Kolejny przekret.

03.03.04, 21:32
Grupa trzymająca... ciepło

Ministerstwo Skarbu Państwa, nie czekając na zakończenie przez NIK i
prokuraturę kontroli prawidłowości umowy sprzedaży Zespołu Elektrociepłowni
Poznańskich, pozbyło się pakietu większościowego akcji tego przedsiębiorstwa
na rzecz francuskiej firmy Dalkia Termika. Poznański ZECP sprzedano bez
wynegocjowania gwarancji zatrudnienia i płac dla załogi.
Zespół Elektrociepłowni Poznańskich S.A. to dwa zakłady produkcyjne: EC
Karolin oraz EC Garbary. Obie elektrociepłownie są głównym producentem ciepła
w sześćsettysięcznym Poznaniu. Jeszcze przed kilkoma dniami te dwa prężnie
funkcjonujące zakłady znajdowały się w całości w rękach polskich. Tymczasem w
poniedziałek po południu minister Skarbu Państwa Zbigniew Kaniewski
niespodziewanie dla wszystkich, nie czekając na wyjaśnienie rozlicznych
kontrowersji dotyczących zasadności sprzedaży, podpisał akt sprzedaży 85
proc. udziałów w ZECP francuskiemu inwestorowi.
Wartość transakcji wyniosła 350 mln zł. Francuzi zobowiązali się również do
dokonania do 2010 r. inwestycji w spółce w wysokości 150 mln zł.
- Kwota, za jaką sprzedano nasze przedsiębiorstwo, jest zaskakująca.
Zaskakująco niska, jak za dwa będące w bardzo dobrym stanie technicznym,
prężnie funkcjonujące i zaopatrujące cały Poznań w ciepło zakłady. Wystarczy
wspomnieć, że sam teren, na którym stoi elektrociepłownia Garbary, jest wart
ponad 100 mln zł. Czyżby po raz kolejny sprzedano polską firmę poniżej jej
rzeczywistej wartości? Pośpiech, w jakim to uczyniono, wskazuje na to, że
komuś bardzo zależało, by Zespół Elektrociepłowni Poznańskich sprze-dać,
zanim wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane - mówią "Naszemu Dziennikowi"
zbulwersowani pracownicy Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich.
W samym zakładzie wrze, a atmosfera jest bardzo napięta. Wśród pracowników
ZECP słychać bardzo często głosy mówiące o korupcji, prywacie i działaniu na
szkodę przedsiębiorstwa. Atmosfery bynajmniej nie łagodzi pośpiech ministra
Kaniewskiego, który sprzedał firmę, nie czekając na wyjaśnienie kontrowersji,
jakie ta prywatyzacja budziła, nie licząc się ani z opiniami zarządu ZECP,
ani z protestami pracowników i związkowców.
- Minister zaprosił nas do Warszawy, jednak nikt nie powiedział nam, po co
właściwie mamy tam jechać. Na miejscu dowiedzieliśmy się, że zostanie
podpisana umowa sprzedaży naszego zakładu konsorcjum Dalkia Termika/Poznańska
Energetyka Cieplna - twierdzi Marek Kosmowski, członek zarządu ZECP.

Załoga chce gwarancji
Pod koniec ubiegłego roku 95 proc. zatrudnionych w ZECP wzięło udział w
referendum, które miało określić gotowość załogi do rozpoczęcia ewentualnego
strajku w przypadku sprzedaży zakładu francuskiemu inwestorowi bez
wynegocjowania pakietu socjalnego. Prawie wszyscy opowiedzieli się za
przystąpieniem do strajku w takiej sytuacji.
- Minister Kaniewski doskonale był poinformowany o naszych wątpliwościach co
do wiarygodności tego inwestora, a także o problemach dotyczących
wynegocjowania gwarancji zatrudnienia i płac dla pracowników. Liczyliśmy, że
weźmie pod uwagę los tutaj zatrudnionych - twierdzą pracownicy ZECP.
Jak się bowiem okazało, mimo wielokrotnych monitów wysyłanych przez
funkcjonujące w ZECP związki zawodowe umowa prywatyzacyjna z francuskim
inwestorem, jaką przewidziało Ministerstwo Skarbu Państwa, nie gwarantuje
polskim pracownikom utrzymania zatrudnienia. Resort zdecydował o sprzedaży 85
proc. akcji spółki bez zagwarantowanego pakietu socjalnego.
Nieoficjalnie wiadomo, że mimo iż przedstawiciele Dalkii w oficjalnych
wywiadach mówią o chęci utrzymania zatrudnienia przynajmniej na zbliżonym
poziomie, to jednak przez półtora roku planowana jest pewna redukcja
zatrudnienia.
Mimo to Ministerstwo Skarbu Państwa z zaskakującą beztroską informuje w
specjalnie wydanym komunikacie, iż "Dalkia jest zdecydowana nawiązać dialog
ze związkami zawodowymi reprezentującymi załogę ZECP i wypracować sposób
udziału pracowników w zakończonej prywatyzacji". W ten oto sposób w
konflikcie na linii pracownicy ZECP - Dalkia Termika polskie ministerstwo
występuje nie jako reprezentant interesów polskiej załogi, a jako rzecznik
francuskiego "inwestora".
Pracownicy ZECP nazywają ten komunikat - sygnowany przez Janusza
Kwiatkowskiego, rzecznika Ministerstwa Skarbu Państwa - "zwykłym kłamstwem",
podkreślając, że ze strony Dalkii Termiki "nie ma choćby minimum dobrej woli,
by pakiet socjalny zagwarantować".
- Poinformowałem pana ministra, że taka sprzedaż jest naruszeniem umowy
Komisji Trójstronnej ds. Energetyki - twierdzi Jan Ciężki, przewodniczący
Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego w Zespole Elektrociepłowni
Poznańskich.

Niech NIK zbada prywatyzację
Jesienią ubiegłego roku związki zawodowe złożyły zawiadomienie do NIK oraz
Prokuratury Okręgowej w Poznaniu z prośbą o sprawdzenie, czy nie doszło do
popełnienia przestępstwa. W styczniu br. materiały zostały przesłane do
Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście.
Mimo to Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło decyzję o sprzedaży ZECP
francuskiej firmie. Co ciekawe, niektóre zapisy umowy sprzedaży zostały
zmienione. Początkowo Dalkia miała zainwestować w poznańskim
przedsiębiorstwie zaledwie około 85 mln zł. Jednak zgodnie z podpisaną umową
będzie musiała zainwestować 150 mln zł, w tym - jak głosi komunikat
ministerstwa - przeprowadzić "inwestycje o charakterze proekologicznym,
między innymi budowę instalacji odsiarczania". Ta kwota jednak i tak jest
zbyt mała jak na potrzeby Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich.
- Sto pięćdziesiąt milionów to co prawda znacznie lepiej niż wcześniejsze
osiemdziesiąt pięć, ale to i tak za mało w stosunku do potrzeb naszego
zakładu. Kwota, która gwarantowałaby przetrwanie naszego przedsiębiorstwa i
jego rozwój, to 300 mln zł na inwestycje. Niestety, mamy poważne obawy, że po
wejściu do UE francuska firma powoli będzie wygaszać produkcję ciepła w
poznańskim przedsiębiorstwie - powiedzieli nam pracownicy ZECP.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż francuska Dalkia Termika jest już
właścicielem większości udzia-łów w Poznańskiej Energetyce Cieplnej S.A. w
Poznaniu. Kupując pakiet większościowy akcji ZECP, francuski inwestor stał
się więc praktycznie monopolistą na tamtejszym rynku ciepłowniczym. Decyzja
ministra Kaniewskiego sprawiła, że Dalkia Termika będzie teraz mogła dowolnie
dyktować ceny, nie obawiając się konkurencji.
- Na forum sejmiku wielkopolskiego podnosiliśmy kwestię francuskiego
monopolu, który może nam grozić w przypadku sprzedaży ZECP firmie Dalkia
Termika. Niestety, tak właśnie się stało. Minister Kaniewski swoją decyzją -
nie ukrywam zaskakującą i chyba nie do końca odpowiedzialną - udowodnił, że
nie jest przeciwnikiem monopolu, pod warunkiem że jest to monopol francuski,
a nie polski. Nie ma się więc co dziwić, że w społeczeństwie panuje coraz
powszechniejsza opinia, iż ten rząd nie reprezentuje polskich interesów -
powiedział nam Przemysław Piasta, przewodniczący klubu LPR w sejmiku
wielkopolskim.
Pracownicy sprzedanego właśnie ZECP są gotowi do rozpoczęcia akcji
strajkowej, jednak liderzy działających tam związków nie chcą podejmować
pochopnych decyzji. Jutro w Poznaniu spotkają się przedstawiciele central
związkowych działających w energetyce i wtedy zadecydują, co dalej w tej
sprawie.
Francuska Dalkia należy do koncernu Veolia Environnement i do koncernu
energetycznego Electricite de France. Spółka specjalizuje się w usługach
energetycznych, których odbiorcami są społeczności lokalne oraz
przedsiębiorstwa. W skład grupy w Polsce wchodzą: Dalkia Termika S.A.,
Poznańska Energetyka Cieplna S.A., ZelGaz Sp. z o.o. oraz Dalkia Sopot Sp. z
o.o.
"Nasz Dziennik" zwrócił się do Ministerstwa Skarbu Państwa z prośbą o
wyjaśnienie powodów tak szybkiej sprzedaży przedsiębiorstwa jeszcze przed
oficjalnym wyjaśnieniem wszystkich
    • przycinek.usa dokonczenie 03.03.04, 21:33
      wszystkich kontrowersji przez powołane do tego organy, jednak nie otrzymaliśmy
      żadnej odpowiedzi.
      Pytana o konflikt francuskiego udziałowca Dalkii Termiki ze związkowcami
      reprezentującymi pracowników ZECP Marie Francoise Pepin, prezes zarządu Dalkii,
      mówi wprost: - Spółka jak najszybciej chce rozpocząć ze związkowcami rozmowy o
      pakiecie socjalnym. Dialog społeczny jest dla nas bardzo ważny. Związkowcy to
      dla nas bardzo ważni partnerzy z wielkim doświadczeniem w branży ciepłowniczej.
      Dziś nie wiemy jeszcze, czy będą potrzebne zmiany organizacyjne w ZECP. Jeśli
      tak, to przeprowadzimy je w porozumieniu z załogą i zgodnie z zapisami układu
      zbiorowego.
      Wojciech Wybranowski, Poznań


      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20040303&id=po52.txt
Pełna wersja