pinxit
21.03.04, 09:32
Jeszcze do niedawna uważałem że tak,
że obrona zasad nicejskich to jak
obrona Częstochowy. Obecnie czytam
listę "naszych" kandydatów do PE
i już wiem - im mniej oni bedą mieli
tam do powiedzenia tym lepiej,
lepiej i dla Europy i dla Polski.
A najlepiej gdybyśmy zaczęli walczyć
o to aby nie mieć w PE ani jednego
takiego "swojaka".
Żałosne...
A przy okazji Rokita nie musiał by
popełniać sepuku, bo nie wątpię że
jako czlowiek honoru zrobi to po
kompromi/sie/tacji* z Niceą.

*- niepotrzebne skreślić