stoje_i_patrze
11.10.11, 23:59
"W 2007 r. Bundestag przyjął ustawę, że wszystkie dane o połączeniach telefonicznych i internetowych dostawcy usług muszą gromadzić przez pół roku i udostępniać je służbom specjalnym, które np. zajmują się zwalczaniem terroryzmu. Wyobraża pan to sobie? Informacje o każdym telefonie, jaki pan wykonał w Niemczech, były zapisywane.
W zeszłym roku trybunał konstytucyjny zabronił takiego zbierania danych, bo uznał, że łamie to konstytucję. Jednak politycy z tego nie zrezyg-nowali i będą próbować kolejnych uchwał. Dlatego mam prawo czuć się zagrożony. Zostałem politykiem, by z tym zagrożeniem walczyć.
"
wyborcza.pl/1,75480,10424060,Niemcy_pod_piracka_flaga.html
jakież to niesamowite, że u nas dokładnie JEST TO ROBIONE i takie coś nazywa się ogólnie retencją danych i trwa dwa lata.
Błagam przy tym aby mi ktoś mi nie wyskoczył z tekstem że co to to nie, u nas tego nie ma, u nas jest tylko informacja głosowa.
Otóż nie, zapisywane są adresy IP z jakimi się łączymy, zapisywane są wszystkie SMS itp.
Trust me Im a Doctor