Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich

05.07.10, 10:55
przegranych przez Jarosława Kaczyńskiego (mam nadzieję, piszę przed
oficjalnym komunikatem PKW).

Pojawiają się takie głosy, ze "nawet jeśli przegrał, to tak naprawdę
wygrał", że zdobył zaskakująco wysokie poparcie. Częściowo prawda -
wynik Jarosława jest bez wątpienia lepszy niż byłby wynik Lecha.
Jednak przegrana o włos pozostanie porażką - istotny z punktu
widzenia procesu legislacyjnego urząd w państwie przypada PO, a za
dwa tygodnie nikt nie będzie pamiętał, jak rozkładały się głosy.

Spróbuje wypunktować, jak przedstawia się obecna sytuacja PiS i
możliwe dalsze ruchy tej partii:
1. Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji wydają mi się media
publiczne. Wygrana PO pozwoli je "odpisowić". Dobry wynik
Kaczyńskiego był zasługą bardzo intensywnej i agresywnej kampanii
medialnej prowadzonej przez TVP i jej pochodne. Pozbawiony mediów
PiS staje się "bezzębny", aż do potencjalnej marginalizacji.

2. Prezydentura Komorowskiego daje PO tą przewagę, że przez
najbliższe 5 lat ma wpływ na ostatni etap procesu tworzenia prawa.
Gdyby nawet Pisowi udało się przejąć władzę w 2011, to bedą mieli
związane ręce. Komorowski może korzystac z prawa weta - w imię
solidaryzmu społecznego i ochrony interesu najsłabszych, a jakże smile
(cała demagogiczna frazeologia, z której tak chętnie korzystał PiS
pozostaje do wykorzystania). PiS ma tego świadomość i może nie
chcieć wygrać, w opozycji będzie im wygodniej.

3. Sytuacja wewnętrzna w PiSie: wczorajsze wybory były dla Jarka
ostatnią w jego życiu szansą na urząd prezydenta. Za pięć lat będzie
zbyt stary na sprostanie trudom kampanii wyborczej i zbyt stary (że
tak powiem) wizerunkowo. PiS oczywiście wystawi kogoś w wyborach
2015, ale będzie to Ziobro lub ktoś z młodszego pokolenia. W PiS
musi zajść wymiana pokoleń. Temat na odrębny wątek - tutaj tylko
zasygnalizuję, że wobec utraty mediów to będzie proces trudny. Radio
Maryja do młodzieży zbyt szeroko nie trafi.
PS. przyszło mi do głowy, że kandydatem PiS w wyborach prezydenckich
2015 może być... Dubieniecki. O zgrozo smile (ale kariera syna komucha
w partii podobno antykomunistycznej to będzie rozkoszny spektakl...)

4. Czym się zajmie w najbliższym czasie Jarosław K.? Podgrzewaniem
teorii zamachu smoleńskiego. Już to zapowiedział w swoim
przemówieniu powyborczym, używając kuriozalnych określeń "polegli"
i "męczennicy" (sic!). To też pozytywne zjawisko - ugrzęźnie
w "śledczej" robocie, całkowicie odrywając się od rzeczywistości,
coraz mniej zrozumiały dla reszty społeczeństwa.

Generalnie - PiSowi pozostało po tych wyborach tylko okopanie się w
swojej paranoi. Twarda pozycja na marginesie życia. Powodzenia,
towarzysze...
    • przyjacielameryki Re: Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich 05.07.10, 11:33
      Zgadzam się w zupełności powyższą opinią!!!
    • weev Re: Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich 05.07.10, 12:29
      Czesciowo trafna opinia.

      Nie mozna jednak zapominac o paru innych rzeczach.

      Przede wszystkim, Platforma Obywatelska juz nie istnieje. Mamy
      paradoksalna sytuacje, w ktorej NA PLATFORME OBYWATELSKA NIE ZAGLOSOWAL
      PRAKTYCZNIE NIKT. Wiekszosc osob (70%? 80%? 90%?), glosujacych
      formalnie na Platforme, zaglosowalo przeciwko Kaczynskiemu.

      Nawet Ty nie zdecydowalas sie napisac jak wspaniale, ze Platforma
      Obywatelska wygrala wybory; glosow pozytywnych praktycznie nie ma. Sa
      glownie negatywne cieszace sie z tego ze "nie bedzie powrotu IV RP",
      "Kaczynski przegral".

      To znaczy ze Kaczynski ciagle jest dominujacym podmiotem politycznym w
      Polsce. To Jaroslaw Kaczynski ma dominujacy wplyw na polityke w Polsce,
      to stosunek do niego wyznacza linie podzialu w spoleczenstwie; nie
      stosunek do Platformy Obywatelskiej.

      Mimo ze watek dotyczy PiS-u, dodam ze sytuacja Platformy rowniez jest
      fatalna. Platforma Obywatelska jest partia, ktora obecnie istnieje
      tylko i wylacznie dlatego, ze istnieje Kaczynski; partia ktora potrafi
      zyc jedynie dzieki narracji III RP vs IV RP.

      Jezeli PiS zostanie powaznie oslabiony, bedzie to oznaczalo rowniez
      koniec Platformy Obywatelskiej. Tym bardziej prawdopodobny, ze im
      wieksza wladza, tym wieksza odpowiedzialnosc i wiekszy koszt
      ewentualnych pomylek.

      Jako osoba, ktora uwaza i Jaroslawa Kaczynskiego, i Bronislawa
      Komorowskiego, i Donalda Tuska za glupkow rodem z przelomu XIX i XX
      wieku, uwazam ze sytuacja ciagle jest dosc fatalna.
    • leny20-4-7 mlodzi, zdolni, WYKSZTALCENI...z wielkich miast 05.07.10, 12:47
      a nie wiedza jak pisac literacka polszczyzna.

      "2. Prezydentura Komorowskiego daje PO przewagę, że przez (...) "

      • damkon Re: mlodzi, zdolni, WYKSZTALCENI...z wielkich mia 05.07.10, 21:09

        Oj, nie bądź aż tak czepliwy. Rzeczywiście forma biernika zaimka
        wskazującego powinna w języku pisanym mieć formę "tę" (mylona
        prawdopodobne przez analogie do "tamtą"), jednak jest dopuszczalna w
        mowie potocznej. W każdym razie to nie jest aż tak rażący błąd, tym
        bardziej, że piszesz na forum polityczno – gospodarczym a nie
        polonistycznym. wink
        • leny20-4-7 bronisz wygranej "sprawy"...niestety 06.07.10, 15:52
          Damkon'ie,

          1. wiesz przeciez, ze chodzi mi o zgryzliwosc i swoista dezaprobate, a nie o
          czepialstwo. sam popelniam mase bledow i wiem,ze moj polski takze pozostawia
          wiele do zyczenia. nie moglem sobie jednak odmowic skomentowania tych dosc
          niespecjalnych i niepoglebionych, ba wrecz banalnych i "życzeniowych", analiz
          Naszej Drogiej Forumowej Kolezanki - Doroty. mysle, ze czas pokaze, ze jej
          analiza, w wiekszosci byla miałka zarówno w tresci jak i FORMIE.

          2. znamienne jest takze to, ze wiele z osob, ktore popieraja jedynie
          wlasciwego kandydata/partie, nawet nie wie jaka jest wlasciwa forma biernika
          zaimka wskazujacego, ale "ręcami i nogami" podpisze sie pod haslem "mlodzi,
          wyksztalceni, jasni...etc.". jak nic przyszlosc narodu, panstwa.

          3. tak wiem, to taki temat zastepczy. chiny "pekaja", grecja bankrutuje, wegry
          prosza MFW o wsparcie...sam MFW "przebąkuje" o SDR...a tutaj "wsi spokojna,
          wsi wesola".

          pozdro anyway!


          ps. dziekuje za Twoj komentarz, szczerze mowiac zakladalem sie w myslach kto
          odpowie na tę zaczepke i dla Ciebie oszacowalem najwieksze
          prawdopodobienstwosmile, szkdoa ze nie dyskutuje jzu "busz" na niego tez bym
          stawial.

    • kadi-lak Jedna partia, jedna ojczyzna, jedno koryto 05.07.10, 16:22
      Dziwilem sie lechowi ze po wygranej PO ten chlop nie zrezygnowal
      albo sie nie okopal w calkoitej biernosci, zeby dac PO pohulac.....
      Coz, teraz to sie stalo, za sprawa "wypadku" i woli ludu .
      Jedno pewne, czekaja was naprawde fantastycznie ciekawe czasy,
      pewnie powstana w blyskawicznym tempie niemale fortuny a w koncowym
      efekcie dramatycznie wzrosnie liczba nurkujacych w smietnikach.
    • vladip Re: Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich 05.07.10, 16:37
      no cóż, tak naprawdę to chyba mieliśmy wybór pomiędzy prezydentem
      Kaczyńskim a premierem Kaczyńskim

      bo motywacja elektoratu PIS po tych wyborach wzrośnie jeszcze
      bardziej, a widzenie czarno białe świata (ogólny spisek przeciwko...)
      spowoduje, że jeszcze bardziej okopią się wokół swojego prezesa.

      A dla PO poker się skończył, teraz przeciwnik mówi sprawdzam i trzeba
      wyłożyć karty na stół. Albo zacznie robić reformy i narazi się
      przynajmniej części wyborców (tych bardziej prosocjalnych), albo nie
      zacznie i część wyborców (liberalnych ) ich oleje i albo nie pójdzie
      głosować wcale albo poszuka sobie innej alternatywy.

      tak więc platforma ma te swoje 500 dni po których czeka nas
      najprawdopodobniej koalicja PIS z SLD i premier Kaczyński
      • smutek20 Re: Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich 06.07.10, 10:14
        Dorotko powinnaś bardziej przeanalizowac i martwic sie sytuacją PO za rok
        bo wyborcy rozliczą ze wszystkiego całe PO
    • jeepwdyzlu dorota popełniasz błąd 06.07.10, 10:35
      i przeceniasz wpływ mediów
      Szczerze mówiąc - media publiczne wcale nie były nachalne a już na
      pewno nie - jesli je porównamy z jawnie subiektywnym TVNem...
      Sam głosowałem na Kaczyńskiego nie z powodu agresywnych mediów,
      tylko rozczarowania platformą..
      I nie ja jeden..
      Znowu elektorat PO się zmobilizował. Pytanie - czy w wyborach
      parlamentarnych ta sytuacja sie powtórzy. Sądzę, że nie.
      czemu? bo dziś po ma w ręku pełną włądzę w państwie - a jestem
      pewien na 100%, że tego NIE wykorzysta.
      Popatrz na swój pierwszy post. ZAMIAST próbować analizować co się
      wydarzy w ciągu najbliższego roku, jakie wejdą ustawy, co z budżetem
      i finansami - Ty snujesz dalszy ciąg chocholego tańca - martwiąć się
      o PIS.
      Nie martw się. PIS sie skonsolidował. Jarosław udowodnił, że ma
      ogromne poparcie. I to BEZ GRANIA kartą smoleńską.
      A Bronek - jestem pewien na 100% - codziennie będzie pokazywał, że
      jest burakiem. Najlepszy dowód - przemówienie w dniu wyborów i ZERO
      słów wspomnienia o Lechu Kaczyńskim...
      Jednego jestem pewien - liczni wyborcy PO dali jej jeszcze jedna
      szansę. Ale OSTATNIĄ. Jesli nie będzie daleko idących zmian w
      Państwie - to poparcie zniknie..

      jeep
      • leny20-4-7 stop loss dla PO... wlaściwa krytyka postu Doroty 06.07.10, 16:43
        to co napisala powyzej Dorota to klasyczny węzeł, swoiste psychiczne oplątanie
        ze względu na doświadczenia wyniesione z przeszłości. Trauma wywołana
        wczesniejszą retoryką JAroslawa spotęgowana sposobem przedstawienia jej (
        retoryki) przez tuby propagandowe aka 4wladzę, tak mocno utwierdziły się w
        psychice Doroty i tej części Polaków, nazwijmy ich aspirujacymi, że nie jest
        już w stanie racjonalnie ocenić bieżących faktów. Właściwym slowem opisu
        działania takich osób jest AUTOMAT, opierający sie na zasadzie widzę (albo
        chcę widzieć) chmurę, to będzie deszcz -
    • dorota_3 Poranieni 07.07.10, 10:34
      Mam kłopoty z komputerem, więc jak już go uruchomiłam, to odpowiem
      wszytkim zusammen.

      Weev - pogląd, że "Platforma juz nie istnieje" i "nie
      zaglosował na nią praktycznie nikt" jest...hm...oryginalny. Pierwszy
      raz widze zwycięstwo wyborcze nieistniejącej siły. Jest przeciwnie -
      po trzech latach rządów PO jest w stanie zmnobilizowac zaskakująco
      wielu wyborców (widziałes kolejki do lokali w miejscowosciach
      nadmorskich?). To bardzo dobrze wróży na przyszłość. Ale masz racje
      w tym, że jak jest dwóch kandydatów, to głosuje sie i za tym
      konkretnym i jednoczesnie przeciw rywalowi. Uroki wyboru
      zerojedynkowego.

      "Dominujący wpływ" na polityke w Polsce Kaczyński może realizować
      tylko w jeden znany mu dobrze sposób: totalnym konfliktem. I to
      zapowiedział w wystąpieniu powyborczym. Wygrana Komorowskiego
      pokazuje, że wiekszość czynnych wyborców jednak tego nei akceptuje.

      Jeep - nie przeceniam wpływu mediów. I myślę, że w
      powszechnym odczuciu telewizja "publiczna" była tubą PiS. Od słynnej
      agitki "Solidarni" aż po drugą debate telewizyjną, w której
      dziennikarka TVP zaczęła swoje pytanie do Komorowskiego od trwającej
      2 minuty krytyki rządu. TVP bardzo agresywnie uczestniczyła w
      kampanii. Spory wynik Kaczyńskiego jest tego pokłosiem. Odciety od
      mediów straci w dużej części możność oddziaływania.

      Przy okazji jeszcze jedno: wygrana Komorowskiego jest dowodem, że
      PiSowi (i mediom publicznym) nie udało się zawłaszczenie
      katastrofy smoleńskiej
      . Bardzo pozytywne zjawisko - ludzie nie
      kupili tej manipulacji.

      Leny - zabawny jesteś z tym "psychicznym oplataniem -
      dokładnie to samo mogłabym Tobie zarzucić smile Po drugie - daruj sobie
      komentarzypu "miałkie sądy": polemizuj z konkretnymi tezami, jeśli
      potrafisz.

      Specjalnie dla Ciebie coś o "poranionych" (ciekawa analiza wyborców
      PIS):
      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/3317432,aktualnosc-drukuj.html
      • smutek20 Re: Poranieni 07.07.10, 11:06
        conajmniej połowa elektoratu Bronka i PO to elektorat , który nie jest za PO a
        jest przeciw PIS , przeciw Kaczynskiemu
        Nie byłoby Kaczynskiego , nie głosowaliby na PO i na Bronka
        wiekszosc znanych mi osób glosujących na Bronka glosowała na niego bo nie lubią
        Kaczora he he he

        totalny konflikt chce PO bo na konflikcie buduje swoja pozycje , strasza PIS ,
        straszą Jarkiem i ludzie to łykają

        nie slyszałam nigdy od tak wielu roznych osob , z roznych srodowisk..boje się ,
        boję sie ,trzeba sie obawiqc jak wygra Kaczysnki he he he

        za to TVN jest tuba PO

        chamstwo platformy polega tez na tym, ze probuja zrzucic odpowiedzialnosc ot
        chociazby przez Palikota na Lecha K
        a PIS nie grał katastrofa , to w Twojej głowie cos sie uroiło
        gdyby PIS grał katastrofa to byłaby afera na cała Polske bo zaniedbania w tej
        kwestii rzadu PO są ogromne
        • bluter Re: Poranieni 09.07.10, 16:45
          >a PIS nie grał katastrofa

          Pis owszem nie- przynajmiej góra ale jego zaplecze. Oficjalnie ci ze
          świecznika nic nie mówili, nie komentowali ale zaplecze robiło co
          mogło. TVP, pośpieszalski, gazeta polska, nasz dziennik, kościół a
          przynajmiej część księży- kastrofa to temat naczelny i wskazywanie
          winnego z osądzeniem
          Z tvp potwierdzają to też niezależne ośrodki- np fundacja batorego.
          Oczywiście można się spierać nad niezależnością ale oglądając samemu
          chocby wiadomości w jedynce widać że coś w tym jest
      • leny20-4-7 Re: Poranieni 07.07.10, 11:47
        Doroto,

        faktycznie to "oplatanie" brzmi zabawnie, ale sama przed soba zastanow sie czy
        nie masz odruchu wymiotnego jak tylko zobaczysz albo uslyszysz p.
        Kaczynskiego? jesli tak to "cos" moze byc jednak na rzeczy.

        ja rowniez jestem oplatany ale zdaje sie ze w dwie strony, bo widzac
        kogokolwiek z mainstrimu PO przelaczam sie na cartoon network, a spotykajac p.
        KAczynskiego nie slucham. faktycznie mozesz mi tez to samo zarzucic.

        co do mialkosci. ok - drugi juz raz przepraszam Ciebie za forme swej
        wypowiedzi. powinieniem odnosic sie kolejno go kazdego Twojego argumentu. tak
        byloby uczciwiej ale bardziej czasochlonnie. generalnie nie zgadzam sie z
        Twoja prognoza bo uwazam, ze PiS i kierujacy nim p. Kaczynski wyszli z tego
        starcia wzmocnieni, a to PO bedzie mialo teraz wszystkich przeciwko sobie i
        bedzie ulegalo "chorobie - erozji" ze wzgledu na wladze absolutną...nie
        potrafie tego udowodnic a priori. czas pokaze.

        bez urazy ok?

        pozdrawiam,


        ps. zerknij tu: www.youtube.com/watch?
        v=z6UQDQRmGnI&playnext_from=TL&videos=hJ72kGSCzPU&feature=recentu

        znamienne, prawda? ciekawe dlaczego ten filmik "opublikowany" zostal dopeiro
        teraz?
    • bluter Re: Sytuacja PiS po wyborach prezydenckich 09.07.10, 16:31
      według mnie pis ma jeszcze jeden problem. Poparcie pisu przed
      katastrofa było małe, teraz uzyskali 47 procent. Jak zdobyli tak
      duży elektorat- raczej nie spowodu programu. Część może tak ale
      wiekszość ze współczucia, niechęci do po lub komorowskiego, część to
      też elektorat napieralskiego, część bo uwierzyła w przemiane
      kaczyńskiego i pisu.
      Pytanie ile z tego pozostanie do następnych wyborów. Kaczyński
      twierdzi że się zmienił, że zmienił sie także pis. faktycznie nie
      było widać kurskiego, ziobry, neli i innych jastrzębi, zmienił się
      też język. Ale wyniki ogłoszono i zaczynamy wracać do starego-
      wiecej kurskiego, pokazała się neli, inni też wychodzą z cienia
      język tez już jakby stary.
      Pytanie co na to nowi wyborcy, czy ich jednak nie zrazi powrót do
      starej retoryki. Może się okazać że poparcia zostało mniej niż przed
      kastrofą- stary elektorat też mógł się zrazić, tym razem, nowym
      wizerunkiem- choćby słowami o lewicy czy gierku.
      Gdzie by mógł przejść nowy elektorat- do po chyba nie, szanse na
      dotrzymanie obietnic są małe (jak w każdej partii). pozatym nie
      zdażyło się u nas by drugi raz wygrała partia rządząca. stawiam na
      sld- zawód rządami po (to ci z po) i niechęć a także pamięć rządów
      pisu (reszta)
Pełna wersja