Dodaj do ulubionych

Chiny- czas odswiezyc temat.

22.08.10, 22:00
Pamietacie zapewne tego newsa:
www.reuters.com/article/idUSN1610600720100316
Straszak jak widzac zadzialal i peg zostal zdjety:

link

Dziwi mnie ze nikt tego nie skomentowal, przeciez to wazne wydarzenie. Jak
narazie juan sie trzyma nisko, pomimo ze jest niedowartosciowany. Wszystko
przez powrot do strategii export i deprecjacja juana. Chiny moim zdaniem sa
juz bardzo przegrzane, i bedzie jeszcze gorzej, bo beda robic wszystko aby
utrzymac niski kurs wymiany pomiedzy cny/usd,a to skutkuje inflacja.
A wszystko wyglada na to ze w EU recejsa dopiero sie zacznie w 2011, bo
chlopaki zaciesniaja, a Niemcy ani mysla o podniesieniu plac i zwiekszeniu
komsumpcji. Wiec bedzie marazm i beka, bo deficyty sie nie zmniejsza, bo czyim
kosztem? W chinach na papierze wyglada ok, wiec poraz zaczac walca. Doble dip
recesion here we come. Ciekawe jaki bedzie zasieg tego Chinskiego wybuchu.

15 wrzesnia bedzie nastepne posiedzenie na temat Chin, zrzucenia pega i
postepow. A aprecjacji jak nie widac tak nie widac.

ways and means
--
" A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
Obserwuj wątek
    • bieda_inwestor Ekonomisci i zapomniana inflacja i deflacja 08.09.10, 21:01
      Prawde mowiac dziwi mnie to zaciecie Amerykanow w naciskach na zniesienie badz zmiane peg-u. Juz od dluzszego czasu mam wrazenie ze wiekszosc ludzi skupia sie zbytnio na samym kursie wymiany obojetnie czy mowiac o strefie euro czy o pegu Chin do USD (co w pewnym sensie jest po prostu jeszcze jedna unia walutowa).
      W ramach mojej prywatnej krucjaty powiem to jeszcze raz (i wyzwe na pojedynek na argumenty kazdego kto sie temu sprzeciwi smile ) - w odpowiednio dlugim okresie czasu, kurs po jakim sie wchodzi do eurozony, poziom na jakim ustawiono peg miedzy dolarem a yuanem nie ma znaczenia, bo do wyrownania dochodzi poprzez rozne poziomy inflacji/deflacji miedzy poszczegolnymi krajami. Co z tego, ze kurs jest taki sam, jesli za jednego dolara wymienionego na yuana nie kupisz juz tyle ile jeszcze rok temu. Chiny w zeszlym roku nadrukowaly tyle, ze zawstydzili helikopter Bena, inflacja szaleje (dosc przypomniec rajdy na gieldzie i w nieruchomosciach) i wlasnie w takim momencie w ktorym roznica pomiedzy poziomami inflacji rosnie, USA naciska na zniesienie pegu... Jak dla mnie to albo zagrywka pod publiczke, albo co gorsza, po prostu kolejny przywilej dla Goldmana i spolki by mogli sobie nastukac kasy na forexie na jakims plynnym i zmiennym instrumencie, bo tak jak Chinczycy zauwazaja ruch moze byc w obie strony.
      • sevenseas Re: Ekonomisci i zapomniana inflacja i deflacja 08.09.10, 22:22
        Juan umocnil sie do EURO 14,5% w ciagu 4? miesiecy. W 2011 europa wpadnie w recesje, a nawet jakby nie, to same ciecia spowoduja ze kraje europejskie ktore po zsumowaniu odpowiadaja za ok. 26% swiatowego deficytu handlowego nie beda juz tyle z Chin importowac. Jak sie to wyrowna? Albo USA powiekszy deficyt handlowy, albo w Chinach spadnie surplus. Do tego USA przylozy im taryfami, bo zniesienie pega to jest zwykla zagrywka, a amerykanie nie lubia jak sie z nimi pogrywa i MAMY BUM!!!
        Do tego nalaza sie jeszcze inne ciekawe rzeczy, jak coraz wieksze dlugi i NIETRAFIONE nierentowne inwestycje przez partyjnych. To jak dlugo sie utrzymaja bedzie zalezalo od tego jak bardzo PLYNNE sa ich rezerwy, a ile to tylko jakis rubbish na balance sheet.

        - sztucznie utrzymywane niskie stopy procentowe zasilaja Chiny w tani kredyt.
        - procent NPL caly czas rosnie i straty sa splacane po czesci przez oszczedzajacych (niskie stopy depozytowe, wysoki spread miedzy depo i lending rate) co sie dalo wczesniej "wyrownac" przez rosnacy eksport.
        - Inflacja rosnie CPI to 3% , PPI to 7% - jesli wiezyc danym z Chin smile
        - niski zwrot z savings dusi wewn. konsumpcje, a to jest cos czego Chiny teraz potrzebuja
        - przyrost broad money to bylo 30% !!! w 2009r , a tam podobno nie ma inflacji, ciekawe

        Moim zdaniem Chiny wpadna w kryzys, z jednej strony przez wlasna glupote z drugiej przez pewne decyzje polityczne jak i obecne warunki gospodarcze.

        ps. masz racje ze swiat potrzebuje zbalansowania, surplusy i deficyty musza sie wyrownac, ALE kto powiedzial ze ktos odda czesc SWOJEGO "majatku" aby sasiadowi bylo lepiej.

        ps2. chyba nie musze mowic co by sie stalo gdyby juan sie umocnil nagle, powiedzmy 40%, np. w polowie 2011, bo nalozenie taryf to bedzie rewaluacja ala US wink

        ps3. czy ma ktos moze dane terazniejsze dotyczace tego kto trzyma chinskie bondy i w jakich ilosciach?


        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
    • sevenseas Re: Chiny- czas odswiezyc temat. 09.09.10, 08:05
      bloomberg

      Ciekawy artykul, porusza ciekawe aspekty. I znow pisza o wzroscie M2 17.5% i nie ma inflacji wink Coraz bardziej zaczynam wierzyc ze najpierw im przyloza politycznie.
      --
      " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
      • sevenseas Wen mowi aby nie upolityczniac... 03.10.10, 14:11
        a na forum dalej cisza.
        www.reuters.com/article/idUSTRE6911TE20101002
        Cholpisko naprawde wiezylo ze amerykanie nic nie zrobia z ich zamknietym rynkiem i niedowartosciowanym juanem (zreszta czytajac forum nie tylko on). A tu takie kuku, "bill" zostal podpisany. Zobaczymy co bedzie w raporcie UST ktory wychodzi 15-go tego miesiaca. Pewnie go troche opoznia, ale pewnie niewiele bo 2 list. zaczynaja sie wybory.

        www.reuters.com/article/idUSTRE68T1G520100930

        Teraz Wen ma "nadzieje" ze usa szybko wyjdzie z recesji i zyczy lub jak kto woli radzi aby nie upolityczniac wymiany handlowej us-chiny. No to sie Wen wkrotce dowie co to jest rewaluacja ala usa (choc czasem mysle ze sie dogadaja z japonia i niemcami na G-20 i uderza razem) . Tak ze 20 miesiecy po 1% miesiecznie rewaluacji, bedzie wygodnie dla USA i zabije chinskie 10% wzrosty PKB. (export, kredyt, wzrost inwestycji i co za tym idzie wzrost PKB i pozniejszy naplyw kapitalu zagranicznego sa ze soba scisle powiazane - ale to inny temat )

        Ostatnio ktos napisal o J. Paulsonie (zeenek?) ktory przewiduje dwucyfrowa inflacje, a przycinek mowi ze on sie myli. Tak teraz sie myli, ale prawdopodobnie nie w bliskiej przyszlosci. Chiny MUSZA wyjebac te UST i to bedzie wlasnie ta inflacja bo stopy pojda w gore, wysoko. Tyle ze to sie zbierze z rynku, (jakby ktos pytal kto to juz mowie: kazdy kraj ktory ma ich duzo+ household sektor ktory juz to zrobil raz w latach 70-80) a Ci co nie lubia USA lub mysla ze wracamy do zlotej waluty bedza krzyczec jeszcze glosniej niz teraz ze to juz jest koniec USA i dominacji papieru. I fakt zloto poleci w "kosmos" , a USD bedzie najmocniejszy od wielu lat, ale teraz czeka nas jeszcze korekta i QE2. (choc z korekta i QE2 moge sie mylic, bo jesli przyspiesza to nie bedzie na to miejsca)

        ps. jest jeszcze jedno. Jak odebrac te UST po nizszych stopach i o tym mowil kiedys sam FED, ale nie mam pojecia czy to jest mozliwe. Wiec im wiecej tych UST odbierze household sektor tym wyzsze stopy i na odrot, im wiecej wezmie Jsponia i Europa tym stopy beda nizsze. I to bedzie ta inflacja. Zgadnijcie co sie stanie w polsce? Nie wiecie? Zapytajcie jedna osobe z forum ktora pisze o tym juz dlugi czas.



        --
        " Coraz bardziej zaczynam wierzyc ze najpierw im przyloza politycznie" - sevenseas.
    • stoje_i_patrze W Chinach wzrośnie konsumocja 19.10.10, 20:51
      Globalne rynki finansowe - komentarz
      Autor: SiP
      Dzisiaj wszyscy jak jeden mąż odmieniają zdanie "podwyżka stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin, spowodowała wyprzedaż na rynkach finansowych". Nie zgadzam się z nią, bądź przynajmniej z prostym komentarzem analityków nawet najbardziej znanych jak BNP Paribas.

      Zdecydowana większość, jeśli nie wszyscy, twierdzą iż podwyżka ograniczy płynność na światowych rynkach (jakby płynność dostarczana przez chińskie banki z Chin miała takie znaczenie) , czy też oznacza chęć powstrzymania inflacji.
      Nie zgadzam się z takim tłumaczeniem wyprzedaży na rynkach finansowych. Kompletnie.

      Po kolei:
      Po pierwsze na bardzo wielu instrumentach byliśmy w kluczowym momencie, gdzie należało się chociaż małe odreagowanie. Ostatnie zwyżki spowodowane są wyprzedażą dolara i inwestycjami we wszystko co daje 1% zwrotu z kapitału i na drzewo nie ucieka, w związku z oczekiwaniem QE2 (drukowanie mamony przez FED). Dolar, szczególnie Dollar index future ICE był w kluczowym miejscu (76) i tam należało się odbicie. Pokazuje to ten wykres na tygodniowym, dolne ograniczenie:
      3.bp.blogspot.com/_sexjXt6LGDU/TL3dQCfD4wI/AAAAAAAAA4U/NWiXEMGuALw/s1600/dx.f.png
      Jak dolar się umocnił, wszystko inne, w tym metale szlachetne spadły. Tyle, albo aż tyle.

      Po drugie, błędnie interpretowana jest podwyżka stóp procentowych. Przy pierwszych podwyżkach rynki rosną, gdyż podwyżki są konsekwencją rozwoju gospodarczego, to normalne. Nie będzie bessy z powodu podniesienia stóp procentowych (a tak brzmią niektóre komentarze). Powiem więcej, gdyby były wzrosty, to przewrotni dziennikarze i analitycy, tak właśnie skomentowali by sytuację. Nie lubię właśnie czytać analityków i tekstów "niedźwiedzie nacisnęły na pedał gazu, byki przegrały" bo kompletnie nic nie wnoszą do dyskusji, są jałowe.
      więcej na :
      stojeipatrze.blogspot.com/2010/10/globalne-rynki-finansowe-komentarz.html
      • sevenseas Re: W Chinach wzrośnie konsumpcja 19.10.10, 22:20
        Ta podwyzka stop to jest cos na co czekano, pisalem o tym ze beda zaciesniac. Swoja droga to troche desperacki ruch zwazajac na to ze to powiekszy procent NPL, ktory i tak juz jest wysoki. Oni zaciesniaja bo maja INFLACJE (za duzo kredytu) na rynku i musza to robic, oni sa juz przegrzani to wszystko jest za pozno. Pozatym jest jeszcze jedna rzecz o ktorej juz pisalem, a nikt w nia nie wierzy i wszystko wskazuje na to ze jest bardzo prawdopodobne ze tak sie stanie.
        Niesamowite jak zmienila sie polityka CHin, z tygrysa azji w kota domowego. ONI sie boja i to bardzo.

        Najwazniejsze daty to:

        20-22 pazdz. G-20
        2 list. FOMC i poczatek wyborow w usa

        Zastanow sie nad tym rownaniem:

        Japonia, Niemcy, Chiny, Usa. Teraz NIKT inny sie nie liczy. Kto na czym korzysta, a na czym traci. Co maja wspolnego te kraje i dlaczego wszystkie maja powody aby nie lubic Chin.
        Narazie uwazam ze USA nie uruchomi opcji "nuklearnej" (nie pisze tutaj o rakietach balistycznych smile ) i podejdzie do tego "wielostronnie" , ale jesli to nie zadziala to sie nie zawachaja. Od tego zalezy przyszlosc USA i to jest ich samoobrona ( powialo Lepperem).

        ps. Wszystko sie opiera na "demokracji" bo to pozwala nam robic interesy z innymi na naszych warunkach. Otwarcie Chin takim czy innym sposobem to rozwoj swiata, Chiny ten rozwoj w moim mniemaniu blokuja i po tym co sie dzieje na swiecie i o czym teraz sie rozmawia wydaje mi sie ze mam racje. A to ze v_v pisal o tym juz w 2005 jest poprostu genialne.

        ps2. moze wzrosnie konsumpcja ( wzrasta deposit rate) ale nie o to chodzi Partii, choc o to im powinno chodzic. Byl czas duzo wczesniej aby robic wszystko by zwiekszyc konsumpcje, jednak tego zaniechano, teraz jak juz pisalem powody podwyzki stop sa sa inne.

        ps3. przyszlo mi jeszcze cos innego do glowy, ale to moze kiedys indziej.

        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
        • stoje_i_patrze Re: W Chinach wzrośnie konsumpcja 19.10.10, 22:44
          > Ta podwyzka stop to jest cos na co czekano, pisalem o tym ze beda zaciesniac.
          > Swoja droga to troche desperacki ruch zwazajac na to ze to powiekszy procent NP
          > L, ktory i tak juz jest wysoki. Oni zaciesniaja bo maja INFLACJE (za duzo kredy
          > tu) na rynku i musza to robic, oni sa juz przegrzani to wszystko jest za pozno.
          > Pozatym jest jeszcze jedna rzecz o ktorej juz pisalem, a nikt w nia nie wierzy
          > i wszystko wskazuje na to ze jest bardzo prawdopodobne ze tak sie stanie.
          > Niesamowite jak zmienila sie polityka CHin, z tygrysa azji w kota domowego. ON
          > I sie boja i to bardzo.


          oni zacieśniają bo chcą zmniejszyć subsydia dla exportu i zwiekszyc konsumpcje. Dodatkowo chcą ograniczyć inflację. jestem przekonany iz w koncu wprowadza podatek od przeplywu kapitalu jak brazylia (wczoraj z 4 na 6% podniesli przy inwestycjach w obligacje rzadowe).

          Napisales wczesniej o double dip, i malo kto w to wierzy? ostatnio faktycznie tak sie stalo.
          > 20-22 pazdz. G-20
          > 2 list. FOMC i poczatek wyborow w usa
          G20 jest 11-12 listopada south korea

          > Japonia, Niemcy, Chiny, Usa. Teraz NIKT inny sie nie liczy. Kto na czym korzys
          > ta, a na czym traci. Co maja wspolnego te kraje i dlaczego wszystkie maja powod
          > y aby nie lubic Chin.

          liczy sie rosja. rosja chce zmontowac uklad z europa, taka ogromna europe. europa nie chce byc przystawką dla chin:
          wiadomosci.onet.pl/swiat/le-figaro-sarkozy-i-merkel-chca-umocowac-rosje-w-e,1,3736794,wiadomosc.html
          www.rynek-kolejowy.pl/18711/Rosjanie_i_Niemcy_zbuduja_Maglev_przecinajacy_Polske.htm
          urbas.blog.onet.pl/Niemcy-i-Rosja-znowu-nad-glowa,2,ID415291683,DA2010-10-01,n
          www.rp.pl/artykul/551290-Unijne-potegi-chca-zresetowac-stosunki-z-Rosja.html
          news.xinhuanet.com/english2010/world/2010-10/19/c_13563494.htm
          www.bibula.com/?p=26672
          www.rp.pl/artykul/9157,530564-Skwiecinski--Rozgrywka--z-Polska.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117449946,117529782,Przepraszam_nie_rozumiem_.html
          Zgadzam sie. nawet rosja chce sie zblizyc z unia byle tylko zabezpieczyc sie przed rosnaca potega chin.
          tez uwazam ze usa zrobi to z glowa, i nie uruchomi opcji nuklearnej (nie nie glowicesmile)

          > ps. Wszystko sie opiera na "demokracji" bo to pozwala nam robic interesy z in
          > nymi na naszych warunkach. Otwarcie Chin takim czy innym sposobem to rozwoj swi
          > ata, Chiny ten rozwoj w moim mniemaniu blokuja i po tym co sie dzieje na swieci
          > e i o czym teraz sie rozmawia wydaje mi sie ze mam racje. A to ze v_v pisal o t
          > ym juz w 2005 jest poprostu genialne.

          oni sie boja otwarcia, zobacz reakcje po przyznaniu nobla chinczykowi. oni sie cholernie boja demokracji. ale z drugiej strony, to sie dzieje, zobacz:
          www.nytimes.com/2010/10/14/world/asia/14china.html
          to jest nie do unikniecia

          > ps2. moze wzrosnie konsumpcja ( wzrasta deposit rate) ale nie o to chodzi Parti
          > i, choc o to im powinno chodzic. Byl czas duzo wczesniej aby robic wszystko by
          > zwiekszyc konsumpcje, jednak tego zaniechano, teraz jak juz pisalem powody podw
          > yzki stop sa sa inne.

          czyli wg Ciebie juz za pozno?juz czeka nas boom? wydaje mi sie iz jest szansa iz bumu nie bedzie. Z drugiej strony sporo czytalem o baaaaardzo duzych nietrafionych inwestycjach, szczegolnie samorzadow. warto pamietac iz polowa wzrostu akcji kredytowej to inwestycje w zburzone po raz drugi mosty do nikąd, te pieniadze nigdy nie zostana splacone.


          > ps3. przyszlo mi jeszcze cos innego do glowy, ale to moze kiedys indziej.
          rzuc chociaz zajawke.
          • sevenseas Re: W Chinach wzrośnie konsumpcja 19.10.10, 23:12
            "oni zacieśniają bo chcą zmniejszyć subsydia dla exportu i zwiekszyc konsumpcje.
            Dodatkowo chcą ograniczyć inflację. jestem przekonany iz w koncu wprowadza podatek od przeplywu kapitalu jak brazylia (wczoraj z 4 na 6% podniesli przy inwestycjach w obligacje rzadowe)."

            Z podatkiem moge sie zgodzic BO to ogranicza naplyw "hot money" i pomimo kontroli przeplywow jakas czesc tych pieniedzy ma znaczenie.
            Widzisz SiP w Chinach inwestycje zaleza od taniego kredytu, a od wzrostu tych inwestycji zalezy WZROST PKB. Oni tak juz licza ze jak kapital jest "allocated" to sie to liczy do PKB. Subsydia sie zmniejsza nie tylko dla eksportu, ale takze DLA samych bankow. Bo to banki byly subsydiowane (a raczej ich NPL) przez oszczedzajacych (niskie depo rates).

            "G20 jest 11-12 listopada south korea"

            G-20 z ministrami finansow i przewodniczacymi bankow centralnych bedzie wczesniej, tamci tylko przyjada i podpisza.

            "rosja chce zmontowac uklad z europa"

            Tutaj chodzi tylko o surowce i o nic innego. Eu jest za stara i glupia aby zrobic cos samemu, a Rosja jest za slaba. Choc artykoly ciekawe, dzieki.

            "czyli wg Ciebie juz za pozno?juz czeka nas boom? wydaje mi sie iz jest szansa i
            z bumu nie bedzie. Z drugiej strony sporo czytalem o baaaaardzo duzych nietrafionych inwestycjach, szczegolnie samorzadow. warto pamietac iz polowa wzrostu akcji kredytowej to inwestycje w zburzone po raz drugi mosty do nikąd, te pieniadze nigdy nie zostana splacone."

            No wlasnie, z jednej strony mamy cholernie duzo Non-Preforming Loans, z drugiej inwestycje dzieki taniemu kredytowi i takie wzrosty PKB. To wszystko napedza EXPORT i oni o tym wiedza. Boja sie taryf jak cholera, a z drugiej strony sami nie beda rewaluowac juana, bo to im sie nie oplaca (rezerwy w USD to 65% , drozszy robotnik to bezrobotny robotnik oczywiscie po pewnym czasie i powstanie, zawalenie sie eksporu i naprawde duze boom, ktore dosiegnie europy)
            To jest naprawde znakomity temat, fajnie jakby inni zostawili na chwile tematy Polskie i podyskutowali, wyjdzie wszystkim na zdrowie.

            ps. fajny artykul napisales i masz jak najbardziej racje z konsumpcja w Chinach i ze to powinni promowac, tylko wydaje mi sie ze powod jest inny. Bo wtedy kiedy byla ku temu okazja nie zrobili nic.
            --
            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
          • sevenseas Re: W Chinach wzrośnie konsumpcja 19.10.10, 23:31
            "ps3. przyszlo mi jeszcze cos innego do glowy, ale to moze kiedys indziej."
            "rzuc chociaz zajawke."

            To jest absolutnie szalony pomysl i to by byla masakra dla wszystkich, ale najmniejsza dla USA. Musze to przemyslec, zobaczymy po G-20. Napisze tylko ze ma to duzo wspolnego z tym newsem:

            Fed

            Swoja droga, czy wiedziales ze hedge funds naleza do household sector w USA? Sprawdz sobie tabelke B100 strona 104, tutaj :

            www.federalreserve.gov/releases/z1/Current/z1.pdf

            Zbieraja kase z rynku jak leci, tak na wszelki wypadek jakby sprawy sie potoczyly w innym kierunku.
            --
            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
            • sevenseas przeklejone, powinno byc tutaj. 12.11.10, 19:27
              "Wg mnie Chińczycy będą przelewać dolary na euro,bo ich benek wykańcza. "

              Sprzedawanie dolara skutkuje:
              - aprecjacja juana
              - spadkiem importu z usa
              - i jeszcze jedno: 865+ 230+ 458+ 100 = 1653 rezerwy usd ok. 65%, tyle MUSZA trzymac. To moze spasc do 55-60% to wszystko. Swoja droga na ile oceniacie ich rezerwy w € ?

              "Co do reszty to marsz chin trwa. W ostatniego pplanu 5 letniego mają się w 2015
              roku stać krajem który najwiecej konsumuje. W tym celu podnosza juz stopy, zwi
              ekszaja socjal, oraz umacniaja yuana, stopniowo"

              Chiny podnosza stopy BO MUSZA. Podnosza tez wymogi rezerw w bankach, znow poszlo 50bps. Oni maja OGROMNA inflacje (oficjalnie 4.4% w pazdzierniku z 3,3% wrzes, co jest oczywiscie zartem, trzeba bylo przeczytac co napisal credit suisse o tym jak licza inflacje) , ktorej juz nie zatrzymaja. Mam przypomniec ile wzrosly M1 i M2? Wysycenie kredytowe na ich rynku to jest bomba z opuznionym zaplonem. Ich konsumpcja? Aby Chinczyk wiecej konsumowal to:

              a)stopy do gory
              b)rewaluacja juana
              c)wzrost zarobkow

              a) oznacza wiecej bankructw na rynku i klopoty:
              - developerow
              - exporterow
              - lokalnych samorzodow (local government)
              - BANKOW przede wszystkim i SOE, bo to pod te aktywa byly udzielane pozyczki
              - kolopty PBoCh i dewaluacja ich rezerw £,$,€, jena, aud, cad i innych

              b) oznacza klopoty eksporterow bo:
              - to wzrost kosztow wzgledem ich dochodow
              - jesli bedzie przeprowadzona (rewaluacja) wolno to moze im sie uda wzmocnic konspumpcje( wiesz juz dlaczego NIE BEDA WYRZUCAC $, a jak beda to ja bede spiewal "to juz jest koniec" wink
              - jesli rewaluacja postapi za szybko to wzrost kosztow oznacza bankructwa eksporterow/ucieczka za granice = wzrost bezrobocia/spadek zarobkow i spadek konsumpcji

              c) dasz wiecej chinczykowi za jego prace przy spadajacym profit margin via. inflacja/wzrost cen, sprawdz sobie PPI w Chinach, oficjalnie kolo 7-8%. Inflacja jest maskowana wzrostem produktywnosci, narazie.

              "Chińczycy MUSZĄ kupować te obligacje"

              Tak ale nie dlatego, bo tylko dywesyfikuja. Oni kupuja bo:
              - nie chca aby w USA powiekszal sie deficyt handlowy, nie chca konfliktu handlowego (taryfy, one sa nadal aktualne pomimo tego ze wygrali republikanie)
              - chca przerzucic to na EU i aby to mialo efekt to EU MUSI(kraje z deficytem handlowym) miec naplyw kapitalu , i po to (i nie tylko) chiny ich sponsoruja. Czemu net capital inflow? Bo jak nie to:
              - currency account deficit MUSI sie skurczyc. Jesli EU trade deficit sie skurczy to: Surplus niemcow albo innych Eu krajow sie skurczy, albo surplus calej EU sie powiekszy o ta sama liczbe. ALE: slabe euro, kurczacy sie kredyt, zaciesnianie pasa, Niemiecka polityka: eksport nie konsumpcja i rosnace bezrobocie przerzuci wszystko na USA lub Chiny. Slaby juan zalatwi sprawe i koszt tego poniosa stany. Wiec to oznacza TARYFY. CZY TO TAKIE TRUDNE ABY TO ZROZUMIEC?

              Teraz juz jest jasne dlaczego:
              - mamy QE2
              - chinskie zakupy EU bondow
              - banki niemieckie, francuskie i angielskie WYWALAJACE obligacje innych krajow EU? Yieldy do gory, chinczyki sie ciesza, Euro sie troche oslabia przez nadchodzace klopoty.

              To jest juz jasne jak slonce i jasniej nie potrafie. Oni pisza ze jest milo i fajnie, ze sie dogaduja na G20 podczas w eterze mamy napierd*****e na calego i to sie skonczy jak republiknie dojda do wladzy(via. stopy procentowe) albo przez Obame i taryfy. Jest jeszcze inna mozliwosc, sami sie chinczyki przewroca przez inflacje/upadek eskportu . A wtedy wszyscy zrobia oczy bo RMB nie tylko sie nie umocni, ale spadnie na pysk. Ale to bedzie zalezalo od republikanow i ich polityki:

              - ciecia deficytu, co zdlawi konsumpcje i w co (ciecia) osobiscie nie wierze.
              - dalsza polityka QE, dopuki ich nie zadrukuja na smierc, w koncu to stany maja deflacjesmile
              - oba kombinowane, da sie zrobic cos na ksztalt QE bez powiekszania deficytu.



              .



              --
              " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
    • stoje_i_patrze Chiny listopad 13 2010 13.11.10, 21:45
      China reported a larger-than-expected 4.4% y-o-y jump in consumer prices. Also this week, China reported its October money supply (up 19.3% y-o-y) and bank loan growth ($89bn) surprised on the upside. Reports on China’s retail sales (up 18.6% y-o-y) and auto sales (up 27% y-o-y) were strong. And to the chagrin of Chinese authorities, real estate prices remain resilient at elevated levels. These days, China’s policymakers face an overheated Bubble Economy, a dilemma compounded by the prospects for surging commodity costs and destabilizing “hot money” inflows. Patience is wearing thin. Prospects are not favorable for monetary “tinkering” to be effective.
    • stoje_i_patrze 5 list 14.11.10, 00:49
      November 1 – Bloomberg: “Shanghai’s World Expo transformed the city with a $44 billion makeover of roads, subway lines and its riverside Bund and was celebrated with traditional songs and dance when it closed late yesterday. The six-month event attracted 73.1 million visitors, topping the record of 64 million set in Osaka, Japan, in 1970.”

      November 3 – Bloomberg: “The World Bank said China should raise interest rates and allow a stronger yuan to damp inflation, along with guarding against a surfeit of capital inflows… Funds pouring into Asia because of liquidity injections by central banks in developed countries shouldn’t deter China from raising rates, the lender said.”
      • stoje_i_patrze z drugiej strony żeby nie bylo tak kolorowo.... 15.11.10, 00:13
        China's 4 Largest Banks to Halt Developer Loans Until Year-End, Paper Says
        China’s four biggest state banks will not issue any new loans to property developers for the remainder of the year, the state-run China Real Estate Business reported, citing unidentified executives at the banks.
        www.bloomberg.com/news/2010-11-14/china-s-4-largest-banks-to-halt-developer-loans-until-year-end-paper-says.html

        czyli glowny wzrost spowodowany sektorem RE, ale z drugiej strony chca go chlodzic, jak moga. brak udzielania kredytow to juz skrajny przypadek.
    • stoje_i_patrze Tylko fakty - Chiny - inflacja warzyw 16.11.10, 19:14
      Tylko fakty - Chiny - inflacja warzyw

      Ceny warzyw w Chinach wzrosły o 62% r/r.
      www.chinadaily.com.cn/china/2010-11/15/content_11552833.htm
      Walka z inflacją stała się priorytetem Chińskich władz ludowych. Chiny mają wprowadzić szereg regulacji mających na cel walkę "ze spekulantami", a co!
      www.bloomberg.com/news/2010-11-15/china-to-start-measures-to-control-food-prices-securities-journal-reports.html
      • leny20-4-7 Polityczna klapa? 10.12.10, 20:11
        Porażka wizerunkowa Chin

        Nagroda dla skromnego człowieka, profesora literatury, na dodatek siedzącego w więzieniu, wywołała wybuch nienawiści potężnego państwa, gospodarki numer dwa. Wybuch jest tak wielki, że wizerunkowo Chiny stracą więcej, niż zyskały pokazując cuda na Expo w Szanghaju.

        Im częściej Pekin nazywa Liu Xiaobo kryminalistą, im głośniej mówi, że pokojowa nagroda Nobla dla niego to zachodni spisek i próba narzucenia obcych wartości, tym bardziej świat się przekonuje, jak poważnym problemem jest to, że rozwój gospodarczy azjatyckiego kolosa odbywa się kosztem praw człowieka. Doszło do tego, że na piątkowej ceremonii dzisiejsze Chiny zostały przez szefa komitetu noblowskiego porównane do hitlerowskich Niemiec, breżniewowskiego ZSRR czy PRL. Bo one też, jak Chiny Liu, nie pozwoliły odebrać pokojowej nagrody — Carlowi von Ossietzky’emu, Andriejowi Sacharowowi i Lechowi Wałęsie.

        Przy okazji władze chińskie się przekonały, na jak niewielkie poparcie polityczne na świecie mogą liczyć. Do bojkotu ceremonii w Oslo z pustym fotelem dla Liu udało im się przekonać ledwie kilkanaście państw. Są wśród nich Rosja, Iran, Wenezuela, Wietnam, Sudan, Libia, Kuba, Arabia Saudyjska, a więc raczej nie kraje, które swoją kulturą i osięgnięciami technologicznymi imponują Chińczykom. Nie wenezuelskim samochodem chcieliby jeździć partyjni bogacze z Szanghaju, nie sudańskimi perfumami chciałyby się polewać ich żony i nie zespołów z Libii chciałyby słuchać ich dzieci.

        To wszystko nie znaczy, że gospodarkę chińską czeka cios. Nie, na bazarach od Biszkeku po Lądek Zdrój i od Kinszasy po Aden nadal tanie chińskie towary będą się cieszyły popularnością. Ale nie tylko w tej kategorii Pekin chciałby być światowym liderem. Także w dziedzinie wartości, o czym świadczy wymyślona naprędce nagroda pokojowa Konfucjusza.
        Spróbujmy znaleźć coś odpowiedniego z myśli Konfucjusza. Może to: Człowiek potyka się o kretowiska, a nie o góry.


        za blog.rp.pl/haszczynski/2010/12/10/porazka-wizerunkowa-chin/
      • remmm-o Re: Tylko fakty - Chiny - inflacja warzyw 13.12.10, 20:10
        A jaka jest w Polsce ach zapomniałem oficjalnie 2,5% hi hi

        Warzywa podrożały sporo dwukrotnie po powodzi i teraz, ile rocznie ~50%~60% ??!!! i jest git nikt tego nie widzi?
        Widać za to wielką propagandę i kłamstwo.
        Juz w tej chwili robotnik w montowni chińskiej typu LG zarabia więcej od Polskiego a dodac do tego siłę nabywcza będzie 2x więcej.

        kartuzy.info/wiadomosc,7809,Powiat-Owoce-i-warzywa-tylko-dla-bogatych.html
        21 września 2010 r.
        Powiat. Owoce i warzywa tylko dla bogatych?
        Długa, sroga zima, chłodna wiosna i letnie susze spowodowały, że zbiory warzyw i owoców są niższe niż w roku ubiegłym nawet o połowę. Skoro jest ich mniej, cena automatycznie podskoczyła. Od ubiegłego roku owoce i warzywa podrożały nawet o dwieście procent! Wygląda na to, że niedługo będą towarem luksusowym.


        biznes.interia.pl/news/czekaja-nas-dwie-fale-podwyzek,1559397
        Czwartek, 18 listopada (06:00)
        ""Czekają nas dwie fale podwyżek cen żywności - ostrzegają ekonomiści.
        Pierwsza już przed świętami. Najmocniej podrożeją owoce i warzywa, o 15-20 proc.""


        I jeszcze następna po nowym roku 5%
        www.rp.pl/artykul/526813.html
        Ile zapłacimy za żywność po podwyżce stawek VAT
        Podatki nie spustoszą wprawdzie portfeli ""????!!!!????", ale ceny jedzenia i tak wzrosną, nawet o 5–6 proc.
        • remmm-o Re: Tylko fakty - Chiny - inflacja warzyw 13.12.10, 20:34
          Oj chyba to będzie sporo więcej niż w ChRL

          www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=20676&Itemid=40
          Owoce i warzywa podrożały o 150 procent!
          Małgorzata Kuszyńska, właścicielka kiosku warzywnego przy ul. Kazimierzowskiej w Przemyślu oferuje owoce i warzywa dosyć tanie w porównaniu z innymi tego typu sklepami w okolicy. Ale potwierdza, że w porównaniu do ubiegłego roku ceny poszły w górę
          PRZEMYŚL. Za klęskę w rolnictwie płacimy wszyscy.
          Tegoroczna powódź doszczętnie zniszczyła 2 tysiące gospodarstw, a straty większe lub mniejsze spowodowała w ponad 18 tysiącach. Część rolników nie zbierze plonów. Będzie mniej towaru, a co za tym idzie - ceny owoców i warzyw wzrosną.
          Już kosztują nawet 3 razy tyle co w ubiegłym roku o tej porze.

          www.warzywnictwo.agro.pl/1730__Ceny-warzyw---Wroclaw-podrozalo-niemal---
          cebula 2009 - 0,80 zł, 2010 - 1,30 zł
          kapusta 2009 - 0,20 zł, 2010 - 0,60 zł
          koperek 2009 - 0,30 zł, 2010 - 1 zł
          ogórek gruntowy: 2009 - 3 zł, 2010 - 3,50 zł
          pietruszka: 2009 - 2,20 zł, 2010 - 5 zł
          pomidor: 2009 - 3 zł, 2010 - 3,50 zł
          por: 2009 - 2,50 zł, 2010 - 3 zł
          sałata: 2009 - 0,80 zł, 2010 - 2 zł
          młode ziemniaki: 2009 - 1,70 zł, 2010 - 3,50 zł

          Ile to będzie z tą obecną podwyżką 20% ?? 2X tyle co w Chinach? albo i 3X?



    • stoje_i_patrze Cyfra dnia - Chiny - sektor budowlany 13.12.10, 10:22
      Cyfra dnia - Chiny - sektor budowlany
      Cyfra dnia prosto z Chin.

      “Construction is 60-plus percent of GDP, compared to exports of 5,” said Chanos, who is the founder and president of Kynikos Associates.

      “The problem is that consumption as a percentage of Chinese economy has declined in the last 10 years, from 40 to 35 percent. It’s all real estate,” he said. After the US, China has the world's second largest economy.


      polecam cały wywiad z Jimem Chanos:
      stojeipatrze.blogspot.com/2010/12/cyfra-dnia-chiny-sektor-budowlany.html
      • sevenseas Re: Cyfra dnia - Chiny - sektor budowlany 13.12.10, 18:43
        Podobnie twierdzi JPM, a nawet ze wzrost GDP za 09 rok to 5% konsumpcja + 4% inwestycje i 0.4 % eksport. Ciekawe nie?
        Chanos uzywa slow w odpowiedni sposob. 5% eksportu ALE w stosunku do calosci GDP, a nie wzrostu corocznego.
        Potem mowi ze nie zalezy im na poziomie waluty. Sami chinczycy przyznali ze 20% rewaluacja ich nie przewroci. TO SA ABSOLUTNE BZDURY.
        Trzeba cos tutaj wyjasnic. Chiny prawie nie maja dlugu zewnetrznego. A glowne wplywy kasy z zewnatrz maja z EKSPORTU i inwestycji. Ten eksport i inwestycje to praca dla wiekszosci chinczykow. 20% rewaluacja (przy takich marginach) to BEZROBOCIE i zadymy, i ZERO WPLYWOW. A te wplywy to PODSTAWA ich wzrostu PKB. Stad sie biora pieniadze na wewnetrzne inwestycje i kredyt ktory tworzy te inwestycje.
        Aktywa = paswya w banku centralnym. To ze oni posiadaja najwieksze rezerwy nic nie znaczy, bo tej kasy nie moga uzyc wewnatrz kraju. Aby Chiny mogly nadal zatrudniac ludzi potrzebuja ok. 8% wzrostu PKB. Migracja to ok. 25 milionow ludzi rocznie z regionow rolnych do miast. Wiec tyle miejsc rocznie musza wytworzyc i co najmniej polowe tyle domow.

        GDP: konsumpcja + inwestycje + gov spending + (eksport - import )
        GDP Chin:
        - konsumpcja 35.6 %
        - policzcie sobie eksport za 09 ok. 188 mil $ = 30%!!! PKB za 09r.
        - inwestycje i gov spending = ok. 35%

        Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Ten caly cyrk z real estate. Chanos mowi ze oni buduja ok. 12-15 milionow domow rocznie, podczas gdy w USA na szczycie rynku budowano 2,5 miliona. A potem mowi ze oni sa 4 razy wieksi, hehe smile To pewnie dlatego buduja 4 razy wiecej domow panie Chanos smile
        A wiecie ze w Chinach BRAKUJE DOMOW? Wiecie jak wyglada real estate market w Chinach? Kto buduje i ile buduje i dla kogo? Jak wyglada sprawa wlasnosci ziemi? Kto komu sprzedaje/wynajmuje i za ile? Kto, gdzie sie buduje, a gdzie przenosi i dlaczego? Jak wyglada migracja ludnosci i dlaczego migruje i gdzie?

        Powiem wam cos, juz od jakiegos czasu mam przeczucie ze probujemy PRZEWIDZIEC PRZESZLOSC, a nasze/zachodnie media klamia celowo lub z niewiedzy.

        Chanos sie myli/ lub celowo pomija pewne fakty mowiac ze "unsold inventories will stack up" mowiac o domach (ze buduja i nikt nie kupuje) , bo nie mowi o tym dla kogo sie buduje i kto buduje.

        Dalej mowi to, co mowilem wczesniej (i wpadl tez na to leny wink ), produkty rolne, jedzenie ogolnie, ceny do gory. Wynika to z prostej przyczyny. Chiny nie maja dosc ziem uprawnych aby wyzywiac 20% populacji planety. Wiec juz od jakiegos czasu, chyba lat 90 tych sa importerem ziaren i beda potrzebowac coraz wiecej w miare wzrostu zamoznosci chinczykow. Maja ogromne problemy z woda glownie na polnocy. Okolo 13% ziem uprawnych zostalo zniszczonych przez nawozy, "kopanie w ziemi" , ogolnie przez szybki rozwoj gospodarczy.
        Nie trzeba takze mowic co sie stanie z cenami surowcow, kiedy padnie popyt z Chin.

        Najciekjawsza rzecz jaka mowi Chanos w tym wywiadzie jest ok. w 6:50s, ze firmy jada na maly marginie.

        1. inflacja zamiast rewaluacji podnosi ceny. (Przycinek sie chyba obrazil na mnie bo nie chcial napisac co ile poszlo do gory i w jakim czasie smile )
        2. Spadek popytu, glownie z USA i EU od przyszlego roku.
        3. Niektore firmy prawdopodobnie pozyczaja aby utrzymac sie na powierzchni, wiec polegaja na tanim kapitale. Dlatego Chiny nie beda/narazie podnosci stop procentowych, tylko RRR i obnizac LENDING QUOTAS ( 7T rmb na 2011)
        4. Kontrola cen wiaze rece niektorym producentom. To znaczy ze nie chca sprzedawac ponizej ceny produkcji (ceny na swiatowych rynkach sa wysokie) i podaz towarow spada/wzrastaja zapasy. Tak jest z jedzeniem, dlatego uwalniane sa rezerwy.

        Jednak ogolnie Chanos ma racje stawiajac na zapasc, taka nadejdzie. Chiny czeka kryzys i wielkie zmiany, ale NIE kolaps. Ale moim zdaniem nie bedzie to zadna zapasc w nieruchomosciach, moze potem, ale powod bedzie inny. Prapowodem jest nierownowaga wewnetrzna Chin, za mala konsumpcja i za duzy eksport. Wiec zapasc eksportu, rosnace bezrobocie i zadymy na ulicach . Wszystko bedzie zalezalo jak sie zachowaja inwestorzy i same Chiny w czasie WYCOFYWANIA kapitalu zagranicznego.

        Nadal mam pytanie do was, co moga zrobic Chiny kiedy taka zapasc nadejdzie? Mam kilka pomyslow ale ich narazie nie zdradze.


        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
        • leny20-4-7 Re: Cyfra dnia - Chiny - sektor budowlany 13.12.10, 19:35
          7morz,

          1. prosze nie przesadzaj z tym moim insightem do Twoich przemyslen. z tego co pamietam to ja raptem powiedzialem "ze jesc sie chce" bo znalem odpowiedz na pytanie "dlaczego Chinczycy jedza wiecej"? bo..."jest ich wiecej". W Twoich raportach siedze od prawie miesiaca i nadal stoje i patrzesmile potezny material. mam nadzieje ze sam opiszesz to tutaj szerzej. pisz czesciej jesli tylko mozesz.

          2. nie podejmuje sie snuc wizji stojacych przez CHRL wystarczy ze snuje je p.Urbas na swoim blogu.
          przekleje od niego bo klika kwestii do zastanowienia ( nienowych na Forum) :

          "Oficjalnie gospodarka chińska rozwija się w oszałamiającym tempie. Światowy kryzys gospodarczy oficjalne doprowadził jedynie do zwolnienia dynamiki PKB o kilka punktów procentowych do poziomu rzędu 9 % rocznie.Przyglądając się szeregu oficjalnym danym ekonomicznym – od rachunków narodowych, po dane monetarne i produkcję stwierdziliśmy, że dane te najprawdopodobniej są wzajemnie sprzeczne. Wysunęliśmy przypuszczenie, że w wyniku kryzysu gospodarczego w Chinach „realny PKB mógł spaść nawet o 5-15 % w skali rocznej”.

          W 2007 r. ambasador Stanów Zjednoczonych w Chinach podejmował Li Keqianga, który w 2008 r. został wicepremierem Chin. Ambasador zrelacjonował spotkanie w depeszy do Sekretarza Stanu.

          Li z wykształcenia jest prawnikiem i doktorem ekonomii na Uniwersytecie Pekińskim. W czasie rozmowy chiński polityk oświadczył, że dane o chińskim PKB są nierzetelne. A on sam posługuje się dla oceny sytuacji gospodarczej danymi o produkcji energii elektrycznej, kolejowych przewozach towarowych oraz o kreacji kredytu.

          Ocena Li Keqinaga została upubliczniona w wyniku przecieku (Wikileaks) i jest na tyle poważna, że zajęła się nią prasa głównego nurtu. W artykule z 6 grudnia 2010 r. The Wall Street Journal przytacza poglądy Li oraz wzmiankuje o rozbieżnościach pomiędzy szacunkami PKB w Chinach na szczeblu krajowym oraz lokalnym. Władze lokalne podpompowują na papierze swoje osiągnięcia, aby zadowolić władze centralne. Rozbieżność w połowie 2009 r. sięgnęła 10 % PKB i wzbudziła konsternację ekonomistów. Problemy z szacunkami zostały potwierdzone we wrześniu 2010 r. przez Narodowe Biuro Statystyki Chin. NBS zapowiedziało poprawę.

          Dyskusja o chińskich statystykach nie jest wyłącznie dyskusją akademicką. Jeżeli mamy rację, to recesja w Chinach o takiej skali jak szacujemy musi mieć doniosłe konsekwencje społeczne i ekonomiczne. I nie chodzi wyłącznie o ułudę, że Chiny pociągną do góry zbankrutowane gospodarki zachodnie. Tąpnięcie musi mieć konsekwencje np. co do bezrobotnych. Oficjalna stopa bezrobocia w Chinach wynosiła ok. 4-5 %. Wynosiła. W marcu 2010 r. premier Wen Jiabao miedzy wierszami ujawnił, że bezrobotnych w Chinach jest 200 mln osób. We wrześniu 2010 r. władze chińskie potwierdziły, że stopa bezrobocia wynosi 22 %. Bez pracy pozostaje obecnie 220 mln ludzi.

          Skala faktycznego bezrobocia w Chinach rodzi pytanie o stabilność polityczną najludniejszego państwa świata. Sytuacja gospodarcza w Chinach jest tak zła, że komunistyczne władze chińskie nie mogą upatrywać w postępie ekonomicznym gwarancji utrzymania władzy. Jest tak zła, jak w czasie Wielkiego Kryzysu w Niemczech... Zwiększa to prawdopodobieństwo skorzystania z innej formy ugruntowania władzy. Wojny. Z punktu widzenia egoistycznego interesu partii komunistycznej wojna umożliwi: wykreowanie popytu w zmobilizowanej centralnie kierowanej gospodarce, zmniejszenie przeludnienia na skutek strat ludzkich, rozszerzenie władztwa chińskiego na nowe przestrzenie życiowe. W „Sumie wszystkich strachów” nakreśliliśmy dwa przypuszczalne kierunki chińskiej ekspansji: stepowy w celu podboju Azji Centralnej i Syberii oraz Bliskowschodni."

          3. co do wspomnianej przez Ciebie i przycinka "1. inflacja zamiast rewaluacji podnosi ceny."
          ja mam zupelnie odmienne spostzrezenia ( ok teraz jestem bezrobotny od jakiegos miesiaca ale dane mam powiedzmy jeszcze swieze).

          dwa biznesy w ktore bylem zaangazowany - metalowe rury, galwanizowane, akcesoria, itp, itd. kiedy zaczynalem wspoprace w 2006/7 ceny byly ok 4krotnie wyzsze!!! w 2008/2009 spadly po raz pierwszy o polowe...w tej chwili dorzucili kolejne -50% !!! (wiosna 2010). co prawda non stop informowali, ze nie cen nie sa w stanie gwarantowac dluzej niz do ( tu wpisz kolejny miesiac) bo energia rosnie, bo rudy drozeja, bo LABOUR COSTS up...ale przychodzil pre-order i ceny w miejscu jak staly tak stoja! poniewaz firma ktorej robilem ten obrot z chinami byla bardzo dobrym platnikiem i kupcem przy okazji to dziennie (!!!) na swoja skrzynke podaliasowana pod firme dostawalem 10-20 ofert z ktorych czesc nawet przebijala to co jzu mielismy!!! rekomendacja moja bylo jednak trwanie przy primerze jako sprawdzonym dostawcy.

          drugi biznes to narzedzia z robocza czescia z diamentu. poniewaz po testach ktore sporzadzil klient zaden (ZADEN) chinski dostawca nie spelnial wymagan jakosciowych przy chociazby powtorzeniu zamowienia, domagal sie platnosci FOB to nawiazalem wspoprace w imieniu klienta z Korea Poludniowa ( 3 i 4 zdaje sie co do wielkosci fabryka na swiecie). ceny byly o chinskich plus 20% ale byl CIF Warsaw! i termin platnosci ( rewelacja). i tak sobie handlowalismy 3 lata az na targach we wloszech zagadal nas rok temu chinczyk ktory nas poznal. chinskie ceny rok temu -60% w starej techonlogii, a ok -10-15% w nowej (!!!). szok. jakosc bardzo dobra, pojawila sie powtarzalnosc (masakrasmile !!!) ale koreanczycy zadzialali i na wiosne 2010 obnizyli swoje tradycyjne wyroby na ok -40% a nowa technologie na -10%. w ty roku po podsumowaniu 2010 dorzucili kolejne -20%!!!. co rozpoczelo bledne kolo bo chinczyk takze zaczal schodzic aby tylko nadal kupowac u niego...

          to sa byc moze odosobnione przypadki, moze w innych branzach podwyzki faktycznie maja miejsce lub mialy...dlatego nie chcialem przekazywac swoich doswiadczen aby nie utrudniac podzielenia sie innych swoimi spostzrezeniami.

          ja trzymam sie tezy: jesli jestes sprawdzony pod wzgledem platnosci ( co ciekawe tylko USD!!!) i odbierasz volumeny sukcesywnie to raczej ejstes milo zaskakiwany niz niemilo.

          zauwazalne jest jednak to ze grubosc rury spadla o ok. pol milimetra, jest pakowana w ciensze kartony i po wieksze ilosci. akcesoria nie sa juz tak dopieszczane, material z cynku zmienial sie na aluminium ( lzej), i inne. chinczyk szuka zysku po swojej stronie bo..."jesc sie chce" ale sprzedac chce przede wszystkim i czasem dolozy byc moze aby utrzymac dobrego klienta.

          pozdro


      • igi.wr Re: Koniec tanich Chin czyli Lewis Turning Point 05.02.11, 11:16
        SiP, ja niewiele wiem o globalnej ekonomii. Wydaje mi sie, ze jednak patrzysz troche jednostronnie na relacje Chinsko-amerykanskie. Nie zauwazasz problemow jakie maja USA. Dlug 14 bln, ubozenie spoleczenstwa, wiazace sie z tym niepokoje, inflacja, spowodowana przez nadmierna podaza pieniadza.

        Poza tym skad ta pewnosc, ze Niemcy i Japonia (ktorej USA zrobily juz wczesniej kuku, 200% dlugu) az tak bardzo chca sie opowiadac za USA. To nie jest kwestia nielubienia kogos, kazdy dba o swoje interesym poza tym nie wiem, czy dalszy tak szybki rozwoj jest az tak porzadany. Z rozwojem wiaze sie przyrost (nie)naturalny, a juz ludzi jest o pare mld za duzo.
        --
        "Miarą mowy nie jest ten, który mówi, lecz ten, który słucha." Platon
          • el_matador9 Re: Koniec tanich Chin czyli Lewis Turning Point 07.02.11, 10:48
            O długo oczekiwanym krachu ekonomicznym w CHINACH pisały już dwa lata temu
            dobrze poinformowane żródła szwajcarskich gildii bankiersko-audytorskich.
            Partia KPCH i chiński system bankowy nie panuje nad spekulacją w sektorze nieruchomościowym.
            Od czterech lat średni wzrost cen w 70 wielkich miastach Chin jednego metra kwadratowego
            oscyluje w granicach 12% wzrostów średniorocznie.
            W Shenzenie 2500 "stóp [miara amerykańska] apartament kosztuje więcej niż analogi w najdroższych rejonach USA.
            W Chinach żyje dzisiaj 10 mln spekulantów budowlanych.
            22% nowo oddanej powierzchni biurowej jak w Pekinie i innych wielkich miastach kraju to vacancy - powierzchnia nie wynajęta.
            Chińskie budownictwo o łącznym przerobie budowlanym według PPP [power purchase parity]
            w granicach 2200 mld USD w 2010 rocznie, przyczynia się wałnie do galopujących wzrostów cen na miedż, stal konstrukcyjną i cynk na rynkach światowych,
            spośród 7000 mld USD kredytów udzielonych przez chińskie banki w ostatnich czterech latach aż 4000 mld[w power purchase parity]
            przypada na sektor budowlany, przy czym średnio połowa udzielonych kredytów to kredyty wątpliwe, a więc bez szansy na jakiekolwiek uiszczenie rat kredytowych i należnych odsetek.
            Im ten chiński krach ekonomiczny szybciej nastąpi tym lepiej dla samych CHIN i dla reszty świata z uwagi na bezustanne rekordy cenowe na rynkach surowcowych.
            • el_matador9 Re: Koniec tanich Chin czyli Lewis Turning Point 07.02.11, 15:09
              Aproksymowane wielkości zespolonego agregatu finansów CHIN LUDOWYCH w 2011:
              [w Power Purchase Parity USD]:

              PNB CHIN LUDOWYCH [PPP], 2011.....................................10.100 mld USD
              dług publiczny[rządu i dług zespolony wszystkich prowincji]......2.400 mld USD
              dług sektora nie - finansowego[przedsiębiorstw]......................9.800 mld USD
              dług chińskich gosp.domowych..................................................900 mld USD
              dług chińskich instytucji finansowych[banków+ubezpieczeń]......1.800 mld USD
              RAZEM skumulowany dług chiński.........................................14.900 mld USD

              relacja głobalnego długu do PNB.............................................147%
              relacja długu publicznego do chińskiego PNB.............................23%
              • el_matador9 Re: Koniec tanich Chin czyli Lewis Turning Point 07.02.11, 16:32
                oto zdanie jednego z emerytowanych bankierów szwajcarskich na temat obecnej sytuacji w Chinach:

                "China is rapidly on the way to lose all future chances.
                It has already lost the race today, long before becoming aware of hopeless situation.
                What a stupidity; they created just one single super-millionaire for each new million of victims, created by a system of state-vanity, that became in a way chaotic we have never seen before in history,,,"
    • sevenseas Re: Chiny- czas odswiezyc temat. 11.02.11, 15:24
      www.reuters.com/article/2011/02/11/china-economy-safe-idUSBGN9DE79G20110211
      Mowia ze nie stracili. To ja im opdpowiem, tak i nie. Stracili bo moga juz nigdy nie dozyskac tych pieniedzy, nie stracili bo nadal sa w ich bilansach smile

      Z powodu braku czasu, nie ciagnalem watku juz od jakiegos czasu. Aby podac cos ciekawego do czytania, postanowilem ze wkleje tutaj czesc mojej korespondencji mailowej z innymi uczestnikami forum.


      --
      " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
      • sevenseas Real estate 11.02.11, 15:42
        To sa moje spostrzezenia na temat nieruchomosci w Chinach.

        Minimum wage od 2007 roku podskoczyl ok 32% w Pekinie, 33% w Shanghai, 25% w Shenzhen i 102% w Wuhan (tam gdzie skladaja wiekszosc samochodow)
        Ze wzgledu na wielka migracje z regionow rolnych do regionow miejskich, place i tak byly zanizone. Wykorzystywano to ze taki migrant worker, nie moze pozostac w miescie jesli nie ma pracy i zostanie odeslany do swojej wsi (ma to duzo wspolnego z systemem hakou). Jednak z ostatnich dwoch latach, migracja spadla i ci rolnicy wybieraja miasta Tier-2 i Tier-3 , lub przenosza sie z tier-1 do mniejszych, wszystko z kilku powodow:

        - wzrost kosztow zycia w Tier-1 (pekin szanghai shenzhen ningbo fuzhou i inne)
        - wzrost cen nieruchomosci
        - praca w mniejszych miastach (mniejsze zarobki, ale ratio kosztow zycia do zarobkow jest duzo lepsze niz w miastach Tier-1)

        I mozecie sie smiac, ale to doprowadzilo do niedoboru pracownikow w fabrykach (tier-1 ) i zaczeli podnosic wynagrodzenia(i to 15-20% ) . Wiec teraz fabryki przenosza sie do mniejszych miast, bo tna koszty. I teraz napisze cos ciekawego. Wiem to z rozmow z Chinczykami wink Te fabryki mialy duzo ziemi, ktore w latach kiedy powstawaly dostaly ta ziemie prawie za darmo lub za darmo. Te fabryki budowaly tam kiedys budynki dostepne dla pracownikow z mozliwoscia wykupu (doslownie jak kiedys w polsce, kiedy ludzie dostawali mieszkania, no i splacali potem tylko czesc wartosci.) Wiec teraz oplaca sie im sprzedac ziemie przy tych cenach i przeniesc sie tam gdzie tanio, do tego kasujac zyski ze sprzedazy.

        Ceny ogolem w Chinach wcale NIE SA PRZEWARTOSCIOWANE. Poczatkowe stadium babli sa w TIER-1 miastach, tam ceny odchodza od fundamentow, choc ostatnio zaczely troche sie ochladzac. Kto buduje? Firmy glownie chinskie i zagraniczne. Kto kupuje? Ludzie tzw. sredniej klasy "white collars" , ludzie zamozni z kasa. Na pierwsza wplate zbieraja rodziny z obu stron(czasem trzy generacje) , nawet sa takie rzeczy jak pozyczki intergeneracyjne, pozyczka przechodzi na dzieci. Wszystko wynika z kilku faktow:

        - stymulus w 2009 roku, ludzie nie sa glupi i depozyty household zaczely spadac/zwalniac od stycznia 09, sprawdz w tym czasie co dzialo sie z nieruchomosciami i akcjami wink
        - brak alternatyw w inwestycjach
        - nie ma historii spadkow na rynku nieruchomosci
        - nie ma podatkow jak trzymasz nieruchomosc (teraz bedzie 2011 , pracuja nad tym)
        - jest inflacja
        - tradycja, nie ma domu nie ma zony, a wynajem teraz kupno potem nie wchodzi w rachube.( 100 chlopcow ma 122 dziewczynki, 1 z 5 nie bedzie mial zonki, nawet sa oferty pieniezne, hehe)
        - duzo taniego kapitalu, zanizone stopy i stopy ponizej wartosci realnej



        Teraz. Jak juz mowilem w Chinach jest za malo domow, kazdy chce miec dom, sa listy, zapisy i trzeba czekac. Ale i tak wszystko zalezy od panstwa, czyli od podazy ziemi, a cala ziemia nalezy do rzadu. To ze ktos kupil, to nic nie znaczy bo po 70 latch ziemia wraca do rzadu (to jest calkiem nowe prawo i tak naprawde oni jeszcze nie wiedza co zrobia jak termin przeminie) To oni oddaja ziemie pod budowe domow, wplywy z tego tytulu siegaja w niektorych mniejszych miastach 30-40% a z podatkami i oplatami nawet do 50% wartosci domu. Czyli najwiekszym beneficjentem boomu jest i tak rzad. Pozyczki w 09 roku, mortgage+ pozyczki dla developerow siegaly 20% calosci loan quota czyli ok. 250-260 miliardow $. Kapital ktory developerzy zebrali sami, advanced payments i inne zrodla finansowania niz instytucje finansowe czyli banki stanowi okolo 60% . Prawie caly ten kapital MOIM ZDANIEM to wlasnie sa zagraniczni, wiec polowa tej kasy i tak trafila do local government, a banki chinskie z tego tytulu nie ponosza zadnego ryzyka (co nie oznacza ze nie bedzie bailoutu bankow)
        Rynek komercyjny to okolo 70% w Chinach, a 30% to domy socialne. Nie chce mi sie rozpisywac, moze jak bedzie cie to interesowac. W kazdym razie czesc z tych domow jest na wynajem czesc z mozliwoscia wykupu po okazyjnych cenach, wszystko dla pracownikow low i low-med income . Problemem w Chinach jest jednak przeplyw informacji i nie wszyscy o tym wiedza, choc to i tak dobrze dla rzadu, bo tych domow i tak jest za malo. W przyszlym roku rzad chce wybudowac ok 10 milionow tych domow( a do konca 2012 15mln), tak mowia i ja im wierze, bo zagraniczni narzekaja ze SOE pchaja ceny ziemi do gory i wygrywaja przetargi, 82% przetargow w tym roku wygraly wlasnie state owned enterprises porownujac z 59% w 2008 (to z pamieci). A jak wiadomo oni maja dostep do pieniedzy.

        Wiecie ze teraz chcieli ograniczyc spekulacje wiec wprowadzili kilka rzeczy, chodzi o rynek nieruchomosci przeznaczonych do zamieszkania:

        - minimum 110% raty benczmarkowej (nie wiem czy to brzmi ok po polsku)
        - zakaz kupna 3 domu
        - 30% 1 wplaty przy kupnie 1 domu
        - 50% przy kupnie 2 domu
        - jesli jestes obcokrajowcem mozesz kupic dom jesli jestes zarejstrowany i przepracowales wiecej niz rok w Chinach
        - wieksza podaz ziemi na rynek
        - 50% pierwszej wplaty jak chcesz kupic ziemie
        - zakaz kupna domow mieszkalnych dla firm zagranicznych

        Wiec ceny troche spowolnily, jednak nie spadna w wiekszych miastach, bo oni maja strukturalne problemy tzn. tani kapital + brak alternatyw inwestycyjnych.

        Pewnie jest wiecej, ale..... Jesli przyjdzie spowolnienie to banki i tak beda mialy klopoty, tyle ze RACZEJ nie padna (raczej bo nie wiadmo co sie kryje tak naprawde w bilansach) A spowolnienie przyjdzie, wszystko zacznie sie jak sie skocza sie stymulusy z FED, moze jakis maly skurcz kredytowy, mniejszy deficyt handlowy w USA i sam deficyt , zaciesnianie w EU, odbije sie to na japonii i niemcach ale przedewszystkim na Chinach. Wiec bankructwa/outsourcing (vietnam, bangladesh, cambodia) eksporterow, wzrost bezrobocia ( oni licza bezrobocie BEZ migrant workers, tylko posrod zarejstrownaych jako miastowi) korekta na rynku nieruchomosci i akcjach i problemy bankow. Zadymy na ulicach, tyle ze maja pelno wojska, i nadejda zmiany tyle ze nie obedzie sie bez bolu. To sie przelozy na mniejszy import, wiec wszyscy ktorzy cos importuja do Chin, a jest tego duzo beda mieli klopoty, czyli azja, latino, japonia, kraje opec. W tym czasie USA przejdzie restrukturyzacje ito sie obedzie u nich bez wiekszych klopotow jednak tez z jakims bolem, co najwyzej stopy pojda do gory, ale to jest problem INNYCH bo kapital poplynie wlasnie do stanow. Pozatym jest jeszcze "zagubiony" 1 TRYLION korporacji amerykanskich $ za granicami stanow.
        Teraz ja mam pytanie do was: CO SIE STANIE W CHINACH? Tylko prosze nie mowcie kolaps, .... stawia na kolaps i to juz jest nudne. W chinach zajdzie NAGLA POTRZEBA KAPITALU. Wyjsciem moze byc stymulus, EMISJA BONDOW i powiekszenie DEFICYTU, co wy na to? I zastanawiam sie czy wogole jest to mozliwe? Bo jak inni monetyzuja to moze my tez? Tylko to bedzie oznaczac wpuszczenie juana w obieg a TEGO CHINCZYCY BOJA SIE JAK OGNIA. No chyba ze sa plany, a sa, na liberalizacje gospodarki. Jest jeszcze PRYWATYZACJA, ale pierwszy pomysl jest bezpieczniejszy.

        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
        • sevenseas Rolnictwo 11.02.11, 15:47
          Bedzie po angielsku.

          According to the Organisation for Economic Co-operation and Development, China has 40% of the world's farmers (number declining) , yet just 10% of the world's arable land. Taken together, that means its agricultural operations are generally small scale, hard to manage, and inefficient. Although farmers are 40% of China's labour force, they produce less than 12% of the GDP. Finally, China has produced just 1% crop yield growth over the past 10 years, while the U.S. has increased its own yields by approximately 2.5% annually.

          Large amounts of China's arable land have been wasted as a result of overuse of fertilizers, lack of environmental concern by officials, deforestation, and sale of land for industrialization. A report issued by the Chinese Land and Mineral Resource Law Center said that with the development of industrialisation starting from the 1950s, nearly 13 million hectares of land have been wasted, accounting for over 10 percent of China's arable land. In the last 30 years, the acceleration of urbanization and industrialisation has led to a surge in the number of mining related land waste, and most of this land does not get recultivated. About 70 % of damaged land is farmland or other agricultural land. Most of these lands are at good locations, near cities or villages, with good transportation and water resources.

          For a country seeing a rapidly increasing demand for food, these are bad looking statistics. It means that without substantial improvements to efficiency, the world will see rapidly rising food prices and the possibility of food shortages as the Chinese government buys up more and more of global supply. This could ultimately lead to countries shutting down their agricultural export markets and to faster expansion in GM foods.

          According to officials, China's grain output, including rice, wheat and corn, amounted to 530.8 million tons in 2009, the sixth consecutive year of growth and the output for this year, will be no less than last year and is likely to hit a new record but lets not to forget that since mid 1990 China is net importer of grains. To ensure sustainable grain supplies, China has enacted strict policies to protect arable land and also set a limits to guarantee its arable land never shrinks to less than 120 million hectares. But the country is already close to that limits, with just 121.7 million hectares available by the end of 2009. Since 2001 China lost about 6.5 million hectares of arable lands.

          A lack of irrigation is also creating problems. The Ministry of Water Resources said water shortages to the agricultural sector stand at a 40 billion tons annually. Nearly two-thirds of cities are facing some sort of water shortage, and about 15.3 million hectares of farmland are plagued by drought each year. Sun Xuetao, director-general of the ministry's department of water resources management said that extensive economic growth pattern and rising demand for water resources due to the rapid economic and social development have caused the current water crisis. Water demand will rise further as cities become even larger during China's urbanization process.
          China has only 8% of the world’s fresh water to meet the needs of 22% of world’s population. Water issues in China and India will put greater demand on the world agriculture commodity markets, produce higher real commodity prices over time and create large demand for productive farmlands.

          The number of migrant workers across the nation had amounted to 23 million by the end of 2009, climbing 1.9 percent year on year. In the next few years, millions of rural residents may migrate to cities, leaving even fewer farmers in the fields. The household registration system still discourages labour mobility within China. It can no longer prevent farmers from finding jobs in the cities, but it still creates significant institutional discrimination against migrant workers. Those migrant workers cannot settle permanently in the cities and are not entitled to the urban social welfare benefits (btw such discrimination help to repress wages). One way the government regulates movement is through the hukou system, which labels people as “rural” or “urban” , based on location, and “agricultural” or “non-agricultural,” based on occupation. Those with an urban hukou status are entitled to housing subsidies, employment, and health care from the government. Because the state wants to limit the amount of recipients of these benefits, it is very difficult for people to apply for urban hukou status. To be a permanent resident in a city, migrants must have a certain education and scientific training, which is often unlikely for rural labourers to attain. In addition, it is required that migrants receive permission from one’s place of origin and one’s destination before one can actually move.

          Looks like that there are some deficiencies in supply. That’s why Beijing released 8.5 million tonnes of state-reserved grain and cooking oil from November 23 to 26 to ensure market supply meets the demand and to stabilise prices. A total of 25.5 million tonnes of state stockpiled grain and cooking oil had been released on the market since the end of October. These stockpiles included 5.4 million tonnes of corn, 13.5 million tonnes of wheat, 6.3 million tonnes of rice and 300,000 tonnes of rapeseed oil.

          In line with my previous observations the consumer price index, the main gauge of inflation, is experiencing a 25-month high of 4.4 % in October. China has been striving to ease commodity price increases and withdraw liquidity. It also said it would enforce price control when it was necessary. We have to remember that during 2009 and the first half of 2010 the increase in broad money as a share of GDP was a 40%. QE2 in comparison amounting to 7% of GDP. Loose monetary policy, control of prices, rising demand and lagging supply resulted in overheating.

          “Meanwhile in USA government said that US farmers will export a record $126.5bn worth of crops in the year to October 2011. It is an indication of how rural America is profiting from rising agricultural commodities prices and surging demand in Asia. The revised forecast beats the previous record of $115bn set two years ago during the 2007-08 food crisis and represents a 16.6 per cent increase from last year. Canada is the US largest agricultural buyer, followed by China. “ - FT

          Lombard street research claims in its report that Chinese inflation will not go away if they won’t increase interest rates. I would argue with that. Increase in interest rates now will probably add more to demand creating even more inflation. The majority of Chinese savings is in the form of bank deposits, and China’s artificially low interest rates are a hidden tax on household income. In this case raising the deposit rate is like reducing taxes, and this is hardly to reduce demand. On the contrary, by raising household income it will actually raise household consumption, although this may take months before it is significant. As inflation rises, real interest rates decline. This reduces real household income and so reduces demand. It also reduces the real borrowing cost for manufacturers, and so supply rises. Many years of very low cost borrowing has created a huge dependency on low interest rates among SOEs, local governments, and other creditors of the bond markets and the banks.

          Next year for China will be first of the new decade and probably the most difficult. Rising food prices will add to Chinese inflation. EU will start it’s austerity measures and EU trade deficit countries are responsible for about 26% of overall world trade deficits. America also is about to cut its government spending but it looks as if we will have to wait until they will come up
          • el_matador9 Re: odpowiedż Sevenseas 11.02.11, 19:07
            www.rene-delavy.com/english/RUSSIA-most-powerful-nation-of-the-future
            Przyszszłość CHIN w czarnych barwach z uwagi na zbytnie uzależnienie od dolara USA według
            szwajcarskiego bankiera:

            CHINA

            CHINA macht im Moment einen riesigen Aufschwung mit im markttechnischen Bereich.
            Allles nur Bluff, hinausgeworfenes Geld.
            Der Zusammenbruch steht kurz bevor.,denn die Welt wird die Phantasien
            dieses Landes nicht lange finanzieren wollen mit ihrem Konsum und mit Krediten -
            und die riesigen, auf Pump geschaffenen Werke im Lande werden bald nutzlos herumstehen.

            CHINA ist heute schon sehr arm.
            900 Millionen Menschen sind in diesem Land an der Armutgrenze, dann gibt es eine schmale Mitterschicht die jederzeit in die Armut zurueckfallen kann -
            und schliesslich tummeln sich einige Millionaere in einem gestohlenen Schatz , geboren aus einer unglaublichen Kurzsichtigkeit der Faktischen.

            Diese CHINESISCHE MENSCHEIT wird-
            wie der ganze suedostasiatische Bereich inklusive INDIEN -
            im Rahmen des baldigen Wertverlustes der US-Treasury Bonds und dem diesem folgenden
            Niedergang der Weltboersen in den Orkus fallen.
            Und nie mehr daraus herausfinden koennen.

            • el_matador9 Re: 90 miliardów USD, CAOFEIDAN CHINA MEGAPROJECT 12.02.11, 23:05
              ww.skyscrapercity.com/showthread.php?t=685352&page=29
              CAOFEIDAN/prowincja HEBEI ,chiński megaprojekt za 90 mld USD
              budowany w latach 2005 - 2020.

              koło 5 milionowego Tangshunu/12 milionowego Tianjinu [na wschód od Pekinu zatoka Bo Hai]:

              -rok temu uruchomiono port węglowy na statki 250.000 DWT . odbiór 50 mln ton węgla.
              -zbudowano 2 nabrzeża do odbioru rudy żelaznej na 40 mln ton rudy.
              -16 nabrzeży i pirsów w budowie do obsługi drobnicy i inn.ładunków masowych
              na 200 mln ton.
              -w budowie chiński gazoport na odbiór 15 mld m3 LNG oraz nabrzeża do od-tankowywania
              tankowców z ropą naftową 350.000 DWT.
              -oddano do użytku dwa porty kontenerowe:
              -a.{Beiganchi II -2,4 mln ton TEU [2009]
              -b.{PSA int.I,II -2 razy po 2,4 mln TEU [2009]
              -w budowie zespół stoczni remont. i zwykłych, pełnomorskich [0,6 mld USD].
              -w budowie zespół fabryk ciężkiego przemysłu urządzeń hutniczych za 0,7 mld USD.
              -w budowie zespół fabryk produkcji głębokowodnycvh morskich platform wiertniczych.
              -w budowie kombinat lotniczy produkcji lekkich helikopterów za 0,8 mld USD.
              -w budowie fabryka "wafers" / wafli silikonowych do LED/i innych micro CHIPów.
              -w budowie fabryka technicznych urządzeń wyposażenia portów.
              -w budowie zespół kilkunastu fabryk części samochodowych za 3 mld USD.
              -w budowie zespół fabryk produkcji silników lotniczych dla ciężkich odrzutowców CFM56-B[20 rocznie]
              -w budowie dwie wielkie oczyszczalnie ścieków za 900 mln USD.
              -w budowie zakłady solarnych ogniw "photo-volta"-icznych za 1,5 mld USD.
              -w budowie zakłady chemicznej syntezy węgla kamiennego typu technologia "SASOL" z RPA, 10 mln ton przeróbki[3 mln DMC], 1 milion olefin, koszt 4 miliardy USD.
              -w budowie rafineria "SINOPEC'u", na przeróbkę 15 mln t ropy rocznie i produkcję 1 miliona ton etylenu.
        • sevenseas Re: Real estate 14.02.11, 17:30
          Jak pisalem wczesniej, wkeje dzisiaj czesc naszych rozmow mailowych na forum. Moze ktos bedzie chcial cos dodac, napisac jesli ma jakies przemyslenia o Chinach.

          Leny:

          "" bardzo dobry text do rozmyslan podeslales!

          1. nie podejmuje sie przewidziec co sie tam wydarzy!!! moze ktos na Forum w stylu przycinka albo vice versy wysnuje jakas prognoze.( moze juz masz jakies odpowiedzi a ja z racji outsiderstwa i emigracji Forumowej nie wiem)
          2. na co chce zwrocic uwage
          ok 40% ludnosci zyje w miastach czyli 60% ciagle na wsi!!!
          ok 10-15% jak do tej pory migrowalo bo warunki panuajce na wsi sa bezporownania gorsze i nawet swoisty "out-law" dla nowych mieszczan nie stanowil bariery dla tych ktorzy chcieli swoj los - POLEPSZYC.
          3. gospodarka chrl opiera sie na wzroscie dzieki - "money inflows" - czy to inwestycje, spekulacje, eksport.
          4. od 2011 rozpocznie sie fiskalny scisk w Europie ( ciagle mam watpliwosci ale to jeden ze scanariuszy), a USA zaczna miec DODATNI BILANS handlowy! patrzac np na zestawienia in-out z portow zachodniego wybrzeza wyraznie widac jak spadly "in". import spada!!! co jest tego powodem? amerykanski konsument oszczedza??? czyz chinskie nie rowna sie juz najtansze???
          5. spojrzmy wiec do BDI - czyli kosztu frachtow morskich - co widzimy? investmenttools.com/futures/bdi_baltic_dry_index.htm ze nie ma cisnienia na przewozy albo ze jest az tak doskonala konkurencja na rynku?
          6. wiec co? export wydaje sie ze siadzie! export generuje 40% pkb??? ( nie wiem strzelam) czym wypelnia "komunisci" luke aby utrzymac 200.000.000 armie bezrobotnych na niezmienionym poziomie w pokojowym nastawieniu???
          6a. inwestycje, spekulacje - wedlug mnie beda na biezacym poziomie.

          7. i tutaj nasunela mi sie mysl...chlopaki moga rozpoczac wojne jak wieszczy urbaś ( moga nie musza, za wczesnie jeszcze na wygrana), na pewno w ich interesie nie lezy oslabienie Europy i jej waluty aby nie utracic rynku europejskiego, zaczna zwiekszac konsumpcje wewnetrzna i inwestycje wewnetrzne! tutaj nie odkrylem ameryki ani tym bardziej chin...

          8. ale za co? przeciez zwiekszanie podazy pieniadza ( dodruk, kreacja kredytem, zamiana spekulacyjnych USD na RNB) spowoduje inflacje i tworzenie sie bombli na poszczegolnych klasach aktywow?
          i tutaj dzis mnie cos rozjasnilo! wzrost cen produktow rolnych (ktore "musza" wzrosnac) nie musi byc "zlem" dla partii. bo te 900.000.000mln ludzi mieszkajacych na wsi zacznie z dnia na dzien miec znaczacy dochod! a to bedzie zaczatkiem pod konsumpcje wenetrzna...wazne dla partii bedzie ZAPEWNIENIE mieszczuchom a) porcji wzglednie taniego i dostepnego pozywienia ( bo jesc sie chce), b) pracy ( bo praca uszlachetnia i "czyni wolnym").

          na dzis widze jedyne zagrozenie w "pozarciu" poprzez ceny surowcow calej zyskownosci produkcji - warunkuje to wtedy ingerencje rzadu - i przejscie do "wyrugowania" rachunku ekonomicznego z produkcji, a to jak wiemy byl powod upadku pozostalych panstw socjalistyczno-komunistycznych. ""

          sevenseas:

          ""Kilka uwag.

          2. Ja bym powiedzial ze to wyglada 50-50 . 600 milionow zyje w miastach, wiec troche wiecej na wsi, ale chinskie staystyki sa porostu "problematyczne" to znaczy nie zbyt dokladne czy to ze wzgledow propagandowych, checi ukrycia pewnych rzeczy lub poprostu braku systemow komputerowych i sieci.
          4. Powodem bailoutow bylo i jest ZACISKANIE pasa. Wiec tak bedzie, na 100%. Niemcy juz tak robia, to dlaczego mieliby dac wiecej swobody innym? W UK juz sie zaczyna. Poza tym to udeza w Chiny, stad Chinskie inwestycje w Europejskie obligacje, bo jesli masz naplyw pieniedzy to importujesz, to jest bardzo proste. Z tym dodatnim bilansem handlowym nie ma co przesadzac, ale sie kurczy. Trzeba pamietac tez o stymulusie (QE) wiec jeszcze BOT nie zacznie tak szybko spadac, CHOC moge sie mylic i zacznie sie kurczyc wczesniej . Wydaje mi sie ze dopiero w 2-3q zacznie wychodzic ze naplyw w UST jest coraz mniejszy i to bedzie skutkowac spadkiem ekspotu Chin. Moze nawet dojsc do malego skurczu kredytowego. Jak mozesz podaj linka to tych danych z transportu morskiego z portow zachodnich. To ze spada import jest pochodna slabego dolara i wyzszych kosztow produkcji w Chinach via podywzki plac, wyzsze koszty komponetow itp. ale takze tego ze US kosument sie ciagle delewaruje, z 97% PKB spadlo do 91%, to jest bardzo duzo, poza tym banki i tak nie za bardzo daja kredyty. Nie wiem jak wyglada teraz kredyt ale przpuszczam ze nadal spada.
          5. BDI spada i wyglada na trend spadkowy.
          6. Wlasnie!! Teraz trzeba pomyslec jak zaareaguja Chinczycy? Wiecej inwestycji? Wiecej stymulusa? A moze powiekszamy defictyt i drukujemy BONDY. Teraz sa dwa sposoby:
          - sprzedajemy inwestorom Chinskim+kraje z ktorymi handlujemy juz w RMB
          - sprzedajmemy innym za granice, to oznacza otwarcie rynku i starate czesci kontrolu na rynkami.
          - opcja pesymistyczna dla chin TO przymus prywatyzacji ala POLSKA, i wielkie zmiany

          Tak czy owak NAJPIERW BEDZIE BOLALOwink

          7. Nie wiem o czym pisze Urbas, bylem raz dawno temu na jego blogu ale nie spodobalo mi sie. Wpadne tam jeszcze raz. Co do wojny to juz trwa, tyle ze nie liczy sie nikt oprucz USA i Chin reszta dostanie rykoszetem, najbardziej na poczatek kraje surowcowe, wszyscy ktorzy eksportuja do Chin.""



          --
          " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
          • sevenseas Re: Real estate 14.02.11, 17:36
            Seven:

            ""8. Widzisz bable w Chinach mamy z powodu czego? Niskich stop i braku alternatyw inwestycyjnych i inflacji. Wiec mamy inflacje depo spadaja i pieniadze plyna na gielde ale przede wszystkim do nieruchomosci. Chinczycy maja (gospodarstwa domowe+ 50% moim zdaniem w materacu, przypomnij sobie jaka w polsce byla szara strefa, zapewniam cie ze w Chinach jest to samo ) ok. 22 tryliony juanow na kontach oszczednosciowych. Chcemy pobudzic konsumpcje. Co zrobic aby wydawali, a nie oszczedzali? W Chinach jest slaby system emerytalny, poprostu niepewna przyszlosc, system dziala ale nie na tyle aby Chinczycy sie czuli bezpiecznie i zaczeli wydawac. Na to potrzeba pieniedzy + na nowe DOMY dla rodzin.
            Zrob inflacje, i trzymaj stopy nisko aby stopy realne byly negatywne (czy tak nie jest teraz wink ) daj alternatywe do inwestowania np. bondy, z procentem gdzie realne stopy sa pozytywne i tada.Chiny maja bardzo maly deficyt i mozna go powiekszyc. Bondy sa bezpieczne, bezpieczniejsze niz same depo. Pieniazki poplyna z DEPO do bondow ---> potem mozna rozmawiac o przestawianiu gospodarki na konsumpcyjna, poprzez wydanie tych pieniedzy na system bezpieczenstwa (i domy) , ktory pozwoli Chinczykom wydawac zamiast odkladac. Do tego kraje od ktorych kupuja Chinczycy moga tego juana zainwestowac, takze w bondy. A inflacja? Rosnace bezrobocie zalatwi sprawe, przeciez mowilem ze bedzie bolalo? Ale najpierw kryzys. Tak to widze. Jest oczywiscie alternatywa. Chinczycy tak bardzo klamali w statystykach i ukryli tyle syfu na off-balance sheetach ze nawet to im nie pomoze, i i tak dojdzie do prywatyzacji ala polonaise wink. Poza tym jest jeszcze jeden wielki problem, tzw inverted balance sheet tzn. ceny aktyw skorelowane z kredytem/dlugiem i samym zabezpieczeniem, duzo dlugu krotkoterminowego. Assety spadaja to dlugi rosna, dlug jest krotkoterminowy wiec masz problem bo splaty rosna bo bank chce zabezpieczen i TADA, jestes w dupie. Dobre strony to ze w Chinach nie ma MARK-TO-MARKET i dlug jest wewnetrzny, wiec znaczy to ZE to panstwo bedzie potrzebowac kasy, dla bankow przede wszystkim i na utrzymywanie eksporterow, pracy poprostu. Wiec bondy, mam nadzieje ze to ma jakis sens.




            7. Jeszcze raz. Bylem na blogu ....... , mowia ze o zmarlych mowi sie dobrze albo wcale, ale ....... zyje smile Tezy zawarte w jego blogu swiadcza o kilku rzeczach.
            - nie zna sie na ekonomii, moze inaczej, nie rozumie jak to wszystko dziala.
            - facet nie rozumie ze nie bedzie czegos takiego jak wojna miedzy krajami posiadajacymi bron atomowa. Zadna strona sie na to nie zgodzi bo traca WSZYSCY. Tzn. smile Dopuki nie wymyslimy broni ktora unicestwi przeciwnika nie niszczac, srodowiska, zasobow naturalnych itp. to wojny nie bedzie.

            A teraz aby nie byc goloslownym cytaty z blogu:
            "Za płynące do Chin dolary Chińczycy kupowali amerykańskie papiery wartościowe, a zwłaszcza obligacje rządowe. Hu Jintao podał Amerykanom sznur z pętlą, który George W. Bush własnoręcznie założył narodowi na szyję. Amerykanie sami zaczęli ją zaciskać"
            "

            1.
            Chiny były w stanie ponieść bez dotkliwych konsekwencji ok. 40 mld dolarów strat na derywatach w 2006 r., gdy gra była już zaawansowana, ale tendencje rynkowe na głównych rynkach jeszcze nie odwróciły się,
            2.
            Japonia (która jest istotnym pośrednikiem Chin w operacjach na rynkach międzynarodowych) odniosła na przełomie 2007 i 2008 r. korzyści ze spekulacji kosztem Europy i USA, a następnie w IV kwartale 2008 r. kosztem USA (vide Wielka tajemnica Obamy i Barroso),
            3.
            Amerykanie utajnili przepływy finansowe z tytułu derywatów w bilansie płatniczym za IV kwartał 2008 r.
            4.
            we wrześniu 2008 r. banki centralne Zachodu i Japonii zawarły umowy swapowe na łączną sume 180 mld dolarów w wyniku, których system bankowy USA został zasilony euro, funtem, frankiem szwajcarskim, dolarem kanadyjskim i jenem,
            5.
            w kwietniu 2009 r. umowy swapowe znacząco rozszerzono wskazując na ich cel w postaci zapewnienia płynności w systemie bankowym Ameryki."


            To sa wierutne bzdury, leb boli jak sie to czyta. UST to tylko chinski problem. Swapy byly dla podtrzymania plynnosci w EU i Japonii, a nie w USA. USA niczego nie utajnily, te dane sa poprostu byly wycofane aby np. nie powodowac paniki, bo ktos jest niewyplacalny, a dostanie pomoc lub ta instytucja spowoduje tzw. "systemic risk" i to nie koniecznie musiala byc amerykanska instytucja. Sa oczywiscie jeszcze inne powody, ale teraz to nie istotne. Chiny siedza na 500mld$ w abs (cdo cmo mbs ) i innych gownach. Jakbys tylko mial pytania, to pytaj .
            Gostek ogolnie nalezy do mainstreamowych, zakrzywia obraz jeszcze bardziej i mysli ze robi dobrze bo mowi o innych rzeczach niz mainstream. Ale ja sie nie dziwie DUZO ludzi dalo sie wciagnac w te gierki. Pisze o wikileaks, jak o jakichs rewelacjach. Dla mnie Wikileaks nie mowi ABSOLUTNIE O NICZYM TAJNYM I NOWYM, my to wszystko wiedzielismy. Zostalo podane wszystkim na talerzu, po co szukac, jak masz tu, od nas, za darmo. Kilka rzeczy zostalo spreparowanych na potrzeby jak najbardziej propagandowe. W tych raportach jest "wszystko o wszystkich" oprucz USA. Controlled leak to poprostu byl. Ale jak to? Wlasciciel wiki jest scigany, i bla bla bla. Kto dostarczyl przeciek? Szeregowy zolnierz. Pewnie wchodzil na stronki takie jak wiki, moze im cos sprzedal wczesniej, bo ktos musial sprzedawac filmy z operacji wojskowych bo mieli takie na stronach. Wiec to wykorzystali, podsuneli chlopakowi papiery, ten lyknal, wiki zaplacila. A potem sie rozkrecilo i NAWET ........... uwierzyl, hehe. Zyjemy w matrixie gdzie nawet NEO daje sie nabrac na tanie sztuczki. A potem juz plyniesz z wodospadem smile Pytasz po co to zrobili? Moze aby pokazac ze to Saudowie sa zli, a nie USA, po to zeby pokazac ze Chiny klamia w statystykach, a moze po to aby miec powod do wiekszej kontroli internetu? Ktos moze powiedziec ze internetu nie da sie kontrolowac, a ja mowie ze swiety mikolaj istnieje, zreszta widzialem dzis na ulicywink


            Napisales "na dzis widze jedyne zagrozenie w "pozarciu" poprzez ceny surowcow calej zyskownosci produkcji - warunkuje to wtedy ingerencje rzadu - i przejscie do "wyrugowania" rachunku ekonomicznego z produkcji, a to jak wiemy byl powod upadku pozostalych panstw socjalistyczno-komunistycznych."

            To nie jest tak do konca. Chiny tak naprawde robia szmelc, tylko ze duzo i tanio. Tania sila robocza i darmowa ziemia od panstwa, dala prace "miliardowi" chinczykow. Aby dac Ci przyklad. Ciekawy jestem czy wiesz ile kosztuje wyprodukowanie iPhona, wiesz? 178$, a cena retail 399$ (USA) Teraz value-added do iPhona w Chinach to.....
            6.50$. TAK, szesc dolarow i piecdziesiat centow. Reszta to eksport komponentow z Japonii i Niemiec. Potem to 178$ jest dodane balansu handlowego Chiny-USA. Ale ludzie o tym nie wiedza. Sa zapewne towary gdzie to wyglada inaczej, ale takich przykladow jest na pewno wiecej.
            Co miales na mysli piszaco " "wygurowania" rachunku ekonomicznego z produkcji" ?


            --
            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
            • sevenseas Re: Real estate 14.02.11, 17:39
              Leny:

              ""1.to co piszesz o Chinach zgadza sie z tym co widzialem naocznie albo czytalem w analizach. i kiedy mowi ...........- to mnie sie wlacza moja tradycyjna "kontra".

              niestety nie mam jeszcze tak wyrobionego "aparatu" aby wysnuc co sie tam stanie/wydarzy chociazby w 2011. tak jak "w po-olimpiadzie" podlaczalem sie pod konsensus "spadkowy po wygaszonym popycie inwestcyjnym" nawet nie bardzo rozumiejac zaleznosci to (chcoiaz teraz troche wiecej dostzregam ) nadal niewiele wiecej wiem. moge wypisywac tutaj jakies androny w stylu - po "zapasci" spadna ceny surowcow o 25%, ropy o 20%, rozjada sie spredy na obligacjach, a pkb azji spadnie o 2,7%....bo zapasc "musi" nastapic bo pisze o tym rogof i pare jeszcze profesorow jak nie z oxfordu to z citi...poza tym zaczyna byc glosno o funduszach "grajacych przeciwko" ( nie bardzo wiadomo przeciwko czemu) to mi sie wlacza guzik z napisaem - UWAGA - pilnuj kasy.

              jest taki szum informacyjny, tak wiele sprzecznych ze soba informacji, ze trudno cokolwiek zaprognozowac! sam widzialem na wiosne ped ku deweloperce u miejscowych, wiem ze BoC najpierw poluznil troche a teraz niby sciesnia od oka, w necie masa "pustych miast - widm" i tendencyjnych prognoz, Twoje infromacje niby z jednej strony pod prad a z drugiej jednak kreslace obraz quasi-bombla...

              podsumowujac: cholera nie wiem co myslec!!! wiem ze zadna wladza sama nei zrezygnuej ze swoich przywilejow i ze usa-dokladniej wpsolczesni moznowladzcy- chca dobrac sie do tego tortu i zrobia wszystko aby otworzyc rynek na wzor post-sowieckich satelitow i samej rosji, do tego sa przeciez znerwicowani samurajowie siedzcy na swoje beczce prochu i polwysep koreanski. wszystko coraz bardziej zaczyna byc powiazne handlowo...dlatego nie widze wiekszych czans dla ludowej republiki. jedyna szansa na pozbycie sie partyjniakow to wywolanie rewolucji w domysle pokojowej ( jak w prlu) i pelna liberalizacji i oczywiscie demokracja i pluralizm. ale na ........ od ..........nauczylem sie ze "nie ma tak ze ja chce i juz" po drugiej stronie tez jest osrodek decyzyjny ktory stara sie utrzymac status quo. ma gigantyczne zasoby ludzkie i materialne. dzieki temu stanowi "rzeczy" bogaci sie przeciez aktyw partyjny i ich znajomi!!! jedynie albo poprzez "zwarcie szeregow" ( wrog zewnetrzy stad nie przekreslam wizji urbasia ale w nia nie wierze) albo poprzez "prace" moze utrzymac wladze i kierowac dazeniami ludzi w kierunku wygodnym...i tutaj jest pytanie roku - czy i jak zamierzaja dac prace swoim eksportereom kiedy zamowienia zmniejsza sie wraz z zaciesnieniam euro ( sip odaje jakies cyferki na 200-300mld euro oszczednosci w 2011) w krajach europejskich!

              malo tego na czesci produktow marze byly/sa i beda gigantyczne! ale ja boje sie ze w "moemncie proby" i en masse zatrudnienia- partia nakaze produkowac i sprzedawac ( aby zatrudnienie bylo jak najwieksze) nawet wbrew rachunkowi ekonomicznemu ( czyli rentownosci) mysle ze do tego daza "magnaci z usa" bo wiedza, ze dokaldnie taka metoda rozwalili sowietow i okolice. nie sile sie byc madrzejszym ani od jednych ani drugich. w obu osrodkach sa prawdziwi analitycy a nie jacys domowi filozofowie ( tu mam na mysli siebie). ale walka trwa. usa rozgrywa kosztowo z kazdej strony. kaze sobie taniej sprzedac bo szok popytowy przeciez, a drozej kupic surowce bo przeciez qe1,2,3,4,5, itd trafia wlasnie tam poprzez macki "wall stritowej osmironicy". zysk zaczyna sie zaciesniac...chinczycy sami dzwonic i napraszac sie ze sprzedaz czegokoliwek nawet znaczaco taniej niz dotychczas...

              jeszcze raz podkreslam ( ale opisuje w potocznym slownictwie - wybacz za forme): chrl bedzie na maxa szukalo pracy dla swoich ludzi aby zajac ich robota, dla wiekszej kontroli byc moze nawet na reke bedzie im inflacja cen rolnych ( 50%-60% bede sie upieral przy 60% zyje na wsi nadal a tam BIEDA I SAMOWOLKA STRASZNA!!!) bo przydzielajac paczki tanszego pozywienia zdobedzie posluszenstwo miastowych, a usa bedzie zalezalo na wymuszeniu porzucenia rachunku ekonomicznego w handlu! bo tylko wyplukujac kraj z rezerw beda mogli go przejac w calosci....ooo przyklad z prywatyzjacja klasa!!!

              2. co do ........ to czasem slow mi brak. ciekawe informacje przeplata z jakimis swoimi wymyslami czy chceijstwem i mesjanizmem i widzimisizmem ( jego blog, jego prawo). bardzo rzadka tam zagladam bo wole byc na tych dwoch blogach ktore Ci podeslalem. kiedys czas zapelnialo mi jeszcze Forum, ale treraz odszedlem i mam spokoj wewnetrzny i wiecej czasu na poszukwiania nowych zrodel wiedzy.""
              --
              " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
              • sevenseas Co w trawie piszczy - Chiny 14.02.11, 17:45
                Seven:

                uk.reuters.com/news/video/story?videoId=183875158&videoChannel=2621
                Beda musieli bailoutowac banki. Wiec zaplaca depozytami tych co oszczedzaja (co zreszta sie dzieje caly czas, tlumaczylem to kilka razy na forum, spread srednio 3-3,5% miedzy lending i depo rate ) , jeszcze wiekszym spadkiem konsumpcji i emisja bondow, wewnetrzna lub zewnetrzna. Timing akurat jak przewidywalem, choc nadal twierdze ze to bedzie q1 2012. Tango czas zaczac wink

                ps. Swoja droga patrzyliscie jak wplynie na Chiny cena wegla? Druga rzecz to PMI znow rosnie, wiec inflacja za styczen wyniesie ponad 5%.

                leny:

                -czy uwazasz, ze racjonalna jest niepewnosc zwiazana z chinskim nowym rokiem i "mozliwym" brakiem powrotu czesci poza-miejskich robotnikow do fabryk?
                -czy ewentualna luke w labor force moga zastapic miejscy obecni bezrobotni???
                -wrescie co sadzisz o teorii zwiazanej z BDI i wiazacej jego spadek z "zakupami in-advance" na tzw sklady/magazyny majacymi wyprzedzic inflacje???

                spotaklem sie z tymi hipotezami zdaje sie wczoraj.


                Seven:


                2. Czy racjonalna? Jak najbardziej. Ale to nie jest glowny powod, przyczyna jest gdzie indziej. Caly problem z labour shortage to rosnace koszty utrzymania w miastach, glownie tych najwiekszych. Ludzie odwiedzali rodziny wczesniej i zauwazyli ze moga dostac prace za mniejsze pieniadze u siebie, a i tak im wiecej zostaje po odliczeniu "rachunkow". Wiec zaczal sie odplyw juz jakis czas temu. Chinski nowy rok tylko calemu procesowi pomoze tzn. przyspieszy. Jesli wierzyc danym maja troche ponad 4% bezrobotnych (licza TYLKO ludzi zarejstrowanych w miastach, wiesniak bez pracy nie utrzyma sie w miescie, a ludzi ktorzy zyja na uliczach USUWA sie sila i odsyla skad pochodza) 4% to niewiele, a nalezy pamietac ze licza sie wszystkie miasta, te mniejsze tez. Wiec nie ma szans na pokrycie. Jest jeszcze druga strona medalu. Same fabryki przenosza sie do mniejszych miast, bo koszty sa tansze i zarabiaja na wysokich cenach ziemi w miastach (dostali ziemie od rzadu lata temu prawie lub za darmo). Ziemia jest sprzedawana developerom lub raczej SOE, bo to oni biora wiekszosc z rynku.
                Teraz nie wierzcie w ten caly krach rynku nieruchomnosci, taki (tak go nazwa) krach nastapi ale w Pekinie czy Szanghai, ale sektor nieruchomosci jako calosc nie jest banka. Zobaczcie ile tam jest ludzi, oni musza budowac. Bedzie przecena to SOE lub rzad kupi przecenione domy od developerow, a developerka niech pada i oddaje bankom czyli rzadowi co im sie nalezy. Nie szukalbym tam sensacji. Juz pisalem ze beda musieli bailoutowc banki, wiec koszty zwiazane nieruchomosciami (i z sektorami powiazanymi z budowlanka, huty stali itp. ) tez beda musiali poniesc, ale to bedzie nic w porownaniu z dlugami jakie zaserwuja im lokalni i niektore SOE. Tylko pamietajcie, ze prawie wszystkie dlugi naleza sie swoim, sa poprostu wewnetrze. Prawdziwym niebezpieczenstwem jest inflacja i destabilizacja spokoju. Maja duza dobrze zoorganizowana armie, ale jesli nie beda kontrolowac inflacji to beda mieli duuzy klopot.

                UWAGA: Jeszcze jedna mozliwosc. Propaganda. Jesli inflacja rosnie i koszty produkcji rosna, to place przeciez nie moga byc podnoszone, bo prorytetem jest niski koszt dobr i handle ktory daje prace. Wiec pracownikom obcina sie pensje lub zostaja zwolnieni (lepsze to niz bankructwo calej fabryki). Aby utrzymac spokoj w miastach ( a o glowne miasta im chodzi) to odsylaja ludzi do domu. Potem wychodza artukuly, prasa zachodnia to powiela i TADA, mamy labour shortage i people exodus. Jesli jest w tym mysleniu ziarenko prawdy to musi tam byc naprawde zle. Pozatym moga miec GORE ukrytych dlugow i oczywiscie ani ja ani Wy nie macie szansy sie o tym dowiedziec. Moge sie tylko domyslac, ze jesli PRAWNIE w Chinach lokalne samorzady nie moga miec deficytow i stworzyli do tego celu chinskie SPV to dlug musi byc wiekszy. Defictyt Chin jest na pozimoie 2,2% ale bez lokalnych samorzadow. Moge sie tylko domyslac co jest w ksiazkach, do tego dochodza kredyty off balance sheet. Tyle ze ZADLUZENIE jest wewnetrzne.

                - co do BDI i kupnem wyprzedzajacym inflacje. No nie wiem. Troche prawdy w tym jest, ale jesli przestana kupowac to co sie stanie z cenami? Same wzrosna? To jest troche jak co bylo pierwsze kura czy jajko. Ceny polproduktow rosna, koszty produkcji w Chinach rosna, wiec ceny u nas rosna. Do tego zarcie, tutaj nie ma zmiluj bedzie CORAZ drozej. Sama odbudowa inventories byla przyczyna poprawy eksportu w Chinach. Spadajacy BDI to takze (oprucz zamierania handlu ) rekordowa ilosc zwodowanych statkow w 2010 i 11 i tutaj widze przyczyne. Wszyscy sie boja inflacji sami ja napedzajac. Nie poruszam tutaj QE bo to samo w sobie jest inflacjogenne.

                Co sie stanie:

                Swiat sie rebalansuje. Juz kiedys pisalem o tym. Globalnie Balance of payments musi sie zrebalansowac. (co nie znaczy ze USA teraz bedzie eksporterem wink ) Eksport w USA wzrasta, import spada. Tak samo w Chinach tyle ze na odwrot. EU zaciesnia uderzajac w Chiny. Chiny sa przeddzien kryzysu. Wzrastajace koszty produkcji powoduja spadek konkurencyjnosci wiec produkcja sie przenosi tam gdzie taniej. Wiec same produkty ktore sa latwe w procesie wytwarzania beda nadal tanie (ale drozsze niz teraz) bo zapewni to vietnam czy bangladesz. Inne jak TV i laptopy drozsze. Kraje ktore cos eksportuja do Chin ucierpia najwiecej i oczywiscie nasza E zach.
                Bedzie sie oplacac produkowac niektore rzeczy w USA czy EU. Do tego wzrost bezrobocia i inflacji to przepis na zamieszki w Chinach. Trzeba patrzec na to co mowi Ben. A juz (nie juz bo zaczal wczesniej) mowi o zebraniu nadplynnosci z rynku, wiecie chyba co to znaczy i oznacza dla niektorych? W stanach sie przygotowuja do podnoszenia stop, moze jeszcze byc miejsce na QE3 do konca roku, ale moim zdaniem to tylko podpucha.


                SiP:

                To jest niezłe:
                www.chinadaily.com.cn/business/2011-02/11/content_11981607.htm
                ponad połowa finansowania jest poza systemem oficjalnym. (mają target 7.7 a jest ponad 14 bln yuanów uwzgledniając szarą strefę) hehe


                Seven:

                Ten nowy wskaznik, to pomysl PboC. Tam sie bija, politycy (szczegolnie ci na nizszych szczeblach) vs PboC i CRBC. Maja problem z local govn. bo ( od tego zalezy ich rekomendacja, promocja lokalnych politykow) sie zadluzaja przez SIV i tego nie widac, to wszystko jest off-balance. Tak samo z czescia kredytow dla prywatnych i malych biznesow, czyli tych bardziej ryzykownych. Ten ruch to dobra rzecz ---> liberalizacja.

                btw. stopy we wtorek znow poszly w gore wink
                ps. www.chinadaily.com.cn/business/chinaecostat/2011-01/21/content_11896029.htm - numerki



                --
                " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                • sevenseas Re: Co w trawie piszczy - Chiny 14.02.11, 17:54
                  Kilka moich ostatnich przemyslen:

                  a) NIE MA (takie odnioslem wrazenie, nie moge niestety napisac jak i dlaczego) korupcji na wysokich szczeblach (chodzi o topowych politykow)
                  b) jest korupcja na niskich szczeblach
                  c) trwa walka miedzy partia (topowi politycy + PboC + crbc ) vs niskim szczeblem politykow (sa popierani przez "nowobogackich" )
                  d) lokalne samorzady sa naprawde bardzo mocne i maja ogromne koneksje
                  e) jest wylam w armii i nie wiadomo w ktora strone sie obruca. O tym ze test nowego samolotu stealth byl zaplanowany akurat kiedy R. Gates byl w Chinach nie wiedzial nawet sam prezydent i minister. Choc oczywiscie wiedzieli o projekcie.
                  f) USA nie chca zniszczyc Chin, to jest im nie na reke, dostali by rykoszetem (gdyby chcieli to by im przylozyli taryfami). USA chce aby Chiny otwarly swoje rynki i staly sie czescia systemu, czyli:

                  - pelnej wymienialnosc juana i zorganizowania rynku
                  - mozliwosci inwestycji w obie strony bez kontroli
                  - konkurowanie firm w przetargach dla SOE i rzadowych
                  - ogolnie zasad panujacych na naszych rynkach

                  Z oczywistych powodow Chiny sie nie otworza, teraz. Wiec co zostaje? Zgadzam sie ze to sie moze skonczyc tak samo jak sie skonczylo dla sowietow, ale nie mozemy mowic ze napewno. Prawie caly dlug jest wewnetrzny, wiec albo inflacja, albo/i przewrot polityczny.

                  Inflacja - trzeba brac pod uwage brac cala inflacje nie tylko materialow i surowcow, bo oczywiscie masz racje ze priorytetem jest utrzymanie zatrudnienia, ale ludzie na ulice wychodza z powodu glodu, a nie straty pracy. Dlaczego nie podali lending quota na 2011? Bo sami nie wiedza ile beda mogli pozyczac, bo to zalezy od eksportu i naplywu kapitalu , zatrudnienia --> depozytow na rynku, czyli zalezy od wzrostu rezerw i druku juana. Przerwiesz cos z lancuszka i beda problemy. Spada eksport, a koszty produkcji --> inflacja rosnie , jest napedzana nie tylko przez samo QE, ale takze przez IMF i ich sdr (nie zapominajamy o tych 750 mld) i .... same CHINY. Mala aprecjacja juana aby zdusic inflacje (liczona w juanach) i mamy wiekszy popyt ze strony samych Chin na surowce (przeciez chca sie rozwijac w tempie 10% ? tutaj wchodzi partia i chce wyhamowac wzrosty razem z PobC, a lokalni na dole stawiaja prognozy na 11-13% i tyle tez pozyczaja aby te prognozy podtrzymac)
                  Oni musza importowac: jedzenie, olej, wegiel, stal, drewno i na tym polega ta strata "rezerw". Musicie pamietac ze maja najwieksze rezerwy obcych walut, ale po drugiej stronie sa takie same pasywa w juanach (a nawet wiecej biorac pod uwage system rezerwy frakcyjnej) , ten naplyw walut obcych powoduje ze one musza byc natychmiast sterylizowane (peg jest inflacjogenny) i bank centralny wypuszcza bille ktore banki musza skupywac od nich. Teraz kiedy w US stopy sa nisko, PboC dostaje maly procent, majac po drugiej stronie bille sterylizacyjna za ktore musi placic bankom komercyjnym, wiec nie ma mocnych sa blisko lub maja strate z tego tytulu. Rezerw obcych nie moga tez uzyc w Chinach, bo to PboC jest kupcem netto dolarow, wiec sam sobie nie bedzie sprzedawal, pozatym taka operacja "robi" dziure w bilansie . Kupowanie obligow EU to naplyw pieniedzy do eu i teraz kraje eu moga importowac z Chin. Pozatym oni placa wiecej za te obligi wiec Chiny nie maja wyjscia musza je brac, aby wyrownac strate poniesiona na sterylizacyjnych chinskich billsach przez kupno UST. Pamietaj tez ze oni NIE MOGA wyrzucac naplywajacego dolara, bo to oznacza sprzedarz (a kupcem netto jest zawsze bank centralny chin) i aprecjacje juana. Wiec kupuja UST przez UK, wystarczy to policzyc .
                  Wiec drugim krokiem bedzie wzrost stop procentowych, w uk juz sie mowi o tym bo inflacja uderzyla, a pamietajcie ze inflacja na koncu uderza w advanced economies( maly hint: sprawdzcie sobie jak to wygladalo w 70-80 latach) Wiec drugim rozdzialem tym kluczowym bedzie podnoszenie stop procentowych, FED juz jest w zaawansowanych rozmowac z market mutual funds, hedge fundami i kilkoma innymi, takze rozmowy sa w kongresie na temat pierwszych emisji dlugu samego FED. Widziecie te excess reserves? To musi byc zebrane z rynku przed jakakolwiek podwyzka stop czyli 1 T. Zaloze sie z wami ze jak dojdzie do pierwszych podwyzek stop procentowych to podatek od "foreign corp. profits" spadnie z obecnych 35% do ok 5% i te pieniadze poplyna w bondy. Co do SFP, moim zdaniem one sluzyly do sterylizacji wlasnie tych excess reserves i kupna MBS przez FED bez kredytowania konta excess reserves.(pieniadze zostaly przelane z excess reserves na konta SFP nalezace do UST we FED, a banki dostaly te t-bills) . Potem MBS wrocily do bankow, wiec konto SFP spadlo (pozatym dlug wzrosl, a debt ceiling jeszcze nie zostal podniesiony, wiec te billsy "zniszczyli").




                  --
                  " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
    • przycinek.usa hiperinflacja w Chinach 14.02.11, 19:53
      Dzisiaj na ZH ukazalo sie to:

      www.zerohedge.com/article/according-its-national-bureau-statistics-chinese-food-prices-have-increased-46-ten-days
      No coz, trudno nie uznac, ze jesli to jest prawda - to nalezy zapomniec o stabilnosci PEGa z dolarem, stabilnosci gospodarki Chin i stabilnosci handlu z Chinami. Taka inflacja bedzie miec powazne konsekwencje dla gospodarki swiatowej. Trudno tez uznac, ze RMB jest przewartosciowane. Wydaje sie wrecz odwrotnie. Rynek wykonuje wlasnie prace dostosowania do panujacych warunkow narzuconych zewnetrznie - skoro kurs nie byl rewaluowany, to rewaluuja sie ceny. Taki proces jest nie do powstrzymania. Malo tego - w wyniku takiej rewaluacji ceny wzrosna bardziej, jak wladza przewiduje. 416% rocznej inflacji to jest juz hiperinflacja prosze panstwa.
      • el_matador9 Re: CHINY ROSJA 14.02.11, 21:30
        www.gks.ru
        jak wynika z danych" Rosstat":'u [odpowiednika GUS-u w Rosji] za 11 miesięcy ub.r. chińsko-rosyjska wymiana towarowa -
        dojdzie według teraz aktualizowanych,
        na bieżąco spływających danych za 2010 rok,
        do przynajmniej 59.500 milionów USD [jest to wariant pesymistyczny].
        przypomnijmy iż w międzyczasie, polsko-rosyjska wymiana towarowa w ubiegłym roku osiągnęła według danych GUS skromną wartość 24.832 miliardów USD.
        • el_matador9 Re: Londyn Hongkong, euroyuan. 15.02.11, 00:38
          według
          wiwo.de
          CHINY chcą się jak najszybciej wyzwolić od dolara.
          Londyn szykuje wraz z Hongkongiem emisję euroyuanów.[wzorem eurodolarów].
          Rząd CHIN chce yuana uczynić w pełni wymienialnym.
          Z wieloma krajami CHINY mają porozumienia swap' owe.Przedsiębiorcy z Argentyny mogą przykładowo płacić za towary z Chin w yuanach.
          Yuanami banki chińskie płacą Argentyńczykom za towary z tego kraju.
          Swap z Indonezją stanowi połowę handlu tego kraju z Chinami zaś w wymianie z Koreą Południową swap dochodzi do 20%.

          W 20 miastach i prowincjach CHIN przedsiębiorstwa z całego świata dostają płatności za dostawy w yuanach i płacą za swoje lokalne zakupy przeznaczone na wywóz z CHIN też w yuanach.

          W Hongkongu tworzony jest teraz "offshore-market" dla chińskiego yuana.
          Suma yuanów chińskich eksporterów tam zdeponowana z eksportu rozliczanego tylko w yuanach
          dochodzi teraz po przeliczeniu na walutę amerykańską do 22 mld USD.

          Banki chińskie mogą z zapasów yuanów na rynku off-shore udzielać kredytów inwestycyjnych na całym terenie Chin kontynentalnych.

          Partia szykuje pełne upłynnienie yuana jako waluty międzynarodowej.
          Liberalizacja chińskich wielu rynków kapitałowych może więc szybko uzyskać własną dynamikę
          przy czym ocenia się iż wywoła to zdecydowaną rewaluację yuana w stosunku do dolara.

          W Londynie tworzy się już oprzyrządowanie do kontraktów terminowych na zwyżkę yuana w stosunku do dolara...
      • sevenseas Re: hiperinflacja w Chinach 15.02.11, 02:40
        "Taka inflacja bedzie miec powazne konsekwencje dla gospodarki swiatowej"

        Zgadzam sie z tym jak najbardziej. Oni pchaja ceny do gory. My bedziemy placic jeszcze wiecej. Jedzenie bedzie coraz drozsze.

        "Trudno tez uznac, ze RMB jest przewartosciowane. Wydaje sie wrecz odwrotnie."


        Gdyby oni otwarli rynek juana teraz to bysmy mieli ogromna aprecjacje (przez forwardy) , po czym spadek na pysk. Nie ma mowy o otwarciu rynku walutowego, teraz. To co wkleil matador to narazie proby i przymiarki. Chyba pisalem ze beda emitowac bondy?

        "Rynek wykonuje wlasnie prace dostosowania do panujacych warunkow narzuconych zewnetrznie - skoro kurs nie byl rewaluowany, to rewaluuja sie ceny."

        Tak. Do tego dali sie nabrac na deflacje w chinach, ktorej tak naprawde nie bylo. To co sie dzieje z cenami to takze pochodna tego co dzialo sie w 2009 via. stymulus chinski + rosnace inwestycje (kredyt) przez 2010. Oni nie zwalniaja pomimo inflacji.

        www.stats.gov.cn/english/newsandcomingevents/t20110120_402699463.htm
        "416% rocznej inflacji to jest juz hiperinflacja prosze panstwa."

        To sa bzdury z ZH. Oni juz po kilku publikacjach nie sa wiarygodni. Mozna sprawdzic samemu te ceny na stronie NBS. Kazdemu kto czyta jakies chinskie strony zalecam aby otwieral je po chinsku i uzywal tlumacza. Prosze:

        Ceny za styczen 2010

        www.stats.gov.cn/was40/gjtjj_nodate_detail.jsp?channelid=75004&record=425
        Ceny za grudzien 2010:

        www.stats.gov.cn/tjsj/qtsj/dzcszyspjg/t20110104_402696214.htm
        A teraz wam cos pokaze - to ceny za luty 2011, Haslo: oil wink

        www.stats.gov.cn/tjsj/qtsj/dzcszyspjg/t20110214_402702711.htm
        To sie nazywa kontrola cen smile Tak czy inaczej ceny wzrosly ok. 75-80%

        Jak widac ceny poszly do gory. Niektorzy nawet twierdza ze to dobrze, bo ludzie z terenow rolnych beda bogatsi. Takie tezy sa popierane przez znanych inwestorow. Politycy upieraja sie aby dawac wiecej farmerom i robic squezze na dystrybutorach.

        www.citywire.co.uk/wealth-manager/bullish-bolton-says-chinese-consumers-can-benefit-from-rate-rises/a471157?ref=wealth-manager-latest-news-list

        Jeszcze to:

        www.businessinsider.com/china-carrefour-overcharging-2011-2
        www.moneycontrol.com/news/world-news/chinese-farmers-seeupside-to-inflation_516504.html
        Jesli ktos chce dowiedziec sie czego wiecej o rolnictwie w Chinach odsylam tutaj:

        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,115613425,122053604,Rolnictwo.html
        glowne powody wzrostu cen to (pomijajac warunki monetarne):

        - 20% populacji i 7% zasobow wodnych
        - ciagle braki wody na polnocy Chin
        - rosnaca zamoznosci chinczykow, jedza lepiej i wiecej.











        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
        • el_matador9 Re: BOOM w handlu JAPONIA-CHINY 16.02.11, 13:56
          http//french.news.cn/economie/2011-01/28/c_13710402.htm

          Globalny eksport JAPONII osiągnął w 2010 rekordowa kwotę
          821 miliardów USD.

          Eksport JAPONII do CHIN [CHINY są dla JAPONII pierwszym partnerem gospodarczym]
          wzrósł o rekordowe 28% do poziomu 159 miliardów USD w 2010.
          • el_matador9 Re: ALLIANZ podkupił CHINA PACIFIC INSURANCE 17.02.11, 13:26
            www.handelsblatt.com/unternehmen/banken/allianz-kauft-in-china-zu/3758104.html
            ALLIANZ zainwestował w drugiej transzy podkupywania chińskich akcji ,
            po pierwszej, dokonanej w grudniu 2010,
            w wysokości 150 mln USD, dalsze 850 mln USD w akcje
            CHINA PACIFIC INSURANCE [CIPC].
            Łącznie inwestycje niemieckiego koncernu ubezpieczyczeniowego ALLIANZ'u w CIPC
            dojdą, począwszy od stycznia b.r., do 1 miliarda USD.
            Akcje CIPC notowane są na giełdach w Szanghaju, Hongkongu i Berlinie.
            Na samej giełdzie hongkońskiej niemiecki ALLIANZ trzyma 10,4% akcji CIPC
            [uwzględniając pozostałe giełdy w Szanghaju i Berlinie tylko 2,8% kapitału akcyjnego CIPC].
            CIPC jest trzecim co do wielkości ubezpieczycielem chińskim po CHINA LIFE i zajmującym drugie miejsce, PINGAN' ie.

            Rynek ubezpieczeń w CHINACH jest aktualnie najbardziej perspektywicznym ze wszystkich rynków światowych w tej branży działalności gospodarczej.
            Jest według Michaela Diekman' a, przewodniczącego Rady Nadzorczej koncernu ubezpieczeniowego Allianz, jednakowoż
            bardzo lub niezwykle trudnym do zdobycia.

            W latach 1999-2009 wolumen premii płaconych przez Chińczyków swoim towarzystwom ubezpieczeniowym, we wszystkich tamtejszych formach ubezpieczeń,
            wzrastał średniorocznie o 21,44%
            [szybciej niż w Indiach- 21,25% , czy w Brazylii- 15,54% średniorocznie].
        • leny20-4-7 Energy Shortages Spreading 24.05.11, 16:04
          zajawka: Electric power shortages caused by insufficient water levels at hydroelectric stations in some places, and unaffordable oil prices in others, have led to rationing, blackouts, and other problems.

          rozwiniecie: China faces the worst power shortage in seven years as the economy grows faster than forecast and some utilities cut production or shut, hit by rising coal prices and government caps on tariffs.

          przewidywalne zakonczenie: China will impose punitive power prices on businesses that exceed consumption limits in Zhejiang province, a manufacturing hub bordering Shanghai, to curb demand during an expected electricity supply shortfall this summer.

          krotkie summary:
          “Burdened by bulging losses, many power generators have shut,” Gordon Kwan, the Hong Kong-based head of energy research at Mirae, said in an e-mailed note today. “High coal prices and the capped electricity price have also reinforced fears” that power rationing may spread to manufacturing hubs including Guangdong, Zhejiang and Jiangsu, Kwan said.

          China’s April electricity output fell from a seven-month high as the cost of coal rose. Prices of the fuel at Qinhuangdao port, a domestic benchmark, climbed for a sixth week as of May 9 to the highest in more than two years, according to the China Coal Transport and Distribution Association.

          The country may face a summer shortage of 30 gigawatts as supply lags behind demand growth, the China Electricity Council said on April 29. That deficit is about twice the shortfall Japan faced after the March 11 earthquake, Mirae’s Kwan said.


          pytanie: ile wytrzymaja producenci w chrl z jednej strony majac drozejace koszty i szortadze, a z drugiej konkurencje i znizkujace ceny finalne? czemu sluzy QE2??? bo powszechnego efektu bogactwa jakos nie widac "golym okiem". jak to polaczyc z faktem rzucenia rekawicy o ktorej informuje zezorro, a znajduje sie w "Libia i Świt Odysei" (47) glupi_jasio ???

          ile wspolnego maja oba watki???



          info wyjsciowe za: http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/05/energy-shortages-spreading-rationing-in.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+MishsGlobalEconomicTrendAnalysis+%28Mish%27s+Global+Economic+Trend+Analysis%29
          • stoje_i_patrze Re: Energy Shortages Spreading 24.05.11, 19:10
            > pytanie: ile wytrzymaja producenci w chrl z jednej strony majac drozejace koszt
            > y i szortadze, a z drugiej konkurencje i znizkujace ceny finalne? czemu sluzy Q
            > E2??? bo powszechnego efektu bogactwa jakos nie widac "golym okiem". jak to pol
            > aczyc z faktem rzucenia rekawicy o ktorej informuje zezorro, a znajduje sie w
            > "Libia i Świt Odysei" (47) glupi_jasio ???

            Ustalmy pewne fakty - Zezowaty prawie tam już nic nie pisze. Jego blog przejęli inni, którym udostępnił miejsce. Pisze tam niejaki Davidowski,który ma genialne pomysł pozbycia się bankierów i dawania państwom (!) pieniędzy za darmo, bez procenta,a po co(!) i inni. Niestety bloga Zezowatego nie czytam od praktycznie roku.
            • leny20-4-7 Re: Energy Shortages Spreading 24.05.11, 19:53
              SiP'ie przyjacielu ( ze uzyje formuly p. Giertycha w kontaktach z p. radziem),

              mnie ilosc cukru w cukrze czy tez zezorro w zezorze malo excytuje...przekaz ma sie bronic/ma przedstawiac jakas wartosc tak jak cukier slodzic. jesli jest tak jak mowisz to tym gorzej dla calego projektu, od ktorego jeszcze 2 lata temu ja i wszyscy znajomi zaczynalismy dzien albo go konczylismy. spojrz ilu z nich jest teraz u Ciebie tzw gosciem codziennym. to najlepsze swiadectwo, nei musze nawet tlumaczyc czego.

              chce tylko zwrocic Twoja uwage na fakt, ze kwestie pakistanu i implikacje z nim zwiazane wziela "na tapete" tzw. "ekonomia polityczna", ktorą mozna rowniez poczytac na nowym ekranie - ekonomiapolityczna.nowyekran.pl/post/15214,usa-pakistan-blisko-otwartej-wojny-chinskie-ultimatum-ostrzega-waszyngton-przed-atakowaniem

              zerknij np na to: China accedes request to take over operations at Gawadar Port w associated press of pakistan. ftpapp.app.com.pk/en_/index.php?option=com_content&task=view&id=139890&Itemid=38

              temat "broni sie sam", zreszta trudno go sknocic. dobrze, ze go ktos podniosl, bo powoli zaczyna sie kilka kwestii, najprawdopodobniej, zazebiac. przynjamniej okiem domoroslego obserwatora.

              a o szortadzu energii pisal mish...do ktorego takze nalzey pdochodzic z rezerwa ale nie dezawuowac.
              • stoje_i_patrze Re: Energy Shortages Spreading 24.05.11, 22:21
                leny20-4-7 napisał:

                > SiP'ie przyjacielu ( ze uzyje formuly p. Giertycha w kontaktach z p. radziem),
                >
                > mnie ilosc cukru w cukrze czy tez zezorro w zezorze malo excytuje...przekaz ma
                > sie bronic/ma przedstawiac jakas wartosc tak jak cukier slodzic. jesli jest tak
                > jak mowisz to tym gorzej dla calego projektu, od ktorego jeszcze 2 lata temu j
                > a i wszyscy znajomi zaczynalismy dzien albo go konczylismy. spojrz ilu z nich j
                > est teraz u Ciebie tzw gosciem codziennym. to najlepsze swiadectwo, nei musze n
                > awet tlumaczyc czego.

                Cześć,
                Dziękuję za miłe słowa. Chciałbym aby było jasne - ja nikomu nic nie zakazuje czytać czy linkować. Trochę się po prostu zawiodłem i tyle. Moja prywatna opinia,nic więcej.

                > chce tylko zwrocic Twoja uwage na fakt, ze kwestie pakistanu i implikacje z nim zwiazane wziela "na tapete" tzw. "ekonomia polityczna", ktorą mozna rowniez poczytac na nowym ekranie - ekonomiapolityczna.nowyekran.pl/post/15214,usa-pakistan-blisko-otwartej-wojny-chinskie-ultimatum-ostrzega-waszyngton-przed-atakowaniem
                >

                Właśnie to jest linkowane na blogu Zezowatego. Zwróć przy tym uwagę że Davidowski czy obecnie Ekonomiapolityczna linkują a własciwie umieszczają tłumaczenia z Tarpley.net:
                tarpley.net/
                Słowo spiskowiec w sprawie tego "typa" to mało powiedziane.

                > zerknij np na to: China accedes request to take over operations at Gawadar Port w associated press of pakistan. ftpapp.app.com.pk/en_/index.php?option=com_content&task=view&id=139890&Itemid=38

                Znam ten temat od pewnego czasu. Czytam to w raportach regularnie, w tym tygodniu czy w zeszłym były jeszcze pogróżki energetyki z Niemiec w sprawie blackoutów. Cóż mogę rzecz-prawda. Jak ma być inaczej skoro ChRL by zatamować inflację zakazała np podwyższania cen elektrownią czy kopalnią węgla? Te całe centralne sterowanie się załamie w długimterminie. Chiny doszły wg mnie do ściany, przekroczyły "lewis point" o czym kiedyś pisałem. Niestety mimo wielu starań nie najlepiej im idzie. Warto obserwować notowania Shangai A i B.
                --
                Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
            • llukiz Re: Energy Shortages Spreading 24.05.11, 21:08
              > Ustalmy pewne fakty - Zezowaty prawie tam już nic nie pisze.

              Zgadza się. Wypisywał też dziwne rzeczy o katastrofie w smoleńsku. Ale ostatni wpis jest ponoć jego i jeśli jest prawdziwy to jest bardzo ciekawy,
              • el_matador9 Re: chiński krach 01.06.11, 00:41
                bazonline.ch/wirtschaft/geld/China-ist-ausser-Kontrolle/story/24570122
                Według strategów Societe Generale ; Alberta Edwards'a i Dylana Grice'a CHINY szykują nam mega krach, jeszcze większy niż ten usmażony niedawno przez USA w końcu 2007.
                Chiny są największą bańką wszechczasów.
                Ryzyko twardego lądowania wbrew teoriom o rzekomym długim chińskim megacyklu ekonomicznym jest ogromne.
                Nominalnie chińska gospodarka rośnie o 20% średniorocznie od dziesiątków lat.
                Odsetki kredytowe/depozytowe też powinny oscylować wokół 20%.
                Ale tak nie jest.
                Realna stopa procentowa jest notorycznie negatywna.
                Chińczycy nie mogą transferować swojego prywatnego kapitału za granicę z uwagi na ograniczenia walutowe.
                Nie lokują też tego kapitału w bankach bo stopa% jest dużo niższa od inflacji.
                By przeciwdziałać tym tendencjom spekulują na rynku budowlanym z zakupami wielu mieszkań czy domów jednorodzinnych tylko przez jedną rodzinę.
                Boom budowlany indukowany jest zatem poprzez negatywne odsetki bankowe.
                To samo obserwowaliśmy już w USA, SP, IRL.
                Chińczycy polują więc na należyte i należne "rendyty" od posiadanego, zakumulowanego przez lata, kapitału finansowego.

                Z powodu polityki stałego kursu walutowego pęcznieją do niebotycznych rozmiarów blisko 4000
                mld USD chińskie rezerwy walutowe.
                Dla utrzymania przynajmniej przez pewien czas stałego kursr renminbi do dolara konieczny jest stały zakup dolarów za renminbi i dodruk przerobionej nowej masy dolarowej na nową wewnętrzną - wyrażoną w yuanach / renminbi.
                Wodospad tak wymienianych renminbi nie daje się sterylizować żadną rozsądną polityką pieniężną tzw. twardego pieniądza...
                Ponadto Chińczycy importują z powodu obecnej polityki FED;u megainflację z USA.
                W Chinach wzrastających 20% średniorocznie, odsetki bankowe oscylują wokół 6%.
                Inflacja oprócz FED;u, transmitowana jest jeszcze przez manipulację statystykami poprzez redukowanie poziomu kwartalnej bieżącej inflacji -
                poprzez zastosowaną ostatnio redukcję w jej liczeniu z wyrażnym ograniczeniem koszyka dóbr podstawowych,
                przede wszystkim artykułów żywnościowych.

                Eksperci z SG w świetle rozchwianych teraz maksymalnie gospodarek USA,CHIN proponują ciułaczom trzymać 75% kwoty nadwyżkowego kapitału na r-ku bankowym zaś resztę w złocie.
                Zdaniem Alberta Edwards'a i Dylana Grace'a największy światowy mega-krach wysmażają nam teraz właśnie -
                wypadające z samokontroli Chiny Ludowe.
                • el_matador9 Re:CHINA Mobile Internet Unprecedented BOOM 10.06.11, 22:45
                  www.chinainternetwatch.com/926/china-internet-users-2011
                  1.Stopa penetracji internetem szerokopasmowym w CHINACH wynosi 98,3%.
                  Średnia szybkość połączenia internetowego w CHINACH to 100,9KB/s, dużo poniżej średniej
                  światowej wynoszącej w 2011: 230,4 KB/s.

                  2.Użytkownicy superszybkiego internetu mobilnego: 303 miliony [66% ogółu użytkowników].
                  Globalna liczba użytkowników chińskiego INTERNETU marzec 2011 : 459 milionów.

                  3.Chińczyk spędza w internecie w ciągu tygodnia średnio 18,3 godziny.
                  Oznacza to, iż Chińczyk spędza dziennie 2,6 godziny wpatrzony w ekran z portalami
                  internetowymi.

                  4.Struktura wieku użytkowników Internetu w CHINACH :
                  WIEK:
                  a.10-19 lat...........................................27%
                  b.20-19 lat...........................................30%
                  c.30-39 lat...........................................25%
                  d.40-49 lat...........................................13%
                  e.40-59 lat............................................4%
                  f .60 lat i więcej.....................................1%
                  RAZEM........................................... 100%.
                  • el_matador9 Re:inwestycyjny zawrót głowy na chińskich kolejach 12.06.11, 23:57
                    www.tagesspiegel.de/wirtschaft/china-im-rekordrausch/4278154.html
                    KOLEJE CHIŃSKIE NA NIESPOTYKANYM, PRZYPRAWIAJĄCYM O PEŁNY ZAWRÓT GŁOWY, INWESTYCYJNYM RAUSZU....

                    W tych dniach przeprowadzane są ostatnie próby techniczne super-szybkich składów i całej nowej linii na całej trasie super-szybkiej kolei TGV 350km/h ,
                    pomiędzy PEKINEM a SZANGHAJ' em.

                    Czas przejazdu na liczącej blisko 1300 km trasie skróci się z dotychczasowych 10 godzin do jedynie 5 godzin.

                    W tym roku koleje chińskie wydadzą na własne inwestycje 745,5 mld yuan'ów [czyli licząc to wszystko w" Power Purchase Parity" równowartość = 186,2 mld USD], zaś w ubiegłym roku chińskie kolejnictwo zainwestowało rekordowe 823 miliardy yuan' ów [czyli 205,7 mld USD w "PPP"].

                    Do 2016 CHINY zainwestują w swoje narodowe kolejnictwo 700 mld USD [ta kwota jedynie po kursie rynkowym, stosowanym w wymianie międzynarodowej, który jest tradycyjnie o 50% zaniżony w stosunku do kursu każdego realnego chińskiego yuan'a].

                    Z 120.000 kilometrów całej chińskiej sieci kolejowej, 16.000 kilometrów stanowić będą w 2015 trasy superszybkich pociągów, średnio rozwijających według ustalonych z góry założeń technicznych - prędkość handlową na wszystkich planowanych trasach, średnio 350 km/ h.

                    Własne, oparte o własną myśl techniczną , składy chińskich szybkich superpociągów typu CRH-380 , wzorowanych na japońskich SHINKANSEN ' ach, produkuje nowy kombinat kolejowy w 5 milionowym CHANGCHUN 'nie ,jakieś 120 kilometrów od północnochińskiego kolosa miejskiego, 12 milionowego Tijannin'u.
                    • el_matador9 Re:explozyjnychińsko-amerykański misz-masz ekonomi 15.06.11, 00:37
                      eksplozyjny chińsko - amerykański misz-masz ekonomiczny dwóch gospodarek, powiązanych ze sobą ściśle, oczywiście zdecydowanie dolarowych.

                      www.marianne2.fr./La-face-cachee-de-la-puissance-chinoise-a201015.html
                      Obecne znamienne acz jedynie tylko niektóre chaotyczne cechy gospodarki chińskiej :.

                      a.] liczne próby kradzieży zachodnich patentów / wysokich technologii [ przykłady: Renault samochody elektryczne .,PSA,Fiat,VW, kradzież dokumentacji rakiety kosmicznej ARIANE 5[F],chiński samolot średniego zasięgu C919 będący kalką Aerobusa A 320., reaktor atomowy francuskiej "AREVY" skopiowany przez "Shanghai Electric" oraz" Harbin Electric".

                      b.]chińska rzeczywista fala inflacji , nie jak oficjalnie 5,1% średniorocznie ale przynajmniej około 18% średniorocznie i to w najskromniejszym wariancie.
                      dużo ukrytych poważnych wzrostów cen artykułów żywnościowych w granicach około 60% średniorocznie, a co za tym idzie duża grożba wielkich rozruchów robotniczych.
                      c.]notoryczne przekraczanie globalnych rocznych limitów kredytowych dla sektora gospodarczego przedsiębiorstw przez banki chińskie, przykład z listopada 2010 już 845 mld USD łącznego kredytu przy planie kredytowym na cały rok 2010, 846 mld USD .
                      d.]bańka nieruchomościowa, 1/3 wielkich miast chińskich proponuje dzisiaj
                      koszt 1m 2 od 30%do 50% wyższy od kosztu realnego czy też prawdziwego tegoż budowlanego metra kwadratowego.
                      W 4 milionowym kolosie miejskim FUZHOU, 120 km od 12 milionowego Szanghaj'u, 1m2 kwadratowy w nowym budownictwie kosztuje już [ koniec 2010] 1530 EURO.
                      Ogólnie oficjalna inflacja cenowa w sektorze nieruchomościowym przedstawiała się jak następuje: 15% w 2010, 12,8% w 2009, 11,7% w 2008, 13,1% w 2007...
                      e.]ostatnio obserwowane liczne wzrosty płac w granicach 70% płacy robotniczej na przełomie 2010/2011.CHINY nie są już krajem "low-cost';owym".
                      f.]ścisła zależność CHIN od USA i vice versa,
                      sama produkcja IPhone'a w Chinach przyczyniła się do wzrostu deficytu handlowego USA w/s do CHIN tylko o 1,9 mld USD w 2010.
                      g.]notoryczny, stały eksport wartości dodanej z Chin do USA: wartość tabletu / smartfon'a FOXCON; u'Tajwan\USA
                      w jego zakładach na terenie CHIN kontynentalnych w hurcie w Chinach to 178,96 USD z czego chiński wkład własny tylko 6,5 USD zaś reszta, n.p. pamięci TOSHIBY - 28,85 USD, moduły INFINEON;'a [Drezno, RFN] 28,85 USD.
                      z łącznego eksportu tabletów /smartfonów tajwańskiego "zdelokalizowanego" w Chinach Foxxcon;a z 1,9 mld jego eksportu, wartość dodana wywieziona do USA to 1,8 mld USD.
                      g.]jednocześnie CHINY trzymają w USA swojego kapitału państwowego w obligacjach Skarbu USA na łączną sumę [wraz z Hongkongiem i Wlk.Brytanią występująca na rynku finansowym w ich imieniu 1200 mld amerykańskiego długu .Kapitału tracącego stale swoją wartość przez pompowanie długu przez FED i inflację związaną z zjadaniem swojego własnego ogona przez Rezerwę Federalną USA.
                      ostatnio chińsko- amerykański wolnorynkowy, kapitalistyczny"misz-masz" gospodarczy
                      podlega dalszym wolnorynkowym turbulencjom losowym, polegającym na panicznych masowych zakupach złota w ostatnich miesiącach przez Chiny Ludowe, by zawczasu szybko zabezpieczyć się przed nieuchronnym nagłym bankructwem USA i całkowitym "zzerowaniem" dolara USA.
                      • sevenseas Re:explozyjnychińsko-amerykański misz-masz ekonom 15.06.11, 02:52
                        "g.]jednocześnie CHINY trzymają w USA swojego kapitału państwowego w obligacjach Skarbu USA na łączną sumę [wraz z Hongkongiem i Wlk.Brytanią występująca na rynku finansowym w ich imieniu 1200 mld amerykańskiego długu .Kapitału tracącego stale swoją wartość przez pompowanie długu przez FED i inflację związaną z zjadaniem swojego własnego ogona przez Rezerwę Federalną USA.
                        ostatnio chińsko- amerykański wolnorynkowy, kapitalistyczny"misz-masz" gospodarczy
                        podlega dalszym wolnorynkowym turbulencjom losowym, polegającym na panicznych masowych zakupach złota w ostatnich miesiącach przez Chiny Ludowe, by zawczasu szybko zabezpieczyć się przed nieuchronnym nagłym bankructwem USA i całkowitym "zzerowaniem" dolara USA. "

                        1. Nie 1200, raczej 1500. Do tego ABS i inne na okolo 460 mld. Do tego zloto i inne aktywa wazone dolarem, bedzie pewnie z ponad 2T. Potem euro ok. 600-700, Yen, Aud i waluty EM ze swapow.
                        --
                        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                      • el_matador9 Re:skośnooki trup wypadł z szafy 11.07.11, 12:20
                        www.zerohedge.com/article/guest-post-chinas-ticking-debt-bomb
                        Dług poszczególnych chińskich prowincji, koszty wielokrotnych re-kapitalizacji nierentownych chińskich przedsiębiorstw państwowych,
                        zawrotne sumy obligacji lokalnych wystawianych w prowincjach przez państwowe chińskie banki,
                        również zawrotne dotychczasowe zadłużenie w chińskich obligacjach kolejowych -
                        łącznie stanowi to w połowie roku 2011
                        od 70 do 80% chińskiego PKB [GDP].
                        Kwota ta doszła realnie w połowie 2011 do poziomu około 11.800 mld USD w "Power Purchase Parity".

                        Tym samym Ludowe CHINY są zadłużone w równym stopniu, co zbliżające się nieuchronnie do spodziewanego nagłego bankructwa Wielka Brytania i USA.

                        Dług lokalnych prowincji chińskich doszedł w połowie 2011 do poziomu 10,7 biliona renminbi lub yuanów - [RMB] lub w innym ujęciu -
                        do 1,65 biliona dolarów w cenach rynkowych bądż 2,4 biliona dolarów w PPP '"{"Power purchase parity "}.

                        Ponieważ w poszczególnych prowincjach chińskich istnieją jeszcze dodatkowo inne nieznane Zachodowi ukryte "wehikuły" lokalnego nadmiernego zadłużenia wewnętrznego, skala łączna jak podana powyżej może być mocno zaniżona.

                        Bliższa prawdzie może byćw tym przypadku realna kwota 3,1 biliona dolarów [PPP].
                      • sevenseas Wpis SiP 29.08.11, 01:53
                        Wrzucam linka i podbijam watek:


                        stojeipatrze.blogspot.com/2011/08/hong-kong-i-chiny-w-kierunku.html#comments
                        Tak jak pisalem wiele razy, przymiarki sie udaly i czas zaczac prawdziwe manewry. Chiny wiedza ze beda potrzebowac gotowki i naplywu pieniedzy, ktore przy zwalniajacym PKB Chin ktore z pewnoscia nadzejdzie (nadal obstawiam 2012r.) , zaczna odplywac. Do tego dolozy sie prywatyzacje. Banki beda potrzebowac pieniedzy i to zapewnia zachodni inwestorzy i rzad.

                        --
                        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                        • lastboyscout Re: Wpis SiP 29.08.11, 22:33

                          Absolutnie porywajacy i wedlug mnie kluczowy dla rozwoju sytuacji (we wszelkim sensie) temat.
                          To, ze dojdzie do takiej sytuacji w Chinach rozmawialismy jeszcze z Bushem w Wodzie (dokladnie to probowalismy mu wyperswadowac zolta euforie,he,he).
                          OK, doszlismy do zoltego punktu krytycznego. Zoltym potrzeba pieniedzy.
                          Pieniadze sa. Jest ich wrecz za duzo (bez pokrycia=inflacja). Duzo ostatnio rozmawiam z duzymi ludzmi i oni sa coraz bardziej zniecierpliwieni: chca/musza uruchomic swoje pieniadze,bardzo, bardzo duzo pieniedzy. Gdzie? Kto da pewnosc inwestycji? Jest kilka oczywitych kierunkow,ktore sa wyznaczane przez miejsca juz zaistnialych lub bardzo potencjalnych przewrotow wladzy.
                          I wlasnie: co zrobi chinski komitet centralny?
                          A moze jeszcze wazniejsze pytanie: GDZIE najefektywniej mozna zamienic podbudowac wirtualna wartosc wspolczesnego pieniadza tym rzeczywistym?
                          Chiny tak ale mnie to coraz bardziej pachnie Europa wschodnia po BUM i poludniowa Bliski Wschod po przewrotach.
                          --
                          tiny.pl/h5wtt
                        • stoje_i_patrze Re: Wpis SiP 29.08.11, 22:36
                          sevenseas napisał:

                          > Wrzucam linka i podbijam watek:
                          >
                          >
                          > stojeipatrze.blogspot.com/2011/08/hong-kong-i-chiny-w-kierunku.html#comments
                          > Tak jak pisalem wiele razy, przymiarki sie udaly i czas zaczac prawdziwe manew
                          > ry. Chiny wiedza ze beda potrzebowac gotowki i naplywu pieniedzy, ktore przy zw
                          > alniajacym PKB Chin ktore z pewnoscia nadzejdzie (nadal obstawiam 2012r.) , za
                          > czna odplywac. Do tego dolozy sie prywatyzacje. Banki beda potrzebowac pienied
                          > zy i to zapewnia zachodni inwestorzy i rzad.
                          >

                          Jestes spójny z moim ulubionym facetem od Chin - mpettsem:
                          mpettis.com/2011/08/some-predictions-for-the-rest-of-the-decade/
                          cóz, będzie ciekawie.
                          • el_matador9 Re:III Q 2011 CHINA 18.09.11, 09:17
                            oto niektóre najnowsze dane z CHRL w telegraficznym skrócie , stan III Q 2011:

                            -wysiłki mające na celu schłodzenie gospodarki "spaliły na panewce".
                            -zaciśnięto politykę monetarną w obawie przed inflacją ,stopa międzybankowa. to teraz 6,75%.
                            -w związku z kryzysem światowym możliwe ochłodzenie popytu zagranicznego.
                            -PKB CHIN wzrośnie w 2011 w granicach 9,7% w cenach stałych [2012- wzrost ma wynieść
                            9,1%].
                            -oficjalna inflacja osiągnęła w CHINACH w lipcu 2011 6,5% y/y.
                            -yuan uległ aprecjacji walutowej w skali rocznej, stan w III Q 2011 wysokości 4,5% y/y.
                            -rośnie rola YUAN ' a jako uznawanej waluty handlu międzynarodowego.
                            Ilość transakcji w yuanie wzrosła z 20 mrd RMB [IV Q 2009] do 418 mrd RMB [IIQ2011].
                            -liczba ludności miejskiej w CHRL przekroczyła 690 mln mieszkańców.Efekt poboczny to armia
                            130 milionów robotników sezonowych ze wsi, pracujących przy "mega-
                            boomie " inwestycyjnym..
                            -w Chinach jest [II Q 2011] 150 miast z ludnością przekraczającą 1 milion mieszkańców.
                            -wzrost chińskiego eksportu w sierpniu 2011 wyniósł w cenach stałych 24,5%.
                            -Handel CHIN z ROSJĄ w i kw.2011 osiągnął 17 mrd. USD, przewiduje się osiągnięcie
                            74 miliardów USD we wzajemnych obrotach handlowych w 2011.
                            • el_matador9 Re:Tyanwan Atomic Power Plant 19.09.11, 09:38
                              visualrian.ru/en/site/gallery/#316478/context%5Bq%5D=nuclear&context%5Bfield%5D=keyword
                              Rosja po wybudowaniu dwa lata temu dwóch pierwszych reaktorów "Atomstrojexportu" VVER 1000, przechodzi od czerwca 2011 do drugiego etapu rozbudowy giganta atomowego Tyanwań'skiej EA koło wielkiego portu Lianyungang nad Morzem Żółtym,, buduje dalsze dwa reaktory atomowe po 1200 MW.
                              • sevenseas Wracamy do starych pomyslow. 04.10.11, 08:17
                                Ktos ostro lobbuje. Stalo sie to szybko i "out of blue". Nie wierze ze Obama to zavetuje.

                                www.reuters.com/article/2011/10/04/us-usa-china-currency-idUSTRE7911TD20111004
                                "
                                Maybe the United States will not be the only and last country to do so. With the worsening of the European sovereign debt crisis, we must also be on high alert that euro zone countries could also press China on the exchange rate issue.

                                "We need to launch some pre-emptive measures to hit back against any more attacks," Wang said.

                                To sie zapowiada ciekawie.

                                --
                                " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                                • el_matador9 Re: Krach chińskiej "podziemnej" bankowości. 05.10.11, 22:42
                                  "Wenzhou [Zhejiang province - {na płd. od Ningbo i Szanghaju}]
                                  became a major center for China's shadow banking system as residents pooled their savings into what became an alternative lending syndicate with nationawide reach.

                                  Western&Chinese analytics believe now, the recent wave of bankruptcies in Wenzhou shows China's underground lending boom is ending, removing a financial pillar that's helped keep things ticking along in spite of
                                  the central - government policy tightening.

                                  "Societe Generale" [F] put the size of China's underground lending at between 3.000 mld yuans to 4.000 mld yuan [471 mld USD [amer. bln] to 627 mld USD] ,in "power purchase parity" up to 880 mld yuan[amer.bln] a year".

                                  Of the some 6.000 mld [amer. bln] yuan in capital raised by China's real estate developers between January/ August 2011, about 20% came from unclassified sources, exceeding the amount raised by formal bank lending for the first time."

                                  nowy wątek, - poważna skala nie ewidencjonowanej nigdzie, "podziemnej "chińskiej bankowości...,
                                  skupiającej się głównie na wielkim, nielegalnym finansowaniu sektora chińskich nieruchomości.
                                    • el_matador9 Re: China Sovereign Wealth Fund inwestuje wJaponii 08.10.11, 00:14
                                      www.atimos.com/atimes/China_Business/MH05Cb01.html
                                      Chińczycy dyskretnie i pomału zaczynają inwestować olbrzymie nadwyżki swojego światowego, finansowego kapitału narodowego
                                      w przedsiębiorstwa produkcyjne i towarzystwa ubezpieczeniowe Japonii, na razie poprzez podstawiony australijski "wehikuł" finansowy o nazwie "OD05 Omnibus Fund".

                                      Chiński Fundusz Inwestycyjny [ "China's Sovereign Wealth Fund" - "China Investment Corporation"{CIC} ]mógłby tam inwestować bezpośrednio, ale nie przyjęte to byłoby ani z zadowoleniem ani tym bardziej z entuzjazmem w skostniałej swoimi tradycyjnymi obyczajami, Japonii.

                                      Jak widać dwa największe od lat skłócone historycznie narody Azji nie potrafią się dotąd w żaden sposób porozumieć się co do podstawowych zasad wzajemnej współpracy w dziedzinie rynku kapitałowego.
    • stoje_i_patrze Re: Chiny- czas odswiezyc temat. 14.12.11, 21:57
      W Chinach pęka bańka na rynku nieruchomości. Co z tego wyniknie?
      W listopadzie w Pekinie ceny mieszkań spadły o 35 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. - Rynek nieruchomości w Chinach znalazł się w punkcie zwrotnym, a banki są zaniepokojone, że wkrótce wystąpi reakcja łańcuchowa na tym rynku - ostrzegał na początku grudnia chiński bank centralny. - Załamanie się rynku nieruchomości w Chinach jest nieuchronne, ale nie spodziewam się, żeby jego konsekwencje były tak poważne jak np. w USA - powiedział Piotr Kuczyński, analityk Xelionu
      - Inwestycje na rynku nieruchomości wyhamowały, deweloperzy przestali finansować nowe projekty, a liczba transakcji na rynku oraz ceny spadły. Spowolnił również wzrost kredytów na zakup nieruchomości, co oznacza, że rynek znalazł się w punkcie zwrotnym - ocenił chiński bank centralny. W październiku zanotowano pierwszy spadek cen nieruchomości w Chinach w tym roku w porównaniu z poprzednim miesiącem. Z kolei badania przeprowadzone przez pozarządowe instytucje wskazują, że listopad może być trzecim z rzędu miesiącem spadków cen na tym rynku.

      Jak pisze w Business Insider Patrick Chovanec, profesor na Tsinghua University School of Economics and Management w Pekinie, pierwsze oznaki kryzysu pojawiły się już w połowie roku. W sierpniu dziesięciu wiodących chińskich deweloperów podało, że posiada niesprzedane mieszkania o łącznej wartości 318 miliardów juanów (50 miliardów dolarów). Aż 46 proc. z nich było wybudowanych jeszcze w poprzednim roku. Ze względu na wysoki stosunek zadłużenia do aktywów spółki były zmuszone do zamiany tych zapasów na gotówkę. Wyprzedaż rozpoczęła się w październiku. Kilku deweloperów z Szanghaju zaczęło obniżać ceny nowych mieszkań o 25 proc. lub więcej. Zniżki wywołały protesty ze strony inwestorów, którzy wcześniej kupili takie same mieszkania po wyższej cenie. Kupujący domagali się refundacji. W listopadzie już w co najmniej dziesięciu miastach deweloperzy obniżali ceny oferowanych mieszkań, m.in. w Szanghaju, Shenzhen, Nanjing, Suzhou, Hangzhou, Changshan i Changchun. W Pekinie o 22 proc. zmalała liczba transakcji kupna mieszkań w stosunku do ubiegłego roku, a ceny mieszkań spadły finalnie o 35 proc. miesiąc do miesiąca.

      Według Piotra Kuczyńskiego bańka spekulacyjna jest podobna do tej, z którą mieliśmy do czynienia na rynku nieruchomości w USA czy w Hiszpanii. - Załamanie się rynku nieruchomości w Chinach jest nieuchronne, ale nie spodziewam się, żeby jego konsekwencje były tak poważne jak np. w USA. Poza tym PKB Chin w głównej mierze uzależniony jest od eksportu, więc nawet załamanie rynku zostałoby przypuszczalnie zniwelowane przez eksport - powiedział analityk Xelionu.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,10814332,W_Chinach_peka_banka_na_rynku_nieruchomosci__Co_z.html
      • stoje_i_patrze Re: Chiny- czas odswiezyc temat. 14.12.11, 22:00
        China’s Rising Capital Outflow Could Lead to Economic Collapse
        www.theepochtimes.com/n2/china-news/chinas-rising-capital-outflow-could-lead-to-economic-collapse-157515.html
        Dodaje o Chinach:

        Yuan Offshore Markets May Pose Policy Threat to China, BIS Says in Report
        www.bloomberg.com/news/2011-12-11/yuan-offshore-markets-may-pose-policy-threat-to-china-bis-says.html

        How China’s currency system is like a giant ETF
        ftalphaville.ft.com/blog/2011/10/18/704536/how-chinas-currency-system-is-like-a-giant-etf/
        Chinese CNH – YOURS!
        ftalphaville.ft.com/blog/2011/12/09/790451/chinese-cnh-yours/
          • sevenseas Odplyw kapitalu. 15.12.11, 00:20
            Ja to widze troche inaczej. Problemem nie jest "odplyw" kapitalu, tylko coraz mniejszy naplyw. Odplyw kapitalu jest tylko wymyslem pismakow bo z cyferek jeszcze tego nie widac. Problemem jest to ze Yuan teraz bedzie sie oslabial i da powod i EU i USA do wiekszego politycznego ataku. Pojda w strone protekcjonizmu bo nie chca zauwazyc u siebie zadnych bledow i wola pokazywac palcem na innych szczegolnie nijaki Romney. Taryfy beda oznaczac posrednio aprecjacje yuana i kolko sie zamyka, bo naplyw bedzie coraz mniejszy. Co sie stanie w Chinach? Juz pisalem w poscie powyzej, zaczna od beficytu budzetowego i emisji obligacji, beda prywatyzacje wielkich SOE i innych aktyw. Podniosa stopy, przy ZEROWYM DEFICYCIE MOGA. Pieniadze zacznac plynac od kredyciazy do oszczedzajacych. Czy uda im sie pobudzic konsumpcje? W tak krotkim czasie nie sadze. Ale sprawy moim zdaniem beda sie mialy lepiej niz sa, to znaczy beda na dobrej drodze aby sie wygrzebac z czego brzydkiego. Mam wiekszy szacunek do Chin niz mialem kiedys i stracilem caly do impotentow z EU. Wtedy zobaczymy co zrobia amerykanie i jak to jest z tym kryzysem naprawde.




            --
            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
      • sevenseas Re: Chiny- czas odswiezyc temat. 14.12.11, 23:54
        Panu Kuczynskiemu ekspertowi od chinskiej ekonomii juz podzienkujemy. Analityk Xellion coz za specialista.

        Panie analityku eksport zaczyna kulec wiec moze niczego nie zniwelowac. Zauwazyles pan obnizki stop rezerw? Uwolnili 50 miliardow $, aby podtrzymac te "walace sie ceny nieruchomosci" i zniwelowac wlasnie kulejacy eksport i przez to zwiekszyc inwestycje. Bo inwestycje to pewnie z 60% PKB teraz. A wiedzial pan analityk ze 50% pieniedzy wpakowanych w te nieruchomosci zostalo zebranych POZA Chinami? I 40% z tych pieniedzy dostaly lokalne samorzady za sprzedaz ziemi? Reszte pieniedzy FIRMY DEVELOPERSKIE pozyczyly od bankow, chinskich bankow. Jak zabraknie im kasy i zbankrutuja to te mieszkania czyli ich aktywa zostana zlicytowane i zgadnij panie ekonomisto kto je KUPI/PRZEJMIE, za grosze. A zapowiedzieli ze beda budowac mieszkania socialne. Nie taki glupi ten komunista, nie?

        Sip ceny nieruchomosci od dawna probowano schlodzic i wiedzieli ze tak sie stanie, bedzie ladowanie i teraz bedzie zalezalo od USA jakie. Jesli EU i USA pojda w strone protekcjonizmu i jest na to wielka szansa, to Chiny beda mialy naprawde duzy problem. Tak czy inaczej skonczy sie wielka prywatyzacja aktyw i emisja bondow dla obcokrajowcow. Jaka prywatyzacja? Czy ja juz nie pisalem ze caly dlug jest wewnetrzny?
        --
        " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
          • sevenseas Re: Chiny - czas odswiezyc temat. 15.12.11, 00:26
            No wlasnie. Widzisz ja uwazam ze narazie to jeszcze nic sie nie stanie. Oni musza uderzyc ciezka artyleria, poprzez WTC i razem z EU, tego chcieli wczesniej amerykanie. Aby pakt o taryfach byl wielostronny, a nie tylko dwustronny. Do tego trzeba wykazac ze Chiny faktycznie zanizaja wartosci swojej waluty, a tak sie stanie poprzez poczatkowy mniejszy naplyw walut, a dopiero pozniej jak sprawy nabiora obrotow, odplyw. I tutaj bedzie nastepny ruch bedzie nalezal DO USA.
            --
            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
    • stoje_i_patrze rozne 23.12.11, 14:38

      wyborcza.biz/biznes/1,100896,10864721.html
      2
      Komentator nannan na forum wyborczej:
      "Pierwsze lepsze stare dane

      Minimalna
      www.pb.pl/a/2011/01/21/Chiny_Guangdong_podwyzsza_minimalna_place_o_19_proc
      ""2011-01-21
      Władze najlepiej prosperującej gospodarczo chińskiej prowincji zdecydowały o podwyższeniu od 1 marca płacy minimalnej o 19 proc. do 1300 juanów""

      Dziś ponad 1500 juanów a to sporo więcej jak Polskie 1020zł netto w sile nabywczej.

      Powszechne ubezpieczenie zdrowotne
      www.rynekzdrowia.pl/Ubezpieczenia-zdrowotne/Chiny-124-mld-dolarow-na-sluzbe-zdrowia,6133,4.html
      ""09-04-2009
      Powszechne ubezpieczenie zdrowotne i dostęp do lekarzy ma zapewnić do 2020 roku Chińczykom 124 mld dolarów przeznaczonych na służbę zdrowia...."""
      Obecnie w Chinach ubezpieczenie zdrowotne ma tylko 30 proc. mieszkańców, głównie większych miast.

      Dziś już ponad połowa 60% za 8lat wszyscy

      ----EMERYTURY----

      www.obserwatorfinansowy.pl/2011/08/19/chinski-system-emerytalny-reformy-2011/?k=analizy
      """Chiny zaczynają budować system powszechnych ubezpieczeń emerytalnych na masową skalę. Fakt pozostawania poza nim dziesiątków milionów ludzi kłóci się bowiem z wizerunkiem państwa, które rzuciło ekonomiczne wyzwanie światu. Rząd zapowiada, że* ---do końca 2012 roku, wszyscy-----* mieszkańcy miast i wsi, także bez stałej pracy, będą mogli korzystać z podstawowych świadczeń emerytalnych.""""

      podgladaniechin.blox.pl/2009/08/Emerytury-dla-chinskiej-wsi.html
      To prawdziwa rewolucja choć mało dramatyczna. Rząd chiński zapowiada od października emerytury dla wsi czyli dla 750 mln ludzi!

      ---
      Pracujący w miastach robotnicy mieli je mieli od zawsze.. tak jak opiekę medyczną.

      Natomiast dziś w neokoloni ponad 70% pacjentów nie stać na teoretycznie darmowe leczenie.
      70% żyje w biedzie poniżej minimum socjalnego

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10403293,_Rzeczpospolita___Lekarz_dla_wybranych.html

      Już 2 lata temu w szwalni nikt nie chciał robić za 5000 juanów dziś już ponad 7tys juanów 4tys zł
      Siła nabywcza jak polskie 6tys zł , dla robotnika.

      W polskie szwalni tyrają prawie najdłużej na świecie za 1400zł

      Już 2 lata temu nie chcieli pracować za 5000 Juanów dziś 7tys Juanów. 3800zł a siła nabywcza jak 5,5tys zł.

      wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/koniec-ery-tanich-ubran,2,4207830,wiadomosc.html
      """Znalezienie ludzi do pracy graniczy z cudem – mówi Han Zhongliang, 46-letni właściciel fabryki. – Działam tu od 10 lat i kiedyś zatrudniałem 30 do 40 osób. Ale w tym roku będę miał szczęście, jeśli znajdę dwudziestu ludzi skłonnych pracować za 5000 juanów miesięcznie. Jeżeli tak dalej pójdzie, za pięć lat na południu Chin nikt już nie będzie pracował. Od czasu Igrzysk Olimpijskich sytuacja jest coraz gorsza.""""

      Dziś najbiedniejsi do 3500 juanów są zwolnieni z podatku , a te 3500 juanów to w sile nabywczej powyżej polskiej średniej krajowej!!!!
      Średniej z kolei nie zarabia w Polsce 80%..

      polish.cri.cn/561/2011/09/01/181s106464.htm
      ""1 września wszedł w życie znowelizowany przepis dotyczący podatków od dochodów osobistych. Próg podatkowy podniesiono z 2000 do 3500 juanów miesięcznie""

      Właśnie wprowadzają powszechne emerytury, zasiłki , ubezpieczenie zdrowotne itd.
      • nannek Re: rozne 24.12.11, 10:05
        stoje_i_patrze napisał:

        > rel="nofollow">wyborcza.biz/biznes/1,100896,10864721.html
        > Komentator nannan na forum wyborczej:

        nie "nannan" a "nannek" smile

        A tu istotne info z jakiej nędzy i ciemnoty oni się wydostali.
        80% analfabetyzmu i powszechnego głodu w latach 50.

        To odpowiedz na post barana twierdzącego ze brak tam bezpłatnego szkolnictwa


        Tak było wczoraj:

        """"Dzięki wieloletniemu przewodnictwu rządu i gwarancji ustaw oraz rozporządzeń takich jak "Ustawa o obowiązkowym nauczaniu"?"Ustawa o nauczaniu" i "Ustawa nauczycielska", do końca XX wieku wstępnie wprowadzono 9-letnich tok obowiązkowego nauczania w szkołach podstawowych w całym kraju. W 2000 roku 85% dzieci w całym kraju przyjęto do 9-letniej szkoły podstawowej. Wskaźnik osób uczęszczających do średnich szkół niskiego stopnia wyniósł 88.6%.

        Wskaźnik dzieci objętych obowiązkiem nauczania osiągnął 99.1% przekraczając średni poziom krajów rozwijających się. """""


        A tak zaczynali:

        """"Pomimo tego, że Chiny miały wspaniałą historię i dziedzictwo kulturalne, w 1949 roku nie należały do grupy nowoczesnych krajów. Wtedy w Nowej Republice wszystko czekało na odbudowę, tylko 20% dzieci w wieku szkolnym mogło uczęszczać do szkoły. Wskaźnik analfabetów wśród dorosłych wynosił 80%. Pod koniec lat 50-tych likwidacja analfabetyzmu i upowszechnienie szkolnictwa podstawowego stało jednym z głównych zadań rządu.""""""



        • sevenseas Pisz wiecej. 24.12.11, 14:52
          Witam na watku,

          Widzisz ja sadze ze ludzie nie zdaja sobie sprawy jaka tranfsormacje i w jakim tepie musza przejsc Chiny. Ludzie sadza ze pieniadze sa tylko na zachodzie, podczas kupa kasy siedzi w Chinach w prywatnych rekach. To co jest cytowane powyzej z Twoich postow, jest tym o czym pisalismy wczesniej. Aby pobudzic konsumpcje Chinczcy musza zaczac wydawac. Pierwsza rzecza jest system socjalny ktorego raczej nie bylo, czyli brak rent, emerytur, brak edukacji, slaba opieka zdrowotna. Dzis to wszystko przechodzi transformacje w bardzo szybkim tepie, bo wiedza doskonale czym to moze sie skonczyc jesli nie zrobia nic. Drugim powodem jest bieda czyt. male zarobki, ktore tez w ostatnim czasie zaczynaja sie poprawiac. Sa jeszcze czynniki czysto ekonomiczne ktore mozna poprawic szybko i efektywnie, ale jest maly szczegol. Jednym z tych czynnikow jest transfer bogactwa od oszczedzajacych (gospodarstw domowych) do pozyczajacych (lokalnych samorzadow i SOE) . Ten transfer musi sie zakonczyc aby konsumpcja zaczela znow rosnac. To znaczy konsumpcja rosnie caly czas, ale z taki tempem wzrostu PKB, rosnie wolniej i dlatego w ciagu kilku lat z 44% spadla do 34-35%. Nadal uwazam ze w obecnych warunkach bedzie ciezko zbudowac gospodarke konsumcyjna i ta transformacja potrwa jeszcze z dekade.
          Inna sprawa jest inflacja "ktora bedzie" zaimportowana do nas. Przepraszam ale juz pisalem to kilka razy. Tak nie bedzie. W Chinach wzrosly koszta, ale aby sprzedac towar musza trzymac nisko ceny, wiec jak byly wzrosty to byly bardzo male. Inflacja jest, ale glownie w sektorze surowcow jadalnych. Zamoznosc wzrasta wiec je sie lepiej. Oni importuja duzo jedzenia bo sie nie moga wyzywic wiec trend bedzie podazal tym kierunku przez nastepne kilka lat.
          Teraz rezerwy walutowe. Oni nie moga uzyc tych rezerw w kraju, bo robi sie dziura w bilansie. W koncu te rezerwy czyli aktywa sa lewa strona balance sheetu, a z drugiej sa pasywa w juanach. Zobaczymy na co sie zdecyduja, ale uwazam ze beda miec teraz deficyt w handlu z m/m, poprostu beda importowac wiecej jak eksportowac i nadwyzka zacznie sie kurczyc.
          --
          " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
          • przycinek.usa co zrobi waadza? 25.12.11, 06:28
            No wlasnie - co zrobia wladze Chin w obliczu zalamania rynku nieruchomosci oraz perspektywy mozliwej upadlosci czesci bankow? Spadek cen powoduje zatrzymanie inwestycji - co wiaze sie z bardzo powaznym problemem spolecznym - bezrobociem. W Chinach budowa domow znacznie przekracza polowe PKB. Spadki cen sa postrzegane jako problem - ktory - mysle - moze zmusic wladze do reflacji. Osobiscie mysle, ze wladza powinna a) podniesc stope procentowa + b) obnizyc stope rezerw obowiazkowych. Kombinacja obu powinna poprawic zyskownosc bankow oraz podniesc skale kredytow na rynku - ustabilizowac ceny i zatrzymac inflacje. Zwiekszy sie jednak podaz pieniedzy i presja na kurs RMB i w konsekwencji presja na peg. Co oni zrobia - to jednak nie wiadomo.

            Wiadomo jedynie - ze jest spora szansa na reflacje, co wynika z wykresu, ktory pokazal wczesniej SiP:
            www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CNMS2YOY:IND
            prosze kliknac w kratke 5Y. Wtedy pojawi sie wykres miesieczny z ktorego bardzo dobrze widac, ze istnieje realna mozliwosc podniesienia podazy pieniadza na rynku.

            Ten wykres sugeruje jakis przyszly czynnik, ktory doprowadzi do wzrostu podazy pieniedzy z obecnych 12.7%.

            Moje rozumowanie wynika z prostej relacji - zatrzymanie spadku cen nieruchomosci = zatrzymanie spadku zatrudniania = zatrzymanie kryzysu wewnetrznego.

            Jednak w obliczu szalejacej inflacji Chinczycy nie moga tak po prostu sypnac forsa - bo trend wzrostu cen przyspieszy - zatem musza oni jakos wysterylizowac rynek rownoczesnie z dzialaniami reflacyjnymi - dlatego powinni podniesc stope.

            Jednak poniewaz podniesienie stop samo w sobie jest hamujace na rynku - zatem rownoczesnie z podwyzka stop powinni obnizyc bankom rezerwy - niech szukaja developerow gotowych podejmowac ryzyko inwestycyjne.

            Dlatego sadze, ze chinczycy tak wlasnie postapia.
            Jest tylko jeden maly szkopul w tym wszystkim - to spowoduje bardzo wielkie problemy z utrzymaniem pega z USD.

            No dobra - to tyle w sprawie spekulacji co sie moze stac. Moze sie stanie - a moze nie.
            Jednak mysle, ze wzrost tego wykresu podazy pieniadza w Chinach jest technicznie prawdopodobny. Ten wykres bardzo sugestywnie mowi, ze wzrost podazy pieniedzy w Chinach jest calkiem mozliwa. Juz widze jak na to zareaguje srebro i zloto.

            A propos - od jakiegos czasu widze bardzo silne kupno na futursach na Si. To jest staly popyt na poziomie okolo 29 dolarow za uncje. Tego wczesniej nie bylo - takie zachowanie rynku pamietam ostatnio kiedy ceny bylo okolo 20 dolarow za uncje. Zatem jest calkiem mozliwe - ze obecnie bedziemy mieli ruch na surowcach - metalach szlachetnych i podazy pieniedzy.
            Mysle, ze to jest idealny momet na rozwazenie inwestycji w kopalnie zlota i srebra. Styczen nam wszystko wyjasni.
            • przycinek.usa ceny miedzi w gore? 25.12.11, 07:28
              Majac na uwadze watek o srebrze i tezie o spadku ceny miedzi - ewentualna decyzja Chin o podwyzszeniu podazy pieniadza mialaby dosyc drastyczny wplyw na ceny miedzi i wtedy teza o spadku cen z watku o srebrze zostalaby zaprzeczona na okres czasu w ktorym Chiny stymulowalyby gospodarke. Patrzac na ten wykres ktory podalem wyzej - ten czasokres wynosilby okolo 1 roku od momentu ogloszenia zmian w polityce monetarnej Chin. Jesli Chiny zrobia to teraz - np. w styczniu - to wtedy na wykresie podazy pieniedzy stworzy sie kolejny garb - a miedz ma szanse kontynuowac tendencje wzrostowa na popycie - jak chociazby pokazane na wykresie tu:

              www.icsg.org/images/stories/chart1.pdf
              To jest dosyc istotny wykres - jest uaktualniany co miesiac i warto wracac.
              Zwroccie uwage jaka recesja byla na poczatku lat 2000. To naprawde interesujace.
              Z tego wykresu zupelnie nie wynika zadne spowolnienie na rynku miedzi wrecz przeciwnie.
              Tak to juz jest - jeden wykres zaprzecza drugiemu - jedni politycy ograniczaja wzrosty a inni stymuluja - jest naprawde trudno sie w tym wszystkim polapac.

              Mnie sie rownoczesnie przypomniala inflrmacja z WSJ dawno temu - kiedy firma Suntech (STP) opanowala technologie produkcji PV z miedzi. Nie interesowalem sie tym pozniej - ale chyba sie trzeba zainteresowac - poniewaz calkiem mozliwe, ze powstaja nowe technologie wykorzystujace miedz - na ktorych - byc moze daloby sie zarobic.

              Nawiasem mowiac patrzylem dzisiaj na STP - to jest zaskakujaco atrakcyjny wykres - te notowania leza na samym dnie - gdyby Chiny interweniowaly monetarnie - to gielda w shanghaju pojdzie od razu w gore - wtedy takie spolki jak STP moga wystrzelic w gore momentalnie o 100%.

              Gielda w Shanghaiu wyglada bardzo atrakcyjnie - to jest tylko pomysl - ale mozliwe, ze trzeba sie tym zainteresowac - poniewaz analogicznie do naszego 2008 - w Chinach moze sie sytuacja odwrocic z dnia na dzien - w Chinach sa rezerwy - zwlaszcza gdyby bankom pozwolic pozyczac. To tylko taka uwaga na boku.
            • sevenseas Re: co zrobi waadza? 25.12.11, 15:50
              Wydaje mi sie ze patrzysz na wszystko jak na USA czy EU. Chiny jednak dzialaja inaczej, np. poziom stop procentowych nie ma znaczenia na ilosc kredytu i inwestycje, tam przycinek nie ma "wolnego rynku". Podnoszenie stop teraz schlodzi rynek jeszcze bardziej, i stworzy jeszcze wieksze problemy dla bankow. Juz teraz maja problem ze splata zoobowiazan (lokalne samorzady i SOE) dlatego zawiesili im (niektorym) splate odsetek przez nastepne kilka miesiecy, a tak naprawde na czas nieokreslony. W pazdzierniku juz zaczela sie za to obnizka rezerw i to bedzie seria obnizek, i to nie z powodu jak pieprza analitycy ze "tak juz jest historycznie, ze obnizki ida w seriach" tylko z powodu zalamujacego sie popytu na zachodzie, glownie z EU. Brak naplywu lub raczej mniejszy naplyw walut spowoduje sam z siebie:

              - deprecjacje juana wobec euro i dolara (spadek dynamiki aprecjacji na poczatek)
              - nizsza inflacje
              - obnizke stop obowiazkowych (bo tak sie sterylizuje w Chinach)

              Przyszla deprecjacja juana spowoduje mniejszy naplyw FDI. Nizsza inflacja spowoduje mozliwosc podniesienia LOAN QUOTA, i wiekszy naplyw pieniedzy w inwestycje aby zbalansowac spadajacy eksport, obnizka stop to wpuszczenie wiecej juana na rynek (poprzez kredyt) . Ale problemem jest dalszy transfer via gospodarstwa domowe i marnotrawnie kapitalu. Te inwestycje NIE ZBUDUJA przyszlej konsumpcji, a o tym powinni teraz myslec. Uwazam ze teraz powinni skierowac strumien pieniedzy do srednich i malych firm, ktore zaczna zatrudniac w sektorach "labour intensive" , a nie jak bylo dotychczas "capital intensive" . Oni musza zaczac budowac sektor uslug, bo eksport to juz rzecz wczorajsza. Wiec mozesz sie zawiezc ze swoja miedzia, nie ma szans (moim zdaniem) na dalsze pompowanie banki na mieszkaniach, co najwyzej utrzymaja poziom. Co do M2 to jak najbardziej mozna go kopnac w gore, wystarczy podniesc loan quota i obnizyc rezerwy. I jeszcze raz - nie bedzie z tego zadnej inflacji, nadal Ci mowie ze bedzie z tego deflacja juz wkrotce i z tym beda musieli walczyc. Jedynym sektorem w ktorym ceny beda utrzymywac sie wysokie ceny to surowce jadalne.

              Bezrobocie w Chinach MUSI rosnac, nie da sie tak jak napisales. Oni potrzebuja podwyzek stop procentowych i zgadzam sie z Toba, tyle ze z innych powodow. Ty piszesz ze podwyzka stop spowoduje sterylizacje na rynku, to ja sie pytam jak? Patrzysz na nich jak na USA i EU, jeszcze raz -- tam nie ma wolnego rynku, wyzsze stopy niczego nie wysterilizuja.

              O utrzymanie pega z $ sie nie martw, dadza sobie z tym rade. Jedynym bolem w ich dupie bedzie spadek aprecjacji potem poziom i w koncu oslabianie sie juana. To nie pomoze w konsumpcji, ale obnizy poziom dlugu w relacji do walut, pomoze BC Chin i ladnie zreflacjonuje nadchodzaca Chinska deflacje, czyli mniejszy NAPLYW PIENIEDZY VIA EKSPORT I FDI. Przyklad mieliscie w 2008, stad wzial sie Chinski stymulus. Zobacz co sie stalo jak sie zalamal handel i spadl naplyw FDI, obnizki rezerw sie posypaly i podniesiono LOAN QUOTAS (sterylizacja spadla i wpuszczono wieciej pieniedzy na rynek poprzez kredyt) wlasnie tak wygladal stymulus. Cale te pieniadze poszly w inwestycje, i dzisiaj stanie sie to samo (tyle ze mniej) i dlatego dynamika wzrostu PKB zacznie spadac. Wiec nie bedzie twardego ladowania, bedzie miekkie. Tak wyglada sytuacja ekonomiczna w Chinach. Teraz dochodza czynniki polityczne na swiecie, ale to jest odrebny temat i moze dotyczyc twardego ladowania.


              Popatrz na to z tej perspektywy, stopy realne sa negatwyne. Wiec trwa nadal transfer bogactwa z gospodarstw domowych do instytucji rzadowych. Druga sprawa jest powiazanie calej gospodarki Chin ze swiatem i ich struktura finansowa. Pisalem o tym wczesnej, ale juz nikt do tego nie wraca, no coz. Patrzyc na Chiny poprzez pryzmat zachodniej gospodarki to blad.

              pozdro.

              --
              " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
              • przycinek.usa specyficzny wyjatek 25.12.11, 19:54
                w normalnej sytuacji zgodzilbym sie z toba, ale przeciez tam jest presja na walute - sa symptomy ucieczki kapitalow i RMB juz teraz chce sie oslabiac. Pisal o tym nawet ZH:
                www.zerohedge.com/news/intraday-usdcny-unchanged-2006
                Dlatego oni nie beda chcieli obnizyc stopy procentowej - bo beda pozbywac sie rezerw. To sa chciwi ludzie. Oni maja rezerwy i beda je chcieli utrzymac. Obnizka stop procentowych jest tez niewskazana z powodu inflacji, ktora tam po prostu szaleje. Czy ty widziales jakie tam sa pensje? To jest spirala inflacyjna! Sa zawody z pensjami rzedu 16k dolarow miesiecznie. I to zadne mecyje - tylko zwykle dyrektorskie i managerskie stanowiska w przemysle. Przeciez tam sa kosmiczne zarobki - za zawody, w ktorych place sa na wyzszym poziomie jak w USA w 2000 roku w IT. Dlatego wykluczam mozliwosc obnizki stop procentowych. Tego akurat oni nie moga zrobic.

                Mysle tez, ze za bardzo to komplikujesz - nie zgadzam sie, ze Chinczycy beda teraz podejmowac skomplikowane reformy rynkowe - nakierunkowane na konkretny sektor uslug - chocby dlatego, ze jest to za wielkie panstwo - ze zbyt wielkimi roznicami obszarowymi - czym nie da sie zarzadzac. Dlatego oni beda raczej podejmowac proste kroki, wysla wojsko na ulice, zamkna narzekaczy i jak zwykle napompuja rynek, bo tak robilo USA i oni tez tak zrobia. Nie bedzie zadnych skomplikowanych form stymulacji sektora uslug.

                Oni beda chcieli poprawic ludziom stope bytu poprzez dalsza walke z inflacja - ale rownoczesnie zatrzymac rozpadanie sie rynku real estate. W tym celu powinni powstrzymac ucieczke kapitalu i ... podniesc stope.

                I oczywiscie bedzie proba powstrzymania rozpadu sektora budowlanego.

                Sluchaj, jesli w panstwie 60% PKB to budownictwo - z czego ludzie sa wsciekli, bo robotnicy malo zarabiaja - to bedzie proba opanowania tego - na takiej samej zasadzie jak w Polsce spelnialo sie rzadania gornikow, hutnikow i stoczniowcow.

                Jaka wladza postawi sie masie swoich wlasnych obywateli?
                Przeciez to sa setki milionow ludzi!

                Jesli teraz widzimy przyspieszenie spadkow cen nieruchomosci i teraz sa artykuly w gazetach, ze mieszkania tanieja po - uwaga - 35% w jeden miesiac - to zapewniam ciebie, ze wladza cos z tym zrobi - a poniewaz tak zwykle jest, ze wladza czeka i nic nie robi az ich ktos kopnie w dupe - zatem mozemy sie spodziewac jakies lokalnej awantury - po czym przeczytamy w prasie, ze wlasnie wladza cos zrobila. Mozliwe tez, ze wladza sama ma nieruchomosci i jest zdenerwowana ta cala sytuacja - zatem sama z siebie - byc moze - ma tu interes do dzialania.

                W tej specyficznej sytuacji oni beda musieli nakierowac popyt konkretnie na sektor mieszkaniowy - do czego potrzebne sa kredyty i to duze - ale rownoczesnie nie potrzeba im wiecej pieniedzy na rynku - wiec podniosa stopy. Wtedy ludzie sie uspokoja i wroca z forsa do domu i nie beda szalec.

                Mowiac ogolnie sytuacja rynkowa zmusza Chinczykow do podjecia jakies krokow zaradczych w stosunku do tego - co sie teraz tam dzieje. I ja mysle - ze oni podejma jakies kroki.

                A co do miedzi - to nie jest dla mnie zadna inwestycja - wrecz przeciwnie - caly czas myslalem, ze ta cholerna miedz spadnie. Ale najwyrazniej jeszcze na to za wczesnie.
                Jesli w Chinach zrobia jakas powazne rewaluacja monetarna - to bedzie sygnal dla miedzi, ale nie dlatego, ze ja tak chce, tylko po prostu taka jest sytuacja rynkowa.

                Wzrost ceny miedzi i srebra bedzie wtedy dosyc dobrym sygnalem dla KGHM i byc moze warto sie na to patrzec z perspektywy inwestycji 1 rocznej. I w tym sensie moj osobny watek o KGHM w watku o srebrze trzebaby chwilowo zakopac na rok. OK?
                • sevenseas Re: specyficzny wyjatek 26.12.11, 00:45
                  Przepraszam przycinku, gdzie ja napisalem o obnizce stop? Pisalem o obnizce rezerw obowiazkowych w bankach, stopy procentowe wlasnie osiagnely szczyt i sie narazie nie zmienia. Jest presja na walute, zawsze byla. Dzis jest w drugim kierunku tzn. na deprecjacje juana i aprecjacje $. To chyba normalne jak sie handel zalamuje. Caly naplyw jaki byl skierowany do Chin pochodzil poprzez eksport i FDI (mala czesc tego naplywu to byl naplyw spekulacyjny, bo juan sie caly czas umacnial). Kurs juana zalezy od banku centralnego Chin, a nie od jakichs inwestorow, no chyba ze uwazasz ze tam rzadzi rynek? Kazdym przeplywem rzadzi BC/rzad to od nich zalezy cena. Te ruchy sa spowodowane mniejszym naplywem walut do Chin, a zero sugeruje jak zwykle na odwrot. To jest rynek CNY czyli onshore i steruje tym RZAD. Wiec zero jak zwykle pisze pierdoly. Zreszta przycinku ile tego spekulacyjnego kapitalu jest w Chinach? Na to co sie dzieje z juanem ma wplyw tylko rzad i tyle. Masz trzy rynki, CNY (wewnetrzny) bez dostepu dla nikogo (rzadzi nim rzad, a zero twierdzi ze BC walczy z rynkiem, wiesz przycinek jak to dla mnie brzmi? Jak BS.) , drugi non-deliverable forward (derywatywowy, stworzony przez banki z zewnatrz) i CNH (zewnetrzny) stworzony w HK przez rzad Chinski przez ktory mozesz kupic i sprzedac juana (tez kontrolowany). Rynek CNY i CNH jest polaczony. CNH ma wplyw na ceny, ale tylko rynek CNY ma prawo laczyc oba, wiec aby NIKT NIE ZAROBIL na arbitrazu masz clearing bank ( ramie banku Chin w HK) i to oni steruja aby rynek CNH podazal za CNY. Ludzie uwazaja ze mozna sobie tak od siebie kupowac i sprzedawac juana. A ja mowie ze nie mozna, mozesz tyle na ile im (uczestnikom rynku) pozwola. Czyli te ruchy wynikaja z tego co robia chinscy eksporterzy i importerzy za przyzwoleniem rzadu, a nie rzadni spekulanci. Czy przycinku nie laczysz tych dwoch faktow? Spadku eksportu, przystanku i pozniejszej deprecjacji juana? Widzisz ja nawet nie wychodze z zalozenia, ja poprostu wiem ze tym rynkiem steruje rzad. To nie jest popyt na euro czy dolara tylko rzad rebalansuje bilans platniczy, przeciez pisalem Ci ze beda miec deficyt w handlu (zobaczysz go w 1-2Q) zreszta widac to juz na rezerwach walutowych. Te ruchy na rynku o tym swiadcza. Skoro jestem importerem i importuje w $, ale musze te juany najpierw wymienic na $, a wiem ze $ bedzie sie umacnial bo rzad bedzie sie rebelansowal to dokladam sie do tego i stad masz swoje ruchy na CNY/USD i co za tym idzie CNH. Gdy jest wielki naplyw $ i E do Chin to rusza sie najpierw rynek CNH, a za nim CNY.

                  Nie zgadzam sie z Toba ze to sa chciwi ludzie. Wszyscy ludzie sa tacy sami. A rezerwy walutowe juz spadaja i beda spadac. W zadnym wypadku nie zgadzam sie z Toba ze tam jest spirala inflacyjna, nie ma mowy. Nie ma tez zadnego Lewis Point. To sa wymysly i bzdury. To co jest w Chinach teraz to dalsza ogromna migracja ludzi. W jednych miastach nie ma ludzi stad "puste miasta" ktore w przyszlosci beda pelne. Tam teraz nie ma pracy i biznes sie jeszcze nie przenosi, ale jak ceny tam spadna to przyjada ludzie i biznes. W innych miastach niema ludzi do pracy bo sie nie oplaca, jest drogo wiec ludzie szukaja tanszych miast Tier2, Tier3. Zreszta to pomysl rzadu aby skierowac migracje z wybrzeza i poludnia na zachod Chin. Ceny mieszkan zaleza OD RZADU, a nie od rynku. To nie jest ameryka i "wolny rynek", kiedy popyt na mieszkania jest glownie z SOE (oni wykupili prawie cala ziemie w 2010 i 2011 roku i buduja ) i lokalnych samorzadow. Tam jest miliard ludzi i brakuje mieszkan, a inni jak najeci gadaja o bance.

                  Przycinku ja nie napisalem ze oni teraz beda tak robic, napisalem ze oni powinni, a to zasadnicza roznica. Ja nie twierdze ze oni zostawia sektor mieszkaniowy, bo nie zostawia, beda budowac nadal deweloperzy i rzad (domy socjalne). Pamietasz jak zbudowano Miami? Kto budowal i kto potem to przejal? Ja wiem ze inwestycje nadal beda mialy najwiekszy udzial w PKB Chin i to sie narazie nie zmieni. Co do "spokoju" na ulicach i uciszania krzykaczy, hmm to sie juz dzieje i nie jest niczym nowym. W Chinach jest ogromna kontrola ludzi, a za granica jeszcze wieksza.
                  Wiec jeszcze raz, tam nie ma rzadnej ucieczki kapitalu. Inflacja jest w sektorze surowcow jadalnych i to jest problem dla rzadu, a to jest problem strukturalny. Inflacja ogolnie w Chinach jest super - negatywne realne stopy - oplaca sie pozyczac, czyli oplacaja sie INWESTYCJE rzadowe w infrastrukture. Widac narazie ze doskonale wiedza o tym ze nie zbuduja gospodarki konsumpcyjnej, wiec zapomnij o podwyzszaniu stop procentowych, bylby to zreszta zly ruch.

                  " Sluchaj, jesli w panstwie 60% PKB to budownictwo "

                  Przycinek 35% to konsumpcja, niech bedzie 60% to infrastruktura, czyli 5% to eksport? Juz jakis czas czuje sie troche skolowany i uwazam ze Chinczycy serwuja nam piekna papke informacyjna. Wyglada na to ze ich PKB jest przeszacowane lub niedoszacowane, wydaje mi sie ze za niedlugo sie o tym dowiemy wink







                  --
                  " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                  • przycinek.usa Re: specyficzny wyjatek 26.12.11, 04:08
                    hmm. podesle ci jeden dokument mailem i sam zobaczysz, czy jest spirala placowa, czy nie. wiec sprawdz pozniej maila. A co do pozostalych kwestii - zwlaszcza odplywu kapitalu - to prawda pewnie lezy posrodku - przyjmuje do wiadomosci twoja argumentacje w zwiazku z ksztaltowaniem popytu na dolary - ona mnie przekonuje. Zwlaszcza, ze tez widze negatywne tendencje w chinskim handlu zagranicznym. To jest w sumie dosyc oczywiste. Ale co do ucieczki depozytow - to wiem z pierwszej reki. Trudno sie wypowiadac co do skali tego zjawiska - sila rzeczy danych nie ma - ale nie bylbym taki szybki do negowania ZH - tylko dlatego, ze napisal ZH. Chinczycy uciekaja z Chin. Uwierz mi na slowo. Tak sie dzieje. Bogaci ludzie wysylaja swoje dzieci na uczelnie w USA i Australi i w Europie a potem wysylaja im forse - otwieraja konta w bankach - po czym przelewaja tam naprawde spore pieniadze i kupuja tym dzieciom domy, apartamenty - nieruchomosci komercyjne - po to, aby dzieci tym wszystkim zarzadzaly. To sa ogromne pieniadze. To jest ta ucieczka kapitalu.
                    • sevenseas Re: specyficzny wyjatek 26.12.11, 10:31
                      Dzieki, sprawdze maila. Z depozytami, uczelniami i domami, to jest prawda i taka ucieczka istnieje. Tez to wiem od samych Chinczykow, tyle ze w skali ich rezerw to nie sa wielkie pieniadze. Rozumie takze ze to dopiero poczatek, wiec aby zobaczyc co tak naprawde sie dzieje nie ma innej rady niz czekac.

                      pozdro.
                      --
                      " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                  • nannek Polskie mięso jedzie do Chin 27.12.11, 10:49
                    wyborcza.biz/biznes/1,100969,10873451,_PB___Polskie_mieso_bedzie_eksportowane_do_Chin.html
                    W Polsce spożycie spadnie do 1kg rocznie !!!!
                    Teraz polska biedota będzie robić na bogatych Chińczyków.

                    III SWAT..
                    --
                    Będzie tak tyle ze na większą skalę.

                    finanse.wp.pl/kat,104128,title,Polakow-nie-stac-na-wolowine,wid,13716922,wiadomosc.html
                    """Polaków nie stać na wołowinę 25.08.2011
                    Mięso wykupuje zagranica, która ustawia ceny zbyt wysoko. W efekcie spożycie wołowiny w Polsce spadło do poziomu najmniejszego od 20 lat, z 17 kg rocznie do zaledwie 3 !!!

                    ..konsumpcja wołowiny na osobę jest w Polsce ponad 5-krotnie mniejsza od średniej dla 27 krajów UE. W tym roku prognozowany jest spadek do 2,9 kg""""


                    W TYM SAMYM CZASIE


                    biznes.onet.pl/polska-wolowina-jedzie-w-swiat,18566,4868442,1,prasa-detal
                    ""Polska wołowina jedzie w świat
                    3 paź, 09:04
                    W ciągu roku wartość eksportu polskiej wołowiny wzrosła o połowę.....
                    Według prognoz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej produkcja wołowiny w przeciwieństwie do mięsa wieprzowego będzie w kraju rosła. - Ceny w Polsce nadal są o ok. 10 proc. niższe od średniej ceny referencyjnej w UE. Będzie to sprzyjało rozwijaniu eksportu mięsa wołowego - ocenia Danuta Rycombel z instytutu."""
                    • nannek Re: Polskie mięso jedzie do Chin 27.12.11, 11:20
                      Z wieprzowiną już zaczyna się podobnie i będzie jak z wołowiną.

                      biznes.newsweek.pl/drogie-mieso--koniec-schabowego-,84346,1,1.html
                      """Drogie mięso. Koniec schabowego

                      Drożejące mięso traci zwolenników w Polsce. Czy Polacy zrezygnują z tradycyjnego schabowego?
                      Polacy zaciskają pasa i jedzą mniej wieprzowiny oraz wołowiny"""
                      • bagracz Re: Polskie mięso jedzie do Chin 29.12.11, 21:54
                        Przy takim rynku nic dziwnego, że drożeje.

                        --
                        Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.
                          • sevenseas Handel. 06.01.12, 22:28
                            Byl poruszony temat to przydalo by sie cos skrobnac na ten teamt. Niejaki bagracz pisze o wypieraniu dolara przez juana itp. Wiec sprawdzmy czy ma racje. Bagracz na pewno sprawdzil ze ostatni deal jaki podpisaly Chiny i Japonia opiewa na 500 milionow $ i ma sie powiekszyc do okolo 10 miliardow $ w ciagu 5 lat. Inne kraje (nie pisze tutaj o swapach walutowych, ktore tez zreszta byly male) ktore maja takie umowy i moga wymieniac swoje waluty na juany to Nigeria, Tajladnia, Chile i Malezja. Jak widac sa to kraje ktore maja "kolosalny" handel. Sumy sa male i dosc "symboliczne" w skali do rynku swiatowego. Aby to wykazac Bagraczowi i innym popatrzmy na numerki. Eksport Chin w 2011 roku to okolo 2Tryliony (liczony w dolarach) z tego (strzelam nie bede liczyl) 55-60% w dolarach. Bo wszyscy oprocz Japoni i Europy placa w dolarach. Nie liczymy tutaj importu i zakupow na rynkach ktore takze sa denominowane w dolarach. I tak wyglada narazie "koniec dolara".



                            Napisze wiec o co chodzi tym Chinczykom. Tacy oni mocni i juz chca umiedzynarodowic swoja czerwona walute. Niektorzy takze twierdza ze chca wypchnac dolara. Ja jednak sadze ze Chiny przygotowuja sie do czegos innego. Chodzi tutaj o wymiane handlowa juanem co doprowadzi do pierwszych zakupow obligacji Chinskich, o ktorych zreszta pisalem. Cala wymiana handlowa denominowana w juanach moglaby byc wieksza, ale narazie wielkosc tego rynku jest ksztautowana poprzez wielkosc ich rynku obligacji. Rynek bondow chinskich jest bardzo plytki i niewiele krajow moze je kupic. Chiny moi drodzy beda potrzebowac pieniedzy z zewnatrz aby przeprowadzic projekty ktore zaplanowali, a najlatwiejszym sposobem jest co? Emisje bondow i powiekszenie deficytu ktorego tak naprawde nie maja.
                            Druga sprawa jest powolny odplyw walut w druga strone, przeciez Chiny musza sie rozwijac i placic ze swoich rezerw za import. Wiec spadaja rezerwy, ktore nie sa az tak plynne jak sie kazdemu wydaje. A im wiecej odplywu walut poprzez import tym wieksza presja na oslabianie sie juana. Wiec im wiecej swapow walutowych ( bo o to bargraczowi chodzilo jak mowil o 2009 w innym watku) tym lepiej dla Chin, bo nie musza uzywac dolarow tylko wlasnej waluty, co nie powoduje wiekszej presji na JUANA przy odplywie. Wiec te swapy nie maily wywierac presji na inne kraje (jak zreszta sugerowal versa) tylko mialy pomoc w zrownowazeniu odplywu i mozliwosci zakupow chinskich bondow przez te kraje. Nie taki glupi ten chinczyk, prawda? Tutaj tez trzeba powiedziec ze sa to male sumy, ale jest malo krajow ktorym Chiny moga jako tako "ufac". Uwazam ze caly proces przyspieszy i w koncu doprowadzi do otwarcia RACHUNKU OBROTOW KAPITALOWYCH w Chinach. Tutaj slowem klucz jest czas w jakim to sie stanie i .... czy Chiny zrobia to same z wlasnej woli czy zostana do tego zmuszone. Pytacie jak zmuszone? Przy odplywie walut z Chin bedzie ciagla presja na deprecjacje juana i zacznie sie oslabiac w stosunku do dolara i innych walut. Wiec tutaj moze skonczyc sie ekonomia, a zacznie polityka. Wiec wnioskuje z tego w prosty sposob ze skonczy sie to taryfami nalozonymi przez kilka krajow poprzez WTO.

                            Co mozna z tego wywnioskowac? Po pierwsze mniejszy naplyw w rynek UST i kolaps dolara.... taki prosty wniosek. Tyle ze to sa brednie, moim zdaniem jest troche bardziej skomplikowane. Szybki przyklad. Mniejszy popyt w USA, mniejszy naplyw w UST przez Chiny. Tutaj sie zgadza. Tyle ze Chiny nadal importuja, i placa komus w dolarach (Brazyli, Rosji i innym) a ten ktos musi zrobic cos z tymi dolcami. Zgadnijcie co z nimi zrobi, pewnie kupi UST, hehe. Jakby nie bylo Ameryka MUSI CIAC i basta, bo mniejsza konsumpcja w USA i delewarowanie musi oznaczac mniejsze deficyty, co nie koniecznie bedzie zle dla USA. Ci co licza na QE3 moga (ale nie musza) sie przeliczyc. Juz zapowiedzieli ze beda ciecia w budzecie obrony. Najpierw myslalem - w prasie zrobilo sie goraca i wycofuja sie z regionu, moze to oznaczac konflikt w Iranie. Ale jak tak wielu ludzi zaczelo o tym trabic, to zmienialem zdanie. Wycofuja bo beda ciac, a po wczorajszym wystapieniu Obamy chyba juz nikt nie ma watpliwosci?

                            Duzo by pisac, ale czuje sie troche juz troche zmeczony brakiem powaznej dyskusji - CO DALEJ?

                            pozdr.




                            --
                            " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                            • stoje_i_patrze Re: Handel. 06.01.12, 22:47
                              @looser

                              Pozwól że ja Ci odpiszę. JA zawsze bardzo lubię czytać Twoją opinię bo Ty ten rynek mocno śledzić, można nawet rzec specjalizujesz się. Muszę przyznać publicznie na tym forum, że masz kawał wiedzy i ja się z Tobą zgadzam. Zgadzam się co do płytkości rynku obligacji w renminbmi i w sumie łatwości z jaką plasowały się kolejne emisje, zgadzam się w sprawie prywatyzacji i w sprawie potrzeb kapitałowych.

                              Mnie zastanawia czy zagranica to kupi? Tyle się mówi o bańce w chinach i o kolosie na glinianych nogach i się mocno zastanawiam czy ktoś tam mocno zainwestuje. Na pewno będą tam inwestować pieniądze uzyskane w renminbi .

                              Podobny motyw chcą zrobić Hindusi. Mają ogromną bańkę, bank centralny całkowicie pogubił się w polityce monetarnej, inflacja szaleje i grozi im twarde lądowanie w moim odczuciu o którym obecnie chyba nikt nie mówi (albo jeśli już to jakieś pojedyncze raporty). I co chłopaki wymyślili? A możliwość, PO LATACH!, niby łaskawie, zakupu akcji na giełdzie przez podmioty indywidualne z zagranicy!

                              www.theglobeandmail.com/globe-investor/india-to-open-stock-market-to-foreign-individuals/article2288807/
                              english.chosun.com/site/data/html_dir/2012/01/03/2012010300623.html
                              Odpływa masowo kapitał a Ci znoszą właśnie pozwolenia. Zastanawiam się głośno, czy oni kogoś zdążą ubrać w przewartościowany mocno rynek?


                              • stoje_i_patrze Indie 06.01.12, 22:50
                                Może jeszcze w sprawie Indii dodam, że rupia indyjska była jedną z najsłabszych walut w tym roku, podobnie jak Lira turecka (nota bene Ci też mają mega problem z frywolną i niestandardową polityką monetarną).
                              • sevenseas Re: Handel. 06.01.12, 23:44
                                Dziekuje za mile slowa. Powiem Ci ze nie tylko chca, ale na pewno beda. Problemem sa kontrole kapitalu i ryzyko, ryzyko utraty technologii. Bylo juz kilka glosnych spraw w tym roku gdzie firmy chcialy wejsc na rynek chinski. Przed podpisaniem umow musialy na wejsciu oddac dostep do technologii, a potem rzad i tak faworyzowal firmy chinskie. Wystarczy popatrzec co sie stalo z Q-Cells, Siemens lub Kawasaki. Najpierw im zabrali technologie, a potem rynek. A rzad to w Chinach "szerokie" pojecie, bo to sa przetargi, licencje, finansowanie itp. Chinski plan jak widac jest z drugiej strony, podejsc slabszych przeciwnikow i przeciagnac ich na swoja strone. Dlatego podchodza mniejszych partnerow w handlu, na poczatek. Dlatego najlepszym planem dla inwestora zagranicznego byloby miec dostep do waluty i ich rynku bondow.

                                Czy inwestorzy zagraniczni zainwestuja w Chinach w duzej skali? Jeszcze jak. Do tego potrzeba jednak kilku warunkow. Wymienialnosci waluty i miedzynarodowego prawa respektowanego w Chinach czyli warunkow panujacych na naszym rynku. Zapewne to potrwa, ale jak Chiny zaczna sie przestawiac na gospodarke konsumpcyjna, to jestem pewien ze naplyw kapitalu do Chin bedzie ogromny. Masz miliard ludzi, potencjalnych NIEZADLUZONYCH konsumentow ( w Chinach prawie nie ma kredytu konsumenckiego) i rynek spragniony nowych technologii. Ale nie kazdy moze teraz np. zainwestowac w a-shares, zreszta jeszcze nie czas. A czas nadejdzie jak konsumpcja w Chinach zacznie znow rosnac w stosunku do GDP. Dzis jest na odwrot, spada i bedzie spadac, bo to konsumenci DZIS bailoutuja chinskie banki i wzrost NPL wink A rynek NPL i ich wykupu nadal dziala, co madrzejsi podchodza od tej strony i kupuja takie dlugi. Trzeba patrzyc kto i jaki dostep dostaje do rynku poprzez QFII i inne QFy.
                                Co do Indii, nie sledze tematu. Zasadniczo gdyby nie chinska infrastruktura i indyjskie demokratyczne prawo to indie tez moglyby byc Chinami, hehe. Prawie robi wielka roznice. indie to nie Chiny, ale jak to juz jest na swiecie, za dekade znow bedziemy potrzebowac taniego robotnika. Narazie wiem tyle ze ich firmy chca kupic Iranska rope ale nie moga i probuja sie dogadac z Rosjanami na transfer platnosci przez ich banki. USA ma nadal naprawde wielki wplyw na swiat.

                                www.ft.com/cms/s/0/f9356138-36aa-11e1-9ca3-00144feabdc0.html#axzz1idAIB19K

                                --
                                " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
                                • leny20-4-7 maly dodatek plus INDIA i zloto 07.01.12, 14:21
                                  nie wnikajac w calosc Twej wypowiedzi chce zwrocic uwage tylko na fakt rozliczen z chinskimi partnerami. polskie firmy, dla ktorych organizuje handel zagraniczny, placa w USD! z tego co wiem to przynajmniej kilka firm z RFNu takze placi w USD. Znajomi Rosjanie i Ukraincy takze placa w USD.

                                  chociaz raz jeden ( od 2006r) Chinczyk sam z siebie slyszac Polska zakwotowal w EUR. z Korea Poludniowa jest juz jednak pol/pol. jednak najwieksze firmy z ktorymi wspolpracowalem rozliczały sie tylko w USD.

                                  to tylko wycinek - ok 100mln usd w wielomiliardowym handlu - w ramach dowodow anegdotycznych. niestety dokladnych danych dotyczacych struktury Chinskiego handlu zagranicznego nie ma teraz na-pod-oredziu.

                                  w kwestii Indii, deprecjacja Rupii doprowadzila do podniesienia zakupu kosztu zlota ( huge demand byc zawsze od Hindusow). powinno to juz byc widoczne zarowno na imporcie jak i wplywac na cene globalna.
                                    • bagracz Re: Ciekawy blog o chinach 08.01.12, 13:56
                                      Czasami bardzo ciekawe artykuły i komentarze można znaleźć na CSPA
                                      www.polska-azja.pl/category/artykuly/
                                      Pilch to jeden z ciekawszych autorów. Z medialnymi nagonkami ma 100% racji. Kto wierzy w oficjalne dane, a szczególnie te nagłaśniane, jest sam sobie winny. Co do wiary w chińskie władze, moim zdaniem, przecenia zdecydowanie ich zdolności przewidywania. Faktem jest jednak, że władze te mogą prowadzić samodzielną politykę. I już to samo, daje ogromną przewagę nad tzw. demokratycznymi rządami. Które mogą sobie porządzić w sprawach mało istotnych. A w istotnych rządzą elity finansowe jak wypalił ten trader w BBC.
                                      Co do bańki w nieruchomościach już nie mam takiej pewności czy ma rację. W Chinach ponoć jest tzw. syndrom teściowych. Czyli z powodu niedoboru kobiet, matki córek wychodzących za mąż, dyktują warunki zawarcia małżeństwa. Jednym z tych warunków jest zwykle mieszkanie wnoszone w "wianie" przez przyszłego zięcia. Stąd tak pęd na mieszkania i stąd rosnące ceny.
                                      Prawie puste miasta to też fakt. Ale to najczęściej są jakieś żywcem przeniesione z Europy, stylizowane na brytyjskie, norweskie czy niemieckie, małe miasteczka. Z kościołami nawet.
                                      Czyli celem był klient bogaty, z nieuleczalnym snobizmem na europejskość. Myślę, że z takiego snobizmu Chińczycy będą się leczyć w dość szybkim tempie. Deweloperzy też. Ceny mieszkań są wysokie jak na chińskie warunki. Jak na nasze też. Spadek cen może podnieść popyt, bo ten popyt jest na razie naturalny. Ten inwestycyjny był raczej niewielki. A załamanie akcji kredytowej, tak często występujące na zachodzie, raczej tam nie grozi. Słowem bańka jest, moim zdaniem, ale nie taka sztucznie pompowana jak na zachodzie i u nas np.
                                      Czyli raczej nie będzie takiego pęknięcia bańki jak na zachodzie czy w Japonii. Jeśli mamy na myśli skutki długofalowe.

                                      --
                                      Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.
                                      • expert113 Re: Ciekawy blog o chinach 04.04.13, 21:33
                                        Czy znasz Escrow? Europejskie rynki były ciche przed jutrzejszym kluczowych spotkaniach centralnych polityki banków. Nazwy Funduszu były wczesne kupujący dolara, ale nie był w stanie oprzeć się na zysku, pozostawiając zeszłotygodniowe maksima nienaruszone. USD-CHF spadł krótki przystanków kupić od 0,9530 i EUR-USD odzyskane od początku niska około 1,2790 do handlu z powrotem na 1,2830. Nie było światła EUR zapotrzebowanie po MFW osiągnął porozumienie z Cypru za kwotę 1 mld zł, dodając do kolejnych oznak, że sytuacja powoli się stabilizuje. JPY pozostawał oferowane przed czwartkowym decyzji politycznych BOJ, gdzie dalszy easing jest powszechnie oczekiwano. Nie było tylko ograniczone zainteresowanie kupić USD-JPY choć, co posiekane obu stron 93,50, natomiast EUR-JPY widziałem kilka długich pozycji, tworzone w ramach 119,50 i to na krótko w obrocie ponad 120,00.
                                        [EUR, USD]
                                        EUR-USD odzyskane po to tylko spędził krótki okres czasu pod 1,2800. EUR kupowania podniósł po MFW osiągnął porozumienie z Cypru za kwotę 1 mld zł na pomoc, zgodnie z oświadczeniem. EUR-JPY popyt opisywany na drodze, z krzyżem wychodzenie z 119.45-50 powrotem na 120,00 a funduszem nazwy pozycji przed jutrzejszym wyniku BOJ polityki. EUR-USD zaplecza 1,2750, 1,2780 i 1,2800 może ograniczyć dalszy ruch przed jutrzejszym wyniku EBC. Ruch wierzchnia powinna spełniać sprzedawców wobec 1,2850 regionu i oferuje podobno zwiększyć wokół 200-DMA na 1,2885.
                                        • expert113 Re: Ciekawy blog o chinach 04.04.13, 21:33
                                          Link CHF osłabił od European Open, napędzany USD-CHF oferty. Fundusze model miał wcześnie zainteresował po ogólny oferta dolara w Azji napędzany ruch z powrotem przez 0,9500. Longs są kierowane poniedziałkowe maksima na 0,9527, gdzie przystanki są napiwki kupić przed zeszłotygodniowych 0,9554 wzloty.USD-CHF move włączona EUR-CHF do handlu z powrotem na 1,2180 z 1,2165 na otwarte. Podczas wtorkowej sesji hunt przystanek napędzany ruch pod 1,2150, ale rzucił z powrotem 1,2135 minimów. Overnight, Coeure EBC powiedział, EBC nie jest zaniepokojony interwencjami SNB i nie widzę żadnych negatywnych skutków z obecnego stanowiska w zakresie polityki.
                                          [USD, CAD]
                                          USD-CAD zakresy zwęziły się po nie była w stanie utrzymać niższy poziom we wtorek. Okazało się wsparcie na 1,0120 jako warstwa korporacyjnych ofert odbyło się parowanie i odzyskać z powrotem ponad 1,0150 na krótki pokrycia. Rynki akcji pod presją w Azji i Europie, która waży na CAD $, ale również nie było pędu do wypchnięcia oferty wyżej. Pozostają one w miejscu od 1.0170-80 i do 1,0200 regionu i bardziej rangey akcja wygląda prawdopodobnie w najbliższym czasie przed kluczowego wydarzenia ryzykuje tym tygodniu.
    • stoje_i_patrze dwie rzeczy 09.01.12, 00:22
      1
      China unveils detailed rules on RQFII -Xinhua
      BEIJING, Jan 5 (Reuters) - China's central bank has unveiled detailed rules on yuan-denominated investment activities in China to pave the way for offshore yuan to flow back to its stock and bond markets, the official Xinhua news agency reported. The new guidelines on the implementation of the Renminbi Qualified Foreign Institutional Investors (RQFII) come after China granted a total 10.7 billion yuan ($1.7 billion) investment quota for 10 investment firms in Hong Kong. According to the new guidelines, foreign firms should open RQFII basic deposit accounts for settlement purposes, as well as RQFII special deposit accounts, in a Chinese commercial bank qualified to act as a QFII custodian and settlement agent in the interbank bond market. Foreign firms must create a separate special deposit account for each open-ended fund they launch and cannot open a general deposit or temporary deposit account for permanent institutions otherwise approved by the PBOC. The firms can open three types of special deposit accounts for transactions in the onshore stock and bond markets and funds can be transferred between the accounts. But foreign firms will be barred from making fund transfers between special deposit accounts and basic deposit accounts. Cash withdrawals are prohibited from special deposit accounts. The RQFII scheme, also called mini-QFII, is widely regarded as a gift offered by Beijing to Hong Kong to help support the fledgling market for trading offshore yuan that has been established in the former British colony. China has been promoting the use of the yuan in cross-border trade, building Hong Kong into an offshore yuan center. But foreign holders of yuan can only park the money at banks or buy a limited number of yuan-denominated bonds in Hong Kong as there is a shortage of investment channels for the currency overseas.

      2
      “Raising Children” & “Building a Nursery”
      – Additional Thoughts on the Internationalisation of the RMB
      (Synopsis based on Chinese original)
      www.hkex.com.hk/eng/newsconsul/blog/120103blog.htm
    • stoje_i_patrze CHINA HASTENS MOVES TO OPEN UP CAPITAL ACCOUNT 13.04.12, 10:38
      CHINA HASTENS MOVES TO OPEN UP CAPITAL ACCOUNT
      HONGKONG, APRIL 12 2012
      China seems to be wasting no time in taking advantage of growing cross-border yuan flows to accelerate the opening up of
      its capital account and boost the yuan internationalization process.
      Recent measures taken by the government will help activate more two-way yuan flows and add to the attraction of the
      currency, offsetting a slower pace of appreciation in the yuan, which had been its main attraction to investors.
      Yuan trade settlement volumes have stayed high in the past few months, even as yuan deposits in Hong Kong declined
      for three consecutive months, suggesting that yuan inflows and outflows are approaching an equilibrium level.
      If that is indeed occurring, it may ease Beijing's concerns that more hot money will flood into China once further yuan
      channels are available.
      The China Securities Regulatory Commission announced last Wednesday that it would raise the Renminbi Qualified
      Foreign Institutional Investor scheme (RQFII) by 50 billion yuan ($8 billion) on top of the initial batch of 20 billion yuan
      permitted only four months ago.
      What makes the new quotas substantially different is that China will allow financial institutions to issue exchangetraded-funds tracking domestic A shares. They would be listed on the Hong Kong stock exchange, apart from the existing
      quotas which are used mainly for bond investments.
      "We expect that China will speed up allocation of quotas, broaden access to its market to a larger group of investors,
      relax restrictions in terms of assets they can purchase, further boost the size of existing programs and introduce new ones,"
      said Dariusz Kowalczyk, senior strategist at Credit Agricole.
      While more offshore yuan is expected to be repatriated to the mainland's capital markets, Beijing is also encouraging
      companies and individuals to make overseas investments to boost capital outflows.
      China's cabinet said it would study allowing direct investments overseas by residents in Wenzhou city, as part of a
      "general financial reform zone" experiment, a significant step toward liberalizing capital account transactions.

      "This suggests that policymakers are aiming to simply accelerate liberalization, rather than being motivated to boost a
      particular type of flow in a particular direction," said HSBC in a recently issued report.
      China's effort to promote the yuan has been well received by its trading partners, including developed countries. In
      March, China signed a currency swap with Australia with an amount of A$30 billion ($31.3 billion) or 200 billion yuan.
      In the first quarter of 2012, bilateral currency swaps worth of 435 billion yuan ($69 billion) were signed between China
      and foreign central banks, taking the total outstanding amount to 1,651.2 billion yuan ($262 billion).
      With recent developments and other plans in the works, China seems to have a good chance of fully liberalising its
      capital account before its goal of 2020.
      • przycinek.usa Re: bop ujemny 06.08.12, 06:00
        Dodajmy, ze to w zasadzie dane oficjalne. Nieoficjalnie mowilo sie, ze bilans przeplywow byl ujemny juz od kilku dobrych miesiecy. Mowilo sie, ze PBOCH bronil kursu RMB ... przed oslabieniem! Negatywny bilans oznacza koniec nadwyzek finansowych dla UST. Czyli koniec plywu = koniec sybiozy handlowej. Teraz dolar musi sie stabilizowac sam. -)
      • el_matador9 Re: Chiny Boom Ubezpieczeniowy 10.01.13, 20:56
        www.verivox.de/nachrichten/versicherer-allianz-strebt-fuehrungsstellung-in-china-an-87891.aspx
        Wartość zebranych od Chińczyków premii ubezpieczeniowych w CHRL w ubiegłym roku przeliczona po kursie oficjalnym renminbi do dolara przekroczyła łącznie 80 mld USD [po kursie "power purchase parity'' byłoby to nawet powyżej 100 mld usd].

        Rynek ubezpieczeniowy w Chinach rośnie od wielu lat w tempie 21% średniorocznie.
        W 2016 wartość całego rynku ubezpieczeniowego w CHINACH
        przekroczy 220 miliardów USD['po cenach rynkowych dolara USA].

        Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych 2012 to dzisiaj około 50 miliardów USD[75 mld USD w ''power purchase parity''].
        Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych' szczególnie motoryzacyjnych, rośnie w zawrotnym tempie 40% średniorocznie, z uwagi na lawinowy wzrost rejestracji nowych samochodów od kilku dobrych lat.

        Główne miejsce na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych zajmuje główne towarzystwo ubezpieczeniowe Chin, CHINA LIFE,
        z jego ostatnio publikowaną kapitalizacją giełdową 2012 50 mld usd na giełdach w Szanghaju i Hongkongu.

        Drugie miejsce w tym sektorze{ubezpieczeń komunikacyjnych} - przypada firmie PING AN[''People's Insurance Co{Group of China Ltd.}''], jest ona bardziej dynamiczna i przebojowa i jej akcje notowane na giełdach,
        zarówno szanghajskiej jak i hong-kong-ijskiej przyrosły w ostatnich dwu latach o średnio 25% średniorocznie.

        W połowie 2013 na giełdzie szanghajskiej, zgodnie z zarządzeniami odgórnymi, będzie można handlować akcjami przedsiębiorstw zagranicznych. Będzie można prowadzić i przeprowadzać własne emisje akcji na rynku chińskim.

        Przymierzają się do tego do tego - koncern ubezpieczeniowy ALLIANZ [D] posiadający w Chinach własne towarzystwo,
        ''Allianz China Life'' i inny niemiecki koncern ubezpieczeniowy ERGO{posiadający w PL towarzystwo ubezpieczeniowe Hestia}.
        Ten ostatni założył w ludnej prowincji Shandong ,na północno-wschodnim wybrzeżu Chin, przy brzegach Morza Żółtego własną filię.
        Warto przy tym dodać, iż w Shandongu mamy już niedawno wypączkowane cztery wielkie chińskie miasta - kolosy:
        4 milionowy Jinan, 3 milionowe Zibo , 5 milionowe Quingdao i 1.8 milionowe miasto Linyi.

        • el_matador9 Re: Chiny Boom Ubezpieczeniowy 12.01.13, 02:16
          www.handelsblatt.com/finanzen/fonds/nachrichten/anlagestrategie-vor-allem-die-konsumgueterbranche-profitiert/7456426-2.html
          w perspektywie najbliższych dziesięciu lat zachodnie modele ekonometryczne mówią, iż inwestowanie w chińskie akcje przez inwestorów zachodnich jest przynajmniej obecnie pozbawione jakiegokolwiek zdrowego rozsądku i sensu.

          Za lat 10, dzisiaj zainwestowane 1000 EURO przyniesie nam tylko 10% zysku, najmniej ze wszystkich rodzajów możliwych dzisiaj pakietów inwestycyjnych na świecie ,n.p. na srebrze z obecnego tysiąca euro uzyskamy ponad 4000 EURO. podobnie na złocie.

          Powód: chaos, dolaryzacja, nieczytelność, nieprzejrzystość, ingerencja rozbuchanego chińskiego"shadows'bankingu", żywiołowa bańka immobilio - wościowa, dziwne rozwiązania przy wprowadzania renminbi jako waluty rozrachunków międzynarodowych na giełdach jak w Hongkongu czy Shenzenie i totalne niezbilansowanie finansowe gospodarki w całości CHRL, jak i w poszczególnych prowincjach,
          dzisiaj już słaniających się od wielu lat, od napuchniętego do absurdu przeinwestowania.

          mają krach taki jak w PRL lub dużo większy wypisany na swoich czołach.
          obecnie jest to u nich odpowiadająca fazie rozwoju Polski,
          zapierająca dech w piersiach socjalistyczna, imponująca "gierkowszczyzna",
          kończąca się nieuniknionym "prall'em", ''pra-wybuchem'' lub ekonomicznym"mega-krachem", jakiego na pewno jeszcze świat do tej pory nie widział i długo nie zobaczy.
          • el_matador9 Re: Chiny brak reform systemu finansowego 15.01.13, 03:35
            "China has both a surplus of saving (almost half of GDP in 2012) and a shortage of suitable vehicles for that thrift. The bond market is small, especially for retail investors, and the stockmarket is suspect, thanks to shaky auditing and rampant insider trading. Property remains popular, but the government has tried to curb speculative home purchases. For many, bank deposits remain the default option. But they earn a meagre rate of interest, capped by the government."

            opis chińskiej"kwadratury koła" na przełomie 2012/2013
            przez pismo "The Economist".
            • el_matador9 Re: Chiny największy rynek budownictwa w świecie 19.01.13, 20:12
              earlywarn.blogspot.com/2012/11/is-chinese-construction-industry-too.html
              Chiny są największym rynkiem budowlanym świata.
              Oto zestawienie niektórych największych rynków budownictwa ' przerobu budowlanego - czyli produkcji budowlano-montażowej na największych rynkach budowlanych kuli ziemskiej w 2012:

              CHINY.........1.465 mld USD [ceny ''ppp'']
              JAPONIA........634 mld USD
              USA.............1.136 mld USD
              NIEMCY..........351 mld USD
              POLSKA............61 mld US

              prognozowane tempo wzrostu PKB średniorocznie w chrl W LATACH