Przypomnienie jak to ze złotym standardem bywało

19.04.13, 12:04
forsal.pl/artykuly/698717,banki_centralne_wojna_na_pieniadze.html
ludzie mają krótką pamięć
wielu by chciało powtórzyć tą lekcję smile
    • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 01:59
      "tańszy pieniądz przynosi wymierne zyski gospodarkom."

      to jest po prostu klamstwo. Wszystko jest kwesta czasu w ktorym to sie odbywa. Obecnie "tanszy pieniadz" = szybkie podwyzki cen - tak jak w japonii McDonalds wlasnie podniosl ceny hamburgerow o 20%. Tanszy pieniadz zawsze oznacza, ze ktos traci. KTOS inny od rzadu, bo przeciez rzad zawsze drukuje. Ale sam artykul jest ciekawy. Bardzo dobrze sie czyta.
      • jack79 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 11:24
        w każdej wojnie sa ofiary
        są one po obu stronach
        zsrr pokonał niemcy, ale poniósł olbrzymie straty
        Ci którzy mają słabszy pieniadz wygrywali, ale też ponosili ciężkie straty w postaci inflacji
        unikając natomiast cięższych strat zwiazanych z zamieraniem gospodarki i bezrobociem
    • bagracz Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 05:50
      jack79 napisał:

      > ludzie mają krótką pamięć
      > wielu by chciało powtórzyć tą lekcję smile

      Ludzie mają zbyt małą wiedzę by nie dać się robić w balona.
      Artykuł jest bezczelnie tendencyjny i dyskretnie kłamliwy.
      Ciekawe, że autor nie wspomniał o tym, że to bankierzy ustalili po I Wojenie Światowej cenę złota na taką samą jak przed wojną. Mimo ogromnego dodruku w czasie wojny. Co musiało wywołać deflację bo trzeba było wycofać z rynku cały infalcyjny dodruk. I o tym, że nie był to standard złota tylko standard złota, funta i dolara. Pewnie ma zbyt małą wiedzę lub zbyt głęboką kieszeń. Przy takich artykułach powinien byc dopisek "antyreklama sponsorowana".
      Bo nie są winni bankierzy i politycy ale złoto. Trudno o bardziej absurdalną i kłamliwą tezę.
      Ale to jest wygodne dla faktycznych winowajców więc to jest lansowane.
      • jack79 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 11:33
        > Ciekawe, że autor nie wspomniał o tym, że to bankierzy ustalili po I Wojenie Św
        > iatowej cenę złota na taką samą jak przed wojną. Mimo ogromnego dodruku w czasi
        > e wojny. Co musiało wywołać deflację

        to jednak deflacja jest zła?
        zwolennicy złotego pieniadza się do tego nie przyznają!
        twierdzą że deflacja jest czymś normalnym i że gospodarka, ceny, po prostu bedzie się dostosowywać do malejącej ilości pieniadza (malejącej w stosunku do ilosci wytwarzanych dóbr i usług)
        jak pokazują rzeczywiste przykłady żadne dostosowanie nie następuje lecz następuje zapaść

        > Bo nie są winni bankierzy i politycy ale złoto.

        winni są Ci którzy wprowadzili złoty standard, a więc politycy i bankierzy
        złoto nie moze być winne tak jak winna utopieniu kogoś nigdy nie jest woda

        wyżej sam uznałeś deflację za złą
        otóż czego nie zrobisz to ona w złotym standardzie wystąpi, bo ilość produktów i usług rośnie szybciej niż w czasie rozwoju ilość złota

        paradoksalnie jak przyjdzie spowolnienie to deflacja zamiast zniknąc uderzy z podwójną siłą bo ludzie w razie trudnych czasów mają tendencję do chomikowania złota wycofując je z obiegu co prowadzi do samonapędzającej się spirali deflacyjnej pogłebiającej depresję gospodarczą

        więc jeśli zgadzamy się ze deflacja jest zła (mamy na to przykłady do czego prowadzi) to zgadzamy się też ze złoto nie nadaje się na pieniadz

        nie zmienia to faktu że złoto jest doskonałym, moze nawet najlepszym, ale aktywem


        • jack79 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 11:40
          własciwie aktywem też nie jest
          aktywem moze być lokata - bo daje jakiś procent
          aktywem moze być wynajeta nieruchomość
          akcje spółki dającej dywidendę
          tak ja rozumiem aktywa

          więc złota to chyba nie można do aktywów zaliczyć ale uznać za bardzo bardzo pewny, najlepszy, nośnik wartości, który z pewnych powodów w dzisiejszej gospodarce nie nadaje sie na złoto bo prowadziłby do jej zapasci tak jak już to zrobił kilkukrotonie w przeszłości

          tu jest ładna rozmowa
          www.youtube.com/watch?v=G180plzw0OY
          wszyscy się z tego śmieją, uważają że Bernanke kłamie, ale on mówi całą prawdę z którą wielu nie chce się pogodzić
          i cóż, on jednak uważa złoto za aktywa...
          • jack79 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 11:41
            > wny, najlepszy, nośnik wartości, który z pewnych powodów w dzisiejszej gospodar
            > ce nie nadaje sie na złoto

            miało być:
            "nie nadaje się na pieniadz" smile
          • aso62 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 18:10
            jack79 napisał:

            > własciwie aktywem też nie jest
            > aktywem moze być lokata - bo daje jakiś procent
            > aktywem moze być wynajeta nieruchomość
            > akcje spółki dającej dywidendę
            > tak ja rozumiem aktywa

            Chyba lepiej napisać, że nie jest "aktywem pracującym", w sensie aktywem generującym (lub przyczyniającym się do generowania) jakąś nową wartość ekonomiczną.

            Bo generalnie aktywem jest, dopóki ktoś za uncję jest gotów zapłacić choćby grosz, dla swojego posiadacza złoto będzie aktywem.
            • jack79 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 18:12
              a Ty tu skąd? tongue_out

              no i pełna zgoda...
              • aso62 Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 20.04.13, 18:23
                A tak sobie zajrzałem sprawdzić co u goldbugów słychać. smile
        • pawel-l Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 21.04.13, 12:23
          Naprawdę nie rozumiesz, że deflacja może wynikać ze wzrostu efektywności lub z zapaści kredytowej ? A to są kompletnie różne zjawiska.
          deflation.com
        • bagracz Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 21.04.13, 17:19
          jack79 napisał:

          > to jednak deflacja jest zła?
          > zwolennicy złotego pieniadza się do tego nie przyznają!

          A dlaczego tak sztywne masz stanowisko?
          Deflacja ani inflacja, sama w sobie zła nie jest. Bo to tylko objaw, z jakim system złożony wraca do równowagi. To tylko mechanizm samoregulacji.
          Zła i fatalna w skutkach, jest natomiast walka z tymi objawami i próby sterowania nimi. Bo to blokuje mechanizmy samoregulacji, przez co kumulują się siły, któe nie mogą znaleźć ujścia.
          Do doprowadza do szeregu niekorzystnych zjawisk w gospodarce i w efekcie, z powodu postępującej ich kumulacji, prowadzi system złożony na krawędź załamania. A potem następuje załamanie i system wraca do równowagi w sposób gwałtowny, destrukcyjny i bolesny. I następnie pojawiają się oszuści, którzy obiecują, że dzięki ich pomysłom i wiedzy, już nigdy do czegoś takiego nie dojdzie (FED, Marx, politycy, bankierzy itp). I zabierają się ochoczo za majstrowanie przy mechanizmach samoregulacji systemu złożonego twierdzać, że tylko oni wiedzą jak tym sterować bo mechanizmy samoregulacji są do kitu. Czyli deflacja jest zła. Bo akurat inflacja im pasuje bo mogą ludzi okradać. I łatwowierni ludzie im znowu wierzą.
          I tak to właśnie działa.
          • dexxton Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 15.05.13, 16:37
            > Deflacja ani inflacja, sama w sobie zła nie jest. Bo to tylko objaw, z jakim system złożony wraca do równowagi.

            Jak wyobrażasz sobie punkt równowagi cenowej w warunkach standardu złota? Bo mnie do głowy przychodzi tylko idealna stagnacja gospodarcza, równe 0% wzrostu PKB. Tylko w takich warunkach złoto zaczyna się opłacać wydawać, zamiast chomikować.
            • przycinek.usa polityka malej inflacji 25.05.13, 06:51
              Chcialbym osobiscie przedyskutowac tutaj to zagadnienie z drugiej strony - co bedzie jesli stymulowana produktywnosc rynku doprowadzi do przejsciowej utraty chlonnosci towarow i wzrostu bezrobocia? Jesli taka przejsciowa sytuacja nastapi, a potem potrwa np. 2 lata i zawali sie rynek?

              Moja uwaga nie jest bynajmiej off topic, poniewaz od dawna uwazam, ze istota stabilnosci rynkowej jest taka sytuacja, w ktorej ciagle sa jacys kupujacy. To jest natomiast tylko wtedy, kiedy penetracja towarowa rynku jest ponizej 100%.

              Kazda firma swoimi dzialaniami amrketingowymi i sprzedaza stara sie osiagac jak najwieksze penetracje = dlatego mamy takie bogactwo. Jesli jednak po tej samej stronie rynku mamy wladze monetarne manipulujace stopami - to osiagamy nadzwyczajne progi penetracji towarowej i rynek jest niezwykle wrazliwy na szoki skurczowe - czyli inaczej mowiac, jesli walka rynku o klienta jest walka o te ostatnie 5% klientow, ktorzy jeszcze nie kupili iPoda, iPada, lodowki ze srebrnymi drzwiami, czy TV o szerokosci 70 cali - to ci klienci moga w kazdej chwili przestac chciec to kupic i rynek zamiera i wzrasta bezrobocie.

              Dla rynku duzo grozniejsza sytuacja jest taka sytuacje, kiedy nagle popyt spada w calej gospodarce - od sytuacji, gdy spada tylko w jednej czesci.

              Manipulacje monetarne wprowadzaja nas w zakres stanu gospodarki - w ktorym prowadzenie biznesu jest normalnie niebezpieczne.

              Stan gospodarki z mniejszym dlugoterminowym wzrostem PKB jest bezpieczniejszy spolecznie.


        • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 25.05.13, 19:34
          twierdzą że deflacja jest czymś normalnym i że gospodarka, ceny, po prostu bedzie się dostosowywać do malejącej ilości pieniadza (malejącej w stosunku do ilosci wytwarzanych dóbr i usług) [...] więc jeśli zgadzamy się ze deflacja jest zła (mamy na to przykłady do czego prowadzi) to zgadzamy się też ze złoto nie nadaje się na pieniadz


          To juz teraz wiem, ze na sto procent nie jestes gold bugiem. smile

          I masz racje.
    • hej-hey-hej Jak to "JEST" z drugim standartem zlota. 22.04.13, 05:05
      >>>Trik Churchilla polegał na wprowadzeniu wymiany papierowych funtów na złoto, ale wydawanych tylko w formie sztabek o wadze 400 uncji<<<<

      Sprobjcie wybrac swoje zlote GLD w zlocie dzisiaj ... Nawet PHYS "Zlotego Aniola" Sprotta nadal uzywa sztuczki Churchilla. (Dokladnie 400 oz!). Jestescie pewni ze nie jestesmy na "zlotym standarcie" dzisiaj? Z tym ze druga papierowa generacja zamienila pierwsza?

      Ze w tej wlasnie chwili obserwujemy drgawki smiertelne tego wlasnie "Drugiego Zlotego Standartu"
      • damian.pw Re: Jak to "JEST" z drugim standartem zlota. 22.04.13, 10:20
        Dzisiaj jesteśmy na standardzie iluzji. Pieniądz to tylko papier, pokrycie ma tylko w umowie, a jak wiemy nie wszystkie umowy trwają wiecznie wink
        • hej-hey-hej Re: Jak to "JEST" z drugim standartem zlota. 22.04.13, 17:06
          Owszem "my" ktorzy operujemy nominalami mniejszymi niz 1000 uncji zlota (tyle jest konieczne zeby zarzadac dostawy) mamy tylko iluzje. Nie ma zadnej mozliwosci bezplatnej, anonimowej wymiany miedzy zlotem a papierem co bylo fundamentam "pierwszego standartu zlota". Owszem mozemy zamienic (z ogromymi narzutami i rosnacymi problemami) papier na minimum 1/20 uncji. Na tym polega ten drugi standard zlota
          • bagracz Re: Jak to "JEST" z drugim standartem zlota. 22.04.13, 23:56
            Zaczął się już jakiś czas temu i własnie chyba przyspiesza.
      • uniok_2 Re: Jak to "JEST" z drugim standartem zlota. 15.05.13, 11:55
        Gdzieś niedawno czytałem, że Chińczycy są w stanie wykupić rezerwy złota wszystkich banków centralnych świata . To dopiero by było coś!!!! smile
    • pawel-l Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 24.05.13, 20:20
      Zanim przeszedł na ciemną stronę mocy pisał tak pięknie:
      liberalis.pl/2008/10/27/alan-greenspan-zloto-i-wolnosc-gospodarcza
      • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 25.05.13, 07:25
        Czytajac ten artykul uswiadomilem sobie, ze wartosc zlota musi sie zmieniac w czasie cyklu.
        To jest chyba najwiekszy problem z waluacja zlota. Przyrost podazy pieniadza jest naturalnym zjawiskiem w cyklu - to jest wrecz oczywiste - zatem jesli mamy duzy przyrost wynikajacy z duzego wzrostu PKB to sila rzeczy cena zlota musi isc w gore bo tak wynika z relacji ilosciowej masy pieniadza w stosunku do zlota.

        Jesli w tym samym czasie zloto nie wzrasta w cenie - chocby przez te wszystkie manipulacje cenowe - to w ktoryms momencie musi dojsc do ujednolicenia wartosci wymiany na takiej zasadzie na jakiej do tego doszlo za Roosvelta.

        I nie mowie tego przez pryzmat pozycji na jakiej siedze - ale z przyczyn czysto racjonalnych.
        Gdyby cena zlota w cyklu ulegala ciaglej zmianie z powodu wzrastajacego kredytu - to sila rzeczy nie daloby sie utrzymac niskiej stopy procentowej kredytu, poniewaz oszczedzajacy preferowaliby inwestycje w umacniajace sie zloto i zabrakloby gotowki do tworzenia mechanizmu kreacji pieniedzy co ograniczaloby wzrost.

        Slusznie zatem planerzy tego swiata manipuluja wartoscia zlota - przez co zwiekszaja rozwoj rynku do absurdalnej skali.

        Ale gdzie jest kres takiego dzialania?
        Przeciez jesli w jakims momencie nastapi utrata kontroli nad rynkiem zlota - to musi sie skonczyc zmiana preferencji inwestycyjnych i ograniczeniem akcji kredytowej rynku, wzrost stop - a to z kolei musi pociagnac za soba reakcje rzadzacych i w konsekwencji spowodowac substytucje kredytu poprzez masowy dodruk.

        To wlasnie zaczynamy obserwowac w Japonii.
        Tam wlasnie nastepuje pierwsze starcie wladz z rynkiem w ktorym zachodzi proces korygowania sie cen i najprawdopodobniej wladza po raz pierwszy przegra z rynkiem.

        Zjawisko o ktorym dyskutowalismy teoretycznie dawno temu - gdy mowilismy, ze to nie banki centralne wyznaczaja stopy na rynku - ale to sam rynek w dlugim terminie wyznacza te stopy!
        Wlasnie mamy szanse ogladac te sytuacje na zywo w kolorze w TV prosto z Japonii.

        W swietle tej sytuacje jestem wrecz zdumiony, ze sentyment na rynku zlota jest rowny ZERO.
        To jest niebywale. To znaczy, ze rynek jest calkowiecie nieracjonalny. To jest wrecz dowod na to, ze rynek jest calkowicie nieracjonalny.

        I na dodatek - powyzsze wnioski sugeruja, ze Greenspan mial racje ze obnizyl stopy do 1% i mial racje, ze trzeba rynek ratowac za wszelka cene i jesli jest prawda - to, ze kupil dla rezerwy federalnej sztaby falszywego zlota po to, aby ukryc fakt zbycie tego zlota - to musze przyznac, ze dobrze zrobil. Te wszystkie dzialania wladz w ciagu ostatnich lat byly jak najbardziej racjonalne. Tylko ludzie tego nie rozumieja. Rynek jednak wygra. A tego z kolei nie rozumieja wladze.
        • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 25.05.13, 07:28
          ach i oczywiscie powinienem byl dodac, ze ten artykul jest calkowicie bledny, choc ciekawy, ale to juz temat na osobna dyskusje.
        • pawel-l Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 25.05.13, 16:19
          O manipulacjach na złocie to ja już słyszałem jak kosztowało 250$. Potem wzrosło do 1900$ i nadal ktoś nim manipulował. Teraz leci na pysk i znowu manipulacje. A może po prostu to normalna rynkowa huśtawka ? Była huśtawka na ropie, nieruchomościach, akcjach, bondach, miedzi, tulipanach i znaczkach pocztowych. Dlaczego ma nie być na złocie ?
          Ktoś porównał CPI i ceny złota od 1900r i wyszło że złoto jest 4 razy przewartościowane.
          Więc jest dużo miejsca na kolejne spadki. (wiem, wiem drukowanie itd...)
          • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 25.05.13, 19:03
            ktos rowniez zauwazyl, ze dolar spadl 100x przez 100 lat. Cena zlota ustalona w 34 przez gold reserve act wynosla 35 dolarow - czyli obecnie zloto powinno kosztowac 3500 dolarow za uncje. Prawda?

            Pamietam to porownanie w sile nabywczej i prawde mowiac troszke mnie to zaniepokoilo.
            Z drugiej jednak strony slysze, ze fizyczne delivery w Londynie ma coraz wiekszy settlement, ze zlecenia 5 tonowe sa na T+5 i nie ma dostaw fizycznych z bankow w Szwajcarii gdzie zloto fizyczne nie wystepuje. Banki wszystkim odmawiaja dostawy. Wszystkim. Nie ma powodu ludziom nie wierzyc. Zawsze tak jest, ze na poczatku slyszysz plotki a potem okazuje sie, ze te plotki to jest prawda. Jesli pomnozyc 5 ton razy 250 dni w roku - to wyjdzie mniej jak polowa rocznej produkcji - takie zlecenia nie maja prawa wisiec bez delivery - chyba, ze faktycznie tego zlota nie ma, a kupujacy sa w takiej desperacji, ze musza brac co daja - bez dyskusji. I siedza cicho bo chca kupic wiecej a nie wprowadzic na rynek panike ktora podniesie im ceny. Tutaj jest pelna zgodnosc interesu pomiedzy obiema stronami transakcji - kupujacy chca jak najtaniej - a sprzedajacy manipuluja i tez chca jak najtaniej. Dlatego to tak wyglada.

            Mnie osobiscie przekonuja argumenty o braku dostepnosci do duzych ilosci zlota.
            I jest dla mnie logiczne, ze w bankach nie ma zlota - bo w koncu o to chodzi w tym calym lancuchu lease, zeby wszystko sprzedac jak najpredzej a stracic na tym moga tylko depozytariusze, czyli np. panstwa takie jak Polska, ktore gdzies tam trzyma te swoje nedzne 100 ton.

            Bardzo dziwie sie, ze nie rozwazacie tych wydarzen i informacji.

            Zwlaszcza, ze po cenie $250 sprzedawal to Gordon Brown i od dawna jest oczywiste, ze robil to wylacznie po to - aby cene zlota zwalic. To sa informacje historyczne - to byla manipulacja, tylko, ze okazalo sie, ze oni sa idiotami i sprzedawali w samym dolku. Rynek byl tak silny, ze sam to wyniosl wyzej i nie udalo im sie tego powstrzymac.

            Wzrost ceny na 1900 wykonal sie POMIMO manipulacjom cenowym.
            Teraz nadal sie tym manipuluje i akurat udalo sie przekonac rynek, ze zloto jest fatalne.
            I sam zaliczasz sie do wiekszosci myslacej, ze zloto jest zle.

            Ale ktos to zloto w tym Londynie kupuje. I to duzo. Duzo wiecej, jak rynek jest w stanie wyprodukowac przez caly rok. I tak sie dzieje juz od 10 lat. Caly czas. Rok w rok.
            I myslisz, ze zloto spadnie?

            Rozumiem, ze uwazasz, ze zloto dalej spadnie - ale jak rozumowo to uzasadniasz - jesli jest przewaga kupujacych zloto fizyczne - to dlaczego spada cena? Bo wykluczasz manipulacje...

            Chyba, ze nie wierzysz w dane, czyli nie wierzysz w te przewage popytu nad podaza, ale wtedy to juz nie ma o czym nawet rozmawiac - to pelna polaryzacja stanowisk. Nie do pogodzenia.
            • bagracz Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 26.05.13, 07:24
              Dla mnie sprawa zlota jest jasna. Zloto jest zabezpieczeniem przed nadchodzaca inflacja.
              I bardzo prawdopodobna podstawa nowego systemu. Reszta to sciemy .
              Za niedlugi czas prawda wylezie z zaciszow gabinetow.
              • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 26.05.13, 07:55
                Ja tez w to wierze. To pasuje rowniez do ogladu wspolczesnego swiata pelnego problemow i nadprodukcji. Ceny towarow sa za niskie - zatem sila nabywcza zlota jest wysoka. Ceny rusza w gore, a zloto bedzie musialo sie skorygowac.
            • pawel-l Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 26.05.13, 20:30
              Długoterminowe oszczędzanie w złocie to oczywista oczywistość. Nie trzeba mnie do tego przekonywać. Natomiast krótkoterminowo wszystko może się zdarzyć. Rynki finansowe są takie wredne, że większość się myli.
              Np. przez ostatni rok przy szalejącym QE złoto, a zwłaszcza srebro spadało na łeb na szyję. Przewrotność rynków !. Goście którzy kupowali złoto wcześniej oddali je frajerom.
              Trochę nie wierzę w hossę w sytuacji gdy złoto kupują fryzjerzy i banki centralne z gamoniami u steru.
              Z drugiej strony po ostatnich spadkach rynek jest mocno wyprzedany, więc jakieś wzrosty się należą.
              Od 1913r złoto wzrosło 92 razy (od 20 do 1900), a dolar spadł 24x (z 1 do 0.044).
              Zobacz jak ETF zostały zmuszone do sprzedaży:
              elliottwave.com/images/freeupdates/image/GoldETFsPlayCatchUp.jpg
              • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 27.05.13, 05:31
                to jest bardzo interesujace - ale perspektywa zlota nadal jest swietlista - chocby z tego wzgledu, ze nie mozna przerwac QE. W obecnej sytuacji gospodarczej przerwanie QE to natychmiastowy wzrost rentownosci bondow i katastrofa monetarna rozpoczynajaca sie upadloscia bankow trzymajacych te bondy. Rynek jednak tego nie widzi - tzn. rynek zachowuje sie glupio objawiajac wiare w mozliwosc przejsciowego wstrzymania QE.

                W mojej ocenie - w kazdym momencie, nawet dzisiaj w nocy - wystepuje mozliwosc rozpoczecia sie kaskadowego procesu domina na rynku - w wyniku ktorego ktoras wielka instytucja bedzie wymagala bailoutu lub upadnie.

                Jest tutaj calkowita polaryzacja opinii - poniewaz rynek trzyma sie twardo - ludzie wierza w propagande - nikt nie wierzy w koniec hossy na akcjach. Ja jednak oceniam to z wlasnego doswiadczenia i nie wierze w podawane publicznie informacje - widze jak jest na rynku wlasnymi oczami i uwazam, ze gdy zacznie sie kolejny bailout - a zacznie sie na pewno - to zloto otworzy sie z luka w gore i pojdzie na kolejne szczyty tak szybko, ze nikt go nie odkupi.

                W normalnych czasach zloto powinno sie korygowac w okresie skurczu na rynku - zatem spadek aktywnosci ekonomicznej powinien przedluzyc korekte zlota. Ja jednak nie wierze w to, ze spadek aktywnosci nie spowoduje wczesniejszego rozpadku systemu kredytowego. Liczba zlych dlugow wzrasta caly czas. My tego nie widzimy, poniewaz to nie jest raportowane. Ale zle dlugi sa i musza byc, poniewaz nie ma mozliwosci rozwojowych w biznesie i nie da sie w skali calego rynku operowac nawet majac kredyt na 4%.

                Argumentem na to, ze zle dlugi powstaja jest spadek aktywnosci w nieruchomosciach.
                Po prostu konczy sie ten cykl i sila rzeczy ten rynek zacznie sie kurczyc.

                Ludzie tego jeszcze nie widza, bo w gazetach pisza im optymistycznie, ze nieruchomosci ida w gore i tak dalej, ale o tym ze kurczy sie rynek drewna, ze spada ilosc aplikacji kredytowych to juz nie jest szeroko raportowane.

                Ten rynek trzyma sie na wlosku.

                O ile dobrze pamietam, to w szczycie spowolnienia na rynku pracy - w 2010 - liczba bezrobotnych oficjalnie wynosila okolo 16 milionow ludzi. W okresie wielkiej depresji w szczycie zalamania w 1933 roku liczba bezrobotnych wyniosla 12.8 miliona ludzi.
                Obecnie mamy wprawdzie inna strukture rynku i stan rynku pracy jest inaczej raportowany - wiec nie da sie tych okresow porownywac, ale jak uswiadomimy sobie, ze liczba osob bioracych tzw. food stamps wynosi 47.5 miliona ludzi - to swiadczy o tym, ze ten rynek jest w stanie przedzawalowym. Statystyka rynku pracy jest przerazajaca - bez wzgledu na to - jak sie patrzec. I to w sytuacji kilkuletniej poprawy i rownoczesnego falszowania statystyk i "pomocy" w formie roznego rodzaju zasilkow.

                Ten rynek jest uzalezniony od pomocy - a program food stamps jest i tak uwazany za jeden z bardziej skutecznych w palecie interwencjonizmu rzadowego.

                Co do spadku sily nabywczej dolara, to nie chce mi sie podejmowac dyskusji.
                Jest na ten temat dziesiatki tysiecy publikacji. Zloto bedzie po 3500.
                • bagracz Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 27.05.13, 21:52
                  przycinek.usa napisał:


                  > Ten rynek trzyma sie na wlosku.

                  Ja mam wrażenie, że on się trzyma chyba tylko na głupocie i strachu i obojętności. Głupocie tych, którzy wierzą w propagandę i cudowne możliwości BC. I strachu czy obojętności tych, którzy nie mają w co zainwestować oprócz giełdy i obligacji.
                  Strach w pewnym momencie pojawi się większy gdzie indziej. Wtedy zniknie obojętność, a głupota stadnie ruszy za przewodnikami.
                • dexxton Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 27.05.13, 22:46
                  > Zloto bedzie po 3500.
                  Kiedy? Oby nie wtedy gdy 3500 będzie za 500 smile
                  • przycinek.usa Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 28.05.13, 00:16
                    To niestety nie jest wykluczone. Mam jednak podejrzenie, ze sila nabywcza dolara nie bedzie spadac szybciej jak wzrost wartosci zlota w dolarach.
    • bagracz Re: Przypomnienie jak to ze złotym standardem byw 24.05.13, 23:51
      Dzięki temu tekstowi, doskonale widać w jaki sposób ludzie są uwarunkowywani na konkretne cele, które chce osiągnąć establishment. Można nawet obrócić cele o 180 stopni i 95% społeczeństwa nawet nie zauważy takiej bezczelnej manipulacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja