bagracz
16.11.12, 23:29
Powrót w jakiejś formie do prawdziwego pieniądza jest moim zdaniem prawie nieunikniony.
Tak jak to zawsze bywało, po okresach szaleństw, grzechów, rozpusty, przychodzi czas pokuty i odbudowywania wzajemnego zaufania. Ten czas się zbliża nieuchronnie.
Jedyne co może go odwlec w nieskończoność, to rząd światowy lub duża, permamentna wojna. Taka jak u Orwella.
Nie chcę straszyć ale standard złota jawi się zatem jak wybawienie.