dreammaster
06.09.10, 20:18
Zaskakująca propozycja wyszła z ust Liska Platfuska. Oto bohaterka Wydarzeń Sierpniowych'80, która niedawno zaprowadziła porządek na zebraniu rocznicowym, stając się idolka setek tysięcy osób, mających ochotę powiedzieć to samo, bohaterka ta dostała zaszczytna propozycję wystartowania jako kandydatka do Senatu. Z listy Platformy, oczywiście. PO z jakichś sobie wiadomych powodów doszła do wniosku, że jak ktos PiS karci, to z Platformą mu po drodze. rozumowanie na poziomie Radia Erewań, ale u tej formacji politycznej to akurat mnie nie zaskakuje.
Decyzja p. Krzywonos była tyleż stanowcza, co delikatnie powiedziana, jak zresztą można było się spodziewać po "jedynej osobie z jajami" na wiadomym zjeździe. Zresztą, próby obszczekania przez pieski godnie przetrwała, wychodząc z założenia, że żadna to ujma dla dębu, kiedy czochrają się o niego świnie. Bo i czegóż to nie dowiedzieliśmy się od dobrze poinformowanych? A to, że tramwaj p. Henryki się zepsuł. A to, że była pod wpływem. A to, że strajku żadnego nie było, tylko hagiografowie biografie jej tworzą. Co i rusz w głupotach szczekacze sie prześcigali. Byle opluć, zszargać, sponiewierać.
Nie dziwię się, że p. Krzywonos w to bagno nie ma ochoty wchodzić. I nie chodzi tu o partię, która tę propozycję złożyła.
Chodzi o zasady, które - w przeciwieństwie do polityków - zapomniani bohaterowie tamtych dni mają.