Kultowe wątki forum UE

    • robisc Najgorsze będzie to otrzeźwienie po wejściu do UE 25.03.04, 20:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6110505&a=6110505

      Najgorsze będzie to otrzeźwienie po wejściu do UE
      Autor: tomek9991
      Data: 20.05.2003 13:09


      Wszystko, co komuchy robiły zaczynało się od entuzjazmu, a potem ludziom
      spadały łuski z oczu.
      Tak było z Bierutem, potem z Gomułką, potem z Gierkiem.
      Tak będzie z Kwaśniewskim i Millerem.

      A obecna TVP za swoja prymitywną propagandą to w zasadzie kopia tej
      Szczepańskiego za Gierka.

      Oni nie są w stanie uczciwie, jak w Norwegii, czy Szwecji informować o
      plusach
      i minusach Unii. Oni muszą aagitowac jak za kołchozami.
      Jak słyszę, że Unia DA, TO MNIE SZLAG TRAFIA.
      Przecież jak nie wykorzystamy tych funduszy, to możemy co najwyżej wyjść na
      zero, a znając totalną nieudolność urzędasów będziemy dopłacać do Unii.
      Nikt nie prowadzi kampanii informacyjnej, jak te środki Unii można zdobyć, co
      trzeba zrobić, ile czeka nas pracy w dostosowaniu się do określonych wymogów.
      Kiedyś, jeszcze za Buzka, były programy dość szczere.
      Np. Finowie mówili, że większość gospodarstw w Polsce MUSI paść i że już dziś
      trzeba błyskawicznie szukać na wsi nowych miejsc pracy.

    • robisc Jak to z CASE bylo naprawde 26.03.04, 19:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6141394&a=6141394
      Jak to z CASE bylo naprawde
      Autor: Gość: niki IP: *.stacje.agora.pl
      Data: 22.05.2003 10:25


      Wielu eurosceptykow powoluje sie na informacje, jakoby CASE wyliczyl, ze do
      2006 r. Polska bedzie platnikiem netto.
      Mam dla nich przykra wiadomosc: CASE tego nie wyliczyl, a to, na co sie
      powolujecie, to blad w depeszy Polskiej Agencji Prasowej, ktory polecial w
      swiat.
      Mam zawodowe kontakty z CASE-m (popatrzcie na to, jak sie nazywa moj serwer i
      domyslcie sie reszty) i wiem od jednego z autorow tego badania, p.Rafala
      Antczaka, ze CASE stwierdzil cos innego: do 2006 r. platnikiem netoo bedzie
      owszem, budzet centralny Polski. Polska jako kraj nie bedzie platnikiem netto!
      Niestety, kazdemu dziennikarzowi zdarza sie blad - i PAP-owiec, najwyrazniej
      szukajac newsa, przeinaczyl to, co naprawde uslyszal.
      I ile wiem, CASE chcial wyslac do PAP list z zadaniem zamieszczenia
      sprostowania.
      Zreszta sami przeczytajcie rzeczona depesze PAP. Zwroccie uwage na 5 akapit,
      zaczynajacy sie od slow: "Antczak przyznał, że do 2006 r."


      GOSPODARKA-UE-PROGNOZY
      CASE i Millenium Bank o wzroście gospodarczym po wejściu do UE

      14.5.Warszawa (PAP) - Przynajmniej do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto,
      czyli więcej przekaże do budżetu UE, niż stamtąd dostanie - wynika z prognoz
      ekonomistów, które przedstawili w środę na seminarium w Warszawie
      organizowanym przez Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych.

      Prognozy ekonomistów z CASE i Millenium Bank, dotyczące wzrostu
      gospodarczego po wejściu do UE, nieco się różniły. Co do jednego były zgodne -
      do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto, co z kolei wpłynie na politykę
      fiskalną. W 2004 r. Polska musi wygospodarować 11 mld zł z budżetu na
      opłacenie składki członkowskiej w UE.

      Szef zespołu prognoz makroekonomicznych CASE Rafał Antczak
      przewiduje "scenariusz pełzającej stagnacji". Jego zdaniem, wzrost
      gospodarczy w 2003 roku wyniesie ok. 2,9 proc., zaś popyt krajowy w 2004 r.
      wzrośnie o 2,3 proc.

      Choć makroekonomiści z CASE uważają, że na przełomie 2003 i 2004 r. nastąpi
      odbicie od stosunkowo niskiego poziomu inwestycji, jednak - zdaniem Antczaka -
      nie zrekompensuje to ich spadku w ostatnich latach.

      Antczak przyznał, że do 2006 r. polski budżet centralny będzie płatnikiem
      netto i choć nastąpi wzrost obciążeń fiskalnych, nie zmniejszy się deficyt
      budżetowy. Jego zdaniem, będzie on oscylował między 4-5 proc.

      Nieco bardziej optymistyczna jest prognoza, jaką zaprezentował główny
      ekonomista Millenium Bank Andrzej Gronicki. Jego zdaniem, wejdziemy do UE ze
      wzrostem gospodarczym na poziomie poniżej 3,5 proc., z nasilającymi się
      problemami recesyjnymi i spadkiem oszczędności krajowych.

      Jednak - co podkreślił Gronicki - naszą ogromną szansą jest eksport i
      poprawiające się saldo na rachunku bieżącym NBP. Wzrostowe trendy eksportu
      dotyczą zresztą nie tylko Polski, lecz innych krajów naszego regionu, co
      świadczy o tym, że gospodarki te stają się coraz bardziej konkurencyjne.

      Obecny na sesji podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji
      Europejskiej Jarosław Pietras podkreślił, że wpływ naszej akcesji do UE na
      wzrost gospodarczy jest bardzo wielokierunkowy i tylko w niewielkim stopniu
      będzie zależał od dopłat bezpośrednich funduszy unijnych.

      Wiceminister Pietras podkreślił fakt zniesienia kontroli celnej, która dotąd
      bardzo hamuje import z krajów kandydujących, nawet nie z powodu wysokości
      ceł, co barier proceduralnych. Jego zdaniem, likwidacja ceł powinna w krótkim
      czasie skutkować zwiększeniem importu z Polski.

      Wejście do UE spowoduje również zmniejszenie ceł wobec państw trzecich, a
      ponadto Polska wejdzie w system umów gospodarczych Unii. Wreszcie polscy
      przedsiębiorcy na 450-milionowym rynku europejskim łatwiej znajdą nisze do
      prowadzenia działalności.

      Choć wejście w unijne struktury pociągnie za sobą problemy, szczególnie na
      początku członkostwa, to - zdaniem Pietrasa - pewne jest, że pozostanie poza
      strukturami europejskimi spowoduje, że w perspektywie nasz wzrost gospodarczy
      będzie niższy. (PAP)

      drag/ ls/ bsb/

    • robisc Wykasowali wątek PABLO 26.03.04, 19:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=7885206&a=7885206
      Wykasowali wątek PABLO
      Autor: Gość: robi IP: 62.233.197.*
      Data: 09.09.2003 20:25

      Czy może domyślacie się dlaczego? To pewnie Kim skutecznie się tego domagał,
      bo ostatnio sugerował, że EU z prawami homoseksualistów nie ma nic wspólnego.


      Parlament UE popiera homosi!
      Autor: Gość: PABLO IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Data: 08-09-2003 16:25 + odpowiedz na list


      "Parlament Europejski wezwał w minionym tygodniu państwa członkowskie Unii
      Europejskiej do legalizacji związków homoseksualnych, zrównania ich z
      małżeństwami i umożliwienia adopcji dzieci przez homoseksualistów. Unijni
      deputowani uznali, że odbieranie homoseksualistom tych praw stanowi
      dyskryminację i pogwałcenie podstawowych zasad Unii."

      Ciekawe jak na to zareagują nasi biskupi. Wszak przynajmniej niektórzy
      naganiali nas do unii opartej na fundamnecie chrześcijańskim. Rozumiem że
      małżeństwa homosi i adopcja dzieci przez homosiowe pary jest z tymi
      fundamentami jak najbardziej zgodna. Czy też zaczna lament: to nie tak być
      miało!



    • robisc Europrzywódca 26.03.04, 19:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=7962507&a=7962507

      Europrzywódca
      Autor: Gość: robi IP: 62.233.197.*
      Data: 13.09.2003 18:20 + dodaj do ulubionych wątków


      Dalej Polsko do Europy - Europrzywódcy Cię poprowadzą do dobrobytu. Z takimi
      Europrzywódcami nie może byc źle. Nie?

      info.onet.pl/798872,11,item.html?MASK=2900926



      Polityka i Gospodarka
    • robisc Pytania do Unii Europejskiej - cykl w GW 09.04.04, 20:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5903159
      Pytania do Unii Europejskiej - cykl w GW
      Autor: redakcja
      Data: 06.05.2003 14:06 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      --------------------------------------------------------------------------------
      Im bliżej wejścia Polski do Unii Europejskiej, tym więcej pytań. Zapraszamy
      do zadawania ich w poniższym wątku. Redakcja Gazety Wyborczej będzie
      wybierała niektóre z nich i starała się udzielić pełnej odpowiedzi.

      Pytania na które już udało się odpowiedzieć można znależć na stronie:

      www1.gazeta.pl/ue/0,44588.html

Pełna wersja