Dodaj do ulubionych

Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Polskę!

10.05.10, 22:16
Panie i Panowie, szokujące... premier polskiego rządu - pan Donald
Tusk - oszalał i szantażuje własnych obywateli: albo Bronek, albo
grecki scenariusz... Do tego przyłącza się minister finansów, pan
Rostowski - władza powinna być skupiona w jednych rękach, inaczej...
patrz na wypowiedż wyżej...

Ten człowiek ma czelność uważać własną politykę za liberalną,
europejską i obywatelską? Przecież to zakamuflowana białorusinizacja
Polski!

I która to partia "zawłaszcza państwo...? Czyżbyśmy doczekali się
Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej (PZPO), która raz
zdobytej władzy już nie odda? Wiem, że moje słowa są dosadne, wręcz
ostre, lecz osoby pełniące władzę, wykonujące konstytucyjne funkcje,
straciły panowanie nad sobą i odkryły prawdziwą, wcześniej skrzętnie
ukrywaną pod PRowską fasadą, twarz... To twarz niebezp. arogancka i
megalomańska...

Tym bardziej jest to podłe, że mówi to człowiek bezrefleksyjnie
optyjący za euro, strasząc przed politykiem będącym zdystansowanym
do przyjęcia euro przez Polskę na stadium rozwoju gosp., jakim nasz
kraj się znajduje. Oczywiście, chodzi tu o Jarosława Kaczyńskiego.
To właśnie przyjmując euro bylibyśmy dziś w tożsamej do Grecji
sytuacji!

PS. Linków narazie nie ma, będą jutro. Rostowski wypowiedział to w
Brukseli, natomiast Tusk miał to powiedzieć w wywiadzie udzielonym
jutrzejszej Wybiórczej.
Obserwuj wątek
    • lastboyscout Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 10.05.10, 22:21


      W obecnej sytuacji drugorzedna kwestia jest fakt, ze to wypowiedzieli.
      Pierwszorzedna kwestia jest DLACZEGO to mowia i do czego to doprowadzi ...


      --
      www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

      "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
      chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
      Vice_Versa
    • mrbreberg Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 10.05.10, 23:02
      Rostowski i Tusk mają do pewnego stopnia rację. Polska potrzebuje
      spójnej władzy, która mogłaby bez skrępowania realizować swój
      program i pomysły. System ustrojowy w Polsce to postokrągłostołowy
      potworek, w którym władza wykonawcza za sprawą swego dualizmu przez
      długie okresy bywa sparaliżowana.
      Jednak strasząc społeczeństwo, że w razie wyboru Kaczyńskiego grozi
      nam scenariusz grecki popełniaja duży polityczny błąd. To jest
      szantaż, ale może odnieść odmienny od zamierzonego skutek. Wyborcy
      nie lubia słabych polityków, takich którzy przyznają się do tego, że
      być może nie uda im się obronić kraju przed zagrożeniem. Jak zwykle
      PO sama strzela sobie gola, obnaża swą miałkość i słabość, wystarczy
      to tylko wykorzystać.
      Teraz Kaczyński powinien przedstawić się jako ten, który w
      przeciwieństwie do PO nie boi sie nadchodzącej przyszłości i
      niezależnie od okoliczności nie dopuści do powtórki scenariusza
      greckiego w Polsce. Dobre byłoby też oświadczenie, w którym "w
      związku z nieodpowiedzialnymi wypowiedziami premiera i ministra
      finansów" uspokoiłby Polaków i zapewnił, że jeśli otrzyma w wyborach
      mandat od społeczeństwa, to jako prezydent zmusi rząd wszystkimi
      dostępnymi mu środkami do podjecia kroków mających na celu
      zabezpieczenie państwa przed kryzysem.
      • lastboyscout Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 10.05.10, 23:58

        >> Rostowski i Tusk mają do pewnego stopnia rację. Polska potrzebuje spójnej
        władzy,


        Maja wiekszosc w Sejmie.
        Potrzebna im jeszcze dyktatura aby juz nikt nie zdolal im odebrac wladzy? Czyz
        nie PO TO byl Smolensk?




        >która mogłaby bez skrępowania realizować swój program i pomysły.

        Dlaczego akurat pomysly liberalow polegajace glownie na lawinowej wyprzedazy i
        zadluzaniu) ?



        >System ustrojowy w Polsce to postokrągłostołowy
        >potworek, w którym władza wykonawcza za sprawą swego dualizmu przez
        >długie okresy bywa sparaliżowana.


        Wszystko w Polsce jest postokraglostolowe poniewaz PRAWOtyzacje
        zastapiono uwlaszczeniem ubectwa



        > Jednak strasząc społeczeństwo, że w razie wyboru Kaczyńskiego >grozi nam
        scenariusz grecki popełniaja duży polityczny błąd.


        Alez nam grozi scenariusz grecki do potegi !


        > Jednak strasząc społeczeństwo, że w razie wyboru Kaczyńskiego >grozi nam
        scenariusz grecki popełniaja duży polityczny błąd.


        Dziwne rozumowanie, jest dokladnie odwrotnie.
        PO probuje swoje dotychczasowe zaniechania i bledy zrzucic na bylego prezydenta
        domagajac sie dopiero teraz silnej wladzy, ktora wyksztalciuchy (uwazajace sie
        zdolne do czegokolwiek...) chca wciaz jej dac (czytaj ich wypowiedzi
        na tym forum
        ).


        > Teraz Kaczyński powinien przedstawić się jako ten, który w
        > przeciwieństwie do PO nie boi sie nadchodzącej przyszłości i
        > niezależnie od okoliczności nie dopuści do powtórki scenariusza
        > greckiego w Polsce.


        Nikt w Polsce nie odwazy sie obecnie zrobic tego co nalezy poniewaz
        oznaczaloby uswiadomienie wyborcom jak byli glupi od 20 lat budujac atrape
        panstwowosci i wlasnego dobrobytu.
        Tymbardziej nie chce tego uslyszec samo spolecznstwo ...



        >jako prezydent zmusi rząd wszystkimi
        > dostępnymi mu środkami do podjecia kroków mających na celu
        > zabezpieczenie państwa przed kryzysem.


        Jakimi ?



        --
        www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
        Vice_Versa
        • mrbreberg Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 00:45
          lastboyscout napisał(a):

          >
          > >> Rostowski i Tusk mają do pewnego stopnia rację. Polska
          potrzebuje
          > spójnej
          > władzy,

          >
          > Maja wiekszosc w Sejmie.
          > Potrzebna im jeszcze dyktatura aby juz nikt nie zdolal im odebrac
          wladzy? Czyz
          > nie PO TO byl Smolensk?


          Przejęcie Pałacu Prezydenckiego przez PO to nie dyktatura. W ogóle
          moim zdaniem polska kultura polityczna jest już na tym etapie na
          którym zagrożenie trwałą monopolizacją władzy w ręku jednej opcji
          nam nie grozi. Oczywiście pod warunkiem zachowania demokratycznych
          procedur.
          Polacy w ostatnich latach całkiem nieźle radzili sobie z takimi
          zagrożeniami. Upadło imperium SLD, złamano medialny monopol
          Michnika. Gdzie Platformie do SLD z czasów Millera/Kwaśniewskiego
          czy do Michnika?



          >
          >
          >
          >
          > >która mogłaby bez skrępowania realizować swój program i
          pomysły.

          >
          > Dlaczego akurat pomysly liberalow polegajace glownie na lawinowej
          wyprzedazy i
          > zadluzaniu) ?


          Nie chodzi mi konkretnie o PO, ale o każdą władzę. Odpowiedzialność
          za rządzenie musi być jasno określona. System polityczny który mamy
          w Polsce jest dziwacznym i nieprzemyslanym eksperymentem,
          następstwem zawirowań politycznych z początków transformacji. Tak
          schizofrenicznej sytuacji w obrębie władzy wykonawczej nie ma w
          żadnym cywilizowanym systemie politycznym.


          > > Jednak strasząc społeczeństwo, że w razie wyboru Kaczyńskiego
          >gro
          > zi nam
          > scenariusz grecki popełniaja duży polityczny błąd.

          >
          > Dziwne rozumowanie, jest dokladnie odwrotnie.
          > PO probuje swoje dotychczasowe zaniechania i bledy zrzucic na
          bylego prezydenta
          > domagajac sie dopiero teraz silnej wladzy, ktora wyksztalciuchy
          (uwazajace si
          > e
          > zdolne do czegokolwiek...) chca wciaz jej dac (czytaj
          ich wypowiedzi
          > na tym forum
          ).


          Silną władzę chciała PO zawsze, choć prawdą jest, że
          odpowiedzialność za swoją nieudolność zwalała na barki prezydenta.
          Dawali wyborcom zły sygnał i daja nadal, wystarczy to tylko
          wykorzystać.
          Moim zdaniem nawet gdyby PO miała silną władzę, niewiele by zrobiła.
          To partia bez wizji i kierunku, przewróciliby się o własne nogi.




          >
          >
          > > Teraz Kaczyński powinien przedstawić się jako ten, który w
          > > przeciwieństwie do PO nie boi sie nadchodzącej przyszłości i
          > > niezależnie od okoliczności nie dopuści do powtórki scenariusza
          > > greckiego w Polsce.

          >
          > Nikt w Polsce nie odwazy sie obecnie zrobic tego co nalezy
          poniewaz
          > oznaczaloby uswiadomienie wyborcom jak byli glupi od 20 lat
          budujac atrape
          > panstwowosci i wlasnego dobrobytu.
          > Tymbardziej nie chce tego uslyszec samo spolecznstwo ...


          Ok, zgadzam się, nikt nie powie prawdy jaka jest. I nikt tego nie
          zrobi tak jak powinno być zrobione. Społeczeństwo nie chce tego
          słyszeć. Ale nie chce też słyszeć, że być może nie damy rady, a Tusk
          i Rostowski im to mówią. To błąd, który Kaczyński powinien
          wykorzystać.

          >
          >
          >
          > >jako prezydent zmusi rząd wszystkimi
          > > dostępnymi mu środkami do podjecia kroków mających na celu
          > > zabezpieczenie państwa przed kryzysem.

          >
          > Jakimi ?
          >


          mógłby zapewnić, że jeśli rząd przygotuje dobre rozwiązania, to na
          pewno je podpisze. A jeśli rząd pokpi sprawę, to sam przygotuje
          swoje projekty i przystapi do budowania większości parlamentarnej
          dla ich przegłosowania.
          • lastboyscout Bez odbioru 11.05.10, 01:33


            > Przejęcie Pałacu Prezydenckiego przez PO to nie dyktatura.


            Nie napisalem ze to dyktatura ale to prosta i otwarta droga ku dyktaturze,
            szczegolnie uwzgledniajac obecne okoliczonosci polityczne i gospodarcze, rowniez
            na swiecie.



            >polska kultura polityczna jest już na tym etapie na
            > którym zagrożenie trwałą monopolizacją władzy w ręku jednej opcji
            > nam nie grozi.


            Uff! Odetchnalem, szczegolnie uspokoilo mnie stwierdzenie "polska KULTURA
            polityczna"



            >i]Upadło imperium SLD, złamano medialny monopol
            > Michnika. [/i]

            Zapewne dyskutujemy o zupelnie innych krajach.




            > Nie chodzi mi konkretnie o PO, ale o każdą władzę.

            W Polsce rzadza liberalowie i dyskusja jest na ten temat.




            > Moim zdaniem nawet gdyby PO miała silną władzę, niewiele by >zrobiła.
            > To partia bez wizji i kierunku, przewróciliby się o własne nogi.


            Wlasnie sily polityczne bez wizji i kierunku zazwyczaj daza do silnej wladzy i
            dyktaturze.
            Sily polityczne z wizja i kierunkiem sa silne w efekcie posiadania sily i kierunku.


            > Ok, zgadzam się, nikt nie powie prawdy jaka jest. I nikt tego nie
            > zrobi tak jak powinno być zrobione. Społeczeństwo nie chce tego
            > słyszeć. Ale nie chce też słyszeć, że być może nie damy rady, a Tusk
            > i Rostowski im to mówią. To błąd, który Kaczyński powinien
            > wykorzystać.


            I pewnie uswiadomic wyborcow o faktycznej sytuacji kraju, zaproponowac
            niewyobrazalne wyrzeczenia i ... raz na zawsze przegrac wybory?
            Przypominam, ze z definicji wiekszosc spolecznstwa to kompletni idioci a w
            Polsce dodatkowo jeszcze to jest obciazone faktem, ze mamy armie wszelkich
            uwlaszczonych, jawnych lub tajnych ubekow z kosmicznymi swiadczeniami,
            przedwczesnych emerytow i rencistow, zdemoralizowane sluzby mundurowe, gornikow,
            rolnikow oraz mlodziez, ktora wie, ze wyjedzie.
            Kto z nich bedzie sie wyrzekal?


            > mógłby zapewnić, że jeśli rząd przygotuje dobre rozwiązania, to na
            > pewno je podpisze. A jeśli rząd pokpi sprawę, to sam przygotuje
            > swoje projekty i przystapi do budowania większości parlamentarnej
            > dla ich przegłosowania.


            To po jaka cholere zmieniac cokolwiek, skoro tak bylo dotychczas?

            Dziekuje za pouczajaca dyskusje.



            --
            www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

            "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
            chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
            Vice_Versa
            • polarbeer Liberalowie 11.05.10, 16:15
              CytatW Polsce rzadza liberalowie i dyskusja jest na ten temat.

              Lastboyscout -- Moglbys w koncu wyjasnie w jakim sensie uzywaz tego slowa? O co
              ci chodzi? Wiem, ze masz wielka pasje tym temacie, gdyz pojawia sie to slowo w
              co drugim twoim poscie i juz raz zaczales mi ublizac gdy sie o to scieralismy --
              Niemniej jednak ja NAPRAWDE w zaden sposob nie moge zrozumiec o co co
              chodzi...

              Oto kilka prob zrozumienia twojej definicji:

              1) Sa to "liberalowie" poniewaz tak siebie samych okreslaja, albo tak ich
              okreslaja gazety

              2) Sa to liberalowie, poniewaz uwazaja, ze panstwo nie powinno ingerowac w zadne
              sprawy, w ktore ingerowac nie musi -- Ze ludzie sami znajda lepsze rozwiazania
              dzieki dobrowolnej wymianie lub pokojowym konfliktom.

              3) Uwazaja, ze panstwo powinno byc jak najmniejsze i jego funkcja to glownie
              obrona panstwa, praworzadnosc (w tym przymus dotrzymywania umow), dostep do
              sadow i edukacji dla wszystkich.

              Dla mnie punkty 2 i 3 to znaczenie slowa "liberal", punkt 1 to falszowanie tego
              slowa -- Moze jednak zupelnie myle sie co do definicji, jesli tak to napisz ta
              ktora tak zazarcie krytykujesz.

              Ja nie jestem szczegolnie przywiazany dlo slow, wiec jesli przekonasz mnie ze to
              slowo oznacza coz zupelnie innego niz mis sie wydawalo, to moze zapisze sie do
              harcerstwa i bede pilnowal flagi (jesli harceze wezma tak podejrzanego typa jak ja).
              • lastboyscout Re: Liberalowie 11.05.10, 17:13


                Polarny, pozwol mi uzywac slow jakie lubie, tymbardziej, ze piszac o
                liberalizmie pisze wyjatkowo na temat skoro jest to forum liberalow.
                Ty naduzywasz slowa "zloto", Przycinek "koniec", Dorota "prostaki" i nic mi do tego.


                Odpowiedz na twoje pytanie jest bardzo prosta.
                Polscy liberalowie to ludzie, ktorzy przejeli wladze oraz majatek
                narodowy po polskich komunistach i realizuja program tworcy polskiego
                liberalizmu, Balcerowicza.

                A, ty Polarny badz sobie liberalem i wierz mi, ze duzo bardziej to cenie niz
                "jestem za a nawet przeciw" Robiego ...

                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111048408,111090755,Re_Jest_extra_jest_extra_wiec_o_co_ci_chodzi_.html
                --
                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                Vice_Versa
                • polarbeer Re: Liberalowie 11.05.10, 19:09
                  CytatOdpowiedz na twoje pytanie jest bardzo prosta.
                  Polscy liberalowie to ludzie, ktorzy przejeli wladze oraz majatek
                  narodowy po polskich komunistach i realizuja program tworcy polskiego
                  liberalizmu, Balcerowicza.


                  Ok, teraz zaczynam kumac co masz na mysli... (So we are friends after all wink )

                  Rzeczywiscie, TYCH (samozwanczych) liberalow jest tutaj coraz mniej wink
                  Pewnie sa zajeci wydawaniem (what comes easy goes easy) -- Albo buduja prywatne
                  fortyfikacje przeciwko "BUM"...

                  Zwroc jedak prosze uwage, ze wielu z nas tutaj nie podpisuje sie pod twoja
                  definicja... Heck, nawet pewnie tak jak ja nie rozumialo o co chodzi.



                  • vice_versa Re: Liberalowie 11.05.10, 19:37
                    Panowie, definicję liberałów w rozumieniu LBS należałoby rozszerzyć

                    1)PODMIOTOWO - o wszystkich NIEŚWIADOMYCH ZWOLENNIKÓW tych którzy ów majątek
                    przejęli. Często gęsto są to osoby zwyczajnie naiwne i nieświadome różnych
                    zależności,zatrudnione w korporacjach w których wiadomo która opcja jest passe,
                    liczące na "wolny rynek" i niezdające sobie sprawy z tego, że niewolą go
                    najbardziej Ci którzy o nim krzyczą (podobnie jak wierzący w 'mocną złotówkę'
                    popierali Balcerowicza, podczas gdy ten sprawował kontrolę nad jej deprecjacją).
                    Większość ludzi jest po prostu potwornie naiwna. Obserwacja 'wolnego rynku' też
                    w końcu prowadzi do rozwiania wszelkich iluzji, a na ile on jest faktycznie
                    'wolny' mogliśmy się przekonać tak w 2008 jak i wczoraj gdy ogłoszono unijny
                    plan pomocowy wyczarowując kilkaset mld Euro z powietrza.

                    2)PRZEDMIOTOWO - m.zd. oprócz przejmowania MAJĄTKU istotniejsze jest przejęcie
                    RYNKU, instytucji finansowych, instytucji kontroli i reglamentacji, oraz
                    przetrwanie sieci nieformalnych powiązań i interesów mających swój rodowód w
                    poprzednim systemie. Ów majątek o którym LBS wspomina jako żywo był mało
                    produktywny i dlatego mieliśmy ciągłe "przejściowe niedobory".

                    Pozdrawiam
                    --
                    "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                    • lastboyscout Re: Liberalowie 11.05.10, 21:12


                      Generalnie zgadzam sie z tym co piszesz ale nie wierze w calkowita
                      nieswiadomosc kogokolwiek.

                      Glodne i wsciekle geby najlepiej zamyka sie zarciem, medialna szolowizna i
                      igrzyskami...

                      Jedni wiec dostali majatek, inni zwielokrotnienie,specjalne lub wczesne
                      emerytury, jeszcze inni tanie pozyczki, jeszcze inni akcje zakladow w ktorych
                      przypadkiem pracowali poniewaz TYLKO wielkie zaklady pracy mogly stanowic
                      ognisko zapalne niezgody/strajkow.

                      Aby bylo zgodnie z "prawem" reszta dostala za podpisem po 20 zlotych.
                      To wystarczylo.

                      Na koniec cytat fragmentow Machavelli'ego, Czecha:

                      Często mi powiadał : "Messer Niccolo,
                      Nie warto dociekać gdzie dobro, gdzie zło
                      W polityce bowiem koncept ów prostaczy,
                      Że sprawa jest słuszna, niezbyt wiele znaczy"
                      ...
                      Lud ku silniejszemu zazwyczaj się skłania
                      I od koszul częściej zmienia przekonania
                      ...
                      Ludzie bowiem łatwiej, odkąd świat jest światem
                      Znoszą ojca śmierć, niż ojcowizny stratę



                      --
                      www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                      "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                      chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                      Vice_Versa
                    • lastboyscout Re: Liberalowie 11.05.10, 21:19

                      >Ów majątek o którym LBS wspomina jako żywo był mało
                      >produktywny i dlatego mieliśmy ciągłe "przejściowe niedobory".


                      Aby stwierdzic czy ten majatek byl rzeczywiscie maloproduktywny w polskich
                      rekach napierw nalezalo go przekazac w POLSKIE rece ...


                      ...istotniejsze jest ... przetrwanie sieci nieformalnych powiązań i interesów
                      mających swój rodowód w poprzednim systemie.


                      I dlatego nie ma zadnego nowego systemu ...



                      --
                      www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                      "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                      chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                      Vice_Versa
                • damkon Re: Liberalowie 11.05.10, 21:29

                  Moim zdaniem niepotrzebnie całkowicie wypaczyłeś znaczenie słowa
                  liberał. Bowiem mówiąc inaczej dla Ciebie liberał to inaczej
                  mentalnie: złodziej, cwaniaczek, kombinator; ideologicznie
                  socjaldemokrata, interwencjonista, zwolennik ręcznego sterowania
                  gospodarką; politycznie: spadkobierca PRL i komunistów. Oczywiście
                  można przeinaczyć każdą definicję, wypaczyć sens każdego pojęcia,
                  ale pytanie tylko czy ma to rzeczywiście większy sens.
                  Wydaje mi się, że większość tutaj piszących z Europy mówiąc o
                  liberalizmie ma na myśli klasyczne znaczenie tego terminu, zaś nasi
                  koledzy piszący zza oceanu w miejsce liberalizmu chętniej użyliby
                  określenia libertarianizm.

                  Zwróciłem uwagę, na podaną przez Ciebie definicję liberała, ponieważ
                  w nagłówku naszego forum widnieje napis, że jest to forum liberałów,
                  ale z pewnością nie w Twoim tego słowa znaczeniu. To tak jakbyś
                  pisał na forum katolickim a katolika publicznie definiował jako
                  złodzieja, bałwochwalcę, kołtuna czy ciemnogród.




                  --
                  Pozdrawiam,
                  DK

                  Polityka i Gospodarka
                  • polarbeer Re: Liberalowie 11.05.10, 22:12
                    Dzieki Damkon. Ladnie napisane -- w pelni sie zgadzam.


                    Jak wiele razy na ten temat dyskutowalismy, nie sposob rozmawiac w dzisiejszych
                    czasach bez ustalenia definicji -- tak nachalnie sa zmieniane znaczenia
                    wszystkich slow...

                    Kilka dni temu np. przeczytalem ze Goldman Sachs w ciagu ostatnich 3 miesiecy
                    nie zarejestrowal ani jednego dnia strat na ich trading koncie -- Czyli
                    codziennie wygrywali hazadr... Czy ktos (nawet najglupszy i najbardziej slepy)
                    jest w stanie uwierzyc ze w ten sposob dzialaja wolne rynki? Ze kostka rzucana o
                    sciane zawsze pokazuje "6" na gorze? I nie jest oszukana?

                    Jezeli wiec w naszym obecnym swiecie nie ma wolnch rynkow (co jest oczywiste na
                    tym przykladzie), to dlaczego nazywac tych ktorzy obecny system popieraja
                    "wolno-rynkowcami"? To chyba oczywiste ze Goldman ma tyle samo wspolnego z
                    "wolnym rynkiem" co mial Al Capone... Nawet mniej, poniewaz tamtego policja nie
                    bronila a jego przeciwniecy nie ladowali we wiezieniu "za obraze wladzy" na 7
                    lat jak np. Martin Armstrong...
                    • polarbeer Re: Liberalowie 11.05.10, 22:17
                      Dodam jeszcze ze jest oczywistym ze jezeli Goldman zyskuje to KTOS TRACI -- Na
                      przyklad fundusze emerytalne... Albo "sieroty i wdowy" ktorych praw juz nie
                      chroni panstwo...
                  • lastboyscout Re: Liberalowie 11.05.10, 22:38


                    >dla Ciebie liberał to inaczej
                    > mentalnie: złodziej, cwaniaczek, kombinator; ideologicznie
                    > socjaldemokrata, interwencjonista, zwolennik ręcznego sterowania
                    > gospodarką; politycznie: spadkobierca PRL i komunistów.


                    katolika publicznie definiował jako
                    > złodzieja, bałwochwalcę, kołtuna czy ciemnogród.



                    A jak mam to nazywac skoro tak dokladnie dokladnie uwazam ?

                    Damkon czy nie uwazasz, ze Polacy zawsze za pozno nazywali rzeczy po imieniu a
                    nasza pokora, ktora V_V konformizmem wyplywa wlasnie z faktu, ze zawsze rzadzil
                    nami kosciol, zaborca albo bolszewik?

                    Konformizm (pot. ulegający wpływom) (łac. conformo - nadaję kształt) – w
                    psychologii społecznej to zmiana zachowania na skutek rzeczywistego, bądź
                    wyobrażonego wpływu innych ludzi. Podporządkowanie się wartościom, poglądom,
                    zasadom i normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. W tym
                    rozumieniu jest to zmiana związana z faktem, że członek grupy miał początkowo
                    inne zdanie czy inaczej się zachowywał niż grupa, a następnie je zmienił w
                    kierunku zgodnym z oczekiwaniami grupy.



                    > Zwróciłem uwagę, na podaną przez Ciebie definicję liberała, ponieważ w
                    nagłówku naszego forum widnieje napis, że jest to forum liberałów,ale z
                    pewnością nie w Twoim tego słowa znaczeniu.


                    Sugerujesz moze, ze JEDNAK jest to miesce tylko dla towarzystwa wzajemnej
                    adoracji i kazdy antyliberal, mimo, ze wniosi wielowymiarowosc do dyskusji
                    bedzie stad automatycznie usuwany za swoje przekonania?

                    Jezeli tak jest to NIE JESTESCIE liberalami albowiem zaprzeczacie definicji
                    klasycznego liberalizmu:

                    Liberalizm klasyczny - klasyczne poglądy liberalne cechuje nastawienie, że ani
                    rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna, nie powinny w żaden sposób
                    zakłócać wolności jednostki, a jedynym dopuszczalnym zniewoleniem jest
                    sytuacja, gdy jednostka stanowi rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub
                    mienia. Liberałowie w większości są za zachowaniem i rozszerzeniem praw i
                    wolności obywatelskich, takich jak wolność słowa, wolność prasy, wolność
                    wyznania, równouprawnieniem obywateli oraz tolerancji.





                    --
                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                    Vice_Versa
                    • polarbeer Re: Liberalowie 11.05.10, 22:58
                      CytatLiberalizm klasyczny - klasyczne poglądy liberalne cechuje nastawienie,
                      że ani rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna, nie powinny w żaden sposób
                      zakłócać wolności jednostki, a jedynym dopuszczalnym zniewoleniem jest sytuacja,
                      gdy jednostka stanowi rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub mienia.
                      Liberałowie w większości są za zachowaniem i rozszerzeniem praw i wolności
                      obywatelskich, takich jak wolność słowa, wolność prasy, wolność wyznania,
                      równouprawnieniem obywateli oraz tolerancji.


                      Ty jestes przeciwko temu?! Jestez za zniewoleniem panstwowym?

                      Zaczynam sie naprawde gubic w twoich wypowiedziach -- nie po raz pierwszy musze
                      przyznac...
                      • lastboyscout Re: Liberalowie 11.05.10, 23:23

                        > Zaczynam sie naprawde gubic w twoich wypowiedziach -- nie po raz pierwszy
                        musze przyznac...


                        Jezeli sluchajacy nie rozumie mowiacego to wina jest zawsze po stronie mowiacego.
                        Przepraszam, widocznie uzywam za duzo skrotow myslowych albo mam za malo
                        prawdziwego kontaktu z jezykiem polskim.
                        Postaram sie byc bardziej czytelny.

                        Uzylem cytatu tej definicji aby uzmyslowic Damkonowi, ze nie moze zarzucac mi
                        odmiennosci pogladow poniewaz to zaprzeczy definicji klasycznego liberalizmu,
                        ktory sam podobno reprezentuje.

                        Uwazam, ze wlasnie roznorodnosc pogladow na tym forum robi go bardziej
                        interesujacym (oczywiscie jak dlugo bedziemy rozmawiac na temat a nie nie na
                        temat rozmowcy).
                        Bardzo cenie ostatnie posuniecie Przycinka, ktory wprowadzil prawo/reguly tego
                        forum (mimo, ze jest bardzo apodyktyczne...)
                        Dlatego zreszta tu wrocilem.

                        Zapytales czy jestem przeciwko tej definicji liberalizmu.
                        Oczywiscie, ze nie.
                        Uwazam jednak, ze to tylko nazewnicza atrapa dla polskiego liberalizmu, tak samo
                        jak wczesniej mialo to miejsce z polskim socjalizmem.



                        --
                        www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                        Vice_Versa
                    • damkon Re: Liberalowie 11.05.10, 23:44

                      > A jak mam to nazywac skoro tak dokladnie dokladnie uwazam ?
                      >
                      > Damkon czy nie uwazasz, ze Polacy zawsze za pozno nazywali rzeczy
                      > po imieniu a nasza pokora, ktora V_V konformizmem wyplywa wlasnie
                      > z faktu, ze zawsze rzadzil nami kosciol, zaborca albo bolszewik?
                      >
                      > Konformizm (pot. ulegający wpływom) (łac. conformo - nadaję
                      > kształt) – w psychologii społecznej to zmiana zachowania na skutek
                      > rzeczywistego, bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi.
                      > Podporządkowanie się wartościom, poglądom, zasadom i normom
                      > postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. W tym
                      > rozumieniu jest to zmiana związana z faktem, że członek grupy miał
                      > początkowo inne zdanie czy inaczej się zachowywał niż grupa, a
                      > następnie je zmienił w kierunku zgodnym z oczekiwaniami grupy.


                      Co się tyczy konformizmu, o którym wspomniałeś, to faktem
                      niezaprzeczalnym jest to, że wszyscy jesteśmy konformistami i nie ma
                      w tym absolutnie nic złego, ponieważ taka jest nasza ludzka natura.
                      Można oczywiście naiwnie twierdzić, że mnie akurat to zjawisko nie
                      dotyczy, że inni owszem ulegają wpływom otoczenia, ale naturalnie
                      nie ja, jednak prawda jest taka, że konformizm jest nieodłączną
                      cechą ludzką. Zaś antykonformizm niekiedy błędnie definiowany jako
                      postawa odwrotna do konformizmu jest w rzeczywistości tylko
                      szczególnym przypadkiem szerokopojętego konformizmu, ponieważ
                      niepodporządkowanie się jednym oznacza ujednolicenie stanowisk wobec
                      innych. Wracając do Twojego przykładu, jeżeli twierdzisz, że nie
                      jesteś konformistą wobec wpływu Kościoła, to automatycznie stajesz
                      się konformistą w stosunku do tych, którzy tak jak Ty odrzucają jego
                      wpływ. Zresztą ta przypadłość nie dotyczy tylko Polaków, tak jak to
                      napisałeś, ale wszystkich innych nacji a także wyznań, grup
                      zawodowych, partii politycznych itd. Mówiąc inaczej nas wszystkich.
                      Konformistami jesteśmy w domu, w pracy, w szkole, w kościele, na
                      meczu piłkarskim, w barze, na przyjęciu u znajomych, czyli wszędzie
                      tam, gdzie wchodzimy w interakcje z innymi ludźmi.

                      > Sugerujesz moze, ze JEDNAK jest to miesce tylko dla towarzystwa
                      > wzajemnej adoracji i kazdy antyliberal, mimo, ze wniosi
                      > wielowymiarowosc do dyskusji bedzie stad automatycznie usuwany za
                      > swoje przekonania?


                      Nic takiego nie sugeruję. Na tym forum jest miejsce dla wszystkich i
                      to niezależnie od swoich poglądów politycznych, gospodarczych czy
                      innych. Żaden z nas nigdy nikogo nie usunął z tego forum za
                      przekonania.

                      > Liberalizm klasyczny - klasyczne poglądy liberalne cechuje
                      > nastawienie, że ani rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna,
                      > nie powinny w żaden sposób zakłócać wolności jednostki, a jedynym
                      > dopuszczalnym zniewoleniem jest sytuacja, gdy jednostka stanowi
                      > rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub mienia.
                      > Liberałowie w większości są za zachowaniem i rozszerzeniem praw i
                      > wolności obywatelskich, takich jak wolność słowa, wolność
                      > prasy, wolność wyznania, równouprawnieniem obywateli oraz
                      > tolerancji.


                      Mniej więcej tak właśnie rozumiem pojęcie liberalizmu, jednak ta
                      definicja, jak zapewne się ze mną zgodzisz, ma niewiele wspólnego z
                      tą, która nam tutaj zaprezentowałeś.




                      --
                      Pozdrawiam,
                      DK

                      Polityka i Gospodarka
                      • vice_versa NO WAY, Damkon, NO WAY 12.05.10, 04:19
                        Damkon, muszę Ci przyznać rację: Wszyscy w jakimś stopniu jesteśmy
                        konformistami. Tym niemniej:

                        1. Nie jest prawdą że: "niepodporządkowanie się jednym oznacza ujednolicenie
                        stanowisk wobec innych" bo istniejemy i głosimy poglądy tylko wobec konkretnych
                        osób. Podobnie mój sprzeciw wobec Ciebie nie oznacza ujednolicenia stanowiska z
                        kimkolwiek na tym forum, to można stwierdzić dopiero post factum po określeniu
                        się wszystkich uczestników. Ale oni wcale nie muszą mieć potrzeby określenia się
                        w osi naszego sporu, uważasz?
                        2. Co więcej: stawiając tak sprawę zaprzeczasz swojemu liberalizmowi.

                        Ad 1.
                        W środowisku w którym słuchanie Radia Maryja i czytanie Naszego Dziennika
                        oznacza definitywny ostracyzm, nonkonformizm oznacza umiejętność głośnego
                        wyrażania sprzeciwu wobec obowiązującego tabu, przyznawanie się do słuchania
                        Radia Maryja i czytania Naszego Dziennika. UWAGA: NIE MUSI OZNACZAĆ natomiast
                        akceptacji linii politycznej Ojca Rydzyka. Rozumiesz różnicę między czytaniem a
                        byciem zwolennikiem prawda? Otóż jest fałszem i urąga intelektowi wmawianie, że
                        zwolennikiem jest każdy kto czyta/słucha. Natomiast postawa konformizmu polega
                        na tym, że wiekszość przypisuje KAŻDEMU kto czyta/słucha poglądy wyrażane na
                        łamach/antenie, albowiem konformista WIE iż samo czytanie czy słuchanie jest
                        samo w sobie passe, tego robić nie należy i tym dominującym poglądom się
                        podporządkowuje.
                        Teza, że nonkonformizm w istocie jest konformizmem przeciwieństwa jest
                        absurdalna, bo w każdej relacji istniejemy zawsze i tylko WOBEC KONKRETNEJ
                        GRUPY w której można wyznaczyć poglądy dominujące. Tym samym wyznając poglądy
                        mniejszościowe nie stajemy się automatycznie konformistami poglądów przeciwnych,
                        bo określenie konformizm/nonkonformizm odnosi się do OSÓB a nie TEMATU.
                        Wnioski:
                        1. Konformistą/nonkonformistą jest się tylko W RELACJI DO poglądów
                        większości
                        w której się konkretne tezy głosi.
                        2. Konformizm sam w sobie ani nonkonformizm sam w sobie nie istnieją, istnieją
                        tylko w relacji do otoczenia w którym dane poglądy głosisz.



                        Dlaczego Damkon zaprzeczasz swojemu liberalizmowi?

                        Nie jest prawdą, że funkcjonując w określonym środowisku a priori odrzucającym
                        pewne niewygodne fakty stajesz się zwolennikiem drugiej strony, takie stawianie
                        sprawy prowadzi do naruszenia wolności wyboru.
                        Takie myślenie jakie zaprezentowałeś to jest postawa stricte REWOLUCYJNA "Kto
                        nie z nami ten przeciw nam" (o ironio wysuwana właśnie przez tych którzy
                        rewolucjonizm albo jego radykalną odmianę jakobinizm zarzucają swoim
                        przeciwnikom politycznym czyli rzeczonym słuchaczom Radia Maryja, pampersom,
                        pisowcom czy jak ich tam zwał). Jeśli JA mówię o tym głośno to naprawdę nie
                        wynika z tego, że Ojciec Rydzyk jest moim idolem, z tego wynika jedynie to, że
                        moim idolem w równym stopniu nie jest Ojciec Szechter.

                        Ojciec Szechter stworzył i zjednoczył całą grupę wiernych wyznawców,
                        prześmiewców, schlebiając ich próżności nazywał intelektualistami, a
                        jednocześnie, będąc Żydem, wtłacza im kaca z powodu polskości- jej
                        prowincjonalizmu, szowinizmu i nietolerancji. I to jest działanie z
                        premedytacją, od wielu lat. O ile z łatwością przychodzi im robienie kampanii
                        "My Narkopolacy" pisanej solidarycą to równocześnie za szczyt antysemityzmu
                        uznaliby kampanię "My Narkożydzi" pisaną niebieskimi literami jidisz. Otóż
                        zapewniam Cię, że żadna firma bilboardowa w Polsce nie pozwoliłaby sobie na
                        kampanię "My Narkożydzi". A teraz poproszę o wyjaśnienie tego fenomenu i naszego
                        konformizmu który powoduje, że nad obelgami przechodzimy do porządku dziennego
                        zamiast sądownie domagać się zaprzestania głoszenia treści antypolskich. I to,
                        że ja to zauważam nie czyni ze mnie antysemity, wręcz odwrotnie takie nierówne i
                        instrumentalne traktowanie nacji na forum publicznym pcha do antysemityzmu i ja
                        przeciw takim instrumentalnym szermowaniem nazwami narodowymi protestuję. Bo
                        zupełnie nie rozumiem czemu jawny antypolonizm ma być normą akceptowaną.

                        Tymczasem to właśnie konformizm powoduje, że samo poruszenie tego problemu
                        powoduje w Polsce natychmiastowe przyszycie łatki antysemity. Po prostu z
                        miejsca stajesz się antysemitą, a nie nonkonformistą, stajesz się narodowcem, a
                        nie kosmopolitą.
                        To ma być intelektualnie uczciwe?

                        Tymczasem ja ZUPEŁNIE ODRZUCAM OPISYWANIE RZECZYWISTOŚCI W KATEGORIACH NARODOWYCH.

                        Totalną bzdurą jest więc (sparafrazowane przeze mnie) twierdzenie:
                        " jeżeli twierdzisz, że nie jesteś konformistą wobec kwestii semickiej, to
                        automatycznie stajesz się konformistą w stosunku do tych, którzy są antysemitami."

                        To myślenie które zaprezentowałeś nijak ma się do logiki, Damkon.
                        Ono w podobny sposób zagraża mojej wolności co nachalne wpychanie mnie w ramiona
                        tej czy innej partii politycznej. Ponieważ ja nie chodzę na wybory Z ZASADY.
                        Dlatego jak mi imć lepkie.lapki pisze "Ja Cię kocham a Ty z PiS" to mam ochotę
                        dać w mordę jak każdemu rewolucjoniście który nie dopuszcza myśli o tym, że
                        można być wolnym od kryteriów które sobie wymyślił i wg których ON opisuje świat
                        i dogmatycznie zakłada że to są jedyne kryteria które znajdują zastosowanie i
                        wobec których każdy musi się określić. Bo takie myślenie w istocie jest zamordyzmem.

                        Uważam bowiem, że samo kryterium podziału wobec którego ktoś chce zorientować
                        CAŁĄ rzeczywistość za absurdalne i tę rzeczywistość w większym stopniu wypacza
                        niż oddaje. Z podobnego powodu protestuję przeciw zarysowanej równości iż
                        konformista jest jednocześnie nonkonformistą opcji przeciwnej, tak po prostu nie
                        jest.

                        Nie dasz rady Damkon sprowadzić rzeczywistości do wyboru zerojedynkowego, takie
                        stawianie sprawy jest hochsztaplerką intelektualną. Oszustwem w którym KAŻDY
                        MUSI się określić wobec dowolnie wybranego przez Ciebie kryterium podziału
                        (stosunek do Kościoła, stosunek do tego narodu czy do tamtego narodu) a Ty
                        autorytatywnie stwierdzisz do której grupy ten ktoś się zalicza.
                        To jest nic innego jak etykietkowanie, szermowanie banałem i niechęć do
                        zrozumienia intencji drugiej strony.

                        I tu dochodzimy do sedna niekonsekwencji: pomimo deklarowania liberalizmu
                        kryteria wg których dokonujesz podziału i chcesz by ludzie się określali same w
                        sobie ograniczają ich wolność.

                        Nie znam bardziej ponurej zasady zagrażającej mojej podstawowej wolności niż ta
                        która mówi mi: określ się- jesteś z nami lub przeciw nam. To jest dyktat a nie
                        wolność. To jest rewolucjonizm a nie dialog.

                        Pozdrawiam.

                        --
                        Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się
                        w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

                        Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
                        • lastboyscout Re: NO WAY, Damkon, NO WAY 12.05.10, 04:43


                          Ha! Odpowiadalismy Damkonowi w tym samym czasie i jak sie wydaje podobnie.
                          Potrzebuuje wiecej czasu aby cie poczytac i zrozumiec kazda mysl wiec do
                          uslyszenia jutro (czy ty Vicek jakis nietoperz jestes, ze nie lubisz spac o 5
                          nad ranem?!!!!)
                          --
                          www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                          "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                          chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                          Vice_Versa
                        • polarbeer YES WAY... 12.05.10, 18:21
                          Moim zdaniem udowodniles teze Damkona swoim postem Panie Vice_Versa...

                          Twoj konformizm nalezy do tej samej grupy co Slavador Dali, ktory kiedys wyrazil
                          pragnienie zeby nie miec nic wspolnego z nikim...

                          wink
                          • vice_versa Re: YES WAY... 12.05.10, 19:14
                            Zgadzam się z Tobą całkowicie. Łącznie z tym zakresem w którym nie wiem o którą
                            część postu Damkona Ci chodziło.

                            ---
                            'If logic doesn't work paradox is an answer.'
                            quote if you like it
                            Sincerely yours
                            vice_versa
                            • polarbeer Re: YES WAY... 13.05.10, 14:54
                              CytatZgadzam się z Tobą całkowicie. Łącznie z tym zakresem w którym nie wiem o
                              którą część postu Damkona Ci chodziło.


                              To byl zart... Na temat nalezenia do grupy. Rozszerzam wiec temat poza miekkie
                              sciany Daliego przez ktore mozna przechodzic na druga strone -- Calypso 53
                              Bokonona (Zeby utrzymac peryferyjnie religijny ton dyskucji):

                              "Oh, a sleeping drunkard
                              Up in Central Park,
                              And a lion-hunter
                              In the jungle dark,
                              And a chinese dentist,
                              And a British queen -
                              All fit together
                              In the same machine.
                              Nice, nice, very nice;
                              Nice, nice, very nice;
                              Nice, nice, very nice -
                              So many different people
                              In the same device."


                              CytatIf logic doesn't work paradox is an answer.

                              Oczywiscie! Jak ladnie i logicznie udowodniles wyzszosc nie-linearnego myslenia...

                              Bokonon rowniez z tym sie mierzyl:
                              I wanted all things
                              To seem to make sense,
                              So we all could be happy, yes,
                              Instead of tense.
                              And I made up lies
                              So that they all fit nice,
                              And I made this sad world
                              A par-a-dise.
                        • damkon Re: NO WAY, Damkon, NO WAY 13.05.10, 20:59

                          > 1. Nie jest prawdą że: "niepodporządkowanie się jednym oznacza
                          > ujednolicenie stanowisk wobec innych" bo istniejemy i głosimy
                          > poglądy tylko wobec konkretnych osób. Podobnie mój sprzeciw wobec
                          > Ciebie nie oznacza ujednolicenia stanowiska z kimkolwiek na tym
                          > forum, to można stwierdzić dopiero post factum po określeniu
                          > się wszystkich uczestników. Ale oni wcale nie muszą mieć potrzeby
                          > określenia się w osi naszego sporu, uważasz?
                          > 2. Co więcej: stawiając tak sprawę zaprzeczasz swojemu
                          > liberalizmowi.


                          Ciekawa wypowiedź, szczerze to przyznaję, jednak myślę, że nieco
                          pochopnie mnie zrozumiałeś z tym podziałem zerojedynkowym, ponieważ
                          nie wynika on z mojej odpowiedzi. Poza tym konformizm nie polega na
                          pełnym przejmowaniu czyichś postaw czy poglądów, lecz może on
                          dotyczyć i tak się z reguły dzieje, tylko pewnych poszczególnych ich
                          elementów. Słusznie zauważyłeś, że istniejemy i głosimy nasze
                          poglądy tylko wobec innych, tak też istotą konformizmu jest właśnie
                          nasze otoczenie społeczne a mówiąc inaczej zbiór wszystkich
                          interakcji społecznych, w które nieustannie wchodzimy. Jednak
                          błędnie zinterpretowałeś moje słowa o tym, że niepodporządkowanie
                          się jednym oznacza ujednolicanie stanowisk wobec innych. Podział
                          tutaj nie jest oczywiście zerojedynkowy, tylko bardzo urozmaicony i
                          skomplikowany, tak zresztą jak wielość interakcji międzyludzkich.
                          Wracając do Twojego przykładu, tzn., jeżeli się nie zgadzasz z moim
                          stanowiskiem na tym forum to wcale nie musi oznaczać, że będziesz
                          się zgadzał z pozostałymi uczestnikami tego forum, którzy wobec mnie
                          mają odmienne zdanie. Tak prostej zależności na szczęście nie ma smile

                          Ogólnie Twój opis konformizmu jest jak najbardziej trafny. Mam
                          jednak małą uwagę, tzn. napisałeś takie zdanie:

                          > Natomiast postawa konformizmu polega na tym, że wiekszość
                          > przypisuje KAŻDEMU kto czyta/słucha poglądy wyrażane na
                          > łamach/antenie, albowiem konformista WIE iż samo czytanie czy
                          > słuchanie jest samo w sobie passe, tego robić nie należy i tym
                          > dominującym poglądom się podporządkowuje.

                          Otóż konformizm nie polega na tym, że większość przypisuje komuś
                          jakieś poglądy, tylko na przyjmowaniu tych poglądów lub postaw przez
                          jednostkę bądź grupę. Mówiąc inaczej, to czy cos komuś przypisujemy,
                          nie ma tu żadnego znaczenia, istotne jest tylko to czy rzeczywiście
                          ulegamy wpływom innych.

                          > Totalną bzdurą jest więc (sparafrazowane przeze mnie)
                          > twierdzenie: " jeżeli twierdzisz, że nie jesteś konformistą wobec
                          > kwestii semickiej, to automatycznie stajesz się konformistą w
                          > stosunku do tych, którzy są antysemitami."


                          Być może wyraziłem się mało precyzyjnie, jednak w każdym razie nie
                          taki był sens mojej wypowiedzi, ponieważ konformizm nie sprowadza
                          się do modelu zerojedynkowego i dla przykładu twierdzenie, że nie
                          jesteśmy konformistami wobec kwestii semickiej, jak napisałeś
                          powyżej, wcale nie musi oznaczać, że automatycznie stajemy się
                          antysemitami. Możemy w końcu przyjąć jeszcze postawę ambiwalentną w
                          stosunku do semityzmu, jest to jedynie kwestia naszej indywidualnej
                          percepcji. Moja wypowiedź, którą tak błednie zinterpretowałeś miała
                          jedynie na celu, wskazanie na fakt, że stale jesteśmy konformistami
                          i to niezależnie od tego czy się za takich uznajemy czy nie.
                          Odrzucając poglądy jednych, z reguły przyjmujemy poglądy innych,
                          jednak nie musi to wcale oznaczać wyboru w kategoriach
                          zerojedynkowych.




                          --
                          Pozdrawiam,
                          DK

                          Polityka i Gospodarka
                        • lepkie.lapki Easy, man 14.05.10, 17:09
                          vice_versa napisał:

                          > Dlatego jak mi imć lepkie.lapki pisze "Ja Cię kocham a Ty z PiS" to mam ochotę
                          > dać w mordę jak każdemu rewolucjoniście który nie dopuszcza myśli o tym, że
                          > można być wolnym od kryteriów które sobie wymyślił i wg których ON opisuje świa
                          > t
                          > i dogmatycznie zakłada że to są jedyne kryteria które znajdują zastosowanie i
                          > wobec których każdy musi się określić. Bo takie myślenie w istocie jest zamordy
                          > zmem.

                          Mój sig to tylko sig. Nie trzeba być wielkim erudytą, by go rozszyfrować.
                          Pewnego wysiłku intelektualnego wymaga natomiast próba odczytania jego
                          przysłania (np. dojścia do wniosku, że jest czysto abstrakcyjny).

                          Tym razem kłania się myślenie dogmatyczne, stereotypowe (być może biorące się z
                          konformizmu; kiedy zbyt długo przestaje się z określonymi osobami, zaczyna się
                          krakać - czy rozumować - jak i one). Bym pasował, do Pana tezy, wrzuca mnie Pan
                          do określonego worka, by następnie sobie z tym workiem poboksować według
                          utartego schematu.

                          Nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem, ale proszę zauważyć, że
                          sam Pan się zaszufladkował jako zamordysta, gdyż "nie dopuszcza (Pan) myśli o
                          tym, że
                          można być wolnym od kryteriów które sobie wymyślił i wg których (Pan) opisuje
                          świat".

                          Przypomniał mi się natychmiast lbs cenzurujący (i nazywający tę postawę
                          bolszewizmem) robiego za cenzurowanie innego forumowicza:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,101075809,101098437,liberal_znaczy_bolszewik.html
                          Jeżeli dalej będzie Pan ciągnął swe rozważania na forum w tonie wskazującym, że
                          ma do czynienia z godnymi "potraktowania z piąchy", ssącymi od małego agorowe
                          mleko lemingami, nie będzie to dla mnie niespodzianką, natomiast jeżeli uczciwie
                          przyzna Pan, że nie wiedział, co to takiego i do czego służy sygnaturka na
                          forach internetowych, przyjmę ten fakt z uznaniem i zyska Pan w moich oczach.
                          • lastboyscout Re: Easy, man 14.05.10, 17:32

                            > Przypomniał mi się natychmiast lbs cenzurujący

                            Chcialbym koniecznie zrozumiec co dokladnie masz na mysli.

                            Zaznaczam, ze nigdy nie mialem jakichkolwiek praktycznych mozliwosci
                            cenzurowania kogokolwiek na forum (nawet samego siebie, kiedy chce usunac bledny
                            wpis...).

                            Mysle, tez, ze potrafie odroznic personalny atak na forumowicza od jego obrony a
                            inwektywe od oceny.

                            Pozatym zgoda ... bywam kontrowersyjny ! wink

                            Tak przy okazji jakie to mile odcisnac na tym swiecie az takie pietno, ze jest
                            sie pamietanym i cytowanym po tak dlugim czasie wink


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                            "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                            chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                            Vice_Versa
                            • lepkie.lapki Re: Easy, man 15.05.10, 11:46
                              lastboyscout napisał(a):

                              >
                              > > Przypomniał mi się natychmiast lbs cenzurujący
                              >
                              > Chcialbym koniecznie zrozumiec co dokladnie masz na mysli.

                              Mam na myśli paradoks polegający na tym, że pisząc robiemu, że nie godzi się
                              zabraniać cytowania/polecania lektury Szewczaka, sam wystąpiłeś przeciw wolności
                              słowa. Wolność słowa stanowi, że wolno cytować/namawiać do czytania Szewczaka a
                              także wolno apelować o niecytowanie/niepolecanie artykułów Szewczaka.

                              Prawda, że to proste?
                              • lastboyscout Jak polscy liberalowie pojmuja liberalizm. 15.05.10, 16:30


                                > Prawda, że to proste?

                                Jasne!

                                Kiedy Robi wyraza opinie o Szewczaku to wtedy jest swietnie i to jest wolnosc
                                slowa.

                                Kiedy ty wyrazasz opinie o mnie to wtedy jest swietnie i to jest wolnosc slowa.

                                Kiedy ja wyrazam opinie o Robim i Lepkich Lapkach to wtedy JESTEM DRAN i wtedy
                                to NIE JEST wolnosc slowa.


                                Mam nadzieje, ze to bylo po prostu zlosliwe.
                                Nawet nie che myslec, mozesz nie zdawac sobie sprawy z absurdalnosci tego co
                                piszesz ...

                                --
                                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                Vice_Versa
                          • vice_versa Re: Easy, man 14.05.10, 18:26
                            "Mój sig to tylko sig. Nie trzeba być wielkim erudytą, by go rozszyfrować."

                            Chciałby Pan! Taka sygnaturka świadczy o Panu i Pana próbie ustawienia
                            wszystkich którzy z Panem rozmawiają.
                            Zamiast zarzucać niechęć do wysiłku intelektualnego i podsuwać abstrakcyjne
                            konkluzje, proszę użyć empatii. Ponieważ to trudne to w nawiązaniu do odwracania
                            moich tez, zaproponuję Panu sygnaturkę:

                            ---
                            Ja Cię kocham a Ty złodziej.

                            I jak się Pan z nią czuje na ekranie? To tylko sig, proszę użyć abstrakcyjnego
                            myślenia! Pewnie w lot Pan pojmie różnicę między słowem "Ty" a słowem "Pan",
                            prawda? Liczyłem na tę Pana bystrość oka.

                            Poza tymi osobistymi amorami, proszę sobie wyobrazić że świat nie dzieli się na
                            PiS i tych kochających, a Pana wizja prezentowana w sygnaturce może być dla
                            niektórych ordynarna i prostacka.

                            > Bym pasował, do Pana tezy, wrzuca mnie Pan do określonego worka,
                            > by następnie sobie z tym workiem poboksować według utartego
                            > schematu.

                            Pragnę zwrócić uwagę, że to nie ja wybieram Panu sygnaturkę, i to ja stawiam
                            zarzut schematyczności tej Pańskiej enuncjacji. Odwracanie kota ogonem niczego
                            nie zmieni, bo schematyczność Pana sygnaturki jest aż nazbyt widoczna.

                            > Jeżeli dalej będzie Pan ciągnął swe rozważania na forum w tonie
                            > wskazującym, że ma do czynienia z godnymi "potraktowania z
                            > piąchy", ssącymi od małego agorowe mleko lemingami

                            Czy Pan ma osobowość wieloraką, że ze swojej osoby-oszuście intelektualny-robisz
                            liczbę mnogą rozciągając to co powiedziałem O TOBIE na pozostałych forumowiczów
                            i wkładając to w moje usta?

                            > natomiast jeżeli uczciwie przyzna Pan, że nie wiedział, co to
                            > takiego i do czego służy sygnaturka na forach internetowych,
                            > przyjmę ten fakt z uznaniem i zyska Pan w moich oczach.

                            Niewymownie zależy mi na Pana uznaniu. Z chęcią Panu przyznam nie tylko, że nie
                            wiem co to sygnaturka, ale odczytując Pana potrzebę zrobienia ze mnie idioty
                            przez doprowadzenie do podobnych wyznań sprostam Pana oczekiwaniom:

                            Tak jestem idiotą, nie wiem co to sygnaturka. Vice_versa.

                            Ale zgodnie z tym co Pan napisał sprawa na tym się nie kończy.
                            Teraz proszę się zastanowić jak o Panu świadczy to, że po takim wyznaniu
                            "zyskałem w Pana oczach". Ubawił mnie Pan setnie że poprzez doprowadzenie
                            rozmówcy do poziomu "idioty, który nie wie co to sygnaturka" zyskuje on w Pana
                            oczach. To również świadczy o Pana potrzebach.

                            Wychodząc im naprzeciw sugeruję kreatywne rozwiązanie Pana potrzeb emocjonalnych
                            związanych z upragnionym poczuciem wyższości: można prosić swoich rozmówców o
                            kucnięcie, wtedy taki człowiek zyskuje w oczach, a Pan wyrasta na wielką postać smile
                            • lepkie.lapki Re: Easy, man 15.05.10, 11:36
                              vice_versa napisał:

                              > Chciałby Pan! Taka sygnaturka świadczy o Panu i Pana próbie ustawienia
                              > wszystkich którzy z Panem rozmawiają.

                              Na pozór tak. W zamyśle miała to być zabawna trawestacja tytułu filmu (najgorsze
                              co można zrobić z żartem, to wytłumaczyć, o co w nim chodzi; faktycznie -
                              wyszedł Pan na osobę o niespecjalnie lotnym umyśle) Jona Turteltauba.

                              Generalnie dobrze by Panu zrobiło Pańskiemu wizerunkowi na forum, gdyby
                              przycinek wyciął Panu posta za tego oszusta (jeżeli Pan się nie zgłosi do
                              wycięcia, ja tego nie będę robił). Nie lubię gadać z potwarcami, więc to EOT z
                              mojej strony. Może jeszcze tylko zadedykuję Panu nową sygnaturkę własnego pomysłu.

                              --
                              Kto się wyzywa, sam się tak nazywa
                              • vice_versa Re: Easy, man 15.05.10, 17:12
                                > wyszedł Pan na osobę o niespecjalnie lotnym umyśle

                                > Kto się wyzywa sam się tak nazywa.

                                Pogrąża się Pan, warto?

                                To co Panu wydaje się "żartem" dla mnie jest dowodem politycznego obłędu. To co
                                Pana śmieszy mnie przeraża. Pan mi swojej trawestacji tytułu tłumaczyć nie musi,
                                bo sens Pana stopki nie dotyczy filmu, a film nie ma zwiazku z sensem stopki.
                                Dla Pana ta trawestacja jest żartem, dla mnie jest dowodem polityzacji
                                rzeczywistości i totalitarnego sposobu spojrzenia.

                                Ale widzę, że woli Pan o mojej ignorancji filmowej rozmawiać niż o sensie
                                stopki. Naprawdę przyszło Panu do głowy że nie znam tytułu?? Cóż, proszę się
                                bardziej starać może dojrzy Pan we mnie jeszcze większego idiotę, proszę użyć
                                wyobraźni.

                                *Doskonale wiesz, że popełniłeś ordynarne oszustwo intelektualne stosując liczbę
                                mnogą odnosząc to co napisałem do Ciebie do pozostałych uczestników forum. Nie
                                jest to żadna potwarz tylko nazwanie po imieniu tego co napisałeś i co
                                usiłowałeś mi przypisać. Grozisz mi wykasowaniem postu? Twoje oszczerstwa mają
                                wisieć?
                                Zgłaszaj sobie, chętnie zobaczę jakie mają zdanie w sprawie admini

                                --
                                "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                • dorota_3 Anatema śmiechu 15.05.10, 17:43
                                  Śledzę wymianę zdań Panów na temat tej nieszczęsnej stopki (czy jak
                                  to nazwiecie) i dostrzegam, że doprowadziłes sprawę do absurdu, Vice.
                                  Żart (bardzo niewinny i niezłośliwy) ma być "dowodem polityzacji
                                  rzeczywistości i totalitarnego sposobu spojrzenia"? Zlituj
                                  się, wytoczyłes armatę na wróbla...

                                  Pamiętasz Vice w powieści "Imię róży" pojawia się postać
                                  bibliotekarza Jorge, który wygłasza płomienną anatemę żartu i wogóle
                                  śmiechu. I ma trochę racje ten ponury szatan, śmiech może mury
                                  twierdzy obalać. I to Cię chyba tak złości, że ludzie uśmiechają się
                                  czytając.

                                  A poza wszystkim - żart: "ja Cie kocham, a Ty z PiS" jest po prostu
                                  słodki smile
                      • lastboyscout Re: Liberalowie 12.05.10, 04:38

                        Nie moge uwierzyc !

                        Wywazony, powazny Damkon manipuluje ! smile smile smile
                        Panie Damianie.
                        Nie rozmawiamy tutaj o konformizmie i niekonformizmie tylko o poziomie
                        konformizmu.

                        Biedny V_V krzyczac tutaj do swiadomosci konformistow nie zdaje sobie sprawy, ze
                        konformizm nie polega natym, ze sie nie doslyszy ale, ze chce sie pozostac
                        gluchym ... sad

                        Aha! Upieram sie, ze poziom konformizmu wzrasta wraz ze swiadmoscia, ze sprawy
                        za nas zalatwi Najswietsza Panienka albo Komisja Europejska.


                        Mniej więcej tak właśnie rozumiem pojęcie liberalizmu, jednak ta
                        definicja, jak zapewne się ze mną zgodzisz, ma niewiele wspólnego z tą, która
                        nam tutaj zaprezentowałeś.


                        Nie zgodze sie.
                        Bywam uprzejmy tylko dla uprzejmych.
                        Pozdrawiam.




                        --
                        www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                        "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                        chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                        Vice_Versa
                        • damkon Re: Liberalowie 13.05.10, 21:01

                          > Nie moge uwierzyc !
                          >
                          > Wywazony, powazny Damkon manipuluje ! smile smile smile
                          > Panie Damianie.
                          > Nie rozmawiamy tutaj o konformizmie i niekonformizmie tylko o
                          > poziomie konformizmu.


                          Dlaczego tak sądzisz? W żadnej mierze nie było moją intencją
                          jakakolwiek manipulacja Twoją wypowiedzią, odniosłem się jedynie do
                          kwestii konformizmu, do którego nawiązałeś. Wydaje mi się, że poziom
                          konformizmu nie był przedmiotem Twojej wcześniejszej wypowiedzi, ale
                          jeżeli tak, to oczywiście przyznaje rację, że jest on istotniejszy
                          od samego faktu istnienia konformizmu.



                          --
                          Pozdrawiam,
                          DK

                          Polityka i Gospodarka
                          • tartaczek Re: Liberalowie 13.05.10, 23:44
                            @damkon
                            Twoja wypowiedz byla bardzo nieprecyzyjna jak sam to stwierdziles i stad wiele
                            osob zrozumialo ja opacznie .Pomimo Twojej korekty ja utrzymuje ,ze jednak
                            istnieja ludzie ,ktorzy nie sa konformistami.
                          • lastboyscout Re: Liberalowie 13.05.10, 23:52

                            Wydaje mi się, że poziom
                            konformizmu nie był przedmiotem Twojej wcześniejszej wypowiedzi,


                            Zerojedynkowy konformizm rowniez nie byl przedmiotem mojej wypowiedzi a sens
                            tego co napisalem jest oczywistosty ...

                            Czy Murzyn jest czarny.
                            Tak, Murzyn jest czarny.
                            Czy jednak zeby Murzyna sa biale?
                            Tak zeby Murzyna sa biale.
                            A wiec Murzyn nie jest calkiem czarny?
                            Tak, Murzyn nie jest calkiem czarny.
                            A wiec Murzyn nie jest czarny?
                            Tak, Murzyn nie jest czarny.

                            "Umiejetnosc przekonywania i dyskusji"
                            Arthur Schopenhauer



                            --
                            www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                            "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                            chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                            Vice_Versa
            • mrbreberg Re: Bez odbioru 11.05.10, 22:06
              lastboyscout napisał(a):


              > >i]Upadło imperium SLD, złamano medialny monopol
              > > Michnika. [/i]
              >
              > Zapewne dyskutujemy o zupelnie innych krajach.


              Cóż, ja widzę różnicę między Polską z początku nowego tysiąclecia a
              dzisiejszą. 10 lat temu atmosfera była naprawdę duszna, polityczna
              dominacja SLD totalna, ideowa hegemonia Michnika absolutna, medialne
              panowanie tandemu Michnik-SLD (Kwiatkowski) bezdyskusyjne.
              Społeczną odpowiedzią na ten monopol było pojawienie się Platformy i
              PiS-u. Medialną supremację Agory obawiliły zaś w głównej mierze
              niedoceniane tabloidy.
              Polacy dali dowód, że zasługują na demokrację.
          • jeepwdyzlu hipokryzja 11.05.10, 11:23
            Maja wiekszosc w Sejmie.
            > Potrzebna im jeszcze dyktatura aby juz nikt nie zdolal im odebrac
            wladzy? Czyz
            > nie PO TO byl Smolensk?
            ----------
            jasne
            Tusk zamordował Prezydenta żeby wprowadzic dyktaturę...
            W dodatku tak sprytnie to zrobił, ze jego pomazanieć PRZEGRA wybory
            prezydenckie, a zapewne nieco później równiez samorządowe...

            Nie bedzie dyktatury - również dzięki czujnosci obywatelskiej
            lasboyscouta...
            Jeszcze tylko mała uwaga - na koniec..
            czy przypadkiem PIS nie miał w ręku większości w parlamencie,
            premiera i prezydenta?
            I wtedy tez ten stan nazywałeś dyktaturą???????
            jeep
            • lastboyscout Re: hipokryzja 11.05.10, 14:53

              Probowales kiedys podjac dyskusje bez personalnych zlosliwosci?

              Zycze milego dnia i duzo usmiechu.

              --
              www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

              "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
              chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
              Vice_Versa
              • jeepwdyzlu Re: hipokryzja 11.05.10, 15:36
                Probowales kiedys podjac dyskusje bez personalnych zlosliwosci?

                Zycze milego dnia i duzo usmiechu.
                -----------
                bo Twoją hipokryzję nazywam po imieniu?
                To nie było złosliwe..
                To stwierdzenie faktu.
                PIS jak ma pełnię władzy - super
                PO - dyktatura..
                jeep
                ps. tu na tym forum KILKA razy pisałem, dlaczego będę głosował na Jarosława
                Kaczyńskiego
                Ale w sporach apeluję o UMIAR!
                • lastboyscout Re: hipokryzja 11.05.10, 15:51


                  Minelo 20 lat od kiedy byli "my" i "oni" i teraz podobno jest inaczej.
                  Twoje myslenie i traktowanie rozmowcy potwierdza jednak moja opinie, ze NIC sie
                  nie zmienilo.

                  Jezeli nie potrafisz tego zrozumiec to przynajmniej przyjmij, ze kiedy ja pisze,
                  ze liberalowi sa rozowi to NIE ZNACZY, ze ja jestem czerwony, czarny, zielony
                  albo w kropki i znaczy to tylko, ze ja jestem Szumarski.

                  Naucz sie tez prostego faktu, ze kiedy mowi sie NA TEMAT a nie o rozmowcy to
                  wtedy jest dyskusja a kiedy mowi sie o rozmowcy a nie na temat to wtedy jest
                  chamstwo.



                  --
                  www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                  "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                  chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                  Vice_Versa
                  • lepkie.lapki Re: hipokryzja 11.05.10, 20:02
                    lastboyscout napisał(a):

                    > Minelo 20 lat od kiedy byli "my" i "oni" i teraz podobno jest inaczej.
                    > Twoje myslenie i traktowanie rozmowcy potwierdza jednak moja opinie, ze NIC sie
                    > nie zmienilo.

                    Oj, chyba argument jeepa był celny, skoro stosujesz taki unik dla niepodjęcia
                    rękawicy.

                    Wyraz zapędów dyktatorskich to można było wyczytać w projekcie konstytucji RP
                    przedstawionym przez PiS w 2005 roku. O ile wiem, PO nie ma na swoim koncie
                    podobnego projektu czy dokumentu programowego, który w swoich treści czy duchu
                    mówiłby o prymacie państwa nad jednostką (art. 8 pkt. 3 - konstytucyjny zapis o
                    stosowaniu środków przymusu!; dalej: art. 44 i 45 groźne nawet bez
                    rozszerzającej interpretacji, mogące być potencjalnie narzędziem do walki z
                    nieprawomyślnymi poglądami) i dawał bardzo szerokie kompetencje prezydentowi
                    (m.in. podjęcia - na wniosek rady ministrów - decyzji o użyciu sił zbrojnych
                    wewnątrz kraju "w przypadku poważnych zamieszek wewnętrznych"). Inne kurioza w
                    projekcie PiS to np. zapis o przyznawaniu obywatelstwa "osobie lojalnej wobec
                    RP" czy o powołaniu Komisji Prawdy i Sprawiedliwości, czyli swoistej inkwizycji
                    dla rządzących po 1989 roku.

                    To są niezbite fakty a nie czyjeś widzimisię, czyjeś fantazmaty.

                    Projekt konstytucji IV RP
                    • lastboyscout Re: hipokryzja 11.05.10, 20:59

                      Zgadzam sie z toba.
                      To sa "fantazmaty" (cokolwiek to slowo nie oznacza) oparte tylko na sygnalach,
                      ktore coraz wyrazniej wysylaja Tusk i Rostowski i ktore ja w ten sposob odczytuje.

                      Byc moze myle sie tez co do przyczyn a wiec i celu Smolenska, sposobu i
                      celu prowadzenia polityki wewnetrzej i zewnetrznej przez liberalow.

                      Jako, ze podajesz rzeczowe argumenty, ktorych ja nie posiadam prosze pozostamy
                      rozstrzygniecie tego tematu czasowi.

                      Z najwieksza przyjemnoscia powroce do tego tematu kiedy liberalowie beda w
                      koncu zmuszeni odkryc karty.

                      Pozdrawiam.










                      --
                      www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                      "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                      chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                      Vice_Versa
          • michacel2 Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 18:46
            Dziwne wszyscy respondenci skupiaja sie na wladzy ale zapomnieli chyba o
            aferach. To wlasnie pobozne zyczenie Tuska, zawsze temat zastepczy az zapomna.
            Teraz maja czelnosc z absolutnie zmonopolizowanej wladzy przejsc za aprobata
            spoleczna, bo medialna juz maja, do dyktatury, liczac, ze Naród glupi sie zgodzi
            lub naiwny i sie nie zreflektuje. Najpierw niech ci falszywi panowie odpowiedza
            za swe bledy i afery a bylo ich ponad 236 przez tylko 3 lata. Takiego wyniku
            nawet SLD przez 5 lat w polowie nie osiagnela, to rekord niegodziwosci.
    • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 00:58
      9.05 ulice Warszawy wyglądały tak:
      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs528.snc3/30004_1421158576236_1450841617_1069977_2381440_n.jpg

      Śpiewano też "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".To jeszcze wiosny nie czyni
      ale po raz pierwszy ludzie mają odwagę protestować przeciw zakłamaniu i obłudzie
      w życiu publicznym.

      A oni wreszcie się boją, czują strach, bo ludzie mają już dość tych kłamstw... W
      dodatku nie chodzi już o socjal tylko o protest przeciw wszechobecnemu kłamstwu
      i manipulacji. Idzie nowe.

      --
      "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
      • dirloff Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 01:51
        > A oni wreszcie się boją, czują strach, bo ludzie mają już dość
        tych kłamstw...
        > W
        > dodatku nie chodzi już o socjal tylko o protest przeciw
        wszechobecnemu kłamstwu
        > i manipulacji. Idzie nowe.
        >

        Dokładnie. Dodam od siebie dwie uwagi obserwacyjne:
        1. Gdy ten wiec trwał, media - w tym należąca do Agory Gazeta.pl -
        podawały szacunkową liczbę zgromadzonych na ok. kilku tysięcy osób.
        Lecz już w Wybiórczej, w wydaniu poniedziałkowym, napisano o ok. 300
        osobach. Natomiast organizatorzy tej manifestacji zebrali wśród
        zgromadzonych 2600 podpisów.
        2. Choć było tam również sporo młodych osób, w tym znanych blogerów
        (chyba np. Zezowaty Zorro i Kataryna), to w komentarzach
        podkreślano, że to manifestacja osób starszych i rozmodlonych, po
        czym szykbo te osoby skojarzono
        z "moherami", "rydzolami", "katolami", etc., etc. Cóż, machina
        propagandowa 2-3 ogromnych koncernów medialnych na polskim rynku,
        ruszyła pełną parą. Jak nie nazywanie Wiktora Batera "anonimowym,
        przypadkowym dziennikarzem", to powyższy, suflerski wywiad z Tuskiem
        czy kłamstwa o "300 osobach". Salon musi być naprawdę PRZERAŻONY
        spadającym poparciem Komorowskiego, a wzrastającym Kaczyńskiego.
        • lastboyscout Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 03:49
          > A oni wreszcie się boją, czują strach

          Kiedy naprawde poczuja strach to po prostu wyjada.


          >Idzie nowe.
          >Dokładnie.


          Co/kto to jest to nowe?



          --
          www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

          "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
          chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
          Vice_Versa
            • lastboyscout Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 15:21

              > Ludzie, nie sądzisz?

              Nie sadze. To nie ludzie wygrywaja rewolucje a nowe idee.
              A nowej idei nas to panstwo/ludzie NIE MAJA.

              (tekst Janka Kaczmarka/Elita, rok 89)
              Jest nadzieja matką Polką
              Może minął już ten czas
              Że zostanie matką głupich
              Któryś już z kolei raz.



              > Żeby wyjechać trzeba mieć odwagę zaczynać wszystko od nowa.
              > Tu mają zbyt wiele do stracenia.


              Wedlug tego co piszesz to nie ma sposobu na wyjazd poniewaz zawsze zaczyna sie
              od nowa i zawsze na poczatku wlasciwie wszystko sie traci a niekoniecznie potem
              zyskuje.
              Wyjezdzasz wtedy kiedy naprawde potrzebujesz zamienic stary, zly pomysl
              na zycie na nowy.
              Dokladnie tak samo jak z tym "nowym" co to potrzebuje nowa idee aby ZNOWU nie
              stalo sie starym o czym pisalismy powyzej ...


              --
              www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

              "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
              chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
              Vice_Versa
      • przebi Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 11:54
        vice_versa napisał:

        > 9.05 ulice Warszawy wyglądały tak:
        > https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-
snc3/hs528.snc3/30004_1421158576236
> _1450841617_1069977_2381440_n.jpg
        >
        > Śpiewano też "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".


        Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale uważasz, że Polska nie jest w
        tej chwili niepodległym Państwem... a niepodległa będzie dopiero po
        rządami PIsu? Dobrze zrozumiełem?


        To jeszcze wiosny nie czyni

        > ale po raz pierwszy ludzie mają odwagę protestować przeciw
        zakłamaniu i obłudzi
        > e
        > w życiu publicznym.
        >

        Rozumiem, że wg Ciebie prawdą jest to co pokazuje Pospieszalski i
        TVPis? Np wczoraj w Wiadomościach najważniejszą informacją było to,
        że przedstawiciele PO nie zapalili zniczy po Pałacem...

        > A oni wreszcie się boją, czują strach, bo ludzie mają już dość tych
        kłamstw...
        > W
        > dodatku nie chodzi już o socjal tylko o protest przeciw
        wszechobecnemu kłamstwu
        > i manipulacji. Idzie nowe.
        >

        Obawiam się, że tu niestety masz rację... Nie wiem, czy mieszkasz w
        Polsce, czy za granicą. Może np. z USA to jest trochę inna
        perspektywa niż z Polski, ale wierz mi, że żyjąc tutaj bardzo szybko
        pożałujesz tego Nowego, które nadchodzi, a czego próbkę już mieliśmy
        w latach 2005 - 2007.

        • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 13:29
          Mam wrażenie że wśród zwolenników PO panuje jakieś głębokie otumanienie. I to
          nie tylko ze względu na to że nie odpowiadacie na najważniejsze pytania:
          "Dlaczego władza z rozmysłem kłamie w sprawie", bo do tego żeby zobaczyć
          nieustanne kłamstwa trzeba czytać wiele źródeł i co gorsza łączyć podawane
          informacje. Mam jednak wrażenie że otumanienie zaszło już tak daleko, że nie
          wiecie co czytacie. Naprawdę.

          Napisałem "Śpiewano "Ojczyznę Wolną racz nam wrócić Panie""

          Czy Ty przebi możesz mi wyjaśnić skąd ze zdania oznajmującego i relacjonującego,
          zrobiłeś egzegezę MOJEJ OPINII w treści "uważasz, że Polska nie jest w tej
          chwili niepodległym Państwem... a niepodległa będzie dopiero po rządami PIsu?"

          "> Rozumiem, że wg Ciebie prawdą jest to co pokazuje Pospieszalski i
          > TVPis? Np wczoraj w Wiadomościach najważniejszą informacją było to,
          > że przedstawiciele PO nie zapalili zniczy po Pałacem... "

          To sobie rozum, mądralo. Ja TV nie oglądam WCALE. Nie wepchniesz mnie w ramiona
          PiS i nie przypniesz mi tak łatwo łatki jakbyś chciał.
          Nie obchodzą mnie te Wasze jatki i szczucie jednych przeciw drugim.

          By the way, z filmu Pospieszalskiego i jednego aktora który wystąpił pod
          własnym imieniem i nazwiskiem bijecie pianę że Pospieszlaski "zatrudnił
          aktorów". I to nie jest manipulacja i wyszydzanie kiedy jednocześnie zatrudnia
          się Olbrychskiego w Komitecie Komorowskiego? Bartoszewski mówiąc, że nie
          uczestniczy w kampanii bedący w Komitecie Komorowskiego? To jest ta ciemnota
          którą dajecie sobie wciskać??? Dezawuowanie tego ruchu 10 kwietnia i rangi jest
          oczywiście na rękę władzom, więc ważniejsze będzie gdzie kręcili filmik, hihy
          śmichy o tym że Kaczyński nie gra na pianinie, etc. Łykajcie sobie tę papkę
          medialną Szkła Kontaktowego i TOKowania do woli. Chwalcie banał i frazes.

          Przede wszystkim nie rozumiecie, że ten prześmiewczy kpiarski ton nie bierze się
          z nikąd, tylko z zagrożenia interesów WSI i SB. Że kłamstwa w sprawie śledztwa i
          eksplozja przyjaźni polsko radzieckiej nie są dziełem przypadku tylko
          konkretnych uwikłanych w poprzedni system ludzi. Że ośmieszanie i wykpiwanie
          jednej strony to nie jest dowód na ich śmieszność lecz świadectwo totalnego
          braku rozróżnienia rzeczy WAŻNYCH i ISTOTNYCH od trywialnych i małych.

          Właśnie car Władymir sprzątnął Wam Prezydenta, rozgrywając partyjkę z Tuskiem o
          trzy dni wcześniej. Ale przecież to "Kaczyński się wepchnął" mimo, że zgłosił
          pierwszy, jak co roku 10 kwietnia. To że Tusk pozwolił na podzielenie
          uroczystości przez Putina i sekowanie polskiego prezydenta jest cacy. Oczywiście
          spadł przez przypadek, można powiedzieć sam się prosił. Nie ma czego załować bo
          to przecież był kartofel a nie Wasz Prezydent. Jeśli nie widzicie ingerencji
          obcego mocarstwa, jeśli uważacie że fakt spadnięcia samolotu o 1km od pasa jest
          normalny, a ustalenie czasu 'wypadku' za kłopot dla rządu i Służby Kontrwywiadu
          która wszystko monitorowała to jesteście skończonymi idiotami i Wam się ta ruska
          niewola NALEŻY, zasługujecie na tę propagandę.

          Więc zostawiam Was rozbawionych rapowaniem Wojewódzkiego, w tym chocholim
          skarlałym świecie gdzie należy obśmiać "pianino" i "aktora" a pozwalam sobie
          pokazać LUDZI NA ULICACH. Ludzi z palcami poskładanymi w literę "V", takich
          których pamiętam z lat 80tych. A ty mi tu wyskakujesz z Pospieszalskim. Jakie
          argumenty taka Polska, jakie małpy taka ranga cyrku.

          I tyle Przebi mam do powiedzenia.

          P.S.
          Jeśli oglądacie TVP to proszę o informacje jak często TVP trąbi o gazie łupkowym
          i zagrożeniu rosyjskich interesów ich wydobyciem.

          --
          "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
          • szutnik Vice, a co z dowodami? 11.05.10, 13:55
            > Właśnie car Władymir sprzątnął Wam Prezydenta, rozgrywając
            partyjkę z Tuskiem o
            > trzy dni wcześniej.

            Pięknie, a jakieś dowody w tej sprawie V-V?

            Wiesz, bo ja już na Salonie24 czytałem nawet o agentach FSB
            dobijających rannych z katastrofy.
            Czytałem też, że zginął facet, który kręcił jeden z filmów na
            komórce. A potem się okazało, ze się jednak odnalazł....
            Mnie już nic nie zdziwi, z wyjątkiem prawdziwych informacji, które w
            końcu otrzymamy.
            --
            "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie
            wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
            William Leahy, admirał Marynarki USA
            • vice_versa Re: Vice, a co z dowodami? 11.05.10, 14:55
              Szutnik, co to są dowody? Dowody które przekonają wszystkich się nie pojawią nigdy.

              Żądanie twardych dowodów gdy Rosjanie są dysponentami śledztwa jest całkowicie
              absurdalne. Poza tym strona która mogła dokonać zbrodni jest żywotnie
              zainteresowana w dezinformacji, a polska strona rządowa i PO udziela niejasnych,
              wymijających i krętackich wypowiedzi. Czy dla Ciebie naprawdę jest normalne że
              30dni po katastrofie nie wiemy o której godzinie miała miejsce? A GW i rosyjski
              portal zawiera wpisy sprzed formalnej godziny wypadku? Pytam Szutnik, czemu nie
              ma pliku .kml z jakiegokolwiek loggera? To są dane które możesz mieć dla
              przelotu paralotni-rozumiesz- po inwestycji max500pln+ 1000pln włączając koszt
              GPSa. I co Służba Kontrwywiadu nie ma i nie może opublikować a Tusk może
              potwierdzić godzinę 10.4O ale "dalej już się nie może posunąć"??? Tu masz swoje
              dowody- w niezliczonych wątpliwościach których rząd mimo posiadanych informacji
              NIE CHCE zakończyć bo jednocześnie toczy gierki z Rosją atutów nie mając
              żadnych. Więc pytanie którego sobie nie zadajecie brzmi: DLACZEGO RZĄD NIE CHCE
              KIEROWAĆ SIĘ JAWNOŚCIĄ? Jakie są MOTYWY? Z jakiego powodu w Polsce nie
              przeprowadzono sekcji zwłok, kto i po co zadecydował o trzymaniu zwłok na
              Torwarze na widoku publicznym? Co się normalnie dzieje ze zwłokami i dlaczego
              zorganizowanie pielgrzymek było komuś na rękę?

              Faktem jest, że Polska z gazem łupkowym i amerykańskimi koncernami może naruszyć
              podstawowe interesy budżetowe Rosji. A Rosjanie będąc dysponentami śledztwa mogą
              kontrolować przeciekanie "newsów" i mogą wywoływać wpływ na polską scenę
              polityczną. Nie uważasz że sama taka możliwość jest bardziej przerażająca niż
              "brak twardych dowodów"? I że dla bezpieczeństwa należy przyjąć wariant
              najgorszy za prawdziwy zamiast mamić się przyjaźnią polsko radziecką, zaraz po
              tym jak Putin rozegrał animozje między Tuskiem i Kaczyńskim, a ten zginął w
              wypadku??? Jesli brak twardych dowodów oznacza dla Was zwolnienie z myślenia o
              interesach/wpływach/celach to przecież forum nie ma sensu bo tutaj "twardych
              dowodów" nie znajdziemy nigdy!

              P.S.
              To nie są teorie spiskowe. Teoria spiskowa jest wtedy kiedy ktoś zasugeruje
              udział polskich władz i współpracę z władzami rosyjskimi w celu likwidacji
              Kaczyńskiego. To jest dopiero "spisek". Na razie mamy do czynienia z KGBistą z
              którego władza PO robi anioła stróża i orędownika pokoju, po tym jak zginął
              nasz prezydent. Wake up!
              • jeepwdyzlu Re: Vice, a co z dowodami? 11.05.10, 15:39
                jasne
                nie ma dowodó ?
                tym gorzej dla nich
                KGB zamordowało nam prezydenta i koniec

                vice - ok Twoje prawo do zdania
                JAKIM NATOMIAST prawem piszesz, ze dla zwolenników PO Prezydent był katoflem?
                Bo go tak nazwały niemieckie media???????????????????????????????
                Dokonujesz OBRZYDLIWEJ manipulacji
                jeep
              • przebi Re: Vice, a co z dowodami? 11.05.10, 16:34
                vice_versa napisał:

                > Szutnik, co to są dowody? Dowody które przekonają wszystkich się
                nie pojawią ni
                > gdy.
                >

                Ale wysuwanie teorii o zamachu i co musiałoby to implikować
                zamieszaniu przynajmniej w tuszowanie tego polskich władz, a zatem
                zarzucanie Rosjanom dokonanie zamachu a naszemu rządowi,
                prokuraturze, ekspertom działającym w komisji zdrady stanu kompletnie
                bez dowodów to chyba lekka przesada.


                > Żądanie twardych dowodów gdy Rosjanie są dysponentami śledztwa jest
                całkowicie
                > absurdalne. Poza tym strona która mogła dokonać zbrodni jest
                żywotnie
                > zainteresowana w dezinformacji, a polska strona rządowa i PO
                udziela niejasnych
                > ,
                > wymijających i krętackich wypowiedzi. Czy dla Ciebie naprawdę jest
                normalne że
                > 30dni po katastrofie nie wiemy o której godzinie miała miejsce? A
                GW i rosyjski
                > portal zawiera wpisy sprzed formalnej godziny wypadku? Pytam
                Szutnik, czemu nie
                > ma pliku .kml z jakiegokolwiek loggera? To są dane które możesz
                mieć dla
                > przelotu paralotni-rozumiesz- po inwestycji max500pln+ 1000pln
                włączając koszt
                > GPSa. I co Służba Kontrwywiadu nie ma i nie może opublikować a Tusk
                może
                > potwierdzić godzinę 10.4O ale "dalej już się nie może posunąć"???
                Tu masz swoje
                > dowody- w niezliczonych wątpliwościach których rząd mimo
                posiadanych informacji
                > NIE CHCE zakończyć bo jednocześnie toczy gierki z Rosją atutów nie
                mając
                > żadnych. Więc pytanie którego sobie nie zadajecie brzmi: DLACZEGO
                RZĄD NIE CHCE
                > KIEROWAĆ SIĘ JAWNOŚCIĄ? Jakie są MOTYWY? Z jakiego powodu w Polsce
                nie
                > przeprowadzono sekcji zwłok, kto i po co zadecydował o trzymaniu
                zwłok na
                > Torwarze na widoku publicznym? Co się normalnie dzieje ze zwłokami
                i dlaczego
                > zorganizowanie pielgrzymek było komuś na rękę?
                >

                To jest sporo pytań, na część których muszą zostać udzielone
                odpowiedzi. Ale z braku tych odpowiedzi na tym etapie postępowania
                nie da się nijak uprawdopodobnić wersji zamachu.

                Część postawionych tutaj pytań jest zresztą z tezą, np że polska
                strona jest zainteresowana w krętactwie i dezinformacji. Co na to
                twoim zdaniem wskazuje? Bo ja niczego takiego nie dostrzegam.

                Część pytań jest kompletnie absurdalnych. Pytając o to jak Gazeta
                przed zamachem opublikowała informację o nim naprawdę dopuszczasz
                taką możliwość, że zamach zorganizowała Gazeta Wyborcza z Tuskiem i
                Putinem do spółki? Czy jest jakieś inne wytłumaczenie tego faktu
                twoim zdaniem? W każdym bądź razie sugerowało by to co najmniej
                współudział Gazety w zamachu lub jakiś kontakt z jego wykonawcami.
                Czy to przypuszczenie nie wydaje ci się kompletnie absurdalne?


                > Faktem jest, że Polska z gazem łupkowym i amerykańskimi koncernami
                może naruszy
                > ć
                > podstawowe interesy budżetowe Rosji. A Rosjanie będąc dysponentami
                śledztwa mog


                Czyli to, że teraz na prezydenta Polacy wybiorą brata, gdy Lech na
                kolejną kadencję nie miał praktycznie szans a ta kończyła się za parę
                miesięcy jakoś miałoby pomóc Rosjanom? Cały czas brakuje w tej teorii
                zamachu jakiegokolwiek motywu. Mówisz, że są wątpliwości, co do tego
                jak, o której godzinie doszło do katastrofy. TO prawda. Ale jeśli
                miałby być to zamach, to przyjęcia takiej hipotezy rodzi dużo więcej
                pytań i nijak nie daje się poskładać logicznie do kupy. To po prostu
                w taki sposób i w tym miejsce i w tym czasie kompletnie nie ma sensu.
                Nie opłaca się nijak Rosjanom (brzydko przypomina światu o Katyniu na
                przykład), jeszcze bardziej nie opłaca się Tuskowi i PO. Jedynymi,
                którzy z tego profitują to PIS, ale to chyba nie znaczy, że to oni
                zorganizowali ten zamach?


                > ą
                > kontrolować przeciekanie "newsów" i mogą wywoływać wpływ na polską
                scenę
                > polityczną. Nie uważasz że sama taka możliwość jest bardziej
                przerażająca niż
                > "brak twardych dowodów"? I że dla bezpieczeństwa należy przyjąć
                wariant
                > najgorszy za prawdziwy zamiast mamić się przyjaźnią polsko
                radziecką, zaraz po
                > tym jak Putin rozegrał animozje między Tuskiem i Kaczyńskim, a ten
                zginął w
                > wypadku??? Jesli brak twardych dowodów oznacza dla Was zwolnienie z
                myślenia o
                > interesach/wpływach/celach to przecież forum nie ma sensu bo tutaj
                "twardych
                > dowodów" nie znajdziemy nigdy!
                >
                > P.S.
                > To nie są teorie spiskowe. Teoria spiskowa jest wtedy kiedy ktoś
                zasugeruje
                > udział polskich władz i współpracę z władzami rosyjskimi w celu
                likwidacji
                > Kaczyńskiego. To jest dopiero "spisek". Na razie mamy do czynienia
                z KGBistą z
                > którego władza PO robi anioła stróża i orędownika pokoju, po tym
                jak zginął


                Ale przecież nasza prokuratura bierze udział w śledztwie, nasi
                eksperci też. Rząd jest informowany na bieżąco. Jeśli zatem
                podejrzewa możliwość zamachu i nie interweniuje to jest w to
                zamieszany. Przynajmniej w ukrywanie informacji o tym. Czyli de facto
                jest to współudział. Nie mówiąc już o współudziale Gazety Wyborczej.

                > nasz prezydent. Wake up!
                • mrbreberg Re: Vice, a co z dowodami? 11.05.10, 22:35
                  przebi napisał:


                  Ale jeśli
                  > miałby być to zamach, to przyjęcia takiej hipotezy rodzi dużo
                  więcej
                  > pytań i nijak nie daje się poskładać logicznie do kupy. To po
                  prostu
                  > w taki sposób i w tym miejsce i w tym czasie kompletnie nie ma
                  sensu.
                  > Nie opłaca się nijak Rosjanom (brzydko przypomina światu o Katyniu
                  na
                  > przykład), jeszcze bardziej nie opłaca się Tuskowi i PO. Jedynymi,
                  > którzy z tego profitują to PIS, ale to chyba nie znaczy, że to oni
                  > zorganizowali ten zamach?


                  Jeśli to był zamach, to Tusk już o tym wie. Już wie co KGB robi z
                  niewygodnymi politykami z sąsiednich krajów. Jesli to był zamach, to
                  Tusk juz wie, że skończyła się trwająca 20 lat zabawa. Już wie co to
                  jest polityka i jakiej może zażądać ceny. Czy Tusk byłby gotów ją
                  zapłacić? Wszyscy wiemy, że nie.
                  Jeśli to był zamach, powstało w Polsce stronnictwo prorosyjskie -
                  Platforma Obywatelska.
                  To wszystko - jeśli to był zamach.
                  Moim zdaniem hipoteza z zamachem jest znacznie, znacznie, znacznie
                  bardziej prawdopodobna niz katastrofa na skutek zaniedbania. A
                  dlaczego ta hipoteza jest bardziej prawdopodobna nie musze pisać,
                  napisał Vice Versa.
          • przebi Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 14:30
            vice_versa napisał:

            > Mam wrażenie że wśród zwolenników PO panuje jakieś głębokie otumanienie.

            Ja mam wrażenie, że wśród większości oczestników tego forum panuje takie właśnie otumanienie. Kilka przykładów:

            1. Słyszycie głosy po Polsku w filmie, którego ja słuchałem dziesiątki razy na różnym sprzęcie i nic takiego tam nie słyszę. Jedynie szumy, ale może mam słaby słuch. Nie chcę nic mówić o innych prezentowanych "dowodach", bo czasami nawet czyta się to z zażenowaniem. Wysuwane tezy o zamachu bez jakichkolwiek dowodów jest dla mnie absurdalne. Jest to teoria spiskowa w czystej postaci. Nie mówię, że należy to z góry wykluczać, ale wypowiadacie się w innych wątkach tak jakby to był niemal pewnik, a nie mało prawdopodobna opcja.

            2. Wysnuwacie tezy, że tylko wybór Kaczyńskiego pozwoli wyjaśnić przyczyny katastrofy w Smoleńsku bez jakichś racjonalnych podstaw. Tak jakby to prezydent miał wyjaśniać osobiście a nie komisje i prokuratura...

            3. Jesteście kompletnie ślepi na styl uprawiania polityki przez PIS i Kaczyńskich i zagrożenia dla dla demokracji i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego jakie to niesie, na to co dzieje się w mediach publicznych pod ich rządami etc... Mógłbym długo wymieniać...



            I to
            > nie tylko ze względu na to że nie odpowiadacie na najważniejsze pytania:
            > "Dlaczego władza z rozmysłem kłamie w sprawie", bo do tego żeby zobaczyć
            > nieustanne kłamstwa trzeba czytać wiele źródeł i co gorsza łączyć podawane
            > informacje. Mam jednak wrażenie że otumanienie zaszło już tak daleko, że nie
            > wiecie co czytacie. Naprawdę.

            Władza z rozmysłem kłamie... Dlaczego nie wiem. Ja tego nie widzę, ale może mnie oświecisz w czym to władza z rozmysłem kłamie, bo ja niczego takiego nie mogę się doszukać.


            >
            > Napisałem "Śpiewano "Ojczyznę Wolną racz nam wrócić Panie""
            >
            > Czy Ty przebi możesz mi wyjaśnić skąd ze zdania oznajmującego i relacjonującego
            > ,
            > zrobiłeś egzegezę MOJEJ OPINII w treści "uważasz, że Polska nie jest w tej
            > chwili niepodległym Państwem... a niepodległa będzie dopiero po rządami PIsu?"


            Napisałeś o tym z aprobatą, w nadziei, że może oznacza to zmianę (w domyśle na lepsze). Może błędnie zinterpretowałem twoje intencje...

            >
            > "> Rozumiem, że wg Ciebie prawdą jest to co pokazuje Pospieszalski i
            > > TVPis? Np wczoraj w Wiadomościach najważniejszą informacją było to,
            > > że przedstawiciele PO nie zapalili zniczy po Pałacem... "
            >
            > To sobie rozum, mądralo. Ja TV nie oglądam WCALE. Nie wepchniesz mnie w ramiona
            > PiS i nie przypniesz mi tak łatwo łatki jakbyś chciał.
            > Nie obchodzą mnie te Wasze jatki i szczucie jednych przeciw drugim.
            >
            > By the way, z filmu Pospieszalskiego i jednego aktora który wystąpił pod
            > własnym imieniem i nazwiskiem bijecie pianę że Pospieszlaski "zatrudnił
            > aktorów". I to nie jest manipulacja i wyszydzanie kiedy jednocześnie zatrudnia
            > się Olbrychskiego w Komitecie Komorowskiego? Bartoszewski mówiąc, że nie


            > uczestniczy w kampanii bedący w Komitecie Komorowskiego? To jest ta ciemnota
            > którą dajecie sobie wciskać??? Dezawuowanie tego ruchu 10 kwietnia i rangi jest
            > oczywiście na rękę władzom, więc ważniejsze będzie gdzie kręcili filmik, hihy
            > śmichy o tym że Kaczyński nie gra na pianinie, etc. Łykajcie sobie tę papkę
            > medialną Szkła Kontaktowego i TOKowania do woli. Chwalcie banał i frazes.
            >
            > Przede wszystkim nie rozumiecie, że ten prześmiewczy kpiarski ton nie bierze si
            > ę
            > z nikąd, tylko z zagrożenia interesów WSI i SB. Że kłamstwa w sprawie śledztwa
            > i
            > eksplozja przyjaźni polsko radzieckiej nie są dziełem przypadku tylko
            > konkretnych uwikłanych w poprzedni system ludzi. Że ośmieszanie i wykpiwanie
            > jednej strony to nie jest dowód na ich śmieszność lecz świadectwo totalnego
            > braku rozróżnienia rzeczy WAŻNYCH i ISTOTNYCH od trywialnych i małych.
            >
            > Właśnie car Władymir sprzątnął Wam Prezydenta, rozgrywając partyjkę z Tuskiem o
            > trzy dni wcześniej.

            Z tym nie sposób jest polemizować. TO jest twoja wiara. Bo w faktach nie ma to żadnego oparcia. Z religią trudno jest dyskutować. Jeśli uważasz, że udowodnionym jest, że Tusk razem z Putinem zabili Kaczyńskiego to wszelka polemika i dyskusja jest bardzo trudna... Z tego się robi po prostu wojna religijna...

            Jak to ktoś sprytnie już w innym wątku napisał. Tusk to tak sprytnie wykombinował, by jego kandydat przegrał wybory bo inaczej przegrać by się nie dało. Nie widzisz, że jedynymi, którzy z tej sytuacji profitują to PIS?

            Ale przecież to "Kaczyński się wepchnął" mimo, że zgłosił
            > pierwszy, jak co roku 10 kwietnia. To że Tusk pozwolił na podzielenie
            > uroczystości przez Putina i sekowanie polskiego prezydenta jest cacy. Oczywiści
            > e
            > spadł przez przypadek, można powiedzieć sam się prosił. Nie ma czego załować bo
            > to przecież był kartofel a nie Wasz Prezydent. Jeśli nie widzicie ingerencji
            > obcego mocarstwa, jeśli uważacie że fakt spadnięcia samolotu o 1km od pasa jest
            > normalny, a ustalenie czasu 'wypadku' za kłopot dla rządu i Służby Kontrwywiadu
            > która wszystko monitorowała to jesteście skończonymi idiotami i Wam się ta rusk
            > a
            > niewola NALEŻY, zasługujecie na tę propagandę.

            Nie bój się Kaczyński wygra te wybory. Jego kampania i propaganda jest po prostu lepsza. Komorowski jest zbyt uczciwy i prostolinijny, że móc wygrać w tej kampanii.


            >
            > Więc zostawiam Was rozbawionych rapowaniem Wojewódzkiego, w tym chocholim
            > skarlałym świecie gdzie należy obśmiać "pianino" i "aktora" a pozwalam sobie
            > pokazać LUDZI NA ULICACH. Ludzi z palcami poskładanymi w literę "V", takich
            > których pamiętam z lat 80tych. A ty mi tu wyskakujesz z Pospieszalskim. Jakie
            > argumenty taka Polska, jakie małpy taka ranga cyrku.
            >

            Ja miesiąc temu widziałem na własne oczy podobny tłum ludzi przed kurią w Krakowie protestujący przeciwko pochowaniu Kaczyńskiego na Wawelu i wykorzystywaniu symboli narodowych do bieżącej rozgrywki politycznej, ale tego w TVP nie pokazali...


            > I tyle Przebi mam do powiedzenia.
            >
            > P.S.


            Pozdrawiam.
            > Jeśli oglądacie TVP to proszę o informacje jak często TVP trąbi o gazie łupkowy
            > m
            > i zagrożeniu rosyjskich interesów ich wydobyciem.
            >
            • frusto Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 12.05.10, 09:45
              przebi napisał:

              > 3. Jesteście kompletnie ślepi na styl uprawiania polityki przez PIS i Kaczyński
              > ch i zagrożenia dla dla demokracji i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego jakie
              > to niesie,

              Proszę wymienić te zagrożenia. Od siebie chciałbyć dodać, że jest niemożliwe stworzenie społeczeństwa obywatelskiego bez stworzenia poczucia wspólnoty społeczeństwa. Patriotyzm czy też religijność daje poczucie wspólnoty. Trudno zobaczyć, by się rodizło w Polsce coś, co mogłoby je w tej roli zastąpić. Stąd największymi zagrożenianmi dla tworzenia obywatelskiego społeczeństwa jest nie PiS i Kaczyński, ale ci wszyscy, którzy starają się poczucie wspólnoty w Polakach zniszczyć.
          • lepkie.lapki Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 14:45
            > By the way, z filmu Pospieszalskiego i jednego aktora który wystąpił pod
            > własnym imieniem i nazwiskiem bijecie pianę że Pospieszlaski "zatrudnił
            > aktorów". I to nie jest manipulacja i wyszydzanie kiedy jednocześnie zatrudnia
            > się Olbrychskiego w Komitecie Komorowskiego? Bartoszewski mówiąc, że nie
            > uczestniczy w kampanii bedący w Komitecie Komorowskiego?

            Film "Pospieszalskiego" (sam Pospieszalski wypiera się autorstwa) powstał wg
            "najlepszych" radzieckich tudzież peerelowskich wzorców. Twoja sprawa, jeżeli
            nie chcesz tego dostrzec (zauważyła to Rada Etyki Mediów, wyrażając swoje
            oburzenie faktem naruszenia zasady obiektywizmu itp.). Uczciwym byłoby, gdyby
            wspomniany aktor (nie pomnę nazwiska) czy Pospieszalski występowali pod szyldem
            komitetu wyborczego PiS (tyle że puszczając swój materiał w bloku płatnych
            audycji wyborczych, a nie podszywając się pod bezstronny dokument), tak jak to
            robi Olbrychski.

            A gdzież to Bartoszewski wyparł się udziału w kampanii wyborczej? Może chodziło
            o czynny udział?

            > I tyle Przebi mam do powiedzenia.

            Po odcedzeniu epitetów i insynuacji nie zostaje z tego wiele. Niestety.
            • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 15:45
              > A gdzież to Bartoszewski wyparł się udziału w kampanii wyborczej?
              >Może chodziło o czynny udział?

              Widzisz, może właśnie chodzi o różnice w dostępie do informacji.

              Ano tutaj:
              takiesobie.salon24.pl/178840,bartoszewski-czyli-schizofrenia-bezobjawowa
              Gdyby blog Ci nie wystarczał, skopiuj zdania i wrzuć w googla.

              > Film "Pospieszalskiego" (sam Pospieszalski wypiera się autorstwa)
              > powstał wg "najlepszych" radzieckich tudzież peerelowskich
              > wzorców.

              Nie rozumiem, proszę o konkrety.
              Podobnie proszę o konkrety w którym miejscu Pospieszalski wypiera się udziału (a
              nie autorstwa, bo autorem nie jest, jest nią Ewa Stankiewicz), i poproszę o link
              inny niż do Gazety Wyborczej która tak twierdzi.Całe jątrzenie wywołane tym
              filmem wynika z przerażenia że ktoś ośmielił się nakręcić i wyemitować dokument,
              na podstawie dziesiatek godzin taśm nakręconych w czasie żałoby. Więc KOMU TO
              PRZESZKADZA?

              Film jest autorstwa Ewy Stankiewicz, producentem filmu jest Robert Kaczmarek,
              który wspólnie z Grzegorzem Braunem zrealizował film "Towarzysz Generał".
              Oczywiscie ten ostatni film to też jest polityczna hucpa, a Towarzysz Generał
              szlifów generalskich nie robił w Moskwie, przeciwników politycznych w imieniu
              Sowietów nie likwidował, czystek personalnych nie robił, zamachu stanu nie
              przeprowadził. Bo ten film Gazeta też uznała za polityczny. Bo dla Gazety
              wszystko jest polityczne, prawda też jest polityczna.

              > Twoja sprawa, jeżeli nie chcesz tego dostrzec (zauważyła to Rada
              > Etyki Mediów, wyrażając swoje oburzenie faktem naruszenia zasady
              > obiektywizmu itp.).

              Na czym ma polegać brak obiektywizmu??? Bierzesz kamerę, pytasz ludzi,
              rozmawiasz... To nie jest obiektywne?? Wiesz ja TEŻ nie jestem obiektywem i
              obiektywnym być nie muszę, bo MAM POGLĄDY i nie muszę udawać że obie racje są
              sobie równe. Rada Etyki Mediów jest śmieszna bo jakoś nie zauważyłem żeby
              kiedykolwiek zwróciła uwagę na brak obiektywizmu Moniki Olejnik czy Jacka
              Żakowskiego.Widać mamy święte krowy które obiektywne są z zasady tylko nie
              wiedzieć czemu niektórym niedobrze już od tego czerwonego "obiektywizmu".

              To co nazywasz insynuacjami jest zwykłym szukaniem związków przyczynowo
              skutkowych. Być może opiera się na znacznie większej ilości informacji które
              przerobiłem niż tych informacji do których ty miałeś dostęp, nie wystarczy
              zasiąść w fotelu tylko trzeba kopać, poszukiwać i potwierdzać informacje. Brak
              szukania tych związków nazywam bezmyślnością i łykaniem papki medialnej.
              Wersja medialna jest łatwiejsza do przyjęcia i bardziej strawna.

              --
              "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
              • lepkie.lapki Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 16:25
                vice_versa napisał:

                > Podobnie proszę o konkrety w którym miejscu Pospieszalski wypiera się udziału
                (a nie autorstwa

                Rozpędziłeś się, źle odczytując (myślenie schematyczne się kłania) moje
                intencje. Wytknąłem po prostu, że użyłeś wyżej sformułowania "film
                Pospieszalskiego" (bez cudzysłowu; co śmieszniejsze, w poście postponującym
                manipulacje), chociaż oficjalnie nie jest to film Pospieszalskiego.

                Podtrzymuję swoje zdanie co do Twojej inklinacji do insynuacji. Zresztą ostatni
                akapit Twojego ostatniego wpisu najlepiej (tj. nie najlepiej) o Tobie świadczy.

                > To co nazywasz insynuacjami jest zwykłym szukaniem związków przyczynowo
                > skutkowych. Być może opiera się na znacznie większej ilości informacji
                które
                > przerobiłem niż tych informacji do których ty miałeś dostęp, nie wystarczy
                > zasiąść w fotelu tylko trzeba kopać, poszukiwać i potwierdzać informacje. Brak
                > szukania tych związków nazywam bezmyślnością i łykaniem papki medialnej.
                > Wersja medialna jest łatwiejsza do przyjęcia i bardziej strawna.

                --
                Ja Cię kocham, a Ty z PiS
                • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 19:02
                  łaśnie tak się z Wami rozmawia: zero konkretów. Etykietka "film propagandowy jak
                  z 'najlepszych' lat PRLu" i już, na tym koniec.
                  Proszę o link który potwierdzi Twoją wypowiedź, a dowiaduję się że się
                  rozpędziłem bo myślę schematycznie. Podaję jak na talerzu kto jest autorem i
                  producentem filmu- to się jeszcze dowiaduję że nie użyłem cudzysłowia. Czyś ty z
                  byka spadł lepkie.lapki, że tak chcesz dyskutować?

                  > Rozpędziłeś się, źle odczytując (myślenie schematyczne się kłania)
                  > mojeintencje. Wytknąłem po prostu, że użyłeś wyżej sformułowania
                  >"film Pospieszalskiego" (bez cudzysłowu; co śmieszniejsze, w poście
                  > postponującym manipulacje), chociaż oficjalnie nie jest to film
                  > Pospieszalskiego.

                  I to jest ISTOTNE, prawda??? Strasznie fajnie że zdecydowałeś się to wytknąć MI,
                  a w ustach Tuska bredzącego "PiS to Pospieszalski" to Ci nie przeszkadza.

                  > Podtrzymuję swoje zdanie co do Twojej inklinacji do insynuacji.

                  Popatrz lepiej na swoją stopkę, insynuujesz że jeśli się myśli inaczej to już
                  się jest z PiSu.

                  Zamiast wytykać pierdoły i gaworzyć o rzeczach miałkich, małych i płytkich w
                  konwencji przepychanek politycznych mógłbyś przedstawić swój spójny pogląd na
                  sprawę, motywy, niejawność, brak sekcji zwłok, brak ustalenia daty, zestawić
                  kłamstwa Tuska sprzed spotkania z Edmundem Klichem, że "jego czwartkowa
                  wypowiedź nie będzie tematem spotkania" i to co mówił Tusk PO spotkaniu z
                  Klichem, łącznie z całkowitym zanegowaniem sensu wypowiedzi Klicha z uwagi na
                  "brak możliwości autoryzacji", etc, itp, itd. Ale Wy wszystkie to pomijacie
                  wdzięcznym milczeniem bo tak jest wygodnie.
                  Ile jeszcze dyrdymałów zniesiecie zanim zaczniecie zadawać pytania o loggery
                  TU154M Służby Kontrwywiadu??? Zielonka też pewnie martwy odnalazł się
                  przypadkiem, prawda? I to pewnie też byli "chińczycy" którzy w ramach ocieplenia
                  relacji podrzucili nam ciało.
                  Wszystko się da Wam wmówić, jesteście jak plastelina w rękach mediów, zero
                  krytycyzmu i zwykła amnezja. Albo "BYĆ MOŻE" znacznie mniejsza ilość informacji
                  do Was dociera, ale jesli tak to może przestalibyście się przyp...dalać do
                  pierdół typu "film Pospieszalskiego" skoro Wasz Wódz używa jeszcze bardziej
                  absurdalnych nonsensownych zbitek mających dyskredytować tego dziennikarza.

                  To forum różniło się od innych między innymi tym że ludzie nie bali się stawiać
                  pytań, odpowiadać na nie inaczej niż w mainstreamowych mediach i oficjalnej
                  wersji propagandy. I nie czepiali się pierdół tylko po to żeby wykazać swoją
                  rację.
                  • lastboyscout Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 19:26

                    > insynuujesz że jeśli się myśli inaczej to już się jest z PiSu.

                    Oni juz tak maja. JeepWpizdu przed chwila tez mi to wmawial.

                    Dziwisz sie?

                    Pomysl Od-Nowy byl oparty na bardzo prostym schemacie: ONI - MY.

                    Czyli: musi inaczej bo nie ma juz ONYCH jestesmy tylko MY.

                    A to wcale nie musi byc inaczej bo MY to wciaz moga byc ONI.

                    A poza tym MY to nie musi znaczyc liberalowie.

                    (takie wielowymiarowe myslenie to juz jest zbyt skomplikowane na takie
                    jedno/dwuwymiarowe umysly ...)


                    > Wszystko się da Wam wmówić, jesteście jak plastelina w rękach mediów, zero
                    krytycyzmu i zwykła amnezja.


                    www.youtube.com/watch?v=0m3Qxkviz-4


                    To forum różniło się od innych między innymi tym że ludzie nie bali się
                    stawiać pytań, odpowiadać na nie inaczej niż w mainstreamowych mediach i
                    oficjalnej wersji propagandy. I nie czepiali się pierdół tylko po to żeby
                    wykazać swoją rację.


                    No wlasnie. Nie wspominalem? wink


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                    Vice_Versa
                  • przebi Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 23:24
                    vice_versa napisał:

                    > łaśnie tak się z Wami rozmawia: zero konkretów. Etykietka "film
                    propagandowy ja
                    > k
                    > z 'najlepszych' lat PRLu" i już, na tym koniec.
                    > Proszę o link który potwierdzi Twoją wypowiedź, a dowiaduję się że
                    się
                    > rozpędziłem bo myślę schematycznie. Podaję jak na talerzu kto jest
                    autorem i
                    > producentem filmu- to się jeszcze dowiaduję że nie użyłem
                    cudzysłowia. Czyś ty
                    > z
                    > byka spadł lepkie.lapki, że tak chcesz dyskutować?
                    >
                    > > Rozpędziłeś się, źle odczytując (myślenie schematyczne się
                    kłania)
                    > > mojeintencje. Wytknąłem po prostu, że użyłeś wyżej sformułowania
                    > >"film Pospieszalskiego" (bez cudzysłowu; co śmieszniejsze, w
                    poście
                    > > postponującym manipulacje), chociaż oficjalnie nie jest to film
                    > > Pospieszalskiego.
                    >
                    > I to jest ISTOTNE, prawda??? Strasznie fajnie że zdecydowałeś się
                    to wytknąć MI
                    > ,
                    > a w ustach Tuska bredzącego "PiS to Pospieszalski" to Ci nie
                    przeszkadza.
                    >
                    > > Podtrzymuję swoje zdanie co do Twojej inklinacji do insynuacji.
                    >
                    > Popatrz lepiej na swoją stopkę, insynuujesz że jeśli się myśli
                    inaczej to już
                    > się jest z PiSu.
                    >
                    > Zamiast wytykać pierdoły i gaworzyć o rzeczach miałkich, małych i
                    płytkich w
                    > konwencji przepychanek politycznych mógłbyś przedstawić swój spójny
                    pogląd na
                    > sprawę, motywy, niejawność, brak sekcji zwłok,

                    Sekcje zwłok były.


                    brak ustalenia daty, zestawić
                    > kłamstwa Tuska sprzed spotkania z Edmundem Klichem, że "jego
                    czwartkowa
                    > wypowiedź nie będzie tematem spotkania" i to co mówił Tusk PO
                    spotkaniu z
                    > Klichem, łącznie z całkowitym zanegowaniem sensu wypowiedzi Klicha
                    z uwagi na
                    > "brak możliwości autoryzacji", etc, itp, itd.

                    A dokładniej o co ci chodzi? Przeprowadź dokładne rozumowanie proszę.
                    Bo to jest wypowiedź w stylu "ja coś wiem. Wyszukuje informacje,
                    których wy nie widzicie, ale nie zniżę się do tego, żeby wam wyjaśnić
                    o co chodzi".

                    Ale Wy wszystkie to pomijacie
                    > wdzięcznym milczeniem bo tak jest wygodnie.

                    Nie. Ja na przykład po prostu nie wiem o co ci chodzi.

                    > Ile jeszcze dyrdymałów zniesiecie zanim zaczniecie zadawać pytania
                    o loggery
                    > TU154M Służby Kontrwywiadu??? Zielonka też pewnie martwy odnalazł
                    się
                    > przypadkiem, prawda? I to pewnie też byli "chińczycy" którzy w
                    ramach ociepleni
                    > a
                    > relacji podrzucili nam ciało.

                    Nie mam pojęcia. A jak było? Oświeć nas proszę. O co chodzi z tymi
                    loggerami. Co się nie zgadza?


                    > Wszystko się da Wam wmówić, jesteście jak plastelina w rękach
                    mediów, zero
                    > krytycyzmu i zwykła amnezja.

                    Nie, ale niektórzy podchodzą krytycznie do tez, że wszyscy, którzy
                    rządzą w tym kraju to tchórze i zdrajcy, z wyjątkiem oczywiście
                    jednej opcji politycznej bez jakiejś sensownej argumentacji, za to z
                    mnóstwem haseł pt. Wy nic nie widzicie, jesteście oślepieni,
                    ogłupieni prze GW etc... Wyłóż nam to kawę na ławę proszę. Bo ja np
                    nic nie rozumiem z tego co tu piszesz. Jest to dość chaotyczne i za
                    bardzo kupy się nie trzyma.


                    Albo "BYĆ MOŻE" znacznie mniejsza ilość informacji
                    > do Was dociera, ale jesli tak to może przestalibyście się
                    przyp...dalać do
                    > pierdół typu "film Pospieszalskiego" skoro Wasz Wódz używa jeszcze
                    bardziej
                    > absurdalnych nonsensownych zbitek mających dyskredytować tego
                    dziennikarza.
                    >

                    film ten pokazuje jak PIS traktuje misję w mediach publicznych i jaka
                    jest ich wizja Polski. Dlatego jest ważny moim zdaniem.

                    > To forum różniło się od innych między innymi tym że ludzie nie bali
                    się stawia
                    > ć
                    > pytań, odpowiadać na nie inaczej niż w mainstreamowych mediach i
                    oficjalnej
                    > wersji propagandy. I nie czepiali się pierdół tylko po to żeby
                    wykazać swoją
                    > rację.

                    Ja nie udzielałem się wcześniej na tym forum, ale z wielkim
                    zainteresowaniem czytałem od dłuższego już czasu m.in. twoje posty na
                    tematy gospodarcze o kryzysie i nie tylko. Nie zabierałem w nich
                    głosu, bo się na tym zwyczajnie nie znam. Nie wszystko rozumiałem z
                    tego co pisałeś, ale część tez i rozumowania, które prowadziłeś były
                    bardzo ciekawe, tym bardziej dziwi mnie poziom argumentacji, który
                    prezentujesz w wątkach politycznych.
                    • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 12.05.10, 05:59
                      przebi napisał:

                      > Sekcje zwłok były.

                      Chyba w Moskwie. A dokumenty dostarczą Rosjanie po zakończeniu śledztwa. Podaj
                      źródło informacji.

                      > A dokładniej o co ci chodzi? Przeprowadź dokładne rozumowanie
                      > proszę.Bo to jest wypowiedź w stylu "ja coś wiem. Wyszukuje
                      > informacje,których wy nie widzicie, ale nie zniżę się do tego,
                      > żeby wam wyjaśnić o co chodzi"

                      Bezczelnością jest druga część Twojej wypowiedzi, zakładająca moją złą wolę.
                      Nie jest moją winą że nie śledziłeś wątku "zamach?" ani nie słuchałeś co mówi
                      Tusk przed i po spotkaniu z Edmundem Klichem którego przy okazji zdymisjonował
                      upolityczniając stanowisko Komisji do spraw badania wypadków lotniczych, i
                      powołując Millera. Nie muszę zakładać, że tego nie wiesz.
                      Wyjaśniam: w czwartek 2 tyg temu Edmund Klich wyraził dezaprobatę sposobem
                      prowadzenia sprawy, nagłaśniając kwestię protokołu do Konwencji Chicagowskiej
                      umożliwiającego przejęcie śledztwa przez państwo statku lotniczego, brak
                      tłumacza i absolutną arogancję psychiatry Klicha w reakcji na zgłaszane problemy
                      logistyczne. Dwa dni później w sobotę przed spotkaniem Tuska z Klichem Edmundem
                      Donald zapewniał, że czwartkowa wypowiedź Edmunda nie będzie przedmiotem ich
                      spotkania. W tęże sobotę po spotkaniu okazało się to nieprawdą, a Tusk
                      dementował w imieniu Edmunda wszystko to co ten powiedział wcześniej mówiąc o
                      "braku możliwości autoryzacji" wypowiedzi i oznajmiając że Klich akceptuje
                      zasadność prowadzenia śledztwa przez Rosjan. To nie jest wiedza poliszynela,
                      chcesz wiedzieć przeszukaj wątek "zamach?" albo wyszukiwarkę forum "Edmund Klich".

                      > Nie mam pojęcia. A jak było? Oświeć nas proszę. O co chodzi z tymi
                      > loggerami. Co się nie zgadza?

                      Ano o to, że polska Służba Kontrwywiadu rejestrowała cały lot Prezydenta,
                      prędkość, wysokość, czas etc, a my miesiąc po wypadku nie znamy oficjalnej
                      godziny, a prowadzący śledztwo wskazują na rosjan i czarne skrzynki jako jedyne
                      źródło informacji.
                      Więc log tego lotu jest w Polsce, jest dostępny i bez najmniejszych wątpliwości
                      można ustalić czas wypadku. Pierwszą osobą która do tych danych ma dostęp jest
                      Premier. Niemniej wypowiedzi Premiera Tuska na konferencjach prasowych tłumaczą
                      gawiedzi, że jedynym źródłem informacji jest strona rosyjska, z którą
                      współpraca układa się bardzo dobrze ale ta dobra współpraca nie prowadzi do
                      przekazania czarnych skrzynek. Marszałek Komorowski natomiast bagatelizuje
                      znajdowanie rzeczy i szczątków na miejscu katastrofy w miesiąc po zdarzeniu. To
                      jest wg Ciebie normalne??? I istotne jest czyja będzie TV PiSu czy PO a nie jest
                      istotna arogancja władzy, bezczynność służb i liczenie na Rosjan??? To oburzenia
                      nie powoduje, prawda?

                      > Nie, ale niektórzy podchodzą krytycznie do tez, że wszyscy, którzy
                      > rządzą w tym kraju to tchórze i zdrajcy, z wyjątkiem oczywiście
                      > jednej opcji politycznej

                      Nigdzie nie napisałem że Polską rządzą tchórze i zdrajcy. Jak już coś imputujesz
                      to podaj cytat.
                      Pisałem że kłamią, i że trzeba się zastanowić co wiedzą czego my nie chcemy
                      przyjąć, żeby zrozumieć dlaczego kłamać muszą. A Ty mi tu o jedynie słusznej
                      opcji politycznej. To ja pisałem, że obie opcje są proamerykańskie i co może być
                      przyczyną kłamstw rządu i braku jawności. Tyle, że to właśnie oznacza, że Tusk
                      doskonale wie, że to był zamach. Daruj sobie mówienie do mnie "z wyjątkiem innej
                      opcji politycznej", bo to ja pisałem na tym forum, że całkiem możliwe iż już
                      podczas incydentu gruzińskiego polski wywiad zapobiegł zamachowi na prezydenta,
                      pomimo jego watażkowania. Mi opcja polityczna byłaby zupełnie obojętna gdyby nie
                      to co zrobili z IPNem i WSI, bo kłamstwo jest zawsze kłamstwem. Dla niektórych
                      kłamstwo zaprezentowane przez PO staje się prawdą bo "wiadomo, że PiS jest be! i
                      fuj!", i to ma więcej wspólnego z odruchem Pawłowa niż z myśleniem.

                      Być może ja zadaję pytania nie tylko o stan faktyczny samego wypadku ale i
                      analizuję sekwencje pojawiania się newsów, marginalizowania niektórych
                      wiadomości (jak np. tej porzuconej informacji o posiadaniu zapisów przez Służbę
                      Kontrwywiadu), ocen prawdziwości newsów w zależności od źródła i nie potrafię
                      przekazać wszystkiego ani argumentować czemu jedne odrzucam a drugie przyjmuję.
                      Być może jest to chaotyczne a nie analityczne, bo analiza się nie sprawdza w
                      obliczu nadmiaru dezinformacji z którą niewątpliwie mamy do czynienia. Niestety
                      jest tak, że wiedza nie jest egalitarna, a podana na tacy szybciej wywoła
                      sprzeciw niż akceptację. Dlatego trzeba szukać i czytać. Zawzięcie. A potem
                      stawiać pytania czemu komuś zależy na dezinformacji. Tylko naprawdę w obliczu
                      ingerencji Rosjan w naszą politykę, "prawicowość TVP" jest kompletnie nieistotną
                      kwestią! A że do ingerencji i rozgrywania animozji pomiędzy Premierem a
                      Prezydentem doszło to jest pewne jak 2x2, bo Kaczyński wcale się nie wpychał
                      tylko 10kwietnia był stałą datą obchodów od wielu lat, a Tusk przyjął
                      zaproszenie Putina już po wystosowaniu oficjalnego pisma przez Kancelarię
                      Prezydenta. Tymczasem media kłamały o tym, że Kaczyński się wepchał, że powinien
                      zaniechać wizyty by nie tworzyć rozłamu etc.I o tym już wiemy na 100%. Pytanie
                      czy z tej koincydencji medialnej nagonki na Kaczyńskiego i spolegliwości Tuska
                      przy przyjmowaniu zaproszenia Putina na inną datę niż oficjalna od wielu lat
                      wyciągamy jakieś wnioski czy łykamy to co nam zaserwowały media? A potem
                      przypadkowo się "rozbił", nastała przyjaźń i odnalazło się ciało szyfranta
                      Zielonki. Jak dla mnie zbyt tu dużo przypadków. Jeśli czyjaś inteligencja to
                      znosi ze spokojem to zazdroszczę.

                      --
                      "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle

                      --
                      "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                      • przebi Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 12.05.10, 11:43
                        vice_versa napisał:

                        > przebi napisał:
                        >
                        > > Sekcje zwłok były.
                        >
                        > Chyba w Moskwie. A dokumenty dostarczą Rosjanie po zakończeniu
                        śledztwa. Podaj
                        > źródło informacji.


                        No były w Moskwie, ale Polacy brali w nich udział z tego co wiem.
                        Zatem to kolejni, którzy musieliby być w spisku i milczeć.

                        >
                        > > A dokładniej o co ci chodzi? Przeprowadź dokładne rozumowanie
                        > > proszę.Bo to jest wypowiedź w stylu "ja coś wiem. Wyszukuje
                        > > informacje,których wy nie widzicie, ale nie zniżę się do tego,
                        > > żeby wam wyjaśnić o co chodzi"
                        >
                        > Bezczelnością jest druga część Twojej wypowiedzi, zakładająca moją
                        złą wolę.


                        Nie, jeśli tak mnie zrozumiałeś to sorry. Nie było to moją intencją.


                        > Nie jest moją winą że nie śledziłeś wątku "zamach?"

                        Śledziłem ten wątek, ale tam problem jest taki, że oprócz kilku
                        ciekawych obserwacji i pytań, na które powinna pojawić się
                        przekonująca odpowiedź, jest mnóstwo absurdalnych tez i zwykłej
                        dezinformacji. Kolejne "analizy" dźwiękowe filmu z internetu. Ja
                        naprawdę słuchałem go wiele razy i nie słyszę słowa po Polsku. Jest
                        tam wiele tekstu po rosyjsku za to z czego większość jest błędnie
                        zapisana. Ludzie np słyszą tam tekst "ubijaj tuda" podczas, gdy w tym
                        miejscu jest tekst "uchadit odsjuda" czyli "wynocha stąd". Na filmie
                        pada tekst "Otiec paidiom", którego w traskrypcji w ogóle nie ma.
                        Problem jest taki, że analizę próbują robić ludzie, którzy w ogóle
                        nie znają rosyjskiego. To jest taka samonakręcająca się spirala. Ktoś
                        coś usłyszał to ja też muszę usłyszeć. Emocje biorą górę nad rozumem.
                        Podobno zabili jego autora, która raz nazywa się tak, innym razem
                        inaczej. To jest totalny chaos. Czytałem też twoje hipotezy z tego
                        wątku i to jest czyste "political fiction". Podstawiony samolot,
                        Prezydent jako zakładnik to jest tak absurdalne, że ciężko z tym w
                        ogóle polemizować. Powinieneś pisać coś SF. Masz talent to pewne.

                        ani nie słuchałeś co mówi
                        > Tusk przed i po spotkaniu z Edmundem Klichem którego przy okazji
                        zdymisjonował
                        > upolityczniając stanowisko Komisji do spraw badania wypadków
                        lotniczych, i
                        > powołując Millera. Nie muszę zakładać, że tego nie wiesz.
                        > Wyjaśniam: w czwartek 2 tyg temu Edmund Klich wyraził dezaprobatę
                        sposobem
                        > prowadzenia sprawy, nagłaśniając kwestię protokołu do Konwencji
                        Chicagowskiej
                        > umożliwiającego przejęcie śledztwa przez państwo statku lotniczego,
                        brak
                        > tłumacza i absolutną arogancję psychiatry Klicha w reakcji na
                        zgłaszane problem
                        > y
                        > logistyczne. Dwa dni później w sobotę przed spotkaniem Tuska z
                        Klichem Edmundem
                        > Donald zapewniał, że czwartkowa wypowiedź Edmunda nie będzie
                        przedmiotem ich
                        > spotkania. W tęże sobotę po spotkaniu okazało się to nieprawdą, a
                        Tusk
                        > dementował w imieniu Edmunda wszystko to co ten powiedział
                        wcześniej mówiąc o
                        > "braku możliwości autoryzacji" wypowiedzi i oznajmiając że Klich
                        akceptuje
                        > zasadność prowadzenia śledztwa przez Rosjan. To nie jest wiedza
                        poliszynela,
                        > chcesz wiedzieć przeszukaj wątek "zamach?" albo wyszukiwarkę forum
                        "Edmund Klic
                        > h".

                        To jest akurat ciekawe, ale znowu możliwych wytłumaczeń są setki
                        jeśli nie tysiące. Na przykład:

                        - konflikt personalny Klich- Klich
                        - Sympatie polityczne do PISu Edmunda Klicha
                        - Spór, co do sposoby prowadzenia postępowania
                        - Jakieś kwestie dyplomatyczne etc... etc...


                        >
                        > > Nie mam pojęcia. A jak było? Oświeć nas proszę. O co chodzi z
                        tymi
                        > > loggerami. Co się nie zgadza?
                        >
                        > Ano o to, że polska Służba Kontrwywiadu rejestrowała cały lot
                        Prezydenta,
                        > prędkość, wysokość, czas etc, a my miesiąc po wypadku nie znamy
                        oficjalnej
                        > godziny, a prowadzący śledztwo wskazują na rosjan i czarne skrzynki
                        jako jedyne
                        > źródło informacji.
                        > Więc log tego lotu jest w Polsce, jest dostępny i bez najmniejszych
                        wątpliwości
                        > można ustalić czas wypadku. Pierwszą osobą która do tych danych ma
                        dostęp jest
                        > Premier. Niemniej wypowiedzi Premiera Tuska na konferencjach
                        prasowych tłumaczą
                        > gawiedzi, że jedynym źródłem informacji jest strona rosyjska, z
                        którą
                        > współpraca układa się bardzo dobrze ale ta dobra współpraca nie
                        prowadzi do
                        > przekazania czarnych skrzynek. Marszałek Komorowski natomiast
                        bagatelizuje
                        > znajdowanie rzeczy i szczątków na miejscu katastrofy w miesiąc po
                        zdarzeniu. To
                        > jest wg Ciebie normalne???

                        Szczątki na miejscu katastrofy to niestety normalne. Ciężko wszystko
                        od razu pozbierać jak jest rozrzucone na > 1 km2. Podobnie było np. z
                        katastofą w lesie Kabackim. Poczytaj w necie.

                        Co do kwestii co wie strona Polska a co mówi oficjalnie. To w jednym
                        masz rację. Na pewno wie więcej niż mówi, ale według mnie nie ma w
                        tym nic dziwnego. Oficjalnie śledztwo prowadzą Rosjanie razem z
                        Polakami, więc informacja udzielane mediom przez nasz rząd, gdy
                        równocześnie pracuje komisja polsko-rosyjska w tej sprawie byłoby
                        sporą niezręcznością nie uważasz?

                        I istotne jest czyja będzie TV PiSu czy PO a nie jes
                        > t


                        TVP powinna być publiczna i pluralistyczna anie PISu oni PO ani SLD
                        ani żadnej innej partii.

                        > istotna arogancja władzy, bezczynność służb i liczenie na Rosjan???
                        To oburzeni
                        > a
                        > nie powoduje, prawda?
                        >
                        > > Nie, ale niektórzy podchodzą krytycznie do tez, że wszyscy,
                        którzy
                        > > rządzą w tym kraju to tchórze i zdrajcy, z wyjątkiem oczywiście
                        > > jednej opcji politycznej
                        >
                        > Nigdzie nie napisałem że Polską rządzą tchórze i zdrajcy. Jak już
                        coś imputujes
                        > z
                        > to podaj cytat.
                        > Pisałem że kłamią, i że trzeba się zastanowić co wiedzą czego my
                        nie chcemy
                        > przyjąć, żeby zrozumieć dlaczego kłamać muszą. A Ty mi tu o jedynie
                        słusznej
                        > opcji politycznej. To ja pisałem, że obie opcje są proamerykańskie
                        i co może by
                        > ć
                        > przyczyną kłamstw rządu i braku jawności. Tyle, że to właśnie
                        oznacza, że Tusk
                        > doskonale wie, że to był zamach. Daruj sobie mówienie do mnie "z
                        wyjątkiem inne
                        > j
                        > opcji politycznej", bo to ja pisałem na tym forum, że całkiem
                        możliwe iż już
                        > podczas incydentu gruzińskiego polski wywiad zapobiegł zamachowi na
                        prezydenta,
                        > pomimo jego watażkowania. Mi opcja polityczna byłaby zupełnie
                        obojętna gdyby ni
                        > e
                        > to co zrobili z IPNem i WSI, bo kłamstwo jest zawsze kłamstwem. Dla
                        niektórych
                        > kłamstwo zaprezentowane przez PO staje się prawdą bo "wiadomo, że
                        PiS jest be!
                        > i
                        > fuj!", i to ma więcej wspólnego z odruchem Pawłowa niż z myśleniem.
                        >
                        > Być może ja zadaję pytania nie tylko o stan faktyczny samego
                        wypadku ale i
                        > analizuję sekwencje pojawiania się newsów, marginalizowania
                        niektórych
                        > wiadomości (jak np. tej porzuconej informacji o posiadaniu zapisów
                        przez Służbę
                        > Kontrwywiadu), ocen prawdziwości newsów w zależności od źródła i
                        nie potrafię
                        > przekazać wszystkiego ani argumentować czemu jedne odrzucam a
                        drugie przyjmuję.
                        > Być może jest to chaotyczne a nie analityczne, bo analiza się nie
                        sprawdza w
                        > obliczu nadmiaru dezinformacji z którą niewątpliwie mamy do
                        czynienia. Niestety
                        > jest tak, że wiedza nie jest egalitarna, a podana na tacy szybciej
                        wywoła
                        > sprzeciw niż akceptację. Dlatego trzeba szukać i czytać. Zawzięcie.
                        A potem
                        > stawiać pytania czemu komuś zależy na dezinformacji. Tylko naprawdę
                        w obliczu
                        > ingerencji Rosjan w naszą politykę, "prawicowość TVP" jest
                        kompletnie nieistotn
                        > ą
                        > kwestią! A że do ingerencji i rozgrywania animozji pomiędzy
                        Premierem a
                        > Prezydentem doszło to jest pewne jak 2x2, bo Kaczyński wcale się
                        nie wpychał
                        > tylko 10kwietnia był stałą datą obchodów od wielu lat, a Tusk
                        p
                        • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 12.05.10, 16:25
                          > Śledziłem ten wątek, ale tam problem jest taki, że oprócz kilku
                          > ciekawych obserwacji i pytań, na które powinna pojawić się
                          > przekonująca odpowiedź, jest mnóstwo absurdalnych tez i zwykłej
                          > dezinformacji.

                          Tak to już jest że wątek rozwija się wraz z nowymi "newsami" z których część
                          koryguje poprzednie newsy, a część jest kolejnymi "wrzutami medialnymi" służb.

                          Czytałem też twoje hipotezy z tego
                          > wątku i to jest czyste "political fiction". Podstawiony samolot,
                          > Prezydent jako zakładnik to jest tak absurdalne, że ciężko z tym w
                          > ogóle polemizować. Powinieneś pisać coś SF. Masz talent to pewne.

                          Dziękuję. Faktem jest że dwa z trzech filmików nie pokazują nawet najmniejszego
                          fragmentu ciała, a Wiśniewski który był na miejscu katastrofy w Kabatach, mówił
                          że nie widział ciał i samolot wyglądał na pusty. Nagranie jest bardzo wiarygodne
                          bo jest to spontanicza wypowiedź zaraz po zdarzeniu. Natomiast kolejne wersje
                          Wiśniewskiego są już wypowiedziami usztywnionymi i ewidentnie zmienionymi pod
                          czyimś wpływem. Po drugie istniała i nadal istnieje przepaść
                          chronologiczno-przestrzenna rzędu 200km. O ile lądowanie i start były możliwe w
                          ciągu 30min o tyle w ciągu 15min wydaje się to mało prawdopodobne. Tym samym
                          wersja z porwaniem jest nieprawdopodobna.
                          Tym niemniej w chaosie informacyjnym nie sposób napisać postu który zawrze w
                          sobie wszystkie hipotezy a clue tego postu jeśli chodzi o rolę Rosjan pozostaje
                          jak najbardziej aktualne. Dziękuję więc że w swej bystrości i politycznej
                          przenikliwości oferującej jakże wiele spójnych wersji alternatywnych potrafi Pan
                          rozwinąć jakże szerszą wizję geopolitycznych motywów i skutków. Czytam je u Pana
                          i odnajduję z zainteresowaniem, są z pewnością ciekawsze niż ja potrafiłem w
                          swym małym rozumku, szkoda jednak że znajdują się głównie między wierszami,
                          których mój mały rozumek objąć nie potrafi.
                          Zrozumiał Pan massage, czy powtórzyć???
                          OK. Powtórzę dużymi literami: jak się nie ma nic spójnego i konstruktywnego do
                          zaproponowania to należy powstrzymać się od małostkowej krytyki- nawet tej w
                          szczególe uzasadnionej- bo nie posuwa nas to ani o krok naprzód w temacie, za
                          wyjątkiem nowego wątku SF.
                          Nie aspiruje do miana Alfy i Omegi, i wierzę że jest Pan w stanie rozwinąć i
                          naświetlić sprawę w szerszy i bardziej kompetentny sposób niż ograniczanie się
                          do krytyki moich wpisów.Jeśli nic Pan tam sensownego nie znalazł to tym bardziej
                          proszę się powstrzymać od zawiadamiania mnie o tym, przecież mamy tu wspólnie
                          szukać prawdy a nie wzajemnie oskarżać.

                          Co do filmu ze strzałami- wypowiadałem się tylko i wyłącznie na temat strzałów
                          które słyszę oraz braku oficjalnego ustalenia czasu wypadku. Nie wypowiadałem
                          się na temat treści zdań i krzyków gdyż nie umiem ich wyizolować i przetworzyć a
                          "wiara" na tym etapie to dla mnie zbyt mało. Wypowiadałem się natomiast na temat
                          luki czaso-przestrzennej w której MOŻLIWE było dobijanie rannych i UZASADNIONE
                          jeśli do incydentu doszło przy udziale Iła. Strzały słyszeli również policjanci,
                          dziwnym trafem nie słyszał ich Wiśniewski, który podobno przybiegł natychmiast,
                          ok 11.05-10 czasu rosyjskiego. No to KTO KŁAMIE skoro wg obecnej wersji
                          oficjalnej samolot spadł o 10.40? I jak to się dzieje że nie przeleciał
                          kolejnych 200km a na portalach Smoleńskich pisano o tym wypadku już o 10.25 a w
                          Gazecie o 10.38 napisano że nikt nie przeżył??? Skoro do K... nędzy wszyscy
                          czytają ten internet to jakim cudem Michnik nie wydrukował jeszcze o tym
                          sprostowania a stronka radziecka nie zniknęła??? Przypadek to że pierwsza
                          wiadomość w necie zbiega się z planowanym czasem przylotu?? Co się działo przez
                          kolejne 15minut bo skoro wiemy już że nie krążył wokół lotniska to co, stał w
                          miejscu jak helikopter? Jeden z najszybszych samolotów pasażerskich na świecie??
                          Czym PAN wyjaśnia te niekonsekwencje?

                          > To jest akurat ciekawe, ale znowu możliwych wytłumaczeń są setki
                          > jeśli nie tysiące. Na przykład:
                          >
                          > - konflikt personalny Klich- Klich
                          > - Sympatie polityczne do PISu Edmunda Klicha
                          > - Spór, co do sposoby prowadzenia postępowania
                          > - Jakieś kwestie dyplomatyczne etc... etc...

                          Wie Pan co, mi też do głowy przyszło, że zwyczajnie ma wzdęcie, albo się nie
                          wyspał. Prawdę mówiąc przyjąłem tę pierwszą wersję, ale nie chcialem pisać o tym
                          publicznie wink Tylko nawet wzdęcie Klicha na drugiego Klicha okupującego
                          ministerialną toaletę nie tłumaczy, że Tusk najpierw mówi że "wypowiedź nie
                          bedzie przedmiotem rozmowy" a potem poświeca pół konferencji prasowej odkręcaniu
                          tego co Klich powiedział. Ponieważ Dorota twierdzi że Klich nadal mówi "mniej
                          więcej to samo" i "pełno go w mediach" czego niestety nie umiem zweryfikować, to
                          proszę o wyjaśnienie słów Tuska który mówił że Klich całkowicie i bez żadnych
                          zastrzeżeń aprobuje tryb i sposób prowadzenia śledztwa. Oczywiście jeśli ktoś
                          kłamie to doświadczony spec od lotnictwa, jeden z 13stu ludzi w całej Polsce, a
                          nie Premier RP, to naturalne. Szczególnie gdy Klich mówił że "wie że to zmierza
                          do tego by winą obciążyć pilotów" Można rzec Edmund kłamie jak z nut, a jakże!
                          Pewnie z PiSu jest, każdy musi skądś być, nie?

                          > Szczątki na miejscu katastrofy to niestety normalne. Ciężko
                          > wszystko od razu pozbierać jak jest rozrzucone na > 1 km2.
                          > Podobnie było np. z katastofą w lesie Kabackim. Poczytaj w necie.

                          Nie wiem już czy kpisz ze mnie czy naprawdę nie wiesz co znajdowano. Bo
                          znajdowano nie tylko fragmenty zwłok. Jeśli się nie znalazło podstawowych
                          przyrządów nawigacyjnych to znaczy że się nie składało do kupy szczątków
                          samolotu, ale także że należało tam ryć nie metr a 5 metrów jesli cokolwiek chce
                          się wyjaśnić. Poczytaj sobie o Lockerbie. Ale jak się wszystko WIE, lub
                          "współpraca układa się doskonale" to niczego już szukać nie trzeba a Komorowski
                          ma rację- nie zajmujmy się głupotami, poprosi się Medwiediewa ten zadzwoni do
                          gubernatora, postawią Saszę i Miszę i będzie cacy, już nikt niczego nie znajdzie
                          nie trzeba się będzie tłumaczyć.
                          W normalnych śledztwach kryminalnych przyjmuje się, że kluczowe dla zebrania
                          wszystkich dowodów jest pierwsze 48h... Ale skoro można to siłami społecznymi
                          wykonać, a przyczynę się zna tylko się o niej nie mówi a nawet nie wyklucza w
                          serwisach prasowych to przecież ze względu na to żeby było ciszej nad tą trumną
                          bo Komorowski nie nekrofil nie lubi grać zwłokami, nie?

                          Komorowski to dzieciorób ale grać dziećmi nie będzie aby posądzonym o pedofilię
                          przez Kutza nie zostać. I to jest normalny poziom debaty by PO. W takiej sprawie.

                          Oficjalnie śledztwo prowadzą Rosjanie razem z
                          > Polakami, więc informacja udzielane mediom przez nasz rząd, gdy
                          > równocześnie pracuje komisja polsko-rosyjska w tej sprawie byłoby
                          > sporą niezręcznością nie uważasz?

                          Nie, nie uważam. Uważam że interes NORMALNEGO rządu polega na tym aby grać
                          najsilniejszymi kartami wobec Rosjan, a nie trzymać karty zakryte wobec swoich
                          obywateli. Kwestia kogo uznaje się za sojusznika a kogo za przeciwnika. PO
                          najwyraźniej uważa że to szemrzący naród, internauci i "teorie spiskowe" są
                          największą zmorą. Moim zdaniem największą zmorą fałszującą to śledztwo jest
                          Tusk, a nie wraże siły które mogą zakłócać tok śledztwa. Szczególnie kiedy
                          czynności śledcze wykonywane są rękami pielgrzymów i audiofili, a dopiero w
                          dalszej kolejności prokuratura potwierdza nimi swoje zainteresowanie. Wolno mi?
                          Nie jesteśmy też pannami na wydaniu które się mają troszczyć o niezręczności bo
                          ujawnienie większej ilości informacji stawia w niezręcznej sytuacji nie Tuska
                          tylko Putina. Podobnie jak żądanie powołania międzynarodowej komisji śledczej.
                          Jeśli Tusk woli to brać na siebie to jego sprawa tylko niech się nie dziwi że
                          budzi tym podejrzenia bo naród widzi że woli kłamać do kamery niż mówić prawdę
                          Putinowi. I o tym właśnie pisał RAZ- o tym jak Tusk wystawiony jest na
                          Putinowskie widzi mi się w kwestii śledztwa.


                          • poszi Tunele czasoprzestrzenne 12.05.10, 17:55
                            > kolejnych 200km a na portalach Smoleńskich pisano o tym wypadku już o 10.25 a w
                            > Gazecie o 10.38 napisano że nikt nie przeżył??? Skoro do K... nędzy wszyscy
                            > czytają ten internet to jakim cudem Michnik nie wydrukował jeszcze o tym
                            > sprostowania a stronka radziecka nie zniknęła???

                            Słyszałeś o czymś takim, jak źle ustawiony zegar w komputerze czy źle wpisana
                            godzina w depeszy? Na te setki tysięcy doniesień, wszyscy mieli wszystko co do
                            sekundy zsynchronizowane z zegarami atomowymi i żadne pomyłki sie nie zdarzyły?

                            To już nie jest brzytwa Ockhama, tylko gilotyna Ockhama.
                            --
                            Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                            licznikmieszkan.atspace.com
                            • vice_versa Poszi, habilituj się z tego. 12.05.10, 19:01
                              Poszi, NIE TRUJ. Po prostu.
                              Z tym co napisałeś nawet nie warto dyskutować. Nie mówimy o synchronizacji "co
                              do sekund". I pomylił sie akurat na forum smoleńskim, wpis pierwszy 10.25, wpis
                              drugi 10.27. I akurat w naszej Gazetce która ogłosiła o 8.38 że wszyscy nie
                              żyją. SUPER POSZI.
                              Naprawdę gratuluje analitycznego podejścia. Teraz już wszystko jasne, zegary po
                              prostu świrują i cofają się o 15min jak spadają Prezydenci. Dobrze że jak Jezus
                              się rodził to zegarów atomowych nie było bo do dziś mielibyśmy przed naszą erą,
                              hehehe...

                              Gdyby zauważ to były pomyłki to po takim czasie byłyby i sprostowania. Prostować
                              nie warto, ruszać też nie bo google indeksuje zmiany. Lepiej milczeć.

                              A 200km nie wyparowało, żebyś nie wiem co napisał, jak prześmiewczo. Trochę dużo
                              pomyłek w tym temacie i trochę za duża synchronizacja w czasie tych pomyłek, w
                              końcu prezydenci rzadko spadają, ale żeby aż zegary serwerów głupiały tak na
                              zawołanie i cofały się akurat do tej godziny która była prawdopodobną godziną
                              przylotu to już totalne Science Fiction jak dla mnie. Wasze inteligencje
                              naprawdę muszą się strasznie napocić zanim ujarzmią tę głupotę którą Wam podają
                              czy to tryb bezwarunkowej akceptacji głupoty tak działa???

                              Moja zdolność tolerancji głupot tylko po to by sprostać oficjalnym wersjom dla
                              idiotów się kończy. Mam lepsze rzeczy do roboty niż tłumaczyć każdemu z osobna
                              jak wielkie herezje można zaakceptować.

                              LBS-miałeś rację. Zniewolonych umysłów nawet trup prezydenta nie obudzi. To
                              jeszcze Rok 1984 czy już Matrix Reaktywacja??
                              • poszi Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitować 12.05.10, 19:30
                                > Poszi, NIE TRUJ. Po prostu.
                                > Z tym co napisałeś nawet nie warto dyskutować. Nie mówimy o synchronizacji "co
                                > do sekund". I pomylił sie akurat na forum smoleńskim, wpis pierwszy 10.25, wpis
                                > drugi 10.27. I akurat w naszej Gazetce która ogłosiła o 8.38 że wszyscy nie
                                > żyją. SUPER POSZI.

                                Widziałeś ten wpis o 8:25 CEST, czy nie? Jeśli nie, to tym razem Ty nie truj.
                                Była tam pewnie wtedy 11 z hakiem czasu moskiweskiego i ponieważ na komputerze
                                forum spóźniał się zegar, godzina wyświetliła się wcześniejsza. To jest milion
                                razy bardziej prawdopodobne niz te Twoje paranoje. Nigdy nie miałeś źle
                                ustawionego zegara?

                                A pismaki z Gazety już tysiące głupszych rzeczy robili niż źle ustawienie czasu
                                depeszy, więc się wyluzuj. Sam im nie wierzysz, więc co nagle sa prawdomówni?
                                Widziałeś ten wpis o 8:38 na swoim zegarku? Jeśli nie, to nie truj.

                                > Gdyby zauważ to były pomyłki to po takim czasie byłyby i sprostowania.

                                Co forum sprostowania ma ogłaszać? Sporostowanie godziny depeszy? Dobrze że
                                świat nie ma takich priorytetów jak Ty, bo by zwariował.

                                > końcu prezydenci rzadko spadają, ale żeby aż zegary serwerów głupiały tak na

                                Chyba faktycznie nie rozumiesz w czym jest problem. To ten sam paradoks, że
                                prawdopodobienstwo wygrania w totka jest znikome, ale ludzie jednak co tydzień
                                (niemal) wygrywają. Tysiące komputerów miało dobrze ustawiony zegarek, tysiące
                                depesz było OK, ale jak jedno forum i jedna depsza sa źle, to już mamy tunel
                                czasoprzestrzenny, albo dowód wszechpotężnego spisku wg Ciebie, czy co?

                                > LBS-miałeś rację. Zniewolonych umysłów nawet trup prezydenta nie obudzi. To
                                > jeszcze Rok 1984 czy już Matrix Reaktywacja??

                                Widzę, że Ty (plus ewentualnie sympatycy) masz monopol na prawdę (i patriotyzm),
                                a wszyscy inni to umysły zniewolone. Gratuluje skromności.

                                P.S Gdyby mi ktoś zarzucał, że tytuł posta jest personalną wycieczką, to nie
                                bardziej niż tytuł posta na który odpowiadam.

                                --
                                Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                licznikmieszkan.atspace.com
                                • sevenseas Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 12.05.10, 20:51
                                  1. Serwer TVPINFO z oredziem (admin zle wpisal godzine- pomylka)
                                  2. Forum Smolensk (byla 11 )
                                  3. Gazeta.pl z symulacja i info ze wszyscy nie zyja ( zegar sie
                                  spoznial)
                                  Same bledy , ale to sa rzeczy malo istotne.

                                  Zobaczmy inne:
                                  a) czas katastrofy - nie wiadomo

                                  b) czarne skrzynki - nie ma

                                  c) sekcja zwlok - nie ma , NIGDY NIE BYLO ( te w rosji to
                                  byly "zwykle" ogledziny i notatka ) zreszta resztki cial zostaly
                                  tam gdzie spadl TU-154 . Nie zdziwie sie jak w trumnach beda "ROZNE"
                                  szczatki ludzkie.
                                  Protokół sekcji zwłok musi zawierać opis jam ciała, układów i
                                  narządów. Powinien być odnotowany stan głowy, układu oddechowego,
                                  układu krążenia, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, układu
                                  moczowego, mięśniowego etc. Należy zapisać wagę narządów,
                                  nieprawidłowości. (jesli cialo jest w "kawalkach" , to sie szuka az
                                  beda WSZYSTKIE , i sie je zbiera dotad az sie znajdzie , CHOCBY
                                  to mialy byc KOSCI, i tak jest w NORMALNYM kraju ) A z pokrojonych
                                  części ciała robi się preparaty mikroskopowe. A nie
                                  jakies Ku..a BAJKI o MNOGOSCI OBRAZEN.

                                  d) wszystkich czesci samolotu - nie ma

                                  e) protokolow przesluchan - nie ma

                                  f)E. Klich mowi ze rosjanie nie wspolpracuja - potem zostaje
                                  odwolany , a Tusk mowi ze wspolpracuja i to koronkowo.

                                  g) wlamania do mieszkan przez ABW - podobno nie bylo ,a jak byly to
                                  tylko aby "zabezpieczyc" DNA.

                                  h) samolot jest w kompletnych kawalkach - "wyladowal" na "plecach" i
                                  to dlatego , jak by ladowal na "brzuchu" to bylby "prawie caly" bo
                                  spod samolotu jest wytrzymaly ( podwozie , luk bagazowy) . Samolot
                                  poprostu zniknal. Zostaly TYLKO czesci z tytanu.

                                  i) SKW wie co sie stalo ale nie powie.

                                  j) Ciala byly spalone , a pozaru ani sladu , oprocz tego malego
                                  ogienka , nie ma sladu nadpalonych czesci na wraku na fotelach
                                  takze , ba na fotelach nie ma tez krwi , same sie WYPRALY.

                                  k) Wisniewski nie widzi CIAL , SPOKO byla przeciez GESTA mgla , tak
                                  jak to mowia pielegniarki ,a jak sie przezedzila to znalazly od razu
                                  prawie 90 cial.

                                  www.youtube.com/watch?v=CCqRvUrhOzQ

                                  Wisniewski nie mowil nic o pielegniarkach , to on jest slepy czy
                                  one klamia? Czy byly tam wczesniej, albo gdzies indziej?

                                  l) Nie chce mi sie dalej.


                                  Wiec co wiemy?

                                  a) pilot byl samobojca

                                  b) Kaczynski mu dal rozkaz

                                  c) To wina prezydenta ze na pokladzie BYLA "pelna zaloga" ze tak
                                  powiem

                                  d) Wladza sowiecka nas kocha i chce "przytulic".

                                  e) W Polsce jest DESZCZ , a nie przepraszam , TO tylko TUSK pluje.


                                  --
                                  " I am not bound to win, but I am bound to be true. I am not bound
                                  to succeed, but I am bound to live by the light that I have. I must
                                  stand with anybody that stands right, and stand with him while he is
                                  right, and part with him when he goes wrong." - A. Lincoln
                                  • przebi Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 12.05.10, 21:53
                                    sevenseas napisał:

                                    > 1. Serwer TVPINFO z oredziem (admin zle wpisal godzine- pomylka)

                                    Tak. A jaka jest alternatywa, że Komorowski wiedział o zamachu i
                                    poinformował TVP Info 3 godziny wcześniej??? Jeśli to zakładasz to
                                    wszelka dyskusja chyba nie ma sensu.



                                    > 2. Forum Smolensk (byla 11 )
                                    > 3. Gazeta.pl z symulacja i info ze wszyscy nie zyja ( zegar sie
                                    > spoznial)

                                    Gazeta nie podała info o 8:38, że wszyscy nie żyją. Ja oglądałem
                                    portal koło 9:10 i nie było tam informacji, że wszyscy nie żyją,
                                    tylko, że rozbił się samolot. Po jakimś czasie pojawiło się info, że
                                    Rosjanie twierdzą, że wszyscy nie żyją. Prawdopodobnie pierwszy wpis
                                    na portalu gazeta.pl z informacją o katastrofie pojawił się o 8:38 z
                                    czasem wg serwera gazety. To może być spokojnie +- 10 minut do czasu
                                    rzeczywistego. Wiemy, że katastrofa było koło 8:40 a więc nie ma tu
                                    żadnego problemu z czasem. Fakt, że wiedzieli o tym cholernie szybko.
                                    Potem jak dodawali kolejne aktualizacje do wpisu to godzina
                                    pozostawała niezmieniona. Poza tym co zmienia te 10 minut w te czy
                                    wewte. Rozumiem, że to miałoby dać wg was czas Rosjanom na coś
                                    (jakieś niecne czyny jak się domyślam). Ale zamiany samolotów,
                                    porwania, podrzucanie ciał ciężko by chyba w tym czasie zrealizować.
                                    Poza tym to jest tuż koło miasta. Wkoło pełno gapiów. To po prostu w
                                    żaden sposób nie składa się w żadną logiczną całość. Do tego dochodzi
                                    brak motywu, konieczność wciągnięcia w spisek setek dosłownie ludzi
                                    plus przypadkowi świadkowie. To jest ABSURD. Jesteście
                                    rozgorączkowani emocjonalnie i nie potraficie zachować trzeźwego
                                    osądu sytuacji.


                                    > Same bledy , ale to sa rzeczy malo istotne.
                                    >
                                    > Zobaczmy inne:
                                    > a) czas katastrofy - nie wiadomo
                                    >

                                    No to jest przesada wiemy, że coś koło 8:40.

                                    > b) czarne skrzynki - nie ma
                                    >

                                    Są. Nie zniknęły wcale.

                                    > c) sekcja zwlok - nie ma , NIGDY NIE BYLO ( te w rosji to
                                    > byly "zwykle" ogledziny i notatka ) zreszta resztki cial zostaly
                                    > tam gdzie spadl TU-154 . Nie zdziwie sie jak w trumnach beda
                                    "ROZNE"
                                    > szczatki ludzkie.
                                    > Protokół sekcji zwłok musi zawierać opis jam ciała, układów i
                                    > narządów. Powinien być odnotowany stan głowy, układu oddechowego,
                                    > układu krążenia, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, układu
                                    > moczowego, mięśniowego etc. Należy zapisać wagę narządów,
                                    > nieprawidłowości. (jesli cialo jest w "kawalkach" , to sie szuka az
                                    > beda WSZYSTKIE , i sie je zbiera dotad az sie znajdzie , CHOCBY
                                    > to mialy byc KOSCI, i tak jest w NORMALNYM kraju ) A z pokrojonych
                                    > części ciała robi się preparaty mikroskopowe. A nie
                                    > jakies Ku..a BAJKI o MNOGOSCI OBRAZEN.
                                    >


                                    Ale czasem się może nie dać tego wszystkiego poskładać. Jak tam był
                                    totalny sajgon. Do tego dochodzi presja czasu. Mogli by to miesiącami
                                    składać a i tak by nie poskładali. Przecież nie dawno pochowali
                                    resztki z tego co zostało...
                                    > d) wszystkich czesci samolotu - nie ma
                                    >
                                    > e) protokolow przesluchan - nie ma
                                    >
                                    > f)E. Klich mowi ze rosjanie nie wspolpracuja - potem zostaje
                                    > odwolany , a Tusk mowi ze wspolpracuja i to koronkowo.
                                    >


                                    > to dlatego , jak by ladowal na "brzuchu" to bylby "prawie caly" bo
                                    > spod samolotu jest wytrzymaly ( podwozie , luk bagazowy) . Samolot
                                    > poprostu zniknal. Zostaly TYLKO czesci z tytanu.
                                    >
                                    > i) SKW wie co sie stalo ale nie powie.

                                    Ja myślę, że raport musi być wcześniej niż póżniej bo przy tym co
                                    się koło tej sprawy dzieje Rząd nie może sobie pozwolić na czekanie
                                    (może rok) na ostateczną wersję.

                                    >
                                    > j) Ciala byly spalone , a pozaru ani sladu , oprocz tego malego
                                    > ogienka , nie ma sladu nadpalonych czesci na wraku na fotelach
                                    > takze , ba na fotelach nie ma tez krwi , same sie WYPRALY.
                                    >
                                    > k) Wisniewski nie widzi CIAL , SPOKO byla przeciez GESTA mgla , tak
                                    > jak to mowia pielegniarki ,a jak sie przezedzila to znalazly od
                                    razu
                                    > prawie 90 cial.
                                    >
                                    > www.youtube.com/watch?v=CCqRvUrhOzQ
                                    >
                                    > Wisniewski nie mowil nic o pielegniarkach , to on jest slepy czy
                                    > one klamia? Czy byly tam wczesniej, albo gdzies indziej?
                                    >
                                    > l) Nie chce mi sie dalej.
                                    >
                                    >
                                    > Wiec co wiemy?
                                    >
                                    > a) pilot byl samobojca
                                    >
                                    > b) Kaczynski mu dal rozkaz
                                    >
                                    > c) To wina prezydenta ze na pokladzie BYLA "pelna zaloga" ze tak
                                    > powiem
                                    >
                                    > d) Wladza sowiecka nas kocha i chce "przytulic".
                                    >
                                    > e) W Polsce jest DESZCZ , a nie przepraszam , TO tylko TUSK pluje.
                                    >
                                    >

                                    Dopóki nie będzie upublicznionych zapisów ze skrzynek i raportu
                                    komisji to sobie możemy tylko spekulować. Może był to zamach ale
                                    tysiąć razy bardziej prawdopodobny wydaje się zwykły wypadek. Życie
                                    jest często bardziej prozaiczne niż film szpiegowski. Po prostu ktoś
                                    zrobił błąd, były złe warunki atmosferyczne, może coś się popsuło,
                                    spieszyli się i katastrofa gotowe. Tak to już jest, że przepisy
                                    przepisami a życie życiem. Pilot nie powinien lądować a lądował. Wy
                                    też powinniście w terenie zabudowanym jeździć 50 a jeździecie 100 i
                                    więcej i wszystko jest ok póki ktoś nie zginie. Jakby w tej mgle
                                    pilot wylądował to pies z kulawą nogą by się o tym nie dowiedział i
                                    wszyscy byliby szczęśliwi a, że się nie udało to się mówi, że nie
                                    miał prawa lądować więc nie lądował zatem to musiałbyś zamach... I
                                    tak to się już toczy.
                                    • tartaczek Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 13.05.10, 14:34
                                      @poszi
                                      Rozgoraczkowane emocjonalnie ,to moze byly media piszac jedna bzdure za druga.My
                                      tutaj staramy sie jedynie te bzdury uwypuklici i wykazac sprzecznosci.
                                      Zadne ciala nie byly oczywiscie podrzucane.Pokazano zdjecie z niby zwlokami,
                                      gdzie rzekome ciala przypominaly napompowane manekiny ubrane w barchany ,a nie
                                      resztki eleganckich ubran rzadowej delegacji.
                                      Twoja wiara w rzetelne sprawozdanie, zwala mnie z nog.
                                      Pospieszne uprzatanie rzekomych zwlok tak ,ze nikt nie byl w stanie ich zobaczyc
                                      naocznie ,jest tez godna podziwu.Jeszcze szybsze grzebanie tychze niby zwlok
                                      ,bez proby poskladania ich "do kupy" jest rowniez imponujace.Jak napisalam gdzie
                                      indziej-pospiech jest wskazany jedynie przy lapaniu pchel ,a nie zmudnym
                                      dochodzeniu do prawdy.Bo jeszcze zalezy o jakiej prawdzie mowimy:medialnej
                                      ,politycznej czy rzeczywistej.A co do pospiechu z pogrzebem-o lodowkach w
                                      prosektorium slyszal?Albo o tym ,ze w Skandynawii grzebie sie ludzi w miesiac
                                      lub dwa od zgonu i nie ma smrodu rozkladajacych sie cial?Widac ta szopka z
                                      pogrzebem i stwierdzeniem zgonu od zaraz ,byla do czegos potrzebna juz ,teraz
                                      ,natychmiast.Bo normalnie to powinno sie poczekac,az uda sie poskladac wszelkie
                                      szczatki ludzkie i starac sie je polaczyc.No ,ale widac nie o to chodzilo.
                                      I nie rozsmieszaj mnie opowiastkami o sekcjach zwlok z opinia patologa -mnogie
                                      odrazenia ,jako wynik sekcji.Jak juz cos piszesz to pisz z sensem.Bo oplatanie w
                                      kolko medialnej papki nie przydaje Ci wiarygodnosci.
                                        • poszi Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 13.05.10, 14:52
                                          > Swoja droga zarowno przebi jak i poszi oprocz podobienstwa nickow pisza dosc
                                          > podobnie ,wiec nie wiem czy to nie jedna i ta sama osoba.

                                          No proszę. Spisek gęstnieje. Niczemu już w tym Internecie nie można wierzyć.
                                          --
                                          Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                          licznikmieszkan.atspace.com
                                          • tartaczek Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 13.05.10, 16:12
                                            Kazda mozliwosc do macenia jest dobra.
                                            Przeczytalam hurtem pare postow i piszecie tak podobnie ,ze wydawalo mi sie ,ze
                                            odpisuje tej samej osobie ,dopiero po chwili zauwazylam ,ze Wasze nicki
                                            minimalnie sie roznia,ale sposob pisania niespecjalnie.Zamiast macenia
                                            wystarczylo by podac ,ze nie jestescie ta sama osoba,a tego nie zrobiles ,co
                                            posrednio moze znaczyc,ze mialam racje.
                                              • lastboyscout Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 13.05.10, 23:33

                                                > Prośba o nieimputowanie innym uczestnikom na tym forum żadnych
                                                > tożsamości.


                                                Trudno miec watpliwosci, ze chroniac w ten sposob trolli sankcjonujesz ich
                                                bezkarnosc tutaj.
                                                Przypominam, ze takie wpisy w zaden sposob nie lamia szasad wprowadzonych przez
                                                regulamin Przycinka.

                                                Pozyteczniejszym byloby swoja nadgorliwosc spozytkowac na usuwanie czego
                                                i kogos takiego:
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110957737,111424477,Re_Czy_kandydat_Komorwski_ma_polski_narod_za_glu.html


                                                --
                                                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                Vice_Versa
                                                • vice_versa Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 14.05.10, 03:52
                                                  Hej, bez urazy ale poziom argumentacji Behemotki był inny niż metapoziom Doroty,
                                                  a poszi i przebi łączy ta sama wizja, ale zupełnie inny stosunek do faktów. Ja
                                                  tam się przyznam, że poszi mnie zawstydził. Tego forum szukałem z 30min
                                                  wrzucając w google różne teksty ze zdjęcia, ale nie znalazłem. Nie miałem
                                                  możliwości porównania zegarów, ale naprawdę jestem zawstydzony.
                                                  --
                                                  "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                                  • lastboyscout Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 14.05.10, 04:46
                                                    > Hej, bez urazy ale poziom argumentacji Behemotki był inny niż metapoziom
                                                    Doroty


                                                    TO JEST ta sama osoba (latwo to zweryfikowac numerem IP ale ja nie wiem jak to
                                                    sie robi, zrobilby to tez z latwoscia znawca stylu, powielania slow, manier
                                                    stylistycznych, czestgo uzywanych zwrotow, pogladow itp., nie jest jednak warta
                                                    zadnego zachodu)

                                                    Jednak w gruncie rzeczy to czy jest trollka nie ma zadnego znaczenia.

                                                    Prawdziwe znaczenie ma kopia pogladow: skrajny antyamerykanizm/szowinizm,
                                                    uznawanie za prostakow wszystkich, ktorzy maja odmienne poglady, bezkrytyczna
                                                    milosc do polskich liberalow oraz platoniczne uczucie ... do nas obydwu! smile smile smile
                                                    To zreszta normalne dla emerytek na ubeckiej emeryturze, ze bezgranicznie
                                                    kochaja sie we wladzy i ... pelnych walorow ciala i duszy opozycjonistach wink

                                                    Zauwaz, ze trollowal tez Kadilak ale potrafi sie do tego przyznac.
                                                    Musze przyznac, ze choc paskudnie przegial co do mnie personalnie to potrafil
                                                    tez tak gwaltownie i konsekwentnie zmienic poglady, ze bedzie juz niedlugo tutaj
                                                    cenzurowany (hi, hi, gratulacje Kadilak!).
                                                    Kto by pomyslal, ze bedziemy z nim kiedys tak blisko w pogladach (nie myslic ze
                                                    stylem wypowiedzi! smile )


                                                    >Tego forum szukałem z 30min wrzucając w google różne teksty ze zdjęcia, ale
                                                    nie znalazłem. Nie miałem możliwości porównania zegarów, ale naprawdę jestem
                                                    zawstydzony.


                                                    Naprawde sadziles, ze ulozysz te puzzle uzywajac detali?
                                                    OK, zgodzi ci sie fragment ale zabraknie ci klockow do reszty obrazka (przeciez
                                                    one zawsze beda w posiadaniu rzadow !)
                                                    a sceptykow interesuje calosc bo tak ... najlatwiej krytykowac.

                                                    Wdawanie sie w szczegoly rozmywa sendo:
                                                    Odpowiedzialny za wszystko jest w kazdym przypadku jest Tusk lub/i Putin.
                                                    Oni mieli tez motyw.

                                                    Mozna zrozumiec, ze ujawnienie teraz prawdy nie jest wygodne nikomu.
                                                    Zdaje sie, ze Kaczynski daje temu ostatnio dowody.
                                                    Pytaniem pozostaje co zrobi dalej, tymbardziej, ze dotyka go to tez/glownie
                                                    personalnie...
                                                    Jeszcze wazniejszym pytaniem jest co bylo powodem tego wszystkiego....
                                                    Najwazniejszym pozostanie ku czemu zmierzano?...




                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                    Vice_Versa
                                                  • dorota_3 Pełni walorów ciała i duszy opozycjoniści :) 14.05.10, 09:58
                                                    No, miałam nie wikłać się w poboczności personalne, ale niemal
                                                    zadławiłam się kawą czytając smile

                                                    LBS - tłumaczenie Ci, że nie jestem tą osobą etc. nie daje
                                                    rezultatów, widać masz taką potrzebę psychiczną, żeby w to wierzyć.
                                                    Emerytką ubecką również nie jestem. I na tym definitywnie kończę
                                                    tłumaczenie, kim nie jestem (wielbłądem też, a jakże).

                                                    > To zreszta normalne dla emerytek na ubeckiej emeryturze, ze
                                                    > bezgranicznie kochaja sie we wladzy i ... pelnych walorow ciala i
                                                    > duszy opozycjonistach wink
                                                    No, to mnie rozwaliło po prostu, zaczynam Cię lubić. Za skromność.

                                                    Vice_versa - ukłony.
                                                  • lastboyscout Re: Pełni walorów ciała i duszy opozycjoniści :) 14.05.10, 15:17

                                                    zaczynam Cię lubić.

                                                    No wiem ... mnie nie mozna nie lubic ! wink

                                                    CALKOWICIE odpuszczasz personalne ataki i inwektywy koncentrujac sie wylacznie
                                                    na temacie[b] sad/b] wracamy do WSPOLNEJ dyskusji.
                                                    (jakos stoleruje twoja nudna heteroseksualnosc...)


                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                    Vice_Versa
                                                  • lastboyscout Re: Pełni walorów ciała i duszy opozycjoniści :) 14.05.10, 16:11

                                                    Ja na
                                                    > pewno konfliktu nie odgrzeję.


                                                    OK, wchodze!
                                                    Oficjalnie zawieramy akt o nieagresji!

                                                    Prosze przeczytaj moj ostatni wpis "Zbrodniarz , ktory ukradl zbrodnie"
                                                    Jestem bardzo ciekawy twojej, konstruktywnej opinii.

                                                    Dla naszej
                                                    > relacji to czynnik całkowicie obojętny.


                                                    Zabrzmiala w tym wyraznie nutka zalu wink

                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                    Vice_Versa
                                                  • poszi Re: Z psychiatrii to pewnie by się dało habilitow 14.05.10, 15:19
                                                    > tam się przyznam, że poszi mnie zawstydził. Tego forum szukałem z 30min
                                                    > wrzucając w google różne teksty ze zdjęcia, ale nie znalazłem. Nie miałem
                                                    > możliwości porównania zegarów, ale naprawdę jestem zawstydzony.

                                                    Jestem trochę zaskoczony wobec tego, że opierałeś tak daleko idące sugestie na
                                                    źródle, do którego nawet nie zajrzałeś bez pośrednika. Wybacz porównanie, ale
                                                    tak właśnie działają media smile

                                                    --
                                                    Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                                    licznikmieszkan.atspace.com
                              • lastboyscout Margrabia Vice_Versa 12.05.10, 19:53

                                www.youtube.com/watch?v=DbNWXiP78rQ

                                Margrabia Wielopolski

                                Przez Plac Saski czerkieskie sotnie pędzą
                                A przed zamkiem sto ognisk dzisiaj płonie
                                Jak pan robi to, Wasza Ekscelencjo
                                Że po każdej nienawidzą Cię stronie?


                                Pan, margrabio, nie myślisz na rozkaz
                                Więc u cara toś już podejrzany -
                                Nie uwierzy Petersburg ani Moskwa
                                Polakowi, co własne ma plany

                                Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                                Niebezpiecznie tak wysoko chodzić
                                Przecież klęska go w końcu nie ominie
                                Bo ma pecha, kto tutaj się rodzi
                                Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
                                Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
                                A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
                                W narodowym barszczu się pławić
                                Po co w twarze logiką nam chlustasz?
                                Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
                                Dla nas Szopen - groch i kapusta
                                I od czasu do czasu powstanie


                                Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                                Przepaść z lewej i przepaść po prawej
                                Jeśli z ręki rodaka nie zginie
                                To z urzędu odejdzie w niesławie
                                Tyle pracy, panie hrabio, i na nic.
                                Nadaremna ta branka w rekruty
                                Będzie to, co ma być - my zwyczajni
                                Bój bez broni, katorga i knuty
                                Pan narodu, margrabio, nie zmienisz
                                Tu rozsądku rzadko się używa
                                [u]A jedno, co naprawdę umiemy
                                To najpiękniej na świecie przegrywać.
                                [/u]

                                Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                                Choć niezgrabny i posturę ma dzika
                                A gdy spadnie, to zyska jedynie
                                Miano zdrajcy zamiast pomnika.
                                Że spadłeś,to zwykły los Polski
                                Każdy w końcu z liny tej spadnie
                                Tylko czemuś zapomniał, Wielopolski,
                                Że upadać też trzeba ładnie?

                                sł. J.Czech




                                --
                                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                Vice_Versa
                                  • lastboyscout Re: Margrabia Vice_Versa 12.05.10, 21:27

                                    Nie wspominalem?
                                    Odwal sie w koncu ode mnie durna babo !


                                    --
                                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                    Vice_Versa
                                    • dorota_3 Re: Margrabia Vice_Versa 13.05.10, 09:56
                                      Nie złość się, LBS, nie chciałam Ciebie zaczepiać. Interesowała mnie
                                      wyłącznie odpowiedź adresata tego (jednak dwuznaczngo chyba)
                                      komplementu.

                                      BTW, Twoja gorąca sympatia do Vice_Versy, której dajesz tutaj ciągle
                                      wyraz (łącznie ze stopką) jest naprawdę wzruszająca. Męska przyjaźń
                                      to coś pięknego po prostu. Aleksander Macedoński ze swoimi oddanymi
                                      druhami podbił świat...

                                      PS. Nie mam "poprzednich wcieleń", coś sobie wmówiłeś.
                                      • tartaczek Re: Margrabia Vice_Versa 13.05.10, 14:13
                                        @Dorota
                                        To dolacz jeszcze mnie do tej"meskiej przyjazni".Ciekawe jak to wtedy
                                        nazwiesz,bo zdecydowanie jestem kobieta.Pewnie "trojkatem" na odleglosc? Maja
                                        racje moi poprzednicy, piszac o Twoich osobistych wycieczkach wzgledem piszacych
                                        niezgodnie z Twoja linia swiatopogladowa.A ze to polukrujesz to i tak nie
                                        zmienia to intencji Twoich wypowiedzi.
                                        • vice_versa Wernyhora LastBoyScout 13.05.10, 15:51
                                          Dziękuję w imieniu swoim i forumowego Wernyhory vel LBS, Tartaczek wink
                                          Wernyhora zapomniał tylko że komplementy Dorotę inspirują i są wodą na młyn jej
                                          misji.

                                          Radosna20 proponując Dorocie wspólną sympatię do PO, i zawiązanie pierwszej
                                          trwałej "kobiecej przyjaźni" na tym forum zapomniała tylko że Dorota jest
                                          "kobietą skrajnie hetero"
                                          źródło, in fine:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110249947,111002757,Re_TVP_1_nie_rozmawia_z_Komorowskim.html

                                          Stąd zapewne do przyjaźni kobiecej opartej o cnoty i zalety PO nie dojdzie. Nic
                                          dziwnego, że Dorota więc milczy a męska przyjaźń ją zdecydowanie gorszy.

                                          Przecież nie chodzi o brak cnót PO czy Tuska, przymioty są oczywiste: 'Nasz
                                          człowiek w Warszawie'- (gazeta.ru)- tu więcej o właścicielu portalu:
                                          www.metinvest.com/eng/metalloinvest/rykovodstvo/founder/
                                          Czy ja tam widzę słowo 'Gazprom'? Naturalnie przypadek, przecież właściciel nie
                                          redaguje tekstów.

                                          A może to zwykła świnia podłożona Tuskowi zaraz po wygranych wyborach? Może być
                                          i tak. Wtedy Tusk musi pamiętać, że męska przyjaźń wśród polityków czasem bywa
                                          dozgonna:

                                          'Ci którzy wykazują opór muszą być wyeliminowani. Nie można im okazywać
                                          litości' Dymitrij Miedwiediew


                                          Nie przejmuj się Dorota, wrzuć post LBSa pod Regulamin
                                          Keep on smiling and chocholing dancing
                                            • vice_versa Polecam lekturę 14.05.10, 02:58
                                              Gazeta Wyborcza o portalu gazeta.ru:
                                              "*Gazeta.ru jest jedną z najbardziej popularnych internetowych gazet
                                              rosyjskich, umiarkowanie opozycyjną wobec władz."

                                              Źródło jak najbardziej na czasie, wiarygodność GW wczoraj a dziś:
                                              wyborcza.pl/1,97737,7004230,Rocznica_1_wrzesnia__Glos_z_Rosji__Nie_maja_zwyczaju.html
                                              P.S.
                                              U mnie link działa.
                                • vice_versa Nadmiar splendoru 13.05.10, 09:12
                                  1. Jeśli ktoś jest Margrabią to nie ja, tylko Tusku w swych pokręconych
                                  zamysłach i tańcu na linie między moskwicinem a żądnymi krwi internautami,
                                  wyznawcami RM i teoretykami spiskowymi.
                                  Ja tego tańca nie rozumiem, ale nie odmawiam mu sensu. Podobnie jak nie posądzam
                                  o działanie w zmowie z Putinem.

                                  Tyle, że żeby w ogóle przyjąć możliwość błędnej i nieprawdziwej oceny Tuska i
                                  jego krętactw, tak aby mogło okazać się, że robi to w najlepiej rozumianym
                                  interesie Polski a tę podłą, niechcianą rolę wyznaczył mu Putin warunkiem sine
                                  qua non jest STANIĘCIE W PRAWDZIE.

                                  Trzeba by więc NAJPIERW przyjąć, że:
                                  1. zamach miał miejsce i Tusk o tym wie.
                                  2. Tusk w aliansie z mediami rozpoczął nagonkę na Kaczyńskiego już wcześniej, bo
                                  działał wbrew polskiej racji stanu przyjmując zaproszenie Putina
                                  3. Trzeba byłoby chcieć zrozumieć że SB, WSI, GRU, FSB to nie są chore wymysły
                                  wyobraźni tylko całkiem realne OSOBY, żywotnie zainteresowane i uwikłane w
                                  politykę, w historię swojej rodziny, w hańby domowe, których muszą bronić. I że
                                  należy do nich duża część mediów, a część publiczna jest niepewna politycznie bo
                                  przechodząca z rąk do rąk. O tym odziedziczonym układzie sił pisałem na końcu
                                  tego postu:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111326575,111349736,Ustroj_geopolityka_i_polityka_wewnetrzna.html
                                  Dopiero wtedy można by zrozumieć DLACZEGO Tusk w imię doraźnej walki politycznej
                                  o władzę musiał wziąć sobie za sojuszników czerwone media i obrońców ancien
                                  regimu, wskutek czego drogą koniunkturalnych wyborów stał się ich zakładnikiem.
                                  I dopiero w tym miejscu moglibyśmy się spierać, czy miał piękne intencje ale jak
                                  zwykle nie wyszło bo drogą małych kompromisików i bieżącym poskramianiem pożarów
                                  się uwikłał, czy jest cynikiem, zdrajcą i obłudnikiem do szpiku kości. Im dłużej
                                  u władzy tym dalej ideały, tym więcej kompromisików,tym większym jest się
                                  zakładnikiem czerwonego tatałajstwa i załganych życiorysów, tym mniej tej Polski
                                  do rządzenia a tym więcej podartego sukna i zawiedzionych iluzji.

                                  4. A cała reszta wynika z owego tańca na linie pomiędzy własnym narodem
                                  domagającym się prawdy a Putinem którego Tusk nagle stał się zakładnikiem. Ale
                                  zakładnikiem SB był już wcześniej.


                                  P.S.
                                  Poszukaj w necie jak zbiega się historia osobista Wajdy i Katynia. Ty wiesz, że
                                  w Katyniu zginął Wajda, tylko zupełnie inny(łącznie z imieniem panieńskim matki,
                                  datą urodzenia etc)? Potem papiery tamtego rozpłynęły się, a w oficjalnej liscie
                                  pojawiły się ZAMIAST danych 'niewłaściwego' Wajdy ojciec reżysera. Ale tylko na
                                  liście, dokumentacji brak, bo trzyma Moskwa, hehehe... Problem tylko taki że
                                  Wajda zginął tylko jeden, a niektórzy pamiętają poprzednią wersję. Wydałem już
                                  rozkaz swoim synapsom: Alt+Ctrl+Del wink
                                  To jest jednak szok jak można załgać historię! A teraz poszukaj o Józefie
                                  Mackiewiczu i prawie do wydawania jego książek. Przyjrzyj się nazwisku tej pani,
                                  obu członom. Pozostaje kwestia na czym tak bardzo jej zależało i po co musiała
                                  to przejąć. Bo to, że chodzi o zwykłe prawa wydawnicze to nie wierzę. Albo jakie
                                  różnice są między obecnymi wydaniami a tymi emigracyjnymi. Tego pewnie nikt już
                                  nie sprawdzi, bo to mógł być przypis, jedno zdanie, kilka zdań, kilka nazwisk.
                                  Ciekawie się to zbiega z wypowiedzią Adama M. o "zoologicznym antykomunizmie"
                                  Mackiewicza. Anyway na dochodzeniu Katyńskim łapkę trzyma JEDNA strona. A akta
                                  katyńskie otrzymał Bronek a IPN musi o nie występować do Kancelarii p.o.
                                  Prezydenta. Najśmieszniejsze, że wcześniej Adaś pojechał do Moskwy już po
                                  wypadku a przed 9 maja. Czemu w związku z aktami katyńskimi przychodzi mi do
                                  głowy Komisja Michnika? Po prostu zbieg okoliczności, prawda? Jasne. I pewnie
                                  dlatego Adaś prezentuje zwierzęcy antynowakizm i antymackiewiczyzm a Jurek H. z
                                  jego komisji był etatowym pracownikiem. Przypadki, k.., same przypadki i
                                  niefortunne zbiegi okoliczności ;-(

                                  P.S.
                                  Acha, Wielopolski miał WŁADZĘ. Twoje odniesienie do mojej osoby jest trafne
                                  tylko jeśli idzie o "pogardę, której mi nikt nie wybaczy" a z którą mi coraz
                                  ciężej. Mam właśnie propozycję przeprowadzenia jachtu do Norwegii, więc może już
                                  niedługo i przestanę Was nękać dając wytchnienie duszy.Jod działa kojąco.
                              • poszi Tunel rozwikłany bez habilitacji 13.05.10, 11:08
                                > Poszi, NIE TRUJ. Po prostu.
                                > Z tym co napisałeś nawet nie warto dyskutować. Nie mówimy o synchronizacji "co
                                > do sekund". I pomylił sie akurat na forum smoleńskim, wpis pierwszy 10.25, wpis
                                > drugi 10.27.

                                vice,

                                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,111393011,Czas_letni_a_godzina_katastrofy.html
                                Za takie coś habilitacji nie dają, ale byłbym wdzięczny za przeprosiny za
                                "Poszi, habilituj się z tego".

                                --
                                Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                licznikmieszkan.atspace.com
                            • patchinko Re: Tunele czasoprzestrzenne 13.05.10, 00:22
                              Komputery, zwłaszcza te podłączone do sieci, mają to do siebie że zegary w nich
                              działają dobrze i automatycznie. To nie zegar z kukułka którą się nakręca i
                              która na koniec dnia kuka piętnaście minut za wcześnie.
                              • poszi Re: Tunele czasoprzestrzenne 13.05.10, 00:57
                                > Komputery, zwłaszcza te podłączone do sieci, mają to do siebie że zegary w nich
                                > działają dobrze i automatycznie. To nie zegar z kukułka którą się nakręca i
                                > która na koniec dnia kuka piętnaście minut za wcześnie.

                                Oczywiście wszystko jest wszędzie bezbłędnie, wszystko jest poprawnie
                                skonfigurowane, wszyscy admini wiedzą jak skonfigurować NTP i zawsze mają
                                aktualne źródła czasu.

                                Wystarczy, że tamten serwer niepoprawnie uwzględnia czas letni (z powodu złej
                                konfiguracji, nieaktualnego oprogramowania, niepoprawnego wpisania strefy
                                czasowej). 11:30 to wg czasu zimowego 10:30 i nagle Rosjanie mają "tunel
                                czasoprzestrzeny" do "dobijania rannych".
                                --
                                Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                licznikmieszkan.atspace.com
                                • leny20-4-7 Re: Tunele czasoprzestrzenne 13.05.10, 09:51
                                  wszystko byloby ok gdyby nie fakt, ze nie brakuje 1h czy tez dokladnie 1h, a
                                  kilkanascie wzglednie kilkadziesiat minut. i tę sprawe podnosza niektorzy
                                  komentatorzy.

                                  poza tym zgadzam sie z Toba, ze to mogl byc zbieg okolicznosci.jednakze dopoki
                                  nie bedzie zapisow ze skrzynek gdzie dokladny czas jest zapisany dopoty
                                  hipotezy np v_v sa uprawnione.

                                  kiedy beda znane zapisy? niewiadomo, mialy byc 22kwietnia, pozniej "najpozniej
                                  w dwa tygodnie", i nic. po katastrofie w lesie kabackim odczytano skrzynki w
                                  kilka dni, a wyniki sledztwa byly znacznie pozniej ( brak mi wiedzy wiec nei
                                  mowie kiedy dokladnie). co stoi na przeszkodzie aby polskie sluzby jasno
                                  uciely spekulacje w sieci i powiedzialy np. stracilismy kontakt o 8,30 czy
                                  8.50. bo jak ja slysze p. Premiera mowiacego (cos w tym gusice) "8,40 to
                                  wszystko na co moge sie zgodzic" to noz mi sie otwiera w kieszeni.

                                  az tak trudno ustalic dokaldny moment? i uciac czesc/wiekszosc spekulacji?

                                  pozdro

                                  • vice_versa Poszi, gratulacje, serwer jest na czasie zimowym. 13.05.10, 12:45
                                    Faktycznie 2 krotne wejście na ten serwer pokazuje komunikat:
                                    > С возвращением, последний раз вы были здесь: Сегодня, 13:30
                                    podczas gdy jest 12.30.
                                    Wielkie dzięki Poszi, przyjmuję jak bardzo się myliłem wierząc oczom. Nie bazuję
                                    jednak na jednym fakcie który skutecznie obaliłeś.

                                    1. Teraz pora na Gazetę Wyborczą, to nie powinno sprawić problemu, jak widzimy z
                                    postów wszystkie pracują na czasie zimowym, być może serwery znajdują się poza
                                    CET Zone. W ciągu tej godziny da się nawet ustalić że nikt nie przeżył.
                                    2. Pora też na wytłumaczenie faktu że przelot Prezydenta trwał ok15min dłużej
                                    niż oba przeloty, w obie strony, tego samego TU154 z Tuskiem.
                                    3. Pora na wytłumaczenie czemu nie można ujawnić monitoringu SKW.

                                    I dopiero wtedy znikną 'tunele czasoprzestrzenne'.
                                    Na razie zniknęła wątpliwość co do jednego forum i jednego źródła. Pytań jest
                                    jednak znacznie więcej, a do obalenia kwestii zamachu to jeszcze cała wieczność:
                                    jeśli Wiśniewski pojawił się tam zaraz po wypadku to dlaczego na filmie strażacy
                                    w ogóle nie próbuja szukać jakichkolwiek żywych ludzi?

                                    Tusk się powinien zdecydować czy chce zlikwidować "teorie spiskowe" i zamknąć im
                                    usta czy też chce mącić ludziom aby utrzymać przychylny ton wobec Moskwy. Dla
                                    mnie to jest kluczowe: lojalność wobec Putina odbywa się kosztem kłamstw i
                                    przemilczeń wobec społeczeństwa.
                                    Możliwe że kremlowskie "wrzuty" pojawiają się specjalnie po to by Komorowski
                                    przegrał, wątpliwości się mnożyły, a Tusk przestał szantażować Putina tym o czym
                                    wiedzę posiada. Oczywiście, możliwe że Tusk musi trzymać dane pod korcem po to
                                    by mieć odpowiedź na kolejne wrzuty Kremla. Powtarzam: możliwe. Tyle że wtedy
                                    trzeba uznać, że Putin gra na rzecz PiS, PiS jest należałoby uznać za partię
                                    moskiewską, a protesty GW i lewactwa przeciwko pochówku na Wawelu to robota
                                    prawdziwych patriotów. TAK?? No dobra, popatrzyłem na listę podpisujących się za
                                    zapaleniem świeczki, popatrzyłem na listę podpisów w obronie IPNu, i JA mam
                                    całkowitą jasność who is who.
                                    A ustawa o IPN została podpisana przez Komorowskiego który bezczelnie twierdził
                                    że Kaczyński gdyby chciał to by ja tam posłał. To nic, że trafiła do Kancelarii
                                    w czwartek a w sobotę rano Lech już nie żył. Komorowski mówi że mógł, naród
                                    wierzy. Roma locuta, causa finita...

                                    Ja stawiam zupełnie inną hipotezę o tym że obie strony sceny politycznej są
                                    proamerykańskie i proeuropejskie i pozostaną prozachodnie, a różnią się
                                    jedynie/AŻ stosunkiem do WSI/SB, "Generała" i przeszłości.

                                    Zupełnie nie przekonują mnie argumenty przebi który mówi, że ujawnianie "byłoby
                                    to niezręczne wobec Moskwy". Jak Tusk ma odwagę i siłę brać tę niezręczność na
                                    siebie zamiast ją przerzucić na Putina to zwyczajnie pytam: co mu to daje? Albo
                                    co nam to daje? Dlaczego nie Komisja Międzynarodowa? Dlaczego nie art 11
                                    bilateralnej umowy???

                                    Jeśli masz całościowy ogląd na sprawę to przedstaw go Poszi, ja chętnie
                                    wysłucham i może mnie uspokoisz, że wszystko zmierza ku najlepszemu. Niczego
                                    bardziej nie pragnę jak móc w to uwierzyć.
                                    Dlatego jeszcze raz bardzo Ci dziekuję za rozwianie wątpliwości z forum
                                    smoleńskim, zbyt szybko i zbyt po łebkach przyjąłem tę godzine za fakt, przyznaję.
                                    • poszi Re: Poszi, gratulacje, serwer jest na czasie zimo 13.05.10, 13:12
                                      > ę
                                      > jednak na jednym fakcie który skutecznie obaliłeś.

                                      Obawiam się (chociaż to może złe słowo) wiele innych rzeczy ma również setki
                                      wytłumaczeń niespiskowych.

                                      > 1. Teraz pora na Gazetę Wyborczą, to nie powinno sprawić problemu, jak widzimy
                                      > z
                                      > postów wszystkie pracują na czasie zimowym, być może serwery znajdują się poza
                                      > CET Zone. W ciągu tej godziny da się nawet ustalić że nikt nie przeżył.

                                      Ktoś tu już tłumaczył. Oryginalna data depeszy jest pomylona o kilka(naście)
                                      minut. Następnie nie zmieniając daty dopisywano szczegóły (media bardzo często
                                      tak robią). Ja czytałem tego dnia GW na bieżąco i pierwsze informacje pojawiły
                                      się tuż przed 9 naszego czasu. Nie można polegać na tym, co jest wpisane w
                                      depeszy. Tam może być cokolwiek. Jeśli nie masz screenshota z tej godziny, to
                                      nie mamy o czym mówić (a i tak wtedy najpierw kazałbym Ci sprawdzić Twój zegar).

                                      Bądź konsekwentny. Albo uznajesz, że GW jest nieomylna i prawdopmówna, albo (co
                                      sensowniejsze) traktujesz wszystko, co pisze z nieufnością. Poza tym zlituj
                                      się. GW wiedziała o zamachu wcześniej i ktoś się pomylił i za szybko o tym
                                      napisał? Toż to absurd.

                                      > 2. Pora też na wytłumaczenie faktu że przelot Prezydenta trwał ok15min dłużej
                                      > niż oba przeloty, w obie strony, tego samego TU154 z Tuskiem.

                                      Nie wiem. 15 minut to mało. Pojedyncze okrążenie lotniska w holdingu trwa parę
                                      minut. Wciąż nie mamy dokładnych potwierdzeń, co się działo przed katastrofą.

                                      > Na razie zniknęła wątpliwość co do jednego forum i jednego źródła. Pytań jest
                                      > jednak znacznie więcej, a do obalenia kwestii zamachu to jeszcze cała wieczność

                                      Zawsze będą jakieś niejasności. Śledztwa w sprawie wypadków trwają miesiącami.
                                      Ja poczekam na oficjalne ustalenia, wtedy można próbować szukać w nich
                                      nieścisłości. W tej chwili to jest szukanie nieścisłości w medialnych relacjach,
                                      a na to można życie stracić. A jeśli chodzi o medialne relacje, wiem jedno:
                                      dokładność i rzetelność to jest ostatnia rzecz, którą się media przejmują.

                                      --
                                      Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                      licznikmieszkan.atspace.com
                                      • vice_versa Re: Poszi, gratulacje, serwer jest na czasie zimo 14.05.10, 02:38
                                        > Obawiam się (chociaż to może złe słowo) wiele innych rzeczy ma
                                        > również setki wytłumaczeń niespiskowych.

                                        Drogi Poszi, jak wiemy język którego używamy determinuje nasz sposób myślenia o
                                        temacie. Dla mnie słówko "spiskowy" oznacza tyle co "tłumaczenie niemieszczące
                                        się w oficjalnej i akceptowalnej przez władze/media wersji wydarzeń". Prościej:
                                        taki opis zdarzeń któremu władza jest przeciwna i który zwalcza.

                                        Jak wiadomo percepcja zależy od pozycji. Inna jest percepcja reżysera, inna
                                        widza, inna aktora. Władza będąc reżyserem publicznego odbioru i będąc zależna
                                        od sposobu odbioru rzeczywistości przez masowego odbiorcę ma INNE CELE niż
                                        analityk, starając się kreować rzeczywistość za pomocą SŁÓW i SPOSOBU ODBIORU
                                        przekazu przez odbiorcę. Istnieje więc ewidentny konflikt interesów między
                                        rządzącymi i rządzonymi, wynikający z tych odmiennych pozycji właśnie. Analityk
                                        będzie dążył do odkrycia praw wg których postępuje władza, władza natomiast
                                        będzie przekazywała takie informacje które SŁUŻĄ ZACHOWANIU WŁADZY, dlatego że
                                        władza DLA RZĄDZĄCYCH jest wartością absolutną i ostateczną. Motywy działań
                                        ludzi sprawujących władzę są zupełnie inne niż motywy rządzonych, w tym
                                        analityków- Prometeuszy spośród wszystkich adresatów przekazu. To wynika wprost
                                        z Lock'a i jego utylitaryzmu: ludzie mają na celu polepszenie/powiększenie
                                        SWOJEGO zakresu władzy i rzadko postępują pragnąc go rozmyślnie uszczuplić. To
                                        co dla sprawujących władzę wygodne(w tym język którym określamy pewne zjawiska)
                                        niekoniecznie musi być wygodne dla odbiorców przekazu, a już zdecydowanie
                                        rzadziej powinno być przyjmowane za udowodniony fakt przez analityka. Właśnie
                                        dlatego, że bardziej niż przeciętny odbiorca zdaje sobie on sprawę z ODRĘBNOŚCI
                                        MOTYWÓW, CELÓW I INTERESÓW władzy i odbiorców wobec których władza kieruje swój
                                        przekaz. Stąd też informacja, a przede wszystkim informacja nie będąca
                                        publicznie dostępną JEST ŹRÓDŁEM WŁADZY i służy KREOWANIU rzeczywistości w
                                        takiej formie jaka DLA WŁADZY jest korzystna, sprzyjając jej poszerzeniu (lub
                                        poszerzeniu zakresu monopolu/oligopolu jak by powiedział LBS)
                                        Władza formułuje przekaz zupełnie niezależnie od prawdy, rozumianej jako
                                        motywy/cele/sposoby postępowania władzy widziane z pozycji odbiorcy czy
                                        analityka a nie ochrony interesów władzy.
                                        Wiedząc zatem, że ostatecznym celem władzy jest jej rozszerzenie a co
                                        przynajmniej utrzymanie, nie jest dla analityka niczym dziwnym że władza stara
                                        się wykpić jego analizy i przypisać im słowa które zdezawuują merytoryczną
                                        wartość analizy celów i metod postępowania władzy.

                                        Polecam to Twojej uwadze, gdyż posługując się słówkiem "spiskowy" utożsamiasz
                                        swoje poglądy z poglądami akceptowalnymi przez władzę.
                                        Proponowałbym dla jasności dyskusji zachować nomenklaturę fałszu/prawdy z
                                        pozycji analityka a nie władzy, zamiast "spiskowości"/"propagandy" które
                                        zawierają znamiona ocenne.

                                        Zachęcam więc do weryfikacji/falsyfikacji tak moich tez, jak i
                                        celów/motywów/sposobów działania władzy włączając w to przekazywane przez władzę
                                        informacje.

                                        2. "Wiele rzeczy ma setki wytłumaczeń "niespiskowych""
                                        Rozumiem zatem że chciałeś powiedzieć: wiele rzeczy z tego co powiedziałeś może
                                        znaleźć inne wytłumaczenie niż im nadał vice_versa i NALEŻY JE PODDAĆ TESTOWI
                                        WERYFIKACJI/FALSYFIKACJI.
                                        Chcę Cię zapewnić że ja się z tym absolutnie, bezgranicznie zgadzam: NALEŻY.
                                        Ty jednak dokonujesz nieuprawnionej subsumpcji odrzucając i podważając a priori
                                        sam sens weryfikacji, stawiając hipotezę że "mogą istnieć inne
                                        wytłumaczenia"(notabene- zgodne z tłumaczeniem władz), przyjmujesz swoją
                                        hipotezę za fakt udowodniony, co pozwala Ci na przyjęcie, że nie warto się nimi
                                        zajmować, bo przecież "mogą istnieć inne prawdziwsze". To jest kardynalny błąd
                                        logiczny bo wniosek popiera co prawda Twoją hipotezę, ale jej nie udowodniłeś.
                                        Wniosek, że coś jest spiskowe=fałszywe nie może opierać się na hipotezie MOŻE
                                        implicite zamienionej na ISTNIEJĄ ZAWSZE. Zamieniłeś więc kwantyfikator
                                        szczególny MOŻE na kwantyfikator ogólny ZAWSZE, dzięki czemu odważyłeś się użyć
                                        słowa "spiskowy" będący w Twoich ustach synonimem "fałszywego".

                                        Ja natomiast wychodzę z absolutnie niepodważalnego aksjomatu SPRZECZNOŚCI
                                        INTERESÓW pomiędzy władzą i rządzącymi.

                                        Ty wychodzisz z absolutnie niepodważalnego aksjomatu ZGODNOŚCI INTERESÓW między
                                        władzą i rządzącymi co pozwala Ci czekać na wyniki śledztwa.

                                        Otóż to- w moim paradygmacie-jest kolosalnym niewybaczalnym błędem bo zanim
                                        wyniki śledztwa zostaną podane istnieje cały ciąg zdarzeń które MAJĄ SWOJĄ
                                        LOGIKĘ. Cała walka propagandowa/spiskowa rozgrywająca się na naszych oczach.
                                        Dzięki temu że się toczy a ludzie zadają pytania oraz weryfikują/falsyfikują
                                        otrzymane odpowiedzi USZCZUPLANY jest zakres tajemnic które dają władzy
                                        nieograniczone możliwości w zakresie wpływu na kształtowanie wyobraźni adresata
                                        od której to świadomości ZALEŻY ISTNIENIE, ROZMIAR I ZAKRES WŁADZY. Stąd też im
                                        większa dezinformacja tym większa władza. Biorąc pod uwagę niepohamowany pęd
                                        władzy do zawłaszczania przestrzeni wolności, walka o wyobraźnię adresata
                                        przekazu jest walką o zachowanie jak największej przestrzeni wolności.
                                        Akceptacja tez władzy, a w szczególności czekanie na ich ogłoszenie jest
                                        PROSZENIEM SIĘ O ZAMACH NA WŁASNĄ WOLNOŚĆ, zamiast domagania się ochrony
                                        wolności poprzez JAWNOŚĆ i odebranie władzy prawa do używania POSIADANYCH
                                        informacji przeciw nam samym.
                                        Posiadanie informacji kreuje przewagę jaką władza ma nad odbiorcą przekazu,
                                        propagowanie fałszywych informacji daje władzę absolutną-nad świadomością tych
                                        którzy tę władzę mają ograniczać (w imię ochrony prawdy i własnych wolności).
                                        Wtedy kiedy NIC nie wiadomo, władza ma SPOKÓJ a odbiorcy przekazu są pozbawiani
                                        wolności. Choćby wolności do JAWNOŚCI, FAKTÓW i PRAWDY w życiu publicznym.
                                        Dzięki temu władza zachowuje swój monopol nie pozwalając na uzyskanie przewagi
                                        informacyjnej przez tych którym wolność się odbiera. Władza bowiem ZALEŻY od
                                        świadomości obywateli.

                                        Zgoda na niejawność i nieprawdę jest tolerancją stosowania przymusu- choćby
                                        przymusu medialnego (jak myślisz czemu serwisy informacyjne są narzucone przez
                                        KRRiTV udzielającą KONCESJI? Ile osób zauważa że KTOŚ ten fragment wolności nam
                                        już ZABRAŁ?) siłą rzeczy prowadzącego do DEZINFORMACJI i co gorsza OBOJĘTNOŚCI
                                        wobec sprzeczności.

                                        To jest dokładnie to samo zjawisko które już poruszałem w wątku:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110249947,110558165,Akt_oskarzenia_polowy_forum_I_frustracji_mojej_.html
                                        ZOBOJĘTNIENIE na niekonsekwencję i kłamstwa jest przyczyną leżącą u podstaw
                                        dalszego ograniczania naszej wolności. Uprzedzając zarzut, że "również"
                                        manipuluję/kłamię/mijam się z prawdą odpowiem: MOŻLIWE.
                                        Przypominam: z tego że coś jest zaledwie MOŻLIWE nie można wyciągać wniosku że
                                        tak jest, bo to jest przedstawianie hipotezy jako udowodnionego faktu.
                                        Nie jestem władzą. Między władzą a nami istnieje o wiele, wiele rzędów wielkości
                                        większa dysproporcja w posiadanych informacjach, bo władza ma na nią MONOPOL.
                                        Nawet jeśli między nami tutaj na forum istnieje asymetria informacji to przewaga
                                        władzy wobec każdego z nas jest nieskończenie większa niż największe różnice np.
                                        w ilości zdobytych i sposobie zrozumienia przetworzonych informacji.
                                        Im większa sieczka informacyjna tym łatwiej jest władzy chronić rzeczywiście
                                        istotne informacje i tym większe zagrożenie naszych wolności, bo sieczka
                                        informacyjna umożliwia niekonsekwencję: zbyt wiele informacji wzajemnie
                                        wykluczających się powoduje brak możliwości ich falsyfikacji/weryfikacji.

                                        Wobec władz możemy być tak samo bezradni, a jednak nie możemy milczeć, zgadzać
                                        się czy przyjmować tego za normę. To już jest ostateczna niewola. Nie wolno nam
                                        też zwlekać i odkładać żądania konsekwencji i jawności wobec władz bo niczym nie
                                        z
                                        • vice_versa Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 02:44

                                          Wobec władz możemy być tak samo bezradni, a jednak nie możemy milczeć, zgadzać
                                          się czy przyjmować tego za normę. To już jest ostateczna niewola. Nie wolno nam
                                          też zwlekać i odkładać żądania konsekwencji i jawności wobec władz bo niczym nie
                                          zmuszone władze dezinformację będą przeciągać i uskuteczniać, aby zachować
                                          asymetrię informacji i swoją nieskończoną przewagę informacyjną z prawem do
                                          dezinformacji włącznie.

                                          Dziękuję za wytrwałość

                                          P.S.
                                          Wiem Wernyhoro: przydługie, nudne, powtarzające się. W ramach "męskiej
                                          przyjaźni" odsyłam do odpowiedzi na post Doroty "Dużo słów"
                                          Pozdrowienia
                                          Margrabia bez władzy
                                          • lastboyscout Re: Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 03:08

                                            >Wiem Wernyhoro: przydługie, nudne, powtarzające się.<

                                            Stay cool! smile
                                            Tylko sugerowalem.
                                            Mowienie do klamki jest trudne.

                                            Margrabia bez władzy

                                            Przemysl jeszcze tego mojego margrabiego.
                                            Nie wierze, zeby Dorota to zrozumiala ale jezeli tak to cie wpuszcza w kanal,
                                            jest w tym dobra, TYLKO w tym ... wink

                                            Margrabia, too, two, tfu! wink

                                            P.S. Slyszales kiedys o sledztwie, w ktorym na poczatku sledztwa , glowny
                                            podejrzany w sledztwie spala glowne dowody sledztwa?


                                            --
                                            www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                            "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                            chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                            Vice_Versa
                                            • vice_versa Re: Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 04:39
                                              Tylko w tytule powinien być chyba PRZECINEK o taki "," Czy tak?

                                              Z Margrabią T. pełna zgoda. Z resztą wyśmienicie koresponduje to z Twoją
                                              odwieczną wizją Polski którą można streścić "w którą stronę się nie odwrócić
                                              d... do wiatru".
                                              Wątpliwości:
                                              czy sugerujesz że nagłe bratanie się jest obroną przed tym trzecim graczem?
                                              Stąd panika i T. i P&M?
                                              Zemsta protektorów Pana S za przegraną w prawyborach i robota economicznych
                                              hitmanów którym nie w smak układy Merkelowo-Tuskowo-Putinowe?
                                              Stąd to zwarcie szeregów?
                                              Dziel i rządź jak za WWII?
                                              To jest myśl, postawić na Kaczyńskiego też mogli, tylko...
                                              1. gdzie są ludzie?
                                              -No fakt, po 11.09 to głupie pytanie.
                                              2. kiedy S dostanie order Orła za wallenrodyzm?
                                              3. czemu D3 uważasz za "*******" skoro w tej wersji T jest jak dyktator J. co to
                                              broni Polski przed przejeciem i niewypłacalnością?
                                              Ach, prawda, obstawiasz BUM, a Ty to już jesteście ONI.

                                              Last but not least: a nie prościej byłoby rok temu nie dać FCL?

                                              I naprawdę szacunek i uznanie za klasyków,ale nie bądź taki delficko
                                              kasandryczny, pisz jaśniej.

                                              --
                                              "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                              • lastboyscout Zbrodniarz ktory ukradl zbrodnie 14.05.10, 16:06


                                                Przyznam, ze troche sie pogubilem i nie jestem pewny czy o tym samym mowimy.

                                                Faktem jest jednak, ze szukajac najpierw MOTYWU pierwsi na mysl przyszli mi
                                                Amerykanie (nie mowiac o doswiadczeniu praktycznym i demagogicznym z WTC ).
                                                Putin i Tusk musieliby byc absolutnie pewni skutecznosci swojej zadymy medialnej
                                                aby ryzykowac brania do rak tak goracego kartofla. Przeciez tu chodzi o Katyn!
                                                Po co mieliby akurat nim grac?!

                                                Amerykanie nie mogli by jednak zrobic tego sami musieliby wyreczyc sie sluzbami
                                                rosyjskimi, w najgorszym razie polskimi.

                                                OK, zalozmy ze tak sie stalo i maja w reku dowody przeciwko Putinowi/Tuskowi.

                                                To byla zagrywka ofensywna (co wiec szykuja?) czy defensywna (przed czym sie w
                                                ten sposob bronia?) ?

                                                Wiem, ze czynie tu zalozenia, ze niedlugo nastapi jakis rodzaj przesilenia na
                                                swiecie/czesci swiata ale w tym to na pewno nie jestem odosobniony, chocby na
                                                tym fatalistycznym forum.

                                                Roznie sie moze tylko umiejscowieniem i rodzajem tego przesilenia.

                                                P.S. Wiesz co jest zdumiewajace?
                                                Amerykanie, ktorzy normalnie zachowuja sie jak pokorne krowy wobec przekazow
                                                medialnych w przypadku tej katastrofy doslownie kpia z obowiazujacej w Polsce
                                                propagandy i nie wierza w wypadek.
                                                A ja nie mam pojecia jak mam w tych dyskusjach sie zachowac ... sad



                                                --
                                                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                Vice_Versa
                                                • vice_versa Re: Zbrodniarz ktory ukradl zbrodnie 14.05.10, 19:39
                                                  > To byla zagrywka ofensywna (co wiec szykuja?) czy defensywna >cryingprzed czym sie
                                                  w ten sposob bronia?) ?

                                                  Pan S. został odrzucony.
                                                  Bronią się zbyt silnymi związkami Europy z zapleczem surowcowym.
                                                  Gdyby bowiem doszło do normalizacji a Rosja przyjęła Euro w rozliczeniach, to US
                                                  w życiu nie zdewaluuje chińskiego długu i straci kontrolę nad rynkami. Strącamy
                                                  więc Lecha, Jarosław zostaje Prezydentem, Jarosław przekonany o winie Rosji i
                                                  gwarant proamerykańskiego "dziel i rządź" i braku zbliżenia z Rosją.

                                                  > OK, zalozmy ze tak sie stalo i maja w reku dowody przeciwko Putinowi/Tuskowi.
                                                  Nie muszą mieć dowodów. Wystarczą gwarancje, że w PL dojdą do władzy Ci którzy z
                                                  SB/WSI chcą walczyć. Ancien regime będzie się bronił, Kaczyński będzie
                                                  potrzebował sojusznika, a lojalny sojusznik w chcących kłopoty finansowe
                                                  sfinansować przy pomocy poszerzenia się o Rosję i przejścia w wymianie
                                                  surowcowej na Euro może być skutecznym hamulcowym euroazjatyckiej jedności.

                                                  > P.S. Wiesz co jest zdumiewajace?
                                                  > Amerykanie, ktorzy normalnie zachowuja sie jak pokorne krowy wobec
                                                  > przekazow medialnych w przypadku tej katastrofy doslownie kpia z
                                                  > obowiazujacej w Polsce propagandy i nie wierza w wypadek.

                                                  To jest ciekawe, ale i zrozumiałe.
                                                  Przecież zbliżenie rosyjsko-europejskie jest zagrozeniem dla US.
                                                  Doskonale wiecie czym grozi USD odejście Rosji od rozliczeń w USD. Jakiekolwiek
                                                  zbliżenie rosyjsko-europejskie zagraża kontroli rynków przez USA.
                                                  Nic dziwnego też że przywódcy europejscy nie przybyli na pogrzeb po to by chować
                                                  Kaczyńskiego wspólnie z Miedwiediewem. Tego oficjalnie USA się nie robi.
                                                  Oficjalnie albo Miedwiediew albo MY, nieoficjalnie potrzebujemy Miedwiediewa z
                                                  Putinem, inaczej najpierw Grecja a potem cała reszta... Europa stoi w rozkroku
                                                  pomiędzy interesem finansowym wobec FED i IMF, a interesem surowcowym na Wschodzie.

                                                  > Roznie sie moze tylko umiejscowieniem i rodzajem tego przesilenia.

                                                  Na największym musiku jest ZAWSZE dłużnik. Wierzyciel ponosi odpisy księgowe,
                                                  ale w stresie jest DŁUŻNIK. Jeśli największym dłużnikiem świata są USA to
                                                  naprawdę muszą czuć stres możliwością zmiany realiów walutowych. Różnie to może
                                                  być z umiejscowieniem...

                                                  --
                                                  "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                                  • lastboyscout Re: Zbrodniarz ktory ukradl zbrodnie 14.05.10, 19:56

                                                    Nieskonczyles tej bajki ...

                                                    >>naprawdę muszą czuć stres możliwością zmiany realiów walutowych.

                                                    wiec otwieraja silosy i naciskaja guziki aby wprowadzic juz zupelnie nowe hmmm
                                                    ... realia walutowe.

                                                    Vice_, przestajesz myslec jak sie ... zarozawiasz.

                                                    Byc moze nie zyjesz wsrod nich jak ja od prawie pol wieku wiec potrzebujesz
                                                    praktycznego dowodu ze oni nie dla jaj wydawali co czwartego pozyczonego
                                                    dolara na zbrojenia ... sad




                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                    "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                    chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                    Vice_Versa
                                                  • vice_versa Re: Zbrodniarz ktory ukradl zbrodnie 15.05.10, 05:02
                                                    LBS, Ty żyjesz w US. Masz żywotny interes w tym, by Rosja z Europą się nie
                                                    dogadały, bo cały plan rozłożenia Chin weźmie w łeb, bo to Ty jako Amerykanin
                                                    poniesiesz skutki inflacyjne spłaty chińskich długów.

                                                    My żyjemy w Europie i mamy żywotny interes w tym aby rozszerzyć strefę Euro i z
                                                    Rosją rozliczać się w Euro. To jest kwestia podstawowa tak aby zrzucić dyktat
                                                    rynków zdominowanych i kontrolowanych przez US Big Boyz.

                                                    US guzików i silosów używa z chirurgiczną precyzją, inaczej przenosi się to na
                                                    gospodarkę, rynki i zmniejsza zdolność kredytową. A bez iluzji rynków nie da się
                                                    podbijać świata pieniądzem.

                                                    P.S.
                                                    Nie zapominam że "ONI" to już jesteście "WY". Dlatego Przycinek i TY nie macie
                                                    racji w kwestii Kaczyński=gwarancja wyjaśnienia Smoleńska.
                                                    Jeśli zrobiły to US, to Kaczyński i tak niczego nie wyjaśni tylko będzie
                                                    gwarantem animozji europejsko-rosyjskich. I dobrze o tym obaj wiecie. Będzie też
                                                    gwarantem tego, że różowi-od-pokoleń i spadkobiercy KPP odejdą wreszcie do
                                                    lamusa historii-pytanie tylko czy cena za tę kontrrewolucję jaką zapłaci Europa,
                                                    Polska i Rosja nie będzie zbyt duża. Sprzątnąć swojego sojusznika po to by
                                                    chronić interesy-czy US byłyby do tego zdolne- to chyba pytanie retoryczne, nie
                                                    uważasz?

                                                    Skoro prawybory w PO przegrał protegowany pan S. dziś w Polsce MUSI wygrać
                                                    Kaczyński-taka jest racja stanu US-ten czy ów Kaczyński, US jest to obojętne. US
                                                    nie od dziś rozgrywają tę kartę na poligonie zwanym Polską.
                                              • dorota_3 Re: Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 16:33
                                                Przepraszam, że wtrącę się do rozmowy Panów, ale powyzszy post chyba
                                                podsumowuje pewien wątek dyskusji (i dlatego mnie zainteresował)-
                                                niestety, jest delficko nieczytelny w niektórych szczegółach smile Czy
                                                mógłbyś, Vice_versa odszyfrować dla mnie kwestię:

                                                > 3. czemu D3 uważasz za "*******" skoro w tej wersji T jest jak
                                                > dyktator J. co to broni Polski przed przejeciem i
                                                > niewypłacalnością?
                                                • vice_versa Re: Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 18:49
                                                  Naturalnie. LBS twierdził kiedyś że tow.Wrona był ostatnim polskim patriotą,
                                                  broniącym polskiej niepodległości i polskiego majątku.
                                                  W ekonomicznym sensie, LBS miał oczywiście rację, niezależnie jak katastrofalne
                                                  to było dla tego kraju i jego obywateli.
                                                  (gdybyś chciał coś dodać LBS to chętnie tylko proszę w formie zdań pozytywnych a
                                                  nie polemiki ze mną nieudolnie przekazującym Twoje idee)

                                                  Jeśli ktoś jest więc Margrabią Wielopolskim co chodzi po linie- to Margrabia
                                                  Tusk- między umizgami względem Rosjan a nieustannym kłamstwem i pogardą ze
                                                  strony oszukiwanych współplemieńcow.

                                                  Skoro taki nasz los że każdy kolejny przywódca MUSI z konieczności historycznej
                                                  być Margrabią Wielopolskim to... skąd się bierze niechęć LBS do Ciebie która
                                                  tego ancien regimu bronisz. Bo to, że to jest ancien regime jest oczywiste
                                                  zarówno w kwestiach IPN, WSI etc jak i w kwestii retoryki strachu przed zmianą
                                                  tego stanu rzeczy.

                                                  Więc współczucie dla losu Margrabiego powinno Was zbliżać, gdy tymczasem miałaś
                                                  okazję usłyszeć "****** ****".

                                                  I to Twój stosunek do ancien regimu a nie stosunek do Tuska powodują, że
                                                  zostałaś obdarzona komplementem.

                                                  --
                                                  "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                                              • lastboyscout PRAWOtyzacja glupcze a nie"prywatyzacja"!!! 14.05.10, 17:09

                                                3. czemu D3 uważasz za "*******" skoro w tej wersji T jest jak dyktator J. co
                                                to broni Polski przed przejeciem i niewypłacalnością?



                                                Pisze tutaj o tym od lat ...
                                                Widzisz Dorota opiera swoja ocene polskich liberalow na podstawie deklaracji
                                                Balcerowicza i Tuska skladanych od 20 lat a ja na podstawie faktow.

                                                W moim Wroclawiu 20 lat temu wszystkie kamienice w glownej czesci miasta byly
                                                polskie a teraz wszystkie sa niepolskie.
                                                Po bankructwie Polska miala kilkadziesiat miliardow dlugu a teraz ma bilion
                                                dolarow dlugu.

                                                Rozumiem: bankrut JEST ZMUSZONYM sie wysprzedawac i nadal zapozyczac.

                                                Bankrutuje sie po to aby rosla wartosc dodana oraz aby wyjsc z petli zadluzenia.
                                                Bankructwo ma sens tylko wtedy kiedy kara sie winnych, ktorzy do niego
                                                doprowadzili i premiuje ludzi uczciwych ale najpierw ustanawia sie prawo
                                                zapobiegajace poprzedniemu stanowi rzeczy.

                                                Jezeli tego sie nie robi to znaczy, ze dzialaniami i majatkiem dluznika nie
                                                rzadzi sam dluznik i oznacza to przejecie.


                                                --
                                                www.youtube.com/watch?v=CJ5DvlsPLd8

                                                "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności i braku
                                                chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                                                Vice_Versa
                                      • vice_versa Głos wolny wolność ubezpieczający 14.05.10, 02:47
                                        > Obawiam się (chociaż to może złe słowo) wiele innych rzeczy ma
                                        > również setki wytłumaczeń niespiskowych.

                                        Drogi Poszi, jak wiemy język którego używamy determinuje nasz sposób myślenia o
                                        temacie. Dla mnie słówko "spiskowy" oznacza tyle co "tłumaczenie niemieszczące
                                        się w oficjalnej i akceptowalnej przez władze/media wersji wydarzeń". Prościej:
                                        taki opis zdarzeń któremu władza jest przeciwna i który zwalcza.

                                        Jak wiadomo percepcja zależy od pozycji. Inna jest percepcja reżysera, inna
                                        widza, inna aktora. Władza będąc reżyserem publicznego odbioru i będąc zależna
                                        od sposobu odbioru rzeczywistości przez masowego odbiorcę ma INNE CELE niż
                                        analityk, starając się kreować rzeczywistość za pomocą SŁÓW i SPOSOBU ODBIORU
                                        przekazu przez odbiorcę. Istnieje więc ewidentny konflikt interesów między
                                        rządzącymi i rządzonymi, wynikający z tych odmiennych pozycji właśnie. Analityk
                                        będzie dążył do odkrycia praw wg których postępuje władza, władza natomiast
                                        będzie przekazywała takie informacje które SŁUŻĄ ZACHOWANIU WŁADZY, dlatego że
                                        władza DLA RZĄDZĄCYCH jest wartością absolutną i ostateczną. Motywy działań
                                        ludzi sprawujących władzę są zupełnie inne niż motywy rządzonych, w tym
                                        analityków- Prometeuszy spośród wszystkich adresatów przekazu. To wynika wprost
                                        z Lock'a i jego utylitaryzmu: ludzie mają na celu polepszenie/powiększenie
                                        SWOJEGO zakresu władzy i rzadko postępują pragnąc go rozmyślnie uszczuplić. To
                                        co dla sprawujących władzę wygodne(w tym język którym określamy pewne zjawiska)
                                        niekoniecznie musi być wygodne dla odbiorców przekazu, a już zdecydowanie
                                        rzadziej powinno być przyjmowane za udowodniony fakt przez analityka. Właśnie
                                        dlatego, że bardziej niż przeciętny odbiorca zdaje sobie on sprawę z ODRĘBNOŚCI
                                        MOTYWÓW, CELÓW I INTERESÓW władzy i odbiorców wobec których władza kieruje swój
                                        przekaz. Stąd też informacja, a przede wszystkim informacja nie będąca
                                        publicznie dostępną JEST ŹRÓDŁEM WŁADZY i służy KREOWANIU rzeczywistości w
                                        takiej formie jaka DLA WŁADZY jest korzystna, sprzyjając jej poszerzeniu (lub
                                        poszerzeniu zakresu monopolu/oligopolu jak by powiedział LBS)
                                        Władza formułuje przekaz zupełnie niezależnie od prawdy, rozumianej jako
                                        motywy/cele/sposoby postępowania władzy widziane z pozycji odbiorcy czy
                                        analityka a nie ochrony interesów władzy.
                                        Wiedząc zatem, że ostatecznym celem władzy jest jej rozszerzenie a co
                                        przynajmniej utrzymanie, nie jest dla analityka niczym dziwnym że władza stara
                                        się wykpić jego analizy i przypisać im słowa które zdezawuują merytoryczną
                                        wartość analizy celów i metod postępowania władzy.

                                        Polecam to Twojej uwadze, gdyż posługując się słówkiem "spiskowy" utożsamiasz
                                        swoje poglądy z poglądami akceptowalnymi przez władzę.
                                        Proponowałbym dla jasności dyskusji zachować nomenklaturę fałszu/prawdy z
                                        pozycji analityka a nie władzy, zamiast "spiskowości"/"propagandy" które
                                        zawierają znamiona ocenne.

                                        Zachęcam więc do weryfikacji/falsyfikacji tak moich tez, jak i
                                        celów/motywów/sposobów działania władzy włączając w to przekazywane przez władzę
                                        informacje.

                                        2. "Wiele rzeczy ma setki wytłumaczeń "niespiskowych""
                                        Rozumiem zatem że chciałeś powiedzieć: wiele rzeczy z tego co powiedziałeś może
                                        znaleźć inne wytłumaczenie niż im nadał vice_versa i NALEŻY JE PODDAĆ TESTOWI
                                        WERYFIKACJI/FALSYFIKACJI.
                                        Chcę Cię zapewnić że ja się z tym absolutnie, bezgranicznie zgadzam: NALEŻY.
                                        Ty jednak dokonujesz nieuprawnionej subsumpcji odrzucając i podważając a priori
                                        sam sens weryfikacji, stawiając hipotezę że "mogą istnieć inne
                                        wytłumaczenia"(notabene- zgodne z tłumaczeniem władz), przyjmujesz swoją
                                        hipotezę za fakt udowodniony, co pozwala Ci na przyjęcie, że nie warto się nimi
                                        zajmować, bo przecież "mogą istnieć inne prawdziwsze". To jest kardynalny błąd
                                        logiczny bo wniosek popiera co prawda Twoją hipotezę, ale jej nie udowodniłeś.
                                        Wniosek, że coś jest spiskowe=fałszywe nie może opierać się na hipotezie MOŻE
                                        implicite zamienionej na ISTNIEJĄ ZAWSZE. Zamieniłeś więc kwantyfikator
                                        szczególny MOŻE na kwantyfikator ogólny ZAWSZE, dzięki czemu odważyłeś się użyć
                                        słowa "spiskowy" będący w Twoich ustach synonimem "fałszywego".

                                        Ja natomiast wychodzę z absolutnie niepodważalnego aksjomatu SPRZECZNOŚCI
                                        INTERESÓW pomiędzy władzą i rządzącymi.

                                        Ty wychodzisz z absolutnie niepodważalnego aksjomatu ZGODNOŚCI INTERESÓW między
                                        władzą i rządzącymi co pozwala Ci czekać na wyniki śledztwa.

                                        Otóż to- w moim paradygmacie-jest kolosalnym niewybaczalnym błędem bo zanim
                                        wyniki śledztwa zostaną podane istnieje cały ciąg zdarzeń które MAJĄ SWOJĄ
                                        LOGIKĘ. Cała walka propagandowa/spiskowa rozgrywająca się na naszych oczach.
                                        Dzięki temu że się toczy a ludzie zadają pytania oraz weryfikują/falsyfikują
                                        otrzymane odpowiedzi USZCZUPLANY jest zakres tajemnic które dają władzy
                                        nieograniczone możliwości w zakresie wpływu na kształtowanie wyobraźni adresata
                                        od której to świadomości ZALEŻY ISTNIENIE, ROZMIAR I ZAKRES WŁADZY. Stąd też im
                                        większa dezinformacja tym większa władza. Biorąc pod uwagę niepohamowany pęd
                                        władzy do zawłaszczania przestrzeni wolności, walka o wyobraźnię adresata
                                        przekazu jest walką o zachowanie jak największej przestrzeni wolności.
                                        Akceptacja tez władzy, a w szczególności czekanie na ich ogłoszenie jest
                                        PROSZENIEM SIĘ O ZAMACH NA WŁASNĄ WOLNOŚĆ, zamiast domagania się ochrony
                                        wolności poprzez JAWNOŚĆ i odebranie władzy prawa do używania POSIADANYCH
                                        informacji przeciw nam samym.
                                        Posiadanie informacji kreuje przewagę jaką władza ma nad odbiorcą przekazu,
                                        propagowanie fałszywych informacji daje władzę absolutną-nad świadomością tych
                                        którzy tę władzę mają ograniczać (w imię ochrony prawdy i własnych wolności).
                                        Wtedy kiedy NIC nie wiadomo, władza ma SPOKÓJ a odbiorcy przekazu są pozbawiani
                                        wolności. Choćby wolności do JAWNOŚCI, FAKTÓW i PRAWDY w życiu publicznym.
                                        Dzięki temu władza zachowuje swój monopol nie pozwalając na uzyskanie przewagi
                                        informacyjnej przez tych którym wolność się odbiera. Władza bowiem ZALEŻY od
                                        świadomości obywateli.

                                        Zgoda na niejawność i nieprawdę jest tolerancją stosowania przymusu- choćby
                                        przymusu medialnego (jak myślisz czemu serwisy informacyjne są narzucone przez
                                        KRRiTV udzielającą KONCESJI? Ile osób zauważa że KTOŚ ten fragment wolności nam
                                        już ZABRAŁ?) siłą rzeczy prowadzącego do DEZINFORMACJI i co gorsza OBOJĘTNOŚCI
                                        wobec sprzeczności.

                                        To jest dokładnie to samo zjawisko które już poruszałem w wątku:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110249947,110558165,Akt_oskarzenia_polowy_forum_I_frustracji_mojej_.html
                                        ZOBOJĘTNIENIE na niekonsekwencję i kłamstwa jest przyczyną leżącą u podstaw
                                        dalszego ograniczania naszej wolności. Uprzedzając zarzut, że "również"
                                        manipuluję/kłamię/mijam się z prawdą odpowiem: MOŻLIWE.
                                        Przypominam: z tego że coś jest zaledwie MOŻLIWE nie można wyciągać wniosku że
                                        tak jest, bo to jest przedstawianie hipotezy jako udowodnionego faktu.
                                        Nie jestem władzą. Między władzą a nami istnieje o wiele, wiele rzędów wielkości
                                        większa dysproporcja w posiadanych informacjach, bo władza ma na nią MONOPOL.
                                        Nawet jeśli między nami tutaj na forum istnieje asymetria informacji to przewaga
                                        władzy wobec każdego z nas jest nieskończenie większa niż największe różnice np.
                                        w ilości zdobytych i sposobie zrozumienia przetworzonych informacji.
                                        Im większa sieczka informacyjna tym łatwiej jest władzy chronić rzeczywiście
                                        istotne informacje i tym większe zagrożenie naszych wolności, bo sieczka
                                        informacyjna umożliwia niekonsekwencję: zbyt wiele informacji wzajemnie
                                        wykluczających się powoduje brak możliwości ich falsyfikacji/weryfikacji.

                                        Wobec władz możemy być tak samo bezradni, a jednak nie możemy milczeć, zgadzać
                                        się czy przyjmować tego za normę. To już jest ostateczna niewola. Nie wolno nam
                                        też zwlekać i odkładać żądania konsekwencji i jawności wobec władz bo niczym nie
                                        z
                                        • poszi "Oficjalna" wersja 14.05.10, 15:55
                                          > Drogi Poszi, jak wiemy język którego używamy determinuje nasz sposób myślenia o
                                          > temacie. Dla mnie słówko "spiskowy" oznacza tyle co "tłumaczenie niemieszczące
                                          > się w oficjalnej i akceptowalnej przez władze/media wersji wydarzeń". Prościej:
                                          > taki opis zdarzeń któremu władza jest przeciwna i który zwalcza.

                                          Teoria spiskowa to teoria, która sugeruje świadome zaangażowanie w sekrecie
                                          jakiś grup w jakieś zdarzenie i późniejsze maskowanie tego udziału. Są miękkie i
                                          twarde teorie spiskowe. Pierwsza oznacza, że jakaś grupa wiedziała o
                                          planie/zdarzeniu i zachowała tę wiedzę dla siebie, bo była jej na rękę. Twarda
                                          to taka, że ta grupa maczała w tym palce.

                                          Nie wszystkie spiskowe teorie są absurdem, aczkolwiek znakomita większość owszem.


                                          Chciałbym zauważyć, że w sytuacji katastrofy smoleńskiej trudno mówić o
                                          "oficjalnej" wersji wydarzeń. Oficjalne jest tylko kilka faktów:
                                          1. Lot miał miejsce w rządowym Tu-154. Samolot wyleciał z Warszawy, nie doleciał
                                          do Smoleńska. Znana jest oficjalnie lista pasażerów i skład załogi.
                                          2. Lech Kaczyński (i reszta pasażerów plus załoga) nie żyją.

                                          Cała reszta to "rzeczywistość medialna". Nie mamy oficjalnej wersji wypadku. Nie
                                          mamy żadnego oficjalnego raportu. Na to musimy poczekać.

                                          > będzie dążył do odkrycia praw wg których postępuje władza, władza natomiast
                                          > będzie przekazywała takie informacje które SŁUŻĄ ZACHOWANIU WŁADZY, dlatego że
                                          > władza DLA RZĄDZĄCYCH jest wartością absolutną i ostateczną.

                                          Ależ to jest oczywista oczywistość. Ja władzy nie ufam. Ale też nie wynika z
                                          tego, że władza zawsze kłamie. Władza kłamie tylko wtedy, gdy ma z tego korzyści
                                          i kiedy ryzyko odkrycia prawdy (i konsekwencji z tego powodu) są niewielkie.
                                          Ponieważ kłamać można na wiele sposobów, a prawda jest tylko jedna (plus
                                          oczywiście poprawka na trudność odkrycia prawdy nawet przy dobrych intencjach)
                                          kłamstwo jest zawsze ryzykowniejsze niż prawda, bo w sprzecznościach w kłamstwie
                                          można kogoś nakryć.

                                          Poczekam sobie spokojnie na faktycznie oficjalny raport i będę szukał w nim
                                          sprzeczności. Teraz to jest mnóstwo sprzeczności w relacjach medialnych, a o
                                          mediach wiem, że gadają bzdury na okrągło (częściej z lenistwa i ignorancji niż
                                          z powodu złej woli, co jednak nie zmienia faktu, że mało to jest przydatne).
                                          Popieram postulat jawnego i rzetelnego śledztwa i patrzenia rządowi na ręce, ale
                                          to nie oznacza zakładania od razu złej woli.

                                          Jestem otwarty na wszelkie możliwe hipotezy, ale jedne wydają mi się bardziej
                                          prawdopodobne niż inne. To, ze nie za bardzo wierzę wynika z tego, że nie widzę
                                          żadnego motywu. Tylko PiS zyskuje na katastrofie, a ta partia nie była do tego
                                          zdolna ani moralnie, ani technicznie. Całkiem możliwe, że raport będzie się
                                          starał kogoś wybielić (i to będę starał się w nim znaleźć), ale od tego do
                                          spisku droga bardzo daleka.
                                          --
                                          Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
                                          licznikmieszkan.atspace.com
                      • przebi Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 12.05.10, 11:59

                        Dokańczam tutaj:
                        vice_versa napisał:

                        > przebi napisał:
                        >
                        > > Sekcje zwłok były.
                        >
                        > Chyba w Moskwie. A dokumenty dostarczą Rosjanie po zakończeniu
                        śledztwa. Podaj
                        > źródło informacji.
                        >
                        > > A dokładniej o co ci chodzi? Przeprowadź dokładne rozumowanie
                        > > proszę.Bo to jest wypowiedź w stylu "ja coś wiem. Wyszukuje
                        > > informacje,których wy nie widzicie, ale nie zniżę się do tego,
                        > > żeby wam wyjaśnić o co chodzi"
                        >
                        > Bezczelnością jest druga część Twojej wypowiedzi, zakładająca moją
                        złą wolę.
                        > Nie jest moją winą że nie śledziłeś wątku "zamach?" ani nie
                        słuchałeś co mówi
                        > Tusk przed i po spotkaniu z Edmundem Klichem którego przy okazji
                        zdymisjonował
                        > upolityczniając stanowisko Komisji do spraw badania wypadków
                        lotniczych, i
                        > powołując Millera. Nie muszę zakładać, że tego nie wiesz.
                        > Wyjaśniam: w czwartek 2 tyg temu Edmund Klich wyraził dezaprobatę
                        sposobem
                        > prowadzenia sprawy, nagłaśniając kwestię protokołu do Konwencji
                        Chicagowskiej
                        > umożliwiającego przejęcie śledztwa przez państwo statku lotniczego,
                        brak
                        > tłumacza i absolutną arogancję psychiatry Klicha w reakcji na
                        zgłaszane problem
                        > y
                        > logistyczne. Dwa dni później w sobotę przed spotkaniem Tuska z
                        Klichem Edmundem
                        > Donald zapewniał, że czwartkowa wypowiedź Edmunda nie będzie
                        przedmiotem ich
                        > spotkania. W tęże sobotę po spotkaniu okazało się to nieprawdą, a
                        Tusk
                        > dementował w imieniu Edmunda wszystko to co ten powiedział
                        wcześniej mówiąc o
                        > "braku możliwości autoryzacji" wypowiedzi i oznajmiając że Klich
                        akceptuje
                        > zasadność prowadzenia śledztwa przez Rosjan. To nie jest wiedza
                        poliszynela,
                        > chcesz wiedzieć przeszukaj wątek "zamach?" albo wyszukiwarkę forum
                        "Edmund Klic
                        > h".
                        >
                        > > Nie mam pojęcia. A jak było? Oświeć nas proszę. O co chodzi z
                        tymi
                        > > loggerami. Co się nie zgadza?
                        >
                        > Ano o to, że polska Służba Kontrwywiadu rejestrowała cały lot
                        Prezydenta,
                        > prędkość, wysokość, czas etc, a my miesiąc po wypadku nie znamy
                        oficjalnej
                        > godziny, a prowadzący śledztwo wskazują na rosjan i czarne skrzynki
                        jako jedyne
                        > źródło informacji.
                        > Więc log tego lotu jest w Polsce, jest dostępny i bez najmniejszych
                        wątpliwości
                        > można ustalić czas wypadku. Pierwszą osobą która do tych danych ma
                        dostęp jest
                        > Premier. Niemniej wypowiedzi Premiera Tuska na konferencjach
                        prasowych tłumaczą
                        > gawiedzi, że jedynym źródłem informacji jest strona rosyjska, z
                        którą
                        > współpraca układa się bardzo dobrze ale ta dobra współpraca nie
                        prowadzi do
                        > przekazania czarnych skrzynek. Marszałek Komorowski natomiast
                        bagatelizuje
                        > znajdowanie rzeczy i szczątków na miejscu katastrofy w miesiąc po
                        zdarzeniu. To
                        > jest wg Ciebie normalne??? I istotne jest czyja będzie TV PiSu czy
                        PO

                        Marzy mi się BBC w Polsce.

                        a nie jes
                        > t
                        > istotna arogancja władzy, bezczynność służb i liczenie na Rosjan???
                        To oburzeni
                        > a
                        > nie powoduje, prawda?


                        Dlaczego bezczynność. Postępowanie się toczy. Czy służby są bezczynne
                        nie mam pojęcia. Dlaczego tak uważasz?


                        >
                        > > Nie, ale niektórzy podchodzą krytycznie do tez, że wszyscy,
                        którzy
                        > > rządzą w tym kraju to tchórze i zdrajcy, z wyjątkiem oczywiście
                        > > jednej opcji politycznej
                        >
                        > Nigdzie nie napisałem że Polską rządzą tchórze i zdrajcy. Jak już
                        coś imputujes
                        > z
                        > to podaj cytat.

                        Tak nie napisałeś, ale to moim zdaniem wprost z tego wynika.

                        Ok, jeśli doszło do zamachu, co sugerujesz to oczywiście nasz rząd o
                        tym wie, prawda? Wie i milczy, dlaczego? Albo jest sam w to
                        zamieszany albo boi się ujawnić w obawie o konsekwencje. Tak czy
                        siak, albo to zdrada stanu albo koniukturalizm połączony z
                        tchórzostwem. Poza tym jeśli rząd wie to opozycja też wie. Tajemnica,
                        o krórej musiałaby wiedzieć setki osób jest nie do utrzymania. Zawsze
                        któś w końcu zacznie mówić. Dlaczego zreszta mieliby milczeć teraz.
                        dlaczego PIS milczy? Na to pytanie nie da się sensownie odpowiedzieć.


                        > Pisałem że kłamią, i że trzeba się zastanowić co wiedzą czego my
                        nie chcemy
                        > przyjąć, żeby zrozumieć dlaczego kłamać muszą. A Ty mi tu o jedynie
                        słusznej
                        > opcji politycznej. To ja pisałem, że obie opcje są proamerykańskie
                        i co może by
                        > ć
                        > przyczyną kłamstw rządu i braku jawności. Tyle, że to właśnie
                        oznacza, że Tusk
                        > doskonale wie, że to był zamach. Daruj sobie mówienie do mnie "z
                        wyjątkiem inne
                        > j
                        > opcji politycznej", bo to ja pisałem na tym forum, że całkiem
                        możliwe iż już
                        > podczas incydentu gruzińskiego polski wywiad zapobiegł zamachowi na
                        prezydenta,
                        > pomimo jego watażkowania. Mi opcja polityczna byłaby zupełnie
                        obojętna gdyby ni
                        > e
                        > to co zrobili z IPNem i WSI, bo kłamstwo jest zawsze kłamstwem. Dla
                        niektórych
                        > kłamstwo zaprezentowane przez PO staje się prawdą bo "wiadomo, że
                        PiS jest be!
                        > i
                        > fuj!", i to ma więcej wspólnego z odruchem Pawłowa niż z myśleniem.
                        >
                        > Być może ja zadaję pytania nie tylko o stan faktyczny samego
                        wypadku ale i
                        > analizuję sekwencje pojawiania się newsów, marginalizowania
                        niektórych
                        > wiadomości (jak np. tej porzuconej informacji o posiadaniu zapisów
                        przez Służbę
                        > Kontrwywiadu), ocen prawdziwości newsów w zależności od źródła i
                        nie potrafię
                        > przekazać wszystkiego ani argumentować czemu jedne odrzucam a
                        drugie przyjmuję.
                        > Być może jest to chaotyczne a nie analityczne, bo analiza się nie
                        sprawdza w
                        > obliczu nadmiaru dezinformacji z którą niewątpliwie mamy do
                        czynienia.

                        Może to wcale nie jest celowa dezinforamacja jak zakładasz, ale chaos
                        połączony z ruskim bardakiem. Czasami życie jest bardziej trywialne
                        niż się nam wydaje i zamiast spisku mamy:

                        - ludzkie błędy
                        - brawurę
                        - zbieg okoliczności
                        - Ktoś np mówi 9:56 bo mu się wydaje, że tak będzie lepiej.
                        Zareagowali od razu a nie dopiero po 20 minutach. To idzie w Świat
                        tak się to toczy.


                        Niestety
                        > jest tak, że wiedza nie jest egalitarna, a podana na tacy szybciej
                        wywoła
                        > sprzeciw niż akceptację. Dlatego trzeba szukać i czytać. Zawzięcie.
                        A potem
                        > stawiać pytania czemu komuś zależy na dezinformacji. Tylko naprawdę
                        w obliczu
                        > ingerencji Rosjan w naszą politykę, "prawicowość TVP" jest
                        kompletnie nieistotn
                        > ą
                        > kwestią! A że do ingerencji i rozgrywania animozji pomiędzy
                        Premierem a
                        > Prezydentem doszło to jest pewne jak 2x2, bo Kaczyński wcale się
                        nie wpychał
                        > tylko 10kwietnia był stałą datą obchodów od wielu lat, a Tusk
                        przyjął
                        > zaproszenie Putina już po wystosowaniu oficjalnego pisma przez
                        Kancelarię
                        > Prezydenta. Tymczasem media kłamały o tym, że Kaczyński się
                        wepchał, że powinie
                        > n
                        > zaniechać wizyty by nie tworzyć rozłamu etc.I o tym już wiemy na
                        100%. Pytanie
                        > czy z tej koincydencji medialnej nagonki na Kaczyńskiego i
                        spolegliwości Tuska
                        > przy przyjmowaniu zaproszenia Putina na inną datę niż oficjalna od
                        wielu lat
                        > wyciągamy jakieś wnioski czy łykamy to co nam zaserwowały media? A
                        potem
                        > przypadkowo się "rozbił", nastała przyjaźń i odnalazło się ciało
                        szyfranta
                        > Zielonki. Jak dla mnie zbyt tu dużo przypadków. Jeśli czyjaś
                        inteligencja to
                        > znosi ze spokojem to zazdroszczę.
                        >

                        A co do tego ma Zielonka? Widzisz. Ty coś tam gdzieś przeczytasz i
                        układa ci się to w logiczny twoim zdaniem ciąg wydarzeń. Podczas, gdy
                        to może nawet jest możliwe, ale jest to tylko jedna z tysiąca albo
                        setek tysięcy opcji ciągu wydarzeń. TO się gdzieś zapisuje w twojej
                        świadomości i zaczynasz tak w to wierzyć, że przyjmujesz za pewnik i
                        nie falsyfikujesz dalej twoich twierdzień. Jak się
            • vice_versa Re: Tusk i Rostowski oszaleli i zaszantażowali Po 11.05.10, 15:47
              A gdzież to Bartoszewski wyparł się udziału w kampanii wyborczej?
              >Może chodziło o czynny udział?

              Widzisz, może właśnie chodzi o różnice w dostępie do informacji.

              Ano tutaj:
              takiesobie.salon24.pl/178840,bartoszewski-czyli-schizofrenia-bezobjawowa
              Gdyby blog Ci nie wystarczał, skopiuj zdania i wrzuć w googla.

              > Film "Pospieszalskiego" (sam Pospieszalski wypiera się autorstwa)
              > powstał wg "najlepszych" radzieckich tudzież peerelowskich
              > wzorców.

              Nie rozumiem, proszę o konkrety.
              Podobnie proszę o konkrety w którym miejscu Pospieszalski wypiera się udziału (a
              nie autorstwa, bo autorem nie jest, jest nią Ewa Stankiewicz), i poproszę o link
              inny niż do Gazety Wyborczej która tak twierdzi.Całe jątrzenie wywołane tym
              filmem wynika z przerażenia że ktoś ośmielił się nakręcić i wyemitować dokument,
              na podstawie dziesiatek godzin taśm nakręconych w czasie żałoby. Więc KOMU TO
              PRZESZKADZA?

              Film jest autorstwa Ewy Stankiewicz, producentem filmu jest Robert Kaczmarek,
              który wspólnie z Grzegorzem Braunem zrealizował film "Towarzysz Generał".
              Oczywiscie ten ostatni film to też jest polityczna hucpa, a Towarzysz Generał
              szlifów generalskich nie robił w Moskwie, przeciwników politycznych w imieniu
              Sowietów nie likwidował, czystek personalnych nie robił, zamachu stanu nie
              przeprowadził. Bo ten film Gazeta też uznała za polityczny. Bo dla Gazety
              wszystko jest polityczne, prawda też jest polityczna.

              > Twoja sprawa, jeżeli nie chcesz tego dostrzec (zauważyła to Rada
              > Etyki Mediów, wyrażając swoje oburzenie faktem naruszenia zasady
              > obiektywizmu itp.).

              Na czym ma polegać brak obiektywizmu??? Bierzesz kamerę, pytasz ludzi,
              rozmawiasz... To nie jest obiektywne?? Wiesz ja TEŻ nie jestem obiektywem i
              obiektywnym być nie muszę, bo MAM POGLĄDY i nie muszę udawać że obie racje są
              sobie równe. Rada Etyki Mediów jest śmieszna bo jakoś nie zauważyłem żeby
              kiedykolwiek zwróciła uwagę na brak obiektywizmu Moniki Olejnik czy Jacka
              Żakowskiego.Widać mamy święte krowy które obiektywne są z zasady tylko nie
              wiedzieć czemu niektórym niedobrze już od tego czerwonego "obiektywizmu".

              To co nazywasz insynuacjami jest zwykłym szukaniem związków przyczynowo
              skutkowych. Być może opiera się na znacznie większej ilości informacji które
              przerobiłem niż tych informacji do których ty miałeś dostęp, nie wystarczy
              zasiąść w fotelu tylko trzeba kopać, poszukiwać i potwierdzać informacje.
              Brak szukania tych związków nazywam bezmyślnością i łykaniem papki medialnej.
              Wersja medialna jest łatwiejsza do przyjęcia i bardziej strawna.
              --
              "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle