Dodaj do ulubionych

Niebezpieczeństwo zagrażające ziemi

13.10.10, 20:18
Założyłem nowy wątek by zastanowić się jak jakiś wielki kataklizm mógłby działac na rynki.

Powiedzmy III wojna światowa spowodowała by chyba zadlużenie się i to ogromne. Jakas katastrofa jak chemikalia, asteroida, wulkan itp, która zadziałała by na np. 30 procent globu spowodowała by obcięcie zysków ale i ogromne inwestycje i naprawy. (Chyba, ze działalo by to na uprawy, a tych nie bardzo jest jak zwiększyć).

Mam pytanie jak widzicie rynki po jakiejś malej lub troszkę większej zawierusze. Świadomie pomijam wielkie problemy. Chodzi mi o coś np. długotrwałego lub jednorazowe ale o dużej sile.

Myślę, że najważniejsze było by to jak zareaguja inwestorzy i czy rządy mogły by zawiesić wypłacanie obligacji lub podobne działania.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa kataklizm 13.10.10, 20:47
      To stosunkowo prosty problem. kataklizm ogranicza liczbe ludnosci, zamyka rynki, ogranicza dostep towarow i wplywa na inflacje. Czyli dotychczasowy stabilny rynek zamienia sie w inflacyjne pieklo. To powoduje gwaltowne przyspieszenie procesu ubozenia sie spoleczenstwa i glod. Wprawdzie trudno to sobie obecnie wyobrazic, ale glod moze wystapic, zwlaszcza dlatego, ze struktura produkcji zywnosci jest zupelnie inna od tej sprzed powiedzmy 50 lat. Produkcja zywnosci jest skoncentrowana a kataklizm powoduje zawsze perturbacje transportowe i ogranicza dostep do surowcow, zatem nalezy spodziewac sie wielkich brakow w sklepach.

      Jesli do tego dojdzie, to moze byc problem.

      Osobiscie nie obawialbym sie katastrof naturalnych, poniewaz nie ma takich globalnych zagrozen. Bardzie obawialbym sie eskalacji napiecia na bliskim wschodzie, w Iranie, wojny z Izraelem. Tak, to mogloby znacznie zaklocic sytuacje rynkow.

      Gdyby do takiej eskalacji doszlo, gdyby wybuchl konflikt nuklearny, to wplyneloby to katastrofalnie na Europe, poniewaz zaklociloby zasadniczo przeplyw i produkcje zywnosci.
      Trzeba pamietac o Ukrainie, ktora obecnie znajduje sie w strefie wplywow radzieckich i nawet ograniczony konflikt zbrojny zamknalby rynek zywnosci i powstalaby bariera, poniewaz naturalnym sprzymierzencem Iranu jest Rosja, a Europa sprzyja Izraelowi.

      Czyli w przypadku wybuch konfliktu zbrojnego mozna sie spodziewac wytworzenia osi podzialu wplywow na wschod i zachow i zamkniecia granicy z Ukraina, wstrzymania transportu gazu i zywnosci.

      I jest to scenariusz, ktory nie jest absolutnie wykluczony, dlatego powinno sie miec w kazdej rodzinie utworzona rezerwe finansowa w postaci monet z metali szlachetnych. Osobiscie nidgy nie bylem zwolennikiem teorii katastrofy, ale obecnie widze powazne znaki ekonomiczne, w ktorych trzymanie srebra, zlota, czy palladu jest wyjatkowo uzasadnione i dlatego mozna z powodzeniem trzymac srebro w domu, bez obawy jakiejs straty finansowej.
      Tak na wszelki wypadek.

      Gdyby patrzec na to wszystko z pozycji wladzy, to jednym z mechanizmow obronnych byloby podjecie krokow na rzecz zwiekszenia rozdrobnienia produkcji zywnosci, to znaczy wprowadzenie dodatkowych barier kosztowych dla producentow majacych zasadniczy udzial rynku, co wprawdzie spowodowaloby wzrost cen zywnosci, ale podniosloby liczbe producentow na wypadek przewidywanego kataklizmu. W tym sensie udzial w otwartym i wielkim rynku europejskim jest niekorzystny poniewaz powoduje znaczny udzial konkurencji ograniczajac potencjal produkcji.

      Jak widac z tego - dostep do wielkiego rynku nie zawsze jest czynnikiem korzystnym.
      Czasem lepiej jest byc biedniejszym, ale bezpiecznym.

      Kolejnym waznym elementem stabilizacji spolecznej jest wolny i nieograniczony dostep do broni palnej. Taki administracyjny przydzial broni jest znacznie skuteczniejsza forma obrony od mobilizacji wojska. Zwlaszcza, ze w przypadku konfliktu 21 wieku wojsko polskie bedzie zupelnie bezradne i nieskuteczne.
    • przycinek.usa suplement - obligacje 13.10.10, 20:58
      z punktu widzenia inwestycyjnego wybuch globalnego konfliktu zbrojnego doprowadzi do moratorium we wszystkich krajach zadluzonych. To jest jasne i szkoda czasu nawet to dyskutowac. Inwestorzy majacy obligacje rzadowe straca zasadnicza czesc swoich pieniedzy a jak beda miec szczescie, to wyjda z polowa forsy i zamienia na zloto. Reszta bedzie wyc.

      Elity rzadzace doskonale to rozumieja i dlatego Rosji bedzie uchodzic na sucho coraz wiecej szalenstw, byc moze nowa Gruzja, kolejna katastrofa samolotu, kto wie? Zachod bedzie siedziec cicho, bo zachod rozumie, ze wybuch konfliktu = utrata wladzy przez dotychczasowych beneficjentow trzymajacych pieniadze w obligacjach.

      Tutaj pojawia sie kluczowe pytanie - czy wladze w Polsce rozumieja to, oraz jak to sie stalo, ze o to akurat teraz pytasz?
      • lulu1024 Re: ... 14.10.10, 18:00
        "kataklizm ogranicza liczbe ludnosci, zamyka rynki, ogranicza dostep towarow i wplywa na inflacje. Czyli dotychczasowy stabilny rynek zamienia sie w inflacyjne pieklo. To powoduje gwaltowne przyspieszenie procesu ubozenia sie spoleczenstwa i glod."

        Przewidywania inflacja i głód.
        oraz
        "wybuch globalnego konfliktu zbrojnego doprowadzi do moratorium we wszystkich krajach zadluzonych."

        Co jest o tyle ciekawe, ze wiele osób postuluje jakoby wojna była świetnym rozwiązaniem problemów ekonomicznych. Ci, którym trzeba oddac zginał na wojnie (albo po naszej albo po ich stronie), wymysli się nowe technologie, zadłużenie się zredukuje jednoczesnie sie zadłużając (sam tego nie napisałeś, ale konsekwencja beda pozyczki bez pokrycia bo tak bylo ZAWSZE. Każdy rząd zadłużał się na wojnę) Głód bedzie wspaniałym sposobem dyscyplinowania ludności szemrającej i strajkującej obecnie, a nawet dobrym sposobem dyscyplinowania muzułmanów i innych.

        Nadal nie wiem czy rozwiązanie choc szalone nie jest na ręke rządzącym. Niestety dzisiejsza wojna choc jest bardzo niebezpieczna dla ludności jest w miare bezpieczna dla oficjeli. Jesli ktoś ma środki transportu jest praktycznie super bezpieczny. Dzis żaden bunkier nie zapewnia bezpieczeństwa, ale bronić się można miesiącami , a majac przewagę w powietrzu można też uciekac do woli.

        Nie porzucałbym tez katastrofy. (czy to naturalnej czy zawinionej prez człowieka) Dymy od wybuchu wulkanu moga zasnuć całą ziemie na kilka lat. Nie jest to zabójstwo wszelkiego zycia, ale spadek plonow o 10% może to wystarczy? Zatrucie jakiegos żyznego kraju (wspomniana ukraina?polska?) czemu nie, jest to wykonalne.

        Oczywiście nie chodzi mi o gdybanie bo to nie ma sensu, ale zastanawiam się jaki poziom zniszczeń mógłby zachwiać dzisiejsza gospodarką. Cokolwiek napisze na pewno jest to mniejszy poziom niż powiedzmy 70 lat temu gdy mielismy II wojne światową. Kazdy miał jakis chlewik, ludzie byli odporni i nawykli do wiekszego wysilku (np. nie było samochodów). O ile musiałby spaść dochód globalny by opłaciło się np. wywołać wojne bo w innym wypadku kraj stalby sie niewypłacalny?

        To dobre pytanie.
        • przycinek.usa Re: ... 14.10.10, 20:29
          "Niestety dzisiejsza wojna choc jest bardzo niebezpieczna dla ludności jest w miare bezpieczna dla oficjeli."


          Nieprawda. To jest absolutna nieprawda. Moratorium oznacza dwie rzeczy rownoczesnie - utrate plynnosci rynku obligacji i wzrost stop - oznaczajacy katastrofalne straty grup trzymajacych wladze. Dlatego nie ma odpowiedzi z USA na temat katastrofy w Smolensku. Zastanow sie nad tym. I oczywiscie kryzys wywola lokalne protesty ludnosci cywilnej, ktore zamienia sie w rewolucje, jesli dojdzie do zaklocen w dostawach zywnosci i lekow.

          Po drugie zalamanie rynku dlugu oznacza potezne problemy z finansowaniem panstwa, w wyniku czego rozpoczyna sie akcja drukowania, ktora wtornie destabilizuje gospodarke. To spowoduje zniszczenie stabilnosci ekonomicznej i upadek firm i bezrobocie w znacznej czesci gospodarki. Rozwoj wypadkow tym razem wymknie sie spod kontroli, poniewaz NIE MA STANDARTU ZLOTA.

          Czyli inaczej mowiac spoleczenstwo - zwlaszcza w Europie jest narazone na katastrofe ekonomiczna bardziej niz kiedykolwiek w historii. Stabilizacja ekonomiczna Europy jest zludzeniem takiego samego kalibru - jak zludzenie niezaleznosci politycznej Polski w przypadku sledztwa w Smolensku.

          Ostatecznie pozostaje zapytac - czy masz dom na wsi? Czy masz zapasy zywnosci na 2 tygodnie - na wypadek katastrofy? Czy masz bron? Czy masz monety z metali szlachetnych na wypadek, gdyby sklepy przestaly przyjmowac papierowe zlotowki i euro? Nie masz!
          Wobec tego jestes nieprzygotowany na katastrofe. Nikt nie jest bezpieczny w scenariuszu katastrofy a tak naprawde katastrofa nastapi wtedy, kiedy spadna obligacje. To zas jest mozliwe i naprawde coraz bardziej prawdopodobne.
    • pawel-l Re: Niebezpieczeństwo zagrażające ziemi 14.10.10, 20:05
      Popatrz na to trochę inaczej.
      W okresie dobrych nastrojów społecznych ludzie rozwiązują problemy pokojowo, kooperują ze sobą (UE) i zadłużają się nie przejmując się przyszłością.
      W efekcie takich nastrojów narosły problemy, które przez lata będą negatywnie wpływały na ludzi.
      Ja oceniam np , że papierowe aktywa są przewartościowane o 90%. Albo poprzez bankructwa albo hiperinflację to się musi wyrównać.
      Druga sprawa to w okresie negatywnych nastrojów ludzie są bardziej skłonni do agresywnych działań. Wzrasta ilość konfliktów, terrorystów, wojen. Wzrasta aktywność seryjnych morderców itp.

      A jak Ci powiem, że informacje nie mają żadnego wpływu na np. indeksy giełdowe ?
      Takie są wyniki wielu opracowań. Media wyszukują informacje aby dopasować do oczekiwań inwestorów.

      Więc wracając do twoich pytań. Państwa na pewno zawieszą spłacanie długów, ale wydarzenia będą tylko pretekstem. Pytanie tylko kiedy ?
      • lastboyscout Fuck'em all ! 14.10.10, 21:38
        Uuuuuuu widze,, ze towarzystwo jesienia znowu dopadla chroniczna zgorzknialosc.
        Kiedy przyjechalem do USA zapytalem swojego amerykanskiegom przyjaciela dlaczego tutaj w mediach tylko strasza (pomijac sprzedawanie).
        Odpowiedz byla prosta: zeby im nie chcialo sie bawic bo tylko bojac sie jutra, dzisiaj sie dzielnie pracuje i lzej umiera ...
        Jedyna recepta: Fuck them all, panowie!

        > Ja oceniam np , że papierowe aktywa są przewartościowane o 90%.

        Czesciowa zgoda, pieniadz jest przewartosiowany ale tylko na niektore dobra: te zolte.
        Na pozostale dobra pieniadz/praca ludzka jest niedowartosciowana, np. uslugi, medycyna, ubezpieczenia, podatki itp.


        Albo poprzez bankructwa albo hiperinflację to się musi wyrównać.

        Pelna niezgoda.

        Nie moze byc bankructw bo bedzie rewolucja proletariacka (Sendi jestes tam i cieszysz teraz?), nie moze byc hiperinflacji bo bedzie rewolucja proletariacka (Sendi jestes tam i cieszysz teraz?).
        A z tego powinna byc wojna ale tak jak wam probowal przekazac V_V, wojny byc nie moze bo jest ona obecnie nie do wyobrazenia (jak dlugo nie wymknie sie spod kontroli...)

        Sytuacja jest klarowna.
        Rewolucja przemyslowa z poczatku ubieglego wieku odebrala prace masie ludzi ale nie zdazyla ich przekwalifikowac na cos mniej pozytecznego ale zajmujacego czas, wiec znalezli sie tacy, ktorzy zajeli ludzi wojna aby na tym zarobic i ... dac ludziom prace ...

        Obecna, duzo bardziej dynamiczna rewolucja technologiczna odbiera ludziom jeszcze skuteczniej prace i jeszcze trudniej ich przekwalifikowac a wiec pieniadze trzeba im rozdawac!
        I to dokladnie sie robi, przyznacie sami.

        I nie moze byc z tym zadnego problemu jak dlugo zolci sa szczesliwi deflacjonujac swiat.

        Pytanie tylko kiedy ?

        No wlasnie ...
        Szczesliwie zolci nie maja za duzo innych sensownych dla siebie opcji ...
        Mysle, ze niedocenia sie w tym wszystkim roli innej nacji, ktora w swojej pazernosci zawsze zatracala poczucie rzeczywistosci.

        Dla poprawienia nastroju polecam na wieczor mily film: Chromiumblue.com
        Tutaj zwiastun:
        www.youtube.com/watch?v=lweHZPDPv68

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka