Kupic euro?

06.06.10, 19:39
Rano byl taki artykulik w GW- Biznes, Polska i Niemcy moga byc
(kiedys?) podpora strefy euro, ale zniknal. Pewnie ze wzgledu na
absurdalnosc tytulu.
Niewazne, facet wywodzi tam jak to dzis euro spekula ciagnie w dol,
zeby tanio je kupowac a potem sprzedac z zyskiem, norma.
Ciekawe, czy sa gdzies jakies dane nt. globalnych ruchow w tej
walucie? Czy rzeczywiscie sie ja teraz masowo zrzuca?
Mam moznosc kupic euro po spot rate, wzialbym tego troche gdzies w
okolicach 1.10 na pare miesiecy i potem puscil.
Co mysli PiG o tym pomysle ?
    • demergis Re: Kupic euro? 06.06.10, 19:45
      podejrzewam, że pazerna wiekszość spekuły tak właśnie by chciała
      zrobić. Tylko czy nie będzie parytetu? a swoją droga jakim sposobem
      kupujesz dzisiaj po 1,10 skoro jest blisko 1,20 ( i to podobno tylko
      przez bład tłumaczenia)
      • kadi-lak Re: Kupic euro? 06.06.10, 20:04
        Tak licze, ze 1.10 to bedzie dolek i wtedy bym wzial troche ....

    • przycinek.usa Re: Kupic euro? 06.06.10, 22:08
      roznie pisza
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7978312,Ekonomisci__To_Niemcy_pierwsze_moga_opuscic_strefe.html

    • wolo Trend is your friend 06.06.10, 22:26
      To, że bańka spekulacyjna rośnie to wydaje mi się oczywiste. Jednak
      jeszcze chyba do końca mamy daleko. Duża część spadku to jednak było
      odreagowanie poprzedniej antydolarowej bańki. Te 1,50 odpowiadało
      chyba tylko strażnikom silnego dolara z FED i Treasury. Zjazd
      zacząłby się wcześniej gdyby nie banki centralne różnych krajów,
      które uciekały od dolara i stały popytem gdzieś a to gdzieś w
      okolicach 1,43 potem 1,45 i 1,48. Jak już skończył się popyt z ich
      strony i okazało się, że powyżej 1,50 już nikt nie chce kupować to
      mieliśmy odwrotkę. Momentami rzeczywiście dość szybką.
      Banki centralne znów się pojawiają tym razem kupują dolary sprzedają
      euro (np gdzieś czytałem o Iranie, była plotka, że Chińczycy będą
      wyrzucać eurowe obligacje - ale to chyba tylko bezpodstawna plotka).
      Banki centralne nie mają najlepszej opinii jako inwestorzy i to by
      mogło sugerować, że to już koniec zjazdu ale jakoś nie chce mi się
      wierzyć.
      Biorąc pod uwagę kontrariańskie przesłanki i wspomagając się nieco
      analizą techniczną to nie sądzę, że to koniec raczej to przełamanie
      1,2 jest otwarciem drogi do parytetu.
      Pamiętam jak się poprzednio euro odwracało to było gdzieś z poziomu
      0,85 gdzieś na początku dekady. Wtedy jednak nastroje antyeurowe
      zdawały się być dużo silniejsze niż teraz. Podobnie jak antydolarowe
      nastroje pod koniec ubiegłego roku i przed Lehmanem. Jak już rynek
      dojrzeje to znajdzie się odpowiedni poziom do odwrócenia, czy będzie
      to stare dno 0,85 czy parytet czy coś więcej nie wiem, na razie moim
      zdaniem rynek nie dojrzał do odwrócenia trendu co najwyżej do pewnego
      przychamowania. W czasie też nie chcę tego umieszczać bo teraz rzeczy
      jakby się szybciej dzieją.
      Póki co trend is your friend. I raczej wykorzystywałbym górki do
      sprzedaży.
      • przycinek.usa Re: Trend is your friend 08.06.10, 07:09
        Patrze na EUR/USD juz od godziny i dochodze do wnosku, ze cos w tym jest. Jest
        dlugi 3 tygodniowy klin znizkujacy, z mizernym jak dotad wybiciem dolem w
        piatek. Teraz wyglada na to, ze moze byc jakas slaba proba na powrot pod linie
        konsolidacji na 1.2150 i znowu w dol. Ale mnie nie podoba sie to slabe wybicie.
        To wyglada jakby ktos chcial na sile zwalic cene jeszcze troche, ale rynek juz
        nie chce spadac. Moze faktycznie rynek zacznie sie odwracac? Isc w dluga -
        niebezpiecznie, ale krotka chyba tez niebezpiecznie, zwlaszcza tutaj ponizej 1.2
        • kurt76 Re: Trend is your friend 08.06.10, 20:17
          Mam podobne odczucia, szlem na krotko z 1,48 na 1,22. Teraz
          czekam, z jednej strony boje sie jakiejs skoordynowanej
          interwencji bankow centralnych. Z drugiej strony te niemieckie
          regulacje, powoduja duza atrakcyjnosc euro papierow dla
          dlugoterminowcow (fundusze emeryt., etc.) wiec kto wie, na razie
          kisze dosc niewielkiego longa po 1,254.

          W styczniu GS pisal, ze eur/usd ma godziwa wartosc na 1,2.
    • drjezus.pl Tak, jeśli się lubi hazard. 07.06.10, 11:41
      Mi się wydaje, że spadki na EUR/USD zakończy dopiero interwencja
      FED. Ale wtedy zwrot będzie niezwykle gwałtowny. Zatem nie podzielam
      w tym przypadku opinii Wolo, że trend is your friend, bo tak jest
      tylko na wolnych rynkach (pytanie, czy jeszcze takie istnieją?).

      Jeśli ktoś lubi hazard, to niech sobie spróbuje zgadnąć (chyba, że
      ma kumpli w FED) kiedy nastąpi interwencja... A wtedy nie ważny
      będzie poziom EUR/USD, tylko informacja, która pociągnie stop lossy.

      Ja niestety nie mam kumpli w FED, a nie lubię hazardu, zatem
      odpuszczam ten ew. ruch.
      • demergis Re: Tak, jeśli się lubi hazard. 07.06.10, 12:03
        to jest bardzo zdrowe i "zawodowe" podejscie do inwestowania. Z tym,
        że przewidywalnośc jakichkolwiek rynków nie istnieje. pytanie: teraz
        tylko chwilowo, czy juz na długo?
        z drugiej strony czy FEDowi taka sytuacja rzeczywiscie nie jest na
        rękę. Strefa euro wysyła do stanów kilkakrotnie więcej towarów niż
        wcześniej a Ameryka do strefy euro - niewiele
        • pawel-l Re: Tak, jeśli się lubi hazard. 08.06.10, 19:24
          Przewidywalność istnieje tylko trzeba dużo wiedzy, pracy i doświadczenia.
          Ja jestem fanem Prechtera. Czasami popełnia błedy, ale czasami prowadzi jak po sznurku. Wklejam prognozy ze stycznia, marca i czerwca na euro.
          https://images43.fotosik.pl/302/5cc56151d800a9e5.gif
          https://images39.fotosik.pl/298/ca008abdc44715d8.gif
          https://images37.fotosik.pl/297/0795353da463db82.gif

          Zajrzyj na mój blog to może Ci się trochę rozjaśni...
          Ekonomia dla długodystansowców
          • llukiz czyli na dwoje babka wróżyła 08.06.10, 19:57
            albo umrze, albo będzie żyła
          • demergis Re: Tak, jeśli się lubi hazard. 09.06.10, 01:15
            wybrałeś wykres jednego z niewielu walorów, w której prechter nie
            pomylił się, reszta to wtopa za wtopą, więc twoje twierdzenia nie
            opierają sie na prawdzie. obecnie nie ma żadnej przewidywalności.
            owszem, za pół roku jakiś mądrala wybierze 2 wskażniki, które
            pokazałay jakies tam zależności historycznie, ale ten sam mądrala
            milczy teraz, niech pokaże to teraz!!!
        • warmi2 Kilkakrotnie ? Z palca wyssales ? 11.06.10, 16:35
          €260 miliardow EU > USA vs 180 miliardow USA > US.

          Deficyt ale daleko my od "kilkakrotnie"
    • trackermaly niech chociaż eksport na tym skorzysta 09.06.10, 00:44
      ale słabe euro to dobra wiadomość.
      także dla Polski, gdzie tradycyjnie odwrót od euro powoduje
      osłabianie się złotówki. niech chociaż eksport pociągnie te ledwo
      zipiące gospodarki europejskie.

      gorzej że benzyna staje się cholernie droga, jak będzie po 6 zł,
      zakładam instalacje gazową.
      • kadi-lak Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 09.06.10, 01:43
        bedziecie dwuga Norwegia to sobie na lupkowy gaz kupisz auto albo
        nawet rower !!!

        -
        "Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz, nie zajrzeli do dupy – tam
        miałem socjalizm."
        Czesław Miłosz
        • przycinek.usa Re: Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 09.06.10, 03:34
          Trend troche sie wyklarowal przez noc i dzien. Patrzac na EUR/USD wyglada na to,
          ze jednak dol, Kadilak. To jest zbyt male kupno, aby te cegle ciagnac w gore.
          Gdyby mial byc wzrost, to byloby znacznie wieksze kiwanie sie w obie strony.
          Tymczasem jest wyraznie widac, ze ktos wykorzystuja kazda zwyzke do wypakowania
          sie z EUR. Oczywiscie zawsze jest element niepewnosci, lecz z wykresu tak
          wyglada. Za male kupno na zmiane trendu.
          • przycinek.usa Re: Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 09.06.10, 16:59
            no prosze, Londyn przez noc trend odwrocil. -)
            ponad 100 pipsow w gore, czyli kupuja eur.
            Obudzili sie. -)
            • demergis Re: Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 09.06.10, 18:25
              może grubasy przestali na chwilę sprzedawać i płocie uwierzyły we
              wzrosty i na razie kupują. Ale może być, że zaraz sypna im towarem,
              że ich zadusi. W moim odczuciu (mówie o odczuciach, bo wszelkie
              analizy i prognozy okazują się ostatnio niewiele warte)to nie jest
              jeszcze denko. A może ugrają parytet?
              • polarbeer Re: Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 09.06.10, 20:35
                Trzeba pamietac ze w tych ruchach najwazniejsze sa lewary
                • przycinek.usa Re: Poczeka jeszcze !!! Za 15 lat, jak juz 10.06.10, 07:52
                  Przerazajace, to ze te lewary to tak naprawde jest stosunek gotowki na rynku do
                  dlugu. Dlug laczny wzrasta, a gotowki jest tyle samo. Ceny na FOREXie to jest
                  prawdziwa iluzja. W ktoryms momencie jakis element tej piramidy wywroci sie i
                  pojawi sie kolejna fala skurczu, ktorej nic nie powstrzyma. Jestem zdziwiony, ze
                  jest tak malo ludzi, ktorzy to widza.
                  To przeciez takie oczywiste.
                  • przycinek.usa memento 10.06.10, 07:58
                    dla zilustrowanie tego zjawiska link z ladna historia:

                    www.zerohedge.com/article/hungarian-bond-story
                    Polacy zapewne znajda w niej wiele analogii.

                    • przycinek.usa Re: memento 10.06.10, 08:14
                      pragcap.com/an-inverted-death-cross-in-investment-grade-credit
    • wolo Re: Kupic euro? 09.06.10, 21:29
      Pewną wskazówkę gdzie byłoby teraz euro dają interwencje SNB:

      ftalphaville.ft.com/blog/2010/06/09/255326/swiss-intervention-in-context/

      Aby jeszcze umieścić to w kontekście PLNa to przede wszystkim należy
      stwierdzić, że przy tej skali interwencji na innych rynkach to Polska
      jest oazą wolnego rynku.



      P
      • polarbeer Re: Kupic euro? 09.06.10, 22:01
        CytatIt is a con-trick, one which the market is learning to look through . .
        .


        ...a czym sa papierowe "pieniadze" jesli nie sa "con-trick"? Czy rynek rowniez
        "uczy sie widziec" ten trick?

        Masz racje co do Polski
        • wolo Re: Kupic euro? 10.06.10, 21:40
          No my też trochę kupujemy. Ale jednak do Szwajcarów nam daleko:

          www.nbpnews.pl/pl/akt/wiadomosci/rezerwy-wal-06-10
      • przycinek.usa spekulacje intelektualne 10.06.10, 03:35
        dokladnie. Dlatego przewidywanie co sie stanie na tym poziomie cen jest malo
        racjonalne.

        Ja sadze, ze to nalezy rozpatrywac w sposob calkowicie prosty:
        Wyglada na to, ze im "wolniejszy rynek" tym wieksze ryzyko cenowe a wiec wieksza
        ucieczka pieniedzy i wyzsze stopy. Skoro Europa nie kwapi sie rozwijac polityki
        bailoutow i kupowania obligacji za wydrukowane pieniadze, to znaczy ze ryzyko
        kursowe na rynku obligacji jest wyzsze od ryzyka w USA, gdzie jak widzimy FED
        sypie forsa i trzyma ceny. Dlatego fundusze sprzedaja obligacje w Europie i
        kupuja w USA i USD ma raczej zagwarantowana presje popytowa az do momentu, kiedy
        rozpocznie sie wiara, ze rynek kredytowy ruszy i rozpoczna sie zakupy
        instytucjonalne wynikajace z kreacji pieniadza. To jest dosyc nieciekawe ze
        wzgledu na fakt, ze popyt nie koncentruje sie na ocenie oplacalnosci, ale bierze
        pod uwage rowniez polityke instytycjonalna BC, czyli rynek wyzej ocenia
        obligacje tam, gdzie sa drukowane pieniadze.

        Intuicyjnie wydaje sie byc jasne, ze w dlugim terminie zyska na tym strefa euro,
        bo wartosc euro powinna sie utrzymac bardziej. Z drugiej strony jesli rynek sie
        zawali, to znowu strefa euro powinna sie trzymac z powodu mniejszego dlugu. Ale
        to tylko takie mysli.
        • przycinek.usa Re: spekulacje intelektualne 10.06.10, 04:32
          po namysle, z drugiej strony, skoro banki w Europie kupowaly obligacje
          panstwowe, aby ominac przepisy o rezerwie obowiazkowej, to mozliwe, ze ECB
          bedzie po prostu zmuszony do interwencji i wtedy jest nawet gorzej, bo potrzeba
          wiecej pieniedzy niz w USA. Wtedy wchodzi w rachube scenariusz wyjscia Niemiec
          ze strefy, ale to bylaby prawdziwa katastrofa, poniewaz przewrocilby sie od tego
          system bankowy. Chyba warto nad tym pomyslec, bo to wyglada na wezel gordyjski z
          punktu widzenia Merkelowej. Jak nie da pieniedzy, to stopy wzrosna i banki
          zaczna kwiczec a jak da pieniedze, to sie ludzie wsciekna. A jak wyjdzie, to
          stopy wzrosna jeszcze wiecej. Hm.
          • trackermaly duża korekta edzia w górę ? 11.06.10, 13:13
            jesli nie pojawią się znów druzgocące info to widze mozliwą korektę
            eurousd do poziomu 1,26
            • przycinek.usa Re: duża korekta edzia w górę ? 12.06.10, 02:07
              To byloby za latwe. Jak dotad doszlo w gore dokladnie do lini oporu na 1.2150.
              Zeby to poszlo w gore, to najpierw musielibysmy zobaczyc jakas walke na wykresie
              a tego nie ma. Minelo za malo czasu. Sytuacja nie zmienila sie ani o jote, cena
              jest w takim miejscu, ze ryzyko jest rozlozone podobnie w obie strony.

              Fundamentalnie jest tak, ze Arabowie i Chinczycy nakupili sie w Euro, nie
              sprzedali i kwicza. To bedzie ograniczac wzrosty. Mozliwe, ze w ktoryms momencie
              jedni i drudzy sie wsciekna, sprzedadza i Euro i USD i kupia zloto. I bedzie
              koniec papierowych spekulacji.
    • przycinek.usa Kupic 14.06.10, 08:04
      OK. Teraz widac, ze to jest calkiem dobry pomysl to Euro, panie Kadilak.
      • wolo Re:Sprzedać 15.06.10, 01:23
        Teraz jest 1,2215. Ja bym sprzedał ze stopem na 1,2340.
        • poszi I po stopie 15.06.10, 20:29
          > Teraz jest 1,2215. Ja bym sprzedał ze stopem na 1,2340.

          I po stopie.

          Dzisiaj to jest dziwna sytuacja, bo giełda rośnie, euro rośnie, a CDSy na dług
          grecki całkiem solidnie wzrosły.

          "Bond vigilantes" częściej mieli racje niż rynek akcji czy walutowy, więc bym
          tego nie lekceważył.
          • wolo Re: I po stopie 15.06.10, 22:59
            Tak gdzieś na niecałe 10 pipsów.
          • wolo Re: I po stopie 15.06.10, 23:04
            Także teraz troszkę skromności i nic nie mówienia.
            • poszi Re: I po stopie 15.06.10, 23:22
              > Także teraz troszkę skromności i nic nie mówienia.

              E, tam smile Mów, bo to ciekawe.

              Forex to w krótkim terminie generator liczb pseudolosowych, więc nie da się za
              bardzo przewidzieć, co się stanie w najbliższym czasie.

              Ale mnie się wydaje, że jeszcze EURUSD nie uklepało dna, bo problemy strefy euro
              sa daleko od końca (dno będzie w momencie jakiś poważnych perturbacji w strefie
              euro, po czym powoli zacznie do wszystkich docierać, że gorzej już być nie może,
              a w USA nie jest wcale wiele lepiej). Ale co będzie po drodze, któż to wie.
              • przycinek.usa uwaga 16.06.10, 02:59
                FOREX to przede wszystkim wielka spekulacja. Pozwole sobie na mala uwage do
                wszystkich. Zachowanie pary EUR/USD w dniu dzisiejszym to jest dowod na to, ze
                EUR najprawdopodobniej zmienia trend na wzrostowy w srednim i dlugim terminie.

                Zwroccie uwage na to, jak kurs zostal najpierw zwalony w dol, a nastepnie
                nastapilo wielkie i masywne kupno, ktore wyprowadzilo kurs prawie na 1.2350.

                Takich przypadkow jest niewiele i zwykle dotycza sytuacji, kiedy nastapuje
                zmiana kursu w wiekszej perspektywie czasowej. Nikt maly nie dokonuje takich
                ruchow. Tylko ktos majacy wielkie zasoby dolarowe moze sobie pozwolic na takie
                spekulacje. Cena EUR jest bardzo dobra w obecnej sytuacji na rynku, a problemy
                gospodarcze strefy sa malo istotne o ile nie nastapi polityczny rozpad strefy.
                Ktos majacy wielkie srodki musi najpierw odpowiedziec sobie na pytanie, czy
                inwestycje w EUR sa bezpieczne politycznie. W tym sensie najwazniejsze jest ew.
                wyjscie Niemiec ze strefy. Jesli Niemcy na pewno beda trwac w strefie, to bez
                wzgledu na sytuacje bankowa i sytuacje PIIGS EUR bedzie trzymac sie mocno.
                Kolejna sprawa to oczywiscie bezpieczenstwo aktywow denominowanych USD.
                Z fundamentalnego punktu widzenia EUR jest duzo lepsze jak dolary, gdzie
                drukowanie jest gwarantowane a kryzys walutowy moze nastapic w calej gospodarce.
                Ktos majacy aktywa USD z cala pewnoscia bedzie sie czul pewniej majac portfel
                zdywersyfikowany. Moze sie okazac, ze lepszego czasu na wymiane juz nie bedzie.
                To tyle.
      • demergis Re: Kupic 15.06.10, 09:38
        reagujesz jak tzw ulica albo leszcze: jak idzie troszke do góry -
        to kupować. A to jest cały czas trend spadkowy i podbicie nalezy
        wykorzystac do zajęcia shortów, nie inaczej. Musi zostac cokolwiek
        narysowane, uklepane aby mozna było mówic o zmianie trendu. A poza
        tym w kolejce do funduszu pomocy socjalnej stoją: portugalia,
        hiszpania i później włochy, jakim cudem ma sie euro umocnic?????
        • przycinek.usa Re: Kupic 16.06.10, 08:12
          A jak Ty lubisz? Uprzec sie? Zajac krotka i czekac? Przy takich lewarach,
          wejdziesz z wiara i po 100 pipsach masz po depozycie.


          A poza
          > tym w kolejce do funduszu pomocy socjalnej stoją: portugalia,
          > hiszpania i później włochy, jakim cudem ma sie euro umocnic?????


          A co to ma do rzeczy? Euro spada nie dlatego, ze jakies male 10 milionowe
          panstwo ma klopoty, tylko dlatego, ze sie inwestorzy boja wyjscia Niemiec z
          Euro. Poza tym jest eldorado, obligacje tanie itp.
          Przypomnij sobie, ze jak Lehman padl to dolar sie wzmocnil. To jest pewna
          analogia w tym sensie, ze teraz takich Lehmanow jest przynajmiej dwoch i sa w
          Europie. To dlaczego EUR ma spadac?
          • demergis Re: Kupic 16.06.10, 09:16
            bez stopów nie ma spekulacji, więc nie ma mowy o stracie 100 pipsów,
            co najwyżej 20-30.
            natomiast pierwsze słyszę, że euro spada z powodu pogróżek
            niemieckich wyjścia ze strefy. Przeciez to krańcowa niedorzecznośc i
            chyba tylko wyjatkowo strachliwi inwestorzy z tego powodu sprzedaja
            euro. A na walucie dla przestraszonych spekulantów nie ma miejsca
            chyba, nie?
            • przycinek.usa Re: Kupic 16.06.10, 18:20
              > bez stopów nie ma spekulacji, więc nie ma mowy o stracie 100 pipsów,
              > co najwyżej 20-30.

              Zartujesz prawda? Widziales luke w notowaniach przez weekend?
              Czy wiesz co sie dzieje ze stopami na takiej luce? Zreszta taka dyskusja nie ma
              sensu.

          • 0ion Re: Kupic 16.06.10, 13:40
            Euro spada dlatego, że ma spaść. Stabilny kurs usdeur uniemożliwiałby spekulację. Kursy walut nie podlegają przypadkowym wahaniom w dłuższych okresach czasu tylko są przedmiotem negocjacji i ustaleń.
            Nie ma mowy oczywiście o rezygnacji z euro przez Niemcy. Bankructwo PIGSów to żaden problem a wręcz okazja do dodatkowych zarobków i umocnienia pozycji Niemiec.
            • llukiz Re: Kupic 16.06.10, 15:04
              Stabilny kurs usdeur uniemożliwiałby spekulacj
              > ę. Kursy walut nie podlegają przypadkowym wahaniom w dłuższych okresach czasu t
              > ylko są przedmiotem negocjacji i ustaleń.

              A kto czyni te negocjację i robi ustalenia?
              • 0ion Re: Kupic 16.06.10, 16:10
                FED i Deutsche Bundesbank?
                • llukiz Re: Kupic 16.06.10, 23:14
                  > FED i Deutsche Bundesbank?

                  Ja nie wiem, więc Ci nie potwierdzę że to oni... Ale uważasz że nikt inny na
                  kursy walut nie wpływa?
                  • 0ion Re: Kupic 16.06.10, 23:33
                    W jakimś stopniu na pewno wiele czynników wpływa ale generalnie państwo, które obniża wartość swojej waluty uzyskuje przewagę, więc jest to niedozwolone bez ustalenia z FED. Nie są to jakieś sztywne proporcje tylko pewnie granice do jakich dana waluta ma dążyć w ciągu najbliższych kilku lat a w razie gdy dochodzi do jakichś niekorzystnych wydarzeń wtedy kurs przez jakiś czas sterowany jest ręcznie.
                    • llukiz Re: Kupic 16.06.10, 23:37
                      > o jakichś niekorzystnych wydarzeń wtedy kurs przez jakiś czas sterowany jest rę
                      > cznie.

                      znaczy że banki centralne interweniują?
                      • 0ion Re: Kupic 16.06.10, 23:54
                        Nie wiem, może. A może istnieje jakaś Centralna Sztuczna Inteligencja, która jest w stanie manipulować mniejszymi Sztucznymi Inteligencjami, które w tej chwili kontrolują chyba z 90% handlu walutamiwink
                        Nie zastanawiałem się jak to funkcjonuję ale nie jestem w stanie uwierzyć, że kasa płynie przypadkowo.
                        • llukiz Re: Kupic 17.06.10, 22:48
                          > Nie zastanawiałem się jak to funkcjonuj

                          Powiem Ci że nie zastanawianie się to spory błąd. Zauważ że istnieje sporo osób
                          które się zastanawiały i nie doszły do na tyle sensownych wniosków by dzielić
                          się z innymi. Ja osobiście bym się wstydził wypowiadać stanowczo na tematy
                          których nie mam w 100% przemyślanych i zrozumianych
                          • 0ion Re: Kupic 17.06.10, 22:56
                            Gratuluję 100% pewności i braku wątpliwoścismile
    • dorota_3 Powrót marki niemieckiej? 16.06.10, 13:26
      Bardzo trafna uwaga Przycinka: "Euro spada nie dlatego, ze jakies
      male 10 milionowe panstwo ma klopoty, tylko dlatego, ze sie
      inwestorzy boja wyjscia Niemiec z Euro." Rzeczywiście, para euro-
      dolar może być rozpatrywana jako zakład o to, czy Niemcy wyjdą ze
      strefy przywracając swoją twardą walutę.

      Temat jest cały czas na stole, świadczą o tym takie na przykład
      ruchy:
      www.zerohedge.com/article/deutsche-mark-quotations-restored-german-financial-portal
      Na razie jest to oczywiście tylko wyraz sentymentu, ale w miarę
      rozwoju sytuacji...

      Podsumujmy plusy i minusy (z punktu widzenia Niemiec) ewentualnej
      restytucji marki. Plusy: silna "dewaluacja" wyrażonych w euro
      zobowiązań, odcięcie się od rozpaczliwie potrzebujących wsparcia
      PIGS-ów. Minusy: koszty restytucji, a przede wszystkim potencjalnie
      zbyt duża siła przywróconej marki (obecnie Niemcy mocno korzystają
      na deprecjacji euro).

      Wszystkie te rachuby moga jednak wziąć w łeb w przypadku zaostrzenia
      się kryzysu w eurozonie i opcja "out" może zwyciężyć. Dodajmy do
      tego rosnącą niechęć podatników niemieckich do ratowania Greków (a
      może i innych nacji). Na razie ostra faza kryzysu strefy za nami,
      ale temat jest cały czas aktualny.
      • przycinek.usa Re: Powrót marki niemieckiej? 16.06.10, 18:32
        Mam wrazenie, ze Niemcy jednak strefy nie rozwala. Przynajmiej jeszcze nie
        teraz. Wydaje mi sie tak dlatego, ze marka (albo wersja z ograniczona iloscia
        panstw w euro) natychmiast zyskalaby na wartosci wobec innych walut wywalonych z
        euro panstw. W ten sposob natychmiast zbankrutowalyby banki majace exposure w
        PIIGS, a nastepnie Niemcy straciliby rynki poprzez roznice kursowe, nastepnie
        pozniej nastapilby zalew emigracji z panstw "bylych czlonkowskich" i wtedy
        sytuacja panstwa Niemieckiego stalaby sie dosyc trudna. Nie mowiac o tym, ze
        wyjscie Niemiec wywolaloby inflacje w PIIGS i rozpoczelo nowy cykl
        koniunkturalny, na co jest zbyt wczesnie.

        Dlatego uwazam, ze Niemcy sa w takiej sytuacji jak Chiny z USA. Bede plakac po
        cichu kiedy nikt nie widzi i placic forse tak dlugo jak sie da. Jednak jesli
        straty rynkowe poglebia sie, a sytuacja globalna nie przyniesie rozwoju M3 i
        rynek nie zacznie uczestniczyc w kolejnej piramidzie finansowej, to kolejnego
        bailoutu juz nie bedzie i wtedy Niemcy wyjda i bedzie po ptokach. Uwazam, ze
        opinie umieszczajace ten moment w czasie na okolo 18 miesiecy w przyszlosci - sa
        calkiem wiarygodne. Dlatego Euro bedzie szlo w gore teraz, dopoki rynek drukuje
        bez konsekwencji i sa dolary i handel, ktory te dolary chce lokowac. (Ostatnie
        zdanie jednak stawiam ostroznie, bez absolutnego przekonania, poniewaz roznie
        moze byc i swoich pieniedzy na to nie postawie, zwlaszcza, ze siedze na metalach
        i nie zamierzam zmieniac zdania przez najblizsze 5 lat.) Pozostane przy swojej
        obserwacji kursu, ktory wyglada na powolna zmiane trendu, a jesli bedzie zmiana
        trendu, to bedzie znaczylo, ze duzi wiedza, ze na razie wyjscia niet.
        • 0ion Re: Powrót marki niemieckiej? 16.06.10, 22:20
          Dlaczego nie zakładasz, że Niemcy nie dopuszczą do bankructwa któregoś z PIGSów np. Grecji? Skorzystaliby na tańszym euro i mogliby tanio kupić kawałek Grecji.
          Chociaż na razie nie zanosi się na bankructwa bo Chińczycy wykupują wszystko co się da.
          • przycinek.usa Re: Powrót marki niemieckiej? 17.06.10, 00:12
            Jak to nie zakladam? Oczywiscie, ze zakladam. Niemcy beda doplaca do swoich
            bankow i rynku obligacji. Przeciez Niemcy nie beda placic Grekom, tylko zaplaca
            swoim i dadza szlaban na finansowanie Grecji i stopa procentowa obligacji w
            Grecji pojdzie w gore, o ile to jest w ogole jeszcze mozliwe. Dokladnie tak, jak
            napisalem powyzej. Bedzie to trwalo 1-2 lat i potem okaze sie, ze koszty tej
            dzialalnosci sa tak wysokie, ze nawet Niemcy nie dadza sobie rady.
        • dorota_3 Re: Powrót marki niemieckiej? 17.06.10, 11:38
          Tak się zastanawiałam wczoraj nad tym, co napisałeś - różnimy się
          głównie prognozą czasową.

          > natychmiast zbankrutowalyby banki majace exposure w PIIGS
          Jestem pewna, że nie. Zostałyby po prostu "zbailoutowane", a
          zasilanie nastąpiłoby bezpośrednio do banków, a nie przez
          gwarantowanie/wykup trefnych papierów, które teraz mają (pisałeś
          zresztą o tym w innym miejscu). Po drugie - nie byłoby runu na banki
          niemieckie (w przeciwieństwie do banków państw pozostających w
          eurozonie). Marka miałaby perspektywę umacniania się - to gwarancja
          bezpieczeństwa systemu bankowego.

          > Niemcy straciliby rynki poprzez roznice kursowe
          Tak, to jest główny problem w scenariuszu wyjścia. Dlatego myślę, że
          mogą zechcieć trochę zamortyzować te kłopoty w eksporcie włączając
          nas (i kilka innych państ europejskich) do "strefy marki" (czy jak
          to nazwiemy).

          > nastapilby zalew emigracji z panstw "bylych czlonkowskich"
          No, to jest kwestia polityki imigracyjnej. Sądzę, że nawet w ramach
          istniejącego stanu prawnego mogą skutecznie zniechęcać imigrantów.

          > wyjscie Niemiec wywolaloby inflacje w PIIGS i rozpoczelo nowy cykl
          > koniunkturalny, na co jest zbyt wczesnie.
          O, to jest najciekawsze w Twoim poście, zmusiło mnie do
          przemyślenia. Inflacja jednak nie jest możliwa - nie przy
          nieuniknionym delewarowaniu. To znaczy: silna deprecjacja euro
          wywołałaby impuls inflacyjny, ale on zniknie zneutralizowany
          deflacyjnym "ssaniem" wywołanym przez delewarowanie.

          Do tego wszystkiego dodaj jeszcze czynnik ludzki. Niemcy będą
          musiały w najbliższym czasie sporo oszczędzać, a społeczeństwo jest
          bombardowane obrazami strajków i demonstracji w Grecji i Hiszpanii.
          Naturalnym odruchem obronnym będzie: "nie chcemy fundować ouzo 50-
          letnim greckim emerytom" smile Takie nastroje ktoś zagospodaruje
          politycznie.

          Wybór przed Niemcami jest taki: ból teraz lub wykrwawienie i większy
          ból później. Politycy chcieliby później, ale nieprzewidziane wypadki
          mogą przyspieszyć scenariusz.
          • przycinek.usa Re: Powrót marki niemieckiej? 18.06.10, 06:07
            Dalem to w watku glownym:

            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,113056531,113056531,Ceny_obligacji_greckich_ECB_kupuje_EUR_w_gore_.html

            To sie zasadniczo wiaze z rozwazaniami w tym watku. To co napisalem, ze EUR nie
            spada ze wzgledu na sytuacje gospodarcza, jest posrednio potwierdzone
            wypowiedzia Kumara z DB AG.

            Inflacja jednak nie jest możliwa - nie przy
            > nieuniknionym delewarowaniu.

            Dlaczego?
            Przeciez po pierwsze nie ma delewarowania, tylko spadek konsumpcji w wyniku
            wysokich stop, a po drugie wyjscie ze strefy = osobna waluta = osobne ryzyko
            kursowe = duze zmiany cen. Przeciez taka waluta nie umocni sie, wrecz
            przeciwnie, bedzie wzrost cen paliw i importu, plytki rynek, malo firm, mala
            konkurencja i wzrost cen.
            • dorota_3 Delewarowanie w Europie 18.06.10, 10:21
              już trwa, a będzie przybierało na sile.

              1. Potężne zadłużenie państw - będą duże cięcia budżetowe i podwyżki
              podatków.
              2. Potężne zadłużenie konsumentów - spadek konsumpcji, o którym
              pisałeś.
              3. Nawisy podażowe na wielu rynkach (np. mieszkań w Hiszpanii) -
              silny czynnik deflacyjny.
              4. Spadek konsumpcji (plus wysokie stopy procentowe) uderzy w firmy.
              Będą ciąć zatrudnienie, co dodatkowo obniży konsumpcję. Spirala
              deflacyjna zacznie się rozkręcać.

              Właściwie silna deprecjacja waluty i związany z tym impuls
              inflacyjny jest jedyną szansą na częściowe złagodzenie tej spirali
              deflacyjnej. Pozostaję przy swoim zdaniu - o inflacji zapomnijmy
              (choć na poszczególnych rynkach ruchy cen będą różne - na jednych
              mocny spadek, na innych lekki wzrost).
              • przycinek.usa kto kupil Euro? 01.07.10, 22:30
                Popatrzmy na ten watek z perspektywy. Dzis widac, ze warto bylo to euro kupic,
                nie? Kto kupil?
                • kurt76 Re: kto kupil Euro? 02.07.10, 07:44
                  Ja wczoraj dokupilem EUR/USD I EUR/CHF
    • przycinek.usa sprzedac EURO 12.08.10, 03:37
      juz wczoraj chcialem sie wpisac, ale nie bylo czasu. Koniec korekty na dolarze i
      rozpoczynamy jazde w druga strone. Jesli Kadilak masz to euro, to proponuje
      szybciutko zamienic na dolary.
      • sevenseas Re: sprzedac EURO 12.08.10, 18:31
        Na poczatek parytet wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja