przycinek.usa
28.08.11, 06:07
Wiele osob zadaje sobie ostatnio pytanie - czy ostatnia korekta na zlocie jest poczatkiem wiekszego spadku, czy tez moze okazja do zakupow. Aby zaoszczedzic wszystkim czasu - od razu oswiadczam, ze jest to wedlug mnie okazja do zakupow. Technicznie temat jest dosyc nudny - mamy rowny wzrost, wybicie w gore przez silna i wzrastajaca linie oporu - potwierdzajaca sile rynku - slowem, technicznie szkoda na to czasu.
Popatrzmy jednak na to od strony fundamentalnej:
www.treasury.gov/press-center/press-releases/Pages/tg1277.aspx
Ten raport naprawde nie wyglada dobrze. Abstrachujac juz od tego, ze kupowanie obligacji i aktywow denominowanych w USD bylo samo w sobie dosyc absurdalne - to jednak zawsze ktos kupowal nie zadajac pytan, co zwykle dosyc dobrze wygladalo w raporcie TIC i na rynku nic sie specjalnego nie dzialo. Teraz jednak cyferki same z siebie mowia i nastepny release poznamy 16tego - i ja nie spodziewam sie w nim zadnych pozytywnych danych - zwlaszcza po takim glebokim spadku notowan. Trzy miesiace ucieczki kapitalu to juz niestety tworzy pewien trend i trzeba sobie siesc i zadac pytanie - czy to jest ten moment aby panikowac, czy jeszcze nie i co sie ma do stracenia.
Ja od dawna juz mowilem - spotykajac sie z roznym odbiorem czytelnikow, ze najniebezpieczniejsza sytuacja fundamentalna na rynku USD bedzie wtedy, kiedy zrownowazy sie handel zagraniczny. Dlaczego? Jak juz mowielem chyba ze sto razy bedzie tak dlatego, ze znikna motywy do zakupow obligacji przez banki centralne - brak nadwyzki bedzie zas oznaczac spadek popytu na UST - spadek popytu na USD i zacznie sie dawno oczekiwany odwrot od USD.
Co sie moze jednak takiego stac, aby zrownowazyl sie handel zagraniczny?
Rownowaga obrotow oznacza, ze musi spasc liczba kupujacych w USA, nie?
[Bo o wzroscie eksportu do Chin, to chwilowo proponuje panom szanownym zapomniec.]
Czyli musi sie przestac oplacac kupowac, zatem albo Amerykanie zbiednieja do szczetu - albo panowie szanowni producenci z Chin podniosa im ceny.
I znowu przypomne nudny i przewalkowany juz na setna strone temat inflacji w Chinach. Inflacja tam jest, jest wielka i wzrasta ciagle - co ma odzwierciedlenie w danych, na przyklad za miesiace czerwiec i lipiec bylo kolejno 6.4% 6.5% w sierpniu wprawdzie 3.5% ale zywnosc 7.5% - o jak ladnie wzrasta, nie? A to przeciez tylko dane oficjane, prawda?
Uwazni obserwatorzy rynku na pewno zwrocili uwage na przyspieszajacy trend umacniania sie RMB w stosunku do dolara i zapewne zadaja sobie pytanie dlaczego tak sie dzieje? No coz, w Chinach stosuje sie tzw. “dynamic differentiated required reserve ratios” co oznacza po prostu, ze komunisci dowalaja jednym bankom jedna stope rezerw a innym inna, jednak stopy te sa na najwyzszym swiatowym poziomie i NIE MA JUZ MIEJSCA NA DALSZE PODWYZKI. Slowem - polityka monetarna PBoCH jest juz obecnie tylko jedna - podniesc stope procentowa. Jesli dynamika wzrostu inflacji nie stanie sama z siebie - to moze sie okazac, ze utrzymanie pega z dolarem na obecnym poziomie stanie sie niemozliwe. Jak realnie wyglada to ryzyko? No coz, calkiem realnie. Pojawily sie na ten temat artykuly w prasie w Chinach i obecny ruch kursowy RMB/USD najprawdopodobniej bedzie kontynuowany a tempo tej kontynuacji moze skokowo sie zmienic. Gdyby mnie ktos zapytal kiedy nalezy sie spodziewac takiej rewaluacji - to ja mysle, ze do odpowiedzi "nie wiem" nalezy dodac, ze to moze nastapic W KAZDEJ CHWILI. cdn.