prognoza Rybińskiego na 2012r.

30.12.11, 02:10
Od dawna wieszczą takie osoby jak Gerard Celente czy instytucje jak SaxoBank, to i polski ekonomista, Krzysztof Rybiński, także "zawieszczyć". Prognoza Rybińskiego na 2012r. raczej pesymistyczna. Zapraszam do komentowania i własnego wieszczenia. Pod koniec 2012 będziemy mogli to skonfrontowaćwink

www.rybinski.eu/?p=3539&lang=pl
    • lastboyscout Pobozne zyczenia czy myslenie zyczeniowe? 30.12.11, 04:11

      Gosc stara sie byc zwyczajnie medialny.
      Najbardziej zastanawiajaca jest jego wiara, ze wszedzie odbedzie sie to co opisuje gwaltownie a tylko w Polsce lagodnie, nawet (szczegolnie?) w sensie politycznym.
      Pobozne zyczenia czy myslenie zyczeniowe?
      • kolo1974 wszystko sie moze zdarzyc 30.12.11, 10:40
        zakladam ze na gpw nie koniec trendu spadkowego...jakies odbicia beda ale indeks raczej sie jeszcze oslabi w okresie ilus tam miesiecy ,moja uwage przyciaga PGE oraz spolki z tego sektora moga byc one lepsze od w20 a nawet dawac profit ale na fajerwerki sie nie nastawiam ,waluta tez wydaje sie bezpieczniejsza od zlotego ale pewnie za jakis czas to sie zmieni ,zazwyczaj 4 kwartal jest dobry dla energetyki (tak se spekuluje smile
    • byly-kadi W Lutym 30.12.11, 17:48
      Spadnie pierwszy snieg w USA, euro zrowna sie z dolarem a Kadi uda sie do Polski smile
      Wiem, zima pogoda etc. ale niestety pozniej Polska jest off limits ze wgledu na Euro 2012 i zwiazane z tym wariactwa. Kadi ulokuje sie ew pieciogwiazdkowym hotelu z basenem, sauna i wszystkimi bajerami, w dolnym Sopocie. Koszt 10 dnoiwego wypadu zabulowanego na Expedii razem z przelotem wyniesie 1400 dolcow. Danke, Herr Tusk.
      • tartaczek Re: W Lutym 30.12.11, 19:24
        Coz , ja w tym samym czasie udam sie w kierunku przeciwnym . Hotel z basenem 100 m od pieknej plazy , cieple morze, pyszne jedzenie , 11 godzin lotu bezposredniego i wydajac niewiele wiecej na 3 tygodnie razem z przelotem, mam nadzieje milo spedzic czas. Ale Donald nie ma z tym nic wspolnego.
        • robisc Re: W Lutym 30.12.11, 20:54
          no i dobrze; ostatnio bardzo modny w naszym kraju stal sie cytat z FT "...ktos zapomnial powiedziec Polakom, ze jest kryzys"; ja osobiscie mialem jeden z najlepszych okresow w mojej bankowej karierze, wiec korzystajac z bonusa, ktora mam nadzieje ze wyplaca mi w cash-u, a nie jakichs opcjach udam sie do kraju rezydencji Damkona, poszusowac z synem na wspanialych stokach.
          • lastboyscout dobrze miec Najswietsza Panienke po swojej stronie 30.12.11, 21:41

            Ja chyba najbardziej lubie to forum i w ogole Polakow za to, ze sa wszyscy tak bogaci i wszystko im wychodzi
            (bo nie nie ... wiec chyba juz nie jestem Polskiem?).

            w301.wrzuta.pl/obraz/aBWwLXYfSPD/poles
            • tartaczek Re: dobrze miec Najswietsza Panienke po swojej st 31.12.11, 16:58
              @LSB
              Dobrze wiesz LSB , ze bogactwo jest rzecza wzgledna. Ja nie osiagne nigdy standartu w pojeciu posiadania domu , ktory maja moi znajomi w Arizonie , parajacy sie tym samym co i ja. Z kolei oni robiac to co robia, nie beda mogli sobie pozwolic na taka ilosc wolnego i podrozowac tyle co ja. To jest cos za cos.
              Najwazniejsze to robic to, co nam sprawia przyjemnosc. Ja jestem niespokojnym duchem i cale zycie cos mnie gna po swiecie. Podroze sa mi niezbedne do dobrego samopoczucia tak jak tlen do oddychania. Podroze po Europie sa wzglednie tanie jesli ktos nie ma zbyt duzych wymagan (tanie linie,hotel 3 gwiazdkowy). Dosc popularne sa wyjazdy na np 3- 4-5 dni do Barcelony ,Paryza , Rzymu czy Madrytu czy tez na ktoras z wysp Morza Srodziemnego lub Wyspy Kanaryjskie. Koszt takiego wyjazdu przed sezonem czyli kwiecien -maj czy wrzesien -pazdziernik waha sie w granicach 200-300 euro/2 osoby (hotel+ przelot). Jedne miasta sa tansze , inne drozsze. Czasami przelot jest tanszy niz transfer do /z lotniska. Nie trzeba wiec byc bogaczem.
              I to nie jest tak , ze wszystko wszystkim wychodzi. Zwykle nie pisze sie o tym , ze cos nie wychodzi. W mojej ostatniej podrozy bylo zdecydowanie za duzo dni deszczowych , ale w przeciagu 4 tygodni sie to wyrownalo. Moje znajome z pracy w tym samym czasie byly w Tajlandii i tam praktycznie nie padalo w ogole. Mialy wiecej szczescia. Ale ja moge siedziec godzinami na tarasie i patrzec nawet na wzburzone morze , ale mam przed nosem palmy , temp 28 stopni, w reku chlodne piwo i to wystarcza, zebym czula sie dobrze. Inni wola gory i narty , mnie to z kolei nie pociaga. Moim celem jest spedzanie zim w cieplym klimacie i staram sie to realizowac.
              Szczesliwego Nowego Roku
          • leny20-4-7 przypomne, ze prognozy sa for future! 30.12.11, 23:09
            Robi, zaprawde nie wiem jaki zwiazek ma Twoj bonus jak mniemam zapewne za zrealizowany plan (ciesze sie Twoim szczesciemsmile ) za 2011 z prognoza prof. Rybinskiego na 2012?

            spojrz w nie-dzikim kraju, minister finansow cieszy sie jak mu sie jego lokalny srodek pieniezny deprecjonuje wzgledem walut obcych, a u nas ze dwa tuziny calkiem madrych glow walcza ze "spekulantami" oby tylko oslabic trend deprecjacji. dlaczego? w jakim celu? zdaje sie, ze po to robi te cale szopki (wykup bonow za 4,7mld pln, w tym za ok 500mln srodkami miasta stolecznego warszawy aby skosolidowany dlug byl mniejszy, wstrzymanie zaplanowanych wydatkow do konca roku w wielu projekatch - mniejszy deficyt, "zbijanie" kursu - kosztem ok 5mld eur, skupuje obligi poprzez BGK) aby nie przekroczyc 55%.

            watpie, ze jest az tak wrazliwy na krzywde ludzka (obecne pandemonium zwiazane z lista refundacyjna ladnie to podkresla) i chcial nam wszystkim tutaj mieszkajacym zaoszczedzic podnoszenia podatkow, ktore zreszta zapowiedzial w czarnym scenariuszu jakis czas temu. jego determinacje wiazalbym raczej z checia dociagniecia mozliwie najwiekszej ilosci inwestycji ( w czesci po kosmicznych wycenach) przynjamniej do polowy 2012r(drugi hit po prezydencji nas czeka czyli Euro2012). nie wiem czy w/w determinacja wiaze sie z obawami o "obiecane" czy tez "o-malo-co-zagwarantowane" przez pewna ekipe w trakcie kampanii wyborczej 300mld z przyszlego budzetu UE czy tez z najzwyklejszymi "lodami", ktore w mysl znanej wypowiedzi poslanki Sawickiej( PO) bardzo latwo krecic przy takim kolemontku, ktory sie teraz dzieje na tym swoistym "placu budowy" aka terytorium RP.

            co bedzie jak sie "doplacze" unijne skoncza albo chociazby "dzialki starydow" znaczaco zmniejsza? nawet przy zalozeniu, ze Euro sie jakos nie rozleci, a USA dociagna na oparach do wyborow...to co wtenczas? mit zlotej przeszlosci opiewac bedziesz? tak jak czasy tow. pierwszego sekretarza Gierka jeszcze do niedawna wspominano w wiekszosci z rozrzewnieniem?

            wedlug mnie scenariusz opisany przez el profesore jest w jakies mierze skrojny pod publiczke ale na pewno nie jest na tyle maloprowdopodobny aby go wysmiewac. strzezonego wiadomo kto stzreze...warto sie zatem w nawet malym stopniu przygotowac tak aby recesja 2013 nie zaskoczyla nas empty handed aka z reka w...

            ps. nie wiem dlaczego wydajesz sie miec taki przesmiewczy stosunek do wszystkieco co mozna podciagnac pod nieslownikowa definicje frustracji ale i tak bardzo dobrze Ci zycze: sniegu i mrozu oraz bezpiecznej podrozy na i ze stoku, a za rok kolejnego bonususmile

            ps2.Damkon zdaje sie, ze obecnie rezyduje pod Wawa, gdzie wzniesienia do najwyzszych przeciez nie nalezasmile


Inne wątki na temat:
Pełna wersja