrwać torbę z kamerą, którą schowałem do środka, w grupie rosyjskich funkcjonariuszy był przynajmniej jeden Polak. Ci co mnie zatrzymali zapytali się czy mnie zna. On odpowiedział po polsku, ja nie znam tego człowieka, a następnie po rosyjsku powiedział, żeby mnie aresztować i zniszczyć sprzęt - tak Sławomir Wiśniewski, autor pierwszego filmu z miejsca katastrofy, montażysta TVP zeznawał w wojskowej prokuraturze. Najprawdopodobniej mężczyzna o którym mówił, to właśnie Tomasz Turowski. www.fakt.pl/Komunistyczny-superszpieg-w-Smolensku-Co-tam-robil-,artykuly,90818,1.html To google tak mi wysoko zaindeksował ten Fakt. Gazeta też musi coś podać: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8838759,Co_robil_10_kwietnia_w_Smolensku_agent_elity_wywiadu.html Bo nie potrafiliśmy karać zdrajców... Dziś mamy ich na Jerozolimskich, BBNie i Pałacu nomen omen Namiestnikowskim. Odpowiedz Link
przycinek.usa o cholera 18.12.10, 21:13 No to mnie zaskoczylo. Cholera, to jest tekst ktory odbiera czlowiekowi mowe. Sluchaj, a jaka jest pewnosc, ze on to faktycznie powiedzial? Skad mozemy wiedziec, ze to jest prawda? Przeciez to jest dowod na to, ze to byla przygotowana operacja. To moze byc pierwszy powazny dowod w sprawie swiadczacy na korzysc tezy o zamachu. Odpowiedz Link
vice_versa Re: o cholera 18.12.10, 22:22 Coś Ty, Przycinek! To żaden dowód. Dyplomata czekał na swojego Prezydenta. Prezydent zginął a dyplomata w radzieckim radiu o zbliżeniu między narodami... Ot, ten Watykan, to też taki zbieg okoliczności. A to, że potem z niektórymi dziennikarzami rozmawiał, a innych kazał po rosyjsku aresztować, to żaden dowód! Przecież to normalne, że polski dyplomata każe ruskim politycznym aresztować polskiego fotografa, nie? Reszta to teorie spiskowe. W żadnym tekście nie doczytałem słowa na temat: "Co robił w Smoleńsku?", nawet słowa o możliwej jego roli w Smoleńsku. Agentury ma nie być, IPN ma zostać zlikwidowany i tyle. O co tyle szumu? > Sluchaj, a jaka jest pewnosc, ze on to faktycznie powiedzial? Skad mozemy wiedzi > ec, ze to jest prawda? Trzeba, by pokazać Wiśniewskiemu Turowskiego i poprosić go o identyfikację. I przekonać żeby mówił prawdę, bo jak nie to piąta kolumna w Polsce wybije mu z głowy latanie. O to pytasz? Moim zdaniem trzeba byłoby się cofnąć np. do zeznań Klicha przed Podkomisją Infrastruktury i Lotnictwa i sprawdzić to co mówił Klich o Turowskim i do czego namawiał/o czym decydował. Ale prawdę mówiąc nie wiem czy mam głowę do takich retrospekcji i co miałoby mi to przynieść. Rolę musiał mieć wyznaczoną, uśpieni tak już mają, że nie pojawiają się przypadkiem... W Twoim podziale ludzi zaliczam się do "spiskowców". Tylko akurat "spiskowcy" poświęcają temu zagadnieniu trochę więcej czasu, zadają trochę więcej pytań i nadają trochę większe znaczenie niż przeciętny obywatel. Ot, spadł,media wytłumaczyły i po sprawie. Więc jako spiskowiec poruszający się w oparach konfabulacji napiszę więcej: Szopka z oburzeniem Tuska też jest niezłym cyrkiem. Spalili pierwszy raport, żeby drugi przyjąć bez zastrzeżeń, a Tusk po swojej jakże ostrej krytyce PiArowo jest rozgrzeszony z oddania śledztwa Rosjanom. To co, on nie wiedział kim jest Anodina, że dopiero teraz się obudził? A wiadomo w ogóle co zaginęło po tym włamaniu do MAKu??? Mają oni jeszcze oryginały skrzynek i taśm czy już "nieznani sprawcy" wynieśli? W końcu jak się mistyfikuje włam do MAKu to PO COŚ, a nie żeby wynieść zapałki. A Kommiersant zapowiedział, że po skandalu na koniec śledztwa trzeba je będzie podjąć na nowo, więc pytanie czy dowody jeszcze są jest zasadne. Spoko, nie takie rzeczy przerabialiśmy, my mamy tradycję śledztw trwających >50lat, więc w zasadzie nic nowego . Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: o cholera 19.12.10, 09:06 OK. zasadniczo slusznie mowisz, lecz ja uwazam, ze waga tego zeznania jest istotna. To nie jest czlowiek, o ktorym mozna powiedziec "konfabuluje". Jesli on to powiedzial, to ja mu wierze w duzo wiekszym stopniu, jak temu pozal sie boze dziennikarzynowi od zdjec z zaprzyjaznionych oficerow i zeznan anonimowego eksperta o predkosci obrotowej turbin. Powiem wiecej - wierze mu bardziej od zeznan borowcow, oswiadczen prokuratury i tego pseudoszefa tusku. Jesli on mowil, ze tam byl rusko-polski agent - to ja mu wierze. A to wystarczy, aby te cala akcje zakwalifikowac jako zorganizowana. W takiej sytuacji to wykracza poza ramy zwyklego przypadku. Nie zapominajmy tych wypowiedzi o mundurach i jednostkach, ktore tam byly. A co do wlamania do MAKa - to mozna wywnioskowac, ze bardzo dokladnie szukali, bo przeciez otwarli 25 sejfow. Zatem skoro nic nie zginelo, tylko telewizor i kamera, to na pewno bylo zwykle wlamanie, chcieli ukrasc tylko telewizor, bo przeciez w tych sejfach nie bylo nic cennego, he he he. Myslisz, ze oni mieli w tych 25 sejfach pochowane czarne skrzynki i juz ich nie ma? He he he. To przyjazn polsko-radziecka odzyje na nowo z cala pewnoscia. -) Zastanawiam sie czemu pojawil sie ten artykul o przestawieniu radiolatarni? Przeciez o bledzie odleglosci rzedu 600 m pisalem TYLKO JA - wiecej takich opinii nie widzialem NIGDZIE. Ani nawet u tych nawiedzonych spiskowcow z Salonu24. Zatem po przesunieciu radiolatarni o okolo 650M wszystko z radarem gra na 102. Skurczybyki. Po co oni ten samolot rozwalili, to ja nie rozumiem. Przeciez to glupota. Tyle roboty dla jednego cholernego samolotu. Ruscy chyba calkiem traca rozum. Temu Putinowi odbilo, zeby taka akcje autoryzowac. Chyba, ze oni to faktycznie traktuja jako sport. Ta sprawa z tym Carnival Splendor tez ma taki sportowy charakter. Odwolali kolejne rejsy - ten statek beda naprawiac 2 miesiace i az do lutego nie wyjdzie w morze. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: o cholera 19.12.10, 22:55 > Przeciez o bledzie odleglosci rzedu 600 m pisalem TYLKO JA - wiecej takich opin > ii nie widzialem NIGDZIE. Ani nawet u tych nawiedzonych spiskowcow z Salonu24. > Zatem po przesunieciu radiolatarni o okolo 650M wszystko z radarem gra na 102. > Skurczybyki. Może nie tylko ty? To znaczy jeśli chodzi o konkretną liczbę 600, to może i ty, ale o naprowadzeniu na pas w miejscu, gdzie tego pasa nie było, to już nie tylko ty. Taki wpis blogera z 29 września: hekatonchejres.salon24.pl/233933,co-by-tu-jeszcze-spieprzyc-panowie-co-by-tu-jeszcze Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: o cholera 20.12.10, 19:44 Dosyc oczywista sprawa, ze skoro samolot rozbil sie kilometr od pasa, to pojawia sie setki wpisow, ze go naprowadzili w las. Ale malo kto wskazuje JAK to zrobili i dotad widzialem tylko jeden wpis w internecie, gdzie ktos to policzyl i wyszlo mu 1.1km. Ja to obliczenie sprawdzilem i mnie wyszlo troszke mniej. Ogolnie - nie widzialem na ten temat zadnej dyskusji nigdzie - a jedynie taka dyskusja moglaby cos istotnego wniesc. Na pewno nie bylo tej dyskusji na lotnictwie ani nie bylo zadnego artykulu w prasie. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: o cholera 19.12.10, 20:03 Ja też chciałbym wiedzieć skąd pochodzi ten cytat. Na żadnych oficjalnych stronach go nie widziałem. Tutaj jest skan artykułu z wprost www.flickr.com/photos/54048651@N03/5143572480/in/photostream/ (bo z kontekstu wnioskowałem, że to stamtąd pochodzi ten cytat), ale przejrzałem z grubsza te strony i nic takiego nie widzę. Odpowiedz Link
vice_versa Re: o cholera 19.12.10, 22:12 Ale który cytat? Przecież śledztwo jest tajne z wyjątkiem przecieków... więc nie będzie cytatów z akt śledztwa. Zostaje google. Zeznania Dariusza G. o tym że info dostał od Turowskiego, np tu: zawszesolidarni.wordpress.com/2010/11/03/urzednik-msz-o-rannych-ze-smolenska/ tomaszsakiewicz.salon24.pl/245698,urzednik-msz-o-rannych-ze-smolenska Cytaty z zeznań Wiśniewskiego na pewno pojawiły się w sieci po publikacji Wprost (tej o 57ciu tomach akt śledztwa...), na początku listopada jako "riposta". Jestem jednak pewien, że czytałem o tym sporo wcześniej, jeszcze przed wakacjami. Ale nie mogę tego znaleźć, przynajmniej expressis verbis google po zakresie dat nie wyrzuca. Ja np. zastanawiam się gdzie jest reszta z tych 57tomów akt Lisa... Normalny przeciek kontrolowany. Taka właśnie jest wiarygodność tego pisma po przejęciu. A przede wszystkim: liczą się fakty, nie cytaty z przecieków. Turowski to fakt, zbyt dużo szczegółów się zgadza. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: o cholera 20.12.10, 19:47 OK> Jestem sklonny w tego Turowskiego uwierzyc. Jego obecnosc na miejscu uwazam za dowiedziona, teraz interesuje mnie, czy ten szpakowaty ponad 50-letni w plaszczu, to faktycznie Turowski. Jesli ten Turowski zostanie rozpoznany przez Wisniewskiego - to sprawa bedzie ostatecznie jasna. Odpowiedz Link
sevenseas Re: o cholera 20.12.10, 20:24 Ktos tu klamie. www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE 3,57s "zlapali mnie, wyrwali i kazali oddac kasete." Gdyby tam byl polak to chyba by poznal? Potem przewincie film na 7,55s , sa porownania jak zmienial zeznania Wisniewski. Caly film jest zreszta ciekawy. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Nielegalny Tomasz Turowski '9596' 19.12.10, 10:14 Dziwna sprawa, GW zamiast normalnie obsikac lustracje, zamiescila informacje bez wiekszego komentarza wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8838759,Co_robil_10_kwietnia_w_Smolensku_agent_elity_wywiadu.html Odpowiedz Link
vice_versa Re: Nielegalny Tomasz Turowski '9596' 19.12.10, 15:22 Jeszcze jeden cytat z zeznań Wiśniewskiego: Wiśniewski dodał: „Ja kojarzę z twarzy tego człowieka, wydaje mi się, że jest to jakiś pracownik ambasady albo konsulatu polskiego. Rozpoznałbym go, był wysoki, szczupły, krótko obcięty szatyn, w długim beżowym płaszczu. Miał na pewno więcej niż 50 lat. Jestem przekonany, że był to Polak, mówił po polsku bez akcentu, twardo, bez zmiękczenia”. rebelya.pl/discussion/10878/rebelyapl-mamy-60-tomow-akt-ledztwa-ws-katastrofy-smolenskiej/ Odpowiedz Link
sevenseas Co powiedzial Schetyna u Olejnik? 20.12.10, 00:37 Od razu przewincie na 11.20s, ale mu sie wymsknelo Nie zbyt PRowo. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Co powiedzial Schetyna u Olejnik? 20.12.10, 20:31 Seven - to co robisz, to nadużycie. Wyrywasz jego wypowiedź z kontekstu. Przewiń sobie na 10:40 - wtedy jego wypowiedź będzie znacznie mniej sensacyjna. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Co powiedzial Schetyna u Olejnik? 20.12.10, 19:37 nie zamiesciles linku, ale domyslam sie, ze chodzi o to: niezalezna.pl/artykul/schetyna_mowil_o_zamachu_/42648/1 a to tylko przejezyczenie Odpowiedz Link
dirloff przegląd ważnych news'ów i przypomnienie 22.12.10, 02:30 równie ważnych wątków pobocznych, wiązanych z wydarzeniami smoleńskimi: 1. Amerykanie wręczyli/przekazali wdowie po gen. Błasiku odznaczenie wcześniej przyznane jej mężowi - prestiżowe Legion of Merit. Sprawa kompletnie pominięta przez mainstream. Czyżby to jakieś dyskretne puszczenie oka? Przypominam, co do niedawna wypisywano o Błasiku i jak nachalnie Wybiórcza próbowała wmówić w niego odp. za rozbicie samolotu. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101218&typ=po&id=po08.txt 2. Przypomnienie sprawy Michniewicza. Plus jedno, zaskakujące dla mnie novum - wedle autora arta nie zajęto się rzetelnie połączeniami tel. Michniewicza... Warto śledzić informacje dotyczące Zielonki, Wróbla czy właśnie Michniewicza, być może z czasem wyjdzie coś ważnego. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101216&typ=po&id=po08.txt 3. Rodziny i ich pełnomocnicy żądają udostępnienia im danych(parametrów lotu) z tego rejestratora polskiej produkcji, określanego czasem mianem czarnej skrzynki. Wedle wielu blogerów zainteresowanych sprawą, ów ATM-QAR wpięty był w cały system zapisu i przesyłu informacji w samolocie wraz z prawdziwymi czarnymi skrzynkami, co niby umożliwia mu dokładne skopiowanie/zapisanie danych z czarnych skrzynek. Jeżeli to prawda, to cały ten cyrk z kolejnymi wyjazdami do Moskwy/Smoleńska, odczytywaniem i kopiowaniem cz.s. będących w rękach Rosjan to tak naprawdę pokazówka i gra na zwłokę. Ponieważ my już "mamy" potrzebne dane. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101218&typ=po&id=po01.txt 4. W wyretuszowanych, "brand new" zeznaniach rezydentów 'Korsarza', poza brakiem informacji o przebywającym tam oficerze GRU, niejakim Krasnokuckim, pominięto także kontakt z moskiewską 'Logiką' i owej dyspozycje, wydawane kontrolerom/operatorom z 'Korsarza'. Przekręt jak się patrzy, a mainstream milczy o tym... www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101217&typ=po&id=po08.txt 5. NDz drąży sprawę Turowskiego oraz jego powiązań z - najpierw sowiecką, a pózniej rosyjską - agenturą. Badają ciekawe nazwiska. Facet sprawia wrażenie prawdziwego, PRLowskiego Jamesa Bonda, hehe. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101220&typ=po&id=po01.txt Do tego rosyjska audycja radiowa, w której wziął udział sam Turowski. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101220&typ=po&id=po15.txt 6. Last but not least - prawdziwa REWELACJA! Otóz rodziny i ich pełnomocnicy ŻĄDAJĄ KONFRONTACJI Wiśniowskiego z... tak, tak, Turowskim! Hehe... www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101221&typ=po&id=po32.txt Odpowiedz Link
wioocha Re: przegląd ważnych news'ów i przypomnienie 22.12.10, 03:01 : ) Zaraz Cię zjedzą za N.Dz. pewne tutejsze indywidua. Ja szanuję i doceniam za (generalnie) rzetelną niezależną informację. Co do poruszanych przez Ciebie wątków, to najciekawszym chyba jest ciągle sprawa śmierci Grzegorza Michniewicza, będąca sama w sobie super skandalem. Pokazuje ewidentnie i dosłownie wprost ludzi stojących w Polsce ponad prawem, jak np. Tomasz Arabski. Pokazuje też przestępczy charakter polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tak, tu nie mamy do czynienia z prostym zaniedbaniem czy przypadkiem. Chodzi o celowe i świadome przestępcze działania i zaniechania. Zwracam uwagę na ciekawy nowy wątek możliwego (wreszcie) zarządzenia ekshumacji ciał wielu ofiar katastrofy w związku z nieśmiałymi na razie oświadczeniami J.K. co do tożsamości chowanych zwłok L.K. Nie wątpię, że prokuratura będzie się bronić rękami i nogami. A gdyby nawet doszło do "najgorszego", to pewien jestem że absolutnie nikt nie zleci szerszych badań zwłok (sekcja, badanie ew. obecności podejrzanych substancji etc.). Możliwe uzasadnienie: "brak związku" itp. bezczelne kłamliwe frazesy. ps. Co do N.Dz., to nie rozumiem jednak niezdecydowanej pozycji względem wyborów na Białorusi. Przyznam, że nie czytałem tam wcześniejszych niż dzisiejszy tekstów na ten temat. Ktoś może coś bliżej o tym? Odpowiedz Link
vice_versa Re: przegląd ważnych news'ów i przypomnienie 22.12.10, 04:44 Pomocne zestawienie, dzięki Dirloff za zebranie tego razem. A teraz komentarz: Ad vocem 1. Mainstream pomija różne sprawy. Np. za co konkretnie zostali odznaczeni Ci obywatele rosyjscy: wzzw.wordpress.com/2010/06/07/jak-komorowski-orderami-rosjan-obwieszal/ Ad. 2. Przypadkiem wysłuchałem tego Schetyny u Olejnik. Prokuratura Generalna jest niezależna, dajmy pracować Prokuraturze! Prokurator apelacyjny uznał że bilingi nie mają nic do rzeczy, Arabski nie ma nic do rzeczy i certyfikat dostępu do tajnych dokumentów o który starał się Michniewicz w wieczór morderstwa również nie mają nic do rzeczy. Syn Wróbla został uznany za niepoczytalnego w ciągu 1,5mc od zabójstwa pomimo całej logistyki i ewidentnej premedytacji działań, od poćwiartowania, przez topienie, po wyłączenie komórki. Zielonka został porwany przez Chińczyków a Prokuratura Generalna uznaje za oczywiste, że Wisła jest dopływem Rzeki Żółtej. Zabójca z Łodzi Ryszard Caba słuchał Radia Maryja. Tutaj o tym jakim gorliwym był słuchaczem: lubczasopismo.salon24.pl/glosoddolny/post/241673,sprawca-zbrodni-w-lodzi-to-dawny-funkcjonariusz-sb Pewna Pani na tym forum zdecydowała się tego nie komentować. Słusznie, o tym co wyżej to już nie wypada. Dość marzeń Panowie, dość marzeń! Prokuratura Generalna jest niezależna. Nie należy popełniać zbrodniomyśli licząc na to że "z czasem coś wyjdzie", bo niby co miałoby wyjść skoro zamknięto te sprawy? No co miałoby wyjść? Sprawstwo kierownicze? Polecenia służbowe? Strach o "karierę"? Ja tam wolę żeby to wszystko już nie wychodziło. Żyjmy w tym bagnie tylko o tym nie wiedzmy. Ignorancja jest siłą! Ad3. Nie będę tego komentował ze względu na dobro śledztwa i poprawę stosunków dyplomatycznych. Nie popełnię jednak faux pas jeśli dodam, że doniczkę na przesadzenie tego kaktusa już mam. Ad4. A contrario tego co powiedział Schetyna o Prokuraturze Generalnej, chciałbym zaznaczyć, że nadzieje przedstawione w artykule są płonne albowiem sądownictwo w Polsce nie jest niezależne lecz w pełni dyspozycyjne i podległe. Jak nie Ministrowi Sprawiedliwości to Krajowej Radzie Sądowniczej, która jako pierwsza instytucja w kraju zasłynęła ze sprawnie przeprowadzonej lustracji wśród sędziów bodaj jeszcze za kadencji niejakiego Jaskierni którego gorliwość i zasługi w tym względzie są ogólnie znane. Ad5. Wiarygodność instytucji państwowych jest taka: Cytat"Rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Bosacki zaprzeczył, by Turowski był formalnie ambasadorem tytularnym w Moskwie, ambasadorem w Moskwie jest Wojciech Zajączkowski. Rzecznik wyjaśnił, że Turowski jest "dyplomatą średniego szczebla, szefem wydziału politycznego ambasady". A teraz porównajmy z tym co mówił rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej: Cytat"Dwóch polskich ambasadorów" to kolejne zastanawiające stwierdzenie prokuratury. - Chodzi o ambasadora Bahra i ambasadora tytularnego - uzupełnia kpt. Marcin Maksjan, p.o. rzecznik prasowy NPW. Mało tego, to MSZ dostarczył NPW listę osób oczekujących w Smoleńsku i tam właśnie Turowski wymieniony jest jako ambasador tytularny! Wygląda na to, że teraz po 8miu miesiącach jak zrobiło się gorąco wokół Turowskiego, tytularność Turowskiego mogłaby być kłopotliwa dla MSZ... Lista i pytania o role pozostałych osób czekających na Siewiernym: lamelka222.salon24.pl/252033,niedypolomatyczne-pytania-o-sluzby-dyplomatyczne Ad 6. Wiśniewski już od 48h wie kogo zdecydowanie nie powinien rozpoznać, a Prokurator Rzepa od 8mc staje na uszach co dzień na maila podsyłając mu nowe foty dyplomatów, którzy mogliby być na Siewiernym, gdyby tylko jakakolwiek służba w kraju wiedziała kto tam był. -- Wielkie miny robimy do siebie stale. Małe uśmiechy rozdajemy cichaczem... Kto wie czy największy uśmiech nie jest w gruncie rzeczy naszą najlepszą miną? Oksałh Keram "Aindogyt ńeizd ymsó" Odpowiedz Link
kurt76 podsumowanie roku 2010 22.12.10, 08:01 Ktory z drogich dyskutantow pokusi sie o podsumowanie wydarzenia "Smolensk 2010"? W paru zdaniach, o co tu chodzi? Da sie to zrobic? Kto i dlaczego chce nam zrobic krzywde, a kto jest naszym "obronca" i dlaczego nim jest... Wnioski moga byc ciekawe. Moze loza masonska chce zdemontowac ustroj koscielny w Polsce? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: podsumowanie roku 2010 23.12.10, 02:46 To ja spróbuję. kurt76 napisał: > Kto i dlaczego chce nam zrobic krzywde, a kto jest naszym "obronca" i dlaczego > nim jest.. Rok 2010: nikt nam nie chce zrobić krzywdy, wszyscy nas kochają. Kocha nas Obama, kocha nas Merkel (wspólne posiedzenie rządów Polski i Niemiec w czerwcu 2011), kocha nas rząd Izraela (właśnie ogłoszono wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela w Jerozolimie w lutym 2011, tuż po Walentynkach), kocha nas Rosja (stąd te wycelowane w nas Iskandery w Królewcu), kocha nas nawet Łukaszenka... kocha nas też Jurek Soros, który popiera całym sercem politykę długów Rostowskiego - jedynie bracia Kaczyńscy nas nie kochają, wichrzą i szkodzą, i z tej swojej zaciekłości, jeden z nich się rozbił, a drugi oszalał. Z powodu promieniejącej od nich zaciekłości, syn pociał Edmunda Wróbla piłą łańcuchową i oszalał (jak to w PiS) a Ryszard C. niemal zaszedł do biura poselskiego marszałka Niesiołowskiego, by go zabić. ******* Wnioski: śmierć Lecha Kaczyńskiego i jego ludzi - PRAWIE wszystkim jest na rękę. Większości Polaków - w sumie też. To było tylko małe ziarenko piasku w trybach New World Order, które przewiduje, aktualnie, połknięcie Rosji, zlikwidowanie długu USA wobec Chin, Unię Eurazjatycką, albo nawet Pakt Białego Człowieka, skasowanie narodowego-religijnego suwerennego fundamentalizmu Iranu, czy narodowego autorytaryzmy na Białorusi oraz zlikwidowanie religii, narodów, oszczędności, nieporządku... Inaczej mówiąc, mamy czas rządów wielkiego kapitału oczadziałego trockizmem - i ten kocha nas i chce nas przykroić tak, byśmy byli szczęśliwi. A naszym przyjacielem kapitał nie-trockistowski (z oparciem w postaci części republikanów) i wolni ludzie, dla których cel nie uświęca środków. Jeśli w Smoleńsku doszło do zamachu, to - spekuluję, że w hierarchii prawdopodobieństwa, zrobiły go: 1) intenacjonalistyczne służby specjalne, kupione przez wielki, trockistowski kapitał, z udziałem służb polskich i rosyjskich, by uporządkować wichrzycielską Polskę. A teraz się bawią politykami i opinią publiczną, wyciskając z tej sprawy maksimum korzyści. 2) rosyjscy twardogłowi z GRU, by zapobiec otwarciu Rosji na Zachód i rozbrojeniu 3) Chińczycy / Irańczycy, by zablokować powstanie Wielkiej Unii Białego Człowieka: USA-UE-Rosja Kto nas broni? Nikt. Jeśli to był zamach, to strony, które to wiedzą, targują się o podział łupów. Pozdrawiam Odpowiedz Link
klip-klap 3 - rejestrator 22.12.10, 08:13 To ciekawa informacja, to znaczy to, ze Polska ma oryginal, bo dotychczas myslalem, ze Polska odkodowala dane dla Rosjan i przekazala je z powrotem wraz oryginalem, sobie zachowujac kopie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 3 - rejestrator 22.12.10, 19:26 Wez pod uwage - ze o tej skrzynce mowil Miller, czyli ten od odwolanej konferencji bezpieczenstwa regionalnego. Zeby nie bylo tak jak z tymi 3 karetkami i Turowskim. I zeby sie nie okazalo, ze ten rejestrator wprawdzie byl, ale wlasnie w zeszly wtorek ktos go wypozyczyl i on zniknal a potem sie okaze ze osoba pozyczajaca jest niepoczytalna. Co do samych linkow, to dziekuje Dirloff za te artykuly, to bardzo dobre informacje. Miejmy nadzieje, ze te rodziny w koncu wywalcza dla nas wszystkich wiecej szczegolow. Odpowiedz Link
wioocha Re: 3 - rejestrator 23.12.10, 01:12 Nie, nie. Nic podobnego. Polska posłusznie oddała oryginał i absolutnie nie jest pewne czy sporządzono kopię. To już od dość dawna znany fakt. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 3 - rejestrator 27.12.10, 23:44 dokladnie. Trudno pojac dlaczego ten czlowiek ciagle klamie. www.rp.pl/artykul/459542,472324.html Badany w Polsce rejestrator samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, został już przekazany wraz z analizą do Rosji - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet. Prokurator nie chciał ujawnić żadnych szczegółów badań, bo jak zaznaczył były one prowadzone w ramach rosyjskiego śledztwa. Chodzi o trzecią z czarnych skrzynek, tzw. rejestrator parametrów lotu, która była badana w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie. Skrzynka musiała być przebadana w Polsce, bo jest to produkt polski i tylko u nas można ją odczytać. Seremet odniósł się także do współpracy między polskimi i rosyjskimi prokuratorami. Zaznaczył, że formuła prawna, według której się ona odbywa, jest "jedyną możliwą". Dodał, że konwencja chicagowska nie odnosi się do postępowań karnych i w tym przypadku wykorzystywana jest jedynie do prowadzenia badań przez komisje wyjaśniające okoliczności tragedii. PAP Odpowiedz Link
przycinek.usa ciekawe to jest co innego - 28.12.10, 00:00 W tym artykule pisze, ze ten rejestrator bada firma ATM PP sp. z o.o. a wczesniej mowili, ze badali ja w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie. Dla mnie wyglada to tak, ze zbyt duzo osob mialo to urzadzenie w rekach. Odpowiedz Link
dirloff przeglądu ciąg dalszy... 23.12.10, 01:54 Ok, kontynuując serwowanie ciekawych news'ów: 1. Dłuższy wywiad z płk. rez. pilotem Wojciechem Stępniem, prywatnie znajomym gen. Błasika. Oczywiście, gość broni zarówno pilotów, jak i Błasika, oraz zwraca uwagę na kilkunastosekundowe braki w nagraniu z kabiny oraz dziwne zachowanie głównego pilota Tupolewa, np. niewiele wypowiadanych słów, komend: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101222&typ=po&id=po41.txt 2. Wdowa po wiceministrze kultury uważa, że Rosjanie kłamią: www.fakt.pl/Wdowa-po-ministrze-Rosjanie-klamia-i-matacza-,artykuly,90920,1.html 3. Relacja emerytowanej nauczycielki o dziwnej, nagłej mgle unoszącej się nad jarem oraz o szybkiej obecności kadetów z oddalonej szkoły oficerskiej. Warto to sobie zanotować w myślach, pamiętając o kontrowersjach związanych z podejrzeniami o wywołanie sztucznej mgły: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101222&typ=po&id=po01.txt www.fakt.pl/Smolenska-mgla-quot-wypelzla-z-jaru-quot-,artykuly,91159,1.html 4. Pułkownik dr inż. Antoni Milkiewicz, pilot, były główny inżynier Wojsk Lotniczych, który pracował po 10 kwietnia w Smoleńsku: "Przyczynę katastrofy Tu-154M można było zdiagnozować w dwa miesiące"... Dlaczego tak długo są odczytywane i interpretowane dane z rejestratora szybkiego dostępu, osławionego już polskiej produkcji ATM? Kłopoty z przykrywką, hehe? www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101222&typ=po&id=po61.txt 5. Kontrowersje wokół stanu prezydenckiego ciała i "nogawki z lampasami", przypuszczalnie od któregoś z generałów. Temat w gruncie rzeczy bulwarowy i obrzydliwy, jednak dodają zachowując w pamięci słowa niektórych blogerów i forumowiczów, wskazujących na potencjalną możliwość wykrycia wybuchu bomby paliwowo-powietrznej po stanie zwłok ofiar oraz aby dać odpór kolejnej kampanii nienawiści przeprowadzanej właśnie w mediach względem J. Kaczyńskiego oraz robieniu z niego wariata: www.fakt.pl/Fotoreporter-Cialo-prezydenta-nagie-w-krawacie-,artykuly,90927,1.html 6. Ciekawy, aż być może propagandowy artykuł Kublik i Czuchnowskiego(znane i "uznane" cyngle Wybiórczej, dlatego doradzam zachowanie ostrożności) o tym, jak to z tzw "liderami", czyli rosyjskimi nawigatorami w kabinach pilotów polskich samolotów, było. Jak się okazuje, tych "liderów" nie było podczas obu wypraw, zarówno 7 jak i 10 kwietnia, choć powinno ich był łącznie aż 5(trzy samoloty 7 kwietnia i dwa 10). Na marginesie, ktoś na forum pod art'em przypomina, że Tusk 7 nie poleciał Tupolewem, lecz drugą CASĄ... PS. Tak na marginesie. Nie wiem czy to dostrzegliście, ale chyba niedawno ten wątek przekroczył okrąglutkie 1500 wpisów! Czy to rekord PiG? Były w historii tego forum równe bądż nawet i obszerniejsze wątki? Choć jeden? I gdyby tematyka tego wątku nie była tak przygnębiająca, a czasem wręcz pełna grozy, to moglibyśmy pomyśleć o okazjonalnym odszpuntowaniu antałka z jakimś zacnym trunkiem... Odpowiedz Link
dirloff "zjadło" fragment tekstu... 23.12.10, 01:59 6. Ciekawy, aż być może propagandowy artykuł Kublik i Czuchnowskiego(znane i "uznane" cyngle Wybiórczej, dlatego doradzam zachowanie ostrożności) o tym, jak to z tzw "liderami", czyli rosyjskimi nawigatorami w kabinach pilotów polskich samolotów, było. Jak się okazuje, tych "liderów" nie było podczas obu wypraw, zarówno 7 jak i 10 kwietnia, choć powinno ich był łącznie aż 5(trzy samoloty 7 kwietnia i dwa 10). Na marginesie, ktoś na forum pod art'em przypomina, że Tusk 7 nie poleciał Tupolewem, lecz drugą CASĄ... wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8854110,Dlaczego_Tu_154_lecial_bez_lidera.html 7. WAŻNY MATERIAŁ: MSZ złapany na początkowej próbie kłamstwa odnośnie tajemniczego "ambasadora tytularnego", natomiast sam Turowski okazuje się być "człowiekiem Komorowskiego" i jest rzekomo na "ty" z Bronkiem... Panowie, być może jest to kluczowa postać dla sprawy. Wychodzą coraz ciekawsze szczegóły odnośnie tej persony. Koordynator zamachu...? Oto jest głowa zdrajcy...? www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101222&typ=po&id=po72.txt Odpowiedz Link
dirloff więcej o Turowskim 23.12.10, 02:13 w poświęconym mu wątku, polecam: rebelya.pl/discussion/14442/turowski/ Odpowiedz Link
glupi_jasio "Zamach przez złe naprowadzanie" 23.12.10, 03:19 Było coś takiego w tym wątku. Nie obraźcie się, ale to jedna wielka chała logiczna. Wymagałaby przpadkowych, ad hoc decyzji, jakiegoś prymitywnego igrania ze sprawami, które mogą doprowadzić do wojny, szanse powodzenia i ryzyko niemożliwe do oszacowania ad hoc. No, bądźmy poważni: albo specjalnie zapakowali całą pisowską elitę państwową do tego samolotu (są przesłanki, że generałów przesadzono w ostatniej chwili) zabronili funkcjonariuszom BOR być na lotnisku (tak, tak), zatrudniono nawet Turowskiego (tak, tak, wrócił do służby w dyplomacji - w Moskwie - w połowie lutego 2010, po 3 latach przerwy) - mając pewność bezkarności, albo wpadli na pomysł, że zrobią drobne złośliwostki, bo a nuż się rozbiją i będzie fajnie...). Który wariant wygląda lepiej? Jeśli mam być szczery - to albo ci kontrolerzy mylący pozycję o kilkaset metrów to skutek rosyjskiego b....ałaganu, albo celowo stworzony przez FSB pozorny szaniec, do zdobycia dla Tuska, żeby było, że się stawiał i coś ugrał. Albo po to, by sprawę odwlec na lata, aż się ciała rozpadną, a nośniki danych zginą lub zdegradują. Jeśli to był zamach, to, IMHO, fachowy, staranni zaplanowany (nie ad hoc) zrealizowany od wewnątrz - i opierający się na ingerencji w elektronikę i/lub stan świadomości pilotów (psychotropy). A te błędy w naprowadzaniu - to, w najlepszym razie, kamuflaż - lub jedna z mniej ważnych składowych wypadku. Taka subiektywna opinia... W sumie, najciekawszych dla mnie poszlak dostarcza zachowanie ludzi - podróż T. Arabskiego do Moskwy w marcu, brak BOR na lotnisku, szum informacyjny w kwestii sugerowanego przesadzania generałów z CASY do TU, niejasności, co do tego, czym leciał (i wracał) D. Tusk 7 kwietnia, kwestia oblotu technicznego Tutki 9 kwietnia, po zderzeniu z ptakiem 8 kwietnia, w czasie lotu Praga-Warszawa, obecność i zachowanie tego Turowskiego na lotnisku, zadziwiające śmierć E. Wróbla - fachowca od informatyki lotniczej - itp. itd. Odpowiedz Link
dirloff Re: "Zamach przez złe naprowadzanie" 23.12.10, 16:51 Pełna zgoda, sam tzw. meaconing w przypadku zamachu to stanowczo za mało. Jeżeli już, to zamach był wielokanałowy. Dla pewności. Błędne namierzanie, meaconing, bomba na pokładzie, zaburzenie/zakłócenie urządzeń pokładowych samolotu, plus komando w lesie z naramiennymi wyrzutniami plot(Strieła, Igła, etc., etc.) w razie zawodności innych gadżetów. Do tego ciągle niewyjaśniona rola Ił'a-76(zakłócenia, generacja mgły, turbulencje?) oraz wywołanie sztucznej mgły w jarze(sowieckie AMC-65 czy przez inne samoloty) i mamy ponad pewność ponad 95 proc. skuteczności... Jest też możliwość nieumyślnego sprowokowania katastrofy i dalsze, konsekwentne ukrywanie tego, jednak wątki poboczne według mnie to wykluczają. Natomiast odnośnie zamachu. Odrzucam a priori tezę o Chinach, Iranie czy równie oddalonych, egzotycznych graczach. Powtarzając, za daleko, zbyt egzotycznie. W praktyce całkowity brak zdolności wywiadowczych, operacyjno-technicznych. Gdyby jeszcze ten lot odbył się do Pekinu czy Teheranu, to możnaby i powinno się podgybać, ale tak? Wszystko wskazuje na putinowsko-bezpieczniacką Rosję. Jest ambitna, agresywna, rozgrywająca z rozmachem, jednym słowem - neoimperialna. A imperia mają to do siebie, że potrzebują ekspansji, inaczej implodują. Poza tym, ważne, a być może i najważniejsze, są kwestie PERSONALNE. Przecież osoba takiego Turowskiego, jego biografia, mentalność, uwarunkowanie totalitarno-agenturalno-służbowe, przysłowiowo "mówi wszystko"! Facet to głęboko zakonspirowany agent totalitarnej komuny, rzucony na wrogi teren, pozorujący bite 10 lat życie wierzącego kleryka, niczym taki powieściowo-filmowy Bourne, po latach przywrócony do służby w MSZ, w niby już wolnej i demokratycznej 3RP, wiązany z lobby WSI, chwalony przez Rosjan, zarówno w czasach sowieckich, jak i putinowskich, szarogęszący się w Rosji jako "ambasador tytularny" i - last but not least - znajomy Bronka... A Bronek jak się domyślamy i podejrzewamy, to już pełną gębą lobbysta - i być może agent - WSI. Do tego te trupy, zwłaszcza Michniewicz i Zielonka, w dalszej kolejności Wróbel, wskazują, że toczyła się ostra gra wywiadowcza, być może jakieś negocjacje "z Kremlem". Przypuszczalnie tych dwóch pierwszych panów to odkryło, załamało się i zostało szybko usuniętych. Cóż, pisząc dosadnie i cynicznie, okazali się głupcami. Powinni co tylko się dało skopiować i choćby nocą popędzić do redakcji którejś z undergroundowych redakcji, np. Naszego Dziennika czy Gazety Polskiej. W ostateczności i do krytycznej względem rządu PO Rzepy. Czekając biernie i wydzwaniając do Arabskiego(to akurat w przypadku Michniewicza), tylko zaciskali sobie sznury na szyjach. Odnośnie USA i hopotetycznego NWO, o którym i ja regularnie tu wspominam. Być może... Jednak Rosję widzę właśnie jako oponenta względem tego środowiska czy lobby, zamiast partnera. Poza tym zamach jest tak grubymi nićmi szyty, śledztwo tak ordynarnie zmanipulowane, zmataczone, że wydaje się to bliższe postsowieckiej mentalności, niż amerykańskiej koronkowej robocie. Mogę się jednak mylić, może właśnie o to chodziło, żeby to takie sprawiało wrażenie? Przypomina mi się sprawa tego niedawno zmarłego prezydenta Włoch, który w którymś z ostatnich wywiadów powiedział, że rządzący na świecie wiedzą, że 11 września był "inside job", dokonany przy współpracy amer.-izraelskiej, że służby wywiadowcze państw europejskich o tym wiedzą i zebrały odpowiednie dowody, a przez to i dane rządy mają tego świadomość. Przypuszczalnie z 10 kwietnia jest podobnie. Masa satelit prywatnych, komercyjnych, cywilnych, do tego rządowych, wojskowych - amerykańskie, brytyjskie, francuskie, izraelskie i inne. Większość z nich 'sojuszniczych' w ramach NATO i UE, i jakoś nikt nie dysponuje akurat zdjęciami z tego dnia... Wyłącznie o dzień wcześniejsze lub o 2(słownie - dwa!) dni póżniejsze - jak już Rosjanie mięli czas nad popracowaniem nad terenem i wrakiem... Odpowiedz Link
wioocha Re: "Zamach przez złe naprowadzanie" 24.12.10, 02:22 "Większość z nich 'sojuszniczych' w ramach NATO i UE, i jakoś nikt nie dysponuje akurat zdjęciami z tego dnia... Wyłącznie o dzień wcześniejsze lub o 2(słownie - dwa!) dni póżniejsze" Oj, to bardziej grubo niż przypuszczałem. Mógłbyś naprowadzić na jakieś źródła? Choćby z pamięci, jak odszukać inf na ten temat. Dotychczas dotarło do mnie jedynie, że "odmawia się współpracy" lub "udostępnienia materiałów wywiadowczych" itp. Gdyby okazało się, że jest w istocie jak napisałeś, to dla myślącego człowieka taka sytuacja może naprawdę być punktem zwrotnym. Nie chodzi mi o sianie psychozy zagrożenia, czy wojennej. Raczej o trzeźwe postrzeganie sytuacji Polski i wyciągnięcia twardych wniosków na temat przeszłej (nie tak odległej), teraźniejszej i przyszłej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Taki fakt, jeśli potwierdzony, wg. mnie może u w miarę inteligentnej osoby wywrócić postrzeganie sytuacji Polski, zwyczajnie otworzyć niektórym oczy zapaćkane bełkotem propagandy i wsączonych w umysł wyobrażeń nt. faktycznej sytuacji w jakiej się znajdujemy. Odpowiedz Link
dirloff Re: "Zamach przez złe naprowadzanie" 28.12.10, 05:01 > "Większość z nich 'sojuszniczych' w ramach NATO i UE, i jakoś nikt nie dysponuj > e akurat zdjęciami z tego dnia... Wyłącznie o dzień wcześniejsze lub o 2(słowni > e - dwa!) dni póżniejsze" > > Oj, to bardziej grubo niż przypuszczałem. Mógłbyś naprowadzić na jakieś źródła? > Choćby z pamięci, jak odszukać inf na ten temat. > Dotychczas dotarło do mnie jedynie, że "odmawia się współpracy" lub "udostępnie > nia materiałów wywiadowczych" itp. Jest tyle tych informacji, że trudno mi teraz znależć jakąś konkretną. Zarówno mainstream, jak i media niszowe czy blogi, np. tvn24, Rzepa, Wybiórcza, Gazeta Polska, Nasz Dziennik, blogerzy regularnie piszący o wydarzeniach smoleńskich na platformie blogowej Salon24.pl, etc., etc. Wszystko zaczęło się od wypowiedzi niejakiego Cichockiego, koordynatora ds. służb specjalnych przy premierze. To ten, który wszedł w spór z byłym szefem CBA, czyli Kamińskim. Cichocki utrzymywał, że "udostępniono" nam zdjęcia sprzed i po katastrofie, natomiast żadnych z dnia katastrofy. Z czasem to oscylowało po jakieś 2 dni w jedną i drugą stronę. Tłumaczono to niechęcią do współpracy wywiadowczej czy brakiem przelotów satelit nad Smoleńskiem akurat 10 kwietnia 2010r., co wydaje się być jawną kpiną... Spójrzmy wyłącznie na państwa sojusznicze z Polską w ramach NATO i/lub UE czy zaprzyjażnione z USA - nie wierzę, że nie było tam żadnego z całego pakietu kilkudziesięciu satelit wywiadowczych USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Turcji czy nawet Izraela. I tak samo opisano to w GP i NDz, podająw w wątpliwość brak tych zdjęć w Warszawie. Zarzucano Cichockiemu mijanie się z prawdą w tej kwestii. Po jakimś czasie niby pojawiły się dwie czy trzy komercyjne firmy, świadczące usługi wywiadowczo-rozpoznawcze, które niby były gotowe przesłać czy już przesłały swoje materiały z kilku dni, w tym mówiono też chyba o samym dniu katastrofy. Jedna to chyba DigiGlobe... Odpowiedz Link
vice_versa Re: "Zamach przez złe naprowadzanie" 06.01.11, 12:53 Powody dla których zdjęć nie będzie: Amerykanie nie udostępnią takich informacji tak ot, bo to są baaaardzo silne instrumenty nacisku- służące zarówno do rozgrywania UE jak polityki wewnętrznej Polski. Niezależnie czy zlecali czy obserwowali z satelity. Możliwe jednak, że dla Amerykanów nie liczy sie polska polityka, ale finanse muszą obsadzane przez sojuszników zza Oceanu. Tutaj np. kwestia wizyty Brzezińskiego i natychmiastowa zmiana zdania p.o.Prezydenta w kwestii powołania Belki na prezesa NBP. Przyjechał emisariusz, wyciągnął kopertę ze zdjęciami satelitarnymi a potem drugą ręką wskazał właściwego człowieka. Amerykanie mogli mieć interes w wywołaniu przedwyborczej paniki w Polsce, po przegranej Sikorskiego chcąc nie dopuścić do wyboru agenta Moskwy na prezydenta mogli stawiać na Jarosława. Informacje o ostrzeżeniu polskich służb przez Amerykanów zbiegają się z tym, że Jarosław nie poleciał bo mógł zostać zatrzymany/ostrzeżony. A szanse wyboru Jarosława wzrosły ogromnie. Ochocze padanie Tuska i Putina w objęcia może świadczyć o dwóch rzeczach: działaniu w porozumieniu, bądź świadomości "bycia rozgrywanym" przez trzecią stronę i przeciwdziałaniu efektom społecznym wynikającym z zamachu. Skala i natręctwo dezinformacji pokazuje, że niewątpliwie toczy się walka między rozgrywającymi a rozgrywanymi. Ale to Ci pierwsi mają wpływy, środki nacisku i działają w poprzek oficjalnych struktur partyjnych czy państwowych. Albo nawet Amerykanie zlecili, a Rosjanie uruchomili polskich agentów i do spółki zorganizowali. A cała reszta jest teatrem cieni. Odpowiedz Link
dirloff dwa REWELACYJNE doniesienia... 28.12.10, 03:50 Jak sądzę, mamy dwa rewelacyjne (dosłownie i w przenośni) doniesienia. Być może będą przełomowe dla wyjaśnienia wydarzeń smoleńskich. 1. Możliwe, że uzyskamy rzetelną i dogłębną analizę audiowizualną (nie)sławnego filmiku nagranego przy pomocy tel. kom.! Otóz Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji przekazało prokuraturze ekspertyzę tegoż nagrania. Podobno jest ona dokładniejsza niż wcześniejsza wykonana przez ABW, której lakoniczny komunikat tylko podgrzał podejrzenia o zamach... Oczywiście, rodziny ofiar żądają dostępu do tej najnowszej ekspertyzy policyjnej: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101228&typ=po&id=po04.txt 2. Rzecz, która moim zdaniem zupełnie przeszła bez echa, a która mogłaby być jedną z tych rozstrzygających sprawę. Jakoś nie kojarzę tego majowego doniesienia, dlatego dla pewności dopytam, czy pojawiła się tutaj już wcześniej jakakolwiek informacja o tym? Otóż, jak się okazuje, w dziobie prezydenckiego Tupolewa była umieszczona kamera, przekazująca na żywo obraz lotu do przedziału pasażerskiego, np. dla prezydenta. Taki informacyjny gadżet. Problem w tym, że rzekomo materiał ten nie był rejestrowany, nagrywany na jakimś nośniku, lecz waśnie ulotnie przekazywany na żywo. I tu jakoś budzi się we mnie racjonalny opór i brak w wiary w to. Jak to, montuje się coś takiego, przebudowuje samolot, ciągnie kable(zapewne światłowody), instaluje ekran plazmowy czy LCD, instaluje odpowiednią optykę i elektronikę, i nie dodaje się do tego prozaicznego HDD(dysku twardego) czy bardziej pojemnej karty pamięci(Flash), posiadających te kilkaset w przypadku pierwszego, czy kilkadziesiąt w przypadku drugiego, GB pojemności danych...?! Na takim nośniku można umieścić przynajmniej kilka godzin materiału tv znośnej jakości czy tysiące zdjęc stop-klatkowych. Ja mam w to uwierzyć? Przecież dzisiaj prawie w każdym pudle podłączanym to tv jest HDD! Po prostu nie wierzę w tę informację. Takie nagranie mogłoby dokładnie ukazać lot samolotu, jego manewry, kołowania, pogodę, ową kluczową mgłę, rzeżbę terenu, widoczność, ludzi, pojazdy czy infrastrukturę i budynki, uderzenie z ziemią i np. rzekomą beczkę... Dosłownie wszystko! media.wp.pl/kat,1022941,wid,12321124,wiadomosc.html?ticaid=1b7bf Odpowiedz Link
dirloff reszta ważnych doniesień... 28.12.10, 04:20 3. Obszerny wywiad z członkiem rodziny państwa Kaczyńskich. Bez ogródek mówi o zamachu, o zestrzeleniu pociskiem plot: www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=109340 4. Powstał szeroko reklamowany w internecie film o Smoleńsku autorstwa Joanny Lichockiej i Marii Dłużewskiej, pt.: "Mgła". Co kluczowe dla zainteresowanych sprawą, film ma być kontrowersyjny i na przekór mainstreamowowemu przekazowi. Będzie dołączony do Gazety Polskiej 5 stycznia 2011r.: wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/315050,gazeta-polska-zrobila-film-o-smolensku.html www.fakt.pl/Zrobily-film-o-Smolensku-Czy-tytul-filmu-cos-sugeruje-,artykuly,91376,1.html PS. Informacja dla osób będących poza Polską i nie nabywających polskiej prasy czy akurat Gazety Polskiej: przypuszczalnie film szybko zostanie wrzucony na YouTube lub podobną stronkę czy po kilku dniach całkiem legalnie umieszczony przez wydawcę na własnych stronach - Niezależna.pl oraz GazetaPolska.pl. 5. Kontrowersje wokoł malowania obu samolotów Tu-154, nr 101 oraz 102. Sprawa była już wielokrotnie wałkowana, zarówno na różnych blogach jak i na PiG, w konteście podejrzeń o manipulację samolotami, ich podmienieniem czy porwaniem, etc., etc. Tzw. scenariusz 2 (czy 3) samolotów. Ciągle jednak to wraca, tu ze sporą dokumentacją fotograficzną. Niestety, ze znużenia nie podejmuję się rozstrzygnięcia tegoż: www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297&sid=4b04fa2e84201c06cb79d4549be6cbff&start=910 PS. W ogóle polecam tę tematycznie smoleńską podstronę na forum GryNaGiełdzie. Autor wraz z pomocnikami robi tam naprawdę dobrą pracę. Powstało takie chronologiczne kompendium. Bardzo obszerne i wygodne, ponieważ umieszczane są tam nie tylko same kolejno pojawiające się informacjie i linki jako takie, lecz cała ich treść, włącznie ze zdjęciami, filmikami, skanami, mapkami i tabelkami. Razem już ponad 90 stron. Polecam czytanie od końca, tam zgodnie z chronologiczną formułą są najnowsze doniesienia i linki. Tu strona początkowa: www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297&sid=1609ffd3f7edbdcc7dc4478381fa78c5&start=0 6. Dlaczego Tusk z Komorowskim ciągle nie latają wyremontowanym Tupolewem? Otóż, odnowiona przyjażń polsko-radziecka... oups, polsko-rosyjska swoją drogą, ale samolot powinien być przebadany przez spec-służby w obawie przez rosyjskimi podsłuchami, pluskwami: www.fakt.pl/Tajni-agenci-w-tupolewie,artykuly,91415,1.html Odpowiedz Link
dirloff Re: reszta ważnych doniesień... 28.12.10, 05:05 7. Dobry, zbiorczy wpis z pewnego znanego i cenionego geopolitycznego bloga, łączący w skondensowaną całość ostatnie informacje, np. dotyczące Turowskiego: foxmulder.blox.pl/2010/12/Smolensk-Tajemniczy-oficer-oraz-nielegal-Turowski.html Odpowiedz Link
przycinek.usa ad2 30.12.10, 23:26 Gdzies juz wczesnie bylo o tej kamerze, czytalem, ale nie pamietam gdzie i jest tez mozliwe, ze to bylo wylaczone. Co do filmiku z pkt1 nie wierze w zadna rzetelna analize. Nie po 8 miesiacach sledztwa ktorego nie ma. Niech dadza rodzinom parametry lotu i zobaczymy konkurencyjna analize wydarzen. Ja nie wierze w zadne "rzetelne wyjasnienia" "prawdy" o katastrofie z ust naszych wspanialych i nieomylnych elit politycznych i prokuratury. Sorry, ale po takiej ilosci zlej wiary, falszywych informacji i oszustw nie mozna traktowac tych ich raportow inaczej jak kolejnej propagandy. To jest i bedzie wielkie oszustwo. Tak jak oszustwem jest twierdzenie prokuratora na konferencji prasowej, ze nie bylo niszczenia dowodow. To sa skandaliczni klamcy i to jest skandalicznie prowadzona sprawa. Odpowiedz Link
przycinek.usa Miller: Tusk nie czytal raportu MAK 30.12.10, 23:19 To mnie naprawde rozbawilo: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8888544,Miller_ws__katastrofy_smolenskiej__Po_obu_stronach.html Bo: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8832549,Tusk__raport_MAK_w_pierwotnej_wersji_od_Rosjan_bezdyskusyjnie.html A przeciez: www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1875 wiec: wyborcza.pl/1,75248,8873941,Klich_o_burzy_wokol_raportu_MAK__Napiszemy_wlasny.html i: www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,8876784,Bedzie_polski_raport_ws__Smolenska___Nie_moze_byc.html Mowiac krotko, gdyby to nie bylo takie straszne, to moznaby sie smiac do rozpuku. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Concorde 01.01.11, 16:38 Wyrok w sprawie katastrofy Concorde Francuski sąd wydał dziś wyrok, że winę za spowodowanie katastrofy samolotu Concorde (lot Air France 4590), który rozbił się w Gonesse pod Paryżem 25 lipca 2000, ponoszą amerykańskie linie lotnicze Continental Airlines. www.altair.com.pl/start-5475 tyle czasu im zajęło, pytanie - ile nam zajmie do ogłoszenia oficjalnej wersji. Odpowiedz Link
przycinek.usa nie chca dac danych z radarow z wiezy 06.01.11, 04:04 pewnie wszyscy czytali, ale dobrze link zapamietac: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8910676,E__Klich__Rosjanie_nie_przekazali_zapisow_z_radarow.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Konwencja a status lotu 09.01.11, 00:36 interesujacy artykul w ND: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101027&typ=po&id=po41.txt Odpowiedz Link
przycinek.usa zgubili tasmy? 09.01.11, 00:36 www.pardon.pl/artykul/13360/rosjanie_zgubili_wazny_dowod_ukrywaja_prawde_o_smolensku Odpowiedz Link
przycinek.usa Tupolew ściął brzozę bez utraty skrzydła 09.01.11, 00:42 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110105&typ=po&id=po01.txt Tupolew ściął brzozę bez utraty skrzydła "Nasz Dziennik" dotarł do relacji naocznego świadka zderzenia Tu-154M z brzozą 10 kwietnia ubiegłego roku na Siewiernym. Z informacji, które mężczyzna 14 kwietnia przekazał również prokuratorowi Tomaszowi Mackiewiczowi, wynika, że maszyna ścięła pień rosnącego na trzymetrowym wzniesieniu drzewa, nie tracąc żadnego z elementów. Około półtora kilometra od progu pasa lotniska Siewiernyj Tu-154M leciał na wysokości 10 metrów nad ziemią, miał wypuszczone podwozie. Maszyna była skonfigurowana do wykonania odejścia, piloci próbowali nabrać wysokości. Świadczy o tym relacjonowany przez jednego ze świadków ryk silników oraz powalający na ziemię podmuch powietrza z turbin. Jak wynika z relacji Nikołaja Jakowlewicza Bodina, lekarza pracującego w smoleńskim pogotowiu, który w dniu katastrofy samolotu Tu-154M znajdował się na swojej działce przylegającej do terenu lotniska Siewiernyj, w czasie katastrofy panowała gęsta mgła, a widzialność sięgała 30 metrów. Bodin był na działce mniej więcej od godz. 8.00. Około godz. 10.00 (czasu moskiewskiego) kończył pracę i zamierzał wracać do domu. Kiedy nadlatywał polski samolot, stał już przy samochodzie, ok. 100 metrów od świateł przeciwmgielnych lotniska. Bodin najpierw usłyszał szum. Maszyna leciała dość nisko, na wysokości poniżej 10 metrów, ale równolegle do ziemi, ze wschodu na zachód, w kierunku lotniska. Słychać było, jak tupolew "forsuje silniki" (pilot zwiększył ich obroty). Samolot leciał tak nisko, że siła strug powietrza z turbin powaliła mężczyznę na ziemię, na plecy. Chwilę potem maszyna zahaczyła lewym skrzydłem o pień brzozy, która rosła na niewielkim wzniesieniu. Drzewo miało ok. 15 metrów wysokości, a samolot ściął je mniej więcej w połowie - na wysokości 7-8 metrów. W ocenie Bodina, samoloty lądujące na Siewiernym w kierunku zachodnim zwykle przelatują w dalszej odległości od brzozy - jakieś 15 metrów w kierunku północnym - i lecą znacznie wyżej. Nie forsują również silników. Według relacji świadka, samolot miał wypuszczone podwozie. Po kolizji z drzewem leciał dalej na zachód w linii prostej, wciąż obniżając lot. Bodin nie zauważył, by samolot uległ uszkodzeniu w chwili uderzenia w drzewo. Nie potwierdza, by odpadł jakikolwiek fragment skrzydła, widział za to ściętą górną część drzewa, która odpadła na północ. Lekarz pobiegł za samolotem. Dopiero przed garażami, za asfaltową drogą zobaczył skrzydło z biało-czerwonym malowaniem, wiszące na drzewie. Widział też zerwane przewody. Obok drzewa, na którym wisiało skrzydło, stał mężczyzna. Solidnie zbudowany, czarnowłosy czterdziestolatek, w skórzanej kurtce, fotografował aparatem telefonu komórkowego wiszące na drzewie skrzydło. Bodin pobiegł dalej w kierunku miejsca upadku tupolewa. Zobaczył część samolotu, która zawisła na krzakach do góry ogonem, a w pewnej odległości od niej zauważył przewrócony, mocno zdeformowany kadłub i część podwozia, która sterczała do góry. Lekarz znajdował się w odległości ok. 15 metrów od szczątków. Nie widział ognia, tylko dym. W ocenie kpt. Janusza Więckowskiego, pilota, który latał samolotami Tu-154, jeśli faktycznie pęd powietrza powalił Bodina na ziemię, to może to wskazywać na fakt, że załoga samolotu chciała poderwać maszynę i ustawione zostały duże kąty natarcia oraz moc startowa silników. - Jeśli tak było, to samolot musiał być na dużych kątach natarcia i wylot powietrza z silnika musiał iść na ziemię - podkreślił. Jak stwierdził, trudno ocenić, z jakich powodów samolot nadal się zniżał, bo maszyna nawet po kolizji z brzozą miała szanse na przejście na wznoszenie. Z relacji Bodina wynika wprost, że samolot na pewno był skonfigurowany do odejścia na wysokości co najmniej 10 metrów. W instrukcji tego samolotu można wyczytać, że taki manewr jest do wykonania, szczególnie gdy maszyna - tak jak to było 10 kwietnia ubiegłego roku - nie jest w pełni obciążona (przy schodzeniu z prędkością 3,5 m/s od chwili dodania mocy startowej samolot obniży się jeszcze o ok. 10 m, przy schodzeniu 5m/s jest to 20 m, a przy 8m/s - 50 m). Podczas odejścia podwozie pozostaje wypuszczone, dopiero kiedy samolot nabierze wysokości, pilot najpierw chowa klapy do wielkości startowych, podwozie, a na końcu klapy do zera. W ocenie pilotów, by wyjaśnić, dlaczego samolot skonfigurowany do odejścia zamiast się wznosić, nadal zniżał wysokość, należałoby sięgnąć po zapisy parametrów lotu z czarnych skrzynek, FDR. Pozwoliłyby one ocenić m.in., z jaką prędkością samolot leciał, jak szybko się zniżał, jakie były obroty silników i na jakiej wysokości załoga podjęła decyzję o odejściu na drugi krąg, oraz jak samolot zareagował na te działania. Ujawnienie tych danych i oddanie ich w ręce specjalistów z pewnością rozwiałoby wiele wątpliwości. Tymczasem obecny stan wiedzy pozwala jedynie snuć przypuszczenia o powodach upadku maszyny. Odejście mogłoby się nie udać w przypadku, gdy samolot miałby zbyt małą prędkość, a być może nastąpiła usterka w układzie sterowania i wszelkie działania załogi nie mogły przynieść pozytywnego skutku - wówczas też mogło dojść do przeciągnięcia samolotu. Zdaniem kpt. Więckowskiego, warto też zwrócić uwagę na fakt, że przywoływany świadek, mimo panującej mgły, jednak dość wyraźnie widział samolot. - Skoro on z ziemi widział wypuszczone podwozie samolotu, to załoga z pewnością też widziała ziemię, a skoro tak, to nie powinna w nią uderzyć - ocenia nasz rozmówca. Według informacji Bodina, mgła ustąpiła ok. godz. 11.00 czasu moskiewskiego. Marcin Austyn Odpowiedz Link
orzesztywmorde obecny stan wiedzy pozwala... 09.01.11, 14:50 Dla mnie to zdanie jest b. istotne: "obecny stan wiedzy pozwala jedynie snuć przypuszczenia". Z artykułu nie wynika gdzie dokładnie facet stał i z którym drzewem zderzenie obserwował. Samolot przecież ściął ich kilka. Dużo więcej można się będzie dowiedzieć o sprawie obserwując przepływ informacji. Np. czy i kiedy zostaną opublikowane dane z FDR. Na bank w raporcie końcowym muszą się one znaleźć. No i czy będą one kompletne i dadzą się zweryfikować przez inne dostępne źródła i fakty. Odpowiedz Link
przycinek.usa artykul z salon24 09.01.11, 18:47 No dobrze, ale masz swiadka umiejscowionego przed brzoza, zatem mozemy skonkludowac, ze probowali odleciec zanim przywalili w brzoze. Zatem mozna przypuszczac, ze silniki byly na max w 10:41:04,6 - a poniewaz juz bylo mowione, ze rozpedzaja sie sporo czasu, to mozna podejrzewac, ze piloci wylaczyli autopilota duzo wczesniej, zwlaszcza, ze sa dowody na to, ze samolot juz wtedy wznosil sie w gore. I tu wlasciwie jest pies pogrzebany - kiedy oni zaczeli odchodzic? Czy ten gwaltowny spadek wysokosci byl m.in. spowodowany wylaczeniem autopilota? Dla mnie kolejna istotna sprawa jest to - ze te informacje zaprzeczaja ustaleniom MAK. Chcialbym wierzyc, ze to jest wstepna wersja senogramow i w raporcie pojawi sie wersja lepsza, ale nie wierze w to zupelnie. Nie wierze, ze to jest pomylka. Mysle, ze juz zostalo tutaj dowiedzione, ze te stenogramy sa zmanipulowane. ndb2010.salon24.pl/226323,czy-komisja-mak-zaprzecza-wiarygodnosci-stenogramow Odpowiedz Link
przycinek.usa o mgle 11.01.11, 09:49 lubczasopismo.salon24.pl/forum2011/post/266654,zagadka-smolenskiej-mgly Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: o mgle 11.01.11, 12:33 Mgła i jej sztuczne wytworzenie to słaby punkt moim zdaniem. Mnie nie dziwi mgła o 10-tej rano. Ostatnio 3 stycznia prawie w znacznej części Polski mgła wisiała do ok. 10-tej rano. Nie dziwi mnie, że mgła się pojawia i znika i gdzieś jest, a kilkanaście km dalej jej nie ma. Mgła to chmura sunąca po ziemi. Sam pamiętam, jak kiedyś ok. 15-tej koło mojego domu nadciągnęła mgła. W dosłownie minutę świat zrobił się mleczno-biały. Widziałem jak ściana mgły przesuwała się kilka metrów na sekundę i widoczność bardzo szybko i gwałtownie spadła. Przed chmurą czysto - w chmurze mleko. Tak samo gwałtownie zresztą później się wypogodziło, chmura mgły po prostu przesunęła się dalej. Żeby mgła powstała musi być odpowiednia wilgotność i temperatura. Żeby mgłę wywołać sztucznie trzeba rozpylić środek, który wywoła kondensację. Na pewno łatwo później to wykryć, bo środek powinien osiąść na wszystkim. Dla zamachowca raczej słabe rozwiązanie. Maszyny generujące mgłę pokazane na filmie to przerobione silniki odrzutowe. Wyobrażam sobie jak ciche i niezauważalne musi być produkowanie mgły za ich pomocą. Jedną taką maszyną nie da rady opylić całej ścieżki podejścia (samolot pokonuje przecież kilkadziesiąt metrów na sekundę. To wymaga logistyki. Trzeba rozstawić te silniki-generatory, dowieźć hektolitry wody, paliwo do nich. Wszystko to zręcznie rozstawić na kursie samolotu, wziąć poprawkę na wiatr, wahania temperatury na łące / w lesie. Jeśli mgła ma być elementem zamachu, to przecież jeszcze trzeba, poprzestawiać nadajniki, rozstawić sprzęt do meaconingu, pokasować taśmy, pozacierać ślady, pozabijać działkowców którzy słyszeli łoskot pracujących generatorów. Kurde! Czy ludzie, którzy remontowali kilka m.cy wcześniej ten samolot i mieli go w całości do dyspozycji nie znaleźli by prostszego sposobu? Przychodzi mi na myśl tysiące dużo łatwiejszych rozwiązań, awaria silnika, blokada hydrauliki, zwałka elektroniki, niewyjaśniona eksplozja, atak serca albo wylew u pilota, a nawet zestrzelenie striełą przez jakichś "terrorystów" tuż przed lotniskiem. Naprawdę teoria z mgłą jest tak karkołomna, że aż szkoda gadać... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: o mgle 11.01.11, 22:01 "Na pewno łatwo później to wykryć, bo środek powinien osiąść na wszystkim." to jest tylko przypuszczenie. Nie wiadomo jaka jest technika produkcji mgly, moze jest wysoce rozwinieta technologia wojskowa o ktorej nie mamy pojecia? Dla jasnosci oswiadczam, ze teoria mgly mnie osobiscie nie przekonuje. Ale zycie dowodzi, ze nigdy nie jest do konca tak jak myslimy, moze wiec oni maja jakas doskonala technologie i jej uzyli? Ja juz pisalem kiedys wczesniej, ze widzialem pokaz urzadzenia do rozpraszania chmur. Takie urzadzenie istnieje, dziala na zasadzie elektromagnetycznej i co ciekawe - nawet konstruktor tego urzadzenia nie wiedzial dokladnie jak ono dziala. Tzn. skonstruowal emiter krotkofalowy, a dlaczego te chmury sie rozpraszaly, to juz nie potrafil wytlumaczyc. Na zasadzie odwrotnosci moga istniec odkrycia, o ktorych pojecia zielonego nie mamy i mozemy sobie dyskutowac zawziecie a wnioski beda bez sensu z braku wiedzy i dowodow. Na przyklad moze wymyslili jakies urzadzenie, ktore przesyca pare wodna za pomoca promieniowania mikrofalowego i wystarczy rozpylac wode i rownoczesnie ja napromieniowac, przesycajac atmosfere a potem te urzadzanie wylaczyc i mgla gwaltownie zrobi sie sama? Odpowiedz Link
godziogodzio Re: o mgle 11.01.11, 23:21 Na s24 tematem zajęła się parę miesięcy temu jakaś meteorolog. Z danych z ostatniej dekady, na lotnisku w Smoleńsku, w kwietniu, mgła w okolicach godziny 10 była obecna 10 razy z czego 3 razy w 2010 r. w okresie od 1 do 10 kwietnia. Chciałbym też przypomnieć o trzech faktach. 10 kwietnia w pobliżu lotniska były wypalane trawy, z których dymy mogły mieć wpływ na widoczność. W stenogramach pojawia się również komunikat radiowy z innego samolotu przelatującego w pobliżu mówiący o "zakończeniu zrzutu". Niektórzy blogerzy twierdzą, że takie wyrażenie w relacji do działań lotniczych może się odnosić albo do skoków spadochronowych albo zrzucania wody, paliwa lub innych cieczy. Samolot Ił 76, który miał lądować w Smoleńsku jest również dostępny w wersji latająca cysterna. W informacjach związanych z wydarzeniami z 10 kwietnia nie pojawiają się inne samoloty niż polskie Jak 40 i Tu 154M oraz rosyjski Ił 76. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: o mgle 11.01.11, 23:32 > 10 kwietnia w pobliżu lotniska były wypalane trawy, Nie jestem rolnikiem, ale czy to aby odpowiednia pora roku na wypalanie traw? I czy najlepszym czasem na takie wypalanie jest wilgotny, mglisty poranek? Te trawy by się dało zapalić w takich warunkach (bez polewania paliwem lotniczym)? Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 12.01.11, 22:06 Raport MAK po angielsku www.mak.ru/russian/investigations/2010/files/tu154m_101/finalreport_eng.pdf po rusku www.mak.ru/russian/investigations/2010/files/tu154m_101/finalreport_rus.pdf polskie uwagi www.mak.ru/russian/investigations/2010/files/tu154m_101/comment_polsk.pdf Odpowiedz Link
stoje_i_patrze nie otrzymano 12.01.11, 22:59 nie otrzymano brak odpowiedzi nie otrzymano..... . . . . . . . SMDYFCS Odpowiedz Link
przycinek.usa zabezpieczenie pdf 13.01.11, 04:26 Ten dokument jest zabezpieczony - jest jakas blokada dotyczaca wydruku oraz kopiowania. Dokument faktycznie jest nieobiektywny. W sekcji 3.1 "ustalenia" nie ma ani slowa o wiezy kontroli, bledach naprowadzania ani bledach odleglosci. To cos nieprawdopodobnego! Chcialem zacytowac kilka fragmentow, ale nie da sie. Dlatego zamieszcze tylko swoje uwagi i fragmenty tekstu: 3.1.18 instalacje lotniska uzywane 7 kwietnia byly takie same jak uzywane 10 kwietnia (!) 3.1.33 zaloga nie miala danych lotniska oraz dokumentow NOTAM [komunikaty dla zalog lotniczych - brak NOTAM jest powaznym bledem wedlug mnie - NOTAM trzeba miec zawsze - bo zawsze cos sie moze tam dziac np. cwiczenia wojskowe] Oraz lotnisko w Witebsku zamkniete w weekend. [skad wiec mowa o Witebsku jako o lotnisku zapasowym???] 3.1.35 Samolot wylecial o 9.27 z 27 minutowym opoznieniem (plan wylotu 8.30) [czy oni tutaj stosuja czas lokalny?] 3.1.36 znajomosc rosyjskiego u dowodcy byla satysfakcjonujaca - "satisfactory" oznacza rowniez "dostateczna". Oraz "most probably" the other crew did not speak sufficient Russian. (!) Co to za jezyk? Kogo to obchodzi czy other crew umiala po rosyjsku? I jaka other crew? Co oni zwariowali tak pisac? 3.1.40 dowodca podjal "probe" podejscia [cokolwiek to znaczy] kontroler wyrazil zgode na probe podejscia ale ostrzegl aby byli gotowi odejsc ze 100m. [niezgodne z zeznaniem pilota Jaka40] 3.1.41 zaloga nie wymagala pozycjonowania radarowego - [zaloga nie uzyla LOM ani LMM] 3.1.47 dotyczy pradkosci lotu - tutaj nie do konca rozumiem o co chodzi - pisza ze predkosc w zejsciu byla 300 ale szacowana na 265 km/h - pisza tak, ze trudno powiedziec, czy bylo to przed 6 km, czy w calosci zejscia - dobrze byloby gdyby to ktos wyjasnil. 3.1.50 w odleglosci 3km samolot byl "prawie na sciezce" 3.1.52 zaloga nie monitorowala wysokosci lotu "przy" odleglosci od pasa??? 3.1.53 zaloga uzywala wysokosciomierza radiowego 3.1.55 uwaga dotyczaca wysokosciomierzy barometrycznych i zlego ustawienia wysokosciomierza dowodcy 3.1.60 gdyby zaloga podjelaby dzialania odejscia w odleglosci 400 m przed pierwszym uderzeniem na wysokosci 15-20 m to "prawdopodobnie" udaloby sie uniknac wypadku. (!) 3.1.65 pierwsza kolizja wys. 10m nad gruntem 1100 m przed poczatkiem pasa wysokosc wzgledem pasa -15m. 3.1.68 wykryto 0.6 promila alkoholu u Blasika post mortem Odpowiedz Link
przycinek.usa orzesz-ty-w-morde - doczytalem 13.01.11, 06:54 Doczytalem ten dokument po polsku, nie mam slow. Cos nieprawdopodobnego. I jak wy ludzie mozecie jeszcze mowic o wypadku? Rany! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: zabezpieczenie pdf 13.01.11, 07:02 dla wyjasnienia - ad 3.1.33 - uwaga dotyczaca NOTAMow jest zawarta w pismie w jezyku polskim na stronie 47 pkt. 3 gdzie stwierdza sie, ze NOTAMy nie sa rozpowszechniane poza terytorium federacji. Mowi tez, ze strona rosyjska powinna byla przekazac je 9 kwietnia - ale (w domysle) nie przekazala. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: zabezpieczenie pdf 13.01.11, 07:06 zalosne pismo. Doczytalem do strony 60 i rece mi opadly. Sami zobaczcie wnioski koncowe strona 60 na dole. Odpowiedz Link
vice_versa Re: zabezpieczenie pdf 13.01.11, 18:18 Z zasady nie czytam, ani stenogramów ani tego. Można się pobrudzić. Skoro już piszesz o NOTAMach to jednak zapytam czy jest choć słowo o tym, że strona polska wielokrotnie zwracała się o wyznaczenie rosyjskiego nawigatora. Sam pamiętam elektroniczne kopie tych pism. Więc jak, jest info czemu nawigatora nie dali??? A jak nie ma, to zamiast pitolić o znajomości rosyjskiego wśród pilotów niech informują KTO jest temu winien i czemu strona rosyjska ani nie odpowiedziała, ani nie przysłała nawigatora ani nie dostarczyła aktualnych planów lotniska. Cała reszta to jest bullshit. Spektakl trwa w najlepsze, Bartoszewski znowu p******li o tym, że: 1. "odpowiedzialni za pogorszenie relacji polsko-rosyjskich będą komentatorzy i dziennikarze, którzy z góry zakładają złą wolę strony rosyjskiej" 2. "kolosalnym osiągnięciem w stosunkach polsko-rosyjskich ostatniego roku było na fali tragedii smoleńskiej pokazanie filmu 'Katyń' dzięki któremu kilkadziesiąt mln ludzi po raz pierwszy dowiedziało się o Katyniu" 3. "na sytuacji będą też chciały ugrać swoje interesy "pewne kręgi polityczne" Zaprzaństwo tych drani trwa w najlepsze. Odpowiedz Link
dirloff Re: zabezpieczenie pdf 13.01.11, 18:46 Vice, wytłumaczenie jest proste, cytując: "Kondominium niemiecko-rosyjskie"... I wynikające z tegoż konsekwencje. Mniejsze czy większe. Np. autocenzura i przyjmowanie za dobre nawet najbardziej podłej kremlowskiej tezy. Zwróć uwagę, że clou rosyjskiego przekazu ogranicza się do rzekomych błędów pilotów i pijanego polskiego generała... Zero informacji odnośnie niby dwukrotnego lądowania Ił'a-76, nagrań z wieży (rozmów i pracy, wskazań urządzeń), błędnego nawigowania vide "na ścieżce i kursie", mylnego rozmieszczenia radiolatarni, i wielu innych spraw, szczegółów. To wszystko tylko pogłębia przekonanie o polskiej stronie zamachowej, vide Arabski, Turowski... Zaczynam podejrzewać, że za dekady, w polskiej historiografii, 10 kwietnia i wczorajszy dzień będą uznawane za modernistyczną wersję Sejmu Niemiego, czyli powszechnego ukazania podłegłosci Kremlowi... Odpowiedz Link
klip-klap raport analizy 13.01.11, 19:55 Nie mialem czasu czytac raportu, ale po powrocie z pracy myslalem, ze zobacze juz jakies pierwsze powazne dziennikarskie analizy? Ktos widzial taka ? Osobiscie czytalem tylko fragmenty angielskiego tekstu. Duzo chciejstwa w odniesieniu do portretowania stanow psychicznych - ruskie stosuja tam tryb oznajmujacy zamiast przypuszczajacego, co mozna tylko traktowac jako dowod ze maja telepatow podrozujacych w czasie. No bo jakim cudem wiedza co myslal kapitan ? Mnie interesuje tylko to dlaczego mimo bycia swiadomym wysokosci kapitan nie podnosil samolotu... Odpowiedz Link
filipoza Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 16:53 w żadnej mierze dla Polaków i dla naszego rządu. To był raport i konferencja przeznaczona dla opinii światowej - tylko i wyłącznie. Reszta dla Rosjan nie ma większego znaczenia. Rząd Tuska liczył na wzajemność - "trochę my winni, trochę wy i zamiatamy" - i się przeliczył. Bo się nigdy, tak naprawdę, nie liczył. Rosjanie już grożą palcem Tuskowi aby nie przesadzał: wyborcza.biz/biznes/1,101562,8939895,Polskie_jablka_moga_utknac_na_granicy.html Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 17:29 Reakcja Tuska na ten raport zdumiała mnie, przyznaję. Miał okazję, żeby się mocno sdystansować, nie skorzystał z niej. Odpowiedz Link
dirloff Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 18:49 > Reakcja Tuska na ten raport zdumiała mnie, przyznaję. Miał okazję, żeby się moc > no sdystansować, nie skorzystał z niej. A w związku z tym to...? Odpowiedz Link
sevenseas Dzis z telewizji. 13.01.11, 19:48 Dzisiaj, w tym momencie, na programie RT (russia today) mozna zobaczyc na pasku: "Poland admits it's mainly responsible for plane crash which killed its president, but asks Russia to carry out further investigations." Ciekawe. Propaganda trwa na calego. Juz przestalem komentowac sprawe odkad bylo jasne co sie stalo i jak to sie skonczy. Zaraz maja byc wiadomosci i beda o tym mowic. Jak powiedza cos ciekawego to napisze. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Dzis z telewizji. 13.01.11, 20:18 Wypowiadal sie taki anglik David Learmount (global flight blogs) Facet nie wie nic o sprawie i komentuje ze to nasza wina, glownie pilotow, ze kontroler nie mial prawa zabronic ladowania, ze popelniono pelno bledow itp. Zgodnie z linia Rosyjska. Rosja nie ma zamiaru prowadzic zadnego dodatkowego sledztwa. Tusk chce choc czesci winy przezucic na rosjan, choc wina w calosci nalezy do polski. Tak w skrocie mozna przedstawic dzisiejsze wiadomosci z RT. link do bloga : www.flightglobal.com/blogs/learmount/ Odpowiedz Link
vice_versa Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 20:02 "Nie skorzystał z możliwości sdystansowania".... buhahahahaa.... Wyborne, Dorota, PR ponad wszystko!!! Zaprzepaścił taką okazję, aj waj!!! Po wizycie Miedwiediewa to Tusk musiał się "dystansować", bo ze sobą dogadali ten spektakl. Już wtedy pisałem że to jest reżyserowana hucpa i to w Brukseli, żeby PR był... A dziś, oj, 'nie sdystansował się', oj... Gdzie są Ci wszyscy mądrzy którzy od kwietnia głosili: "poczekajmy na oficjalny raport", "nie uprzedzajmy faktów", "nie przesądzajmy", "nie spekulujmy"... etc??? Gdzie są dziś Ci uspokajacze nastrojów, gdy Polskę rzucono na kolana a całemu narodowi serwuje się kłamstwa? No gdzie jesteście??? Powymieraliście ?? Czy dziś już Wam WRESZCIE wstyd za Waszą głupotę??? Chocholi taniec trwa... Odpowiedz Link
klip-klap no wiesz 13.01.11, 20:26 nie robmy polityki . Przeciez bylo wiadomo prawie od poczatku, ze wsrod przyczyn nie bedzie zadnych po stronie rosyjskiej. Choc myslalem, ze ruscy sa nieco madrzejsi i wrzuca jakis krytyczny wobec lotniska/kontrolerow ochlap. A oni na bezczela publikuja mocno jednostronny raport z gory zalozona teza i na dodatek urlop PRemierowi popsuli. Nawet nie udawali, ze sie polskim uwagami przejeli, chyba mieli z 9 roboczych dni na ich analize. Rozegrali Tuska bezblednie, wyszedl na durnia i naiwniaka. Podejrzewam, ze sugerowali PRemierowi publikacje gdzies za miesiac zeby uspic jego czujnosc, hehehe. A tu nagle bum! I z odpoczynku nici, trzeba udawac twardziela. Odpowiedz Link
przycinek.usa skala skandalu 13.01.11, 20:33 dla mnie istotne jest to, ze Polacy jednak cos chcieli tutaj wyjasniac - co wynika z listy dokumentow, o ktore prosila strona polska. Problem jednak polega na tym, ze najwyrazniej nie bylo zadnego poparcia w celu wyjasnienia tego z wysokosci rzadu polskiego. Wyglada na to, ze jedyni nieswiadomi sa tutaj Polacy na dole szczebla wladz. Natomiast wladze powyzej prokuratury, czyli wszedzie tam, gdzie powinno wystepowac dzialanie na rzecz interesu RP - tam wszedzie mamy do czynienia z absulutnym zaniechaniem dzialan. Co za absolutne skurwysyny. Odpowiedz Link
filipoza Miny ministrów Tuska - bezcenne... 13.01.11, 20:40 Mina Radka Sikorskiego u Moni Olejnik - bezcenna... Mina Tuska po powrocie z Dolomitów - bezcenna... Mina Zdrojewskiego mówiącego, że Cytadela jest najlepszym miejscem dla wraku - bezcenna... Mina posła PO Tyszkiewicza, mówiącego że Rosjanie tym raportem strzelili sobie w stopę - bezcenna... Za resztę zapłacimy wszyscy jednając się z Rosjanami, przepraszając ze łzami w oczach, jak żona alkoholika, która poprosiła aby już nie bił a ona będzie grzeczna... Odpowiedz Link
hipnozaur Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 20:45 Ten wątek jest zbiorowiskiem paranoików. Odpowiedz Link
mateusz572 Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 21:05 hipnozaur napisał: > Ten wątek jest zbiorowiskiem paranoików. > Aurea dicta. Dzięki. Odpowiedz Link
dirloff Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 21:51 O, już się "schetynowcy" ujawnili... Odpowiedz Link
vice_versa Schetynowcom Aleksander Ścios 13.01.11, 22:12 cogito.salon24.pl/268077,o-wierze-w-polska-glupote Odpowiedz Link
vice_versa Schetynowcom Aleksander Ścios 13.01.11, 22:12 cogito.salon24.pl/268077,o-wierze-w-polska-glupote Odpowiedz Link
filipoza Kopacz Tusk 13.01.11, 23:07 Rosjanie realizują z żelazną konsekwencją swoją politykę zbliżenia z zachodem szczególnie z UE. Mają swój konkretny cel a Polska im w tym przeszkadza - mimo ostatniego "ocieplenia". "Najlepiej" opisał to red. Rolicki mówiąc w kontekście raportu (!), że nie możemy cały czas rzucać się pod nogi rosyjsko-zachodniego zbliżenia bo Rosja ma swoje realne problemy między innymi - jak to ujął - Chiny na karku. Z tego co zrozumiałem - Europa ma być dla wielkiej Rosji swego rodzaju zapleczem w razie konfliktu z Chinami - takiego czy innego. A Polacy ze swoimi śmiesznymi pretensjami, cóż... to taki mały "smród", który bez przerwy robi problemy. Cała sprawa Smoleńska jest nauczką dla naszych "elit", że aby grać z/przeciw Rosjanami/om to trzeba mieć jakąś drużynę - tyle, że raczej szachistów niż marnej jakości piłkarzyków a la Donek. Kaczyńscy pierwsze ostrzeżenie dostali 17/09/2009. Drugie przekazali im Amerykanie za pomocą Gruzinów i telewizję IMEDI w połowie marca 2010. Od tej pory powinni w okolicach Rosji poruszać się pociągiem - najlepiej pancernym. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Kopacz Tusk 13.01.11, 23:46 Jasne, Filipoza. Zgadzam się, że trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji i nie być naiwniakiem, że Rosja to "wybaczy". Niewykluczone, że nagonka na Lecha aby odwołał wizytę bazowała wiedzy kontrwywiadu, tylko kruca, jeśli tak, to trzeba było robić wszystko, żeby został w kraju. Nie wiem, porwać matkę, zepsuć samolot, podstawić kierowcę, internować, wszystko jedno... A tu mieliśmy "apele" lewackich "intelektualistów" wpisujące się w wojnę polsko-polską. A Amerykanie nie mają łatwiejszych kanałów porozumienia się z prezydentem niż przez gruzińskie media? Jeśli w ogóle są jacyś jedni "Amerykanie", w co powoli zaczynam wątpić na rzecz tezy o zwalczających stronnictwach z zupełnie odmiennym stosunkiem i polityką wobec Rosji. Polski kontrwywiad albo nie istnieje, albo jest totalnie nieskuteczny... Jeśli szyfrant Zielonka wypływa w 2tyg po Smoleńsku to jest to oczywiste, że był potrzebny aż do końca. To znaczy, że nawet jeśli "coś" w szyfrowaniu zmieniono, to i tak ten facet potrafił to złamać... Albo przekazywać zakodowane info do radzieckich szpionów u nas. Jedno z dwojga. I jeśli jakaś Pola Laska publikuje TAKĄ książkę to tym się natychmiast powinny zainteresować właściwe służby. Ta książka to nie są zwykłe dyrdymały, ktoś o tym po prostu wiedział. Przecież ten gość zamiast udzielać wywiadów w mediach powinien już dawno być rozpracowany przez właściwe służby. Z użyciem wszelkich metod, to w końcu nie są żarty tylko kwestie państwowości... A tu ciiiiiszaaa... Odpowiedz Link
filipoza Re: Kopacz Tusk 14.01.11, 00:54 Za to Ciebie lubię... Tylko ja osobiście nie uważam i nigdzie też nie pisałem - że Amerykanie to nasi przyjaciele. I chyba na tym forum raczej nie da się znaleźć wiarygodnego uzasadnienia takiej tezy. Bo to jest właśnie naiwniactwo. Kaczyńscy znali swego wroga ale o zgrozo wierzyli w przyjaźń polsko-amerykańską. Do tej pory próbują szukać tam wsparcia. Wparcia nie ma, wg mnie nie było i na pewno nie będzie. Nawet jeżeli mieli jakieś przecieki o poszukiwaniu cyngla to przypuszczali, że ktoś się za nimi ujmie, że na tym poziomie nie da się tego zrobić i zamieść pod dywan bo NATO i jakieś tam inne srato. Wg mnie Gruzini dostali tylko przeciek, że cała sprawa z ich obroną może się tak właśnie zakończyć. Dostali - i to tylko ze względu na bliskie związki z Izraelem. W sumie nie jestem pewny czy od Izraela czy od Amerykanów przez Izrael Zobacz - Lech Kaczyński został ich narodowym bohaterem. Oni zdają sobie sprawę za co zginął. Że podjął się praktycznie beznadziejnej misji dla wizji, która zakładała ograniczanie Rosji. A jego wsparciem było małe słabe państewko i około 20% aktywnych polskich wyborców. To niestety bardzo mało w starciu z Rosją. I Rosja właśnie to wszystkim pokazała - również swoim wasalom na Wiejskiej. Pamiętam, jak z przerażeniem słuchałem przemówienia LK w Tbilisi w sierpniu 2008. O tym, że jesteśmy tu by podjąć walkę. Myślałem wtedy sobie: "F.ck! Leszek czy Ty aby policzyłeś dobrze szable? Przecież Rosjanie Tobie tego nie darują" A polski kontrwywiad, wywiad czy też inne służby - chciałbym wierzyć, że istnieją ale tam pracują ludzie, którzy chcą żyć. I pewnie nawet myśleli kiedyś o tym, że fajnie jest pracować dla Poli w czasach pokoju tylko coś tu teraz kule zbyt często latają... Popatrz sobie na rodziny "smoleńskie" - jak fajnie przebiega granica opinii pomiędzy tymi, z którymi można się było dogadać a tymi, które bez przerwy jątrzą w sprawie śledztwa i powiedz mi - O co tu chodzi? Odpowiedz Link
vice_versa Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 21:50 To co tutaj robisz, hipnozaur??? Czemu chwalisz się paranoją, psychologu od siedmiu boleści? Taki z Ciebie psycholog, jak z koziej d*** trąbka: www.tinyurl.pl?kE0NiJ2X Wracaj na swoje podwórko, zanim Ci wyciągnę kilka analiz Twojej osoby... Odpowiedz Link
hipnozaur [...] 13.01.11, 22:29 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
vice_versa [...] 13.01.11, 22:45 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
llukiz [...] 13.01.11, 23:08 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ten raport nie był przeznaczony... 13.01.11, 23:48 oczywiscie - ale bana nie bedzie, bo zaraz zmieni nick i tylko sie niepotrzebnie napracuje. Odpowiedz Link
filipoza Do manipulatorów 13.01.11, 23:54 Jak na agenta propagandy przystało o czymś "zapomniałeś". Był wam jeszcze potrzebny niezbyt inteligentny premier, obecny prezydent i cały sztab przygłupków w krótkich spodenkach. Oprócz tego zmanipulowane, niewykształcone społeczeństwo oraz jego emanacja w postaci kronikarzy bo z dziennikarzami nie mają oni nic wspólnego - można by ich równie zastąpić sztabem PiaR-owców Tuska jak ma to miejsce w Rosji a drzewiej bywało w ZSRR. Szczerze mówiąc lata pracy ale partia rozegrana przez Rosjan w sposób przedni. Bo dla "Polaków" z tej rozgrywki, w razie niepodległego państwa, to tylko szubienica. Odpowiedz Link
przycinek.usa parszywa opinia na s24 - sami zobaczcie 14.01.11, 00:02 Co za paszkwil, az mi sie piesci zaciskaja, skad sie takie szuje biora? Co to za swinia? lubczasopismo.salon24.pl/katastrofasmolenska/post/267966,przykra-prawda-smolenska Jesli macie tam konta, to prosze dajcie temu typowi popalic. To sie trzeba zorganizowac. Komuna wrocila do Polski. Deja vu. Odpowiedz Link
dorota_3 Hej, kto Polak na bagnety 14.01.11, 10:57 Widzę, że tutaj od wczorajszego wieczora nastroje wielce radykalne, trwa sieciowa irredenta. Z przyjemnością zaczęłabym drzeć prześcieradła na opatrunki (jak na Polkę przystało), ale myślę, że za wcześnie ogłosiliście powstanie (a może tylko czekaliście na jakikolwiek pretekst, zgodnie ze scenariuszem Dirloffa). Raport MAK jest oczywiście nie do przyjęcia, i nikt tego nie kontestuje. Teraz czas na działania polskich władz; ogłoszenie naszych ustaleń i rozpropagowanie tego poza granicami. I myślę, że to nastąpi. > A w związku z tym to...? Dirloff, ja myślę, że Ty tylko szukasz argumentów dla tezy, którą masz od czasu jak 10 kwietnia rano włączyłeś telewizor. Tak jak twierdzisz w innym wątku - raport MAK jest pretekstem do "urwania" Platformie kilku głosów w sondażach (bo przecież nie do przejęcia władzy, na to nawet Ty nie liczysz). Zaczęliście po prostu kampanię wyborczą, Wasze dobre prawo, powodzenia. PS. "sdystansować" to oczywiście była literówka. Odpowiedz Link
vice_versa Kpiarstwo, jako wyraz łajdactwa 14.01.11, 12:44 Kpiarstwo jest wyrazem głupoty pomieszanej z łajdactwem. Małabyś chociaż odwagę bronić raportu MAK, trybu procedowania, uległości... Miałabyś choć odwagę przeczytać Klicha i pochwalić sposób w jaki urzędnik Rzeczpospolitej zgina kolana przed carem i akceptuje carskie wyroki... Ale od ludzi bez charakteru trudno wymagać odpowiedzialności. Jedyne co Ci zostało to puste frazesy, "zgodne z aktualnymi nastrojami". Powtarzanie teraz oklepanych prawd typu " Raport MAK jest oczywiście nie do przyjęcia" jest bełkotem, bo już od 9mc to wiadomo, że Polska będzie go mogła sobie "oczywiście nie przyjmować". Pozwala to przejść do porządku dziennego nad 6miesięcznym okłamywaniem wszystkich Polaków, że współpraca z Rosjanami kwitnie i układa się doskonale. Gdzie są odpowiedzialni za ten stan rzeczy??? No GDZIE?????? Ale takich pytań po Pani się nie spodziewam, u Pani zwyczajnie reality-check nie działa, pozostaje jedynie pocieszanie się i usprawiedliwianie rzeczywistości, jakby wynikała z jakiejś siły wyższej, deus ex machina, na którą nic nie dało się poradzić... Mentalność strzyżonych baranów i cieląt prowadzonych na rzeź... Udawaj więc dalej, że tekst raportu to nie jest konsekwencja wyborów Tuska. Rosjanie pokazali w jakim poważaniu mają takich idiotów, liczących na "zbliżenie miedzy narodami". To legitymizowana przez Ciebie polityka doprowadziła do "Komisji Burdenki 2" Chowaj więc głowę w piach jak struś. Chowaj się za swoim kpiarstwem, abnegatko, cóż Ci pozostało innego... Równie łatwo usprawiedliwiliście "miękką" politykę wobec Białorusi... Wasz "pragmatyzm polityczny" jest utopią, wasze teksty o "znaczeniu Polski na arenie międzynarodowej" są bełkotem, Polskę się upokarza i do tego doprowadziliście WY swoją polityką i swoim różowym zaprzaństwem. Zarzucaj rozpoczęcie kampanii wyborczej, co miałabyś robić? Dojść do wniosku że polityka Tuska i Sikorskiego jest sprzeczna z polską racją stanu? Łatwiej przecież twierdzić, że polska racja stanu nie istnieje... Miernota, koniunkturalizm, brak jakiejkolwiek realistycznej polityki, jakichkolwiek wartości i jakiegokolwiek kręgosłupa. Wszyscy rozumiemy, że przysłowie o krowach które nie zmieniają zdania w najmniejszym stopniu nie odnosi się do krów. Odpowiedz Link
dorota_3 Histeria jako wyraz desperacji i bezradności 14.01.11, 13:09 1. Dlaczego niby miałabym bronić raportu MAK??? Jest ewidentnie jednostronny - i przez to FAŁSZYWY (półprawda to całe kłamstwo). 2. Czego się spodziewałeś/spodziewaliście po raporcie MAK??? Że instytucja niezależna tylko teoretycznie dokona obiektywnej oceny sytuacji? I to wbrew własnym interesom (uchybienia techniczne lotniska smoleńskiego ich bezpośrednio obciążają). No czego sie spodziewaliście? 3. Klich powinien zostać zdymisjonowany już dawno. Conajmniej za brak rzeczywistych działań po katastrofie Casy. 4. Żeby możliwe było odrzucenie (jakiegokolwiek) raportu MAK, ten raport musiał zaistnieć. Teraz ruch jest po stronie polskich władz. Jeżeli będzie nieadekwatny czy niedostateczny, to przyznam Ci w niektórych kwestiach rację. PS. Za dużo w tej przemowie Twojej cieląt prowadzonych, krów, zaprzaństwa, różu etc. Spróbuj dyskutować argumentami, nie emocjami. Bo ten post przypomina mi wczorajsze histeryczne wystąpienie publiczne pewnej durnej kempy PS2. No i nie zaprzeczaj - na to czekaliście. Dirloff przyznał to niedawno otwartym tekstem: albo sprawa raportu MAK, albo zamieszki jak w Grecji. Nic innego Was nie przybliży do władzy. Wasze prawo! Ale nie złość się, jeżeli ktoś to zauważa. Odpowiedz Link
vice_versa Łajdactwo jako brak odpowiedzialnosci 14.01.11, 14:03 > 2. No czego sie spodziewaliście? Odwracanie kota ogonem: To MY się pytamy czego Tusk się spodziewał zgadzając się na a) Konwencję Chicagowską b) w wersji bez przejęcia śledztwa przez Polskę. Od 9 miesięcy te pytania są stawiane publicznie: dlaczego śledztwo oddano Rosji i KTO PONOSI ZA TO ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Więc jeśli usprawiedliwiałaś decyzję(?) Premiera (a raczej Putina) to czas na dymisję i odpowiedzialność za ten stan rzeczy, do którego się doprowadziło. > 3. Klich powinien zostać zdymisjonowany już dawno. Conajmniej za brak rzeczywis > tych działań po katastrofie Casy. I kto za to ponosi odpowiedzialność??? Ponosi ktoś, czy wzruszamy ramionami i przechodzimy nad tym do porządku dziennego??? > 4. Żeby możliwe było odrzucenie (jakiegokolwiek) raportu MAK, ten raport musiał > zaistnieć. Teraz ruch jest po stronie polskich władz. Jeżeli będzie nieadekwat > ny czy niedostateczny, to przyznam Ci w niektórych kwestiach rację. Buhahahahaaaa.... ZNOWU gra na zwłokę zamiast wniosków i KONSEKWENCJI??? 8 mc temu tak samo zapewnialiście, że przyznacie rację jak raport MAK będzie niewiarygodny. "Poczekajmy", "nie przesądzajmy", "nie uprzedzajmy faktów" etc itp itd... Typowy bullshit. Dalej to samo. Nic nowego. Poczekajmy, zobaczymy, może później. Hucpa. > Spróbuj dyskutować argumentami, nie emocjami. Dyskusje ad infinitum to sobie prowadź sama ze sobą. Ja stwierdzam fakty: Rosja szkaluje naszych pilotów i generalicję przed całym światem,polityka Tuska doprowadziła do haniebnego raportu będącego wynikiem i świadectwem polskiej bezradności. I Tusk i Kaczynski, i Ty i ja bierzemy w mordę od Anodiny, co jest wynikiem wyborów Twojego środowiska politycznego. Miej więc odwagę dokonać reality check DZISIAJ a nie mamić nas kwestią "ustosunkowywania się Polski do raportu", bo to jest odwlekanie odpowiedzialności za GŁUPOTĘ ad calendas graecas. PiS podnosi te pytania od 9mc, a Tusk, Schetyna, Miller, Seremet rżną głupa, że współpraca przebiega doskonale. > Dirloff przyznał to niedawno otwartym tekstem: albo sprawa raportu MAK, albo zamieszki > jak w Grecji. Nic innego Was nie przybliży do władzy. Wasze prawo! > Ale nie złość się, jeżeli ktoś to zauważa. Jeśli się na coś złoszczę to na bezradność i usprawiedliwianie głupich działań. Ponadto oskarżam o to, że dla utrzymania władzy jesteście gotowi na wszystko, bez względu na wszystko to w imieniu czego władzę należałoby sprawować. A honor generałów i pilotów do tych imponderabiliów należy. Wy macie go za nic, władza jest ważniejsza. Pytanie jest proste: w imię jakich racji wyższych chcecie tę władzę sprawować choć Wasze przekonania i Wasza nieudolność cofa ten kraj do rangi Priwislanskiego Kraju i republiki bananowej w której sprząta się niewygodnych przywódców? Gdzie Wasz honor, łajdacy??? Odpowiedz Link
dorota_3 Grasz na kryterium uliczne? 14.01.11, 15:11 Nie bardzo chce mi się rozmawiać, kiedy z drugiej strony padają ciągle inwektywy (w końcu zacznę wnioskować o wycinanie). Dlatego najkrócej, jak można. Wydaje mi się, że Polska nie miała dużego wyboru w kwestii procedowania - wypadek miał miejsce na terytorium Rosji, Rosjanie nie pozwoliliby nam przejąć śledztwa, to absolutnie pewne. Krytyka w czambuł raportu MAK ZANIM powstał dałaby Rosji wybitnie silny argument przeciw nam. Dopiero teraz można coś konkretnego zrobić. > I kto za to ponosi odpowiedzialność??? Ponosi ktoś, czy wzruszamy ramionami i > przechodzimy nad tym do porządku dziennego??? W demokracji takie rzeczy decydują się ostatecznie przy urnie wyborczej. Bolszewicy preferują rozwiązania siłowe. PiS gra bardzo wyraźnie na rozstrzygnięcia uliczne. > dla utrzymania władzy jesteście gotowi na wszystko (...) Nie wiem, dlaczego to jest kierowane do mnie (m.in.). Natomiast bardzo zasadnie możnaby odwrócić ten argument: dla zdobycia władzy jesteście gotowi na wszystko. Vice, podkreślasz z upodobaniem swoją "niezależność" - otóż nie wierzę w nią ani trochę. Przedstawiasz sposób rozumowania i ton aparatczyka pisowskiego. To nie jest zarzut bynajmniej, to nie zakazane, ale nie rżnij tutaj zatroskanego o Ojczyznę. Postrzegacie sprawę smoleńską jako szansę przejęcia władzy. Wasze prawo. Tylko, że ta próba się nie uda. Wściekłość tutaj nie pomoże, histeria również. BTW - przyznaj się - miejsce w strukturach PiS na szczeblu gminy? Województwa? Wyżej może? No, nie zaprzeczaj, tak dzielnie walczysz Odpowiedz Link
vice_versa [...] 14.01.11, 15:21 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
dorota_3 [...] 14.01.11, 15:26 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
vice_versa [...] 14.01.11, 16:47 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
dorota_3 Vice, daj już spokój 14.01.11, 17:09 naprawdę nie chce mi się już przepychać słownie. Tym bardziej, że Twoja reakcja utwierdza mnie, że miałam rację. > Doczytałem do końca. Czyli wcześniej kazałeś mi sp... ZANIM doczytałeś do końca? Raptus jesteś. Odpowiedz Link
przemyslawo2 bardzo charakterystyczne 16.01.11, 21:32 Jak się nie potrafi odeprzeć tezy oponenta, to się go oskarża o pisowskość i problem z głowy, nie trzeba się silić na argumenty. On jest pisowiec, czyli ja mam rację, dyskusja zakończona. I to wszystko podszyte poczuciem wyższości. Otóż Pani doroto, w tej dyskusji nadal vice_versa ma decydujące argumenty, na które odpowiedź "jesteś z PIS" jest niewystarczająca, bo nawet gdyby to nie ma to nic do rzeczy. Dlatego proponuję może więcej ad rem, zamiast nieuczciwych chwytów z tej listy: pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka Odpowiedz Link
llukiz Re: Grasz na kryterium uliczne? 16.01.11, 21:56 > Wydaje mi się, że Polska nie miała dużego wyboru w kwestii procedowania Jak nie mieliśmy żadnego wyboru, to dlaczego nikt nie wyszedł i nie powiedział: NIE MAMY WYBORU! Rozbił się nasz samolot i Rosjanie sobie go zabierają. Zwyczajnie kradną go sobie więc nie będziemy mogli sprawdzić naszych czarnych skrzynek. Skrzynki mają Rosjanie, a ponieważ Rosjanie to złodzieje, to należy się pogodzić z tym że ukradzionych rzeczy nie oddadzą. Dlaczego nie szło takie info w świat? Albo Tusk cieszył się ze złodziejstwa Rosjan albo Tusk to idiota. Innego wytłumaczenia nie ma. Odpowiedz Link