Dodaj do ulubionych

dlaczego PZPO przegra wybory

11.06.11, 19:49
Już nie zagłosuję na PO... Dlaczego? Oto moje powody:
1/ "Liberalna" platforma podniosła podatki
2/ "Liberalna" platforma zabroniła palić tytoń tam gdzie on mógł być palony tj. w pubach (kategoryczny zakaz wbrew opinii bardzo dużej grupy społeczeństwa chyba stoi w sprzeczności z liberalizmem- znowu państwo wie lepiej od obywatela co on powinien robić by mu było dobrze!)
3/ "Liberalna" platforma tańczy jak tylko namiestnicy pana boga z kapciowym na czele zagrają
4/ "Liberalna" platforma nabrała twarzy gowina i węgrzyna - a ludzie o szerszym spojrzeniu na wiele spraw są z niej wywalani- vide Palikot ( tak wiem- forma jego przekazu dyskusyjna, sprawy o których mówił są ważne i wielokrotnie to on miał rację)
5/ "Liberalna" platforma dała się uwikłać w szaleństwo i hucpę kłapania o smoleńsku i "spuściźnie" różnych nieudolnych politykierów
6/ "Liberalna" platforma zamiata wszelkie ważne tematy pod dywan i w hałasie i jazgocie PiS-u przejmuje po cichu szeroką lawą władzę na niskich szczeblach- a tam tak naprawdę są pieniądze
7/ "Liberalna" platforma uwala możliwość powstawania nowych partii- chociażby sprawa płatnych reklam- reklamę w przekaziorach partia władzy ma z tego powodu , że jest u władzy
8/ "Liberalna" platforma ma gdzieś tych którzy sa najbardziej poszkodowani przez państwo- średniej klasie, utrzymującej z podatków inne grupy, to oni zaciskają zęby płaca podatki, nie wyciągają brudnej łapy po kasę innych tylko zaciskają zęby ciężko pracują, wykupują prywatne ubezpieczenia, płacą w prywatnej służbie zdrowia, odprowadzają karnie kasę by inni jak np. rolnicy mogli mieć to państwo gdzieś i krzyczą " należy mi się- "łone" mają dać!!" a platforma daje I tych ciężko pracujących i utrzymujących państwo i urzędników państwowych jakim m.in. jest premier - platforma ma za nic -co dla nich zrobiła? Bo chyba KRUS o ile się orientuję ma się dobrze, mimo niekorzystnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego!
9/ Chyba ktoś obiecywał likwidację abonamentu na TVP- stacji dramatycznie uwikłanej w bieżącą politykę i ujmująco prostej
10/Ktoś bredził o wprowadzenia podatku liniowego z ulgą prorodzinną-i co? No i pstro.
11/i już mi się nie chce klikać zdenerwowałem się więc pytanie Platforma- liberalna?
12/ Przyjęcie Kluzik do PO to forma politycznego cynizmu i szachrajstwa za moje-podatnika pieniądze. Gdybym tą panią chciał na salonach władzy widzieć, to głosowałbym na kaczyńskiego i miałbym ta panią jako minister w kancelarii prezydenta. Ale nie chciałem ani jej ani kaczyńskiego. I co?? baba wciskała ludziom kłamstwa o tym jaki to wielki polityka ten kaczyński, jaki ludzki, jaki wielki format człowieka..... A teraz mam uwierzyć , że przejrzało toto na oczy? Czy strach przed brakiem apanaży wziął górę???
Można odpierać te zarzutu mówiąc o `obiektywnych przeciwnościach', kryzysie światowym, ale a sprawach światopoglądowych, otwierania polskiego społeczeństwa na świat nie potrzeba nakładów- potrzeba charakteru i jaj - a tego wyraźnie brakuje.
Zdaję sobie sprawę, z tego, że w krajach unii rządy administrują nie rządzą- ponad 70% wydatków państwa to tzw. wydatki sztywne. Ale dochody... no cóż platforma na razie zna jeden kierunek powiększania dochodów to ciężko pracujący, objęci PITem. Ja mam dość!
A JA JUŻ NA WAS NIE ODDAM GŁOSU- STRACILIŚCIE GO!
Wiem wiem- zaraz będą głosy- "ale zostaje jeno PiS a to gorsze" - dla mnie oczywiście też i nigdy bym nie zagłosował na Kaczyńskiego, ale teraz jestem w kropce- kupić flaszę , nie iść na wybory i narzekać jak 50% Polaków


za angeldust
Obserwuj wątek
    • szczurek.polny dlaczego PO wygra wybory 11.06.11, 22:08
      > "ale zostaje jeno PiS a to gorsze" - dla mnie oczywiście też i nigdy bym nie zagłosował na
      > Kaczyńskiego

      Fajnie, że coś takiego wkleiłeś - wpis młodego, naiwnego leminga, który nic nie kuma z tego, co się wokół dzieje. No bo on chciał coca-colę, przecież mu obiecali, a coca-coli nie ma, to on się gniewa. Doprawdy wzruszające.

      I dlatego PO wygra wybory.
      • demergis Re: dlaczego PO wygra wybory 12.06.11, 10:29
        większość wyborców tego błękitnego g.....a to takie młode lemingi, które niewiele kumają z tego co dzieje się wokoło. I to jest pocieszające. nie dostali kokakoli i się burza. i to jest szansa, ze się tych złodziejaszków i karierowiczów odsunie od koryta
    • dorota_3 Dlaczego Po jednak wygra wybory (niestety) 12.06.11, 10:53
      1. ponieważ PiS nie ma w danej sprawie ani sensownej, niedemagogicznej alternatywnej propozycji, ani dobrej praktyki z własnych rządów,
      .
      .
      .
      12. ponieważ PiS nie ma w danej sprawie... etc.

      A tak w ogóle - po co cytować takie idiotyczne rozważania? Że ktoś zniechęcił się do danej partii, bo wporowadzono zakaz palenia w miejscach publicznych? Powala mnie argument, że PO "dała się uwikłać w szaleństwo i hucpę kłapania o smoleńsku" - że co, PiS będzie lepszy w tym względzie?? Bezsensowny wątek.
      • demergis Re: Dlaczego Po jednak wygra wybory (niestety) 12.06.11, 14:27
        no widzisz...... a ty takich bezsensownych wątków generujesz kilogramy na tydzień. ale ponieważ są antypisowskie, to jesteś tolerowana
    • klip-klap podsumowujac 12.06.11, 15:01
      PO to leniuchy i socjaldemokraci. Dlaczego liberal mialby glosowac na nich ?
      Tak bym postawil pytanie. Czym sobie zasluzyli na glos liberala ?


      • leny20-4-7 dopytujac 12.06.11, 16:19
        "Mówimy to bardzo jasno: jak kogoś bawi nieustanna walka na słowa z premierem, jego miejsce jest w PiS; jeśli kogoś bawi walka z Jarosławem Kaczyńskim, w PO ciągle jest bardzo wiele miejsca - zaznaczył."

        oraz

        "Jesteśmy otwarci, u nas są dla was miejsca: to co udało nam się zbudować, partia, klub, zalążki programu opartego o wolność są do waszej dyspozycji i jest to dużo silniejsze niż przed tygodniem - apelował do środowisk prawicowych."

        moje pytanie brzmi: czy Korwin z jego nowym tworem ( nie wiem czy mozna to nazwac juz partia) wykorzysta okazje i dokona "odwrotnego przejecia"? czy jest to dla niego szansa aby wrescie wyjsc z "geby" publicysty czy tez quasi-polityka ( wyraznie pisze ze chodzi mi o "gębę")? czy nowy - PJN - jest szansa dla tych sierot po popisie, ktore z zalozenia nie zaglosuja na post-komunistow albo ekipe z peselu?

        czy tez po ucieczce "szczurow" na POtytanic, PJN idzie w otchlan (nawet 10 potencjalnych Korwinow go juz nie wyciagnie) jak glosi stare marynarskie porzekadlo?

        -------------------------------------

        notowania w sondazach dla PJN to ok 1%( czyli realne poparcie od 0-4%), NP ( Nowa Prawicy Korwina) mysle, ze byc moze realnie ma od 2-3%, chociaz JKM tradycyjnie bedzie do konca mowil o 10-20%...razem chyba mieliby szanse aby wejsc...a pozniej kto wie w ilu i jakich komisjach sledzczych ( a mysle ze co najmniej jedna ma szanse powstac) wyplynac moze ktos na miare Janka Rokity, ktory pociagnalby cale ugrupowanie jak on raczkujace wtenczas po.

        co pasowaloby tez do tej wypowiedzi "za kilka lat oferta PJN będzie jedną z najciekawszych w Polsce".

        ---------------------------------------------------
        "" za www.rp.pl/artykul/672742_Kowal__chcemy_popsuc_imperialne_plany.html


        • klip-klap Re: dopytujac 17.06.11, 18:27
          > moje pytanie brzmi: czy Korwin

          Wazniejsze jest to czy wyborcy chca zmian. Jesli chca to sami sobie znajda Korwina i wtedy te wszystkie jego teksty o Hitlerach nie beda miec zadnego znaczenia. Jak nie chca to nadal beda glosowac na bande czworga.

          PJN juz chyba nie istnieje, nie ?

          A twarza PO jest Wojewodzki. ROTFL.
          Pasuje jak ulal.
          • abc123.trzy Re: dopytujac 18.06.11, 17:45
            I to jest trafna diagnoza. Żądza zmian może pojawić tylko w głowach. Ale jak ma się pojawić żądza zmian w głowach jeśli liberalizm gospodarczy i wolny rynek kojarzy się większości ze złodziejską prywatyzacją a wolność osobista jest rozumiana zasadniczo poprzez hasło robię co chcę.

            Moim zdaniem ten kraj i ten naród jest raczej na niewolę skazany. Mówi się, że w katastrofie lotniczej zginęła elita. Jeśli to była elita (nie przeczę, były tam osoby zacne i wartościowe), to kto posiada polski paszport?

            Jeśli w wyborach bierze udział 40% osób i z tego 90% wybiera PO,PiS, SLD lub PSL, to świadczy to o dwóch rzeczach:
            - umysły są skostniałe i świadomość ekonomiczna marna,
            - obecne partie tak przyssały się do kasy i mediów, że nowym będzie niezmiernie trudno wskoczyć.

            • frusto Re: dopytujac 19.06.11, 07:35
              abc123.trzy napisała:

              > Jeśli w wyborach bierze udział 40% osób i z tego 90% wybiera PO,PiS, SLD lub PS
              > L, to świadczy to o dwóch rzeczach:

              Zaraz, kto powiedział,że 90% wybiera PO, PiS, SLD itd? Ile osób Pan zna, które głosują za PO, bo "wybierają" PO, a ile dlatego, bo sądzą, że ich "obowiązkiem" jest wziąć udział w wyborach, a PO jest najmniej obrzydliwą z alternatyw, które widzą? Albo głosują na PiS, bo nie cierpią PO, więć chociaż PiSu nie trawią, to pryzmykają oczy i wrzucają oczy?
              • abc123.trzy Re: dopytujac 19.06.11, 21:18
                PO 35%
                PiS 25%
                SLD 15%
                PSL 10%
                ---------------
                SUMA 85%

                Chyba te 5% nie robi różnicy?

                Jeśli ktoś uważa, że ma obowiązek wybierać krętaczy, to wracamy do punktu wyjścia. Aby dokonać rzeczywistych zmian w tym kraju, trzeba najpierw dokonać rewolucji w umysłach. W jednym z pierwszych moich postów, korzystając z cytatu, dość jasno napisałem, co sądzę o wyborach, demokracji i państwie.
                • leny20-4-7 ale idac dalej za ta mysla 21.06.11, 13:55
                  tą czyli : "za kilka lat oferta PJN będzie jedną z najciekawszych w Polsce" polaczona z "odwrotnym przejeciem przez Korwina" to ja bede jednak w opozycji z klip-klap 17.06.11, 18:27, i kolejnymi wygloszonymi przez abc i frustro.

                  "Wazniejsze jest to czy wyborcy chca zmian. Jesli chca to sami sobie znajda Korwina i wtedy te wszystkie jego teksty o Hitlerach nie beda miec zadnego znaczenia. Jak nie chca to nadal beda glosowac na bande czworga. "

                  zakladacie bowiem Ponowie, ze przypadek-model "racjonalnego konsumenta-tutaj wyborcy". w przeszlosci rowniez myslalem, ze ludzie kieruja sie bardziej rozumem niz sercem, sledzac jednak sukces PiS, a moze nawet bardziej PO dochodzę do wniosku, ze "racjonalnosci" w wyborach trudno sie doszukac. en masse dostzrec mozna IMPLUSYWNOSC i wybor PRODUKTU tak "uszytego"/"opakowanego", aby tę implusywnosc zaspokoic.

                  furdą jest wiec oczekiwac w nie-pod-bramkowej sytuacji( uchowaj nas Ojcze przed nimi), na to, ze jak wyborcy sie przebudza to liderzy sie objawia!!!

                  stad tez bylo moje pytanie, czy tak trudna sytuacje PJNu np Korwin moglby wyzyskac dla swoich celow? wedlug mnie zaproszenie p. Kowala to szansa na zbudowanie 3drogi dla sierot po popisie w ramach szerokiej koalicji. dla mnie to tez lakmus tak instynktu jak i czytsosci intencji partii rzekomo prawicowych.
                  • abc123.trzy Re: ale idac dalej za ta mysla 21.06.11, 14:46
                    Partia PJN (a właściwie KJN) została dobrze scharakteryzowana tutaj:

                    dwagrosze.com/2011/06/tonacy-franka-sie-chwyta.html
                    Możesz napisać, z czym konkretnie się nie zgadzasz? Ja zgadzam się z Tobą, gdy piszesz, że wyborcy nie kierują się rozumem a namiętnością. Taka jest psychologia tłumu. Demokracja nie daje szans na naprawę państwa.

                    • leny20-4-7 PJN 21.06.11, 15:13
                      nie zgadzam sie z "tym Waszym" oczekiwaniem w jakiejs mierze na cud, a tak nalezalby nazwac przebudzenie wyborcow ( ich czesci przynajmniej), w wyniku ktorego mieliby sie rozejrzec, poszukac i wybrac to co im najbardziej pasuje zarowno egoistycznie jak i/lub spolecznie. na to sie nie zgadzam, bo wiem, ze dopoki bedzie "ciepla woda w kranie" to wybor nastepuje pomiedzy "mniejszym zlem" bo inaczej glos "stracony" jest przeciez.

                      co do PJN czy tez KJN to ja postzregam go jako wehikulu, ktorym mozna wjechac na wiejska, zaistniec, dac sie opatrzec, zostac rozponawalnym na tyle, aby w kolejnych wyborach miec jakakowliek szanse na samodzielnosc! tyle, nic wiecej!!! zadnych wiekszych zludzen czy oczekiwan nie mam w tym momencie z tym projektem zwiazanych...zauwazam OPPORTUNITY w postaci znanej marki, dobrej prasy ( relatywnie), SWIADOMOSCI WYBORCOW urabianej od niechlubnego rozlamu ( rok czasu) to w moim rozumieniu AKTYWA, GOTOWY PRODUKT, ktory opakowany w slogany - "porozumienia", "koalicji jakiegos zdrowego rozsadku" czy tez quasi "nowosci" - daja REALNE szanse dla niektorych - wiecznych publicystow czy tez kontestatorow - aby wedrzec sie na poziom "bandy czworga", postawic noge na tyle za prog zanim uda sie im zamknac drzwi...przyszlosc rysuje sie, jak dla mnie, w wersji amerykanskiej alternatywy - partia wladzy i jeden ( slownie jeden!) liczacy sie konkurent.

                      co do demokracji...spojrz na libie i demokrate kadafiego i zastanow sie czy jesli nie jestes chinczykiem albo posiadaczem nuklearnej skrzyneczki to czy masz szanse aby - byc jawnym niedemokrata we wspolczesnym postmodernistycznym swiecie?!!! nawet adolf h. dochodzil do wladzy mniej lub bardziej demokratycznie! jaki byl/jest glowny zarzut dla "Kaczora" - faszysta, bolszewik, patriotasmile

                      ps. co do dwagrosze to nie wiem co na to przecinek, mozna juz umieszczac linki do niego???
                      ps2. ciekawy zbieg okolicznosci, po napisaniu poprzednich kometarzy udalem sie wlasnie na wspomniany blog!

          • lastboyscout Re: dopytujac 20.06.11, 02:48
            >Wazniejsze jest to czy wyborcy chca zmian<

            Niezupelnie.
            Wazniejsze jest to JAKICH zmian chca wyborcy a jeszcze dokladniej, wazniejsze jest to jakich zmian chca ci ktorzy manipuluja wyborcami bo chyba nikt przytomny nie wierzy w tzw. demokracje, w sensie doslownym: rzady ludu (i dotyczy to KAZDEGO kraju na swiecie!)!

            Bo niezaleznie jak by nazywac jakikolwiek ustroj polityczny czy ekonomiczny zawsze chodzi od rzady elity na kretynami a w takim ukladzie wygrywa ta spolecznosc (niekoniecznie w sensie kraju czy nacji), ktory ma efektywniejsza elite i namniej efektywnych kretynow.

            Rozowi w Polsce (WSZYSCY, lacznie z Kaczynskimi) bardzo wyraznie pokazali (nie mylic z zawarciem umowy/kontraktu spolecznego) CO zmienia w Polsce.
            A PRAKTYCZNIE zmienilo sie TYLKO tyle, ze kazdy obywatel sprzedal za 20 zlotych swoja czesc majatku narodowego/wolnosc (bo przyjecie swiadectwa udzialowego oznacza prawnie ZAWARCIE KONTRAKTU na pozbycie swojego udzialu w majatku narodowym!) uwlaszczonym ubekom. Ubecy z kolei zezwolili swoim mocodawcom zadluzac wszystko do konca tak aby to potem mogli prawnie przejac.
            Taka nowoczesna forma wojny, inwazji, aneksji ale bezkrwawej bo w swiecie atomu jakakolwiek wojna nie moze miec zadnego sensu.

            Tak wiec w Polsce czerwoni dostali amnestie, rozowi koryto, czarni za darmo majatek i konkordat, policja i wojsko wczesniejsze i kosmiczne emerytury, pracownicy wielkich zakladow pracy lapowki w formie akcji (aby nie strajowala jedyna sila do tego zdolna...), pozyteczni idioci zludzenia, ze otworza biznes, emeryci po $400 emerytury z cudzych skladek, mlodzi paszporty do zmywaka, bufony wakacje w Egipcie, wyksztaciuchy kolorowe dyplomy uczelni ukrywajace ich kretynizm a mediow/szolowizny kosmiczne pieniadze za robienie igrzysk i wody w mozgach wyborcow.
            I co jest nawazniejsze: cale to towarzystwo przystapilo w ten sposob do klubu podobnych sobie bo w krajach tzw. demokracji wladza zawsze jest przy korycie, czarni sa bezkarni, leniwi, bogaci i zwolnieni od podatkow, policja i wojsko to bogate nieroby, wielkie zaklady pracy maja placone wiecej bo maja zwiazki zawodowe a bezrobotne i niefektywne wyksztalciuchy maja pelne szuflady drogich i bezwartosciowych dyplomow i pozyczek na nie a paskudne beztalencia w rodzaju Lady Gaga itp. zarabiaja miliony za dawkowanie szolowizny do pustych lbow.

            Na koniec powinno pasc jednak pytanie: czy taki porzadek rzeczy jest zly?
            NIE. To jest normalny stan rzeczy. Nigdy wczesniej inaczej, nigdy potem.
            Jakkolwiek by ta machina nie pracowala, jakkolwiek by to nie nazwac ZAWSZE jest miejsce na to aby ludzie madrzy (faktyczna ELITA, skoro potrafi odpowiednio odczytywac i umiejscawiac sie w rzeczywistosci) zyli z kretynow.
            I to JEST sprawiedliwe.
            I jak dlugo tak bedzie to bedzie dobrze.
            A jak tak nie jest to znaczy, ze juz jest bolszewizma w nim i tak wszyscy z glodu poprosza sie, wczesniej czy pozniej o ... rzady madrych nad glupimi.
            • abc123.trzy Re: dopytujac 20.06.11, 10:54
              Ale kraj, w którym takie zasady obowiązują jest krajem słabym. Wcześniej czy później upadnie. Straci niepodległość. Nie musi to oczywiście wyglądać tak, iż zniknie z mapy. z Polską chyba już tak jest.

              Moim zdaniem to nie jest normalny stan rzeczy. Tutaj nie ma statyki. Proces jest dynamiczny. Zaczyna się zazwyczaj od wolności, wolnego rynku. Demokracja jednak sprawia, iż kraj przeistacza się coraz bardziej w państwo opresyjne (żeby nie mówić totalitarne). Dzieje się to tak długo, jak długo tłum ma w miarę pełną michę. Potem następuje rewolucja albo przyjeżdżają barbarzyńcy. I proces zaczyna się od nowa.

              Moim zdaniem my jesteśmy tuż przed rewolucją.
              • lastboyscout Re: dopytujac 20.06.11, 13:52

                >>Zaczyna się zazwyczaj od wolności, wolnego rynku<<<

                Wolny rynek to liberalny frazes, reszta to korporacjonizm pilnowany przez panstwo, unie panstw, chociazby przez regulacje podatkowe (vaty, zwolnienia podatkowe itp.)

                Wolny rynek jest tylko na bazarze, kiedy trzy babcie konkuruja cenami zielonego groszku z wlasnego ogrodka. Tam moze istniec wolny rynek bo nie jest zadnym zagrozeniem dla korporacji. Korporacyjny zielony groszek zawsze bedzie tanszy bo do ceny/korporacji doplaca podatnicy/konsumenci, w zludzie, ze tak jest dla nich taniej i lepiej.

                >>>Moim zdaniem my jesteśmy tuż przed rewolucją<<<
                Rewolucja? Co masz na mysli?
                (wpisz do wyszukiwarki LastBoyScout i BUM to dowiesz sie o mojej "rewolucji")
                • abc123.trzy Re: dopytujac 20.06.11, 14:02
                  Na wolnym rynku nie ma korporacji. Tzn. Trzy babcie mogą zawiązać korporację zielnego groszku, ale wcześniej czy później pojawi się czwarta, węsząc interes.

                  Wolny rynek to brak interwencji państwa w gospodarkę i zawierania umów na tym rynku.

                  Ta definicje z Wiki jest całkiem dobra

                  Wolny rynek – szczególny rodzaj rynku, na którym wymiana dóbr dokonuje się w wyniku dobrowolnie zawieranych transakcji pomiędzy kupującymi a sprzedającymi przy dobrowolnie ustalonej przez nich cenie.

                  Moim zdaniem tak szkoła najlepiej mechanizmy wolnego rynku opisuje:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_austriacka

                  • lastboyscout Re: dopytujac 20.06.11, 14:21
                    >>>>Na wolnym rynku nie ma korporacji .... ale wcześniej czy później pojawi się czwarta, węsząc interes<

                    Ja wiem co to jest wolny rynek.
                    Wolny rynek jest wtedy, kiedy jest wolny dla wszystkich a nie tylko dla dotowanych korporacji.

                    To co ty nazywasz wolnym rynkiem to klasyczna forma oligopolu (brak konkurencji cenowej miedzy uczestnikami takiego "rynku", zastapienie jej pozorna rywalizacja forma produktu lub sposobem jej reklamy).
                    Gdyby nawet w oligopolu istniala jakas forma konkurencji to nie moze ona wolnym rynkiem bo wolny rynek musi byc wolny poprzez swoja otwartosc.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Oligopol
                    Pisalem o tym na tym forum na samym poczatku jego istnienia i w pelni sie to potwierdza:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,18608181,18608181.html?f=17007&w=18608181&a=18608181&wv.x=0
                    • abc123.trzy Re: dopytujac 20.06.11, 14:50
                      Jeszcze raz powtórzę:

                      Wolny rynek to brak interwencji państwa w gospodarkę i zawierania umów na tym rynku.

                      Gdzie tu masz jakiś oligopol?

                      Rynek żywności nie jest wolny, bo jest na wiele sposób regulowany przez państwo. M.in. ceny minimalne, skupy interwencyjne, patenty, licencje na ziarno itp. Odnośnie tego artukułu się nie wypowiem, bo trzeba by dogłębnie zanalizować ten rynek, aby odpowiedzieć na pytanie, co się stało, że na świeci rynkiem żywności rządzą 4 firmy.

                      Mogę jednak sporo postawić na tezę, że to dzięki przywilejom u ustawodawstw państw.
                      • lastboyscout Re: dopytujac 20.06.11, 15:20

                        >Wolny rynek to brak interwencji państwa w gospodarkę i zawierania umów na tym rynku<

                        Rozumiem, ze moje argumenty o intgerencji panstwa w rynek za pomoca polityki podatkowej (dodatkowe i zroznicowane opodatkowanie lub zwolnienia podatkowe) oraz prawodawstwo tworzone za zamowienie korporacji finansujacych kampanie wyborcze cie nie przekonaly.

                        OK, pozostanmy wiec przy wlasnym zdaniu.

                        Zycze milego dnia.
                        • abc123.trzy Re: dopytujac 20.06.11, 21:26
                          Ustawodawstwo, polityka podatkowa (społecznie sprwiedliwa), bariery administracyjne i ingerencje sprawiają, iż rynek przestaje być wolny.

                          Ja o takim "wolnym rynku" nie piszę.
                  • lastboyscout uzupelnienie 20.06.11, 14:36

                    Zachecam cie do zapoznania sie z tym, w gruncie rzeczy przerazajacym, artykulem:

                    wyborcza.biz/biznes/1,101716,9731590,ABCD_rynku_zywnosci.html
    • byly-kadi-lak Powod moze byc inny 12.06.11, 15:51
      Zaczyna sie machacnie kielbasom bod nosami wyborcow, traba PO czyly Wyborcza robi co moze.
      Wszystko to przy zalozeniu , ze narod jest glupi, bo kazdy zreszta , jako narod - jest. To znaczy wiecej w nim glupkow niz mundrych a co nie jak mawiaja na Dolnym Slasku?
      Tak wiec mamy filipki na pierwszej stronie GW, typu kilejka linowa nad Zakopianka z Krakowa do Zakopca, co wzburzylo juz internautow, bo to nie 1 kwietnia zeby narodowi sadzic taki kit.
      Po mediach smuja sie i inne basnie, chyba nie trzeba tegotu wyliczac, bo rouzum jakis kazdy tam ma .
      Na czym generalnie moze polegac tragiczny blad PO? Nie tym, ze zalozyl ( slusznie) ze narod glupi wszystko kupi, ale ze zalozyl, ze narod jest AZ TAK glupi. A az tak nie jest. I jak sie narod pokapuje ze PO przedobrzyl, to zaglosuje na psa przy kaluzy, byle nie glosowac na PO .
      • abc123.trzy Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 12:53
        mises.pl/blog/2005/09/22/220/
        „Wszakże ten, kto was tyranizuje, (…wink nie ma w rzeczywistości żadnej władzy nad wami poza tą, którą sami mu nadaliście, aby mógł was zniszczyć. Skąd wziąłby tyle oczu, by was szpiegować, gdybyście sami nie złożyli ich w jego ręce? Skąd czerpałby broń, którą bijąc zmusza was do poddaństwa, gdybyście sami mu jej nie użyczali? Skąd brałyby się stopy tratujące wasze miasta, jeśli nie byłyby waszymi własnymi stopami? Jakże mógłby posiąść władzę nad wami inaczej niż za waszym własnym pośrednictwem? Jak śmiałby was atakować, gdyby nie mógł przy tym liczyć na współpracę z waszej strony? Cóż mógłby wam zrobić, gdybyście sami nie byli w zmowie z rabującym was złodziejem, gdybyście nie byli wspólnikami czyhającego na waszą śmierć mordercy, gdybyście sami nie byli własnymi zdrajcami? Obsiewacie wasze pola po to, by on mógł je spustoszyć, budujecie i meblujecie swe domy, by dostarczyć mu dóbr pod łupiestwo; wychowujecie wasze córki po to, by on mógł dać upust swej chuci; chowacie wasze dzieci po to, by on mógł uhonorować je swym najwyższym zaszczytem – by powiódł je do boju w swych bitwach, by poprowadził je na rzeź, by stały się sługami jego chciwości i narzędziami jego zemsty; oddajecie swe ciała pod ciężką pracę, by on mógł dogadzać swym pragnieniom i pławić się w ohydnej rozpuście; uginacie własne karki, by uczynić go jeszcze silniejszym i potężniejszym, by mógł trzymać was w szachu”

        To w zasadzie tyle w temacie wyborów.
        • vice_versa Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 13:47
          Świetny tekst, z wysokiej półki.

          Ciekawe też czy Obywatelka Funkcjonariuszka założy wątek o instrumentalnym wykorzystywaniu Smoleńska i "grze trumnami":
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9772571,_Nie_godzi_sie____rodzina_Plazynskiego_o_slowach_Schetyny.html

          Kłamstwa GW w temacie dymisji prok. Pasionka też przeszły bez echa, same wrzuty jak z kłótnią Błasika.

          Ale przecie w tym wątku stoi jak byk, że PiS jest gorszy...
          Fakty? A faktom pies mordę lizał...

          Tyle w temacie zbędnego "kwękolenia".
          • abc123.trzy Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 14:21
            Musze zaprzeczyć. W radiu Wnet była dziś dyskusja odnośnie Pasionka. I w Trójce też.
            • vice_versa Re: Powod moze byc inny 14.06.11, 01:42
              I co, mówili tam KTÓRE informacje GW były ordynarnymi łgarstwami mającymi uzasadnić dymisję w oczach Opinii P.? Zaraz mieliby proces, a GW chowałaby się za tajemnicą dziennikarską i "własnymi źródłami"...

              Logika tej hucpy medialnej jest bardzo prosta: ktoś jest niewygodny->kogoś się wyrzuca-> trzeba znaleźć usprawiedliwienie i przedstawić jako oszołoma wynoszącego tajemnice służbowe poza instytucję i w ogóle zdrajcę pracującego na rzecz obcego państwa (casus Pasionka) albo jako biedne skrzywdzone obiektywne i niezależne dziennikarstwo (casus pp.Lisów).

              Zestawiając te dwa przykłady widać KTO wydaje wyroki i ustawia cały dyskurs publiczny w określonych ramach OFIARA-PRZESTĘPCA. I później cały dyskurs jest tylko międleniem tego czy imć aby na pewno był przestępcą, bądź czy aby na pewno Y był ofiarą. Przy takich standardach równości poglądów i pomijania MOTYWÓW prezentowania określonej opcji, PRAWDA staje się daleką i ułomną kuzynką kłamstwa. Bezczelnego i rozmyślnie oszczerczego.
              A zauważmy, że to kłamstwo GW jest potem wielokrotnie powtarzane i cytowane równolegle w wielu kanałach, ulega samoistnej multiplikacji pomimo że sam cel jego puszczenia w medialny eter był rozmyślnie dezinformujący.

              Zaczynam się zastanawiać ile osób w GW trzyma na tym rękę, bo logistycznie to robi wrażenie kilkudziesięciu etatów, ale od strony funkcjonalnej tak wyrafinowanych inspiratorów tych dezinformacji może być max kilku... Trzeba mieć nóż na gardle, żeby mieć tak spójną linię uwalania prawdy i 'bezinteresownego' fabrykowania kłamstw. Więc jak to się dzieje że oni je tak sprawnie produkują bez najmniejszego problemu, inspiracja idzie z góry czy nadgorliwość z dołu?

              Tak naprawdę to jest dla mnie pewien fenomen managementu GW. Jest nieprawdopodobne by jedyną i główną motywacją tej produkcji była kasa i pieniądze. Lojalność środowiskowa + strach przed "narażeniem się" - jak najbardziej, tylko to są raczej postawy bierne- a tu mamy do czynienia z czynną produkcją kłamstwa na zapotrzebowanie managmentu... Nie zapominajmy, że goście na górze muszą doskonale orientować się w FAKTACH, jak zatem są w stanie skłonić podwładnych do tak sprawnej nadprodukcji kłamstw?

              I to mnie trochę niepokoi, bo mechanizm musi być prosty jak konstrukcja cepa, behawioralny tzn fabrykuję bzdurę zgodną z linią->szef mnie lubi... Taka postawa charakteryzuje podległych funkcjonariuszy, za nimi te kłamstwa powtarza reszta publiki, wliczając w to innych dziennikarzy i publicystów.

              Ale na pewnym poziomie 'sytości' mimo wszystko behawioryzm przestaje działać i zaczynają dochodzić do głosu wartości wyższe. Nieuchronnie więc w trakcie kariery dochodzi do konfliktu: fakt osiągnięcia określonej pozycji uruchamia wzrost znaczenia wartości wyższych (ot, taki Graczyk czy Cichy,ich wybujałe ego uwierzyło w wartości wyższe wyrzucając ich poza system, w imię utrzymania zasady negatywnego doboru korporacyjnego).

              Chyba, że strach jest silniejszy MIMO pozornej 'sytości', wtedy wartości wyższe nawet nie mrugną tylko przyklepią kolejny fałsz już całkiem automatycznie i niemal z przyzwyczajenia produkowany przez doły. I tu kolejna kwestia: ile osób z kierownictwa musi mieć tak wysoki poziom behawioralnego lęku (i przed czym), że każde łgarstwo które jest na rękę, jest lżej strawne niż te ciężkostrawne wartości wyższe...
              • dorota_3 Znowu to samo 14.06.11, 11:04
                Powtarzasz uporczywie ciągle te same tezy ufundowane na absurdalnym przekonaniu, że wszystko wokół Ciebie jest nieprzypadkowe i sterowane. Wolno Ci postrzegać otoczenie jako część wrażej machiny propagandowej, ale po pierwsze to nieprawda, a po drugie to nuda twierdzić nieprawdziwe rzeczy wciąż i wciąż.

                Jednak do czego innego chciałam się odnieść: otóż nie cytat z filozofa uznałam za śmieszny - jest całkowicie trafny, przenikliwy, a jak na czas w którym powstał - wizjonerski. Komiczne natomiast, i to ocierające się o absurd, jest odnoszenie tych słów do współczesnej nam rzeczywistości.

                Nigdy w historii Polski (no, podobno ostatnio w XVI wieku) nie byliśmy tak bezpieczni i dostatni, z dobrymi perspektywami na przyszłość (o ile ich nie zaprzepaścimy, a to akurat umiemy). Kiedy rozglądam się wokoło i widzę wzrost postaw roszczeniowych w sytuacji względnego dobrobytu, to mam niewesołą refleksję - ludziom się kompletnie w d... poprzewracało.

                Dlatego - i to uwaga do 123 - takie cytaty moga budzić tylko uśmiech zażenowania. Chyba nie wiesz, o czym mówisz.
                • abc123.trzy Re: Znowu to samo 14.06.11, 18:40
                  Droga Doroto,

                  Wydaje mi się, że opatrznie mój cytat zrozumiałaś.

                  Jego autor wyraźnie mówi, iż każda władza opiera się i może istnieć tylko dzięki poparciu tłumu. Władza polityków jest w naszych głowach. To, iż nami rządzą wynika tylko z jednego faktu. Tłum tego chce, niczego innego sobie nie wyobraża. Tłum nie widzi obecnie innego systemu poza demokracją. I dlatego demokracja kwitnie.

                  Zmartwię Cię jednak. Cytat ten odnosi się jak najbardziej do dzisiejszej rzeczywistości. Bo demokracja jest formą tyranii. O tyle gorszą od tyranii, że nie ma tyrana. Tłum jest tyranem i tłum sam sobie wkłada kaganiec i pakuje się do klatki.

                  I piszesz o wolności i bezpieczeństwie? A ja Cię zapytam i jaką wolność i bezpieczeństwo Ci chodzi?
                  - Jak mogę czuć się wolnym, jeśli nie mogę posłać dziecka do szkoły tak jak chcę i nauczać go świata zgodnego z moim światopoglądem?
                  - jak mogę być wolny, kiedy nie mogę uprawiać hazard?
                  - jak mogę być wolny, gdy w każdej ustawodawca może sprawić, iż dotąd legalne stanie się nie legalne? (choćby śmieci, które już za mnie gmina będzie wywozić?)
                  - jak można się czuć bezpiecznym, gdy nasz kraj nie prowadzi żadnej sensownej polityki zagranicznej?
                  - dlaczego to państwo (nie patrząc przez pryzmat partii) nie potrafi wyjaśnić tragedii smoleńskiej, ba to ludzie u władzy (nie tylko obecnej) się do niej przyczynili,

                  Polskie elity i klasa polityczna to totalne szambo. I w tym szambie znajdzie się co prawda kilku ludzi wybitnych i wybijających się, ale jak to zwykle bywa, każdy musi się niestety ubabrać.


                  Ja się wolnym i bezpiecznym nie czuję. W każdej chwilii przecież prokurator może zapukać do mych drzwi i wszcząć z urzędu proces, że lże władzę.
          • demergis Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 15:16
            wścieklizna, chamstwo (polityczna pedofilia), brak jakichkolwiek hamulców w formułowaniu najbardziej obraźliwych i wyszukanych obelg pod adresem PISu świadczy tylko o jednym: PO ma pelne portki, ze wladze niebawem straci. A jeszcze szczurek niesołowski nie otworzył pyska i nie wylał jadu
        • dorota_3 Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 15:33
          Śmieszne, bo nieadekwatne do rzeczywistości. Któż Cię tak grabi i niewoli, człowieku? smile
          Masz broń w postaci kartki wyborczej? To użyj i nie zawodź jak baba na pogrzebie.
          • demergis Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 19:30
            powiedziała co wiedziała.
            broń jest,ale jest też całe stado idiotów bezmózgowych, które idzie za stadem na rzeż. i ich jest niestety trochę za dużo
            • dorota_3 Re: Powod moze byc inny 13.06.11, 20:21
              Hehe, ubolewanie, że ludzi o innych poglądach politycznych "jest niestety trochę za dużo" smile Taki urok demokracji.
              • demergis Re: Powod moze byc inny 14.06.11, 08:35
                gdyby to była kwestia innych poglądów politycznych, to bym wyrok taki przyjął z pokora. Ale to jest tylko kwestia wiary w pełną michę, w lekkie życie, niskie podatki, dowolność obyczajową i parę innych konformizmów. Jak widać ta wiara jest głupotą i nieodpowiedzialnością.
                • abc123.trzy Re: Powod moze byc inny 16.06.11, 11:03
                  W zasadzie dyskusja i wycieczka rozpoczęła się ode mnie. Jestem piewcą wolności i niestety nie popieram cenzury, choćby w dbałości o czystość forum. Gdybyście nie pokasowali kilku postów, każdy czytelnik sam miałby okazję ocenić, kto zaczął, i kto jaki prezentuje poziom.

                  Tak jak napisałem. Najdotkliwsza kara to wykluczenie.
          • nannek Re: Powod moze byc inny 14.06.11, 12:18
            kartka wyborcza + usłużne media które ogłupiają stado baranów

            To jest własnie główna broń tych grabiąco niewolących



    • abc123.trzy Re: adminie,nie chowaj się!!! 15.06.11, 21:22
      Dorota nie rozumie czym jest wolność. Kartką wyborczą gwałci wolność innych uważając przy tym, że wypełnia swój obywatelski obowiązek.

      Gdyby ludzie uczestniczący w wyborach musieli zapłacić za niespełnione obietnice polityków i ponieść koszty ich szkodliwej działalności, to frekwencja wyniosłaby pewnie zero.

      Politycy mogliby zasługiwać w pewnym sensie na szacunek, gdyby notarialnie poświadczali swoje zobowiązania.

      P.S. Wg Hoppego jedną z dotkliwszych kar jest wykluczenie, dyskryminacja. Jeśli więc ktoś uważa, że styl Doroty jest chamski i obraźliwy, to zachęcam do nie wchodzenia z nią w polemikę i ignorowanie komentarzy Doroty.
    • zbignieff Re: adminie,nie chowaj się!!! 15.06.11, 23:15
      "Jak widać ta wiara jest głupotą i nieodpowiedzialnością."
      "odczucia własne, które to nikogo nie obrażają, nie poniżają, nie dyskryminują"

      Jak nazywanie kogoś głupkiem może być nieobraźliwe i nieponiżające?
    • leny20-4-7 Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 01:45
      nie ma i nie bedzie mojego przyzwolenia (milczal takze nie bede) na etykietowanie czlowieka - suką! za bardzo nieeleganckie i krzywdzace uwazam rowniez pokretne dowodzenie, ze "lubi to" chociaz FAKTY od lat pokazuja, ze nie zyczy sobie tego typu epitetow. jak mozna tego nie dostrzegac i nagmiennie obrazac siebie wzajemnie???


      sam post scriptum Doroty byl nie na miejscu i z tym takze nie bede dyskutowal, bez niego jej przekaz bylby rownie klarowny. doprawdy nie wiem co nia kierowalo piszac go - toz to ewidentny przyczynek do "draki".

      ps. Demergisie apeluje do Ciebie - badz czlowiekiem! mezczyzna!!!
      • glupi_jasio Re: Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 10:33
        Pełna zgoda Leny.

        Demergis - dno. Owszem, zostałeś znieważony, ale odpowiedziałeś jak ostatni furman.

        • demergis Re: Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 11:02
          dziękuje. Przebywanie w towarzystwie, które prowadzi rozprawy czy suka to bardzo brzydko, czy już chamsko, natomiast niezwykle szkodliwe meritum wypowiedzi tej ..... odkłada na bok, a wręcz staje w obronie uciśnionej bezbronnej "kobiety" nie jest dla mnie ani przyjemnością ani nawet nie zasługuje na tolerowanie. To jest zresztą charakterystyczne dla średniej ważonej polskiego społeczeństwa: stanąć w obronie bandziora bezpardonowo atakowanego za swoje czyny. Ku uciesze wielu - żegnam
          • abc123.trzy Re: Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 11:05
            W zasadzie dyskusja i wycieczka rozpoczęła się ode mnie. Jestem piewcą wolności i niestety nie popieram cenzury, choćby w dbałości o czystość forum. Gdybyście nie pokasowali kilku postów, każdy czytelnik sam miałby okazję ocenić, kto zaczął, i kto jaki prezentuje poziom.

            Tak jak napisałem. Najdotkliwsza kara to wykluczenie.

            P.S. Demergis, ja bym jednak namawiał na pozostanie. Bo co się stanie, gdy nietuzinkowi odejdą?
            • dorota_3 Re: Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 11:22
              Wracając do meritum, Abc. Swoją szyderczą (niepotrzebnie, za co PRZEPRASZAM) wypowiedzią chciałam Ci zwrócić uwagę, że Twoje wrażenia o oprymowanej wolności i zagrożonym bezpieczeństwie uważam za absurdalne.

              Nigdy w historii Polski ludzie nie byli tak wolni i tak bezpieczni. Jeżeli ktoś to postrzega inaczej - to w moim przekonaniu - wada jest w jego percepcji, a nie w rzeczywistości (i to, zbyt szyderczo, powiedziałam). Porozmawiaj ze starymi ludźmi w swojej rodzinie (jeśli jeszcze żyją), dowiesz się być może co to znaczy zagrożenie życia, uwięzienie czy głód. Narzekanie na obecne czasy jest postawą oderwanego od rzeczywistości pięknoducha.
          • glupi_jasio Re: Panowie coby była "jasnosc" 16.06.11, 15:22

            Na PiG na meritum odpowiada się meritum. Niezależnie od sympatii i meritum, minimum zasad komunikacji musi być na PiG respektowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka