PiS dociskając Tuska uratował i kasę, i Tuska ;-)

23.11.12, 18:35
; PiS dociskając Tuska uratował i kasę, i Tuska; co jest prawdziwą ironią, hehe. Ok, już tłumaczę.

Po pierwsze, Tusk poprzez reklamówki PO, obiecał te 300 mld; bez nich, wtopa...
Po drugie, Tusk jako lennik Makreli, zastraszony/zastraszany czynnikami zarówno zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi, dla świętego spokoju zgodziłby się na niby - OFICJALNIE, JAWNIE - brytyjskie żądania oszczędności, cięć, a tak naprawdę, na - NIEOFICJALNIE, SKRYCIE - redukcję oczekiwaną przez Merkel, która ma za rok wybory w Bundesrepublice...
Po trzecie, o czym wczoraj u Olejnik - dziś krytyczny względem PiSu, a zbliżony do PO - mówił Marcinkiewicz; wedle jego ówczesnych doradców-negocjatorów, którzy w dużej mierze dziś pracuja dla rządu Tuska, jest pewna REALNA granica, poniżej której NIE OPŁACA SIĘ zawieranie kompromisu w celu ustanowienia unijnej, budżetowej 7-latki. Wówczas BARDZIEJ OPŁACALNA jest prowizorka budżetowa i coroczne wyciskanie konkretnej kasy. W praktyce - odczuwalnie większej od tej uzyskanej przy "zgniłym kompromisie"...
Po czwarte, choć jak wyżej, Tusk trząsł portkami przed Anielą i europejskim establishmentem/europejską opinią publiczną, to odpowiednio dociśnięty/przyciśnięty przez jedyną realną opozycję, czyli PiS, NIE ULEGŁ, i się postawił!
Po piątek, bez tej akcji Jarka, przy samym poklepywaniu plecków przez Millera, Palikota i Pawlaka/Piechocińskiego, Tusk NAJPRAWDOPODOBNIEJ by uległ, nie chcąc uchodzić na europejskich salonach na głównego hamulcowego...
Po szóste, ergo - brawa i dla Jarka, i dla Donka!
    • byly-kadi Rozwowy wlasnie zerwano, wiec 23.11.12, 19:02
      Trudno zrozumiec o co Ciebie sie rozchodzi.
      • gambit_smolenski1 Re: Rozwowy wlasnie zerwano, wiec 23.11.12, 21:07
        Czyżbym nie wyraził się wystarczająco zrozumiale?

        O to, że ta "impasowa" prowizorka po zerwaniu rozmów, w perspektywie będzie finansowo korzystniejsza dla Polski, niż zgoda Tuska na szczytowe, narzucony mu przez Camerona (jawnie) i Merkel (skrycie) plan minimum. Zgodę na ów plan minimum uniemożliwił zajadły atak PiSu na rząd Tuska, przywoływanie głównej obietnicy wyborczej PO o 300 mld (iż to niby tylko PO jest w stanie uzyskać/wywalczyć tę sumę) i medialne dociskanie premiera. Polskie (polskojęzyczne, hehe) media, zamiast pojąć i zrozumieć ten fakt, zgodnie ze zwyczajem, jadą po PiSie...
    • gambit_smolenski1 Cameron chciał obciąć pensje EUrzędnikom o 10proc. 24.11.12, 04:01
      Wychodzą pierwsze szczegóły:
      www.spiegel.de/politik/ausland/eu-haushaltsgipfel-geplatzt-cameron-fuehrt-aufstand-der-nettozahler-an-a-869045.html
      Der Brite wollte das EU-Verwaltungsbudget von 62 Milliarden Euro um sechs Milliarden kürzen: Unter anderem forderte er eine zehnprozentige Gehaltskürzung für alle EU-Beamten und die Rente mit 68. Van Rompuy ließ den Etatposten unangetastet.

      Der Affront gegen Cameron sorgte für eine gewisse Solidarisierung unter den Nettozahlern.

      Co nam powierzchownie tłumaczy Google na:

      "Brytyjczycy chcieli zmniejszyć budżet administracyjny UE z 62 mld euro do sześciu miliardów: Między innymi, wezwał do dziesięciu procent zapłacić cięte dla wszystkich urzędników UE i wieku emerytalnego do 68-ci Van Rompuy naruszał linię budżetową.

      Afront Cameron spowodował pewną solidarność wśród płatników netto."

      Hahaha...
      Przez to między innymi padł szczyt.
      I kto tu łże? Tusk, czy Kaczyński?
      Kto robi czarnego luda z Brytyjczyków, przemilczając PRAWDZIWE intencje Niemców, dominujących w Brukseli?
      • gambit_smolenski1 ha! po to rozkręcono tę antybrytyjską schizę...;-) 24.11.12, 04:13
        Ha!
        To po to była ta rozpętana przez POwskich PRowców i protuszcze media antybrytyjska nagonka, wręcz jakaś paranoja...
        Doszło do tego, że niektóre co bardziej podatne na propagande lemingi, już chciały wyrzucać UK z UE, hehe...

        januszwojciechowski.salon24.pl/466631,cameron-z-nami-100-procent-skutecznosci-kaczynskiego
        • gambit_smolenski1 Re: ha! po to rozkręcono tę antybrytyjską schizę. 24.11.12, 19:24
          rosemann.salon24.pl/466730,jak-wystawiono-tuska-anatomia-dyplomacji
    • herr7 kasy będzie mniej 24.11.12, 11:39
      gdyż to co "dostaniemy" będzie trudniej wydać. O to się zatroszczyła Komisja Europejska. Chodzi to, że trzeba będzie mieć więcej środków własnych na uruchomienie tych pieniędzy. A który samorząd w Polsce ma nadmiar pieniędzy?
      • szczurek.polny W krótkim terminie to źle... 24.11.12, 13:17
        W krótkim terminie to źle. W dłuższym - zobaczymy.
        Po pierwsze oznaczać to będzie koniec robienia projektów unijnych dla samego robienia projektów unijnych - "żeby kasa z Unii nie przepadła". Daje to niewielką nadzieję, że będą robione rzeczy najbardziej potrzebne i będą robione bardziej "z głową". Niewielka ta nadzieja, ale jednak...
        Przykręcenie unijnej kroplówki oznacza również zmniejszenie presji politycznej, jaką Niemcy (nie bójmy się tego słowa, napiszmy: Niemcy) mogą wywierać na polskie władze. Mniej kasy z Unii = mniej do stracenia. A więc i presja słabsza.
        Po trzecie wreszcie, kiedyś i tak przyjdzie moment, że Polska będzie musiała stanąć na nogach o własnych siłach i sama finansować własne potrzeby (a może i nawet odpalać niewielką działkę na "centralną administrację"). Takie przypomnienie, taki zimny prysznic, jest moim zdaniem bardzo potrzebny. W dłuższym terminie i tak możemy liczyć wyłącznie na siebie.
        • herr7 tak być powinno, ale... 24.11.12, 16:06
          nasza elita nie jest w stanie rządzić lepiej i mniej kasy będzie po prostu oznaczać, że jedni dostaną mniej od drugich. Czy będzie wydawana racjonalnie? Tego nie jestem pewien. Zwracam tylko uwagę, że tę infrastrukturę, oczyszczalnie ścieków, aquaparki, czy nowe obiekty na uczelniach trzeba jeszcze będzie utrzymać, opłacić ludzi w nich zatrudnionych etc. A nie zanosi się na to, że wzrosną wpływy do budżetu państwa.
          Piszę o tym m.in. tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,140681413,140692560,niech_Pan_nie_zartuje_.html
          Trzeba jeszcze dodać to to, że Polskę po 89 r wyróżnia brak spójnej polityki gospodarczej. Wszystkie nasze problemy gospodarcze ma wg. panujących poglądów rozwiązać tzw. rynek lub Unia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja