kadi-lak
02.11.10, 04:46
.....od tematyki glownej PiG. O co chodzi?
Chodzi mi o osoby ( nie pokaze paluchem) ktore mieszkaja w USA i jednoczesnie maja, powiedzmy umownie, trzezwe podejscie do polityki pienieznej oraz ekonomii i polityki USA. Trzezwe dalem bez cudzyslowiu, rozumiem ze dyskutanci zrozumieja, ze oznacza to podejscie krytyczne.
Teraz: Panowie, a moze i Panie: Co zamierzacie? Odlozmy na bok dywagacje nt. KIEDY upadna USA, skupmy ( a fe...) sie na problemie, co WY macie zamiar robic? No bo przeciez pozostanie na tonacym statku to nonsens i nie ma to nic wspolnego ze wiadomymi "szczurami", po prostu kazdy chce w zyciu zrobic tak, zeby bylo dobrze?
Wiec- CO?
Wyjazd z USA? Do Ameryki Poludniowej, Europy, Polski? trzepanie kasy takiej, zeby kryzys nie zagladnal w oczy nawet gdyz statek utonie? Le- czy jest to mozliwe?