dirloff
15.04.10, 02:35
Ponieważ z powodu wydarzeń katyńskich i wynikających z tego
konsekwencji dla Polski na naszym wartościowym forum osiadła - nomen
omen - mgła przygnębienia i frustracji, postanowiłem zalinkować coś
na poprawę humoru. Coś zabawnego, lecz ze smakiem, czyli - kolejne
wyraziste wystąpienia Nigela Farage w Parlamencie Europejskim. Nasz
ulubieniec, jak zwykle, w doskonałej formie. Po wysłuchaniu czegoś
takiego dopiero odczuwa się, jak wielce brak równej miary mówców w
polskim Sejmie. Facet ma doskonałe retorycznie przemówienia.
Zręcznie i zgrabnie nawiązał do mitycznych Europy i Zeusa, w
odniesienie do obecnej sytuacji "zjednoczonej" Europy, euro
i "unijnej" Grecji.
Jak widać, Unia - niczym każdy przesocjalizowany i
przepolitologizowany twór - zaczyna wkraczać na - znaną nam,
Polakom - drogę kolejnych 5- czy 10-latek. Cóż, tzw. strategia
lizbońska okazała się porażką, to trzeba za nasze podatki opracować
kolejny, wspaniały, wieloletni plan. Jakżeby inaczej...
Zwróćcie uwagę na grymasy twarzy Buzka i van Rompuy'a (swoją drogą,
to koszmarne lingwistycznie nazwisko)...
waldek1984.info/2010/04/12/centralne-planowanie-ponownie-zawodzi/
PS. Natomiast Europa w bólach zorganizowała ściepę dla Grecji w
wysokości 45 mld euro. MFW dołożyło do tego swoją dolę. Niby akurat
w tej chwili te pieniądzę nie są na gwałt potrzebne, zapewne jednak
Berlin, Paryż, Londyn et consortes spodziewają się fatalistycznego
rozwoju greckiego scenariusza. Pytanie, czy to wystarczy?
www.tvn24.pl/0,1652048,0,1,swiat-uwierzyl--ze-grecja-stanie-na-nogi,wiadomosc.html