dirloff
25.08.10, 16:35
Pisałem tu jakiś czas temu o postępującej białorusinizacji państwa
polskiego. O stronniczych, sympatyzujących z PO prywatnych mediach
(tvn24 - TuskVisionNetwork24, Polityka - Tusku musisz!), o
publicystach i pseudoautorytetach krytykujących czy wręcz
atakujących opozycję, zamiast rządzącą koalicję i rząd, o wielce
szkodliwej dla rozwoju kraju rzeczywistości postpolitycznej, gdzie
nie liczą się programy partii politycznych i ich rzetelne
wykonywanie, lecz wizerunkowe rozgrywki i ociekający z telewizyjnych
ekranów, plebejski PR. Czyżbym przesadzał retorycznie? Nie. Proszę
bardzo: premier polskiego rządu UPOMINA prywatne, komercyjne
podmioty gospodarcze. Dokładnie jak Putin odwiedzający jeden z
prywatnych supermarketów. Uważał, że ceny produktów - zatem
narzucone na nie sklepowe marże - są za wysokie. Oczywiście,
upomniany i ukorzony szef marketu zalecił obniżenie cen... W
praktyce, groteska rodem z jakiejś republiki bananowej. Pisałem
sarkastycznie o białorusinizacji, a mamy rutenizację, hehe.
Najzabawniejsze jest to, że - w przypadku polskim, nie rosyjskim -
robi to polityk deklarujący liberalne poglądy na gospodarkę i
obyczajowość. Znamienne dla medialnej percepcji jest to, że w
sympatyzujących mediach nie słychać głosów krytyki, obrony OFE,
ujadania o rzekomym socjaliżmie czy komuniżmie premiera. Jakie
byłyby komentarze przy tożsamym zachowaniu J. Kaczyńskiego? Co by
mówili i pisali dziennikarze, publicyści, ekonomiści, forumowicze?
Przecież to postępująca putinizacja Polski! Pytanie, czy
platformerskie lemingi faszerowane od kilku lat odpowiednią
propagandą o rzekomym, wrażym kaczyżmie, w ogóle są w stanie
dostrzeć wdrażany tuskizm?
Będąc konsekwentnym i praworządnym obywatelem, proponuję dalszą
działalność premiera w podobnym tonie, zależnie od społecznych
potrzeb:
- wizytę w publicznych szaletach i upomnienie "babć klozetowych" w
celu poprawy stanu toalet, np. ich czystości,
- wizytę na polach i upomnienie gleb rolnych w celu zwiększenia
wydajności zbóż z hektara, w ramach walki z zapowiadanym
nieurodzajem zbóż, a w konsekwencji wzrostem cen żywności opartej na
zbożu i mące,
- wizytę na budowach autostrad w celu upomnienia i pogonienia
budowniczych,
- wizytę na bulwarach miejskich w celu wyrównania i wygładzenia
chodnikowych, brukowych nierówności,
- wizytę w parkach miejskich w celu upomnienia trawy o zachowania
odpowiedniego stopnia zazielenienia,
- etc., etc.
PS. Teraz na poważnie. OFE, ich praktyczna realizacja, wysokość marż
i uodpłatnienie dosłownie każdej czynności to rzeczywisty przekręt i
drenaż kapitału z Polski do kilku globalnych korporacji finansowych,
nomen omen niedawno uratowanych przez amer. i/lub niem. podatnika
(vide AIG), jednak za obecną sytuację odpowiadają politycy i
środowiska powiązane z PO, a nie sprzeczne, np. Buzek. Tusk wraz z
Bonim mięli pełne trzy lata na przeprowadzenie odpowiednich reform,
i mięliby pełne wsparcie akurat w tej sprawie "pisowskich" -
opozycji i prezydenta. Dlaczego w demokratycznym państwie prawa,
gdzie parlamentarna legislacja ma czy powinna mieć kluczowe
znaczenie, unijnym członku, obserwujemy carskie upomnienia? Dlaczego
odchodzimy od cywilizacji łacińskiej ku bizantyjskiej?
Dlaczego "państwo prawa" przekształca się w słowiańską odmianę rep.
bananowej - rep. buraczaną?
Linki:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8292197,Tusk_na_spotkaniu_z_szefami_OFE__za_bardzo_dbacie.html
gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/299822,tusk-grozi-szefom-ofe.html
www.tvn24.pl/-1,1670718,0,1,tusk-ruga-szefow-ofe-to-sygnal-alarmowy,wiadomosc.html
www.tvn24.pl/-1,1670737,0,1,spodziewalismy-sie-szorstkich-slow,wiadomosc.html
www.tvn24.pl/-1,1670732,0,1,tusk-powinien-potrzasnac-tez-soba,wiadomosc.html