Dodaj do ulubionych

Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010.

19.04.10, 09:57
Zakładam nowy wątek, żeby uporządkować opis zjawiska, które bedzie
dominować w dyskursie publicznym przez najbliższe dwa i pół
miesiąca, conajmniej.

Jest gorzej, niż przypuszczałam. Kampania wyborcza została
zainaugurowana przez PiS jeszcze w trakcie żałoby narodowej
(przemówienia przewodniczącego Śniadka nie liczę przez uprzejmość).
Oglądając wczorajsze główne wydanie dziennika w TVP1 byłam
zaskoczona, jak szybko PiS przeszedł do ofensywy. Przykład pierwszy
z brzegu - zestawienie pochówków: Piłsudskiego, Popiełuszki, JPII,
i... Kaczyńskiego. To tylko przedsmak tego, co nas czeka.

Ofensywa znad trumny.
Obserwuj wątek
    • piotr_dorota Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 19.04.10, 10:41
      Dwie sprawy:
      1. Założę się, że już PiS-owcy montują reklamówki z przebitkami z
      pogrzebu i innych uroczystości. W każdej relacji widać było przecież
      setki tysięci rodaków popierajacych prezydenta...
      2. Jarosław wygra w wyborach bo to wynika z kalendarza wyborczego. W
      pierwszej turze nie będzie wygranego a druga tura odbędzie się w
      wakacje gdzie młodzi wyjadą na wakacje mając gdzieś wybory a w
      szeregach PiSu będzie spięcie. Przecież mochery siedzą w domach...
      A wtedy ja wypisuję się z tego państwa...
        • roy.miro Re: Lista pasażerów 19.04.10, 15:07
          Dowódcy wszystkich rodzajów wojsk mają swoich następców, więc dla obronności kraju ich śmierć nie ma znaczenia. Choć oczywiście strata ich jako ludzi oraz ich doświadczenia jest olbrzymia. Jednak dowodzenie przekazane jest od razu, więc zagrożenia nie ma.
        • vice_versa Prośba do adminów o kasowanie chamstwa 19.04.10, 15:24
          Pomimo tego chamstwa które zaprezentowałaś odnosząc się do godziogodzio,
          odpowiem ad meritum:
          > Jesteś w stanie pojąć to,[...] że to kancelaria Prezydenta
          > układała liste pasażerów
          ?

          To nie ma NIC do rzeczy. Kancelaria mogła ułożyć taką listę jaką chciała, rolą
          ABW i BOR jest a) odmowa możliwości wykonania takiego lotu ze względu na ryzyko
          zamachu,wypadku,działań wojennych b) zagwarantowanie bezpieczeństwa, obstawy i
          ochrony.

          A BBN nie zajmuje się tym samym co BOR i ABW, zupełnie nie rozumiesz podziału
          kompetencji między te służby! Nie rozumiesz, że za co innego odpowiadają służby
          bezpieczeństwa a BBN jest organem doradczym w zakresie kompetencji Prezydenta
          odnoszących się do bezpieczeństwa Państwa, a nie organem który ma zapewniać
          bezpieczeństwo i ochronę.
          www.bbn.gov.pl/portal/pl/497/19/Prezydent_RP_Zwierzchnik_Sil_Zbrojnych.html
          Na Twoim miejscu zastanowiłbym się dlaczego jak Lepper żąda przekazania zysku
          NBP do rządu PiS to to jest lepperiada i zamach na niezależność BC, a jak tego
          samego żąda Rostowski to już dyskredytowane nie jest i w mediach nie usłyszysz
          lamentu o socjalistycznych zamachach na niezależność podważających wiarygodność
          Polski u inwestorów zagranicznych.
          Podobnie jest z ustawą o IPN i walką o prawdę historyczną-całą władzę skupiła
          PO, a co o ustawie mówią co uczciwsi członkowie PO jak Rulewski czy Borusewicz
          znajdziesz sobie w sieci.

          A poza tym piszesz strasznie polityczne dyrdymały, kiedy właśnie to są kwestie
          pryncypiów.

          --
          "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
          • dorota_3 Jak zwykle mówisz obok, Vice 19.04.10, 15:52
            OK, przepraszam Godzia za epitet "dureń", a teraz do rzeczy.

            Odniosłam się do stwierdzenia Godzia:
            > Co za pech, że całego PiS nie dało się wpakować do jednego
            > samolotu.
            Jest to prezentacja bardzo charakterystycznego dla elektoratu PiS
            poczucia skrzywdzenia przez jakieś ciemne siły. Przykład skrajnego,
            dosłownie: skrajnego idiotyzmu. To tak, jakby ktoś (kto???) wpakował
            do jednego samolotu tych wszystkich ludzi, żeby pognębić Polskę do
            cna. Otóż, drogi mój Godziu - to kancelaria Prezydenta wpakowała -
            nie tylko parlamentarzystów PiS - do jednego samolotu. I to z
            pewnością Prezydent miał głos decydujący w ustalaniu listy
            pasażerów, to on ich dobierał.

            Jakie są kompetencje BBN, to chyba i oni sami nie wiedzą. Wieść
            gminna niesie, że przydupasy Prezydenta nie zajmowały się niczym,
            ale to pewnie wraże plotki.

            A kwestiami pryncypiów, to jeszcze sie sie tu pewnie nie raz
            zajmiemy. Teraz propoaganda PiS zajmuje się wytworzeniem poczucia
            zagrożenia. Ja wskazałam, że to zagrożenie stworzyła sama kancelaria
            Prezydenta. Tak tragiczny wypadek nie zdarzył sie wcześniej nigdzie
            właśnie dlatego, że nikt nie pozwala lecieć jednym samolotem tylu
            ludziom znaczącym w państwie. Jesteśmy pierwsi.
            • vice_versa Twój cynizm przekracza granice rozsądku (i ustaw) 19.04.10, 17:55
              >Ja wskazałam, że to zagrożenie stworzyła sama kancelaria
              > Prezydenta.

              Niczego nie wykazałaś i dałaś dowód że nie rozumiesz KTO odpowiada za strategię
              bezpieczeństwa Państwa a kto zapewnia techniczne warunki bezpiecznego przejazdu,
              ochrony etc.

              Prawdą jest że praktyka olewania bezpieczeństwa doprowadziła do tragedii z
              głupoty przywódców. Ale prawdą jest też że BOR i ABW te standardy powinny
              podnieść najpóźniej po tragedii CASy w Mierosławcu.
              Pokazując paluszkiem na PiS stajesz się zupełnie niewiarygodna bo te służby
              podlegają Kilchowi i Premierowi czyli PO.
              Tak to jest jak się powierza lekarzowi psychiatrze i historykowi sztuki kwestie
              bezpieczeństwa narodowego. Jeśli Ty nie rozumiesz że to urąga standardom
              bezpieczeństwa i uważasz, że "zginęli za własną głupotę" to to jest szczyt absurdu.
              Zginęli, bo nikt nie dopełniał normalnych na świecie standardów bezpieczeństwa -
              ani oni, ani służby w których kompetencjach leży zapewnienie bezpieczeństwa. I
              dlatego powinny być natychmiastowe dymisje kolesi z PO, a zamiast tego mamy
              zapewnienia ze wszystko "zgodnie z procedurami". Ktoś MUSI odpowiadać za
              NIEWPROWADZENIE należytych standardów bezpieczeństwa. Zwalanie na szefa BBN
              Szczygłę jest skandaliczne i cyniczne.

              --
              "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
              • lastboyscout A kto umarl ten nie zyje ... 19.04.10, 20:06

                Niby prawnik a nie kuma, kto go ostatnio stad przegonil ...

                B E H E M O T K A !

                www.youtube.com/watch?v=XiMaVeeTn7A
                www.youtube.com/watch?v=J7WWpkyRFu0
                --
                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                Vice_Versa
              • dorota_3 Używasz nieadekwatnych słów 19.04.10, 20:08
                Wyobraź sobie, że BOR lub ABW próbowałyby robić jakieś zmiany w
                liście pasażerów, część np. wysyłając pociągiem - jaki szum
                podniósłby się ("zamach na decyzje konstytucyjnego organu" etc.).
                Inna sprawa, że nie miały takich uprawnień.

                Tam, gdzie nie ma procedur powinien działać zdrowy rozsądek.
                Nie zadziałał. A - sorry że się powtarzam - listę pasażerów
                sporządziła pod dyktando Prezydenta jego kancelaria.
                Doskonale wiesz jako prawnik, że nie każdy aspekt życia można bardzo
                szczegółowo, kazuistycznie uregulować. To nie zwalnia z obowiązku
                myślenia
                .

                Na marginesie - chciałam zauważyć, że w katastrofie zginęli
                przedstawiciele różnych partii. Tym bardziej kretyńskie są
                komentarze takie, jak przedstawił nam Godzio.

                Na koniec uwaga ogólna - słowo "cynizm" zostało użyte bardzo na
                wyrost. Poczekaj, aż rozkręci sie kampania prezydencka i PiS będzie
                emitować spoty z trumnami w roli głównej. Wtedy to słowo bedzie jak
                znalazł.
                  • dorota_3 Psi obowiązek a możliwości 22.04.10, 10:16
                    Pamiętaj, Przycinku, że ś.p. Lech Kaczyński miał - jakby to
                    powiedzieć - specyficzną psychikę. I wynikający z tego stosunek do
                    ryzyka. Było to widać np. w sprawie niegdysiejszych nocnych rajdów
                    po gruzińskich wertepach - żaden "normalny" prezydent czegoś takiego
                    nie zrobiłby.

                    Specyficzna psychika Kaczyńskiego ujawniła się także w sprawie
                    niedoszłego lądowania w Tblisi - pilot, który odmówił został
                    (podobno) zbluzgany, nazwany tchórzem (oficer nazwany tchórzem!!!) a
                    sprawę kancelaria Prezydenta skierowała do prokuratury. Oczywiście
                    prokuratura umorzyła postepowanie (brak znamion przestępstwa w
                    czynie pilota) niemniej to pokazuje, na co narażali się wszyscy,
                    którzy śmieli sie sprzeciwić... Borowiki o tym wiedziały przecież...

                    Krótko mówiąc - jak ma się zwierzchnika psychopatę, to bycie jego
                    ochroniarzem jest naprawdę ciężkim kawałkiem chleba. I to jest jeden
                    z aspektów katastrofy (niezależnie od jej przyczyn).
                    • smutek20 Re: Psi obowiązek a możliwości 22.04.10, 16:25
                      Jak czytam Twoje posty to dochodzę do wniosku, że mają rację inni forumowicze,
                      zwracając uwagę na Twoje chamstwo. Zginął prezydent RP -z kręgu PIS to jest
                      fakt. To właśnie temu Prezydentowi, według Ciebie psychopacie , ze specyficzną
                      psychika tysiące ludzi na Krakowskim Przedmieściu paliło, znicze, składało
                      kwiaty,czekało w kolejce długie godziny aby oddac hołd , szacunek. Moj sąsiad
                      stał ze swoja 12 letnia córką 15 godzin. Taki przyklad z zycia wzięty.Widocznie
                      Ci wszyscy ludzie to też psychopaci. Ja też byłam na Krakowskim Przedmieściu i
                      wiem jaka była atmosfera, skupienie, cisza, widziałam tych wszystkich ludzi,
                      którym nikt nie kazał przyjść, nikt nie kazał stać w kolejce itd itd a jednak to
                      zrobili.
                      Rzucasz osądy, ferujesz wyroki a jeszcze nie ma żadnego wyroku w śledztwie
                      katastrofy. Ty juz wiesz lepiej ze zwierzchnik psychopata zmusił pilota do
                      lądowania a pilot to jakiś baran- pomyslał a co tam ryzyko, prezydent każe to
                      lądujemy.To jest jeden z aspektów katastrofy - Ty Dorotka po prostu wiesz o czym
                      rozmawiano w samolocie przed rozbiciem. Jesteś chyba Duchem Świetym.




                      • lastboyscout Re: Psi obowiązek a możliwości 22.04.10, 18:51

                        W pelni zgadzam sie z opinia, ze uwlaczanie madrosci ludzi tylko dlatego, ze nie
                        sa liberalami oraz czynienie winowajcami ludzi, ktorzy nie maja zadnych szans
                        aby sie bronic to zwykla podlosc.
                        Uklony.

                        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                        Vice_Versa
                      • voyager-live Re: Psi obowiązek a możliwości 29.04.10, 13:20
                        prezydent to prezydent. Należy go uszanować i oddać mu honory. Dlatego powinien
                        być pochowany obok na Powązkach z honorami. Robienie z niego świętego i
                        wielkiego bohatera narodowego niczym z Piłsudskiego to jest już patologia. To,
                        że ktoś stał 15 godzin i jeszcze zmusił do tego dziecko to już jego sprawa. Miał
                        Kaczyński swoich zwolenników i to oni przyjechali na jego pogrzeb głownie. Nie
                        znaczy to, że cały naród płakał. W Poznaniu pod telebimem było tylko 100osób.
                • smutek20 Re: Używasz nieadekwatnych słów 22.04.10, 09:45
                  a gdybyśmy załozyli teoretycznie , że w katastrofie ginie np Tusk zamiast
                  Kaczynskiego to sądzisz, że PO w splotach podczas kampaii nie wykorzystywałoby
                  atmosfery żałoby, trumny Tuska itp
                  Każda , każda partia to by wykorzystała w walce wyborczej więc nie rozumiem
                  dlaczego PIS ma tego nie zrobic...
                  czyli jak PIS to cynizm ale jakby PO miała taką możliwość to tez cynizm czy
                  wtedy wszystko wporządku i ok bo to PO
              • wolo Re: Twój cynizm przekracza granice rozsądku (i us 19.04.10, 23:50
                Pewnie, że odpowiedzialność Klicha jest większa. Dużo większa niż
                ludzi z kancelarii i BBNu. Bo on tu niestety był jak lekarz, w pewnym
                momencie jak lekarz widzi, że pacjent działa na własną szkodę to
                powinien mu to udaremnić. Nie zrobił tego. Medal dla pilota, który
                nie podjął ryzyka lądowania na niebezpiecznym lotnisku, choć
                zasłużony był jednak raczej również aktem politycznym. Bo w
                procedurach nic się nie zmieniło. Przyjmując ten tok rozumowania
                podobną odpowiedzialność mają tu Rosjanie - zezwolili na to lądowanie
                bo bali się skandalu.

                Odpowiedzialności ludzi prezydenta niestety nie można pominąć. Tak to
                już jakoś w Polsce jest, że wszystko jest polityczne. Odmowa
                lądowania w Gruzji też była polityczna - pilot został zbluzgany za
                to, że nie podjął ryzyka, nazwany tchórzem, skierowano sprawę do
                prokuratury.

                Wtedy w tym locie do Gruzji drugim pilotem był Arkadiusz Protasiuk.
                Nigdy nie będziemy wiedzieli, jak na jego ocenę ryzyka przy
                podchodzeniu do lądowania w Smoleńsku wpłynęła tamta sprawa. Teraz
                tylko wiadomo, że dużo lepiej byłoby gdybyśmy w ogóle nie musieli
                rozstrząsać jaki wpływ może mieć na pilotów zacietrzewienie
                politycznych mocodawców i wzajemne granie pilotami, ich uprawnieniami
                i obowiązkami. Niestety politykom zabrakło wyobraźni. Nie tylko w
                tym, że nie gra się pilotami ale i w doborze pasażerów.

                Są zastępcy. Ano są. Tylko, że jak ktoś to zauważył, w całej
                historii, we wszystkich wojnach nigdy nie zginęło całe najwyższe
                dowództwo w jednym miejscu i czasie. Być może ciągłość będzie
                zachowana ale obrona tych procedur i wskazywanie na zachowanie
                ciągłości to jakiś koszmarny brak szacunku dla tych, którzy zginęli.

                I jeszcze jedno na koniec. Nazwanie kogoś durniem jakoś w mniejszym
                stopniu jest obraźliwe niż sugerowanie, że ktoś się cieszy z czyjejś
                śmierci lub też chciałby tylko przeciwników zapakować do jednego
                samolotu. Tak mi się przynajmniej wydaje.

                --
                Pozdr.,
                wolo
              • filipoza Cynizm i obłuda chadzają w parze 20.04.10, 10:11
                Przypomniał mi się szef BOR - Marian Janicki - jako ciekawostkę dodam - były kierowca Wałęsy (podobnie jak Wachowski).

                Miał on lecieć z prezydentem ale nie mógł bo musiał lecieć do USA aby porozmawiać z amerykańskimi służbami specjalnymi.

                Otóż jakieś dwa dni temu widziałem go, chyba w Tusk Vision Network, jak silił się (w/g mnie) na płacz i opowiadał
                o ostatniej rozmowie z ppłk Jarosławem Florczakiem, który go zastąpił i który informował, że wszystko zostało zapięte na ostatni guzik...

                Utkwiło mi to w pamięci - "wszystko zapięte na ostatni guzik"

                Po tej katastrofie, zwrot tego typu w ustach polskiego oficera BOR, powinien być dla każdego korzystającego z ich usług ostrzeżeniem do zastanowienia się czy aby nie odwołać całej wizyty.

                --
                Pozdrawiam, Filipoza
                --------------------------------------------------
                "Wśród ślepców i jednooki zaniewidzi." - Stanisław Jerzy Lec
        • arturk17 Re: Lista pasażerów 19.04.10, 21:23
          Za delegcję wojska odpowiada min. Klich (do dymisji znów nie
          dojdzie?), znów bo był też (poprzez fundację) zamieszany w afery
          związane z Kraków Business Park
          www.rp.pl/artykul/182403,314146.html
          Spólka ta to wylęgarnia kadr małopolskiej PO i zarazem cenrum
          brudnych interesów(kilkadziesiąt spraw w prokuraturze kilkaset w UKS)
          W tej spólce pracował też szef małopolkiej PO
          www.rp.pl/artykul/303583.html
    • kadi-lak Albo PiS albo 19.04.10, 16:10

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80292,7757397,Premierzy_Tusk_i_Putin_w_Smolensku__ZDJECIA_.html?i=7

      A jednak te ostatnie 20 lat duzo zmienilo w stosunkach Polski i
      Rosji ( ZSRR) . Tylko miska wala, a Lonka Brzeniew z jezykiem sie
      calowal z naszymi przywodcami. Najglebiej z Honeckerem smile
      --
      Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca.
      Oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w
      Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' . To jest widmo dla
      mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć
      twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam przez
      okno z krzykiem. Autor: Zbigniew Herbert
      Michnik to cyniczny, instrumentalny krętacz. Prawdziwy „homo
      sovieticus”, który nigdy faktycznie nie wyzwolił się spod ducha
      skrajnej komunistycznej nietolerancji wobec wszystkich inaczej
      myślących. Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
      • dorota_3 Rozczaruję Cie, to nie miłość 19.04.10, 17:18
        Ja też zresztą wolałam oglądać karesy między śp. Prezydentem
        Kaczyńskim a Saakaszwilim (to przynajmniej postawny chłop, a nie
        jakiś kurdupel, jak Putin).

        A poważnie - no to rozprawmy się z kolejnym demagogicznym kłamstwem
        zwolenników PiS - nie nastąpiło żadne faktyczne pojednanie
        polsko-rosyjskie. To tylko gesty z obu stron.
        • vice_versa Znowu piszesz absurdy 19.04.10, 17:37
          > A poważnie - no to rozprawmy się z kolejnym demagogicznym kłamstwem
          > zwolenników PiS - nie nastąpiło żadne faktyczne pojednanie
          > polsko-rosyjskie. To tylko gesty z obu stron

          To się rozprawmy z kłamstwem "zwolenników PiSu".
          A oto FAKTY:
          www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/414616,polscy_intelektualisci_pisza_list_do_rosjan_z_prosba_o_pojednanie.html
          dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article587753/Zycinski_wzywa_do_pojednania_z_Rosjanami.html
          Do tego należy dodać do znudzenia powtarzane w mediach slogany o "pojednaniu" od
          TVN24 przez TOK FM i Gazetę ustami Michnika, powtarzane na cały świat:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7764444,_New_York_Times___Polska_moze_sie_stac_dla_swiata.html
          Jeśli to są "zwolennicy PiSu" to Ty Dorota się kompletnie kompromitujesz.
          Polityczne zaślepienie Cię ogarnęło- powtarzam: Karol Modzelewski, Adam Michnik,
          bp Życiński- zwolennicy PiSu wg Doroty...

          --
          "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
          • vice_versa Następny "PiS"owiec Bronisław Komorowski... 19.04.10, 18:10
            Masz kolejnego "zwolennika PiSu":
            Bronisław Komorowski powiedział iż „uroczystości pogrzebowe prezydenta to okazja
            do okazania wdzięczności państwu rosyjskiemu"

            Wystarczy czy wymieniać dalej???

            A teraz sobie porównaj z PiSowcem, Aleksandrem Ściosem:
            bezdekretu.blogspot.com/
            Wejdź Dorota na fora, blogi Salonu24 i zobacz jak reagują ludzie na propagandę z
            mediów o "pojednaniu polsko rosyjskim", może dasz sobie spokój z przypisywaniem
            wszystkich absurdów tej stronie sceny politycznej z którą się nie zgadzasz.

            --
            "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
            • dorota_3 Słowa, słowa, słowa 19.04.10, 20:19
              Jak to w polityce, jak to w dyplomacji. Tacy duzi chłopcy jesteście,
              a trzeba Wam tłumaczyć, że z obu stron to jest czysty werbalizm
              ?

              Teraz chodzi o to, żeby Rosjanom powiedzieć "sprawdzam". Zażądać
              listy białoruskiej. To "pojednanie" skończy się szybciej niż
              myślicie. I dobrze.
              • vice_versa Słowa świadczą o intencjach.Czyny też. 19.04.10, 20:53
                Słowa mówi się PO COŚ, komuś te słowa i gesty służą. Z jakich "obu stron"? PiS
                też dziękuje Putinowi? Naprawdę? Linki proszę.

                Co jest czystym werbalizmem? Gwałtowna konieczność przekonania wszystkich o
                "nowej erze w stosunkach"? Wypowiedź Kwaśniewskiego o tym że "najlepsze co
                zrobił Kaczyński dla stosunków polsko rosyjskich to to, że umarł"? No co jest
                tym werbalizmem?

                Co sprawia że intelektualiści mają taki przymus wypowiadania się o stosunkach
                polsko-rosyjskich? Przecież to ma trafić do polskiego czytelnika!! Tylko po to
                pisze się takie listy i wydaje takie komunikaty, tym nie tworzy się faktów.

                Oczywiście, że "pojednanie" się skończy. Tylko skończy się właśnie dlatego że
                KTOŚ powie Rosjanom "sprawdzam"! I to nie będzie polityk z klubu "dobrych
                stosunków", uścisków i poklepywania się.
                To właśnie DLATEGO Michnik, Tusk, Komorowski et consortes robią co mogą by
                zrobić wrażenie faktów dokonanych.

                A tylko skończony idiota w to uwierzy i nie będzie pamiętał jak Putin rozgrywał
                majowe obchody, jak mu zależało na umniejszeniu roli Prezydenta i jak Tusk z
                tego skwapliwie korzystał zamiast wykazać choć cień solidarności zgodnej z
                polską racją stanu.Nie wyobrażam sobie drugiego państwa z którym tak łatwo
                przyszłoby Rosji rozgrywać podziały polityczne.

                Nie dość że Ci udowodniłem niedorzeczności to i tak spotkałem się z kpiną "tacy
                duzi chłopcy jesteście". Ogarnij swój intelekt Dorota, odrobina kwerendy i
                rozsądku a zrozumiesz WHO is WHO.

                --
                "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
              • kurt76 nie moge zyc bez nienawisci.... 20.04.10, 08:57
                Dorota, to Twoje motto.
                Czy Ty posiadasz jakies poglady, czy poprostu lubisz jatrzyc dla
                zasady?
                Tak nie mozna myslec, dzialac, zyc.... Ma Jaroslaw prawo powolywac
                sie na ostatnia tragedie, odwolac sie w ten sposob do swojego
                elektoratu. To jest tylko forma naturalnego dazenia do przywrocenia
                rownowagi na scenie politycznej.

                W Twoich ustach wszystko jest rynsztokiem, obrzydliwe...
                --
                kurt
          • klip-klap Re: Znowu piszesz absurdy 19.04.10, 19:25
            Warto zapamietac nazwiska, Rosjanie jednak nie lubia tracic czasu i od
            razu uruchomili swoich agentow wplywu.

            --
            "Państwa zawsze dążą do rozbrojenia własnych obywateli, dzięki czemu
            mogą skuteczniej ściągać z nich podatki i przejmować ich własność" -
            Hans-Herman Hoppe
    • robisc Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 19.04.10, 18:58
      jak dobrze sie zastatnowic, to dzialaja racjonalnie; przed katastrofa nie mieli
      zadnych szans w starciu z Komorowskim; dzis, przy wystawieniu odpowiedniego
      kandydata moga przeciagnac niezdecydowanych;
      na ich miejscu postawilbym na Kaminskiego;
      --
      "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone
    • dirloff Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 19.04.10, 19:47
      U-ha-ha, u-ha-cha, idzie partia złaa...
      My się PiSu nie boimy,
      i tę partię wyniszczymy,
      bo ta partia złaa...
      U-ha-ha, hu-ha, haa!

      No i już się zaczęło straszenie i nakręcianie antypisowskiej
      atmosfery grozy, pisanie jaki to PiS jest wraży, zły i niebezpieczny
      oraz jak - oczywiście - podle rozegra żałobę i śmierć byłego
      prezydenta - byleby tylko wygrać wybory. I już nie ważne jest to, że
      PiS nie jest w tak komfortowej sytuacji jak PO, której to kandydat
      żyje, ponieważ jedyny naturalny kandydat PiSu zginął w wypadku i
      liderzy tej partii muszą, po prostu MUSZĄ w przeciągu kilku dniu
      zarejestrować swojego kandydata, inaczej oddadzą prezydenturę
      walkover'em. No i już tak bardzo przeszkadza ta chwila medialnej
      równowagi, kiedy to większość mediów - a zwłaszcza te o
      największej "sile rażenia", jak np. tvn24 czy Wybiórcza - przestały
      być stronniczo antypisowskie, a proplatformerskie...

      A pomyślałaś chocby chwilę nad odpowiedzialnością szefa MON, czyli
      ministra Klicha, który odpowiada za ten 36 spec-pułk oraz za
      wojskowy wywiad i kontrwywiad? Dlaczego nie zapewniono 2 czy nawet 3
      samolotów do obsługi delegacji prezydencko-parlamentarno-
      urzędnicznej? Tak, tak, to nie był wyłącznie lot prezydencki, lecz
      delegacja trzech "ośrodków władzy". Lecieli tam także
      przedstawiciele Sejmu i Senatu, oraz tych wszystkich instytucji i
      urzędów państwowych, których przedstawiciele, obywatele IIRP,
      zostali zamordowani w Katyniu. Czy czasem to dwuletnie poniżanie
      prezydenta i odmawianie mu samolotów nie wpłynęło na brak właściwego
      kontaktu między kancelarią prezydencką a MONem?

      Spodziewając się polemiki - tak, przyznaję, mój post jest bardzo
      ostry i pełen sarkazmu, mam jednak ku temu powody. Czy w tej chwili,
      już już teraz, kiedy jeszcze nie rozpoczęła się prawdziwa kampania
      wyborcza, kiedy PiS jeszcze nie wyznaczył swojego kandydata, kiedy
      Jarek - czy żaden z liderów tej partii - nie powiedział publicznie
      ani jednego słowa o tym, konieczne jest uruchomienie
      procesu "dożynania watah"? Nie mogłaś Dorotko przynajmniej zaczekać
      do soboty, kiedy to ta partia ma przedstawić i zgłosić własnego
      kandydata?

      Zarzucarz - a priori - PiSowi chorobliwe węszenie spisków - lecz to
      Ty stworzyłaś wątek - rzekomo - już rozpętanym "pisowskim spisku"...
      • stoje_i_patrze zgadzam sie 19.04.10, 20:00
        z Twoja wypowiedzia.

        Pamietam jak dzis, jakie to były pomyje wylewane na fakt iz cała władza w rece
        PIS (rzad, prezydent, ipn itd). Teraz jakos nikt o tym nie mowi!!! a przeciez PO
        moze miec monopol.
        • filipoza Re: zgadzam sie 21.04.10, 16:17
          stoje_i_patrze napisał:

          > a przeciez PO moze miec monopol.

          W zasadzie już to ma...

          smile

          --
          Pozdrawiam, Filipoza
          --------------------------------------------------
          "Wśród ślepców i jednooki zaniewidzi." - Stanisław Jerzy Lec
      • dorota_3 Patrzymy na to samo, 19.04.10, 20:32
        widzimy cos zgoła innego (zresztą jak zwykle).

        > No i już się zaczęło straszenie i nakręcianie antypisowskiej
        > atmosfery grozy
        Hm, ja widzę gołym okiem, że to propisowska telewizja coś zaczęła
        już nakręcać.

        > Dlaczego nie zapewniono 2 czy nawet 3 samolotów do obsługi
        > delegacji
        Przepraszam, 36 spec pułk miał ich wysłać samolotami wojskowymi???
        To taki żart z baby, co się nie zna na uzbrojeniu, prawda? Jakie
        samoloty mógł im zaproponować Klich?

        > Nie mogłaś Dorotko przynajmniej zaczekać do soboty, kiedy to ta
        > partia ma przedstawić i zgłosić własnego kandydata?
        Spindoktorzy nie poczekali, aż Prezydent dobrze ostygł. Szokujące.
        Ofensywa propoagandowa poszła od razu.

        Jedno muszę przyznać - PiS jest w trudnej sytuacji. Po ludzku tym
        ludziom współczuję. Ale politycznie Komorowski w lepszej sytuacji
        nie jest.
        • dirloff Re: Patrzymy na to samo, 21.04.10, 01:19
          >
          > > No i już się zaczęło straszenie i nakręcianie antypisowskiej
          > > atmosfery grozy
          > Hm, ja widzę gołym okiem, że to propisowska telewizja coś zaczęła
          > już nakręcać.
          >

          Kwestia optyki, a raczej jej nastawienia. Jeżeli już, to
          nie "propisowska telewizja" czy sama ta partia jako taka, lecz
          łączeni z tą partią publicyści.

          >
          > > Dlaczego nie zapewniono 2 czy nawet 3 samolotów do obsługi
          > > delegacji
          > Przepraszam, 36 spec pułk miał ich wysłać samolotami wojskowymi???
          > To taki żart z baby, co się nie zna na uzbrojeniu, prawda? Jakie
          > samoloty mógł im zaproponować Klich?
          >

          Z góry założyłaś moją rzekomą złą intencję, a takowej nie było i nie
          ma. Tym bardziej powiązanej z Twoją płcią czy zainteresowaniami. Ten
          36 spec-pułk to żadne novum w naszej dyskusji, lecz właśnie jest to
          ten pułk odpowiedzialny za rządowy transport(samoloty), o którym tu
          rozmawiamy. Stamtąd był rozbity Tupolew Tu-154M i jego dwaj piloci z
          nawigatorem:
          pl.wikipedia.org/wiki/36_Specjalny_Pu%C5%82k_Lotnictwa_Transportowego


          >
          > > Nie mogłaś Dorotko przynajmniej zaczekać do soboty, kiedy to ta
          > > partia ma przedstawić i zgłosić własnego kandydata?
          > Spindoktorzy nie poczekali, aż Prezydent dobrze ostygł. Szokujące.
          > Ofensywa propoagandowa poszła od razu.
          >

          Jeżeli masz na myśli to zdjęcie sarkofagu wykonane w krypcie zaraz
          po uroczystościach pogrzebowych przez Bielana, i umieszczenie tego
          na jego blogu - to tu się zgadzam. To było niesmaczne. Inna kwestia,
          że i tak po kilku godzinach wpuszczono tam fotoreporterów, którzy
          wykonali dla prasy podobne zdjęcia. Choć lubię Bielana, to jednak
          nie zmienia marności jego zachowania.

          >
          > Jedno muszę przyznać - PiS jest w trudnej sytuacji. Po ludzku tym
          > ludziom współczuję. Ale politycznie Komorowski w lepszej sytuacji
          > nie jest.

          Tu moglibyśmy się pospierać. Pomimo trudnej wizerunkowo sytuacji
          Komorowskiego, prawdą jest, że ma wyczyszczone pole przed sobą,
          przetrąconą partię będącą jedyną realną konkurencją dla jego
          kandydatury i środowiska, z którego się wywodzi oraz ogromny bonus w
          postaci pełnienia podczas ograniczonej kampanii wyborczej dwóch
          kluczowych funkcji w państwie - marszałka Sejmu i prezydenta. W
          praktyce nie musi się za bardzo wysilać. W praktyce nie musi
          prowadzić żadnej kosztownej czy męczącej kampanii, bo i tak ciągle
          jest i będzie w mediach. Z przyczyc obiektywnych, to oczywiste.
          Podejrzewam, że wielu wielu niezbyt zaint. polityką wyborców
          zagłosuje na niego choćby tylko dlatego, że już w rzeczywistości
          pełni funkcję prezydenta. Byleby nie popełnić żadnej większej czy
          mniejszej gafy i nie urazić któregoś z lobbies.

          Stety czy niestety, zależnie od sympatii i antypatii - PiS, poza
          chwilową ulgą w postaci powściągnięcia przez ogół mediów
          krytykanckiej postawy, nie ma takiej fory. Cóż, zobaczymy co będzie
          dalej, i jaki będzie pisowski kandydat...
          • dorota_3 Re: Patrzymy na to samo, 21.04.10, 11:27
            A w praktyce - co mógł zaoferować 36 splt do przewozu pasażerów na
            takiej trasie oprócz tego TU154M? I kto miał wystapić z inicjatywą
            udostępnienia?

            > PiS, poza chwilową ulgą w postaci powściągnięcia przez ogół mediów
            > krytykanckiej postawy, nie ma takiej fory.
            Żartujesz, drogi Dirloffie. PiS ma za sobą teraz kryptę wawelską
            (biorąc symbolicznie) a w istocie bardzo żywe i aktualne (to niemal
            przedwczoraj) wspomnienie ogólnonarodowej żałoby. Ogromne, ogromne
            emocje.

            I to właśnie jest główny powód, dla którego ten wątek założyłam -
            obawiam się (i widać to już - słusznie) zawłaszczenia
            przez PiS żałoby narodowej
            . Coś, co jest własnością całego
            narodu zostaje wprzęgnięte przez jedną partię do jej kampanii
            wyborczej.
            Zamierzam wypunktowywać szczegóły tego skoku na narodową pamięć.
    • zeenek Dorota - nie pękaj. 19.04.10, 19:54
      Wygranie wyborów przez kogoś z PISu to tak jak ten KRACH co go tutaj zapowiadają
      od minimum pół roku.
      Nie ma takiej możliwości, porostu nie ma.
      Na pewno Bronek zwycięży. Już te wszystkie media z wybiórczą na czele, się o to
      postarają.
      Ja natomiast będę głosował za Jarosławem - jeżeli wystartuje.
    • dorota_3 Waszczykowski: Tylko Jarosław może zastąpić Lecha 21.04.10, 15:47
      Sa już wypuszczane pierwsze balony informacyjne. Wywiad z
      Waszczykowskim wskazywałby, że dla Ziobry jest jeszcze za wcześnie:

      "Jarosław Kaczyński mimo bólu powinien wystartować w wyborach
      prezydenckich?
      Jarosław Kaczyński jest w tej chwili naturalnym kandydatem. Ma
      największą wiedzę, największy kapitał polityczny, ale też nikt nie
      będzie miał pretensji, jeśli zrobi inaczej. Ma do tego pełne prawo.

      Jeżeli nie zdecyduje się, to co?
      Nic. Będziemy czekać, aż za kilka lat wyklarują się nowi liderzy,
      może z młodszego pokolenia, 30-, 40-latków? Może ktoś dojrzeje."


      wiadomosci.onet.pl/1608553,720,1,kioskart.html
      • zeenek Dorcia, tu i owszem, zwolenników 21.04.10, 18:16
        Jarka nie brakuje i na tym tematycznym forum Jarek wygrywa z maślokiem Bronkiem
        65% do 35% i to w pierwszej turze(dzięki mojemu głosowi min).
        Jarek wygra też na forum gazety polskiej etc.
        Natomiast jeżeli zbierzemy do kupy wszystkie wyprane przez media (Tusk Vision
        Network, wybiórczą, onet, politykę, itd itd) polskie 'tengie' umysły to maślok
        Bronek wyrywa w cuglach!

        Możesz spokojnie spać i nie ma się co ekscytować.



        • robisc Re: Dorcia, tu i owszem, zwolenników 21.04.10, 18:47
          "ciemny lud" nie kupil jednak dziadka z Wermahtu, nie kupi i martyrologii rodu
          Kaczynskich; moze jednak nie jest taki ciemny, jak PiS by sobie zyczyl; a co do
          mediow, to TV PiS wyrownuje sily z naddatkiem

          --
          "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." -
          I.F. Stone
          • leny20-4-7 mity-rzeczywsitosc + dzien z zycia robisc i doroty 21.04.10, 21:29
            kolejny juz dzien patrze na to co piszecie we dwoje i zastanawiam sie co
            jeszcze dorzucisz razem z Dorota takiego podswiadomie paskudego aby ten
            niedobry PiS jeszcze bardziej pognebic w oczach odbiorcy? dzis na rozkladzie:
            manipulacje i polprawdy i całe nieprawdy.

            robisc piszesz: "ciemny lud" nie kupil jednak dziadka z Wermahtu" -
            prawda jest inna, zapytaj kogokolwiek - dziadek z wermachtu? odzew - a to
            dziadek p. Tuska! pomimo zaprzeczen sztabu wyborczego w 2005 (niezgodnych z
            faktami) a moze wlasnei dzieki nim -spoleczenstwo "kupilo to".

            dalej:"nie kupi i martyrologii rodu Kaczynskich" - jak na razie
            to "sprzedaja" ja wlasnie Po-wiaki i zatrwozone elity. tak na wszelki wypadek
            zapewne aby Jaroslawowi nie przyszlo do glowy "WYKORZYSTYWANIE OKAZJI" -alez
            prymitywne i wybitnie niekulturalne jest wlasnie takie pisanie.

            jednak wedlug mnie kompromitujesz sie niestety bardzo tym stwierdzeniem:
            "ciemny lud"..."moze jednak nie jest taki ciemny, jak PiS by sobie
            zyczyl"
            .

            po pierwsze "ciemny lud" jest i bedzie ciemny - to z definicji.
            po drugie "ciemny lud" zawsze łykał wszystko jak mleko. przyklad: "W
            przeddzień kampanii prezydenckiej 2000 r. sztab AWS zamówił sondaże. Werdykt
            wyborców był miażdżący: Kwaśniewski jest od Krzaklewskiego nie tylko bardziej
            kompetentny, ale też lepiej wykształcony (maturzysta kontra doktor), a nawet
            wyższy (choc lider AWS był w istocie wyższy o 20 cm). Ostra kampania wyborcza
            nie przyniosła odmiany – po jej zakończeniu Polacy pozostali przy swoich
            zdaniach. Woleli mit niż rzeczywistość." kiedys kaplani przeroznych religii
            prowadzili ludzi, teraz przejala tę rolę 4wladza...ona pokieruje juz ludzi,
            wskaze im jedynie sluszna i JASNA droge. szkoda, ze akurat Ty wpisujesz sie w
            takie ksztaltowanie rzeczywstosci.
            po trzecie: "jak PiS by sobie zyczyl"...nie ma to jak wskazac od razu jedynego
            tredowatego. jesli krzyknie sie pierwszym to moze uda sie zatuszowac fakt ze
            samemu jest sie nie tylko tredowatym bo i syfiliktykiem ( epitet nie ad
            personam!!!)...kto pierwszy ten lepszy, jak w piaskownicy.

            juz zeenek napisal Wam przeciez, Bronek wygra te hucpe aka wybory. spokojnie.
            po co samemu brac w niej udzial w najgorszej mozliwej wersji - nie wiem. moze
            to nowa religia-PO ( tak samo zreszta jak i PiS), panteon swietych, zaklecia
            magiczne, modlitwy wrecz, obrzedy, uroki na przeciwnikow...XXIw a nic sie nie
            zmienilo. jak bylo zaslepienie tak i jest. szkoda

            • robisc Re: mity-rzeczywsitosc + dzien z zycia robisc i d 22.04.10, 01:00
              eee..Leny wypadaloby znac klasyke wypowiedzi politykow PiS-u, wowczas
              zrozumialbys aluzje;

              Kurski w 2007 zawiodl na calej linii, dzis spindoktorzy sa inni i musze
              przyznac, ze dzialaja racjonalnie w interesie partii;
              --
              "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." -
              I.F. Stone
                • smutek20 Re: Prezydentem bedzie J. Kaczynski 22.04.10, 10:10
                  no cóż ja jako ciemny lud zagłosuje na PIS i Jarusia

                  a swoją drogą jak rozmawiam, to bardzo dużo osób chce poprzeć PIS w wyborach,
                  nawet Ci co wcześniej nie poparli by...chociażby dlatego aby PO nie miała już
                  wszystkiego
                  i to jest większy argument dla wyborcy niż łzy i znicze na Krakowskim
                  Przedmieściu w splotach wyborczych
                  cos czuje , że Jaruś wygra te wybory
                  i jeszcze jedno, w tym wątku napisano, że druga tura latem, to młodzi ludzie
                  wyjeżdżają, zostaje w domach elektorat PIS ..itd itd niektórym na tym forum
                  wydaje się, ze elektorat PIS to stare babcie i stetryczałe dziadki słuchające
                  radio maryja

                  chcę tylko powiedzieć , że ja nie jestem babcia, nie mieszkam na wsi,nie słucham
                  radia maryja itd itd a jednak popieram PIS i znam mnóstwo młodych osob, z
                  wyższym wykształceniem , mieszkających w duzym miescie bo takim jest Warszawa co
                  głosowali i będą głosować na PIS.
                  Dlatego nie rzucajcie stereotypami, ze na PIS głosują tylko babcie z kółka
                  różańcowego.
                • dorota_3 Prostackie 22.04.10, 10:25
                  I czego dowodzi to zdjęcie - co z tego, że p. Komorowska jest
                  niemłoda i bardzo puszysta? Ta kobieta urodziła i wychowała pięcioro
                  dzieci, może nie mieć sylwetki jak laska biegająca po dyskotekach.
                  Nie rozumiesz tego?
                  • kurt76 Re: Prostackie 23.04.10, 11:07
                    Ale dlaczego zakladasz, ze pierwsza dama nie musi byc wizytowka?
                    Osobiscie uwazam, ze ta kwestia wlasciwie dyskwalifikuje
                    Komorowskiego. Ja tak naprawde uwazam...

                    Polityka to w duzej mierze zagadnienie wizerunkowe, maz stanu
                    powinien byc wysoki, szczuply i miec ŁADNĄ ŻONĘ.

                    To jest jeden ze szczebli selekcyjnych, niestety, ale
                    pelnowartosciowy facet, ma w 99% atrakcyjna i inteligentna zone.
                    Tak dziala natura.
                    --
                    kurt
                    • dorota_3 Prostackie i absurdalne 23.04.10, 13:28
                      Pomysł, że głowa państwa to musi być modelowy samiec alfa z
                      atrakcyjną samicą u boku (też alfa) big_grin

                      Tutaj przyznam się do czegoś - bardzo lubiłam prezydentową
                      Kaczyńską. Nieładna i wspaniała, kobitka z klasą, mądra i ciepła.
                      Jedyny mocny atut minionej prezydentury. BTW, ciekawe, jak się czuje
                      Rydzyk ("ty czarownico")...

                      A wracając do pomysłu prezydenta jako samca alfa - jak się ma
                      Jarosław do tego wizerunku? Wysoki? Szczupły? Z piękną żoną? smile
                      • kurt76 Re: Prostackie i absurdalne 23.04.10, 13:56
                        Wszystko mozna owinac w bawelne, prezydent z malzonka to wizytowka
                        kraju.
                        Przeciez nie ma takiej zaleznosci (upraszczam forme z braku czasu),
                        ze albo jestes "piekny", albo "madry". Para prezydencka musi miec i
                        to, i to.

                        Wiesz, Jarosław, to w ogole dziwadlo.
                        A Polska zaczynala od smierdzacych nikotyna, rozciagnietych swetrow,
                        absolwentow zawodowek.... powoli wszystko w swoim czasie.


                        --
                        kurt
                        • smutek20 Re: Prostackie i absurdalne 23.04.10, 16:29

                          Jarosław to nie dziwadło a raczej nowoczesny singiel i ma takie samo prawo w
                          ubieganiu się o urząd prezydenta jak mężczyzna żonaty. Nie można dyskryminować
                          człowieka, że wybrał nowoczesny model życia i postanowił być singlem.
                          Singel też ma prawo zostać prezydentem, mamy demokrację i nie możemy
                          dyskryminować kandydata tylko dlatego, że nie ma żony.
                    • ago-ya Re: Prostackie 23.04.10, 18:35
                      A Kwaśniewskiej Shazzy to już nikt nie pamięta? Dziś daje lekcje stylu... hehe

                      I tą też kilku stylistów obróci to i piękniej będzie wyglądać. To nie argument.
                      Ale z innych powodów Komorowski wygrać nie powinien, i Jarek też nie. O cholera
                      znowu nie ma na kogo głosować!
                      --
                • mrbreberg Re: Prezydentem bedzie J. Kaczynski 22.04.10, 21:11
                  exmiller napisała:

                  >
                  > Mimo, ze jest ich dwoje:
                  > rel="nofollow">www.se.pl/media/pics/2008/06/05/wreszcie_460x370.jpg


                  No cóż, jeśli to naprawdę żona Komorowskiego, to ma szczęście że jej
                  mąż nie jest z PiS-u....................
    • jeepwdyzlu nie mogę oddać głosu na PIS 22.04.10, 13:15
      dlaczego?
      bo to nie jest partią prawicowa..
      i nie ma ciekawego programu dla Polski

      trzeba ograniczac deficyt
      przywileje emerytalne
      obniżac podatki
      dalej prywatyzować np służbę zdrowia
      do spółek skarbu państwa wprowadzać fachowców

      PIS zrobi to?

      tymczasem PIS jawi sie jako partia sprzymierzona ze związkami
      zawodowymi, mająca ochotę wzmacniac i rozbudowywac państwo,
      zwiększać wydatki nie ograniczać koszty..

      Polityka zagraniczna - prowadzona przez PIS nie "na kolanach" co
      oznacza? Eurosceptycyzm? Dalszy konflikt z Rosją? A sojusznicy
      gdzie? USA? Gruzja?

      a wybory prezydenckie...
      czy Jarosłąw ma kwalifikacje żeby zostać prezydentem, skoro ma
      pretensje do premiera że o smierci brata poinformował go Radek
      Sikorski i że w Smoleńsku premier był przez nim (zaproszenia do
      rządowego samolotu nie przyjął, bo dotyczyło kilku osób a nie
      kilkudziesięciu z którymi Jarosław poleciał wyczarterowaną maszyną)

      jeep
      • lastboyscout Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 22.04.10, 18:46



        >Nie pierwszy raz mam wrażenie jakby to pisała babcia na esbeckiej >emeryturze.

        Nie moge oprzec sie pochwale tej niezwykle trafnej opinii! smile smile smile

        Oion, moze ty jestes ksenofobem ale potrafisz tez byc naprawde
        obiektywny!
        Uklony.


        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
        Vice_Versa
      • dorota_3 Ot, "obiektywizm" 22.04.10, 20:20
        No, to zostałam "babcią na esbeckiej emeryturze" big_grin
        Oczywiście żadnego odniesienia się do faktów. Tylko opinia ad
        personam. Witaj Oion, z Tobą dyskusja zyska kolorytu.
        • frusto Re: Ot, "obiektywizm" 24.04.10, 19:07
          dorota_3 napisała:

          > No, to zostałam "babcią na esbeckiej emeryturze" big_grin
          > Oczywiście żadnego odniesienia się do faktów. Tylko opinia ad
          > personam. Witaj Oion, z Tobą dyskusja zyska kolorytu.

          Pani doroto, forum gazeta oferuje opcję killfile'a. Ja tam oiona trzymam tam już
          od dłuższego czasu.
    • vice_versa Dorota, masz sojusznika 22.04.10, 22:45

      "- Wraca widmo IV RP. Nie ulega wątpliwości , że Jarosław Kaczyński będzie ze
      smoleńskiej traumy korzystał. Jeśli żegnając swoich kolegów nagminnie mówi o
      męczeńskiej śmierci, to budzi mój wewnętrzny sprzeciw"
      [...]
      "Ale to jest tylko wypadek lotniczy. Męczeńska śmierć jest wtedy, gdy
      ktoś zakłada możliwość, że umrze składając ofiarę swojego życia w imię
      określonego celu. Nie przypuszczam, żeby ktokolwiek z pasażerów Tu-154 wchodząc
      na pokład tego samolotu chciał ponieść męczeńską śmierć. Ale te słowa wskazują
      kierunek kampanii. Takie niebezpieczeństwo recydywy IV RP istnieje i temu się
      trzeba przeciwstawić
      "

      No jak czujesz powinowactwo duchowe? Patrz dalej, będzie jeszcze fajniej:
      " Jarosław Kaczyński byłby równie złym prezydentem jak Lech Kaczyński. - Albo
      nawet gorszym. Byłaby to prezydentura, która na swoim sztandarze wypisałaby
      słowo zemsta. Zemsta często na oślep.
      "

      No jak, wiesz już CZEMU napisałem że jesteś RÓŻOWA(czyli czerwień z domieszką
      białego)?
      Aby nie pozostawiać Cię w niepewności odpowiem: bo nie posunęłaś się tak daleko
      jak Klasyk Polskiej Myśli Niepodległościowej Leszek Miller:
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7803834,Miller__Trzeba_zadac_pytanie__kto_personalnie_ponosi.html
      A mogłaś i gdybyś wpadła na to, przyznasz, przeurocze słówko ZEMSTA
      przypisane Jarkowi ot, tak, na wszelki wypadek, to pewnie byśmy o tym
      przeczytali na forum. Pytanie czy to był przypadek? Moim zdaniem nie, wykluczam
      to, Ty po prostu nie szafujesz słowem na wyrost.
      Dlatego ta odrobina bieli, która daje nadzieję.

      P.S.
      Oion, jak już komuś kadzić to inteligentnie wink

      --
      "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
      • vice_versa Re: Dorota, masz sojusznika 22.04.10, 23:46
        Na wypadek gdybyś mnie źle zrozumiała, dodam, że Miller dla mnie jest czerwony
        od palców u nóg po uszy.Dlatego podkreślam: doceniam te słowa których nie
        wypowiedziałaś i te tezy do których się jeszcze nie posunęłaś. W miarę kampanii,
        będziesz robiła się coraz bardziej biała, bo takie brednie jeszcze usłyszymy, do
        których z pewnością byś się nie posunęła.

        A tu masz kolejnego Klasyka Myśli Niepodległościowej i Liberalnej, który jak Ty
        "ostrzega przed <widmem czwartej Rzeczpospolitej> po zwycięstwie Jarosława
        Kaczyńskiego" i nawołuje do "powstrzymania tej narastającej wojny
        polsko-polskiej"
        .

        Proszę jak gładko przechodzą kreatury od "jesteśmy razem" do "narastającej
        wojny", można się pogubić i zginąć w tym tumulcie, człek musi być wszak czujny
        gdy wróg nie śpi,prawda?

        By the way, masz jakiś pomysł KTO rozpoczyna tę wojnę? Albo co rozpoczęło już tę
        wojnę, mimo że Klasyk uważa, że na razie "są dopiero sygnały"? Wawelski pogrzeb
        rozpoczął? A może tłumy na ulicach i patriotyczny duch w narodzie?
        Pytanie KOMU tak to przeszkadzają te momenty gdy naród zdaje sobie sprawę z tego
        że jest WSPÓLNOTĄ???

        Bo przerażeni są nie na żarty, jak Krasiński w Nieboskiej:
        "- Teraz nie czas wznosić jakieś partyjne kapliczki, tylko trzeba budować
        solidną zaporę przed PiS "

        Co ja widzę,"kapliczki",myślisz że to aluzja do tych kwiatów, zniczy, krzyży i
        modlitw które zobaczył? Uff, przerażające...

        Wystarczy, oddajmy głos Klasykowi i Straszącemu Radiu:
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7800265,Wybory_2010__Nalecz_w_TOK_FM__Wraca_widmo_IV_Rzeczpospolitej.html

        "Są już pierwsze sygnały nadchodzącego widma IV RP", można rzec, to już prawie
        ZOMBI. Dorota, znowu masz u mnie DUŻEGO PLUSA, to nie Ty wymyśliłaś to
        słówko, to ja wink

        PRZEBUDZENIE ZOMBI IVtej RP albo
        IV RP wylądowała na śmietniku Historii, zagrożenie ZOMBI narasta

        No jak, fajne? Trumiennie, klimatycznie, z zarysowanym horrorkiem którego ma
        się przerazić społeczeństwo, które NIEPOTRZEBNIE wyszło na ulice budząc
        przerażenie co bardziej wybitnych indywiduów.

        Zaczynam się wczuwać w klimat, może kiedyś dorosnę aby zostać spindoctorem,
        ha,ha,ha, ale "ubierania widma w traumę" bym nie wymyślił:

        "Wraca przerażające widmo czwartej Rzeczpospolitej. I to jeszcze mniej
        sympatyczne, bo jest to próba ubrania tego widma w traumę smoleńską"

        No, Dorota, kolejne gratulacje, znowu Nałęcz był od Ciebie lepszy! Coraz bledszy
        ten Twój róż wink

        Już wiesz KTO STRASZY TEN NARÓD?
        Albo z drugiej strony: KTO się tego narodu naprawdę BOI?

        Te pytania są serio. Mi nie musisz odpowiadać.

        --
        "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
        • szczurek.polny Strach 23.04.10, 08:25
          Tu jeszcze jeden, w tym samym tonie:
          www.rp.pl/artykul/9157,464642_Kuczynski__Prezesie___pogodz_sie_z_III_RP__.html
          Jest to zjawisko o tyle ciekawe, że w zasadzie Jarosław Kaczyński się jeszcze
          nie wypowiedział. Nie znam żadnej jego wypowiedzi na bieżące tematy polityczne
          od czasu katastrofy. Nie mówił, co dalej. Nie wiadomo nawet czy będzie kandydował.

          W zasadzie rację ma zeenek. Osłabiony PiS nie ma szans w starciu z dobrze
          naoliwioną medialną machiną. Zmielą ich na miazgę, zrobią z nich wariatów z
          wytrzeszczonymi oczyma, szukających okazji do wywołania III wojny światowej,
          zaślepionych żądzą zemsty, nie mających żadnego pozytywnego programu dla Polski,.

          Więc skąd ten strach?

          P.S.
          Patrzeć ja ze strachu srają po kostkach - bezcenne. Za wszystko inne płacę kartą.
          • smutek20 Re: Strach 23.04.10, 09:29

            Rafał A. Ziemkiewicz
            autor: Ryszard Waniek
            źródło: Fotorzepa
            Rafał A. Ziemkiewicz
            autor: Mirosław Owczarek
            źródło: Rzeczpospolita
            +zobacz więcej

            "Skomentuj"

            Jaka będzie zbliżająca się kampania wyborcza? Na to pytanie padają dwie
            całkowicie sprzeczne odpowiedzi. Jedni twierdzą, że świeżo przeżyta tragedia
            wpłynie na wyciszenie emocji, stonowanie ataków, słowem, kampania będzie
            wyjątkowo spokojna i godna. Drudzy, wprost przeciwnie – że rozbuchane emocje
            muszą się wymknąć spod kontroli i kampania przybierze formę rozszalałej wojny
            domowej, na miarę sławnej wojny na górze.

            Cyrk i histeria

            Kto ma rację? Najlepiej przyjrzeć się bliżej temu, co działo się już w trakcie
            samej żałoby. Przytoczmy kilka charakterystycznych wypowiedzi: "Żałoba narodowa
            zmienia się w generalną histerię. To (…wink sensacja, naśladownictwo, jakiś
            niezrozumiały dla mnie obowiązek. Media zachowują się moim zdaniem bardzo
            niedobrze, grają na emocjach" (Izabella Cywińska). (Wątek złego zachowania
            mediów podjął też publicysta "Gazety Wyborczej" Wojciech Krzyżaniak, narzekając,
            że go telewizje "molestowały cierpieniem" i że zawiesiły kanały tematyczne, co
            uniemożliwiało widzowi ucieczkę przed żałobną tematyką w talk-show, serial czy
            teleturniej).

            "Patrząc na ten cyrk, który nazywamy w Polsce żałobą narodową, mam jednoznaczne
            uczucia. (…wink To, co widzę, to absurdalne zachowanie stadne, zbiorowa histeria"
            (Małgorzata Szumowska), "Mroczne wyziewy polskiego pseudo-mesjanizmu… Tak jak
            Jezus "udowodnił", że jest Bogiem, umierając na krzyżu, tak Lech Kaczyński
            "udowodnił", że był opatrznościowym ojcem polskiego narodu, umierając w
            Smoleńsku" (Agata Bielik-Robson), "Cierpiętniczy, niemal nekrofilski polski
            nacjonalizm" (Bronisław Łagowski), "Czuję się bezradna wobec tych 96 śmierci,
            ale jeszcze bardziej czuję się bezradna wobec tego, co się dzieje wokół tej
            katastrofy… Szczerze mówiąc, przeszedł mnie dreszcz przerażenia i do tej chwili
            mnie nie opuszcza" (Olga Tokarczuk).

            Wszystkie cytaty z jednego tylko portalu Krytykapolityczna.pl, którego stały
            komentator swe rozważania o pochówkach ofiar katastrofy opatrzył swawolnym
            tytułem "Gra w chowanego".

            "W oczach wyborców Bronisław Komorowski będzie kandydatem środowisk dawno już
            przez Polaków odrzuconych i jako taki odpowiadać będzie za każdą medialną hucpę
            salonu, każde pogardliwe słowo i za całą obłudę"

            Takich wyznań intelektualistów i celebrytów było wiele. Zwięźle podsumował je
            prof. Paweł Śpiewak w artykule dla "Kultury Liberalnej" pod jednoznacznym
            tytułem: "Elity patrzą z wyższością na żałobę Polaków", diagnozując w nim
            swoisty wyścig celebrytów intelektu, "kto szybciej wypowie coś efektowniejszego,
            zabawniejszego, demaskującego".

            Demon patriotyzmu

            Ale istotą spojrzenia "elit" na żałobę było nie tylko stwierdzone przez niego
            poczucie wyższości i pogarda dla "cyrku" i "histerii". Bardziej jeszcze
            eksponowany był ton – obecny w cytowanej już wypowiedzi Olgi Tokarczuk –
            przerażenia.

            "Boję się takiej żałoby. Boję się rozszlochanego narodu nad trumnami, oszalałych
            haseł "Polska Chrystusem Narodów" i ludzi w bejsbolówkach owiniętych
            biało-czerwoną flagą" (Małgorzata Szumowska), "Zaczyna się polowanie na nie dość
            dobrych patriotów" (Michał Bilewicz)…

            Od początku lat 90. nie czytałem tak wielu wyznań panicznego strachu przed
            Polakami, ale nawet wtedy nikt nie pozwolił sobie wypowiedzieć tak, jak uczynił
            to przed kamerą TVN 24 Grzegorz Miecugow: "Żałoba może obudzić demona polskiego
            patriotyzmu. Zacznie się walka na patriotyzmy, na to, kto jest lepszym Polakiem".

            Zatrzymajmy się na chwilę nad tą wypowiedzią. Jak można, nawet wskutek lapsusu,
            mówić o cnocie patriotyzmu jako o "demonie"? Nawet Adam Michnik w najbardziej
            rozhisteryzowanych tekstach z początków III RP, w których wieszczył w Polsce
            jakobinizm, wieszanie na latarniach i faszystowską dyktaturę, nie posunął się
            dalej niż do "demonów nacjonalizmu". Ale słowa opiniotwórczego prezentera TVN 24
            nie były pomyłką czy przejęzyczeniem, skoro najwyraźniej za rzecz groźną uważa
            on "walkę na patriotyzmy".

            A czym mają się wykazywać kandydaci do najwyższego urzędu w państwie,
            uosabiającego majestat Rzeczypospolitej, jeśli nie patriotyzmem? Czyż kampania w
            USA, Francji, Niemczech czy Anglii nie polega na przekonywaniu przez każdego z
            kandydatów, że jest lepszym Amerykaninem, Francuzem, Niemcem czy Brytyjczykiem
            niż jego rywal?

            Albo, spytajmy wprost – do jakiego stopnia trzeba się czuć wyobcowanym z
            polskości i jak bardzo jej nienawidzić, aby czuć strach na widok, że Polacy
            odbudowują jakiekolwiek poczucie wspólnoty, nawet w tak godny sposób jak żałoba,
            wspólna modlitwa i zapalanie zniczy?

            Źli ludzie

            Idę jednak o zakład, że w słowach o "demonie polskiego patriotyzmu" czy
            potępieniu samego określenia "dobry Polak" wierni widzowie tej stacji nie
            zauważyli niczego dziwnego. W ich sposobie myślenia, kształtowanym od wielu lat
            przez autorytety michnikowszczyzny, bycie "dobrym Polakiem" jest bowiem
            równoznaczne z byciem "złym Europejczykiem", i w ogóle "złym człowiekiem". Czymś
            złym z natury jest więc dla nich i polskość jako taka – i uważają to za oczywiste.

            Przyczyny tych antypolskich fobii tutejszego establishmentu, zwłaszcza
            intelektualnego, mechanizm uprzedzeń, i w ogóle zjawisko, które pozwalam sobie
            ujmować jako wyparcie "elity narodu" przez "elitę przeciw narodowi" to temat na
            osobne dociekania, którymi zajmowałem się wielokrotnie i zapewne będę do nich
            powracał. Na potrzeby tego tekstu ograniczmy się do konstatacji, iż dni
            narodowej żałoby sprzyjały szczególnie silnemu artykułowaniu pogardy
            establishmentu do prostych Polaków, ich obrzędowości, wiary, sposobu myślenia etc.

            Można być pewnym, iż ten, by wrócić do rozpoznań Pawła Śpiewaka, "dyskurs
            wyższościowy" znajdzie kontynuację w kampanii wyborczej. Korelacja jest prosta –
            im korzystniejsze będą sondaże dla kandydata PiS i bardziej realna "możliwość
            powrotu IV RP w jeszcze bardziej zradykalizowanej formie", tym łatwiej puszczać
            będą hamulce brylującym w establishmentowych mediach mędrkom, tym wyraźniej
            artykułowana będzie ich pogarda dla Polaków i paniczny lęk przed nimi.

            Ta pogarda i niechęć do "człowieka prostego" na co dzień jest przez niego słabo
            odczuwana; nie śledzi on mediów establishmentu i nie wsłuchuje się w
            profesorskie mędrkowania. Niezwykłość chwili i prawa kampanii wyborczej sprawią
            jednak, że poczucie obcości i chęć okazania "elitom" wzajemnej pogardy i
            niechęci znacznie wzrosną.

            W ten sposób najbardziej zagorzali zwolennicy PO wpisują ją w podział, który
            zniszczył niegdyś Unię Demokratyczną i jej polityczne kontynuacje.

            Uderzenie rykoszetem?

            Sukces Donalda Tuska w poprzednich wyborach był możliwy dzięki temu, że ów
            podział na "górę" i "dół" zdołał unieważnić. Że w oczach przeciętnego wyborcy
            nie kojarzył się z establishmentem, który przez większość kampanii jako swój
            "pierwszy wybór" wskazywał LiD i Aleksandra Kwaśniewskiego, ale z nadzieją na
            spełnienie aspiracji awansu, zwłaszcza materialnego i cywilizacyjnego.

            Sytuacja Bronisława Komorowskiego, ktokolwiek stanie z nim w szranki, jest
            znacznie trudniejsza. W oczach wyborców będzie on bowiem kandydatem środowisk
            dawno już przez Polaków odrzuconych i jako taki odpowiadać będzie za każdą
            medialną hucpę salonu, każde pogardliwe słowo gości wiodących mediów i całą ich
            obłudę. A te będą się nasilać coraz bardziej.

            Poczucia bezpieczeństwa, jakie miał establishment w ostatnich latach, nie
            odbudują nawet sondaże dające Komorowskiemu bezpieczną przewagę – establishment
            ma bowiem świadomość, że tak mu nienawistny prosty Polak ukrywa swe przekonania
            i odmawia ankieterom odpowiedzi na pytania czy dla świętego spokoju deklaruje
            poparcie dla kandydata przedstawionego przez media jako "słuszny" – by przy
            urnie skreślić go, mszcząc się w ten sposób na wszystkich
        • dorota_3 Nie ubieraj mnie w sojuszników 23.04.10, 10:14
          bo zwyczajnie tego nie potrzebuję. Na początek uwaga metodologiczna -
          ustawiasz sobie przeciwnika w dyskusji. Piszesz o słowach i
          tezach, których (jeszcze wink ) nie wypowiedziałam. Sugerujesz,
          insynuujesz. Zaprzestań smile

          Ale do rzeczy - z Millerem zgadzam się częściowo: to nie była
          śmierć męczeńska. Męczeństwo (jeżeli już kusić się o definicję)
          musiałoby zakładać przynajmniej zamiar ewentualny. Tutaj go nie
          było. Ta śmierć była bezsensowna, niepotrzebna, przypadkowa. I to
          mnie autentycznie wkurza i boli. Nie chcę, żeby w Polsce ludzie
          ginęli przypadkowo i niepotrzebnie.

          Nie zgadzam sie natomiast z Millerem w tej kwestii, czy ewentualna
          prezydentura Jarosława byłaby zemstą. Moim zdaniem byłaby oparta na
          próbie paraliżu państwa, na ciągłej, absolutnej obstrukcji we
          wszystkich możliwych sprawach. Dla Polski byłaby ewidentnie
          szkodliwa.

          Czy jestem różowa przez to, że w czymś zgadzam się z Millerem? Czy
          masz podobne zdanie jak Papież w kwestii szkodliwości narkotyków? I
          co, jesteś papistą?

          Kto rozpoczął wojnę? To jest ta sprawa, która popchnęła mnie do
          załóżenia wątku. Ze zdumieniem i przykrością zaczęłam czytać w necie
          wypowiedzi zwolenników PiS: "pojednanie? zapomnijcie!" To mnie
          własnie zabolało. Rozpętywanie wojny na cmentarzu, w oparciu o
          głębokie i dobre emocje. Próba podzielenia - z takiej okazji - na
          tych prawdziwych i tych nieprawdziwych. To klasyka (pamiętasz? "my
          stoimy tam gdzie teraz, oni tam gdzie stało zomo" - teraz słyszę
          niemal dokładnie to samo).

          > Już wiesz KTO STRASZY TEN NARÓD?
          > Albo z drugiej strony: KTO się tego narodu naprawdę BOI?
          Zadajemy sobie to samo pytanie. Spróbuj się nad tym zastanowić
          nieemocjonalnie, jak prawnik. Cui prodest? Jedna z partii walczy o
          przetrwanie, a katastrofa jest dla niej - o gorzki, brutalny
          paradoksie - jedyną szansą na prezydenturę.
          Cynizm. Tak, to słowo, które odłożyliśmy na chwilę, zaczyna już
          pasować.
    • diego_vesselis Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 11:06
      droga dorotko i jeszcze kilku innych inteligentnych inaczej:
      każdy post to taki cichutki tryumfik małych istot szcześliwych, że
      katastrofa wycieła w pień czołówke PIS-u. Liczycie na to, że teraz
      już nie podniesie się? Cieszycie sie udając łkanie i ból, prawda? i
      radujecie, że cała władza będzie wkrótce w jednym reku czy nie tak?
      z tym drugim powodem do radości radze sie wstrzymać. Mam nadzieję,
      że jednak naród to nie banda idiotów takich jak niektórzy i nie da
      całej władzy w ręcę sprzedajnych (albo dawno juz sprzedanych)
      liberałków. jak już wspomniałem: tusk dobrze wiedział, ze z
      Kaczynskim polegnie w pierwszej turze i dlatego sie wycofał. Mam
      pewność, że wielkie nic (BK) tych wyborów nie wygra. Jeśli tak to
      naród jest niestety bezładna plastelina do dowolnego wymodelowania
      przez tvn
          • diego_vesselis Re: Jak w ogóle można zakładać, że ktokolwiek 24.04.10, 13:37
            nie cisnieniuj się chłopie, przeciez to że uciechy było i jest co
            nie miara w szeregach partii wodzowskiej to jest "oczywista
            oczywsitośc". To nie załozenie, to pewnośc. Walczyli z Kurtyką (jak
            nie dali rady inaczej to ustawą!!!), ze Skrzypkiem (który im
            przeszkadzał zagarnąc zysk NBP do budżetu aby dalej uprawiac
            kreatywna ksiegowośc i byc jedynym najlepszym państwem w sruni)nie
            mówiąc juz o Prezydencie, nie cierpieli Gosiewskiego i Wassermana. A
            tu nagle za jednym zamachem wszyscy posłani zostali do krainy
            wiecznego milczenia. I oni szczerze płaczą? chłopie, to aktorzy
            pierwszej klasy - zwykłe bandziory

            Widziałem w tv tego ch... żakowskiego jacka z kwiatkiem koło pałacu
            prezydenckiego Jego mina to smutek, który nie dał rady na tej
            wrednej gebie sie utrzymać dłużej niż 5 sekund. wyraźnie nie był
            zmartwiony. A przypomnij sobie jakie steki bzdur i ile wiader
            cuchnących pomyj wylewał na PIS i Prezydenta przy każdej obecności
            na wizji
            • voyager-live Re: Jak w ogóle można zakładać, że ktokolwiek 29.04.10, 14:29
              ciekawe jakby cały zarząd SLD, PO lub PSL zginął to już widzę jak chłopcy z PIS
              by ich opłakiwali. Myślisz że byłoby inaczej? Pierwsi by zacierali rączki z
              radości pod płaszczykiem żałoby. To jest polityka, czyli szambo, zawsze tak było
              i będzie. Śmieszy mnie jak ktoś pisze, że tej opcji są bandą, a z drugiej
              "naszej" tacy święci.
          • drjezus.pl Zapaskudziło mnie Twoje zdanie: 24.04.10, 13:54
            "każdy post to taki cichutki tryumfik małych istot szcześliwych, że
            katastrofa wycieła w pień czołówke PIS-u."

            W tym poście nie piszesz o politykach, tylko wszystkich ("każdy")
            adwersarzach na forum ("małych istotach"), którym przypisujesz
            radość z tytułu śmierci polityków PIS. Ile musi być w Tobie
            cierpienia/zgorzknienia, by ferować wszystkim "małym istotom" taki
            wyrok? Sądzę, że nie wszystko jest takie czarno-białe, a śmiem
            twierdzić nawet, że rzadko takie bywa. Moje zniesmaczenie jest
            podyktowane faktem, że mam ogromny szacunek do wszystkich
            Forumowiczów w PiG, bez względu na ich poglądy polityczne i po
            prostu zrobiło mi się przykro po przeczytaniu Twoich opinii o
            (strzelam) 50% z nich.

            • diego_vesselis czytaj dokładniej 24.04.10, 18:37
              to jest właśnie przykład delikatnej manipulacji cytatami: z Twojego
              przytoczenia wynika, ze kazdy post itd..... Jednak to kazdy
              post, ale wybranej, małej grupki osób totalnie nienawidzących
              pisu i Kaczyńskich, a to jednak kolosalmna róznica, nieprawdaż?
              warto dwa razy przeczytac zanim się człowiek zniesmaczy
              • mateusz572 Re: czytaj dokładniej 24.04.10, 19:03
                diego_vesselis napisał:

                > to jest właśnie przykład delikatnej manipulacji cytatami: z
                Twojego
                > przytoczenia wynika, ze kazdy post itd..... Jednak to kazdy
                > post, ale wybranej, małej grupki osób totalnie
                nienawidzących
                > pisu i Kaczyńskich, a to jednak kolosalmna róznica, nieprawdaż?
                > warto dwa razy przeczytac zanim się człowiek zniesmaczy


                Ja naprzykład,drogi Diego, bardzo lubię PiS,ale głosuję na PO.
                Dlatego lubię PiS bo jest potrzebna w tym kraju silna opozycja
                patrząca na ręce rządzącym.
                Głosuję natomiast na PO, bo mam takie przekonanie,że mniejsze straty
                dla kraju przyniesie nawet lekkie "kręcenie lodów" niż rządy PiS-
                u ,który także w "kręceniu lodów" jest niezły.wink
                Czy w związku z tym uważasz mnie za sprawnego inaczej ? wink
                • diego_vesselis Re: czytaj dokładniej 24.04.10, 19:56
                  ależ drogi kolego! poważam i szanuje Ciebie i Twoje obiektywne
                  opinie jesli sie nawet z nimi nie zgadzam - nie ma w nich ani
                  miligrama jadu. Natomiast nie trawie pełnej jadu postawy na "nie" -
                  po prostu nie i koniec. I kazdy najdrobniejszy
                  szczególik wystarczy, aby dołozyc tym moherom i tym idiotom pisowcom.

                  Natomiast można też odwrotnie - wybierać PIS i niech PO patrzy im na
                  rece. Ale jak w znanym kawale "maść na szczury" - mozna i tak mozna
                  i tak
          • voyager-live Re: Mimo iż prawdą jest, że wladza deprawuje, a 29.04.10, 14:12
            "PO to banda czy też że wyborcy PO to obywatele nie do końa swiadomi tego gdzie
            stawiają krzyżyk"

            Może jakiś argument, każdy krzykacz z dowolnej partii może to samo zdanie
            wykorzystywać i tylko dowolnie zmieniać nazwy partii. Tak się rodzi faszyzm - ci
            co inaczej myślą są wrogami naszego kraju, to banda, psychopaci, nie są
            polakami, zdrajcy, należy ich wykończyć. Może niedługo zaczniesz wykrzykiwać
            "sieg heil"
      • damkon Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 15:31

        Można się oczywiście zgodzić z pierwszą tezą Twojej wypowiedzi,
        tzn., że nie należy ulegać medialnej manipulacji ze strony PO.
        Pytanie tylko, dlaczego dostrzegasz manipulacje tylko jednych a
        odrzucasz manipulację PiS-u. Czy nie sądzisz, ze PiS to także partia
        polityczna, która tak samo jak ta pierwsza stosuje zwykle sztuczki
        manipulacji medialnej. Być może PiS robi to bardziej niezdarnie,
        może mniej skutecznie, ale jak każda partia wykorzystuje manipulację
        jako narzędzie walki politycznej.
        Dlaczego więc nie dajesz nabierać się tym pierwszym a dajesz tym
        drugim? Skąd ta naiwność?



        --
        Pozdrawiam,
        DK

        Polityka i Gospodarka
        • diego_vesselis Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 18:43
          nawet jesli PIS manipuluje, to nie ma to żadnego skutku: manipulacja
          ma sens wtedy, kiedy jest nagłasniana non stop przez mainstreamowe
          media. I tak torebka plastikowa p. Marii stała sie symbolem
          najgorszego smaku i kompletnego zniesmaczenia dlatego, ze pokazywano
          to w swoim czasie 500 razy i była to pierwsza wiadomośc w faktach,
          polsacie news i oczywiscie w tym zaplutym szkle kontaktowym. I to
          trwałao wiele dni!!!
          a tymczasem PIS nie ma takich nosników z wielomilionową widownią,
          gazety polskiej nikt prawie nie czytuje, albo prawie nikt

          a twoje wrazenie o niezdarności i nieskutecznosci działań PISu jest
          wynikiem tego co powyzej: nie ma w mediach - nie ma manipulacji,
          albo wydaje sie, że jest nieskuteczna
          • damkon Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 19:52

            > nawet jesli PIS manipuluje, to nie ma to żadnego skutku:
            > manipulacja ma sens wtedy, kiedy jest nagłasniana non stop przez
            > mainstreamowe media. I tak torebka plastikowa p. Marii stała sie
            > symbolem najgorszego smaku i kompletnego zniesmaczenia dlatego, ze
            > pokazywano to w swoim czasie 500 razy i była to pierwsza wiadomośc
            > w faktach, polsacie news i oczywiscie w tym zaplutym szkle
            > kontaktowym. I to trwałao wiele dni!!!

            (...)

            > a twoje wrazenie o niezdarności i nieskutecznosci działań PISu
            > jest wynikiem tego co powyzej: nie ma w mediach - nie ma
            > manipulacji, albo wydaje sie, że jest nieskuteczna


            Dla mnie akurat torebka p. Kaczyńskiej nie ma żadnego znaczenia,
            zresztą i tak mierny ze mnie esteta. Przypominam tylko, że nie jest
            to forum o plotkach i staramy się tutaj nie sprowadzać dyskusji do
            tego typu informacji.

            Jednak mi nie chodziło o skuteczność manipulacji jednej czy drugiej
            strony, tylko o sam fakt, że jest to współcześnie podstawowe
            narzędzie prowadzenia polityki. Moje pytanie było następujące:
            dlaczego dajesz się nabierać manipulacji jednych dostrzegając ją
            zarazem u innych? A może chciałbyś powiedzieć, że tylko jedna strona
            manipuluje?




            --
            Pozdrawiam,
            DK

            Polityka i Gospodarka
            • diego_vesselis Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 20:03
              Dla mnie akurat torebka p. Kaczyńskiej nie ma żadnego znaczenia,
              zresztą i tak mierny ze mnie esteta. Przypominam tylko, że nie jest
              to forum o plotkach i staramy się tutaj nie sprowadzać dyskusji do
              tego typu informacji


              dla mnie tez nie ma żadnego znaczenia, ale nie zgadzam się, że to
              jest plotka!!!! byłaby to plotka, gdyby wokól tej torebeczki i kilku
              innych podobnych głupot nie budowano wytrwale i mozolnie wizerunku
              Prezydenta: totalnego idioty, prymitywa i głupka - "i patrzcie, zona
              tez prymityw" to juz nie jest plotka, to jest powazna akcja
              propagandowa sfokusowana głównie na czytelnikach faktu i
              superekspresu, a tych towarzyszy jest multum. Tylko dlaczego tusk
              zrezygnował skoro miał sie zetrzec z takikm idiotą i prymitywem????

              poza tym wszyscy manipuluja, tutaj zgoda. Ale niektórzy czynia to
              tak bezczelnie tak wytrwale i tak merytorycznie, ze wyprzedzaja całą
              reszte o kilka długosci
              • damkon Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 20:36

                Polityka to nic innego jak walka, bądź gra o władzę, a cała reszta
                definicji, które podkreślają takie aspekty polityki jak działanie
                dla dobra wspólnego, służenie interesom poddanych, kształtowanie
                ładu społecznego itd. maja tylko na celu idealizacje polityki i
                polityków. Podstawowym celem polityki jest władza, a manipulacja,
                perswazja, przymus, przemoc itp. to tylko zwykłe narzędzia dla
                zdobycia i utrzymania tej władzy. Bezczelność w manipulacji jednych
                a rzekoma przyzwoitość i umiar w manipulacji pozostałych, jak to
                napisałeś, są niczym innym jak tylko miarą skuteczności w uprawianiu
                polityki. Gloryfikowanie jakiejkolwiek polityki bądź polityków i to
                niezależnie od naszych poglądów jest moim zdaniem przejawem zwykłej
                naiwności.



                --
                Pozdrawiam,
                DK

                Polityka i Gospodarka
                • diego_vesselis Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 20:55
                  Bezczelność w manipulacji jednych a rzekoma przyzwoitość i umiar
                  w manipulacji pozostałych, jak to napisałeś, są niczym innym jak
                  tylko miarą skuteczności w uprawianiu polityki
                  .

                  przypomina mi się w tym miejscu pan asystent nikodema dyzmy
                  krzepicki: "przyszłość należy do tych, którzy wyrzuty sumienia
                  potrafią wyrzucić do kosza" można i tak...

                  natomiast kompletną bzdura jest Twoja konstatacja powyżej. To jakas
                  niedorzeczność - to skutek zrynsztokowania i odmóżdżenia polityki -
                  już niektórym oszustwo jawi się normą..... baaa!!!! staje sie
                  wyznacznikiem sukcesu i niedoścignionym wzorcem!!!! to ma krótkie i
                  chude nóżki
                  • robisc Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 21:36
                    Damkon nie odkryl Ameryki; to juz aksjomat, dlatego mam go w sygnaturce;

                    "Ja Jacek Kurski bardzo przepraszam pana Donalda Tuska oraz Platformę
                    Obywatelską za postawienie nieprawdziwych zarzutów w audycji telewizyjnej „Teraz
                    My”, nadanej przez TVN w dniu 13 czerwca 2006 r., jakoby PZU finansowało za
                    pieniądze podatników billboardy pana Donalda Tuska z napisem „Człowiek z
                    zasadami” i że wszystko to było od początku ukartowane oraz jakoby Platforma
                    Obywatelska w swym sprawozdaniu wykazała kwotę 10 razy mniejszą niż kwota jaką
                    wydał PiS na billboardy. Wprowadziłem w błąd opinię publiczną, podając jakoby
                    PZU sprzedało miejsca opłacone przez siebie kilkudziesięcioma milionami złotych
                    pewnej firmie, która sprzedała następnie Platformie Obywatelskiej za 3 procent
                    ceny. Jeszcze raz przepraszam, Jacek Kurski"
                    Ogłoszenie prasowe po wyroku z 15 stycznia 2008 w sprawie tzw. afery bilbordowej
                    --
                    "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." -
                    I.F. Stone
                  • damkon Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 24.04.10, 22:02

                    > natomiast kompletną bzdura jest Twoja konstatacja powyżej. To
                    > jakas niedorzeczność - to skutek zrynsztokowania i odmóżdżenia
                    > polityki - już niektórym oszustwo jawi się normą..... baaa!!!!
                    > staje sie wyznacznikiem sukcesu i niedoścignionym wzorcem!!!! to
                    > ma krótkie i chude nóżki


                    Dużo w Twojej wypowiedzi emocji a bardzo niewiele chłodnej
                    kalkulacji. Idealizujesz politykę i niektórych polityków a atakujesz
                    pozostałych. Dla przykładu przeszkadza Ci manipulacja jednych a
                    drugich z niej usprawiedliwiasz. Każdy z uczestników tego forum ma
                    jakieś poglądy polityczne i swoich polityków, których faworyzuje –
                    to jest dla mnie czymś absolutnie zrozumiałym, jednak zarzucanie
                    jednym czegoś, co nie przeszkadza nam u drugich jest już przejawem
                    zwykłej hipokryzji.




                    --
                    Pozdrawiam,
                    DK

                    Polityka i Gospodarka
                    • diego_vesselis Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 25.04.10, 07:49
                      nie do końca rozumiesz co czytasz. nigdzie nie napisałem że pis nie
                      manipuluje. Przeciwnie - manipuluje tylko nie ma za sobą tak nosnych
                      mediów jak PO i dlatego te manipulacje są nieskuteczne. Więc gadka o
                      tolerancji manipulacji jednych a piętnowanie drugich to świadome
                      mijanie się z prawdą. To raz. Dwa: jeśli nawet jestem hipokrytą to
                      jednak jest do wielokrotnie lepsze niż przyjmowanie kłamstwa i
                      oszustwa jako swoje moralne credo.To obrzydliwe standarty
                      • damkon Re: Ostatnia szansa PiS. Kampania wyborcza 2010. 25.04.10, 19:21

                        > nie do końca rozumiesz co czytasz. nigdzie nie napisałem że pis
                        > nie manipuluje. Przeciwnie - manipuluje


                        Dokładnie taki był sens mojej wypowiedzi, przeczytaj uważnie,
                        zresztą to co piszesz nie jest jeszcze heglizmem, żeby mieć problemy
                        ze zrozumieniem.

                        > Przeciwnie - manipuluje tylko nie ma za sobą tak nosnych
                        > mediów jak PO i dlatego te manipulacje są nieskuteczne. Więc gadka
                        > o tolerancji manipulacji jednych a piętnowanie drugich to świadome
                        > mijanie się z prawdą. To raz.


                        Jeżeli dokonujesz oceny moralnej danego postępowania, to skuteczność
                        bądź nieskuteczność nie ma tu żadnego znaczenia, liczy się sama
                        ocena czynu i intencji, które nami kierują. Nieskuteczny złodziej
                        też jest złodziejem. Tak samo w naszym przypadku, jeżeli manipulacja
                        wyborcami jest dla Ciebie podstawą oceny moralnej jednych, to tą
                        samą miarę powinieneś stosować do pozostałych i to niezależnie od
                        swoich politycznych upodobań.

                        > Dwa: jeśli nawet jestem hipokrytą to jednak jest do wielokrotnie
                        > lepsze niż przyjmowanie kłamstwa i oszustwa jako swoje moralne
                        > credo.To obrzydliwe standarty


                        Hipokryzją w Twoim przypadku jest właśnie przyjmowanie kłamstwa i
                        oszustwa od jednych i potępienie tegoż samego u innych. Pytanie
                        tylko czy jest to hipokryzja czy zwykła naiwność?




                        --
                        Pozdrawiam,
                        DK

                        Polityka i Gospodarka
                        • vice_versa Akt oskarżenia połowy forum. I frustracji (mojej). 25.04.10, 22:17
                          Damkon, Twój post sugeruje że wszystko jest RÓWNE i TAKIE SAMO.
                          Nie jest. Nie jest bo podlegasz WŁADZY i ktoś tę władzę nad Tobą ma.
                          Dajesz Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

                          Prawda jest taka, że nie masz odwagi bronić tych którzy władzę sprawują i na
                          rzecz których płacisz podatki. Ale co gorsza nie potrafisz bronić własnych
                          marzeń. Nie potrafisz się zderzyć z zaledwie wczorajszymi swoimi MARZENIAMI, o
                          Polsce, o polityce, o rzeczywistości...
                          Nie masz odwagi-i wcale się nie dziwię- bo jeśli Tusk mówił o IPN to co mówił a
                          dziś ten IPN psuje i niszczy (i to systemowo ustawą, równie dobrze mógłby
                          uchwalić spalenie wszystkiego jak Kozłowski), jeśli obrzydzał bolszewizm
                          Leppera, a teraz rękami Rostowskiego robi skok na NBP, jeśli mówił o JOWach a 3
                          lata później tematu nie ma- to znaczy że wszystkich zrobił z nas durniów i
                          zakpił sobie okrutnie. Zrobił Z NAS stado debili i idiotów!
                          Zakpił również z naszych nadziei wygłaszanych TU NA TYM FORUM.

                          I z Was- Damkon, wolo, Klip-klap, Szutnik, Robisc, Dorota- z Was też zakpił
                          sobie. Wy tylko UDAJECIE, że tego nie widzicie. Udajecie, że to Was NIE DOTYCZY.

                          Nie jest moją intencją Was oskarżać, ale ta postawa pokazuje że ZNOSICIE TĘ
                          OBRAZĘ WASZEJ INTELIGENCJI POKORNIE JAK CIELĘTA. Dobrze Wam z tym? Jak
                          strasznie trzeba się starać by stłumić w sobie wściekłość, jak często trzeba
                          oglądać TV i włączać radio? Gdzie się podziała Wasza Wolność? Media ją ukradły?

                          Przecież "jesteście klasą średnią", prawda, zapomniałbym!!! Noblesse oblige!
                          (To ma być wymówka??? To mówcie wprost: "Tak, "TV, meble, mały fiat to naszych
                          marzeń szczyt" z drobną poprawką na rozwój gospodarczy, 25 lat później.)

                          Kiedy przestaniecie być cholerną klasą średnią a staniecie się KLASĄ
                          NIEPRZECIĘTNĄ, nie klasą samą w sobie, tylko KLASĄ DLA INNYCH?
                          CO INNEGO NIŻ ŚMIERĆ PREZYDENTA MOŻE WAM OTWORZYĆ OCZY?

                          Nie ma w was nawet iskry buntu i wściekłości. Nawet bunt Doroty obraca się
                          przeciw tym którym właśnie wszystko jedno nie było i tym którego Prezydenta
                          sprzątnięto. Obracamy ostrze przeciw sobie, w imię wygody, braku zmian i status
                          quo. Bo Gazeta rozdmuchała Wam wizję Moherów i Rydzyka i zagrożenia
                          ciemnogrodem. Bo liberałom nie przystoi mówić o interesie narodowym-przecież
                          wierzą tylko w prymat interesu indywidualnego, stanowiąc plankton i kryl dla GS
                          i reszty. Wszystko się da Wam wmówić i wszystko z pokorą zniesiecie. Naprawdę
                          jestem zgorszony Waszą i Naszą OBOJĘTNOŚCIĄ.Wspólnota inteligenckich konformizmów.

                          Ty Damkon w sposób bez najmniejszej żenady wygłaszasz pochwałę gapiostwa i
                          obojętności.(Nie martw się, nie jesteś w tym sam, jesteś tylko wyrazicielem, te
                          cechy po prostu w Twoim poście skupiły się jak w soczewce i podziałały na mnie
                          jak płachta na byka- so nothing personal, man) Może przez zwykłą przekorę chcesz
                          dać odpór temu co widzisz na forum, tak przypuszczam.

                          Twoja wizja równoprawności wszystkich poglądów, prowadzi do jednego: do
                          bierności, samousprawiedliwienia i samozachwytu. I nie jest prawdziwa,-dlatego
                          ten post tak cholernie boli. Demaskuję Was i Wasz konformizm. Daję upust naszej
                          bezradności. Wiem o tym, sorry, tylko nie rozumiem czemu z takim
                          samozadowoleniem i pewnością głosicie swoje racje skoro musicie być świadomi
                          swojej BEZRADNOŚCI i w istocie TRAGIZMU SYTUACJI.

                          Liberałowie będą czekać aż Polskę zbawi kapitalizm(upraszczając-Goldman Sachs),
                          a zadowoleni konformiści, aż Polsce dobrze zrobi Tusk z Putinem, a wszyscy
                          jesteśmy w takiej samej PRZEJ...NEJ SYTUACJI. I amerykańscy Polacy również, bo
                          nadal są Polakami i obchodzi ich ten kraj i jego losy...Ten kraj tylko nie
                          sprostał ich marzeniom.

                          Pochwała gapiostwa i pochwała obojętności jest przede wszystkim NIEUCZCIWA WOBEC
                          NAS SAMYCH- bo akurat Wam na tym forum NIE JEST WSZYSTKO JEDNO-inaczej by Was tu
                          nie było. Nie poświęcalibyście czasu na dyskusje o JOW i inne ważne kluczowe
                          sprawy, bo PO CO, skoro za 3 lata przestanie nam zupełnie przeszkadzać. I po co
                          skoro znowu zagłosujecie na partie która robi z Was idiotów, mimo, że w
                          najlepszej wierze i w imię Waszych marzeń i ideałów głosowaliście? Jak łatwo
                          przychodzi Wam zapominanie zniewag Waszej inteligencji!

                          Dlatego indyferentyzm staje się taki cholernie wygodny. To nie wymaga rachunku
                          sumienia. To wygodna pochwała i obrona własnych wyborów, wbrew rzeczywistości i
                          kosztem wartości które głosiliśmy i które wyznawaliśmy. To zdrada i zaprzaństwo
                          na rzecz zachowania statusu „inteligenta”. To wynik kompleksów a nie marzeń.
                          Udajecie i nie chcecie stanąć sami ze sobą w PRAWDZIE. Najważniejsza staje się
                          obrona własnych wyborów, obrona własnych życiorysów, cierpliwe zginanie karków,
                          znoszenie potwarzy, obrażania inteligencji, powoduje nawyk, przyzwyczajenie i
                          akceptację miernoty, kłamstwa, bezradności...

                          Z wizją Damkon, którą propagujesz nie zgadzam się z powodów podstawowych- czasem
                          człowiek musi STAWIĆ CZOŁA: najpierw wobec siebie samego a potem wobec
                          rzeczywistości. Odważnie i poprzez uczestnictwo, a nie tylko stać z boku i się
                          przyglądać. Warto być wyrazistym i jednoznacznym, a nie zmuszać się do
                          "obiektywizmu", przełykać, pochylać kark, przechodzić do porządku dziennego.
                          Nie warto być chwiejnym i udawać że to "nie mój koń, nie mój wóz malowane baby
                          wiózł".

                          Łatwiej na wszystko zobojętnieć a jako wytłumaczenie podawać: tezy o
                          równoprawności i równym rozsądku wszystkich. Ile razy słyszeliśmy już "To że się
                          z kimś nie zgadzasz to nie znaczy że Twoja racja jest jedyna" Jasne, obojętne,
                          równoprawne racje. WSZYSTKO JEDNO. Credo jakie wyziera z argumentacji Damkona
                          sprowadza się w istocie do wielkiego: WSZYSTKO JEDNO. To jest credo człowieka
                          który nie wie w co wierzy, jakie wartości wyznaje i kim jest. Nie wie jak się
                          odnaleźć w chaosie rzeczywistości. I mówienie tego o sobie z zachwytem w głosie
                          jest co najmniej dziwne, i nie dotyczy Damkona osobiście, jest tylko emanacją
                          pewnego myślenia...

                          Damkon oferuje nam fajną wizję- wszyscy są siebie warci- w domyśle równie
                          mierni, cyniczni i przeciętni. Zawsze jest pocieszenie, że jest się "klasą
                          średnią", że ma się WŁASNE zdanie(jakby dzielenie czyichś poglądów urągało
                          inteligencji) i w kolejnych wyborach to samo-niezależnie jak nas zrobili w
                          konia, dalej na tych samych, przecież są bardziej nasi...I to wystarczy aby cyrk
                          obserwować z boku i zamiast zderzyć się z WŁASNYMI poglądami i własną wizją,
                          przestać udawać, że wszystko jest cacy i jest RÓWNOwarte. RÓWNOŚĆ to nie jest
                          hasło na forum liberałów. Dla mnie Damkon, równość to największe kłamstwo jakie
                          wymyślił człowiek.
                          Miał rację Last Boy Scout, kiedy nam napisał: "Trzymać kurs, to tylko wypadek!"
                          Widzimy tę gorzką ironię CZY UDAJEMY ŻE NIE ZAUWAŻAMY (bo nam wygodnie myśleć o
                          sobie "klasa średnia", buhahahaaa...) Średnie oznacza mierne. A Polska osiągnęła
                          ten stopień mizerii że wszystko da się przełknąć, usprawiedliwić, przymknąć oko.

                          Nieumiejętność rozróżnienia tego co ISTOTNE i tego co NIEISTOTNE, bagatelne,
                          sfabrykowane, propagandowe jest GŁUPOTĄ, potworną głupotą. To są kwestie
                          decydujące o REALNEJ NIEPODLEGŁOŚCI, o sensie lub odmawianiu sensu pojęciu
                          "RACJA STANU", o tym czy stanowimy wspólnotę czy jesteśmy tylko
                          indywidualistycznymi egoistami. Taka postawa przekłada się na wszystko, na każdą
                          dziedzinę życia, jeśli nam jest "wszystko jedno" to SAMI skazujemy się i
                          pozwalamy na to by ktoś nam tę wolność odebrał. Strach żyć w kraju w którym
                          ludziom jest obojętne, którzy będą się patrzeć na cyrk w którym żyją, którym nie
                          chce się niczego zmieniać i którym pozostaje narzekanie. To jest credo
                          konformizmu i samousprawiedliwianie się że nic się z tym nie da zrobić.

                          I to wszystko, co prezentuje część z Was w kontekście tego że Prezydent RP NIE
                          ŻYJE, jest ZDUMIEWAJĄCE. To jest właśnie postawa stada owiec z którymi można
                          zrobić wszystko- paść trzódkę, albo wziąć za pysk. I przerażające jest to, że
                          najbardziej przeszkadza to Polakom w Ameryce.

                          ---
                          Być może są szczęśliwsze światy
                          • damkon Re: Akt oskarżenia połowy forum. I frustracji (mo 26.04.10, 03:21

                            Czyżby napisał do mnie Vice_versa prowokator? smile Ale oczywiście ten
                            w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

                            Jednak nieco Ciebie rozczaruje, ponieważ całkowicie błędnie
                            odczytałeś zarówno moje intencje jak i moje polityczne poglądy.
                            Vice, ja nie jestem propaństwowcem a wręcz przeciwnie. O polityce i
                            politykach mam jak najgorsze zdanie, zresztą o Platformie i
                            cwaniaczkach z tej partii także, zaś PiS moim zdaniem jest jeszcze
                            gorszy, ponieważ to socjalizm w czystej postaci i to dodatkowo o
                            narodowym zabarwieniu, które towarzysze z PiS-u eufemicznie nazywają
                            patriotyzmem.

                            Dla przykładu napisałeś do mnie cos takiego, zresztą dość zabawnego:

                            > Prawda jest taka, że nie masz odwagi bronić tych którzy władzę
                            > sprawują i na rzecz których płacisz podatki. Ale co gorsza nie
                            > potrafisz bronić własnych marzeń.


                            Vice, to nie kwestia odwagi, tylko osobistej niechęci, ja nikogo z
                            nich nie chcę bronić!!! Jaka odwaga, jakie marzenia? O czym Ty
                            piszesz?

                            > Nie masz odwagi-i wcale się nie dziwię- bo jeśli Tusk mówił o
                            > IPN to co mówił a dziś ten IPN psuje i niszczy (i to systemowo
                            > ustawą, równie dobrze mógłby uchwalić spalenie wszystkiego jak
                            > Kozłowski), jeśli obrzydzał bolszewizm Leppera, a teraz rękami
                            > Rostowskiego robi skok na NBP, jeśli mówił o JOWach a 3 lata
                            > później tematu nie ma- to znaczy że wszystkich zrobił z nas
                            > durniów i zakpił sobie okrutnie. Zrobił Z NAS stado debili i
                            > idiotów! Zakpił również z naszych nadziei wygłaszanych TU NA TYM
                            > FORUM.


                            To nie ze mnie politycy zrobili durnia, tak jak to napisałeś, tylko
                            z takich marzycieli jak Ty, którzy maja "odwagę" ich bronić. Ja nie
                            bronię żadnych polityków, tzn. żadnych Tusków, Jarków Kaczyńskich i
                            innych, choć z dwojga złego to i tak ten pierwszy jest moim zdaniem
                            o niebo lepszy. Jak naiwnym trzeba być, żeby pisać o takich
                            marzeniach jak te Twoje, zresztą przyznam Ci szczerze, że sądziłem,
                            że nieco inne masz marzenia.

                            > I z Was- Damkon, wolo, Klip-klap, Szutnik, Robisc, Dorota- z Was
                            > też zakpił sobie. Wy tylko UDAJECIE, że tego nie widzicie.
                            > Udajecie, że to Was NIE DOTYCZY.


                            O jakim udawaniu piszesz?

                            > Nie ma w was nawet iskry buntu i wściekłości. Nawet bunt Doroty
                            > obraca się przeciw tym którym właśnie wszystko jedno nie było i
                            > tym którego Prezydenta sprzątnięto.


                            Co to znaczy, że "sprzątnięto prezydenta"? Masz jakąś rzetelną
                            wiedzę na ten temat?

                            > Ty Damkon w sposób bez najmniejszej żenady wygłaszasz pochwałę
                            > gapiostwa i obojętności.(Nie martw się, nie jesteś w tym sam,
                            > jesteś tylko wyrazicielem, te cechy po prostu w Twoim poście
                            > skupiły się jak w soczewce i podziałały na mnie jak płachta na
                            > byka- so nothing personal, man) Może przez zwykłą przekorę chce
                            > zdać odpór temu co widzisz na forum, tak przypuszczam.


                            Cieszę się, że moje wypowiedzi działają na Ciebie jak płachta na
                            byka – to oczywiście konstruktywne, szkoda tylko, że tak pochopnie
                            mnie zrozumiałeś i całkowicie błędnie odczytałeś moje intencje.

                            > Twoja wizja równoprawności wszystkich poglądów, prowadzi do
                            > jednego: do bierności, samousprawiedliwienia i samozachwytu. I nie
                            > jest prawdziwa,-dlatego ten post tak cholernie boli. Demaskuję Was
                            > i Wasz konformizm. Daję upust naszej bezradności. Wiem o tym,
                            > sorry, tylko nie rozumiem czemu z takim samozadowoleniem i
                            > pewnością głosicie swoje racje skoro musicie być świadomi
                            > swojej BEZRADNOŚCI i w istocie TRAGIZMU SYTUACJI.


                            Broń nas Boże przed taką równością, ale jej chyba nie wywnioskowałeś
                            z mojej wypowiedzi? Co do samej tragedii, to mam wrażenie, że
                            zupełnie inaczej ją odbieramy. Dla Ciebie zginął Prezydent i inni
                            ważni politycy, zaś dla mnie zginęli zwykli ludzie, którzy zginąć
                            nie powinni.

                            > Liberałowie będą czekać aż Polskę zbawi kapitalizm(upraszczając
                            > -Goldman Sachs)


                            Nie chcę być złośliwy, ale kapitalizm w wersji "Goldman Sachs", to
                            Twój model kapitalizmu a nie mój. Zresztą dyskutowaliśmy już na ten
                            temat wiele razy.

                            > Z wizją Damkon, którą propagujesz nie zgadzam się z powodów
                            > podstawowych- czasem człowiek musi STAWIĆ CZOŁA: najpierw wobec
                            > siebie samego a potem wobec rzeczywistości. Odważnie i poprzez
                            > uczestnictwo, a nie tylko stać z boku i się przyglądać. Warto być
                            > wyrazistym i jednoznacznym, a nie zmuszać się do "obiektywizmu",
                            > przełykać, pochylać kark, przechodzić do porządku dziennego.
                            > Nie warto być chwiejnym i udawać że to "nie mój koń, nie mój wóz
                            > malowane baby wiózł".


                            Chcesz mnie zmusić do wizji, która nie jest moją wizją. Twierdzisz,
                            że powinienem opowiedzieć się po którejś stronie, ale nie zauważasz,
                            że żadna z nich nie jest moją stroną. Powtarzam jeszcze raz: ja nie
                            jestem propaństwcem, więc wymagasz ode mnie żebym był hipokrytą.

                            > Łatwiej na wszystko zobojętnieć a jako wytłumaczenie podawać:
                            > tezy o równoprawności i równym rozsądku wszystkich. Ile razy
                            > słyszeliśmy już "To że się z kimś nie zgadzasz to nie znaczy że
                            > Twoja racja jest jedyna" Jasne, obojętne, równoprawne racje.
                            > WSZYSTKO JEDNO. Credo jakie wyziera z argumentacji Damkona
                            > sprowadza się w istocie do wielkiego: WSZYSTKO JEDNO. To jest
                            > credo człowieka który nie wie w co wierzy, jakie wartości wyznaje
                            > i kim jest. Nie wie jak się odnaleźć w chaosie rzeczywistości. I
                            > mówienie tego o sobie z zachwytem w głosie jest co najmniej
                            > dziwne, i nie dotyczy Damkona osobiście, jest tylko emanacją
                            > pewnego myślenia...

                            Manipulujesz moimi wypowiedziami, a nie potrzebnie, ponieważ z nich
                            nie można tego wywnioskować co napisałeś. Nie jestem rzecznikiem
                            obojętności na wszystko.

                            > Damkon oferuje nam fajną wizję- wszyscy są siebie warci- w
                            > domyśle równie mierni, cyniczni i przeciętni. Zawsze jest
                            > pocieszenie, że jest się "klasą średnią", że ma się WŁASNE zdanie
                            > (jakby dzielenie czyichś poglądów urągało inteligencji) i w
                            > kolejnych wyborach to samo-niezależnie jak nas zrobili w
                            > konia, dalej na tych samych, przecież są bardziej nasi...I to
                            > wystarczy aby cyrk obserwować z boku i zamiast zderzyć się z
                            > WŁASNYMI poglądami i własną wizją, przestać udawać, że wszystko
                            > jest cacy i jest RÓWNOwarte. RÓWNOŚĆ to nie jest hasło na forum
                            > liberałów. Dla mnie Damkon, równość to największe kłamstwo jakie
                            > wymyślił człowiek.


                            Skąd Ty wziąłeś ta równość? Przecież ja nic na ten temat nie
                            napisałem. Czyżby to była Twoja wesoła nadinterpretacja?

                            > I to wszystko, co prezentuje część z Was w kontekście tego że
                            > Prezydent RP NIE ŻYJE, jest ZDUMIEWAJĄCE. To jest właśnie postawa
                            > stada owiec z którymi można zrobić wszystko- paść trzódkę, albo
                            > wziąć za pysk.


                            Taka postawa, jest charakterystyczna dla swego rodzaju marzycieli, o
                            których pisałeś wcześniej i do których niestety sam się zaliczasz.
                            Podsumowując, powiem Ci już tak na marginesie, że lubię czytać Twoje
                            wypowiedzi i cieszę się, że pisujesz na naszym forum jednak tym
                            razem całkowicie pochopnie potraktowałeś moją wcześniejszą pisaninę,
                            stąd zakładam, powstał ten Twój nietrafiony komentarz. Czytając go
                            miałem wrażenie, że piszesz nie do mnie tylko do absolutnie kogoś
                            innego. Na koniec powiem Ci coś jeszcze, jeżeli to nie byłbyś Ty
                            tylko ktoś inny, to prawdopodobnie całkowicie zignorowałbym tą
                            wypowiedź.











                            --
                            Pozdrawiam,
                            DK

                            Polityka i Gospodarka
                          • lastboyscout Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 26.04.10, 05:01
                            > Nieumiejętność rozróżnienia tego co ISTOTNE i tego co NIEISTOTNE, bagatelne,
                            > sfabrykowane, propagandowe jest GŁUPOTĄ, potworną głupotą. To są kwestie
                            > decydujące o REALNEJ NIEPODLEGŁOŚCI, o sensie lub odmawianiu sensu pojęciu
                            > "RACJA STANU", o tym czy stanowimy wspólnotę czy jesteśmy tylko
                            > indywidualistycznymi egoistami. Taka postawa przekłada się na wszystko, na każd
                            > ą
                            > dziedzinę życia, jeśli nam jest "wszystko jedno" to SAMI skazujemy się i
                            > pozwalamy na to by ktoś nam tę wolność odebrał. Strach żyć w kraju w którym
                            > ludziom jest obojętne, którzy będą się patrzeć na cyrk w którym żyją, którym ni
                            > e
                            > chce się niczego zmieniać i którym pozostaje narzekanie. To jest credo
                            > konformizmu i samousprawiedliwianie się że nic się z tym nie da zrobić.


                            Aaaaaajajaj!
                            Panie Vice_Versa:... "To byl ryk !"... jak mawiala hrabina Koniecpolska"
                            (tak przy okazji: przydlugie, powielace glowna mysl teksty rozmiekczaja sile
                            glownej mysli, o co do diabla chodzilo ci w przedostatnim zdaniu?!!!)

                            A tak w ogole to czego tys sie dzisiaj nawchlanial, ze nie dosc, ze sam ozyles i
                            jeszcze probujesz rozbudzic to cmentarzysko nadetych trupow? smile
                            Wiec sadzisz, ze porzuca swoje latwe polskie narzekalstwo/fatalizm, bufoniarstwo
                            na rzecz trudnego i nudnego w swojej prostocie realizmu?

                            Niedawno odpuscilem tutaj swoj niezly, prosty tekst ale moze jednak go wkleje?
                            Jeszcze pomysle.


                            "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                            chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                            Vice_Versa
                            • damkon Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 26.04.10, 07:33

                              Dlaczego LBS przyjąłeś na siebie tylko role klakiera Vice_versa?
                              Pisz swoje własne wypowiedzi, tym bardziej, że pamiętam jeszcze z
                              dawnych czasów, że miałeś dość ciekawe, choć kontrowersyjne
                              komentarze. Obecnie pojawiasz się tylko pod watkami V_V w roli
                              klakiera. Napisz coś swojego np. o "nadętych trupach", czyli czytaj
                              o takich jak ja fatalistach i bufonach, czy o czymkolwiek innym -
                              ale własnego! smile



                              --
                              Pozdrawiam,
                              DK

                              Polityka i Gospodarka
                              • lastboyscout Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 26.04.10, 15:31
                                Damkon porzuc emocje ! Przeczytaj dokladnie co pisze.
                                Nie pomaga? To sluchaj sie w sens tego:
                                www.youtube.com/watch?v=Anpt8LwgPiY
                                Moj tekst byl w gruncie rzeczy ostra krytyka Vice_Versa a chwale to co inni: on
                                sie obudzil !!!
                                Przypomnij sobie: krytykowalem i ciebie ale kiedy bylo stac cie na odwage TEZ
                                poklonilem sie temu.

                                Pisze tylko do V_V bo mnie nie ma na tym forum a poza tym tylko on mnie tu czyta.
                                Zreszta nie mow mi co ma robic.
                                Przemysl moze lepiej to co sie do Ciebie powiedzialo.
                                Ciebie stac na wiele wiecej.

                                TO JEST forum Michnika ale was powinno byc stac NIE BYC narzedziami w JEGO REKU ...

                                Pozdrawiam.


                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                Vice_Versa
                                • damkon Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 26.04.10, 19:47


                                  > Damkon porzuc emocje ! Przeczytaj dokladnie co pisze.
                                  > Nie pomaga? To sluchaj sie w sens tego:
                                  > www.youtube.com/watch?v=Anpt8LwgPiY
                                  > Moj tekst byl w gruncie rzeczy ostra krytyka Vice_Versa a chwale
                                  > to co inni: on sie obudzil !!!
                                  > Przypomnij sobie: krytykowalem i ciebie ale kiedy bylo stac cie na
                                  > odwage TEZ poklonilem sie temu.


                                  Nie było moją intencją ani przeinaczenie Twoich słów ani tym
                                  bardziej jakakolwiek nimi manipulacja, jeżeli tak to odebrałeś, to
                                  chylę nisko czoło. Co zaś się tyczy mojej odwagi w głoszeniu swoich
                                  przekonań, to i tak mam wrażenie, że moje poglądy należą tutaj do
                                  jednych z najbardziej radykalnych, no może poza Polarbeerem.
                                  Zresztą, tak na marginesie dodam, że nawet często się zastanawiam,
                                  który z nas jest bardziej radykalny, tzn. on czy ja. Jednak ze
                                  względu na fakt, że nasz radykalizm idzie w bardzo podobnym
                                  kierunku, to najbliżej mi do jego wizji postrzegania rzeczywistości.
                                  Mam tutaj nadzieję, że nie będzie on miał tutaj nie przeciwko mojemu
                                  porównaniu i doklejeniu mu etykietki radykała, jeżeli tak, to
                                  oczywiście wycofam się z mojego stwierdzenia. Co zaś się tyczy
                                  Vice_Versa, to pomimo, że cenie sobie jego opinie, to jednak mam
                                  wrażenie, że często jego dyskusje są dla samej dyskusji, tzn. są
                                  sztuka dla sztuki. V_V ma moim zdaniem taką właśnie polemiczną
                                  naturę.

                                  > Pisze tylko do V_V bo mnie nie ma na tym forum a poza tym tylko
                                  > on mnie tu czyta.
                                  > Zreszta nie mow mi co ma robic.


                                  Mylisz się, ponieważ przynajmniej ja czytam Twoje komentarze i
                                  myślę, że inni także. Po drugie nie mówiłem Ci co masz robić w
                                  formie polecenia, tylko w formie zachęcenia Ciebie do pisania swoich
                                  własnych komentarzy.





                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  DK

                                  Polityka i Gospodarka
                                  • polarbeer To nie my jestesmy radykalami 26.04.10, 20:53
                                    CytatCo zaś się tyczy mojej odwagi w głoszeniu swoich
                                    przekonań, to i tak mam wrażenie, że moje poglądy należą tutaj do
                                    jednych z najbardziej radykalnych, no może poza Polarbeerem.
                                    Zresztą, tak na marginesie dodam, że nawet często się zastanawiam,
                                    który z nas jest bardziej radykalny, tzn. on czy ja. Jednak ze
                                    względu na fakt, że nasz radykalizm idzie w bardzo podobnym
                                    kierunku, to najbliżej mi do jego wizji postrzegania rzeczywistości.


                                    Obydwaj domagamy sie poszanowania wlasnosci prywatnej. Dotrzymywania slowa. Rownosci wobec prawa...

                                    Nasz radykalizm nalezy do tej samej kategori co radykalizm Thomasa Jeffersona, albo Adama Smith'a -- Naprawde jest to zaskoczeniem, ze po ponad 200 latach gloszenia tych idei i powszechej akceptacji na calym swiecie jako "wrodzonych praw" nadal sa to radykalne oczekiwania...

                                    Wyzwanie V_V jest rownie chybione w stosunku do mnie jak i do ciebie (mimo ze fajnie sie to czyta).

                                    Ja nawet nie jestem tutaj gapiem. Moje wspolczucie idzie w kierunku rodzin ktorym zabrano najblizszych. Nie w kierunku "narodu" ktoremu zabrano "elity" -- To jest temat zbyt nudny jak na moj gust. (Hej, Przycinek -- Ja rowniez mam A.D.D. -- niektore rzeczy mnie nudza! LINK do piosenki )
                                  • lastboyscout Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 26.04.10, 23:30
                                    >Co zaś się tyczy mojej odwagi w głoszeniu swoich
                                    > przekonań, to i tak mam wrażenie, że moje poglądy należą tutaj do
                                    > jednych z najbardziej radykalnych, no może poza Polarbeerem.

                                    > Zresztą, tak na marginesie dodam, że nawet często się zastanawiam,
                                    > który z nas jest bardziej radykalny, tzn. on czy ja. Jednak ze
                                    > względu na fakt, że nasz radykalizm idzie w bardzo podobnym
                                    > kierunku, to najbliżej mi do jego wizji postrzegania >rzeczywistości.

                                    Ktos z nas zupelnie nie rozumie pojecia radykalizm ...
                                    TAK, dla mnie jestescie dokladnie na odwrotnej stronie skali.
                                    Czy nie uwazasz, ze oczywistym jest, ze na pewno NIE JEST radykalem ktos kto
                                    inwestuje w zloto i uwaza je za pieniadz?!

                                    Ja osobiscie nawet cenie w tobie twoj ... antyradykalizm jako odpowiednia
                                    przeciwwage dla tutejszego radykalizmu.
                                    Jestes grzeczny, wywazony, myslisz i posiadasz duza wiedze.
                                    (tymbardziej jednak nie rozumiem dlaczego wspierasz idee wlasnie takiego
                                    sposobu funkcjonowania tego forum.)

                                    Uznanie smierci W TAKICH OKOLICZNOSCIACH najwazniejszych osob w panstwie a
                                    jeszcze bardziej tego KONSEKWENCJE
                                    za zrzadzenie/kolej losu to dla mnie absolutne wypelnienie definicji bezmyslnej
                                    NIEMOCY polskiego liberala.
                                    Liberala, ktory pokornie/BEZKRYTYCZNIE przyjmuje KAZDY michnikowski absurd od
                                    okraglego stolu poczawszy.


                                    >Co zaś się tyczy
                                    > Vice_Versa, to pomimo, że cenie sobie jego opinie, to jednak mam
                                    > wrażenie, że często jego dyskusje są dla samej dyskusji,

                                    Tak, to zamilowany humanista, lubi pogledzic ale ma znakomite pojmowanie
                                    rzeczywistosci i ma swietne wejscia i idee.
                                    To tutaj nieczeste.


                                    >V_V ma moim zdaniem taką właśnie polemiczną
                                    > naturę.

                                    Jest z zawodu papuga a to wiele wyjasnia.
                                    Przypominam ci jednak, ze forum to NIE JEST towarzystwo wzajemnej adoracj
                                    lub/i zlosliwosci a miejsce inspiracji, wrecz prowokacji i weryfikacji
                                    wlasnych pogladow.

                                    Nie ma jednak w tym nic zlego, ze on i jemu podobni sa nieczytelni dla Robiego,
                                    Przycinka, Polarnego itp. jak dlugo ci ostatni nie ignoruja go/nas w swojej
                                    ignorancji poslugujac sie skalpelem zamiast argumentami.


                                    > Mylisz się, ponieważ przynajmniej ja czytam Twoje komentarze i
                                    > myślę, że inni także.

                                    Bardzo to deceniam i zwyczajnie sie ciesze.
                                    Damkon, NIE WIERZE abys nie rozumial, ze nie funkcjonowac w takim srodowisku:

                                    >>>Powiem Ci, żeś człek prosty<<<

                                    W dodatku w sytuacji kiedy wladza tego forum KONSEKWENTNIE wykasowuje GRZECZNE
                                    PROSBY o usuniecie takiego chamstwa i takich chamow a nie czyni tego wobec
                                    takiego chamstwa i takich chamow.

                                    No wycinaj wszechwladny cenzorze, tnij ten post ! smile smile smile smile smile
                                    Ulzyj sobie, poczuj sie wszechmocnym, tworz jedyna sluszna droge
                                    polskiego liberalizmu !
                                    Bezapelacyjnie ... do samego konca ... mojego albo ... waszego


                                    www.youtube.com/watch?v=TOFyl4JIxkU

                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                    Vice_Versa
                                    • vice_versa Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 27.04.10, 03:20
                                      LastBoyScout, masz jakąś obsesję z tą cenzurą. Przycinek jest tolerancyjny,
                                      m.zd. czasem aż za bardzo i wtedy zwracam uwagę.
                                      Fakt, nastąpiłem mu na odcisk ostatnio(wcale się nie dziwię że się zdenerwował)
                                      ale podchodzi bardzo fair-nawet Ci odpisał, że nie zauważył... I wiem, że doba
                                      ma tylko 24h wink Dystans, dystans, LBS.*

                                      > Czy nie uwazasz, ze oczywistym jest, ze na pewno NIE JEST
                                      > radykalem ktos kto inwestuje w zloto i uwaza je za pieniadz?!

                                      To ładne!
                                      W tym ujęciu jestem radykałem.

                                      > (tymbardziej jednak nie rozumiem dlaczego wspierasz idee wlasnie
                                      > takiego sposobu funkcjonowania tego forum.)

                                      Osobiście chciałbym się przenieść na inne forum. Nie wiem ile to kosztuje pracy
                                      i wysiłku, ale jesli mógłbym zrezygnować z Michnika zachowując przy tym Wasze
                                      towarzystwo to jak najbardziej, naprawdę.
                                      Nie znam się na klikaniach,odsłonach,opłatach reklamodawców etc, ale skoro
                                      zwiększam przychody Agory to to stoi w sprzeczności z moim światopoglądem. Więc
                                      wniosek popieram. Myślę jednak że to niewykonalne: vico, viper, heimer, a nawet
                                      felusiak... ciężko byłoby ich odnaleźć.Sam również wybywam z forum na długie
                                      miesiące i gdybyście stąd wybyli trudno byłoby Was znaleźć. Ale może bush w
                                      wodzie by się ucieszył i wrócił.Pozdrowienia jesli czytujesz smile

                                      Damkon napisał:
                                      > Co zaś się tyczy Vice_Versa, to pomimo, że cenie sobie jego
                                      > opinie, to jednak mam wrażenie, że często jego dyskusje są dla
                                      > samej dyskusji,

                                      Damkon, to jest argument? Dyskusje dla dyskusji?? Możesz wyprzeć to co
                                      napisałem, możesz odrzucić, ale TO JA apeluję aby to NIE BYŁY dyskusje dla
                                      dyskusji. Kiedy jest WSZYSTKO JEDNO i wszystko stawia się na jednej płaszczyźnie
                                      nadając przymiot równości i równowartości to dopiero takie dyskusje są sztuką
                                      dla sztuki. I to był TWÓJ argument w rozmowie z Diego. To Ty uprawiasz sztukę
                                      dla sztuki bo intelekt powinien Ci podpowiedzieć że ZAWSZE możesz wysuwać takie
                                      argumenty, tylko to zupełnie nie świadczy o racji argumentów, ich wadze i sile.
                                      Dziesiątki razy podawałem przykład Ziemi: kręci się TYLKO w JEDNĄ stronę, a nie
                                      albo w jedną albo w drugą. Tak samo jest z pieniądzem i prawem Kopernika (złoto
                                      vs fiat), tak samo jest z wartościami patriotyzmu/narodu/racji stanu. I tak samo
                                      jest w dyskusji: nie wszystkie wartości są RÓWNE, bo RÓWNOŚĆ to obelga dla
                                      mojego intelektu. W tym sensie że mój intelekt równość uważa za fantazmat,
                                      miazmat i cliché. RÓWNOŚĆ wymyka się mojej percepcji jako idea podobna do UFO.
                                      Pozostająca poza moim doświadczeniem i rzeczywistym światem. W kategoriach
                                      kantowskich należącą do "świata idei" a nie "rzeczy samych w sobie". Rozumiesz?
                                      I rozmówca który naprowadza swojego adwersarza do takiej oto konstatacji że
                                      wszyskto jest TAKIE SAMO jest (w moim pojęciu) intelektualnym hochsztaplerem
                                      (czasem o tym nie wiedząc), bo SAM powinien sobie zdawać sprawę że równość nie
                                      istnieje...Nigdzie i nigdy. Jest fantasmagorią i ułudą.
                                      Tak więc to nie ja prowadziłem "dyskusję dla dyskusji", bo nie ja zaprzeczałem
                                      Diego tylko po to by wykazać ową RÓWNOŚĆ.
                                      Ja demaskuję MOTYWY dla których te argumenty lub wnioski z dyskusji typu 'każdy
                                      może mieć własne zdanie', 'oba poglądy są równoprawne' są dla Was łatwe do
                                      przyjęcia, powody dla których im ulegacie.
                                      (warunkowanie mediami, warunkowanie rodzinne, presja otoczenia jak w wątku
                                      filipozy) To jest dla mnie oczywiste i naturalne. Nie naturalny jest brak
                                      rozliczeń z "własnym ja" i z własnymi poglądami sprzed kilku miesięcy czy lat...
                                      To jest już AMNEZJA. I to Was- a nie mnie- powinno skłonić do namysłu nad tym
                                      jak bardzo temu warunkowaniu podlegacie. Oczywiście cały czas zachowując dobre
                                      samopoczucie co do istnienia "waszego zdania", waszego "ja uważam", "Tusk to tak
                                      bo", "PiS to nie bo tamto"...

                                      Nie jestem papugą, LBS, ja BYŁEM prawnikiem. Rozumiem że to jest za trudne
                                      intelektualnie dla osób którym jak dają "mgr z..." to zostają "mgr z..." do
                                      końca życia, ale dla Ciebie LastBoy też???
                                      Ja się już prawem nie zajmuję ładnych parę lat i nie będę zajmował. Przeszedłem
                                      okres buntu i zaprzeczenia temu kim BYŁEM. Nie potrafiłbym dłużej być
                                      wystarczająco cynicznym prawnikiem, prawnikiem mogłem być gdy wierzyłem w prawo,
                                      odkąd stałem się cynikiem mam spokój- aksjologia mnie nie ogranicza, prawo
                                      traktuje mnie przedmiotowo to i ja potrafię traktować przedmiotowo prawo. Ale
                                      absolutnie nie jako 'prawnik'. Gdybym pozostał prawnikiem, musiałbym posługiwać
                                      się nim ideowo i zgodnie z... no właśnie... duchem, ideą, celem. Tymczasem odkąd
                                      stało się dla mnie jasne, że prawo jest tylko instrumentem, a prawnik jest
                                      pobożnym idiotą szukającym sensu w chaosie zachcianek i kichnięć "ustawodawcy",
                                      zmuszonym interpretować to prawo ad hoc - albo z pobudek politycznych - odtąd
                                      przestałem się do tego nadawać, straciłem dziewictwo, złudzenia, odszedłem z
                                      zawodu i zszedłem z tej ścieżki... Jeśli jestem jakobinem to przede wszystkim we
                                      WŁASNYM życiu, bo takie przewroty trochę kosztują. Oj, ile osób pukało się w
                                      czoło, oj... Jakobini już tak mają że mają, że postępują wg własnego sumienia i
                                      własnego interesu a nie korporacji, Michnika czy czegokolwiek. Więc nie, nie
                                      jestem prawnikiem, a tym bardziej papugą, LastBoyScout, można udać się na
                                      emigrację zostając w kraju, zapewniam, wystarczy trochę odwagi.

                                      Żyjcie wiecznie!
                                      Pozdrawiam

                                      *(Swoją drogą rozbawiło mnie, że ten młotek tak wzięła do siebie bo ja to
                                      odczytałem jako metaforę, a tu proszę, groziła "wykorzystaniem w przyszłości"
                                      czyli LBS, mamy zapowiedź sporu o ochronę dóbr osobistych, buhahaha... actor
                                      sequitur forum rei czyli albo emigracja albo Twój powrót do tego radosnego
                                      kraju, wyglądało to prześmiesznie. Ubawiła mnie ta wizja miny sędziego w NY
                                      starającego się ogarnąć sens scen z Psów i kwestię młotka, w sprawie DvsLBS o
                                      naruszenie dóbr osobistych... Bezcenne, może warto spróbować smile

                                      --
                                      "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                      • dorota_3 Nie byłbyś rozbawiony 27.04.10, 10:36
                                        gdyby to Ciebie potraktowano per "wyrwać chwasta", jestem pewna.
                                        Zgłoszenie sprawy na policję byłoby oczywiście ostatecznością, takie
                                        rzeczy powinny byc na Forum rozstrzygane (i tutaj mam mały żal do
                                        Przycinka).

                                      • lastboyscout Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 27.04.10, 14:58


                                        > LastBoyScout, masz jakąś obsesję z tą cenzurą. Przycinek jest tolerancyjny,
                                        > m.zd. czasem aż za bardzo i wtedy zwracam uwagę.
                                        > Fakt, nastąpiłem mu na odcisk ostatnio(wcale się nie dziwię że się zdenerwował)
                                        > ale podchodzi bardzo fair-nawet Ci odpisał, że nie zauważył... I wiem, że doba
                                        > ma tylko 24h wink Dystans, dystans, LBS.*

                                        Wiec sie w tym temacie nie zgadzamy.
                                        Cenie Przycinka bardziej niz on to jest w stanie pojac z bardzo prostej
                                        przyczyny: on DAJE.
                                        Wiele mnie nauczyl choc przeciez chronicznie sie myli (to akurat nie ma dla mnie
                                        zadnego znaczenia).
                                        Bo widzisz ja wierze, ze na tym swiecie jestesmy po PO COS i tego COS to jest
                                        tylko/az?) tyle ile pozytywnego wniesiemy do tego swiata, czymkolwiek byl ten
                                        swiat nie byl.
                                        Jezeli ktos to robi to jest kapitalista: daje=inwestuje wierzac w rozwoj a wiec
                                        zyski.
                                        Reszta to konsumenci/bolszewicy. Wierza w dorazne zyski pochodzace z grabierzy =
                                        glebienia kapitalistow, w tym konkretnym przypadku lamania zasad/chamstwa.
                                        Jak wiec widzisz Przycinek bez watpienia jest kapitalista co nie oznacza, ze nie
                                        popelnia bledu/grzechu zaniechania, zaniechania kasowania chamstwa
                                        (on doskonale wie, nie tylko po IP czy manierze naduzywania pewnych zwrotow,
                                        np. "prostak" ze Dorota do Behemotka/Qvintesencja i nic z tym nie robi)
                                        Jezeli wiec jest tak jak mowie to ona jest recydywistka na ktora powinni byc
                                        uczuleni sedziowie.

                                        Jezeli sie myle, to oznacza to, ze ja (my?) sie starzejemy i stad niepraktyczna
                                        tesknota do naszych dawnych dyskusji uwolnionych od personalnych inwektyw?
                                        Nowy swiat ma prawo byc inny, chocby chamski!
                                        ...Z tym, ze ja mam prawo to chromolic wink i jak widzisz ...chromole!



                                        > Osobiście chciałbym się przenieść na inne forum. Nie wiem ile to kosztuje pracy
                                        > i wysiłku, ale jesli mógłbym zrezygnować z Michnika zachowując przy tym Wasze
                                        > towarzystwo to jak najbardziej, naprawdę.
                                        > Nie znam się na klikaniach,odsłonach,opłatach reklamodawców etc, ale skoro
                                        > zwiększam przychody Agory to to stoi w sprzeczności z moim światopoglądem. Więc
                                        > wniosek popieram. Myślę jednak że to niewykonalne: vico, viper, heimer, a nawet
                                        > felusiak... ciężko byłoby ich odnaleźć.Sam również wybywam z forum na długie
                                        > miesiące i gdybyście stąd wybyli trudno byłoby Was znaleźć. Ale może bush w
                                        > wodzie by się ucieszył i wrócił.

                                        Ja tez byl chcial takiej zmiany i tez nie potrafie.
                                        To tylko w praktyce potwierdza monopol i pieprzona skutecznosc Michnika.
                                        Dobrze, ze przynajmniej stac na inaczej niz innych na zwykla niezgodne na
                                        taki stan rzeczy ...


                                        >Sam również wybywam z forum na długie
                                        > miesiące i gdybyście stąd wybyli trudno byłoby Was znaleźć.

                                        Przedstawialem sie juz: nazywam sie Krzysztof Szumarski i uwazam ze to godne i
                                        normalne podpisywac sie pod swoimi pogladami i czynami.
                                        (zawsze mozna mnie znalezc na Facebook czy Naszej Klasie).


                                        >>Nie jestem papugą, LBS, ja BYŁEM prawnikiem<<

                                        Oooops, przepraszam wiec za pewne moje czyny oparte na falszywych zalozeniach.



                                        > Ja się już prawem nie zajmuję ładnych parę lat i nie będę zajmował. Przeszedłem
                                        > okres buntu i zaprzeczenia temu kim BYŁEM. Nie potrafiłbym dłużej być
                                        > wystarczająco cynicznym prawnikiem, prawnikiem mogłem być gdy wierzyłem w prawo
                                        > ,
                                        > odkąd stałem się cynikiem mam spokój- aksjologia mnie nie ogranicza, prawo
                                        > traktuje mnie przedmiotowo to i ja potrafię traktować przedmiotowo prawo.

                                        Uuuuuu. Temat do dyskusji, tymbardziej ciekawej, ze bardzo opartej o polityke i
                                        gospodarke.
                                        Ja o tym ostatnio ciagle dyskutuje z corka, ktora jest juz prawie nowojorskim
                                        prawnikiem i ja zapewne bede musial w tym, rowniez zawodowo uczestniczyc.
                                        Ogladales kiedys "Regarding Henry"? (www.youtube.com/watch?v=Kaih11iULEA)
                                        Nieprzyzwoicie banalny, choc bawi.
                                        Niewyobrazalny potencjal tkwilby jednak w drugiej czesci tego filmu dajacej
                                        najwazniejsza odpowiedz.
                                        Ty jak sie zdaje, masz gotowy, bo sprawdzony na sobie scenariusz do dalszego
                                        ciagu "Regarding Henry"?
                                        Czlowieku sprzedaj to.
                                        To dopiero jest inwestycja!


                                        >LastBoyScout, można udać się na
                                        > emigrację zostając w kraju, zapewniam, wystarczy trochę odwagi.

                                        Nie wierze ci ale jezeli tak jest to chcialbym to potrafic ...

                                        Dzisiaj nie emigruja emigrancji, emigruja cale panstwa, spolecznosci przejmujac
                                        od silniejszych panstw, spoleczenstw gotowe wzorce.
                                        Problem w tym, ze te najgorsze...
                                        To taka wspolczesna odmiana dawnych paciorkow (np. „Taniec z gwiazdami” czy
                                        „Magda M.) i zawszonych kocow (np. opcje) dla Indian... sad
                                        Mysle sobie, ze ja w mysl powyzszego nie jestem emigrantem, tak jak ty prawnikiem.


                                        > *(Swoją drogą rozbawiło mnie, że ten młotek tak wzięła do siebie bo ja to
                                        > odczytałem jako metaforę, a tu proszę, groziła "wykorzystaniem w przyszłości"
                                        > czyli LBS, mamy zapowiedź sporu o ochronę dóbr osobistych, buhahaha... actor
                                        > sequitur forum rei czyli albo emigracja albo Twój powrót do tego radosnego
                                        > kraju, wyglądało to prześmiesznie. Ubawiła mnie ta wizja miny sędziego w NY
                                        > starającego się ogarnąć sens scen z Psów i kwestię młotka, w sprawie DvsLBS o
                                        > naruszenie dóbr osobistych... Bezcenne, może warto spróbować smile


                                        Ostatnio uwielbiam byc sadzony! smile
                                        Pewnie pamietasz, ktos (Polak oczywiscie) wykradl moja tozsamosc i uzyl ja aby
                                        wykrasc i sfalszowac moje dane majatkowe uzywajac ich potem w sadzie federalnym
                                        jako dowody przeciwko mnie.
                                        Firma, z ktorej wykradl moja tozsamosc oczywiscie od razu zaproponowala mi
                                        ugode, Polak woli postawic sie sedziemu federalnemu i tymsamym zwielokrotnic
                                        punitive damages oraz napchac kiesznie papugom...
                                        Dorota tez moze ... jak lubi ... zdecydowanie wchodze w ten biznes wink



                                        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                        Vice_Versa
                                      • damkon Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 28.04.10, 01:21

                                        > Damkon, to jest argument? Dyskusje dla dyskusji?? Możesz
                                        > wyprzeć to co napisałem, możesz odrzucić, ale TO JA apeluję aby to
                                        > NIE BYŁY dyskusje dla dyskusji. Kiedy jest WSZYSTKO JEDNO i
                                        > wszystko stawia się na jednej płaszczyźnie nadając przymiot
                                        > równości i równowartości to dopiero takie dyskusje są sztuką
                                        > dla sztuki.


                                        To nie był żaden argument, tylko moje spostrzeżenie i nadal je
                                        podtrzymuję. Tu nie ma prawie żadnej merytoryki tylko górnolotność i
                                        fantazja. Nie piszę tego, żeby Ciebie obrazić, tylko dlatego, że
                                        znam już od dawna Twoje posty. Wiem ile razy rozmawiałem z Tobą np.
                                        na tematy ekonomiczne to pamiętam, że zawsze coś mi w nich nie
                                        grało. Mówiąc inaczej zastanawiałem się czy Ty naprawdę rozumiesz
                                        ekonomię, czy tylko doskonale improwizujesz. Dla przykładu, ilekroć
                                        rozmawiam z Przycinkiem, to choć bardzo często mamy skrajnie
                                        odmienne zdanie to jednak doskonale wyczuwam, że jego wiedza jest
                                        stricte ekonomiczna, zaś w Twoim przypadku, zawsze coś mi nie
                                        pasowało, coś nie trzymało się kupy, bowiem jak ktoś, kto powołuje
                                        się tylko na jedno z najprostszych praw ekonomicznych, tzn. prawo
                                        Kopernika może na jego podstawie budować prawie wszystkie teorie
                                        ekonomiczne? Tak czy inaczej zorientowałem się o Twojej wręcz
                                        doskonalej improwizacji dopiero wtedy, gdy nawiązałeś w jednym ze
                                        swoich postów do prakseologii. To może świadczyć tylko o jednym, że
                                        Twoje komentarze ekonomiczne były rzeczywiście istną wirtuozerią,
                                        prawdziwym kunsztem elokwencji, ale jednak była to tylko sztuka dla
                                        sztuki. Nie piszę tego w formie złośliwości, lecz naprawdę jako
                                        szczery komplement. LBS ma racje, twierdząc, że jesteś bardzo
                                        ciekawym, inspirującym i wymagającym rozmówcą.

                                        > Dziesiątki razy podawałem przykład Ziemi: kręci się TYLKO w
                                        JEDNĄ
                                        > stronę, a nie albo w jedną albo w drugą. Tak samo jest z
                                        > pieniądzem i prawem Kopernika (złoto vs fiat), tak samo jest z
                                        > wartościami patriotyzmu/narodu/racji stanu. I tak sam o
                                        > jest w dyskusji: nie wszystkie wartości są RÓWNE, bo RÓWNOŚĆ to
                                        > obelga dla mojego intelektu.


                                        O nawet tutaj jest Twoje ulubione prawo Kopernika smile

                                        Skąd Ty wziąłeś tą równość? Albo mnie nie zrozumiałeś, albo co
                                        bardziej prawdopodobne, świadomie przeinaczyłeś moją wypowiedź. Nie
                                        pisałem o żadnej równości tylko o pewnych standardach oceny.

                                        > Ja demaskuję MOTYWY dla których te argumenty lub wnioski z
                                        > dyskusji typu 'każdy może mieć własne zdanie', 'oba poglądy są
                                        > równoprawne' są dla Was łatwe do przyjęcia, powody dla których im
                                        > ulegacie. (warunkowanie mediami, warunkowanie rodzinne, presja
                                        > otoczenia jak w wątku filipozy) To jest dla mnie oczywiste i
                                        > naturalne. Nie naturalny jest brak rozliczeń z "własnym ja" i z
                                        > własnymi poglądami sprzed kilku miesięcy czy lat...
                                        > To jest już AMNEZJA. I to Was- a nie mnie- powinno skłonić do
                                        > namysłu nad tym jak bardzo temu warunkowaniu podlegacie.
                                        > Oczywiście cały czas zachowując dobre samopoczucie co do
                                        > istnienia "waszego zdania", waszego "ja uważam", "Tusk to tak
                                        > bo", "PiS to nie bo tamto"...


                                        Wątpię, żeby naprawdę zależało Ci na demaskowaniu jakichkolwiek
                                        motywów piszących tutaj forumowiczow. Wydaje mi się, że piszesz dla
                                        czystej zabawy intelektualnej, co jednak nie oznacza, że Twoje
                                        pisanie jest w jakikolwiek sposób dekonstruktywne dla tego forum,
                                        wręcz odwrotnie, tzn. rzeczywiście pobudza ono do myślenia.




                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        DK

                                        Polityka i Gospodarka
                                    • damkon Re: Umiera sie wtedy kiedy traci sie pasje 28.04.10, 01:26



                                      > Ktos z nas zupelnie nie rozumie pojecia radykalizm ...
                                      > TAK, dla mnie jestescie dokladnie na odwrotnej stronie skali.
                                      > Czy nie uwazasz, ze oczywistym jest, ze na pewno NIE JEST
                                      > radykalem ktos kto inwestuje w zloto i uwaza je za pieniadz?!


                                      Radykalizm jest postawą charakteryzującą się skrajnością postulatów
                                      w stosunku do istniejącego porządku a więc wracając do Twojego
                                      przykładu, jeżeli uznamy za obecnie obowiązujący porządek
                                      ekonomiczny oparty na pieniądzu papierowym, to postulowanie powrotu
                                      do sytemu pieniężnego opartego na złocie i likwidacje banku
                                      centralnego można uznać za poglądy radykalne.

                                      > W dodatku w sytuacji kiedy wladza tego forum KONSEKWENTNIE
                                      > wykasowuje GRZECZNE PROSBY o usuniecie takiego chamstwa i takich
                                      > chamow a nie czyni tego wobec takiego chamstwa i takich chamow.
                                      >
                                      > No wycinaj wszechwladny cenzorze, tnij ten post ! smile smile smile smile smile
                                      > Ulzyj sobie, poczuj sie wszechmocnym, tworz jedyna sluszna
                                      > droge polskiego liberalizmu !
                                      > Bezapelacyjnie ... do samego konca ... mojego albo ... waszego


                                      Jeżeli chodzi o mnie, to osobiście jestem jak największym
                                      przeciwnikiem wycinania jakichkolwiek wypowiedzi na tym forum.
                                      Oczywiście, jeśli nie są one jawnie agresywne, wulgarne, czy
                                      prowokujące to drażniących i jałowych pyskówek. Zresztą nawet wtedy
                                      wolę się dwa razy wcześniej zastanowić niż wyciąć taki post.




                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      DK

                                      Polityka i Gospodarka
                          • dorota_3 Przemówienie młodego jakobina 26.04.10, 09:35
                            które w ustach starego, cynicznego lisa brzmi zabawnie. Chyba jednak
                            nie doceniasz czytelników, Vice, nie są aż tak naiwni, jak
                            sądzisz.

                            Podobnie jak Damkon (dobra odpowiedź, pod większością zdań mogłabym
                            sie podpisać) nie mam wielkiej wiary w klasę polityczną, myślę w
                            kategoriach mniejszego zła i stanowczo jestem propaństwowcem. Stąd
                            zresztą wywodziła się moja pierwsza reakcja na medialną histerię -
                            mnie interesowało głównie to, jak Polska przejdzie przez ten zakręt.
                            I nie miałam ani przez chwilę poczucia "osierocenia" - państwo musi
                            działać w każdych warunkach i działało. Dla mnie to tylko jest
                            ważne. Polska to jest coś znacznie więcej niż 96 najbardziej nawet
                            zacnych osób.

                            Ale do rzeczy - wizja polityki, jaką przedstawiasz, Vice, jest
                            nieznośnie szczeniacka i - co gorsza - zakłamana. Nie muszę Ci
                            chyba tłumaczyć, że w realiach sprawowania władzy niektóre obietnice
                            po prostu nie mogą być spełnione. Każda władza uderza w ścianę
                            rzeczywistości. I stąd ta znienawidzona przez młodych
                            jakobinów "real politik".

                            Paskudne jest jednak to - i to jest mój główny zarzut - że Twoja
                            niechęć do uprawiania "real politik" jest fałszywa, odnosi się tylko
                            do jednej strony. Przypomnę Ci więc najbardziej gorszące wydarzenie
                            polityczne w Polsce w ostatnich dwudziestu latach - dopuszczenie do
                            władzy Samoobrony z Lepperem jako wicepremierem. W ten sposób
                            Jarosław Kaczyński skurwił się jak przydrożna prostytutka, zupełnie
                            bezprecedensowo. Nie zauwazyłeś tego? Gdzie Twój idealizm, farbowany
                            jakobinie? Do kogo/czego próbujesz nas przekonać?
                            • vice_versa Mów mi: Katonie 26.04.10, 14:36
                              Nawet Cię nie stać na orginalne porównanie, jakobinizm, buhahaha...
                              Tak, odkąd Wam Michnik wmówił analogie rewolucyjne, od tego momentu
                              przestaliście myśleć, a ja stałem się Ultrasem Rewolucji Moralnej.
                              Uwielbiacie jak Was straszą, wtedy łatwiej broni się absurdów rzeczywistości i
                              dyletanctwa "naszych".
                              Im większa amoralność poglądów Waszych poglądów i obojętność na rzeczywistość
                              tym większym Ultrasem się staję. Zagrożenia demonem narodowym też jeszcze nie
                              widziałem, mówiąc wprost gdyby Ziemkiewicze byli wystarczająco ważni i widzialni
                              to nie obudziłby się demon Rydzyka, bo nie byłoby takiej potrzeby i takiej
                              frustracji.

                              > nie doceniasz czytelników, Vice, nie są aż tak naiwni, jak
                              > sądzisz.

                              Naiwności Wam nie zarzucałem! Zarzucałem konformizm światopoglądowy i
                              niewierność Waszym i Naszym marzeniom/poglądom. I nonsensy w stylu 'A u Was
                              murzynów biją', które pozwalają łatwo przejść do porządku nad tym co się w
                              istocie stało. Bo ileż można kłócić się o szczegóły tego co się stało, czy się
                              stało, nie chcąc zderzyć się z rzeczywistością i tym że władzy zależy na chaosie
                              informacyjnym. Kolejny apartament, kolejny gadzet Appla, kolejny samochód, tak
                              jak napisał Diego, to głównie warunkuje poglądy i niechęć do stanięcia w
                              prawdzie. I przede wszystkim brak rozliczeń władzy z kwestii, które jeszcze
                              rok/dwa/trzy były dla Was WAŻNE. Wychodzi na to, że były ważne dokąd mówili o
                              tym "nasi". A jak się okazuje że Tusk palcem nie kiwnął w kwestii JOW, niszczy
                              IPN, uprawia lepperyzm to... nadal jest NASZ. To co, ślepi jesteście? O nie, ja
                              w to nie uwierzę. Macie ważne powody które warunkują Wasze poglądy- trzymać się
                              głównego nurtu. I to pozwala Wam na UDAWANIE że i tak WSZYSTKO JEDNO, bo
                              wszystko jest TAKĄ SAMĄ manipulacją. To jest kłamstwo i oszustwo
                              pseudointelektualne, bo rzeczywistość nie jest stoicka i nie opiera się na
                              RÓWNOŚCI poglądów, wartości etc. Ktoś Was już dziś trzyma za pysk i uszy.

                              > nie mam wielkiej wiary w klasę polityczną, myślę w
                              > kategoriach mniejszego zła i stanowczo jestem propaństwowcem.

                              To może zacznij myśleć w kategoriach większego dobra. Propaństwowcem być nie
                              musisz, wystarczy uczciwość wobec siebie. Ta uczciwość powinna podpowiedzieć że
                              Tusk również robi Nas w konia. Że wczoraj JOWy były ważne dziś mamy to w nosie...
                              Nie wiem co jest większym skurwieniem się, koalicja z Lepperem czy nieuczciwość
                              wobec Własnych poglądów i brak chęci wyciągania konsekwencji wobec tych na
                              których się głosowało(a przynajmniej z kim się sympatyzowało). I jak czytam Robi
                              który zadowolony wkleja tekst przeprosin Kurskiego, to szlag mnie trafia, bo
                              mogę wkleić dziesiątki wypowiedzi Tuska które dotyczą spraw o całą wieczność
                              istotniejszych, ale liczyć na to że ktokolwiek z Was, postępowych antykaczorów
                              to wklei to jak czekanie na Godota. Wiesz dlaczego? Bo Tusk i media zajmują się
                              przede wszystkim antykaczorstwem i pokazywaniem swojemu elektoratowi, że nic się
                              nie da zrobić bo prezydent przeszkadza. To ja Ci wkleję zapewnienia Tuska z 2008
                              że w ciągu 3mc kupi samoloty i motywującego zakup 'poprawieniem bezpieczeństwa
                              prezydenta':
                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6019780,Premier__Kupimy_nowe_samoloty__W_procedurze_przyspieszonej.html
                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5848449,Rzad_chce_kupic_nowe_samoloty_dla_prezydenta_i_premiera.html
                              A Ty tutaj piszesz o "powrocie pisiorów" i jakobinizmie...Żenujące. Jeśli Tobie
                              przeszkadzają 'pisiory' a nie przeszkadza Ci, że PO nie doprowadza żadnej nawet
                              najpilniejszej sprawy do końca, to NIC SIĘ NIE ZMIENI. Jeśli nie ma krytyki i
                              rozliczeń to mamy status quo, bo za ten stan rzeczy odpowiedzialne są konkretne
                              osoby.

                              > I stąd ta znienawidzona przez młodych
                              > jakobinów "real politik".

                              Jaka "real politik", co Ty mówisz. Twoja 'real politik' sprowadza sie do buntu
                              przeciw PiSiorom, akceptacji tego, że jest cacy i nie wychylania się! I do
                              upolitycznienia wszystkiego co możliwe:

                              > wizja polityki, jaką przedstawiasz, Vice, jest
                              > nieznośnie szczeniacka i - co gorsza - zakłamana. Nie muszę Ci
                              > chyba tłumaczyć, że w realiach sprawowania władzy niektóre
                              > obietnice po prostu nie mogą być spełnione.

                              SAMA jesteś zakłamana: "niektóre obietnice nie mogą być spełnione" staje się
                              usprawiedliwieniem, zamiast rozliczeń i konsekwencji. Ta wasza wersja jest
                              jednocześnie 'unreal' i 'politik', ja mówię o FAKTACH i stosunku do nich...
                              Wkleję Ci zapewnienie o utajnieniu przelotów premiera, pamiętaj- lista pasażerów
                              prezydenkiego lotu była dostępna w internecie...
                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5018136.html
                              I co? KTO ICH ROZLICZY??? Nikt, przecież vice_versa to PiSior, buhahaha,
                              Ziemkiewicz to też PiSior... Prostackie etykietkowanie zwalnia Cię od myślenia.
                              Z tego co piszesz to Ty nawet porządnie nie zbuntowałaś się przeciw np.poglądom
                              swojego domu, jesteś wiernym produktem otoczenia, które Cię warunkuje i przenosi
                              jak zaraza na kolejne pokolenia.

                              Mamy już długą tradycję, "real high fly":
                              wyborcza.pl/1,75248,2327063.html
                              A ostatnia awaria TU154 była na Haiti...już po remontach.

                              Przecież to nieważne, przecież to polityczne, prawda? PiSior normalnie ze mnie...

                              > Przypomnę Ci więc najbardziej gorszące wydarzenie
                              > polityczne w Polsce w ostatnich dwudziestu latach - dopuszczenie do
                              > władzy Samoobrony z Lepperem jako wicepremierem.

                              To właśnie jest argument 'u Was murzynów biją'. Poproszę jeszcze o tekst, że
                              Kurski ukradł leśniczówkę, a Gosiewski wybudował stację we Włoszczowej.To jest
                              właśnie nieumiejętność rozpoznawania rzeczy WAŻNYCH od pierdół.
                              Przy tym jednocześnie zupełnie zapominasz, że to Tusk nie chciał tworzyć POPiSu
                              z Jarosławem,który wybory wygrał. Tusk który sam wizję tej koalicji stworzył i
                              lansował. Na tej nadziei opierał swoje poparcie. To czy PiS miał czy nie miał
                              wyjścia to nie istotne. Istotne to DLACZEGO Tusk nie mógł w imię tych wartości
                              które głosił i na które głosowaliście, pójść na kompromis. I jakich środowisk
                              bronił. Wam się wszystko da wmówić POPiS przed wyborami, brak POPiSu po
                              wyborach. Pisanie o skurwieniu jest nonsensem kiedy nie rozlicza się własnego
                              zaplecza z własnych tez, gdy się wszystko przełyka i udaje ślepca. Wam się
                              wszystko da wmówić POPiS przed wyborami, brak POPiSu po wyborach, chorągiewki.

                              > I nie miałam ani przez chwilę poczucia "osierocenia" - państwo musi
                              > działać w każdych warunkach i działało. Dla mnie to tylko jest
                              > ważne. Polska to jest coś znacznie więcej niż 96 najbardziej nawet
                              > zacnych osób.

                              Wyborne. To czekamy na następnych którzy będą lądować. Albo na cioty które
                              żadnej polityki nie będą w stanie realizować ze strachu przed strąceniem.
                              Państwo będzie funkcjonować,będzie tylko większa rotacja na stanowiskach i
                              negatywny dobór naturalny aideowych konformistów. Przecież to jest
                              najważniejsze. Resztę załatwią media, cynicy mówiący o braku procedur i pobożni
                              idioci, zapominający o marzeniach pod wpływem tego co zaserwują im media. To
                              dlatego NIE MA odpowiedzialnych, to dzięki Wam i Waszej postawie. Tusk, Klich,
                              gen. Janicki- oni nie mogli przecież nic zrobić, bo Kaczyński przeszkadzał.

                              > Gdzie Twój idealizm, farbowany jakobinie?

                              Nie idzie o idealizm, tylko o realizm. I konsekwencję, a nie koniunkturalizm,
                              politykierstwo i usprawiedliwianie nieodpowiedzialnych łatwymi banałami.

                              --
                              "On the whole, you find wealth much more in use than in ow
                              • dorota_3 Powiem Ci: Maksiu 26.04.10, 15:29
                                Skojarzenie z jakobinami było oczywiste - kiedy tak napinasz się
                                przemawiając przypomina mi się scena z "Dantona" Wajdy, kiedy
                                Robespierre przemawia w Konwencie (a ponieważ jest nikczemnego
                                wzrostu wspina sie na palce smile ).

                                Za dużo u Ciebie słów mocnych i ważkich jak na intencję, w której
                                przemawiasz. A tu chodzi tylko o ciąg PiS-u ku władzy, nic innego.
                                Oprzytomnij, jakobinie, chodzi tylko o władzę, żadne tam idee...
                                Dlatego moja odpowiedź jest taka krótka, nie ma co się rozwlekać w
                                szczegółach.

                                No i będziemy mieli brutalną kampanię pod hasłem "kończenia misji"...

                                Do jednego argumentu sie odniosę - "a u was Murzynów biją". Słuchaj,
                                gdyby PiS nie był nigdy u władzy, to mógłby podbijac taki
                                bębenek "wartości". Ale oni rządzili i wykazywali równie parszywy
                                pragmatyzm, co inne partie - a może nawet i bardziej parszywy (bo
                                kooptacja Leppera była kurestwem skrajnym). Tyle.
                                • diego_vesselis mów mi ekselencjo 26.04.10, 16:07
                                  jak można było się domyślać nic nie zrozumiałas z przesłania v-v.
                                  Albo za trudne, albo wewnętrzny cietrzew nie pozwala. Wnioskuje, że
                                  tylko PIS ma ciag do władzy, PO zmusza sie, nie chce jej sprawować,
                                  brzydzi się władzą, tak? natomiast co do kurewstwa PO ma ich na
                                  koncie znacznie wiecej, tylko robi to tak, aby ich otępiali wyborcy
                                  nie usłyszeli i nie zauwazyli
                                  Te wybory beda sprawdzianem podstawowego poziomu inteligencji i
                                  rozumienia zjawisk w przyrodzie: jesli Bronio to jest to najgłupsza
                                  i najmniej wyedukowana grupa wyborców w historii. I wcale nie mówie
                                  że tylko Jarek, on ma małe szanse
                                  • dorota_3 Powiem Ci, żeś człek prosty 26.04.10, 20:32
                                    Ciąg do władzy mają wszyscy politycy, po to partie polityczne się
                                    zakłada (o zgrozo, musze mówić rzeczy oczywiste). Jest jednak
                                    pewnien poziom zakłamania i manipulacji dobrymi i głębokimi
                                    uczuciami ludzi, którego mój żołądek nie znosi. Dlatego odrzucam
                                    retorykę pisowską - jak mam być manipulowana, to dużo subtelniej
                                    proszę.

                                    Vice_versa, doczytałam i mam (znowu) uwagę metodologiczną.
                                    Sposób, w jaki prowadzisz dyskusję wymaga pewnego powściągnięcia,
                                    nie sądzisz?
                                    > Z tego co piszesz to Ty nawet porządnie nie zbuntowałaś się
                                    > przeciw np.poglądom swojego domu, jesteś wiernym produktem
                                    > otoczenia, które Cię warunkuje i przenosi jak zaraza na kolejne
                                    > pokolenia.
                                    Po pierwsze - Ty tego wiedzieć nie możesz, a po drugie -
                                    najłagodniej mówiąc: to jest niegrzeczne, co piszesz. Jeżeli podejmę
                                    ten styl, to sie krew poleje, a tego nie chcemy.