zeenek Ależ byczo 30.09.10, 15:10 Zobaczymy co jutro- jak się kwartał zamknie. Tylko akcje. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 1,7 proc., wynika z trzeciego, ostatecznego oszacowania Departamentu Handlu. Wcześniejsze mówiło o 1,6 proc. wzroście. W pierwszym kwartale wzrost wynosił 3,7 proc. Spadek jego dynamiki jest skutkiem znacznego wzrostu importu i znacznego spadku prywatnych inwestycji w zapasy Liczba osób, które wystąpiły o zasiłek dla bezrobotnych, spadła w ubiegłym tygodniu o 16 tys. i wynosi 453 tys., podał Departament Pracy. Odpowiedz Link
zeenek Ale jak to? 30.09.10, 15:57 We wrześniu wartość indeksu Chicago PMI wzrosła do 60,4 pkt. Analitycy oczekiwali wskaźnika na poziomie 56,00 pkt. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ale jak to? 30.09.10, 17:18 czyli patrzysz na notowania, prawda? widzisz ten spadek notowan, prawda? nie dziwi cie to? Naprawde? Odpowiedz Link
zeenek Re: Ale jak to? 30.09.10, 20:18 właśnie wróciliśmy. Przycinku, nie dziwi Cię ten wskaźnik? Przecież jest źle, jest tragicznie a tu tak wysoki wskaźnik? A nie dziwi Cię to, że zejście do wparcia na 1130 dl SP skutkuje wręcz katapultą w górę? Odpowiedz Link
patchinko Re: Ale jak to? 30.09.10, 21:42 raz spada raz rośnie, za małe wahania są na razie by spodziewać się istotnej zmiany kierunku. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ale jak to? 30.09.10, 22:23 dobra, katapulta itp. FED ciagnie itp. to zobaczymy jutro. Dzisiaj sesja zakonczyla sie tak, jakby od jutra zaczynal sie spadek. A co bedzie to bedzie i pogadamy w przyszlym tygodniu. Odpowiedz Link
kolo1974 nie zapominajcie o pkn 02.10.10, 22:26 jak wiadomo norwedzy juz tu sa i beda stopniowo powiekszac pozycje jak myslicie czy straca na tym?jest to firma po restrukturyzacji nawet karkosik o niej wspominal rowniez i o lotosie wiec warto dobierac na korektach przynajmniej ja tak uwazam bo juz niebawem cos ciekawego zacznie sie dziac czyli... Odpowiedz Link
kolo1974 tak dla przypomnienia -prof.gomolka 03.10.10, 22:30 finanse.wnp.pl/rok-2010-prognoza-ekonomiczna-dla-polski-prof-stanislawa-gomulki,97473_1_0_0.html Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Wykres Dnia - zaangażowanie amerykanów w rynki wsc 04.10.10, 13:42 Wykres Dnia - zaangażowanie amerykanów w rynki wschodzące stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/wykres-dnia-zaangazowanie-amerykanow-w.html Odpowiedz Link
stoje_i_patrze drukowanie pieniędzy wzbogaca ludzi! 04.10.10, 22:15 Brian Sack (Federal Reserve Bank of New York Executive Vice President)- drukowanie pieniędzy wzbogaca ludzi! stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/brian-sack-drukowanie-pieniedzy.html P.S. Jesli eurusd padnie 1,368 to niedzwiedzie moze wreszcie cos wiekszego zaczna. eurjpy nie moze przytym pokonac trwale 115.10 Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Interwencja tu, drukowanie tam 05.10.10, 08:47 Interwencja tu, drukowanie tam stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/interwencja-tu-drukowanie-tam.html Odpowiedz Link
zeenek Akcje! 05.10.10, 16:32 Giełda nowojorska rozpoczęła sesję od wzrostów, a nastroje jeszcze bardziej poprawił silny wzrost wskaźnika koniunktury w sektorze usługowym. Po pół godziny handlu Dow Jones rośnie o 1,0 proc., S&P 500 zwyżkuje o 1,3 proc., a Nasdaq notuje 1,5 – proc. zwyżkę. Dobre nastroje to w dużej części efekt lepszego od prognoz wrześniowego odczytu wskaźnika ISM dla sektora usługowego. Wskaźnik wzrósł z poziomu 51,5 pkt do 53,2 pkt. Oczekiwano jedynie półprocentowego wzrostu. Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli wcześniej decyzję Banku Japonii, który praktycznie do zera ściął stopy procentowe. Zamierza też skupić aktywa warte 5 bln jenów, zwiększając w ten sposób podaż miejscowej waluty. Posunięciami takimi wyraźnie zaskoczony był rynek, który z lekkich minusów wyszedł na 1,5 – proc. plusy. - To, co oznacza ten ruch, to zwiększenie pewności, że banki centralne są czujne w obserwowaniu ryzyk dla kontynuacji ożywienia. To zwiększa też szanse na podjęcie w przyszłym miesiącu drugiej fazy programu skupu obligacji przez Fed – powiedział Joshua Raymond, strateg rynkowy londyńskiego City Index. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Akcje! 05.10.10, 19:02 zeenek napisał: e. Zamierza też skupić aktywa warte 5 bln j > enów, zwiększając w ten sposób podaż miejscowej waluty. Posunięciami takimi wyr > aźnie > zaskoczony był rynek, który z lekkich minusów wyszedł na 1,5 – proc. plu > sy. > - To, co oznacza ten ruch, to zwiększenie pewności, że banki centralne są czujn > e w obserwowaniu ryzyk dla kontynuacji ożywienia. To zwiększa też szanse na > podjęcie w przyszłym miesiącu drugiej fazy programu > skupu obligacji przez Fed – powiedział Joshua Raymond, strateg rynko > wy londyńskiego City Index. brednie czytasz. BOJ podjal decyzje o druku 5blnUSD z uwagi na umacniajacego sie jena, bo dostal po glowie za ostatnia interwencje. nie wiem czy pamietasz ale G20 uzgodnilo na ostatnim szczycie ze nie bedzie interwencji. Kolejna sprawa to dzisiejsze dane ISM services. wyszly 53.2 lepiej od 52 market consensus. dla mnie to oznacza ze qe2 NIE bedzie z takimi danymi a to powinno ozbaczac mega przecene najpozniej na listopadowym spotkaniu FOMC a pewnie wczesniej (koniec paź?) bo pewnie znowu jakis typ sypnie infem do PD ktore wczesniej cos zrobia niz ty. Qe2 jest wylacznie mozliwe w przypadku katastrofy o porównywalnej skali jak w 2008-2009. takiej teraz nie ma. Odpowiedz Link
polarbeer Re: Akcje! 05.10.10, 20:27 CytatQe2 jest wylacznie mozliwe w przypadku katastrofy o porównywalnej skali jak w 2008-2009. takiej teraz nie ma. Zanim u Lehmana z dnia na dzien wybuchla bomaba derywatywowa zadnej katastrofy nie bylo. Nie zapominaj o tym ze swiat nie jest jawny. Jak sadzisz jak wygladaja np dzisiaj ksiegi tych ktorzy sa zlewarowani w short pozycjach zlota? Bank of America przychodzi na mysl, szczegolnie po plotkach ze niemalze umarlo 2 miesiace temu wlasnie przez bycie short na zlocie... Jak wygladaja budzety stanow i gmin? Lepiej niz 2 lata temu? QE2 juz jest "wpieczona w ciasteczko" Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Akcje! 06.10.10, 09:35 > QE2 juz jest "wpieczona w ciasteczko" Pełna zgoda. Wydaje mi się, że rynek już zaczyna wyceniać taki scenariusz, że udaje się wywołać inflację. Czy jednak QE1 "zupełnie zawiodła" - nie. Udało się "zasypać bilionowe dziury w bilansach i deflację powstrzymać. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Akcje! 06.10.10, 09:56 > > QE2 juz jest "wpieczona w ciasteczko" > Pełna zgoda. Wydaje mi się, że rynek już zaczyna wyceniać taki scenariusz, że u > daje się wywołać inflację. WTF? Po czym to wnosisz? Po spadającej rentowności obligacji hahahaha? cos chyba na odwrót powinno byc? Zobacz sobie TIPSy (nie ,nie paznokcie Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Akcje! 06.10.10, 10:49 > WTF? Po czym to wnosisz? Po spadającej rentowności obligacji hahahaha? Spadająca rentowność obligacji może być wynikiem działania różnych czynników, nie tylko prognoz wzrostu gospodarczego/inflacji. Także tego, że FED ma zwiększyć zakupy: www.bloomberg.com/news/2010-10-04/treasuries-rise-before-report-that-may-show-factory-orders-fell-in-august.html Jak bierzesz pod uwagę tylko jeden czynnik, to daje fałszywy obraz. Symplifikacja zafałszowuje Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Akcje! 06.10.10, 10:59 Doroto, nie odpowiedziałaś na zadane pytania. Sprawdz co to są TIPSy, sprawdz oczekiwania inflacyjne itd. Jedyne co mamy to rosna wszystkie aktywa wg benchmarka wg ktorego psy FED (PD) przelewaja kasę. nic wiecej. doprowadzi to w koncu do inflacji na pewno, bo jak zaleja rynki wschodzace (juz to prawie ze zrobili), surowce i inne to w koncu cos peknie i podskoczy bo nagle biedny amerykaniec kupi koszulke z bawelny nie za 5 a za 10USD. problem taki ze im pensje nie wzrosna,. ja twierdze ze czeka nas wieksza inflacja przy kiepskim wzroscie. zabije ona calkowicie kalse srednia w stanach (wlasciwie jej resztki). FED to klauni, niszcza wlasnie na naszych oczach wlasny kraj. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Akcje! 06.10.10, 11:12 Odnieś się do mojej wypowiedzi i do linku, który przedstawiłam. Taka dyskusja nie ma sensu. Stwierdzenia typu "FED to klauni" nie ma żadnej wartości w kontekście tego, o czym rozmawiamy. Pisz na temat (jeśli potrafisz) lub wogóle. Szkoda mojego czasu. Odpowiedz Link
pawel-l Re: Akcje! 06.10.10, 12:50 Inflacja będzie jak Smith dostanie podwyżkę i poleci szybko do sklepu ją wydać. A ponieważ Smith nie dostanie podwyżki w najbliższych latach, a jeśli dostanie to najpierw spłaci długi, więc inflacji w najbliższej dziesięciolatce nie będzie. Nawet w Zimbabwe najpierw zniszczono rynek kredytowy, a dopiero później wywołano hiperinflację. Ze wszystkich rynków rynek obligacji jest "najmądrzejszy". A tam inflacji się nie spodziewają... A jeśli zmienią zdanie to dopiero będzie niewesoło... Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Akcje! 06.10.10, 14:46 > Inflacja będzie jak Smith dostanie podwyżkę i poleci szybko do sklepu ją wydać. Pelna zgoda ale w tych konkretnych warunkach musi sie to zlozyc niemoznoscia dalszego obnizania zoltych cen (przypominam, zekoszulki po $5 byly juz wczesniej po $20 !). > A ponieważ Smith nie dostanie podwyżki w najbliższych latach, a jeśli dostanie > to najpierw spłaci długi Jeszcze wieksza zgoda. W Ameryce juz od dziesiecioleci nie rabuje sie inflacja a obnizaniem realnej wartosci dobr znajdujacych sie w posiadaniu spoleczenstwa. Praktycznie oznacza sie to gleboka deflacje zadrukowywana w zaleznosci od potrzeb aby powstrzymac reakcje spoleczna. Efektem jest tezauryzacja, ktora, jak zgadzam sie toba jeszcze troche potrwa. > A jeśli zmienią zdanie to dopiero będzie niewesoło... Bedzie. Pytaniem pozostaje jaki scenariusz sie wtedy rozwinie, mysle o perspektywie globalnej. Byloby ciekawym zobaczyc Sendiego w telewizji jak staje na czele zoltej rewolucji proletariackiej Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Absurd:) 06.10.10, 13:16 Nie odpowiedziałas mi na pytanie. Potem nie zadając żadnego, chcesz ode mnie odpowiedzi Gdzie w Twojej odpowiedzi: "Spadająca rentowność obligacji może być wynikiem działania różnych czynników, nie tylko prognoz wzrostu gospodarczego/inflacji. Także tego, że FED ma zwiększyć zakupy: www.bloomberg.com/news/2010-10-04/treasuries-rise-before-report-that-may-show-factory-orders-fell-in-august.html Jak bierzesz pod uwagę tylko jeden czynnik, to daje fałszywy obraz. Symplifikacja zafałszowuje wink " jest pytanie? Ja nie widzę. Zgadzam się że spadające rentownosci i gonienie kazdego procenta co na drzewo nie ucieka to tez w czesci przez skup obligacji. Zgodna. Ale co? twierdzisz ze nawet jak bedzie duza inflacja np 6% to rentownosc przy niskim PKB (1-2%) bedzie nadal 2.5% bo FED bedzie kupowal? A co podaza dlugu przez graczy? Moze jednak zaleja rynek obligami i jednak skoczy? Rozumiem ze uwazasz że FED potrafi skutecznie zanizac poziom rentownosci NAWET przy duzej inflacji, tak? Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Absurd:) 06.10.10, 13:43 Moja teza jest taka: oprocentowanie obligacji wynika z różnych czynników, nie tylko z prognoz odnośnie inflacji. O odniesienie sie do tej tezy prosiłam, a nie o... I tutaj muszę napisac zdanie osobiste. Piotrze, dyskutujemy ze sobą już chyba z kilka lat (jeśli liczyć blog Kuczyńskiego). Podchodzę do dyskusji merytorycznych rzetelnie. Dlatego źle znoszę pouczenia typu "poczytaj o TIPSach". Jesteś na tyle inteligentnym facetem żeby wiedzieć, że taka uwaga jest lekko obraźliwa... Szanujmy sie nawzajem i nie pouczajmy się, OK? Inaczej nie ma sensu gadać. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Absurd:) 06.10.10, 19:18 Oki doki, ja po prostu jednak nie rozumiem, jak można twierdzić iż będzie iflacja skoro tego TIPSy i parę innych isntrumentów nie potwierdza. Stąd wpadłem, w absurdalne może zdanie, że chyba nie wiesz w szczególach co to są TIPSy. Co do Twoich tez, z innego bloga, iż FED potrafi kontrolować rentowność to ja się z tym całkowicie nie zgadzam. Dziwi mnie, jak osoby, które siedzą na rynku już dłuższy czas, mogą powiedzieć że FEd potrafi zapanować nad rynkiem, i tym razem ,tak dodrukuje że nic sie nie stanie, a jak sie stanie to wszystkozrobia tak że za momeny, za kwadrans skutki znikna. Twoje rozumowanie przypomina mi bzdury jakie wypisuje Dudley: "As the central bank, we and we alone can control inflation—if not precisely in the short run, then over the medium term. By clarifying our intentions, we can reduce the risk of further disinflation." "[T]he Federal Reserve has the tools to control financial conditions and credit creation even with an expanded balance sheet." że co?!!!! To czemu są kryzysy? Ja wiem, oni MUSZĄ tak bredzic aby wskazywac iz niby cos kontrolują. Gówno kontrolują, taka jest prawda. Może kilka cytatów: Bernanke: “I don’t anticipate any serious failures among large internationally active banks.” Goldman Sachs’ Abby Joseph Cohen: “The fear priced into stocks is likely to abate as recession fears fade.” Congressman Barney Frank: “Freddie Mac and Fannie Mae are fundamentally sound.” Barron’s: “Home prices about to bottom.” Three years later they still haven’t Worth: “Emerging markets are the global investors’ safe haven.” Kiplinger’s: “Stock investors should beat the rush to the banks.” Bernie Madoff: “It’s virtually impossible to violate the rules.” czy juz klasyk Paulsona iż system iz perfectlly sound. Bullshit. jeden wielki bullshit. Zadziwia mnie iż wiele osób, mających pojecie o rynku wierzy tym klaunom. To są klauni, niczego nie kontrolują w długim terminie. To sie wszystko skonczy znowu we łzach. Nie, nie potrzebuje prozaca. Odpowiedz Link
kolo1974 booooooryyyszeeew again-congratulations 06.10.10, 21:35 nie wiem o co wam chodzi bo mi chodzi o kase bo to co nas podnieca to sie nazywa kasa nie wazne kto ma racje wazne kto zarabia a ten zarabia co ma racje chyba logiczne a zreszta czy mam racje czy nie wazne ze kasy przybywa a nie ubywa i to chyba jest sedno sprawy pozdrawiam przy okazji akcjonariuszy boryszewa racje ma zawsze ten co zarabia na rynku niestety musi dzielic sie z us cholercia. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: booooooryyyszeeew again-congratulations 06.10.10, 21:56 gratuluje, ja i "dzidzius" (inny blog) cieszymy sie dzisiaj z VST Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Wykres Dnia - FED i PD 06.10.10, 21:55 Wykres Dnia - FED i PD stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/wykres-dnia-fed-i-pd.html Odpowiedz Link
zeenek Nie jest źle 07.10.10, 18:37 W zeszłym tygodniu zarejestrowało się 445 tys. nowych bezrobotnych, o 11 tys. mniej niż tydzień wcześniej. Analitycy spodziewali się, że liczba wniosków o zasiłek minimalnie wzrośnie. Wyraźnie zwyżkują kursy spółek zajmujących się handlem detalicznym. Działające w segmencie odzieży młodzieżowej Abercrombie & Fitch rośnie o blisko 8 proc., a Limited Brands, właściciel marki Victoria’s Secret zwyżkuje o ponad 3 proc. Obie spółki podały, że wrześniowa sprzedaż była wyższa od prognoz analityków. - Akcje są bardzo tanie. Dzisiejsze dane o zasiłkach były lepsze od prognoz, a na dodatek sprzedaż niektórych dużych detalistów była lepsza, niż ktokolwiek się spodziewał. Myślę, że rynek podąży na północ – komentował Stanley Nabi, wiceprezes nowojorskiego Silvercrest Asset Management. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Kawał dnia 07.10.10, 21:41 Kawał dnia - 01 Autor: SiP The Federal Reserve needs to pump at least $6 trillion to $7 trillion more into the U.S. economy to have any meaningful impact on sluggish growth, former Bush economic adviser Marc Sumerlin told CNBC. stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/kawa-dnia-01.html Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Kawał dnia 07.10.10, 22:32 ..."Kawał dnia"... SiP pomylily ci sie watki. Ten prawidlowy to: "Trzy dolary za euro" Odpowiedz Link
lulu1024 Re: Nastroje gieldowe 08.10.10, 11:25 Czy dziś nie powinniśmy pytać raczej ooo jakiś bank upadł w USA a nie oo mniej banków upadło w USA. goo.gl/UHyi ritholtz com/blog/2010/10/another-look-at-bank-failures to tyle o nastrojach. Odpowiedz Link
zeenek QE2 - ile tego będzie? 08.10.10, 17:06 Giełda nowojorska odrobiła straty z handlu przedsesyjnego, co było reakcją na… fatalne dane z krajowego rynku pracy. Niemal przesądzone wydaje się być już poluzowanie polityki pieniężnej. Amerykańscy pracodawcy obcięli we wrześniu 95 tys. etatów po tym, jak miesiąc wcześniej zatrudnienie spadło o 57 tys. Konsensus rynkowy przewidywał utratę 5 tys. miejsc pracy. Nie wzrosła natomiast stopa bezrobocia. Marne to jednak pocieszenie, bo świadczy wyłącznie o trwałym odpływie bezrobotnych z rynku pracy. - To dosyć złe dane. Nie tworzymy wystarczająco dużo miejsc pracy, by utrzymać wzrost gospodarczy – powiedział Michael Mullaney z bostońskiego Fiduciary Trust. W reakcji na dane dolar osłabił się wobec jena do najniższego poziomu od 1995 r. Za dolara płaci się już poniżej 82 jenów. Jak stwierdził w wywiadzie dla radia Bloomberg Bill Gross, współzałożyciel PIMCO, bardzo słabe dane oznaczają niemal pewne wznowienie programu skupu obligacji przez Fed. Odpowiedz Link
pawel-l Re: QE2 - ile tego będzie? 08.10.10, 17:31 Nastroje giełdowe szczytują. Uwaga, uwaga nadchodzi krach... www.market-harmonics.com/images/tech/sentiment/ndsi.gif Odpowiedz Link
kolo1974 Re: QE2 - ile tego będzie? 08.10.10, 21:37 krach powiadasz a mnie sie wydaje ze jezeli juz to jakas korekta w kazdym badz razie i tak nie zamierzam sprzedawac moich perelek jeszcze poczekam ze 2 latka jak znajomi zaczna gadac o gpw lub nabywac tfi ,mam takie wrazenie ze wielu nie moze doczekac sie tego krachu zanim to nastapi chyba cos jeszcze zarobie -czas pokaze.poki co kazda korekta na gpw to juz lament krach i strach tak trzymac! Odpowiedz Link
pawel-l Re: QE2 - ile tego będzie? 09.10.10, 16:43 Wg Prechtera mamy szczyty . Na złocie Na srebrze 97% DSI bulls Na S&P, Dax, Wig fala 2 (korekta 1 fali kryzysowej, teraz idzie 3 silniejsza) Na Euro 97% DSI bulls (3% na $) Trochę mnie tylko dziwi że akcje w Tokyo i Szanghaju mają rosnąć w tym samym czasie. Odpowiedz Link
zeenek Niedźwiedź Prechter 10.10.10, 09:13 Wypowiedź z listopada 2009 roku. Jego zalecenie agresywnej gry na spadki niektórych zapewne już wyzerowała. W tym czasie SP500 osiągnął 1220 pkt i po QE2 szykowanym przez Bernanke na pewno ten rekord poprawi. Znany i ceniony analityk, gorący zwolennik teorii fal Elliotta Robert Prechter zapowiada potężne spadki na amerykańskiej giełdzie. Robert Pertcher w swoim biuletynie zapowiedział wielką przecenę na Wall Street. Znany nie tylko ze swojego pesymizmu ale i z szalenie trafnych analiz prognozuje, że indeks S&P500 czeka gigantyczna korekta. Prechter zalecił inwestorom agresywną grę na spadki z wykorzystaniem podwójnej dźwigni. Jego zdaniem rynek wkrótce rozpocznie długą spadkową ścieżkę, by ostatecznie przebić marcowe dno na poziomie 666,79 pkt. W marcu tego roku po osiągnięciu wyżej wspomnianego dna zapowiedział nadejście wzrostowej korekty, której zasięg szacował w okolicach 1000-1100 punktów w ciągu trzech miesięcy. 9 miesięcy temu Prechter prognozował również, że drugi szczyt korekty wzrostowej nastąpi przed końcem roku po czym na rynki wrócą spadki. Odpowiedz Link
pawel-l Re: Niedźwiedź Prechter 10.10.10, 10:49 Prechtera łatwo krytykować bo stawia zdecydowane prognozy, które często się nie sprawdzają. Na jego obronę trzeba dodać , że jeśli nie sprawdza się projekcja to dość szybko w swoich biuletynach zmienia rekomendacje co nie przebija się do mediów. Trzeba go traktować jak ostrzeżenie o trzęsieniu ziemi. Któreś się sprawdzi... Odpowiedz Link
polarbeer Re: Niedźwiedź Prechter 10.10.10, 12:32 Pretchera nalezy ignorowac albo robic sobie z niego zarty. Jezeli ktos jest w biznesie przewidywania przyszlosci powinien ja przewidywac albo zamknac buzie. Zeby obalic jakas teorie wystarczy jeden przyklad gdy ta teoria nie przewidziala rezultatow Odpowiedz Link
stoje_i_patrze FED i PD czyli niedźwiedziu, porzuć wszelkie nadzi 11.10.10, 10:17 FED i PD czyli niedźwiedziu, porzuć wszelkie nadzieje! stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/fed-i-pd-czyli-niedzwiedziu-porzuc.html Odpowiedz Link
dorota_3 Re: FED i PD czyli niedźwiedziu, porzuć wszelkie 11.10.10, 13:05 Ręce mi opadają, jak czytam ten wpis na Twoim blogu. Ponad półtora roku wzrostów i ty piszesz, że jest byczo... Jakbym się sugerowała - miedzy innymi - Twoimi komentarzami i czekała od półtora roku na krach, to już bym teraz zębami zgrzytała z wściekłości. Piszesz mi u Kuczyńskiego, że mam sprzedawać - poważnie mówiąc już mam takie myśli Odpowiedz Link
demergis niedźwiedziu, nic nie porzucaj 11.10.10, 18:44 to że półtora roku wzrostów i że to już za długo - żaden argument, może być jeszcze rok jak rynek tak zechce natomiast bezkrytyczne, euforyczne i pewne skutków (jest nowa kasa - więc oczywiście rura!!!!!) przyjmowanie kolejnej porcji świeżego towaru z drukarni jest niezwykle ryzykowne. Największe wpadki są na największych pewniakach. Nie jestem porzekonany, że zamierzone jest powielenie sytuacji z pierwszej partii dodruku. Jesteśmy bliżej szczytów niż dołków - a więc uważajmy nie gra się zgranych tematów - raz było, więc ja bym teraz tym pewniakom oddał towar jak tak bardzo chcą i rozejrzal sie za czyms, czego nikt nie dostrzega i nikt w to nie wierzy. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 11.10.10, 20:03 Nieporozumienie, Diego - ja nie twierdzę, że to "za długo" i doskonale wiem, że może jeszcze potrwać (dlatego znowu 100% w akcjach, przez ostatnie półtora roku tylko chwilowo byłam poza rynkiem). Ja po prostu ironicznie zauważam, że ktoś, kto od dawna mówi o spadkach wreszcie zauważył przyczynę wzrostów. Gdybym kiedyś przyjęła jego punkt widzenia, to teraz nie wybaczyłabym tego sobie. "może być jeszcze rok jak rynek tak zechce", "ja bym teraz tym pewniakom oddał towar jak tak bardzo chcą" jest sprzeczność między tymi dwoma zdaniami raczej to pierwsze Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 11.10.10, 20:22 > Ja po prostu ironicznie zauważam, że ktoś, kto od dawna mówi o spadkach wreszci > e zauważył przyczynę wzrostów. Gdybym kiedyś przyjęła jego punkt widzenia, to t > eraz nie wybaczyłabym tego sobie. jakieś totalne nieporozumienie. Gram w dwie strony, zawsze grałem. wielokrotnie trzymałem akcje (z 5 czy 6 razy) przez dłuzy okres. Dziwi mnie o tyle Twoja wypowiedz że kiedys na temat spolek mailowalismy. Pisalem kilka razy o comarchu (CMR), ing (BSK). Twierdzenie że od poltora roku mówię o o krachu (kolejnego dnia) jest totalnym nieporozumieniem. Ba, od dawna jestem jednym z nielicznych w polskiej blogosferze ktory wielokrotonie podkreslach role FED, PD. Nikt tak naprawde mnie nie rozumial, a pewnie malo osob nadal rozumie. Najlepiej swiadczą o tym odpowiedzi Piotra Kuczynskiego namoje zapytania, czy aktywnosc innych w tym obszarze. ogolnie nieporozumienie.Powiem wiecej, mialem sztabke zlota nawet, zakupiona w austrii (wyprawa ze znajomkiem), ktora oddalem po 3200 pln, ale jak widze za wczesnie. Zreszta przy checi sprzedazy okazalo sie jak to jest nieplynny towar i sprzedac kilogram to wcale nie trywialna sprawa, w sumie to udalo mi sie opchnac w warszawskim kantorze, zebylo bylo smiejszeniej, tylko nie po 3200 tylko po 3148. Odpowiedz Link
demergis Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 12.10.10, 00:45 Powiem wiecej, mialem sztabke zlota nawet, zakupiona w austrii (wyprawa ze znajomkiem), ktora oddalem po 3200 pln rozumiem, że sztabka nabyta przy okazji konsumpcji Wienerschnitzel, albo też upłynniłeś jedną ze 100 nabytych sztab - inaczej koszty podrózy byłyby równe wartości jednej sztabki Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 12.10.10, 09:23 > rozumiem, że sztabka nabyta przy okazji konsumpcji Wienerschnitzel, albo też up > łynniłeś jedną ze 100 nabytych sztab - inaczej koszty podrózy byłyby równe wart > ości jednej sztabki Prawie. Kupilem w grudniu 2008, tutaj o tym wspominalem: Re: konkluzja z dyskusji o ryzykach dla naszych b Autor: stoje_i_patrze 27.10.08, 22:29 "Może się więc okazać że złoto posiadane w ręku (ale nie na kontraktach czy w goldmoney TYLKO W RĘKU) może być "na wagę złota" smile Sam rozważam zakup po horrendalnych cenach zakup sztabki (pierwsze lepsze ceny 75tyspln za kg obecnie próby 999). " forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86110043,86491189,Re_konkluzja_z_dyskusji_o_ryzykach_dla_naszych_b.html a o comarchu pisalem chociazby tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,91651339,92514193,Rally_.html Rally? Autor: stoje_i_patrze 10.03.09, 23:45 "to tyle w tym temacie. ja czekam az wig20 przebije 1550...jesli przebije to dlugie w ciemno...lapie banki + pare wybranych jak comarch " ========= Ja mam moze cos z panikarza miejscami ale to nie znaczy że nie gram \ nie grałem na wzrosty. Nie jestem geniuszem, nie trzymałęm społek przez poltora roku (choc comarcha prawie sprzedalem na szczycie), tylko po miesiac dwa, potme sprzedaz cos na krotko, potem na dlugu itd. w sumie to musze kiedys policzyc czy nie lepiej by wyszlo grac tylko na dlugo (bo sporo broker zarobil na prowizjach). Inna bajka że trzy razy mowilem by kupowac akcje, strzalki wskazuja momenty: 3.bp.blogspot.com/_sexjXt6LGDU/TKwVsRzXZ9I/AAAAAAAAA1Y/MjvelEe6gxg/s1600/fw20.png wpisy o kupowaniu (konkretne daty) masz na blogu zezowatego, kuczynskiego a na pewno na blogu W. Bialka. Z DM PEO. Teraz twierdze ze korekta by sie przydala mała chociaz, najlepiej w tym tygodniu bo 65 mld usd podazy obligacji jest. Obecne pozycje na fw20 z bloga: " mam też S na fw20 ciagle (dobierane na 2660, 2680) 06-10-2010 20:05:00 " " Odpowiedz Link
dorota_3 Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 12.10.10, 11:38 SiP - żebyśmy nie pozostali w takim nieporozumieniu: ja Ci absolutnie nie zarzucam nierzetelności i tym bardziej nie zarzucam Ci braku wiedzy o rynku. Tylko zmiana tego troszkę "panikarskiego" nastawienia (o którym sam piszesz) właśnie teraz rozbawiła mnie i wywołała ironiczny komentarz. BTW - mnóstwo ciekawych informacji dostarczasz, a jakie ktoś wnioski wyciągnie, to już jego sprawa. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 12.10.10, 19:47 dorota_3 napisała: > SiP - żebyśmy nie pozostali w takim nieporozumieniu: ja Ci absolutnie nie zarzu > cam nierzetelności i tym bardziej nie zarzucam Ci braku wiedzy o rynku. Tylko z > miana tego troszkę "panikarskiego" nastawienia (o którym sam piszesz) właśni > e teraz rozbawiła mnie i wywołała ironiczny komentarz. > Problem z dyskusją prowadzoną drogą elektroniczną, jak fora, maile, ma wiele wad.Nie da się dokłądnie odzwierciedlić mowy ciała, barwy głosu czy coś dopowiedzieć. Dlatego aby było jasne - nadal czasami mogę lekko spanikować i nadal uważam że to wszystkie strzeli że hoho, takie BUM Lastboyscout o którym pisał. To wszystko zmierza w złym kierunku. Nie odbieraj moich wpisów, iż teraz właśnie zmieniłem zdanie z takiego na inne. Nadal twierdzę że będzie niezły armagedon. Kwestia czasu, nie wiem kiedy ,nie jestem prorokiem. Znam Twoją opinię w tym temacie. Uważasz że jego nie będzie gdyż obecni gracze mają za wiele do stracenia i nie ma win win dla nich nich i ich towarzyszy. (cytuje z pamieci wypowiedzi z bloga PK). Ja prezentuję odmienne podejście że wcale nie wszyscy muszą byc przygotowani i w ramach pomocy (np taki FED) zostaną popełnione błędy, nawet już są popełniane. Ty np wierzysz w moc sprawczą FED, że będą potrafili to wszystko okiełznać. Ja twierdzę że nie, że są clueless i tylko udają że wiedzą co robią. Inaczej nie było by kryzysów. System jest coraz bardziej niestabilny, zwróć uwagę że kolejne kryzysy coraz częściej się pojawiają i są stosowane coraz ostrzejsze i bardziej nie klasyczne metody. Już nie wystarczy wyzerować stopy procentowe. Teraz ma takie cały świat rozwinięty. Goldman w ostatniej projekcji (zeszły tydzień) podał iż wg nich zerowe stopy będą do 2015 roku (!!!). Absurd. Nie wierzę w QE iż pomoże gospodarce, uważam że pogorszy sytuacje. To tylko fragment "mojego widzenia sprawy". W sprawie mojego wpisu, aby było jasne, na blogu, żeby niedźwiedzie porzuciły nadzieje - miałem na myśli okres obecny, a nie ponad polowe 2011 czy lata 2012. moj blad iz moze tego dokladnie nie ujalem. nie wiem co bedzie w 2012 roku, nie wiesz tez tego Ty, ani FED ani szalom bernake, nitk tego nie wie. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze dodatek 12.10.10, 20:03 jeszcze mały dodatek: 1. Całkiem możliwe że zamiast armagedonu bedzie, w trakcie paniki, przejscie z jednego systemu na drugi, a nowy system powstanie w ramach jakiegos szczytu zwolanego w pospiechu w ramach powszechnej paniki (jak fundusz EFSF dla unii) - nie bedzie to cos przewidziane od dawna tylko "hucpa weekend" 2. Co do jeszcze "czasami panikowania" to Piotr Kuczyński w marcu 2009 wyjął z konta 10tys pln gotówki, by mieć w razie czego na chleb Odpowiedz Link
demergis Re: dodatek 13.10.10, 07:24 nie rozumiem: pouczałeś mnie jak uczniaka z 4 klasy podstawówki co z czego wynika i wykazywałes wyższośc AT nad AF. Tymczasem w 2004 nie widze żadnego armageddonu, żadnej paniki o której teraz wspominasz. Skąd ona ma sie niby wziąć? wszystko jest przeciez miodzio? Odpowiedz Link
dorota_3 Re: niedźwiedziu, nic nie porzucaj 11.10.10, 20:05 "...i rozejrzal sie za czyms, czego nikt nie dostrzega i nikt w to nie wierzy" co konkretnie masz na myśli? Odpowiedz Link
stoje_i_patrze czy mamy 2004 rok? 12.10.10, 10:35 stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/wykres-dnia-czy-mamy-2004-rok.html Odpowiedz Link
demergis NIE. MAMY ROK 2010 12.10.10, 12:17 bardzo nieuprawnione porównania. same kreski - owszem można sobie porównywać, ale otoczenie rynkowe 2004 VS 2010 totalnie inne, pozytywne nastawienie do rynków, akcja kredytowa dopiero wówczas się rozpędzała, popyt wewwnętrzny stale wzrastał, do funduszy pchano się drzwiami i oknami. Który z tych elementów pozostał dzisiaj? Ż A D E N . WIĘC CO CHCESZ PORÓWNYWAĆ SIP???? Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: NIE. MAMY ROK 2010 12.10.10, 19:38 Jest coś takiego jak Analiza fundamentalna ( i Ty to próbujesz opisac) i Analiza Techniczna wykresów. Ta druga zakłada iż wszystko jest w cenach i wykresach. Niektórzy wrecz uwazaja że cała AF jest w AT i więcej. To nie jest moje fiu ździu tylko podstawy analizy rynków finansowych, mozesz o tym poczytac np w john j murphy analiza techniczna rynkow finansowych. Odpowiedz Link
zeenek Akcje i jeszcze raz akcje. 12.10.10, 17:44 Inwestorzy powinni kupować akcje giełdowych spółek i pozbywać się gotówki oraz obligacji – uważa Marc Faber. Jego zdaniem rządy będą drukować zbyt dużo pieniędzy, co może grozić powstaniem nowej bańki kredytowej. „Stopy procentowe mogą zacząć rosnąć, a dolar może zacząć się umacniać. Jestem typem ultra-niedźwiedzia w odniesieniu do wszystkiego, jednak wierzę, że inwestorzy wyjdą lepiej na posiadaniu akcji, niż papierów skarbowych” – powiedział Faber podczas forum w Seulu. Opinię Fabera dotyczącą inwestycji w akcje podziela Warren Buffett, prezes Berkshire Hathaway. Twierdzi on, że inwestorzy, którzy teraz kupują obligacje popełniają duży błąd. „To jasne, że akcje są tańsze od obligacji. Nie mogę sobie wyobrazić, że ktokolwiek może mieć w swoim portfelu rządowe papiery, gdy może mieć akcje” – mówi Buffett. Indeks dolarowy Dollar Index stracił na wartości 8,5 proc. w ostatnim kwartale. To największy spadek od czerwca 2002 r. Tylko w tym miesiącu obniżył się o 1,3 proc. po tym, jak Ben Bernanke zasygnalizował, że Fed może wstrzyknąć dodatkową gotówkę do systemu finansowego USA. Faber już nie raz trafnie przewidział zachowanie amerykańskich indeksów. Tydzień przed słynnym Czarnym Poniedziałkiem na Wall Street w 1987 r., radził inwestorom by porzucili inwestycje w akcje. W przededniu kryzysu z 2007 r. ogłosił, że rynek giełdowy wchodzi w długą fazę spadków. Odpowiedz Link
pawel-l Re: Akcje i jeszcze raz akcje. 13.10.10, 18:40 Chciałeś powiedzieć, że już wszyscy zapakowani są w akcje ? (A także w obligacje, surowce, złoto, srebro, euro...) Faber od lat straszy hiperinflacją więc jest trochę mało wiarygodny. Odpowiedz Link
zeenek Kasa już wkrótce popłynie 13.10.10, 15:23 Jak wynika z opublikowanych we wtorek tzw. minutes po wrześniowym posiedzeniu FOMC (amerykańskich władz monetarnych odpowiedzialnych m.in. za stopy procentowe), większość członków tego gremium opowiadała się za dalszym luzowaniem polityki monetarnej. W komunikacie napisano m.in. że większość przedstawicieli FOMC rozważa zwiększenia ilości pięniądza na rynku by wspomóc wzrost gospodarczy i zmnieszyć bezrobocie, jesli dotychczasowe działania nie przyniosą oczekeianej poprawy. Jeśli miałoby do tego dojść, miałoby to miejsce w niezbyt odległej przyszłości - czytamy w komunikacie. Wspomniane działania miałyby przyjąć formę skupu długoterminowych obligacji rządowych oraz "możliwych kroków mających na celu zmianę oczekiwań inflacyjnych". FOMC podkreśla, że odbicie w gospodarce jest powolne, ale jest szansa że przyspieszy w 2011 roku Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Goldman juz policzył - pompka na 1bln = akcje w gó 16.10.10, 23:31 Goldman juz policzył - pompka na 1bln = akcje w górę 9,5%! stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/goldman-juz-policzy-pompka-na-1bln.html Odpowiedz Link
zeenek Zaledwie 3% do wyrównania 18.10.10, 21:31 np rekordu dla SP500 z tego roku. Jeżeli GS podliczył pompkę na 10% to wychodzi, że Bernanke zafunduje nam 3 listopada wzrosty na 1300 pkt do końca roku. Mi się podoba. Odpowiedz Link
kolo1974 Re: s&p 2000pkt 18.10.10, 21:49 to jest poziom docelowy przynajmniej dla mnie teraz wydaje sie kosmos ale za 2 lata bedzie calkiem normalny (korekty nie uniknione bo trza ciagle przypominac o krachu taka tam psychologia jak widac kghm i pko bp nadaja ton ,reszta tez dolaczy nie ma to tamto. Odpowiedz Link
zeenek Czy jeszcze ktoś 22.10.10, 16:25 wierzy w krachy? - Wyniki schodzą dobre, a na rynek napływa świeża gotówka. Nawet, jeżeli będziemy mieli do czynienia z techniczną korektą, to w perspektywie końcówki roku inwestorzy powinni wyjść na plus – komentował Michael Mullaney z bostońskiego Fiduciary Trust. 5 proc. w pierwszych minutach handlu zyskuje SanDisk. Największy na świecie producent nośników pamięci poinformował, że zysk netto sięgnął w III kwartale 1,30 USD na akcję. Analitycy spodziewali się wyniku na poziomie zaledwie 1,05 USD. O ponad 1 proc. rośnie kurs Schlumbergera. Zysk netto spółki zajmującej się obsługą techniczną pól naftowych wzrósł ponad dwukrotnie. Wczoraj inwestorzy przychylnie przyjęli wyniki spółek takich, jak McDonald oraz EBay. Dotychczas prognozy zysku netto przebiło 111 spółek z indeksu S&P 500 spośród 129, które dotychczas chwaliły się wynikami. O ponad 1 proc. zwyżkuje kurs Caterpillar. Największy na świecie producent maszyn budowlanych przejmie niemiecką spółkę MWM Holding od 3i Group. Spółka zapłaci 580 mln euro. Z kolei o blisko 4 proc. zniżkuje Amazon.com. Spółka zawiodła rynek prognozami zysku operacyjnego na IV kwartał. Odpowiedz Link
kolo1974 Re: Czy jeszcze ktoś 22.10.10, 23:06 pytanie dosyc dziwne przeciez wiadomo ze jak banka jest napompowana i balon peka to mamy krach tak bylo i bedzie moze inaczej czy ktos teraz spodziewa sie krachu zgadza sie ?ja osobiscie spodziewam sie dalszych 2 letnich wzrostow oczywiscie z korektami jakby inaczej ale nie krachu jeszcze nie teraz zenobi przyjdzie na to czas ludzie musza zapomniec lub inaczej chciwosc bedzie na topie tak jak to bylo z deweloperka hehe nie ma powszechnego ruszenia w strone akcji wiec take it easy -hossa przed nami tylko dobre konie trza miec w stajni. tak na marginesie przygladam sie azotom tarnow i enei obydwie maja byc opylone moze cena Odpowiedz Link
kolo1974 Re: Czy jeszcze ktoś 22.10.10, 23:10 te wszystkie przejecia i wezwania zwiastuja hosse tak sadze romek karkosik tez tak uwaza zobaczymy bogdanka tez wydawala sie droga a tu taki nwr daje ponad setke wiec zle nie bedzie Odpowiedz Link
drjezus.pl Podzielam wasze zdanie 23.10.10, 17:11 Mi również wydaje się, że ten cykl hossa/bessa będzie przebiegał klasycznie, czyli dopiero po wariackiej euforii należy zacząć się bać ew. załamania. Póki co, każdy spadek należy uznać za korekcyjny względem długoterminowego trendu wzrostowego. Osobiście siedzę załadowany w bankach i bardzo mi z tym wygodnie: ryzyko płynności małe, perspektywy dla PLN przyzwoite (Polska nie drukuje), dywidendy są (miodzio na PKOBP). Ale najbardziej podoba mi się rysunek RS WIGBanki/WIG20: gorąco polecam go obejrzeć każdemu, kto się giełdą zajmuje. Nie tylko technikom! Dobry wykres wart więcej niż 1000 słów. Nie muszę dodawać, że to jest mój pogląd na dzień dzisiejszy i jeżeli rynek wyśle sygnał do zmiany nastawienia, to będę pierwszym, który odszczeka wszystko co dziś napisałem (a stopy zamkną pozycje). Póki co - chwilo trwaj pókiś piękna. Ciężkie czasy dla inwestorów "Przycinków" - "Zenki" górą. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Czy jeszcze ktoś 24.10.10, 15:46 Jeżeli po półtora roku wzrostów (a właściwie prawie dwóch latach) pojawia się pytanie "czy jeszcze ktoś wierzy w krach", to czytającym powinna się czerwona lampka zapalić. Są już ludzie zarobieni na tej "hossie" (a instytucje jeszcze bardziej). Odpowiedz Link
kolo1974 Re: Czy jeszcze ktoś 24.10.10, 18:14 dorota_3 napisała: > Jeżeli po półtora roku wzrostów (a właściwie prawie dwóch latach) pojawia się p > ytanie "czy jeszcze ktoś wierzy w krach", to czytającym powinna się czerwona la > mpka zapalić. Są już ludzie zarobieni na tej "hossie" (a instytucje jeszcze bar > dziej). moze i korekta sie jakas kroi -nie sadze zeby to byl krach a to ze ludzie sa zarobieni lub instytucje nie znaczy ze nie beda dalej i dluzej -pewnie sporo z nich zrealizowala zyski i czeka korekty czas pokaze czy bedziemy mieli do czynienia z korektami czy z krachem wiec moze fifty cash /akcje teraz ? Odpowiedz Link
lulu1024 chyba ja 25.10.10, 09:24 zycie nauczylo mnie, ze na gieldzie krotko terminowo dziala sie z trendem, ale dlugo terminowo dziala sie odwrotnie. Wszyscy dzis mowia o qe2 ja mysle, ze nie bedzie, wszyscy mysla, ze bedzie hossa ja mysle, ze bedzie podobnie do japonii (czyli pila gdzie kazdy zab zjezdza nizej niz poprzedni) teraz wlasnie bedzie nizej niz 2008 rok. Czy to bedzie krach? Nie. Ale jak zjedzie to bede bardzo ostroznie wchodzil z powrotem. Jesli na tym forum albo w jakiejs stronie plotkarskiej jak pb.pl wyczytam takie 3 wypowiedzi dopiero wyjde. Odpowiedz Link
dorota_3 Re: chyba ja 25.10.10, 12:14 Nie chcę, żebyście mnie źle zrozumieli - ja nie twierdzę, że przewróci się zaraz. Na krótki termin własnie dokupuje akcji. Ale chciałam Wam zwrócić uwagę, że zaczynają się już wyraźnie pojawiać "bycze" prognozy. Już nie: "to bez sensu, że rośnie", ale: "są powody do wzrostów". Watch your step Odpowiedz Link
lulu1024 Re: chyba ja 25.10.10, 13:46 Jako odpowiedz podam to stooq.pl/n/?f=376275 średnia rentowność obligacji 4,056% wystarczy popatrzec na wykres historyczny. warto sledzic waluty Odpowiedz Link
kolo1974 Re: chyba ja 25.10.10, 21:37 dorota_3 napisała: > Nie chcę, żebyście mnie źle zrozumieli - ja nie twierdzę, że przewróci się zara > z. Na krótki termin własnie dokupuje akcji. Ale chciałam Wam zwrócić uwagę, że > zaczynają się już wyraźnie pojawiać "bycze" prognozy. Już nie: "to bez sensu, ż > e rośnie", ale: "są powody do wzrostów". Watch your step no to rozumiemy sie doda Odpowiedz Link
zeenek Jedzie pociąg z daleka 25.10.10, 17:56 na nikogo nie czeka. Podczas zakończonego wczoraj szczytu ministrowie finansów grupy G-20 zapewnili, że powstrzymają się przed konkurencyjną dewaluacją swoich walut. - [Rozmowy G-20] potwierdziły status quo, więc zapewne zobaczymy następną rundę poluzowania ilościowego w USA, Japonii i Wielkiej Brytanii – powiedział Kelvin Tay, główny strateg inwestycyjny singapurskiego UBS AG Wealth Management. O 2 proc. zwyżkują akcje Citigroup. Spółka została wpisana przez Goldman Sachs na listę papierów z rekomendacją „zdecydowanie kupuj”. 12 – miesięczna cena docelowa dla spółki przewiduje 34 – proc. potencjał wzrostu. O ponad 6 proc. we wczorajszym handlu posesyjnym zwyżkowało Applied Signal Technology. Spółka wynajęła Bank of America do zbadania opcji strategicznych, jakie przed nią się rysują. Wśród alternatyw jest sprzedaż przedsiębiorstwa inwestorowi. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Jedzie pociąg z daleka 25.10.10, 19:30 yhm, jak oni cos rekomenduja, to jest odwrotnie. Chca sprzedac city, czyli namawiaja zenkow do kupna. A zenki sluchajom i straco ostatnio pare gaci. Odpowiedz Link
zeenek Znowu nie wsiadłeś 25.10.10, 20:15 i jesteś zły. Jesteś zły na rynek, że on idzie w górę bez Ciebie. I boisz się zaryzykować. A stara zasada mówi: Trend Twoim przyjacielem. Wsiąść do pociągu...byle jakiego Nie dbać o bagaż nie dbać o bilet. Ściskając w ręku kamyk zielony (lub Citka) patrzeć jak wszystko zostaje z tyłu (przycinki zostały z tyłu) Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
dorota_3 Nie szarżuj, 25.10.10, 22:49 Zenku. Pociągowi bliżej jest już do stacji końcowej niż początkowej. Czas powoli rozglądać się za tobołami i patrzeć, gdzie wyjście... Paradoksalnie - im dłużej niektórzy dyskutanci tutaj wieszczą krach, tym bardziej ma okazję się im spełnić to przewidywanie. Odpowiedz Link
zeenek Konduktorze łaskawy 25.10.10, 17:59 zabierz nas do....1300 Oni już wiedzą. Aż 2 bln USD wyda na skup aktywów Rezerwa Federalna – szacuje Goldman Sachs. Wszystko to, aby wesprzeć wzrost gospodarczy. Już na przyszłotygodniowym posiedzeniu Fed podjęta zostanie zapewne decyzja o wszczęciu 6 – miesięcznego programu opiewającego na 500 mld USD. Jak w nocie do klientów szacuje główny ekonomista banku na USA, Jan Hatzius, aby przywrócić stopę inflacji i bezrobocia do celów założonych przez Fed, konieczny byłby skup aktywów wartych nawet 4 bln USD. Jego zdaniem jest jednak mało prawdopodobne, aby bank zdecydował się na tak radykalne posunięcie bez zdecydowanego pogorszenia koniunktury gospodarczej. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Konduktorze łaskawy 25.10.10, 19:28 zobacz sobie to: www.zerohedge.com/article/insider-selling-buying-update-229-1 i powiedz nam jak tam twoje dlugie pozycje? Idzie? Bo z wykresu nie widac. Odpowiedz Link
zlotyrozbojnik Dr Jeckyll and Mr. Hyde 26.10.10, 00:20 Czytając posty przycinka i zenka zestawione razem czasami odnoszę wrażenie, że to ta sama osoba z podwójną osobowością (przy całej mojej sympatii rzecz jasna). Fajne zestawienie optymizmu bazującego na oficjalnych mainstreamowych informacjach z rzeczowym pesymizmem popartym gruntownymi, wnikliwymi, logicznymi przemysłeniami wspartymi przez niezależne publikacje. Odpowiedz Link
demergis zen ślepy na jedno oko 26.10.10, 07:00 skoro zeenek czyta mainsteram, to chyba pominął dośc istotne informacje: biznes.onet.pl/firmy-windykacyjne-maja-co-robic,18543,3743632,1,prasa-detal tutaj sa dwie informacje w jednym: 1. szalony wzrost zadłużenia 2. banki przestaną pozyczać jakie ma to skutki - oszczędzę sobie wywodu, bo to każdy wie i jak zenuś? będzie rosło nie? prosto do nieba? jasne, będzie Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: zen ślepy na jedno oko 27.10.10, 11:06 > i jak zenuś? będzie rosło nie? prosto do nieba? jasne, będzie jam nie zenus ale, rynki akcji maja coraz mniej wspolnego z realna gospodarka, bo co mozna powiedizec o rynku gdzie srednio kupujacy trzyma akcje nie wiecej jak 15 sekund (srednia dla NYSE i nasdaq w zwiazku z pojawieniem sie HFT)? coraz mniej. co ma rynke wspolnego z drukowaniem pieniedzy? nic. no wlasnie, rosnie bo drukuja, ot co. Odpowiedz Link
demergis Re: zen ślepy na jedno oko 27.10.10, 11:19 i to jest dobre pytanie, bo jeśli istotnie związek rynków z ekonomią i realna gospodarką jest żaden, to trzeba obalić wszelkie dogmaty i prawa ekonomii. Tylko juz w historii kilkakrotnie ogłaszano koniec teorii ekonomii klasycznej. A potem sie okazywało, że koniec to był, ale tych co ten koniec ogłaszali Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: zen ślepy na jedno oko 27.10.10, 15:41 demergis napisała: > i to jest dobre pytanie, bo jeśli istotnie związek rynków z ekonomią i realna g > ospodarką jest żaden, to trzeba obalić wszelkie dogmaty i prawa ekonomii. Tylko > juz w historii kilkakrotnie ogłaszano koniec teorii ekonomii klasycznej. A pot > em sie okazywało, że koniec to był, ale tych co ten koniec ogłaszali ale co chcesz oglaszasz? obalac teorie? one sie same po kolei obalają...jedna po drugiej. wiele teorii to tylko pozywka dla ludzi, by ich w cos ubrac, wmoic, a jest inaczej. Potem kolesie a moze przed tem, poklepia sie po plecach za nagrode nobla i tyle. wezmy na tapete taki forex: Otóż obecny obrót dzienny na forexie to około 4 bln dolarów (ang trillions). W 2020, wg UBS, to już 10 bln dolarów. A ile w tym obrocie jest wymiany walutowej związanej z wymianą handlową (goods and services transactions)? ???.....50 mld hahaha. Innymi słowy wymiana handlowa stanowi nie więcej jak 1,5% całego obrotu na FX. Reszta to czysta spekuła, dywersyfikacja portfolio i inne finansowe szmery bajery. stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/bloom-czytanka-i-kilka-faktow.html co to ma wspolnego z ekonomią? ale co ma miec skolo derywaty sa kilka razy wieksze niz caly pkb swiata? Odpowiedz Link
trackermaly Re: zen ślepy na jedno oko 27.10.10, 16:04 a widzieliście może dane intraday M1 na walutach w latach 90 ? ktoś powie że na tamtych danych gra intra była prawie niemożliwa. tak naprawdę rozwój rynku foreks to ostatnie 10 lat Odpowiedz Link
stoje_i_patrze cxekamy 27.10.10, 16:16 czekamy spokojnie na zamkniecie powyzej 20 ema na dx futures na dziennym. i powinna byc ladna wyprzedaz na aktywach w zwiazku z mocniejszym dola rem. klucz to 78.10. Odpowiedz Link
zeenek W drodze na 1300 na SP500 28.10.10, 17:45 QE2 zacznie się od 500 mld USD a ostatecznie Fed wyda na zakup obligacji skarbowych do 1 bln USD, twierdzi Abby Joseph Cohen, strateg Goldman Sachs. Cohen powiedziała w CNBC, że ekonomiści Goldman Sachs są przekonani iż Fed zacznie kolejną rundę ilościowego luzowania polityki pieniężnej od „czego mniejszego” niż pełny pakiet. - Aby przedstawić jakieś liczby, powiedzmy że będzie to 500 mld USD z kwoty 1 bln USD – powiedziała. Szefowa Global Markets Institute podwyższyła swoją prognozę dla S&P500 do 1275 pkt na koniec roku. Wcześniej w październiku obniżyła ją do 1200 pkt. Poprzednio Cohen prognozowała, że indeks wyniesie 1250-1300 pkt na koniec roku. - To jest rynek, który jest wyceniany poniżej fair value – powiedziała. – Nasz zespół strategii portfela, w oparciu o prognozy gospodarcze poniżej konsensusu, prognozy zysków S&P poniżej konsensusu, uważa, że fair value S&P wynosi około 1275 – obecnie znajduje się on poniżej tego poziomu – dodała. Odpowiedz Link
zeenek Tu spada tam rośnie (SP500) 28.10.10, 20:53 Liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła w ubiegłym tygodniu o 21 tys., do 434 tys. Oznacza to, że osób ubiegających się po raz pierwszy o takie świadczenia było najmniej od ok. trzech miesięcy. Gdyby dodatkowo pominąć tydzień, w którym Amerykanie świętowali Dzień Niepodległości (wtedy liczba wniosków wyniosła 427 tys.), wówczas dzisiejszy wynik byłby najlepszy od dwóch lat. Odpowiedz Link
pawel-l Re: Tu spada tam rośnie (SP500) 29.10.10, 07:54 Mimo wszystko wydaje się że ten otymizm z powodu QE2 jest nieuzasadniony. Skoro QE1 okazał się porażką to dlaczego QE2 ma być lepszy ? The Fed is considering [QE2] because QE1 failed to deliver the results that it expected. The depth of the failure is visible in the difference between the original amount of quantitative easing and the credit growth it was supposed to generate. From September 2008, when the quantitative easing actually started, to June 2010, a $2.46 trillion ($1.43 trillion in assets and $1.03 trillion in excess reserves) increase in the Fed’s balance sheet coincided with a decline of $296 billion in total U.S. credit market debt outstanding. Consider also that up until 2008, total credit market debt rose for 63 consecutive years. Deflation stopped that growth in its tracks and, despite all its efforts, the Fed cannot get credit to expand again." Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Tu spada tam rośnie (SP500) 29.10.10, 08:41 Pawel, przeciez cala ta fala wzrostu odbyla sie za pieniadze FED; wladze i powiazane z nimi fundusze nakupily sie akcji i teraz nie maja tego komu sprzedac, to co sie dziwisz, ze chca wydrukowac kolejna porcje forsy? To jest banda zlodziei i trzeba myslec o tym tak jak jest. Przeciez chyba nie masz zludzen, ze akcje kupuje sie aby je sprzedac drozej. Kiedy brakuje kapitalu od zwyklych dawcow kapitalu, jak np. fundusze emerytalne, ktore siedza na MBS to nie pozostaje inna droga od druku. Pytanie tylko, czy pieniedzy z QE2 wystarczy na wszystkie rynki. Wyglada na to, ze nie. Oni beda chcieli najpierw sprzedac swoje papiery a potem ew. jak cos zostanie, to pojdzie na reszte rynkow. I dlatego emerging markets raczej spadna, poniewaz pieniadze z QE2 zostana wykorzystane tylko raz, a potem wybuchnie awantura na calego i QE3 juz na pewno nie bedzie. Nie ma tyle pieniedzy na swiecie, aby wszystkich nakarmic forsa za te papiery co nakupili w 2 lata. Odpowiedz Link
dorota_3 QE1 i QE2 - dziejowa konieczność :) 29.10.10, 11:22 >Skoro QE1 okazał się porażką to dlaczego QE2 ma być lepszy ? Dwa nieporozumienia w jednym zdaniu. 1. QE1 nie był porażką. Powstrzymał paniczną falę wyprzedaży wszelkich aktywów. Oczywiście można było inaczej - pozwolić wszystkim aktywom spaść o 90-95% i potem dopiero posprzątać Może to nawet byłoby "sprawiedliwe". Ale głębokość recesji byłaby wtedy niewyobrażalna, skutki społeczne i poltyczne również. 2. Myśl o QE2 nie w kategoriach wyboru, a raczej konieczności. Tutaj coś o tym w kontekście kursów walut (ale jest to tylko jeden z argumentów): globaleconomydoesmatter.blogspot.com/2010/10/unusual-but-interesting-argument-which.html Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Zamknij długie pozycje 29.10.10, 08:22 czemu? stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/wykresy-dnia-sentyment-vix-eum-i-hsi.html otwórz nielewarowane krótkie. Odpowiedz Link
drjezus.pl SiP podziwiam Twoją pewność siebie 29.10.10, 13:26 Osobiście nie odwarzyłbym się radzić nikomu, co ma robić ze swoimi pozycjami, mam nadzieję, że nie będą Ci wypominać Forumowicze tej rekomendacji . Twoje wnioski na blogu i spostrzeżenia są bardzo logiczne i nie do podwarzenia biorąc pod uwagę Twoje założenia. Ale gdyby zmienić założenia, to już całkiem co innego można zobaczyć. Zwróć uwagę proszę, że u nas sentyment jest zupełnie inny niż na świecie - wydaje mi się, że wystarczy poczytać opinie, a okazuje się, że Przycinków jest jak mrówków, a Zeenków tyle, co kot napłakał. Najzabawniejsze jest to, że wszyscy się z Zeenka naśmiewają i każdy się czuje dumny ze swojej mądrości i wiedzy (vide: nie jestem takim leszczem jak większość, co to czyta tylko maistreamowe media). Póki co Zeenek zarabia jako tzw. leszcz, a reszta mądrali czeka na krach/załamanie/korektę (niepotrzebna skreślić). Szczerze pisząc, to ja wolę być tym leszczem z kasą, niż mądralą bez niej. A teraz argumenty za moim leszczostwem i poparciem dla Zeenka (wszystko odnoszę do GPW w Warszawie): 1. Trend średnioterminowy wzrostowy. Po wybiciu WIG20 z 7-o miesięcznego trójkąta symetrycznego górą dn. 13.09.2010 zasięg 3037. Nawiasem pisząc górne ograniczenie kanału wzrostowego obecnie na 3100. Jesteśmy w trakcie korekty tego ruchu, która przybiera postać; a. albo H&S, jak widzi większość pseudi-techników, b. trójkąt, c. chorągiewka. Wybicie z konsoli pokaże co to jest, przy czym nie muszę dodawać, że jeśli górą, to na pewno nie H&S. A jakoś nikt nie pisze, że może to być coś innego niż H&S... 2. PLN jest jedną z nielicznych walut, w których się nie drukuje: czyli relatywnie bezpiecznych w utrzymywaniu oszczędności. 3. Psychologicznie: rynek nie wierzy we wzrosty (no, może tak, ale dopiero po korekcie do 2520), czyli krótkoterminowo konsensus spadkowy. Kontrariańsko: dokładnie odwrotnie. 4. Wyniki spółek: poprawiają się, wyceny nie są abstrakcyjne fundamentalnie. Można znaleźć wiele spółek poniżej P/E<10, to na pewno nie są wielkości z okolic poprzednich przesileń giełdowych. Ewentualna korekta na DJ do 10700 powinna być ostatnią okazją do załadowania się w WIG20 przed odjazdem na 3000. Czasu jest coraz mniej. Z punktu widzenia funduszy dysponujących większą kasą, nie ma powodu do ciągnięcia rynku w obecnej sytuacji, przy wykupionym rynku w USA. Dlatego JUŻ OD MIESIĄCA JESTEŚMY W KOREKCIE (gdyby ktoś nie zauważył), a niekoniecznie musi się ona pogłębić (równie dobrze może się wypłaszczyć). Wskaźniki na polskich akcjach już się poschładzały, dlatego potencjał do ew. spadku oceniam jako niezmiernie mały w stosunku do wzrostu, którego możemy być świadkami, jeżli WIG20 opuści konsolę górą. Pozdrawiam misiów, ale to nie jest jeszcze czas na Wasz miód. Sądzę, że w najlepszym razie możecie zobaczyć wybicie dołem, które będzie pułapką. A może go wcale nie być... Konkluzja: bardzo ostrożnie z krótkimi! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: SiP podziwiam Twoją pewność siebie 29.10.10, 22:11 troche racji w tym jest, ale czy przygladales sie temu raportowi o GDP? To sie przygladnij. Odpowiedz Link
drjezus.pl Konkurs piękności wg Keynesa 29.10.10, 23:06 Przycinku, zdaję sobie sprawę, że zagrożeń makro jest niezliczona ilość i zgadzam się, że kiedyś bomba piramidowo-kredytowa w USA wybuchnie, natomiast timingu tego wybuchu nie da się oszacować w oparciu o dane makro! Spróbuj wyłączyć na chwilę myślenie logiczne i ekonomiczne i popatrz na kreski, najlepiej tygodniowe i miesięczne i odpowiedz na pytanie, czy średnioterminowo to są kreski na spadki? Keynes zwykł mawiać, że giełda jest jak konkurs piękności, w którym nie chodzi o to aby wygrała najpiękniejsza dama, tylko ta, którą większość uzna, że powinna się wszystkim najbardziej podobać. Tłumacząc to na obecny język: załóżmy, ze najpiękniejszą damą jest, powiedzmy, wariant A z krachem/spadkami/przeceną (oczywiście logicznie uzasadnioną fundamentami). Wariant B jednak wszystkim się bardziej podoba (nie tylko FED), a jest to wariant wzrostowy. Zasada jest taka: jeśli konsekwentnie, przez dłuższy czas rynki nie chcą spadać - to będą rosnąć. I już. Oczywiście do czasu, bo każdy trend się kiedyś kończy i zgadzam się, że działania FEDu sprzyjają krachogenności rynków, zatem nie wykluczam takiej formy zakończenia wzrostów, ale nawet krachy poprzedzone są licznymi negatywnymi dywergencjami na wskaźnikach. Walka z trendem nie jest rozsądną strategią inwestycyjną. Ale żebyśmy się dobrze zrozumieli: z każdym trendem: tak samo wzrostowym, jak i spadkowym. Ja jestem wychowany na bessie i nawet nazywam siebie dzieckiem bessy, co oznacza skażenie awersją do ryzyka i lekką odchyłkę w pesymistyczną stronę, ale obecnie nijak nie znajduję argumentów w perspektywie kilku miesięcy, które miałyby spowodować większe, niż korekcyjne spadki na giełdach. Co nie znaczy, że kiedyś ten czas nie nastąpi. Ale zanim nastąpią spadki, to granie na krótkich przeciw trendowi może wykończyć niejeden depozyt zabezpieczający. To rynek ma powiedzieć, a nie dane makro, że czas wdziać niedźwiedzią skórę. Na razie milczy w tej sprawie. Po co zatem mam przyglądać się raportowi GDP. Raz dane makro są dobre, raz złe, czasem rynki po danych rosną, czasem spadają. W perspektywie średnioterminowej nie widzę korelacji między danym makro, a wycenami, a taka perspektywa mnie interesuje. Acha, racja też mnie nie interesuje. Natomiast pieniądze tak. Odpowiedz Link
przycinek.usa dobrze 31.10.10, 00:41 "Spróbuj wyłączyć na chwilę myślenie logiczne i ekonomiczne i popatrz na kreski, najlepiej tygodniowe i miesięczne i odpowiedz na pytanie, czy średnioterminowo to są kreski na spadki?" Ok. Zdefiniujmy najpierw sredni termin. Dla mnie to okolo 2-4 tygodni. W dluzszym terminie nie podejmuje sie prognozowac. Jesli to jest za krotko z twojego punktu widzenia, to trudno. Popatrzmy na kreski: 99ercharts.blogspot.com/2010/10/silver_30.html To jest moje ulubione srebro. Wykres zrobil ktos inny, ale najwazniejszy fragment jest pokazany. Prawdopodobienstwo odbicia sie od tej lini trendu jest duzo wieksze dolem jak gora, a zbieznosc daty jest nieprzypadkowa. Srebro jest wskaznikiem lakmusowym rynku, jak spadnie srebro to i caly rynek. Srebro pokazuje wiec mozliwosc spadku w srednim terminie. 99ercharts.blogspot.com/2010/10/usdjpy_29.html oprocz spadajacej zmiennosci ostatnich swieczek, technicznie ten wykres pokazuje dwie bardzo wazne linie wsparcia, ponizej ktorych para raczej nie spadnie. Oznacza to BARDZO wysokie prawdopodobienstwo umocnienia sie dolara. Tego typu formacja generuje zwykle bardzo silne sygnaly kupna u algorytmow i nalezy oczekiwac odwrocenia tendancji. Ten wykres pokazuje perspektywe umocnienia sie dolara w srednim terminie. 99ercharts.blogspot.com/2010/10/long-bond_30.html ten wykres pokazuje wyrazny ruch podnoszenia sie rentownosci dlugiego bondu. Wykres ten reagowal na plotki dot QE, spodziewajac sie (slusznie), ze do QE dojdzie. Problem jednak w tym, ze formacja techniczna wykonala sie zbyt szybko, odbicie od lini trendu jest wczesne i na tej podstawie nie mozna wykluczyc powrotu do tej linii trendu, czyli powrot do linii trendu = male QE, lub jego brak. Wtedy spadek rentownosci jest rownoznaczny z umocnieniem sie dolara i dalszym deflacyjnym postrzeganiem rynku! Technicznie powrot do linii trendu jest bardziej prawdopodobny, tak, jak bardziej prawdopodobne bylo odbicie od linii trendu. Takie sa fakty, a ruch jest srednioterminowy. To tylko kilka przykladow, ktore powinny troche ostudzic zapal kupujacych. Kolejna sprawa to poziom optymizmu u inwestorow. Sam zobacz: www.aaii.com/sentimentsurvey/ www.schaeffersresearch.com/streetools/market_tools/investors_intelligence.aspx To jest calkowicie sprzeczne z twoja teza o pesymizmie inwestorow. Mozliwe, ze u was panuje pesymizm. Tego nie podwazam, bo tego nie wiem. Ale wiem, ze gielda Warszawska nie pojdzie w gore wbrew rynkom zagranicznym i jezeli te rynki spadna, to Wig20 tez spadnie. Nalezy jednak sprawiedliwie przyznac, ze trend na rynku jest zwykle kontynuowany i zgadzam sie, ze Wig20 wyglada na wzrost. Akcje sa drogie i moga byc drozsze. Wyjscie gora z konsolidacji jest bardziej prawdopodobne i dlatego widze mozliwosc wzrostu powyzej 2700, ale jak powiedzialem wczesniej, zagraniczne gieldy moga wam tutaj pokrzyzowac plany. Jesli wiec wyczolgacie sie na Wig20 powyzej 2700, to bedzie to swietna okazja do zajecia pozycji krotkiej. Obecnie nie odwazylbym sie zajmowac jakiejkolwiek pozycji. Po co? Aby sie fizycznie przekonac, ze sie myle? Przy takiej formacji nalezy poczekac az sie wybije, poczekac az momentum wybicia oslabnie i zajac pozycje odwrotna. Zarobek bedzie proporcjonalny do wybicia i bedzie pewny. Odpowiedz Link
drjezus.pl Re: dobrze 31.10.10, 13:07 Na wstępie dziękuję za Twoją Przycinku obszerną odpowiedź na mój post. Dzięki niemu będziemy mogli zestandaryzować znaczenie wielu słów w naszych opiniach i może się okazać, że tak bardzo nie różnimy się w poglądach. A na pewno lepiej się zrozumiemy. I tak na początek: dla mnie 2-4 tygodnie to krótki termin, a nie średni, w związku z czym zgadzam się, że Twój scenariusz jest prawdopodobny technicznie w tym czasie. Nie zgadzam się natomiast z tezą, że WIG20 musi się mocno sypnąć w tym czasie. My mamy swoją specyfikę. Nasz rynek potrafi nawet 4 tygodnie opierać się trendom światowym (w tym DJ)! Przytoczę przykładowe 3 okresy tego typu: luty/marzec 2009 (względem DJ miesięczne wyprzedzenie dołków i akumulacja), wrzesień 2010 (odjazd wbrew boczniakowi DAX), październik 2010 (korekta boczna wbrew wybiciu DAX z trójkąta zwyżk.). Ładnie to można obserwować na RS WIG20/DAX, czy RS WIG20/DJ (niestety nie mogę tego wkleić ze swojego programu, a w sieci nie wiem, czy i gdzie to można znaleźć). RS właśnie jest po kilkutygodniowym okresie słabości, zarówno do DAX, jak i DJ. Oznacza to, że już wkrótce należy się spodziewać powrotu do wzrostów na RS do tych indeksów. Oznacza to również, że ew. 4-tygodniowy spadek DJ do np. 10700 powinniśmy wytrzymać bez szwanku. Problem może zacząć się, jeśli DJ zanurkuje niżej i fala nurkowania przekroczy Twoje 4-tygodnie. Wtedy zgadzam się, że nie ma co liczyć na wzrosty WIG20 wbrew DJ. Zatem kluczową z mojej, średnioterminowej perspektywy (u mnie to jest 3-6-9 miesięcy) jest odpowiedź na pytanie o prawdopodobieństwo skrajnie pesymistycznego scenariusza dla DJ w tym czasie. I dlatego właśnie prosiłem, abyś obejrzał wykresy tygodniowe. Bo w mojej opinii spadki w perspektywie 1-3 miesięcy niżej niż 10700 na DJ są b. mało prawdopodobne. A co do krótkiego terminu (czyli Twojego średniego), to ew. spadek będzie ostatnią szansą na zapakowanie się w Polskie akcje przed większym odjazdem w górę. I wcale nie sądzę, że można będzie je kupić dużo taniej niż dziś. Zwróć proszę również uwagę na reakcję polskiego rynku na decyzję RPP o stopie rezerw. Tego dnia obroty wzrosły do 2.6 mld PLN i była to sesja wzrostowa. Dziwna reakcja, jak na tak kiepską informację makro z punktu widzenia banków. O zgrozo: jest to obecnie w Polsce najsilniejszy sektor na giełdzie! A rysunki banków wyglądają BYCZO. I jeszcze na dokładkę: obejrzyj rysunek GS. Tam również nie widać chęci do głębszych spadków. Może zdarzyć się najwyżej korekta do górnego ograniczenia trójkąta symetrycznego, z którego się w połowie października wybił (ok. 155 USD). Zgadzam się, że sytuacja odnośnie pozycji na koniach jest neutralna. Ale tylko na koniach! Dlaczego? Bo w krótkim terminie nie da się sensownie ustawić stopa dla pozycji długiej, by ew. pułapka na 2520 nie wyrzuciła. Natomiast w nieco dłuższej perspektywie siedzenie na krótko odpada z powodu dużego technicznego potencjału do wzrostu. Natomiast dla akcji obowiązkową pozycją powinna być długa. Bo obecny potencjał do wzrostów kilkakrotnie przewyższa potencjał do spadków. I nie ma dla mnie znaczenia jakie są dane makro. Czy będzie 700 mld QE2, czy 1.000. To według mnie bez znaczenia w tej fazie rynku. Zwłaszcza, że może być najpierw 700, potem 1.000, a potem 2.000 itd. W mojej opinii pobudzenie konsumpcji, czy też poprawa na rynku pracy w USA nie jest dla FED pierwszoplanową ambicją. Wszystkie QE mają za zadanie przede wszystkim podnieść wyceny różnych aktywów na rynkach (i jak dotychczas to robią), zwłaszcza, że cały czas według FED zagrożenie deflacyjne jest realne. TRWAŁE podniesienie wycen na rynkach ma z kolei spowodować EFEKT MAJĄTKOWY i dopiero ten efekt może wywołać wzrost konsumpcji, a potem przełożyć się na poprawę na rynku pracy, która może spowodować reelekcję Obamy. Ale to wszystko ma swój bezwład czasowy wyrażony raczej w miesiącach, kwartałach, niż tygodniach drogi Przycinku. Taka jest w mojej opinii intencja FED odnośnie sprowokowania sekwencji zdarzeń makro. Dlatego również (nie tylko technicznie) uważam, że zagrożenie większymi spadkami w USA jest obecnie niewielkie. Co wcale nie jest tożsame z uznaniem, iż FED ma nieograniczone możliwości wpływu na makroekonomię, jak wierzy Ben (wolny cytat za BB: "giełda nie jest tak duża, by FED nie mógł się nią zająć". Przepraszam, że nie podaję żródła). Uważam, że nic nie trwa wiecznie. Nawet możliwości FED. Serdecznie pozdrawiam Forumowiczów merytorycznych. ps. Kolo1974: ubawiłeś mnie do łez tą maryją i jezusickiem . Dzięki! Odpowiedz Link
kolo1974 nie ma za co doktorku:-) 31.10.10, 21:43 z tego co pamietam cos kiedys wspominales o mci ja od 5zl ciagle plazuje na nim cena docelowa 15zl kiedy nie wiem mam czas poczekam na znajomych z ulicy druga spola w konsoli ktora Dorota _?3 tez sie intresowala to impexmetal moze w koncu odpali a tak w ogole to jest w czym jeszcze wybierac tylko trza sie rozejrzec. Odpowiedz Link
drjezus.pl Re: nie ma za co doktorku:-) 01.11.10, 08:03 Tak, wspomniałem i wierzyłem w drania (MCI), jak w figurkę maryi . Dopóki wiary nie utraciłem, a raczej mój system nie kazał mi wypisać się z tej religii. W tym roku mój bilans na MCI, to 4 wejścia i wyjścia (za każdym razem przez stopy). W tym tylko 1 zyskowne. Na pocieszenie mam bilans, który jest w sumie zyskowny, ale bez rewelacji. Twoja strategia na zakopanie/plażowanie okazała się duuużo lepsza. Ale cóż, to jest moja cena, którą płacę za poczucie bezpieczeństwa na rynku (mam opinię, ale z rynkiem się nigdy nie kłócę - taka pokora przed mądrzejszym). Swoiste AC giełdowe, które czasem, niestety, powoduje niższe stopy zwrotu – za to ubezpiecza na wypadek większego załamania, bądź mojej mylnej prognozy. IPX jest na mojej liście obserwacyjnej. Wydaje się, że będzie próbował niedługo wybicia górą. Tylko obiektywnie pisząc, jeszcze obowiązuje bok. Zgadzam się, że można znaleźć wiele ciekawych spółek. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: dobrze 01.11.10, 05:41 uwazam, ze to jest prostrze: www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/pieniezna_i_bankowa/m3.html widac, ze sytuacja jest zasadniczo odmienna od tej u nas. W takiej perspektywie czasu jestescie wrecz skazani na wzrost, o ile RPP znaczaco nie ograniczy podazy stopa. "Zwróć proszę również uwagę na reakcję polskiego rynku na decyzję RPP o stopie rezerw. Tego dnia obroty wzrosły do 2.6 mld PLN i była to sesja wzrostowa. Dziwna reakcja," Nie odebralem tego w ten sposow. 1 miliard obrotu byl zrobiony na fixingu. Wygladalo na spekulacyjne wyciaganie w gore. Jesli podawalbym argument na wzrost, to bardziej sugestywny byl brak podazy na nastepnej sesji. Ten brak podazy swiadczy o tym, ze rynek nie chce spasc. Poczekajmy jednak na QE, bo psychologia rzadzi rynkiem i mozliwe, ze zarzadzajacy w Warszawie uznaja, ze trzeba cos sprzedac. Odpowiedz Link
drjezus.pl Re: dobrze 01.11.10, 07:48 przycinek.usa napisał: "uwazam, ze to jest prostrze: rel="nofollow">www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/pieniezna_i_bankowa/m3.html widac, ze sytuacja jest zasadniczo odmienna od tej u nas. W takiej perspektywie czasu jestescie wrecz skazani na wzrost, o ile RPP znaczaco nie ograniczy poda zy stopa." I dochodzimy do sedna, choć nieco odmiennymi drogami. M3 miodzio, kreski miodzio, zatem gdzie zagrożenie? Tylko u was, gdyby przypadkiem DJ spadł więcej niż kilka procent. Dotychczasowe działania FED sugerują raczej kontynuację dotychczasowej polityki pt. lepiej dać rynkom amunicji za dużo, niż za mało. Co każe mi założyć, że wariant silnie spadkowy w horyzoncie kilkumiesięcznym jest b. mało prawdopodobny. Obecny skład RPP nie sugeruje raczej zbyt chętnego zacieśniania polityki pieniężnej. Tu zatem zagrożenia są minimalne. Ponadto, historycznie patrząc GPW mocniej skorelowana jest z polityką pieniężną FED niż RPP. Może rzeczywiście sama sesja po podwyżce stopy rezerw, to za mało na pozytywne wnioski, ale dwie następne, póki co, nie sugerują również spadków. ps. nie wiedziałem, że masz czas tak wnikliwie obserwować polską giełdę zza oceanu. Rzeczywiście 1 mld zrobiony był tego dnia na fiksie... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: dobrze 01.11.10, 18:38 po mojej stronie oceanu akcje sa zbyt drogie, a QE2 jest kwota zbyt mala, aby udzwignac ew. dystrybucje, po ktorej spadna notowania i u nas i u was. Proponuje tobie zrobic sobie wykres miesieczny DJI i poprowadzic Fibonacciego i zobaczysz, ze walczymy z linia oporu 61.8%, ktorej najprawdopodobniej nie przebijemy i zacznie sie silna korekta, ktora obnizy notowania. Ten opor jest na okolo 11274, jesli poprowadzimy start i koniec wskaznika po extremach intraday. Kolejnym argumentem jest spadek notowan w Japonii, ktora jest ewidentnie postrzegana jako kraj wysokiego ryzyka, co jest o tyle interesujace, ze to jest Japonia, a nie Turcja, czy tez Rosja. Jednak notowania Nikkei pokazuja niespotykana slabosc relatywna, co pozwala przypuszczac, ze nastepna fala kryzysu spowoduje bankructwo ich rzadu. Dzisiejszy silny wzrost w Azji rowniez przypomina ostatnia fale wariactwa. Dlatego nie badz uparty, bo nic tak nie niszczy finansowo, jak upor. Mozesz wierzyc we wzrosty, a beda spadki. Uwierzysz w spadki, a zrobia sie wzrosty. Nie nalezy wierzyc. Pozbadz sie zbednego balastu wiary. Na dzien dzisiajszy najbardziej prawdopodobny jest spadek notowan po uprzednim dwudniowym wzroscie na okolo maximum z ostatniego podrygu. To znaczy, ze kupujacych wystarczy do okolo 2700 na Wig20 i koniec. Potem bedzie spadek. Nie licz na wiecej. Odpowiedz Link
drjezus.pl Do nie upierającego się. 01.11.10, 20:31 Przycinku, ja się nigdy nie upieram, jeśli widzę powody do zmiany zdania. Natomiast jeżeli nie widzę tych powodów, to zakładam, że mój preferowany scenariusz będzie rozgrywany. Zgodzisz się chyba, że dobrze mieć swoje zdanie, niezależne od innych, prawda? A teraz zobacz, co piszesz: "Proponuje tobie zrobic sobie wykres miesieczny DJI i poprowadzic Fibonacciego i zobaczysz, ze walczymy z linia oporu 61.8%, ktorej najprawdopodobniej nie przebijemy i zacznie sie silna korekta, ktora obnizy notowania.” Interesuje mnie zwłaszcza część: "najprawdopodobniej nie przebijemy". Rynek jeszcze nie wie, czy przebije, czy nie, a Ty już wiesz? Brawo! To jest właśnie pokora wobec rynku, a nie upór, jak u mnie... Ja Ci piszę, że zmienię nastawienie dopiero jak DJ zejdzie poniżej 10700 i przytaczam miliony argumentów, a Ty to nazywasz uporem. A czy Ty masz plan, kiedy zmienić nastawienie? Do tej pory nic na ten temat nie napisałeś. Ma spadać i już. Bo jest źle. Bo Japonia słaba. Bo czarne okulary. Czyż nie tak? Tak, Nikkei jest słaby, zresztą od 20 lat i Japończycy oraz cały świat już się definitywnie obrazili na japońskie akcje. Sam również bym ich nie chciał. Co zatem wynika z zachowania Nikkei? Nic. Zero. Albo nie: mówi, że kontynuacja trendu jest zawsze bardziej prawdopodobna, niż jego odwrócenie. Czyż nie tak mówi teoria AT? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Do nie upierającego się. 01.11.10, 21:01 > Interesuje mnie zwłaszcza część: "najprawdopodobniej nie przebijemy". Rynek jes > zcze nie wie, czy przebije, czy nie, a Ty już wiesz? Brawo! To jest właśnie pok > ora wobec rynku, a nie upór, jak u mnie... zanim mnie znowu zaczniesz pouczac, wez pod uwage, ze linia oporu to takie cos, od czego prawdopodobienstwo odbicia sie jest duzo wieksze, jak prawdopodobienstwo przebicia. Dlatego przy zblizeniu sie do linii oporu kupujemy, lub sprzedajemy w zaleznosci od tego gdzie jestesmy wzgledem linii. Jak powyzej, to kupujemy, jak ponizej, to sprzedajemy. To logiczne i ma bardzo wysokie szanse powodzenia. Dlatego gra na wzrost pod linia oporu jest hmm dosyc niebezpieczna. I wez tez pod uwage, ze rynki w Europie sa naprawde duzo slabsze od rynkow w USA. Wynika to z polityki pienieznej. I jesli prawda jest to: www.zerohedge.com/article/bank-england-head-mervyn-king-proposes-eliminating-fractional-reserve-banking To znaczy, ze z europejskich akcji nalezy uciekac gdzie piepsz rosnie. Polska jest faktycznie oaza uczciwosci na oceanie korupcji, zlodziejstwa i bandytyzmu panstwowego. To jednak nie znaczy, ze nalezy kupowac akcje. Zauwaz, ze akcje w Polsce sa naprawde przewartosciowane. Bardzo przewartosciowane. Juz kilka lat temu pisalem o kryzysie bankowym i skurczu monetarnym. Wtedy tez bylo jasne, ze banki sa nic nie warte. Tymczasem panstwo swoja polityka klamstw i podazy pieniadza przeciagnelo moment ujawnienia stanu rzeczywistego az do dzisiaj, kiedy caly rynek ewidentnie sie sypie. Jak mozna byc tak slepym i tego nie dostrzegac, nie wiem. Wiem jedno - wydarzenia przyspieszaja, wyniki wyborow tuz-tuz - zaraz zacznie sie awantura na calego i jak sie politycy zaczna spierac, to lepiej byc bez akcji. www.zerohedge.com/article/inevitable-has-come-pass-and-those-insured-guaranteed-blowups-are-being-blown-finally Jesli natomiast sadzicie, ze rynek dalej pojdzie w gore w momencie, kiedy zarzady bankow walcza o przetrwanie, to sie srogo mylicie. Przeciez jest zupelnie jasne, ze w obrone kursow akcji takich bankow jak BAC i JPM zaangazowane sa wielkie kapitaly i te pieniadze beda caly czas potrzebne, poniewaz coraz wiecej ludzi otwiera oczy i sprzedaje te akcje. Cale to obiecane QE2 to jest kropla w morzu potrzeb rynku. Cala ta hossa to jest po prostu jedno wielkie klamstwo, tu masz potrzeby pozyczkowe panstwa do marca 2011: www.zerohedge.com/article/treasury-anticipates-700-billion-gross-borrowing-need-end-march-2011-bust-debt-ceiling-q1 a tu masz jak ludzie kochaja akcje: www.zerohedge.com/article/insider-selling-surges-multi-month-high-hits-662-million-ratio-selling-buying-doubles-423x-w Jesli na tej podstawie uwazasz, ze i tak pojdzie w gore, bo ... napompuja, to informuje, ze jak sie pompuje jakas spolke, to sie najpierw dokladnie sprawdza, kto ma ile akcji i czy bedzie sprzedawal. Wtedy taka spolka moze siedziec nawet 2 lata plasko jak stol, zanim wszyscy spoza spoldzielni z tego zejda. Jesli uwazasz, ze rzad i spolka zdecyduja sie dalej pompowac rynek w gore w sytuacji, kiedy wszystkie instytucje maja zyski, to wybacz, ale takiej naiwnosci nie mozna traktowac dyskusyjnie. Co innego uruchamiac QE i bronic przed spadkiem, a co innego ciagnac rynek w gore wbrew wszystkim uczestnikom rynku. To jest bez sensu, bo na rynek nie ma naplywu nowych pieniedzy, sa tylko pieniadze z FED. I powtorze - FED jest za maly, aby napompowac rynek wbrew instytucjom, wbrew politykom, ktorzy sie kloca o przyszlosc najwiekszych bankow w USA i wbrew trendowi na rynku, gdzie widac, ze wszyscy spiepszaja gdzie piepsz rosnie. Odpowiedz Link
drjezus.pl Nikogo nie pouczam, 01.11.10, 22:42 tylko pokazałem Ci, kiedy zmienię zdanie. Ano, wtedy, gdy rynek coś zrobi. A nie dlatego, że wydaje mi się, że rynek coś zrobi. To zasadnicza różnica. Jeśli chodzi o opory i granie na nie, to może i w USA to działa tak, jak chce teoria i Ty piszesz, natomiast w Polsce jest dokładnie odwrotnie, tzn. jak przebity opór i nie chce rosnąć, to najprawdopodobniej pułapka dla techników i dystrybucja, a nie jakiś tam ruch powrotny. Natomiast postój i brak spadków pod oporem to najczęściej akumulacja pod wybicie. Nie zrozum mnie źle, ja nie upieram się, że są powody makro do wzrostów. Twierdzę natomiast, że FED zrobi wszystko by pompować balona ile wlezie. I kiedyś on znowu pęknie, prawdopodobnie mocniej niż 2 lata temu, bo działanie FED prowadzi do powstania czegoś w rodzaju piramidy Ponziego. Natomiast dla mnie w tym momencie liczy się odpowiedź na pytanie: czy ew. kilkutygodniowy spadek DJ przerodzi się w większą sraczkę, czy nie. Historia uczy, że większe załamania (krachy, bessy) poprzedzone są euforią i okresem hiperbolicznych wzrostów, podczas których analitycy i media prześcigają się w stawianiu hurraoptymistycznych prognoz (najlepsze tytuły w prasie to: "teraz jest inaczej: to nowa ekonomia"). A ryki niedźwiedzi praktycznie zamierają. Nie widzę powodu, dlaczego tym razem historia nie miałaby się powtórzyć. Zatem pytam retorycznie: czy to jest ten czas? Zatem uważam, że powinno się każdy spadek traktować jako korekcyjny względem trendu rozpoczętego w marcu 2009. A jeśli tak, to następne pytanie o kształt ew. korekty i czy jest duże ryzyko, że polskie akcje będzie można odkupić taniej, jeśli sprzeda się je dziś? Wydaje mi się, że mogłoby się udać, ale pod warunkiem zejścia przez DJ niżej, niż 10700, a zwłaszcza 10450. Póki co, zakładam, że niżej niż 10700 w tym roku nie zobaczymy. I zakładam również, że taki spadek jesteśmy w stanie wytrzymać bez większych spadków na WIG20 (dokładnie większych, niż 5-6%). Piszesz jeszcze: „I wez tez pod uwage, ze rynki w Europie sa naprawde duzo slabsze od rynkow w USA.” Nie wszystkie rynki w europie są słabsze od USA. Ten dla Polski najważniejszy, czyli DAX zachowuje się podobnie do DJ w ujęciu nominalnym. Chociaż gdyby uwzględnić umacniające się EUR do USD - jest już stanowczo mocniejszy w perspektywie zarówno kilku lat, jak i miesięcy. Nie traktuj proszę każdej odmiennej opinii od Twojej jako wrogości. Jestem na tym forum dlatego, ponieważ opinie stanowczej większości osób, w tym Twoje, są dla mnie niezwykle inspirujące, a często odmienne od moich (bardziej w kontekście giełdowym, aniżeli makro) i dzięki temu mogę się czegoś nauczyć. Mam nadzieję, że i moje opinie mogą się wydać dla kogoś ciekawe. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Nikogo nie pouczam, 02.11.10, 01:40 wrogosci? jakbym nie uwazal, za ciekawe, tobym nie odpowiadal Odpowiedz Link
zeenek odnotujmy 29.10.10, 17:47 Październikowy indeks aktywności przemysłu w regionie Chicago wyniósł 60,6. Oczekiwano 57,6. We wrześniu indeks wynosił 60,4. Prognozy mieściły się w zakresie 56-61. Odpowiedz Link
zeenek to też 29.10.10, 17:50 Amerykański PKB wzrósł w III kwartale o 2 proc., zgodnie z oczekiwaniami analityków. Po II kwartale wzrost wynosił 1,7 proc. Wydatki konsumentów amerykańskich są na poziomie najwyższym od 2006 r. Odpowiedz Link
pawel-l Re: to też 29.10.10, 20:36 Przycinek napisał: wladze i powiazane z nimi fundusze nakupily sie akcji i teraz nie maja tego komu sprzedac -- To chyba nie prawda bo wszystko rośnie jak na drożdżach. Fakt czuję, że wszyscy będą chcieli pozbyć się aktywów (bondów, akcji, kontraktów na surowce) jednocześnie. Dorota napisała: QE1 nie był porażką. Powstrzymał paniczną falę wyprzedaży wszelkich aktywów. Oczywiście można było inaczej - pozwolić wszystkim aktywom spaść o 90-95% i potem dopiero posprzątać Może to nawet byłoby "sprawiedliwe". Ale głębokość recesji byłaby wtedy niewyobrażalna, skutki społeczne i poltyczne również. Dorota nie żartuj. To najbardziej naiwna teoria jaką znam. Potencjał spadku się wyczerpał i nastąpiła korekta. Prędzej czy później będzie kolejna fala wyprzedaży i FED będzie znowu bezradny. Wszystko przed nami. Ja się zgadzam z Mishem w 100% (pytanie 3) globaleconomicanalysis.blogspot.com/2010/10/straight-talk-with-economic-bloggers.html Credit continued to contract in 2009 but the stock market soared. This happened because the corporate bond market freed up, which in turn gave a new lease on life to hundreds of corporation otherwise headed for bankruptcy. In response, value of debt "marked to market" on the balance sheets of banks went from pennies on the dollar to full value. Credit did not expand but credit marked-to-market sure did, even if it is impossible to say precisely how much. Thus my model suggests 2007 to February 2009 were periods of deflation, March 2009 to May 2010 were periods of inflation, and now we are likely back in deflation but it is hard to say given institutions do not mark assets to market. Extend and pretend is massive. Looking ahead, my model suggests we go in and out of deflation for a number of years, just as Japan did, without the economy ever picking up any steam. In a credit-based system, where credit dwarfs money supply, it is foolish to look at inflation through the myopic eyes of either prices or monetary inflation alone. Sure, the Fed can print, but if there is no demand for credit, what does $1T or even $10T of excess reserves do? The answer is nothing other than to make the Fed's exit problem down the road a nightmare. Money Multiplier Theory is Wrong It is important to understand that widely believed money multiplier theory (the Fed prints and the money makes its way into the economy 10 times over) is wrong. The reality is credit expansion comes first, reserves come second. I discussed this at length, using some charts from Steve Keen, in Fiat World Mathematical Model Yet, talk is all the rage "just wait till all those reserves come pouring into the economy, it will cause hyperinflation". I have to laugh because the thinking is ass backwards. Odpowiedz Link
demergis bajki dorotki 29.10.10, 21:23 Dorota nie żartuj. To najbardziej naiwna teoria jaką znam nie smiej się. nad tym dorotka myslała około miesiąca a ty tak bezpardonowo krytykujesz te przemyslenia. a za rok znowu napisze: " ja od listopada 10 jestem bez akcji", tak jak teraz pisze, że od grudnia 09 jest na akcjach....... a niedawno nawet dobierała...... hahahahaha. To jest dopiero naiwność, że ktoś uwierzy w te bajeczki Odpowiedz Link
kolo1974 zgadzam sie z dr.jezusem i maryjo oj jezusicku 29.10.10, 22:35 www.parkiet.com/artykul/981333_Grantham--akcje-w-ciagu-roku-moga-zyskac-nawet-27-proc-.html a tak po za zenobiuszem ti i ja niesmialo dodam ze licze na wzrosty i od wiosny(kwietnia 2009) posiadam nawet do teraz pare firemek w miedzy czasie tez schodzilem z papierow ale sa takie z ktorych nie warto bo i tak za 2 lata beda o 100% wyzej ale trend tak wymeczy i postraszy ze pewnie nie raz wroci biadolenie i narzekanie (byk wchodzi po schodach a niedzwiedz wypada przez okno Odpowiedz Link
dorota_3 Re: bajki dorotki 30.10.10, 14:42 > tak jak teraz pisze, że od grudnia 09 jest na akcjach To nie byłoby się czym chwalić. Kupowałam intensywnie 11-12.2008, w grudniu 2008 miałam już całość portfela w akcjach. Kiedy sprzedam CAŁY portfel ogłoszę to tutaj. Odpowiedz Link
pawel-l Re: to też 30.10.10, 13:44 Stare powiedzenie gieldowe mówi "znajdź trend oparty na fałszywych podstawach i graj przeciwko niemu". QE jest doskonałym przykładem. QE DID NOT WORK IN THE U.K. pragcap.com/qe-drive-stock-prices-higher “An empirical analysis of the effect of reserves on lending was conducted; we do not find evidence that QE “worked” either by a direct effect on money spending or through an equity market effect. These findings are placed in a historical context in comparison with earlier money control experiments in the UK. Overall, we conclude that policies with serious flaws continue to be supported because of their link to powerful innocent frauds, which have great intuitive appeal and are widely upheld.” Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: to też 31.10.10, 00:10 o widze, ze tez czytasz pragcap - bardzo dobra strona Odpowiedz Link
dorota_3 Re: to też 30.10.10, 14:37 > To najbardziej naiwna teoria jaką znam. > Potencjał spadku się wyczerpał i nastąpiła korekta. Nie, stanowczo nie. Przypomnij sobie pażdziernik 2008 - to była absolutnie paniczna ucieczka ze wszystkiego, co dało się sprzedać, nawet z aktywów niepłynnych. Naprawdę powiało grozą - w pewnym momencie wyglądało jak koniec systemu. Nie widziałam niczego podobnego przedtem, a kilka rzeczy widziałam (a my na tej giełdzie ładnych pare lat ). Np. w pażdzierniku 2008 była próba wycofania z brytyjskiego systemu bankowego ogromnych sum, udaremniona przez władze. Informację o tym media dostały w ... grudniu. Takich rzeczy musiało być więcej. QE1 (raczej jego zapowiedź) powstrzymał panikę, nic innego tak by nie zadziałało, jestem tego pewna. Inna rzecz, kto i jak te panikę wywołał... I tutaj znowu nie wierzę w taką bzdurę jak "bezradność FED". Oni doskonale wiedzieli co robią odmawiając ratunku Lehmanowi. Ale to temat na inną dyskusję. Tak czy tak, QE2 is inevitable. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: to też 31.10.10, 00:56 Maksymalna mozliwa kwota QE to 1000 miliardow dolarow. Wiara w wieksze pieniadze jest naiwnoscia. Osobiscie sadze, ze tak naprawde maksymalna mozliwa kwota QE2 jest 700B. Mysle, ze nie ma uzasadnienia dla QE2, ale podejrzewam, ze oglosza 700B. FED sie uparl i trzeba cierpliwie czekac na komunikat. Rynek jest w gorze, wiec po komunikacie najprawdopodobniej spadnie. Jesli QE2 bedzie ogromne, to najwyzej rynek lekko pierdnie w gore a potem spadnie. Gdybym mial portfel otwarty w dole fali, czyli prawie 2 lata temu, to bez zastanowienia zamknalbym pozycje wlasnie teraz przed komunikatem. Tobie zas polecam zastanowienie sie jak gielda w Polsce zareaguje na kwote QE w wysokosci 700B. Odpowiedz Link
dorota_3 U.S. companies hoarding almost $1 trillion cash 01.11.10, 12:39 > bez zastanowienia zamknalbym pozycje wlasnie teraz przed komunikatem Ja sie nad tym zastanawiam mocno już od pewnego czasu, ale rynki są tak silne, że na razie dopasowuje portfel do możliwego wybicia na "misiach". Mnie się wydaje, że kwota QE2 jest czynnikiem wtórnym. IMO decyduje przekonanie rynków, że FED każdą kwotę może zmultiplikować. Jest determinacja do podtrzymania koniunktury, rynki to widzą. A na boku czekają pieniądze odłożone w oczekiwaniu na jakąkolwiek poprawę koniunktury: finance.yahoo.com/news/US-companies-hoarding-almost-rb-2687745036.html?x=0&.v=1 "Companies have a ratio of cash to capital expenditures of 1.64 times, possibly an all-time high, the New York-based ratings firm said, compared with 1.1 times in December 2008." www.bloomberg.com/news/2010-10-26/cash-hoard-of-1-trillion-shows-borrower-angst-over-growth-credit-markets.html Odpowiedz Link
dorota_3 Re: U.S. companies hoarding almost $1 trillion ca 01.11.10, 12:59 Doczytałam coś - bardziej prawdopodobne są wykupy własnych akcji i M&A niż inwestycje: ftalphaville.ft.com/blog/2010/10/29/386951/cash-hoarding-corps/ ale rynkom to nie zaszkodzi bynajmniej, więc pozostaje "byczą" informacją. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: U.S. companies hoarding almost $1 trillion ca 01.11.10, 21:27 Dorota, to sa najwieksze i najlepsze firmy w USA i nie maja ochoty nic kupowac, o czym juz od dawna sie mowi. To nie jest zadna cash on sidelines. To sa depozyty ktorych nikt nie odwazy sie zainwestowac w akcje. Oni nawet boja sie kupic obligacje. Taka jest prawda. I polecam artykul, w ktorym jest bardzo ladna prezentacja: blogs.wsj.com/economics/2010/09/20/a-look-inside-the-feds-balance-sheet-4/ Odpowiedz Link
stoje_i_patrze bzdura 01.11.10, 13:11 przeczytaj to: stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/jedno-z-wiekszych-kamstw-o-kondycji.html i koniecznie komentarze (linki) pod wpisem Odpowiedz Link
zeenek QE2 vs atak na Iran 31.10.10, 09:42 Zginął ten post. Specjalnie go zdjąłeś? Czegoś się obawiasz czy zasugerowano Ci jego zdjęcie? Osobiście uważam, że QE ma na celu zjedzenie nadwyżek Chin przez wywołanie bardzo dużej inflacji. Odpowiedz Link
pawel-l Re: QE2 vs atak na Iran 31.10.10, 17:49 Dorata napisała : Przypomnij sobie pażdziernik 2008 - to była absolutnie paniczna ucieczka ze wszystkiego, co dało się sprzedać, nawet z aktywów niepłynnych. Naprawdę powiało grozą - w pewnym momencie wyglądało jak koniec systemu. Na szczycie ludzie bezmyślnie kupują przewartościowane aktywa, a na dnie sprzedają ze strachu. To jest naturalna gra rynkowa. Przecież to doskonale rozumiesz. Spadek w 87r trwał 2 tygodnie, w 29r 4 lata, a ten prawdopodobnie potrwa jeszcze kolejne dziesięciolecie. Mówienie, że FED uratował świat przed spadkiem o 95% jest niepoparte żadnymi faktami. Może spadłoby o 10% więcej, ale nie do zera ! W lutym 2009 do zakupów zachęcał Ritholtz, a w kwietniu Prechter. Zarówno analiza fundamentalna jak i sentyment wskazywały na wyczerpanie się wyprzedaży. QE1 (raczej jego zapowiedź) powstrzymał panikę, nic innego tak by nie zadziałało, jestem tego pewna. Dorabiasz ideologię do faktów. FED przez 2 lata próbował ratować świat. Bez efektów. Podobnie było po krachu Nasdaqa. Spadł o 75% mimo działań FEDu. Inwestorzy przestali reagować na obniżanie stóp% nawet do zera. Następnym razem nie zareagują nawet na QE99. Tu jest taki ciekawy wykres z czasów bessy. Każda pozytywna informacja okazją do kolejnej fali wyprzedaży. Odpowiedz Link
pawel-l Re: QE2 vs atak na Iran 31.10.10, 17:50 Wykres www.elliottwave.com/images/marketwatch/0810EWTFig3.jpg Odpowiedz Link
przycinek.usa bondy greckie 01.11.10, 21:42 tu jest naprawde ciekawa opinia zawierajaca interesujacy wykres rentownosci bondow greckich: www.tradersnarrative.com/greek-bond-sell-off-spells-trouble-for-equities-4944.html W tej opinii pada stwierdzenie, ze wystepuje korelacja rynku akcji z rynkiem bondow greckich i ta korelacja jest przesunieta w czasie. Poniewaz wlasnie mamy kolejna porcje wyprzedazy, wiec nalezy oczekiwac wyprzedazy na Wall Street. Acha, i prosze mi nie mowic, ze Polska jest taka swietna i w Polsce to sie nie zdazy. Tak, Polska zawsze znajdzie frajerow na swoje obligacje, a jak nie znajdzie, do tusk cos wymysli i sie pieniedze wyczaruje. I oczywiscie najpierw te wyczarowane pieniadze wyda na gieldzie, tak jak FED a potem dopiero pomysli sie o emerytach i rencistach. Odpowiedz Link
przycinek.usa poziom optymizmu rekordowy w tym roku 02.11.10, 01:53 Niestety znowu trzeba czytac miedzy wierszami. www.bloomberg.com/news/2010-10-30/u-s-money-managers-turn-bullish-on-stocks-barron-s-big-money-poll-says.html Powyzej mamy notatke Bloomberga, ktora mozna krotko strescic: blablabla. Oprocz tego jednak Bloomber napisal, ze 60% managerow jest optymistami. "Zapomnieli" jednak napisac, ze 4% jest "very bullish" 56% jest tylko bullish, a liczby niedzwiedzi niepodali, bo musieliby napisac, ze jest ich odpowiednio 3 i 12%, czyli bardzo bearish jest 3% a tylko bearish jest 12%. Mamy zatem stosunek niedzwiedzi do bykow ... 15/60= 1/4 !!! To nawet gorzej jak tu: www.aaii.com/sentimentsurvey/ www.schaeffersresearch.com/streetools/market_tools/investors_intelligence.aspx No to po takich surveys gielda na pewno pojdzie w gore. Musi. he he he. Nawet nie wiedzialem, ze jest taki optymizm, to nie do wiary, po czyms takim trzeba odliczac nie dni, ale godziny do spadku. Odpowiedz Link
kolo1974 damy rade 02.11.10, 21:01 kto ma leb na"karku"(karkosiku) ten zarobi-impex fajnie ze sie spieracie czy urosnie czy spadnie ale nie zapominajcie ze trza zarobic trochu na chleb.pozdro dla doktorka tak trzymaj mi sie uzasadniac wzrostow nie chce bo po co a najlepiej niech dalej mysla ze bedzie spadac to bedziemy mieli dluzsza hossanne o jezusie co ja gadam Odpowiedz Link
dorota_3 Re: damy rade 03.11.10, 11:56 Też masz IPX? Prawie miesiąc czekałam na to wybicie. Odpowiedz Link
kolo1974 Re: damy rade 03.11.10, 13:04 ow kors ze yes na kazdym "krachu" jeszcze dobiore bo widze tam pałer na dluzej tez tak uwazasz doda?(chyba masz dobry humor?nie? Odpowiedz Link
dorota_3 Re: damy rade 03.11.10, 13:02 kolejna dobra sesja na IPX się szykuje. Sygnał silniejszy, niż przewidywałam (myslałm, że będzie jakieś cofnięcie) Odpowiedz Link
drjezus.pl Re: poziom optymizmu rekordowy w tym roku 08.11.10, 13:04 Dla równowagi: poziom optymizmu wg City: www.parkiet.com/artykul/7,984217.html Odpowiedz Link
lulu1024 krytyka ze strony Niemiec 08.11.10, 13:27 Jest to o tyle istotne, ze uwazam, ze to niemcy zapoczatkuja zwalke. Dopoki niemcy beda sie trzymac wszyscy beda mieli jeszcze nadzieje. Jak oni upadna to wszyscy zaczna sie bac. cytaciK: pb.pl/2/a/2010/11/05/Niemcy_krytykuja_decyzje_Fed Niemiecki minister finansów Wolfgang Scheuble skrytykował decyzję amerykańskiego Zarządu Rezerwy Federalnej (Fed) o wykupieniu od banków obligacji skarbowych rządu USA w celu rozruszania pogrążonej w stagnacji gospodarki. W rozmowach z programami telewizji publicznej ARD i ZDF Scheuble zarzucił Amerykanom złamanie międzynarodowych ustaleń. "Nie sądzę, by rozwiązali w ten sposób swoje problemy - powiedział. - I uważam, że stwarzają kolejne problemy dla świata". Jak dodał, na przykładzie obecnych gospodarczych sukcesów Niemiec wyraźnie widać, że trudności gospodarczych nie da się rozwiązać zwiększając deficyt finansów państwa. Odpowiedz Link