stoje_i_patrze
27.10.11, 22:31
Czy znikną instrumenty CDS na dług państw? Czy grozi nam hiperinflacja?
Wprowadzający cytat dnia:
Following last night’s quasi-deal, the whole concept of a sovereign CDS in the Eurozone appears to be finished. If losing even 50 per cent of your money on Greek government bonds doesn’t trigger payout on the CDS insurance you purchased, what is the point of them? Eurozone sovereign CDS are now virtually worthless.
z Avoiding triggering Greek sovereign CDS is a mistake
Na szczycie ustalono m.in. "dobrowolne" ograniczenie długu Grecji w sektorze prywatnym o 50%. Dokonano więc "dobrowolnej" restrukturyzacji długu na kwotę 100 mld euro (z całego długu na ponad 350 mld euro, a sektora prywatnego 200 mld euro. Tak więc tak naprawdę restrukturyzacja wyniosła nie więcej jak 28% całości długu), dodatkowo osładzając ofertę w PSI (Private Sector Involvment) o 30 mld euro dla banków które wezmą udział w ograniczeniu długu. Tak czy siak wstępnie stowarzyszenie zarządzające derywatami ISDA zasugerowało, że taka "dobrowolna" restrukturyzacja, czy wręcz darowanie długu przez banki europejskie, oznacza brak zdarzenia kredytowego. Co więcej zasugerowano w przewodniku, że nawet przyznanie przez agencje ratingowe ratingu D czyli Default (bankructwo) może nie uruchomić zdarzenia kredytowego. Krótko - banki wystawiające CDS na dług grecki NIE wypłacą zapewne pieniędzy. Skoro tak, to CDS, a więc ubezpieczenie od bankructwa, są bezwartościowe. Oczywiście CDS wystawiły największe banki jak JP Morgan, które tworzą reguły gry. Samych CDS tak przy okazji nie było dużo bo maksymalnie 3,6 mld euro a więc wypłata kształtowała by się w okolicy 1,8 mld euro. To naprawdę małe pieniądze w skali długu wartego 350 mld euro.
O tym czy CDS okażą się bezwartościowe okaże się kiedy jeden z podmiotów posiadający conajmniej jeden kontrakt CDS wystąpi do komitetu ISDA z prośbą o oszacowanie sytuacji jaka miała miała miejsce tj czy darowanie długu oznacza zdarzenie kredytowe czy nie. Odpowiedź pewnie będzie jeszcze w tym roku.
Zanegowanie wypłaty oznaczać będzie jednak że CDS są bezwartościowe. Takie zdarzenie miało już miejsce chociażby w przypadku zamiany długu Argentyńskiego w 2001 co spowodowało zamarcie rynku CDS na państwowy dług, aż do 2003/2004 roku.
Gdyby takie zdarzenie miało miejsce to efekty będą straszne. Skoro podmiot kupujący obligacje nie będzie mógł się zabezpieczyć przed ryzykiem to albo w ogóle nie kupi obligacje danego państwa, bądź jeśli posiada pozycje np w obligacjach włoskich - sprzeda je. Skutek będzie jeden - wzrost rentowności (oprocentowania) obligacji państwowych i to w momencie gdzie świat zachodu przeżywa kryzys zadłużenia. Jeśli do tego dodamy wymogi kapitałowe na tier1 w wysokości 9%, regulacje Bazylea III czy Solvency II w sektorze ubezpieczeniowym to można być pewnym MOCNEGO ograniczenia wzrostu gospodarczego czy nawet poważnej recesji. Banki będą się musiały MOCNO zdelewarować (zlikwidować dźwignię finansową). Będzie to o tyle szkodliwe dla gospodarki, że w europie, w przeciwieństwie do ameryki, istnieje silne powiązanie sektora finansowego z realną gospodarką. Banki bowiem mocno finansują realne przedsięwzięcia jak np kredyt kupiecki. Już teraz banki francuskie ostrzegły polityków i przedsiębiorców by nie zdziwili się, że Boeing zyska udział w rynku w stosunku do Airbusa, gdyż banki nie będą mogły sfinansować drogich i dużych transakcji. Europa zacznie więc tracić udział w rynku.
Wielu zwolenników ograniczenia dźwigni finansowej, rynku CDSów itd będzie piała z zachwytu, tylko moim zdaniem nikt nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych nadchodzących konsekwencji. Takie zachowanie zwiększa jak dla mnie mocno ryzyko drukowania pieniędzy na niespotykaną skalę a docelowo grozi to bardzo wysoką inflacją jeśli nie hiperinflacją. Widać to doskonale po zachowaniu cen srebra czy złota w dolarach po ogłoszeniu pseudo sukcesu Strefy Euro.
Zainteresowanym polecam jak zwykle świetny wpis Macro-man tutaj:RIP DM Sovereign CDS (2006-2011), uwagi Barclay na temat CDS, Attention Finally Turns To The Two Ultimate Backstoppers Of The World: Germany And China, czy FYI ISDA GGB CDS CYA. Unia Europejska wcale nie rozwiązała żadnego realnego problemu, a nawet wbrew pozorom docelowo pogorszyła sytuację. tutaj polecam wpis Ambrożego: Europe’s Punishment Union . By tylko zacytować kawałek:
Very quickly, there has been much loose talk about EU fiscal union. What was agreed at 4AM this morning is nothing of the sort.
It is a "Stability Union", as Angel Merkel stated in her Bundestag speech. Chalk and cheese.
"Deeper economic integration" is for one purpose only, to "police" budgets and punish sinners.
It is about "rigorous surveillance" (point 24 of the statement) and "discipline" (25), laws enforcing "balanced budgets" (26), and prior vetting of budgets by EU police before elected parliaments have voted (26).
[..]
But none of this is fiscal union. There is no joint bond issuance, no move to an EU treasury, no joint budgets with shared taxation and spending, no debt pooling, and no system of permanent fiscal transfers. Nor can there be without breaching a specific prohibition by Germany's top court, a prohibition that could be overcome only by changing the Grundgesetz and holding a referendum.
[..]
As Sir John Major wrote this morning in the FT, this does not solve EMU’s fundamental problem, which is the 30pc gap in competitiveness between North and South, and Germany’s colossal intra-EMU trade surplus at the expense of Club Med deficit states.
[..]It is therefore unlikely to succeed. It means that Italy, Spain, Portugal, et al must close the gap with Germany by austerity alone, risking a Fisherite debt deflation spiral. As I have written many times, this is a destructive and intellectually incoherent policy, akin to the 1930s Gold Standard. It risks conjuring the very demons that Mrs Merkel warns against.
stojeipatrze.blogspot.com/2011/10/czy-znikna-instrumenty-cds-na-dug.html