"Ruch 10 kwietnia 2010"

12.07.10, 19:54
Coś nowego konsekwentnie pączkuje na naszej scenie politycznej.
Wygląda na to, że PiS nie chcąc jawnie i ordynarnie grać na
katastrofie smoleńskiej stworzył swoistą przybudówkę partyjną
specjalnie do tego celu.

Happening Ruchu zorganizowany w trzy miesiące po tragedii tak opisał
poseł PSL Sopliński:
"„Aktywiści” tego „ruchu” spotkali się na Placu Piłsudskiego i
odprawili rytuał w stylu skrzyżowania jakiegoś makabrycznego obrzędu
voo-doo i mało smacznego skeczu kabaretowego z elementami czarnej
mszy lub pogańskich guseł. Całość ociekała bluźnierczą groteską
zanurzoną w dusznych oparach absurdu. Jacyś ludzie ułożyli sylwetkę
samolotu Tu-154 z taśmy w kolorach czarnym i żółtym, do którego
zaprosili inne osoby, również dzieci, w białych koszulkach z
numerami od 1 do 96 i znakami zapytania. W powietrzu powiewały
transparenty z hasłami o politycznym mordzie itp. Do tego śpiewano
hymn Polski, a z magnetofonu odtwarzano wywiad Antoniego
Macierewicza z PiS."
soplinski.blog.onet.pl/Zwykle-kupczenie-smiercia,2,ID410337274,n


Zakładam nowy wątek, dokonania Ruchu 10 kawietnia warto będzie
śledzić.
    • dorota_3 Atak na harcerzy 17.07.10, 13:41
      Przycinku, dziękuję za przywrócenie obu moich wątków (wątek o Nelly
      był typową szpilką, o to nie stoję).

      Działania "ruchu 10 kwietnia" są jednak na tyle medialnie nośne - i
      jednocześnie niepokojąco konfrontacyjne - że chce mieć przynajmniej
      możliwość relacjonowania ich na bieżąco. Rozpętują wojne, nie należy
      tego przemilczać.

      Wydawałoby się, że harcerze (którzy krzyż przed Pałacem Prezydenckim
      postawili i którzy są jego dysponentami) powinni być wyłączeni z
      bieżących sporów politycznych. Nic podobnego. "Apel Ruchu 10
      kwietnia do Harcerzy Polskich" jest brutalnym atakiem i na nich i
      generalnie atakiem motywowanym politycznie. Skoro brudna wojenka z
      wykorzystaniem krzyża została wywołana, to odnotujmy ten fakt.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8147087,Obroncy_krzyza_do_harcerzy__Dogadujecie_sie_z_nikczemnikami.html
      Osobom uczulonym na Wyborczą wyjaśniam, że artykuł cytuję wyłącznie
      dla zawartego w nim zdjęcia "Apelu".

      • klip-klap Re: Atak na harcerzy 17.07.10, 14:11
        W porownaniu z akcjami i wypowiedziami Palikota czy Niesiolowskiego
        pisowcy to kulturalni ludzie. Tak w ogole, to to sa bzdety, lepiej bys
        poodliczala te 500 dni wink.
        • dorota_3 Prezes w swojej starej, dobrej formie 19.07.10, 14:18
          Chcesz, żebym odliczała? Być może następne wybory parlamentarme
          wygra PiS, chociaż po ostatnich wyczynach Brudzińskiego i
          wystąpieniach prezesa Kaczyńskiego to jest jakby mniej prawdopodobne.

          Kaczyński w swojej najlepszej formie. Insynuuje, obraża, szantażuje,
          nawet minę ma taką, jak dawniej wink Jeżeli ktoś serio myślał, że on
          sie zmienił, to jest...łagodnie mówiąc, naiwny. A - wg szacunków
          socjologa, prof. Markowskiego - ta "zmiana wizerunku" dała mu 1-1,5
          mln głosów w wyborach prezydenckich. No, przed następnymi wyborami
          on się znowu zmieni smile

          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,8145248,Kaczynski__Jezeli_Komorowski_usunie_krzyz__to_bedzie.html

          Krótko mówiąc: ruska trumna.
          • klip-klap dziwne 20.07.10, 20:38
            Rownie dobrze moglabys pisac jakie to SLD jest niedobre, ale kogo to
            obchodzi ?
            Gdyby wygrala partia, ktora popieram, to patrzylbym im na rece a nie
            utwierdzal sie w przekonaniu jaka to opozycja jest zla. Ale widac ktos
            tu jest dziwny.
    • dorota_3 Moralne nadużycie Jarosława Kaczyńskiego 20.07.10, 11:00
      Zaskakująca (jak dla mnie) wypowiedź Igora Janke w Rzeczpospolitej:

      "Ból i rozgoryczenie Jarosława Kaczyńskiego są zrozumiałe. Jednak
      jego słowa z piątkowej konferencji wywołują sprzeciw. Sugerowanie,
      że jeśli ktoś ma na temat krzyża inne zdanie, to stoi po drugiej
      stronie "w różnego rodzaju sporach dotyczących polskiej historii i
      polskich powiązań", a "każdy, kto twierdzi coś innego, dopuszcza się
      ciężkiego moralnego nadużycia", jest po prostu oburzające. Czuję się
      osobiście urażony słowami prezesa PiS. A wykluczanie tych, którzy
      inaczej myślą o sprawie krzyża przed pałacem, jest właśnie moralnym
      nadużyciem."
      www.rp.pl/artykul/9158,509863_Janke__Moralne_naduzycie_Jaroslawa_Kaczynskiego.html
    • krzysztofsf Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 12:55
      Dla mnie PO wraz z sld przyjely wyjatkowo konfrontacyjna postawe.
      Bylem w Warszawie na uroczystosciach pozegnalnych w sobote, przeddzien uroczystosci krakowskich.

      W mszy katolickiej, bedacej centralnym punktem (wlasciwie reszta bylo przybudowka do mszy) brali udzial kaplani i pastorzy roznych wyznan - prawoslawni, protestanci, zydowscy rabini.

      Nie rozumiem, dlaczego zamiast konfrontacji dazacej do usuniecia krzyza, nie poproszono innych wyznan, ktorych czlonkowie zgineli w katastrofir, o dodadanie swoich symboli obok krzyza. W ten sposob powstaloby wielowyznaniowe miejsce, ktore funkcjonowaloby do czasu wybudowania pomnika i stanowiloby jednoczesnie symbol pojednania.

      No coz - lepiej isc na konfrontacje i domagac sie usuniecia....
      • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 13:05
        A co mają umieścić ateiści? Ale w sumie to chciałbym zobaczyć miny
        "obrońców krzyża" gdyby ktoś umieścił obok gwiazdę Davida... Jakbym był
        takim Palikotem to może bym tak zrobił smile
        • krzysztofsf Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 14:24
          rumun_navigator napisał:

          > A co mają umieścić ateiści? Ale w sumie to chciałbym zobaczyć miny
          > "obrońców krzyża" gdyby ktoś umieścił obok gwiazdę Davida... Jakbym był
          > takim Palikotem to może bym tak zrobił smile

          Jestem katolikiem.
          Nie mialbym nic przeciwko.
          • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 14:28
            > Jestem katolikiem.
            > Nie mialbym nic przeciwko.

            Są różni katolicy i obawiam się, że nie wszystkim by to pasowało.
            Zresztą ja pewnie chciałbym umieścić również wizerunek Latającego
            Potwora Spaghetti. Z tym też się zgodził?
            • krzysztofsf Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 14:42
              Ech...kolejny walczacy ateista.
              • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 14:44
                Czy walczący ateista nie powinien mieć tych samych praw, co wojujący
                katolik?
                • szczurek.polny Re: Konfrontacyjne podejscie PO 21.07.10, 09:58
                  > Czy walczący ateista nie powinien mieć tych samych praw, co wojujący
                  > katolik?

                  Oczywiście że nie. Podobnie jak bandyta z bronią nie powinien mieć takich samych
                  praw, jak policjant z bronią.
                  • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 21.07.10, 10:24
                    Ty tak poważnie? Bo to opinia godna Torquemady smile
              • vice_versa Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 22:08
                Krzych, on się tylko BAWI...

                Ja jestem niewierzący i niepraktykujący. A jednak: 1. Lech Kaczyński
                był prezydentem tego kraju 2. był wierzący 3. większość w tym kraju
                stanowią katolicy 4. a ja jestem tolerancyjny 5. a nie jestem
                wojującym ateistą który będzie ośmieszał się wzywając wszystkie
                odłamy hindu i kultu voodoo aby udowodnić sobie i innym, że religia
                katolicka jest jedną z tysięcy. Jest mi to zupełnie nie potrzebne i
                takie stanowisko uważam za antagonizujące i szczeniackie.
                6. w tej kulturze krzyż jest RÓWNIEŻ symbolem pamięci o zmarłych,
                niezależnie czy byli religijni czy nie. I jeśli jakimś "ateistom" to
                zawadza, to niech wyjeżdzają z tego kraju, a nie urządzają
                antyreligijne krucjaty. Oświeceni tolerancyjni, z kupą frazesów na
                ustach...

                A krzyż zostanie usunięty bo historię piszą zwycięzcy. A tym
                zwycięzcom zależy na zapomnieniu i braku świadomości historycznej.

                A Dorotka jak zwykle w swoim małym politycznym rozumku uważa że to
                inicjatywa polityczna, znowu jak z dowcipem o chusteczce. A ludzie
                MAJĄ PRAWO do a) wyrażania żalu b) symboli na ulicach c) wolności
                stowarzyszania się. Jak ktoś tego nie rozumie i WSZYSTKIEMU co się
                rusza musi zarzucając polityczność to jest ordynarnie prymitywny w
                swoim myśleniu i powinien wziąć do siebie motto Zniewolonej Europy
                Miłosza. Ja bym się dziwił gdyby żaden ruch obywatelski nie powstał,
                bo to oznaczałoby że żyjemy w państwie totalitarnym a ludziom jest to
                już zupełnie obojętne.
                • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 21.07.10, 09:52
                  > A krzyż zostanie usunięty bo historię piszą zwycięzcy.

                  Zupełnie pomijasz to, że to nie krwawy Bronisław, ale
                  najprawdopodobniej władze kościelne zadecydowały o jego przeniesieniu.
                  I wcale im się nie dziwię - większość zdeklarowanych katolików których
                  znam jest głęboko zniesmaczona całą tą szopką wokół tematu.
                • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 21.07.10, 10:00
                  > Ja bym się dziwił gdyby żaden ruch obywatelski nie powstał
                  Bo nie powstał. Ruch 10 kwietnia został założony przez jedną osobę -
                  oczywiście zupełnym przypadkiem związanego dość wyraźnie z PiS. To tyle
                  na temat "głosu ludu". smile
                • dorota_3 Jest porozumienie ws. krzyża 21.07.10, 11:34
                  Vice, ja nie uważam, że to była inicjatywa polityczna (zadaj sobie
                  trud choćby pobieżnego przejrzenia moich wypowiedzi skoro z nimi
                  polemizujesz). Twierdzę jednak, że została wykorzystana w celach
                  politycznych, i jest to rzecz bezdyskusyjna.

                  Porozumienie w sprawie przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny
                  zostało podpisane we wtorek wieczorem. Harcerze (oba
                  związki), kancelaria Prezydenta RP, w obecności przedstawicieli
                  Kurii. Teraz zobaczymy, kto będzie próbował ordynarnie upolitycznić
                  sprawę i zrobić zadyme przy przenoszeniu.

                  wiadomosci.onet.pl/2200235,11,porozumienie_ws_krzyza_przed_palacem_bylem_zgorszony,item.html
            • dorota_3 Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 15:08
              > Zresztą ja pewnie chciałbym umieścić również wizerunek Latającego
              > Potwora Spaghetti.
              Próbujesz sprowadzić dyskusje do absurdu i rozwalić ją, tak? Trzeba
              Ci tłumaczyć, czym jest krzyż w polskiej tradycji?
              • rumun_navigator Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 15:43
                A Tobie trzeba przypominać, że Polska - przynajmniej oficjalnie - jest
                krajem neutralnym światopoglądowo? Bo tego typu odwołania do tradycji
                pachną mi własnie sugerowaniem, ze nie mogę być ateistą i jednocześnie
                patriotą. A tego nie lubię.
                • dorota_3 Neutralność światopoglądowa 20.07.10, 19:58
                  > Bo tego typu odwołania do tradycji pachną mi własnie sugerowaniem,
                  > ze nie mogę być ateistą i jednocześnie patriotą
                  A kto to sugeruje? Krzyz nie jest wymierzony przeciw Tobie. Został
                  postawiony spontanicznie i będzie zastąpiony czymś stosowniejszym do
                  miejsca (mam nadzieję).

                  • rumun_navigator Re: Neutralność światopoglądowa 21.07.10, 09:55
                    Ja bym tam pomników nie stawiał zbyt pochopnie. Dużo mądrzej byłoby
                    poczekać rok lub dwa i ponownie rozważyć sprawę
      • dorota_3 Re: Konfrontacyjne podejscie PO 20.07.10, 15:06
        Dlatego zacytowałam Jankego wyżej, że zgadzam sie także z jego
        opinią o tym, że ruch Komorowskiego w sprawie krzyża był
        przedwczesny i niezręczny. Krzyż powinien stać do czasu zamontowania
        w tym miejscu conajmniej jakiejś tablicy pamiątkowej ("pomnika",
        jeśli wolisz). Symbole innych wyznań pewnie się na nim znajdą.
    • dorota_3 Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 16:21
      Antoni Macierewicz wraca z hukiem na pierwsze strony. Powołany pod
      jego przewodnictwem "zespół parlamentarny" ma zająć się wyjaśnieniem
      przyczyn katastrofy smoleńskiej. Na posiedzeniu inaugurującym
      Macierewicz użył słowa "zbrodnia"... On już wie.

      Ponury żart. Zespół nie ma żadnych uprawnień władczych. Nie może
      wyegzekwować wydania żadnych dokumentów, czy przesłuchać świadków
      pod rygorem odpowiedzialności karnej (jak komisja śledcza). Może co
      najwyżej grzecznie poprosić... Żenada, farsa. 120 ludzi będzie
      siedzieć na sali i p... głupoty o "zbrodni".

      No i ten ponury żart spuentował dzisiaj poseł Palikot. Krążył po
      sejmie próbując zgłosić swój akces do zespołu. Jak farsa, to farsa smile
      www.tvn24.pl/0,1665915,0,1,palikot-od-drzwi-do-drzwi,wiadomosc.html
      • szczurek.polny Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 17:23
        > Ponury żart. Zespół nie ma żadnych uprawnień władczych. Nie może
        > wyegzekwować wydania żadnych dokumentów, czy przesłuchać świadków
        > pod rygorem odpowiedzialności karnej (jak komisja śledcza). Może
        > co najwyżej grzecznie poprosić...

        Całkiem jak polska prokuratura prowadząca tak zwane "polskie śledztwo".
        • dorota_3 Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 20:17
          Ponieważ polski akredytowany ma prawo uczestniczyć we wszystkich
          działaniach komisji na terenie Rosji, z załącznika 13 konwencji
          chicagowskiej:
          www.ulc.gov.pl/_download/prawo/prawo_miedzynarodowe/zal13_10.pdf

          to i prokuratura rosyjska jakoś współpracuje z naszą (choć opornie,
          jak sie okazuje). Na terenie Polski nasza prokuratura ma oczywiście
          wszelkie uprawnienia władcze. Natomiast "zespół sejmowy" takich
          uprawnień nie ma wogóle i wszyscy będą go olewać. O czym Macierewicz
          doskonale wie. Nie o to chodzi, żeby coś ustalili w te 120 osób,
          tylko żeby sobie pogadali i mogli z nagłośnieniem mediów rzucać
          oskarżenia.

          • szczurek.polny Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 20:41
            No ale tak dokładniej, co taki polski akredytowany prokurator może?
            - Może sobie przesłuchać kontrolera z wieży, czy nie może?
            - Może sobie pobrać z wraku próbki do badań spektroskopowych, czy nie może?
            - Może sobie dotknąć paluchem czarnej skrzynki, czy nie może?
            - Może sobie wziąć kilku archeologów z łopatkami i iść pogrzebać na miejsce katastrofy, czy nie może?
            Co może zrobić sam z siebie, a o co może jedynie poprosić rosyjskich kolegów? Na pewno może razem z Rosjanami czytać kwity przesłane przez MAK. A jak ruscy każą mu wyp..alać z pokoju, to może spokojnie wyjść i poczekać na korytarzu. Może uczestniczyć w działaniach, ale jeśli rosyjska prokuratura postanowi nie działać, to czy będzie mógł uczestniczyć w niedziałaniach?

            Co realnie taki akredytowany może zrobić wbrew woli prowadzących śledztwo? Nic. Może ich co najwyżej poprosić.

            P.S.
            > to i prokuratura rosyjska jakoś współpracuje z naszą (choć opornie, jak sie okazuje).
            Jak tam twój rosyjski? To dość obraźliwe dla Rosjan stwierdzenie. Może się zdarzyć, że będziesz musiała przepraszać "na Grasia".
            • dorota_3 Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 20:54
              Takie sa konsekwencje faktu, że do katastrofy doszło na obcym
              terytorium, gdzie nie rządzi nasz rząd i nasz wymiar
              sprawiedliwości. Mamy tylko jedno wyjście: zaanektować Smoleńsk i
              zbrojnie odbić wrak, czarne skrzynki etc.

              "Opornie" to jakieś rosyjskie obscenum? Nie wiedziałam.
              • szczurek.polny Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 21:06
                No to cieszę się, że oboje podzielamy pogląd, iż polscy prokuratorzy mogą Rosjanom za przeproszeniem skoczyć. c.b.d.u.

                A o tym, co dla Rosjan jest obraźliwe, to oni decydują, a nie ja.
                Za pomylenie nazwy formacji, której żołnierze podpieprzyli karty kredytowe nieboszczykowi, Graś musiał po rosyjsku przepraszać. Mimo iż karty ewidentnie zostały podpieprzone.
                • dorota_3 Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 21:23
                  Nic tak nie cieszy, jak zgoda. To teraz równie owocnie ustalmy, co
                  może (nie tylko Rosjanom, ale ogólnie: w kwestii katastrofy
                  smoleńskiej) zdziałać "sejmowy zespół", bo to jest temat tego
                  podwątku.
                  • szczurek.polny Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 21:27
                    No przecież od samego początku piszę, że może tyle, co i polska prokuratura.
                    Może skoczyć. W szczególności Rosjanom.

                    Poza tym może (narobić hałasu|podtrzymać pamięć)*. I może trochę napsuć krwi
                    Tuskowi i Komorowskiemu. Ale tylko trochę.

                    * - jedno z dwóch do wyboru, co kto lubi.
                    • vice_versa Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 00:39
                      > I może trochę napsuć krwi Tuskowi i Komorowskiemu. Ale tylko
                      > trochę.

                      Macierewicz trochę już krwi Comorrowskiemu popsuł, ten jako marszałek
                      próbował nielegalnie zdobyć aneks do raportu WSI... I co? I jakoś
                      przeszło, Dorocie nie przeszkadza, sprawa Sumlińskiego też śmierdzi
                      na kilometr i co? I nic bo Dorota Aleksandra Ściosa czytać nie
                      będzie, bo... "ona już wie".

                      A ja wiem, że na początku lat 90tych nie wierzyłem Macierewiczowi za
                      grosz i uważałem go za nacjonalistycznego oszołoma. A potem powolutku
                      wszystko zaczęło wypływać na światło dzienne i nabierać zupełnie
                      innego sensu... Ale o tym Dorota woli MILCZEĆ. I to jest szalenie
                      charakterystyczne, głęboko uwewnętrznione przekonanie że niektóre
                      tematy są tematami tabu, a samo napomknięcie o możliwości spotyka się
                      z ostracyzmem środowiska. To jest zupełnie nieprawdopodobne zjawisko
                      ilu ludzi wykształconych MUSI wyznawać tabu, trzymać się oficjalnej
                      wersji tylko dlatego, że inaczej... życiowe wykluczenie. Oni nawet
                      nie muszą się pilnować, oni tak "myślą" że inaczej już nie umieją a
                      wszyscy którzy się na to nie godzą od razu zostają zwyzywani i
                      poszufladkowani, oszołomy, mohery, etc, itp, itd... Więc
                      wychowankowie Gazety Wyborczej i oświeceni intelektem BOJĄ SIĘ wyjść
                      poza sztampę, bo za to grozi ostracyzm i wykluczenie. Odwagę myślenia
                      zastępuje poprawność myślenia. Do tego stopnia, że czytając teksty
                      Doroty ma się wrażenie, że dopiero jutro opublikuje to GW i powtórzą
                      rozmówcy w TOK FM. Na tym właśnie polega wewnętrzne zniewolenie:
                      Dorota JUŻ WIE jak należy myśleć i jakimi słowami (tymi co bardziej
                      skrajnymi, przerysowanymi i święcie oburzonymi) skomentować
                      upolitycznienie. Oczywiście upolitycznia tylko jedna strona, ta
                      wraża...

                      I nie ważne ile postów napiszesz Dorota, doskonale wiesz co stałoby
                      się gdybyś zaczęła głosić tezy przeciwne. Z Twoją pracą, z Twoim
                      domem, z Twoimi przyjaciółmi... Twoje wewnętrzne "ja" trzyma się
                      kurczowo oficjalnej wersji (historii, Smoleńska, teczek,
                      antysemityzmu etc), bo inaczej straciłabyś poczucie przynależności do
                      "tych lepszych", tych po czyjej stronie jest "racja". Z własnego
                      wyboru
                      A to przecież niewyobrażalne wziąć do ręki Gazetę i przeczytać o
                      swoich moherowych poglądach, prawda? Boże, toż to świat by się
                      zawalił! Przestałabyś należeć do grona jedynie słusznych wybrańców!

                      (Tutaj zazwyczaj zapala się czerwona lampka z napisem: W Y K L U C Z
                      E N I E, a wtedy Ty decydujesz czy stać Cię - tak, jak najbardziej
                      dosłownie - finansowo, zawodowo, emocjonalnie, i towarzysko - na tego
                      typu dezynwolturę- ponieważ jednak Cię nie stać- szybciutko odrzucasz
                      tego typu niepotrzebny balast i powracasz w nurt zadowolonych,
                      przekonanych o "posiadaniu poglądów", wg które określają to kim
                      jesteś, w co wierzysz i gwarantują małą stabilizację życiowo-
                      towarzyską- albo mówiąc prosto z mostu wielką nieumiejętność
                      samodzielnego podejmowania wyzwań, a wielką zależność od tych którzy
                      dyktują jak należy myśleć i jakie myślenie jest OK a jakie passe.
                      Zwykłe klakierstwo społeczne i brak odwagi cywilnej.)

                      A jak już się ODWAŻYSZ- bo na to potrzeba odwagi, weryfikacji
                      WŁASNYCH przekonań i NONKONFORMIZMU- to poczujesz czym jest wolność
                      od medialnego zniewolenia propagandą. Zobaczyłabyś jaki sama sobie
                      narzucasz gorset politycznej poprawności. Dopiero wtedy zrozumiesz
                      jak bardzo błądziłaś. I ja nadal w to wierzę Dorota, że za
                      kilka,kilkanaście lat zrozumiesz. Na razie jesteś zacietrzewiona,
                      rozpalona, licytująca się w politycznej poprawności.

                      Więc może przestań opluwać Macierewicza jak to się robi przez
                      ostatnie 20lat, bo to już naprawdę nielicznym może zaimponić. Gazeta
                      18lat temu napisała co powinniśmy o tym Panu myśleć i niezależnie czy
                      chodzi o teczki czy o WSI wiadomo, że czego Macierewicz się dotknie
                      to będzie be... Więc Hameryki tutaj nie odkrywasz. Hamerykę to byś
                      odkryła gdybyś zrozumiała czemu on to robi a czemu inni go zwalczają.
                      I miej odwagę sięgnąć po informacje z netu, a nie tylko z TVN24 i
                      GW. Jeśli Ty nie rozumiesz kto miał rację podczas "nocy teczek" to
                      TWÓJ PROBLEM, bo to znaczy tylko i wyłącznie, że wiedzieć NIE CHCESZ.
                      Że Twoja wewnętrzna polityczna poprawność i społeczne funkcjonowanie
                      wyklucza możliwość przyjęcia tej innej wersji za prawdziwą, że MUSISZ
                      godzić się na TABU, bo inaczej cała konstrukcja światopoglądowa i
                      historyczna na której budowano mity III RP musiałaby runąć. A wtedy
                      okazałoby się, że Polska to coś więcej niż dobre samochody zamiast
                      małych fiatów. A pieklenie się o ten "monopol na patriotyzm" jest
                      głupie, bo nie ma dwóch patriotyzmów tak jak nie ma dwóch racji
                      stanu, a dobrze wiecie jaką odrazę macie do obu tych pojęć zarzucając
                      im "nieokreśloność" i "enigmatyczność" a jednocześnie zarzucając
                      innym "zawłaszczanie". Logiki w tym żadnej, bo nie można jednocześnie
                      wyrzucać ciasteczka ze słownika, czuć odrazę na samo słowo
                      "ciasteczko" a jednocześnie względem ciasteczkowatości się określać.
                      Tylko takie zaprzaństwo CHOLERNIE UWIERA i dlatego trzeba znaleźć
                      winnego tego uwierania. Oczywiście PiS mohery i nacjonaliści
                      wszelkich maści są na podorędziu. Bo dziś zamiast Żydów, masonów i
                      cyklistów wszystkiemu winny jest PiS, mohery i teorie spiskowe...

                      Zniewolone umysły nie wiedzą nawet jak bardzo są zniewolone. Dopiero
                      wyjście z tego stanu daje poczucie wolności. I dopiero wtedy wiesz co
                      jest konformizmem a co nonkonformizmem. I że STAĆ CIĘ na wolność
                      przekonań i wolność MYŚLI. A dokąd powtarza się utarte kalki myślowe,
                      w bardzo poprawnej politycznie tonacji, dotąd nie ma miejsca na
                      wolność. I jestem pewien, że wiesz o czym mówię. Musisz się bać, że
                      mogłoby się wszystko okazać inne niż do tej pory myślałaś, bo wtedy
                      rzeczywistość zaprzeczyłaby historii Twoich przekonań. A ludzie
                      uwielbiają bronić własnej historii i tożsamości. Nawet wbrew
                      prawdzie. Jak pisał Konwicki "ludzie są zakochani we własnym losie".
                      I tej odwagi konfrontacji "własnego losu" z rzeczywistością Ci życzę
                      Dorota z całego serca. Bo polityczna pyskówka jest łatwiejsza niż
                      umiejętność zderzenia się z własnymi przekonaniami i powiedzenie:
                      myliłem/myliłam się. To jest trudne, 100razy trudniejsze niż
                      napisanie kolejnego politycznego stronniczego i napastliwego postu,
                      Dorota. Ja też błądziłem i też byłem "pistolecikiem" przekonanym o
                      słuszności grubej kreski i bla, bla, bla, więc wiem jak to jest. I
                      mam dla Ciebie message z drugiej strony lustra: TU JEST FAJNIEJ.

                      Odwagi.
                      • dirloff Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 01:24
                        Vice, rzadko to robię, lecz tu się skuszę. Dla takich postów warto
                        tu bywać. Tu tkwi problem w podziale na Polskę platformerską i
                        Polskę pisowską, pisząć wielce ogólnikowo, upraszczając. Warto tu
                        też przytoczyć kultową już wręcz "Nocną zmianę" Kurskiego i właśnie
                        tzw. Noc teczek, o której (chyba?) wspomniałeś. Tam doskonale widać
                        mentalność Tuska. Jeszcze młodego, surowego, bez doświadczenia
                        politycznego i nieociosanego przez dzisiejszy marketing polityczny,
                        PR... Macierewicz wtedy mówił o "Bolku", co się potwierdza, i o
                        kimś, co jest doskonałym zobrazowaniem procesów politycznych w 3RP,
                        o Bonim. Przykład Boniego, rzekomo wielce etycznego działacze
                        Solidarności, podawano jako jeden z zadających kłam macierewiczowym
                        obsesjom. Sam Boni wtedy zapierał się, że nigdy nie był agentem,
                        nigdy nie donosił... Minęło kilka lat, wyszły pewne papiery, i Boni
                        w tv tłumaczył się, opowiadał jak go złamano, przepraszał... Ok, ja
                        to nawet po ludzku rozumiem - kochanka, nieślubne dziecko, szantaż
                        esbeków, chęć ratowania dziecka i kobiety. Być może sam bym tak
                        postąpił. Rzecz w czym innym - w wieloletnim, ordynarnym kłamstwie,
                        w wielkiej manipulacji, w podatności na szantaż. Czy to dawnych
                        esbeków, wynoszących hurtem papiery, czy to dzisiejszych służb,
                        mniej czy bardziej skorumpowanych i nieobliczalnych(cassus WSI), czy
                        to - co uważam za najgorsze i bardzo prawdopodobne - kwestia
                        rosyjskiego FSB, której przejęło całą łubiankowską dokumentację,
                        archiwum, po KGB czy GRU... A Boni, będąc w rządzie Tuska
                        superministrem(do wszystkiego), ma dziś nieograniczony potencjał.
                        Koordynuje prace większości ministerstw i "prowadzi" większość ustaw
                        pod głosowanie... Jak łatwo byłoby dziś "poprosić" Boniego o jakąś
                        małą interwencję przy legislacji, pokazując rosyjską(poradziecką)
                        kopię jego teczki, zeznań, opisów uznanych za "wrażliwe",
                        obyczajowe... O tym w Wybiórczej nigdy nie napiszą, hehe.
                        • dirloff procesy... 22.07.10, 02:03
                          Warto też przypomnieć, że likwidator WSI, Antoni Macierewicz wygrał
                          procesy z powództwa:

                          Mariusza Waltera, ITI, Jana Wejcherta, Edmunda Ochnio, Tomasza
                          Romaniuka, Marcina Krzyżycha, Krzysztofa Kluzka, Wojciecha
                          Pogonowskiego, Krzysztofa Polkowskiego, Macieja Górskiego, Edwarda
                          Mikołajczyka, Krzysztofa Biernata.

                          Tu natomiast wpis na pewnym blogu o "Antosiu":
                          alexirin.wordpress.com/2010/07/19/antek-oszolom/
                          • rumun_navigator Re: procesy... 22.07.10, 14:13
                            Warto również przypomnieć, że likwidacji WSI miała być istnym
                            odpaleniem bomby atomowej, ostatecznym ujawnieniem układu i... co się z
                            tego wynikło? Dokładnie to samo, co teraz. Bicie piany i mitomania.
                      • lastboyscout1 Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 03:47
                        Fakt, to JEST dobre! Bardzo dobre! To sie czyta, Panie Margrabio!
                        (Kadilak, ty tez sie rozwijasz!)

                        Vicek, DO KOGO to jednak piszesz? Nie moge uwierzyc, ze do nieswiadomych.
                        Do hipokrytow? Tymbardziej bez sensu.
                        Naprawde uwazasz, ze w polskim teatrze jest jeszcze cokolwiek innego niz
                        targowica i mediokracja??


                        Na chwasty sa tylko dwie metody.
                        Tepic je albo pozwalac im sie wsrod swoich chwascic az sie wzajemnie zachwaszcza.
                        Tak zawsze Ameryka zwalczala komunizm.
                        • dorota_3 Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 12:57
                          Dla Twojej informacji, smierdzący ogrodniku: wszelkie posty, gdzie
                          pojawi się słowo "chwast" będą zgłaszane do usunięcia.
                        • vice_versa Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 13:26
                          > Vicek, DO KOGO to jednak piszesz? Nie moge uwierzyc, ze do
                          > nieswiadomych. Do hipokrytow? Tymbardziej bez sensu.

                          Piszę sobie. To moja forma "przestrzeni wolności". Świadectwo tego,
                          że z takiego zniewolenia można wyjść.

                          Też mam znajomych i nie bardzo chce mi się ich nawracać.
                          Oczekiwania mają głównie wobec dzieci, i dokąd te dzieci nie będą
                          hurtowo składane na ołtarzu historii w ofierze a sami będą jeszcze
                          mieli co włożyć do garnka dotąd oni się nie obudzą.
                          Przecież winni są wszyscy, a ich przekonania dopiero na samym końcu.
                          Na tym przecież opiera się "zakochanie we własnym losie" na
                          sentymencie do własnej historii, również politycznych wyborów.

                          > Na chwasty sa tylko dwie metody.
                          > Tepic je albo pozwalac im sie wsrod swoich chwascic az sie
                          > wzajemnie zachwaszczą.

                          1. Nie jestem adminem.
                          2. "Przyjaciela ameryki" jednak wycięto, a wątek Oiona zostawiono,
                          mimo ewidentnego naruszenia regulaminu.
                          3. Gdybyśmy się tutaj wszyscy zgadzali i potakiwali to nawet nie
                          byłoby pretekstu do nazwania tych procesów. Popełnianie zbrodniomyśli
                          jest na tyle istotnym elementem wolności, że warto wiedzieć kiedy się
                          zbrodniomyśl popełnia ŚWIADOMIE, a kiedy się jest nieświadomym
                          klakierem i konformistą, a terminu zbrodniomyśl nie rozumie. I to
                          jest chyba najlepsza puenta, bo ja jestem pewien, że ten termin
                          zupełnie nie dociera do zniewolonych umysłów, bo zbrodniomyśl z
                          zasady mogą popełniać wyłącznie odszczepieńcy i degeneraci (jak głosi
                          wszechobecna polityka miłości). Tak samo włączanie TV nie jest żadnym
                          seansem nienawiści, to tylko głupi Orwell sobie tak pisał 60lat temu,
                          dziś przecież już mamy Nowy Lepszy Świat wink

                          Piszę też pewnie z perwersji. Bo widzisz ten gatunek
                          poprawniemyślących jest przekonany, że żaden zbrodniomyślorz im się
                          nie wymknie, a ja tu do nich piszę posługując się ICH kodem
                          kulturowym, kodem który dobrze znają, z którego wywodzą swoje
                          poczucie wyższości i poprawności. I ja okrrrrutnie lubię szargać za
                          trzewia, bo przejść na drugą stronę lustra możesz tylko kiedy
                          wystarczająco mocno, z premedytacją w nie wyrżniesz. Kiedy odważysz
                          się zadawać te pytania które są tabu... NIEMOŻLIWE żeby ten obrazek
                          Polski składał im się w 100%, po prostu zaprzaństwo ma swój poziom
                          krytyczny i kiedy go przekroczysz wkraczasz w inną przestrzeń.
                          Myślisz, że poprawniemyślący wie, że PRAWDA WYZWALA? Porawniemyślący
                          to zrelatywizuje i zapyta: ale jaka/czyja prawda? Bo on już wie, że
                          nie ma jednej prawdy, są prawdy których słyszeć/mówić/widzieć się nie
                          powinno i trzeba zachować czujność by nie dopuścić tych wrażych prawd
                          do swojej świadomości. Wraże prawdy oszołomów od Rydzyka. Dlatego
                          WOLNOŚĆ poprawniemyślących jest szalenie limitowana- i oni o tym
                          doskonale wiedzą- to są zastępy zniewolonych umysłów zaprzęgniętych
                          do obrony Okopów Świętej Trójcy ancien regimu.

                          > Naprawde uwazasz, ze w polskim teatrze jest jeszcze cokolwiek
                          > innego niz targowica i mediokracja??

                          Tak, w polskim teatrze są jeszcze ludzie niepokorni i niezłomni. Są
                          tacy którzy szukają prawdy, i są marionetki. Są też takie marionetki
                          które nie wiedzą że biorą udział i legitymizują Targowiczan. I
                          rzucanie im w twarz tą Targowicą jest okrutnie fajne, to takie
                          wrzucanie kamyczka do spokojnej wody, burzenie znanego świata który
                          chłoną końcówkami włosów przez media wmawiające im że są wolni i
                          zdolni do myślenia...

                          A tu masz komentarz muzyczny:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,114410293,114442644,Komentarz_muzyczny.html

                          --
                          Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast
                          nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie
                          rzeczy największym świństwem?

                          Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
                          • rumun_navigator Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 14:11
                            > Tak, w polskim teatrze są jeszcze ludzie niepokorni i niezłomni. Są
                            > tacy którzy szukają prawdy,

                            Przepraszam, czy to są ci sami ludzie, którzy kasują nie dość
                            "zamachowe" komentarze na niezalezna.pl? Bo jak tak, to ja mam w dupie
                            ICH prawdy i ICH wolność. Bo czyż Talibowie również nie walczyli o
                            WOLNOŚĆ i PRAWDĘ w kraju rządzonym przez parszywych postkomunistów?
                            • vice_versa Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 16:19
                              Rozumiem, że dialektyka wymaga abyś był przeciw.A to czy jesteś
                              przeciw WŁADZY czy prezentujesz poglądy pupilka władzy nie robi Ci
                              już różnicy.

                              Możesz mieć w d... ich wolność. Bo w waszej dialektyce wolności są
                              dwie i tylko dwie. Twoja wolność polega na pisaniu propagandowych
                              bzdur i przemilczaniu niewygodnych faktów. A niektórzy z nas mają w
                              d... powtarzanie medialnych bzdur propagowanych przez WŁADZĘ bo nie
                              na tym polega wolność. Wy nawet nie dopuszczacie do siebie, że władza
                              ma NARZĘDZIA za pomocą których kształtuje Waszą świadomość i że o tę
                              świadomość WALCZY. Zwyczajnie nie dorośliście do WOLNOŚCI bo nie
                              potraficie jej sobie WYSZARPAĆ, Wy czekacie aż władza Wam WOLNOŚĆ i
                              PRAWDĘ pod nos podetknie. To sobie jeszcze poczekacie, jak mawia
                              Shrek.

                              Twoja niezależność myślenia ogranicza się do palikotowego kpiarstwa i
                              absurdalnych analogii do talibów i fundamentalizmów. Dodać jeszcze
                              ulubione adasiowe analogie do Rewolucji Francuskiej i to wyczerpuje
                              Wasz horyzont skojarzeń. Tak Was straszył, że już inaczej nie
                              potraficie myśleć i zachowujecie rewolucyjną czujność broniąc tego
                              systemu. Nie potrafiąc walczyć o nic więcej niż to co jest, bronicie
                              status quo. I te kalki myślowe wychodzą z Was jak słoma z butów,
                              dlatego nie jesteście w stanie pojąć czemu ateiście nie musi wcale
                              przeszkadzać krzyż przed Pałacem nomen omen Namiestnikowskim.

                              I weź do siebie ten komentarz muzyczny i zobacz w którym miejscu
                              stoisz. Oh yes, oh yes, oh yes, understandable, understandable...
                              Myślący nonkonformiści, he,he,he...
                          • lastboyscout1 Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 15:20


                            To fajnie jest tak myslec o tych niby nieswiadomych marionetkach.
                            Nie ma jednak lepszych/pozyteczniejszych rzeczy do robienia?

                            www.youtube.com/watch?v=9TBAO2VmI2w
                            • vice_versa Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 16:35
                              > To fajnie jest tak myslec o tych niby nieswiadomych marionetkach.

                              Nie, LBS, nie jest fajnie myśleć tak o SOBIE i SWOICH "poglądach" z
                              przeszłości. Jasno też podkreślałem sposób społecznego warunkowania
                              marionetkowych poglądów więc chyba nie do końca mnie zrozumiałeś- ja
                              nie usprawiedliwiam ich "niby marionetkowości", ja ją obnażam, bo
                              rozumiem te mechanizmy i SAM przez nie przechodziłem.

                              Chyba się starzejesz skoro u wszystkich musisz widzieć celowe i
                              umyślne mijanie się prawdą. W końcu ludzie rodzą się w różnych
                              czasach i różnie przebiegają ich okresy dochodzenia do prawdy i
                              wolności, choćby z tego powodu mam tu więcej wyrozumiałości więc
                              pozwolisz, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.
                              • lastboyscout1 Re: Wielkie Zniewolenie Umysłu 22.07.10, 17:14
                                ja nie usprawiedliwiam ich "niby marionetkowości", ja ją obnażam, bo rozumiem te mechanizmy i SAM przez nie przechodziłem.

                                OK, sprobuje zrozumiec.


                                Chyba się starzejesz skoro u wszystkich musisz widzieć celowe i
                                umyślne mijanie się prawdą.W końcu ludzie rodzą się w różnych
                                > czasach i różnie przebiegają ich okresy dochodzenia do prawdy


                                Madre!

                                Nie. Starym sie jest wtedy kiedy sie zagubi sie/nie wierzy sie juz w prawde.

                                Ja po prostu mierze ludzi swoja miara.
                                Powiesz: naiwnosc/niezgoda na zle i glupie/bezkompromisowosc
                                = przyznasz to ...mlodosc! wink



                                więc pozwolisz, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.

                                Bezapelacyjnie.
                                Jak dlugo sie roznimy tak dlugo uczymy sie czegos od siebie wzajemnie.
                                Bede czytal cie nadal z najwieksza uwaga, szacunkiem i przyjemnoscia.
                                Ty mam nadzieje, pozwolisz mi roznic sie pogladami, sposobem dochodzenia do nich oraz ich realizacji.

                                Prosze, pozwol mi na male uwagi i nie traktuj ich nigdy jako negacje, co najwyzej niezobowiazujaca sugestie.

                                Uklony.
                      • dorota_3 Jakie zniewolenie? Zlituj sie 22.07.10, 12:55
                        Vice, ten rodzaj dyskusji to jest ślepa uliczka, donikąd nie
                        prowadzi. Próbowałam Ci to już kiedyś tłumaczyć, że dyskutujesz z
                        cieniem, urojoną osobą, która nie istnieje. Zapewniam Cię, że jestem
                        daleko bardziej niezależna w poglądach, niż mi to imputujesz. I
                        gdybym zapatrywania nawet diametralnie zmieniła, to miałoby bardzo
                        mały (o ile wogóle) wpływ na moje funkcjonowanie. Twoje widzenie
                        świata jest specyficznie "skrzywione" politycznie, a w świecie
                        rzeczywistych relacji między ludźmi poglądy polityczne mają
                        niewielkie znaczenie, na szczęście smile Nie jestem w stanie dyskutować
                        w ten sposób, bo mówisz do osoby, którą nie jestem.

                        Coś jednak w Twoim poście zasługuje na dyskusję. Masz niepokojąco
                        czarno-biały ogląd rzeczywistości. Siły dobra - siły zła (jesteś po
                        właściwej stronie lustra, jak mniemasz wink ). Piszę o tym, bo to
                        odnosi się również do Dirloffa, Kadiego (i kilku innych osób tutaj).
                        Otóż nie ma lustra, nie ma granicy. Nikt MNIE nie reprezentuje, nie
                        moge utożsamić się z nikim. Wybieram (wtedy, kiedy powinnam
                        wybierać) tych, którzy mniejszy absmak powodują u mnie. Bo o ile
                        wolałabym nie widzieć już mordy Mira, a zeznania Sobiesiaka
                        otworzyły mi nóż w kieszeni, to druga strona tej manichejskiej farsy
                        mierzi mnie jeszcze bardziej. I tyle.

                        I naprawdę nie potrafię pojąć Waszej (szczególnie Dirloffa i
                        Kadiego) wiary w to, że PiS jest zaiste "prawy i sprawiedliwy", że
                        Kaczyńskiemu dobro państwa polskiego leży na sercu. Ta Wasza
                        naiwność (a dojrzali z was przecież ludzie) po prostu mnie rozwala...
                        A skoro już mowa o źródłach informacji - to Wyborcza jest takim
                        samym łajnem jak Nasz Dziennik.

                        Tak więc Vice - nie zapraszaj mnie na którąkolwiek strone lustra, bo
                        to wszystko "smoke and mirrors" smile

                        A wracając do tematu tego podwątku: Ty i Dirloff tak bronicie
                        Macierewicza, mam więc konkretne pytanie. CO miał na myśli
                        mówiąc w przemówieniu inaugurującym "zespół parlamentarny"
                        o "zbrodni"??? Nie widzicie nic niestosownego w takim rzucaniu na
                        wiatr ciężkich oskarżeń? (bo wyjaśnić sam nie chciał tego). I póki
                        tak będzie się zachowywał, póty będzie w moich oczach szczerym
                        oszołomem, niezależnie od tego, co Wyborcza, Nasz Dziennik i wszyscy
                        święci myślą na ten temat.
                        • vice_versa Ignorancja jest siłą! 22.07.10, 17:32
                          > "Jakie zniewolenie? Zlituj sie?"

                          > Zapewniam Cię, że jestem daleko bardziej niezależna w poglądach,
                          >niż mi to imputujesz.

                          A ja Cię zapewniam, że podlegasz procesowi WARUNKOWANIA społecznego.
                          I dokąd nie uwzględnisz że to warunkowanie określa Twoje poglądy,
                          dotąd potwierdzasz moje zdanie:

                          Zniewolone umysły nie wiedzą nawet jak bardzo są zniewolone.

                          > I gdybym zapatrywania nawet diametralnie zmieniła, to miałoby
                          > bardzo mały (o ile wogóle) wpływ na moje funkcjonowanie.

                          To co napisałaś jest zwyczajnie NIEPRAWDĄ. Jest dość śmieszne, bo nie
                          masz w tym żadnych doświadczeń, bo czerwona lampka z napisem
                          WYKLUCZENIE zapala Ci się w odpowiednim momencie i natychmiast wiesz
                          już jak powinnaś myśleć, a jakich myśli i informacji nie powinnać
                          nawet do siebie dopuszczać.

                          >Masz niepokojąco czarno-biały ogląd rzeczywistości. Siły dobra -
                          > siły zła

                          On jest niepokojący tylko dla kogoś kto wyznaje odmienne przekonania.

                          > Wybieram (wtedy, kiedy powinnam wybierać) tych, którzy mniejszy
                          > absmak powodują u mnie.

                          A wybierasz? Naprawdę?? Myślę, że jednak ani ND, Gazety Polskiej,
                          bibuły nie czytujesz. I z netu również korzystasz wybiórczo, nie mów,
                          że nie, bo się zapytam ile tekstów Aleksandra Ściosa przeczytałaś o
                          Comorrowskim.

                          A jeśli już wspominasz aferę hazardową, to wiedz, że Twój Marszałek
                          Sejmu nie zrobił NIC aby posiedzenia podkomisji sejmowych były
                          stenogramowane, a był to jeden z podstawowych postulatów jawności
                          procesu legislacyjnego i uniemożliwienia lobbystom wpływania na
                          kształt ustaw. A o sprawie wiadomo od czasów Komisji Rywina,poprzez
                          mafię paliwową, aferę hazardową aż po pseudostenogram z podkomisji
                          Infrastruktury który podlinkował sevenseas w wątku "Zamach". By the
                          way- czytałaś? Jakieś wnioski z wykropkowań czy see no evil, hear no
                          evil, say no evil??? Może dasz wyraz jak bardzo myli się LBS
                          zarzucając mi pisanie o "nieświadomych marionetkach"? Oj niespieszno
                          PO do naprawiania tego państwa, niespieszno.

                          > I naprawdę nie potrafię pojąć Waszej (szczególnie Dirloffa i
                          > Kadiego) wiary w to, że PiS jest zaiste "prawy i sprawiedliwy", że
                          > Kaczyńskiemu dobro państwa polskiego leży na sercu.

                          Jeszcze raz: poczytaj Aleksandra Ściosa i tłumacz czemu Comorrowski
                          zlecający nielegalne poszukiwania aneksu do raportu o WSI Cię nie
                          mierzi. Oh, parodn, "wyrażający wstępne zainteresowanie propozycją".
                          I dlaczego a priori odrzucasz możliwość istnienia rosyjskich agentów
                          "śpiochów", kiedy GRU/FSB miała wszystkie teczki na wszystkich
                          "opozycjonistów". Jak się czegoś nie chce/nie może wiedzieć to należy
                          przemilczeć i wyprzeć ze świadomości. Skoro agentura absmaku nie
                          budzi to MUSISZ MIEĆ naprawdę bardzo ważne powody.

                          Absmak budzi słowo "zbrodnia" w ustach Macierewicza a nie budzą
                          "przypadki" po 10 kwietnia i wmawianie, że umowa międzynarodowa z
                          1993 (przypomnę Ci prawniczko- konwencja Haska o prawie traktatów
                          przewiduje obowiązek składania KAŻDEJ umowy do Sekretariatu UN) była
                          "nieformalnym porozumieniem"??? To jest właśnie Twoja WYBIÓRCZOŚĆ
                          informacji. I wybiórcze poczucie absmaku. Ktoś tu mówi o
                          manicheizmie??? Przyganiał kocioł garnkowi.

                          > Tak więc Vice - nie zapraszaj mnie na którąkolwiek strone lustra,
                          > bo to wszystko "smoke and mirrors" smile

                          Tylko jedni śpiewają oh yes, oh yes, oh yes, were told, were told,
                          were told, the mist, the mist, the mist, understandable,
                          understandable,it's perfectly understandable a inni NIE. Więc mi nie
                          mów, że widzisz ten "smoke and mirrors" kiedy radośnie przyłączasz
                          się do chórku marionetek... Bo tutaj zwyczajnie tertium non datur-
                          albo łykasz, albo nie wiesz, albo co gorsza wiedzieć nie chcesz.


                          > Ty i Dirloff tak bronicie
                          > Macierewicza, mam więc konkretne pytanie. CO miał na myśli
                          > mówiąc w przemówieniu inaugurującym "zespół parlamentarny"
                          > o "zbrodni"??? Nie widzicie nic niestosownego w takim rzucaniu na
                          > wiatr ciężkich oskarżeń? (bo wyjaśnić sam nie chciał tego). I póki
                          > tak będzie się zachowywał, póty będzie w moich oczach szczerym
                          > oszołomem, niezależnie od tego, co Wyborcza, Nasz Dziennik i
                          > wszyscy święci myślą na ten temat.

                          Słuchaj, rozmawiasz z oszołomem. JA TEŻ jestem oszołomem. Tylko ja
                          potrafię zmienić zdanie: mój pierwszy post w wątku "Zamach" wyraźnie
                          pokazuje z jakich pozycji wychodziłem. I one były absolutnie
                          apolityczne. Tylko ja szukałem informacji. Ty widocznie miałaś co
                          innego do roboty. I nie dociera do Ciebie najwyraźniej, że ludzie
                          RÓŻNIĄ się perspektywą percepcyjną i dostępem do informacji.
                          Zarzucając oszołomstwo Macierewiczowi nawet się nie zastanowisz jakie
                          infromacje i obserwacje miał on, a jakie możemy mieć my. Więc jeszcze
                          raz odsłuchaj sobie muzyczkę którą zalinkował LBS.
                          A odpowiadać na to co miał na myśli Macierewicz nie zamierzam, bo
                          myślę że dokładnie rozumiesz. Podobnie jak rozumiesz słowa Zamach,
                          Targowica i powinnaś rozumieć kalendarz wydarzeń prowadzących do
                          dwóch oddzielnych wizyt i całą medialną szopkę wokół tego. Ale lepiej
                          NIE WIDZIEĆ, NIE SŁYSZEĆ,NIE MÓWIĆ.

                          Ignorancja jest siłą!
                          • dorota_3 Głuchota jest kalectwem 22.07.10, 21:03
                            No, to dogadaliśmy sie jak zwykle: nawet nie wiem, jak bardzo
                            zniewolony mam umysł smile Baba swoje, chłop swoje...

                            • vice_versa Re: Medice, cura te ipsum! 23.07.10, 05:41
                              >Głuchota jest kalectwem

                              Ależ przecież nie bierz tego do siebie! Absolutnie i bezapelacyjnie!
                              Twój komentarz dotyczy MNIE i TYLKO mnie. Ty z pewnością
                              przeczytałaś pseudostenogram z przesłuchania Klicha, zapewne znasz
                              zdanie rządu nt. powodu niezastosowania umowy z Rosją z kwietnia
                              1993r., zapewne wiesz, że złożono do Sekretariatu UN, zapewne
                              czytałaś Aleksandra Ściosa i znasz powody dla których Comorrowski
                              pożądał aneksu do raportu o likwidacji WSI. Proszę WYTŁUMACZ jak
                              można przy takiej wiedzy mieć niesmak do tych co w podstawówce kradli
                              Księżyc a nie mieć do tych co ukradli całe Państwo.

                              Cieszę się że przynajmniej przyznajesz się do kalectwa.
                              Mam message: z tej choroby można wyjść.
                              Odwagi!

                              P.S.
                              > Baba swoje, chłop swoje...

                              A jeśli chcesz mi feministyczne brednie zasuwać o Marsie i Wenus, to
                              jeszcze raz odsłuchaj piosenkę z linku LBSa.
                              • dorota_3 Oj, cura, cura 23.07.10, 12:19
                                Jestem daleka od feministycznej gadki, chce Ci tylko zwrócić uwagę,
                                że ciągle, uporczywie fechtujesz z cieniem (może o to chodzi, o
                                upojenie gracją własnych ruchów).
                                Argument z linku LBS "weź, nie p..." to argument godny ostatniego
                                chama. Nie wzoruj sie na nim, nie warto.

                                PS. Coś mnie zastanawia w jednym z Twoich poprzednich postów.
                                napisałeś:
                                > I mam dla Ciebie message z drugiej strony lustra: TU JEST FAJNIEJ.
                                Co właściwie miałeś na myśli, naprawde jest fajniej z tymi
                                wszystkimi "poranionymi" i paranoikami? Nie widzisz jaki sort ludzi
                                stoi po "tamtej" stronie lustra?

                              • rumun_navigator Re: Medice, cura te ipsum! 23.07.10, 12:24
                                Jeśli ktoś dziesięć razy pod rząd opowiada bzdury to czemu oczekujesz,
                                że za jedenastym razem zostanie w ogóle wysłuchany?
                          • rumun_navigator Otwarty i wolny umysł :) 22.07.10, 21:09
                            No cóż. Jeśli te farmazony o zamachu, które wypisujesz mają być świadectwem wolności Twojej percepcji to przychodzi mi do głowy cytat:

                            Jeśli umysł jest zbyt otwarty, mózg może wypaść.

                            Pozdrawiam.
          • przycinek.usa Re: Wielki Inkwizytor reaktywacja 21.07.10, 20:52
            "Nie o to chodzi, żeby coś ustalili w te 120 osób, tylko żeby sobie pogadali i
            mogli z nagłośnieniem mediów rzucać oskarżenia."


            No niestety musze sie zgodzic, tak to wyglada.

    • rumun_navigator Re: "Ruch 10 kwietnia 2010" 24.07.10, 12:19
      Wykrakałem smile

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8173336,Skrzykneli_sie_na_Facebooku_i_postawili_przed_Palacem.html
    • dorota_3 Ewa Komorowska w Faktach po Faktach 26.07.10, 11:59
      Warto posłuchać, co wdowy po zabitych w katastrofie - nie związanych
      z PiSem - mają do powiedzenia o śledztwie i "zespole" Macierewicza.
      A głównie o politycznej grze PiSu katastrofą.

      www.tvn24.pl/-1,1666450,0,1,kiedy-wypowiadaja-sie-poslowie-pis_u--po-mnie-przejezdza-walec,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja