Dodaj do ulubionych

Strasznie zacofana Ameryka

11.09.11, 19:04
Łukasz Warzecha
Oglądam uroczystości w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii i nie mogę wyjść z zadziwienia: jakiż to zacofany naród, ci Amerykanie! Czy to możliwe, że w całych Stanach Zjednoczonych nie znalazła się ani jedna Hanna Gronkiewicz-Waltz, która zostałaby burmistrzem Nowego Jorku i słusznie storpedowała idiotyczny pomysł budowy jakichś pomników dla ofiar zamachów w centrum miasta? Przecież miejsce na nie jest na cmentarzu! Niepojęte, że demokraci nie połapali się, iż chęć upamiętnienia ofiar z 11 września to sprytna polityczna zagrywka republikanów, mająca pośrednio uzasadniać ich agresywne działania militarne po 11 września. To gra trumnami jak nic!

Gdzie amerykański Cezary Michalski i Magdalena Środa, którzy słusznie i celnie oburzaliby się na polityczno-społeczną nekrofilię, na „masturbowanie się żałobą”? Gdzie amerykański Grzegorz Miecugow, którego przerażałyby demony amerykańskiego patriotyzmu, wyzwolone przy okazji zamachów oraz teraz, przy okazji uroczystości ich 10-lecia? Gdzie amerykańska „Krytyka Polityczna” i amerykański Janek Jakiśtam, którzy stanęliby w obronie zdrowego rozsądku i bezbłędnie wykpili wstecznictwo i zacofanie podniecania się jakimiś tam zamachami po całych dziesięciu latach? Gdzie amerykański Janusz P., który zażądałby, aby urzędujący prezydent oraz wielu innych urzędników, byłych lub obecnych, wytłumaczyło się z faktu cytowania podczas uroczystości Pisma Świętego? Gdzie wreszcie dzielne oddziały nowojorskiej straży miejskiej, które zrobiłyby porządek z układanymi w okolicach Ground Zero kwiatami i zniczami?

Nie pojmuję, jak można być tak ciemnym, tak zacofanym, tak głęboko tkwić w kulturze funeralnej, żeby urządzać tego typu uroczystość. A ponieważ warto by wreszcie tę Amerykę ucywilizować, może można by wyeksportować trochę naszych gęgaczy, żeby zrobili tam porządek z tą ciemnotą?

lukaszwarzecha.salon24.pl/341740,strasznie-zacofana-ameryka
Obserwuj wątek
    • szczurek.polny Re: Strasznie zacofana Ameryka 11.09.11, 23:26
      Ja osobiście, na prywatny użytek, jestem zwolennikiem teorii "o dwóch narodach". O dwóch narodach, zamieszkujących to samo terytorium, używających tego samego języka, a jednak odmiennych. Bo naród to nie tylko terytorium i język - to wspólnota, całe dziedzictwo przeszłości, wyznawane wartości, powszechnie uznawane świętości i jakaś forma wspólnych planów na przyszłość.

      Dla nich nasi bohaterowie są w najlepszym razie śmieszni, wielkie bitwy naszej historii są dla nich najdelikatniej mówiąc bezsensownym rozlewem krwi, drogie nam symbole ich zdaniem można co najwyżej w psią kupę wsadzić, nasza wiara to ich zdaniem najgrzeczniej ujmując zbiór niedorzecznych bzdur. I w drugą stronę: ich bohaterowie to często naszym zdaniem zdrajcy i kanalie, ich historia to w porównaniu z naszą jedynie epizod, ich symbole znaki graficzne zapożyczone w krajach ościennych, a ich wiara (niewiara?) - szkoda gadać...

      Co mnie łączy z chamem z Biłgoraja i jego wyznawcami? Jaką wspólnotę narodową mogę odczuwać z dziczą atakującą modlące się staruszki? Z gościem rzucającym gównem w tablicę pamiątkową poświęconą nieżyjącemu prezydentowi RP? Nie, mimo powierzchownych podobieństw, różnice między nami są zbyt duże, abyśmy mogli być członkami tego samego narodu.

      Niestety, problemem jest terytorium. Oba narody są rozmieszczone mniej więcej równomiernie na całym terytorium (są pewne statystyczne różnice, ale to i tak nie pozwala na odseparowanie jednych od drugich poprzez proste przemieszczenie jednego czy dwóch milionów ludzi). To nie Czechosłowacja ani Belgia, to się jednych nie da łatwo oddzielić od drugich. Tu jest gorzej niż w Jugosławii. Zresztą jakim prawem obcy naród miałby zająć choćby część mojego kraju?

      Tak więc nieuniknione musi nadejść. Prędzej czy później będzie: albo my, albo oni. Pójdzie na noże, a wynik jest niepewny.
      • frusto Re: Strasznie zacofana Ameryka 12.09.11, 11:36
        szczurek.polny napisał:
        > Tak więc nieuniknione musi nadejść. Prędzej czy później będzie: albo my, albo o
        > ni. Pójdzie na noże, a wynik jest niepewny.

        Trochę się tej teorii boję, ponieważ historia uczy, że w takich przypadkach najbardziej obrywają Ci, co stoją pośrodku - w tym wypadku tacy jak ja, którzy w teorię o dwóch narodach nie wierzą.
      • robisc Re: Strasznie zacofana Ameryka 12.09.11, 21:31
        szczurek.polny napisał:

        "... albo my, albo oni. Pójdzie na noże, a wynik jest niepewny."

        i to jest wizja Polski wyznawcy szalonego karla (sorry...przyjmuje styl autora postu); mozna nie kochac PO, ale ludzie pojda glosowac na Tuska wlasnie przeciwko takim frustratom, jakim ostatnio stal sie Szczurek i wiekszosc towarzystawa wzajemnej adoracji na tym forum;

        no coz, znow " zachwascilem" Wam forum (zeby uzyc jezyka LBS-a), ale poczulem sie lekko sprowokowany; uff...musze jakos rozladowac emocje i chyba zaraz pojde zaatakowac okoliczne modlace sie staruszki







        --
        "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." - I.F. Stone
        • lastboyscout Re: Strasznie zacofana Ameryka 12.09.11, 22:35

          >>ludzie pojda glosowac na Tuska wlasnie przeciw
          > ko takim FLUSTRATOM, jakim ostatnio stal sie Szczurek i wiekszosc towarzystawa
          > wzajemnej adoracji na tym forum

          Nie jestesmy flustratami tylko dlatego, ze nie myslimy rozowo....

          (czy sa tu admini egzekwujacy regulamin forum ?!)


          >>>musze jakos rozladowac emocje i chyba zaraz pojde zaatakowac okoliczne modlace sie staruszki <<<

          Wyluzuj Robi i uwierz/zrozum w koncu, ze to NIE JEST wina polskich staruszek, ze
          TAKIE SA efekty rzadow rozowych w Polsce.

          Szczurka i moja i nam podobnych tez nie.
          Bo wina nie moze byc posiadanie swiadomosci ...


          >>>nieuniknione musi nadejść.
          >>>Prędzej czy później będzie: albo my, albo oni.
          >>>Pójdzie na noże, a wynik jest niepewny.<<<

          Czy to brzmi niewystarczajco groznie/przkonywujaco aby pozbyc sie w koncu wlasnych kompleksow, ambicji i zakonczyc jatrzenie wasni?

          --
          tiny.pl/h5wtt
          • leny20-4-7 Robi pytania ogolne 12.09.11, 23:04
            Robi,

            1. czy masz jakas teorie, ktora moglbys wyjasnic fenonem tego Forum. bo oto jeszcze do niedawna ponad polowa obywateli RP popierala w sondazach partie reprezentowana przez nie-frustratow do tego stopnia az Premier Tusk arogancko odgrazal sie "nie mam z kim przegrac". na tym Forum powiedzmy, ze nie bylo widac tej miazdzacej przewagi. jak to wyjasnic?

            2. zauwaz takze, ze zblziaja sie wybory, ktore okresla do 2015 przyszlosc kraju - zdaje sie juz za 4 tygodnie - a wpisow nieobiektwynych pro/kontra prawie nie ma. kolko wzajemnej adoracji nie adoruje? to moze nie ma kolka???

            3. gdzie sie podziala aktywnosc/zapal tego swiezoupieczonego 30latka, ktory non stop podbijal watki, robil ankiety, liczyl posty i sporzadzal rankingi, rozpoczynal i moderowal dyskusje? gdzie jest ten, ktorego zdanie/opinia moglaby osmielic nie-frustratow. bo zbyt trywialna jest teza o nadreprezentacji "pisiurków".

            ps. czytac to co napisales bardzo hadko...Forum jest bowiem tak dobre jak ostatni wpis kazdego z nas.
            • robisc Re: Robi pytania ogolne 13.09.11, 00:05
              leny20-4-7 napisał:


              > 3. gdzie sie podziala aktywnosc/zapal tego swiezoupieczonego 30latka,

              30-latek ma teraz 10 lat wiecej i siwe wlosy; i bawi sie innej piaskownicy smile


              --
              "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." - I.F. Stone
              • leny20-4-7 Re: Robi pytania ogolne 13.09.11, 00:12
                zachodz czesciej do nas, proszę.

                ps. co do wieku to celowo odnioslem sie do czasow "mlodosci", kiedy pierwszy raz widzialem Ciebie "w akcji" to byles warszawskim Hesusem. minelo troche...mysle, ze teraz masz dokladnie w punkt. powodzeniasmile
                pozdrowienia!
        • przycinek.usa odbilo ci 13.09.11, 06:10
          > i to jest wizja Polski wyznawcy szalonego karla (sorry...przyjmuje styl autora
          > postu); mozna nie kochac PO, ale ludzie pojda glosowac na Tuska wlasnie przeciw
          > ko takim frustratom, jakim ostatnio stal sie Szczurek i wiekszosc towarzystawa
          > wzajemnej adoracji na tym forum;


          ta wypowiedz kwalifikuje sie do kosza, po prostu momentalny ban, ale ze wzgledu na to, ze to powiedziales ty, to powiem ci po prostu, ze cos ci chyba zmienilo w glowie i zostawiam te wypowiedz po to abys sie za siebie zawstydzil, przynajmiej raz


          towarzystwo wzajemnej adoracji sobie wypraszam - kazdy ma wlasny rozum i umiejetnosc samodzielnego myslenia - ja nikomu nie kaze podobnie myslec - a jesli jest jak widac, to znaczy, ze cos jest nie tak w tej waszej wspanialej demokracji - ja mglbym ci nawet powiedziec co - ale po takiej wypowiedzi, to ja cie skreslam ze swojej listy znajomych robert
          • wsadows Re: odbilo ci 13.09.11, 08:57
            To trochę nie tak.

            Ten artykuł boli różnych takich szalikowców partii rządzącej i stąd ta furia. Ja bezmyślnie wrzuciłem go na Facebooka i zagotowali się ze wściekłości różni tacy "młodzi, wykształceni z wielkich miast". Teraz nie wiem jak z tego wybrnąć, chyba usunę cały wpis na tablicy i wszystkie komentarze?
          • llukiz Re: odbilo ci 13.09.11, 10:46
            > ta wypowiedz kwalifikuje sie do kosza, po prostu momentalny ban, ale ze wzgledu
            > na to, ze to powiedziales ty, to powiem ci po prostu, ze cos ci chyba zmienilo

            Wydaje mi się że trochę opacznie zrozumiałeś wypowiedź robisca. On to pisał w kontekście wypowiedzi, że "pójdzie na noże" i "albo my albo oni". Tym postem chciał raczej zwrócić uwagę, że wygłaszając takie opinie, bardzo łatwo stać się obiektem krytyki typu "kaczyści faszyści".
      • letelete Re: Strasznie zacofana Ameryka 13.09.11, 09:07
        Nie pójdzie na żadne noże. Ta druga strona płynie z prądem, jak...
        Zmienią się wiatry, to popłyną w drugą stronę.
        Oczywiście mam na myśli statystykę, wodzireje są do odstrzału... To znaczy, do przykładnego ukarania.
      • letelete Re: Strasznie zacofana Ameryka 13.09.11, 09:21
        Jeszcze jedno:
        Tyle w Was strachu...
        Ja rozumiem, że jak się patrzy na ten syf dookoła, to można się wk..., ale tych "przeciwników" należy traktować tak, jak na to zasługują - lekceważyć.
        Jak się człowiek na napnie, to byle g... urośnie do poważnego problemu.
        Zlekceważyć, samo zniknie.
    • bieda_inwestor Re: Strasznie zacofana Ameryka 14.09.11, 23:46
      Mozna przezywac cos jak Amerykanie (pompatyczne imprezy patriotyczne), mozna tak jak Polacy (klocac sie i sprzeczajac), ale tak sie sklada ze ja mam tez porownianie z Hiszpania i rocznicami 11M i zapewniam was ze nie ma tu ani takiej celebry jak w Stanach, ani takiej politycznej walki na noze jak w Polsce.
      Osobiscie nie odmawiam innym prawa do obchodzenia uroczystosci, ale tez nie znioslbym spolecznego przymusu w stylu amerykanskiej prowincji (jak nie wywiesz flagi, to juz jestes podejrzany), bo hipokryzja byloby dla mnie np. teraz czczenie Lecha tylko dla tego ze jest juz martwy, jesli przez 4 lata mialem go za miernego prezydenta (osobiscie najbardziej zalowalem Skrzypka).
      Jesli juz mialbym czcic pamiec ludzi, ktorzy zgineli pelniac wazne polityczne funkcje to od 10 kwietnia wole 16 grudnia, bo Narutowicz przynajmniej zginal z powodu swoich politycznych przekonan, a nie z powodu tradycyjnej polskiej bylejakosci w planowaniu i ignorowaniu norm bezpieczenstwa. Sorry, ale jak sobie pomysle, ze jeden prezydent, ktory zostal zamordowany za poglady, lezy zapomniany w katedrze swietego Jana, a drugi, ktorego najwieksza umiejetnoscia byla znajomosc obslugi telefonu przy wybieraniu numeru do brata (choc i niewykluczone, ze i to robila za niego zona), lezy na Wawelu to mam poczucie dysonansu i braku proporcji.
      Wreszcie wszystkim nienasyconym czcicielom radze poczekac pare lat. W tej chwili jest po prostu za duzo tego wszystkiego. Jak mam czcic pamiec osob, jak od ponad roku nie robi sie nic innego. Dajcie mi troche czasu, zebym zapomnial o tej ciamjdowatej osobowosci Lecha, to moze sie przylacze do chorku czcicieli. Polacy nigdy nie sa dumni z terazniejszosci, ale zawsze sa cholernie dumni z przeszlosci (i bycmoze moj stosunek do Narutowicza jest spowodowany wlasnie tym ze nie dane mi bylo go poznac bo zyl lata temu a prezydentem byl tylko 5 dni), tak wiec im dluzej PiS bedzie uzywal tego jako aktualnego tematu politycznego, tym dluzej ten temat bedzie wzbudzal kontrowersje. Stany tez moga spokojnie czcic pamiec, tylko dlatego ze nikt juz nie mysli o rozliczaniu Trumana z rezolucji ONZ nr 181, ani Eisenhowera za operacje Ajax.
      • lastboyscout Re: Strasznie zacofana Ameryka 15.09.11, 00:06

        >nie znioslbym spolecznego przymusu w stylu amerykanskiej prowincji jak nie wywiesz flagi, to >juz jestes podejrzany)

        Nie znam sie na amerykanskiej prowincji ale mam prawo sadzic, ze ty jeszcze mniej ode mnie.
        Zgodze sie z toba, ze te wiesniaki uwielbiaja te swoje parady i inne wyglupy
        (tak, tak, Amerykanie to w wiekszosc kompletna wiooocha ale w niektorych tematach to niekoniecznie zle = osobny temat).
        Nie ma to jednak nic wspolnego z przymusem bo pomysl kto moglby ich przymuszac, skoro dla nich najwieksza swietoscia jest wolnosc i prawo do odmiennosci, wlasnie od braku tego uciekali z prowincji wloskiej, niemnieckiej, irlandzkie, polskiej itd.

        Nie wiem czy moge sie z toba bardziej zgodzic z niezwykle aktualna mysla o pozostawieniu wszelkiego czczenia na pozniej, duzo pozniej poniewaz wszechobecne zaklamanie jest niezwykle efektywne w erze "rewolucji" medialnej i oglupione spolecznestwa musza pewne sytuacje/gry najpierw odczuc na wlasnej skorze, skoro rozumu brakuje ....



        --
        tiny.pl/h5wtt
        • bieda_inwestor Re: Strasznie zacofana Ameryka 15.09.11, 19:11
          > Nie znam sie na amerykanskiej prowincji ale mam prawo sadzic, ze ty jeszcze mni
          > ej ode mnie.(...)
          > Nie ma to jednak nic wspolnego z przymusem bo pomysl kto moglby ich przymuszac,
          > skoro dla nich najwieksza swietoscia jest wolnosc i prawo do odmiennosci, wlas
          > nie od braku tego uciekali z prowincji wloskiej, niemnieckiej, irlandzkie, pols
          > kiej itd.

          Na pewno nie jestem specem od amerykanskiej prowincji gdyz nie spedzilem tam dluzej niz 6 miesiecy i bycmoze zle dobralem slowa. Prawdopodobnie powinienembyl zastapic spoleczny przymus, spoleczna presja (ktora jest jednak odczuwalna, jak robisz rzeczy uznane za nieamerykanskie), a moze nawet nie presja tylko ostracyzm badz daleko posunieta nieufnosc. w kazdym razie zawsze jak tam bylem mialem wrazenie, ze wiele osob robi pewne rzeczy tylko dlatego ze to jest uznane za american way i krzywo patrzy na tych ktorzy odstaja w tym wzgledzie.

          > Nie wiem czy moge sie z toba bardziej zgodzic z niezwykle aktualna mysla o pozo
          > stawieniu wszelkiego czczenia na pozniej, duzo pozniej poniewaz wszechobecne za
          > klamanie jest niezwykle efektywne w erze "rewolucji" medialnej i oglupione spol
          > ecznestwa musza pewne sytuacje/gry najpierw odczuc na wlasnej skorze, skoro roz
          > umu brakuje ....

          Nabranie dystansu jest trudne, szczegolnie dla tych ktorzy byli blisko tych ktorzy zgineli (jeden moj przyjaciel ktory w 11M starcil siostre do tej pory ma jej zdjecie zdjecie na tapecie na komputerze), ale tez wiem ze tak dlugo jak temat katastrofy smolenskiej bedzie uzywany do aktualnych rozgrywek, nie nabiore dystansu do ludzi, ktorzy tam zgineli i nadal bede widzial ich z ich wszystkimi wadami i zaletami.
          Wiem ze o zmarlych nie powinno sie zle mowic, ale sorry jak sie nadal tyle o nich mowi, to nie potrafie nabrac do nich dystansu i niestety, ale ja nadal mam przed oczyma Lecha jako Smerfa Ciamajde, a Wassermana jako pieniacza, ktory podal wlasna tesciowa do sadu o znieslawienie...
          • lastboyscout blad utozsamiania 15.09.11, 22:23
            >>>a moze nawet nie presja tylko ostracyzm badz daleko posunieta nieufnosc. <<<

            To nieufnosc IGNORANTOW, prostakow, bucow JAKIMI SA ogolnie rozumiani Amerykanie!

            Mozna to zrozumiec dopiero po dluzszym czasie pobytu wsrod nich i przy odpowiednim poziomie swiadomosci
            (wazne! nigdy nie pojmie sie tego z pozycji hmmm ... europejskich, szczegolnie polskich ignorantow, prostakow, bucow) -> patrz cytat Michalkiewicza z tego forum.

            Rzecz w sumie jest niezwykle prosta i lezy w zalozeniach jakie sie przyjmuje w tej ocenie wartosci spoleczenstw.

            Jezeli myslisz z pozycji europejskiego a juz nie daj Boze, polskiego socjalisty to zakladasz, ze to zle, ze w spoleczenstwie jest miejsce dla idiotow bo przeciez w Europie, Polsce nie ma idiotow.
            W Europie, w Polsce nie moze byc idiotow poniewaz w Europie i Polsce wyksztalcic moze sie za darmo KAZDY, kazdy sie na wszystkim zna i uwaza, ze znajomosc historii, matematyki, geografii jest potrzebna KAZDEMU.

            W Ameryce prawdziwe wyksztalcenie jest tylko dla bogatych (rowniez to podstawowe poniewaz poziom twojej lokalnej szkoly zalezy wylaczniej od bogactwa dzielnicy w ktorej mieszkasz).
            W Ameryce nie uwaza sie za ujme jezeli sie jest rozwozicielem paczek lub dozorca.
            Wiesz co odpowiada Amerykanin wlasciciel fabryki szczotek lub jego amerykanski pracownik zapytany czym sie zajmuje?
            - Robie szczotki.
            A wiesz co odpowiada np. polski pracownik tej fabryki szczotek?
            - Jestem inzynierem.

            Amerykanski wlasciciel tej fabryki szczotek i jego amerykanski pracownik nie wstydzi sie, ze nie wie co to jest calka, Mogadisz czy rewolucja francuska a Polak sie wstydzi (chociaz tez czesto tez nie posiada takiej wiedzy a tylko "wyksztalcenie").
            Taki totalny hedonizm.
            Znac sie tylko na tym co jest mi potrzebne do zycia aby zmaksymalizowac efekt swojej pracy i odpoczynku po pracy.

            Tak wiec nie podzielam twojego zdania, ze ktos tu bedzie patrzyl krzywo na kogokolwiek
            bo z praktycznego wzgledu kazdy woli myslec o wlasnych przyjemnosciach ale nie pozwoli tez nikomu wchodzic w swoje zycie bo to mu przeszkodza w mysleniu o ... o wlasnych przyjemnosciach.

            Ameryke, a dokladnie taki sposob pojmowania rzeczywistosci albo sie lubi albo nie.
            Tego nie mozna oceniac czy negowac bo to jakby sie negowalo gruszke , ze jest za slodka w stosunku do kwaszonej kapusty.

            To taki podstawowy blad utozsamiania.

            Tutaj jest troche o tym, jezeli ktos lubi rozwiniecie tego tematu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,116864265,116889920,Re_PS.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117449946,117478495,Re_Rozwazania_o_wojnie_domowej_Cz_1_Przygotowan.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,18277016,18353102,Re_LastBoyScout.html


            > Nabranie dystansu jest trudne<<<

            Zgadzam sie.
            Tez mam z tym ogromne problemy bo (mam nadzieje/problem) , ze rozumiem wiecej.
            Najbardziej zlosci mnie ogromna/coraz wieksza/matrix? sila mediow a dokladnie ich skutecznosc oglupiania ludzi.

            Czasem nie ma z kim naprawde pogadac bo wokol ...same papugi powtarzajace medialny/OBOWIAZUJACY belkot.

            Pozdrawiam!


            --
            tiny.pl/h5wtt
            • bieda_inwestor Re: blad utozsamiania 16.09.11, 19:58
              > Znac sie tylko na tym co jest mi potrzebne do zycia aby zmaksymalizowac efekt s
              > wojej pracy i odpoczynku po pracy.
              (...)
              > Najbardziej zlosci mnie ogromna/coraz wieksza/matrix? sila mediow a dokladnie i
              > ch skutecznosc oglupiania ludzi.
              > Czasem nie ma z kim naprawde pogadac bo wokol ...same papugi powtarzajace media
              > lny/OBOWIAZUJACY belkot.

              Widzisz, w tych wlasnie 2 wypowiedziach widze pewna niekonsekwencje. Mozna sie specjalizowac, ale skutek jest wlasnie taki, ze ludzie sami nie wiedza i sie podpieraja medialna papka. Specjalizacja jest najbardziej efektywna w spokojnych czasach. W niespokojnych, specjalizacja to ogromne ryzyko.
              Owszem nieufnosc tez moze byc obrona przed medialnym belkotem, ale jesli nie masz dobrego klasycznego wyksztalcenia, to przy nieufnosci do mediow pozostanie ci tylko trial and error jako metoda postepowania, a w obecnych czasach error moze cie bardzo drogo kosztowac i dlatego ludzie sie zwracaja ku mediom w poszukiwaniu odpowiedzi.
              Dlatego tez choc przeciwny jestem edukacji w formie weekendowych magistrow nadawanych w Wyzszych Szkolach Uciekania Przed Wojskiem i Szukania Mezow, oddzial zamiejscowy Kozia Wolka, to jednak uwazam, ze kazdy (takze Amerykanie) powinien uzyskac dobre podstawowe wyksztalcenie (nie mylic ze stopniem) klasyczne, zeby wiedzial chociaz gdzie samodzielnie szukac dodatkowych informacji i nie musiec zawsze zdawac sie na trial & error badz media.

              PS. Widze, ze na jednym z postow sie przedstawiles, wiec nietaktowne byloby gdybym ja pozostal przy nicku. Nazywam sie Radoslaw Kmiecicki i mozna powiedziec ze mieszkam obecnie w Madrycie (choc prawde mowiac, prace mam taka, ze dlugie okresy czasu spedzam poza domem)
              • lastboyscout Re: blad utozsamiania 16.09.11, 21:55



                > Widzisz, w tych wlasnie 2 wypowiedziach widze pewna niekonsekwencje.<

                I to jest paradoksalnie jest to najlepszym dowodem, ze znakomicie sie rozumiemy!

                Alez masz absolutna racje!
                "Specjalizacja tepakow" musi prowadzic do niezdolnosci pojmowania przez nich rzeczywistosci jako calosci!
                I to dokladnie dzieje sie Stanach i im podobnym.
                Taka superkomuna = dac tepakom chleb i igrzyska aby ich zajac do czego sie faktycznie tylko nadaja.
                I zlude uczestniczenia w rzadzeniu nazwana demokracja (tzw. rzady ludu = w swojej wiekszosci zbyt glupiego aby miec zdolnosc pojmowania rzeczywistosci a wiec efektywnego rzadzenia).
                Efekt?
                Oczywisty: rzadzi grupa zdolna do oglupiania pozostalych.

                Moznaby ich nazywac elita tak dlugo jak dlugo potrafia rzadzic ku korzysci CALEGO spoleczenstwa, w zadnym wypadku z korzyscia rowna dla kazdego a z korzyscia odpowiednia to praktycznego wkladu w dobro spoleczenstwa.
                Ale tak sie NIE dzieje co dowodzi, ze jestesmy rzadzeni przez elite a przez takich samych idiotow jak wiekszosc spolecznstwa przy jednoczesnym odsuwaniu od wladzy elity wlasciwej.

                Powiesz powrocmy do tematu i zapytajmy wiec czy jest mozliwe aby "specjalizacja tepakow" jednak dzialala.
                Wedlug mnie mozliwe albowiem wyspecjalizowany tepak ma jedna niewatpliwa zalete:
                lepiej od innych zna sie na tym w czym sie specjalizuje.

                I jezeli pocztowiec, kelner, czy tramwajarz widzi, ze w JEGO dziedzinie cos zle dziala to zmienia (glosujac) tego kto zarzadza dana sfera jego zycia (w duzym uproszczeniu w wyborach lokalnych)
                Itd. w gore.
                Wedlug mnie to wystarczy bo wyznaje zasade, ze najlepsze sa najprostsze sytuacje.

                Ale teraz tego nie ma bo czy celowo pomieszano wszelkie pojecia, zniszczono podstawy prawa.
                Przyklad ale moze dla odmianyz polskiej sceny politycznej.
                Coz to za liberalowie, zwolennicy wolnego rynku, ktorzy reprezentuja wielkie korporacje.
                Coz to za prawica, ktora socjalizuje. Coz to za socjalisci/komunisci (byli?), ktorzy sa uwlaszczonymi dobrem spolecznym kapitalistami?
                Coz za kosciol, ktory dba tylko o swoj majatek i profity zamiast zyc zyciem pelnych wyrzeczen, tylko w sluzbie Bogu
                Itd, itp.

                Zauwaz, ze ustawienie spraw na swoim miejscu ograniczyloby dzialanie "trial and error"
                kiedy po omacku szukamy opcji, ktore w czystej formie juz nie istnieja lub nieustannie zmieniaja twarze i imiona (jak trolle na forum...) aby nie brac odpowiedzialnosci za swoje poglady/rzadzenie.
                A wlasnie tylko podmiotom zdolnym wziasc odpowiedzialnosc za swoje dzialanie mozna powierzyc wladze i nazwac je nasza reprezentacja, ... ELITA.

                P.S. Jest mi niezwykle milo, ze podzielasz moje zdanie o tym, ze poglady sa cos warte tylko wtedy kiedy bierze sie za nie ... odpowiedzialnosc a wiec kiedy sie pod nimi ... podpisuje.
                Uklony.


                --
                tiny.pl/h5wtt
                • lastboyscout oooops ! 17.09.11, 04:28

                  Przepraszam za bledy jakich dopuszczam sie w niektorych moich wpisach.
                  Jestem rozpuszczony mozliwoscia skupiania sie tylko na sensie tego co pisze poniewaz kiedy pisanie bylo moja praca mialem takie szczescie, ze technike weryfikowal dla mnie korektor.


                  W ponizszym zdaniu brakuje slowa "nie" i poprawnie powinno ono brzmiec:

                  Ale tak sie NIE dzieje co dowodzi, ze NIE jestesmy rzadzeni przez elite a przez takich samych idiotow jak wiekszosc spolecznstwa przy jednoczesnym odsuwaniu od wladzy elity wlasciwej.


                  --
                  tiny.pl/h5wtt
                  • tartaczek Re: oooops ! 17.09.11, 20:50
                    Jak to milo, ze sa nadal ludzie , ktorzy widza rzeczywistosc taka jaka jest , a nie taka jaka nam sie przedstawia.
                    Co do tego szkolenia "specjalistycznego" - to samo zjawisko wystepuje tez w Skandynawii.
                    Przyuczenie do zawodu. Nie mozna byc zbyt dobrze wyksztalconym , bo sie pracy nie dostanie. Czesciowo wiaze sie to z koniecznoscia wyzszego uposazenia dla osoby po studiach. Do podstawowych rzeczy wystarczy pomaturalna , albo roczny kurs. Ludzie zanizaja w CV swoje kwalifikacje , aby dostac prace. Najlepiej przedstawila to jedna Szwedka - "mam skonczone 7 klas i nigdy nie bylam bezrobotna". I to jest kwintesencja tego systemu.
                    • lastboyscout Re: oooops ! 17.09.11, 23:57

                      >>Jak to milo, ze sa nadal ludzie , ktorzy widza rzeczywistosc taka jaka jest , a nie taka
                      >>>jaka nam sie przedstawia.

                      Dziekuje!
                      To jest tylko moje rozumienie Ameryki, ktore pewnie/mam nadzieje bedzie wciaz ewoluowalo.

                      Przyznaje, ze to niedobrze kiedy ludzie pojmuja kraj w ktorym zyje przez zaszczepiane im stereotypy zarowno w dobrym jak zlym sensie.
                      Podobnie bylo z Polska, ktora jest piekna i unikalna ale to tez trzeba zrozumiec.
                      Ja mysle, ze nie ma zlego czy dobrego miejsca na swiecie. Po prostu niektore miejsca sa dla nas a inne dla innych.
                      Nie widze powodu aby jakiegokolwiek roznice miedzy nami mialy prowadzic do konfrontacji. Przeciez jezeli zyjemy SWOIM zyciem, to pewnie jestesmy w nim szczesliwi a jezeli nie to po prostu zmienmy swoja rzeczywistosc.

                      > Przyuczenie do zawodu. Nie mozna byc zbyt dobrze wyksztalconym , bo sie pracy n
                      > ie dostanie.

                      Tutaj odwrotnie. Jezeli ktos moze i chce to sie ksztalci.
                      Czesto samemu zupelnie tego nie lubiac i nie wykorzystujac.
                      Jakby zatracono swiadomosc, ze szkolnictwo to taki sam biznes jak inny i chodzi wylacznie o sprzedaz/profit, chocby rzeczy zupelnie zbednych.
                      Sztuka wiec w tym aby kupowac tylko to co sie naprawde lubi lub potrzebuje. A to wbrew pozorom bardzo trudna sztuka, czesc zycia/szczescia.
                      Pozdrawiam.


                      --
                      tiny.pl/h5wtt
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka