Strauss-Kahn jednak wrobiony!

01.07.11, 04:45
Tak, to jest jednak zaskakujace. Wyglada na to, ze zostal wrobiony przez pozbawiona skrupulow babke, ktorej incjatywa wynikala z chciowsci. Okazuje sie bowiem, ze:

"According to the two officials, the woman had a phone conversation with an incarcerated man within a day of her encounter with Mr. Strauss-Kahn in which she discussed the possible benefits of pursuing the charges against him. The conversation was recorded."

www.nytimes.com/2011/07/01/nyregion/strauss-kahn-case-seen-as-in-jeopardy.html/?_r=2&smid=tw-nytimes
Poza tym okazalo sie, ze jest zamieszana w handel narkotykami i ma szesciocyfrowe konto!
Taka to byla sprzataczka! I sprawa sie sypie przed sadem, a sam zainteresowany juz sie szykuje do powrotu do polityki. Kto wie, moze prezydentura? Hm?

Co to za swiat!
    • byly-kadi-lak mam oryginalny list prokuratury 01.07.11, 20:03
      do obroncow. jak mozna to zamiescic na Forumie ?
    • dirloff "zlecenie" od Sarko...? 01.07.11, 21:47
      Czyli co...? Wychodzi na to, że to rzeczywiście mogła być robota franc. spec-służb via Senegal? Były takie podejrzenia (doniesienia), o których i tutaj pisaliście. Podawano, że ta murzynka pochodzi z francuskojęzycznego (sic!) Senegalu i że są jakieś próby łączenia ją z franc. wywiadem. Czyżby dostała "zlecenie" na Dominika i stąd na kilkucyfrowa suma na koncie?
      Pytanie, czy szło o IMF i sprawę Grecji, potrzeba utrzymania strefy euro, czy o jak najbardziej sprawy krajowe, francuskie, o usunięcie poważnego konkurenta dla Sarko? Pamiętać trzeba, że w podobny sposób, wcześniej, ludzie Mitteranda próbowali wykolegować Sarkozy'ego, kreując jakąs aferę z lewymi kontami w Luxemburgu. Robił to franc. wywiad czy kontrwywiad wojskowy.
      • llukiz Re: "zlecenie" od Sarko...? 01.07.11, 22:32
        > Czyli co...? Wychodzi na to, że to rzeczywiście mogła być robota franc. spec-sł
        > użb via Senegal?

        Teoretycznie wszystko pasuje, ale praktycznie to wychodzi na to, że w tych służbach to pracują jacyś partacze... zresztą, być może tak krawiec kraje, jak mu materiału staje smile
        • byly-kadi-lak Dobry zarcik 01.07.11, 22:46
          Senegal, wywiad? Hehe. Nie. Za glupia. Wywiad nie zatrudnia takich tumanow do takich operacji.

          Czarna malpa poczula kesz. 3 lata ciezkiej pracy dla czarnej kobiety o to dwa lata i 11 miesiecy za duzo. Ale trwala na posterunku, bo wydumala ze w koncu musialo sie jej cos trafic i trafilo sie.
          Niestety dla niej, nie miala dosc mozgu i polotu by przeciagnac sprawe wiec wpadla na wlasnych niekonsekwencjach i to dosc szybko. Myslalem, ze dociagnie do sprawy i bedziemy mieli spektakularne uniewinienie.
          Kasa? Owszem, mala, jak pisza media, z prania pieniedzy narkotykowych. W biznesia prawdopodobnie byli jej pobratymcy lub rodzina, moze jakis czarny bolec.
          To nie tylko oszustka ale takze kryminalistka. Ja kwszyscy glupi kryminalisci szybko sie wpakowa na tzw. mine.
          Co dalej dla niej? Smierc.
          Najpierw deportacja, bo nawet Jankesi nie lubia gdy z nich sie robi kompletnych kretynow, wiec wypad do Gujany, gdzie zabija ja sasiedzi, myslac ze ma spoko z 10 baniek na koncie.
          • llukiz Re: Dobry zarcik 02.07.11, 00:12
            > Senegal, wywiad? Hehe. Nie. Za glupia.

            No ale wywiad nie potrzebuje mądrych. Ktoś jej coś podpowiedział, zasugerował, umożliwił, potem znikł, odciął się, zostawił i została taka kupa pomyj co się rozlała obryzgując wszystkich. Zarówno amerykańskich oskarżycieli jak i francuskiego oskarżonego, tyle że w odwrotnej kolejności. Być może spaprali sprawę i tak ją rozgrzebaną zostawili. Kto wie jak to mogło być...
          • malyedu Re: Dobry zarcik 02.07.11, 13:55
            Ten byly-kadi-lak to jakiś ludojad, który nauczył się posługiwać internetem.
    • pawel-l Re: Strauss-Kahn jednak wrobiony! 02.07.11, 14:04
      Sorry, ale ja Was nie rozumiem.

      Nawet jeśli panienka pomagała narko-gangom prać pieniądze to co z tego ?
      Co z tego, że dzwoniła do jednego z nich ?
      Czy to cokolwiek zmienia w kwestii gwałtu ?

      Przecież to oczywiste, że papugi prześwietlili życiorys panienki i próbują podważyć jej zeznania.
      To oczywiste, że za pomocą mediów próbują zatuszować sprawę. A wy jak dzieci zmieniacie swoją opinię, bo udało się skompromitować świadka...
      • byly-kadi-lak Proba wyjasnienia 02.07.11, 14:50
        pawel-l napisał:

        > Sorry, ale ja Was nie rozumiem.
        >
        > Nawet jeśli panienka pomagała narko-gangom prać pieniądze to co z tego ?
        > Co z tego, że dzwoniła do jednego z nich ?
        > Czy to cokolwiek zmienia w kwestii gwałtu ?

        Pawel, nie dziwie sie. Jestes Polak, sprawa toczy sie w USA.
        Inny system, inne prawo, inni ludzie przede wszystkim.
        W USA i w Polsce jest inne podejscie do klamstwa i klamcow. Popatrz na niedawna sprawe kongresmana Weinera. Wysylal na Twitterze zdjecia swych jaj i penisa a polecial wcale nie za takie idiotyzczne zachowanie, tylko glownie za to, ze klamal.
        Dochodzimy tu do tzw. credibility czyli wiarygodniosci swiadka, jedynego liczacego sie, ktory on ( ona) sam moze kandydata na prezydenta drugiego mocarstwa Europy poslac na reszte zycia do pudla.
        Takiego swiadka obrona przemieli na pyl w pol godziny. Bo skoto bitch jest compulsive liar , to jaka jest jej credibility ? Zerowa, bo klamie odruchowo w kazdej sprawie by osiagnac to co chce, wiec mozna z powidzeniem zalozyc tu i teraz ( na ew. rozprawie) rowniez lze jak ostatnia suka.
        Tak to tu "pracuje" Pawel, napisalem, ze w Polsce jest inaczej, tam pewnie by to spoko przeszlo,taki swiadek, skoro klamstwo jest jak oddychanie i klamia wszyscy ruztynowo , nikt nie poczuwa sie do obowiazku mowienia prawdy i nikt nie ma z powodu lgania zadnych nawet najmniejszych wyrzutow sumienia. Mogla klamac cale zycie ale akurat teraz mowi prawde, bo tak pasuje sedziemu i politykom ? NA szczescie w USA jest troche inaczej wiec DSK zostanie oczyszczony z zarzutow i wroci sobie do domu. Bo tak wlasnie powinno byc.

        Jasniejsze to teraz ?
        Aha, w sprawie tego telefonu do jednego z gangsterow- powiedzmy, ja zeznaje na TWOWJEJ psrawie, swiadek jestem, podobno widzialem jak zabijales kota. Twoj obronca ma nagranie, w ktorym ja mowie ze jak Cebie skaza, to ja dostane niezla kase za sprawe, bo Ty bedziesz udupiony jako, powiedzmy, polityk PO, co to sie nad losem kotow uzala co rusz w TV. Jak Ty bys sie czul wtedy ?
        • lastboyscout Re: Proba wyjasnienia 02.07.11, 15:50
          Kadilak ma racje.
          Tutaj wszelkie matactwo (szczegolnie zamierzone) traktuje sie jako dzialanie przeciwko porzadkowi prawnemu.
          Najprosciej mowiac: mozna popelnic przestepstwo przeciwko jednostce, grupie ludzi - to ludzkie.
          NIE MOZNA oszukiwac systemu.
          • letelete Re: Proba wyjasnienia 02.07.11, 17:14
            To jest jeszcze prostsze: jeśli jesteś bez winy, rzuć w niego kamieniem!

            No, ale w tej naszej Polsce relatywizm moralny już dawno przesłonił prawdę.

            Pozdrawiam!
          • pawel-l Re: Proba wyjasnienia 03.07.11, 12:57
            lastboyscout napisał(a):

            > Kadilak ma racje.
            > Tutaj wszelkie matactwo (szczegolnie zamierzone) traktuje sie jako dzialanie pr
            > zeciwko porzadkowi prawnemu.
            --------------

            Jeśli dobrze Was rozumiem to zdeptanie DSK przez media amerykańskie było całkowicie bezpodstawne i powinni go za to przeprosić ?

            To że zgwałcona kobieta pójdzie siedzieć, a gwałciciel zostanie uwolniony i być może zostanie prezydentem jest też całkowicie zgodne z logiką tego systemu ?
            • byly-kadi-lak Re: Proba wyjasnienia 03.07.11, 14:16
              On nie jest gwalcicielam a ona nie zostala zgwalcona. Reszta- masz mniej wiecej racje.
      • llukiz Re: Strauss-Kahn jednak wrobiony! 03.07.11, 12:06
        > Nawet jeśli panienka pomagała narko-gangom prać pieniądze to co z tego ?
        > Co z tego, że dzwoniła do jednego z nich ?
        > Czy to cokolwiek zmienia w kwestii gwałtu ?

        Oczywiście że to nic nie zmienia w sprawie gwałtu, którego zapewne nie było. Przecież tu nie chodzi o to tylko że ona se gdzieś dzwoniła, tylko o to że kłamała w zeznaniach.
        • byly-kadi-lak Re: Strauss-Kahn jednak wrobiony! 03.07.11, 14:18
          Tak.....jak pisalem wyzej, mam list prokuratora do obroncow DSK w ktorych wyjasniaja na czym polegaly klamstwa "zgwalconej". Miedzy innymi raz mowila ze po "gwalcie" poszla jeszcze posprzatac kolejny pokoj a raz ze poleciala od razu robic raban do przelozonego.
    • byly-kadi-lak Z poarannej prasy w NY 03.07.11, 14:55
      Krotko- czarnucha dorabiala sobie jako prostytutka, Post jasno ja nazwal , "a hooker". Dorabiala sobie na dupie do skromnej pensji. Podobno DSK poklocicl sie z nia o kase po lodziku i ona go probowala wrobic, niezdarnie na szczescie.
      NYT podobnie tylko lagodniej, wine bardziej rzuca na biuro prokuratora, brak wspolpracy z NYPD, low morale etc. Ktos poleci tam, na 100 %.
      Racje to maja ci, co zauwazyli jak latwo tu jest faceta wrobic "na gwalt". Nikt nie polapal sie od razu w matactwach tylko wszyscy huzia na goscia, gwalciciel.
    • byly-kadi-lak Wychodza nowe rewelacje 03.07.11, 18:15
      Okazuje sie, ze "secret location" gdzie policja chronila ofiare "gwaltu" to byl hotel na Brooklinie, gdzie Diallo ( niby- ofiara) od mniej wiecej 1 czerwca wrocila do pracy, czyli do prostytucji. Opieka policji stala sie luzniejsza po zlozenia falszywych zeznan i w tym momencie kurwiszcze zaczelo przyjmowac swych starych klientow na mo i innych podatnikow koszt, poznanych w Sofitelu ale nie tylko, tam przychodzili na loda tez inni, z taksowkarzami wlacznie i sprzedawcami ze stoisk z podrabianym chlamem. Rozna klientele mialo dziecko biedne.

      www.nypost.com/p/news/local/manhattan/she_laid_low_as_da_paid_for_digs_8Udq6nhQaHaC4KOOfkctpI
      To mam nadzieje zamknie juz czesc dyskusji i utnie idiotyczne tezy typu ze gwalciciel wyjdzie wolny a biedne ofiare to mozna zgwalcic bezkarnie ?
    • glupi_jasio Re: Strauss-Kahn jednak wrobiony! 04.07.11, 04:24
      Zaskoczenie?

      Proponuję wyobrazić sobie jak mógł przebiegać skuteczny ORALNY GWAŁT w wykonaniu nobliwego, bardzo wpływowego i zamożnego 60+ latka na pracującej fizycznie, krzepkiej i sprawnej 30+ latce, zaprawionej w imigracyjnych bojach, w bardzo trudnej (bo afroamerykańskiej) kaście.

      Dla ułatwienia dodam, że bezzębnych się raczej nie zatrudnia w hotelach wyższego, niż średni, standardu.

      A cała afera i tak wygląda na mocno niekorzystną dla DSK. Przed nią, jak się zdaje, miał ogromne szanse na prezydenturę Francji. Teraz - ma na koncie skandal obyczajowy, aresztowanie i obawy, że coś może wyjść w procesie, lub nie wyjdzie, ale zobowiązania zostaną. No ale za mocny jest przecież, by próbować go całkiem zniszczyć.

    • emmacheung Re: Strauss-Kahn jednak wrobiony! 05.07.11, 14:49
      Wygłąda na to, że wrobiony. Smutne jest to, że tak łatwo zniszczyć człowieka, media bez wyroku sadowego już rozpisywały się o jego winie.
    • byly-kadi-lak Czas na konsekwencje 05.07.11, 15:19
      Frenchman stracil robote w IMF, to juz wiadomo. Co do prezydentury to zdania sa podzielone, wiecj pewnie wyjdzie na jak jak gostka puszczaa do domu, co nastapi niebawem. Tam koleujne bimbo grozi mu procesem, ale w swietle finalu obecnej spreawy tamta wydaje sie byc tzw smiech na sali.
      Po powrocie goscia do Francji pewnie tez zacznie sie mlyn w kwestii stosunkow USA- Francja, na razie facet nie chce robic piany bo ciagle praktycznie jest feudalnie uzalezniony od jakiegos gnojka to w biurze prokuratora.
      Tu dochodzimy do pozytywow calego zamieszania.....poleca glowy w biurze prokuratora to raz, miejmy na dzieje ze za ta sprawa w koncu ktos zwroci uwage na totalne rozprezenie panujace aktualnie w instytucjach miejskich i stanowych w NY. Debile prokuratorzy, polowa stanu (!) policji z okresu Gulianiego, brak podwyzek dla sedziow od lat 12 (!) a co za tym idzie ucieczka co lepszych sedziow z powrotem do prywatnych firm.
      Z pozytywow wymienilbym takze moze to ze cala ta glupia sprawa daje nadzieje na pewna zmaine podejscia do sprawy tzw gwatlu i seksualnego przesladowania.....moze bedzie troche trudniej wsadzic niewinnego gostka do pudla na 15 lat, tylko dlatego ze niezadowolonej partnecrce przyjdzie do glowy zemsta typu oskazenie o gwalt? W koncu gdyby ta malpa byla tyko troche inteligentniejsza, to on by poszedl siedzie.
      Moze system troche otworzy oczy ( watpie w to osobiscie) i nie bedzie traktowal naszych czarnych pobratymcow z ogromnymi preferencjami przy przyjmowaniu za prawde tego co im tam slina na jezyk przyniesie? Przy przyznawaniu azylu, ulgach podatkowych, przyznawaniu darmowych mieszkna, kuponow na zarcie, zapomow dla dzieci? Ej, no to juz sa prawdziwe marzenia smile pisze jakbym byl w USA od roku smile
      • hurdy-gurdy Re: Czas na konsekwencje 08.07.11, 12:00
        Narzuca się porównanie "afery samoobrony" i pani Anety K. (powinniśmy pisać k........... - te więcej kropek jest uzasadnione). Sprawa rozdmuchana medialnie zwłaszcza przez reportaże w GW, wyrok medialny zapadł już po tygodniu zapewne, cała nagonka feministek na "byczki z samoobrony" i facetów ogólnie i wykorzystywanie kobiet. Łyżwiński mało nie zszedł w więzieniu (chyba odsiedział 2 lata "a konto" przed wyrokiem "aby nie mataczył", schudł ze 20 kilo i postarzał się o 10 lat tak na oko).

        No i sprawa się rypła, w końcu sąd odesłał ją do ponownego rozpatrzenia z powodu uchybień (tzn utrzymał jakieś zarzuty aby zaliczyć Łyżwie areszt w poczet kary i nie płacić odszkodowań). No i oczywiście cały proces utajniono dla ochrony pani K..................., a więc nie mamy tylu informacji o niej, jak o pokojówce z Sofitela, ale jej wiarygodność w amerykańskim systemie chyba też by padła po miesiącu. Nie wiadomo kto był ojcem jej dzieci, przywłaszczała też pieniądze samoobrony (jakiś tam proces poboczny ruszył ale jak to u nas bywa- cicho o nim, zresztą chyba dała dyla z Polski), o molestowaniu powiedziała, jak straciła mandat samorządowy, a wiec płatną posadę "z samoobrony", no i te jej wypowiedzi typu " i co, miałam za 1000 zł sprzątaczką być ?". Czyli wyrażnie widać, że jeśli coś tam było to za jej zgodą i czerpała z tego korzyści finansowe.

        Samoobrona i Lepper to nie moja Bajka, ale ten polityczny proces i jego rozgrywanie medialne (ciekawy jestem kto opłacał panią mecenas Anety K bo chyba nie ona sama) były po prostu nieznośne.
    • byly-kadi-lak "Ofiara " wyszla z cienia.... 25.07.11, 15:41
      www.nydailynews.com/ny_local/2011/07/24/2011-07-24_nafissatou_diallo_maid_who_has_accused_dsk_of_sexual_assault_insists_she_is_tell.html?r=topnews
      Dlaczego wyszla i dlaczego nagle jej imie i nazwisko przestalo byc tajemnica ?
      Pokazala swa nalana gebe, nie przypominajaca w niczym tej atrakcyjnie wygladajacej Murzynki na zdjeciach sprzed paru lat. BTW, jesli rzeczywiscie dawala wczesniej za pieniadze, to musiala byc prostutuka najnizszego sortu, bo naprawde tylko nagrzany kierowca trucka moglby placic za seks z takim czyms.
      DSK musialby byc albo narabany albo rzeczywiscie nagrzany zeby isc na takie tluste paskudztwo.
      Coz, sen o milionach prysl, DSK idzie do domu a ona? Z pracy won, bo francuski hotel takiej nie zatrudni, wiesz szuka kasy w mediach...wywiadzik do NBC to moze byc od 25- 100 000 dolarow, a moze wiecej bo sprawa sie naglosnila. poki glupi luidzie sluchaja a ona gada, kasa plynie.
    • byly-kadi-lak Wywiad na ABC News z zalosna idiotka :) 25.07.11, 23:13

      Haha, no niby smiac sie mozna a moze powinno sie plakac ze takie glab wycial jednak taki numer?
      Wiec - oczywiscie, juz nie ukrywa swego naziwska i twarzy. Chociaz ofiary gwaltu w USA z automatu maja takie prawo, wylacznie na wyrazne zyczenie ofiary pokazuje sie twarz, albo ujawnia nazwisko. Pytanie tylko -----po co???
      Dla mnie ta jakajaca sie oszustka jest nedzna , bardzo nedzna aktorka, przedstawienie bylo zalosne, nie mam zamiaru ogladac reszty tej zenady. Co chwile malpiszon powtarza, ze chce zeby on poszedl do pierdla, na poczatku opowiadala ze baala sie ze jak zabija smile jak sie dowiedziala kto on jest. Przez caly wywiad noby szlocha ale nawet szlochac nie potrafi jak nalezy.ZENADA !
      Tak nawiasem mowiac, na oko, to ona wazy ze 100 kilo a Khanik ile? 65 ? Jeden cios w pape i gosciu lezy na dywanie nieprzytomny.
Pełna wersja