Deutschland fällt zurück

03.03.04, 20:00
Ciekawy obrazek. Prezentuje produkt krajowy brutto na glowe.
Irlandia jest rewelacyjna.

http://www.faz.net/s/Rub050436A85B3A4C64819D7E1B05B60928/Doc~EC4C6588C892C420ABF0A8BEE4392BB2B~ATpl~Ecommon~Sdetail_image~Aimg~E1.html?back=/s/Rub050436A85B3A4C64819D7E1B05B60928/Doc~EC4C6588C892C420ABF0A8BEE4392BB2B~ATpl~Ecommon~Scontent%A7Phtml
    • robisc Re: Deutschland fällt zurück 04.03.04, 21:49
      heimer napisał:

      > Ciekawy obrazek. Prezentuje produkt krajowy brutto na glowe.
      > Irlandia jest rewelacyjna.

      Heimer, a może byś tak poprawił link?
      • heimer Re: Deutschland fällt zurück 05.03.04, 11:17
        robisc napisał:

        > heimer napisał:
        >
        > > Ciekawy obrazek. Prezentuje produkt krajowy brutto na glowe.
        > > Irlandia jest rewelacyjna.
        >
        > Heimer, a może byś tak poprawił link?
        >


        Link byl dobry, tylko ze za dlugi.

        Sproboje jeszcze raz:
        www.faz.net/s/Rub050436A85B3A4C64819D7E1B05B60928/Doc~EC4C6588C892C420ABF0A8BEE4392BB2B~ATpl~Ecommon~Scontent.html
        Chodzi o wykres z lewej strony.
        • 1tomasz1 Re: Deutschland fällt zurück 05.03.04, 12:47
          Ciekawe były lata 1992/93. Recesja jak się patrzy. Biorąc pod uwagę, że cykle
          koniunkturalne mają interwał 10 lat, to mniej więcej wszystko by się zgadzało.
          • robisc Re: Deutschland fällt zurück 05.03.04, 19:54
            1tomasz1 napisał:

            > Ciekawe były lata 1992/93. Recesja jak się patrzy. Biorąc pod uwagę, że cykle
            > koniunkturalne mają interwał 10 lat, to mniej więcej wszystko by się zgadzało.

            Witam na forum Tomku. Liczę, że odwiedziłeś nas nie po raz ostani.

            Pozdrawiam
            robi
    • robisc Re: Deutschland fällt zurück 05.03.04, 20:10
      No faktycznie Niemcy nie mają sie czym chwalić. Patrząc na ten wykres jak na
      dłoni widać, jak decyzje polityczne przekładają się na gospodarkę. Ponieważ
      sytuacja polityczna w Polsce jest taka, jaką każdy widzi, więc miną pewnie
      jeszcze ze dwie dekady zanim nasi politycy zmadrzeją. W Irladdii też nie od
      początku wszyscy byli tacy mądzrzy i tez musiało upołynąć ładnych parę lat
      zanim powzięto decyzje, które doprowadziły kraj do rozkwitu.
    • robisc Heimer - czy to prawda? 06.03.04, 13:09
      Wygląda na to, że nastroje w Nimczech nie są wcale wiele lepsze niż w Polsce.
      Za Newsweekiem.

      Źle i jeszcze gorzej


      Niemcy stały się narodem ludzi przegranych, niezdolnych do postępu i rządzonych
      przez partaczy.


      Końcówka niemieckiego karnawału kojarzy się zazwyczaj z niekończącym się
      balowaniem. W tym roku mniej jednak było żartów i śmiechów, a więcej drwin i
      kpin. W paradach, które w ubiegłym tygodniu przetoczyły się przez Nadrenię,
      dominowały kukły ośmieszające Gerharda Schrödera i jego ministrów. Nastroje w
      kraju są tak marne, że nawet bogobojni mieszkańcy Düsseldorfu nie oburzali się
      na widok kilkunastometrowych makiet przedstawiających kanclerza w stroju Adama.
      W 13-stronicowym raporcie o stanie państwa, który ukazał się na dzień przed
      końcem karnawału, tygodnik "Spiegel" w okładkowym artykule ogłosił: Niemcy to
      jedna wielka kpina.
      Mieszkańcy Berlina czy Hamburga nie od dziś znani są z załamywania rąk i
      rozpaczania nad swą - wyimaginowaną bądź prawdziwą - trudną sytuacją. Niepokój
      i strach to ich narodowa specjalność. Ale obecny poziom złych nastrojów
      wykracza poza przyjętą normę. Według jednego z ostatnich sondaży jedynie 20
      proc. Niemców sądzi, że ich sytuacja w ciągu najbliższych pięciu lat się
      poprawi, co sytuuje ich wśród najbardziej pesymistycznych narodów Unii
      Europejskiej. W opinii krajowych mediów nic nie zmierza w dobrym kierunku. Jak
      pisze opiniotwórczy "Spiegel", Niemcy "stały się narodem ludzi przegranych,
      niezdolnych do postępu i rządzonych przez partaczy".


      Stefan Theil


      Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 10/04 na stronie
      • heimer Re: Heimer - czy to prawda? 06.03.04, 18:30
        robisc napisał:

        > Wygląda na to, że nastroje w Nimczech nie są wcale wiele lepsze niż w Polsce.
        > Za Newsweekiem.
        >
        > Źle i jeszcze gorzej

        Hmmmmmm...... Powiem tak: byc moze. Ale ja tego nie obserwuje.
        Pracuje w srodowiski ludzi po studiach, zajmujacych sie zaawansowanymi
        technologiami. Naszymi klientami sa giganci rynku motoryzacyjnego:
        Daimler-Chrysler, BMW, Audi czy Porsche.
        My nie odczuwamy pogorszenia koniuktury. Zamowienia sa. Kasa leci.
        U mnie w pracy mikt nie narzeka. Nie mowiac o tym, ze o polityce praktycznie
        wcale sie nie dyskutuje. Ale ludzie kupuja nowe samochody i domy.
        Nikt nie wpadl w jakis tam pesymizm.

        A co sie dzieje w innych srodowiskach to nie wiem.
        Nie mam kontaktow.
        • robisc Re: Heimer - czy to prawda? 06.03.04, 19:51
          Najprawdopodniej minorowe nastroje mają więc w budżetówce oraz ogolnie wśród
          ludzi siedzących na socjalu. Skąd my to znamy? W pewnym sensie i w różnej skali
          problemy Polski są podobne do problemów Niemiec.
          • heimer Re: Heimer - czy to prawda? 06.03.04, 20:12
            robisc napisał:

            > Najprawdopodniej minorowe nastroje mają więc w budżetówce ...

            Mysle ze nie. Z tego co slyszalem urzednicy panstwowi maja naprawde komfortowe
            warunki zycia. Ich te problemy nie dotykaja.

            > oraz ogolnie wśród ludzi siedzących na socjalu.

            To na pewno.
            A przede wszystkim z braku prespektywy na szybkie znalezienie pracy.


            Ale jak czasmi rzuce okiem na www.job.de to pracy jest w brud
            (przynajmniej dla informatykow smile)


            > W pewnym sensie i w różnej skali problemy Polski są podobne do problemów
            > Niemiec.

            Ja mysle, ze gdy sie mowi o Niemcech nalezy pamietac o pewnych proporcjach.
            Zla sytuacja w Niemczech to bylby raj miodem plynacy w Polsce.
    • robisc Niemcy się boją? 08.03.04, 19:14
      biznes.interia.pl/news?inf=479697
      • marcepanna Re: Niemcy się boją? 08.03.04, 21:10
        Osobiscie nie chce mi sie wierzyc ze sie do naszego regionu firmy przeniosa.
        Niby sila robocza czyli Polacy tansza ale czy to wystarczy? Slowacy jak sie
        okazuje za jeszcze mniej beda pracowac (sprawa hyundai)
      • heimer Re: Niemcy się boją? 08.03.04, 21:28
        Boja sie? To maja racje.
        Tez na ich miejscu bym sie bal.
        • przycinek.usa Re: Niemcy się boją? 08.03.04, 21:39
          Sluchaj, Heimer, to powiedz konkretnie, czego sie boja??
          To w sumie interesujace...

          Ja uwazam, ze na poczatku transformacji nie bedzie zadnej fali emigracji,
          jednak wraz ze skutkami szoku akcesyjnego nastapi nasilenie sie zjawiska
          wyjazdow, a nastepnie na zasadzie szwagier-zone, tesc- synowa, beda sie ludzie
          wzajemnie za granice wyciagac. Sadze, (i wierze w to, tak jak wierze w PLN po
          6Euro) ze najwieksza fala wyjazdow jeszcze przed nami, w latach 2005-2006.

          Wszystko na zasadzie: "Co ty tu jeszcze robisz?!".

          Paradoksalnie widze wyjazdy ludzi, jak opisanych w artykule z Dziennika, co
          wkleilem tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11222158&a=11234705

          • heimer Re: Niemcy się boją? 09.03.04, 09:20
            przycinek.usa napisał:

            > Sluchaj, Heimer, to powiedz konkretnie, czego sie boja??
            > To w sumie interesujace...

            Nie rznij naiwniaka.
            Niemcy boja sie o to samo co amerykanie.
            Spytaj sie amerykanow czemu nie chca nam zniesc wiz, a bedziez wiedzial czego
            sie boja Niemcy.
            • marcepanna meksykanskie malpy bardziej ekonomiczne 09.03.04, 16:01
              amerykanie sie nie boja. Po prostu bardziej oplacalne jest zniesienie wiz dla
              meksykanow bo malpa z meksyku jest latwiej rzadzic niz polska malpa.
              Meksykanie sa mniej swiadomi, takiemu sie wmowi co sie chce a polacy jednak sa
              bardziej wyrafinowni.
              Caly wklad meksykanow w rozwoj cywilizacji USA to tanie zarcie, tanie dziwki no
              i dwie graby do tyrania za pare dolcow w jakiejs fabryce

              wezmy chocby tylko takie zarcie
              po meksykansku prawie tak samo bylejak jak po tajsku i wietnamsku
              ryz, pokrojona skorka od kurczaka , fasolka i to wszystko w zoltej polewce
              w warszawce pelno jest bud z wietnamskim zarciem, malo kto wie ze jak zre te
              potrawki to zajada dania ze stolu cesarskiego (nie zartuje) bo u normalnego
              obywatela zamiast kurczaka czy kaczki byl jakis pedrak wygrzebany zywcem z ziemi
              a na dworze wladcy dopiero karp i kurczak
              identycznie w meksyku sie dzialo
              no wiec jasne ze amerykanie wola u siebie meksykanskiego matola niz polskiego
              bo u nas chocby zur z biala kielbaska i ziemniaczkami a juz nie wspomne o
              pasztecie z sarniny nadziewanym poziomkami (nie zartuje) czy sandaczu nomen
              omen po polsku, to jednak to juz co pakujemy do gara wyznacza nam wyzszy
              poziom swiadomosci

              a zcego boja sie Panowie Niemcaki to nie wiem bo oni tam maja swoich arabskich
              czarnuchow jak i Francuzi czyli POlakom bedzie tak samo ciezko jak lokalnym
              bialym obywatelom






              • heimer Re: meksykanskie malpy bardziej ekonomiczne 09.03.04, 18:41
                marcepanna napisała:

                > amerykanie sie nie boja. Po prostu bardziej oplacalne jest zniesienie wiz dla
                > meksykanow bo malpa z meksyku jest latwiej rzadzic niz polska malpa.
                > Meksykanie sa mniej swiadomi, takiemu sie wmowi co sie chce a polacy jednak sa
                > bardziej wyrafinowni.

                Zupelna nieprawda.
                Mam przyklad w dalekiej rodzinie. Wuj pojechal do stanow jako stolarz.
                Oczywiscie po trzech miesiacach nie wrocil. Byl ponad rok.

                Nie mial mozliwosci pokazac swojego wyrafinowania. Pracowal u serba.
                Nic nie widzial. Z klientami nie rozmawial bo nie zna angielskiego.
                Tylko w kilku chlopa siedzieli w wynajetym domu, a dopracy dowozil ich serb,
                ktory wszystko nadzorowal i zalatwial.
                Zeby byla jasnosc smile))) Zadnych podatkow nie placil.
                I tego sie boja amerykanie. Zwyklych robotnikow pracujacych nielegalnie za male
                pieniadze i nie placacych podtkow.
                Nie chodzi o zadne wyrafinowanie.


                > a czego boja sie Panowie Niemcaki to nie wiem ...

                Tego co opisalem powyzej.
                • marcepanna Re: meksykanskie malpy bardziej ekonomiczne 09.03.04, 21:00
                  Jesli chodzi o podatki to nie bardzo. Podobno tam jest tak ze mozna miec status
                  nielegalnego ale LEGALNIE placic podatki !
                  Ja sie w to nie wglebialam bo sie do USA nie wybieram (choc Przycinek w to nie
                  wierzy) ale akurat podatki jako takie mi po drodze i tak mi sie obilo o ucho.
                  W kazdym razie calkiem niezly wynalazek.

                  • robisc Re: meksykanskie malpy bardziej ekonomiczne 09.03.04, 22:20
                    marcepanna napisała:

                    > Ja sie w to nie wglebialam bo sie do USA nie wybieram

                    To Maciej odwołał zaproszenie smile?
                    • marcepanna oj robi, 10.03.04, 20:13
                      jestes zlosliwy
                      to ja go do polski zapraszam bezskutecznie , no a poza tym kazal mi sie wynosic
                      bo zdobywa bezustannie kataryne
                      no ale u was nuda totalna

                      • robisc Re: oj robi, 10.03.04, 20:46
                        marcepanna napisała:

                        > jestes zlosliwy
                        > to ja go do polski zapraszam bezskutecznie , no a poza tym kazal mi sie
                        wynosic
                        >
                        > bo zdobywa bezustannie kataryne
                        > no ale u was nuda totalna

                        Chcesz, żeby ktoś pozdobywał Ciebie? Lubię dojrzałe "trzydziestki" smile
                        • marcepanna Re: oj robi, 10.03.04, 23:33
                          )))))))
                          dojrzala trzydziestka, niezle
                          usmialam sie
                          • robisc Re: oj robi, 10.03.04, 23:43
                            marcepanna napisała:

                            > )))))))
                            > dojrzala trzydziestka, niezle
                            > usmialam sie

                            Brzmi lepiej nie "kobieta po przejściach", czy jak to nazwała Alconca, he...,
                            he...trzydzieski są takie niewyżyte...smile

                            pozdrawiam serdecznie
                            robi
            • przycinek.usa Re: Niemcy się boją? 09.03.04, 19:47
              "Nie rznij naiwniaka. Niemcy boja sie o to samo co amerykanie."

              Sluchaj Heimer, juz bylem sklonny uznac cie za zdrowego faceta a tu takie takie
              teksty leca...

              Bo widzisz, Amerykanie niczego sie nie boja. To nie sa stany lekowe
              przedzawalowego NRD z bracmi zza Laby.

              Z mojej strony to wyglada tak. Jest czesc osob (jak ja) absolutnie za otwarciem
              rynku. Czesciowym, dla wysoko wyksztalconych imigrantow. Gdyby to ode mnie
              zalezalo, to otwarlbym granice OD RAZU i wpuscil swierza krew po studiach,
              rozdawalbym zielone karty na lewo i prawo, bo to poprawia konkurencyjnosc
              gospodarki i zwieksza wydajnosc, rozwija biznes i tworzy miejsca pracy, kosztem
              miejsc pracy w takich egzotycznych miejscach jak Polska i niemcy.

              Niestety jest duza czesc glupich osob, majaca RASISTOWSKIE podejscie do
              imigrantow i po prostu uwazajaca, ze imigranci ZABIERAJA Amerykanom ich
              przestrzen zyciowa. Znasz to powiedzenie Heimer? Przestrzen zyciowa?

              To nie bierze sie ze strachu, lecz NIELUBIENIA.

              Amerykanie tacy sa. Pod tym katem raczej podli i chciwi. Oni kieruja sie
              statystyka pobierania zasilkow dla bezrobotnych przez jak oni na to
              mowia "spanish people". Pozatym Amerykanie nie lubia imigrantow, bo oni sa
              bardziej zaradni. Potrafia szybciej jak rdzenny Amerykanin dojsc do pieniedzy.
              Ich to strasznie boli! Sa zazdrosni jak tesciowa!

              Jeszcze raz powtarzam. ONI NIE LUBIA innych ras. Sa tak rasistowscy, ze
              najchetniej utworzyliby obozy koncentracyjne dla imigrantow o innym kolorze
              skory jak biala. Dodatkowo cale przepisy imigracyjne sa tak skonstruowane, aby
              maksymalnie ludziom utrudnic zycie i przedluzac czasokres
              pozostawania "niewolnikiem" do wielu-wielu lat.

              To nie ma nic wspolnego ze strachem. Oni uwazaja, ze Ameryka jest tak wspaniala
              i tak wielka, ze nic im nie grozi. Jedyne czego sie boja, to ze paliwo
              podrozeje i trzeba bedzie placic wieksze TAX-es na kolejne wojny.
              Dlatego beda glosowac na Kerra, bo licza, ze za Demokratow nie bedzie kolejnych
              wojen i wydatkow, deficyt moze sie nawet i nie zmniejszy, ale na pewno sie nie
              powiekszy (tak mysla) i moze nawet cena paliw nie bedzie rosla.

              Pamietaj Heimer, ze tutaj pracuje KAZDY, kto tylko chce. Nie chcesz pracowac,
              nie pracujesz. Chcesz pracowac, bierzesz gazete za darmo, dzwonisz na dwa trzy
              ogloszenia i masz prace OD RAZU. Takie gadanie o bezrobociu, jak jest
              prezentowane w Europie, to jest powazny blad propagandowy, bowiem utrudnia wam
              to ocene ekonomiczna tego kontynentu i w efekcie, jak Komentator, wierzycie w
              jakies krachy i malo zarabiacie na Wall Street. Tak to widze, ze swojego punktu
              widzenia. Rozmawialem z kilkoma zarzadzajacymi ostatnio i tak wlasnie potoczyla
              sie rozmowa. Wy nie potraficie wyczuc runku w USA. Kierujecie sie jakas panika.
              Zupelnie nie rozumiecie Ameryki, a nie chce wam sie ruszyc D. aby zobaczyc jak
              to jest na wlasne oczy.




              • heimer Re: Niemcy się boją? 10.03.04, 08:56
                przycinek.usa napisał:

                > "Nie rznij naiwniaka. Niemcy boja sie o to samo co amerykanie."
                >
                > Sluchaj Heimer, juz bylem sklonny uznac cie za zdrowego faceta a tu takie
                > takie teksty leca...

                He he he jak to sie ludzie myla ....smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja