Dodaj do ulubionych

Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego moze wynikac.

30.10.10, 08:53
Do napisania tego postu zainspirowal mnie forumowicz tekstem napisanym tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,113610733,118120909,SiP_podziwiam_Twoja_pewnosc_siebie.html
Wprawdzie mozna sie sprzeczac o szczegoly jak na przyklad dodatnia baza na FW20Z1, ktora przeczy tezie o "rynek nie wierzy we wzrosty", czy tez argumentacje dot potencjalu wzrostowego Wig20 oparta na argumencie o "tanich spolkach" z PE ~10, nalezacych do innego indexu. Mozna pytac o dalsza zasadnosc kupna akcji bankow z B/BV na 2.5 kiedy pakiet WBK zmienil wlasciciela po 2.5. To sa jednak szczegoly, ktore nie sa warte polemiki a cala opinia jest bardzo konkretna i na pierwszy rzut oka broni sie bez zarzutu. Ale ja sie z nia nie zgadzam i chce to ponizej uzasadnic. Zdajac sobie jednak sprawe z niecheci do czytania dlugich postow powiem od razu, ze wedlug mnie gra zarowno na krotkich jak i na dlugich jest obecnie szalenie niebezpieczna i jak juz wspomnialem wczesniej tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,113610733,116702518,uklad_hossy.html
rynek technicznie wskazuje na wzrost i nie podwazam technicznych obserwacji kolegow, wrecz przeciwnie potwierdzam je - ale podwazam obserwacje fundamentalne. I to jest kluczowa sprawa. Bowiem faktycznie wykresy gieldowe technicznie wygladaja tak, ze nawet jak wystapi jakis spadek, to jego zasieg moze byc niezwykle plytki. Analiza techniczna zupelnie nie wykazuje zadnych zagrozen, wrecz przeciwnie, sa istotne przeslanki aby sadzic, ze idziemy w gore, byc moze nawet w okolice 2900 na Wig20, choc trudno to zaakceptowac przy obecnej "walce" indexu na poziomie 2650. Podanie zas zasiegu na 3100 jest wprawdzie przewrotne, ale faktycznie to tylko 17% i technicznie calkiem mozliwy poziom cenowy.

Przejdzmy jednak do sprawy zasadniczej i postarajmy sobie odpowiedziec na to, co najprawdopodobniej stanie sie w najblizszej przyszlosci i jakie beda tego konsekwencje dla gieldy w Polsce. Tutaj jednak bede musial zaglebic sie w zakres informacji politycznych, ktore ogolnie uwaza sie za plotki i tzw. informacje niezweryfikowane. Strasznie nie lubie postow i informacji w ktorych brak konkretow, zamiast ktorych zadawane sa pytania. Na przyklad: "Czy w przyszlym tygodniu bedzie wielki krach" i wielki pytajnik. Bede sie staral tego nie robic, choc pewne zalozenia musza zostac postawione, bez tego niestety nie moze sie obyc.

Zacznijmy te historie od rozpadu zwiazku sowieckiego. Zadacie sobie pewnie pytanie, co ma piernik do wiatraka? Co ma gielda w Warszawie i index Wig20 do sytuacji geopolitycznej sprzed 20 lat? Ano ma wiecej jak sie na pierwszy rzut oka wydaje ale o tym za chwile.

Za czasow rozpadu zwiazku sowieckiego w krajach satelitarnych bylo mase broni jadrowej i nawet w Polsce stacjonowaly sily uderzeniowe sredniego zasiegu majace w swoim arsenale 176 taktycznych glowic nuklearnych. Ukraina tuz po uzyskaniu suwerennosci politycznej byla mocarstwem nuklearnym, z wlasnymi osrodkami dowodzenia, radiolokacji i sterowania lotem rakiet balistycznych, ktore znajdowaly sie w silosach na terenie Ukrainy. Przeksztalcenia wlasnosciowe w krajach Europy wschodniej sa wszystkim znane doskonale i osobiscie mialem mozliwosc kupna sprzetu wojskowego wysokiej klasy. Te transakcje byly bardzo specyficzne. Mozna bylo kupic wszystko, sprzet wojskowy, sprzet pomiarowy a osoby go oferujace chodzily w Polsce po ulicy na roznego rodzaju bazarach proponujac transakcje z odbiorem tu, jak i tam. Mozna bylo kupic hurtowo, np. amunicje oferowano "na wiadra". Taka byla specyfika tego czasu i z tej sytuacji skorzystalo wiele panstw majacych twarda walute i sprawnych posrednikow. W tym wlasnie okresie doszlo do roznego rodzaju dziwnych i niewyjasnionych wydarzen, kiedy z magazynow zniknelo tysiace sztuk uzbrojenia, dziesiatki czolgow, samoloty i helikoptery bojowe jak i glowice nuklearne. Na ten temat widzielismy juz pare filmow. Nie musze chyba podawac zrodel, bo kazdy juz widzial i te informacje sa truizmem znanym dzieciom na kazdym europejskim podworku. Gdzie jednak te glowice trafily? Okazuje sie, ze znaczna ilosc broni nuklearnej trafila do Iranu. Do Iranu trafialy zarowno glowice, jak i specjalisci bylego ZSRR, ktorzy usuwali z nich zabezpieczenia pozwalajac Iranczykom ominac koniecznosc wprowadzania kodow uzbrajajacych te glowice. Jest na ten temat sporo wypowiedzi oficjalnych czynnikow wladz poczawszy od Rosji, a skonczywszy na USA. Nie dawniej jak rok temu w czerwcu na konferencji prasowej David Axelrod, starszy doradca polityczny Obamy zasugerowal, ze w Iranie jest juz bron jadrowa.
Wprawdzie znamy tego typu paplanine z okresu najazdu na Irak, ale teraz jest o wiele wiecej takich materialow i wedlug mnie, te wiedze powinno sie uznac za fakt. Poniewaz niniejszy tekst chcialem oprzec na gieldzie i gospodarce, wiec na tym wlasciwie zakoncze watek Iranskiego potencjalu nuklearnego, podajac jedynie linki – jeden do artykulu z czerwca w LA Times, gdzie pisza, ze Iran ma paliwo na dwie glowice:
www.nytimes.com/2010/06/01/world/middleeast/01nuke.html
oraz link do zbioru roznych wypowiedzi o posiadaniu broni nuklearnej przez Iran:
www.bbsradio.com/cgi-bin/webbbs/webbbs_config.pl?md=read;id=9180
Takich roznych wypowiedzi bylo bardzo duzo i jak ktos chce, to moze sobie poszperac w internecie, gdzie jest w czym wybierac.

Jaki z tego wynika wniosek? Wniosek jest jeden. Jezeli uznamy, ze Iran ma srodki jadrowe pochodzenia sowieckiego, to te srodki nuklearne sa juz obecnie stare. Jakosc bojowa glowic nuklearnych spada z czasem i uzbrojenie pochodzenia sowieckiego moze zblizac sie do kresu uzywalnosci technicznej i bojowej. Ich ekspiracja jest dla Iranu wielkim zagrozeniem i w takiej sytuacji Iran bedzie dazyl do uzupelnienia swojego arsenalu nuklearnego poprzez produkcje wlasnych materialow rozszczepialnych. I Iran to robi, co widzimy.

Dlaczego Iran angazuje sie obecnie w tak niepopularny na swiecie przemysl jak produkcja materialow nuklearnych? Sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy popatrzec na mape i otworzyc jakakolwiek gazete. Obecnosc militarna USA jest wystarczajacym dowodem. Wydaje sie, ze jedna z przyczyn, dla ktorej nie doszlo dotad do ataku na Iran jest wlasnie posiadanie przezen tych post-sowieckich broni. cd...
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego wynika 2 30.10.10, 08:56
      Konflikt na bliskim wschodzie jest jednak procesem narastajacym, w ktorym dominujaca role gra koalicja NATO, wywierajac ciagla presje na Iran powodujac jego bardziej agresywne zbrojenie. Takie sa fakty i obecnie nalezy z duza doza pewnosci zalozyc, ze scenariusze ataku na Iran sa gotowe, jesli nawet nie wchodza w ostatnie fazy realizacji. Uwazam osobiscie, ze atak na Iran nastapi na pewno. Kwestia zasadnicza odgrywa ewentualna data ataku. Mysle, ze przygotowania do tej operacji trwaja i mozliwe, ze obecna pozycja sil zbrojnych w rejonach zatoki Perskiej jest jednym z zasadniczych i kluczowych elementow tych planow. Przypomne, ze obecnie w tamtym rejonie znajduja sie 4 grupy uderzeniowe w nastepujacym skladzie:

      CVN 72 - USS Abraham Lincoln ktory wraz z USS Cape St. George przybyl w okolice Afganistanu 17 pazdziernika.

      CVN 75 - USS Harry S. Truman – grupa uderzeniowa obecna w rejonie od 18 czerwca, cytuje:
      "USS Truman's strike group includes four Aegis class destroyers equipped for Standard Missile-3 anti-ballistic missiles, a guided missile cruiser and the German frigate FGS Hessen. Carrier Wing 3 attached to the aircraft carrier includes three strike fighter squadrons, a Marine fighter attack squadron, and airborne early warning, electronic attack and helicopter anti-submarine squadrons."

      France's Charles de Gaulle aircraft carrier, obecny wraz z grupa niszczycieli cytuje:"accompanied by two frigates, an attack submarine, a re-fuelling tanker, 3,000 sailors and 27 aircraft. Ten Rafale F3 fighters, 12 Super Étendard attack jets, two Hawkeye early warning planes and three helicopters."

      Wczesniej USS Harry Truman i Charles de Gaulle uczestniczyly we wspolnych cwiczeniach na morzu srodziemnym, cytuje: "Beforehand, shortly after entering the Mediterranean Sea in May, USS Truman engaged in joint interoperability exercises in Marseille with its French fellow nuclear aircraft carrier Charles de Gaulle. French warplanes landed on the Truman's deck and American ones on Charles de Gaulle's."

      Wreszcie:
      CVN-69 - USS Dwight D. Eisenhower with the guided-missile cruiser USS Hue City (CG 66), guided-missile destroyer USS Carney (DDG 64), guided-missile destroyer USS McFaul (DDG 74), Arleigh Burke-class destroyer USS Farragut (DDG 99). Majacy na pokladzie squadron VFA-143 (F/A-18E); VFA-103 (F/A-18F); VFA-83 (F/A-18C); VFA-131 (F/A-18C);
      VAQ-140 (EA-6B); VAW-121 (E-2C 2000 NP); HS-5 (SH/HH-60F/H)

      Armia USA posiada obecnie 10 super lotniskowcow klasy Nimitz i jeden Enterprise.
      Z posrod tych okretow 3 powyzsze sa sprawne bojowo, 2 znajduja sie w suchym doku; 1 w przebudowie zwiazanej z odnowieniem zapasu paliwa; a 6 pozostalych w roznych stanach przebudowy i konserwacji, ktorych stan bojowy ocenia sie jako gotowy do wyjscia w morze w pelnej formie bojowej w okresie 30-90 dni. Jak widzimy WSZYSTKIE dostepne lotniskowce znajduja sie obecnie w rejonie zatoki perskiej + jedyny francuski lotniskowiec jaki maja. Najsmiesznieja w tym wszystkim jest wypowiedz dowodcy francuskiej grupy uderzeniowej, ze sila ta pozwoli pomoc w zwalczaniu piractwa Somalijskiego. Cytuje: "The force would help allied navies fight piracy off the coast of Somalia and send jets to support NATO in the skies above Afghanistan," said the commander of the group, Rear Admiral Jean-Louis Kerignard.

      O stanie napiecia w rejonie zatoki niech swiadczy atak na japonski tankowiec:
      www.nytimes.com/2010/08/07/world/middleeast/07tanker.html
      Sa tacy, co uwazaja, ze atak zostal dokonany za pomoca rakiety ziemia-woda bez standardowego uzbrojenia i byl to proba wywarcia presji na sily koalicji. To jest jednak jedna z teorii, bo przeciez powyzej w artykule mowia o amatorskim ataku AlQaedy. Niezaleznie od tego co pomyslimy o tej historii z japonskim tankowcem, wymienione wczesniej fakty oznaczaja wysoka gotowosc wojsk koalicji do wykonania ataku na Iran. Uwazam jednak, ze nie da sie tego ataku przeprowadzic bez bardzo szczegolowego przygotowania logistycznego i gospodarczego. I tutaj wlasnie zaczynamy wchodzic na grunt wiazacy sie z Polska gielda.
      cdn.
      • przycinek.usa Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego wynika 3 30.10.10, 09:01
        Wiemy, ze jakikolwiek konflikt zbrojny moglby sie obecnie zle skonczyc dla gield swiatowych. Wypowiadalem sie wstepnie na ten temat w inym watku tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117528606,117530007,kataklizm.html
        Tutaj jedynie rozwine, ze w poczatkowej fazie ataku kursy akcji bardzo gwaltownie spadlyby na calym swiecie i najprawdopodobniej zarowno zloto jak i dolary poszlyby w gore. Jednakze z punktu widzenia interesu gospodarczego USA kazde zalamanie gieldy oznacza praktycznie natychmiastowe wejscie w recesje i wielki koszt spoleczny i budzetowy. Zatem kryzys systemu bankowego wywolany nieodpowiedzialnoscia bankow jest obecnie zasadniczym argumentem przeciwko atakowi na Iran i nalezy logicznie oczekiwac, ze USA nie wykonaja tego ataku bez pewnosci, ze nie wplynie on wtornie na gospodarke USA poprzez zalamanie cen. Z drugiej jednak strony sytuacja ciaglego cichego konfliktu z Iranem (en.wikipedia.org/wiki/Stuxnet) oznacza, ze pozostawienie Iranu w spokoju nie wchodzi w rachube. Wyglada wiec na to, ze administracja Obamy musi obecnie pogodzic dwa zupelnie sprzeczne cele – atak na Iran i obrone integralnosci gospodarczej w wyniku ataku. Wydaje sie obecnie, ze najbardziej skutecznym narzedziem obronnym przeciw potencjalnym skutkom kryzysu militarnego z Iranem jest absurdalne podwyzszenie plynnosci sektora bankowego w drodze polaczenia interwencji finansowych Rezerwy Federalnej z nowym proponowanym programem Quantitative Easing. I tutaj zaczynamy wchodzic na sliski grunt przypuszczen, ktorych w normalnej sytuacji nie powinno sie dokonywac, ale sytuacja normalna nie jest. Otoz najwieksza zagadka obecnej sytuacji rynkowej w USA jest inflacja i dzialania FED. Ta inflacja istnieje, jest realna i sposob traktowania waluty przez FED jest zastanawiajacy w swietle wlasnie opublikowanych danych o GDP.
        www.bea.gov/newsreleases/national/gdp/gdpnewsrelease.htm
        Malo tego, jest ogromna ilosc glosow mowiaca o tym, ze poprzedni plan QE1 nie dziala, a pomimo to polityka interwencji FED jest kontynuowana a przeciez FOMC nie sklada sie z glupich ludzi. Aby jednoznacznie przedstawic efekty rynkowe dzialanie QE spojrzyjmy na rynek. Rentownosc obligacji 10 letnich poszla w gore:
        https://pragcap.com/wp-content/uploads/2010/10/QE_BOE.png
        https://www.market-ticker.org/akcs-www?get_gallerynr=308
        a ilosc udzielonych kredytow w gospodarce nadal spada:
        https://pragcap.com/wp-content/uploads/2010/08/qe3.png
        Na podstawie powyzszych mozna nawet zaryzykowac teze, ze dzialanie QE jest wrecz odwrotne od zamierzonego! Dlaczego wiec Bernanke, wiedzac ze jest inflacja, majac podana wielkosc inflacji przewyzszajaca target FED nadal mowi o QE2 i koniecznosci walczenia z deflacja? (przeciez takie dane rynkowe sa znane urzednikom FEDu wczesniej niz rynek!) To wszystko jest w najwyzszym stopniu podejrzane. Wczesniej na forum wskazywalem sporo dokumentow pozwalajacych ocenic, ze swiatopoglad FED rozni sie zasadniczo od swiatopogladu innych bankow centralnych i paradoksalnie majac przed oczami podobne dane o cenach – jedne banki centralne widza koniecznosc poczatku zaciesniania polityki monetarnej, a FED tej koniecznosci nie widzi. Np. bank centralny Szwecji wlasnie podniosl stopy procentowe o ¼ a RPP zdecydowala sie podniesc stope rezerw o pol procenta. Skad wiec te rozbieznosci pogladow? Czy FED nie dostrzega szkodliwosci rynkowej spadku kursu dolara na popyt zagregowany w USA? Czy FED nie widzi szkodliwosci cen energii na gospodarke i popyt zagregowany? Czy wiec nie nalezy zadac pytania o pozamerytoryczne, polityczne przyczyny decyzji FED? Tutaj nalezaloby jednak wyjasnic sam mechanizm QE. To nie jest bowiem takie oczywiste dla wiekszosci. Otoz QE jest forma swapu, ktorego wykonawca jest FED zamieniajacy pieniadze pochodzace z salda rezerw bankow komercyjnych na obligacje skarbu panstwa kupione przez wykonawce polityki FOMC, czyli NYFED. To w efekcie uruchamia niewykorzystane pieniadze z kont rezerwowych w FED, zasadniczo wplywajac na obnizenie krotkoterminowych stop rynowych i obnizajac bankom koszt finansowania krotkoterminowego ale rownoczesnie jak widzimy na wykresach dochodzi do wzrostu rentownosci obligacji dziesiecioletnich, ktore stanowia wazny benchmark kredytowania hipotecznego, co samo w sobie powoduje wiekszy drenaz zadluzonych gospodarstw domowych i obciaza klase srednia! Wbrew pozorom nie jest to jedynie demagogiczna gra slow, ale rzeczywiscie dzialajacy mechanizm, w wyniku ktorego pieniadza trafiaja od biednych do bogatych i mozna mowic o podatku, ktorego nie naklada Congress, choc tylko Congress ma mandat nakladania podatkow. W wyniku QE dolar zwykle spada. QE uruchamia tez potezny generator kreacji dlugu, tyle, ze rzadowego a poziom rezerw ogranicza maksymalna mozliwa wielkosc QE. Jak widac, QE ma pewne ograniczenia, z ktorych zasadniczym jest okreslenie jego wielkosci. Po wykonaniu planu QE lancuch kreacji ulega przerwaniu i krotkoterminowa stopa procentowa na rynku wzrasta a obligacje o dluzszym terminia zapadalnosci drozeja. Majac w rece tak potezne narzedzie mozna uruchomic masywna monetyzacje w ramach QE natychmiast po decyzji FOMC i wypelnic portfele FED obligacjami na samym poczatku trwania tego programu. Moznaby QE porownac do karabinu maszynowego z magazynkiem o wielkosci np. 1000 miliardow dolarow. Jasne jest, ze najwiekszy potencjal interwencji jest na poczatku trwania programu. Mozna zatem przypuszczac, ze o ile istnieja plany rozpoczacia interwencji w Iranie, to decydenci beda chcieli ten plan realizowac na poczatku realizacji QE2, kiedy jego mozliwosci sa najwieksze.
        • przycinek.usa Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego wynika 4 30.10.10, 09:04
          Dla mnie jako praktyka, najwazniejsza kwestia jest trend cenowy. Uwazam, ze ceny rozpoczely kolejny cykl inflacyjny i dodatkowa porcja luzowania przez FED (QE2) z cala pewnoscia wepchnie rynek w okres nadplynnosci i dalszego wzrostu cen.

          Dlatego jesli popatrzymy na to wszystko pod katem przypuszczalnej politycznej potrzeby administracji wynikajacej z potencjalnej koniecznosci ataku na Iran, to wprowadzenie w zycie programu QE2 jest mozliwe tylko teraz, poniewaz teraz wlasnie nastepuje przeksztalcenie z rynku pograzonego w deflacji w rynek w poczatkowej fazie inflacji. Tylko teraz wykorzystujac struktury demokratyczne FED mozna przeglosowac wielka podwyzke plynnosci rynku w celu ograniczenia impulsu spadkowego gieldy podczas wojny.

          Dalsze odwlekanie decyzji pozwoli przeciwnikom QE uzyskac wiekszy wglad w progresje cenowa na rynku i przeglosowanie QE2 stanie sie bardzo trudne, jesli nie niemozliwe.

          Administracja Obamy mysli, ze istnieje mozliwosc pozniejszego zdjecia tej plynnosci z rynku poprzez dalsze emisje bondow. NYFED testowal na rynku odwrotne operacje otwartego rynku i uwaza, ze ma odpowiednie narzedzia do sterylizacji. Jest kwestia dyskusji, czy ta sterylizacja zatrzyma wzrost cen i czy uda sie ja przeprowadzic bez wtracania rynku w kolejna recesje.

          Jezeli administracja Obamy chce osiagnac decyzje o QE2, to musi sie z tym spieszyc, zanim w FOMC ulegnie rotacyjnej zmianie czesc decydentow z regionalnych bankow. Pisalem o tym tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117983563,118062700,Rozlklad_sil_w_FOMC.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117983563,118061803,RPP_zaczyna_wreszcie_dzialac_jak_nalezy.html
          Wyglada wiec na to, ze jezeli jest planowany atak na Iran i jezeli QE2 jest czescia planu przygotowawczego do tego ataku, to znaczy, ze atak ten powinien byc dokonany w ciagu najblizszy kilku miesiecy po wprowadzeniu w zycie decyzji FOMC w przyszlym tygodniu. Plan wprowadzenia QE2 nie moze byc juz opozniany, poniewaz jest niebezpieczenstwo znacznego wzrostu cen na rynku wskutek poprzedniego QE1 co obserwujemy i widzimy w statystyce za GDP, co oczywiscie podwyzsza niepewnosc przyszlej decyzji czlonkow FOMC. Sklad FOMC wkrotce ulegnie zmianie i trzeba uznac, ze po tej zmianie wprowadzenie QE2 moze byc naprawde trudne w uzasadnieniu i przeglosowaniu. Tak czy inaczej uwazam, ze administracja Obamy probuje sprzedac nam wszystkim program QE2 jako narzedzie czysto gospodarcze, ale rownoczesnie mam powazne watpliwosci co do szczerosci tych zapewnien, poniewaz w oparciu o przestawione dane ekonomiczne program QE2 w ogole nie powinien byc rozwazany na najblizszym posiedzeniu FOMC. W tym momencie nalezy zadac wazne pytanie o zasadnosc takiego konspiracyjnego podejscia do decyzji FOMC. Wydawac by sie moglo, ze przeciez FED moze w kazdej chwili zadecydowac o nowym programie pozyczkowym podczas dowolnego posiedzenia, nawet takiego zwolanego w trybie natychmiastowym po wybuchu konfliktu. Jednakze gdybysmy pozwolili na taki wariant wydarzen, to na tak skomplikowanym, opanowanym przez komputery rynku jak obecnie, zatrzymanie ew. efektu domin jest bardzo trudne i dlatego uwazam, ze duzo lepszym rozwiazaniem jest poczatkowe solidne nasycenie podmiotow rynkowych w gotowke, aby caly rynek byl bardziej odporny na szok, zanim on nastapi. Dodatkowo administracja uzyskuje silne narzedzie monetarne gotowe do uzycia bez zbednego opoznienia. Ten argument wydaje sie byc wazny z punktu widzenia walki z mozliwym zalamaniem gieldy i dlatego nalezy przypuszczac z duza doza pewnosci, ze takie dzialanie bedzie jednym z celow przygotowawczych administracji przed ewentualnym atakiem.

          Konkludujac sytuacje gieldowa i rynkowa oceniam, ze w przypadku ataku na Iran wiekszosc srodkow z QE2 zostanie skonsumowana na rynku wewnetrznym USA, co jest powaznym zagrozeniem dla rynkow wschodzacych, ktorych los bedzie wyznaczony podaza ze strony przerazonych funduszy. Dodatkowym z istniejacych zagrozen jest mozliwa repatriacja srodkow korporacji amerykanskich za granica, ktorych obecny poziom szacuje sie na okolo 1000 miliardow dolarow. Wszystkie te przeplywy beda miec zasadniczy wplyw na kurs dolara w momencie wybuchu konfliktu i prawdopodobnie osoby majace na ten temat wiedze wyprzedzajaca dokonaja zakupow dolara juz przed zaplanowanym atakiem. Oczekiwalbym zatem okresu konsolidacji USD co jest szczegolnie zaskakujace wobec majacej wlasnie nastapic kolejnej fali QE. Skoro bowiem ma nastapic ogloszenie QE, to dolar powienien spasc, prawda? Skoro wiec nie spada, to znaczy, ze albo QE nie bedzie, albo bedzie male, albo bedzie duze i soby majace wiedze wyprzedzajaca ustawiaja sie odwrotnie do naturalnej reakcji rynku co normalnie wiazaloby sie z samobojstwem finansowym.
          Naturalna rzecza jest tez wzrost cen metali szlachetnych, jednakze zachowanie tych rynkow jest nie do odroznienia od zwyklych reakcji rynkowych wobec utraty wartosci przez dolara i zachowanie tych rynkow nie moze w zadnym przypadku sluzyc nam do podejrzen w sprawie ew. konfliktu.

          Osobom zwiazanym z gielda przypominam, ze sa zasadnicze roznice pomiedzy perspektywa inwestycyjna na rynku kasowym oraz sytuacja spekulantow. Instytucje maja plany dlugofalowe i musza uwzgledniac ryzyko polityczne a spekulantow dlugofalowe plany nie interesuja. Wprawdzie obserwujemy podwyzszone obroty na parkietach wschodzacych od okolo 3 tygodni, co sugerowaloby poczatek dystrubucji, to jednak postawie teze, ze obecna sytuacja techniczna gield nie uwzglednia obecnie zadnego ryzyka politycznego. W przypadku wybuchu konfliktu nastapi odwrocenie przeplywow finansowych na swiecie i likwidacja pozycji uznanych za zagrozone, co zaowocuje rownoczesnym wzmocnieniem dolara i metali szlachetnych. Polska niestety znajduje sie w jednym z kluczowych punktow geopolitycznych, gdzie w przypadku konfliktu, inwestycje beda uznawane za ryzykowne. Dlatego osobiscie namawiam wszystkich aby starali sie lokowac swoje oszczednosci w metale szlachetne. Moje szczegolne zainteresowanie wzbudzaja dwa metale – srebro i pallad. Pierwsza dlatego, poniewaz stanowi praktyczny substytut pieniadza gdyby administracji czesc planow gospodarczych nie wyszla i na rynku zagosci stan braku zaufania do waluty, a drugie dlatego, ze ilosc srebra ktora mozna kupic za kazdy tysiac dolarow jest niepraktycznie duza i warto miec jakis drugi wiecej warty substytut. Pallad z jego obecna wartoscia okolo $650 za uncje jest bardzo praktyczna alternatywa zlota i srebra, zwlaszcza, ze przewidywany konflikt z Iranem z pewnoscia podzieli narody na osie, w ktorych Rosja znajdzie sie po drugiej stronie kurtyny politycznej ze swoim wielkim udzialem w produkcji palladu. (www.stillwaterpalladium.com/production.html) To z pewnoscia dodatkowo wplynie na jego wartosc. Oceniajac ten rynek z perspektywy pokojowej mozna porownac pallad do ceny metali rzadkich, ktorych wiekszosc wydobywana jest w Chinach a ktorych ostatnie restrykcje eksportowe doprowadzily do wielkiego wzrostu cen. Mysle, ze cena palladu moglaby osiagnac dzisiejsza cene zlota w przypadku konfliktu z Iranem i zamkniecia rynku eksportowego przez Rosje.
          • przycinek.usa Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego wynika 5 30.10.10, 09:05
            Konczac, uwazam, ze katastrofa samolotu w Smolensku byla powaznym bledem Rosji i mam spory zal do naszych kochanych przyjaciol Moskali, ze nas w ten sposob potraktowali. Blad ten bedzie nas wszystkich w perspektywie sporo kosztowac. Mysle, ze ta katastrofa przyspieszy bowiem decyzje administracji Obamy wzgledem ew. ataku na Iran i QE2. Mysle, ze nadszedl czas, aby to ryzyko zaczac traktowac realnie i przestac traktowac gielde w Polsce jako maszynke do pomnazania pieniedzy. Pamietajmy, ze na gieldzie akcje trzyma sie tak dlugo, jak dlugo naplywaja kupujacy. Jesli tendencje sie odwroci, to plynnosc nie pozwoli nikomu wyjsc z inwestycji. Pamietajmy tez, ze w tej grze Polska niczego nie kontroluje i nikt na Polske nie bedzie czekal ani nikt Polski o tym nie poinformuje.
            • przycinek.usa Australia podnosi stopy procentowe! 02.11.10, 05:45
              www.reuters.com/article/idUSWNAS991420101102
              To bylo dosyc nieoczekiwane, ale najwyrazniej jak mus, to mus. Nie ukrywam, ze wszystko zaczyna pasowac do mojej hipotezy. Zaczal sie globalny trend zaciesniania polityki monetarnej. Najwyrazniej banki centralne widza zagrozenie inflacyjne, a skoro widzi je tez RPP, to musi byc ono olbrzymie. No ale nic - w srode Bernanke oglosi QE2. Cos w tym musi byc. Trzeba na rynek poslac kolejne 1000 miliardow. W koncu na inflacje najlepsza jeszcze wieksza inflacja. Byle do weekendu. (w weekend zwykle rozpoczynaja sie operacje specjalne: w domu przejmowane sa banki, a za granica spadaja obywatelom na glowy bomby)
              • lulu1024 Re: Australia podnosi stopy procentowe! 02.11.10, 09:12
                Ja od miesiecy mowie, ze stopy beda podnosic wink
                Ale co do QE2 jestem przekonany ze nie bedzie. Oczywiscie jakies pareset tysiecy tak na dobrniecie do brzegu, ale nic wiecej.

                Banki swiatowe zarabiaja jesli sie wstrzela w trend. Oni sa takimi samymi traderami jak my. Jesli jest mozliwosc i rynek nie zawali sie mozna drukowac. (na tym sie zarabia) ale jesli jest zle to sie skupuje bo inaczej bedzie zle.
                  • przycinek.usa ceny poczty ostro rosna 02.11.10, 19:20
                    No prosze, jak na panstwo w ktorym nie ma inflacji, podwyzki oplat pocztowych sa zupelnie naturalne, zwlaszcza, ze sa regularne i okresowe:

                    www.stockmarketsreview.com/news/54054/
                    UPS Follows FedEx, Increases 2011 Rates By Net 4.9%

                    Wprawdzie 4.9% to nie jest inflacja, inflacja to bylaby, gdyby paczki podrozaly o ponad 10%, ale zaraz, nasz znajomy debunker z market-ticker wyliczyl, ze w wyniku skoordynowanej zmiany podzielnika stosowanego do obliczania ceny wedlug wielkosci paczki tak naprawde oplaty wzrastaja o 16%. Hmm. Czyli nie mamy inflacji, Bernankie mowi, ze nie ma inflacji, grozi nam deflacja a teraz wyglada na to, ze oprocz tego wchodzimy w taki specyficzny okres
                    gospodarczy, kiedy inflacja jest jak kazdy widzi, tylko wladza patrzy sie w inna strone.
                    To wszysto dowodzi jednego - polityka FED jest zupelnie niezrozumiala, albo FED kieruje sie logika, ktorej rynek jeszcze nie zrozumial. Mozliwe tez, ze jest tez jakas nowa logika o ktorej istnieniu wkrotce sie przekonamy.


                    (RTTNews) - World's largest package delivery company United Parcel Service, Inc. (UPS) announced Monday a net increase of 4.9% each for 2011 for its ground packages and on all air express and U.S. origin international shipments. The change in rates also includes a 1% to 2% reduction to the fuel surcharge. The company noted that the new rates will be effective from January 3, 2011.

                    The increase for ground shipment rates are based on a 5.9% rise in the base rate, less a 1% reduction to the fuel surcharge, while the hike in air express and international shipment rates originating in the U.S. is based on a 6.9% increase in the base rate, less a 2% reduction to the air and international services fuel surcharge.

                    The rate increase follows the footsteps of market rival Memphis, Tennessee-based FedEx Corp. (FDX), which said in September end that it will increase shipping rates for FedEx Express by a net average of 3.9% for U.S. domestic and U.S. export services effective January 3, 2011. The full average rate increase of 5.9% will be partially offset by reducing the fuel surcharge by two percentage points.

                    Atlanta, Georgia-based UPS had in last October announced a similar 4.9% increase each for 2010 for its ground packages and on all air express and U.S. origin international shipments. The rate also include a 2% reduction in air and international fuel surcharge index.

                    The S&P 100 company provides transportation, logistics, and financial services through its three segments: U.S. Domestic Package, International Package, and Supply Chain & Freight.

                    Last month, UPS reported a strong 81% year-over-year surge in profit for its third quarter, with revenues growth across all business units. Total revenue for the third quarter grew 9.3% to $12.19 billion from last year. In the third quarter, average daily volume increased 5% year-over-year to 15 million. UPS delivered 958 million packages in the quarter.

                    UPS closed Monday's regular trading session at $67.34, unchanged on a volume of 2.84 million shares, lower than the three-month average volume of 4.39 million shares.

                    Copyright(c) 2010 RTTNews.com, Inc. All Rights Reserved For comments and feedback: contact editorial@rttnews.com
                      • przycinek.usa Zgodnie z przewidywaniami QE2 jest. FED zwariowal. 03.11.10, 20:24
                        Rynki swoje, ale 600B to jest w sumie strasznie duzo. Trzeba pamietac, ze to zawiera w sobie poprzednie QE1, bo przeciez FED reinwestuje srodki, za ktore kupowal wczesniej inne papiery. ZH podliczyl to na 110B miesiecznie, czyli 27.5B tygodniowo.
                        www.zerohedge.com/article/fomc-announcement-600-billion-75-billionmonth-110-billion-including-qe-lite
                        Dla mnie jednak najwazniejsze jest to, o czym pisalem powyzej, a mianowicie GDP i inflacja.
                        Podalem wczesniej link do publikacji GDP, teraz konkretnie do ostatniego wydania z 3Q:
                        www.bea.gov/newsreleases/national/gdp/2010/pdf/gdp3q10_adv.pdf
                        Prosze popatrzec na tabelke 4 na stronie 8. Na dole tabelki 4 jest podany deflator, ktory jak widzimy wynosi 2.2 i o ten deflator chodzi. w 2Q 2, w 3Q 2.2 czyli mamy progresje inflacji.

                        Jak widzimy, twierdzenie FED, ze inflacja jest mala jest klamstwem. Pisalem o tym wyzej, ale widze, ze dziennikarze, ktorzy maja placone za milczenie, musza miec fakty podstawione pod nos, bo inaczej ani rusz. To sa wlasne dane FED. Oficjalne. Na nich sie opiera FOMC.
                        I jak widzimy, inflacja czastkowa za 3Q przekracza target FOMC. To o czym oni gadaja?

                        Jak widzimy statement FOMC to jedno wielkie oszustwo i jedyne co z tego wynika, to wielkie monetyzowanie dlugu, wbrew polityce innych bankow centralnych, ktore staraja sie te monetyzacje neutralizowac. Ostatnio stopy podniosly Indie, Chiny sie do tego przygotowuja, a wszystko to jest ladnie opisane w WSJ tu:
                        online.wsj.com/article/SB10001424052748704462704575590061846845530.html
                        Reasumujac:
                        Wedlug mnie przyczyny dla ktorych FOMC oglosil QE2 sa niejasne i ich retoryka jest sprzeczna z postulowanym targetem inflacyjnym. QE2 jednak mamy i teraz pytanie dlaczego i co dalej.
                        • przycinek.usa Rogers - Bernanke `Doesn't Understand' Economics 07.11.10, 06:08
                          To jest w sumie nieprawdopodobna historia. Rozumiem Rogersa, podzielam jego poglad, ale balbym sie cos takiego powiedziec publicznie. Ale on mowi i to prosto z mostu. I ma racje:

                          www.bloomberg.com/news/2010-11-04/bernanke-doesn-t-understand-economics-investor-jim-rogers-tells-oxford.html
                          Federal Reserve Chairman Ben S. Bernanke’s decision to pump a further $600 billion into the economy shows his grasp of economics is weak, said investor Jim Rogers, chairman of Rogers Holdings.

                          “Dr. Bernanke unfortunately does not understand economics, he does not understand currencies, he does not understand finance,” Rogers, 68, said in a lecture at Oxford University’s Balliol College yesterday. “All he understands is printing money.”

                          “His whole intellectual career has been based on the study of printing money,” said Rogers, who predicted the start of the global commodities rally in 1999. “Give the guy a printing press, he’s going to run it as fast as he can.”

                          The Fed said on Nov. 3 it will buy an additional $600 billion of Treasuries through June, in a bid to reduce unemployment and avert deflation. While Bernanke’s near-zero rates and $1.7 trillion in asset purchases helped end the recession, the Fed said progress has been “disappointingly slow” in bringing down joblessness that is close to a 26-year high.

                          “Debasing your currency has never worked,” Rogers said.

                          David W. Skidmore, a spokesman for the central bank in Washington, didn’t respond to a message seeking comment.

                          Bernanke’s View

                          Bernanke, 56, a former Princeton University economics professor who was appointed as Fed chairman by President George Bush in 2005, is a long-term scholar of the Great Depression. He has argued that the central bank’s blunders helped worsen the financial crisis that began in 1929.

                          He has responded with the most-aggressive expansion of the Fed’s power in its history, cutting interest rates, making Federal Reserve loans available to investment firms for the first time since the 1930s and lowering the rates at which banks can borrow from the Fed.

                          Rogers said the Fed was “throwing petrol on the fire” of surging commodity prices, which rose to a two-year high today. He urged students to scrap career plans for Wall Street or the City, London’s financial district, and to study agriculture and mining instead.

                          “The power is shifting again from the financial centers to the producers of real goods,” he said. “The place to be is in commodities, raw materials, natural resources.”

                          “Don’t go to Harvard Business School,” he said. “If you want to make fortunes and come back and donate large sums of money to Balliol you’re not going to do it if you get an MBA.”

                          ‘Horrible Disaster’

                          He declined to comment on the performance of his own investments in commodities.

                          Rogers, who described the U.S. as the most indebted country in history, said quantitative easing had been a “horrible disaster.”

                          “It didn’t work the first time, it’s not going to work the second time,” he said in an interview with Bloomberg News. “It’s adding up staggering amounts of debt, staggering amounts of debased currencies. It’s going to cause more distortions, and we’re going to have more currency turmoil.”

                          The U.S. and U.K. governments’ taxpayer-sponsored bailouts of troubled banks were “unbelievable economics” and “terrible morality,” he said.

                          Rogers studied at Balliol in the 1960s and coxed Oxford to victory in the 1966 boat race against Cambridge University. Balliol, founded 747 years ago, educated British prime ministers including Harold Macmillan and writers such as Graham Greene.

                          “I’m here to sell books,” said Rogers, who lives in Singapore. “My little girls need royalties,” he added, referring to his two daughters, who are both younger than eight and were in the audience.

                          Rogers traveled the world by motorcycle and car in the 1990s researching investment ideas for his books, which include “Adventure Capitalist” (Random House/Wiley) and “Investment Biker.”

                          To contact the reporters on this story: Simon Clark in London at sclark4@bloomberg.net; Stephen Morris in London at smorris39@bloomberg.net.

                          To contact the editor responsible for this story: Edward Evans at eevans3@bloomberg.net.
                          • przycinek.usa Dagong downgrades US sovereign credit rating 10.11.10, 08:08
                            www.reuters.com/article/idUSN0929276220101109
                            czyli obnizyli rating kredytowy US do A+ komentujac, ze wynika to z QE2. To sie wiaze tez z odmowa przez SEC prawa do dzialania na terenie USA. To jest bardzo symboliczna sprawa. [Na ten temat wiecej tu: www.bloomberg.com/news/2010-09-24/sec-denies-china-s-dagong-global-credit-u-s-official-debt-rating-status.html]

                            Nov 9 (Reuters) - The United States of America's local and foreign currency long-term sovereign credit rating was downgraded by the Dagong Global Credit Rating Co, Ltd on Tuesday to "A+" from "AA" to reflect what it called the country's deteriorating debt repayment capability and drastic decline of the government's intention of debt repayment.

                            "The occurrence and development of the credit crisis in the United States resulted from the long-standing accumulation of contradictions in its economic system," Dagong said on its website.

                            The U.S. debt burden can be relieved only to a certain extent through large-scale printing and issuance of the U.S. dollar, it said, adding that, however, "the consequent decline of the U.S. dollar status and national credit will block the debt revenue channel vital to the existence of the United States to a greater extent."

                            The potential world crisis resulting from U.S. dollar depreciation will increase the uncertainty of the U.S. economic recovery, according to the agency.

                            "Under the circumstances that none of the economic factors influencing the U.S. economy has turned better explicitly it is possible that the U.S. will continue to expand the use of its loose monetary policy, damaging the interests of its creditors," Dagong said.

                            The ratings agency suggested the United States may face unpredictable risks in solvency in the coming one to two years and assigned a negative outlook on both local and foreign currency sovereign credit ratings of the United States.

                            According to their website, the Dagong Global Credit Rating Co Ltd is a specialized credit rating and risk analysis research institution founded in 1994 upon the joint approval of People's Bank of China and the former State Economic & Trade Commission, People's Republic of China.

                            Dagong is also a key credit information and credit solution service provider in China. (U.S. Treasury team; Editing by James Dalgleish)
              • stoje_i_patrze Bratkowski Sees Need for Polish Rate Caution Due t 09.11.10, 10:59
                Bratkowski Sees Need for Polish Rate Caution Due to Zloty Gains, PAP Says
                It is now “too late” for Poland’s central bank to increase interest rates by a half-point to head off rising inflation and policy makers should adopt a policy of “gradual” tightening as the economy recovers, Monetary Policy Council member Andrzej Bratkowski was quoted today as saying in an interview with PAP newswire.

                Bratkowski said the zloty is more likely to strengthen on capital inflows after the U.S. Federal Reserve announced a new round of quantitive easing, PAP reported.

                “That’s why I believe we should be cautious and that monetary policy should not lead in the short term to a significant, strong appreciation of the zloty,” Bratkowski was quoted as saying by PAP.
                www.bloomberg.com/news/2010-11-09/bratkowski-sees-need-for-polish-rate-caution-due-to-zloty-gains-pap-says.html
          • przycinek.usa uzupelnienie czesci 4 - KIEDY QE2 i ew. atak 06.11.10, 21:06
            Moje uzupelnienie wypowiedzi dotyczy czesci 4 we fragmencie, ktory zaczyna sie od:

            "duzo lepszym rozwiazaniem jest poczatkowe solidne nasycenie podmiotow rynkowych w gotowke, aby caly rynek byl bardziej odporny na szok, zanim on nastapi."


            To jest kluczowa sprawa. Od czasu ogloszenia decyzji FOMC mysle o tym dosyc intensywnie i dochodze do ponurego wniosku, ze jednak najbardziej korzystnym momentem do ataku jest moment, kiedy QE2 bedzie juz w zasadniczej czesci wykorzystane. Tym samym zmienilem troche oczekiwania wobec tego, co pisalem poprzednio. Uwazam tak dlatego, poniewaz ani FED ani nawet banki bezposrednio nie beda w stanie zatrzymac ew. spadku nawet, gdyby im ktos dal pod nos linie kredytowe. To ma podloze decyzyjne i psychologiczne, nikt nie jest sklonny ryzykowac, jesli nie ma powaznych zyskow. Czyli innymi slowy rynek musi miec plynnosc sam z siebie. To zas moze sie odbyc tylko wtedy, kiedy QE bedzie wprowadzone, pieniadze wydane i nastapi wzrost rynkow i zyski funduszy. Czyli atak nie wtedy, kiedy QE ma potencjalny wplyw na rynek, ale wtedy, kiedy pieniadze juz na tym rynku beda krazyc. Im dalej w czasie - tym wiecej pieniedzy z QE. To ma swoja optymistyczna strone, bo oznacza, ze mamy jeszcze troche czasu.
    • trackermaly Re: Gielda, Obama, QE2, Iran i co z tego moze wyn 30.10.10, 13:29
      odgadywanie prawdziwych celów działań FEDu to tak jak próbowanie interpretacji wiersza " co poeta miał na myśli " można dorabiać do tego całe historie, aby się okazać że poeta porostu się naćpał i wypisywał jakieś majaki- czyli że działanie Fed mogą się okazać chaotyczyni rozpaczliwymi próbami przywrócenia gospodarki na tory wzrostu gospodarczego.

      może się jednak okazać że za tym wszystkim są jakieś ukryte własne cele.

      a więc co poeta miał na myśli....
      • przycinek.usa co ty opowiadasz? 30.10.10, 21:29
        "nacpal sie?"

        Bank centralny to ma byc najbardziej wiarygodna i racjonalna instytucja, stojaca na strazy pieniadza w mocarstwie nuklearnym a ty mowisz, ze sa zmienni jak nacpany poeta? Zwariowales? Gdyby FOMC byl nieprzewidywalny, niesterowalny, jak nacpany poeta, to zostalby odwolany i wymieniony. FED prowadzi polityke monetarna targetu inflacyjnego. Ten target jest implicit, czyli zmienny/niezdefiniowany i wynosi okolo 1.5 do 2% albo 1.7 do 2% PCE. Dane GDP za 3Q przekroczyly ten target i na spotkaniu FOMC dyskusja o QE nie powinna sie odbywac. Koniec kropka. Rozumiesz? Ja pisze, ze FED zna te dane, ma wglad w te dane z wyprzedzeniem i na pewno znali te dane 2 tygodnie temu. Tymczasem jeszcze w zeszlym tygodniu czlonkowie FOMC mowili przy roznych okazjach, ze QE raczej bedzie.

        Czyli FOMC opiera argumentacje o koniecznosci QE o target inflacyjny PCE, ktory jest przekroczony, a oni nadal mowia o QE. Jezeli zapadnie decyzja o QE, to sprawa jest w najwyzszym stopniu podejrzana i to wlasnie mowie.

        Kolejna sprawa: FOMC nie chce definiowac targetu inflacyjnego. To jest kolejna podejrzana sprawa. Normalnie bank centralny definiuje target inflacyjny. Wtedy target inflacyjny jest staly i okresla sie go jako explicit.

        Tymczasem nie dalej jak w zeszlym tygodniu Dudley, czyli pierwszy po Bogu w FED mowi, ze nie widzi korzysci w definiowaniu targetu inflacyjnego. Taka wypowiedz to jest czerwony alarm, poniewaz oznacza, ze FOMC nie chce brac na siebie odpowiedzialnosci za decyzje polityki monetarnej, bo wtedy musieliby przed kongresem odpowiadac na niewygodne pytania, dlaczego luzuja polityke monetarna w sytuacji przekroczenia sztywnego targetu inflacyjnego. To zas implikuje sytuacje w ktorej mozna wnioskowac, ze Dudley dystansuje sie od tej polityki i unika odpowiedzialnosci.

        www.reuters.com/article/idUSWEN173520101025
        konkluzja:
        FOMC za wszelka cene prze do ustawienia nowego programu QE. Robi to wbrew logice wypowiedzi samych czlonkow FOMC. Ich argumentacja nie trzyma sie kupy. Ich wlasne dane przecza ich dzialaniu. Pytanie dlaczego to robia jest na miejscu i jest zasadne.

        Dzialanie FOMC podlega administracji, administracja doskonale wie co sie dzieje. Administracja w tym Obama zgadza sie z tym ich dzialaniem. Obama jest wiec wspolodpowiedzialny za te dzialania. Nalezy wiec logicznie zalozyc, ze jest wysoce prawdopodobne, ze te dzialania sa inicjowane z Bialego Domu.

        Zatem mozliwosci sa dwie:
        1) Korupcja. Korzysci z tej decyzji odniosa ludzie zwiazani z FED, wladza, banki i fundusze i dlatego lobbuja za ta operacja lub:
        2) QE jest potrzebne w innym celu jak pompowanie pieniedzy w rece prywatne.
        Tylko te dwie mozliwosci sa wedlug mnie mozliwe.
        Jezeli wiec krytykujemy dzialanie FOMC, lub tez moja wypowiedz, to krytykujmy rzeczowo a nie bez sensu. Starajmy sie odkrywac te ukryte cele w sposob racjonalny.

        • trackermaly to są tylko hipotezy 30.10.10, 23:33
          ja żartuje a Ty się odrazu obrażasz. chodziło mi tylko o to że to są tylko hipotezy, a hipotezy są tyle warte co rozważania "co poeta miał na myśli." rozumiesz ? czasami nie ma podwójnego dna i sprawy trzeba interpretować w sposób najprostrzy ( stąd odwolanie do nacpanego poety ).

          ale co do meritum, czyli interwencji w Iranie i jej wpływu na gospodarkę. daruje sobie Keynesowskie teorie o pozytywnym wpływie wojny na gospodarkę, bo one w USA się nie sprawdzają ( następuje efekt wypychania, forsa zamiast iść do konsumentów i przedsiębiorców idzie na przemysł zbrojeniowy ), w aspekcie ostatniego kryzysu taka interwencja oznaczałby faktycznie wpadnięcie w jeszcze gorszy kryzys. negatywne konsekwencje byłoby zwielokrotnieone jeszcze dodatkowo porzez mozliwy kryzys naftowy ( blokada Zatoki Perskiej, czy choćby psychologiczny wplyw interwencji na cenę ropy). kto wie czy skutkiem tego wszystkiego nie byłoby spadek ratingu a przez to pogłabianie się spirali deficytu i zadłużenia.

          ostatnio czytałem sobie o interwencji byłego ZSRR w Afganistanie. wg Brzezińskiego był to jeden z głównych powodów upadku ZSRR- gospodarczo poprostu nie dała rady, a jak wiemy protesty ludności zaczeły się najpierw na tle ekonomicznym. większośc imperiów upadało z powodu zbyt ekspansywnej polityki zagranicznej ( typu Imperium Rzymskie ). obawiam się ze to samo może spotkać USA. jednak nadmierny globalizm spowoduje, że odczujemy to wszyscy...


              • przycinek.usa przyspieszenie zbrojen Syrii przez Moskwe 02.11.10, 00:51
                To dla czytelnikow Gazety nic nowego, prawda?

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,8392297,Rosja_sprzedaje_Syrii_rakiety_typu_Cruise___USA_i.html
                Jednak Gazeta nie napisala, ze te rakiety sa zasadniczo zaprojektowane przeciwko okretom.
                en.wikipedia.org/wiki/P-800_Oniks
                defense-update.com/wp/20100920_yakhont_in_syria.html
                Zamiast tego dowiadujemy sie, ze bedzie szczyt Nato w Lizbonie i beda gadac. Ciekawe, czy zaprosza na to spotkania ministra Millera? Bo jak zaprosza, to chyba o niczym waznym gadac nie beda? A jak beda gadac, to czy z tego gadania cos wyniknie? No nie wiem, moze Francja wyprodukuje drugi lotniskowiec i umiesci go blisko Syrii? He he he.

                Zastanawiajace jest jednak po co Syrii rakiety przeciw okretom? Dlaczego nagle pojawila sie taka potrzeba? Tyle lat minelo w konflicie, tyle biednych duszyczek zamienilo zycie doczesne na raj a nikt dotad Syrii takich rakiet nie dawal? Przeciez 4 zespoly lotniskowcow sa po drugiej stronie polwyspu arabskiego, wiec dlaczego mialaby powstac potrzeba wykorzystywania Syrii w operacje przeciwokretowe? Czyzby chodzilo o kanal Sueski?

                Zaraz, czyzby Rosjanie doszli do wniosku, ze trzeba dozbroic kolegow Arabow, bo inaczej na mur beton bedzie wojna? To nam daje pewne zrozumienie sytuacji geopolitycznej, poniewaz wiemy, ze podobne rakiety sprzedaja w rejonie rowniez Chiny, czego dowodem byl atak Hezbollahu na okret Izraelski INS Hanit. Wprawdzie bylo to epoke temu i pojawilo sie od tego czasu kilka nowszych wersji technicznych, ale zasadniczo sytuacja pozostaje niezmienna, czyli okrety dla jednej strony produkuje Northrop Grumman, a rakiety Rosja i Chiny.

                en.wikipedia.org/wiki/INS_Hanit
                en.wikipedia.org/wiki/C-802
                W ogole dziwie sie, ze analitycy w tak nowoczesnym i europejskim kraju nadwislanskim zupelnie nie interesuja sie perspektywa nowego rozszerzonego konfliktu zbrojnego w rejonie Iranu. Czyzby wiara w Wuja Sama byla taka bezgraniczna, zeby kupowac akcje na szerokim rynku i trzymac je az do smierci? A moze swiatli analitycy fundamentalni nie zajmuja sie tak trywialnymi sprawami, jak odnowienie arsenalu nuklearnego przez panstwo stosujace przepisy religijne w bankowosci?

                Acha, nie mialem stawiac pytan w wypowiedziach, tylko walic konkretami. No wiec konkrety na dzisiaj sa takie, ze jesli Rosja komus sprzedaje rakiety, to ma w tym jakis cel i nie sa to zapewne tylko pieniadze. Syria jest doprawdy idealnym panstwem do tego, aby takie rakiety trzymac w gotowosci na wypadek powstania koniecznosci zablokowania tranzytu przez kanal sueski. Innej mysli w tym zakupie nie widze, zwlaszcza, ze zasieg tych rakiet jest mizerny, bo tylko 300 km, wiec do morza arabskiego nie doleca. Natomiast 72 rakiety Yukhont to wystarczajaco duzo, aby troszke zagrozic flocie Izraela, ktorej wielkosc jest szeroko znana z faktu posiadania 3 korwet typu Sa'ar, 3 okretow podwodnych typu Dolphin i 10 sztuk malych lodzi rakietowych. -)
                No to przeciez niemozliwe, zeby teraz Izrael mogl Syrie kopnac. Nawej jakby chcieli, to teraz juz musza atomem, bo flota sobie nie poradza. Taka nierownowaga az sie prosi o przyslanie nowego lotniskowca w rejon morza srodziemnego. -)
                Ale, zaraz - zapomnialbym, pozostale "prawie dostepne" 8 sztuk stoi w portach USA a tymczasem ministrowie Anatolij Sierdiukow i Mr. Robert Gates rozmawiaja sobie o tarczy jakby nigdy nic. To oczywiscie nic nie znaczy, ze ten komunikat o Yakhontach zostal wypowiedziany w USA. To taki zupelnie nieznaczacy drobiazg, ktory nie bedzie spedzal snu z oczu analitykom w Warszawie.

                Wyglada na to, ze zachodowi pozostaje jedynie jednoczyc sie w walce o dostawy ziem rzadkich, bo inaczej produkcja telewizorow siadzie i wtedy trudno bedzie przekazywac ziomalom propagande.
                wyborcza.biz/biznes/1,100896,8585824,Zachod_jednoczy_sie_do_walki_z_monopolem_Chin_na_metale.html
                Nikomu chyba nie przyjdzie do glowy tak oczywista mysl, ze zamiast sie jednoczyc i planowac doplaty do telewizorow, nalezaloby raczej zaczac od nowa budowac kopalnie. -)
                No, ale to jest juz teraz takie niemodne, szkodliwe dla srodowiska i w ogole, kto to widzial planowac dostep do strategicznych surowcow. Takimi malo istotnymi sprawami zajmuja sie mniej modne panstwa, np. Rosja. Rosja czuwa i mysli o tym, jakby tu Wujowi Samowi podlozyc noge, dzieki czemu Syria dostala wlasnie nowe rakiety, a Iran byc moze trwa w znacznie wiekszym ukladzie sil, niz wiekszosci obserwatorow sie wydaje. Czyli, jesli USA zaatakuje Iran, to bedzie z tego zadyma nie z tej ziemi. Wot na tyle duza, zeby niejednemu funduszowi upuscic sporo krwi.
                • przycinek.usa Radio Erawan mowi 02.11.10, 05:57
                  dla rownowagi nalezy podac tutaj nastepujaca informacje:
                  en.rian.ru/mlitary_news/20101028/161116508.html
                  Gdzie firma Rosoboronexport mowi, ze nie ma zadnego kontraktu na rakiety dla Syrii. -)
                  wlasciwie to trudno polapac sie w tych niuansach. No, ale chyba lepiej wierzyc wladzy. w koncu wladza siedzi wyzej w hierarchi i skoro mowi, ze ma kontrakt, to mowi. Gorzej gdyby Syria zaprzeczyla, no ale przeciez wtedy mozna sprzedac na raty, prawda? he he he.

                    • przycinek.usa Bill Gross gardluje przeciw QE2 02.11.10, 06:45
                      Bill Gross, numer 1 na swiecie czlowiek od bondow zwariowal. Bo jak inaczej mozna wytlumaczyc te jego wypowiedzi? Najpierw list do inwestorow:
                      europe.pimco.com/LeftNav/Featured+Market+Commentary/IO/2010/Run+Turkey+Run+November+2010.htm
                      a teraz to:
                      www.reuters.com/article/idUSTRE6A055R20101101
                      Jak nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o forse. Odcieli Billa od informacji. To zas moze oznaczac, ze decyzja juz zapadla i nikt juz z Bilem nie bedzie sie konsultowac.
                      • przycinek.usa Lisbona - dyskusje o nierozprzestrzenianiu broni 02.11.10, 07:28
                        No wiec wyglada na to, ze w Lisbonie spotkaja sie rozni tacy i beda gadac. To juz wiemy. Ale o czym oni beda gadac, to juz ani Gazeta Wyborcza, ani TVN nie mowi. Wlasnie dlatego poniewaz dziennikarze w Polsce maja placone za to aby milczec. To juz bylo dawno temu przerabiane, zarowno przy okazji produkcji telewizyjnej na temat Bolka, jak i innych interesujacych spraw, o ktorych rezimowe media zwykle nie mowia. Wyglada na to, ze dziennikarze w Polsce to najlepiej potrafia - milczec. W koncu tylko dziennikarze z Gazety najwyrazniej jeszcze tego nie wiedza, bo za kazdym razem jak sie im mowi, to sie unosza honorem.

                        A to sie nie ma co unosic honorem, tylko pisac, tak jak przykazuja obowiazki dziennikarskie o tym co jest najciekawsze w Europie, a mianowicie o rozgrywce dotyczacej baz wojskowych USA i tarczy, ktora wlasnie 17 wrzesnia Obama zabral Polsce. Zabral, bo przeciez wedlug decydentow w Polsce ona juz prawie byla. W koncu tarcza byla wynegocjowana, obiecana zaklepana i nawet dziwki juz byly w drodze dla zolniezy amerykanskich. Tymczasem slynacy z uleglosci Obama, szybko zrozumial przekonujace argumenty radzieckie i wykorzystal szeroko znana date aby pokazac Polakom, kto tu rzadzi. Polacy natomiast w swojej nieskonczonej madrosci nadal nie wycofali swoich wojsk i nie dosc, ze do tego doplacaja, to jeszcze ich sily zbrojne bronia ogromnej plantacji konopii, ktora biznesowo wykorzystuje kto inny, a poniewaz nie wiadomo dokladnie kto, to pewnie CIA.

                        Powracajac do tematu. Otoz o te bazy to jest calkiem niezla awantura, poniewaz USA czyli my chcemy baz i nic by nas nie powstrzymalo, gdyby nie opor radziecki, opierajacy sie na sprytnej rozgrywce prawnej i argumentacji, ze te bazy sa hmm sprzeczne z prawem, a konkretnie z tym porozumieniem:

                        en.wikipedia.org/wiki/Treaty_on_Conventional_Armed_Forces_in_Europe
                        I chodzi o to, ze wszyscy naciskaja, wszyscy chca sie dogadac, ale generalnie chodzi o to, aby sie tak dogadac, aby Rosja i USA najwiecej zyskaly. No wiec gadaja osobno, gadaja wspolnie, zamierzaja gadac przy swiadkach, czyli w Lisbonie i jedyne co dochodzi do nas, czyli do opinii publicznej, to jest to, ze kochani nasi przyjaciele Rosjanie, nie dosc ze sprzedaja Syrii rakiety, to jeszcze ponad 70 sztuk i tylko za 300 milionow dolcow, co jest kwota smieszna, czyli mozna powiedziec, ze sie Rosjanie zdecydowali dac Syrii prezent i to taki, ktorego sie nie da zatrzymac, bo te yakhonty, to sa dobre rakiety, a nie jakies striely. Takie yakhony, to kazdy chciaby miec w ogrodku, podejrzewam, ze ze trzy kartele narkotykowe z Maksyku marza o takim prezencie od Rosjan, ale maja pecha, Rosja sprzedaje Yakhonty tylko wybranym klientom, to trzeba podkreslic, ze nie kazdy moze sobie kupic taka rakiete, na pewno Wojsko Polskie nie moze. Mogloby sie okazac, ze cena z dostawa do warszawy jest 5x wieksza, bo przeciez koszty transportu sa takie obecnie wysokie...

                        Ale czego chcemy my, biedni Amerykanie od tych zlych Rosjan? Ano chcemy miec wiecej baz, aby moc lepiej obserwowac naszych wrogow, ktorzy moga nam przeszkodzic w wolnej uprawie konopii indyjskich w Afganistanie i oprocz kolezenskiej obecnosci lotniskowca francuskiego potrzebujemy tez lotnisk w Bulgarii i byc moze w Rumunii. To sie zas wiaze z koniecznosca ratyfikacji CFE, na co ostatecznie moglaby sie zgodzic Rosja, ale pojawiaja sie wymagania, ktorych Rosja spelniac nie chce, bo w zamian za ich zgode, musza sie jeszcze zgodzic na wycofanie wojsk z Gruzji itp. Czy teraz staje sie jasniejsze, czemu Rosjanie nagle wysylaja Yakhonty do Syrii?

                        • przycinek.usa Israel grozi 02.11.10, 08:03
                          To prawdopodobnie uszlo uwadze naszych dzielnych dziennikarzy, ktorym placa za milczenie - mianowicie w polowie wrzesnia pojawily sie przecieki w zydowskiej prasie, ze nu pagadi zajac, czyli jak Bog Kubie tak Kuba Bogu, zatem jesli Rosja daje Syrii Yakhonty, to my, czyli zydowscy stroze porzadku swiatowego, tez pokazemy wszystkim, ze potrafimy, wlasny sprzet wojskowy tez damy "by supplying weapons to regions of Russia's strategic interest".

                          No i komu oni to dadza? Unii Europejskiej? He he he.
                          Tak czy inaczej, cala sprawa wyglada na solidny dowcip, gdyby nie fakt, ze Rosja najwyrazniej nie zartuje, co jest jasne zwlaszcza po 10 kwietnia. Wprawdzie nie jest to jasne dla gazety woborczej, ale jak mowia - niektorym nie wystarczy zapalic ogarek, dac mape, wskazac droge. Czasem trzeba tez dac kopa w dupe, aby w zakutej pale pojawilo sie swiatlo i wola walki.

                          Poniewaz zas w ciagu ostatnich tygodni wiekszosc naszych adminow nas opuscila, najwyrazniej w protescie przed mizernym poziomem forum i ewidentnym brakiem wolnej mysli, zatem nalezy nadrobic zaleglosci i napisac wreszcie co sie mysli o braciach w rozumie, siedzacych w pewnych kregach dziennikarskich.

                          Najwyrazniej dobrze w tej Polsce placa, bo nijak nie widze zapalu, aby w Gazecie pojawil sie jakis komentarz czy moze analizy zwiazane z tymi wydarzeniami. Nie. Gazeta milczy.
                          • przycinek.usa Re: Lisbona - dyskusje o nierozprzestrzenianiu br 02.11.10, 08:12
                            Ja nie jestem specjalista od tego co potrzebujemy a co nie. Ja tylko widze, ze szykuje sie kolejna awantura. Oczekiwaniem normalnego czlowieka jest, ze gdzies tam czuwaja specjalisci i nam powiedza. Tymczasem nikt nic nie mowi i to jest w najwyzszym stopniu dziwne, zwlaszcza, ze przeciez dotyczy to Polski. Dlaczego cholera, w tym waszym kraju NIC sie nie zmienilo przez 30 lat? Dlaczego o takich sprawach pisze wam ja, a nie ma nikogo innego, co wykonalby chociaz 5% wysilku i samemu cos wymyslil? Czy wy naprawde jestescie tacy slepi, tacy glusi, ze jedyne co sie na forum dyskutuje, to czy PO, czy PiS a o sprawach naprawde waznych nie ma slowa?
                            • stoje_i_patrze eee 02.11.10, 10:51
                              eee kiepsko szukasz
                              są osoby w kraju co wietrza spiski i działania innych państw.
                              nawet na tym forum była dyskusja o połaczeniu rosji z europa. na tym forum była dyskusja o polaczeniu rosji z chinami.

                              nic nowego nie napisales.
                              a z tym iranem to wczorajszy kotlet -temat klepany od 10 lat ze sie juz tego czytac nie chce. kazdy chyba wie o tym zbrojeniu, lotniskowcach, one sa juz chyba od pol roku w tamtym miejscu.
                              i cisza, mial byc atak izraelski przy odpalaniu elektrowni atomowej i nie bylo.

                              dla mnie to teorie spiskowe nie poparte mocnymi faktami.

                              dla mnie fed to banda debili,nie potrafia nic przewidziec, i standardowo doprowadza do kolejnego kryzysu.zadziwia mnie Twoja wiara w nich, to banda debili powtarzam. tyle w temacie.
                              • tartaczek Re: eee 02.11.10, 11:34
                                @SiP
                                To, ze temat klepany to nie znaczy, ze sytuacja sie nie wydarzy. To moze byc takie urabianie spoleczenstwa , ze jak te bomby w koncu spadna, to ludzie poza ich zasiegiem tylko wzrusza ramionami , bo przeciez mialy spasc 3-4 lata temu. Niestety jestesmy urabiani w taki sposob , ze juz nie potrafimy na takie sytuacje normalnie reagowac.
                                Nie zgadzam sie ,ze FED to banda debili jak to nazywasz. Wrecz odwrotnie. Jezeli tak , a nie inaczej postepuja, to maja w tym jakis cel, ktory moze nam w danej chwili jest nieznany. Przyszlosc rozstrzygnie. Moze byc tak jak z utworzeniem FED. Ponoc po to go niby zalozyli, zeby zapobiegac podobnym kryzysom w przyszlosci .Po oskubaniu spoleczenstwa zalozy sie jakis inny nowy FED, ktory w zalozeniach bedzie jeszcze lepszy od poprzedniego i tak w kolko.Tak samo jak z systemami politycznymi. Jeden sie zuzyje, to w jego miejsce montuje sie inny z nowa niby ulepszona wersja. Jedno widza w tym przypadek i naturalna ewolucje, a inni zaplanowane dzialania . I raczej te dwie grupy sie nie dogadaja.
                              • przycinek.usa Re: eee 02.11.10, 18:38
                                Trudno mi jest krytykowac taka opinie, poniewaz jestesmy w tym dosyc zblizeni. Tzn. nie mam zbyt wysokiej opinii o FED a ich zdolnosc do wywolywania kryzysow jest legendarna. Jednak nie jestem juz sklonny tak otwarcie serwowac krytyke ich polityki, poniewaz trzeba sobie uswiadomic fakt, ze 7 sposrod 12 czlonkow FOMC to sa zdalnie sterowani politycy. I kiedy zadamy sobie pytanie kto ma to zdalne sterowanie w rece, to wtedy dojdziemy kto potrzebuje QE2.

                                Wprawdzie nie jest wykluczony scenariusz przeglosowania QE2 w celu korupcyjnego wywalenia aktywow przez powiazana politycznie spekule, ale jest kilka innych poszlak pasujacych do teorii ataku na Iran. Mianowicie brak jakichkolwiek przedwyborczych dzialan politycznych na rzecz wyjasnienia sytuacji wielkich bankow. To dziwne. Tzn. nie mowi sie w kampanii o nacjonalizacji, choc o tej nacjonalizacji mowi sie wsrod inwestorow. Najwyrazniej banki sa wiekszymi swietymi krowami, jak myslimy. A dlaczego? Dlaczego ktos chroni strukture bankow? Zwlaszcza teraz, kiedy widac wyraznie, ze ta struktura jest nie do uratowania, mowi sie o bankructwie Countrywide, a pomimo to, ze Demokratom grozi wylota, to nie uzywaja argumentacji, ktora w powaznym stopniu pomoglaby im w wyborach.

                                Nie pamietam dyskusji z tego forum o polaczeniu Rosji i Europy, pewnie nie czytalem, sam pomysl jednak wydaje mi sie glupi, poniewaz jasne jest, ze jedyne panstwo, ktore tego chce to Rosja, a USA nie ma ochoty tego firmowac. To nie jest rzecz, ktora mialaby nawet elementarny sens i na dzien dzisiejszy wyglada na to, ze predzej Europa sie z Rosja pokloci, niz sie Rosji odda. Jesli dodamy do tego ostentacyjna obecnosc lotniskowca francuskiego w operacji zwalczania piratow Somalijskich, to widzimy, ze strukturyzowanie sojuszy odbywa sie wbrew widzimisie Putina.

                                co do zas stwierdzenia, ze te teorie nie sa poparte faktami, to przypominam, ze tarcza wam umknela spod 4 liter, chociaz juz na niej siedzieliscie. Jest to wiec jeden z faktow, a pozostalych faktow tez jest wystarczajaco duzo, aby sie zastanowic 2 razy, zanim sie powie, ze faktow brak. Wprawdzie yakhonty jeszcze niedostarczone i Rosja moze zmienic zdanie, ale nalezy watpic w te zmiane zdania.
                                • llukiz Re: eee 06.11.10, 09:00
                                  > co do zas stwierdzenia, ze te teorie nie sa poparte faktami, to przypominam, ze
                                  > tarcza wam umknela spod 4 liter, chociaz juz na niej siedzieliscie. Jest to wi
                                  > ec jeden z faktow,

                                  Ja jeszcze raz pozwolę sobie wyrazić swoją opinię, że budowa tarczy została zaniechana z prozaicznego powodu, znaczy amerykanie dorobili się lepszego środka do niszczenia rakiet, znaczy boinga z laserem na pokładzie, który potrafi strącać rakiety z odległości kilkuset kilometrów jak kaczki, jedna za drugą. Linka już dawałem na ten temat (z wikipedii).
                                  • przycinek.usa mozliwe ale 06.11.10, 19:41
                                    I oczywiscie dlatego, ze ten system laserowy dziala oni to oglosili odwolanie tarczy 17 wrzesnia, prawda?
                                    A czy ten laser zostal; juz zakontraktowany przez Pentagon? NIE.
                                    Czy ten laser wszedl juz w faze produkcji? NIE.
                                    Czy Being powiedzial, ze sa ustalenia dotyczace wejscia tej technologi do uzytku? NIE.
                                    Reasumujac - Polska dostala kopa w tylek, a nawet teraz jeszcze tego nie dostrzegasz.
                                    • llukiz Re: mozliwe ale 08.11.10, 18:03
                                      > Reasumujac - Polska dostala kopa w tylek, a nawet teraz jeszcze tego nie dostrz
                                      > egasz

                                      Być może Polska dostała kopa w tyłek, może nawet to widać (wie ktoś coś na temat realizacji offsetu za samoloty). Mi się tylko wydaje, że z powodu tych laserów na samolotach, tarczy rakietowej by i tak nie wybudowano, nawet jak by nam nie dawali kopa w tyłek.
                            • tartaczek Re: Lisbona - dyskusje o nierozprzestrzenianiu br 02.11.10, 11:07
                              Moje wyrazy uznania za calosc monologu dla przycinka. Szczerze. Nikt nie jest gluchy ani slepy ,ale czesc osob na tym forum jest dyspozycyjna wobec wladzy,to chyba widac golym okiem, nawet lupa nie jest potrzebna. Tematy PO ,PIS i krzyze poruszaja stale te same osoby. To sa tzw.odwracacze uwagi.
                              Nic sie nie zmienilo przez 30 lat poza chwilowa odwilza (mozna podrozowac) i pewnym podniesieniem standartu zycia, bo caly czas te same sily sa przy wladzy i nadal obowiazuje selekcja negatywna na kierownicze stanowiska - mierny, ale wierny. A to ,ze ktos sie na moment przefarbuje na inny kolor, to tylko chwilowy kostium stosownie do odslony. Chyba nie masz co do tego zludzen.
                            • przycinek.usa Kaczynski nie bedzie uczestniczyl w RBN 04.11.10, 21:14
                              To jest kompletnie niezrozumiałe i jest dowodem pogardy dla państwa - tak Radosław Sikorski skomentował zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że nie weźmie on udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Szef MSZ powiedział w Polsat News, że prezes PiS "mógł przełamać osobiste uprzedzenia".

                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8615517,Kaczynski_ignoruje_RBN__Sikorski__to_pogarda_dla_panstwa.html

                              I ja sie z nim calkiem zgadzam. To nadzwyczajna sytuacja. Och, ale macie w tej Polsce rozgardiasz. Nie zazdroszcze. Cyrk.
                              • dorota_3 Re: Kaczynski nie bedzie uczestniczyl w RBN 05.11.10, 09:49
                                "Och, ale macie w tej Polsce rozgardiasz."
                                Nie, Przycinku, to raczej szef głównej partii opozycyjnej próbuje kołysać łódką ze wszystkich sił - bo odmowa nie dotyczy tylko RBN, jest totalna.
                                Sytuacja, w której opozycja nie uznaje ważnie i demokratycznie wybranego prezydenta zdarza się w Polsce chyba pierwszy raz (jak nie liczyć wrogości endecji wobec Narutowicza). W swojej naiwnej próbie "delegitymizacji" władzy szkodzi sondażowo tylko sobie...

                                Trzeba dodać, że Kaczyński (i jego śp. brat) nie mieli żadnych problemów z uznaniem wyboru Kwaśniewskiego smile

                                PS. Bardzo dobry wątek, szczególnie te uwagi nt. QE a zmiany składu FOMC. Kawał roboty odwaliłes.
                                • przycinek.usa Volcker wyraza swoja opinie o decyzji FOMC 05.11.10, 21:41
                                  Wiesz, nie oceniam czegos, czego nie znam dokladnie, ale odmowa uczestnictwa w RBN to jest dziwna sprawa. To jest faktycznie cos niewytlumaczalnego. Polityka nie polega na pokazywaniu emocji. To jest tak, jakby siadl do parti szachow i po dwoch ruchach wywalil szachownice z figurami za okno. To blad.

                                  . Bardzo dobry wątek, szczególnie te uwagi nt. QE a zmiany składu FOMC. Kawał
                                  > roboty odwaliłes.

                                  Dzieki za mile slowa, ale to akurat jest latwe, bo przeciez wlasnie tym sie zajmuje.


                                  Ponizej natomiast kolejna i wazna opinia, tym razem Volcker krytykuje FOMC.

                                  finance.yahoo.com/news/Volcker-Fed-bond-plan-wont-do-apf-2476058725.html?x=0&sec=topStories&pos=1&asset=&ccode=

                                  SEOUL, South Korea (AP)
                                  • przycinek.usa Bardzo interesujacy wywiad z Hoenigiem 06.11.10, 08:02
                                    Kapitalny wywiad. Absolutnie nalezy przeczytac. Koniecznie. Wklejam link tutaj, poniewaz wiaze sie z tematem, ale ten wywiad zasluguje na osobny watek.

                                    blogs.wsj.com/economics/2010/11/05/feds-hoenig-on-qe2-low-rates-and-future-instability/tab/print/
                                    Hoenig z przekonaniem opowiada, ze nalezy absolutnie podniesc stopy %. Absolutnie.
                                      • przycinek.usa Glenn Beck i co dalej 06.11.10, 08:37
                                        ubiegles mnie. Wlasnie to mialem zamiescic wam, poniewaz wczesniej nie bylo zamieszczone.

                                        www.youtube.com/watch?v=En-oJHyG-PY
                                        www.youtube.com/watch?v=XzsJoVyidhU

                                        zaskoczyles mnie. Naprawde. To nie sa przeczucia. Ja sie z nim zgadzam. Uwazam, ze tak wlasnie bedzie.
                                        • orzesztywmorde Re: Glenn Beck i co dalej 06.11.10, 09:07
                                          To, że uważasz, że tak będzie nie sprawia, że temat nadal pozostaje w sferze przeczuć, z tym że wielu ludzi.

                                          Mnie zastanawia, że jest to podawane w formie show w reżimowej bądź co bądź stacji. Nie wiem, może coś się zmieniło, ale to źródło do wzorców obiektywizmu nie należało.
                                          Może być też tak, że jest to element tworzenia komuśtam wygodnej atmosfery, zasiania niepokoju i lęku w społeczeństwie i budowania odpowiedniego klimatu w kraju i na świecie, który sprzyjałby negocjacjom na szczeblu. Beck zaczyna swój scenariusz od tego że Chiny przestaną kupować obligacje, ale mam wrażenie, że Chiny nie będą mogły tak po prostu powiedzieć "No!", bo wszyscy są zakładnikami tego systemu i jednak dla większości krajów/rządów/grup rewolucja to klęska czy ostateczność. Napewno dużo można jeszcze ugrać strasząc nią, a nie od razu doprowadzając do niej. Stany nadal mogą wszystkim przyłożyć pistolet do głowy i robić co chcą. Muszą pewnie tylko uprzedzić tych i owych, żeby tamci za szybko nie wyciągnęli swoich gnatów, bo się wszyscy pozabijają bez sensu
                                          • przycinek.usa przeoczyles istotna kwestie 06.11.10, 19:33
                                            czy nie dostrzegasz jak Beck potwierdza moja teze wiodaca? W drugim linku, tam, gdzie jest zdjecie, poniewaz to jest audycja radiowa, on opowiada o jakiejs anonimowej osobie, ktora w jego opisie jest wysoko postawiona osoba i opowiada o meetingu na ktorym rozwazane sa scenariusze dotkliwie uderzajace w gielde.

                                            To wlasnie potwierdza moja hipoteze, poniewaz dowodzi, ze bardzo powaznie rozwazane sa kwestie zalamania rynkow i plynnosci bankow. To zas w oczywisty sposob potwierdza co napisalem wyzej. Czyli JEZELI atak, to NAJPIERW plynnosc i wielkie QE2. Logiczne?


                                            Beck przedstawia jednak pewna teorie spisku, mowi o NWO, o jakiejs zgranej paczce, ktora wprowadzi ogolnoswiatowy rezim. Ja osobiscie w to nie wierze. Nie wierze w celowosc takiego dzialania oraz nie wierze absolutnie w mozliwosc osiagniecia porozumienia co do takich rezimow. Dla mnie to jest nie do zaakceptowania jako pomysl. Co innego pomysl zjednoczenia polnocnej Ameryki i jednaj waluty od Meksyku po Kanade. Ale NWO jest niemozliwe. Aby okreslic stopien mojego braku wiary w to, posluze sie porownaniem - predzej uwierze w totalna konspiracje dotyczaca ustawiania kursow dolara wzgledem wszystkiego naokolo, jak w te teorie o NWO. Dlatego program Becka traktuje jako pewien wskaznik, pewna presje na wladze, aby ludzie zrozumieli o jaka stawke chodzi, ale nic ponad to. W mojej ocenie spoleczenstwo nie rozumie absolutnie nic. I Beck probuje to troszeczke zmienic. A czy mu sie uda? Chyba nie. Ludzie sie nie ucza. Mysle, ze spoleczenstwo jako grupa jest absolutnie nielogiczne i niereformowalne. Ludzie nie zmienia zdania dlatego, ze zobacza program w TV. Gdyby tak bylo, to propaganda mialaby 100% skutecznosci, a tak nie jest. Ludzie sa uparci i nie uwierza. Nawet Beckowi. I dlatego to wszystko musi sie stac, aby ludzie poczuli na wlasnej skorze jak jest i dopiero wtedy zmieni sie sytem polityczny i mozliwe, ze oni zdelegalizuja FED.

                                            I jeszcze jedna sprawa, uwazam, ze wladza bedzie chciec zaatakowac Iran w imie swoich wlasnych ukrytych celow, ale rownoczesnie beda chcieli odwrocic uwage od problemow u siebie. Dlatego ten atak moze byc wykonany w sposob podobny do ataku Niemiec na Polske w 39. Tzn. ktos najpierw wykona prowokacje, czyli np. rakieta przeciwokretowa Yakhont przez przypadek uderzy w lotniskowiec, albo ktos kogos zaatakuje i pojawia sie niezaprzeczalne dowody, ze stoi za tym Iran i wtedy "nie bedzie innego wyjscia" tylko zaatakowac Iran i lud to kupi, a my bedziemy na to patrzec i zalamywac rece.

                                            Tutaj warto zamiescic link do jednego z felietonow Michalkiewicza:
                                            www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1818
                                            Dosyc filozoficzny felieton.
                                            • orzesztywmorde Re: przeoczyles istotna kwestie 07.11.10, 11:28
                                              Czyli JEZELI atak, to NAJPIERW plynnosc i wielkie QE2. Logiczne?

                                              Być może tak, ale być może ta płynność jest już sama w sobie atakiem, a być może też jego kolejnym elementem jest sugerowana groźba działań militarnych. Fakt jest faktem, że stany wyciągnęły gnata i rozglądaj się kto pierwszy się wychyli, żeby przystawić mu go do głowy.

                                              Becka bezkrytycznie nie łykam. Rzeczywiście początkowo chciałoby się z nim sympatyzować, bo mówi głośno to z czym się zgadazmy. Ale on jest jednak manipulatorem. Występuje w tv, która jest jedną wielką manipulacją. Ktoś przecież za to płaci. Ktoś zrobił mu dekoracje, płaci ekipie, charakteryzatorce, stylistce itd. On nie stanął na przewróconym śmietniku na ulicy, tylko w studio stacji należącej do któregoś tam wielkiego koncerny. Tam nikt nawet nie pierdnie bez pozwolenia. Pozatym sam Beck to kaznodzieja. Być może też dewota, nie wiem. Ale wzywając do gromadzenia zapasów i przygotowania się na najgorsze, jest bardzo blisko od straszenia sądem ostatecznym. Ja tego nie łykam.

                                              Natomiast zaciekawiła mnie książeczka, którą pokazywał i którą określał, jako źródło wszelkiego zła - coś co nawołuje do niszczenia wszystkiego co dobre. (ale pewnie miał na myśli to, co dobre dla niego). Chodzi o książeczkę +nadchodzące powstanie- napisaną przez dziewiątkę francuskich studenciaków. Ściągnąłem ją sobie i zacząłem czytać. Jest maksymalnie lewa, ale pełna ciekawych przemyśleń. Jedno zdanie mi wpadło w oko. Mniej więcej mówiło ono o tym, że obecny system żyje kryzysami, bo każdy kryzys i możliwość jego opanowywania potwierdza tylko sens istnienia systemu. Więc system stwarza sobie kryzysy po to, żeby straszyć masy i przekonać je o konieczności tkwienia w systemie.

                                              To jest w sumie uspokajająca myśl, bo dopóki będziemy straszeni kolejnymi kryzysami, możemy być spokojni że status quo się nie zmieni. Przynajmniej dla tych z nas, którzy nie znajdą się między młotem, a kowadłem.

                                              Więc czegokolwiek nie zrobiliby amerykanie - czy zaatakują Iran, czy rozpoczną wojnę gospodarczą z Chinami, to choć pewnie wszyscy za to zapłacimy z własnej kieszeni, to szczególnie istotnie świat się nie zmieni - tj. nadal będę musiał zapierniczać coraz więcej, żeby zarobić na ogrzewanie i paliwo.

                                              Rewolucją straszą, ale do rewolucji nie dojdzie. Większość państw się do tego przygotowuje do tego od jakiegoś czasu i chyba wszystkie mają już tak rozbudowane aparaty przemocy i tak rozwiniętą propagandę, że tak po prostu to się nie zdarzy. Nie te czasy... Masy są zdezintegrowane, nie są w stanie zjednoczyć się samoistnie wokół jakiejś własnej idei. Zbyt łatwo jest je zmanipulować i ukierunkować ich agresję podrzucając im systemowo-wygodną ideę/ideologię/wroga cokolwiek.
                                              • przycinek.usa Re: przeoczyles istotna kwestie 08.11.10, 08:38
                                                Troche racji w tym jest, ale podejrzliwie podchodze do tresci tej bibuly, o ktorej wspomniales. Czy moglbyc to dac? Link, albo wrzuta?

                                                Ja zalinkowalem 1 czesc wlasnie dlatego, poniewaz on tam wymienia te wszystkie ksiazki, ale zeby po te pisarstwo samemu siegac, to juz niespecjalnie sie palilem. Musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem, ze ci sie chcialo. Jesli lubisz takie filozoficzne teksty, to polecam to:

                                                www.businessinsider.com/fed-is-unconstitutional-2010-11
                                                Ma chyba duzo wiecej wartosci.
                                                • orzesztywmorde Re: przeoczyles istotna kwestie 08.11.10, 10:08
                                                  przeczytałem połowę tego młodzieżowego francuskiego manifestu, a drugą połowę na razie przejrzałem w poszukiwaniu tych wywrotowych nawoływań ("zniszcz wszystko co dobre"), których w pierwszej części nie widziałem. Nie znalazłem tam na razie tego, o czym mówił Beck. On jest chyba lekkim paranoikiem. Ta książeczka to raczej pokoleniowy manifest, nieco wewnętrznie sprzeczny, nieco utopijny. Dość precyzyjna projekcja frustracji młodego pokolenia spolaryzowanej francuskim kapitalizmem. To nie jest nawoływanie do dezintegracji społeczeństwa, tylko opis zdezintegrowanego społeczeństwa i rozwalonego świata. Beck się boi, bo do niego jeszcze nie dotarło, że tak już jest. Nie wiem, może jest zbyt stary, zbyt bogaty, zbyt wygodny, zbyt wierzący, zbyt Amerykański, albo wszystko na raz.
                                                  Ale fascynujące jest jednak to, że ta pozycja może być tak skrajnie interpretowana. Tzn. mnie na razie raczej rozczula, niż przeraża tak jak jego.

                                                  Tutaj link do ich strony i tej publikacji:
                                                  tarnac9.wordpress.com/texts/the-coming-insurrection/
                                              • przycinek.usa World Bank chief surprises with gold standard idea 08.11.10, 18:42
                                                Przypuszczam, ze Beck po prostu ulega jakiejs emocjonalnej presji na teorie spisku politycznego. Ten artykul w calosci jest dowodem, ze nia ma zadnego NWO, ani nawet nie planuje sie nic takiego. Zatem chyba jestesmy dosyc zgodni w tych kwestiach.
                                                http://finance.yahoo.com/news/World-Bank-chief-surprises-rb-708547618.html;_ylt=AlL.nmdd9hWw1EkIO.yNk4K7YWsA;_ylu=X3oDMTE1ajhiZzU1BHBvcwM1BHNlYwN0b3BTdG9yaWVzBHNsawN3b3JsZGJhbmtjaGk-?x=0&sec=topStories&pos=2&asset=&ccode=
                                                World Bank chief surprises with gold standard idea
                                                LONDON (Reuters) - Leading economies should consider adopting a modified global gold standard to guide currency rates, World Bank president Robert Zoellick said on Monday in a surprise proposal before a potentially acrimonious G20 summit.
                                                Writing in the Financial Times, Zoellick called for a new system of floating currencies as a successor to the Bretton Woods fixed-exchange rate regime, which broke down in the early 1970s and involved measuring currency rates against gold.
                                                The former U.S. trade representative, who served in several Republican administrations, said the new system "is likely to need to involve the dollar, the euro, the yen, the pound and (a Chinese yuan) that moves toward internationalization and then an open capital account.
                                                "The system should also consider employing gold as an international reference point of market expectations about inflation, deflation and future currency values," he added.
                                                Zoellick did not spell out in detail how this system might work, but said it would help to rebuild the confidence of financial markets and the general public in the global monetary system after the financial crisis.
                                                However, policymakers appeared cool to the idea of returning to a gold standard, while many analysts said they doubted it would be implemented given practical difficulties.
                                                European Central Bank President Jean-Claude Trichet said central bankers from around the world did not discuss returning to a gold standard at a meeting of the Bank for International Settlements in Switzerland on Monday.
                                                "In my memory such an idea was mentioned a long time ago by Jim Baker when he was a (U.S.) Secretary of Treasury in the 1980s. I have no particular comment," Trichet told a news conference.
                                                A German government official, speaking on condition of anonymity, said Zoellick was correct in worrying that currency values were becoming too vulnerable to the whims of governments, but added that the idea of a new gold standard was impractical.
                                                "The diagnosis that Zoellick is making is correct: that monetary policy is becoming overly politicized," the official said. "The system, as it is, is not functioning well."
                                                But he added that it would not be practical to use modern monetary policy tools in a system that was "based on a commodity whose availability is dictated by natural conditions."
                                                Analysts said it would be very difficult to introduce any new gold standard partly because the global supply of gold was limited and might not be able to keep pace with the expansion of global trade and money supply.
                                                "Going forward, that would be something that we could look toward, but it's not going to happen within a short period of time," said Ong Yi Ling at Phillip Futures in Singapore.
                                                The price of gold barely moved in response to Zoellick's proposal. It briefly hit a record high of $1,398.35 an ounce early on Monday on concern about a weakening trend for the dollar, after the U.S. Federal Reserve last week decided to resume buying Treasury bonds to inflate its money supply.
                                                SUMMIT ACRIMONY?
                                                That policy has fed acrimony among leading economies in the Group of 20 in the run-up to their summit in Seoul on Thursday and Friday.
                                                China and Germany, major exporting nations, have both criticized the Fed's quantitative easing
            • poziewnik Re: to są tylko hipotezy 05.11.10, 22:33
              przycinek.usa napisał:

              > Teza wiodaca jest atak na Iran. To nie jest hipoteza. To jest teza. Powtarzam,
              > stawiam teze, ze atak na Iran nastapi na pewno. Tej tezie podporzadkowana jest
              > teoria zachowania FOMCu.

              Ogladalem wczorajszego Glenna Becka. opowiadal jak to niebezpieczna i bezcelowa jest wycieczka Obamy do Indii. W skrocie:
              - wiele niebezpiecznych miejsc, teren gdzie latwo kogos przekupic
              - trasa i miejsca odwiedzin znane od dawna terrorystom
              - oficjalne powody odwiedzin nie sa wymagajace odwiedzin
              - wycieczka dwa razy byla przekladana z blahych powodow

              Do twojej tezy mozna podpasowac i taka mala paranoje: Obama jest wysylany w kilka niebezpiecznych miejsc z nadzieja ze znajdzie sie tam jakis zamachowiec z jajami. A potem dorobi sie powiazania zamachowca z Iranem. Mysle, ze to by bylo dobre uzupelnienie motywu ataku na Iran.
              • przycinek.usa odrzucam ten scenariusz 06.11.10, 06:44
                To jest w sumie kwestia indywidualnej opinii. Wydaje mi sie jednak, ze Obama jest calkowicie oddanym czlonkiem GTW w USA i nie widze zadnych analogii z Kennedy'm. Obama jest typowym przedstawicielem wladzy. Nawet nie warto tego rozwijac, to jest dosyc oczywiste.
                Na tej podstawie uwazam, ze Obama nie jest osoba, ktora GTW chcialaby odwolywac, ani usuwac.

                Mnie interesuja raczej pozakulisowe motywy takiej wizyty. Bo PO CO on tam jedzie?
                Ta jego wizyta wzbudza pewne emocje w Pakistanie, ktory sprzeciwia sie wprowadzeniu Indii jako stalego czlonka w Radzie Bezpieczenstwa Narodow Zjednoczonych.

                To jest dosyc zaskakujaca sprawa, ktorej normalnie nie poswiecilbym ani minuty, ale wyglada na to, ze nasz kochany prezydent przyklada nadzwyczajana wage do tej wizyty. Pomijajac juz kwestie bezpieczenstwa i kosztow - zastanawiam sie dlaczego Indie, dlaczego teraz, dlaczego Pakistan wyraza swoje uwagi...

                I tutaj mam pewne spostrzezenia, ktore powinny nasunac sie kazdemu czytelnikowi.
                Zacznijmy od tego, ile panstw ma bron nuklearna?

                USA, Rosja, Chiny, UK, Francja, Pakistan, Indie, Korea Polnocna, Izrael, i nieoficjalnie Iran.

                A teraz ktore z tych panstw naprawde licza sie jako kraje, ktorych potencjal do ataku jest znaczacy? Osobiscie uwazam, ze dobrym kryterium bylaby liczba glowic i srodki przenoszenia.
                Wlasciwie licza sie tylko 4 panstwa - USA, Rosja, Francja i ew. Izrael, choc maja technologicznie mniej zaawansowane srodki transportu. Pozostale panstwa maja male mozliwosci ataku, z mala liczba glowic i caly potencjal nuklearny jest wylacznie po to, aby odstraszac. I dlatego kraje te rozwijaja dynamicznie technologie rakietowe, albo je kupuja od Rosji. Dzieki temu ich potencjal nuklearny jest uzupelniony o skuteczne niszczace srodki konwencjonalne.

                Malo ludzi wie, ze Chiny maja bardzo male wojska nuklearne. Chiny maja malo glowic!
                Obszerna informacja jest tutaj:
                en.wikipedia.org/wiki/List_of_states_with_nuclear_weapons
                Zastanowmy sie jednak nad taka wizyta pod katem waznosci w harmonogramie wydarzen, poniewaz skoro USA proponuje komus cos takiego, jak stale uczestnictwo w RB NZ, to sprawa musi byc powazna. Bo co takie Indie znacza, ze swoja mizerna liczba glowic? Prawie nic.
                Jednak jak sie zastanowimy nad potencjalnym konfliktem regionalnym, to wtedy sytuacja zmienia optyke, bo przeciez to jest region konfliktu z Pakistanem, gdzie Indie byly odwiecznym wrogiem i skoro Pakistan jest kontrolowany przez agenture, to dobrze byloby tez kontrolowac Indie, gdyby mialo dojsc do jakiegos lokalnego wydarzenia jak atak na Iran.

                Trudno sie tutaj domyslac o czym konkretnie chce gadac Obama i dlaczego ta wizyta jest teraz, ale bez powodu nikt do Indii nie bedzie jechal. Nawet golym okiem widac, ze to nie jest zwykla kurtuazyjna wizyta.

                Ja mam takie podejrzenie, ze moze chodzic o zainstalowanie jakiegos systemu identyfikacji atakow, aby nie doszlo do takiej sekwencji wydarzen, ze malo bystre Indie z mala iloscia glowic nuklearnych moglyby sie zbytnio przestraszyc, gdyby zostaly zaatakowane przez Iran.
                Bo przeciez w takiej sytuacji Indie moglyby chciec uderzyc w Pakistan, gdzie glowice sa standartowo wycelowane. A Pakistan, to podworko amerykanskie i moze byc istotnym elementem ataku na Iran. To tyle w sprawie moich podejrzen.
                • przycinek.usa STRASZNIE sie staraja 06.11.10, 07:37
                  Tu jest informacja, ze zrobili sankcje przeciw ekstremistom, ktorzydzialaja w Pakistanie przeciw Indiom. To jest w ogole bardzo bardzo komiczne, cala wizyta jest krotka, 3 dni, jakby ktos chcial to moze przeczytac szczegoly tu:
                  www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1325075/Obama-India-visit-Biggest-US-President-40-planes-6-armoured-cars.html
                  Nie wiem, czy taka wizyte mozna traktowac w kategoriach normalnosci. 3 dni z walizka kodow pod reka? 40 samolotow? Czy nie widzicie, ze to jest przesada? O co chodzi z ta wizyta?
                  Co to za interes? To musi byc spory interes, na moj nos.


                  Washington, Nov 5 (IBNS) The United States has imposed fresh sanctions against Pakistan-based extremists for targeting India and banned US citizens from dealing with the terror groups or their men.

                  The US has decided to freeze all US assets held by Laskar-e-Taiba (LeT) and Jasih-e-Mohammad (JeM), US Treasury undersecretary for Terrorism and Financial Intelligence Stuart Levey said on Thursday.

                  The move comes just two days before President Barack Obama starts his India visit.

                  A ban on any transaction with these groups by US citizens has also been banned, Levey added.

                  The Treasury department also blacklisted specific fronts and individuals, including Mumbai terror attacks mastermind Azam Cheema, LeT’s Hafiz Abdul Rahman Makki and the Al Rehmat Trust, said to be an operational front for JeM.

                  Noting that the sanctions were “an important step in incapacitating the operational and financial networks of these deadly organizations”, Levey said LeT and JeM “have proven both their willingness and ability to execute attacks against innocent civilians.”

                  Obama will visit the memorial of Mumbai 26/11 terror attacks victims during his Mumbai stay.

                  Close to 200 people were killed and hundreds others were injured when a group of Pakistani gunmen launched a series of attacks on several Mumbai landmarks on November 26, 2008.
                    • przycinek.usa Re: STRASZNIE sie staraja 06.11.10, 19:43
                      wszyscy wiedza, ze Tusku jezdzi po swiecie w celu kolekcjonowania czapeczek. To niegrozne hobby. Jakby Tusku chcial kogos usunac, albo spowodowac, ze komus spadnie samolot, to musi sie prosic sasiadow. A jesli Obama chce cos zrobic, to podniesie telefon i wybuchnie kolejna wojna. Taka jest roznica pomiedzy wizyta Tusku, a wizyta Obamy.
                      • przycinek.usa Re: STRASZNIE sie staraja 06.11.10, 19:45
                        jeszcze powinienem dodac, ze Tusku musi sie umawiac i ustalac harmonogramy na wiele miesiecy naprzod, z biurokracja, listami poleconymi i pieczeciami i frustracja wynikajaca z mozliwosci odmowy. A Obama podniesie telefon, wyda polecenie i jutro spadna bomby. To jest kolejna roznica pomiedzy Tusku i Obama.
                  • przycinek.usa Indie - konferencja prasowa i kolejna awantura 08.11.10, 18:21
                    Tym razem dosyc smieszna sprawa, rzecznik prasowy Bialego Domu wsciekl sie i zrobil awanture o to, ze ochrona indyjska nie chce wpuscic 3 dziennikarzy z USA. Awantura trwala tak dlugo, az Indianie sie ugieli i dziennikarzy wpuscili.

                    news.yahoo.com/s/yblog_upshot/20101108/pl_yblog_upshot/gibbs-threatens-to-pull-obama-after-press-dispute
    • przycinek.usa Ron Paul pisze o ataku na Iran 02.11.10, 19:48
      Mysle, ze nie musza komentowac implikacji tych dzialan. Sprawa jest oczywista. To ile mamy czasu? Hmm. Czekamy na dostawy. Czyli samoloty musza wyladowac w Arabii Saudyjskiej i Izraelu, a rakiety Yakhont w Syrii - wtedy mozemy zaczac sie zakladac o dalszy rozwoj wydarzen.

      Ron Paul:
      This month the US Administration notified Congress that it intends to complete one of the largest arms sales in US history to one of the most repressive regimes on earth. Saudi Arabia has been given the green light by the administration to spend $60 billion on some 84 new F-15 aircraft, dozens of the latest helicopters, and other missiles, bombs, and high-tech military products from the US weapons industry.

      Saudi Arabia, from where 15 of the 19 September 11 hijackers came, is a family-run dictatorship, where there are no political parties, no independent press, and where any form of political dissent is met with the most severe punishment. We are told that we must occupy Afghanistan to encourage more rights for women, an issue on which the Saudi regime makes the Taliban look rather liberal by comparison. We are told that our increasingly aggressive policies toward Iran are justified by that country’s rigid Islamic laws and human-rights violations, while the even more repressive Islamic rule in Saudi Arabia is never mentioned.

      So why would the US government, which spends hundreds of billions of dollars yearly and maintains hundreds of bases overseas to push global democracy, approve a deal like this with such a regime? As Stockholm Institute scholar Pieter Wezeman told the Washington Post, "Of course it's against Iran. Of course it's against Yemen. You can read between the lines ... but there are not any official statements about it." Although the deal must be approved by Congress, there is little chance of any significant Congressional opposition for the above reason.

      Imagine if China had armed an aggressive, anti-American Mexico to the teeth. How would we feel? Threatened? That is likely how Iran feels with this massive arms sale to Saudi Arabia. To underscore this message, the US quietly announced early this month that it was selling 20 F-35 Stealth fighters to Israel. As Israeli military purchases are paid for with US foreign aid, we must realize that the weapons pointed at Iran in the Middle East are American made and largely paid for with American tax dollars. Certainly Iran understands this. Will such a provocative move, arming two anti-Iranian powers in the region to the teeth, lead to a trigger event to bring about a full invasion of Iran? The economic tsunami that would result from such a horrific turn of events would only be eclipsed by the death and destruction in the region – and likely beyond.

      Some will argue that these arms deals are international trade which we should encourage and applaud. Sadly, the United States does not build much that we can export these days. But the fact is that the US weapons industry is underwritten by the American taxpayer. From research and development to acquisition by the US military, the costs of the US arms industry are borne by American citizens. But, as so-called “private” companies, the enormous profits they make selling weapons to countries like Saudi Arabia are of course privatized. So the costs are socialized and the profits are privatized. There is a word for this arrangement and it is not “capitalism.”
      • przycinek.usa Re: Ron Paul pisze o ataku na Iran 16.11.10, 05:48
        The Obama administration would also ask Congress to approve giving Israel $3 billion worth of advanced F-35 jets. These would supplement the 20 F-35s Israel already plans to buy for $2.75 billion drawn from annual grants it gets from Washington.

        www.reuters.com/article/idUSLDE6AD0EJ20101114
        • przycinek.usa Re: Ron Paul pisze o ataku na Iran 16.11.10, 05:51
          "question is how all this relates to the Iranian crisis - the other focus of the discussions between Netanyahu and his American counterparts. Writes Aluf Benn: "The fighters the United States has promised Netanyahu are not meant to protect Israel from the Palestinians, but to bolster Israeli deterrence capabilities vis-a-vis Iran ... It's hard to believe the Americans offered to provide the Israel Air Force with such advanced weapons in exchange for just a three-month settlement freeze. It's more likely that they offered to strengthen Israeli deterrence capabilities"

          www.atimes.com/atimes/Middle_East/LK16Ak01.html
          • przycinek.usa Komentarze po G20 - czyli koniec zludzen 16.11.10, 06:07
            "Every central bank in the world had been asking the Fed for days to come clean on QE2."

            (...)

            "a diplomat would confirm, tersely or not, that this was indeed the G-19 to 1 summit."

            (...)

            "an angry European central banker, who were accusing the US of "treason"

            (...)

            "So what will happen in the US after QE2 and this G-20? Business as usual - that is, the return, in full force, under the auspices of a Republican-dominated US Congress, of the full primacy of the Pentagon's Full Spectrum Dominance doctrine. Republicans will hysterically try to cut every budget in sight - but definitely not the Endless War budget.

            Thus the ''honeymoon'' with China is over. China more than ever will now see its position solidified at the top of the Pentagon's strategic competitor/enemy list. The uneasily quantitative trillion-dollar question remains how, in which terms, and until when will Beijing agree to keep financing the non-stop build-up of Washington's overwhelming war machine.

            The Full Spectrum Dominance-driven Washington/Wall Street plutocracy would interpret Obama's trip to Asia as serving essentially to warn China that the US intends to remain a formidable Asian power. India - a US nuclear partner - was charmed to kingdom come. And so was Indonesia. Those 40,000 US troops in Japan plus the Okinawa base, as well as the 28,000 US troops in South Korea, are not going anywhere." (...)


            "As much as the impasse at the G-20 is real, the current Washington rhetoric of striving for global coordination to beat the crisis is nonsense: what matters to Washington/Wall Street today is to smash any political alternative to its unilateral adjustment. The University of Missouri's Michael Hudson has explained it in a nutshell: "Essentially, you'll have America's financial system and the banks acting as an army to raid foreign currencies."

            "Brazilian Finance Minister Guido Mantega has been saying out loud what his colleagues have been whispering: the time of the US dollar as reserve currency is over."

            www.atimes.com/atimes/Front_Page/LK13Aa01.html
            www.youtube.com/user/NMAWorldEdition#p/u/4/IGYAhiMwd5E
            • przycinek.usa Re: Komentarze po G20 - czyli koniec zludzen 16.11.10, 06:17
              I z APEC:



              US President Barack Obama seems to have gotten that aphorism reversed. He speaks a lot but doesn't seem to be carrying a big stick.

              That was the impression he gave after winding up his 11-day Asian odyssey in Japan at a tepid weekend gathering of Pacific rim leaders banded together in the Asia Pacific Economic Cooperation grouping, otherwise known as APEC. It was as though his whirlwind tour had reached a crescendo at the Group of 20 confab in Seoul on Friday and, having no more to say, he just couldn't stop talking."

              "Unfortunately, it was hard to see all that much progress in the blizzard of words that piled up in several days of negotiations that did more to suggest and highlight problems and differences than to do much about them.

              The frustrations were most evident on Saturday and Sunday in Yokohama, where Obama wound up his travels at the APEC summit. By the time the meeting ended, skepticism if not cynicism had become the motif of the mission after reading statements that were skillfully crafted to say a lot but actually did not say all that much.

              The final APEC statement was a masterpiece of obfuscation in which the group assured the few who might still be interested of its commitment "to maintaining open markets and fighting protectionism". Moreover, it said, "We reaffirm our common resolve to support the recovery in a collaborative and coordinated way."

              "By the time Obama and Hu got to confront one another across the table yet again at APEC, the day after the windup of the Group of 20 (G-20) summit in Seoul, Obama had already lost the major battles of the whole trip. It was here that his Asian odyssey reached a crescendo of excitement, and then disappointment."

              "Korean experts were shocked, as were many foreign observers. "It's a big disappointment we didn't get the FTA," said Jang Ha-sung, dean of business at Korea University. "Korea has done much for its own share."

              Jang said he had "no idea" on what issues the deal was stuck, and "they're not revealing" the reasons, but US manufacturers cite a long list of standards, requirements and taxes that discourage US imports. "

              "Overall, the hard currency issue has surfaced" at the summit, he said, but "the US view might be a problem."(...)

              "Lee Chang-choon, a former Korean ambassador to a number of countries, was still more critical. "Obama has been losing clout" since the congressional elections in which the Republicans won an overwhelming majority in the House of Representatives. "He is counting down to his last days."



              www.atimes.com/atimes/Asian_Economy/LK16Dk01.html
                • przycinek.usa Re: Komentarze po G20 - czyli koniec zludzen 16.11.10, 06:26
                  The harshest criticism came Friday from German Finance Minister Wolfgang Schauble, who told reporters at a conference that, "With all due respect, US policy is clueless. ... It's not that the Americans haven't pumped enough liquidity into the market. Now to say let's pump more into the market is not going to solve their problems."

                  Schauble went further in an interview with the German magazine Der Spiegel in which he said the Fed's move undercuts efforts by the United States and Europe to get the Chinese to allow its currency to rise in value.

                  "It's inconsistent for the Americans to accuse the Chinese of manipulating exchange rates and then to artificially depress the dollar exchange rate by printing money," he said in the interview.

                  South African Finance Minister Pravin Gordhan, a prominent voice among finance officials from emerging economies, said the Fed's move was disappointing because it undermines the spirit of multilateral cooperation that is the reason for holding Group of 20 meetings.

                  He said top finance and central bank officials agreed only recently that "given the high interdependence among nations in the global economic and financial system, uncoordinated responses would lead to worse outcomes for everyone."


                  www.atimes.com/atimes/Global_Economy/LK13Dj02.html
    • przycinek.usa Nie tylko ja zadaje te pytania. 04.11.10, 05:58
      To jest w sumie nie do wiary. Ten skurczybyk tez pisze to co ja. Wlasnie teraz zamiescil to:

      "You're lying Bernanke, and the above proves both that you're doing so and that you're doing it on purpose. There's only one more question: WHY?"

      market-ticker.org/akcs-www?post=171176
      Te same argumenty. On mi czyta w myslach dran jeden. Czyli on widzi, ze cos sie tutaj nie trzyma kupy. Wprawdzie nie posuwa sie dalej i nie stara sie odpowiedziec dlaczego to moze byc robione, ale pytanie pada: Why?
      D L A C Z E G O?

      Ciekawe kiedy to pytanie zaczna sobie zadawac inni dziennikarze w powaznych krajach, czyli nie tam, gdzie sie dziennikarzom placi za milczenie.
    • kophalski Z calym szacunkiem dla Twojej opnii 06.11.10, 08:32
      wydaje mi się że nie dostrzegasz psychologicznej strony ew. inwazji na Iran. Wg mnie atak z zaskoczenia jest niemożliwy, a armaty medialne do tej pory w ogóle nie zostały załadowane (nie wiem jak w USA)
      Kiedy w telewizorach po parę razy dziennie będziemy widzieć kobiety barbarzyńsko kamienowane, a za drobną opłatą obejrzysz w jakości HD obcinane ręce, to to będzie sygnał o nadchodzącym. Lud musi wrzeć z oburzenia. A to raczej dlugie miesiące urabiania opinii publicznej
      serdecznie pozdrawiam
      • przycinek.usa votum separatum 06.11.10, 08:45
        To jest kwestia opinii. Nie odrzucam twojej opinii. Mozesz miec racje i tak bylo do tej pory.
        Ale ja w to bardzo watpie, poniewaz chodzi o atak na panstwo nuklearne. To nie jest taki zwykly atak. Zaskoczenie jest wazne. Nie uwazam, aby element zaskoczenia byl pominiety. Co to za atak, ktory oglasza sie w TV?

        Iran jest powaznym przeciwnikiem. Iran jest uzbrojony po zeby. To jest panstwo majace najnowoczesniejsze systemy obrony powietrznej i skuteczne systemy rakietowe. Nowoczesne systemy, a nie jakies tam striely.

        Dlatego to raczej bedzie eskalacja konfliktu. Mozliwy poczatkowu atak o malej skali, atak konwencjonalny na instalacje nuklearne, ale to sie szybko wymknie spod kontroli, poniewaz wladza w Iranie ma inny charakter od np. bylej wladzy w Iraku. Oni sa bezwzgledni i beda sie bronic poprzez atak. Zostana zaatakowani, ale atakujacy sie przelicza. Wtedy dopiero dojdzie do eskalacji konfliktu. To nie bedzie tak, ze pierwszego dnia USA walnie nukami i po Iranie. Nie. To bedzie inaczej. A jak bedzie, to nas na pewno rozwoj wypadkow zaskoczy.

        Ja sie jednak boje bardzo, ze to sie zle skonczy. Za duzo dziwny rzeczy sie dzieje. To sa zdumiewajace sprawy.
    • przycinek.usa nowe systemy rakietowe i obecnosc "ukryta" 07.11.10, 03:54
      Chcialem zwrocic uwage szerokiemu gronu czytelnikow o metodach ukrycia systemow rakietowych. Otoz okazuje sie, ze zwykle kontrakty na sprzedaz rakiet sa niepotrzebne, poniewaz mozna kupic caly system obrony rakietowej za 10 milionow dolarow i dostaje sie kontener 40 stopowy a w nim zestaw 4 rakiet, ktorych konfiguracja bojowa jest do ustalenia, a sterowanie odbywa sie przez satelite. W ten sposob takie kraje jek Syria, Iran, czy Wenezuela uzyskalyby mozliwosc zagrozenia obcej grupie bojowej za pomoca floty handlowej.

      Pisal o tym Telegraph tu:
      www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/russia/7632543/A-cruise-missile-in-a-shipping-box-on-sale-to-rogue-bidders.html
      A tu jest przeglad mozliwosci w ramach tego zlecenia:
      wapedia.mobi/en/3M-54_Klub
      Pisal o tym takze NY Times, ale nie moge odnalesc tego artykulu.
      Tutaj fragment z innej strony:
      rt.com/Top_News/2010-04-27/club-k-missile-systems.html?fullstory
    • przycinek.usa zaczelo sie urabianie opinii publicznej 07.11.10, 09:15
      To jest w sumie niebywale. Zwroccie uwage co ten typ mowi. On mowi, ze chodzi o totalne zniszczenie potencjalu militarnego Iranu. To oznacza wojne totalna.


      news.yahoo.com/s/afp/20101106/pl_afp/canadanatodefensesummitusiranchina


      HALIFAX, Canada (AFP) – The United States faces a possible war with Iran to curb its nuclear ambitions and a "period of confrontation" with China over its currency, a top US lawmaker warned Saturday.

      Republican Senator Lindsey Graham said his fellow conservative, fresh from their historic elections romp this week, support "bold" action to deal with Iran.

      If President Barack Obama "decides to be tough with Iran beyond sanctions, I think he is going to feel a lot of Republican support for the idea that we cannot let Iran develop a nuclear weapon," he told the Halifax International Security Forum.

      "The last thing America wants is another military conflict, but the last thing the world needs is a nuclear-armed Iran... Containment is off the table."

      The South Carolina Republican saw the United States going to war with the Islamic republic "not to just neutralize their nuclear program, but to sink their navy, destroy their air force and deliver a decisive blow to the Revolutionary Guard, in other words neuter that regime."

      He spoke just days before expected nuclear talks will see US and Iranian officials sitting at the same table for discussions on Tehran's nuclear drive. The two countries have lacked diplomatic ties since the Iran hostage crisis of 1979.

      World powers led by Washington suspect Iran's uranium enrichment program is aimed at making nuclear weapons, a charge Tehran denies.

      US Democratic Senator Mark Udall, who joined Graham during a panel discussion at the forum in Halifax, Nova Scotia, urged continued sanctions against Iran. But he also noted that "every option is on the table," a thinly veiled reference to possible military action.

      Israeli Defense Minister Ehud Barak said negotiations were still at "the stage of diplomacy and sanctions."

      "It's not clear if this will work at the end," he cautioned.

      "Iran is a major threat to any conceivable world order."


      The electoral defeat of four Democrats who sat on the powerful US House Armed Services Committee bolsters the Republican's position.

      But Democrats may gain surprise support for continued diplomacy from some ultra-conservative Tea Party newcomers to Washington who diverge on foreign policy matters with their Republican brethren.

      Various UN resolutions and sanctions have sought to halt Iran's uranium enrichment activities, so far having little effect.

      Graham also warned of a forthcoming "period of confrontation" with China over its "cheating" currency manipulation.

      US and European lawmakers have called for a stronger Chinese currency as their economies struggle to recover from the global financial crisis. US lawmakers claim the yuan is grossly undervalued and causes global trade imbalances.

      Several countries ranging from Japan to Colombia have intervened in recent weeks to make their currencies cheaper in the hope of exporting their way out of the downturn, fueling fears of a global currency war.

      Currency tensions boiled over at the recent annual meetings of the International Monetary Fund in Washington, with China rejecting calls for a quick revaluation.
    • przycinek.usa KEVIN M. WARSH - czlonek FOMC pisze o polityce FED 08.11.10, 08:13
      Jak to przeczytalem, to ogarna mnie gniew. Co za bezczelnosc!To po prostu nieslychane. Najpierw ten typ glosuje za QE2, a potem pisze felieton, w ktorym mowi, ze polityka fiskalna panstwa powinna byc odpowiedzialna, ze stimulus nie dziala w dlugim terminie, ze powinno sie pozwolic skorygowac rynkowi nieruchomosci a wszystko jest napisane takim jezykiem, ze mnie normalnie przypomina sie komuna.

      online.wsj.com/article/SB10001424052748704353504575596762375409760.html
      Innymi slowy, oni po prostu sa niewinni, winna jest polityka fiskalna. To nie sa nawet jacys ludzie, to jest winna polityka! Nie do wiary.
    • przycinek.usa Andy Xie o QE i polityce Chin 08.11.10, 18:10
      swietny artykul. To bardzo interesujace poglady na sytuacje w Chinach z perspektywy potencjalnej wojny handlowej. Duzo interesujacych spostrzezen po drugiej stronie globu:

      www.cibmagazine.com.cn/Print/Show.asp?id=1442&to_hell_through_qe.html

      To Hell Through QE
      by Andy Xie
      Updated Time: November 5, 2010

      The world seems full of smoke ahead of a world currency war. The weapon of choice is quantitative easing (QE). If you print a trillion, I'll print a trillion. No change in exchange rate after a trillion? Let's do it again, QE2. If you listen to people like Geithner, the end of the world is quite near. Rich people everywhere, not just the Chinese, are buying gold for peace of mind. When the currency values vanish in a QE melee, the rich at least have the gold to stay rich.

      If you listen to American pundits, politicians or government officials, it's all China's fault. China is far from perfect - its currency policy certainly isn't - but it is not the cause for the world's ills. The US is by far the biggest source of uncertainty and the initiator of the QE war. Its elite created the biggest financial bubble since 1929, even removing regulations designed to prevent it, and left the US economy in a shambles after it burst. The same people want to find a quick cure to hold onto their power. Unfortunately, there isn't one.

      The US has cut interest rates to zero and run up budget deficits to 10% of GDP. It's shock-and-awe Kenyesian policy. But, after a few quarters of strong growth, the economy is turning down again. Unemployment remains close to 10% (and would be much higher, close to Spain's 20%, if the data included the underemployed and those who have stopped looking for work). The stimulus has failed.

      How should one interpret the result? If you were Paul Krugman, you would say it wasn't enough. Of course, if 20% of GDP in budget deficit and another round of QE still doesn't work, he would say again it's not enough. You can never prove Krugman wrong.

      The second interpretation is that it takes time for the economy to heal. No economy has recovered quickly after so big a bubble - during such a prolonged and massive bubble, resources become so misallocated that it takes a long time for reallocation, particularly in the labor market.

      The third interpretation is that it's China's fault. Yes, China's exports to the US rose sharply during its stimulus-inspired pickup, i.e., the stimulus partly went to China. But, whose fault is that? Apple makes all its iPhones in China because it costs them under USD 20 each, even after recent massive wage increases for Chinese workers. Apple's gross margin is 30 times the processing cost that goes to China. Maybe Apple is an extreme example but the fact is that China's exports to the US are American goods that retail for 3-4 times of the factory-gate prices. American companies want to make their goods in China to satisfy the stimulus inspired demand.

      People like Geithner would argue that China should raise its currency to force American companies to move production back to the US. I suppose that that is how the whole RMB appreciation idea may work. But, at what exchange rate would the American companies want to do it? American wages are ten times China's. Should China increase its currency value ten times?

      Of course, the American pundits wouldn't put it that way. They would talk about China's trade or current account surplus and the rising Forex reserves, the prima facie evidence of currency manipulation. I do not want to deny that the rising forex reserves are a problem that China must tackle, but it is a separate issue from the US economy. The solution isn't RMB appreciation either.

      Everybody knows China has a massive savings rate of around half of GDP. It's a simple equation that the current account surplus is equal to savings minus investment. If current account surplus is a problem, it is either insufficient investment or excessive frugality. China's investment is over 40% of GDP. Even casual observers would find China's investment too much. Are Chinese people too frugal? The household income is probably under 40% of GDP, so how could they be the source of the gigantic savings?

      The problem is China's political economy. The government sector raises money through taxes, fees, monopoly franchises, and high property prices. Property sales were 14% of GDP. If the price is normalized, i.e., halved, the household sector would have 7% more of GDP. The household savings rate is roughly one third. This would boost domestic demand by nearly 5%, wiping away the whole current account surplus.

      The current account surplus is half of the forex reserve story. The other half is hot money and overseas Chinese are the main source of this. Chinese property and the dollar are their most important foreign assets. As the dollar weakens, they have poured money into China, especially into the property market. Hedge funds and other speculators have also poured money in through buying offshore Chinese assets.

      I think China's currency is overvalued. China's money supply has exploded in the past decade, rising from RMB 12 to 70 trillion. Every currency has experienced depreciation after a pronged bout of money growth. China's industry has risen tremendously to justify part of the growth. However, a massive amount is in the overvalued property market. When it normalizes, the money flows out and the currency depreciation pressure happens. We should see this within two years.

      What is right isn't important for now. What is politically expedient is. Americans want a quick cure for their country's economic difficulties and want to devalue the dollar to achieve it. If it could force China to increase its currency value, then the Yen, Euro, and all the others would go up in tandem. The US, one fourth of the global economy, could export its way out of its problem.

      But the others won't follow this program. China cannot move up its currency value too much or it would trigger hot money outflow, collapsing its property market and the banking system along with it. China is between a rock and a hard place. It is trying to achieve a soft landing of its property market by incremental tightening steps while the currency appreciation expectation keeps the hot money from leaving. This combination may support a multiyear gradual adjustment, giving the banking system time to raise capital.

      Japan isn't in a position to appreciate the yen much. Its industries have lost competitiveness to Germany and even the US. Its industries haven't had a global hit product for years. Germany and the US auto industries are gaining over Japan's. It's hard to see how the yen could rise significantly. The Bank of Japan is vulnerable to political pressure. It doesn't have a good track record. If it allows the yen to destroy Toyota, Honda, etc., it's hard to see how it could remain independent. Hence, it will resort to QE to hold down the yen.

      The euro is surging by default. The European Central Bank seems to still be talking like Budensbank. But, it can't sustain its position through the next sovereign debt crisis. When the euro is high, some euro-zone economy, though not Germany or France, will get into a crisis mode. It may join the QE crowd too.

      The UK doesn't need to be persuaded to embrace QE. It is like a big Hong Kong, all about stir-frying stocks and properties. When the bubble bursts, it doesn't have much else to do - devaluing the currency seems the only way out.

      Korea is small but always tries to join the big leagues. It is big in the automobile, electronics, and petrochemical sectors. Its government does not need convincing to watch over the exchange rate. Recently, it has been
      • przycinek.usa Re: Andy Xie o QE i polityce Chin 08.11.10, 18:13
        Recently, it has been 'investigating' financial institutions for undesirable practices in the currency market.

        It seems that nobody wants to appreciate. Most major economies will do something to keep their currencies down. That is checkmate for the US. Without the devaluation benefit on rising exports, QE just leads to inflation, first through rising oil prices. The American people are suffering from declining housing prices and high unemployment. If the gasoline price doubles, the country may not be stable. How would the elite react? Probably more of the same.

        The world is heading towards high inflation and political instability. It's only a matter of time before there is another global crisis. The first sign would be a collapsing treasury market. The Fed is controlling the yield curve through its QE program. But, it is irrational for other investors to play this game. The only reason to stay in is that the Fed won't let the market fall. But, the underlying value is evaporating with rising money supply and the inflationary consequences. When all the investors realize this, they will run for the exits and the Fed won't be able to stop the stampede. If it prints enough money to take over the whole market, the people with freshly minted dollars would surely want to convert their money into other assets. The dollar would collapse too.

        The world seems on course for another crisis in 2012. The same people who caused the last crisis are still in charge. They'll get us into another. Iceland is sending its former prime minister to court for causing the banking crisis. A worse fate awaits the people who are causing the next crisis.
        • przycinek.usa Chiny chca schlodzic rynek nieruchomosci 15.11.10, 23:50
          finance.yahoo.com/news/Report-Chinas-banks-stop-real-apf-1420556531.html?x=0&sec=topStories&pos=5&asset=&ccode=
          Zgodnie z mysla zawarta w artykule Andy Xie powyzej, Chiny najwyrazniej potrzebuja wiekszej konsumpcji wewnetrznej i wyglada na to, ze rozpoczynaja realizacje planu zastepowania wydatkow na nieruchomosci, wydatkami na konsumpcje. Jest to idealnie skorelowane z wypowiedzia Andy Xie i co ciekawe, moze spelnic oczekiwania co do rownowazenia bilansu rachunku biezacego. Byloby to idealne rozwiazanie dla Chin, poniewaz zmniejszyloby presje na walute, zmniejszyloby zaleznosc od inwestycji zagranicznych i co najwazniejsze, Chiny przestalyby miec problem z dolarami, co oczywiscie w perspektywie oznacza, ze problem bedzie miec USA.

          Jest to jawne odejscie od polityki stimulusa, co jest calkowicie odmienna odmiana podejscia do rynku nieruchomosci jak w USA. U nas Obama i banda chce miec jak najwyzsze ceny na rynku nieruchomosci, a Chnczycy najwyrazniej chca miec nizsze ceny nieruchomosci. Chinczycy oczywiscie maja racje a Obama w perspektywie calkiem straci wladze. I bardzo dobrze.


          "BEIJING (AP)
          • przycinek.usa zaprzeczaja i udzial zywnosci w inflacji w w CPI 16.11.10, 05:19
            Najwazniejsze kawalki:

            "China Construction Bank denied a report that loans to property developers had been halted."

            www.atimes.com/atimes/China_Business/LK16Cb01.html
            Food prices, which account for one third of the basket of goods used to calculate the CPI, contributed 74% of the October increase, with a 10.1% year-on-year rise. That was up from 8% in September, 7.5% in August, 6.8% in July and 5.7% in June.

            In October, vegetable prices surged 31% year-on-year while fruit prices rose 17.7% year-on-year.

            "Pressures for further price increases are mounting ... China needs to do more to keep this year's inflation under the target ceiling," Sheng Laiyun, a spokesman for the National Bureau of Statistics, said at a press conference, referring to the government's target of 3% inflation this year.

            Sheng's tone was in marked contrast to his optimism when he announced economic data a month earlier and said China was confident it could rein in prices and contain inflation to the government full-year target.

            The People's Bank of China on October 20 raised interest rates for the first time since 2007, pushing up rates 25 basis points to take the one-year deposit rate to 2.5% and one-year lending rate to 5.56%.

            Last week, the central bank also took further steps in its attempts to reduce liquidity, raising the reserve requirement ratio for banks by 50 basis points. That means the country's four largest banks, such as Bank of China, must set aside a record 18% in reserves, Merchants Bank and Minsheng Bank must set aside 16%, and smaller lenders 15.5%. (...)

            Broad money supply, or M2, which covers cash in circulation and all deposits, in October rose 19.3% from a year earlier to 69.98 trillion yuan. That is a 0.3 percentage point faster pace of increase than in September and well above the 17% increase in M2 targeted by the government for the full year. (...)

            the Chinese government may be underestimating the strength of inflation. Xu Qiyuan, a researcher with the Chinese Academy of Social Sciences (CASS), questioned in a report the methodology the National Bureau of Statistics uses to gauge inflation. He said the eight categories in the CPI basket did not take account some price rises, resulting in an underestimation of more than 7% - that is, the true rate of inflation is about 11.4%.

            Yi Xianrong , another CASS economist who has been critical of the mainland's CPI data, said the CPI seriously underestimated inflation because of systematic problems with its calculation.
    • przycinek.usa opinia Richarda W. Fishera, FED Bank of Dallas 09.11.10, 02:45
      On mowi, ze zbliza sie do nas wielki szok inflacyjny i mowi, ze ma odmienna ocene sytuacji ekonomicznej od Bernanke. Mowi, ze nie zgadza sie z monetyzacja dlugu, ze jest za duzo pieniedzy i wedlug niego sytuacja rynku nie poprawi sie pod wplywem QE2. Pisze tez, ze FED przez najblizsze 8 miesiecy bedzie monetyzowal dlug i ze to jest ryzykowne. I mowi, ze historia jest pelna ekonomicznej padliny panstw, w ktorych byla prowadzona taka polityka.

      dallasfed.org/news/speeches/fisher/2010/fs101108.cfm
      Fragmenty:
      "On the real economy front, data from the manufacturers, railroads, shippers, express shippers, retailers, service-sector operators and others I survey indicate that activity picked up on a year-over-year basis in October and was slightly better than the year-over-year pace of September.

      As might be expected, my contacts report price pressures for a range of commodities, including corn, higher-grade food oils, cotton, pulp and, of course, metals and gold used in manufacturing, including specialized products such as semiconductors. This is nothing you wouldn’t already know from a daily reading of the financial press. I do find it of interest that one of my CEO contacts just came back from meeting with all 450 of his Chinese suppliers and reports that the Chinese government was “encouraging” those manufacturers to grant wage increases to their workers on the order of 15 to 20 percent, in large part to goose up domestic spending. Combining wage imperatives with recent commodity price increases, the manufacturers of low-tech Chinese products, from wicker to clothing to the lower end of entertainment devices, have started their bids for supplying the fall of 2011 needs of this particular large importer at dollar price levels 30 percent higher than current levels. Alternative production sites like Vietnam and India, according to this source, are only slightly underbidding these Chinese suppliers.

      To be sure, these are opening positions for negotiation. But they are alarming."

      "Other CEOs who source inputs in the Far East report the same phenomenon, which is vexing because none of them feel they have the pricing wherewithal to pass on cost increases of more than 2 percent or so in light of the weakness of consumption. The one thing they are certain of, however, is that retail goods inflation is highly unlikely to drift downward."

      "Most all the businesses I talk to are expanding investment in productivity enhancement. Far too few of the large companies I talk to report interest in hiring American workers or committing to large-scale CAPEX (capital expenditures) in the United States; they believe their potential for return on investment (ROI) is greater elsewhere. The smaller companies that do not have global options are putting off hiring until the coast is clear on the tax and regulatory fronts. This reticence intensified during the final innings of the election season, which begs the question of whether this will now change with the new Congress."

      "It also concerns me that the most recent Lipper/AMG financial market data show year-to-date flows into virtually all asset classes except money market funds. The flows are strong into every category: high-risk to low-risk bond vehicles, taxable and nontaxable, domestic and external, fixed and floating rate, and, of course, commodities. Margin debt remains shy of 2007 highs but is fast approaching levels that prevailed before the NASDAQ implosion in 2001; in fact, margin-account debit balances as a percentage of the market capitalization of the S&P 500 now exceed the precrash level of 1987 and 2001.

      Junk yields are at their lowest levels since October 2007. And the leveraged buyout market is back to paying 2006 levels of EBITDA (earnings before interest, taxes, depreciation and amortization) of 6 to 8.5 times, with the recent announcement of Carlyle Group’s reported 11 times EBITDA purchase of Syniverse Holdings echoing the peak of the precrash craze. As you know, buyout people do not typically acquire companies with a plan to expand the workforce, but instead with an eye to tighten operations, drive productivity, rejigger balance sheets and provide an attractive payback, usually in shorter time than under normal corporate horizons. And the corporations I talk to that are eyeing possible acquisitions with their surplus cash and ready access to the credit markets are not given to thinking of strategic acquisitions as a way to expand payrolls."

      "In sum, I asked that the FOMC consider that we might be prescribing the wrong medicine for the ailment from which our economy is suffering. Liquidity and abundant money are not the binding constraints on the economic activity we wish to see. The binding constraints are uncertainty about income and future aggregate demand, the disincentives fiscal and regulatory policy impose on ridding decision makers of that uncertainty, and the reluctance, given those disincentives, of those who have the power to create jobs for our people to invest in undertakings that would create them.

      The remedy for what ails the economy is, in my view, in the hands of the fiscal and regulatory authorities, not the Fed. I could not state with conviction that purchasing another several hundred billion dollars of Treasuries—on top of the amount we were already committed to buy in order to compensate for the run-off in our $1.25 trillion portfolio of mortgage-backed securities—would lead to job creation and final-demand-spurring behavior. But I could envision such action would lead to a declining dollar, encourage further speculation, provoke commodity hoarding, accelerate the transfer of wealth from the deliberate saver and the unfortunate, and possibly place at risk the stature and independence of the Fed."

      "My perspective, as with those of all other members of the FOMC, was given a thoughtful and fair hearing at the table. After deliberation, the majority of the committee concluded that under current and foreseeable conditions, the better approach was to purchase $600 billion in Treasuries between now and the end of the second quarter of next year, on top of the amount projected to replace the paydown in mortgage backed-securities. The math of this new exercise is readily transparent: The Federal Reserve will buy $110 billion a month in Treasuries, an amount that, annualized, represents the projected deficit of the federal government for next year. For the next eight months, the nation’s central bank will be monetizing the federal debt.

      This is risky business. We know that history is littered with the economic carcasses of nations that incorporated this as a regular central bank practice. So how can the decision made last Wednesday be justified?

      Chairman Bernanke provided a public answer in an editorial in the Washington Post the day after the meeting. In that editorial, he summarized the analysis of the majority of the committee:

      “This approach eased financial conditions in the past and, so far, looks to be effective again. … Easier financial conditions will promote economic growth … lower mortgage rates will make housing more affordable and allow home owners to refinance. Lower corporate bond rates will encourage investment. And higher stock prices will boost consumer wealth and help increase confidence, which can also spur spending.”

      For good measure, he added, “We have made all necessary preparations, and we are confident that we have the tools to unwind these policies at the appropriate time.” And over this weekend, he added in a public speech that he did not think the new levels of asset purchases would unleash “super ordinary” inflation.

      [b]Having made my arguments to the contrary, I am a member of the committee tha
      • lastboyscout Kupie informacje o terminie i rozmiarze hiperinfla 09.11.10, 03:24

        Przyznam, ze caly czas chodzi mi po glowie oczywista oczywistosc, ze Bernanke zdajac sobie sprawe z beznadziejnosci sytuacji (bo tylko on i jego otoczenie moga tak naprwde wiedziec co jest grane) moze w pelni swiadomie wlasnie wywolywac inflacje.
        Potwierdza to bardzo dziwny ruch bogatych w mojej okolicy: oni nagle zaczeli kupowac domy!
        (pisalem ci o moich prognozach inwestycji w tym kierunku wczoraj w emailu).
        Ktos powie szalency, przeciez ceny nieruchomosci potem sie zapadna.
        Blad, blad, blad!
        Owszem zapadna sie ale jak ktos kupi mase real estate z minimalnym downpayment (fixed rate) a potem w ciagu chwili hiperinflacja mu zje realna czesc jego dlugu to moze sobie te nieruchomosci potem sprzedac nawet ze strata i zgarnac bez zadnego ryzyka KOSMOS szmalu!

        Drogo kupie informacje o terminie i rozmiarze hiperinflacji w USA.
        Oczekuje ofert:
        zazeLLL@yahoo.com
        • lastboyscout A dziad wiedzial, nie powiedzial a to bylo tak: 11.11.10, 00:01


          No i mam juz (za darmo! bo sam do tego doszedlem) absolutna pewnosc, co do rozwoju scenariusza inflacyjnego, efektow i reakcji na to wszystko.

          Teraz pracuje nad dokladnym terminarzem i najefektywniejszym sposobem wykorzystania tej informacji juz w... zupelnie odmiennych warunkach wink

          Czy ja napisalem?
          ..."w zupelnie odmiennych warunkach".... wink

          O tak!
          Ja n a p i s a l e m:

          ..."w zupelnie odmiennych warunkach".... !!! wink
            • lastboyscout hiperinflacja: co prakycznie oznacza? 11.11.10, 05:12
              Napisz, czy cie ten scenariusz szokuje.

              Absolutnie nie poniewaz przywyklem do wszelkich rodzajow horrorow jakie nam tu od lat lansujesz wiec sam fakt zainstnienia hiperinflacji niczego innego teraz nie udowodni.

              Poza tym nikt nie traktuje powaznie prognoz, informacji uzywajacych okreslnikow "moze", "mozliwe", "zapewne" itp. wypowiadanych przez kogokolwiek (takiego slownictwa uzywaja brukowce aby uniknac odpowiedzialnosci za podawanie klamstw lub sensacyjek dla latwego zarobku).
              A tak poza wszystkim: na necie znajdziesz wszystko co potrzebne do udowodnienia wszystkiego.

              OK, wracajac do tematu - mala podpowiedz:
              znasz najnowsze projekty zmian prawnych rady doradczej prezydenta dotyczacych zwiazanych z deficytem?

              Warto zrozumiec co one naprawde oznaczaja/na co maja odpowiedziec/czemu chca zapobiec/co wywolac/do czego zmierzaja = kogo chca ogolic/kogo ocalic.
              • przycinek.usa Re: hiperinflacja: co prakycznie oznacza? 11.11.10, 09:54
                lastboyscout napisał(a):

                > Napisz, czy cie ten scenariusz szokuje.
                >
                > Absolutnie nie poniewaz przywyklem do wszelkich rodzajow horrorow jakie nam tu
                > od lat lansujesz wiec sam fakt zainstnienia hiperinflacji niczego innego teraz
                > nie udowodni.


                He he he. Ja tego tak nie odbieram, ale mozliwe, ze jestem malo krytyczny. -)
                Oni napisali 10 lat i ja uwazam to za nieracjonalnie dlugi czas. Wtedy faktycznie mozliwe, ze bedziemy placic 60 albo moze i 100 dolarow za 5kg cukru. Ja pamietam czas, kiedy bulka z kielbaska kosztowala 50 gr. Za 2 zlote mozna bylo kupic obiad. A to bylo dawno temu.
                Wtedy byly jeszcze 5 zlotowki z rybakiem, czego chyba teraz nawet najstarsi forumowicze nie pamietaja.

                > Poza tym nikt nie traktuje powaznie prognoz, informacji uzywajacych okreslnikow
                > "moze", "mozliwe", "zapewne" itp. wypowiadanych przez kogokolwiek (takiego sl
                > ownictwa uzywaja brukowce aby uniknac odpowiedzialnosci za podawanie klamstw l
                > ub sensacyjek dla latwego zarobku).


                Tu sie z toba calkowicie zgadzam. Sam nie lubie. I prawde mowiac to jest naprawde denerwujace. Dlatego na przyklad ja nie zakladam, ze jeden forumowicz, to jest inny forumowicz, zwlaszcza jak sie w jednym miejscu podpisuje jako kobieta a w innym mezczyzna, nawet nienajmadrzejszy.


                > A tak poza wszystkim: na necie znajdziesz wszystko co potrzebne do udowodnienia
                > wszystkiego.

                To jest akurat nieprecyzyjne. Bo w internecie jest wiele kapitalnych informacji i czasem jestem zdumiony jak wiele jest w nich prawdy. Sa tez jednak strony starajace sie dowiesc, ze
                gdzies lecial samolot, kiedy wyraznie leciala rakieta balistyczna i wtedy czlowiek natychmiast staje sie czujny i zaczyna szukac, pomimo tego, ze normalnie nigdy by sie tym nie interesowal, gdyby mu waadza powiedziala, ze tak, wystrzelilismy dummy head bo testujemy system laserowy i wtedy czlowiek poszedlby spac i olal caly ten internet, prawda?


                > OK, wracajac do tematu - mala podpowiedz:
                > znasz najnowsze projekty zmian prawnych rady doradczej prezydenta dotyczacych
                > zwiazanych z deficytem?

                Nie. Nie znam. Nie mam na ten temat zadnych informacji, albo je przeoczylem, albo nawet przeczytalem, tylko nie kojarze. Badz uprzejmy zaspokoic moja ciekawosc.


                > Warto zrozumiec co one naprawde oznaczaja/na co maja odpowiedziec/czemu chca za
                > pobiec/co wywolac/do czego zmierzaja = kogo chca ogolic/kogo ocalic.
                >

                j/w dawaj kawe na lawe.
                • lastboyscout Re: hiperinflacja: co prakycznie oznacza? 11.11.10, 15:45

                  > Oni napisali 10 lat i ja uwazam to za nieracjonalnie dlugi czas. Wtedy faktyczn
                  > ie mozliwe, ze bedziemy placic 60 albo moze i 100 dolarow za 5kg cukru.


                  Przede wszystkim, zdejmujac z tej informacji komercyjna sensacyjke to te cyfry sa normalne i zdrowe tak jak zdrowa jest kilkuprocentowa inflacja bo tylko taka inflacja zmusza ludzi do inwestowania .
                  Nienormalnoscia jest brak inflacji a tej nie ma od dziesiecioleci !

                  Historycznie pieniadz tracil w ciagu 10 lat polowe swojej wartosci to od dziesiecioleci zostalo sztucznie zahamowane i to musi powrocic do stanu normalnosci.
                  Istnieje inny sposob niz uderzenie inflacji?
                  Nie.
                  Tak wiec przytoczone przez ciebie cyfry nie sa niczym specjalnym skoro w 1990 roku
                  sok pomaranczowy kosztowal w 1990 roku okolo $4, benzyna $2, typowy dom
                  w NY $200 000.
                  Po 20 latach (a co dopiero za nastepne 10 lat) nie moze to kosztowac odpowiednio $16, $6, $400000 poniewaz przy normalnie rosnacych pozostalych cenach doszloby do absurdu = zachwiania podstaw realacji kosztow producji/ceny produktow pomiedzy branzami (praktycznie: mechanik samochodowy za swoja godzinna stawke kupowalby za duzo np. soku pomaranczowego, ktory musialby niebotycznie dotowac z podatkow ten sam mechanik samochodowy) .


                  Nie. Nie znam. Nie mam na ten temat zadnych informacji, albo je przeoczylem, albo nawet przeczytalem, tylko nie kojarze. Badz uprzejmy zaspokoic moja ciekawosc.

                  j/w dawaj kawe na lawe.


                  To zbyt powazny temat abym rozwijal go tutaj w formie podwatku.
                  Uwazam, temu tematowi nalezny jest specjalny watek, np.:
                  Czy bedzie hiperinflacja, gdzie, jaka i jakie tego beda konsekwencje ?

                  Dam ci tylko sygnal, zwiazany z tym co opisalem wczesniej tak:

                  Owszem ceny nieruchomosci moga spasc sie ale jak ktos kupi mase real estate z minimalnym downpayment (fixed rate) a potem w ciagu chwili hiperinflacja mu zje realna czesc jego dlugu to moze sobie te nieruchomosci potem sprzedac nawet ze strata i zgarnac bez zadnego ryzyka KOSMOS szmalu!

                  To powyzej znakomicie uklada sie z jedna z propozycji zmian prezydenckich znoszacych ulgi podatkowe zwiazane z odliczaniem od bazy podatkowej kosztu pozyczki hipotecznej.

                  Malo tego, to praktycznie oznacza, ze rzad nie dopusci aby to banki sfinansowaly splate (poprzez hiperinflacje, spadek ralnej wartosci dlugu) nieruchomosci w posiadaniu bankrutow,
                  ogromu pozyczek studenckich (sa substydiowane przez rzad i w dodatku maja cap na oprocentowanie) itp. bezdziewia.

                  Zarazem nie moga tak dluzej pozostawic tak sprawy poniewaz nawet najnizsze oprocentowanie wysyla wysokosc kapitalu tych pozyczek w kosmos.
                  Mamy wiec motyw, dowod wprowadzenia hiperinflacji a nawet jej rychly termin.

                  Ciekawe nie? wink
    • przycinek.usa Chiny wprowadzaja ograniczenia kapitalowe 09.11.10, 08:48
      W odpowiedzi na QE2 Chiny wprowadzaja ograniczenia kapitalowe:

      www.bloomberg.com/news/2010-11-09/china-to-tighten-control-on-capital-inflows-with-audits-position-limits.html
      Na ten temat bedzie w przyszlym tygodniu wiele artykulow + oczywiscie spotkanie G20 w Seulu w czwartek. Jednak decyzja Chin wyglada na poczatek czegos wiekszego, niewykluczone, ze Niemcy i inne kraje Unii Europejskiej beda rozwazac podobne rozwiazania.
      Gdybysmy porownali decyzje Brazyli o wprowadzeniu oplat w zwiazku z transferami z zagranicy do poczatku 2 wojny swiatowej i ataku na Polske, to decyzja Chin jest w takim wypadku porownywalna do ataku Niemiec na Rosje Radziecka. iezaleznie od tego jak to porownamy wyglada na to, ze rozpoczela sie wojna handlowa. Pierwszy ruch wywolal Bernanke, a teraz przyszedl czas na odpowiedz rynku. Ta odpowiedz ma niestety dosyc powazne implikacje. Jedna z nich jest koniecznosc realizowania polityki Europejskiej i jesli dowodcy w Europie zadecyduja o podobnej odpowiedzi, to kapitaly przestana plynac do Europy i do Polski.
    • stoje_i_patrze Bratkowski Sees Need for Polish Rate Caution 09.11.10, 11:01
      Bratkowski Sees Need for Polish Rate Caution Due to Zloty Gains
      It is now “too late” for Poland’s central bank to increase interest rates by a half-point to head off rising inflation and policy makers should adopt a policy of “gradual” tightening as the economy recovers, Monetary Policy Council member Andrzej Bratkowski was quoted today as saying in an interview with PAP newswire.

      Bratkowski said the zloty is more likely to strengthen on capital inflows after the U.S. Federal Reserve announced a new round of quantitive easing, PAP reported.

      “That’s why I believe we should be cautious and that monetary policy should not lead in the short term to a significant, strong appreciation of the zloty,” Bratkowski was quoted as saying by PAP.
      www.bloomberg.com/news/2010-11-09/bratkowski-sees-need-for-polish-rate-caution-due-to-zloty-gains-pap-says.html
    • przycinek.usa ktos wystrzelil pocisk balistyczny 50km od LA 09.11.10, 20:01
      To jest ze tak powiem all over the news dzisiaj. 35 mil na zachod od LA nieznana lodz podwodna wystrzelila "slepy" pocisk balistyczny:

      www.nypost.com/p/news/national/mystery_missile_launch_caught_report_InDYUhETO5NnS5RYKuZ6bO
      I jak tego nie wiazac z moim watkiem o QE2?
      Jak myslicie, kto to zrobil? Rosja?
      Ja stawiam na Rosjan. Za duzo tych lotniskowcow plywa po Morzu Arabskim.
      Zaczynam sie rozgladac za nieruchomosciami w Chile. Cholera, zdenerwowalem sie.
      • jack79 pragne uspokoić 09.11.10, 22:19
        1. nie wiem czy tam pisze czyj to pocisk ale pentagon to z pewnością wie, bo każda rakieta startuje w charakterystyczny sposób - więc nie wiem czy gdzieś to powiedzieli kto to, ale na pewno wiedza
        2. jeśli rakieta balistyczna została odpalona przy USA to nie bardzo może być przeciwko USA ponieważ ona ma jakiś tam minimalny zasięg, np. 3000km
        rakieta taktyczna moze miec zasięg np. 3-500km
        ale balistyczne mają np. 3000-9000km
        więc zdecydowanie lepiej byłoby odpalić rakietę taktyczną, czy manewrującą przeciwko USA, a balistyczną to się odpala tylko z większych odległości
        paradoksalnie rakieta balistyczna odpalona blisko USA może być przeciwko rosji smile

        dodatkowo jesli ktoś chciałby zrobić coś złego, to nie zdradzałby swojej pozycji ślepakiem bo teraz już będzie dokładnie namierzony i obserwowany

        ale sprawa generalnie ciekawa, stawiam że to okręt USA, najbardziej prawdopodobne rozwiązanie
        • przycinek.usa prosze o nieszerzenie nieprawdziwych przypuszczen 09.11.10, 22:43
          1. nie ma sygnatury radarowej ani obiektu w miejscu, gdzie rakieta zostala odpalona.
          2. pentagon zaprzeczyl ze wie, kto te rakieta odpalil
          3. pentagon potwierdzil, ze cos takiego mialo miejsce
          4. Zostal ogloszony komunikat o zamknieciu bardzo specyficznej przestrzeni powietrznej i morskiej na zachod od miejsca wystrzelenia w 4 godziny po wydarzeniu
          5. na video widzimy blysk, ktory mozna interpretowac na dwa sposoby - pierwszy - zniszczenie pocisku - albo odlaczenie sie pierwszego czlonu rakiety balistycznej.

          Takie sa fakty i prosze je przyjac do wiadomosci.
          Reszty nie bede na razie komentowal.
          • jack79 Re: prosze o nieszerzenie nieprawdziwych przypusz 09.11.10, 22:49
            przycinku, jeśli to była rakieta balistyczna pentagon wie co to było i rosja też wie, ich satelity obserwują takie starty, oni musza to wiedzieć
            gdyby nie wiedzieli mógłby chińczyk popłynąc na ocean i odpalić pociski na USA, a USA nie wiedząc kto to zrobił odpaliłoby pociski na rosję
            taki nie jest bo w momencie startu pocisku balistycznego na podstawie natychmiast jest rozpoznawany jego typ
        • llukiz Re: pragne uspokoić 10.11.10, 00:10
          dla mnie sprawa jest prosta. Odpalili rakietę nad usa, żeby zobaczyć co USA robi z rakietą która leci nad USA. Rakieta nie była uzbrojona (USA o tym nie wie bo niby skąd), wiec obserwują co w USA robią z takimi rakietami. Wiedza co USA robi z takimi rakietami jest bardzo przydatna przy projektowaniu przyszłych rakiet. Koniec kropka.
      • glupi_jasio znów ten Pacyfik 07.12.10, 01:30
        Glonass wciąż niepełny:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8769416,Trzy_rosyjskie_satelity_spadly_obok_Hawajow.html
        A tu się udało:

        space.flatoday.net/2010/11/delta-iv-blast-off-from-cape-canaveral.html?showComment=1290388114578
        coś, co jest interpretowane tak:

        www.rawstory.com/rs/2010/11/launches-giant-eavesdropping-satellite/
        Na razie, wygląda na to, że USA górą.

        Prowokacje wytrzymali, Wikileaks skutecznie rozprowadzają, we satelity - lecą w kosmos, a rosyjskie spadają, Senat nic nie ratyfikuje, pieniądz płynie szeroką strugą.

        Chińczycy się bardzo denerwują QE2, a USA ich uspokajają na różne sposoby, w tym przyjaźniąc się z Rosją... którą chcą obłaskawić, podkładając Polskę.

        Nie jest przyjemnym pełnić rolę pionka, którego status zależy od rozwoju sytuacji w mniej lub bardziej odległych punktach globu.

        Znając trochę Rosjan, uważam, że grają na powtórkę z IIWW, tym razem w basenie Pacyfiku i coś w rodzaju Jałty, po ostrym konflikcie chińsko-amerykańskim. Ale historia się nie powtarza, dziś to Rosja jest kąskiem do rozebrania.


    • zeenek :)))) 09.11.10, 21:06
      Przycinku!
      W budowaniu nastroju strachu, katastrofy, armgedonu, krachu etc nie masz sobie równych.

      Pozdrawiam serdecznie!

      P.S. Bernanke ma za zadanie wyzerować długi (chińskie długi)
      • przycinek.usa FAKTY 09.11.10, 22:10
        dziekuje bardzo. Nastroj nastrojem, ale fakty sa nastepujace:

        NOTAM for LA.
        KZLA LOS ANGELES A2832/10 - THE FOLLOWING RESTRICTIONS ARE REQUIRED DUE TO NAVAL AIR WARFARE CENTER WEAPONS DIVISION ACTIVATION OF W537. IN THE INTEREST OF SAFETY, ALL NON-PARTICIPATING PILOTS ARE ADVISED TO AVOID W537. IFR TRAFFIC UNDER ATC JURISDICTION SHOULD ANTICIPATE CLEARANCE AROUND W537 AND CAE 1176. CAE 1155 WILL NOT BE AVAILABLE FOR OCEANIC TRANSITION. CAE 1316 & CAE 1318 WILL NOT BE AVAILABLE FOR OCEANIC TRANSITION. CAE 1177 WILL BE AVAILABLE FOR OCEANIC TRANSITION. W537 ACTIVE, CAE 1176 CLOSED. SURFACE - FL390, 09 NOV 20:00 2010 UNTIL 10 NOV 01:00 2010. CREATED: 08 NOV 20:52 201


        skyvector.com/?ll=34.03656120385772,-121.69918142437554&chart=24&zoom=5

        Zwroccie uwage, ze na filmie rakieta leci pionowo-ukosnie w gore w kierunku N-N-W, co pozwala umiejscowic szacunkowy obszar upadku fragmentow 1 czlonu rakiety w okolicy lub rejonie W-537. Wyglada wiec na to, ze wojsko bedzie teraz energicznie szukalo dowodow na to, KTO te rakiete wyslal. Potem ten dowod zostanie wydobyty i kto wie, co na tych fragmentach bedzie napisane? Moze pozdrowienia od kolegow z Moskwy?
              • przycinek.usa Re: lepszy film - widać samolot 10.11.10, 01:44
                Jak juz rozwazac rozwiazania proste, to powinno sie zalozyc ewentualnosc, ze ten pocisk zostal wystrzelony przez naszych z blizej nieokreslonych powodow, przypadek wykluczajac. Przy okazji tego wydarzenia dowiedzialem sie, ze Indie maja swoja rakiete SLBN, co jest o tyle ciekawe, ze nie maja swoich lodzi podwodnych zdolnych do obslugi tych rakiet. Indie zwrocily sie wiec do Rosji z prosbo o pozyczenie jednej lodzi klasy Akula. Ciekawe, nie?
                • przycinek.usa NY Post 10.11.10, 02:02
                  Nikt nic nie wie. Ale sporo mowia:

                  (...)
                  But a US Defense Department official told Fox News that a missile has not been ruled out, saying US Strategic Command (Stratcom) and US Northern Command (Northcom) have both been asked to “count noses,” or ensure all missiles are in their arsenals.

                  The official did not rule out the possibility that a missile could have been launched as part of a covert operation.

                  Earlier Tuesday, the North American Aerospace Defense Command (NORAD) confirmed that the incident was not a threat to the US.

                  “NORAD and U.S. Northcom are aware of the unexplained contrail reported off the coast of southern California yesterday evening,” NORAD said in a statement, according to Fox News Channel. “At this time we are unable to provide specific details, but we are working to determine the exact nature of this event. We can confirm that there is no indication of any threat to our nation and we will provide more information as it becomes available."

                  A spokesman for NORAD and Northcom also told Fox News the US was “confident this was not fired from foreign military.”

                  Meanwhile, the US Navy confirmed to Fox News Channel that the incident “was not associated with any Navy operation,” while a NASA spokesman said the apparent missile launch was not a satellite launch or a satellite re-entry. NASA also said it was investigating whether the incident was a meteorite but said that was unlikely.

                  Separately, a military official told Fox the US was getting close to determining the cause and would have an explanation for the bizarre incident soon.

                  The Pentagon had said the incident remained “unexplained” and that its mysterious origins meant that it was not possible to rule out any threat to the homeland, Fox News Channel reported.

                  Pentagon Spokesman Col. Dave Lapan said the incident did not appear to be a regularly scheduled test, since no warnings to mariners or airmen appeared to be issued ahead of its launch.

                  www.nypost.com/p/news/national/mystery_missile_launch_caught_report_InDYUhETO5NnS5RYKuZ6bO
                  • vice_versa Re: NY Post 10.11.10, 03:27
                    Ja tam wolę, że zaprzeczają, niż mieć relację CNN online np. że siły nieprzyjaciół zaatakowały SF czy LA. Oczywiście Bin Ladena szukano by w Iranie wink

                    Ciekawy wątek, Przycinku. Widzę to inaczej.

                    M.zd. zapominasz, że Demokraci nie wydrukują tych pieniędzy na zbrojenia i nie oddadzą ich Republikanom i ich jastrzębiom. To musi pójść w rynek. QE1 szło do bilansów banków. QE2 pójdzie na zrobienie bąbla.
                    Powód dla którego uważasz, że QE1 "nie zadziałało" jest mylący. Przyczyną QE1 nie było to, że jakikolwiek kryzys wybuchł. Kryzys został SPROKUROWANY i odłożony w czasie na koniec kadencji, żeby się zwyczajnie nachapać. Dlatego wypłaszczono stopy 2 lata wcześniej,
                    to nie miało NIC WSPÓLNEGO ani z Lehmannem ani z wolnym rynkiem. Po prostu ktoś podjął decyzję i wyznaczono kozła ofiarnego którym był Lehmann.
                    Potem sobie przypomnij imć Kojonkowskiego i jego bullshity o ataku na amerykański system walutowy. To był jeszcze jeden sposób PRETEKSTU i wzbudzenia przerażenia publiki, jak za starych dobrych lat 20tych. Żeby jeszcze trochę chapsnąć na wyjściu. Tuż przed końcem kadencji.
                    Przepraszam, że się przypominam, ale czy nie pisałem: pieniądze leżą bezpieczne w sejfach, że te pieniądze NIE PÓJDĄ W RYNEK? Większość tutaj po QE1 mówiła o hiperinflacji.

                    Przyszli Demokraci, drukują, rozdawać bankami nie mogą i mają problem, bo programy się rozeszły a efektu na rynku NIE MA. No właśnie! A czyje są te sejfy Republikanów czy Demokratów? Dziękuję. A czyja jest zbrojeniówka w którą wepchniętoby kasę na wojnę? Dziękuję. Z tychże powodów JEDYNĄ opcją dla Demokratów jest wyczyścić bilanse, pompować w jakieś zielone fundusze, budżetówkę i "zrobić hossę" od nadmiaru pieniędzy. Wtedy też się obłowią, tylko bardziej "demokratycznie" kreując kolejny bąbel giełdowy. Stąd mamy nieuchronną konieczność QE2.

                    A potem wygra Republikanin, potrząśnie rynkami, rynki spadną, bo okaże się że "ktoś te rynki pompował" i będzie można drukować dla siebie. A pod jakim pretekstem? Iran jak najbardziej! Nieruchomości? Jak najbardziej... Perpetuum mobile.

                    Układ sił w Polsce też jest asymetryczny: jedna banda jest mocniej usadowiona w gospodarce niż druga. Więc tej drugiej pozostaje machanie flagami i wciąganie spraw narodowych na maszt...- fakt Polska różni się metodami, u Was Demokraci kreują bańki i chapią demokratyczniej u nas PiSowcy są bardziej komunistyczno-propańswowi czyli chapać im nie przystoi. PiS jest jakby młodszy w tym kapitalizmie, po prostu dla nich już niewiele zostało i nie mieli pomysłu. Bo skoro państwo traktuje się jako realny byt, to nie warto prywatyzować.
                    Mamy więc gospodarczych różowych którzy prywatyzują i się uwłaszczają, a potem przychodzą Ci co chcą "słuszniej", są za lepiej zorganizowanym państwem, za rozliczeniami, ale zastają spadek po poprzednikach, nie do odwrócenia i muszą się bić z uwłaszczonymi lobbystami. A Ci mają zaplecze i back up u tych na rzecz których prywatyzowali.
                    Zobacz jak i że to faktycznie działa!!!
                    U nas tylko z powodów koniunkturalnych i różowych mediów wmówiono ludziom, że albo silne państwo albo silna gospodarka i dziś wszyscy wiedzą że PO to silna gospodarka a PiS to silne państwo. Dlatego Dorotom tak łatwo przychodzi "nie widzieć" ordynarnego rozp***** tej gospodarki i waluty. Bo cały czas działa odruch Pawłowa: nasi chcą dobrze, nie mają wyjścia itp farmazony. A skok na kasę i dług publiczny trwa bez żenady.
                    Ale to tak na marginesie.

                    Sorry za chaos jaki się wkradł w porównaniu z Twoimi analizami. Ale chyba lepiej tak niż w ogóle.
                    • przycinek.usa No US Agency Will Confirm Missile Launch 10.11.10, 03:56
                      Nie wiem Vice. Nie podejmuje sie na ten temat dyskutowac. Skupmy sie na wydarzeniach dzisiajszych. Bardzo ciekawie mowi o tym ten program:

                      www.youtube.com/watch?v=xScL_5YEZ0g
                      W zasadzie widze teraz 3 mozliwe scenariusze:
                      1. nasz pocisk, tajny ladunek/misja
                      2. pocisk rosyjski
                      3. pocisk chinski

                      Wszystkie inne mozliwosci sa nieprawdopodobne. Obecnie czekamy na Obame i zobaczymy jaka bedzie wersja oficjalna.
                        • przycinek.usa Re: No US Agency Will Confirm Missile Launch 10.11.10, 08:03
                          Dlaczego? Przeciez jest jasne, ze sa ultraciche lodzie podwodne. Maja je Chinczycy, Niemcy i Szwedzi. Byl incydent z chinska lodzia podwodna, kiedy wynurzyla sie w srodku manewrow amerykanskich. Co do lodzi rosyjskich, to nie wiem, ale podejrzewam, ze tez maja swoje atuty. Mysle wiec ze to jest technicznie mozliwe. Nawet uwazam, ze wykonalne. Ale mysle tez, ze nie ma sie co nad tym zastanawiac, tylko poczekac na oficjalne stanowisko. Moze bedzie dementi? Trudno powiedziec.

                          Jesli zalozymy, ze ci dziennikarze faktycznie sfilmowali to co sfilmowali o tej godzinie co powiedzieli i ten film jest tym filmem ktory widzialem, to ja nie mam wiekszych watpliwosci, ze start byl, byla to spora rakieta i cos jest na rzeczy. Uwazam tez ze tylko jedno panstwo moglo sie na cos takiego odwazyc - Rosja. Jesli wiec nie okaze sie, ze to byla nasza rakieta, to logicznym wniskiem bedzie, ze Rosyjska. Tak mysle.


            • orzesztywmorde niekonspiracyjne wyjaśnienie 14.11.10, 22:17
              przycinku, tutaj dość przekonująca analiza
              blog.bahneman.com/content/it-was-us-airways-flight-808
              Tutaj wyjaśnienie, które chyba przekona najoporniejszych
              Jest to wersja stereoskopowa słynnego ujęcia - dwie klatki z filmu z lecącego poziomo helikoptera. Widać wyraźnie jak układa się w przestrzeni ta smuga - grubsza część jest wyraźnie dalej, niż cieńsza, czyli obiekt poruszał się równolegle do ziemi, a nie prostopadle
              www.facebook.com/photo.php?fbid=1461815469055&set=a.1461815389053.2067565.1343507498&l=48f42ec762
              a tutaj jeszcze inne pomyłki
              epod.usra.edu/blog/2010/05/contrail-mimicking-rocket-launch.html
              www.flickr.com/photos/j-and-p/3152027991/
              www.nypost.com/p/news/local/nyc_missile_whCKDgGXTK9J4lGuuxVgeO
              blog.metservice.com/2010/01/contrail-over-tauranga/
              • przycinek.usa Re: niekonspiracyjne wyjaśnienie 14.11.10, 23:13
                I to jeszcze jakie problemy! Ty masz normalne zatwardzenie poznawcze. Wprawdzie watek oglada tylko 3 osoby, (bo sie dopisaly wczesniej) i dla tych osob pewnie nie zawracalbym sobie glowy, ale tobie wyraznie nalezy pomoc w mysleniu, trzeba wskazac droge bo bladzisz.
                Mozliwe, ze powinienes juz zaczac myslec o okularach, a mozliwe, ze masz za duzo zajec domowych i ciagle cie cos odrywa. Mozliwe tez, ze masz PHD w analizowaniu bilansow a nie zdjec i masz zasadnicze trudnosci w rozroznieniu co jest cieniem, a co jest horyzontem, moze tobie sie to odwraca? Nie wiem. Wszystko mozliwe. Zatem niezaleznie od powodow, jesli dotad nie trafiles na ten material filmowy, to podaje link ponownie. Obejrzyj sobie ten link, najlepiej ze dwa razy albo trzy aby wyrobic sobie odpowiednia perspektywe.

                losangeles.cbslocal.com/video-news-on-demand/?autoStart=true&topVideoCatNo=default&clipId=5277510&flvUri=&partnerclipid=
                Jesli jednak nadal bedziesz widzial tam zludzenie optyczne, wedlug wizji propagandowej Pentagonu, lub tez samolot, to wtedy wroc do tego posta i zerknij na moja interpretacje.

                Dla pomocy wkleje tobie jedna klatke z tego filmiku powyzej. Bo przeciez roznie moze byc, moze na przyklad tobie sie ten filmik nie otwiera, moze jestes leniwy i nie masz ochoty sobie glowy zawracac, a moze po prostu masz ADHD i kiedy widzisz te babe z poczatku, to do zasadniczej czesci nie docierasz, wszystko mozliwe. Dlatego masz tu te zasadnicza klatke:
                https://img87.imageshack.us/img87/919/91535173.jpg

                Na tej klatce widac horyzont. Widzisz horyzont? Tak? Dostrzegasz go? To swietnie. Wiemy, ze wydarzenie bylo w momencie, kiedy zaszlo slonce. Przyjmujesz ten prosty fakt do wiadomosci? Tak? Swietnie. To teraz popatrz na cien tuz nad woda, tam gdzie powinien byc poczatek lotu tej rakiety. Widzisz? Poczatek lotu rakiety jest w cieniu, tuz nad woda, poniewaz zachodzi slonce i krzywizna ziemi powoduje, ze dol tego twojego hipotetycznego contraila samolotu zamiast na wysokosci przelotowej 10km, znajduje sie TUZ NAD POWIERZCHNIA OCEANU. Dlatego te kleby dymu sa prawie niewidoczne, bo tam wlasnie krzywizna ziemi zaslania swiatlo i NIC JUZ NIE WIDAC. Zrozumiales?

                A teraz jesli masz jakis dalszy problem z prawdziwym pochodzeniem tego zjawiska, to polecam kolejna klatke z tego filmiku:
                https://img714.imageshack.us/img714/628/26023360.jpg

                Widzisz plomien? Tak? Dziekuje bardzo.

                Dodatkowo dla twojej informacji sa jeszcze inne zdjecia z satelity pokazujace, ze ten twoj samolotowy niekonspiracyjny contrail byl w rzeczywistosci zdarzeniem punktowym, w jednym miejscu, tak jak to pokazaly merdia. A ja nic nie poradze na to, ze w Polsce merdia i dziennikarze maja placone za milczenie i wprawdzie ciebie to nie dotyczy, bo mieszkasz ewidentnie w USA, to jednak majac tak potencjalnie szerokie horyzonty moglbys chociaz raz, tak dla sportu przedyskutowac mozliwosc, ze cos sie dzieje, zamiast pracowicie przekonywac mnie i innych czytelnikow w Polsce, ze nic sie nie stalo. CNN pokazalo te rakiete, tysiace ludzi widzialo te rakiete i tylko ty jestes jedyny niedoinformowany naiwny, co wierzy, ze to jest samolot. No, moze nie jedyny. Kolejnym niedoinformowanym naiwnym byl rumun, ale o nim nie bede gadac, bo po pierwsze juz ma bana, a po drugie zwyzywal mnie prywatnie w mailu, to pewnie nie ma obiektywnego podejscia do tego problemu. I ostatnim naiwnym byl poszi, ale jemu nalezy wybaczyc z racji wkladu jaki wnosi w moje forum i skoro zabladzil raz, to moze jeszcze troche pobladzic, bez ryzyka, ze mu ktos zwroci uwage.
                • orzesztywmorde Re: niekonspiracyjne wyjaśnienie 15.11.10, 01:59
                  ale tobie wyraznie nalezy pomoc w mysleniu, trzeba wskazac droge bo bladzisz.

                  Hej, to samo mogę powiedzieć o Tobie. Ale nie mówię. Rozumiesz?

                  Sram na Pentagon i to wszystko. Widzę, że też jesteś impregnowany na inne interpretacje. Zresztą nie pierwszy raz. Szanowałem Cię za to, że jesteś w stanie zadać sobie trud i spróbować sprawy zinterpretować z innego punktu wiedzenia i rozważyć i ocenić, i jeśli nie przyznać się do błędu, to chociaż powiedzieć że oba są jednakowo prawdopodobne. Zarzucasz mi lenistwo intelektualne, ale ja też muszę zarzucić je Tobie.

                  Ty widzisz sprawę po swojemu, a ja ją widzę zupełnie inaczej:
                  1. Nad horyzontem smugi nie widać, bo rozprasza ją atmosfera, a nie dlatego że jest w cieniu. To znaczy: równie prawdopodobne że jest to smuga zaczynająca się za horyzontem (gdzie światło musi przebyć kilkasetk km zanim trafi do oka obserwatora), jak to że zaczyna się kilkadziesiąt km w cieniu, na poziomie morza. Tak?
                  2. Jeśli była to rakieta, to koniec smugi powinien być coraz jaśniejszy. Wręcz biały, skąpany w białym świetle słonecznym, nie przefiltrowanym na żółto przez atmosferę, a nie tak jak na filmach, które ja linkowałem na których widać, że samolot wlatuje w cień i jest szary. Pokaż mi zdjęcia z białym końcem tego contraila.
                  3. Ignorujesz to, że to samo zjawisko zanotowano następnego dnia. I podobne prawie rok temu.
                  4. Nie mówisz nic na to, gdy pokazuję podobne zdjęcia, z podobnym efektem, które robiono na całym świecie. Wszędzie odpalają te rakiety, czy jednak contrail może wyglądać podobnie do smugi za samolotem?
                  5. Nie wypowiadasz się w ogóle w kwestii zdjęcia stereoskopowego. Na nim widać, że obiekt porusza się na wschód. Nie zadałeś sobie trudu, żeby to zobaczyć. Zrób sobie dwa slajdy, jak nie umiesz zezem. Nie wiem. To jest ważny argument
                  6. Ignorujesz całkiem zdjęcie z następnego dnia z tym samym rejsem.
                  7. Płomień widzisz tylko przez chwilę. Dla mnie to odbłysk słońca na kadłubie samolotu. Zauważ, że jego kolor nie różni się od koloru chmur. Płomień nie byłby jaśniejszy? Nie widać go byłoby przez cały czas. Tym bardziej, że wg. twojej teorii rakieta była zwrócona dyszą w stronę obserwatora
                  8. W którym momencie oddzielały się kolejne człony rakiety. Film to zarejestrował? Facet filował chyba dłużej niż 60 s (tyle pracuje 1-szy stage w Minuteman).
                  9. Poproszę o te zdjęcia z satelity
                  10. Ja dla sportu zakładam, że nic się nie dzieje. Stało się coś? Zanotowałeś jakieś napięcie. Defcon podnieśli, jakieś ruchy w wojsu, na giełdzie?
                  11. Gdzie są inne zdjęcia tego eventu. Obserwowała je kilkumilionowa metropolia, tak?
                  Czy tylko jeden kamerzysta?
                  12. Ja nie jestem jedynym, który widzi tu samolot, a nie rakietę. Może jestem jedynym, który na tyle Cię lubi, że zadaje sobie trud, żeby wyprowadzić Cię z ewidentnego błędu, zanim całkiem się skompromitujesz budując coraz bardziej rozbudowane teorie oparte na jednym i niepotwierdzonym źródle.
                  13. Abstrahuję całkowicie od implikacji politycznych. Jak to niby możliwe, że łódź podwodna podpływa niezauważenie do samej Kalifornii i nie powoduje to jakiegoś zmasowanego polowania na nią. Mobilizacji marynarki, lotnictwa, itd? Ewakuacji? Stanu wyjątkowego. Retorsji gospodarczych, militarnych, podobnego pokazu siły w ich strefie wpływów. Chińczycy podpłynęli napluli Stanom w twarz i NIC? Zupełnie NIC? Naprawdę?
                  14. Po co wystrzelili rakietę. Bez głowicy. Balistyczną. Skoro odpalili ją w Kalifornii, to gdzie miała uderzyć? W NY? W Kubę, bo Dlaczego nie wystrzelili swojego cruise-a? Jeśli celowali w Vandenberg, to mogli z działka przypierniczyć.


                  Teraz idź i zbanuj sie sam, bo twój rant był bardziej obraźliwy i bardziej osobisty, niż post rumuna.

                  Poszi sobie pewnie odpuścił, i ja też piszę ostatni post w tym temacie
                  • przycinek.usa Re: niekonspiracyjne wyjaśnienie 15.11.10, 04:32
                    > Ty widzisz sprawę po swojemu, a ja ją widzę zupełnie inaczej:

                    Dobra, to odpowiem w punktach.

                    Ad 1. Nie. Nie jest to rownie prawdopodobne. Jesli sie mysle w jakiejs sprawie, to nie mam problemu z przyznaniem sie do bledu. Takim bledem byla obserwacja pilotow meksykanskich, gdzie wyraznie tobie odpowiedzialem, ze bylo to zludzenie optyczne. Bardzo dokladnie przygladanalem sie twoim argumentom, zanalizowalem to rownie dokladnie i przyznalem ci racje. Na tej podstawie twoja wypowiedz, ze niepotrafie przyznac sie do bledu - jest manipulacja a pozostale uwagi, m.in. to, ze jestem impregnowany na argumenty sa wielka przesada. Ale doceniam to, ze jestes jedyna osoba ktora w ogole podala jakies argumenty, bo wybacz, ale Mr. Rumun nie podal zadnych, a Poszi podal tylko linki.

                    Ad 2. Nieprawda. Gdyby byla to nowoczesna rakieta, taka jak obecne tridenty, to tak, ale to co widac wzbudza wiele kontrowersji wsrod osob, ktore o tym dyskutuja w internecie. Ten contrail nie jest przezroczysty tak jak smugi kondensacyjne. On po prostu przeslania slonce.
                    To jest zreszta argument za tym, ze to nie jest silnik odrzutowy, tylko rakietowy. Wedlug mnie ta rakieta produkuje rozne smugi na gorze lotu i na dole. To jest jednak moja spekulacja. Nie jestem zadnym ekspertem ani nawet nie probuje udawac, ze wiem na ten temat wiecej jak inni. Widzialem wprawdzie kilka takich rakiet, ale za kazdym razem wygladalo to trzoszke inaczej. Jesli jednak ta rakieta leci na polnoc, co jest przeciez niewykluczone z tej pozycji w jakiej znajduje sie obserwator, czyli helikopter - to wtedy kat pomiedzy sloncem a smuga z rakiety i obserwatorem gwaltownie sie zmniejsza. W szczegolnym przypadku, jesli ten pocisk znajdzie sie pomiedzy sloncem i obserwatorem, to wtedy stanie sie zupelnie ciemny. Dodatkowo, jesli jest to pocis balistyczny, to na wielkiej wysokosci lot sie wyplaszcza, wtedy dodatkowo dochodzi do zmniejszenia sie kata padania swiatla i swiatlo musi przejsc przez wieksza ilosc spalin, zanim dojdzie do obserwatora, czyli kamery. Czy pomyslales o tym?

                    3. Ignoruje fakt innych wydarzen, poniewaz nie sa z tym wydarzeniem zwiazane.

                    4. Zmuszasz mnie do zajecia stanowiska w sprawie innych, niezwiazanych zdjec. Podales 6 linkow do zjec, w ktorych tylko jeden link wyglada analogicznie, choc nie jest bardzo podobny.
                    Mowie o linku "Contrail Mimicking Rocket Launch", jednakze nie zgadzam sie, ze jest to dowod ze obecny slad jest samolotem. Ja widze roznice. Po pierwsze widac to az do samego horyzontu, co znaczy, ze widzimy obiekt poruszajacy sie wysoko na horyzoncie, a po drugie widzimy obiekt z daleka, jak wchodzi w cien po ciemnej stronie nieba, po trzecie slad na niebie na horyzoncie jest katowo bardzo maly w przeciwienstwie do sladu startu z 8 listopada.

                    5. Nie wypowiadam sie w kwesti zdjecia stereoskopowego, bo nie widze tego efektu, ktory sugerujesz. Malo tego, zaladowalem to zdjecie na PC, bo jest to jeden blok, a nie dwa zdjecia, podzielilem to zdjecie na pol i ogladalem w powiekszeniu i nie ma w tym zdjeciu zadnego znaczacego przesuniecia pozwalajacego stereoskopowo ocenic, czy obiekt porusza sie w te, czy we wte. Jesli juz mam sie opierac na czyjejs opinii w tej sprawie, to zdecydowanie bardziej wiarygodnie wypada dla mnie opinia kamerzysty. Kwestia kierunku poruszania sie tego obiektu jest faktycznie trudna w ocenie, ale nie przywiazywalbym tak wielkiej uwagi do koloru tej smugi w gornej czesci lotu obiektu ze wzgledu na uwagi, ktore zawarlem w odpowiedzi na punkt 2.

                    6. Akurat tego nie zignorowalem, ale uwazam to za zupelnie odmienne zjawiska i nie widze powodu zeby nad tym tracic czas. To sa odmienne wygladem smugi. Nie ma zadnych analogii.

                    7. Plomien, ktory wskazalem byl pokazany kilkakrotnie w materialach TV, w powiekszeniu i nie mam niestety linkow, ale ten moment, ktory tutaj na filmie jest tylko malym blyskiem, jest w rzeczywistosci seria blyskow, ktora wyglada analogicznie jak separacja czlonow rakiety, jakie pokazuja czasem w TV. Nie wypowiadalem sie na ten temat wczesniej i nie uwazam tego za cos szczegolnie waznego, poniewaz uwazam, ze jest to rakieta. Ten plomien jednak powinien tobie dac do myslenia, poniewaz TO TY TWIERDZISZ, ze ten "samolot" leci na wschod, wlecial w gorej czesci smugi w obszar cienia i wobec tego zadnego odblysku slonca tam nie moze byc. No ale to ty tak twierdzisz, ze on wlecial w obszar cienia, nie ja.
                    Jest to jednak troszke sprzeczne z twoja wlasna teoria a ja tylko tobie wskazuje droge.

                    8. Nie odpowiem na to pytanie kategorycznie, poniewaz nie wiem dokladnie. Podjrzewam jednak, ze na filmie ktory widzimy te momenty sa dwa - pierwszy po zasadniczej czesci lotu, tam gdzie smuga jest najszersza i rakieta zmienia kierunek lotu. Tam tez zmienia sie delikatnie kolor smugi, tak jakby paliwo drugiego stopnia bylo inne. To jest moja spekulacja, wyrazam swoja opinie i prosze mnie nie krytykowac, za wyrazenie tej opinii. Drugim momentem zmiany czlonu jest ten moment, kiedy na filmie widzimy blyski w koncowej fazie ujecia. Wtedy wlasnie nastepuje wedlug mnie oderwanie sie 3 czlonu rakiety i poczatek upadku wypalonego czlonu 2giego. 3 faza lotu jest niewidoczna.

                    9. Link do zdjec z satelity zostal przeze mnie podany w odpowiedzi na chamskie uwagi Rumuna. Masz go ponizej.

                    10. Tak, zanotowalem dwa dziwne wydarzenia. Wspomnielem o tym w watku ponizej. Chodzi o ten dziwny raport z Rosji oraz dziwny pozar carnival splendor. Zanotowalem rowniez wyjatkowo dziwne wyjasnienia Pentagonu i innych instytucji.

                    11. Nikt dotad nie powiedzial, ze miejsce tego zdarzenia jest okreslone. To zdarzenie mogloby duzo dalej, jak opisane w mediach 35 mil. W tej sytuacji obserwacja tego zdarzenia z ladu jest bardzo trudna. Odleglosc do horyzontu w warunkach doskonalej widocznosci na poziomie oceanu jest okolo 40 km czyli 25 mil. Dlatego dla obserwatora z helikoptera jest to widoczne, a dla osob na ladzie juz niekoniecznie. Wprawdzie smuga w drugiej czesci lotu jest juz widoczna, to jednak nie kazdy dysponuje kamera z dlugim zoomem. I w koncu nie jest to zaden argument, bo byc moze ktos film ma, tylko nikomu nie pokazal.

                    12. Ja nie jestem jedynym, ktory tu widzi rakiete, a nie samolot. Moze jestem jedynym, ktory na tyle ciebie lubi, ze zadaje sobie trud, zeby wyprowadzic ciebie z ewidentnego bledu, zanim calkowicie skompromitujesz sie, powolujac sie na zewnetrznych stronach zawierajacych malo wiarygodne opinie i zdjecia, nie majace nic wspolnego z tematem.

                    13. Zadaje sobie podobne pytanie - jak to mozliwe, ze na wodach miedzynarodowych dochodzi do cwiczenia polegajacego na wystrzeleniu rakiety balistycznej i nikt tego nie komentuje, nie ma zadnych racjonalnych oswiadczen, tylko sugestie, ze to jest zludzenie optyczne i blizej nieokreslony samolot. Nie ma podanej konkretnej identyfikacji samolotu, a pierwotna odpowiedz Pentagonu mowi, ze nie wiadomo co sie dzieje.

                    14. Po co wystrzelili te rakiete? Slucham?

                    Moj rant? Widzisz, czyli potwierdzasz to co powiedzialem, czyli, ze mieszkasz w USA.
                    Witam w klubie. Zadalem sobie mase trudu, aby tobie na twoj post odpowiedziec. Mozesz to odebrac jako spory credit, co oczywiscie jako rezydent doskonale zrozumiesz. A teraz badz uprzejmy zastanowic sie nad tym.
          • przycinek.usa Re: już wcześniej tam czymś takim strzelali 09.11.10, 22:49
            tu sa wszedzie bazy wojskowe i czesto sa takie cwiczenia, poprzedzone zamknieciem przestrzeni powietrznej i morskiej i sa dokonywane daleko od skupisk ludnosci. To co pokazuje film to strzelanie prawie 100km dalej na poludnie. Tam sa dwie bazy - jedna sluzaca do cwiczen podmorskich, czyli strzelanie podwodne a druga to lotnisko zapasowe.

            • orzesztywmorde nie ośmieszajcie się z tym pociskiem 10.11.10, 08:35
              Dlaczego pocisk jest tylko na 1-nym filmie, z helikoptera który wisiał kilkaset m nad ziemią?
              Skoro to się działo przy b. ludnej metropolii i jest tak niezwykłym zjawiskiem czekam na tysiące innych ujęć. A może z innej strony to wyglądało jak samolot? A tak, to budujecie jakieś karkołomne teorie na podstawie jednego ujęcia

              Na filmie który zalinkowałem kilka postów powyżej widać przecież że leci samolot - widać jak smuga się powiększa, nie widać ognia z silników rakietowych. Na końcu filmu widać samolot, gdy znalazł się bliżej.

              Zauważcie, ze u podstawy smuga jest czerwona, czyli jej trajektoria nie jest pionowo w górę, tylko bardziej równolegle do ziemi. To coś nadleciało zza horyzontu i leciało prosto nad kontynent (samolot z Hawajów).

              Tutaj dłuższy film z lotem tego SAMOLOTU:
              www.kitv.com/news/25684057/detail.html
              Media w takiej sytuacji jak zwykle robią to co umieją najlepiej - biją pianę