Wrócił "stary" Palikot

15.05.10, 10:25
Wrócił "stary" Palikot: Jest nawet o Lechu Kaczyńskim
www.pardon.pl/artykul/11558/wrocil_stary_palikot_jest_nawet_o_lechu_kaczynskim
I kto kogo atakuje? Żenada.
    • llukiz Re: Wrócił "stary" Palikot 15.05.10, 11:05
      Ale o co chodzi?
    • robertano Re: Wrócił "stary" Palikot 15.05.10, 13:25
      Myślałem, że obydwa Komitety wyborcze skrzętnie pochowają swoich najbardziej
      kontrowersyjnych polityków PO - Palikota i Niesiołowskiego a PiS Brudzińskiego i
      Jacka Kurskiego. Ale chyba to nie wyjdzie.
      • voyager-live Re: Wrócił "stary" Palikot 18.05.10, 21:22
        nie ma na tym forum żadnej merytorycznej dyskusji tylko żenująca i ordynarna
        agitacja wyborcza!!
    • filipoza Ciekawe kiedy spuszczą Niesiołka? 15.05.10, 13:35
      Takich niskich zagrywek odnoszących się w nienawistny i jednocześnie przygłupi sposób do przeciwnika politycznego można by się spodziewać po komentarzach na Onecie ewentualnie wśród gawiedzi katującej różne tańce z gwiazdami.
      Zakładam, że Palikot to mądry człowiek - a skoro tak, to znaczy, że robi to celowo.
      Stąd też widać, że jego "targetem" są ludzie na poziomie, do którego schodzi Palikot. Ten poziom zwie się poziomem żenującym.

      To jest trochę tak jak z poprawianiem u ludzi błędów językowych.
      Jest niestety spora grupa ludzi, którzy nie są w stanie wyjść z tego poziomu bo na wszelkie próby zwrócenia uwagi, że robią coś źle, po prostu obrażają się.
      Mam takich znajomych i niestety nie staram się ich poprawiać bo musiałbym zakończyć znajomość.
      Jedyne co wtedy robię to uśmiecham się (zawsze mile widziane) i staram się wpleść poprawną wersję w moją wypowiedź - co może być czasem również ryzykowne, o zgrozo.

      Można by się teraz doszukiwać, że to problemy wyniesione z domu, niska samoocena itp, itd...
      Ale głównym problemem na dzisiaj jest coś co ja nazywam schamieniem mediów.
      Czyli dostosowywaniem się na siłę do poziomu gawiedzi.
      Tylko, że w którymś momencie, mam wrażenie, nastąpił pewien punkt zwrotny - i to media zaczęły wyznaczać nowe granice niskich lotów, ciągnąc za sobą szaraków.

      Symptomatyczna jest tutaj wypowiedź Kuby Wojewódzkiego dla Rzepki:

      "...To żałosne, skoro taka postać, jak ja znalazła się na liście autorytetów. Chyba coś złego dzieje się z tym pojęciem i z tą wartością..."
      - mówił to po opublikowaniu badań sondaży przeprowadzonych na zlecenie Rzeczpospolitej - link.

      Ktoś kto mówi gawiedzi prawdę prosto w oczy, jak Jarek, jest momentalnie rozstrzeliwany przez media. I nawet jeżeli nikt się za to nie obraził - bo to prawda - to mimo wszystko powinien - bo tak napisali w gazecie.

      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to swego rodzaju kalka tego z czym mamy do czynienia na "zachodzie" - ale ja skupiam się na problemach Polaków dotyczących.

      Dla przypomnienia - trochę stare ale JARE smile
      link 1
      link 2
      • szczurek.polny A propos mediów 15.05.10, 23:27
        A propos mediów, dziennikarzy, poziomu i grupy docelowej, o takie mi się
        przypomniało:

        www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug&feature=player_embedded
        • mrbreberg Re: A propos mediów 16.05.10, 00:18
          szczurek.polny napisał:

          > A propos mediów, dziennikarzy, poziomu i grupy docelowej, o takie
          mi się
          > przypomniało:
          >
          > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?
          v=qmkEmNWP0ug&feature=player_embedded



          Baardzo mocne!
          Wiem że piszę coś bardzo kontrowersyjnego, ale... Lis ma tutaj w
          wielu punktach rację.
          O oglądalności czy o wyniku wyborów decyduje niestety cham, o ile
          przez chama rozumiemy osobę o niewyszukanym guście i ograniczonych
          horyzontach.
          Jednak co charakterystyczne, dla Lisa cham = przecietny Polak.
          Typowy kompleks polskiego inteligenta, który myśli, że to zjawisko
          ogranicza się tylko do naszego kraju. Ktoś taki uważa, że Polacy
          jako naród wyjątkowych w skali Europy chamów wymagają specjalnego
          traktowania i nie zasługuje na pełną demokrację w wydaniu
          zachodnioeuropejskim, lecz na demokrację kontrolowaną, dyktaturę
          politycznej poprawności. W takiej pseudodemokracji cham dla jego
          dobra musi być okłamsywany i manipilowany przez oświeconą elitę,
          która wypełnia i zarządza całym spektrum politycznym.
      • letelete Re: Ciekawe kiedy spuszczą Niesiołka? 16.05.10, 11:27
        Róznica między Polską, a "zachodem" jest pewnie niewielka, jeśli chodzi
        o mentalność przeciętnego zjadacza chleba, ale Polskę wyróżnia jedna
        zasasdnicza kestia: zdrada.
        Nawet ten socjalista Piłsudski mawiał, że nigdy nie ma pewności, gdy się
        budzi, czy nie stoi obok niego zdrajca.
        V-v, lbs... prowadzą równorzędne dyskusje z takim barachłem
        dowartościowując go w ten sposób. Praca u podstaw, tak? Szkoda Waszego
        czasu, jeśli taki jest cel.
        To nie są dyskusje polityczne - dobrze byłoby, żebyście mieli tego
        świadomość. To są dyskusje o podstawowych wartościach.
        Tylko, czy ktoś kogoś kiedyś przekonał, że kraść jest brzydko? Że
        łapówkarstwo jest be? Że służenie obcemu - skrycie, czy jawnie jest...
        no, jak to nazwać? Obrzydliwe?
        W każdym temacie, który jest na tym forum zaraz pojawia się jakaś gnida,
        która napisze, że Kaczyński jest obciachowy.
        I rozpętuje się dyskusja z taką gnidą.
        Po co? Naprawdę wierzycie, że jakiekolwiek argumenty dotrą?
        Skoro Kaczyński chce gonić tę swołocz homo sovieticus, zdrajców,
        złodziei, ten postsowiecki bajzel, to jest wrogiem numer jeden i
        cokolwiek powie, zrobi, nie będzie miało znaczenia - będzie to
        obciachowe.
        Prosta zależność: nie podoba Ci się to, co dzieje się w Polsce od ponad
        dwustu lat - to jesteś zacofany. My się poustawialiśmy, mamy swoje
        interesiki, a Ty przyjdziesz i będziesz nam tu mieszał. Nie pozwolimy!
        • diego_vesselis Re: Ciekawe kiedy spuszczą Niesiołka? 16.05.10, 11:55
          pozytywne jest, że pojawia sie coraz więcej tekstów - wywazonych i
          spokojnych - w tonie jak ten kolegi letelete (gratuluje). I naprawdę
          nie ma znaczenia czy pro-pis czy pro-po. chodzi o umiarkowany i
          stonowany, (ale wysoki) poziom dyskusji, który nie zachęca ani do
          ujadania i odszczekiwania. Niech to będzie wzór dla wszystkich

          co do meritum: Jarek ma niepowtarzalną szanasę nieodpowiadac na to
          bębnienie kilku wystawionych do opluwania przeciwnika "działaczy" PO.
          słupki mu wówczas same będą rosły: jak sie wda w ujadanie z nimi -
          przegra, bo oni sa w tym temacie nie do pokonania
    • mrbreberg Re: Wrócił "stary" Palikot 16.05.10, 00:51
      Palikot i Platforma bez zmian... pedofilia, nekrofilia, łapki
      chomika... Nudna stara śpiewka

      A Kaczyński?

      " - Rolex: Ostatnie miesiące udowodniły ponad wszelką wątpliwość, że
      Polska potrzebuje głębokiej, radykalnej i gruntownej dekomunizacji
      (desowietyzacji). Czy pańskie ugrupowanie ma nową (dostosowaną do
      nowych okoliczności) „mapę drogową” takiego procesu?

      - Jarosław Kaczyński: Czasem stykam się ze środowiskami, które
      bardzo intensywnie przezywają problemy lat 90. Albo nawet
      wcześniejszych. Ja tych ludzi rozumiem. Ale uważam, ze powinniśmy
      się dziś zajmować problemami drugiego dziesięciolecia XXI wieku. Nie
      ma wątpliwości gdzie ja byłem w latach 90., ale czas leci i trzeba
      rozwiązywać nowe problemy.

      jankepost.salon24.pl/181834,kaczynski-nie-wskaze-nastepcy-wywiad-cz-2
    • filipoza w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 16:08
      To co tutaj piszecie, przekonuje mnie, że konflikt w Polsce, którego jesteśmy świadkami, ma wymiar metafizyczny.
      Bo pogarda do "tych debili" pojawia się z jednej i z drugiej strony.
      Mam też wrażenie, że są tacy, po jednej i po drugiej stronie, którzy nie mieliby problemu z wprowadzeniem systemu monopartyjnego czy wręcz dyktatury właśnie aby zastopować "bydło".
      Stąd też, stosunek do drugiego człowieka jako do bliźniego, wyznacza rzeczywistą linię podziału, niezależnie z jakiego systemu religijnego to wywiedziemy (taka mała asekuracja smile ). Uważam też, że w ten sposób możemy dowiedzieć się o sobie samych, po której stronie mocy jest nasze serce.

      Wydaje mi się też, że w tym wypadku ważnym pojęciem, którego erozja powoduje nawarstwianie się problemów w Polsce, jest pojęcie autorytetu i stąd realnych elit narodu.
      To właśnie starali się zniszczyć pospołu Stalin z Hitlerem aby nie było się do czego odnieść aby nierozgarnięty naród można było pasać jak świnie.
      Kontynuowali to dzieło nasi "komuniści" prowadząc walkę klas.
      Wydaje mi się też, że najbardziej to widać w przypadku oświaty.
      Co prawda za komuny nie było to aż tak oczywiste i ostre gdyż różnice między różnymi zawodami nie ujawniały się w zarobkach z wiadomych względów.
      Katastrofa nastąpiła dopiero w 3. RP gdy mimo odzyskania olbrzymiego obszaru wolności, okazało się, że nie jesteśmy w stanie zreformować oraz naprawić tak ważnej dziedziny naszego życia jaką jest oświata czyli mówiąc wprost - nasza przyszłość.
      Okazało się, że może być jeszcze gorzej niż za "komuny" czego świadkami jesteśmy na okrągło - link.
      Społeczeństwo, prowadząc selekcję negatywną do zawodu nauczyciela, podpiłowało gałąź, na której siedziało. Czy był to proces świadomy czy nie, wydaje się, że nie ma to większego znaczenia. Chociaż można by pewnie wskazać, że były partie i grupy interesów, które bardziej niż mniej do tego się przysłużyły.

      to tyle póki co...
      • letelete Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 16:31
        Zbudowano system, w którym – jeśli chcesz żyć normalnie, bez
        prymitywnych trosk o byt – to musisz się zeszmacić: albo mieć na
        sumieniu mniejsze lub większe świństwo albo płaszczyć się przed
        jakimiś farfoclami, które mają władzę nad czymkolwiek.
        Tak, czy inaczej – jeśli rozróżniasz, co dobre, a co nie – spokojnego
        sumienia mieć nie będziesz.
        Mam świadomość, że nie należy odpłacać pięknym za nadobne. Ale mam
        też świadomość, że podejmowanie dyskusji z tą drugą stroną,
        traktowanie jej „poważnie” jest stratą czasu
      • letelete Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 18:45
        Nie to jest ważne, że kradną, korumpują, zdradzają ten kraj. To się
        wszędzie zdarza. Wsadza się takie… coś za kratki i – jedziemy dalej.
        Ważne jest to, że robią z tego normę. Że staje się to społecznie –
        jeśli jeszcze nie akceptowalne, to przynajmniej – nie naganne. I nie
        ma znaczenia, że oficjalnie się to jeszcze potępia i mówi, że to
        nieładnie tak robić. W świadomości ogółu już tkwi ten wzorzec. On
        może nie jest nazwany przez „przeciętnego wyborcę”, ale jego –
        „przeciętnego wyborcy” – wybory świadczą o tym. Bo w swej masie
        wybiera tych, którzy kradną, korupcję i zdradę uważają za
        dopuszczalne.
        To psucie człowieczeństwa jest istotą sprzeciwu wobec tego systemu.
        • filipoza Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 22:25
          letelete napisał:

          > To psucie człowieczeństwa jest istotą sprzeciwu wobec tego systemu.

          Widzisz, bo nie jestem pewny czy Ciebie dobrze zrozumiałem, ale to nie psucie a naprawa, wbrew wszystkiemu, powinna być istotą sprzeciwu wobec tego systemu.

          Tomek Lis mówi prawdę.
          Tylko co z tego, jeżeli gardzi ludźmi i uważa, że jedynym rozwiązaniem jest manipulowanie nimi i jednocześnie ustawienie się po tej stronie, z której chlebuś jest posmarowany.

          To jest trochę jak z wychowywaniem dzieci, tak mi się przynajmniej wydaje smile .
          Skoro dziecko chce próbować złych rzeczy, to znaczy, że należy mu na to pozwolić w imię zasady, że powinno doświadczyć aby zrozumieć co jest dobre a co złe?
          Czy może jednak, jako rodzice, posługując się swoim autorytetem powinniśmy wskazać właściwą ścieżkę, za pomocą jasno wyznaczonych granic?

          Być może też jest tak, że osiągnęliśmy pewien punkt zwrotny, i zmiana na pozycji lidera wśród autorytetów polskiej młodzieży jest praktycznie niemożliwa. I w takim przypadku smutek Wojewódzkiego jest zrozumiały.

          Paradoks polega na tym, że faktu bycia prostytutką wykorzystywaną przez system, Lis zdaje się w ogóle nie dostrzegać.

          Tak czy siak - biedny kraj.
          • letelete Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 22:37
            To zdanie źle zbudowałem. Powinno brzmieć tak:

            To sprzeciw dla psucia człowieczeństwa jest istotą sprzeciwu wobec tego
            systemu.

            Sorry, ale nie oglądam telewizji.
            Ale jestem nauczycielem.smile
            Jest dużo gorzej, niż Ci się wydaje. Selekcja negatywna zrobiła swoje.

            Nie chcę tu rozwijać tego tematu. W końcu to wątek o politykach.
            • filipoza Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 23:08
              letelete napisał:

              > Jest dużo gorzej, niż Ci się wydaje. Selekcja negatywna zrobiła
              > swoje.

              Szczerze, to uważam, że jest jeszcze gorzej niż się Tobie wydaje.
              smile

              Myślę, że w tej chwili trwa "polowanie" na najmłodsze dzieci, te które są już w stanie oglądać telewizję po to, aby je spaczyć od samego początku.
              Tylko czy ktoś to dostrzega...?

              Albo inaczej - czy jest możliwa akcja wśród ludzi mediów uświadamiająca maluczkim, że oni (nie mówiąc dzieciach) nie powinni oglądać tyle telewizji?

              Coś na zasadzie - CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM

              big_grin
              • letelete Re: w poszukiwaniu autorytetów 16.05.10, 23:23
                Przecież to można prościej.
                Likwidujemy ministerstwo od szkół (tak ma być! smile) i inne podobne, i
                wszystko staje się proste.

                Takie sobie marzenia około północy...
                Ale marzenia się spełniają...smile
                Wszyskie!
Pełna wersja