robisc
25.02.04, 21:47
Uuu...zrobi sie jeszce z tego kolejna afera. Nic dziwnego, że Cimoszko unika
debaty.
(...)Według PiS, podczas sejmowej debaty powinny zostać wyjaśnione sprawy
związane ze stosunkami polsko-niemieckimi. Jak powiedział Ujazdowski, na
wniosek szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza od dwóch miesięcy odwlekane jest
głosowanie w Sejmie nad projektem uchwały wzywającej do zdezawuowania
kampanii Eriki Steinbach w sprawie niemieckich roszczeń na ziemiach
odzyskanych.
"To jest pierwszy wypadek, że uchwała przyjęta zgodnie przez członków komisji
spraw zagranicznych od dobrych dwóch miesięcy nie może być poddana pod
głosowane plenarne" - powiedział Ujazdowski. Podkreślił, że jego partii
zależy na tym, by "polskie tytuły własnościowe zostały w tysiącu procentach
potwierdzone" poprzez ustawową zamianę prawa użytkowania wieczystego we
własność.
Według wicemarszałka Sejmu Tomasza Nałęcza, Cimoszewicz rzeczywiście
przyszedł na Konwent Seniorów i "prosił o czas na wykorzystanie projektu
uchwały w działaniach dyplomatycznych". Podczas kolejnego Konwentu, w którym
Nałęcz już nie uczestniczył, minister miał zdać sprawozdanie z tych działań.
Zdaniem Ujazdowskiego, potwierdzenie prawa własności Polaków na ziemiach
zachodnich może utrudnić zgoda na przyjęcie zasady nadrzędności prawa Unii
nad konstytucjami państw członkowskich. Do tej pory taka zasada nie
obowiązywała, a konstytucjonaliści w Niemczech i Francji bronili wyższości
konstytucji poszczególnych państw.
Tymczasem - według Ujazdowskiego - z odpowiedzi Cimoszewicza na jego
interpelację wynika, że "w Brukseli uzgodniono zasadę nadrzędności prawa
europejskiego nad konstytucjami państw narodowych", bo - jak twierdzi
wiceszef PiS - polski rząd zgodził się na przyjęcie włoskiej propozycji, by
obowiązywał prymat prawa UE nad krajowym, wynikający z dotychczasowego
orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
"Pierwsze słyszę i wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne" - tak na pytanie,
czy rzeczywiście w Brukseli została uzgodniona zasada wyższości prawa UE nad
konstytucjami narodowymi, odpowiedział rzecznik rządu Marcin Kaszuba. "To
jakaś bzdura" - powiedziała z kolei rzeczniczka Komitetu Integracji
Europejskiej Ewa Haczyk.
euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=53253