bagracz
01.09.12, 11:36
Czas już chyba załozyć taki wątek.
Większość pewnie czuje, że coś wisi w powietrzu.
Stary król ciężko choruje i może w każdej chwili wyzionąć ducha. W każym razie o wyzdrowieniu nie ma mowy. W takich razach zwykle, lud ciemny zajmuje się trawieniem rozsiewanych plotek o cudownych lekarstwach i medykach oraz wznosi modły strzeliste o rychłe ozdrowienie miłościwie panującego. Ludzie światli natomiast, zastanawiają się jacy następcy są możliwi i kto ostatecznie zasiądzie na tronie itp.
Czyli jaki będzie najbardziej prawdopodobny dalszy rozwój wypadków.
I jakie, w związku z tym, poczynić przygotowania by nie stracić majątku, wpływów czy życia, a być może coś zyskać.
Co dalej? Co nowego, pojawi się na miejsce obecnego systemu finansowo-politycznego?
Który najwyraźniej dożywa swoich dni.
Dla wyjaśnienia. System, który do przeżycia potrzebuje coraz to nowych dawek lekarstw, które są gorsze od choroby. Jakichś kolejnych bailoutów, QE, LTRO itp. Które absolutnie nie leczą przyczyn tylko łagodzą skutki. Taki system NIE MA PRAWA pożyć długo. Tworzy się dodatnie, destrukcyjne sprzężenie zwrotne. To jest już prawie koniec tego co było. Ale oczywiście to tylko moja opinia
Nie chcę tutaj poruszać kwestii jak świat powinien wyglądać albo jeszcze gorzej. Czyli jak świat wygląda w reklamówkach masmediów. Jeśli ktoś uważa, że wszystko co nie jest zgodne z wersjami oficjalnymi to spiskowe teorie albo nie jest godne uwagi, to proszony jest uprzejmie, o zajęcie się modłami i trawieniem
Widzę dwa główne obszary zainteresowań z podziałem na nieortodoksyjne podobszary:
1.)Scenariusze rozwoju wypadków
a. Polityczne
b. Finansowe
c. Militarne
2.)Strategie przeżycia
a. Zalecane posunięcia
b. Posunięcia, których należy się wystrzegać
Niektóre możliwe rozwnięcia, oczywiście mogą się przenikać i mieszać:
(1.a.1) Na obszarze tzw. "wolnego świata" władzę cementuje wąska grupka oligarchów, banksterów. W celu tej władzy utrzymania, wprowadzany jest stopniowo, w/g potrzeb,
zamordyzm polityczno-finansowy. Politykom mającym jeszcze jakieś złudzenia opadają łuski z oczu. Reszta świata się podporządkowuje. Lud nie zauważa specjalnych zmian.
Prawdopodobieństwo dość niskie mimo, że czasami wygląda na to, że właśnie tak w tej chwili przebiega rozwój wypadków.
Nie do utrzymania w dłuższym terminie z powodu niewydolności ekonomicznej.
Chyba, że władza taka obejmie cały świat. Wtedy niewydolność można skutecznie maskować.
(1.b.1) Fiat do samiuteńkiego końca jeśli będzie powyższe
(1.a.2) Na obszarze USA i Europy południowej władzę cementuje wąska grupka oligarchów, banksterów. W celu tej władzy utrzymania, wprowadzany jest stopniowo, w/g potrzeb,
zamordyzm polityczno-finansowy. Politykom mającym jeszcze jakieś złudzenia opadają łuski z oczu. Reszta świata się konsoliduje wokół Chin i czeka na dogodny moment by dobić słabnącego hegemona. Prawdopodobieństwo spore, bo wygląda na to, że właśnie tak w tej chwili przebiega rozwój wypadków.
(1.b.2) Powrót do jakiejś formy standardu złota możliwy i nawet prawdopodobny w tej sytuacji ,ze względu potrzebę stabilnej podstawy wzajemych rozliczeń
(1.a.3) Z powodu utraty kontaktu z rzeczywistością wąskiej grupki obecnych elit, następuje
stopniowy rozkład systemu polityczno-finansowego. To powoduje spadek aktywności biznesowej. Zrywanie więzi zależności i burzenie hierarchii w strukturach włądzy.
Panuje coraz większy bałagan i pogłębiają się oznaki rozkładu. W postaci rosnącej korupcji i
rozkładu systemu prawnego i sądowniczego, które są konsekwencją słabnięcia władzy centralnej. W konsekwencji następuje spadek poziomu życia, niezadowolenie, rozruchy, strajki ludności. Ze względu na stopnowe słabnięcie władzy państwowej następuje wzrost znaczenia lokalnych ośrodków władzy.
Prawdopodobieństwo wysokie. Tak obecnie to wygląda.
(1.b.3) Powrót do złota i srebra jako pieniędzy jest nieunikniony na wybranych obszarach.
Oczywiście tylko jeśli wystąpi powyższe. W tej sytuacji system państwowego pieniądza papierowego rozleci się szybko. Przeróżne lokalne systemy rozliczeń, pieniężne.
Jakie są wasze typy?