adaskobo 19.09.11, 21:37 napolowe.blogspot.com/2011/09/wybory-parlamentarne-2011.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
szczurek.polny Masz wybór 19.09.11, 21:55 chlodnyzolw.salon24.pl/322617,pomoz-swojej-ojczyznie-nie-glosuj-list-otwarty Odpowiedz Link
lastboyscout "Czasy sie zmieniaja ale pan zawsze w komisjach" 19.09.11, 22:09 Glosowanie oznacza wybor. Wyboru nie ma. Wiec nie moze byc glosowania. Wiecie to zabawne/smutne. Mijaja od naszych pierwszysch dyskusji na ten temat a ludzie wciaz maja takie smieszne dylematy forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28900138,28910770,Re_Sondaz_OBOP_u_Tusk_45_PO_38_.html forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28900138,28953952,Re_Maria_NIE_MOZE_nami_rzadzic_.html forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28900138,28937385,Maria_NIE_MOZE_nami_rzadzic_.html ..."Czasy sie zmieniaja ale pan zawsze w komisjach"... www.youtube.com/watch?v=TOFyl4JIxkU&feature=related Odpowiedz Link
lastboyscout TO JEST wybor ! 20.09.11, 19:33 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10323616,Wybory_2011___Dosc_klamstw___tak_powitali_Tuska_mieszkancy.html Odpowiedz Link
klip-klap wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 20.09.11, 20:14 Teraz bedziemy mogli 'wybierac' miedzy pis i po, a dla buntownikow Palikot. A JKM bedzie sobie mogl poprotestowac po wyborach, SN oczywiscie orzeknie, ze zlamanie prawa przez PKW nie mialo wplywu na wynik wyborow. Co prawda wybor i demokracja okazuja sie fikcja, ale przeciez to chyba wiadomo nie ? cyt: Sąd Najwyższy na wniosek Państwowej Komisji Wyborczej pozostawił protest wyborczy Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikkego bez dalszego biegu www.rp.pl/artykul/10,720030-Sad-Najwyzszy-poparl-decyzje-PKW.html Odpowiedz Link
llukiz Re: wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 20.09.11, 22:58 > Teraz bedziemy mogli 'wybierac' miedzy pis i po, a dla buntownikow Palikot. Jakich buntowników? Chyba dla populistów. W sumie marihuana legalna, ale reszta substancji pozostawiona do handlowania mafiom. Odpowiedz Link
klip-klap Re: wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 21.09.11, 19:29 Hehe, zgadza sie, to sa tacy buntownicy na powskim sznurku. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 20.09.11, 23:02 > A JKM bedzie sobie mogl poprotestowac A JKM jest planktonem i skutecznie udowodnił, że poparcie dla niego nie przekracza 5007 osób w połowie okręgów wyborczych (a w pozostałych jest jeszcze mniejsze). Odpowiedz Link
klip-klap antydemokratyczna demokracja 21.09.11, 19:18 Wlasciwie dlaczego nie isc dalej i nie zakazac startu w wyborach partiom, ktore nie przekraczaja w sondazach progu wyb.? Po co sie bawic w takie lamance i wykorzystywanie kolesiow z PKW... Nie chodzi o to czy JKM jest planktonem czy rekinem. Chodzi o zasady. Podobno mamy demokracje, panstwo prawa i holubiona zasade rownosci. Mysle, ze JKM zdolby ta sama ilosc glosow co zawsze. Ale troche do myslenia daje mi milczenie duzych graczy (PiS,PO). Patrzac na to bardziej 'spiskowo', byc moze tym razem sondaze (te rzetelne, robione cichcem) dawaly lepszy wynik. No i nazwa jest chwytliwa i sugerujaca zmiany. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: antydemokratyczna demokracja 21.09.11, 22:14 Być może co do zasad to i masz rację. Jednak nadrzędną zasadą w polityce jest skuteczność. A tej JKM nie posiada niemalże programowo. On sam czyni wszystko co może, aby planktonem pozostać. Ten pajac, "w którego zasięgu jest 10-15 proc. głosów", nie ma nawet po 5000 popierających go osób w większości z okręgów. Zbieranie list trwało do ostatniej chwili, cztery listy dostarczono 30 sierpnia już po 23:00 - wszystkie cztery zostały odrzucone i w sprawie ich odrzucenia JKM nie protestuje. W 16 okręgach JKM nie był w stanie w ogóle złożyć listy podpisów (w tej sprawie też JKM nie protestuje). W dwóch okręgach złożył w ostatnim dniu ledwie nieco ponad 5000 podpisów i uznanie kilkudziesięciu za nieważne pozwoliło urzędnikom PKW go uwalić. Czy to takie trudne dla partii mającej tak wielkie poparcie "bo ludzie chcą zmian" dostarczyć 30 list po 7,5 tys. podpisów na 4-5 dni przed terminem? JKM okazał się mniej skuteczny od chama z Biłgoraja. Nawet mniej skuteczny od "Polskiej Partii Pracy - Sierpień'80" - bo oni swój komitet zarejestrowali w ponad połowie okręgów. Na jakiej podstawie ten bufon przypuszcza, że jego kanapa uzyskałaby wyższy wynik w wyborach niż "PPS - Sierpień'80"? Odpowiedz Link
klip-klap mit skutecznosci obalony przez PO 21.09.11, 22:35 > Być może co do zasad to i masz rację. Jednak nadrzędną zasadą w polityce jest s > kuteczność. A tej JKM nie posiada niemalże programowo. On sam czyni wszystko co > może, aby planktonem pozostać. Skutecznosc czego ? Najlepszy przyklad to rzady PO. Sa skuteczni w utrzymywaniu sie przy administrowaniu krajem. Tylko co z tego wynika skoro nie maja pomyslu i checi by cos zrobic ? Byc moze chodzi o skutecznosc eliminowania 'planktonu' wszelkimi metodami, tak jak wlasnie pozbywaja sie JKMa. Przyznaje, sa skuteczni. Nie bede siegal do banalnych przykladow historycznych skutecznych politykow i skutkow ich rzadow. Zgadzam sie, ze skutecznosc jest wazna, ale i druga w kolejnosci i jako narzedzie a nie cel sam w sobie tak jak to widzimy w Polsce teraz. W dyskusje o JKMie sie nie pakuje, ani przekonywanie do niego. Kazdy na tym forum ma pomysl jak glosowac i pewnie obserwuje scene polityczna od lat. Wybor jest w istocie bardzo prosty - jesli nie chcesz zmian i podoba (a przynajmniej nie przeszkadza) Ci obecna sytuacja. > Ten pajac, "w którego zasięgu jest 10-15 proc. głosów", nie ma nawet po 5000 po > pierających go osób w większości z okręgów. Zbieranie list trwało do ostatniej J.w.polskie spoleczenstwo w swojej masie akceptuje to co jest i tyle. Nie ma sie co zwodzic. Ale zwalanie winy na JKMa za niedbalosc PKW to przesada. JKMisci dochowali prodedur, PKW nie. Odpowiedz Link
llukiz Re: mit skutecznosci obalony przez PO 21.09.11, 23:32 > J.w.polskie spoleczenstwo w swojej masie akceptuje to co jest i tyle. Nie ma si > e co zwodzic. Polskie społeczeństwo jest głupie. I to jest główną przyczyną tego co jest i też niskiego poparcia dla JKM. Wystarczy przeprowadzić kilka rozmów ze "zwykłymi" ludźmi. Prosta kwestia, czy chciałbyś zarabiać więcej i sam sobie odkładać na emeryturę? Odpowiedź, oczywiście że tak. Propozycja, to może wprowadźmy to w skali kraju by każdy tak mógł. Odpowiedź: oj nie bo wtedy każdy by tak chciał, by brał więcej kasy, a potem na emeryturę nie odkładał. Konkluzja: Wprowadźmy to, ale tylko dla mnie, a dla innych tego nie wprowadzajmy, bo ja zachowam się rozsądnie, a inni nie. To są autentyczne rozmowy z ludźmi. Z ludźmi myślącymi w ten sposób media mogą zrobić wszystko. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: mit skutecznosci obalony przez PO 21.09.11, 23:56 > Prosta kwestia, czy chciałbyś zarabiać więcej i sam sobie odkładać na > emeryturę? Odpowiedź, oczywiście że tak. Propozycja, to może wprowadźmy to w sk > ali kraju by każdy tak mógł. Nie jest mozliwie wprowadzenie wylacznie prywatnych emerytur poniewaz ludzie nie sa zdolni zarzadzac swoimi biezacymi budzetami a co dopiero przyszlosciowymi! Pytaniem wiec nie jest to czy powinny istniec panstwowe emerytury (nic nie stoi na przeszkodzie aby ludzie z wyobraznia uzupelniali je prywatnymi). Pytaniem jest jak zmusic politykow aby nie mieli zadnej mozliwosci kladzenia swojej chciwej lapy na PRYWATNYCH pieniadzach. Taka zmiana musiala by sie zaczac od uzusniecia "odpowiedzialnosci" politycznej na kryminalna ale wtedy politykow trzeba by pozyskiwac w ...lapankach i trzymac pod straza Odpowiedz Link
damkon Re: mit skutecznosci obalony przez PO 22.09.11, 00:06 > Nie jest mozliwie wprowadzenie wylacznie prywatnych emerytur poniewaz ludzie nie > sa zdolni zarzadzac swoimi biezacymi budzetami a co dopiero przyszlosciowymi! Dlaczego LBS uważasz, że nie jest możliwe wprowadzenie wyłącznie prywatnych emerytur? Co to znaczy, że ludzie nie są zdolni zarządzać swoimi prywatnymi budżetami? Czy sądzisz, że do takiego zarządzania są nam potrzebni jacyś politycy czy urzędnicy państwowi? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: mit skutecznosci obalony przez PO 22.09.11, 00:19 Podparlem swoj poglad dowodem. Duza czesc ludzi udawadnia, ze potrafi zarzadzac, zadbac o swoj interes w swoim biezacym zyciu wiec logicznie nie moze tego potrafic co do pojecia tak abstrakcyjnego jak przyszlosc. Nie sadze, ze ze sa do tego potrzebni urzednicy panstwowi i dlatego zaznaczylem, ze wszelkie zmiany w tym kierunku musialyby byc poprzedzone gruntowna zmiana prawa a wrecz wprowadzeniem nowego systemu politycznego polegajacego na ZATRUDNIANIU a nie wyborze rzadow (tymbardziej w tak ograniczonych opcjach i listach wyborczych absurdalnie ukladanych przez ...wybieranych a nie wyborcow!). Jako, ze chodziloby by o zatrudnienie wtedy obowiazywalyby OBIE strony obowiazki wynikajace z takich relacji: pracobiorce odpowiedzialnosc za powierzone mienie oraz wywiazanie sie z powierzonych mu obowiazkow a pracodawce (nas) zaplate pracownikowi adekwatnie do efektow pracy (nie mysle tu o zatrudnieniu na etat a umowe o dzielo z placa zalezna od efektow). W przypadku lamania prawa przez ktorakolwiek ze stron, umowa o prace/zatrudnienie tracilaby swoja moc prawna. Korzysci z takiego ukladu bylyby natychmiastowe i oczywiste: to pracobiorca dbalby o efektywnosc swoich dzialan i minimalizacje kosztow, zlikwidowany bylby aparat ucisku, podatkowy, itd. Odpowiedz Link
llukiz Re: mit skutecznosci obalony przez PO 22.09.11, 10:13 > Nie jest mozliwie wprowadzenie wylacznie prywatnych emerytur poniewaz ludzie ni > e sa zdolni zarzadzac swoimi biezacymi budzetami a co dopiero przyszlosciowymi! Przepraszam, ale dla mnie to brzmi mniej więcej tak: Nie jest możliwe wprowadzenie kary więzienia za kradzież, ponieważ część ludzi nie potrafi powstrzymać się przed złodziejstwem gdy nadarza się ku temu okazja. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: mit skutecznosci obalony przez PO 22.09.11, 14:32 > Przepraszam, ale dla mnie to brzmi mniej więcej tak: Nie jest możliwe wprowadze > nie kary więzienia za kradzież, ponieważ część ludzi nie potrafi powstrzymać si > ę przed złodziejstwem gdy nadarza się ku temu okazja. Hmmmm ... Chyba nie zauwazyles ale twoje powyzsze stwierdzenie znakomicie podpiera wlasnie moja teze! Wiezienie (panstwowe emerytury) wprowadzono wlasnie dlatego, ze ludzie nie potrafia powstrzymac sie przed zlodziejstwem (wydaniem wlasnych pieniedzy emerytalnych). Podobnie jest z kredytem. Po to kredytodawcy i panstwo postawilo obostrzenia aby zapobiec BEZMYSLNEJ wierze, ze mozna zyc kosztem przyszlosci. Gorsza czesc ludzi juz tak ma, ze bedzie zyje bezmyslnie dla swoich doraznych korzysci. Oczywisty przyklad: e wiekszosc pan (bo wiekszosc pan nie odczuwa zadnej przyjemnosci seksualnej) to z definicji ... prostytutki (w sensie uzywania swojego ciala dla POZYSKIWANIA KORZYSCI czy na ulicy, dla awansu, w zwiazku malzenskim czy dla samego robienia dobrego wrazenia). Te same panie oczywiscie moralnie neguja prostytucje ale przed uprawianiem jej na co dzien mogloby tylko powstrzymac je ... wiezienie. Ale oczywiscie nie mozna zamknac wiekszosci pan do wiezienia bo na to nie pozwola jako 50% wyborcow. Dlatego do wiezienia ida tylko ... zlodzieje Moze nie wiesz ale w Stanach rozwiazano problem emerytur opierajac sie na wszelkich mozliwych rozwiazaniach: 1. obowiazkowa emerytura panstwowa: okolo 15% skladki (najbogatsi mimo, ze wplacaja duzo dostana jej tyle ile wplacajacy malo) 2. dobrowolne emerytury prywatne odliczane od bazy podatkowej bez mozliwosci wyplaty tych pieniedzy bez kar (zaplaty zaleglych podatkow dochodowych + 10% kary) do 59 roku zycia (pewnie zalozono, ze na 10 lat przed emerytura ludzie juz nie wierza w bajki i nabieraja wyobrazni he, he ) 3. firmowe emerytury (calosc lub lub druga czesc tego co ty wplacisz uzuipelnia pracodawca) 4. pozyczki pod zastaw domu lub pozyczki odwrocone Sensu to wszystko powyzsze oczywiscie tez nie ma poniewaz: 1. rzad z niewiadomych wzgledow uznaje pieniadze emerytow za swoje, zagarnia je i wydaje na pokrycie wlasnego nieudacznictwa w rzadzeniu 2, 3, 4. rzad z niewiadomych wzgledow daje sobie prawo do kreowania inflacji na pokrycie wlasnego nieudacznictwa w rzadzeniu niszczac realna wartosc pieniedzy emerytow. Odpowiedz Link
llukiz Re: mit skutecznosci obalony przez PO 22.09.11, 15:24 > Wiezienie (panstwowe emerytury) wprowadzono wlasnie dlatego, ze ludzie nie potr > afia powstrzymac sie przed zlodziejstwem (wydaniem wlasnych pieniedzy emerytaln > ych) Dokładnie odwrotnie. Państwowe emerytury wprowadzono nie dlatego, że ludzie nie potrafią się powstrzymać przed wydaniem własnych pieniędzy emerytalnych, ale po to by głupiemu ludowi wydawało się, że rządzący są tacy dobrzy iż dają emerytury za darmo. A potem się okazało, że już dłużej tej fikcji ciągnąć się nie da, dlatego zaczęto okradać obecnie pracujących nazywając to dla niepoznaki oszczędzaniem na emeryturę. A to nie jest żadne oszczędzanie na emeryturę, tylko podatek na obecnych emerytów. Ta fikcja niedługo się skończy i jestem więcej niż pewien, że nikt z obecnych 30-40 latków emerytury nie zobaczy, mimo że ponoć "oszczędzają". Odpowiedz Link
lastboyscout Moze rozdzielmy czy mowimy o teorii czy praktyce? 22.09.11, 16:23 >>Państwowe emerytury wprowadzono nie dlatego, że ludzie nie potrafią się powstrzymać >>przed wydaniem własnych pieniędzy emerytalnych, ale po to by głupiemu ludowi wydawało >>się, że rządzący są tacy dobrzy iż dają emerytury za darmo. Alez nic takiego nie ma w zapisie ustaw o stworzeniu panstwowych funduszy emerytalnych ! Zauwaz, ze nie ma ZADNEGO ZNACZENIA czy rzady beda wykradaly gotowke bezposrednio z kas emerytalnych, czy wykradna ja poprzez niszczenie realnej wartosci tych pieniedzy poprzez swobodne kreowanie inflacji i bledne regulacje rynkowe (to niszczy wszelki realna wartosc jakichkolwiek lokat). Wazne jest rowniez to, ze pieniadze emerytow sa glownie lokowane w obligacje co praktycznie oznacza, ze nie osiagaja oni zadnego realnego profitu z lokowania swojego kapitalu w papier skoro ten "profit" pochodzi od ... nich samych w formie podatkow, z ktorych jest oplacany koszt/profit z obligacji. >A to nie jest żadne oszczędzanie na emeryturę, tylko poda > tek na obecnych emerytów. Jakie to ma znaczenie? Nikt przeciez nigdy nie przeglosuje ustawy o zrzucaniu emerytow ze skaly a wiec ty tez, jako przyszly emeryt opodatkujesz swoje dzieci na swoja emeryture. Powiem wiecej: opodatkujesz swoje dzieci jeszcze wyzej poniewaz przybywa sily wyborczej emerytow wraz ze wzrostem ich liczby. >Ta fikcja niedługo się skończy i jestem więcej niż pe > wien, że nikt z obecnych 30-40 latków emerytury nie zobaczy, mimo że ponoć "osz > czędzają". To sie nigdy nie skonczy w mysl mojej poprzedniego uzasadnienia. Jak juz pisalem, pierwotnym problemem jest nie ponoszenie przez rzady zadnej praktycznej odpowiedzialnosci za nieudolnosc swoich dzialan przy jednoczesnym zachowowaniu prawa do pokrywania tego kosztem podatnika. Rodzaj systemu emerytalnego do problem wtorny wiec jego zmiana bez usuniecia efektu problemu pierwotnego nie ma wiekszego znaczenia. Odpowiedz Link
llukiz Re: Moze rozdzielmy czy mowimy o teorii czy prakt 22.09.11, 19:36 > To sie nigdy nie skonczy w mysl mojej poprzedniego uzasadnienia. W myśl twojego uzasadnienia (mówię o praktyce) to się skończy niebawem, gdy emerytów będzie tyle, że nikt już nie będzie chciał nam (polsce znaczy) pożyczać tak jak grecji, w związku z tym emerytury zostaną realnie zmniejszone o 80%. Czy to przez inflację czy też przez coś innego, ale efekt będzie mniej więcej taki. W Polsce podatków już bardziej się nie da podnieść, bo jesteśmy już dawno po drugiej stronie krzywej lefera. Odpowiedz Link
lastboyscout Rozumiem gorycz jaka przez ciebie przemawia 22.09.11, 19:50 >>>to się skończy niebawem,<< Wiem, ze sie skonczy, pisze o tym na tym forum od lat: ystarczy wpisac w wszukiwarce slowo "BUM" >>>gdy emerytów będzie tyle<<< Nie pocieszaj sie. Duzo wczesniej... >>>że nikt już nie będzie chciał nam (polsce znaczy) pożyczać<<< Jak juz nie bedzie chcial pozyczac to bedzie chcial otrzymac zwrot juz zaciagnietych pozyczek i wtedy oddamy lasy panstwowe, potem Gorny Slask, Pomorze, Dolny Slask a potem sami poprosimy sie o zabory ... >>>podatków już bardziej się nie da podnieść<< Podatki zawsze mozna podniesc. To tylko kwestia rozbudowy (w sensie ilosci i efektywnosci) aparatu ucisku. Przyklady latwo znalezc w historii, rowniez tej najnowszej. Odpowiedz Link
llukiz Re: Rozumiem gorycz jaka przez ciebie przemawia 22.09.11, 22:32 > Podatki zawsze mozna podniesc. Wiadomo, tyle tylko że nie przynosi to większych wpływów, bo ludzie albo ich nie płacą, albo nic nie robią, bo stwierdzają że nie ma sensu Co do reszty to się zgadzam Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Rozumiem gorycz jaka przez ciebie przemawia 22.09.11, 22:41 > Wiadomo, tyle tylko że nie przynosi to większych wpływów, bo ludzie albo ich ni > e płacą, albo nic nie robią, bo stwierdzają że nie ma sensu I ja sie zgadzam z powyzszym. Odpowiedz Link
whatso Re: wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 20.09.11, 23:40 No i dobrze. Dobra demokracja tak naprawdę nie jest demokracją. W stabilnym kraju powinny być dwie opcje, obie o nieskrajnych poglądach i władza powinna przechodzić od jednych do drugich. PiS mógłby byś tą drugą, stabilną opcją gdyby nie poszedł za głosem serca i stał się formacją narodowo-socjalistyczną. Ale nie ma się co martwić. Pewnie za parę lat o tej formacji będziemy dyskutować jedynie w kontekście historycznym. A liberalizm? Niestety, trzeba zmiany pokolenia żeby ludzie o poglądach JKM byli postrzegani poważnie. Odpowiedz Link
klip-klap Re: wybierz socjaldemokratow z pis lub z po 21.09.11, 19:23 > No i dobrze. Dobra demokracja tak naprawdę nie jest demokracją. W stabilnym kra > ju powinny być dwie opcje, obie o nieskrajnych poglądach i władza powinna przec > hodzić od jednych do drugich. W Polsce masz taka sytuacje, z pewnymi modyfikacjami czyli koalicjami z mniejszymi. Ideologicznie i praktycznie roznice w lancuszku PO-PiS-SLD-PSL sa znikome. I efektem jest hmmm co wlasciwie ? Stabilizacja ? W przypadku Tuska pewnie tak, stabilizacja na rowni pochylej. W przypadku PiS stabilizacja malego chaosu(choc tu rzady krotkie byly). SLD i PSL wiadomo - lody przede wszystkim. Odpowiedz Link
whatso Re: I jaki ja mam wybór? 20.09.11, 19:51 W sumie to nie masz. Ale taki już urok tego, co nazywamy "dojrzałą demokracją"... Gdyby jeszcze te dwa lub trzy obozy były w stanie zgodzić się co do spraw wagi generalnej, to było w ogóle fajnie. Bez tego trudno prowadzić jakąkolwiek długoterminową politykę, cierpi też autorytet państwa. Odpowiedz Link
adaskobo Re: I jaki ja mam wybór? 20.09.11, 23:28 A to było tak W 1989 roku musiałem zapierdzielać, żeby wyżywić rodzinę. W 2011 roku muszę wciąż zapierdzielać, żeby normalnie żyć. Pytanie padnie? Cóż to znaczy normalnie żyć? A znaczy to, że po pracy od 22 lat, wypijam sobie piwko, spędzam wolny czas nad jeziorkiem w swoim domku i nie ma żadnego znaczenia, czy rządzi PO, PiS, SLD czy też jakakolwiek inna partyja. Co się zmieniło, przez te 22 ostatnie lata? Niektóre mordy nie zmieniły się. Przyszło lub przeszło kilku oszołomów i nie ma, i nie miało to żadnego wpływu na moje życie. Co zarobiłem własnymi rękoma, głową, czy w inny sposób to moje. Nie muszę nikomu nic zawdzięczać i w ramach podziękowania, lub też wizji na przyszłość dziękować w formie wyborów. Po prostu pieprzę ich. Interesują mnie wybory samorządowe i nie na radnych-bezradnych a na wójtów, burmistrzów i prezydentów. W tym przypadku mądry wybór i z list a`la niezależnych czasami przynosi dobre efekty. Problem tkwi w słowie "czasami" Odpowiedz Link
klip-klap antysystemowcy i nowy Lepper (Palikot) 24.09.11, 21:09 Ciekawe ile glosow dostanie Palikot? Jesli przekroczy prog, to znaczy, ze 'przypadkowe' wyeliminowanie antysystemowcow (Lepper, JKM) mialo za cel skanalizowanie niezadowolenia w tym kierunku. Odpowiedz Link
llukiz Re: antysystemowcy i nowy Lepper (Palikot) 24.09.11, 22:45 > Jesli przekroczy prog, to znaczy, ze 'przypadkowe' wyeliminowanie antysystemowc > ow (Lepper, JKM) mialo za cel skanalizowanie niezadowolenia w tym kierunku. To na prawdę bardzo ciekawa uwaga. Odpowiedz Link
szczurek.polny O serii niesamowitych zbiegów okoliczności 06.10.11, 22:49 A co mi tam, wklejam w całości: budyn78.salon24.pl/349208,szczescie-nie-opuszcza Szczęście nie opuszcza Niektórych osób szczęście nie opuszcza. Na pewno nie opuszcza pana premiera i jego przyjaciela, pracującego obecnie na odcinku populistycznej opozycji. Osób niezadowolonych z sytuacji w kraju jest coraz więcej, głosy zaś gdzieś iść muszą. Przyjaciel Pana Prezydenta i Pana Premiera przyjacielem nagle być przestaje. Zakłada marginalną partię opozycyjną, nikt nie daje mu żadnych szans, życzliwe media stają się minimalnie mniej życzliwe. Samobójstwo popełnia szef marginalnej dziś, lecz kiedyś znaczącej partii politycznej. Krążą plotki, że chciał powiedzieć coś, co niekoniecznie wygodne byłoby dla co najmniej jednej osoby, która znowuż cenna jest dla otoczenia pana premiera. Przy okazji zaś ta osoba jest wrogiem szefa czołowej partii opozycyjnej i Największego Wroga Pana Premiera. Szef marginalnej partii opozycyjnej, kiedyś również był wielkim wrogiem Największego Wroga Pana Premiera, choć jeszcze wcześniej z nim współpracował, tak samo jak pan, którego teraz chciałby, być może, obciążyć. Teraz zaś coś się stało, że chce poprzeć Największego Wroga. A jednak zamiast tego wiesza się w swoim gabinecie. Już nikogo nie poprze i niczego nie powie. Szefem marginalnej partii zostaje inny pan, co to z niejednego pieca chleb jadł i mu smakowało. Jeszcze nawet nie zdążył zaistnieć w świadomości społecznej jako następca swego poprzednika, a już ogłasza, że jego partia w wyborach poprze partię Przyjaciela Pana Prezydenta i Pana Premiera. W międzyczasie w procedurze wyborczej odpada inna partia, niekoniecznie marginalna, za to przedstawiająca się jako antysystemowa. Pierwszy raz od 1991 roku ma szansę wejść do sejmu, ale PKW, na rympał, uniemożliwia jej start w połowie okręgów. De facto więc - blokuje jej wejście do parlamentu. "Jak to, to przecież działanie na rękę PiS" - dziwią się niektórzy, tymczasem sondaże pokazują, że (co nie powinno być zaskoczeniem, jeśli przyjrzeć się na jakie marsze chodzili delegaci partii i jak rozłożyły się głosy wyborców jej kandydata w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2010) głosy przechodzą do partii Przyjaciela Pana Prezydenta i Pana Premiera. Antysystemowej, populistycznej, ale już niekoniecznie marginalnej. Pan Premier tymczasem deklaruje, że są w polskiej polityce rzeczy gorsze, więc - można z tego wnioskować, widzi siebie w koalicji ze swoim przyjacielem. Przyjaciel zresztą, choć opisał w swej książeczce Premiera jako psychola i potwora, jakoś się z nim tyle lat męczył - więc pewnie, dla Polski, pomęczy się jeszcze trochę. A gdyby szef partii marginalnej nie popełnił samobójstwa... A gdyby PKW uznała wszystkie listy partii antysystemowej... Kto wie, jak by się to wszystko potoczyło. Czy szukać tu spisku? Skądże, jak można tak daleko posuwać się w teoriach spiskowych? Po prostu niektórym szczęścia nie brakuje. * Platforma wypuszcza uroczy spot wyborczy. Już nie oskarża przeciwników o dzielenie Polaków. Sama pokazuje w swoim spocie podludzi - agresywnych, wściekłych, z wykrzywionymi nienawiścią twarzami i straszy swoich zwolenników - "Oni pójdą na wybory". Widzimy największe zło - obrońców krzyża i kibiców, wbiegających na stadion. Reklamówka po cichu, trochę wstydliwie, zaczyna krążyć po sieci. W nocy nieoznakowany samochód policyjny zabija kibica. Oficjalnie - w skutek wbiegnięcia przez niego na drogę. Nieoficjalnie - idącego w grupie ludzi drogą niedostępną dla ruchu. Człowiek umiera, zostawiając żonę i dziecko. W mieście zaczynają się zamieszki. Cóż za przypadek, samo życie pokazuje, że reklamówka nie jest przesadzona. Spokojni ludzie są zagrożeni. Sami przecież widzimy. Kibole dymią, demolują, napadają na policjantów. Kibic szczęścia nie miał, ale ktoś jednak miał. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Prawda, sponsorze reklamy "Oni pójdą głosować"? Odpowiedz Link
llukiz Re: O serii niesamowitych zbiegów okoliczności 07.10.11, 00:50 > W nocy nieoznakowany samochód policyjny zabija kibica. Oficjalnie - w skutek wb > iegnięcia przez niego na drogę. Nieoficjalnie - idącego w grupie ludzi drogą ni > edostępną dla ruchu. Ale co właściwie z tego wynika? Jaki to ma sens? Rozjechali przechodnia by wygrać wybory? Odpowiedz Link
llukiz co tam się stało w ZG 07.10.11, 10:49 na początek link niezalezna.pl/17100-klamstwa-o-wydarzeniach-w-zielonej-gorze "Ta ulica była wcześniej zamknięta, jechali nią zawodnicy na mistrzowska fetę. Ulicą szło bardzo wielu ludzi, bo właśnie skończyła się impreza " "Wiele samochodów pojawiało się na tej ulicy, ale wszyscy zatrzymywali się albo zwalniali. Jedynie ten radiowóz zap…ł dalej. Oni go po prostu zabili" Jakie wnioski? Wśród kibiców jak to zwykle panowało przeświadczenie, że jest nas dużo, jest tłoczno więc możemy sobie chodzić gdzie chcemy, w końcu ulicę dla nas zamknięto, więc wszystko nam wolno. Z drugiej strony policja która myśli podobnie. My jesteśmy policja, więc możemy sobie beztrosko pomykać ze znaczną prędkością pomimo mnóstwa ludzi wokoło. Przepis na nieszczęście gotowy. Co do plotek o próbie zmiany tablic jako przyczynie zamieszek, to uważam je za wielce wiarygodne, ale nie pewne, bo na własne oczy nie widziałem. Ponieważ głupota ludzka nie ma granic, to policjanci mogli próbować coś takiego robić. Odpowiedz Link
notsofast Re: co tam się stało w ZG 07.10.11, 13:53 "Z drugiej strony policja która myśli podobnie. My jesteśmy policja, więc możemy sobie beztrosko pomykać ze znaczną prędkością pomimo mnóstwa ludzi wokoło." A z trzeciej strony mamy ludzi, którzy sądzą, że policja rozjeżdża kibiców na osobisty rozkaz Tuska. Odpowiedz Link
klip-klap wrazenia 07.10.11, 14:28 Patrzac na ostatnie sondaze widac, ze ktos chce bardzo wywindowac Palikota. Rowniez komentarze z PO i PiS o tym, ze za nic nie wejda w koalicje z Palikotem wskazuja na to, ze skierowanie anytsystemowych glosow w tym kierunku jest im na reke. Sprytne, bo uwazam, ze Palikot bedzie na krawedzi progu (wbrew bajkom sondazowym raczej pod nim) a takie slowa z establishmentu tylko mu pomagaja. Odpowiedz Link
notsofast Re: wrazenia 07.10.11, 14:43 > (wbrew bajkom sondazowym raczej pod nim) Jakieś sensowne przesłanki? Odpowiedz Link
klip-klap Re: wrazenia 07.10.11, 19:35 10, 12 procentowe poparcie najpierw by napompowac sztucznie poparcie, teraz zredukowane przed samymi wyborami do 4% by zblizyc sie do rzeczywistego wyniku i by sondazownie mogly mowic, ze jednak trafnie przewidzialy. Odpowiedz Link
notsofast Re: wrazenia 07.10.11, 21:17 Hmmm.... A któreż to sondażownie tak się sprzedały? No bo tak się składa, że może mam cośkolwiek wspólnego z jedną lub dwoma, czyli zapewne jestem członkiem układu, nie Odpowiedz Link
szczurek.polny Mam ci ja kandydata, co by się może i nadał 30.09.11, 23:30 No znalazłem jednego. Młody, dynamiczny, bezkompromisowy. Dużo mówi o gospodarce. Trzeba tylko wziąć zaświadczenie do głosowania i jechać do Garwolina: www.vimeo.com/29734186 Może ci się nada? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Mam ci ja kandydata, co by się może i nadał 30.09.11, 23:44 On mi kogos strasznie przypomina .... Juz wiem! www.youtube.com/watch?v=rUXS7Jbacm8 Odpowiedz Link
klip-klap Re: Mam ci ja kandydata, co by się może i nadał 04.10.11, 19:46 Brzmi znajomo, to jezyk politykow. Z tym, ze jeszcze nie calkiem wyrobiony, a dziennikarz nie czuje respektu i nie wie jakich pytan nie zadawac. Odpowiedz Link
llukiz Re: Mam ci ja kandydata, co by się może i nadał 04.10.11, 23:21 > Brzmi znajomo, to jezyk politykow. Z tym, ze jeszcze nie calkiem wyrobiony, a d > ziennikarz nie czuje respektu i nie wie jakich pytan nie zadawac. To by było bardzo śmieszne i dowcipne, gdyby nie było prawdą Odpowiedz Link
byly-kadi Machajom kielbasom wyborczom 04.10.11, 14:42 Zeby sie tylko nie zlamala ta kielbaska. Zaden nowy etam w koncy w marzeniach o kolei nie zostal ani przekroczony ani rozpoczety, a tu bum, jeb, kolej bedzie, wybory w nadchodzaca niedziele. Kolej Y. Like a dream. Super kielbasa, bo w koncu z tego nikt PO nie rozliczy, jako ze te kolej siem odda...no kiedys tam, na pewno i Siko i Tusk juz beda emerytami. A moze nawet Kadi. Po drodze trzeba bedzie przeciez przeniesc jeziorlo z zabkami i drzewko z ptaszkami. "Szybka kolej w Polsce to ciągle dość odległa przyszłość. Na razie musimy się zadowolić prędkością 200 km/godz., i to tylko na odcinkach Centralnej Magistrali Kolejowej pomiędzy Warszawą a Katowicami i Krakowem." Odpowiedz Link
adigyrb [...] 07.10.11, 15:47 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
letelete Re: I jaki ja mam wybór? 09.10.11, 21:42 Co to za kraj, w którym wybór jest między dżumą, a cholerą? Co to za kraj, w którym mam wybierać między zdrajcami i złodziejami, a pozbawionymi kompletnie wyobraźni, jak ma funkcjonować gospodarka? Co to za kraj, w którym mam wybierać między socjalizmem złodziejskim, a socjalizmem opiekuńczym? Co to za kraj, w którym młodzi, jeszcze niewykształceni, głosują na błazna, bo nie widzą szans dla siebie, gdy będą złodzieje i zdrajcy albo fanatycy, których widzą jako reprezentantów przeciwników tych złodziei i zdrajców? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: I jaki ja mam wybór? 10.10.11, 03:45 Psssssst! Obrazasz 48.8 % Polakow, ktorzy uwazaja, ze jak sie nie glosuje to wtedy jest zle bo sie wtedy NIE PODTRZYMUJE ISTNIEJACEGO STANU RZECZY. Odpowiedz Link