przycinek.usa
24.04.04, 04:05
Wielkopolska policja inwigiluje przeciwników Unii Europejskiej?
Funkcjonariusze policji w kilku wielkopolskich miastach pojawili się w domach
ludzi związanych ze środowiskiem niechętnym wejściu Polski do Unii
Europejskiej. Osoby te skarżyły się później, że były wypytywane o planowane
antyunijne akcje oraz zastraszane konsekwencjami w przypadku udziału w nich.
Policja zaprzecza, by takie działania w ogóle miały miejsce, jednak
pozostawione przez funkcjonariuszy wezwania dla osób, których policjanci nie
zastali w domach, świadczą o przeprowadzeniu dziwnej akcji.
Począwszy od czwartkowego popołudnia, aż do nocy z czwartku na piątek
policjanci pojawili się w domach młodych działaczy LPR w kilku miastach
wielkopolski: Gostyniu, Koninie, Turku, Pile, podobne działania
przeprowadzono również w Poznaniu. Funkcjonariusze na miejscu mieli
przesłuchiwać wybrane osoby, wypytywać m.in. o antyunijną demonstrację
planowaną na 1 maja w Warszawie i zastraszać w przypadku wzięcia w niej
udziału.
Kierownictwo poznańskiej policji zarówno na szczeblu miejskim, jak i
wojewódzkim, konsekwentnie zaprzecza, by jakakolwiek akcja wymierzona w
środowisko prawicy niechętnej wejściu Polski do UE miała miejsce. - Nic o tym
nie wiem. Na pewno nie prowadziła takich działań komenda miejska policji w
Poznaniu. Może to indywidualny pomysł, któregoś z komendantów w terenie? -
zapewnił nas Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w
Poznaniu. Masowość całej akcji zaprzecza jednak słowom policyjnego rzecznika.
Mniej więcej bowiem w tych samych godzinach policjanci pojawili się w wielu
miejscowościach. Doskonale znali nie tylko personalia i adresy zamieszkania
samych sympatyków LPR, ale również ich rodzin. - Nic o tym nie wiem, żeby
policja prowadziła takie działania. Proszę podać mi nazwiska i adresy osób, u
których była policja, a postaram się dowiedzieć dlaczego. Na pewno oddzwonię
i powiem, co ustaliliśmy - powiedział nam Jarosław Szemerluk, rzecznik
prasowy KW Policji w Poznaniu. Jednak wbrew swojej obietnicy nie skontaktował
się już z nami.
Słowom rzeczników przeczą przedstawione nam przez młodych działaczy LPR
wezwania do natychmiastowego stawienia się na przesłuchaniu. Zdaniem
poznańskiej LPR, była to próba ewidentnego zastraszenia najmłodszych członków
partii. Samorządowcy poznańskiej Ligi zapowiedzieli złożenie ostrego protestu
do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, oczekują też wyjaśnień i
przeprosin od komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu
gen. Henryka Tusińskiego. On sam zaś najprawdopodobniej zostanie wezwany w
trybie pilnym na posiedzenie sejmiku wielkopolskiego, gdzie będzie musiał
złożyć wyjaśnienia dotyczące inwigilacji legalnie działającej partii
politycznej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej zostanie
również złożony wniosek o dyscyplinarne odwołanie go z pełnionego stanowiska.
Wojciech Wybranowski
Nasz Dziennik