kilka slow o zlocie - bez emocji

28.08.11, 06:07
Wiele osob zadaje sobie ostatnio pytanie - czy ostatnia korekta na zlocie jest poczatkiem wiekszego spadku, czy tez moze okazja do zakupow. Aby zaoszczedzic wszystkim czasu - od razu oswiadczam, ze jest to wedlug mnie okazja do zakupow. Technicznie temat jest dosyc nudny - mamy rowny wzrost, wybicie w gore przez silna i wzrastajaca linie oporu - potwierdzajaca sile rynku - slowem, technicznie szkoda na to czasu.

Popatrzmy jednak na to od strony fundamentalnej:
www.treasury.gov/press-center/press-releases/Pages/tg1277.aspx
Ten raport naprawde nie wyglada dobrze. Abstrachujac juz od tego, ze kupowanie obligacji i aktywow denominowanych w USD bylo samo w sobie dosyc absurdalne - to jednak zawsze ktos kupowal nie zadajac pytan, co zwykle dosyc dobrze wygladalo w raporcie TIC i na rynku nic sie specjalnego nie dzialo. Teraz jednak cyferki same z siebie mowia i nastepny release poznamy 16tego - i ja nie spodziewam sie w nim zadnych pozytywnych danych - zwlaszcza po takim glebokim spadku notowan. Trzy miesiace ucieczki kapitalu to juz niestety tworzy pewien trend i trzeba sobie siesc i zadac pytanie - czy to jest ten moment aby panikowac, czy jeszcze nie i co sie ma do stracenia.

Ja od dawna juz mowilem - spotykajac sie z roznym odbiorem czytelnikow, ze najniebezpieczniejsza sytuacja fundamentalna na rynku USD bedzie wtedy, kiedy zrownowazy sie handel zagraniczny. Dlaczego? Jak juz mowielem chyba ze sto razy bedzie tak dlatego, ze znikna motywy do zakupow obligacji przez banki centralne - brak nadwyzki bedzie zas oznaczac spadek popytu na UST - spadek popytu na USD i zacznie sie dawno oczekiwany odwrot od USD.

Co sie moze jednak takiego stac, aby zrownowazyl sie handel zagraniczny?
Rownowaga obrotow oznacza, ze musi spasc liczba kupujacych w USA, nie?
[Bo o wzroscie eksportu do Chin, to chwilowo proponuje panom szanownym zapomniec.]
Czyli musi sie przestac oplacac kupowac, zatem albo Amerykanie zbiednieja do szczetu - albo panowie szanowni producenci z Chin podniosa im ceny.

I znowu przypomne nudny i przewalkowany juz na setna strone temat inflacji w Chinach. Inflacja tam jest, jest wielka i wzrasta ciagle - co ma odzwierciedlenie w danych, na przyklad za miesiace czerwiec i lipiec bylo kolejno 6.4% 6.5% w sierpniu wprawdzie 3.5% ale zywnosc 7.5% - o jak ladnie wzrasta, nie? A to przeciez tylko dane oficjane, prawda?

Uwazni obserwatorzy rynku na pewno zwrocili uwage na przyspieszajacy trend umacniania sie RMB w stosunku do dolara i zapewne zadaja sobie pytanie dlaczego tak sie dzieje? No coz, w Chinach stosuje sie tzw. “dynamic differentiated required reserve ratios” co oznacza po prostu, ze komunisci dowalaja jednym bankom jedna stope rezerw a innym inna, jednak stopy te sa na najwyzszym swiatowym poziomie i NIE MA JUZ MIEJSCA NA DALSZE PODWYZKI. Slowem - polityka monetarna PBoCH jest juz obecnie tylko jedna - podniesc stope procentowa. Jesli dynamika wzrostu inflacji nie stanie sama z siebie - to moze sie okazac, ze utrzymanie pega z dolarem na obecnym poziomie stanie sie niemozliwe. Jak realnie wyglada to ryzyko? No coz, calkiem realnie. Pojawily sie na ten temat artykuly w prasie w Chinach i obecny ruch kursowy RMB/USD najprawdopodobniej bedzie kontynuowany a tempo tej kontynuacji moze skokowo sie zmienic. Gdyby mnie ktos zapytal kiedy nalezy sie spodziewac takiej rewaluacji - to ja mysle, ze do odpowiedzi "nie wiem" nalezy dodac, ze to moze nastapic W KAZDEJ CHWILI. cdn.

    • przycinek.usa Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 28.08.11, 06:17
      No dobrze, to w takim razie dlaczego za kazdym razem jak otworzymy TVee i jak zobaczymy morde Geithnera, albo lObamy - to zaraz zaczynaja sie gadki o tym, ze jest deficyt i ze Chiny powinny urealnic kurs swojej waluty, jak najszybciej, najlepiej od razu i od tego wzrosnie w USA zatrudnienie? Dzieje sie tak dlatego, poniewaz obaj ci osobnicy sa idiotami.

      Mielismy tutaj juz cala grupe takich idiotow, przewijaja sie przez telewizje caly czas, mielismy sumersa, potem krugmana, paulsona, bernankie i ci wszyscy idioci caly czas mowili, ze nie ma zadnego ryzyka i wystarczy wydac kolejne 5-6T i bedzie dobrze. No i teraz stoimy na samej krawedzi przepasci - a ci kretyni dalej namawiaja Chinczykow do rewaluacji.

      Jak to sie skonczy? Ano tak, ze peg sie zerwie - Chiny zrewaluuja - cena rozliczeniowa zmieni sie znacznie i deficyt handlu sie zrownowazy - kosztem nas wszystkich po czym dolar zacznie leciec na pysk. Wtedy do akcji przystapia od nowa znani idioci, zwlaszcza ci noblisci wzywajacy ostatnio do wojny - tyle, ze tym razem nie bedzie jak z rynku zabrac kolejnego tryliona dolcow na rozpiepszanie i zaczna latac helikoptery - )

      Czasokres tego wszystkiego oceniam na 8-12 miesiecy po czym cena zlota bedzie odpowiednio wyzsza - mysle, ze 5000-10000 za uncje w pierwszej fazie - a srebro od $300 do $600 za uncje. Potem Weimar. Pozdrawiam serdecznie.
      • przycinek.usa i uwaga o ryzyku 28.08.11, 06:22
        moja powyzsza opinia jest jedynie opinia i ja sie moge mylic. Ryzykiem jest tutaj bardzo posuniety skurcz na rynku i poczatek wzrostu stop (nieznaczny) - ktory moze sie rozwinac w wiekszy spadek. Jest mozliwe, ze do korekty na zlocie jednak dojdzie - poniewaz w sprawe sa zaangazowane najwieksze instytucje finansowe ktore manipuluja tym rynkiem jak moga. W najbardziej pesymistycznym wariancie korekta zamieni sie w ruch boczny o czasie maksymalnie 6 miesiecy po czym wybicie w gore jest gwarantowane. Osobom obawiajacym sie znacznej podwyzki stop procentowych przypominam, ze w 80tych cena zlota zalamala sie dopiero 4 miesiace po ogromnym wzroscie stop procentowych.
        • przycinek.usa Re: i uwaga o ryzyku 28.08.11, 09:28
          tu na przyklad mowia, sie sie EUR oslabi - czyli, ze USD w gore, zatem zloto i srebro raczej na zasadzie analogii powinno spasc:
          www.zerohedge.com/news/podcasting-charts-matter-next-week-continuing-case-weaker-eur
          Jednak ja patrzac na kurs samego franka - mam wrazenie, ze jesli ten dolar ma sie umocnic, to juz bysmy widzieli jazde - tymczasem kazda jazda na dolarze zaraz zdycha a zloto ani na moment nie chce spasc a jak spada, to tylko dlatego, ze znowu podniesli depozyty.
          Dlatego to wszystko jest ryzyko i kazdy powinien to jakos sobie sam zinterpretowac.
          • tartaczek Re: i uwaga o ryzyku 28.08.11, 10:41
            Na innych forach w komentarzach dyskutantow zauwaza sie brak zaufania do strony zerohedge, natomiast Ty czesto sie nia podpierasz. Mozesz to wytlumaczyc? I jak to bywalo w przeszlosci? Czy ich przewidywania sie sprawdzaly?
            • stoje_i_patrze Re: i uwaga o ryzyku 28.08.11, 16:35
              Ja i np. Sevenseas ( umnie na blogu "looser") podchodzimy bardzo realnie do Zerohedge.

              Przynajmniej obaj, a wiem że np Leny ma podobne podejście, zachowujemy duuuuzy dystans do informacji z ZeroCredo. Czasami są tam fajne artykuły, czasami oszołomstwo. Oni są po prostu agregatorami treści i czasami wpis "wyżej" neguje "wpis niżej". Nie raz jest cos takiego ze jeden autor pisze cos, a ktos pod nim pisze calkiem inaczej.

              Poza tym ZH uwypukla złe wiadomosci i czasami je poteguje i przekreca, a o pozytywnych wiadomosciach i zachowaniach albo nie informuje albo je pomniejsza. To tak jak Mish ostatnio pisał i pisał o złocie, ale jak byłostatnio duzy spadek od 1913 do 1700 to chyba nawet o tym nie wspomnial. To tylko pokazuje ze osoby te nie potrafia:
              a) przyznac sie do bledu
              b) nie sa wiarygodne

              Duzy dystans i samemu analizowac.
              • leny20-4-7 Re: i uwaga o ryzyku 28.08.11, 18:54
                wchodze dzis ( 18:40) na zerohedza i co widze:

                pierwszy wpis- promowany - dotyczy zlota i jego przewag. kpi z sily dolara i obligacji usa.
                czwarty wpis- od gory - sprzedaje ewentualny wyjazd dolara!

                jak to polaczyc/rozumiec? chyba tak jak to opisywal kiedys (2009r) przycinek "dolar up i zloto up" - ale czy to mozliwe? podsumowujac idea fix tamtego miejsca to armagedon! im gorzej tym lepiej. kolaps systemu i renesans bulionu. warto go sledzic ale krytycznie...zreszta jak wszystko dookola.

                ja jestem "deflacjonista"...zastanawiam sie tylo czy wystarczy lasow np to: www.rp.pl/artykul/429463,708186-Recepty-Christine-Lagarde.html

                to glosi panna, ktora wygryzla DSK ze stolka prezesa MFW. jak slysze cos takiego to przypomina mi sie watek forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86494160,86494160,Druga_odslona_kryzysu_EUROPA_.html
              • stoje_i_patrze Zh to ZeroCredo 28.08.11, 22:07
                Pamiętaj jak nie raz pisali że margin hike jest po to aby nie rozwalili Comex....

                Jak zwykle KD rozpykał ich w tej sprawie na łopatki:
                kiddynamitesworld.com/margin-hikes-do-not-deter-longs-from-standing-for-physical-delivery/
                • przycinek.usa nie na temat 29.08.11, 02:23
                  troche mnie konfunduje takie linkowanie - bo po pierwsze to sa bzdury - nie slyszalem, aby tego typu teorie sie pojawialy - a po drugie podniesienie depozytow w oczywisty sposob wplywa na cene na rynku i nie wiem po co ten temat poruszac, chyba tylko po to - aby zamglic sytuacje fundamentalna calego rynku.

                  Dla osob nie zwiazanych z rynkem kapitalowym wyjasniam, ze nie zgadzam sie z tym, ze "nie raz pisali że margin hike jest po to aby nie rozwalili Comex".
                  • stoje_i_patrze Re: nie na temat 29.08.11, 09:31
                    > troche mnie konfunduje takie linkowanie -

                    To był link ukazujący jak jest, a nie jak widzi sprawy ZC.
                    Internauta Tartaczek pytał np czemu np ktoś powątpiewa w ZC.


                    > bo po pierwsze to sa bzdury -
                    To nie są bzdury. Jeśli ktoś uważa że margin hike jest po to aby nie było dostarczenia złota srebra (tak tak, bust the comex oraz zabawy ze srebrem na wiosne 2011) to sie myli. W linku opisano dlaczego.

                    > nie slszalem, aby tego typu teorie sie pojawialy -

                    Czytałem kilka razy takie teorie, w tym na ZC

                    >a po drugie podniesienie depozytow
                    > w oczywisty sposob wplywa na cene na rynku i nie wiem po co ten temat poruszac
                    > , chyba tylko po to - aby zamglic sytuacje fundamentalna calego rynku.

                    Poruszam temat w sprawie ZC

                    > Dla osob nie zwiazanych z rynkem kapitalowym wyjasniam, ze nie zgadzam sie z ty
                    > m, ze "nie raz pisali że margin hike jest po to aby nie rozwalili Comex".

                    Pisali pisali

                    Niestety jak wspomniałem - zero hedge nalezy mocno analizowac samemu, i nie bazowac na nich
                    • przycinek.usa Re: nie na temat 01.09.11, 07:43
                      ZH jest strona w ktorej jest kilka sekcji, w tym forum (na ktorym nie bylem ani razu) oraz tzw. contributors - ktorzy czasem pisza bzdury i warto moze czytac jeden artykul na 5 + regularni contributors ktorzy pisza na glownej i ich wypowiedzi sa wybierene niejako przez autora.
                      Wszystkie te teksty maja w sumie te sama domene, a pisze tam bardzo wiele osob.

                      Nalezy umiec rozroznic tekst - bo sama domena nie oznacza, ze tekst jest cokolwiek warty.
                      ZH jest prawdopodobnie dosyc mlodym czlowiekiem i dlatego widze, ze czesto pokazywane sa jakies filmiki, czy glupie satyryczne rysunki, ktore moze nawet i kogos bawia.

                      Nigdy jednak nie widzialem, aby Tyler pisal, ze podniesienie depozytow bylo po to, aby nie rozwalic Comexu. Mysle, ze to jest dosyc krzywdzace w stosunku do Tylera, ktory debilem na pewno nie jest, czego na przyklad nie mozna juz powiedziec o tym drugim typie - Deningerze.
                      Mysle, ze powinienes udowodnic, ze on to napisal - bo ja w to po prostu nie wierze. Moze zle zrozumiales? Nie wiem.

                      Obecnie depozyty sa dalej stosunkowo niewielkie, jeden kontrakt srebra jest na 5000 uncji, depozyt wstepny jest o ile pamietam 21600 a utrzymujacy 16000 - to jest bardzo niewiele, mniej niz 8%. Brokerzy wprawdzie sami decyduja komu ile kazac placic depozytu, ale to nie sa wielkie ilosci pieniedzy. Jest to owszem rynek nieuczciwy i pelen manipulatorow ale nikt nikomu nie kaze wierzyc w anonimowe wypowiedzi ZH i na tej podstawie kupowac srebro czy zloto.
                      • stoje_i_patrze Re: nie na temat 01.09.11, 21:30
                        Poszukam wpisów ZH na ten temat chociaż z tego co pamiętam to nie było to napisane przez gościa z Fight Club (tyler durden) a włascie przez jednego z naganiaczy newsletterów.

                        Co do ZH to nie prowadzi tego jeden gość! To jest kilka osób a sam autor to:
                        www.nypost.com/p/news/business/item_hn6OGbJ7XLE5BXvLDLA2oK
                        uwazam że to słowo:
                        sensationalize/ sensationalist to jest kwintesencja ZH. "it tends to sensationalize based on meager and sometimes flat out wrong data. In short, I find it adds little to reasoned discourse about events and issues"

                        wallstreetpit.com/9714-outing-zero-hedge
                        Żeby było ciekawiej, cholera muszę to poszukać, to pod tym Tylerem Durdenem czasami pisze kilka osób. Ogólnie ten portal jest nieźle przez kogoś w mojej ocenie opłacany a sama akcja jest sponsorowana. Pytanie przez kogo?
                        • stoje_i_patrze Re: nie na temat 01.09.11, 21:32
                          to w sprawie tego Tylera Durdena:
                          "Ivandjiiski told Kapiloff that he’s one of several writers who contributes to the site under the pseudonym “Tyler Durden,” the charismatic, psychopathic alter-ego of the main character in the book and movie “Fight Club.”"

                          Ale jeszcze gdzies o tym czytalem, i to w bardziej renomowanym miejscu...cholera nie stagowałem sobie tego, ale puszkam w wolnej (?!) chwili.
                          • stoje_i_patrze Re: nie na temat 01.09.11, 22:01
                            i jeszcze to:
                            en.wikipedia.org/wiki/Zero_Hedge
                            • przycinek.usa Re: nie na temat 02.09.11, 06:28
                              No widzisz, czyli jest nawet gorzej. Po prostu wielka grupa ludzi. Jestem jednak troche zaskoczony, ze w Polsce sa osoby krytykujace ZH. To jest bardzo wartosciowy blog. Kazdy specjalista to doceni. Wydaje mi sie, ze opinie ZH sa duzo wiecej warte od opinii prezentowanych przez prase. Po prostu widac, ze te osoby inwestuja, podczas gdy w dziennikach pisza dziennikarze, ktorzy zwykle przetwarzaja opinie innych inwestorow. Osobiscie wole czytac ZH niz wielkie slynne tytuly. Ta forma mi odpowiada. Jesli tresc jest w ktoryms momencie nieodpowiednia, to nie czytam.
            • przycinek.usa Re: i uwaga o ryzyku 29.08.11, 02:16
              > Na innych forach w komentarzach dyskutantow zauwaza sie brak zaufania do strony
              > zerohedge, natomiast Ty czesto sie nia podpierasz. Mozesz to wytlumaczyc?


              Moge. Podalem ten link jako argument przeciwny do swojego - bo tam mowia odwrotnie.
              Nie "podpieram" sie zerohedge - jak widac - ale to interesujace co mowisz, bo wynika z tego, ze nie powinienem w ogole zamieszczac tych linkow, skoro myslicie, ze powielam czyjes poglady. -)
        • dirloff lata 80-te i rzekoma obecna "bańka na złocie"... 28.08.11, 16:58
          Poruszyłeś kluczowy problem, o którym coraz więcej osób i instytucji wspomina i o który wypytują zaniepokojeni drobni inwestorzy, zwykli ludzie.

          Czy to, czego jesteśmy świadkami od jakiegoś czasu, czyli ten kilkuletni trend wzrostowy złota, to naturalny proces wywołany prawdziwą skalą ukrywanych procesów inflacyjnych i powolnego siadania światowej gosp. (a raczej ekonomii), który będzie trwał przez dobrych kilka czy kilkanaście następnych lat, czy jednak jest to kolejna nadmuchana bańkaspekulacyjna na surowcowcach, które umownie nazwę "szlachetnymi kruszcami" (złoto, srebro, pallad, tytan). Wielu obawia się powtórki z lat 80-tych i zaistnienia tożsamego zjawiska, czyli nagłej, dużej przeceny złota i w konsekwencji wieloletniej stabilizacji jego wartości na tym niskim (tanim) pułapie.

          Do tego, jak wiemy, różne siły grają na złocie i walczą o jego wartość, cenę. Czy to rządy i banki centralne, czy to fundusze inwest., czy to Comex'owcy. Jest też problem łączenia/utożsamiania rynku złota materialnego, fizycznego z rynkiem kontraktowym, "papierowym" złotem".
          Wells Fargo przestrzega przed rzekomą bańką, natomiast Citibank - o czym napisał SiP - twierdzi, że złoto jest bardzo niedoszacowane i zapowiada jego wyskok.

          www.tvn24.pl/12692,1714253,,,zlota-banka-peknie-z-wielkim-hukiem,wiadomosc.html
          stojeipatrze.blogspot.com/2011/08/niektorzy-mowia-ze-zoto-jest-drogie.html
          stojeipatrze.blogspot.com/2011/08/citibank-zoto-po-5000-usd-za-uncje-kto.html
          • kurt76 lata 80-te chyba sie nie powtorza... 28.08.11, 19:24
            Brakuje sygnalu rozpoczecia nowego cyklu w swiecie Zachodu. Sytuacja ta sie nieznosnie przedluza.... kiedy pojawi sie prawdziwy as z rekawa (biotechnologia, nanomedycyna), stopy pojda w gore, banki na surowcach beda skasowane. Do tego czasu widze to wszystko tak jak przycinek.

            Najblizsze lata widze zastoj..... dodruki, w mysl zasady jak ja nie moge, to Azjatow trzeba pociagnac w dol za soba.
            • kurt76 dalsze przemyslenia... 28.08.11, 20:05
              Przy moim zalozeniu, ze poprzedni duzy cykl z przyczyn naukowo-technicznych trwa zbyt dlugo, z punktu widzenia dotychczasowego lidera jakim jest USA i braku potencjalnego przelomu jaka mamy perspektywe?

              Kiepska, gdyz nawet osiagniecie zrownowazonego bilansu handlowego, zmniejszenie bezrobocia do poziomow akceptowalnych w Stanach odbedzie sie poprzez spustoszenie EM i powrot "zwyklej" nisko zyskownej produkcji. Czyli i otoczenie straci i straci rowniez przecietny Amerykanin, mimo, ze bedzie pracowal (za male pieniadze). Stopniowo poziom zycia bedzie przypominal ten w EM.

              A wiec mozliwy dlugotrwaly, powolny zjazd.
              • przycinek.usa Re: dalsze przemyslenia... 29.08.11, 02:38
                Zaczalem ten watek ze wzgledu na sytuacje rynkowa zlota i srebra. I tylko na tym chcialem sie skupic. Sytuacja rynkowa jest bardzo skomplikowana, poniewaz NADAL mamy do czynienia ze skurczem ktory powoduje ubozenie ludnosci - oraz z rownoczesnym wzrostem depozytow i agregatow monetarnych - co oznacza wzrost potencjalu inflacyjnego. Wlasnie to zjawisko jest poczatkiem nowego cyklu - poniewaz nowy cykl zaczyna sie od katastrofy cyklu poprzedniego - a do tej katastrofy jeszcze nie doszlo. Przypuszczam, ze mozna w uproszczeniu powiedziec, ze zloto reaguje juz na nowy zblizajacy sie cykl, kiedy ciagle na rynku panuje stary i nie odpuszcza. -)

                Z punktu widzenia cenowego rynek zaczyna byc strasznie plytki. Tzn. jest coraz mniej metali, a coraz wiecej "graczy" - a przybywa powoli osob, ktore robia delivery (tak jak ja).
                W momencie kiedy ludzie straca zaufanie do pieniedzy, to ten rynek oszaleje i nic sie nie bedzie juz dalo kupic. Osoby ktore tego nie zrobia - zbankrutuja poniewaz zasoby COMEX sa mikroskopijne w stosunku do rynku i jesli ludzie uznaja, ze czas przesiasc sie na monety, to magazyny COMEXu opustoszeja w dwa dni i nikt nic nie kupi i rozpocznie sie kryzys walutowy.
                • coondelboory Re: dalsze przemyslenia... 01.09.11, 19:08
                  przycinek.usa napisał:

                  > Sytuacja rynkowa jest bardzo skomplikowana, poniewaz NADAL mamy do czynienia ze
                  > skurczem ktory powoduje ubozenie ludnosci - oraz z rownoczesnym wzrostem
                  > depozytow i agregatow monetarnych - co oznacza wzrost potencjalu inflacyjnego.
                  > Wlasnie to zjawisko jest poczatkiem nowego cyklu

                  Jeśli już mowa o agregatach i tym podobnych - od ponad roku zadziwia mnie wartość mnożnika pieniądza - przez prawie dwa lata ma wartość UŁAMKOWĄ! Ten fundament współczesnych finansów, dzięki któremu jeden świeżutki dolar powinien rozmnożyć się na rynku w dolarów kilka od grudnia 2008 pokazuje, że jeden dolar zamienia się w ułamek dolara smile

                  C.
                  • przycinek.usa Re: dalsze przemyslenia... 02.09.11, 06:31
                    No widzisz, i wlasnie dlatego mysmy na ten temat tutaj dyskutowali a potem dalem na samej gorze link do Velocity, poniewaz to sie wszystko ze soba wiaze. Na razie ciagle wszedzie ludzie wierza albo w mainstream albo w Hayeka - a malo kto widzi, ze i jedno i drugie jest merytorycznie niesluszne. Pewnie minie 100 lat, zanim ludzie zrozumieja, ze z kredytem, podaza pieniadza, inflacja i velocity to jest inaczej jak potocznie sie mysli. Przypominam ten link:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,89868671,89868671,Velocity_of_money.html
                  • przycinek.usa skurcz czy inflacja???? 24.10.11, 02:46
                    Pomyslalem, ze dopisze sie tutaj jeszcze raz, poniewaz podejrzewam, ze trudno sie polapac w tej argumentacji - tzn. pojdzie w gore, czy w dol, spadnie, czy bedzie odwrotnie itp.

                    To jest wszystko w sumie bardzo proste i latwe w zrozumieniu, tylko trzeba sobie umiec to wyobrazic na podstawie dostepnych danych o M1 i M3.

                    Skurcz jest na rynku, poniewaz dlugie agregaty spadaja. M3 nie jest oficjalnie publikowane przez FED, ale mozna je odtworzyc ze znaczna dokladnoscia na podstawie podawanych przez FED skladnikow - co czyni masa osob i jest link na gorze forum, jakby ktos chcial zobaczyc. I to M3 sie kurczy. Przez to leza inwestycje, wszyscy sie boja itp.

                    I w tej sytuacji FED (Bernankie) drukuje i sa zerowe stopy - zatem M1 idzie STRASZNIE w gore. Na ceny na rynku ma wplyw zasadniczy M1 oraz inflacja w Chinach. Zatem inflacja cenowa na rynku jest zagwarantowana. A to, ze M3 sie kurczy? To najwyrazniej nie ma obecnie wplywu na nic, oprocz polityki bankow. Bo banki przez to traca pieniadze.

                    Wniosek z tego taki - banki psuja pieniadz, bo traca pieniedze.
                    Ludnosc cywilna tymczasem traci pieniadze przez inflacje, robi sie przez to coraz bardziej niespokojna i w ktoryms momencie sie wscieknie i kupi zloto.
            • przycinek.usa Re: lata 80-te chyba sie nie powtorza... 29.08.11, 02:46
              z tymi stopami nie bylbym taki szybki - stopy pojda w gore wtedy, kiedy nie bedzie sie dalo utrzymac ludzi w ryzach i ludnosc cywilna wezmie pieniadze z bankow i kupi zloto - na co sie szykuje. Sytuacja sie przedluza, poniewaz oszczedzajacy godza sie na sytuacje, ze w banku maja 0% procent. Oszczedzajacy sadza, ze jest bezpiecznie i nic im sie nie stanie. Nieuchronnie czeka ich pewne zdziwienie.
    • przycinek.usa Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 28.08.11, 06:57
      a tu jakby ktos sobie chcial zobaczyc wykres M2:
      research.stlouisfed.org/fred2/series/M2MNS?cid=96
      • przycinek.usa M2 w Chinach 28.08.11, 08:16
        swojego czasu znalazlem taki wykres pokazujacy wzrost porownywalnych agregatow pienieznych w Chinach, USA i Europie:
        static.seekingalpha.com/uploads/2011/2/10/268621-12973608109818-Erwan-Mahe_origin.png
        Mysle, ze dosyc dobrze ilustruje on problem, z jakim obecnie borykaja sie Chiny. Przypominam, ze PBoC kieruje sie czyms, co sie nazywa "celem M2" -) he he i wynosilo to 17% w 2010 a w tym roku 16%. -)

        W rzeczywistosci w 2010 ten cel zostal lekko przekroczony i wyniosl... 19.7% a za 2011 zostal przekroczony juz w 1Q r/r. O! -)


        PBoC jest tak przygnebiony presjami inflacyjnymi, ze tworzy niestandartowe narzedzia polityki monetarnej - w tym miedzy innymi rozszerza wymogi rezerwowe zwiazane z glownie z handlem miedzynarodowym o takie sprawy jak depozyty klientow w ramach rozliczen akredytyw co jest opisane tu:
        www.reuters.com/article/2011/08/26/us-china-economy-rrr-idUSTRE77P29P20110826
        (...)Commercial banks will be required to include margin deposits paid by their clients to secure the issuance of banker's acceptance, letters of guarantee and letters of credit in their required reserves. Such deposits amounted to 4.4 trillion yuan ($688.6 billion) at the end of July, according to central bank data. It was not immediately clear by how much additional money banks would have to set aside as reserves, but the actual amount would vary from bank to bank. "We estimate that the step could lock up about 800 billion yuan in bank liquidity," said one banking analyst, who declined to be identified. Some banks have received the order notice from the People's Bank of China, which requires them to pay deposits to the central bank in batches, the sources said. One of the sources said they had reviewed the central bank notice. The Big Four banks
        • przycinek.usa VAT na srebro w Polsce = kolejny idiotyzm 28.08.11, 08:39
          Obecnie znaczaca ilosc ludzi w Polsce posiada depozyty dolarowe w bankach - co jest dla mnie doprawdy niezrozumiale. Niemniej jednak rozumiem brak zaufania do wlasnej waluty jak i walut sasiadow. Panstwo w tej sytuacji - spodziewajac sie mozliwych peturbacji na rynku - powinno tworzyc alternatywy inwestycyjne - kierujac sie dobrze pojetym interesem rynku. Dlatego nie powinno sie blokowac obywatelom mozliwosci lokowania oszczednosci w srebro - a posiadanie VAT na srebro jest czyms naprawde szkodliwym. Uwazam, ze obywatele kupujac zloto wybieraja mniej korzystna lokate - od srebra. Jednak kupujac zloto - kupuja towar importowany - podczas kiedy macie na miejscu drugiego na swiecie potentata na rynku produkcji srebra - KGHM.

          Po co KGHM sprzedaje to srebro za granice - skoro mozna by bylo je sprzedawac w kraju?

          Czy naprawde decydenci w Polsce nie rozumieja co sie dzieje na Comexie?
          Uwazam, ze KGHM powinien sprzedawac srebro do NBP i Mennicy i w obecnym czasie - rezerwy zlota powinny zostac sprowadzone do Polski. Ta cholerna wladza w Polsce zupelnie nie dba o biznes ani o swoich obywateli. W ten sposob Polska podwojnie traci - i jak wiemy Polak i przed szkoda i po szkodzie glupi.
          • dirloff Re: VAT na srebro w Polsce = kolejny idiotyzm 28.08.11, 16:28
            O KGHM w kontekście hipotetycznych rządowych (państwowych) rezerw złota i srebra (szeroko pojętego "kruszcu") pisałem wiele miesięcy temu. Skoro w pewnym sensie bawimy się tutaj w polityczno-ekononomiczną futurologię, i niektórzy złowieszczą "krach systemu" i powrót do pieniądza z parytem złota (czy srebra) czy wprowadzenie amero, to warto byłoby odnieś to do polskiej sytuacji. Przy takim scenariuszu to nasz kraj czeka hiperinflacja i kompetne załamanie gosp. W takim wypadku ratunkiem będzie potrzeba wprowadzenia i u nas waluty wymiennej na coś materialnego. Chodzby symbolicznie i ograniczono wymiennej. Wtedy to taka spółka jak KGHM, ze sporymi zasobami kopalnymi i dużym potencjałem wydobywcz-produkcyjnym, byłaby dla państwa polskiego prawdziwym darem niebios. Jeden dekret o nacjonalizacji przy stanie wyjątkowym i jedziemy z tym koksem, dołączajac do światowych rządów, które przy globalnym krachu oświadczają, że przywracają walutę z parytetem kruszca.

            Dlatego KGHM jest jednym z tych polskich przedsiębiorstw, które nie powinno być prywatyzowane.

            Odnośnie VAT-u na srebro. Czy czasem nie jest to jeden z wymogów unijnych? Trzeba by to sprawdzic. Na marginesie - módl się Przycinku, aby "sprytne" rządy czy światowa banksterka nie wpadły na "wspaniały" pomysł na oVATowanie złota, hehe...
            • dirloff o polskim, państwowym złocie... 28.08.11, 16:31
              PS. Dodaję wart przeczytania art. Wybiórczej o przedwojenny, polskim złocie państwowym oraz o umiejscowieniu dzisiejszych naszych państwowych rezerw złota:
              wyborcza.biz/biznes/1,100896,10143353,Historia_polskiego_zlota__Jest_warte_miliardy__ale.html
              • przycinek.usa Re: o polskim, państwowym złocie... 29.08.11, 02:42
                tak, przeczytalem, dzieki za link. Podobna ilosc zlota wycofala z depozytu w Angli Wenezuela i uwazam, ze ta informacja doprowadzila do obecnego wzrostu notowan zlota. Mysle, ze NBP powinno to zloto zciagnac do Polski - i uwazam, ze doprowadziloby to do przebicia $2000 za uncje.
            • coondelboory Re: VAT na srebro w Polsce = kolejny idiotyzm 31.08.11, 18:09
              dirloff napisał:

              >{...]Przy takim sce
              > nariuszu to nasz kraj czeka hiperinflacja i kompetne załamanie gosp. W takim wy
              > padku ratunkiem będzie potrzeba wprowadzenia i u nas waluty wymiennej na coś ma
              > terialnego. Chodzby symbolicznie i ograniczono wymiennej. Wtedy to taka spółka
              > jak KGHM, ze sporymi zasobami kopalnymi i dużym potencjałem wydobywcz-produkcyj
              > nym, byłaby dla państwa polskiego prawdziwym darem niebios.[...]

              Polska ma jeszcze jeden wyborny fundament na którym może oprzeć walute - Lasy Państwowe - przedsiębiorstwo gospodarujące na 1/4 powierzchni kraju. Wprawdzie wymienialność waluty na drewno może wydawać się trochę dziwna, ale właściwie czemu nie?

              C.
              • llukiz Re: VAT na srebro w Polsce = kolejny idiotyzm 31.08.11, 22:29
                > ymienialność waluty na drewno może wydawać się trochę dziwna

                To już chyba lepiej na węglu
                • coondelboory węgiel, drewno, srebro... 01.09.11, 18:53
                  W dziedzinie drewna dominacja Lasów Państwowych na rynku jest miażdżąca, w dziedzinie węgla kopalnie są jednak mniej czy bardziej niezależne. Łatwiej jest mi wyobrazić sobie deklarację wymienialności nowego pieniądza na określoną ilość określonego drewna (czyli w istocie urzędową, stałą cenę) ze strony jednych LP niż to samo dla węgla ze strony wielu kopalń. Sprawa drewna i LP ma się podobnie jak srebra i KGHM...

                  C.
        • przycinek.usa crosslinkowanie i akredytywy 24.10.11, 02:34
          Uff, udalo mi sie w koncu znalesc ten post - jak widzicie powyzej pisalem o dosyc waznym artykule reutersa - na temat wprowadzenia w Chinach wymogu tzw rezerwy czastkowej na akredytywy. Powtorze link do tej informacji:
          www.reuters.com/article/2011/08/26/us-china-economy-rrr-idUSTRE77P29P20110826
          zwroccie uwage na date - 26 sierpien 2011.

          Ten temat SCISLE wiaze sie z wytlumaczeniem, ktore zamiescilem w innym watku tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,129377006,129807074,o_co_chodzi_z_tym_tzw_copper_financing_.html
          I tam tez zaraz zalinkuje te dwa posty razem z artykulem reutersa.
    • stoje_i_patrze M. Pettis 28.08.11, 16:56
      Cieszę się że mamy takie wątki na forum i cieszę się że wróciłeś do pisania o szeroko rozumianej tematyce rynków finansowych.

      Najpierw mały fakt - jesteś w głównym nurcie. Wszystkie banki inwestycyjne nawołują na złot, różnice są tylko w poziomach. Jest cały ogrom banków które również detronizują dolara, w tym fan RMB w postaci HSBC. Wielu też mówi o ciągle umacniającym sie RMB. Nie nowość.

      Zanim jednak odpiszę dłużej mam dwa pytania

      1. "skąd ta wiara w srebro"? Przecież ponad połowa popytu to przemysł. Możesz podac link do wpisu na forum gdzie umotywowałeś swój pogląd cenowy? A moze cos po angielsku ktos inny napisał?

      2. Skąd pewność, że obecna oligarchia finansowa zrezygnuje z dolara ? Czy naprawde myslisz/sądzisz że obecne elity finansowe pozwolą na detronizację dolara i nie wybiorą np scenariusza deflacyjnego?

      Dzieki z góry za odpowiedzi

      W sprawie Chin to zapoznaj sie proszę z tym i daj znać co o tym sądzisz:

      mpettis.com/2011/08/foreign-capital-go-home/
      • stoje_i_patrze dodatek 28.08.11, 16:59
        jeszcze dwa materiały z prośbą o zapoznanie się.

        America must give up on the dollar

        By Michael Pettis

        Published: April 13 2011 23:38 | Last updated: April 13 2011 23:38

        Every 20 to 30 years – whenever, it seems, that America’s current account deficits surge – we hear dire warnings about the end of the dollar’s dominance as the world’s reserve currency. In the past few years these warnings have only intensified. But these predictions are likely to be as wrong now as they have been in the past.
        www.ft.com/intl/cms/s/0/365e772e-6605-11e0-9d40-00144feab49a.html#axzz1JW02WMmr
        The dollar, the RMB and the euro?
        mpettis.com/2011/03/the-dollar-versur-the-rmb-and-the-euro/
    • pawstone Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 30.08.11, 17:23
      A jaki jest timing? Czy uważasz, że krach może nastąpić w perspektywie miesięcy czy lat? A może tygodni? Czy naprawdę uważacie, że czasy w których złoto będzie po 50 tys $/oz są realne? Przecież to oznacza jakiś totalny kataklizm.

      Pytam serio, niestety mam kredyt w PLN. Ale jeśli ma być taki armagedon w najbliższych powiedzmy dwóch-trzech latach to mogę teraz kupić trochę fizycznego złota, kredyt zamienić na nieco droższy ale na stały procent i potem jak przyjdzie wielkie boom to spłacić kredyt paroma uncjami. Tylko jak przyjdzie wielkie boom to może wtedy kredytów w ogóle się nie będzie spłacać?
      Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź.
      • frusto Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 31.08.11, 10:55
        pawstone napisał:

        > kredyt zamienić na nieco droższy ale na stały procent

        Ja tam nie jestem żadnym analitykiem, ale pierwszą oznaką nadchodzącego armageddonu będzie to, że żaden bank nie zgodzi się zamienić kredyt na droższy, ale na stały procent. Póki banki się godzą na taką operację, to moje oko laika, na dwoje babka wróżyła.


      • przycinek.usa Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 24.10.11, 04:41
        > A jaki jest timing?

        To jest bardzo trudne pytanie - wolalbym je pozostawic bez odpowiedzi, poniewaz praktyka dowodzi, ze to duzo dluzej trwa jak mi sie poczatkowo wydaje. Czyli ja mysle, ze to sie stanie szybko, moze w 10 miesiecy - ale mozliwe, ze sie myle i ze ten czas trzeba pomnozyc przez 5.
    • szutnik Kto chce, niechaj wierzy... 31.08.11, 17:23
      Kto chce, niechaj wierzy, kto nie chce, nie musi, ale "trafiłem" ten szczyt na złocie praktycznie co do dnia. Oto dowód - wpis, ktory zostawiłem u W. Białka:


      "song_mun
      2011/08/23 19:15:44

      Złoto dotarło do potężnego nagromadzenia oporów czasowych Greenblatta i będę bardzo zdziwiony, jeśli cały ten układ, wskazujący na obecny tydzień nie zadziała. Takiego układu tylu oporów, trafiającego ściśle w obecny moment z różnych perspektyw czasowych dawno nie widziałem.
      Oto jesteśmy:
      144 miesiące (liczba Fibo) od sierpnia 1999 r, gdy złoto osiągało minimum bessy,
      34 miesiące (liczba Fibo) od minimum z października 2008,
      18 miesięcy (liczba z ciągu Lucasa, bliźniaczego do Fibo) od dołka z lutego 2010,
      619 tygodni (pochodna 0,618 czyli 618 + 1) od szczytu z października 1999
      423 tygodnie (pochodna od 4,236) od dołka z lipca 2003,
      162 tygodnie (pochodna 1,618) od lokalnego szczytu z lipca 2008,
      123 tygodnie (liczba Lucasa) od dołka z kwietnia 2009,
      90 tygodni (89 liczba Fibo+1) od szczytu z grudnia 2009,
      56 tygodni (55 Fibo+1) od dołka z lipca 2010,
      1364 sesje (liczba Lucasa) od szczytu z 12.05.2006 wypada 24.08.2011
      610 sesji (liczba Fibo) od dolka z 17.04.2009 wypada 25.08.2011,
      146 sesji (pochodna od sześcianu 0,618) od dolka z 28.01.2011 wypada dziś, 23.08.2011,
      78-79 sesji (pochodna od 0,786, pierwiastka z 0,618) od dołka 5.05.2011, wypada 23-24.08.11,
      38 sesji (pochodna 0,382 kwadratu z 0,618) od dołka z 1.07.2011 wypada 24.08.11

      Dywergencja na dziennym RSI(14), 84 punkty na RSI(14) tygodniowym, 80 punktów na RSI(14) miesięcznym (sic!) a także last but not least i to, co się dzieje z tłumami:
      wyborcza.biz/gieldy/1,101260,10156300,Zloto_drogie_jak_nigdy__W_kantorach_brakuje_monet.html

      aż prosi się o wywołanie znacznej korekty.
      Jeśli to zadziała, a prawdopodobieństwo naprawdę jest spore, to pewnie nie będzie to szczyt hossy (brak dywergencji na tygodniowych lub miesięcznych oscylatorach), na pewno jednak będzie to bardzo ważny technicznie szczyt, po którym przyjdzie znaczna punktowo i/lub czasowo korekta".
      Do sprawdzenia, ze taki wpis wrzuciłem tutaj:
      wojciechbialek.blox.pl/2011/08/1987.html
      Pytanie: Co dalej? Najbardziej logicznym zachowaniem rynku będzie w obecnej sytuacji długi czasowo (kilkanaście miesięcy?) trend boczny, ograniczany od góry szczytem z 23.08.2011 (istnieje możliwość krótkotrwałego naruszenia tego szczytu i szybkiego powrotu poniżej w formie "pułapki byka") a od dołu przez dołki z maja i początku lipca 2011 (okolice 1460-70; wariant - rynek jest bardzo silny), lub przez dołek ze stycznia 2011 (okolice 1300 - rynek jest słabszy). Przełamanie strefy 1285-1300 będzie sygnałem czegoś o wiele poważniejszego. Na razie mało prawdopodobne.

      Na tym tle dużo gorzej wygląda srebro, które zrobiło poważną dywergencję ze złotem (złoto ma nowy sierpniowy szczyt wszechczasów, srebro nie. Sierpniowy szczyt na srebrze można traktować jako nieudany test szczytu z kwietnia 2011 - przy okazji, to w tym momencie mieliśmy szczyt na większości rynków akcji. Srebro bardzo często porusza się w parze z rynkiem akcji, powód podałem poniżej).
      Powód dla mnie jest oczywisty - wbrew opowieściom snutym na tym forum srebro jest metalem przede wszystkim PRZEMYSŁOWYM (prawie 90% zużycia fizycznego srebra!) a nie środkiem tezauryzacji, jak się to tu powszechnie twierdzi i jako takie mocno reaguje na cykliczne zmiany kondycji gospodarczej, duzo mocniej od zlota.
      Srebro powinno przetestować siłę dołka w okolicy 27USD/oz. Przełamanie w dół będzie zapowiedzią sporych kłopotów tego metalu.
      • szczurek.polny Re: Kto chce, niechaj wierzy... 31.08.11, 23:23
        > Oto jesteśmy:
        > 144 miesiące (liczba Fibo) od sierpnia 1999 r, gdy złoto osiągało minimum bessy,
        > 34 miesiące (liczba Fibo) od minimum z października 2008,
        > 18 miesięcy (liczba z ciągu Lucasa, bliźniaczego do Fibo) od dołka z lutego 2010,
        > 619 tygodni (pochodna 0,618 czyli 618 + 1) od szczytu z października 1999
        > 423 tygodnie (pochodna od 4,236) od dołka z lipca 2003,
        > 162 tygodnie (pochodna 1,618) od lokalnego szczytu z lipca 2008,
        > 123 tygodnie (liczba Lucasa) od dołka z kwietnia 2009,
        > 90 tygodni (89 liczba Fibo+1) od szczytu z grudnia 2009,
        > 56 tygodni (55 Fibo+1) od dołka z lipca 2010,
        > 1364 sesje (liczba Lucasa) od szczytu z 12.05.2006 wypada 24.08.2011
        > 610 sesji (liczba Fibo) od dolka z 17.04.2009 wypada 25.08.2011,
        > 146 sesji (pochodna od sześcianu 0,618) od dolka z 28.01.2011 wypada dziś, 23.08.2011,
        > 78-79 sesji (pochodna od 0,786, pierwiastka z 0,618) od dołka 5.05.2011, wypada 23-24.08.11,
        > 38 sesji (pochodna 0,382 kwadratu z 0,618) od dołka z 1.07.2011 wypada 24.08.11

        Homeopatia rynków finansowych. Oczywiście takie drobne zdarzenie, jak podniesienie wymaganych depozytów nie miało praktycznie żadnego znaczenia:
        www.fastmarkets.com/scoop/?id=33072&v=0&lang=en&cid=143969&type=1
        Albo raczej powiem tak: to, że zarząd Comex podniósł margin wynikało wprost z cyferek, co cyferki mówiły, że "coś" się wydarzy. Oczywiście, że cyferki nie mówiły co konkretnie, ale "coś" musiało. No to zdarzyło się akurat podniesienie depozytów, co tylko potwierdza, że cyferki miały rację.

        Żebyśmy nie było niedomówień: wierzę ci, że trafiłeś, ale nie wierzę, że dzięki cyferkom. Po prostu często strzelasz, to i w końcu coś trafisz "w oczko". Prawo wielkich liczb.

        I jeszcze jedno: nie uważam, żeby decyzja o podniesieniu depozytów zapadła w wyniku jakiegoś spisku. To chyba normalne, że inny depozyt jest wymagany jeśli chcesz handlować sztabą o wartości 400,000 USD, a inny jeśli chcesz obracać sztabami o wartości 700,000 USD każda. Problem w tym, że stada gamoni wpatrzonych w wykresiki, przecinające się proste, świeczki, RGRy i krasnoludki, a przy tym z chciwości zlewarowanych do bólu (bulu? jak to się teraz pisze?) o tym po prostu nie pomyślały. Mimo, że dopiero co było to samo na srebrze.
        • przycinek.usa Re: Kto chce, niechaj wierzy... 01.09.11, 03:24
          chcialbym wierzyc Szutnikowi, bo zlozylem zlecenia i wisza juz od 4 sesji i nic. Limity ustawilem lekko powyzej $39 poniewaz tam gdzies wisi opor Fibonacciego = 23.6% od szczytu powinno byc gdzies okolo $39.09, dodalem do tego kilkanascie centow a rynek ani mysli docenic te moje starania i nie chce spasc. Zloto nawet spada, a srebro nijak nie ma ochoty. Zly jestem, bo wahalem sie czy wchodzic juz czy nie - w srode, kiedy mialem "swoja" cene, to sie nie zdecydowalem, potem w nocy czekalem na niewiadomo co, a potem, jak mi juz odjechalo gore, to zaluje, ze nie kupilem. I tak to juz jest.

          A co do Szutnikowej prognozy to jestem zupelnie przeciwny - ale tyle razy juz o tym pisalem, ze kolejny raz mi sie nie chce. Jest w zasadzie pelno argumentow za tym, ze srebro bedzie znowu liderem w tym wyscigu, ale wspomne tylko o 2 sprawach:
          wydobycie srebra (szeroko rozumiane wydobycie z kopalni) wynosi 735.9 rocznie a zuzycie w procesach produkcyjnych (przemysl, fotografia, bizuteria i sztucce) wynosi 777.5 mln uncji wedlug danych za 2010. Do tego dochodza popyt inwestycyjny i produkcja monet i medali na sume 279.3 miliona uncji. Druga sprawa to tzw. sklady COMEXu - gdzie ilosc zlota wzrasta, a w tym samym czasie ilosc srebra spada. Szutnik mi nie wierzy, ale ten rynek pojdzie w gore bez wzgledu na ilosc wiary innych osob. Wedlug mnie cena srebra zdecydowanie przebije wspolczynnik srebra do zlota ktory wynosi wedlug niektorych specjalistow okolo 19. Mysle, ze cena srebra wyniesie okolo 1/10 ceny zlota w momencie, kiedy na rynku zrobi sie naprawde goraco.
          • stoje_i_patrze kupuj 01.09.11, 09:41
            Jak tak mocno wierzysz w ceny jakie podajesz to przyznam szczerze że brzmi to dosyć dziecinnie łapanie pare centów czy dolar niżej i nie wchodzenie z tego powodu w rynek. JAk wierzysz w te ceny to dla Ciebie nie ma różnicy czy 39 czy 41. Kupuj hurtem nawet i po 60.

            Ja mam do Ciebie prośbę abyś to przeczytał w sprawie Chin:
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,128322105,128333158,M_Pettis.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,128322105,128333187,dodatek.html
            a w sprawie Twojego słabego dolara to zajrzyj do mnie na bloga, w ostatni wpis z serii TR. Ja się zgadzam z obserwacjami Nomury, tam masz cał raport.

            Mam nadzieje że kompleksowo odpiszesz bo przyznam szczerze nie wiem czemu nie odpisałeś. Brak czasu? Jeśli tak to mocne usprawiedliwienie, niestety.
          • stoje_i_patrze masz promocje Przycinek 15.09.11, 20:03
            masz promocje, uncja srebra 39.50 USD. Kupujesz hurtem?
        • szutnik Zauważyłeś Szczurek? - Szczyt był PRZED a nie PO!! 01.09.11, 11:38
          Zauważyłeś Szczurek? - Szczyt był PRZED decyzją COMEX a nie po niej, a ściślej 23.08.2011 o godz. 1.30 czasu polskiego (decyzja COMEXu - 25.08.11 .....), czyli w czasie handlu azjatyckiego. Czyżby Azjaci byli najlepiej poinformowani ws. co zrobi Comex za 2 dni?

          Otóż nie. Te "cyferki" to jest "język czasowy" cenowego fraktala rynkowego.To działa jak typowe opory/wsparcia cenowe, tyle że w czasie. Tu mieliśmy fantastyczne nagromadzenie oporów czasowych w jednym miejscu. Dodatkowo potężne wykupienie na złocie (oscylator RSI z 14 miesięcy na poziomie 80 pkt zdarza sie raz na kilka lat!) podnosilo prawdopodobieństwo zadziałania oporów czasowych. I zadziałały.

          Badania nad tym zagadnieniem pochodzą jeszcze od W.D. Ganna z początku XX wieku, poprzez m.in. Bryce'a Gilmore'a z Australii. Ale dopiero ten facet w tej pozycji:
          www.amazon.com/Breakthrough-Strategies-Predicting-any-Market/dp/1592802680
          usystematyzował to wszystko razem i uzupelnił o własne naprawdę istotne odkrycia.

          I to działa. Możesz mi wierzyć, lub nie. Twoja sprawa. Moja skuteczność rynkowa dzięki tym czasowym zabawom wzrosła bardzo poważnie.
          Dla mnie "odkrycie" tej metody i wpasowanie jej w mój system tradingu jest jak skok o jeden poziom wyżej.
          • pawstone Re: Zauważyłeś Szczurek? - Szczyt był PRZED a nie 01.09.11, 12:33
            Czyli sprowadzając sprawę do konkretów to rozumiem ze przycinek widzi złoto za rok na poziomie 5000 $ a potem rakieta w nieboskłon, a szutnik widzi korketę do poziomu 1500 co najmniej (a co potem?).

            No cóż chyba kupię z 10 uncji - moze będe miał lepszy sen?

            Pozdrawiam
          • przycinek.usa Re: Zauważyłeś Szczurek? - Szczyt był PRZED a nie 01.09.11, 16:52
            To bardzo interesujace, co piszesz. Kupie te ksiazke i przeczytam.
            Zwracam jednak uwage, ze to jest podejscie krotkoterminowe - rozbiezne z moja ocena rynku.

            W krotkim terminie moze wystapic korekta na dolarze, poniewaz DX zachowuje sie dziwnie, skonsolidowal sie i jest dokladnie na lini oporu - ~75 i od 3 dni chce isc w gore + spadaja obligacje UST TNX jest 22.36 - to swiadczy o tym, ze rynek nie ma pewnosci co zrobi FED i rynek ocenia, ze nastapi skurcz, a nie inpuls inflacyjny. Te powyzsze argument swiadcza na korzysc twojej tezy o krotkoterminowym przegrzaniu rynku i w konsekwencji - korekcie.

            Ja jednak w to niedowierzam, poniewaz w dlugim terminie mamy STRASZNY przyrost ilosci pieniedzy, ceny wariuja - a na rynku znajduja sie tysiace ludzi z oszczednosciami, ktorzy coraz bardziej zlym okiem patrza na politykow psujacych walute.Wystarczy jeden madry szef jednej ze spolek gieldowych z nadwyzka pieniedzy - aby zabrac z rynku te marne 4.5 miliarda dolarow w srebrze. Wszyscy wiedza, ze COMEX, banki, FED, politycy to sa wszystko oszusci - dlatego ludzie biora delivery. Wystarczy ze 1% ludzi kupi po 35 uncji srebra i bedzie koniec towaru.
          • szczurek.polny Re: Zauważyłeś Szczurek? - Szczyt był PRZED a nie 05.09.11, 23:17
            Szutniku!

            Czy szczyt był przed decyzją COMEX, czy też po niej, być może przekonamy się już jutro smile
            Coś było 23 sierpnia, może szczyt, może tylko "ząbek". Pożyjemy, zobaczymy...

            Ja jednak myślę sobie tak: skoro znamy (to znaczy ty znasz) wszystkie doły i doliny z ostatnich 30 lat, to co szkodzi zrobić sobie taką tabelkę dla każdego dnia z przyszłości
            - jeśli liczba miesięcy od szczytu/dołka jest liczbą Fibo, to +10 pkt.
            - jeśli liczba tygodni od szczytu/dołka jest liczbą Fibo, to +25 pkt.
            - jeśli liczba tygodni od szczytu/dołka jest liczbą Fibo +- 1 to +18 pkt.
            itd. itd.
            Przygotować tak z 60 kryteriów z różnymi wagami punktowymi, a potem pogonić komputer niech przeliczy to na przykład na 10 lat w przód. I niech posortuje daty od tych z największą liczbą punktów do tych z najmniejszą. Dostaniemy wtedy "mocne dni" w nadchodzącym dziesięcioleciu już dzisiaj! I jeśli twoja "homeopatia" działa, to w taki "mocny dzień" na pewno coś się wydarzy!

            Byle student informatyki ci taki program za 250 PLN napisze.
      • stoje_i_patrze Re: Kto chce, niechaj wierzy... 05.09.11, 23:35
        Dzięki za analizę. Powodzenia z kolejnymi, oby były równie udane jak ta.

        Wrócisz do pisania bloga, chociaż raz na miesiąc?
    • lastboyscout Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 02.09.11, 16:18

      Bardzo ciekawy temat ale zastanawiajac sie nad nim brakuje mi kilku waznych informacji.

      Czy moglby mi ktos wyjasnic czy cene zlota i obligacji uwzglednia sie w obliczaniu inflacji?

      Czy moglby mi tez ktos wskazac, gdzie wykazywana jest ilosc nowego zlota i obligacji (NETTO)(najwiekszych eminentow) ?

      Bede wdzieczny za pomoc.
      • szczurek.polny Re: kilka slow o zlocie - bez emocji 05.09.11, 23:09
        Małe copy/paste z Wikipedii (czas! czas! czas!):

        "
        Najpopularniejszą miarą inflacji jest indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). [...] Drugą miarą inflacji jest indeks cen producentów PPI. Jest to wskaźnik zmiany cen produkcji przemysłowej.

        Wskaźniki ogłaszane przez prezesa GUS:

        Średnia cena sprzedaży drewna,
        Średnia krajowa cena skupu pszenicy,
        Średnia krajowa cena skupu żyta,
        Wskaźnik cen dóbr inwestycyjnych,
        Wskaźnik cen nakładów inwestycyjnych,
        Wskaźnik cen produkcji budowlano-montażowej,
        Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych,
        Wskaźnik cen towarów nieżywnościowych trwałego użytku,
        Wskaźnik wzrostu cen towarowej produkcji rolniczej,
        Wskaźnik zmian cen skupu podstawowych produktów rolnych
        "

        Nie sądzę, aby złoto i obligacje zaliczały się do którejkolwiek kategorii oficjalnie ogłaszanej przez prezesa ZUS.
        • lastboyscout Pieniadze, ktore zamieniono na balony 06.09.11, 19:44
          >>>Nie sądzę, aby złoto i obligacje zaliczały się do którejkolwiek kategorii oficjalnie ogłaszanej przez prezesa ZUS.<<

          Wielkie dzieki.
          Nie zawracalem ci glowy bez uzasadnienia.
          Po prostu wiele pojec jest obecnie deformowanych przez zdumiewajace wyliczanie/manipulacje przy ich tworzeniu.
          To z kolei prowadzi do stawiania blednych tez na podstawie koszmarnie mylnych uzasadnien.

          Jezeli wiec obligacje i zloto nie sa wliczane do wskaznika inflacji to szczegolnie w obecnej sytuacji takie wyliczenia inflacji to czysta fikcja skoro tak olbrzymia czesc budzetow panstw opiera sie na pozyczonych/ZAMROZONYCH (obligacje) lub ZAMROZONYCH pieniadzach (zloto).

          Jakim w ogole problemem moze byc w takiej sytuacji jakikolwiek dodruk pieniadza jak dlugo jest na niego popyt u pozyczkodawcow skoro ten daje realny produkt za PAPIER
          (finalnie dostaje tylko druki obligacji a pieniadze, za ktore je kupuje wracaja do eminenta, ktory je unicestwia/wpuszcza jeszcze raz na rynek) ?!
          Zaden.

          Jakim problemem moze byc w takiej sytuacji nawet nagla chec sprzedazy drukow obligacji jezeli nie ma juz tych zmielonych pieniedzy a wiec zwrot tych (realnych) pieniedzy bedzie tymmniejszy imbardziej ktos ktos bedzie chcial koniecznie sprzedac te druczki !
          Zaden.

          Jaki to problem jest niemozliwosc dalszego pozyczania skoro wraz ze zrodlem tych pieniedzy zniknie potrzeba obslugi kosztu dlugu (w realnym pieniadzu) wyzsza niz przychod z dotychczasowych pozyczek ?!
          Zaden.

          Drozejace zloto nie tylko nie jest problemem ale ogromnym sprzymierzencem niskiej inflacji albowiem zloto drozejac wchlania jeszcze wiecej gotowki a momencie zalamania sie ceny zlota sprzedajacy zloto dostana spowrotem jedynie czesc swoich pieniedzy - reszta zostanie zmielona - oczywiscie w tej czesci zlota, ktora jest sprzedawana przez panstwa
          (panstwa pozniej uzupelnia swoje zapasy juz po duzo ... nizszych cenach).

          Ktos tu niedawno bardzo madrze zauwazyl, ze ceny produktow w relacji do ceny zlota leca w dol ale wciaz niska inflacja (troche gorzej w Unii i Chinach, zgadnijcie dlaczego, he, he ...doskonaly temat na dyskusje....wink ) oznacza, ze pieniadze sa wciaz ... mielone!

          Rozumniem, ze mocno zaburzam wasza dyskusje ale w gruncie rzeczy zgadzam sie z Przycinkiem, ze BALON na zlocie moze spokojnie rosnac (ogalacajac skarbce wielu panstw i sejfy ich obywateli) ale tak jak kilka lat temu tak i dzisiaj nie podzielam opinii Przycinka co do rychlej zapasci dolara i wzrostu stop (stopy owszem wzrosna ale z innego powodu, np. kiedy bedzie dobic (konkurencyjnym kosztem kredytu) upadajace panstwa zmuszone pozyczyc drozej (teraz upadaja nawet bez takich interwencji bo nikt im nie pozycza za zadna cene ...)

          Aha! 1 Chiny NIE MAJA jakiejkolwiek alternatywy: albo rewolucja bolszewicka albo druga Japonia w najgorszym sensie deflacji i stagnacji albo oddac jeszcze wiecej w obce rece.

          Aha! 2 CDS Polski rosnie, obecnie ponad 230, nawet Rostowski mowi o nadchodzacej FALI problemow ... byle do wyborow ... (wiecie co mam na mysli?)
    • stoje_i_patrze kto mial kupic kupil 19.09.11, 22:43
      tam by na szybko to wychodzilo:
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/wykres-dnia-sabnie-napyw-pieniedzy-na.html
    • stoje_i_patrze sprott 20.09.11, 20:25
      jak sie na to zapatrujesz?
      kiddynamitesworld.com/sprott-officially-joins-not-fcking-around-crew-selling-pslv-relentlessly/
      • przycinek.usa Re: sprott 21.09.11, 04:09
        ja sie na to nie zapatruje - natomiast zapatruje sie na operacje twist i zastanawiam sie jakie to bedzie miec konsekwencje. obawiam sie, ze operacja twist moze doprowadzic do wzrostu kosztu pieniadza i spadku cen zlota w krotkim terminie. 8/2008 srebro spadlo z okolo 20 dolarow do ponizej 10. Zastanawiam sie jak daleko moze spasc cena metali w obecnym momencie. To jest bardzo podobna sytuacja - z ta roznica, ze FED juz otwarl swapy dolarowe i probuja uniknac takiego wzmocnienia dolara jak w 2008. Oprocz tego jest ogromna ilosc gotowki wyprodukowanej w ciagu ostatnich 3 lat. To jest problem nie dotyczacy jedynie USA. Na srebro i zloto jada pieniadze w sporych ilosciach. Jesli nastawiasz sie na spory spadek cen tak jak Szutnik, to sie mozesz zdziwic. Ja uwazam, ze gra na spadek na srebrze i zlocie w przededniu decyzji FED jest delikatnie mowiac nieodpowiedzialna. W 2008 spadek cen metali trwal 4 miesiace. Zatem skoro technicznie wyglada to podobnie - dolek korekty powinien wypasc na poczatku stycznia. Zeby jednak nie bylo tak, ze bedzie spadek do np. 37 a potem oscylacje i flaga i wybicie w gore za 2 miesiace.

        Taka jest moja opinia - a teraz JAKA JEST TWOJA OPINIA?
        Bo nie zauwazylem, zebys wyrazil swoja opinie - pokazujesz mi tylko opinie innych osob.
        • przycinek.usa zagranica sprzedaje treasury 09.10.11, 19:26
          tu jest komentarz z ZH:
          www.zerohedge.com/news/did-foreigners-bail-out-us-stock-market-dumping-56-billion-treasurys
          ilustracja:
          www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/2011/09/USTs%20custody%2010.8.jpg
          Czyli ZH zauwazylo w koncu to o czym jest watek.
          Teraz pozostaje zadac sobie pytanie DLACZEGO inwestorzy sprzedaja obligacje - przeciez skoro inwestor trzyma obligacje - to znaczy, ze ocenia ryzyko w inwestycje w akcje jako wysokie. To jest oczywiscie wielkie uproszczenie - ale podazajac za ta mysla - obligacje sprzedaje sie wtedy, kiedy sie spodziewa dolka na rynku akcji, prawda?

          Zatem dlaczego mowi sie o kryzysie, braku pieniedzy i bezrobociu itp?
          Przeciez skoro jest dolek - to powinno sie kupowac akcje albo..... moze to nie jest dolek??

          No dobra, ale skoro to nie jest dolek na akcjach - czyli akcje dalej beda spadac, to PO CO inwestorzy sprzedaja obligacje? Czyzby sie spodziewali inflacji? A moze spodziewaja sie spadku dolara?

          Zreasumujmy to - po co trzyma sie obligacje - obligacje trzyma sie po to, aby zarobic maly procent bez ryzyka oraz bez ryzyka kursowego.

          Jesli wiec sprzedaja obligacje - to znaczy, ze:
          a) ryzyko kursowe wzroslo
          b) rozpoczynna sie hossa na gieldzie
          c) rozpoczyna sie inflacja
          d) wszystkie powyzsze

          Jak juz powiedzialem w tym watku - zloto nabiera blasku wraz ze wzrostem ceny.



    • przycinek.usa gdzie Holendrzy trzymaja zloto 09.10.11, 21:12
      Ciekawe u ktorego custodiana trzymaja to zloto w NY i Ottawie, czy tez w Londynie:

      4. Where IS the physical gold of DNB? At which locations and how much is where?
      What is the reason that the gold is still at these locations?

      DNB has a location policy, which means that the gold has been spread over the following locations: New York, Ottawa, London and Amsterdam.

      www.zerohedge.com/news/dutch-central-bank-answers-10-questions-about-its-gold
    • przycinek.usa Rosja kupila 19.5 tony w pazdzierniku! 25.11.11, 19:17
      www.zerohedge.com/news/currency-wars-russia-officially-adds-195-tonnes-gold-reserves-october-alone
      "Russia bought 19.5 metric tons of gold in October bringing their total gold reserves to 871.1 tons according to IMF data released today.

      Belarus increased holdings by 1 ton, Colombia by 1.2 tons, Kazakhstan by 3.2 tons and Mexico by 0.9 ton, the data show. Germany reduced reserves by 4.7 tons and Tajikistan cut reserves by 0.4 ton, the data show.

      Thus, Russia, Kazakhstan, Colombia, Belarus and Mexico added a combined 25.7 metric tons of gold to reserves in October, after gold prices corrected from record highs."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja