leny20-4-7
21.08.14, 16:30
Dużo mówiło się i nadal się przekazuje w mediach nadwiślanskich, jaką hekatombę zbierają Węgrzy, ze względu na swego Orbana. Tymczasem chyłkiem, boczkiem okazuje się, że:
1. W drugim kwartale tego roku Węgry pod wodzą Viktora Orbana zanotowały wzrost PKB na poziomie 3,9 proc. – to najlepszy wynik od 2006 roku. Choć wiele reform wdrożonych przez rząd Fidesz poddawanych jest krytyce, obrany kierunek powoli zaczyna przynosić wymierne korzyści - pisze Maciej Jędrzejak, dyrektor zarządzający Saxo Bank Polska.
2. Nieakceptowalna i – jak twierdzi Jose Manuel Barrosso – „zagrażająca demokracji” polityka fiskalna premiera Orbana, rozpędziła gospodarkę do niespotykanej od ośmiu lat prędkości, przy jednoczesnej redukcji poziomu bezrobocia. Według szacunków Eurostatu, odsetek niepracujących w państwie Madziarów spadł w marcu br. do 7,8 proc., co w zestawieniu z danymi za styczeń 2013 roku (11,2 proc.), niewątpliwie budzi podziw.
3. Gdy Wam ktoś będzie mącił w głowach, że jest sługusem Moskwy, czy kogo tam jeszcze, to zdziwi Was zapewne to: Orban sprzedał Ukrainie 80 wozów bojowych (w tym tanków) po cenie złomu, posługując się jakąś firmą pośrednikiem z Czech (był protest MSZ Rosji w tej sprawie). Za to pro-ukraiński i wypełniony mężami stanu rząd RP pozwolił "zaaresztować" na polskiej granicy hełmy i kamizelki kuloodporne z przeznaczeniem dla ichniej Gwardii Narodowej. I nie wiadomo kiedy zostaną wydane zezwolenia na przewiezienie tego "sprzętu" na UA!
Wniosek: To jest właśnie różnica między realnym politykiem, który realizuje cele i interesy swojego państwa(co przy okazji tego of kors nie wiem), a kabareciarzami spod szyldu Peło.
REALIZM sensu stricto.