Dodaj do ulubionych

ok, Platforma jest do dupy, ale co dalej

25.01.11, 14:44
PO daje dalej dupy, Premier się kompromituje, walki Schetyny z Tuskiem trwają
i PO PRZEGRYWA wybory.
Niech będzie, że PIS wygywa.
Premierem zostaje Jarosław Kaczyński, wice jak zawsze Pawlak, do rządu może też wchodzi SLD a może PJN

Pytam - jaki będzie PROGRAM gospodarczy takiego rządu?
Co z budżetem? Złotówką?
ZUSem? KRUSem?
Prywatyzacją?
Służbą zdrowia?
Emeryturami wojska i policji?
Płacą minimalną?

Już nie wspomnę o polityce zagranicznej - bo tu mamy jasność. Nikt nie będzie nam więcej pluł w twarz ani strzelał w tył głowy..

PO nie robi nic
Ale co zrobiłby PIS?
jeep


Obserwuj wątek
    • dorota_3 Re: ok, Platforma jest do dupy, ale co dalej 25.01.11, 15:22
      Też nic. Przynajmniej w kwestiach gospodarczych.

      Rozważania dosyć teoretyczne, powiedziałabym. PiS nie wygra wyborów, ale to ich akurat NIE martwi. Ponieważ musieliby zacząć robić cokolwiek z gospodarką, jakieś elementarne reformy wdrożyć - pamiętaj, że jesteśmy niedaleko konstytucyjnego progu 60%. Na to PiS nie ma najmniejszej ochoty (PO też zresztą nie, ale jeżeli wygraja, to będą musieli cokolwiek zadziałać).

      PiS doskonale urządza rola opozycji. A na temacie Smoleńska pojadą jeszcze conajmniej kilka lat (lub aż do chwalebnego końca, whatever will come first smile ).
    • llukiz Re: ok, Platforma jest do dupy, ale co dalej 25.01.11, 21:20
      > Pytam - jaki będzie PROGRAM gospodarczy takiego rządu?

      Przecież pis już rządziło wiec wiadomo mniej więcej. CBA zacznie robić prowokacje łamiące prawo więc wszyscy będą srać w gacie, korupcja spadnie. Być może obniża podatki, ale to chyba zależy od deficytu... Zyta Gilowska się brała za te gospodarstwa pomocnicze, ale co z tego wyszło to nie wiem w sumie. Na radykalne reformy bym raczej nie liczył. Jedno jest pewne, ze nie będą robili tego o czym teraz mówią, więc tym się nie należy zajmować. Oczywiście nie są wyjatkiem, bo nikt jeszcze nie realizował tego o czym mówił.
      • szczurek.polny Dokładnie 25.01.11, 22:42
        Teraz to już raczej po zawodach. Po trzech latach rządów Rostowskiego i Tuska raczej już nic się nie da wykombinować. Na PiS to trzeba było głosować w 2007 roku, jak jeszcze coś było można zrobić. No ale wybraliście gościa, co obiecał, że będzie fajnie jak za Gierka. To i teraz macie "późnego Gierka" i już słychać jak trzeszczy.

        Najpierw mała diagnoza, co Polsce dolega:
        1) korupcja
        2) niestabilne prawo, zwłaszcza podatkowe
        3) niewydolny system sądowniczy
        4) przerost administracji
        5) niskie dochody budżetowe
        6) wysokie wydatki budżetu
        Zwróćcie proszę uwagę, że na mojej liście nie ma "wysokich podatków".

        No to jedziemy, co można z każdym z problemów zrobić tak na szybko:
        1) Posadzić do pierdla jakiegoś doktora, dwóch urzędników samorządowych i wiceministra (może być były wiceminister, z PO). Korupcja spadnie. Koszty, w skali społeczeństwa, niewielkie.
        2) Tu PiS nic nie zrobi. PiS "się na gospodarce nie zna" i PiS "nie będzie w gospodarce mieszał". W rezultacie przepisy będą bardziej stabilne. Oczywiście zawsze będzie istniała groźba, że do władzy wróci PO i znowu zacznie "poprawiać". Muszą minąć długie lata, żeby biznes przestał się bać powrotu PO i zaczął postrzegać Polskę jako kraj naprawdę stabilny.
        3) Trzeba wywalić starych zgredów. Normalnie nie można, no bo immunitet sędziowski, niezależna władza sądownicza jako fundament demokratycznego państwa prawa i inne takie pierdoły. Jak się chce sprawne sądy, to trzeba zrobić lustrację sędziów. Innej rady na zgredów nie ma.
        4) Tu sprawa prosta. Wywalić z państwowych posad wszystkich członków PO, stronników PO lub podejrzanych o popieranie PO. Bez patrzenia na "kompetencje merytoryczne", bo urzędnicy takowe posiadają niezmiernie rzadko. Polecieć kluczem partyjnym i odchudzić administrację o 25% etatów.
        5) Dodatkowym źródłem dochodów będą media, na wzór węgierski, gdzie za publikowanie fałszywych lub "niepełnych" informacji o rządzie może gazeta lub telewizja zapłacić do 720 tys. EUR. A że Polska jest trochę do Węgier większa, to 3,5 mln EUR będzie grzywną jak znalazł.
        6) Inwestycje stop. PiS i tak nie jest popularny w kręgach zwyczajowo wygrywających publiczne przetargi. Po co więc żywić wściekłego psa, który kąsa?
        Do tego jakaś kosmetyka, jak ujawnienie i konsolidacja całego długu w budżecie. Rostowski chowa dług po firmach, agencjach, funduszach, byle tylko nie pokazać go w budżecie. Problem są z tym dwa: nie wiadomo ile, gdzie i kiedy, a także te wszystkie twory pożyczają drożej niż budżet. Tak więc ujawnienie całej prawdy przyniesie na papierze wzrost zadłużenia budżetu, ale globalnie obniży rzeczywiste koszty obsługi.

        Czy to wystarczy? Raczej nie.

        P.S.
        >ok, Platforma jest do dupy
        No to żeś się błyskotliwą spostrzegawczością nie popisał, kolego. Trochę czasu ci to zajęło.
        • dirloff strzał w 10tkę... 25.01.11, 23:36
          Szczurku, dzięki. Od dawna nie czytałem tak jasnego i pragmatycznego tekstu, analizy. Poprawiłeś mi tym humor, hehe.

          Wybiórczo odniosę się do kilku kwestii

          1. Korupcja... Pamiętasz doktora G. i B. Blidę? To było chyba jedyne pół roku po '89r., gdzie większość urzędników, lekarzy i policjantów NAPRAWDĘ bało się brać w łapę. Doszło wręcz do kopertowej obstrukcji w systemie i masowych strajków lekarzy i pielęgniarek... Dlaczego? Bo nagle ich REALNE dochody, z uwzględnieniem owych łapówek, znacznie spadły, ograniczając się do samych pensji, hehe. Nastąpiła jednak zjednoczona antypisowska "kontrrewolucja" i sprawy wróciły na właściwe, postkomusze, republiko-bananowe tory.

          2. Podatki... Ależ oczywiście! Problemem nie są tyle obciążenia, tzn. ich wysokość (choć to obecnie już osiąga punkt krytyczny), lecz ich komplikacja i SKALA osób i instytucji w ogóle nie płacących podatków. Uciekających na Maltę czy insze raje podatkowe. Jako wyborca zgodziłbym się nawet na tymczasowy okres (np. 10 lat) JEDNOLITEGO podatku liniowego, lecz bez żadnych ulg, odpisów, amortyzacji czy kosztów. Poruszę tu np. problem tzw. wolnych zawodów, OGROMNEJ ulgi przyznanej tej grupie w formie tzw. kosztów uzyskania. W praktyce ci ludzie, bardzo dobrze zarabiający jak na polskie warunki, w ogóle nie płacą podatków bezpośrednich. A są to np. dziennikarze...

          Konkludując, znacznie zwiększyć wynikające również z systemu podatkowego VELOCITY w gosp. i ukrócić masowe przekręty podatkowe wybranych grup społecznych.

          3. Kwestia tzw. "układu" w wymiarze sprawiedliwości, czyli tysiące partyjnych zgredów rodem z PRL'u, czesto dzieci i/lub wnuków stalinowskich zbrodniarzy. To prawdziwa mafia. Pobierają horrendalne wynagrodzenia, w tym w czasie spoczynku, bo wedle prawa nie są na emeryturze!

          Zarysowałeś trafną diagnozę. Warto też wspomnieć o przyczynach owej choroby, o tym jak kształtowała się, a raczej jak ją ukształtowano z premedytacją, III RP. Mam tu na myśli deal przy Okrągłym Stole...
          • kurt76 Re: strzał w 10tkę... 26.01.11, 08:07
            > Konkludując, znacznie zwiększyć wynikające również z systemu podatkowego VELOCI
            > TY w gosp. i ukrócić masowe przekręty podatkowe wybranych grup społecznych.

            No widzisz.... z VELOCITY w Polsce nie ma zadnego problemu. Przy takiej ogromnej szarej strefie (w budowlance oceniam na 30%) pieniadz krazy az milo, jest to wrecz spelnienie marzen najwiekszych liberalow...
        • szutnik No toś mnie rozśmieszył, Szczurek 26.01.11, 09:24
          1) Posadzić do pierdla jakiegoś doktora, dwóch urzędników samorządowych i wicem
          > inistra (może być były wiceminister, z PO). Korupcja spadnie. Koszty, w skali s
          > połeczeństwa, niewielkie.

          Czyli za PiSu korupcja spadła po posadzeniu dra G? Buuhahahaha!!! Wiem coś niecoś na temat, bo mój brat pracuje w skarbówce i kiedyś mówił mi o ich statystykach. Jedno, co za PiSu ws korupcji się zmieniło, to wysokość łapówki (wzrosła ze względu na wkalkulowanie w ryzyko). Medialne spektakle Zbigniewa Z. tworzyły niezłe wrażenie (ludność ciągle wierzy, że ekran to odbicie rzeczywistości), że trwa ostra i skuteczna walka z korupcją. Niestety statystyki US tego nie potwierdzają...

          > 2) Tu PiS nic nie zrobi. PiS "się na gospodarce nie zna" i PiS "nie będzie w go
          > spodarce mieszał". W rezultacie przepisy będą bardziej stabilne.
          Czyli PiS nic nie zmieniał w podatkach przez 2,5 roku? Ejże, myślisz, ze mam aż taką sklerozę?
          Polecam lekturę Dzienników Ustaw i Monitora Polskiego....

          3) Trzeba wywalić starych zgredów. Normalnie nie można, no bo immunitet sędziow
          > ski, niezależna władza sądownicza jako fundament demokratycznego państwa prawa
          > i inne takie pierdoły
          Gdyby to było takie proste, nie byłoby takie skomplikowane. Lustracja nie wystarczy na marną jakość stosowania Prawa. Jaka jest średnia wieku sędziego? 50 lat i więcej czy niższa? Jeśli bowiem niższa, to lustracją niewiele wskurasz - dzisiejsi 30-40 latkowie byli na marginesie zainteresowania SB. I wcale nie jest tak, że stary sędzia = kiepskie stosowanie prawa, młody sędzia = dobre stosowanie prawa. Wiele skandalicznych wyroków wydają sędziowie, którzy studiowali już w III RP. Tu chodzi o coś o innego...

          > 4) Tu sprawa prosta. Wywalić z państwowych posad wszystkich członków PO, stronn
          > ików PO lub podejrzanych o popieranie PO. Bez patrzenia na "kompetencje merytor
          > yczne", bo urzędnicy takowe posiadają niezmiernie rzadko. Polecieć kluczem part
          > yjnym i odchudzić administrację o 25% etatów.

          I wprowadzić na to miejsce członków PiS, stronników PiS itp, bez "patrzenia na ich kompetencje merytoryczne" jak w 2006? Przykład? Pan Jaworowski, Etnolog z wykształcenia został się Prezesem Stoczni Gdańskiej , bo miał rekomendację Rodzin Radia Maryja. To już cwiczyliśmy i na skalę krajową i na powiatową...zwłaszcza o tej w moim powiecie mógłbym Ci dłuuugo opowiadać....
          Nie. Podstawowym lekarstwem jest przestać myśleć o administracji jako o łupie politycznym. Ale to przerasta myślenie większości polskich polityków....

          > 5) Dodatkowym źródłem dochodów będą media, na wzór węgierski, gdzie za publikow
          > anie fałszywych lub "niepełnych" informacji o rządzie może gazeta lub telewizja
          > zapłacić do 720 tys. EUR. A że Polska jest trochę do Węgier większa, to 3,5 ml
          > n EUR będzie grzywną jak znalazł.

          A o tym, które informacje są prawdziwe, które fałszywe lub niepełne, będziemy decydować MY czyli PiS, prawda? Widzisz Szczurek co Ci się marzy? I oczywiście to w ogóle nie bedzie Cenzura....

          > 6) Inwestycje stop. PiS i tak nie jest popularny w kręgach zwyczajowo wygrywają
          > cych publiczne przetargi. Po co więc żywić wściekłego psa, który kąsa?
          Aha. Czyli inwestycje w Polsce nie są już w ogóle potrzebne? Mamy zapewne super drogi, wcale nie dziurawe i nie trzeba będzie ich zwyczajowo, jak co roku naprawiać?
          Poza tym co Ty proponujesz? Wylać dziecko z kąpielą, bo woda w wanience brudna. Z tego, że procedury przetargowe wygrywają "ci sami" wyciągasz wniosek, że inwestycje nie są w ogóle potrzebne. Czy dlatego, że rower ma krzywą kierownicę, powinienem ją wyprostować, czy iść pieszo?

          Najpierw obśmiałem się jak norka. Potem przyszła chwila zastanowienia, a za chwilę to już zjeżyły mi się włosy na głowie. Bo jeśli tak wyglądają pomysły gospodarcze PiSu (mam nadzieję, że to tylko Twoje idee Szczurek, a nie PiS, jeśli bowiem jest inaczej, to jest się czego bać!) to po raz pierwszy w życiu mogę zostać zmuszony do głosowania na jełopów z SLD...Ci na pewno mniej by zaszkodzili....
    • coondelboory Mam takie małe dejavu 26.01.11, 10:05
      Małolatem będąc w późnych latach osiemdziesiątych doświadczałem dokładnie takich samych dyskusji, z małą różnicą - wtedy straszono nas odsunięciem od władzy PZPR przez Solidarność, teraz straszy się PiSem odsuwającym PO. Świat miał się zawalić, Słońce miało nie wstać, piekarze mieli przestać piec chleb, a lekarze leczyć.
      Zresztą, jak pamiętam, PiSem też nas już straszono - że benzyna będzie po pięć złotych, a dolar po siedem (a może odwrotnie). PiS do władzy doszedł, benzyna staniała, podatki spadły a giełdowe indeksy wzrosły (zwracam uwagę, że pod rządami PO stało się dokładnie odwrotnie). Szkoda tylko, że nie poobcinał tysięcy klamek w państwowych drzwiach wraz z uwieszonymi na nich lodziarzami.

      C.
        • szutnik Oczywiście, że z nastaniem PiS tragedii nie będzie 26.01.11, 10:59
          Oczywiście, że z nastaniem PiS po raz drugi tragedii nie będzie - to GW i Przegląd specjalizują się w pisaniu horrorów o PiS.

          Dużo więcej będzie miedalnego szumu, niż efektów końcowych, ale to też nikogo chyba nie dziwi.

          Będzie mniej więcej tak samo jak za obecnej PO - dużo będzie zaczęte, ale nie skończone, a jeszcze więcej bedzie tylko zapowiedziane.

          Będzie dużo szumu o walce z korupcją i lustracji, ale stosowne ustawy zostaną jak poprzednio napisane szybko na kolanie i Trybunał Konstytucyjny zabije je śmiechem jako niezgodne z zasadami i filozofią prawa rzymskiego. W zamian Sędziowie TK usłyszą, że są w układzie itp. itd.

          Jakiś fragment pójdzie zdecydowanie lepiej (np. pozyskanie i wykorzystanie funduszy europejskich za PiSu było całkiem niezłe m.in. dzięki p. Gęsickiej), jakiś zdecydowanie fatalnie (poprzednio p. Jurgiel jako Minister Rolnictwa słynny głównie z taksówki dla O. Rydzyka i stwierdzenia, że "Dorsz to nie ryba") -potem nawet oszust Lepper, jego następca, dzięki dobraniu sobie sprawnego, znającego się na rzeczy "Vic-ka" mógł zająć się objeżdżaniem kraju ze swoją świtą a i tak wyszedł na tle Jurgiela na superspeca.

          Będzie dużo obietnic usprawnień podatkowych i ulżenia doli małych firm ("jedno okienko" po raz 3 - pierwszy raz było za PiS, drugi za PO) itp. ale w to już chyba nawet ostatni naiwni nie uwierzą.

          W bajki o zmniejszeniu korupcji nie wierzę, bo znam statystyki skarbówki z czasów pierwszego PiS, ale będzie dużo spektakli w TV ze złapanymi w kajdankach na rękach i pogadankami Ziobry

          Nawet cięć w administracji nie będzie, wbrew zapowiedziom - PiS bowiem w latach 2006-07 kontynuował linię SLD w tej dziedzinie bez mrugnięcia okiem, podobnie jak PO później.

          Jednym słowem - będzie tak, jak jest, z nieco innym rozłożeniem akcentów. Więcej bedzie pokrzykiwania i machania biało-czerwoną flagą, ale rzeczywista sprawność rządzenia będzie podobna.

          Rzecz w tym, że Polski już nie stać na to, by było tak, jak jest, obojętne czy pod PO czy pod PiS, no chyba, że partie wspólnie uchwalą zniesienie kotwicy 60% PKB zadłużenia, wtedy problem odsunie się na kolejne parę lat, by uderzyć ze zdwojoną siłą później.

          To jest ostatni dzwonek na poważne zmiany polityczne i gospodarczo - ustrojowe, wymagające ruchów niepopluarnych i zabójczych dla "słupków" - cięć w KRUS, wydłużenia wieku emerytalnego, zmiany adresowania środków z pomocy socjalnej, tak by trafiała do naprawdę biednych itp. itd.
          Pytanie brzmi: czy PiS na to stać? Czy PiS ostro zadrze np. ze swoją bazą związkową w "Solidarności"? Czy PiS zaryzykuje te niepopularne ruchy, ryzykując poważny spadek poparcia np. na Podkarpaciu, które mocno na takich ruchach straci (np sprawa transferów socjalnych)?

          W tej chwili wybór jest bowiem taki: robimy już te reformy i zaboli umiarkowanie, albo zrobimy je za parę lat, w warunkach pierwszej od prawie 20 lat recesji w Polsce, z dużo większym bólem, zmuszeni przez okoliczności zewnętrzne. W obu jednak przypadkach ten, kto je zrobi, będzie "nowym Balcerowiczem", którym będą straszyć niegrzeczne dzieci i prawdopodobnie skończy na politycznym śmietniku.

          Mam wierzyć w to, że PiS się garnie do tej roli?
      • fuks0 Re: Mam takie małe dejavu 29.01.11, 10:59
        > Zresztą, jak pamiętam, PiSem też nas już straszono - że benzyna będzie po pięć
        > złotych, a dolar po siedem (a może odwrotnie). PiS do władzy doszedł, benzyna s
        > taniała, podatki spadły a giełdowe indeksy wzrosły (zwracam uwagę, że pod rząda
        > mi PO stało się dokładnie odwrotnie). Szkoda tylko, że nie poobcinał tysięcy kl
        > amek w państwowych drzwiach wraz z uwieszonymi na nich lodziarzami.

        No, no. Kompletny brak wiedzy, czy manipulacja danymi?

        Otóż na kwestię spadków/wzrostów giełdowych np. przede wszystkim wpływ miała sytuacja na świecie, a nie rząd (czy to PiS'u, czy to PO - ponieważ w kwestiach gospodarczych i jedni i drudzy prawie nic nie robili). Na obecną sytuację gospodarczo-polityczną pracowały WSZYSTKIE rządy po '89 (te wcześniejsze zresztą też). Wpływ wprowadzenia danych ustaw jest najbardziej odczuwalny najczęściej po kilku/nastu latach.
    • jeepwdyzlu czyli nie ma alternatywy dla "programu" PO? 26.01.11, 10:09
      Żadnych alternatywnych pomysłów?
      -3 razy 18 ?
      -karta albo ryczałt dla małych przedsiębiorców plus uproszczona księgowość?
      -miliardy dla lokalnych (gminnych?) towarzystw pożyczkowych?
      -arbitraż gospodarczy przy niewielkich kwotach sporu?
      -zasada - nie księgujesz dopóki nie zapłacisz?
      -i kolejna - nie płacisz podatku dopóki nie otrzymasz pieniędzy?
      itd itp - NIE MA TAKICH pomysłów, prawda....

      Czyli jak wygląda przyszłość gospodarki???

      jeep
      • kurt76 Re: czyli nie ma alternatywy dla "programu" PO? 26.01.11, 11:13
        > Czyli jak wygląda przyszłość gospodarki???

        Moim zdaniem nie tedy droga, wszelkie zonglowanie stanem zatrudnienia w budzetowce, paruprocentowymi korektami podatkow, etc. mydlenie oczu... nakrecanie jalowych dyskusji ideologiczno-politycznych.

        Zwroc uwage, ze Niemcy maja wzglednie i bezwzglednie bardziej rozbudowana budzetowke, lepiej oplacana, wieksze transfery socjalne, jak to mozliwe? Bez wzgledu na to kto rzadzi?

        Jest to mozliwe bo:
        - gospodarka (przepisy) sa badane pod wzgledem tzw. consistent, tzn. czy sa logiczne, nie sa sprzeczne z innymi przepisami i tworza mechanizm tzw. samoregulacji (tzn. nie warto np. kantowac, bo tu zyskasz, a w drugim miejscu stracisz automatycznie)

        - gospodarka tan gdzie nie trzeba nie jest przeregulowana, stosuje sie tzw. listy negatywnych wyjatkow (zalaczniki do ustaw),

        - przepisy, ustroj itd nie stoja w sprzecznosci z prawem naturalnym, z naturalnymi potrzebami ludzkimi (psychologicznymi i fizycznymi), sa jak najmniej abstrakcyjne...

        - preferowanie rozwiazan, antycypowanie przyszlych modeli spolecznych, gospodarczych, tworzenie nowych rozwiazan na ktorych nie ma zadnej konkurencji tzw. ucieczka do przodu i korzystanie z efektu lidera (nowosci) - wieksze marze w produkcji sprzedanej

        - chyba najwazniejsze: SENSOWNY, LOGICZNY SYSTEM EDUKACJI TECHNICZNEJ, Z DOBRYM MECHANIZMEM SELEKCJI , MECHANIZMEM AKTUALNYCH ZAJEC PRAKTYCZNYCH.

        To musimy zrobic, inzynieria finansowa i sprawnosc dyplomatyczna to tylko mechanizmy wspomagajace. Potrzebujemy spokoju i czasu....
    • dorota_3 Wariant alternatywny. Kamiński rulez 26.01.11, 11:18
      Przyszedł mi do głowy inny wariant rozwoju sytuacji. PiS WYGRYWA wybory. I robi to, o czym marzy Prezes - obejmuje służby specjalne. Czyż nie w tym celu powołano właśnie Mariusza Kamińskiego do ścisłego kierownictwa?

      No więc mamy silną aktywność na polu zbierania "haków" na przeciwników politycznych oraz przejęcie mediów (plus konfitury dla swoich: obsadzanie stanowisk na wszystkich szczeblach administracji państwowej i spółek SP). Po kilku miesiącach - wobec zapaści w finansach publicznych - następuje zaplanowany odwrót. Zgłoszenie jakichś projektów ustaw, które nie przechodzą w głosowaniu, bezradne rozłożenie ramion: "patrzcie, chcemy naprawiać państwo, ale nie mamy możliwości". I ogłoszenie przedterminowych wyborów (pretekst dowolny, np. niemożność przyjęcia budżetu przez parlament).

      W następnych wyborach wygrałaby (nieznacznie) PO, ale PiS miałby to, na czym mu naprawdę zależy: teczki, media i posady (przynajmniej na chwilę, z sowitymi odprawami). Idealna sytuacja.

      • stoje_i_patrze Jak zwykle wypaczasz 26.01.11, 11:37
        Bardzo często wypaczasz informację w stronę PZPR, UW, KLD, PO, PRL i postkomunistów. Za dużo czytasz Michnika. To tak gwoli ustalenia percepcji.

        Poniższe uwagi tyczą się [b]kazej[\b] innej parti \ koalicji która przejeła by władzę po PO-PSL

        > No więc mamy silną aktywność na polu zbierania "haków" na przeciwników politycz
        > nych oraz przejęcie mediów (plus konfitury dla swoich: obsadzanie stanowisk na
        > wszystkich szczeblach administracji państwowej i spółek SP)

        Przejęcie jakich mediów? Przecież w Pl rządzi ITI współpracowników, oraz koncern człowieka o nazwiskach byłych żon. W TVP będzie coraz gorzej a jej wpływ będzie malał. Zatem o jakich mediach piszesz? Może o GW? a może radiu ZET, RMF i innych?

        > (plus konfitury dla swoich: obsadzanie stanowisk na
        > wszystkich szczeblach administracji państwowej i spółek SP)

        Nie prawda. Stanowiska są już obsadzone. Wiekszosc wyborów mamy za sobą. PRezydent RP, RPP, NBP, wybory samorzadowe i wiele wiele innych stanowisk jest zajęta. Wbrew temu co napisałaś jest inaczej. Partia\koalicja która przejmie władzę właściwie mało może. A musi być tak by przynajmniej odrzucic veto Prezydenta RP (2/3?).

        Kolejne spolki dzieki gotowaniu ksiag kucharza roku, ida w prywatne kieszenie. Nie wiem czy słyszałaś, ale znajac gdzie masz uszy i oczy to pewnie tak, że Min. Skarbu rozwiążą bo nie bedzie juz za rok co prywatyzowac:
        www.rp.pl/artykul/533929.html
        Nie ma juz co, rozumiesz? Wiekszosc trafilo wczesniej do kieszeni postkoministów (bo kto mial wtedy pieniadze?) badz obecnie do inwes. zachodnich i instytucji finansowych, w ktorych siedzi wiadomo kto, i wiadomo kto najbardziej lubil tą branżę od samego startu (gecobank...).

        Jednym slowem bajki. Konfitur nie ma. Sejf jest pusty.

        . Po kilku miesiącac
        > h - wobec zapaści w finansach publicznych - następuje zaplanowany odwrót. Zgłos
        > zenie jakichś projektów ustaw, które nie przechodzą w głosowaniu, bezradne rozł
        > ożenie ramion: "patrzcie, chcemy naprawiać państwo, ale nie mamy możliwości". I
        > ogłoszenie przedterminowych wyborów (pretekst dowolny, np. niemożność przyjęci
        > a budżetu przez parlament).
        >
        > W następnych wyborach wygrałaby (nieznacznie) PO, ale PiS miałby to, na czym mu
        > naprawdę zależy: teczki, media i posady (przynajmniej na chwilę, z sowitymi od
        > prawami). Idealna sytuacja.
        >

        Caly scenariusz to mógł wymyslec tylko uczeń Michnika, badz zarazony chorobą michnikowszczyzny. Patrz uwagi wyzej, media zajete, stanowiska tez. NBP i inne na wiele wiele lat. Teczki spalone, zostaly mikrofilmy pewnie, ale ktos ich przeciez nie odda. Zatem jakie haki, że lepper mogl pomoc przy dzialce na mazurach? Prosze Cię. Co wiecej tamten rzad, ktory mi nie pasowal do konca, przynajmniej mial tyle honoru iz podal sie do dymisji po aferze. Obecna złodziejska ekipa przyjmuje na klatę kolejne afery, od prywatyzacji stoczni, przez hazard, po kolejne katastrofy lotnicze, a konczac na zawaleniu naszego kraju długiem.

        Nie wiem czy napisalas to wszystko celowo czy nie. W kazdym razie dyrdymaly.
        • dorota_3 Errare humanum est 26.01.11, 11:48
          Może to nie jest bardzo prawdopodobny wariant. Takie rozważania przy drugiej kawie.

          "Za dużo czytasz Michnika. To tak gwoli ustalenia percepcji."
          Gwoli ustalenia prawdy, to nie mam sposobu żeby udowodnić, że nie jestem wielbłądem/ nie czytam Michnika. Taka prośba - może by tak odnosić się do poglądu konkretnego, a nie szukać wrażej inspiracji wiadomych sił?

          "Co wiecej tamten rzad, ktory mi nie pasowal do konca, przynajmniej mial tyle honoru iz podal sie do dymisji po aferze."
          Ryknęłam ze śmiechu smile TO są dyrdymały. Cała afera była skonstruowana wyłącznie w tym celu, żeby usunąć Leppera ze sceny politycznej i przejąć jego elektorat. Udało się - i dobrze, jedyne, co Jarkowi wyszło. Mówienie o honorze w tym wypadku to BZDETY.
          • stoje_i_patrze Re: Errare humanum est 26.01.11, 14:49
            > Ryknęłam ze śmiechu smile
            ciesze się. smiech to zdrowiesmile

            > TO są dyrdymały. Cała afera była skonstruowana wyłącznie
            > w tym celu, żeby usunąć Leppera ze sceny politycznej i przejąć jego elektorat.
            > Udało się - i dobrze, jedyne, co Jarkowi wyszło. Mówienie o honorze w tym wypa
            > dku to BZDETY.

            Fakty są takie, ze goscia zdjeli, rzad upadl. a pewnie nie musial. Dziwne co?
            Skad wiesz ze elektorat przejal? masz gdzies to zapisane?

            > Gwoli ustalenia prawdy, to nie mam sposobu żeby udowodnić, że nie jestem wielbł
            > ądem/ nie czytam Michnika. Taka prośba - może by tak odnosić się do poglądu kon
            > kretnego, a nie szukać wrażej inspiracji wiadomych sił?

            Z jednej bajki - "jesli mysli jak szczur, pachnie jak szczur, mowi jak szczur, to musi byc szczur". I nie twierdzę tutaj, że jesteś tym szczuremsmile Twierdzę jedynie że prezentujesz taki a nie inny sposób myslenia, dobierania faktów i ich prezentacji.


            Aby było jasne: ja Małego JArka nie bronie, ja wręcz go wysmiewałem i atakowałem. Co wielokrotnie na tym forum server odnotował. Nie mieszaj mnie zatem w zabawy my,wy, polsko-polskie i inne michnikowe zagrywki.

            Kaczorem, CBA i innymi głupotami tez mnie nie strasz, ani kamińskim, i tymi smiesznymi planami. Michnik juz straszyl przez 20 lat jak nie dluzej, nacjonalizmem i innymi bzdurami. Mnie to nie rusza, strasz dzieci jak chcesz, i to tez za zgodą ich rodziców.

            Fakty są jasne - to za czasów Twojej promowanej PO powiekszono kompetencje CBA o mozliwosc zbierania danych wrazliwych, to za czasów PO przeprowadzono milion podsłuchów w ciagu roku, robiac z nas TOP 1 w europie w tym obszarze. To za PO są wały za wałem, dług za długiem, PR, macanie się po pupie i uśmiechanie.

            Na koniec, miej na uwadze, że takiej władzy jaką ma teraz PO-PSL nie miał nikt, no moze PZRP. Mogą wszystko a nie robią nic, a jak robią to źle. I co? Mam miec jako alternatywe jako straszenie, wyzywanie przeciwkonikow? Miej na uwadze kolejna wazna rzecz - długośc rządów i koalicjanta. Popatrz na koalicje, na partie, na długość rządzenia. To tak gwoli porównywania "dokonań" SLD, PIS, UW, AWS i innych.
            • dorota_3 Re: Errare humanum est 26.01.11, 15:05
              "Nie mieszaj mnie zatem w zabawy my,wy, polsko-polskie i inne michnikowe zagrywki."
              Kurde, a kto tutaj z Michnikiem wyjechał?

              Poczytaj sobie coś o aferze gruntowej. Rząd nie "upadł" bynajmniej.

              "Aby było jasne: ja Małego JArka nie bronie, ja wręcz go wysmiewałem i atakowałem."
              No, widzisz, mamy jakiś wspólny pogląd jednak.
    • jeepwdyzlu przeszłość odcinamy 26.01.11, 15:37
      o Smoleńsk się nie spieramy
      Mamy przegraną PO i zwycięski PIS

      i dlatego pytam- ok - teoretycznie - co dalej
      bo mam nieodparte wrażenie, że nie wiadomo...

      PO nie robi nic
      ale PIS nawet planów dotyczących gospodarki nie ma
      Bo co zrobią z Tuskami, CBŚ, IPN, Radiokomitetem czy Prokuraturą - łatwo się mogę domyśleć..
      Ale co z gospodarką?
      Kto się tam w ogóle gospodarką zajmuje?
      Jakieś nazwisko? Może dwa?

      rząd jaki jest - każdy widzi
      ale jaka jest opozycja?
      jeep

    • pawel-l Re: ok, Platforma jest do dupy, ale co dalej 26.01.11, 17:46
      Gdy Platformie zacznie spadać poparcie w sondażach to w kilka miesięcy może powstać nowa partia, która przejmie władzę. Nie jesteśmy skazani wcale na rządy PISu.

      Tak było w Polsce wielokrotnie łącznie z PO.
      Brakuje tylko pogorszenia nastrojów społecznych.
      Już widać jakąś zmianę w elitach PO. Komorowski, Schetyna, krytyka poczynań Tuska w dotychczas przyjaznych mediach. Uaktywnienie sie Rybińskiego, Balcerowicza i paru innych osób.
      Być może coś się szykuje tylko o tym jeszcze nie wiemy..
      • fuks0 Re: ok, Platforma jest do dupy, ale co dalej 29.01.11, 21:03

        > Gdy Platformie zacznie spadać poparcie w sondażach to w kilka miesięcy może pow
        > stać nowa partia, która przejmie władzę. Nie jesteśmy skazani wcale na rządy PI
        > Su.

        Ok, z tym, że ta nowa partia musiałaby:

        a) zyskać przychylność mediów (której nie ma np. UPR)
        b) mieć w swoim składzie kilka znanych nazwisk
    • stoje_i_patrze PO sama zrezygnuje 26.01.11, 22:19
      Wg mnie może być grany inny prosty scenariusz:kontrolowane pseudo oddanie władzy.
      Postkomuniści i PO posiadają obecnie WSZYSTKIE INSTYTUCJE. Co więcej, w wielu z tych instytucji miejsc jest zajętych na kolejne 5 lat (np NBP, RPP i inne) i nie da się legalnie, demokratycznie miejsc tych zająć. Nawet jak wygra, dajmy na to partia X, nowa, to ta partia i tak nic nie zrobi, bądź mało, gdyż pozostali bedą grać w innej drużynie. Wiele strategicznych umów zawartych w trakcie rządzenia tej ekipy zawartych zostało na 10-30 lat (patrz umowa gazowa). Tu mało co da przejęcie władzy, tak na szybko.

      Mając na uwadze bałagan, wiszące nad nami załamanie finansów państwa, podwyżki podatków, kończący się zapas spółek do prywatyzacji itd - jednym słowem mając na uwadze iż tytanik tonie, to najlepiej, tak jak po okrągłym stole, oddać władzę innym, a la Balcerowiczowi. Wszystko będzie winą tych kolejnych, na problemy z emeryturami, wysokimi cenami, podwyżkami cen prądu itd. Jednym słowem opłaca się oddać władzę jak wtedy, i po czasie pseuforeform, bądź małego wykolejenia z powrotem ją przejąć. Pamiętajmy iż łatki zostają na lata, jak dziura Bauca, zmiany wg Balcerowicza itd. O dziwo On znowu się pojawił, może go znowu chcą wrobić, hehe.

      A kto przejmie? A nie ważne, ktokolwiek, byle ktoś inny niż postkomuniści.
      • jeepwdyzlu Re: PO sama zrezygnuje 27.01.11, 09:37
        SIP jesteś bardzo ciekawym analitykiem finansowym
        ale Twoje obserwacje polityczne....
        i wnioski...
        Balcerowicz się pojawił..
        nie - był tu od lat
        tylko media go zauważyły - na fali krytyki PO i Tuska
        Rybiński? On płynie do PJN
        Kontrolowane oddanie władzy?
        Żarty... To nie Papua Nowa Gwinea, tylko 40 milionowy kraj w środku Europy.
        Odbędą się wolne wybory i wygra je PO
        Czemu? Bo PIS - z przykrością to stwierdzam - brnie w śmieszność, tysiące działaczy są zakładnikami szaleństwa zamachowego Jarosława ale boją się kwiknąć - od jego ruchu palcem zależą ich kariery. PIS nie ma żadnego programu gospodarczego, a pomysł na państwo i choćby jego relacje z kościołem - idą wbrew społecznym emocjom..
        Dlatego nic się ie zmieni - więcej - rozsądni wyborcy PIS (jak nieskromnie ja sam) - oddalają się od tej partii
        Mnie podobał się PIS z 2006 roku
        Dzisiejszy - jest żałosną karykaturą...
        I Smoleńsk tego nie zmienił, gorzej - uwypuklił miałkość ludzi i zero programu.
        smutne
        jeep
        • llukiz Re: PO sama zrezygnuje 27.01.11, 10:50
          > Balcerowicz się pojawił..
          > nie - był tu od lat
          > tylko media go zauważyły - na fali krytyki PO i Tuska

          Z tym Balcerowiczem to śmieszna sprawa jest. Najpierw zaprezentował licznik długu, a teraz kompromituje się narzekając, że rząd rozprawia się z OFE (dlaczego nie do końca?) zmniejszając tempo narastania długu. Jakaś schizofrenia go ogarnęła.
          • fuks0 Re: PO sama zrezygnuje 29.01.11, 21:06
            > Z tym Balcerowiczem to śmieszna sprawa jest. Najpierw zaprezentował licznik dłu
            > gu, a teraz kompromituje się narzekając, że rząd rozprawia się z OFE (dlaczego
            > nie do końca?) zmniejszając tempo narastania długu. Jakaś schizofrenia go ogarn
            > ęła.

            A to długu nie można w inny sposób ograniczyć?
        • frusto PO sama zrezygnuje, ale nie będzie nikogo chetnego 27.01.11, 11:15
          Wg mnie s_i_p napisał bardzo sensownie. Ja ostatnio rozmawiałem z kolegami, o tym, że za 30 lat starsi ludzie będą Tuska z rozrzewnieniem wspominali, tak, jak teraz wspominają Gierka. I nikt im nie wytłumaczy, że Tusk sp* wszystko co się dało, tak jak teraz nikt nie wytłumaczy wielbicielom Gierka. Dla teoretycznie PO _naprawdę_ opłaca się zniknąć na 5 lat by potem się pojawić w glorii chwały.

          Pytanei jest tylko, czy w PO są ludzie myślący perspektywicznie, czy też nie. Tymczasem wygląda na to, że jednak nie.

          Z drugiej strony, czy niechęć do PO przełoży się w jakikolwiek sposób na poparcie dla PiSu? Otóż jestem pewny, że nie. Niechęć do PiSu jest tak głęboka, że cokolwiek PO zrobi, nie przyłoży sie to na wystarczająco głębokie poparcie PiS. Prędzej pojawi się jakakolwiek inna partyjka pod jakimś szyldem, która w odpowiednim momencie zostnaie poparta przez "słuszne" media i w ciągu kilku miesięcy stanie się nową umiłowaną, nowoczesną partią. Wiara, że będzie inaczej, jest dla mnie przejawem skrajnej naiwności
              • vice_versa Gierek, Tow. Generał, Tusk, Tow. Cywil 29.01.11, 15:11
                www.youtube.com/watch?v=_GiCK9g8J_k
                1. Gierek zadłużając kraj stworzył podstawy do ekonomicznego upadku komunizmu, tj jego niewypłacalności, która musiała skutkować przemianami politycznymi i gospodarczymi.

                2. Potem stopy w USA poszły w górę... nastało 6mc Solidarności - dla jednych nadziei na przemiany, dla innych zamętu reakcyjnych sił wywrotowych...

                3. Polityczne i gospodarcze przemiany wzięły w łeb, bo sowiecki bandyta- Towarzysz Generał- zrobił zamach stanu i wyprowadził wojsko przeciwko swojemu narodowi w interesie narodu bratniego. www.youtube.com/watch?v=Ibp5ci0qOgk

                A TERAZ:

                1a.
                Tusk zadłużając kraj tworzy podstawy do kryzysu kapitalizmu w Polsce, a Rostowski do upadku waluty i przeceny aktywów. Zmiany polityczne przyjdą zaraz potem.

                2a.
                Stopy w USA pójdą w górę. Nastanie kilka miesięcy zwane restauracją PiSowskiego zamętu.

                3a.
                Ojczyzna nasza znajdzie się nad przepaścią. Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołu polski dom ulegać będzie ruinie. Struktury państwa przestaną działać. Gasnącej gospodarce zadawane będą codziennie nowe ciosy. Warunki życia będą przytłaczać ludzi coraz większym ciężarem. Przez każdą polską spółkę, przez wiele polskich domów przebiegać będą linie bolesnych podziałów.Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści siać będzie spustoszenie psychiczne. Kaleczyć będzie tradycje tolerancji. [... (-tutaj mamy scenariusz grecki)] Padną wezwania do fizycznej rozprawy z czerwonymi, zwanych przez czerwonych "ludźmi o odmiennych poglądach". Mnożyć się będą wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych...

                Aby dać odpór reakcjonistom, porzadek społeczny przywróci jakiś Towarzysz Cywil który:
                a) karierę robił z WSI,
                b) ma wojskowe zaplecze i poparcie swojej generalicji,
                c) moskiewską lojalność a
                d) do władzy doszedł de facto wskutek zamachu.

                Póki co przyjmijmy więc roboczą tezę, że wszystkiemu winne są wywrotowe siły tzw. "demokratycznej opozycji", czyli PiS, przywyknijmy tak ma być jakieś następne 10lat.

                Poczekajmy na wyższe stopy w USA. Straćmy kolejną dekadę. W przyjaźni polsko-rosyjskiej.

                Uczciwość wymaga, żeby zadać pytanie: czy naprawdę musi do tego dojść?
                • jeepwdyzlu vice - ja to możliwe, żebyś tak pisał? 29.01.11, 15:38
                  vice pisze tak:
                  Tusk zadłużając kraj tworzy podstawy do kryzysu kapitalizmu w Polsce, a Rostowski do upadku waluty i przeceny aktywów. Zmiany polityczne przyjdą zaraz potem.

                  Stopy w USA pójdą w górę. Nastanie kilka miesięcy zwane restauracją PiSowskiego zamętu.

                  Ojczyzna nasza znajdzie się nad przepaścią. Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołu polski dom ulegać będzie ruinie. Struktury państwa przestaną działać. Gasnącej gospodarce zadawane będą codziennie nowe ciosy
                  --------------------------------------------------------------
                  Zastanawiam się - najzupełniej poważnie - jak bystry człowiek, autor wielu niebanalnych i ciekawych wystąpień - może pisać taki bełkot
                  Ok - rozumiem tezę Rybińskiego - ten ekonomista szybko płynie do polityki - ale vice Ty?
                  Tani poklask tłuszczy i rechot już przekonanych jest Ci potrzebny?
                  Zawsze Twoje wypowiedzi czytałem z przyjemnością, ale niestety obsuwasz się w śmieszność. I straszność.
                  smutne
                  jeep
                  PS jeszcze kilka wypowiedzi tego kalibru i zacznę chyba głosować na PO
                  • vice_versa Trolluj dalej 29.01.11, 16:27
                    Wow!
                    Jeeeep, sorry, że zieeeewam, bardzo intereeeeesujący wpis, Jeep, graaaatuluuuuję.
                    Taki fundamentalny, przemyślany i skrupulatny w analizie.

                    A poza tym jakieś uwagi ad MERITUM masz?
                    Czy wolisz się zająć oceną mojej osoby?

                    A głosuj sobie na kogo masz ochotę.
                • llukiz Re: Gierek, Tow. Generał, Tusk, Tow. Cywil 29.01.11, 18:27
                  > polskich domów przebiegać będą linie bolesnych podziałów.Atmosfera niekończący
                  > ch się konfliktów, nieporozumień, nienawiści siać będzie spustoszenie psychiczn
                  > e. Kaleczyć będzie tradycje tolerancji.

                  Ja tam widzę że już się zaczęło smile
                • dorota_3 Jest alternatywa? 29.01.11, 20:44
                  "Straćmy kolejną dekadę. Uczciwość wymaga, żeby zadać pytanie: czy naprawdę musi do tego dojść?"

                  Widzisz jakąś alternatywę? Kogoś, kto wdroży niezbędne reformy i przestanie zadłużać kraj? Pamiętasz, że PiS generował deficyt budżetowy nawet przy doskonałej koniunkturze zewnętrznej?

                  • vice_versa Bawmy się aż do końca, jak straceńcy! 29.01.11, 22:46
                    > "Straćmy kolejną dekadę. Uczciwość wymaga, żeby zadać pytanie: czy naprawdę mu
                    > si do tego dojść?"
                    >
                    > Widzisz jakąś alternatywę?

                    Na pytanie Towarzysza Generała:
                    Uczciwość wymaga, żeby zadać pytanie: czy naprawdę musiało do tego dojść?
                    udzielano odpowiedzi przewrotnej:
                    Widocznie musiało, skoro doszło.

                    > Kogoś, kto wdroży niezbędne reformy i przestanie zadłużać kraj?

                    Zgadzam się: nikt nie jest zdolny zaprzestać zadłużania kraju.
                    Tyle, że to nie dług jest zły, a nierynkowy sposób jego dystrybucji.
                    PiS również musiałby prywatyzować, nie mam tutaj złudzeń.
                    Tym niemniej jest zasadnicza różnica w zastraszającym tempie w jakim to się toczy.
                    Za Jarosława i za Leppera sytuacja z OFE byłaby nie_do_zrealizowania.
                    Za Lecha OFE również by nie przeszło.

                    Czy widzę alternatywę?
                    NIE. Nie widzę alternatywy. Rosja brutalnie wykorzystała naszą słabość, a niektórzy politycy uwierzyli, że władza liczy się ponad wszystko, nawet za cenę współpracy z obcym mocarstwem. A myśmy tę zmianę przyklepali własnymi rękoma.

                    Bankructwo finansowe takie jak u schyłku Gierka to jedno, prowadzi do cudownych rzeczy: liberalizacji, redukcji administracji, reform podatkowych etc. Broniący się przed zmianami i utratą wpływów ancien regime z korzeniami w innym mocarstwie to już zupełnie inny horror i cywilizacyjna zapaść. O ile więc żadne wzrosty na giełdach nie wydźwigną nas z opcji Rostowskiego, o tyle Towarzysza Cywila ustanowiono celowo i zrobił to ancien regime aby móc się bronić.

                    Klucze są natomiast dwa: zniesienie konstytucyjnych progów ostrożnosciowych, bo są antykapitalistyczne (wystarczy popatrzeć na poziom %% zadłużenia w UK, Francji czy Niemczech) wymagające porozumienia parlamentarnego (nie do zrobienia) oraz silna pozycja i strategia ekspansji kredytowej w osuwających się w kryzys gospodarkach wschodnich. Ale tu potrzebne jest wsparcie i konsekwencja w polityce zagranicznej a nie mydłkowaty bawidamek Sikorski uprawiający dyplomatykę i łowy.

                    Więc widocznie będzie musiało do tego dojść skoro dojdzie.

                    A poza tym wszystkiemu i tak będzie winny PiS.
                    Niech żyje bal!
                    • kurt76 Jest wspolny mianownik! 30.01.11, 12:16
                      > oraz silna pozycja i strategia ekspansji kredytowej w osuwających się w kryzys >gospodarkach > wschodnich. Ale tu potrzebne jest wsparcie i konsekwencja w polityce > mydłkowaty bawidamek Sikorski uprawiający dyplomatykę i łowy.

                      Hej V_V - zaczynamy sie zgadzac, to co powyzsze to nasza jedyna szansa... trzeba sie zastanowic tylko jak do tego dojsc, tu wydaje sie, ze mamy nieco inne zdanie.

                      Ja uwazam, ze Tusk to zadanie realizuje. Tyle, ze potrzeba duzo ustepstw, na szczescie w warstwie psychologicznej! Wg. mnie mamy duzo szczescia.

                      Ja bym zaspokoil proznosc Putina, dal sie pozornie wydymac za cene przeskoczenia szczebel dwa wyzej, tzn. bez kroku w tyl jak to bylo wczesniej (39-45, 67-70, 80-88)
                    • dorota_3 Stracona dekada a la PiS 30.01.11, 12:42
                      > Za Jarosława i za Leppera sytuacja z OFE byłaby nie_do_zrealizowania.
                      > Za Lecha OFE również by nie przeszło.
                      Byłaby jak najbardziej do zrealizowania. To byłaby pierwsza rzecz, jaką by zrobiono w sytuacji zapaści budżetowej.

                      > Klucze są natomiast dwa: zniesienie konstytucyjnych progów ostrożnosciowych, bo
                      > są antykapitalistyczne
                      Zdumiewające. Uważasz, że zwiększenie zadłużenia jest niezbędne? Jak to się ma do Twoich wypowiedzi w wątku o BGK?

                      Vice, zainteresował mnie temat, który rzuciłeś: stracona dekada pod rządami PO. Nie widzę jednak innej siły w kraju, która mogłaby nas uchronić przed nią. Na pewno tą siłą nie jest PiS.

                      Jeżeli przypomnieć sobie prosocjalną retorykę (i praktykę!) PiS, to niestety jest pewne, że ta partia nie poradziłaby sobie z wyzwaniem silnie spowolnionego wzrostu i braku pieniędzy w budżecie. PiS gospodarkę traktuje po macoszemu, jako temat absolutnie uboczny. Skupia się na walce politycznej wyłącznie. Jako opozycja - i jako partia rządząca tak samo.

                      PiS straciłby dekadę jeszcze bardziej niż PO. Dotkliwiej dla gospodarki.
                      • demergis Sevres czeka 30.01.11, 13:47
                        lepiej gospodarke traktować jak macoche niż jak dojną krowę, której w ogóle nie żywi się a tylko wymaga się rekordowej mleczności

                        "PIS .......skupia się na walce politycznej wyłącznie. Jako opozycja - i jako partia rządząca tak samo."
                        PiS straciłby dekadę jeszcze bardziej niż PO

                        bardzo to jest śmieszne: tak jakby PO w ogóle nie interesowała się walką polityczną a zajmowała tylko dobrobytem mieszkańców tej sielskiej krainy: "by ludziom żyło się lepiej wszystkim" - dlatego podnosi podatki, bo wtedy żyje się lepiej, oraz "nie robimy polityki - budujemy drogi i mosty" i właśnie w tym celu skreślono niedawno z bogatych planów inwestycyjnych kilkdziesiąt ważnych odcinków dróg ekspresowych i autostrad.

                        jakiś gruchot zarzucał mi demagogie: a ja myslę, że twoje wystąpienia można by ułożyć w Sevres obok wzorca metra jako wzorzec demagogi i obłudy: dwa w jednym
                        • dorota_3 Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 30.01.11, 15:04
                          dyskutuj z tezą, a nie zwalczaj poszczególnych dyskutantów.

                          Moja teza - wracając do głównego tematu wątku, bardzo słusznie podniesionego przez Jeepa - jest taka: PiS jest dużo gorszą opcją na czas kryzysu. Idea "państwa solidarnego" nie ma się nijak do zewnętrznej sytuacji gospodarczej, w jakiej się znaleźliśmy. Wolę sobie nie wyobrażać, jak PiS radziłby sobie z kryzysem, z całym bagażem socjalnej demagogii i poparciem związkowców, za które trzeba przecież płacić.

                          "Państwo solidarne" jest ryzykowną polityką gospodarczą nawet w czasie prosperity. W czasie kryzysu byłoby opcją zabójczą.
                          • frusto Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 14:13
                            dorota_3 napisała:
                            > PiS jest dużo gorszą opcją na czas kryzysu. Idea "państ
                            > wa solidarnego" nie ma się nijak do zewnętrznej sytuacji gospodarczej, w jakiej
                            > się znaleźliśmy.

                            Pytanie brzmi tak: czy ta idea nie jest tylko demogogiczną przykrywką, po to tylko, by się wyraziściej różnić od PO? Czy PiS w sytuacji kryzysowej naprawdę by realizował państwo solidarne, czy też pod tonami pustosłowia i piarowymi akcjami przykrywał działania zupełnie inne?
                            To znaczy, czy jest pewność, że PiS w sytuacji kryzysu naprawdę okazałby się _znacząco_ różny od PO, nie licząc pudru i paru akcji pod publiczkę?
                            • dorota_3 Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 14:34
                              > Czy PiS w sytuacji kryzysowej naprawdę by realizował państwo solidarne
                              "Po owocach ich poznacie". PiS zmniejszał wpływy budżetowe (obniżenie składki rentowej) - i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że jednocześnie dodatkowo zadłużył państwo. W sytuacji silnego wzrostu gospodarczego!!!

                              Można tylko gdybać, co by zrobili, gdyby przyszło im rządzić w kryzysie. Ja Ci mówię, co zrobili rządząc w okresie prosperity. Ich zdolności poradzenia sobie z kryzysem wolałabym nie sprawdzać.

                              Pamiętaj również, że elektorat PiS jest silnie socjalnie nastawiony. Częściowo jest to elektorat związkowy. Bardzo zły prognostyk.
                              • demergis Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 15:37
                                nie wiem skąd ta pewność u ciebie, że PO tak znakomicie radzi sobie czy poradzi sobie z kryzysem. I mało mnie interesuje kto i dlaczego mówi ze PL zbankrutuje. Ja powiem ci o konkretach: Na fejscie coraz więcej ludzi zgłasza albo koniec obecnego zatrudnienia albo olbrzymi kłopot w znalezieniu nowej pracy. i to nie są jacys tam ludzie, tylko ludzi mi znani lub znani moim przyjaciołom. Maja przerózne wykształcenie, przeróżne doświadczenie, ale problem ten sam: nikt ich teraz nie chce!!! To są setki osób, w moim kręgu niewielkim kregu!!!
                                ludzie są coraz bardziej zdesperowani by przyjąc każdą pracę. jak sobie z tym radzi PO? nie radzi sobie w ogóle
                                • dorota_3 Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 16:10
                                  Nie twierdze, że PO "znakomicie" radzi sobie z kryzysem. Jeżeli w ogóle sobie radzi, to ledwo ledwo.

                                  Twierdzę jednak, że PiS ma na to jeszcze mniejsze szanse (i to duuużo mniejsze). Ze względu na to, że 1. PiS nie interesuje się gospodarką, jeżeli już, to marginalnie. 2. Jest nastawiony "prospołecznie", a to jest w sytuacji kryzysu kopanie jeszcze głębszego dołka.
                                  • demergis Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 17:36
                                    PO nie radzi sobie z kryzysem W NAJMNIEJSZYM STOPNIU. To co robi, to są przedziwne i obrzydliwe zabiegi pi-arowskie, aby jak najlepsze słupki dotrwały do wyborów - wszystko jedno co będzie, jak poważny będzie dalszy kryzys to "rząd się sam wyżywi" jak to mawiał uszatek. wyżywi się i rząd wraz z całą otoczką wszelkich fundacji, spółek itp itd, i samorządowcy wraz ze stanowiskami wokól samorządów też się wyzywią(np. kierownik gminnego ośrodka zdrowia, gminnego ośrodka kultury itp, itd - w mojej podwarszawskiej gminie taki kierownik GOK zarabia 8 tysia!!!!)i poustawiani na odpowiednich stanowiskach kolesie w spólkach też się wyżywią, a za 4,5 roku będzie mozna oddać władzę (jak już się nachapią), pobrać wysokie odprawy i zostawić po sobie zgliszcza.

                                    Natomiast co do pisu - nie wiem nie mam zdania ani podstaw do szafowania kategorycznymi stwierdzeniami że byłoby NA PEWNO GORZEJ. być może tak - pis oddał władzę 3,5 roku temu i sądzenie "co byłoby gdyby" mija się z celem. tak samo mija się z celem na podstawie działania w opozycji wnioskowanie zachowań jako partii rządzącej - to dwie zasadniczo rózne funkcje i zasadniczo inne zadania

                                    tak jeszcze na marginesie niekoniecznie na temat: wójt w mojej gminie, gdzie nie ma zbyt dużo pracy, infrastruktura jak w średniowieczu, dochodowych zakładów produkcyjnych, handlowych czy usługowych jak na lekarstwo zarabia 11.400!!!! a w 2006 r po wyborach jego pensja wynosiła poniżej 6.000. niezły progresik!!!!! to też jest okradanie narodu!!!! a jeszcze planuje się specjalne emerytury dla działaczy samorządowych!!!
                                    oni chcą koniecznie zobaczyć na ulicach wariant egipski, inaczej nic w tych pustych czaszkach nie zaświta rozsądnego!
                                    • jeepwdyzlu Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 18:14
                                      demergis Ty nie licz cudzych pieniędzy
                                      licz własne
                                      ile ma zarabiać wójt?
                                      3 tys?
                                      6 tys?
                                      cały czas?
                                      od 4 lat?

                                      no ale dobra, w końcu to Twój wójt
                                      przypomnę , że jego pensję ustalali RADNI
                                      a tych - zawsze możesz o o zapytać, zamiast jojczeć na forum

                                      Co do PO i radzenia sobie z kryzysem - to nie znajdziesz tu ich obrońców
                                      Pytanie - czy PIS ma jakiś program gospodarczy?
                                      Jak widzą GOSPODARCZĄ przyszłość kraju?
                                      Nie wiesz - to niedobrze.
                                      Ja zresztą też nie wiem...
                                      jeep
                                      • demergis Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 19:24
                                        ty oczywiscie byłbys chory jak byś sie do mnie nie przypier....ł, zresztą niemerytorycznie, tylko ot tak - dla zasady
                                        1. ja nie licze żadnych CUDZYCH pieniędzy, tylko licze WŁASNE, bo wójta nie opłaca jakaś tam prywatna firma (w każdym razie nieoficjalnie) tylko moje podatki tworzą znacząca częśc wójta pensji
                                        2. ja nie jojcze tylko stwierdzam fakty. radni to najczęściej drużyna wójta i ustalają to co on chce
                                        3. wymień sobie wtryskiwacze i olej w przekładni głównej - dużo dymu robisz a osiągi coraz bardziej mizerne. Najlepiej pomyśleć o wymianie całego silnika - ten w każdej chwili może się zatrzeć
                                        • dorota_3 Re: Czy PIS ma jakiś program gospodarczy? 02.02.11, 10:42
                                          Żenujące. Warto zrozumieć, że Piłsudskiemu wolno było - z racji Jego zasług dla Polski - powiedzieć rzecz dowolnie brutalną i ... mylić się w dowolny sposób. Inni tej swobody wypowiedzi nigdy nie dosięgną.

                                          Poza tym - jeżeli program gospodarczy miałby się wyczerpywać w "biciu k... i złodziei", to byłaby tragedia. Do tego dodajmy, że nawet to "minimum" nie było realizowane przez rząd Jarosława Kaczyńskiego - jak ostatnia [...] dopuścił do władzy [...] - Leppera.
                                    • dorota_3 Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 20:37
                                      > To co robi, to są przedziwne i obrzydliwe zabiegi pi-arowskie, aby jak najlepsze słupki
                                      > dotrwały do wyborów
                                      Owszem., masz rację. A jednak tego, jak PiS radzi sobie z kryzysem wolałabym nie zobaczyć. Wydaje się czasem, że nie moze być gorzej. MOŻE. PiS udowodnił to w czasie swoich rządów.

                                      • demergis Re: Wracając do tematu wątku: państwo solidarne 01.02.11, 21:35
                                        powtarzam: gdybasz tylko co do tego jak zachowałby się czy PIS, tak samo można gdybac co do PJN, czy nawet JK-M, darujmy sobie gdybania. Natomiast jedno jest pewne i to bez gdybania, ze prezio i PO zachowują się najgorzej jak można sobie wyobrazić. i tylko dlatego, że tusk ma gębę minimalnie lepszą od jk i mowę mniej ostrą od jarka - PO jest postrzegana lepiej - bo niestety naród ma niziutkie wymagania i potrzeby (micha, tv i sześciopak) i nie patrzy na meritum tylko na koszulki krawaciki i gładką wyuczoną na pamięc mowę
                      • kurt76 Re: Stracona dekada a la PiS 30.01.11, 17:53
                        > Zdumiewające. Uważasz, że zwiększenie zadłużenia jest niezbędne? Jak to się ma
                        > do Twoich wypowiedzi w wątku o BGK?

                        robi sie coraz ciekawiej.... przeciez dla mnie od dawna jest jasne, ze nie o bilanse chodzi, procenty, poziomy, perspektywy, tylko kto moze , a kto nie... jak sie znalezc w klubie "mogacych"? To jest pytanie za 100 pkt.

                        Sa dwa kluby: amerykanski i niemiecki... ja sadze, ze Amerykanie sa za slabi w Europie Sr. zeby nam zapewnic prosperite.
                        • dorota_3 My NIE możemy 30.01.11, 19:59
                          Mnie się wydaje, że my nie możemy. Ale ponieważ to jest teoria Vice, to pozyczanie w swojej walucie za granicą i księgowanie jako aktyw, to jego zapytaj. Bo może jednak możemy?... smile
                          • sevenseas Re: My NIE możemy 31.01.11, 01:28
                            Nie mozemy. Przykladem jest przeciez FCL z IMF. To oni nam, a nie my im pozyczamy. Widac czarno na bialym po ktorej stronie barykady jestesmy. USA zostawilo E wschodnia, to chyba widac? Czas na druga runde, przy tej rundzie moze byc KO.

                            Co do BGK, to wyglada na odroczenie wyroku. Przeciez MUSI byc winny ktos. Niewazne kto, moze to byc i sam Donald T. Przeciez trwa grabierz, lub sa przygotowywane podwaliny pod grabierz. Kryzys w Polsce niesie okazje, a z nia przychodza takie rzeczy jak FOZZ. Potem i tak przyjdzie "nowe-stare". Reformy zrobimy po Balcerowiczowsku.
                            Zapowiada sie powtorka z 70-80 lat ze stopami.

                            ps. czy ktos z was mysli o kredycie? Bo skoro idzie kryzys to trzeba by bylo pomyslec jak to wykorzystac wink
    • stoje_i_patrze pomijajac fantazje- to jest realny scenariusz 29.01.11, 10:44
      Politycy PO w rozmowie z "Wprost" przyznają, że tak złej atmosfery w partii jeszcze nie było. Konflikt między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną przybiera na sile. -Obaj idą na całość. Łamią umowy, wzajemnie się prowokują i bez skrupułów pod sobą ryją – przyznaje jeden z posłów.

      Jak przypomina "Wprost" wszystko zaczęło się na początku grudnia, gdy do Kancelarii Premiera wyciekła relacja z jednego z wieczornych spotkań w gabinecie marszałka. - Jeśli mam wracać do rządu, to tylko na jedno stanowisko – miał tam oświadczyć Schetyna. Scenariusz był następujący: Platforma wygrywa wybory, ale z niewielką przewagą. Koalicja z PSL nie daje większości, trzeba doprosić SLD. Grzegorz Napieralski, który razem ze Schetyną gra przeciw Tuskowi, stawia jednak warunek: chcemy rządu z Platformą, ale konieczna jest zmiana premiera. Wtedy do akcji wkracza kolejny sojusznik marszałka, prezydent Bronisław Komorowski. Misję tworzenia rządu powierza Schetynie.
      wiadomosci.onet.pl/kraj/ostry-spor-w-kierownictwie-po-ida-na-calosc,1,4158489,wiadomosc.html

      Komorowski jest za SLD i lewicą, widac to po zaproszeniu generała, po nominacji na szefa nbp i wielu wielu innych działaniach. Tuska media przestały kochac, ale prawie ze calkowicie, jadą ostatnio po słońcu peru że hoho. Nie zdziwie się jak zobaczę Schetynę. Jeśli ma rządzić PO to wolę tego żołnierza. Przynajmniej brzydzil sie podwyzką VAT, podatkow, czy reformą OFE.
      • pepe49 p S. czy pan T., co za różnica? Co później pod PO? 30.01.11, 21:59
        W zasadzie, jak w tytule. Skad to wiadomo? Bo komuś napomknął, albo bo ktoś napomknął o takiej prawdopodobnej możliwości jakiemuś znajomemu jakiegoś dziennikarza?

        Pan prof. Wielomski w NCz! pisał, że należy wchodzić do PO i tam tworzyć frakcję aby mieć udział w polskiej polityce, bo PO będzie rządzić najbliższe lata i to raczej wiele lat.

        Możliwe, ale za późno. Nie lubię ich. Są niekompetentni, pozbawieni woli załatwiania nie tylko dla siebie. Z pisowcami można było wiązać jakieś nadzieje, chociaż na czasowe ograniczenie korupcji. Na dbanie o państwo i owszem, też.
        Ci teraz rozwalają nam Polskę dokładnie.

        To co robić, jeżeli PO zostanie polską partją Instytucjonalno-Rewolucyjną, jak w Meksyku, kilkadziesiąt lat rządów? Przy poparciu oligarchów, posiadających główne medja, jest to możliwe.
        Robić swoje. Mówić. Pisać.

        Nie sądzę, aby liberałowie mieli w Polsce szansę po rządach PO. Kilkadziesiąt lat rządów PiSu albo czegoś podobnego i dopiero wychowane na porządnych ludzi pokolenia mogą zacząć ograniczać państwo.
        Ci teraz gdyby to robili, to jak małpie młotek dać.

        *

        UE musi być zakończona.
        Wcześniej Polska powinna z twego wystąpić.
    • dorota_3 Złoty walutą "zapasową" 02.02.11, 10:47
      Pojawił się w tym wątku pobocznie problem - czy złoty może być walutą rezerwową. Trystero twierdzi, że nie może i uzasadnia to; bardzo ciekawa tabela:
      blogi.ifin24.pl/trystero/2011/02/01/zloty-waluta-zapasowa/

      To tak a propos ostatniego bełkotu Jarka, że złoty może być walutą "zapasową". Taka jest właśnie jego znajomość ekonomii.
      • dorota_3 Re: Złoty walutą "zapasową" 02.02.11, 11:55
        no,to jest tak, jak się nie sprawdza źródeł, tylko cytuje z drugiej ręki.

        Jarosław Kaczyński mówił o... euro smile
        www.youtube.com/watch?v=r74N2ZoUyk0
        PS. Wyobrażacie sobie tego pana jako premiera polskiego rządu? Z taką porażającą sprawnością umysłu?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka