Dodaj do ulubionych

Wielka Smuta Polska

19.03.12, 22:54
Rzadko czytam takie komentarze jak ten zacytowany niżej.
Wklejam... bo to jest kluczowa sprawa dla zrozumienia naszej kondycji jako wspólnoty.

Pojawił się pod wpisem red. Jankowskiej na Salonie, zachwyconej Gowinem. Ach ten użyteczny idiotyzm, obiektywizmem i umiarem maskujący konformizm i brak charakteru!

"Jak długo elita IIIRP będzie nas mamić- na Białoruś z tą elitą.

Elity w Polsce zostaly wytrzebione i wybite. Poza nielicznymi wyjątkami które wybrały (częściej zostały zmuszone) emigrację, nie ma zachowanej ciagłości myśli i tradycji politycznej i społecznej. Nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak wielkim stopniu tzw. komunizm, przeorał myślenie kolejnych pokoleń. Obecna odwrócona piramida społeczna funkcjonuje w Polsce od 1945 r. Zdrajcy i zwykłe konformistyczne miernoty, które zostały wywindowane na piedestał władzy i gospodarki, ich dzieci, a teraz juz wnuki rządzą z nadania obcego mocarstwa - CCCP. Po środku piramidy miota sie zdezorientowany, ogłupiały tłum, ktory jest przedmiotem manipulacji i dezinformacji medialnej od lat. Na tym właśnie żerują polityczni celebryci - populiści, którzy hedonizm stawiają przed obowiązkiem wobec Państwa. Jednocześnie ci sami politycy-celebryci przykrecaja śrubę w celu zezwierzęcenia odruchów i wypłukania resztek więzi społecznych. Biednym, zahukanym bydłem łatwiej jest zarzadzać i manipulować. Gdy potrzeby nizszego żędu nie sa zaspakajane, potrzeby wyzsze schodza na plan dalszy. Zauwazyc należy, że jednocześnie podnoszone sa aspiracje i stymulowana jest cheć posiadania wszelkich dóbr materialnych. Nawet kosztem zostania niewolnikiem banku na 30 lat. Prowadzi to do obłędnego pędu jednostek pozbawiajac ich zdolnosci współpracy na rzecz rywalizacji. Co robić? Jak temu zaradzić? Jednym z rozwiazań wydaje się praca u podstaw z naciskiem na propagowanie niezależnych informacji i pogladów odmiennych od prezentowanych przez establishment będący u władzy. W przeciwnym razie, jeśli ta ŚWIADOMOŚĆ nie dotrze do masowego odbiorcy, juz na zawsze Polacy pozostaną bydłem, sprowadzonym do roli taniej siły roboczej. Kiedy dotrze to do świadomosci obywateli? Kiedy ta wiedza zostanie przełożona na gest wyborczy? Trzeba nad tym pracować, bo przecież przez całe życie nie można byc idiotą - masochistą i beznamiętnie przyjmować los raba jako swój. Słów kilka do trolli na tym forum: Jesli dostajecie za swoje wpisy pieniądze, ok - jestem w stanie to zrozumieć. Jesli sa to Wasze faktyczne i prawdziwe przekonania - jestescie pozbawionymi instynktu samozachowawczego idiotami, którzy dostaną po dupie tak jak wszyscy w tym kraju, a Wy w jakims stopniu sie do tego przyczynicie. Czy to juz masochizm, nie wiem, ale na Waszym miejscu zastanowiłbym sie nad emigracją np. do Rosji lub na Białoruś. Mówie całkiem poważnie. Z takimi poglądami - tam jest Wasze miejsce. W Rosji lub na Białorusi. Tam tez jest masa idiotów, którzy głosuja jak im w telewizji powiedzą."

janinajankowska.salon24.pl/400788,jaroslaw-gowin-pokazal-klase#comment_5874663
Pamiętajcie, że jestem neofitą tego nurtu myślenia. Kiedyś myślałem, że tak to tylko dinozaury mogą myśleć wink Ostatnio zostałem zapytany kim był Leszek Kołakowski... Pomyśleć, że jeszcze 15lat temu nie interesował mnie jego marksizm,dało się go wytłumaczyć młodością jak w przypadku Miłosza, nie interesowało mnie czemu jest ikoną filozofii gazetowej, nie zadawałem pytań o jego rolę w sprawie Tatarkiewicza, chłonąłem tę elitarną mądrość rozumkiem naiwnego aspirującego studenciaka... Pewnie nawet bym nie zauważył że był przyjacielem domu stalinistki Heleny Wolińskiej i Włodzimierza Brusa
( www.asme.pl/119936844393054.shtml ), a co mi tam, kto by się przejmował jakąś historią sprzed 50lat...
I odpowiadając na to pytanie kim był Kołakowski musiałem znowu zderzyć się z własną głupotą i ślepotą, zaczytaniem w GW, Tygodniku Powszechnym etc, z moją minioną (nie)świadomością. Brrr... Więc jak to możliwe do jasnej anielki, że to wszystko się działo na naszych oczach i przy naszym udziale, niby mimowolnie ?? Jak to jest, że funkcjonując w tym kraju dorastającym ludziom serwuje się takie autoryteta i są w stanie łykać mądrości takich typów?? Jako społeczeństwo chorujemy na różowość i różowatość, błąkamy się zdezorientowani w centrum, zawieszeni gdzieś pomiędzy patriotyzmem a kolaboracją, cnotą a koniunkturalizmem, unikając nawet tych jakże nieprzydatnych kulturowo słów..., nazywając własną głupotę obiektywizmem, a kompleks niższości tłumacząc pragmatyzmem.

Jak do cholery zerwać z tą porąbaną tradycją wynaradawiania własnego narodu?
Czy można wspiąć się wyżej w tych oparach absurdu niż Donek "Polskość to Nienormalność" Tusk, pod którego przywództwem Polskość oznacza tylko jeszcze bardziej pohańbioną nienormalność niż Polska Jaruzelskiego? Czy to zaróżowione społeczeństwo jest w stanie wydawać z siebie tylko coraz bardziej czerwone gnidy, zdolne do jeszcze większych zbrodni w imię uzyskania i utrzymania władzy?

Wasz
Ultras Smuty Niemoralnej
(a contrario michnikowego Ultrasa Rewolucji Moralnej)
Obserwuj wątek
    • kurt76 Re: Wielka Smuta Polska 20.03.12, 08:16
      Jestes w sferze deklaracji tylko i wylacznie, to jest Twój błąd życiowy.
      Piszesz "przeorane myslenie".... zobacz co nasze pierwotne "myslenie" spowodowalo?

      Likwidacje panstwa, brak rewolucji technicznej, bieda, ciemnota..... ja sie ciesze, ze nastapil "reset". Teraz wszystko zalezy od"nas", jest szansa na nowy model, ale tez na ostateczny krach.

      Per saldo określam, że idziemy powoli w dobrym kierunku.
      Dziwne? Zależy dla kogo.
    • nsfast Kilka prostych pytań 20.03.12, 09:19
      Kiedy było lepiej? Za Gierka, Gomułki, Bieruta? A może za Niemca? Czy też może za sanacji? A może w którym zaborze było u nas i bardziej bogato i bardziej swobodnie? Bo wiesz, bez określenia płaszczyzny umożliwiającej sensowne porównania takie wpisy to nic więcej jak tylko narzekactwo. Oczywiście to nasz narodowy sport, ale zawsze należałoby pamiętać, że nie ma tak źle żeby nie mogło być gorzej. Nie rozliczyliśmy komunistów? Popatrz sobie na Libię - tam właśnie rozliczają. Pasowałby Ci tak scenariusz? Niestety jak poczyta się Twoje wpisy na s24 to można stwierdzić, że... tak.
      • jack79 Re: Kilka prostych pytań 20.03.12, 12:58
        nigdy nie było lepiej ale przewaliliśmy pierwszą od kilkuset lat szanse by stac się silnym niezależnym krajem, bo przypadkiem po komunistach została infrastruktura, młode społeczeństwo i do tego wykształcone, otwarcie na zachód spowodowało że pojawiły się technologie po to by ie trzeba było zaczynac od początku
        i tylko zabrakło kilku rozsądnych niesprzedajnych polityków...

        obecnie infrastrukturą jest już stara, społeczeństwo stare się staje, a jego duża częśc wyjechała, kraj zaś wpadł w uścisk zachodniego kapitału z którego nie ma się jak wyrwać
        • hej-hey-hej Re: Kilka prostych pytań 20.03.12, 15:10
          >>>kraj zaś wpadł w uścisk zachodniego kapitału z którego nie ma się jak wyrwać<<<

          Moim zdaniem to bylo nieuniknione. Wybor byl prosty albo Bialorus, albo to co jest... Polska nie miala szans zeby sie postawic banksterom i jednoczesnie oderwac sie od Rosji. Quid quo pro...
          • leny20-4-7 dodam tylko 21.03.12, 04:42
            aby tego Hej-Hejowego "Quid quo pro"... nie mylic z Qui quo pro bo otrzymamy absurd ewentualnie piramidalna bzdure.

            chciałem zakończyc ale zastanowiło mnie to Twe porównanie Polski - Białorusi. uwazam je za blędne lub co najmniej mocno naciagane do teorii.

            Białorus - nigdy nie miała swej państwowosci. wszystko było nowe, świeże tylko problemy odwieczne. Trafił się Batko Łukaszenko, uwiódł społeczeństwo i MONETYZUJE teraz suwerennosc i niezaleznosc od banksterki. Co ciekawe zaciesniajaca sie Unia Celna (Biaorus, Kazachstan, Rosja) oraz dwustronne relacje Minsk-Moskwa jasno wskazuja, że "łapę" na kasie chca ponownie połozyc grupy ze wschodu.

            Polska - miała 1000lat tradycji, historie, ect. trafił się nawet PARTYZANT vel Tymiński i jego Święte Psy...i co? Polacy w większości nie zawierzyli i nie oddali jemu i jego grupie "stolca warszawskiego".

            Pamietasz taką kotwica starej złotówki do USD na znany termin, który umozliwiał wymianę dolarów usa na złotówki powiedzmy 1 kwietnia, lokowanie na lokacie na kilkadziesiat procent i odkupienie np 1 grudnia po tym samym kursie...ależ ładny haracz z BIEDNEGO, pozbawionego finansowania kraju....a to najbardziej znany dla publiki przykład!!!

            Pozdrowienia HEJ!
              • leny20-4-7 to i ja ad vocem 21.03.12, 16:55
                Kolego!

                wydaje mi się ze nocą jednak dobrze zrozumiałem.

                Albo IZOLACJONIZM i wolnosc od banksterki albo...wtopienie się w wiekszosc z całym dobrodziejstwem inwentarza. To oddawała własnie ta łacinska sentacja - coś za coś - która podkreślałem!

                Dziś dodaje to co w nocy tak wieloznacznei byc moze opsialem. Wybierajac izolacjonizm jak bialorus moglismy byc zalezni od MIEJSCOWEJ GANGSTERKI, a i tak po pewnym czasie WIEKSZY BRAT przypomniałby sobie o nas. WNIOSEK: NIE MA we wspołczesnym swiecie mozliwosci na samodzielnosc, izolacjonizm, niepodleglosc dawnego rytu.

                To co warto pamietac to własnie OFIARA jaka te "biedne"panstwo Polska złozyła od Okrąglego Stolu na OŁTARZU banksterki...kotwica zł-usd to tylko początek. Dalej powstzrymam się bo zraz znajdzie się ktos kto uzna mnie albo za FRUSTRATA albo za PARANOIKA. a prawda jest brutlanie prosta, że nawiążę do Prezydenta Komorowskiego "przyczyny katastrofy smoleńskiej arcyboleśnie proste". Celnie ją opisałes. Pozwól zatem na tych kilka zdan DOPEŁNIENIA.

                Pozdro,
          • jack79 Re: Kilka prostych pytań 22.03.12, 09:20
            albo białoruś, albo.....chiny?
            oni się otworzyli i pozostali niezależni, więc chyba można
            tak samo rosja, za jelcyna była w uścisku mafii ale za putina sie z tego wyrwała i ma inną mafię, tyle dobrego że chociaż swoją, rosyjską, tam się smuta lat 90-tych skończyła
            • hej-hey-hej Polska to nie Chiny ani Rosja 22.03.12, 13:59
              "... albo.....chiny?"

              Powaznie?

              Jeden rzut oka na mape, wykresy i tabele statystyczne (jakkolwiek naciagane) powinien wystarczyc na rozwianie tego typu zludzen... Waga piorkowa nie ma szans gdy idzie konkurowac na ringu wagi ciezkiej.

              • jack79 Re: Polska to nie Chiny ani Rosja 22.03.12, 20:45
                myślę że to o czym mówisz nie miało znaczenia, przecież początkowo Rosja za Jelcyna również została przejęta przez koncerny, dopiero później się uwolnili
                znaczenie miało to że rosjanie a szczególnie chińczycy sa odmienni kulturowo i co za tym idzie mniej zostali zinfiltrowani przez "zachód", wygrały tam rodzime siły polityczne niezwiązane z zachodnią Europą czy USA
                to pozwoliło w chinach utrzymać władzę komunistom, a w rosji spadkobiercom KGB
                • nsfast Uważaj! 22.03.12, 21:54
                  Oj, wchodzisz na niepewny grunt. Starczy odpowiedzieć na pytanie o to jak i dlaczego tak się stało, wysnuć oczywistą analogię do polskich doświadczeń w tym zakresie i jak na tacy mamy udowodnioną tezę o... ekonomicznej pożyteczności jakże znienawidzonego tutaj UKŁADU. A wówczas... Witam w gronie funkcjonariuszy!
                  • njusacz Po co ten komentarz? Czemu służy? 23.03.12, 00:10
                    Po kiego grzyba wpier...się do dyskusji skoro nic nie wnosisz?

                    Po co ten cały Twój komenatarz? Spójrz na niego?

                    "Oj, wchodzisz na niepewny grunt. Starczy odpowiedzieć na pytanie o to jak i dla
                    > czego tak się stało, wysnuć oczywistą analogię do polskich doświadczeń w tym za
                    > kresie i jak na tacy mamy udowodnioną tezę o... ekonomicznej pożyteczności jakż
                    > e znienawidzonego tutaj UKŁADU. A wówczas... Witam w gronie funkcjonariuszy!ę

                    co to ma byc? zaczynam nie dziwic się chlopakom, że mają juz Ciebie dosc. masz problem z psychiką? dowarościowujesz tutaj siebie tym ze dyskutujesz na PiGu? bo ani za Boga ani bez niego nie potrafię zrozumiec po ch...j ten komenatrz napisałes.

                    ok moze odreagowanie na wczesniejsze podle traktowanie. ale takimi postami tylko nakrecasz spirale przeciwko sobie. ja nie widze tutaj wartosci dodanej! Sory za formę ale pisze tak aby do Ciebie dotało abys przyemyslał i moze cos zmienil.


                      • njusacz Re: Po co ten komentarz? Czemu służy? 23.03.12, 00:56
                        serio ale nie widzę!

                        widze tylko jak próbujesz zrobic jakies wrazenie. co ciekawe to wrazenie ma byc negatywne.

                        co jeszcze ciekawsze nic nie konkretnego nie psizesz, co dokaldnie masz na mysli tylko zostawiasz taka "mgłę" niedopowiedzenia...

                        budowanie teraz dla siebie nimbu w taki sposób toz to czysta groteska!

                        Stary bądź stara weź sie w garsc! kręcisz grajdołem, masz z tego fan i na miescie uznanie u ziomków, a moze kreci cie wsadzanie 3groszy...ok. ale rób to z głową albo najlepiej nie rob tego tutaj! Jak Ci już mowiłem to bardzo specyficzne miejsce, łebscy goscie, a tacy sa czasem nadwrażliwi ( korealcje można by fajna sprawdzic w róznych hipotezach), a Ty zamiast od nich czegos sie nauczyc to piszesz do jeepwdyzlu taki text aby go podburzyc i nastawic przeciwko Forum...dopytuje raz jeszcze po chu....j to robisz?

                        ja przyszedłem x lat temu ( kilka ników temu) i byłem jeszcz ebardziej zielony jak Ty. przez lata siedziałem cicho i tylko czytałem i sprawdzalem w ksiazkach co sie tutaj rozprawia. Nawet teraz kiedy wydaje mi sie ze moge cos samemu pwoiedziec to patrze co tez na dana kwestie mysli ten czy inny z tego forum. to co robisz to gówniana robota. sam sobie szkodzisz bo widzę zes nie za bardzo obeznany w niektorych tematach. moglbys sie podszkolic.

                        tym ktory sie wypowiadaja do lat krzywyd nie zrobisz. najwyzej przejda na zamkniete forum i tyle bedziesz mial...weź sie zatem puknij w łeb ze dwa razy albo nawet trzy to moze ci sie klepki ułoża tak jak trzeba. SAM SOBIE SZKODZISZ. przy okazji z 10 osob bedzie plakac...reszta nawet nie zauwazy ze cos sie zmienilo...ok bedzie mniej dla nich nerwow.

                        przemysl bo pisze od serca i mowie to szczerze.

                        czesc




                    • jack79 Re: Po co ten komentarz? Czemu służy? 24.03.12, 11:57
                      chodziło mu o to że lepiej mieć swój własny i silny niezależny układ po to by nie otrzymać obcego układu który przekupi pojedyńczych decydentów, zaszantażuje czy coś podobnego

                      tyle że to nie musi być układ
                      nie musi być również ani czerwony ani różowy ani niebieski
                      jego kolor nie ma znaczenia liczy się tylko niezależność, nieprzekupność, wiara we własną a nie cudzą siłę
                      to musi być jakas silna organizacja mająca decydujący głos, czyli albo dominująca siła polityczna, albo armia która od dawna siedzie w polityce, albo nawet jeden facet - przywódca partii w której członkowie mimo że przekupni to jednak on jeden przekupić ani odstrzelić się nie daje
                • hej-hey-hej Re: Polska to nie Chiny ani Rosja 23.03.12, 00:58
                  >>>myślę że to o czym mówisz nie miało znaczenia, przecież początkowo Rosja za Jelcyna również została przejęta przez koncerny, dopiero później się uwolnili <<<

                  Mysle ze sie troche mijamy w tej dyskusji... Rosja nie musiala sie obawiac o niebezpieczenstwo od strony Polski. Rosja przy swoich zasobach naturalnych i geografi jest naprawde jednym z niezaleznych od nikogo krajow
                  • njusacz łyżka dziegciu przetrawisz ją Hej? 23.03.12, 03:21
                    Hey, dorzucę do Twego optymizmu z wyboru tej a nie innej alternatywy tylko jedną łyżkę dziegciu.

                    "Z kraju wyjechało prawie 1,3 mln Polaków. Za granicą są już ponad rok, marne szanse, że wrócą. W ciągu zaledwie 10 ostatnich lat o ponad 1,5 mln zmniejszyła się liczba osób do 17 lat, a o prawie 1 mln wzrosła liczba osób starszych. Na dokładkę wciąż dzieci rodzi się jak na lekarstwo. (...) Polska zajmuje obecnie 209. miejsce – na 222 sklasyfikowane kraje świata – pod względem wskaźnika dzietności."

                    "Polacy nie mają dzieci i emigrują, bo czują się dyskryminowani przez własne państwo. Mówią do siebie nie bez racji: jeśli założysz firmę – zniszczy się kontrola fiskusa czy ZUS, urodzisz dziecko – dostaniesz 1000 zł jałmużny, ale nie zapiszesz go do lekarza czy przedszkola, gdy twoja sprawa trafi do sądu – na rozstrzygnięcie poczeka kilka lat, jeśli zetkniesz się z urzędnikiem – potraktuje cię jak oszusta lub intruza. (...) Po ponad 20 latach od odzyskania niepodległości czas gruntownie się nad tym zastanowić. Bo to właśnie fatalnie zorganizowane państwo jest głównym hamulcowym naszego rozwoju."*

                    Bez wątpienia Polska, a w szczególności Warszawa, Wrocław, Kraków wyglądają BEZ PORÓWNANIA lepiej niż jeszcze 20lat temu. Wybór, którego dokonaliśmy UMOŻLIWIŁ nam rozwój w oparciu o zagraniczne kapitały oraz własną kreację pieniądza. Integracja w strukturach Wspólnot Europejskich (od grudnia 2009r) formalnie Unii Europejskiej DAŁA KOPA m.in. w kwestii rozbudowy infrastruktury.

                    Bez wyboru roku 1989 oraz 2004 raczej nie byłoby nas tutaj gdzie jesteśmy. Kraj byc może opierałby się na MOLOCHACH pseudo państwowych kombinatów, a tak mamy ogrom prężnych małych i średnich firm.

                    Tylko skoro jest tak dobrze to dlaczego dla wielu jest tak źle?





                    *za blog.rp.pl/marczuk/2012/03/22/obcy-we-wlasnym-panstwie/
                  • jack79 Re: Polska to nie Chiny ani Rosja 24.03.12, 12:30
                    >Rosja nie musiala sie obawiac o niebezpieczenstwo od strony Polski.

                    jasne że Polski nie, ale koncernów czy mafii finansowej jak najbardziej

                    >Rosja przy swoich zasobach naturalnych i geografi jest naprawde jednym z niezaleznych od nikogo krajow

                    za Jelcyna nie była
                    dalej się upieram że niezaleznośc nie wynika z posiadania surowców, ani z posiadania miliarda ludzi
                    tylko z niezależnych sił politycznych które są w stanie grać w swoją grę a nie przyjąć cudzą
                    kimś takim jest komunistyczna partii chin i dla odmiany próbuje taką siłą być Orban na Węgrzech, a w Rosji jest nią Putin
                    i nie mówię teraz że lubię putina czy chińskich komunistów, daję tylko przykład sił które się potrafiły postawić, wolały wypracowac swoją pozycję a nie pójśc na łatwiznę, wziąć dużą łapówę i żyć w luksusie jak leniwy kot niczym się nie przejmując
                    • hej-hey-hej Re: Polska to nie Chiny ani Rosja 24.03.12, 15:12
                      Ja to widze duzo bardziej pragmatycznie...

                      Istnieja konkertni ludzie ktorzy poprzez system bankowy pozwalacy na to by z papierow bez warosci tworzyc srodki i miare warosci wszyskiego. Jezeli caly swiat im sie podporzadkowal i sa nawet jezeli nie kontrolowac to przynajmniej neutralizowac Rosje czy Chiny, to taka Polska naprawde nie maila najmniejszych szans... Polska to byla zabawka.

                      Nikogo nie da sie nabrac tak latwo jak grupy ludzi ktora mysli w podobny sposob i ma podobne aspiracje. A Polska jako kraj ma ta wlasnie ceche. ("Hura! Na Zachod!") Polska jest jednym z najbardziej homogenicznych panstw na swiecie... Wystarczy wysiasc z salolotu na lotnisku w Polsce i od razu uderza brak roznorodnosci wsrod ludzi. Do specow od socio-techink to jest raj jesli chodzi o wybor "liderow" dla nich. Ciezko o cos latwiejszego przy zasobach jakie maja do swojej dyspoozycji banksterzy.

                      Politycy u wladzy sa tacy jakich da sie kupic
    • zimna-wodka Re: Wielka Smuta Polska 20.03.12, 10:24
      vice_versa napisał:


      Jesli sa to Wasze faktyczne i prawdziwe przekonania - jestescie pozbawionymi instynktu sa
      > mozachowawczego idiotami, którzy dostaną po dupie tak jak wszyscy w tym kraju,
      > a Wy w jakims stopniu sie do tego przyczynicie. Czy to juz masochizm, nie wiem,
      > ale na Waszym miejscu zastanowiłbym sie nad emigracją np. do Rosji lub na Biał
      > oruś. Mówie całkiem poważnie. Z takimi poglądami - tam jest Wasze miejsce. W Ro
      > sji lub na Białorusi. Tam tez jest masa idiotów, którzy głosuja jak im w telewi
      > zji powiedzą."


      Czy przy takim postawieniu sprawy jest jakakolwiek możliwość dyskusji? Czy jestem przewrażliwiony, czy też jest to (łagodna) zapowiedź eliminacji? Czy autor tej kwestii zastanowił się nad jedną sprawą: w świetle ostatnich wyborów (i poglądów autora) skład polskiego społeczeństwa jest następujący:
      40% - idioci
      10% - zboczeńcy
      20% - albo ubecy albo magma
      30% - ludzie myślący
      Z tych ostatnich 30% ca 1/3 stanowią radiomaryjni - a więc element wiekowo zaawansowany.
      A więc z całego polskiego społeczeństwa góra 20% to ludzie normalni i nie-przestępcy.
      Jak w takim razie ten kraj funkcjonuje?????????????????????????????
      • nsfast Próba objaśnienia. 20.03.12, 11:43
        No właśnie zdaniem autora bardzo źle funkcjonuje i dlatego fizyczna eliminacja jest niezbędna, dyskusja natomiast bezcelowa - wbrew pozorom tego typu tematów nie zakłada się po to by dyskutować, ale żeby GŁOSIĆ. Dla ludzi o tak radykalnych poglądach w zasadzie jesteśmy w stanie wojny. Na wojnie się nie rozmawia - na wojnie się strzela. Sądzę, że autor zgodziłby się z taką interpretacją.
    • frusto Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 11:06
      Przepraszam, ale moim zdaniem wielka smuta dopiero się zacznie. Istnieje kilka czynników, ktore działają przeciwko Polsce, i które mogą doprowadzić do skutków katastrofalnych dla istnienia narodu jako takiego. Przy czym nie oznacza to zaraz skutków katastrofalnych dla pojedynczych Polaków
      • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 11:30
        Ale czy w sumie wymieniłeś jakiś problem, który byłby tak mocno specyficzny dla Polski. Wszystko to są jakieś tam aspekty globalizacji , co za tym idzie są to procesy trudne do kontrolowania. Emigracja jest problemem, ale czy np. Irlandia zawaliła się przez to, że bardzo, bardzo długo ludzie stamtąd praktycznie tylko wyjeżdżali? Może jeśli nie mamy faktycznie żadnych narzędzi pozwalających na skuteczną aktywizację zawodowa ludzi z tzw. Polski B to dobrze jest i dla nich i dla nas jeśli wyjadą? Można na ten temat patrzeć z co najmniej kilku punktów widzenia. Problemy demograficzne? A kto w Europie ich nie ma? Czy Rosja pod tym względem wypada lepiej?
        • frusto Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 12:25
          nsfast napisał:

          > Czy Rosja pod tym względem wypada lepiej?

          Tak. Polska wskaznik dzietności na kobietę 1.38, Rosja 1.57 (wg wikipedii w 2011 nawet 1.67). Do tego Rosja ma dodatni wskaźnik migracji (2,24 na 1tys) Polska -0,47. Czyli w Rosji jest źle, a u nas tragicznie.

          W Europie rośnie liczba ludności Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii (z przyczyn chyba oczywistych poza tym, którzy są za bardzo political correct)
          • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 12:36
            Otóż nie. Dzietność dzietnością, ale Rosjanom umiera się cokolwiek szybciej, więc przyrost naturalny mają na sporym(większym niż my) minusie. Czyli to u nas jest źle(w sumie to dopiero będzie), w Rosji tragicznie.

            Odnośnie rosnącej liczby ludności w pozostałych krajach, które wymieniłeś to nie jest to końca jasne czy jest to leczenie dżumy cholerą. Oczywiście to zakłada uwzględnienie pewnych niepoprawnych politycznie czynników. smile
            • frusto Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 12:42
              nsfast napisał:

              > Otóż nie. Dzietność dzietnością, ale Rosjanom umiera się cokolwiek szybciej, wi
              > ęc przyrost naturalny mają na sporym(większym niż my) minusie. Czyli to u nas j
              > est źle(w sumie to dopiero będzie), w Rosji tragicznie.

              Owszem, żyją krócej
            • zimna-wodka Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 12:51
              Notsofast ma rację. Problemy wymienione przez frusto nie są specyficzne dla Polski. Ale wszyscy analitycy (frusto też) zapominają w tym o specyfice Polski.
              Katastroficzne prognozy opierają się na ekstrapolacji DZISIEJSZYCH trendów. Takie ekstrapolacje mają jedynie sens w przypadku układów stabilnych. Polska NIE JEST układem stabilnym. Bo ogromna ilość zmian ( w każdym obszarze) skumulowana w krótkim okresie wyklucza stabilność.
              Prosty przykład - emigracja młodych. Rozmawiałem może dwa lata temu z dyrektorem z WSK PZL Rzeszów. Firma ta , przejęta w 2002 r. przez Amerykanów, jest centrum "zagłębia lotniczego ", które powstaje (a w zasadzie już powstało - po wejściu Sikorsky' ego) w tym rejonie.
              Przepiękny zakład, największe i najnowocześniejsze centrum obróbki skrawaniem w Europie, wydzielona, tajna część , gdzie montuje się (podobno silniki) do f-16.
              I ten dyrektor mówi: "zatrudnię natychmiast 200 młodych inżynierów. Daję mieszkanie, na początek 8000 (na rękę) i dziewuchę do łóżka. Tylko skąd ich wziąć?"
              • frusto Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:01
                zimna-wodka napisał:

                > Notsofast ma rację. Problemy wymienione przez frusto nie są specyficzne dla Pol
                > ski
                Oczywiście, że tak. Identyczne ma cały nasz region, a gdzieniegdzie są gorsze.

                > Ale wszyscy analitycy (frusto też) zapominają w tym o specyfice Polski.
                > Katastroficzne prognozy opierają się na ekstrapolacji DZISIEJSZYCH trendów. Tak
                > ie ekstrapolacje mają jedynie sens w przypadku układów stabilnych. Polska NIE J
                > EST układem stabilnym. Bo ogromna ilość zmian ( w każdym obszarze) skumulowana
                > w krótkim okresie wyklucza stabilność.
                Ale czy istnieją jakieś wskazania, które by pozwalały o wnioskowaniu, że owe trendy się zmienią? Bo np. trendy dotyczące demografii nie zmieniają się tak z dnia na dzień.
                • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:32
                  > Ale czy istnieją jakieś wskazania, które by pozwalały o wnioskowaniu, że owe trendy się zmienią

                  Jeśli chodzi o demografię, to tę żabę tak czy siak trzeba będzie zjeść. Na talerzu należącym do Prawdziwych Polaków będzie łatwiej? Poza tym jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, że wciąż możemy sposób w jaki chcemy radzić sobie z tym problemem. Obawiam się, że taka Francja tego wyboru już nie ma. Poza tym wracając do tematu za nic nie rozumiem dlaczego to zaprzańce odpowiadają za kryzys demograficzny smile Ja rozumiem, że wszystko www.towinatuska.pl/ , ale dajcież spokój....
                  • frusto Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:48
                    nsfast napisał:


                    > Jeśli chodzi o demografię, to tę żabę tak czy siak trzeba będzie zjeść. Na talerzu należącym do Prawdziwych Polaków będzie łatwiej? ,..... Poza tym wracając do tematu za nic nie rozumiem dlaczego to zaprzańce odpowiadają za kryzys demograficzny smile

                    Panie nsfast, Pan mnie z kimś myli.
                    • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:56
                      Panowie to w 44 na barykadach zostali. Co zapewne też miało wspomniany przez Ciebie wpływ biologiczny. smile Jeśli chodzi o zaprzaństwo to obawiam się, że dla autora wątku jedziemy na jednym wózku - raczej do jego tez się odnosiłem.
              • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:01
                > I ten dyrektor mówi: "zatrudnię natychmiast 200 młodych inżynierów. Daję mieszk
                > anie, na początek 8000 (na rękę) i dziewuchę do łóżka. Tylko skąd ich wziąć?"

                no to albo znalazł, albo się upił i bzdury gadał
                www.wskrz.com/pl/kariera/oferta_pracy/
              • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:10
                > m z WSK PZL Rzeszów. Firma ta , przejęta w 2002 r. przez Amerykanów, jest centr
                > um "zagłębia lotniczego ", które powstaje (a w zasadzie już powstało - po wejśc
                > iu Sikorsky' ego) w tym rejonie.
                > Przepiękny zakład, największe i najnowocześniejsze centrum obróbki skrawaniem w
                > Europie, wydzielona, tajna część , gdzie montuje się (podobno silniki) do f-16

                piekny to ten zakład może i jest, ale to co robią tu amerykanie jest jakby mniej piękne
                www.altair.com.pl/start-2466
            • frusto Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 12:48
              nsfast napisał:

              > > Do tego Rosja ma dodatni wskaźnik migracji
              > To że im pomału Chińczycy podpieprzają Syberię, to fakt... Ale czy jest się z c
              > zego cieszyć(oczywiście będąc Rosjaninem)?

              Dużą część stanowią jednak także rosyjskie mniejszości w Kazachstanie, Uzbekistanie itd
      • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 13:01
        > Jestem pesymistą i szczerze mówiąc nie widzę ani jednej partii, ani jednego pol
        > ityka, który byłby w stanie cokolwiek zrobić, by tą smutę powstrzymać.

        jedynym który daje jakieś choćby minimalne szanse (jak dla mnie) jest.... Orban choć i on sam u siebie ma szanse minimalne
        trzeba by założyć jakąś filię tej jego partii w Polsce
        tylko u nas chyba zostaliby zahukani łatwiej niż na wegrzech za takie posunięcia:
        wolnemedia.net/gospodarka/rzad-wegrow-nie-koncernow/
        • zimna-wodka Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 14:26
          1. W Rzeszowie byłem (i gadałem z dyrektorem) chyba dwa lata temu. Może znalazł ludzi, może ściemniał, może coś się innego zmieniło. Ten temat mnie nie interesował.
          2. Amerykanie "odświeżyli" (w owym czasie) część fabryki. Część został "po staremu". Mogłem połazić i porównać.
          • zimna-wodka Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 14:36
            Fragment z artykułu o amerykanach:
            "Odmówili też produkcji – znakomitej, a opracowanej jeszcze za państwowych czasów – przekładni do śmigłowców SW-4, co opóźniło program ich budowy o co najmniej kilkanaście miesięcy i wymagało wydania przez PZL Świdnik kilkudziesięciu milionów złotych."
            Dziwne to jakieś. Bo właśnie byłem w tym zakładzie w związku z OPRACOWYWANIEM TECHNOLOGII budowy przekładni do śmigłowców. Czyli amerykanie kupili zakład razem z doskonałą technologią, tą doskonałą technologię wyrzucili na śmietnik i zaczęli opracowywać własną. Faktycznie - kretyni albo dywersanci.
            • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 15:48
              przekładnia do SW-4 raczej nie będzie pasować do innych śmigłowców, a nie jest celem obcych koncernów wspieranie produkcji SW-4 tylko raczej opracowanie przekładni dla własnych konstrukcji, te przekładnie dla SW-4 lepiej wyrzucić i nich te polskie nie konkuruja z nami na rynku
              oczywiście to tylko wiedza na podstawie artykułów, nie ma informacji z pierwszej ręki

              p.s. jeśli moje wpisy odebrałes jako atak to przepraszam, nie o to mi chodziło, to raczej nawiązanie do tematu "wielkiej smuty" której symptomy widac również w rzeszowie o którym wspomniałeś
              • zimna-wodka Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 16:59
                A propos przekładni:
                mówili mi, że problemem jest konstrukcja przekładni jako takiej. Pozornie nie jest to urządzenie specjalnie skomplikowane. W praktyce - to ogromne wyzwanie technologiczne (precyzja + problemy z wytrzymalością) Podobno (tej wiedzy nie weryfikowałem!!!) są (lub były wówczas) dwie firmy na świecie, które takie przekładnie potrafiły robić. Oni chcieli być trzecią.

                Szczerze mówiąc, żadnego wpisu w tym wątku nie odbieram jako atak. Co jest nawet dziwne - jak patrzę na inne wątki.

                Widzisz - trochę się po Polsce kręciłem. Byłem np[. w łodzi - oglądałem centrum terapii laserowej. Największe w Europie, drugie (co do wielkości na świecie). Tam opanowali technologię operowania prostaty - bezkrwawego i zupełnie bezpiecznego (a ilość powikłań przy tych schorzeniach jest duża - nawet śmiertelnych).
                Byłem kiedyś w bydgoskiej PESA. Wtedy opracowywali projekt tramwaju - nawet przejechałem się prototypem. W założeniach taki egzemplarz miał kosztować ca 3 mln zł. Odpowiednik Bombardiera - 6 mln. Te tramwaje już jeżdżą po ulicach.
                Byłem jeszcze w paru miejscach i widziałem parę rzeczy. I jakoś nie widzę tej nędzy, upadku, syfu. Widzę ogromną, niewyobrażalną wręcz pracę calego społeczeństwa. Dokładnie: społeczeństwa - nie polityków. I jakoś nie lubię jak się tą pracę opluwa i wdeptuje w błoto.
                Mamy - jako Polacy - ogromne powody do dumy. Ale nie chcemy tego dostrzec.
                • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 22:31
                  a kto opluwa tą pracę i wdeptuje w błoto?
                  ja tez jestem zadowolony z tego co się udało
                  natomiast boleje nad tym co poszło w źle
                  te "kolorowe" firmy o których mówisz to rzadko polski kapitał - choć i takie bywają
                  uważam że ta "wielka smuta" bierze się tylko z jednego
                  Polacy przestają być właścicielami we własnym kraju
                  generalnie społeczeństwo ma dochody z dwóch źródeł:
                  - własnej pracy
                  - dochody z posiadania kapitału
                  w Polsce stosunek polskiego kapitału do zachodniego ciągle maleje, a ponieważ dochody z pracy są coraz mniejsze w porównaniu do tych kapitałowych (wystarczy poczytać o Apple) to i dochody takie społeczeństwa które zarabia tylko własną pracą będą coraz niższe
                  i konsekwencją tego faktu jest właśnie brak bezpieczeństwa socjalnego, bo bez pracy od razu na ulicę, ten brak bezpieczeństwa powoduje niską dzietność
                  przyszłość należy do tych państw z których pochodzi kapitał bo one czerpią zyski zdecydowanie większe od tych społeczeństw które muszą tylko pracować
                  a kapitał nakręca koniunkturę, technologię w krajach z których się wywodzi, a czasem bezczelnie do nich wraca nie patrząc na ekonomię lecz na politykę (patrz FIAT)




                  • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 22:48
                    >ten brak bezpieczeństwa powoduje niską dzietność

                    no dobra, to jeden z czynników
                    gdzieś tu Ilukiz pisał "a kogo dziś stać na dzieci"
                    więc takiego gościa co ma udziały w spółkach czy może ziemie pod warszawą to stać...
                    • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 23:14
                      Radzę poczytać o tzw. przejściach demograficznych - zmiana modelu dzietności to domena krajów wysoko rozwiniętych, więc ten argument jest nie do obrony - jakimś cudem ludzi było stać na dzieci w czasach gdy byli i mniej zamożni i mniej bezpieczni.
                      • jack79 Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 23:21
                        wiem wiem, dlatego szybko się zastrzegłem że to tylko jeden z czynników i wcale nie najważniejszy
                        co mnie zresztą zawsze dziwiło bo dla mnie to ważne kryterium w momencie gdy się mam za dziecko zabrać
                        ktoś kiedyś mówił że to dowodów na to że człowiek to moze i jest "homo" ale już na pewno nie "sapiens"
                    • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 20.03.12, 23:20
                      > >ten brak bezpieczeństwa powoduje niską dzietność
                      Bezpieczeństwo to tylko jeden ważny czynnik ,bieda, nędza,drożyzna,barak jakiegokolwiek socjalu dotacji nędzne zarobki i bezrobocie to następny.


                      Tu była dyskusja o tym forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132637563,,Kolaps_demograficzny_Polski.html?v=2

                      W Polsce wraz z rozwojem biedy i nędzy spadała dzietność dziś jest na poziomie jednym z najniższych w świecie , kiedy nagle na wyspach te same Polki wykazują dzietność o 100% wyższa.

                      Polskie społeczeństwo po upadku PRL w latach 90 biedniało prawie najbardziej w świecie , następnie od roku 2000 do dziś ceny podstawowego utrzymania wrosły o 250% zarobki o 100% czyli kolejne potężne zubożenie.

                      Socjal w Polsce praktycznie nie istnieje jest to dziś III świat neokolonia

                      W PRL """który rajem nie był"" robotnik mógł utrzymać 4 os rodzinę w wczasami hobby edukacją itd. dziś ten sam robotnik sam siebie nie jest w stanie utrzymać więc o rodzinie dzieciach może zapomnieć.

                      www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/biedni-pozostana-biednymi
                      """"W latach 90. Polska zanotowała największy wzrost ubóstwa w stosunku do rozwoju gospodarczego spośród wszystkich 175 państw sklasyfikowanych przez UNDP (ONZ-owski Program Rozwoju) """"""



                            • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 10:49
                              Co dla ciebie oznacza wydajny system gospodarczy?
                              Dla mnie to rozwój infrastruktury jakości życia większości społeczeństwa, który zapewnia pracę godziwe zarobki i możliwość wychowania 2-3 dzieci.


                              Jak dotychczas to dzisiejszy rozwój nie jest rozwojem totalną degradacją.
                              Dziś 70% poniżej minimum socjalnego przy dzietność 1,25 , w PRL 5% identycznie liczone przy dzietności 2,2.
                              O ile zwiększyła by się nędza ,bieda, bezrobocie przy dzietności 2,2 ?
                              Bezrobocie wzrosło do 21% a liczone jak w latach 90 do 26% , po czym biedacy uciekli za chlebem i uciekają nadal

                              To jest efektywny rozwój gospodarczy?

                              Jeśli fabryka zwolni 90% załogi i zastąpi je robotami, oczywiście zwiększy rozwój i wirtualne PKB.
                              wyborcza.biz/biznes/1,101558,11377013,Amazon_kupuje_roboty_do_magazynow__Za_775_mln_dol_.html
                              Tyle ze cały ten rozwój odczuje 5% , 90% degradacje.

                              Hipotetycznie gdyby taka firma działała w zamkniętej społeczności po takim ruchu by zbankrutowała bo nikogo nie było by stać na kupno ich produktów ale dziś zarobi 1% forsa pojedzie do raju podatkowego a reszta straci.
                              Aby firma ta istniała z robotami zysk musieli by przeznaczyć na stworzenie miejsc pracy nawet pracy nie potrzebnej ot przekładanie papierków z kupki na kupkę aby lud miał forsę i myślał ze robi coś ważnego.

                              Taki rozwój działał do puki na towary byli chętni dziś fabryki mogą zasypać świat produktami a pracują tylko w 30% możliwości, dziś płaci się miliardy hochsztaplerom aby wciskali ludowi produkty których nie potrzebuje.

                              • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 12:02
                                Słuchaj, jeśli interesujesz się demografią to poczytaj cokolwiek na ten temat zanim zaczniesz nazywać np. drugie przejście demograficzne "jakąś tam teoryjką", ok? Bez tego to rozmowa jak ze ślepym o kolorach. "Godziwe zarobki". A cóż to za zwierze? Trzeba by to jakoś odnieść do zmieniających się w czasie koszyków dóbr i usług, ale mam wrażenie że jest to poziom dla Ciebie niedostępny. EOT z mojej strony.
                                • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 12:38
                                  A ten dalej swoje o niczym.

                                  Teoryjka ""drugie przejście demograficzne"" okazała się kompletną klapą jeśli chodzi o Polaków.
                                  Po dotarciu uciekinierów z biedy i bezrobocia do Anglii , nagle dzietność Polek wrasta nie o jakieś znaczące 10-20% lub ogromne 30-40% ale się podwaja.
                                  Kiedy według tej teoryjki dzietność Polaków w Anglii powinna spadać znacznie szybciej jak w Polsce

                                  Potwierdza to tylko pisałem i kompletnie odrzuca twe teoryjki i inne bzdury.


                                  Godziwe takie aby móc utrzymać siebie i rodzinę z 2-3 dzieci , mam ci wypisywać pierdoły typu 10 litów mleka i paczka chrupek?

                                  w 1776 roku
                                  ""Nawet najniższa kategoria zwykłych robotników powinna zarobić co najmniej dwa razy tyle, ile potrzebuje na własne utrzymanie, aby każdy był w stanie wychować dwoje dzieci" ""
                                  - pisał Adam Smith, ikona współczesnych liberałów, proponując, jako pierwszy, wysokość minimalnego wynagrodzenia.

                                  Dziś płaca minimalna wynosi tyle ile zaniżone potężnie minimum socjalne dla 1 osoby , wynosi tyle ile średnio utrzymanie własnego mieszkania (już prawie najdrożej w europie) nawet średnia 2500zł netto której nie otrzymuje 80% tego nie zapewnia.





                                    • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 13:40
                                      He he zaczynasz być żałosny.
                                      Kto co myli na jakiej podstawie to przesz?

                                      Czytałem już teoryjki do których mnie odsyłasz , myliły się kompletnie jeśli chodzi o Polaków
                                      Co ci dokładnie udowodniłem nie żadnymi teoryjkami ale żywym przykładzie/eksperymęcie setek tysięcy Polaków ....

                                      Lepiej ty przeczytaj tak 10x to co napisałem może ślepia ci się otworzą i zrozumiesz o co chodzi , przestaniesz odsyłać ludzi do teoryjek dla ciebie wygodnych tyle ze kompletnie nie prawdziwych jeśli chodzi o Polaków.

                                      Gdzie wieczny KŁAMCO mylę dzietność z płodnością
                                      spoleczenstwo.newsweek.pl/dlaczego-polki-rodza-dzieci-na-wyspach,82342,1,1.html
                                      ""te dane potwierdza też ""----wskaźnik dzietności---"", dla Polek w kraju wynoszący niespełna 1,4. A w Wielkiej Brytanii waha się w okolicach 2,5 - wyliczyła demograf prof. Krystyna Iglicka."""


                                      • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 13:46
                                        Wskaźnik dzietności wylicza się z wskaźników płodności dla wszystkich grup wiekowych dla całej populacji, a tak się dziwnie składa, ze wiek w którym ludzie decydują się na emigracje pokrywa się z czasem największej płodności. Ot, w całe wyjaśnienie rzekomej zagadki polsko-angielskiego baby-boomu. Jakbyś o rzeczonych wskaźnikach miał choć blade pojęcie to sam wpadłbyś na to, że jest to jedyne fakt medialny.
                                        • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 14:34
                                          Ty piszesz by pisać czy zwyczajnie trolujesz i robisz tu za trolla forumowego.
                                          Czy ty się nie wstydzisz pisać takich głupot?

                                          > Wskaźnik dzietności wylicza się z wskaźników płodności dla wszystkich grup wiek
                                          > owych dla całej populacji

                                          kolejne perfidne KŁAMSTWO
                                          Dzietność wylicza się tylko u kobiet w wieku rozrodczym , o ile się nie mylę 18-45 lat

                                          Współczynnik dzietności
                                          Wyraża średnią liczbę dzieci, jaką urodziłaby kobieta w ciągu okresu rozrodczego, przy stałym wzorcu płodności z danego roku kalendarzowego – czyli liczba dzieci, którą urodziłaby przeciętnie kobieta w ciągu całego okresu rozrodczego.
                                          • vice_versa Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 14:45
                                            A co więcej, Nannek, on właśnie dowiódł, że skoro Polskę opuszczają ludzie o największej płodności to to jest WSPANIAŁE!!!
                                            On tego nie napisze wprost, bo go nie stać, on tylko napisze że nie masz racji i się mylisz... Taktyka salami: wziął jeden strzęp Twojej wypowiedzi i obraca, podważa, wypacza etc, a to że wychodzą mu przy tym skończone brednie potwierdzające Twoje obserwacje, to już go guzik z pętelką... Tym samym zajmujemy się już nie tematem, tylko tym czy Ty wiesz co to jest dzietność i płodność. Zwykła kanalia, która nie ma nic do powiedzenia, ale lubi wnerwiać dla sportu. A że bez sensu? A pies go trącał, jakiś tam sens...
                                            • lastboyscout Nie tylko ryba psuje sie od glowy 21.03.12, 14:56
                                              >Taktyka salami: wziął jeden strzęp Twojej wypowiedzi i obraca,
                                              > podważa, wypacza etc, a to że wychodzą mu przy tym skończone brednie potwierdz
                                              > ające Twoje obserwacje, to już go guzik z pętelką... Tym samym zajmujemy się już nie >tematem,
                                              <Zwykła kanalia, która nie ma nic do powiedzenia,


                                              forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130548140,132509238,Re_Koncz_wacpan_wstydu_oszczedz_.html


                                              ---->>>>>
                                              Jezeli uwazasz, ze Jasiu ma racje, ze tego trolla trzeba ignorowac to go ignoruj a nie dorabiaj do niszczenia forum tak taniej ideologii !

                                              Jezeli NotSoFast uwaza (w postach, ktore zawnioskowalem do wykasowania),
                                              ze Przycinek to idiota a my i forum do smieci to po h....ja tu wciaz siedzi i "dyskutuje"?!
                                              (na pewno pamietasz kto dokladnie tak samo okreslal Przycinka, nas i forum?!)

                                              Ten troll uzywa w efekcie przeszkolenia czy tez nabytej praktyki najprymitywniejszych metod manipulacji i tylu madrych na tym forum wciaz tego nie moze dostrzec i olac

                                              Prosty schemat:

                                              Czy Murzyn jest czarny?
                                              Tak, uwazam, zeMurzyn jest czarny.
                                              Przyznasz jednak, ze Murzyna sa biale?
                                              Tak zeby Murzyna sa biale.
                                              Sadzisz wiec, ze Murzyn nie jest calkiem czarny?
                                              Tak, Murzyn nie jest calkiem czarny.
                                              Uwazasz wiec, ze Murzyn nie jest czarny?
                                              Tak, uwazam, zeMurzyn nie jest czarny.

                                              "Umiejetnosc przekonywania i dyskusji"
                                              Arthur Schopenhauer
                                            • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 14:59
                                              Ludzie generalnie to złożone mechanizmy, ich zdolność do reprodukcji jest tylko jedną z ich cech - pożądaną jedynie wtedy gdy występuje w połączeniu z innymi. Nanek już sobie poczytał o demografii, Tobie zalecam cośkolwiek o zjawiskach marginalizacji społecznej ze szczególnych uwzględnieniem dziedziczności tego zjawiska.
                                              • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 15:14
                                                Ja z tobą trollu kończę , pisanina trollem forumowy niema najmniejszego sensu ty zwyczajnie perfidnie KŁAMIESZ lub piszesz od rzeczy aby pisać aby wszytko rozwodnić, zamazać, podważyć.

                                                Darmo tak bazgrolisz o niczym lub kłamiesz?
                                                • nsfast Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 15:32
                                                  Od razu tam wszystko. Na razie podważyłem tylko Twoje trele-morele o rekordowej liczbie urodzin, która wcale taka rekordowa nie jest - zwłaszcza w obliczu najnowszych danych ze spisu powszechnego. Poza tym nawet jeśli jest tych urodzin więcej z tej lub innej przyczyny, to trudno żeby ten fakt przekreślił nazwane przez Ciebie "teoryjką" wnioski z obserwacji zmian ludnościowych obserwowanych od prawie pół wieku w większości cywilizowanych krajów. BTW, fajnie widzieć Ciebie i v-v w jednej drużynie. Iście egzotyczny sojusz. smile
                                            • nannek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 21.03.12, 15:49
                                              > A co więcej, Nannek, on właśnie dowiódł, że skoro Polskę opuszczają ludzie o na
                                              > jwiększej płodności to to jest WSPANIAŁE!!!

                                              Ja tam nie wiem z czego ten typek się cieszy ale jedno jest pewne , on tu nie jest przypadkiem ot tak aby bazgrolić co mu ślina na język.

                                              >Taktyka salami: wziął jeden strzęp Twojej wypowiedzi i obraca,
                                              > podważa, wypacza etc, a to że wychodzą mu przy tym skończone brednie potwierdz
                                              > ające Twoje obserwacje, to już go guzik z pętelką...

                                              Ta taktyka potwierdza co pisałem temu trollowi forumowemu , on tu nie jest przypadkowo , to jest najprostsza i jak widać skuteczna metoda ,tyle co on nerwów tu wam napsuł to historia..

                                              Forumowy ekspert KŁAMCA od wszystkiego od medycyny po energetykę jądrową z szczególnym naciskiem na budowę reaktorów , czego byś sobie Pan nie zażyczył on na wszystkim się zna co ważniejsze PISZE.

                                              Jątrzyć ,rozwadniać ,zamazywać ,podważać.


      • tartaczek Re: Wielka smuta się dopiero zacznie 23.03.12, 19:48
        Ad.frusto
        Emigruja rowniez ludzie po czterdziestce.Wszystko zalezy od kwalifikacji.Wyjezdzaja z dziecmi. Potem jedne dzieci wracaja na studie do Polski,inne wybieraja nowa ojczyzne. Obecnie just duze bezrobocie wsrod mlodych ludzi, specialisci nie maja problemu. Przepraszam za literowke.Moja nowa zabawka wstawia wlasna interpretacje mojego tekstu.
    • damkon Re: Wielka Smuta Polska 20.03.12, 21:51

      Nie poznaję Ciebie Vice. Czyżbyś kreował się nam na nowego ludowego wieszcza? Tak się zastanawiam, skąd u Ciebie takie zamiłowanie do winkelriedyzmu? Kiedyś jak dobrze pamiętam, byłeś zdecydowanie mniej romantyczny.
      • nsfast Re: Wielka Smuta Polska 20.03.12, 23:17
        Jak się nawołuje do fizycznej eksterminacji przeciwników politycznych drogą "kontrrewolucyjnych zbrodni" to wszak trzeba dać temu jakąś ładną oprawę, żeby było wiadomo, że wbrew pozorom to my jesteśmy ci dobrzy. Mnie tam trochę straszno i śmieszno jak czytam v-v.
        • vice_versa Re: Wielka Smuta Polska 21.03.12, 00:08
          Słuchaj, jak mniemam wiesz kim była Helena Wolińska.
          A wiesz może kim był Józef Franczak?
          Nie?
          To sobie sprawdź.
          Tak mi przyszło do głowy jak napisałeś o "fizycznej eksterminacji przeciwników politycznych".

          Jesteś ordynarnym hochsztaplerem, dla którego najwyraźniej każdy inaczej myślący ma w sobie potencjał zbrodniarza... Rzadko się spotyka takie kanalie, z tak wykształconym instynktem mordercy, że wszystko im się kojarzy z jednym- "eksterminacją przeciwników drogą kontrrewolucyjnych zbrodni". Trudno się nie domyśleć, że takie fobie i strachy mają jakieś podstawy osobiste. Co to jest? Masz PTSD czy stalinowców w rodzinie?
          • nsfast Zapowiedź kontrrewolucyjnych zbrodni 21.03.12, 00:34
            "wszystko im się kojarzy z jednym- "eksterminacją przeciwników drogą kontrrewolucyjnych zbrodni". Trudno się nie domyśleć, że takie fobie i strachy mają jakieś podstawy osobiste. Co to jest? Masz PTSD czy stalinowców w rodzinie?"

            Skądże znowu! Po prostu czytam uważnie Twoje wpisy.

            "Czyli jednak nie ma innej drogi przejęcia władzy i przywrócenia normalności niż KONTRREWOLUCJA? Tak jak dodanie łyżki kwaśnego mleka powoduje skwaśnienie całej bańki, tak zmiany wprowadzone przez bolszewików dokonane w strukturze społecznej za pomocą Katynia, stalinizmu i Smoleńska są i będą nieodwracalne. Czyli paradoksalnie chcąc przywrócenia normalności i zrzucenia piętna komunizmu trzeba posunąć się do kontrrewolucyjnych zbrodni... W imię wyższych wartości. "

            Oczywiście podaje źródło żeby nikt mi nie zarzucił, że coś wyrwałem z kontekstu. kokos.salon24.pl/385516,z-ostatniej-chwili-jest-wyrok-za-smolensk#comment_5636451
            • vice_versa Jesteś oszustem i oszczercą,hucpiarzu 21.03.12, 00:44
              Tak, jesteś idiotą i nie rozumiesz co czytasz. To już wiem.
              Jesteś też wrednym manipulatorem, tekst zawierał też puentę:

              "W sumie to na tym właśnie polega paradoks i "niemożność przezwyciężenia komunizmu". I dokładnie dlatego będzie tak jak Pan pisze."

              A dotyczyło to tego tekstu:

              "Dzisiaj, 27 stycznia 2042 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie po dziewiętnastu latach toczącego się kontrowersyjnego procesu, wydał wyrok na uczestników polsko-rosyjskiego spisku, w wyniku, którego doszło dnia 10 kwietnia 2010 roku do zamachu, w którym zginęła polska, 96 osobowa delegacja, wraz z Prezydentem RP i jego małżonką, dowództwem Wojska Polskiego oraz szeregiem polityków, wysokich urzędników i innych ważnych osób w państwie."

              Więc jesteś oszustem i oszczercą, hucpiarzu.
              • nsfast Re: Jesteś oszustem i oszczercą,hucpiarzu 21.03.12, 01:49
                W tekście nic nie było o kontr-zbrodniach, natomiast jeśli deklarujesz się jako gorący zwolennik zaprowadzenia normalności i zarazem twierdzisz, że bez popełniania zbrodni tego celu osiągnąć się nie da, to mamy tutaj 2+2... Nie tnij więc Niemca, bo dodanie końcowego zdania naprawdę nic nie zmienia w wydźwięku Twojej wypowiedzi... Natomiast potwierdzają go inne Twoje wypowiedzi na salon24. Nic nie wziąłem z księżyca - utyskiwania na pokojowe próby przejęcia władzy widać w co drugiej Twojej wypowiedzi. Zresztą powinieneś już przyzwyczaić się to tego, że cenię związki przyczynowo-skutkowe i zawsze podaje źródła.



                • leny20-4-7 Oj Vince Vince do czego to już dochodzi... 21.03.12, 04:48
                  "Zresztą powinieneś już przyzwyczaić ( PODKREŚLENIE MOJE) się to tego, że cenię (WARTO RÓWNIEŻ ZAPAMIĘTAĆ) związki przyczynowo-skutkowe i zawsze (HEHEHE ) podaje źródła ( i 3 x !!!). "

                  Słabo? ale ci dogadała!!! i co teraz zrobisz? ze wstydu zapadniesz sie pod ziemie? czy tez pójdziesz na rzecznika do rządu? Moze: " BĘDZIE GDZIEŚ LECIAŁ I TO SIĘ WSZYSTKO ZMIENI"

                  alez komedia! zachowam ten dialog na dysku...szok!

                • szczurek.polny Dobrze gada! 21.03.12, 08:49
                  > i zawsze podaje źródła.
                  A tak! Pamiętam. Jak rozmawiamy o fizyce, to zawsze dajesz linki do anonimowego chłopca z agencji reklamowej pisującego na Salonie pod pseudonimem "Ford Perfect". Link co prawda gówniany, ale zawsze jest.
                  • nsfast Re: Dobrze gada! 21.03.12, 09:03
                    No cóż, jeśli za klasę i dorobek naukowy tego chłopca ręczy co najmniej dwóch znających go profesorów fizyki z kilkudziesięcioletnim dorobkiem naukowym to jestem w stanie to kupić. Zwłaszcza jeśli recenzuje analizy adiunkta po 50-ce, który ostatnią samodzielną pracę spłodził w latach 90' a w porywach intelektu miewa problemy ze wzorem na przekątną kwadratu.
                    • leny20-4-7 Trochę o źródłach, autorytetach...DŁUGI TEXT! 21.03.12, 16:39
                      Widzę, że bardziej od swej opinii/wiedzy na dany temat preferujesz upierać się na "klasie i dorobku naukowym co najmniej dwóch profesorów z fizyki". Piszesz, że KUPUJESZ i tego Forda i te Autorytety i ich wspólnego poglądy. identyfikujesz się z nimi i powielasz je np. tutaj na PiGu.

                      Kiedyś sugerowałeś swoje obeznanie w psychologii, socjologii i takich tam miekkich kwestiach.

                      Nie będzie/ NIE MOŻE byc zatem dla Ciebie zaskoczką, że zwracajac się do Ciebie posłuże się BADANIAMI tego ziomka: Robert B. Cialdini, profesor psychologii Arizona STate University.

                      Jak może wiesz
                      spedzil ponad 15 lat na naukowych badaniach procesow poprzez ktore
                      ludzie sa przekonywani i podejmuja decyzje, i wyliczyl 6 podstawowych
                      spolecznych i psychicznych zasad, bedacych podlozem tysiecy taktyk,
                      ktorych uzywaja praktycy od przekonywania i naklaniania do ustepstw.

                      Te zasady to:
                      - zasada wzajemnosci
                      - zobowiazanie i konsekwencja
                      - dowod spoleczny ("inni tak robia")
                      - lubienie kogos (przeniesienie uczuc)
                      - autorytet (nabieramy sie na pozory)
                      - niedobor czegos ("moze zabraknac")

                      Przez moment skupmy się na Twoim "problemie".

                      - autorytet (nabieramy sie na pozory) -
                      badania Milgrama nad posluszenstwem wykazaly wielka sklonnosc do
                      ustepstw wobec zadan autorytetow.

                      sila tendencji do podporzadkowania sie
                      im pochodzi z systematycznej praktyki nakierowanej
                      na wpajanie ludziom poczucia, ze takie posluszenstwo tworzy wlasciwe
                      postepowanie;

                      dodatkowo, jest to dostosowanie sie do tego, ze ci,
                      ktorzy maja autorytet, zwykle maja wiedze, madrosc, i sile; z tych
                      powodow, zdanie sie na autorytet moze wystapic bez namyslu, jako
                      odruch przy decydowaniu; gdy reaguje sie na autorytet w automatyczny
                      sposob, jest tendencja by reagowac raczej na symbol autorytetu, niz
                      na rzeczywisty autorytet; badania pokazaly, ze trzy typy symboli sa
                      tu skuteczne: tytuly, ubior, samochody; oraz, ze osoby, na ktore
                      wplywano w ten sposob, nie docenialy tego wplywu na ich decyzje;


                      WIERZĄC w moc/prawdziowsc stanowiska autorytetu warto zastanowic sie:
                      - czy ten autorytet rzeczywiscie jest ekspertem?
                      Jeden z przywołanych przez Ciebie Fizyków z tytułami ( jeśli myślimy o tym samym oczywiście) to PROFESOR - "technik" - jądrowy! Teraz zapytanie dwa: czy doszło tam ( Smoleńsk) do wyzwolenia któregokolwiek z oddziaływań aby jego opinia mogła byc NA POWAŻNIE brana pod uwagę, RETORYCZNIE?

                      Dlaczego zatem powołujesz się na swobodna ( bo tak nalezy ja określac) opinie PROFESORA innej dziedziny fizyki, a deprecjonujesz dużo bardziej specjalistyczna też PROFESORA BINIENDY, tez retorycznie?


                      - na ile mozna miec do niego zaufanie (np. do jego uczciwosci)?
                      prześledz PRowe wejscia wszystkich wymienionych na ktorych opiniach sie opierasz...co o takiej KOINCYDEENCJI mozna sądzic? jak dla mnie rzutuje na uczciwosc. Korespodowałem z jednym z Profesorów, ktorych przywołujesz i najogólniej mówiac jego opinie są wypadkową PRZEKONAN, a nie DOWODÓW!

                      Prostacko zatem wyglądają TWOJE próby wyszydzenia kogos tylko za to, że ktoś inny jest ze dwa dwa miejsca na "liście uznania" wyzej. ŻADEN z w/w PROFESORÓW ŚWIATA NAUKI SWOJĄ OSOBĄ DOTYCHCZAS NIE ZACHWYCIŁ na tyle aby ktorekolwiek zdanie czy opinie traktowac z takim NABOŻENSTWEM jak robisz to niesteyy TY.

                      Mało tego! Swoją czołobotnością względem ich poglądów - JATRZYSZ - ale neistety niekonstrukcyjnie tutaj na Forum.


                      Coby było jasne ja do Ciebie nic nei mam...albo bardzo mało. Jestem w stanie założyc Twoje dobre intencje ( jakiekolwiek by nie były). Ostatnio byłem na pewnym Forum JEDYNYM ktory miał odmienne zdanie i dostałem TAKI WYCISK ze od razu mi sie przypomniałeś. Tutaj i tak masz Wersal!!! Co ciekawe mając porównanie widzę, że co najwyżej jestes w swych zachowaniach upierdliwy i czasem konfrotnacyjny. To jeszcze nie zbrodnia. Ale have mercy nad tymi, ktorzy nie sa przyzywczajeni do takiego zachowania. Mimo wszystko jestes w gościach. Jesli tylko bedziesz chcial BARDZO DUZO bedziesz mógl sie tutaj nauczyc. to NIESAMOWITA i rzadko spotykana grupa ARCY ŁEBSKICH ziomali i ziomalek! nie trac szansy!!!

                      Jesłi doczytałes az dotąd to Pozdro bo wiem, że męczą Ciebie tak objętościowe wypowiedzi.
      • vice_versa Re: Wielka Smuta Polska 20.03.12, 23:38
        I co Damkon, tyle masz do powiedzenia? Zero w temacie tylko ad personam? Przyznam, że też mnie rozczarowujesz taką postawą.

        Natomiast rozumiem doskonale, że konformizm małych egoizmów na tyle wyparł myślenie o wspólnocie interesów, że nawet ludzie uważający się za inteligentnych uznają rozumowanie tymi kategoriami za skłonności samobójcze. Signum temporis postkolonialnego kompleksu i syndromu sztokholmskiego, gdybyś pytał...

        Ale dobrze, przyjmę Twoją płaszczyznę dyskursu i zapytam: gdzieś Ty ten wienkelriedyzm wyczytał, Damkonie? I kto w ogóle tym Wienkelriedem miałby wg. Ciebie być JA czy POLSKA?
        A może po prostu dajesz do zrozumienia, że tak wychylać się nie wypada, takich tematów podejmować nie należy bo można zostać zgładzonym? Może to wyraz Twoich lęków, co?
        To konformizm właśnie i zgoda na polską nienormalność jest właśnie samobójstwem, świadectwem braku 5tej klepki i instynktu samozachowawczego.

        Może więc zamiast zajmować się tak nieistotnym patetycznym trąbieniem jak moje wygłosisz swoją dewizę życiową i swoją diagnozę stanu polskiego społeczeństwa miast ograniczać się do punktowania mojej z pozycji "bezstronnego obserwatora" i "obiektywnego widza" a mnie pozwolisz się wcielić w rolę mentora-recenzenta operującego cierpką ironią???
        Twoja ironia jest zarazem dowodem Twojej słabości, Twoim pancerzykiem za którym się wygodnie kryjesz, bo każda ironia jest bronią słabych, Damkon, słabych. Cóż w końcu mógłbyś dodać w temacie, skoro najwyraźniej Ciebie nie dziwi że luminarz inteligencji polskiej był przyjacielem domu stalinistki i agenta Stasi? Pozostaje ironia i łagodna pobłażliwość wobec takich sierot jak ja, które to jeszcze gorszy, prawda?

        "Ach ten użyteczny idiotyzm, obiektywizmem i umiarem maskujący konformizm i brak charakteru!"

        Zabolało? Och tak, musiało Cię zaboleć skoro stosujesz ironię a nie piszesz nic w temacie! Za to się odgryzasz tym "wieszczem ludowym"? Ale równocześnie "Katon wielkim mówcą był", a "Piotr Skarga wybitnym księdzem był", prawda??? Uwielbiam Damkon takich wykształciuchów smile
        Milej się słucha takich co trzewi nie targają i pozwalają nadal o sobie myśleć w samych superlatywach, prawda? No cóż, dobrze że przywołujesz mnie do porządku!
        Pozwolisz jednak, że nie będę więc traktował czytelników jak ciot dla których kulturka i wzajemny szacuneczek są istotniejsze niż fundamenty i idee na którym opiera się nasze społeczeństwo? Pozwólmy sobie na odrobinkę ekstrawagancji, rozmawiajmy SERIO.

        A wieszczenie zostawmy lepszym, zadziwiająco dobrze im to wychodzi:
        www.youtube.com/watch?v=hirgKueoBbY
        • nsfast Poziom analizy 20.03.12, 23:55
          > luminarz inteligencji polskiej był przyjacielem domu stalinistki i agenta Stasi?

          Jakoś nikt nie analizuje tego, że przywódca najbardziej znaczącej antykomunistycznej partii jest synem PRL-owiekiego aparatczyka, który z przywilejów wówczas nadanych ojcu w pełni korzysta do dzisiaj. Nikt nie szuka drugiego dna w tym, że jego główny pretorianin w walce o dekomunizacje, zazwyczaj skory do wytaczania procesów o zniesławienie pod byle pozorem nie reaguje, gdy jego żonę wprost oskarża się o wieloletnią współpracę z SB.

          Ps: Słyszeliście o sześciu stopniach oddalenia? To takie fajne spostrzeżenie dzięki któremu dowiadujemy się, że rozbijając g. na pianę dostatecznie wytrwale możemy stworzyć iluzję prawdziwości dowolnej tezy. Tak jak widzę i oceniam szerokość spojrzenia v-v. Oczywiście można również zachwycać się ich głębią, ale niestety jest to tylko epifenomen....

          pl.wikipedia.org/wiki/Sze%C5%9B%C4%87_stopni_oddalenia
        • damkon Re: Wielka Smuta Polska 21.03.12, 00:47

          Nie Vice, nie atakuje Ciebie ad personam. Wyraziłem jedynie swoje zdziwienie, co do Twojej iście romantycznej postawy. Toż to przecież winkelriedyzm czystej postaci. Nie twierdzę, że to co piszesz nie jest szlachetne, jednak rzeczywistość trzeba brać taką jaką ona jest a nie jaką być powinna. No chyba, że się tylko rozmarzyłeś?

          A tak poza tym, to moich komentarzy nie bierz do siebie aż tak osobiście. Nie miałem zamiaru być wobec Ciebie ani złośliwy ani ironiczny. Zawsze miałem duży szacunek dla Twojej wiedzy i lekkości pióra.
          • leny20-4-7 Damkonie, Vince romantykiem? 21.03.12, 04:31
            Nie wiem czy może Twa opinia Damkonie wyrobiła się na podstawie całokształtu tutejszych wypowiedzi Naszego Vice Versy z ostatnich kilku dni/tygodni, których ja po prostu nie śledziłem, ale w jego wypowiedzi wprowadzającej trudno mi dopatrzeć się tego co u niego Ty doszukałeś się.

            Spójrz raz jeszcze co Vince napisał:

            "Elity w Polsce zostaly wytrzebione i wybite. Poza nielicznymi wyjątkami które wybrały (częściej zostały zmuszone) emigrację, nie ma zachowanej ciagłości myśli i tradycji politycznej i społecznej. Nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak wielkim stopniu tzw. komunizm, przeorał myślenie kolejnych pokoleń. Obecna odwrócona piramida społeczna funkcjonuje w Polsce od 1945 r. Zdrajcy i zwykłe konformistyczne miernoty, które zostały wywindowane na piedestał władzy i gospodarki, ich dzieci, a teraz juz wnuki rządzą z nadania obcego mocarstwa - CCCP. Po środku piramidy miota sie zdezorientowany, ogłupiały tłum, ktory jest przedmiotem manipulacji i dezinformacji medialnej od lat. Na tym właśnie żerują polityczni celebryci - populiści, którzy hedonizm stawiają przed obowiązkiem wobec Państwa. Jednocześnie ci sami politycy-celebryci przykrecaja śrubę w celu zezwierzęcenia odruchów i wypłukania resztek więzi społecznych. Biednym, zahukanym bydłem łatwiej jest zarzadzać i manipulować. Gdy potrzeby nizszego żędu nie sa zaspakajane, potrzeby wyzsze schodza na plan dalszy. Zauwazyc należy, że jednocześnie podnoszone sa aspiracje i stymulowana jest cheć posiadania wszelkich dóbr materialnych. Nawet kosztem zostania niewolnikiem banku na 30 lat. Prowadzi to do obłędnego pędu jednostek pozbawiajac ich zdolnosci współpracy na rzecz rywalizacji. "

            Czy tak widzi świat romantyk? Jak dla mnie jest to mniej lub bardziej trafna/populistyczna próba opisu współczesnej Polski i jej społeczności. Kwestią dyskusyjną jest tendencyjna dosadność i autorytarność sądu ale jest on oparty na pewno na TRZEŹWEJ obserwacji oraz wiedzy historycznej. Ni źdźbła ROMANTYZMU w niej nie widzę!!!

            Spójrzmy dalej co ten malowany-vince napisał w kwestii - "jak żyć" - tzn. jaki program naprawczy jest według niego preferowany.

            "Co robić? Jak temu zaradzić? Jednym z rozwiazań wydaje się praca u podstaw ( PODKREŚLANIE MOJE) z naciskiem na propagowanie niezależnych informacji i pogladów odmiennych od prezentowanych przez establishment będący u władzy. W przeciwnym razie, jeśli ta ŚWIADOMOŚĆ nie dotrze do masowego odbiorcy, juz na zawsze Polacy pozostaną bydłem, sprowadzonym do roli taniej siły roboczej. Kiedy dotrze to do świadomosci obywateli? Kiedy ta wiedza zostanie przełożona na gest wyborczy? Trzeba nad tym pracować, bo przecież przez całe życie nie można byc idiotą - masochistą i beznamiętnie przyjmować los raba jako swój. "

            To chyba raczej głos - POZYTYWISTY - Damkonie sam przyznaj! Ja widzę Vinca jako zatroskanego losem swych rodaków POZYTYWISTĘ!!!


            Tym większego, że wypowiada te słowa:

            "Słów kilka do trolli na tym forum: Jesli dostajecie za swoje wpisy pieniądze, ok - jestem w stanie to zrozumieć." - Dostrzegasz to co mówi Vince? ZERO ROMANTYZMU! Czysty UTYLITARYZM

            Albo tutaj:

            "Jesli sa to Wasze faktyczne i prawdziwe przekonania - jestescie pozbawionymi instynktu samozachowawczego idiotami, którzy dostaną po dupie tak jak wszyscy w tym kraju, a Wy w jakims stopniu sie do tego przyczynicie."

            Toc to pierwszej wody PRAGMATYZM!!!


            Mało tego widzę, że to co myśli to wciela w życie. Czyli nie zachowuje się jak romantyk, który buja w obłokach, śni, marzy i...nic.

            Zaprawdę zdumiewa mnie tak odległa ode mnie ocena jednej i tej samej osoby oraz jej wypowiedzi! Stąd też wyjście z podziemi i prośba o odpowiedź.


            Pozdrowienia!

          • vice_versa Subtelny powab odcieni różu 21.03.12, 05:02
            Damkon,
            Wierzę też w Twoje zapewnienia i jestem przekonany o dobrej woli.

            1. > Nie Vice, nie atakuje Ciebie ad personam.

            Twój post dotyczył tylko i wyłącznie mojej osoby, zupełnie pomijając temat. Więc Twój post jest ad personam.

            2.> A tak poza tym, to moich komentarzy nie bierz do siebie aż tak osobiście.

            Czemu nie mam więc brać osobiście, tego co wyraźnie do mnie i o mnie piszesz?

            3. > Wyraziłem jedynie swoje zdziwienie, co do Twojej iście romantycznej postawy.
            > Toż to przecież winkelriedyzm czystej postaci.

            Nie wiem co nazywasz "romantyczną postawą", a już na pewno nie wiem co jest w tym co napisałem wienkelriedyzmem. Prosiłem o wyjaśnienie, bo poza tym, że jest to jakaś ocena, to ja tego nie rozumiem. Co niby jest tym wienkelriedyzmem i co ów wienkelriedyzm oznacza, bo mam wątpliwości co do sensu tego co napisałeś.
            Pisanie o tym, że elity zostały wyrżnięte jest wienkelriedyzmem czy wienkelriedyzmem jest pytanie o to w jaki sposób następuje dobór elit i eliciarzy? Wiesz, jeśli mam za takie pytania polec, to wolałbym wiedzieć, które tezy są aż tak niebezpieczne...że można na nich polec.

            4. >Nie twierdzę, że to co piszesz nie jest szlachetne, jednak rzeczywistość trzeba brać taką
            > jaką ona jest a nie jaką być powinna.

            Również nie twierdzę, że to jest szlachetne, tu się zgadzamy!
            Tylko to właśnie JA opisuję rzeczywistość taką jaką ona JEST, a nie taką jaką udajemy, że jest. Casus Kołakowskiego jest tutaj rozbrajająco demaskujący: udajemy że jest elitą, chociaż był marksistą, chociaż brał udział w nagonce na Tatarkiewicza, chociaż do końca był przyjacielem domu stalinistki i marksisty. I co? I udajemy dalej!

            Więc Damkonie właśnie zadaję pytanie: CZEMU rzeczywistość jest taka jaka jest, a wolimy ją widzieć taką jaka być powinna? Dlaczego ideologa nazywamy filozofem? Dlaczego autorytetowi nie przeszkadzała zbrodnicza przeszłość i kapusiostwo znajomków? Czyżby potrafił się wznieść na takie wyżyny abstrakcji (czyli stanu oderwania od rzeczywistości, którą Ty z kolei postulujesz przyjąć a priori za fakt obiektywny) że było mu to obojętne? Jak to się więc dzieje, że do roli autorytetów i mędrców wynosi się ludzi którzy oderwali się od rzeczywistości a ich życie przeczy wyznawanym powszechnie wartościom i głoszonym słowom??

            Więc Damkon, to nie ja "odleciałem". Wytłumacz mi jak przeciętny polski intelygent mógł aż tak bardzo odlecieć żeby nie nawiązywać kontaktu z rzeczywistością a nawet BAĆ SIĘ O NIEJ ROZMAWIAĆ? A nawet wspominać o wienkelriedyzmie! Rany boskie, strach się bać Damkon, trudno nie zapytać gdzie tu ma siknąć jakaś krew skoro tak odbierasz mój post???

            Wiesz, pies Pawłowa na widok żarcia się ślini, na widok czegoś wstrętnego odwraca głowę. Czemu więc Damkon na rzeczowy post reaguje argumentem ad personam? Czemu poruszane tematy stają się bodźcem do skojarzeniu o poświęcaniu życia i krwawej ofierze Wienkelrieda?

            Pogięło Cię Damkon!??? Nie widzisz jaki to ABSURD mieć takie skojarzenia?

            Przyznanie się do swoich absurdalnych reakcji może być trudne, ale tylko do momentu do kiedy nie odkryjemy że... Wszyscy tutaj mamy po prostu źle w głowach! I to nie jest przypadek ani nasza wina, bo od kilku pokoleń panuje tutaj Wielka Smuta, więc jesteśmy warunkowani jak psy Pawłowa.

            Jak już to sobie uświadomimy, to możliwe są dwie reakcje:
            1. możemy uznać to po prostu za normę a my jako jednostki jesteśmy za słabi żeby normalność przywrócić(argumentum ad "bo tak postępują wszyscy"), i ta wersja pozwala nam nic nie zmieniać i nadal tańczyć chocholi
            albo
            2. niechętnie uznać, że podlegamy tak zmasowanemu warunkowaniu, że nawet tego nie podejrzewamy ale skoro mamy wolną wolę i podobno jesteśmy sapiens, to noblese oblige i tak tanim kosztem nas nie wezmą! I tutaj trzeba już się wykazać pewną niepokornością i pewnym dystansem do siebie samego, (do takich nas jakimi jesteśmy) i odważyć się być takimi jakimi moglibyśmy być, gdybyśmy tylko chcieli.

            Dlaczego niby takie refleksje mają być zarezerwowane tylko dla "ludowych wieszczów"? Czy tego typu pytania nie są właśnie przejawem zaspokojenia pierwszorzędnych funkcji życiowych i nie charakteryzują intelektualistów właśnie? Skoro elity nam wybito, to kto ma je zastąpić, skoro SAMI nauczyliśmy się lekceważyć ważne pytania? Czy polska nędza nie jest spowodowana wyrzeczeniem się i sprzeniewierzeniem misji inteligencji właśnie? Czy nie jest to czasem dowodem skończonej głupoty a nie mądrości?

            Ten Twój post po prostu jest niezwykle dobrym materiałem do analizy stanu polskiego intelektualisty, za którego Cię uważam. Co nie znaczy, że się z takim stanem rzeczy i takim stanem intelektualnego wyrafinowania zgadzam. Dlatego dopytuję czy wiesz czemu uciekasz się do ironii, albo czemu przypisujesz mi romantyzm, albo w czym widzisz wienkelriedyzm...
            Chodzi mi bardziej o analizę tego zjawiska i jego wiwisekcję niż o jakieś emocjonalne reakcje obruszenia, czy urazy... Treści w tym szukam.

            Twoja ironia, to jest pewna maniera ośmieszenia tematów niewygodnych. W ten sposób powstaje tabu. Twoja reakcja jest dowodem, że jakieś tabu naruszyłem. A tylko prawda jest podobno ciekawa, jak mawiał Mackiewicz, więc czemu miałoby służyć jakiekolwiek tabu? I jak to się dzieje, że poruszanie tak kluczowych kwestii gotów jesteś uznać za przynależne "ludowym wieszczom"?

            Pamiętaj Damkon, ja się z takiej konwencji myślenia/reakcji wyzwoliłem i tylko dlatego tak dobrze znam te mechanizmy, sam kiedyś tak reagowałem, rozumiesz? Więc to nie jest moja reakcja obronna na to co napisałeś, tylko życzliwa prośba o to, byś zechciał mi to wytłumaczyć logicznie. Takie reakcje są wynikiem silnego warunkowania społecznego, nic dziwnego ani zdrożnego wszyscy im podlegamy. Reagujemy jak psy Pawłowa i dlatego właśnie nic nie jest tak skutecznym remedium jak logika. Popatrz taki NSF-postępuje dokładnie przeciwnie- woli od razu popadać w absurd i oszczerstwo, bo on doskonale wie, że bez absurdu i oszczerstw byłby bezradny, bez wyrazistych poglądów i znaczeń wobec których ma szansę się określać i je wykręcać byłby pusty, jałowy i tragiczny. Dlatego nie ma lepszego instrumentarium odsiewającego ludzi myślących od hucpiarzy niż logika.

            Więc zapytywałem co tak naprawdę chciałeś przez to przekazać?
            Oprócz tego że nic nie ma w temacie postu, bo temat Cię mniej interesuje niż moja osoba i analiza moich emocji. Dobra. To już przekazałeś: temat nieistotny, zrozumiałem. Staram się więc nawiązać subtelną nić porozumienia na poziomie który zaproponowałeś.

            Nadal jednak nie dostałem odpowiedzi co przez to rozumiesz i z czego to wnosisz!? Trudno uznać za argument takie tłumaczenie: "Toż to przecież winkelriedyzm czystej postaci."
            Przecież to już wiem z pierwszego postu.
            Weź no sprawdź co oznacza wienkelriedyzm i odpowiedz dlaczego tak oceniasz mój post i moje pytania... Wiesz, poza emotywną reakcją na mój post, prosiłbym Cię żebyś uzasadnił swoje zdanie (skoro już zmieniamy temat wątku na temat mojej postawy).

            Pozdrawiam.
            • kurt76 Re: Subtelny powab odcieni różu 22.03.12, 09:42
              Jestes mozna powiedziec - niedobitkiem poprzedniej elity, spadkobierca I i II RP.
              Gwałtu dokonala "sila zewnetrzna", rozzuchwalona wielowiekowa korozja panstwa zarzadzanego przez "ciebie"... do kogo masz pretensje? Do tych co podniesli to zgliszcze i zrobili czarna robote?

              Daj troche czasu na oglade...
              Czlowiek (spoleczenstwo) jezeli zaczyna wszystko od zera nie tworzy dokladnej kopii poprzedniego stanu. Ludzki mozg tak NIE PRACUJE, przegrales.
              • vice_versa Re: Subtelny powab odcieni różu 22.03.12, 21:32
                1. Dzięki za kolejny wpis ad personam. To znamienne- skoro z tematem nie sposób się zmierzyć, to przechodzimy na ad personam.

                2. Polska Smuta nie wynika z "wielowiekowej korozji państwa zarządzanego przeze "mnie"", tylko z AGRESJI ZEWNĘTRZNEJ i KOLABORACJI. Jeśli dla Ciebie stalinizm był czasem tych "którzy podnieśli zgliszcze i zrobili czarną robotę", to życzę miłego samopoczucia.

                Poza tym: SKĄD WIESZ że w I RP albo w IIRP nie byłbym takim samym TĘPICIELEM MIERNOTY? Czemu bezpardonowo porównujesz mnie do elit I i II RP? W Polsce ścierały i ścierają się dwie tradycje: reformatorsko-patriotyczna i kolaborancko-antyreformatorska, ta z Konstytucji 3maja i ta z Targowicy. Jakim prawem przypisujesz mi bycie spadkobiercą I RP skoro załamanie polskiej państwowości wynikało właśnie z takich postaw jak Twoja, akceptujących interwencje państw trzecich, uprzejmie godzących się na takie interwencje w imię świetlanej przyszłości i rozwoju pod auspicjami Moskwy?

                3. Prawda MA ZNACZENIE i nie da się zbudować dobrze funkcjonującego państwa na kłamstwie i oszustwie. Tymczasem prawdę to państwo gwałci a sprawiedliwość tego państwa polega na sądowych represjach osób głoszących prawdę:
                wpolityce.pl/wydarzenia/25247-za-co-w-iii-rp-skazuje-sie-poetow-np-za-prawde-o-gazecie-wyborczej-lista-sadowych-ofiar-agory-coraz-dluzsza
                Jak w takim razie chcecie sprawić, żeby to państwo było NORMALNE?

                Żeby sekcji smoleńskich nie podbijała osoba uwikłana w fałszowanie śmierci Pyjasa?

                Jeszcze raz Wam mówię: nie macie instynktu samozachowawczego a konformizmem usprawiedliwiacie status quo. Demoralizacja poszła tak daleko, że nawet nie rozumiesz związku między PRAWDĄ a sprawnie zarządzanym państwem. W Twojej wizji wszystko sprowadza się do tego KTO KOGO... stąd Twoje "przegrałeś". To właśnie jest BOLSZEWIZM: myślenie KTO KOGO, wypiera rozsądek i sprawiedliwość.

                Więc w lepszym razie czeka Was świetlany rozwój a'la Hans Frank:
                nick.salon24.pl/399755,dzisiaj-odnaleziony-dokument-z-biura-h-franka-swiatowa-premiera
                A w gorszym spotkamy się znowu w miejscu kaźni, dziś lub jutro, ale na 100%:
                www.youtube.com/watch?v=hirgKueoBbY
                4. Mamy Wielką Smutę Polską, i dokąd nie będziemy potrafili się do tego PRZYZNAĆ a nie udawać małpy co nie widzą, nie słyszą i nie mówią, dotąd nienormalność będzie uznawana za normę, sprawiedliwość będzie jedynie formalna, a Polacy będą emigrować. I Wasze pocieszanie się, że jak nie Ci to Tamci jest funta kłaków warte, bo tu chodzi o przyszłość i prawdę, a wasza wspólnota konformizmów będzie tę prawdę zagłuszać i zadeptywać, bo naprawa państwa po pierwsze wymagałaby AUTOREFLEKSJI nad przyczynami i konsekwencjami obecnego stanu rzeczy. Wy natomiast wolicie się pocieszać.
                Jesteście zdumieni polską nienormalnością ale i tak po uszy zakochani we własnym losie, że nie stać Was na bunt, wolicie się mamić świetlaną przyszłością...

                Może po prostu to wasze wyparcie, jest jedyną reakcją obronną, próbą ocalenia przekonania o normalności w tym co nienormalne... Tylko to i tak jest oszukiwanie się, zamiast stanięcia z otwartą przyłbicą i uznania tej naszej nienormalności. Tylko to wymagałoby ODWAGI.

                Łatwiej uznać mnie za dziwoląga, spadkobiercę I i II RP, winnego rozpadu Państwa Polskiego...
                Wyprzeć. Obśmiać. Zapomnieć.
                Dalej! Nuże! To nie wymaga odwagi...

                • nsfast Oszustwo i kłamstwo popłaca! 22.03.12, 21:58
                  3. Prawda MA ZNACZENIE i nie da się zbudować dobrze funkcjonującego państwa na kłamstwie i oszustwie.

                  Jakby kto pytał, to Watkan został stoi na ziemi uzyskanej w wyniku przedstawienia sfałszowanego aktu własności smile Więc nie przesadzałbym z takimi uogólnieniami.
                • kurt76 Re: Subtelny powab odcieni różu 22.03.12, 22:56
                  > 1. Dzięki za kolejny wpis ad personam. To znamienne- skoro z tematem nie sposób
                  > się zmierzyć, to przechodzimy na ad personam.

                  Jezeli tak to odebrales to przepraszam, probuje uproscic strukture, bo Twoja jest dla mnie zbyt skomplikowana, chyba rozumiesz, ze nie kazdy ma taka erydycje jak Ty.

                  > 2. Polska Smuta nie wynika z "wielowiekowej korozji państwa zarządzanego przeze
                  > "mnie"", tylko z AGRESJI ZEWNĘTRZNEJ i KOLABORACJI. Jeśli dla Ciebie stalinizm
                  > był czasem tych "którzy podnieśli zgliszcze i zrobili czarną robotę", to życzę
                  > miłego samopoczucia.

                  Kazda elita dziala w niesprzyjajacych warunkach, poddawana silom zewnetrznym i wewnetrznym. Niektore wyszli obronna reka, niektore "odlecialy".
                  Poki co uklad pojaltanski istnieje bez zadnych zagrozen juz prawie 70 lat i nie zamierza odchodzic i to BEZ STRAT LUDZKICH ORAZ INFRASTRUKTURALNYCH. To ma znaczenie.

                  Zarzadzanie ogolem nie polega na wytykaniu mu jego miernoty i analizowaniu kondycji moralnej....
                  Trzeba wymyslec Polske na nowo, wejsc w nowe schematy.
                  Dlaczego upierasz sie przy swoim? Nie potrafisz wykorzystac swojego wielkiego umyslu do rzeczy NOWYCH, LEPSZYCH?

                  Pomoz je zdefiniowac, nie obrazaj sie na rzeczywistosc.
                  Musisz zrozumiec, ze ogol nigdy nie poprze starych, pieknych czasow, za malo bylo beneficjentow.
                  • nsfast Re: Subtelny powab odcieni różu 22.03.12, 23:36
                    > Poki co uklad pojaltanski istnieje bez zadnych zagrozen juz prawie 70 lat i niezamierza odchodzic i to BEZ STRAT LUDZKICH ORAZ INFRASTRUKTURALNYCH. To ma znaczenie.

                    W pełni się zgadzam. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do pokoju, że często nie dostrzegamy tego, że niepodważalną zaletą tych paskudnych, pluralistyczno-różowych demokracji jest to, że... nie walczą ze sobą. A przecież cała historia uczy nas tego, że wcale nie musi tak być i drzewiej rzeczywiście nie bywało. A o ile jakąś zbrojną ruchawkę można w ograniczonej perspektywie uznać za pożyteczną to patrząc szerzej trudno uznać by np. bilans wszystkich wojen francusko-niemieckich lub polsko-rosyjskich wyszedł dla kogokolwiek na plus. Biorąc to pod uwagę można snuć naprawdę różne scenariusze rozwoju wypadków w Polsce po 89 roku. No bo wizje wspaniałej Polski kreślone przez tych, którym się wówczas marzyło wieszanie na latarniach na Krakowskim Przedmieściu za przynależność do PZPR są zazwyczaj dość naiwne

                    • szczurek.polny Re: Subtelny powab odcieni różu 22.03.12, 23:51
                      > trudno uznać by np. bilans wszystkich wojen francusko-niemieckich lub polsko-rosyjskich
                      > wyszedł dla kogokolwiek na plus.

                      No dla nas akurat bilans wojen polsko-rosyjskich wychodzi na plus. Przecież gdyby nasi przodkowie nie toczyli tych wojen, gdyby się przed zalewem dziczy nie bronili, to by nas nie było. A tak się obronili i my jesteśmy. Czyli dla nas lepiej, że były te wszystkie wojny, niżby się mieli choć raz poddać ruskim bez walki.
                  • vice_versa Re: Subtelny powab odcieni różu 23.03.12, 01:19
                    Ciekawy post! Z resztą poprzedni też uważam za inspirujący, więc luzik smile

                    > Musisz zrozumiec, ze ogol nigdy nie poprze starych, pieknych czasow, za malo by
                    > lo beneficjentow.

                    Kurt, przypisujesz mi mitomanię albo jakieś resentymenty? Nic z tych rzeczy! Opisuję stan obecny!

                    Co do samej tezy: ilość beneficjentów zależy od dobrego wykorzystania zasobów i dobrej organizacji kraju. Nie wydaje mi się, żeby rewolucja i podmiana elit do tego prowadziła, fajnie z resztą zestawia to Fedyszak-Radziejowska:
                    www.youtube.com/watch?v=HwMvE05vibY&feature=BFa&list=PLF5EEAEED45F757AB&lf=plpp_video
                    Kryterium "beneficjentów" oznacza że zamiast ZASAD organizujemy społeczeństwo wokół kryterium zysku i partykularnej korzyści. Dzisiejszy system również prowadzi do tego, że beneficjentami są głównie wierzyciele z zewnątrz, a elitom pozostaje kontrolowanie deficytu i łupienie ludu...

                    > Poki co uklad pojaltanski istnieje bez zadnych zagrozen juz prawie 70 lat i nie
                    > zamierza odchodzic i to BEZ STRAT LUDZKICH ORAZ INFRASTRUKTURALNYCH. To ma zna
                    > czenie.

                    Skoro straty ludzkie i infrastrukturalne MAJĄ dla Ciebie znaczenie, to czemu się dziwisz, że przypominam o tym jakie straty ludzkie spowodowali Ci którzy sprawowali/sprawują władzę czy to duchową czy polityczną???

                    Tłumaczenie "układem pojałtańskim" to trochę mało.
                    Kolejne pokolenia są skazane na mądrości takich ludzi, o takich korzeniach:

                    www.bibula.com/?p=52696
                    czerwonykiel.blogspot.com/2011/12/czerwone-dynastie-micha-komar-cz-28.html
                    czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/czerwone-dynastie-marek-safjan-cz24.html
                    czerwonykiel.blogspot.com/2011/10/czerwone-dynastie-magdalena-sroda-cz-13.html
                    czerwonykiel.blogspot.com/2012/01/czerwone-dynastie-potomek-jozka-cz30.html
                    czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/czerwone-dynastie-hanna-lis-cz-22.html
                    I widzisz, nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby postawa tych ludzi była "społeczna", kształtująca ten naród i jego wartości, a nie ten naród mieszająca z błotem.

                    A my to niestety łykamy, wszyscy mamy syndrom sztokholmski i nawet uciekając od polityki jesteśmy SKAZANI na takie antypolskie i antyspołeczne tezy i postawy. A za głośne mówienie o tej chęci wynarodowienia Polaków polskie sądy wydają wyroki skazujące!

                    I jak to się ma do Twojej tezy:
                    > Zarzadzanie ogolem nie polega na wytykaniu mu jego miernoty i analizowaniu kond
                    > ycji moralnej....

                    Zdaje się, że zacięcie polemiczne powoduje całkowite odwrócenie proporcji!!! Mimo wszystko mam znacznie mniejsze możliwości wpływu! Ci jak powiadasz "pojałtańscy" z Kołakowskim na czele pewnie by się takich pytań od Ciebie nie doczekali... Nie wydaje mi się żebym aspirował do zarządzania ogółem.A Ty to wygłaszasz pod moim adresem. Ja w zasadzie tylko przypominam i tłumaczę rzeczywistość taką jaką widzę.

                    To teraz popatrzmy do czego to prowadzi:
                    www.bibula.com/?p=53538
                    www.bibula.com/?p=53761
                    www.bibula.com/?p=52334
                    W jakimś sensie chodzi tu o świadomość dwóch całkiem odmiennych tradycji narodowych i historycznych. I o świadomość naszej kondycji, naszej Wielkiej Smuty.
                    W zasadzie uderzam w stół i patrzę jaka jest reakcja...
                    I widzę, że my tej świadomości NIE MAMY bo ją odrzucamy, bo wolimy się oszukiwać, że to normalne. Na tym polega właśnie tyrania status quo.

                    *Wybór linków jest tendencyjny, nic na to nie poradzę. Może są jakieś strony pokazujące dynastyczność polskich kolaborantów, którą w zasadzie jeszcze trudniej zrozumieć. W tym sensie ta tradycja żydowska jest bardziej zrozumiała niż tradycja polskich zaprzańców.
                    • nsfast Re: Subtelny powab odcieni różu 23.03.12, 01:33
                      Kryterium "beneficjentów" oznacza że zamiast ZASAD organizujemy społeczeństwo wokół kryterium zysku i partykularnej korzyści. Dzisiejszy system również prowadzi do tego, że beneficjentami są głównie wierzyciele z zewnątrz, a elitom pozostaje kontrolowanie deficytu i łupienie ludu...


                      Brrr... Toż to wygląda jak credo socjalisty. Narodowego, ale zawsze...
                      Zauważ, że taki już jest ten paskudny kapitalizm, że najgorsi ludzie z najgorszych pobudek robią w nim najlepsze rzeczy. Między innymi może to oznaczać, że dla gospodarki będzie całkowicie obojętne to, czy beneficjentem nowotworzącego się systemu rynkowego będzie esbek czy bohater opozycji. Może nawet lepiej, że esbek? Między innymi dla potrzeb podważenia tej prawdy powstała wizja UKŁADU jako oligopolu.

                      • njusacz większej głupoty dawno nie czytalem!!! 23.03.12, 01:51
                        precyzuje ze chodzi mi o tę częsc komentarza na wypowiedz Vinca

                        "Toż to wygląda jak credo socjalisty. Narodowego, ale zawsze..."

                        jakbys napisał romantyka to może bym jeszcze przetrawil ale socjalisty? narodowego? toż to bzdura!


                        Dlaczego uwazam, ze sie ostro skompromitowałes?

                        Bo w swym...tu wpisz co tam ci w duszy gra...pomyliles ZASADY z NAKAZAMI.

                        przemysl to! bo co wpis to wieksza komprimitacja!!!
                          • njusacz reasumujac: GLUPOTY ciag dalszy!!! 23.03.12, 02:19
                            nosofascie myli ci sie forum...tutaj jest polityka i gospodarka, a ty pisujesz w paranoi i gównażerii.

                            tu nie chodzi o "szpile" czy o przewagi w stylu " ale ci dojebalem maly siurku"...bo to nie jest tego typu forum. Tu chodzi o uczciwosc.

                            jesli zarzucasz Vincowi socjalizm i to w wydaniu brunatym na podstawie tego, ze nie znasz definicji ZASAD i nie mowię tutaj o chemii nieorganicznej to...( tutaj wpisz co mogłem pomyslec ale sie w jezyk ugryzlem aby ie jątrzyc niepotrzebnie).

                            malo tego na zwrocona uwage, starasz sie odkrecic kota ogonem i podłaczyc ZASADY pod NAKAZY MORALNE, a to juz jest szczyt głupoty!!!

                            zastanów się czy wszystkei zasady sa nakazami morlanymi, a jak to juz zrobisz to dodatkowo przemysl czy NAKAZY ktorymi kierowali sie socjalisci mialy cokowliek wspolnego z MORLANOSCIA bialego czlowieka....no chyba ze sam wyznajesz ich moralnosc, o co nawet zaczynam ciebie podejrzewac.

                            reasumujac: GLUPOTY ciag dalszy!!!

                            • nsfast Re: reasumujac: GLUPOTY ciag dalszy!!! 23.03.12, 09:04
                              > malo tego na zwrocona uwage, starasz sie odkrecic kota ogonem i podłaczyc ZASAD
                              > Y pod NAKAZY MORALNE, a to juz jest szczyt głupoty!!!

                              Jeśli szczytem głupoty jest dla Ciebie etyka to... EOT. No chyba, że potrafisz pokazać jakieś zasady, które są w stanie funkcjonować bez jakichkolwiek sankcji.
                              • njusacz hehehe klasyka! 23.03.12, 12:06
                                eytka? koleś nie znasz ( czasami) znaczenia słow ktorych uzywasz! zrobiłes wielkie JOŁ i już w VInce zobaczyłęs dzieki temu nazistę! to powazny zarzut, ktory trzeba udowodnic. tymczasem na zwrocona uwage to ty robisz akcje na głupka aka idiotę - to ty mi teraz njusacz udowodnij ze Vince nie jest socjalista...i podajesz nawet pole do mego popisu...etykę.

                                ale wiedz ze nei trafiles na ziomka ze swojej piaskowinicy, a na kolezke z PiGu to ci podam odpowiedz bo widze ze jej nei znasz.

                                bez jakiejkolwiek sankcji funkcjonuje np ta odwieczna zasada: NIE RÓB DRUGIEMU CO TOBIE NIE MILE. starczy? czy dalej chcesz pokazywac swe prawdziwe mozliwosci?

                                  • njusacz Mistrzu ostatniego zdania w dyskusji 23.03.12, 15:06
                                    czyli według Ciebie dobrze wychowani ateiści to tak naprawdę wierzący...zapewne w nic/pustkę i to właśnie strach przed karą od tej "pustki" ZMUSZA ich do porządnego zachowywania się i nie robienie innym co im niemiłe...

                                    parodia! też tę głupotę zapiszę, cobyś widząc jak piszesz: "lubię związki przyczynowo-skutkowe" spojrzał na swoje credo jak w lustro...i zobaczył, że coś jest nie tak.

                                    • nsfast Re: Mistrzu ostatniego zdania w dyskusji 23.03.12, 15:56
                                      Oczywiście że nie. I właśnie dlatego również ateista od ateisty po grzbiecie weźmie za postępowanie niezgodne z imperatywem kategorycznym. A i w sumieniu coś ukuje... Niby czemu z powszechności tej zasady miałby wynikać brak kar za jej naruszanie?
                                  • frusto Długie: gra w dyktatora/ultimatum (etyka bez sankc 24.03.12, 11:32
                                    Trochę też a propo dyskusji na temat racjonalności graczy rynkowych, pomyślałem, że
                                    może podzielę się ciekawym artykułem, który niedawno przeczytałem. Tzn.
                                    nie mówi mi on nic nowego, bo podobnych czytałem sporo, ale może on być
                                    ciekawy dla osób, które się taką tematyką kompletnie nie interesują. Otóż owszem, głęboko w naturze człowieka tkwią zasady, które działają mimo braku sankcji.

                                    Tehila Kogut, 2012, "Knowing what I should, doing what I want: from selfishness
                                    to inequity aversion in young children's behaviour"

                                    Jest to kolejny artykuł z serii opisujących efekty gry w dyktatora oraz gry z
                                    ultimatum, które przeprowadzają psychologowie próbując zbadać, dlaczego
                                    wśród ludzi są altruiści.

                                    Gra w dyktatora polega na tym, że dyktator dostaje pewną sumę pieniędzy (lub
                                    w przypadku dzieci w cytowanym artykule) i decyduje jak ją podzielić. Może
                                    wszystko zachować dla siebie, może część przekazać dla drugiego gracza. Obaj
                                    gracze są anonimowi. Wszystkie badania na całym świecie wykazują, że około
                                    80% ludzi (niezależnie od kraju, rasy, narodowości, kultury) daje więcej niż
                                    zero drugiemu graczowi, zaś do 20% dzieli pieniądze po równo (!!). Jest to
                                    zachowanie kompletnie irracjonalne, ponieważ gracze nawet siebie nie widzą,
                                    są kompletnie anonimowi, nigdy się więcej nie zobaczą i nie ma żadnej możliwości
                                    zyskania czegokolwiek (albo utraty czegokolwiek) dzięki zachowanim altruistycznym
                                    (lub sobkowskim).

                                    Gra w ultimatum polega na tym, że jeden gracz decyduje o podziale pieniędzy
                                    (cukierków w przypadku dzieci w cytowanym artykule), zaś drugi może przyjąć
                                    lub odrzucić podział. W przypadku zgody, podział jest dokonywany. Gdy drugi
                                    gracz odrzuca, gra się kończy i podział nie jest dokonywany. Nie ma żadnych
                                    negocjacji. Racjonalny drugi gracz powinien zawsze się godzić na dowolną
                                    sumę pieniędzy (bo to zawsze więcej niż zero). Gracze są anonimowi,
                                    uczestniczą w grze jeden raz, więc ich decyzje nie mogą być motywowane
                                    udziałem w dalszej grze. I znowu większość ludzi zachowuje się nieracjonalnie:
                                    trzy czwarte ludzi (znowu: niezależnie od sumy pieniędzy, od rasy, narodowości,
                                    kultury) proponuje równy podział. Równocześnie, podział w którym jeden gracz
                                    otrzymuje mniej niż 20% jest zazwyczaj odrzucany (nawet, gdy te 20% to wciąż
                                    jest spora suma!).

                                    W artykule Koguta (Koguty?) sprawdzono, jak to jest z dziećmi. Do podziału
                                    wędrowały cukierki. Okazuje się, że w grze w dyktatora równo dzieliło zależnie
                                    od wieku: 37% w przedszkolu, 52% w 2 klasie, 36% w 4 klasie. Następnie pytano
                                    dzieci, jak bardzo są zadowolone z swojej decyzji. W przedszkolu brak było jakichś
                                    rewelacji: np. 21 dzieci z 27, które wszystkie cukierki zgarnęły dla siebie,
                                    było z tego powodu bardzo szczęśliwe, 4 szczęsliwe (z 57 dziećmi ogółem). Ale
                                    już w czwartej klasie tylko 8 dzieci z 58 zgarnęło wszystko dla siebie, a te,
                                    które dzieliły równo, były nieco bardziej średnio szczęśliwe od innych.

                                    W grze w ultimatum dzieci, które dzieliły równo, to odpowiednio 39%, 58,5% i
                                    61,2% (dla przedszkola, 2 klasy, 4 klasy). Ci, którzy się dzielili równo,
                                    byli średnio nieco szczęśliwsi z tego powodu, niż ci, co dawali mniej: prawie 60%
                                    było bardzo szczęśliwych i 30% szczęśliwych wśród tych, co się dzielili. Wśród
                                    tych, co więcej zgarnęli dla siebie proporcje były odwrotne: 26% było bardzo
                                    szczęśliwych i 57% szczęśliwych.

                                    Zasadniczo te wyniki się powtarzają; do tej pory czytałem całe mnóstwo artykułów
                                    dających dośc podobne wyniki. Interesujące jest to, że np. studenci ekonomii
                                    zachowują się w grze w dyktatora i w grze w ultimatum mniej altruistycznie,
                                    chyba, że spodziewają się przyszłych kontaktów.
                                    • jack79 Re: Długie: gra w dyktatora/ultimatum (etyka bez 24.03.12, 12:04
                                      > Racjonalny drugi gracz powinien zawsze się godzić na dowolną
                                      > sumę pieniędzy (bo to zawsze więcej niż zero).

                                      tu Ci badacze popełniają błąd
                                      racjonalność wynikająca z matematyki nie jest tożsama z racjonalnością wynikająca z biologii
                                      z punktu widzenia konkurencji wewnątrzgatunkowej jakiej jesteśmy od zawsze poddawani nierówny podział (np. 80/20) daje przewagę w ilości zasobów obcej nam linii genetycznej
                                      z punktu widzenia genów to niedopuszczalne by ktos w ten sposób zdobył przewage
                                      dlatego racjonalne jest odebrać sobie 20 by tamten stracił 80

                                      • frusto Re: Długie: gra w dyktatora/ultimatum (etyka bez 25.03.12, 19:57
                                        Jeżeli fakt, że po zrobieniu czegoś złego męczy nas sumienie jest "sankcją", to być może tak, nie ma moralności bez sankcji. Dla mnie takie postawienie problemu jest bez sensu, bo oznacza to, że pod sankcję można podciagnąć wszystko. I nie da się sensownie sfalsyfikować tezy "nie ma moralności bez sankcji". Bo jeżeli ktoś postępuje dobrze, mimo, że gdyby postępował źle, to by się z tym dobrze czuł
                      • vice_versa Czerwona paranoja 23.03.12, 02:09
                        > Zauważ, że taki już jest ten paskudny kapitalizm, że najgorsi ludzie z najgorsz
                        > ych pobudek robią w nim najlepsze rzeczy.

                        A to co napisałeś jest naiwną ideologią i niczym więcej. Gdyby było tak, że rezultatem kapitalizmu byłyby najlepsze rzeczy to najlepsze byłyby też instytucje, najlepsze wykorzystanie potencjału ludzkiego etc, itp. Tymczasem mamy upolitycznione instytucje, niemożność infrastrukturalną, korupcję i emigrację. Więc teza którą podajesz jest pustym sloganem, wmawianym przez tych którzy robią skok na władzę, tym których kosztem się to odbywa całkiem niezależnie od tego jak bardzo wierzysz w jej prawdziwość.

                        Oczywiście, że "dla gospodarki" jest całkiem obojętne czy beneficjentem będzie SBek czy opozycjonista, bo "gospodarce" jest obojętne czy świnia rządzi porządnym człowiekiem czy porządny człowiek świnią. Porządnym ludziom natomiast nie powinno być obojętne. I nawet jeśli jest tak jak piszesz, że świnienie się i kłamstwo popłaca to moje niepragmatyczne podejście podpowiada mi zgoła inne wybory i rozwiązania.

                        Poza tym popadasz w TOTALNĄ sprzeczność z jednej strony ceniąc "brak strat ludzkich i infrastrukturalnych" a z drugiej pisząc "może nawet lepiej że SBek".
                        Tym samym Ci którzy powodowali "straty ludzkie i infrastrukturalne" jako SBcy są przez Ciebie usprawiedliwieni i np. mogą sprzedawać polski rynek gazu na 38lat do przodu uzależniając nas od rosyjskiego gazu... Rzadkiej klasy paranoja. Nie bez powodu wspominam syndrom sztokholmski.
                        • njusacz Klasa sama dla siebie! 23.03.12, 02:23
                          Raz za celne wyłapanie idealizmu i łatwowierności.

                          Dwa za wychwycenie SPRZECZNOŚCI w narracji.

                          Trzy za formę wypowiedzi, pamiętając o plugawej próbie prowokacji.

                          RESPEKT i UWAŻANIE!

                        • glupi_jasio Re: Czerwona paranoja 23.03.12, 05:34
                          Vice_versa!

                          Bezcenna jest ta wiwisekcja marksizmu-platformizmu, którą prowadzisz na naszym drogim gościu, z jego żywym, zresztą współudziałem.

                          Czy teraz rozumiesz, po co on nam? wink

                          Inna sprawa, że o ile na polemikę nie mam czasu i ochoty, to włos mi się jeży na głowie, jak do mnie docierają zakamarki tej mentalności.

                          Tzw. polska myśl społeczno-polityczna już jest typowa dla cywilizacji śmieciowej, skolonizowanej, skorumpowanej, wtórnej i słabej.

                          Jest przerażające, jakie spustoszenia spowodowały odejścia ludzi kształtowanych jeszcze przez II RP. Dziś już nawet nie ma drogowskazów, samozadowolona cwana miernota jest normą i zasadą.

                          Zabory tak Polaków nie zrujnowały, jak ta cholerna komuna.


                        • kurt76 Re: Czerwona paranoja 23.03.12, 08:34
                          >> Zauważ, że taki już jest ten paskudny kapitalizm, że najgorsi ludzie z najgorsz
                          >> ych pobudek robią w nim najlepsze rzeczy.

                          > A to co napisałeś jest naiwną ideologią i niczym więcej. Gdyby było tak, że rezultatem
                          > kapitalizmu byłyby najlepsze rzeczy to najlepsze byłyby też instytucje, najlepsze >wykorzystanie potencjału ludzkiego etc, itp.

                          Ten pierwszy cytat nie jest mojego autorstwa.
                        • nsfast Re: Czerwona paranoja 23.03.12, 09:08
                          Gdyby było tak, że rezultatem kapitalizmu byłyby najlepsze rzeczy to najlepsze byłyby też instytucje, najlepsze wykorzystanie potencjału ludzkiego etc,

                          Najlepsze, czyli również "lepsze od", ale... Właśnie. Od czego? Od utopii? Jeśli tak to od której? Jak to się ma do rzeczywistości? Może ten brud, który mamy i tak jest najlepszym ze światów?
      • vice_versa Re: mam prośbę 24.03.12, 15:47
        Dzięki SiP, wiesz kiedyś o tym myślałem, ale odpuściłem.
        Redagowanie bloga wymaga pewnej dyscypliny i spójności treści.
        Nie potrafiłbym utrzymać jednolitego poziomu i jednolitej tematyki, naprawdę. A to rzutuje i na wiarygodność treści, i na pozytywny dobór rozmówców. Nie da się równocześnie robić strony/bloga polityczno-ekonomiczno-podróżniczo-żeglarsko-smoleńskiego... To się po prostu nie broni.
        W dodatku taki swój eklektyzm uważam za... wartościowy i cenny. Ale on jest wartościowy dla mnie, wątpię by takie mydło i powidło mogło stanowić atrakcyjną mieszankę dla innych. Prędzej ja musiałbym podporządkować swoją ciekawość świata którejś z kwestii, uznać ją za dominujący rys, nadać jednolity charakter. Formuła forum natomiast pozwala w pewnym zakresie łączyć te kwestie.

        Pozdrawiam.
        • stoje_i_patrze zastanów się 24.03.12, 15:58
          V_V

          "polityczno-ekonomiczno-podróżniczo-żeglarsko-smoleńskiego... To się po prostu nie broni. "

          może mieć kilka blogów smile

          Prywatny czy podróżniczy/żeglarski - to zdecydowanie tematyka raczej z gatunku hobby.

          Drugi blog - w temacie tego forum i Twoich wypowiedzi tutaj - o polityce,smoleńsku, ekonomii. W szczególności o polityce i tym co się dzieje.

          Problem dla mnie z forum jest taki, że jest dużo wątków, wiele rzeczy potem ciężko znaleźć. Poza tym wiem, że jak napiszesz coś ciekawego to mnie to nie ominie (to główny powód) bo przyznam szczerze nie czytam każdej wypowiedzi w każdym wątku z braku czasu.

          Chcesz to moze byc salon24, chociaz nie wiem czy nie lepiej wordpress, zamiast bloggera. Zalezy też czy piszesz to jako hobby czy zarobkowo bo jesli zarobkowo przy okazji to lepiej wykupic hosting i postaci silnik wordpressa na np vice_versa.pl smile

          Swoją drogą jak zrobisz to w jakims miejscu to potem zakładasz profil na salon24, natemat.pl itd i kopiujesz wpisy celem pozyskania szerszego grona. Ewentualnie piszesz w jednym miejscu.

      • vice_versa Wyniki spisu powszechnego a tabu. 24.03.12, 16:19
        Podrzucę jedną zabawną notkę:
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ilu-jest-Polakow-GUS-juz-policzyl,wid,14353364,wiadomosc.html?ticaid=1e237
        Moim zdaniem to JEST temat. W zasadzie tematem jest to czego NIE MA w tym artykule i w spisie powszechnym.

        W kraju w którym antysemityzm jest najgorszym zarzutem a poprawność polityczna nakazuje strącenie w niebyt i społeczną infamię różnych Nowaków czy Michalkiewiczów... po prostu NIE MA, taka nacja tutaj nie istnieje! wink

        Jak to się w ogóle dzieje, że taki spis przechodzi i z jaką skalą farsy w życiu publicznym mamy do czynienia? Farsy naukawej i statystycznej. Statystycznego i naukowego tabu. Do czego tak prymitywne fałszowanie rzeczywistości w ogóle ma prowadzić?

        I tak mi się coś zdaje, że te kwestie "narodowości śląskiej" czy "kaszubskiej" są prymitywną zagrywką z cyklu "dziel i rządź".
        • nsfast Naukawość 24.03.12, 18:03
          To NIE jest żaden temat. Najprawdopodobniej tak samo jak i w 2002r osób deklarujących narodowość żydowską było na tyle mało, że nie załapali się do tabelki "TOP TEN" w raporcie: www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lu_nps2011_wyniki_nsp2011_22032012.pdf strona 180
          Tak to wyglądało w 2002r - żydzi dopiero na 16 pozycji pl.wikipedia.org/wiki/Mniejszo%C5%9Bci_narodowe_i_etniczne_w_Polsce

          Radziłbym sprawdzać dane zanim zacznie się rzucać tekstami o naukawo-statystycznej farsie/tabu. W tym przypadku niestety reguły tumisiewidzizmu nie obowiązują i wylatując z czymś takim przed szereg można łatwo się skompromitować.
          • vice_versa Re: Naukawość 24.03.12, 19:06
            Hehehe... Mówiłem Ci już że robisz z siebie idiotę?
            Widzisz tę rubryczkę "Nieustalona" w tab. 9 str18 czy nie widzisz??
            I co chcesz mi powiedzieć, że angoli i amerykańców spis wykazał, a osób pochodzenia żydowskiego nie, tak? Wyborne! Za jakich idiotów trzeba mieć wszystkich, żeby takie naukawe dane publikować?
            To JEST tabu i jak każde tabu, prędzej czy później prowadzi do buntu i sprzeciwu, gwałtownego i wyrażanego w najbardziej ordynarnej formie.
            I temu służą takie procesy jak Rymkiewicza- utrzymywaniu tabu- już Ci to wytłumaczy p.Holland, że kiedy Kaczyński mówi "KPP" to w istocie myśli "Żydzi" i jest to przejaw antysemityzmu.

            Kończę, bo właśnie udaję się na winko i pogaduchy z moimi serdecznymi przyjaciółmi, których łącznie ze mną to państwo też kwalifikuje do rubryczki "Nieustalona". Pozostańmy więc przy dogmacie jednorodności etniczno-narodowej i udawajmy dalej, wyżymając inteligencję do ostatka by chronić podwójne standardy naszej kochanej rzeczywistości:
            www.bibula.com/?p=40729
            • nsfast Re: Naukawość 24.03.12, 20:06
              > I co chcesz mi powiedzieć, że angoli i amerykańców spis wykazał, a osób pochodzenia żydowskiego nie, tak?

              Skoro mogło tak być w 2002r, to czemu teraz nie miałoby być podobnie. Może jednak przeczytasz to o zalinkowałem? A co do "Nieustalona" to być może jest to wynikiem tego, ze tak małe wyniki mogą nie spełniać wymagań co do predykcji - uboczny efekt tego, że tym razem zastosowano metodę reprezentacyjną. Jak Cię bardzo to gryzie to możemy wysmarować maila z zapytaniem do informatorium GUS. Zwykle odpowiadają. Co Ty na to?
            • frusto Re: Naukawość 25.03.12, 19:53
              Vice, ZTCP Żydów w Polsce (narodowości żydowskiej) było coś koło 10 tysięcy. Jak nie mniej. Osób pochodzenia żydowskiego jest zapewne parę milionó, wliczając to osoby pochodzące od przechrztów (czyli wszystkich niedzielskich, poniedzielskich, majewskim, kwiatkowskich itd). W tej drugiej kategorii zapewne jest całkiem sporo antysemitów. Kto wie, może Pan również ma wsród przodkó jakiegoś frankistę? Ja tam historię swojej rodziny zbadałem tylko od stroeny ojca i tylko do początkó XIX wieku. A Pan?

              Jaka jest definicja narodowości żydowskiej dla Pana? Czy np. facet, który ma matkę żydówkę, ale sam jest Polakiem, brał słub kościelny w mundurze napoleońskim i jest zakochany w Polsce, to dla Pana Żyd (przykład prawdziwy, mój znajomy)? Jeżeli tak, to zaiste zacznę Pana darzyć jeszcze większą niechęcią niż dotąd.

              Kiedyś tłumaczyłem, co to jest antysemityzm.

              Abel zabił Kaina. informacja neutralna.
              Abel zabił Kaina. Abel jest Żydem. Informacja neutralna, choć nie wiadomo po co dodatkowo informacja o żydowskości Abla.
              Abel zabił Kaina. Skoro tak, to na pewno Abel jest Żydem. => paranoiczny antysemityzm.
              ABel zabił Kaina. Abel jest Żydem. Wiadomo, wszyscy Żydzi to mordercy => antysemityzm.
              Abel jest żydem. Z tego wynika, że na pewno zabił Kaina => paranoiczny antysemityzm.

              W przypadku niektórych "patriotów" jest wielu właśnie paranoicznych antysemitów.
              • vice_versa Moje pochodzenie 25.03.12, 22:31
                Pana post jest NIE NA TEMAT, znowu ad personam, ile razy mam powtarzać, żebyście kontrolowali to co piszecie i w jaki sposób odpowiadacie, bo przechodzenie na ad personam jest dowodem na brak argumentów?

                Tak jak w poprzednich wypadkach, odpowiem Panu i zmierzę się z Pana zarzutami.

                Tak, owszem, MAM przodków którzy byli Żydami, w dodatku rosyjskimi Żydami, drogi Panie.
                I dlatego, proszę Pana, mogę się uważać za Żyda. Tyle, że moi przodkowie się zasymilowali i jestem już Polakiem pochodzenia żydowskiego. Wielokrotnie o tym z resztą pisałem.
                Z tych też powodów, uważam za oburzające stosowanie kryteriów narodowych przez adwokata Pana Michnika, wobec ojca Pana Rymkiewicza, dlatego że jest to najgorszy, najbardziej prymitywny sposób podważania wiarygodności.

                Zawsze miałem mnóstwo znajomych o pochodzeniu żydowskim, stanowią grupę moich najbliższych przyjaciół. Naprawdę nie mamy powodu kryć się ze swoim pochodzeniem.
                W wielu wypadkach mamy całkiem odmienne zdania i nieraz się spieramy, często różni nas stosunek do prawdy i do utylitarnego jej wykorzystywania i przemilczania. Wg. mnie niektóre postawy są krótkowzroczne i niezrozumiałe. I dlatego Pana brudne insynuacje o antysemityzmie po prostu mnie śmieszą.

                Niedawno dowiedziałem się też, że mam "nieustaloną tożsamość narodową", jak fałszywie podaje GUS. I takie spisy uważam za fałszywe i szkodliwe.
                W najlepiej pojmowanym interesie polskich Żydów jest rozliczenie własnych zbrodniarzy i zerwanie z tabu. Tabu bowiem zawsze prędzej czy później jest kwestionowane a oskarżenia wyrażane są w ordynarnej formie, przez prymitywnych ludzi, następuje bardzo silna reakcja na wcześniejszy fałsz. I wtedy ten najgorszy najbardziej prymitywny element zaczyna odgrywać największą rolę. I dopiero wtedy rodzi się prawdziwy antysemityzm, a nie w momencie gdy kwestionuje się naukawą prawdę obwieszczaną przez bandytów chroniących swoje korzenie i bandycką przeszłość swoich rodzin.

                Panie Frustro, szermując ordynarnym i prostackim oskarżeniem o antysemityzm, Pan sam nie przestrzega WŁASNEJ DEFINICJI, bowiem moje stwierdzenia nie wykraczają poza stwierdzenie "Abel zabił Kaina. Abel jest Żydem.". Proszę mi więc wskazać, gdzie użyłem którejkolwiek myśli którą Pan utożsamia z antysemityzmem i paranoicznym antysemityzmem. Konkretnie i rzeczowo, zamiast pustych oskarżeń.

                Pan, Panie Frustro, reaguje panicznie i odruchem Pawłowa. Usłyszał Pan że poruszam kwestię Żydów i kwestię spisu- i reaguje Pan panicznym strachem, wkładając mnie natychmiast do szufladki z napisem antysemita/patriota. Silne warunkowanie przynosi efekty, a rozum najwyraźniej poszedł spać. I właśnie w takim stanie pogardy dla rozumu budzą się upiory. I dlatego tę waszą postawę uważam za skrajnie szkodliwą i groźną.

                Dotarło czy powtórzyć?
                • nsfast Re: Moje pochodzenie 25.03.12, 23:17
                  > Tak, owszem, MAM przodków którzy byli Żydami, w dodatku rosyjskimi Żydami

                  Jak więc czujesz się z tym, że dla bardzo wielu Prawdziwych Polaków z którymi chciałbyś iść pod rękę ten fakt wystarczy do uznanie Cię za krypto-żydo-komunę?
                  • vice_versa Re: Moje pochodzenie 26.03.12, 01:13
                    To co, dalej dyskutujemy O MNIE, tak?
                    Wielka Smuta Polska niewygodna, prawda?

                    Dobrze.

                    Chadzam własnymi drogami, w swoim najlepiej rozumianym interesie.
                    Jeśli chcesz mnie straszyć jakimiś "Prawdziwymi Polakami" którym przypisujesz antysemityzm (rozumowanie c) lub d) w przykładzie Frustro) to widocznie wiesz lepiej co leży w moim interesie a co nie... Gratulacje! smile

                    Ja jakoś "Prawdziwych Polaków" nie spotykam na tym forum. Ba, sam jestem oskarżany o ich cechy, co samo w sobie jest groteskowe! Jakieś niezwykle rzadkie zjawisko musi być. Albo Twoje własne fobie, bardzo smutna sprawa... Zauważyłeś jaki jesteś groteskowy strasząc mnie własnymi fobiami?

                    W przeciwieństwie do "Prawdziwych Polaków" znam sporo takich ludzi którzy się takimi fobiami karmią, całkiem powszechne zjawisko. Takich którym wmówiono wstręt do takich "patriotyzmów", "wienkelriedyzmów" i "prawdziwych Polaków" i bezwiednie te fobie powielających. Polaków i Żydów, niezależnie. Takie zbiorowe urojenie, starannie pielęgnowane jako cnota i strach przed zalewem ciemnoty i barbarzyństwa... Pozwala na karmienie się miłym poczuciem wybraństwa, szlachetności ducha i wzniosłości myśli, w opozycji do ciemnogrodu prawdziwych Polaków...

                    Pozwala to przypuszczać, że inteligentni ludzie mają silny kompleks polskości, niechęć do autoanalizy i autorefleksji, i po stronie polskiej i po stronie polskich Żydów. Za to pęd do zmiany tematu na moją osobę, jakby już poczuli zapach świeżej, łatwej krwi tego co się wychyla...

                    Spotykam więc ludzi (rozumiesz, nie Polaków czy Żydów, tylko LUDZI, postaraj się ogarnąć tę kwestię) reagujących odruchami jak psy Pawłowa, niechętnych podjęciu rzeczowej dyskusji lub unikających odniesienia się do tematu Wielkiej Smuty Polskiej i namiętnie zmieniającymi temat na MOJĄ OSOBĘ.

                    Więc naprawdę mnie nie przestraszysz swoimi fobiami przed "Prawdziwymi Polakami", zwykłą głupotą i kalkami myślowymi jak najbardziej! Zapewniam więc że wiem, co budzi moje współczucie i co ośmieszam.

                    Wiem też z kim pod rękę z kim nie chcę chodzić i jasno daję temu wyraz. No ale Ty przecież lepiej ode mnie wiesz co dla mnie groźne, prawda?
                    • nsfast Re: Moje pochodzenie 26.03.12, 01:33
                      > Ja jakoś "Prawdziwych Polaków" nie spotykam na tym forum.

                      No właśnie to jest Twój i innych zdalnych patriotów problem. Forum. Absolutnie nie macie żadnego kontaktu z tym co się dzieje w realnym świecie. Czy wiesz na przykład, że dla każdego kibica-patrioty słowo Żyd ma charakter ostatecznej obelgi? Czy wiesz jakie opinie o Żydach można usłyszeć pod krzyżem na Krakowskim? A może byłeś, słuchałeś i wiesz o czym rozmawiają ludzie idący w patriotycznych marszach? Może weź jakiś urlop, przyjedź i się zorientuj... Bo inaczej może być niefajnie - rewolucjoniści mają brzydka cechę klasyfikować ludzi względem jednej tylko cechy lub wydarzenia. Na przykład Tobie do oceny starczy, że w młodości Kołakowski był marksistą, więc czemu komuś miałyby nie wystarczyć korzenie rosyjsko-żydowskie?

                      A smuta? Już odniosłem się do tego tematu i poprosiłem o łaskawe wskazanie okresu historycznego, kiedy to w Polsce smutno nie było. Albowiem całe to "smucenie" to tylko objaw stałego problemu konserwatystów, którym jest tęsknota za światem, który... nigdy nie istniał.
                      • vice_versa Re: Moje pochodzenie 26.03.12, 12:05
                        Słyszę argument "A u Was murzynów biją". Tak się składa, że z hasłami-etykietami NIE DA się rozmawiać, niezależnie czy przed stadionem czy przed krzyżem. Nie jesteśmy odpowiedzialni za zachowania innych, a ja nie mam instrumentarium zmiany tamtych zachowań/skojarzeń/bezmyślności, więc tam nie chadzam. Proste? Proste.
                        Moje środowisko też podlega ocenie, a pocieszanie się że są inni, w domyśle gorsi, jest z jednej strony żenujące, a z drugiej pocieszne, bo reagujecie TAK SAMO, na zasadzie bodziec-reakcja... Inne bodźce, inne reakcje.
                        • nsfast Re: Moje pochodzenie 27.03.12, 10:22
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11425983,_Antysemita_i_typ_spod_ciemnej_gwiazdy____Sikorski.html
                          Tak mi się jakoś skojarzyło... Naprawdę wolisz szmalcowników od Kołakowskiego?
                • frusto Re: Moje pochodzenie 26.03.12, 16:17
                  Panie Vice_versa, chociaż darzę pana niechęcią, jednakże urósł Pan w moich oczach. Wiem, że niwiele to Pana obchodzi, jednakże proszę przyjąć moje przeprosiny.

                  > Niedawno dowiedziałem się też, że mam "nieustaloną tożsamość narodową", jak fał
                  > szywie podaje GUS. I takie spisy uważam za fałszywe i szkodliwe.
                  Ale czego się Pan spodziewa? Żydów takich stuprocentowych, tj. nie Polaków pochodzenia żydowskiego, ale Żydów, w Polsce jest parę tysiecy. Pochodzenia żydowskiego jest może z dziesięc razy więcej. Tatarów w Polsce jest około 3 tysięcy. Widziałem natomiast fantastyczne szacunki, że osób pochodzenia tatarskiego jest koło trzech milionów. I co, GUS fałszuje dane, bo nie podaje ile jest osób pochodzenia tatarskiego?

                  > Panie Frustro, szermując ordynarnym i prostackim oskarżeniem o antysemityzm, Pa
                  > n sam nie przestrzega WŁASNEJ DEFINICJI, bowiem moje stwierdzenia nie wykraczaj
                  > ą poza stwierdzenie "Abel zabił Kaina. Abel jest Żydem.". Proszę mi więc wskaza
                  > ć, gdzie użyłem którejkolwiek myśli którą Pan utożsamia z antysemityzmem i para
                  > noicznym antysemityzmem. Konkretnie i rzeczowo, zamiast pustych oskarżeń.
                  >
                  Nie oskarżam PANA o antysemityzm. Piszę, że są osoby, które Pan za antysemitów nie uważa, a dla mnie antysemitami są.

                  > Pan, Panie Frustro, reaguje panicznie i odruchem Pawłowa. Usłyszał Pan że porus
                  > zam kwestię Żydów i kwestię spisu- i reaguje Pan panicznym strachem
                  Nie strachem, tylko niechęcią. Za dużo spędziłem czasu dyskutując z emigrantami, którzy antysemitami są.

                  I tyle. Jeszcze raz, nie cierpię Pana (co jest zdaje się relacją obopólną), jednakże proszę przyjąć przeprosiny i wyrazy niechętnego szacunku.
          • njusacz Re: Naukawość 24.03.12, 19:22
            Żydzi jako naród czy też mniejszość piszemy dużą literą, tak samo jak Polacy, Rosjanie czy Niemcy. I jeślibyś napisał to w tej formie to bym pomyślał - o kurcze wreście Vice Versa znalazł godnego siebie dyskutanta - ale napisałeś z małej litery więc masz na myśli religijnych żydów.

            a tutaj przychodzi w sukurs Vincowi Twoje ulubione źródło - wilipedia - która pod hasłem Żydzi_w_Polsce daje ten oto opis rzeczywistej sytuacji:

            "Obecnie liczba Żydów w Polsce oceniana jest na 8-12 tys., w większości mieszkających w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Katowicach, Szczecinie, Bielsku-Białej, Legnicy i innych mniejszych ośrodkach, choć nie ma oficjalnych danych potwierdzających te liczby. Zgodnie z Centrum Mojżesza Schorra, mogą być one zaniżone, ponieważ nie wszyscy obywatele polscy narodowości żydowskiej są religijni. Centrum ocenia, że Polskę zamieszkuje ok. 100 tys. Żydów (wg innych danych nawet 150 tys.), spośród których 30-40 tys. jest w bezpośredni sposób związanych z kulturą bądź religią żydowską.
            Polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie w którym żydowska społeczność powiększa się ( PODKREŚLENIE MOJE!!!); wynika to z odkrywania żydowskich korzeni i powrotu do judaizmu przez młodych ludzi (często w trzecim pokoleniu), w mniejszym stopniu repatriacji (powrót części emigrantów marcowych i ich potomków), imigracji z innych krajów (Rosja, Izrael, USA) oraz konwersji."

            Do tego szybki rzut oka na liczbę członków kilku gmin wyznaniowych w RP implikuje, że żydów jest co najmniej ponad 1000 w tym krajów, zatem Żydów powinno byc na tyle dużo aby "załapać" się na spis powszechny do TOP10.


            Dlatego radziłbym szerzej sprawdzać źródła zanim zacznie się rzucać innym rady bo "wylatując z czymś takim przed szereg można łatwo się skompromitować".

            Ale najwyraźniej osoba, która posługuje się tylko sobie znaną definicją socjalisty i to narodowego socjalisty aka nazisty i przy jej użyciu przypisuje innym swoje fobie, wstyd nie jest znany...za to usta pełne rad.
            • nsfast Re: Naukawość 24.03.12, 19:59
              Może po prostu podskoczyli z 16 miejsca na 13 smile Ja po prostu pokazuje, że poza (Z)żydami nie pokazano jeszcze kilku innych narodowości, a przyczyna wcale nie musi być spiskowo-tajemnicza.
              • njusacz Re: Naukawość 24.03.12, 20:53
                Jak doprecyzowałeś to już bardziej trafia do mnie to co chciałeś przekazać. Dlaczego od razu Twoja wypowiedz nie jest taka. Ta Wasza zajadłość zaczyna się udzielać innym. Może mniej konfrontacji, co?

                Odnośnie sprawy liczebności mniejszości wydaje się jednak, że (z)Żydów w RP jest jednak dużo więcej niż oficjalnie podawane dane przez GUS. Szacunki czy też informacje z gmin i związków żydowskich idą w dziesiątki tysięcy. Może to trochę na wyrost i trochę w wersji zachęcającej propagandy ale wartości poniżej 2000 są ze wszech miar mało-wiarygodne. Przyczyna może faktycznie nie byc spiskowa bo może wstyd, a może wyrachowanie czy też do tego stopnia spolonizowanie (!!!) stoi za tymi danymi. Byc może jednak rację ma V-V pisząc o tych tysiącach "nieokreślonych". Ja bym z tego nie robił "afery" czy nawet większego zamieszania...ot oficjalne dane rządowe smile

                Proszę, pisząc dawaj więcej z siebie bo później wychodzą takie numery jak ostatnio.
                • nsfast Re: Naukawość 24.03.12, 21:47
                  Starczy czytać ze zrozumieniem. Dałem linki do dwóch tabel - trzeba było tylko chcieć spojrzeć. A Żydzi? Faktycznie pewnie jest ich de facto więcej, po prostu się nie ujawniają w "normalnych" badaniach - podobnie jak ofiary gwałtów(tzw. ciemna liczba przestępstw) jak i odbiorcy kultury niskiej(notoryczne zawyżanie wydatków na kulturę w badaniach ankietowych). Ciekawostka metodologiczne, ale naprawdę tylko to... Żaden spisek tym razem.
    • kurt76 Re: Wielka Smuta Polska 25.03.12, 09:03
      Kompletne pomieszanie z poplataniem.....
      Stare elity, grupa posiadaczy reprezentujaca RP... ich legitymizacja byl herb rodowy nadawany wraz z obszarami ziemskimi przez osobe na szczycie drabiny feudalnej... takie sa poczatki, jak widac oparte na pewnego rodzaju kradziezy i samozwanczosci. Dalej rozwoj emancypacji (tzw. szlachetne urodzenie, dobre maniery), dalej prawdopodobnie powolna degeneracja (czesto genetyczna) i upadek calego ukladu. W miedzy czasie zmana dynastii (wiezy krwi i nowi beneficjenci).

      W 1945 wg mnie dokonala sie pewnego rodzaju zmiana dynastii (nowe nadania), dajmy troche czasu na emancypacje i znawu bedzie "elita".

      Nie mam juz watpliwosci, ze przemawia przez Ciebie albo nieuzasadniona, naiwna nostalgia... badz zostales ograbiony przez nowa dynastie (jak ja).

      Ale ja rozumiem, ze historia kolem sie toczy, niech zwycieza sprytniejszy.