Ameryka i dolar

04.11.14, 10:32
Wątek o ameryce i dolarze

Cztery zajawkowe tematy
Ameryka - największy spadek deficytu w okresie pięciu lat od czasu Drugiej Wojny Światowej
stojeipatrze.blogspot.com/2014/11/ameryka-najwiekszy-spadek-deficytu-w.html
W Ameryce coraz lepiej - podatki, praca, deficyt. Metale szlachetne przecenione
stojeipatrze.blogspot.com/2014/11/w-ameryce-coraz-lepiej-podatki-praca.html
Wykres dnia - Ameryka Saudyjska
stojeipatrze.blogspot.com/2014/10/wykres-dnia-ameryka-saudyjska.html
Wykres dnia - Rynek pracy USA - Najmniej w historii nowych bezrobotnych
stojeipatrze.blogspot.com/2014/10/wykres-dnia-rynek-pracy-usa-najmniej-w.html
    • el_matador9 Re: kulisy amerykańskiego "boom'u" 04.11.14, 11:32
      www.zerohedge.com/news/2014-10-21/magic-number-revealed-it-costs-central-banks-200-billion-quarter-avoid-market-crash
      oto na czym opiera się osławiany przez Ciebie od wielu miesięcy na tym forum jakoby wielki rozkwit zbankrutowanej do cna Ameryki.
      • dobrymzimu Re: kulisy amerykańskiego "boom'u" 04.11.14, 17:18
        Lombard najlepszym biznesem. jak w Łodzi - Mieście.
      • lastboyscout Medium 04.11.14, 20:12
        > oto na czym opiera się osławiany przez Ciebie od wielu miesięcy na tym forum ja
        > koby wielki rozkwit zbankrutowanej do cna Ameryki.

        Istnieje pewna anegdota odnoszaca sie do tego co napisales:

        Zaraz po wojnie na granicy Polski z Czechoslowacja kwitl handel.
        Wykorzystywano braki zaopatrzeniowe/roznice cenowe niektorych artykulow przewozac ja codziennymi wedrowkami pomiedzy tymi krajami w ilosciach dozwolonych przez prawo celne.
        Jeden z przejezdzajacych codziennie granice roznil sie jednak od innych poniewaz na swoim rowerze przewozil worki z piaskiem.
        Celnicy nie potrafiac znalezc wytlumaczenia na takie zachowanie czesto i niezwykle skrupulatnie sprawdzali czy w przewozonym piasku nie znajduja sie zakazane towary aby dowiesc mezczyznie popelnionego przestepstwa.
        Nigdy im sie to nie udalo.
        Wiele lat pozniej jeden z celnikow spotkal owego mezczyzne, wowczas juz bardzo bogatego i nie mogac opanowac swojej ciekawosci zaprosil go na kilka glebszych aby pod koniec pijanstwa zapytac goscia o to co tak faktycznie przewozil przez granice, ze pozwolilo mu tak wzbogacic, nie bedac nigdy przylapanym.
        Dobrze juz wstawiony facet:
        Odparl: Rooowerrrry, staaaare w jedna strooone, noweeee w drrrruga wink
    • corgan1 czy ilość stampfood'ów się zmniejszyła? 05.11.14, 01:07
      bo jeśli zmniejszyła no to dobrze się Hameryce wiedzie, a jeśli np. wzrosła no to hm... chyba słabo co?
      • przycinek.usa Re: czy ilość stampfood'ów się zmniejszyła? 05.11.14, 03:03
        research.stlouisfed.org/fred2/series/TRP6001A027NBEA
        research.stlouisfed.org/fred2/data/TRP6001A027NBEA.txt
        www.fns.usda.gov/pd/supplemental-nutrition-assistance-program-snap
        www.fns.usda.gov/sites/default/files/pd/34SNAPmonthly.pdf
      • byly-kadi Zwiekszyla sie bo jest kasa dla nierobow 05.11.14, 12:54
        Jakby kasy nie bylo to nieroby musialy by isc do roboty albo by wymarly z glodu.
    • przycinek.usa ha ha ha ha ha 05.11.14, 03:05
      Jakie to wszystko relatywne:

      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/paul-singer-slams-fake-world-fake-growth-fake-money-fake-jobs-fake-stability-fake-in
      www.zerohedge.com/news/2014-11-03/japanese-stocks-tumble-over-400-points-nikkei-futures-back-below-17000-bond-yields-c
      www.zerohedge.com/news/2014-11-03/alan-greenspan-marc-faber-i-never-said-fed-was-independent
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/oil-slumps-3-year-lows-bond-yields-tumble-stocks-stumble
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/q3-gdp-alert-us-trade-deficit-worse-expected-exports-goods-imports-drop
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/about-soaring-dollar-us-trade-deficit-excluding-oil-has-never-been-worse
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/factory-orders-slide-2nd-month-row-did-it-snow-september
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/oil-its-economy-stupid
      www.zerohedge.com/news/2014-11-04/japans-tinder-set-worlds-bad-news-fire
      • dorota_333 Re: ha ha ha ha ha 05.11.14, 10:09
        Same "zerohedże" w linkach. Tyler nie jest jednak najbardziej obiektywnym obserwatorem rynku, nie sądzisz? Opieranie się na nim to jak stanie na jednej nodze (można, ale trudno).
        • przycinek.usa Re: ha ha ha ha ha 06.11.14, 04:11
          grymasisz jak zwykle

          przypominam, ze ZH to zbieranina ludzi, ktorzy sa bardzo czesto wlascicielami HF, albo zarzadzajacymi. Macie klapki na oczach w tej Polsce. To ze rynki chodza inaczej od fundamentow, nie znaczy, ze fundamenty sa swietne.
          • dorota_333 Re: ha ha ha ha ha 06.11.14, 11:02
            Zerohedge uprawia publicystykę pod założoną z góry tezę: że sytuacja zmierza do kolapsu. Dominuje tam ton katastroficzny - przypominają mi histerię w mediach jaka wybuchła w 2008. Tyle, że inne media już ochłonęły, a oni nie. Widać jakaś grupka odbiorców tego potrzebuje.

            Przycinku, to nie jest marudzenie - jeżeli ktoś chce mieć w miarę prawdziwy ogląd sytuacji na rynkach, to jednostronnych opinii powinien unikać. Już lepiej NIC nie czytać, tylko oglądać wykresy.

            ZH to po prostu szum informacyjny. Można sobie darować.
          • stoje_i_patrze Re: ha ha ha ha ha 07.11.14, 00:28
            Jestes mądry gość, nie pisz takich głupot. Doskonale wiesz że osoby tam piszące a wlasciwie ich syndykowane wpisy (ponad 3/4 jest takich) to newslettery
            1. permabulls na gold
            2. permabulls na silver
            3. perma upadek systemu

            i inne. Ten portal jest CAŁKOWICIE nieobiektywny. Oni nawet dobre dane przekręcają.

            Ten portal to po prostu oszuści.

    • byly-kadi Nieco o bezrobociu. USA vs PL 05.11.14, 14:51


      W USA wzroslo I tak ma pozostac, gdziers w okolicach 7-8%. Podobno juz sie nie zmniejszy . Dziwne, bo za Buby Clintona jak gospodarka szalala pozytywnie bezrobocie bylo okolo 3%. Ale tu mamy to o czym nauczam demokratow I sieknietych w leb liberalow od dawna- dac latwo, odebrac trudno. Mowie tu o utrzymywaniu nierobow przez rzad USA.
      Sadly- I w USA mamy zjawisko pracujacych ubogich, oczywiscie nie tyle co w PL, ale pojawia sie to u tu. Po prostu nie da sie wzyzc z pracy …..rozwiazaniem debili- demokratow jest sztuczne podbijanie placy minimalnej, co wiedzie do krachu rzecz jasna jesli bedzie robione na szersza skale. Ocywiscie chyba nie trzeba tu wspominac o “dobroci” standardowego demo- liberala, ktory w swej bezmyslnosci uwaza, ze skoro kasa jest, to mozna ja dawac tym co potrzebuja , ORAZ tym ktorym nie chce sie dupy ruszyc z cieplago wyrka I ruszyc do pracy. Demokrata rzecz jasna nie widzi na tyle daleko wprzod, by zauwazyc ze to prowadzi do patologii , ktore rozwijac sie beda lawinowo, bo w rodzienie nierobow wyrosnac moze tylko nierob. Pompowanie kasy w szkoly nic tu nie da, bo wzorzec idzie z domu.
      Co do PL, to byl tu artykul o 40 letnich bysiach na utrzymaniu rodzicow oraz absolwentach, ktorym praca po studiach w zaden sposob nie pozwoli domknac budzetu, przynajmniej w Warszawce ( ceny). W Polsce domyslam sie przyczynia sie do tego w ogromnym stopniu to wariactwo ze szkolnictwem wyzszym- tragiiczne obnizenie poziomu I zupelnie niepotrzebe upowszechnienie do skali niespotykanej wczesniej. Tym sposobem macie albo bezrobotnych menadzerow z MBA albo pracujacych w halach Amazonu a de facto nie mogacych sie utrzymac , no , tez menadzerow z MBA ?

      A ja cus mam dziwne wrazenie, ze to wszystko kiedys z hukiem pierdyknie, zacznie sie tu w Juesej , bo dmuchanka tej prosperity trwa- drozeje tak naprawde jedzenie, wynajem, nieruchomosci a tanieja “lokomotywy” I zloto….
    • byly-kadi Zlotowka I Polska 06.11.14, 17:03


      Peknie 3.40? Czy to dla anali jakas “psychologiczna granica”?
      • el_matador9 Re: Zlotowka I Polska 07.11.14, 14:58
        Złotówka trzyma się jeszcze stosunkowo mocno, spójrz lepiej na bieżące zadłużenie Skarbu Państwa USA na koniec 2014:

        de.statista.com/statistik/daten/studie/165786/umfrage/staatsverschuldung-der-usa-in-relation-zum-bruttoinlandsprodukt-bip/
        • byly-kadi A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 15:38

          • el_matador9 Re: A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 16:07
            podaję Ci wykres w tysiącach miliardów EURO [ w USA tysiącach bilionów EURO według US-nomenklatury ] , w połowie 2014 - dla Niemiec jest to 83,2% GNP [ czyli PKB] Niemiec:.

            de.statista.com/statistik/daten/studie/198377/umfrage/staatsverschuldung-in-der-europaeischen-union/
            • byly-kadi Re: A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 16:11
              Nic mi to ie mowi.
              Podaj taki sma wykres jak dla USA to bedziemy porownywac
            • el_matador9 Re: A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 16:15
              A teraz Kadi dla osłody wykres najbardziej zadłużonych w sensie proporcji długu państwowego czy też długu Skarbu Państwa do poziomu realnego PKB państw świata :

              de.statista.com/statistik/daten/studie/157855/umfrage/laender-mit-der-hoechsten-staatsverschuldung/
              • el_matador9 Re: A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 16:18
                masz to co chciałeś :

                de.statista.com/statistik/daten/studie/207261/umfrage/prognose-der-staatsverschuldung-von-ausgewaehlten-europaeischen-laendern/
                • byly-kadi Re: A gdzie wykres dla Niemiec ? 07.11.14, 16:23
                  Super. Nawet nie zauwazylem ze juz sie skonczyl 2014 i 2015. Tak to jest jak czlowiek pracuje zamiast sie zajmowac glupotami.
        • lastboyscout Rozowi entuzjasci 07.11.14, 17:11

          > Złotówka trzyma się jeszcze stosunkowo mocno, spójrz lepiej na bieżące zadłuże
          > nie Skarbu Państwa USA na koniec 2014:

          Wiec mowisz, ze POlska trzyma sie STOSUNKOWO mocno w porownaniu do USA?
          Jak tu nie lubic tego waszego wasz rozowego entuzjazmu ?! smile

          Zrozumiales cos z tego? Sprobuj jeszcze raz, warto:

          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,155371808,155379630,Medium.html
          • byly-kadi Ciekawostka ... 07.11.14, 17:38
            W zeszlym roku kupowalem w Monachium pasek do jednego z moich zegarkow ( Dealer w NYC nie mial tego co chcialem). Trzymam rachunek w pudelku po zegarku ; ) , sprawdzielm , wyszlo 414 dolarow. Dwa tygodnie temu kupilme inny pasek z ate sama cene w euro. Tym razem wyszlo 372 dolary wink
            A oni ciagle swoje. Postanowilem, ze jak 1 USD bedzie rowny 1 EUR to jase w przyszlym roku na Octoberfest. W Monachium jest czysto, przyjemnie I ( bedzie) bardzo tanio ; )
            Poltitrowy Hofbrau 3.50 jurka, zyc nie umierac.
            • lastboyscout Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 07.11.14, 18:21

              W tym co napisales najlepiej oddales sedno przytoczonej anegdoty/mojego wpisu: : Medium"

              Towarzystwo wzajemnej adoracji i antyamerykanskiej dewiacji od lat uprawia tu zonglerke katastroficznymi numerkami, z ktorych od lat dokladnie NIC nie wynika.

              Bo co nas, male zuczki to moze w ogole obchodzic, jezeli nie mozemy miec najmniejszego wplywu co sie dzieje i co sie wydarzy?

              Nas interesuje wylacznie relacja naszej realnej pracy i realnej placy.

              A pieniadz byl i zawsze bedzie wylacznie MEDIUM/narzedziem/sposobem aby osignac swoje zyciowe cele, chocby napic sie Kadilakowego dobrego piwa.

              Och jak ja lubie Niemcow wink
              www.youtube.com/watch?v=9FXaB-F4pC0
              Vice_Versa wyjasnil to tutaj kiedys rownie lakonicznie co celnie: dlug to jest problem wierzyciela.
              Ja dodam:MEDIUM.

              Wszyscy przetrzepuja naszego dolara jak worki z piaskiem a tu przy pomocy tego dolara robi sie prawdziwa kase na czyms innym.

              Skonczy sie zielony dolar?
              To sie wydrukuje nowy, rozowy dolar/MEDIUM, taki w seledynowe kropki:

              (ooooch, pisane 10 lat temu ... minelo jak mgnienie oka a to wciaz jakze aktualne ...)

              forum.gazeta.pl/forum/w,17007,18833881,18839917,Re_a_to_proste.html
              (tutaj aktualizacja)

              forum.gazeta.pl/forum/w,17007,149183602,153089475,Wystarczy_brak_kasy_i_jad_sie_gromadzi.html
              I jezeli juz szukac prawdziwej i naprawde groznej dla Ameryki superinflacji to nie w medium/pieniadzu a w czyms najbardziej realnym o czym zgrabnie mowi to jeden gosc:

              • el_matador9 Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 08.11.14, 13:13
                zbyt pewni jesteście tego swojego dolara, będziecie teraz wlasnymi tyłkami odpowiadali za waszą głupią decyzję o emigracji do USA jakaś kara dla chytrych i materialistów musi na tym świecie być myśleliście że się tam dorobicie ...będziecie z tego mieli wielki goooooo ...no, a wasza pewność siebie to typowa US - bezczelność miotających się emigrantów z nieodpowiedzialnych decyzji życiowych
                • el_matador9 Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 08.11.14, 13:26
                  a ponadto skąd u Ciebie taka pewność iż u mnie w portfelu pusta kasa,,,, oj gruuuuuuuu////bo, niedorzecznie grubo się.... i chytrze i aż nad wyraz błędnie pomyliłeś!
                • lastboyscout He, he :) Keep telling YOURSELF thaaaat ;) 08.11.14, 15:19

                  He, he smile
                  Widze, ze w koncu dotarlo i przekonalo skoro wywolalo tyle zawistnej i nienawistnej agresji.
                  Bo tylko to tobie i tobie podobnym juz pozostalo ...


                  >będziecie teraz wlasnymi tyłkami odpowiadali za waszą głupią decyzję o emigracji do USA >jakaś kara dla chytrych i materialistów musi na tym świecie być myśleliście że się tam >dorobicie ...będziecie z tego mieli wielki goooooo ...no, a wasza pewność siebie to typowa US - bezczelność miotających się emigrantów z nieodpowiedzialnych decyzji życiowych
                  > czelność miotających się emigrantów z nieodpowiedzialnych decyzji życiowych
                • dorota_333 Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 08.11.14, 16:13
                  Już są karani - a najlepiej (choć nieświadomie) opisał to Kadi. Opisał swoje refleksje w drodze do pracy, kiedy miał okazję zaobserwować niepracującego Murzyna utzrymującego się z podatków Kadiego.

                  Czarny prezydent to tylko wisienka na (psującym się) torcie smile
                  • przycinek.usa Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 09.11.14, 08:51
                    > Czarny prezydent to tylko wisienka na (psującym się) torcie smile


                    "Boże, nie daj mi osądzać tego lub mówić o tym, czego nie wiem i nie rozumiem."
                    Anton Czechow

                • przycinek.usa Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 09.11.14, 08:38
                  To jest bardzo nieprzyjemna opinia. Zawsze mnie zaskakuja tego typu postawy. Musze zglosic glos odrebny, czyli jak sie dawniej mowilo votum separatum. Uwazam, ze wyjazd do USA byl najlepsza decyzja w moim zyciu. Co interesujace - praca w USA nauczyla mnie jak wielkie sa perspektywy dla osob o szerokich horyzontach. Praca w USA to nie sa jedynie pieniadze - wrecz przeciwnie - tutaj czlowiek pracuje nad soba bardziej jak gdziekolwiek indziej. Pracuje nad wlasnym postrzeganiem, nad wlasnymi decyzjami i nad sila wlasnych wyborow. Czlowiek w USA rozwija sie intelektualnie, nabywa wiedze, ktorej nie mialby szans zdobyc nigdzie indziej. Co wiecej - emigracja - zwlaszcza do USA daje czlowiekowi odwage i poczucie spelnienia i sukcesu, ktorego nie ma sie w zadnym innym miejscu. Mysle, ze wiekszym materialista bylem w Polsce - a teraz - z obserwacji osob, z ktorymi jestem w ciaglym zawodowym kontakcie w Polsce - wrecz przeraza mnie materializm Polakow. To w Polsce ciagle panuje myslenie w kategoriach, ze cos sie oplaca albo nie. To w Polsce panuje nieograniczone skapstwo. Materializm jest cecha biednych. Materializm jest wynikiem biedy i egocentryzmu. Biedni ludzie sa zwykle materialistycznymi egoistami. Trzeba sie umiec od tego uwolnic. Nie mozna byc w zyciu materialista. Nie mozna osiagac wielkich celow, bedac rownoczesnie niewolnikiem wlasnego umyslu. Nie mozna zazdroscic, ani skapic. Pierwsza cecha blokuje kreatywnosc, a druga blokuje inwestycje. Osoba, ktora wyjedzie do USA i przetrwa - dostaje od losu nagrode - poczucie calkowitej wolnosci i pewnosci siebie.
                  Nabywa sie nie tylko mozliwosci - ale dostaje sie pelnie siebie.
                  Dostaje sie od losu pelnie zycia. Nieograniczone mozliwosci.

                  I nawet jesli czlowiek teskni za Polska, za jezykiem, nawet jak planuje powrot - poniewaz trudno jest zyc jedna noga tu, a druga tam - to i tak, nie ma wedlug mnie nic lepszego - jak porzadne doswiadczenie zyciowe na emigracji. Perspektywa emigranta jest bezcenna - tego zaden Polak nie zrozumie. Tylko inny emigrant. Emigracja jest nauka o odmiennych spojrzeniach, o odmiennej percepcji i zupelnie innej mentalnosci. I o dostosowaniu.

                  Ta wlasnie kompletnie odmienna mentalnosc obserwuje na forum.
                  Mentalnosc - ktorej nie mam zamiaru oceniac, ale jesliby mnie ktos zmuszal, to nie bylaby to pochlebna ocena wobec niektorych osob. Mysle, ze czesc osob powinna popracowac nad swoja mentalnoscia. A ja zakoncze w ten sposob, ze osoba prawdziwie wolna - moze w kazdej chwili zmienic miejsce zamieszkania - bez oporow, bez wahania i nie ma zagrozenia takimi sprawami jak waluta, czy nawet wojna. Osoba prawdziwie wolna nie ma przed soba zadnych granic. Granice sa tylko w naszych umyslach.

                  • jan_delittle Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 09.11.14, 15:01
                    co za tekst! w samo sedno, nie tylko o emigracji, o zyciu w ogole. az sobie konto zalozylem, by to napisac...
                    • przycinek.usa Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 09.11.14, 23:22
                      bardzo mi milo, dziekuje za dobre slowo i oczywiscie witam na forum.

                  • lastboyscout Re: Wystarczy brak kasy i jad sie gromadzi 09.11.14, 15:31


                    Rzeczywiscie swietny tekst.

                    Jakze nietypowy dla Przycinka a tak dobry.

                    Znakomita odpowiedz na wszelkie nienawistne ataki szowinistycznych hejterow przeciwko emigrantowm i krajom w ktorych zyja.
                  • dorota_333 Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 13:45
                    Dokładniej: uogólnienie, którym się posługujesz, jest nieprawdziwe.

                    To, co piszesz, ma sens z perspektywy człowieka, który dałby sobie radę w każdych warunkach. Lepiej lub gorzej - w Ameryce pewnie lepiej niż w Polsce, bo otoczenie zapewne bardziej sprzyjające. Ale to na pewno nie jest tak, jak piszesz:
                    > emigracja - zwlaszcza do USA daje czlowiekowi odwage i poczuc
                    > ie spelnienia i sukcesu, ktorego nie ma sie w zadnym innym miejscu

                    Nie każdemu człowiekowi. A więc posługiwanie się dużym kwantyfikatorem kreuje fałsz.

                    > A ja zakoncze w ten sposob, ze osoba praw
                    > dziwie wolna - moze w kazdej chwili zmienic miejsce zamieszkania - bez oporow,
                    > bez wahania i nie ma zagrozenia takimi sprawami jak waluta, czy nawet wojna. Os
                    > oba prawdziwie wolna nie ma przed soba zadnych granic.
                    Wiesz, z czym mi się to skojarzyło? Miałam w dalszej rodzinie takiego wykolejeńca, alkoholika, który mawiał: "gdzie mój kapelusz, tam mój dom". W tym roku popełnił samobójstwo, nie miał go kto pochować (zrobiła to znajoma, rodzina nie chciała o nim słyszeć).

                    Normalny człowiek nie jest "wolny". Ma zobowiązania wobec bliskich i przywiązanie do konkretnych miejsc. Taką "wolność", o jakiej piszesz, daje tylko kompletne ubóstwo emocjonalne, wykorzenienie.

                    PS. Kreujesz obraz emigracji jako spełnienia i sukcesu. A to na ogół jest dramatyczna, bolesna konieczność.
                    • sevenseas Re: Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 15:15
                      "Normalny człowiek nie jest "wolny". Ma zobowiązania wobec bliskich i przywiązanie do konkretnych miejsc"

                      Sprecyzuj kto to jest ten normlny czlowiek i dlaczego "normalny" czlowiek nie powienien byl wolny?

                      Ja jestem wolny I ja jestem normalny....a Ci ktorzy nie sa...coz...to jest ich wlasna walka ze soba samym.

                      Widzisz mi wyszlo, ze to oni sa "nienormalni".
                      • byly-kadi Re: Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 15:30
                        Njo, z Doroty po prostu wyszla, pewnie nieceleowo, odrobina prawdziwej natury …..PO-ska swiatlosc I postepowosc a w glebi gdzies tam katolskie przywiazanie do rodziny, ziemi, stereotypu ze kto nie zonaty I dzieciaty ten yebniety I wykolejony: )

                        Tylko zyjac w zgodzie ze stereotypem jestes “normalny”. Normalny da kraju, rodziny, partii ale takze moherow sunacych na 6.00 do kosciola.
                        • dorota_333 Re: Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 15:58
                          Nie, życie może być inne niż stereotyp; bynajmniej mnie on nie wiąże.

                          Chodzi mi o coś innego (i tu odpowiedź także dla 7seas) - normalnie ukształtowany emocjonalnie człowiek dobrowolnie ogranicza swoją "wolność" na rzecz relacji z innymi. Bo bez nich (normalny) nie jest w stanie funkcjonować, a przynajmniej bardzo mu trudno.

                          Dobre, głebokie relacje z innymi ludźmi (lub ich poszukiwanie, bo nie są dane, ani raz na zawsze dane) tworzą sens życia.
                          Przychodzi taki moment, że człowiek zauważa, że ograniczając dobrowolnie swoją "wolność" dostał wzamian znacznie więcej.

                          A katolicyzmu i moherów nie ma co w to mieszać. Mówimy o prawidłowościach uniwersalnych dla gatunku, a nie o związkach sakramentalnych (lub nie) smile
                          • thor-sten Re: Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 16:47
                            Człowiek jest wolny wtedy gdy robi przede wszystkim to na co ma ochotę. Wiekszośc z nas nie spełnia tego warunku, bo musimy zasuwać do roboty i oddawać swój czas innym. Czy to pracując w korporacji czy na swoim. W obu przypadkach usługujemy innym - oddajemy coś jest naszym najcenniejszym nieodnawialnym dobrem - nasz czas. Każdemu sie wydaje że ma go nieograniczenie dużo, ale niestety nie wielu ma go więcej niż kilkadziesiąt lat. Pracując oddajemy ten nasz czas, nasze życie innym.
                            Więc wolnym może byc np. rentier, czy ktoś kto żyje ze swojego kapitału. Za wolnego można uznać też kogoś kto pracuje ale jego praca sprawia mu przyjemność. Wtedy on mimo że oddaje innym czas to jednak korzysta z niego tak jak chce bo lubi swoją pracę.

                            Kwestia emigracji ma niewiele wspólnego z wolnością, są osoby które na emigracji czują się dobrze, są osoby które czuja się dobrze idąc przez życie zupełnie same, inni sami usychają, to bardzo indywidualne sprawy. Więc dla jednego emigracja może być przyjemnością, dla innego męczarnią. W rzeczywistości jest mieszanką tych dwóch stanów w różnych proporcjach.
                            Pisanie przez emigrantów na polskich forach dowodzi jednak tęsknoty za Polską, językiem polskim, czy moze wyobcowaniem w obecnym środowisku. Na forum można zaspokoić w jakims niewielkim stopni te braki lub zmniejszyć wyobcowanie. Oczywiście nie zmienia to faktu że taki emigrant moze być szczęśliwy na emigracji z innych powodów mimo róznych braków które odczuwa.
                            Natomiast zdarzajace się opluwanie Polski i Polaków przez emigrantów jest związane z pewnym znanym w psychologii efektem. Jeśli widzimy osobnika w gorszej niż nasza sytuacji poprawia nam się samopoczucie i samoocena, mamy nagle satysfakcje z własnej sytuacji (nawet jeśli nie jest najlepsza) lub odczuwamy litośc nad tymi w sytuacji gorszej.
                            Dlatego mówi się że Polak się cieszy jak źle się dzieje sąsiadowi. Dlatego emigrantom może by chwilę fajniej jak w Polsce troszkę się gorzej dzieje. To utwierdza ich w przekonani że dobrze zrobili emigrując
                            • byly-kadi To mantra powtarzana od dawna 10.11.14, 17:18
                              thor-sten napisał:

                              Dlatego emig
                              > rantom może by chwilę fajniej jak w Polsce troszkę się gorzej dzieje. To utwier
                              > dza ich w przekonani że dobrze zrobili emigrując



                              Ale dosc juz bezsensowna. Prosze przestac.
                              JUZ podkreslam, bo moze miala sens gdy powrotu z emigracji nie bylo, a jak byl- to prosto do wiezenia.
                              Zamiast sie upewnia o slusznosci decyzji , mozemy po prostu wrocic, lub wlasciwiej, wyjechac do Polski I juz. Oczywiscie to dotyczy , aha! , ludzi WOLNYCH a nie tych co sie u…ali w jakies rodzinne uklady 
                              Gdydbym dzis zdecydowal sie brac wczesniejsza emeryture, to ide teraz do HR, skladam papier I moge wyjezdzac w okolicach 15 listopada. Kasa zacznie plynac okolo poczatkow grudnia I wierz mi, wystarczy z nawiazka na zycie w Polskce.

                              A teraz, dlkaczego nieraz piszemy zle o Polsce. Otoz dlatego, ze w Polsce jest mnostwo idiotycznych nonsensow, ktore my widzimy a Polacy nie. A moze je I widza, ale sa bezradni jak dzieci gdy przychodzi to I tamto poprawic. Oczywiscie, tych rad nikt w Polsce sluchal nie bedzie I nie chce ani nie potrzebuje, bo ludziska w Polsce wszystk ozwasze wiedza I wiedzieli lepiej. Dlatego z czasem przybiera to nasze gadanie troszke charakter marudzenia ...
                            • lastboyscout Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 17:23

                              >Człowiek jest wolny wtedy gdy robi przede wszystkim to na co ma ochotę. Wiekszośc z nas >nie spełnia tego warunku, bo musimy zasuwać do roboty i oddawać swój czas innym. Czy to >pracując w korporacji czy na swoim. W obu przypadkach usługujemy innym - oddajemy coś >jest naszym najcenniejszym nieodnawialnym dobrem - nasz czas. Każdemu sie wydaje że >ma go nieograniczenie dużo, ale niestety nie wielu ma go więcej niż kilkadziesiąt lat. Pracując >oddajemy ten nasz czas, nasze życie innym.
                              >>Więc wolnym może byc np. rentier, czy ktoś kto żyje ze swojego kapitału. Za wolnego >można uznać też kogoś kto pracuje ale jego praca sprawia mu przyjemność. Wtedy on mimo >że oddaje innym czas to jednak korzysta z niego tak jak chce bo lubi swoją pracę.

                              To w koncu niby kiedy jestesmy naprawde wolni skoro za zycia zawsze cos robimy dla innych a reszta to egzystencja?
                              W grobie?

                              >Kwestia emigracji ma niewiele wspólnego z wolnością, są osoby które na emigracji czują się >dobrze, są osoby które czuja się dobrze idąc przez życie zupełnie same, inni sami usychają, >to bardzo indywidualne sprawy. Więc dla jednego emigracja może być przyjemnością, dla >innego męczarnią. W rzeczywistości jest mieszanką tych dwóch stanów w różnych >proporcjach.

                              Jak ktos cierpi robiac cokolwiek albo gdziekolwiek to niech to zmieni a nie cierpi.
                              Masochosta jakis co co?


                              >Pisanie przez emigrantów na polskich forach dowodzi jednak tęsknoty za Polską, językiem >polskim, czy moze wyobcowaniem w obecnym środowisku. Na forum można zaspokoić w >jakims niewielkim stopni te braki lub zmniejszyć wyobcowanie. Oczywiście nie zmienia to >faktu że taki emigrant moze być szczęśliwy na emigracji z innych powodów mimo róznych >braków które odczuwa.

                              Jakia teksnota za POlska (bo Polski juz NIE MA)?
                              Jakie wyobcowanie?
                              Gram w siatkowke bo za nia tesknie i czuje sie wyobcowany kiedy gram w tenisa czy po prostu robie co lubie a jak nie lubie to albo polubie albo zmienie na to co lubie.
                              Tym sie wlasnie rozni wolnosc od niewolnictwa, ktorym jestes przesiakniety.


                              >Natomiast zdarzajace się opluwanie Polski i Polaków przez emigrantów jest związane z ?>pewnym znanym w psychologii efektem. Jeśli widzimy osobnika w gorszej niż nasza sytuacji >poprawia nam się samopoczucie i samoocena, mamy nagle satysfakcje z własnej sytuacji >>>cryingnawet jeśli nie jest najlepsza) lub odczuwamy litośc nad tymi w sytuacji gorszej.

                              To niby mam kadzic jakiejs masakrze ze jest fajna aby w swojej nieswiadomosci stawala sie jeszczae wieksza masakra?
                              To falsz, zaklamanie, zlosliwosc i szkodliwosc.
                              Mowie co mysle, bo lubie. I nikomu nic do tego. Ma w koncu wolna wole aby tego nie sluchac/czytac.


                              >Dlatego mówi się że Polak się cieszy jak źle się dzieje sąsiadowi. Dlatego emigrantom może >by chwilę fajniej jak w Polsce troszkę się gorzej dzieje. To utwierdza ich w przekonani że >dobrze zrobili emigrując

                              Tak Polak sie cieszy, ze komus zle sie dzieje (co widac na tym forum a najlepiej na przykladzie mojej stopki)
                              I WLASNIE DLATEGO emigranci opuszczaja taka Polske aby zyc czyms innym niz polska zawiscia.

                              >To utwierdza ich w przekonani że >dobrze zrobili emigrując

                              To wy musicie sie utwierdzac, ze dobrze zrobiliscie, ze nie wyemigrowaliscie bo wy nie mozecie wyjechac a my w kazdej w chwili mozemy powrocic.
                              Jarzysz te subtelna roznice?
                              • thor-sten Re: Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 18:00
                                > To w koncu niby kiedy jestesmy naprawde wolni skoro za zycia zawsze cos robimy
                                > dla innych a reszta to egzystencja?
                                > W grobie?

                                Teraz jesteśmy wolni pisząc do siebie bo mamy ochotę, nic i nikt nas do tego nie zmusza.
                                Wtedy gdy oglądasz film na który masz ochotę, gdy idziesz na basen bo masz ochotę, gdy jedziesz na wakacje tam gdzie masz na to ochotę.

                                > Jak ktos cierpi robiac cokolwiek albo gdziekolwiek to niech to zmieni a nie cie
                                > rpi.
                                > Masochosta jakis co co?

                                NIe wielu ludzi robi to co lubi. Kierowcą wyścigowym pewnie chciałyby być miliony, albo pilotem, ale tylu wolnych etatów nie ma, dlatego o tym można pomarzyć a później zakasać rękawy trzeba i zmyć gary, przeczyścić kanalizę, luyb udac się do klienta i próbowac go naściemniac jak wspaniały produkt mu oferujemy.

                                > Jakia teksnota za POlska (bo Polski juz NIE MA)?
                                > Jakie wyobcowanie?
                                > Gram w siatkowke bo za nia tesknie i czuje sie wyobcowany kiedy gram w tenisa
                                > czy po prostu robie co lubie a jak nie lubie to albo polubie albo zmienie na to
                                > co lubie.
                                > Tym sie wlasnie rozni wolnosc od niewolnictwa, ktorym jestes przesiakniety.

                                Często bywasz napastliwy i agresywny na forum, zupełnie bez powodu , nie napiszę z czym to może byc związane bo wywołam tylko więcej agresji

                                > To wy musicie sie utwierdzac, ze dobrze zrobiliscie, ze nie wyemigrowaliscie bo
                                > wy nie mozecie wyjechac a my w kazdej w chwili mozemy powrocic.

                                Każdy człowiek lubi sie utwierdzać w słuszności swoich wyborów, ten kto wybrał tego nie innego małżonka, ten kto wybrał taki a niewinny samochód. Dlaczego chcesz twierdzić ze emigrant nie chce się utwierdzać w swoim wyborze? Potrzebuje tego jak każdy.
                                Jeśli kupisz jakiś samochód a w testach okaże się że on jest w czołówce najmniej awaryjnych sprawi Ci to przyjemność, utwierdzisz się w prawidłowości swoich wyborów.
                                Tak samo jest ze wszystkim, również w temacie emigracji, jak i w temacie braku emigracji.
                                Są jednak wyjątki które nie muszą się utwierdzać w temacie braku emigracji bo sa do niej psychicznie i fizycznie niezdolne. To całkiem spora grupa ludzi

                                > Jarzysz te subtelna roznice?

                                Znów napastliwość, spełnionego podobno emigranta w kierunku podobno nieszczęśliwego niewolnika któremu nie udało się wyemigrować.
                                • lastboyscout Re: Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 18:08

                                  Vice_Versa ma racje.
                                  Bez odbioru.
                              • thor-sten Re: Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 18:07
                                > To wy musicie sie utwierdzac, ze dobrze zrobiliscie, ze nie wyemigrowaliscie bo
                                > wy nie mozecie wyjechac

                                Dopiero do mnie dotarło co tak akcentujesz.
                                Czemu twierdzisz że ludzie nie mogą wyjeżdżać?
                                Wiekszośc może, ale się boi, lub nie chce, lub uważa ze sobi enie poradzi bo nie zna języka
                                Wolą pójśc na kasę do Tesco i robić za grosze.
                                Inni są bardziej ambitni i zdecydowani i gotowi skoczyć na głeboką wodę i jadą.
                                Mogą wszyscy, nikt nikomu nie zabrania, to największy bonus po obaleniu komuny.
                                Wystarczy wziać dowód w rękę wsiąść w samochód i pojechac do Niemiec czy Anglii.
                                Może wyjechac każdy kto ma na to ochotę i chęci.
                                • lastboyscout Re: Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 18:11

                                  Jaki bonus , jaka obalona komuna?
                                  Mowilem ci, ze nie jarzysz.
                                  Mozna wyjechac ale z taka swiadomoscia nie mozna wyemigrowac.
                                  Bez odbioru
                                  • thor-sten Re: Nie jarzysz oj, nie jarzysz .... 10.11.14, 18:21
                                    Jarzę więcej niż myślisz.
                                    To naprawdę nie przypadek że na forach emigranci sa nadreprezentowani.

                                    > Mozna wyjechac ale z taka swiadomoscia nie mozna wyemigrowac.

                                    Z racji wykonywanego zajęcia mógłbym wyjechać w każdej chwili.
                                    Nie jestem do tego zdolny, za bardzo cenię znajomości trwające od przedszkola.
                                    Nigdy nie będę rozumiał niuansów językowych w angielskim tak jak rozumiem je po Polsku.
                                    Nigdy też nie poczułbym sie jak u siebie gdzieś daleko bo taką mam osobowość.
                                    Męczyłbym się, ale znam ludzi którzy na emigracji sa bardzo szczęśliwi. Są odrobinę mniej empatyczni, mniej się przejmują szczegółami i drobiazgami, łatwiej nawiązują znajomości i łatwiej je porzucają. Nie przywiązują się do miejsc.
                                    Gdybym taki był z pewnością bym się gdzieś przeniósł, ale taki nie jestem i ja bym się na emigracji męczył, więc z mieszanymi uczuciami wysłuchuje tylko relacji z wieloletnich pobytów w USA, Niemczech czy Japonii.

                                    W każdym razie powodzenia wszystkim emigrantom życzę!
                        • dorota_333 zwolennikom totalnej wolności jedna rada 10.11.14, 17:13
                          Piękne jest to, że każdy może żyć, jak chce. Ale zwolennikom bezwarunkowej, nieograniczonej niczym (i przez nikogo) wolności pozwolę sobie (niepytana) udzielić drobnej rady.

                          Dobrze byłoby, żebyście pokierowali swoim życiem tak, żeby znaleziono Was po Waszej śmierci w przeciągu tygodnia. Ze względów estetycznych smile

                          Piszę to na podstawie obserwacji losu jednego z sąsiadów. Znaleziono go szybko, bo po trzech dniach.
                          • sevenseas Re: zwolennikom totalnej wolności jedna rada 10.11.14, 18:57
                            "Dobrze byłoby, żebyście pokierowali swoim życiem tak, żeby znaleziono Was po Wa
                            > szej śmierci w przeciągu tygodnia. Ze względów estetycznych smile"
                            "Chodzi mi o coś innego (i tu odpowiedź także dla 7seas) - normalnie ukształtowany emocjonalnie człowiek dobrowolnie ogranicza swoją "wolność" na rzecz relacji z innymi. Bo bez nich (normalny) nie jest w stanie funkcjonować, a przynajmniej bardzo mu trudno.

                            Dobre, głebokie relacje z innymi ludźmi (lub ich poszukiwanie, bo nie są dane, ani raz na zawsze dane) tworzą sens życia.
                            Przychodzi taki moment, że człowiek zauważa, że ograniczając dobrowolnie swoją "wolność" dostał wzamian znacznie więcej. "

                            Nie zrozumialas ANI SLOWA z tego co napisalem.
                          • przycinek.usa forumowe marsze pogrzebowe 11.11.14, 09:44
                            > Dobrze byłoby, żebyście pokierowali swoim życiem tak, żeby znaleziono Was po Wa
                            > szej śmierci w przeciągu tygodnia. Ze względów estetycznych smile


                            co sie dzieje??? co to za nastroje pogrzebowe? alkoholicy wykolejeńcy, samobójcy, trzydniowi niezywi sasiedzi, estetyczne dywagacje o trupach. Ale jaja - co Ty piszesz?!
                            "kompletne ubóstwo emocjonalne, wykorzenienie." - Co Ty mowisz?!
                            No nie do wiary. A ja tylko mowie o wolnosci na emigracji!!!!!!

                            Ja pisze o wolnosci wyborow, swobodzie w wyborze miejsca zamieszkania, pieknych okolicach, sloncu, radosci i przygodach. A ty mi mowisz o trupach w sasiedztwie. Dorota?? Wdech-wydech. Wyluzuj prosze. Bardzo mi przykro, ze tak sie przejelas losem sasiada. Naprawde. Niemniej proponuje sie skoncentrowac na meritum sprawy, czyli internetowej "wojnie" pomiedzy nami i wami. Wojnie na niby. Czyli czyms, czego nie powinno byc - gdyby istniala pelnia wzajemnego zrozumienia. A tego nie ma.

                            Bo to zrozumienie jest tylko jednostronne. To jest w tym wszystkim najbardziej zaskakujace - emigrantom latwiej zrozumiec Polakow, niz Polakom zrozumiec emigranta.

                            Zreszta emigrant - to jest pojecie archaiczne. Ono sugeruje jakas ostatecznosc, podczas kiedy nic takiego nie ma. Kazdy z nas jak chce - to wsiada sobie w samolot i jedzie jak krol do wlasnego domu, ktory jest po jednej albo po drugiej stronie Atlantyku. Moge nawet telefon wykrecic i nagrzac sobie wode w wannie przed przyjazdem. To jest taka emigracja, jak sie dawnej jechalo za granice na zakupy.

                            "kompletne ubóstwo emocjonalne, wykorzenienie" - to jest takie wydumane zdanie, ktorego sobie kompletnie nie przemyslalas, a ja jestem za dobry, ze cie za to nie opiepsze. smile

                            Zreszta skad ci sie to "wykorzenienie" wzielo? Kto ci to podpowiedzial? Sama na to wpadlas? Nie wstyd ci pisac komus takich rzeczy? Co to w ogole za maniera, ze masz takie wydumane i perioratywne okreslenia? Przypomne, ze w innym watku naukowo mi udowadnialas, ze mam sklonnosci psychopatyczne. Sluchaj, wolalbym takich rzeczy nie sluchac jesli nie musze, dobra? Czy mam szanse na to, zeby otwierac sobie forum i nie widziec takich okreslen i cieszyc sie z mozliwosci pogadania z ludzmi, bez takich nadetych, negatywnych i niesympatycznych aluzji? No i faktycznie jasiek dobrze przewidzial, ze sie teraz na mnie bedziesz wyzywac. No - to jest kolejna niesamowita sprawa, Doroto - popatrz jak jest - czesc forumowiczow uwaza, ze jestes niemila i robisz to specjalnie, a ja bylem tak dobry, ze uwierzylem, ze tobie sie wymsknelo.

                            A tak zupelnie przy okazji, reductio ad absurdum, to jakby ktos komus chcial bardzo zle zyczyc, to jest to swietna forma, ze wzgledu na brak bezposredniej grozby karalnej, czyli zamiast powiedziec - no to teraz dostaniesz w leb, napisac: "pozwolę sobie udzielić drobnej rady. Dobrze byłoby, żebyście pokierowali swoim życiem tak, żeby NIE znaleziono Was w zlym zdrowiu w przeciągu tygodnia." Jeszcze nie jestesmy na tym etapie? Mam nadzieje?
                            • dorota_333 delikatne memento raczej 11.11.14, 09:57
                              Po pierwsze, nie było to skierowane do Ciebie. Tutaj Panowie kadilak i 7seas zaczęli rozważać całkowitą wolność w aspekcie osobistym. Niejako poboczny wątek rozważań się stworzył.
                              No, to im uświadomiłam, że całkowita "wolność" to może piękna rzecz, ale ma swoją cenę. Która może być horrendalna.

                              > Zreszta emigrant - to jest pojecie archaiczne. Ono sugeruje jakas ostatecznosc,
                              > podczas kiedy nic takiego nie ma. Kazdy z nas jak chce - to wsiada sobie w sam
                              > olot i jedzie jak krol do wlasnego domu, ktory jest po jednej albo po drugiej s
                              > tronie Atlantyku
                              W tym wątku jeden facet twierdzi, że my nie możemy wyjechać z Polski. Wytłumacz mu to, co niepotrzebnie tłumaczysz mnie.

                              > Niemniej proponuje sie skoncentrowac na meritum sp
                              > rawy, czyli internetowej "wojnie" pomiedzy nami i wami. Wojnie na niby. Czyli c
                              > zyms, czego nie powinno byc - gdyby istniala pelnia wzajemnego zrozumienia
                              Nie ma żadnej wojny.

                              Jest natomiast pouczanie nas (tzn. tych mieszkających w Polsce), jakim ekstatycznym szczęściem i spełnieniem jest emigracja smile

                              Przycinku, zanim zaczniesz pouczać protekcjonalnym tonem, ugryź się w klawiaturę. Wszyscy tutaj piszący mają rodzinę i znajomych za granicą. A jednak niektórzy wyjeżdżać nie chcą. Dziwne.
                              • przycinek.usa Re: delikatne memento raczej 12.11.14, 03:24
                                "No, to im uświadomiłam,"

                                No to mi rece opadaja.


                                > Nie ma żadnej wojny.
                                >
                                > Jest natomiast pouczanie nas



                                Oczywiscie, ze jest - nadajesz na emigrantow jak leci.
                                Uwazasz, ze masz prawo? Nie. Co wiecej to jest niezreczne.
                                Nieeleganckie. Zwlaszcza ten wyjazd z miska i patriotyzmem.

                                Jak ktos jest slawny na swiecie, to sie mowi o ambasadorze Polski.
                                Taka ikona jest Polanski. To powiedz mu, ze jest wykorzeniony i nie ma ojczyzny.
                                Przejdzie Ci przez usta? Wiesz, jezeli bylabys w stanie to zrobic, to ja bym sie na twoim miejscu bardzo zawstydzil.


                                > Jest natomiast pouczanie nas (tzn. tych mieszkających w Polsce), jakim ekstatyc
                                > znym szczęściem i spełnieniem jest emigracja smile

                                To jest bardzo specyficzy watek, ktory powstal przypadkiem i nigdy dotad czegos takiego tutaj nie bylo. Wiec jest to niejako pierwszy raz i nie jest to liczba mnoga, tylko pojedyncza.
                                Sama tego nie jestes w stanie ocenic, a inni patrza raczej przez pryzmat wlasnych doswiadczen i moga miec calkiem pozytywne odczucia, nie mozna wiec generalizowac.
                                Bronisz wlasnego punktu widzenia i tylko z wlasnego punktu widzenia masz subiektywna opinie.
                                • lastboyscout Bo my jestesmy durnym bydlem na nowym pastwisku 12.11.14, 03:57

                                  > To jest bardzo specyficzy watek, ktory powstal przypadkiem i nigdy dotad czegos
                                  > takiego tutaj nie bylo.

                                  Watek nie powstal przypadkiem i nie jest tu zadnym wajatkiem bo wycierala o wielu z nas sie na twoim forum wielokrotnie.

                                  Tracisz znakomitych ludzi, jak chocby Szczurek sad, na jej korzysc sad

                                  Zauwaz (czytaj ponizej)
                                  ze ty, Przycinek i ja wypowiadamy wlasciwie te same opinie, nawet tlumaczymy jej oczywistosci w dokladnie taki sam sposob.

                                  Dzieli na tylko roznica 4 lat, straconych lat sad


                                  a jak nazwać tych, co szukają pastwiska?
                                  dorota_3 03.11.10, 13:09

                                  Problem w tym, że emigracja - przynajmniej niektórych z Was (a może większej części) - wynikała tylko ze szczytnej pobudki znalezienia lepszego pastwiska. Co Szczurek przyznał otwartym tekstem.
                                  Jedyne, co dobrego dla Polski tacy ludzie robią to to, że... wyjeżdżają. W tym sensie zgoda.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118224909,118277943,a_jak_nazwac_tych_co_szukaja_pastwiska_.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118224909,118277582,Ludzi_z_ze_stale_opadnieta_szczena_nazywa_sie_.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118224909,118278023,Re_a_jak_nazwac_tych_co_szukaja_pastwiska_.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118224909,118280648,Re_a_jak_nazwac_tych_co_szukaja_pastwiska_.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118224909,118278567,Re_a_jak_nazwac_tych_co_szukaja_pastwiska_.html
                                  • przycinek.usa Re: Bo my jestesmy durnym bydlem na nowym pastwis 12.11.14, 06:07
                                    kapitalne 2 opinie. najlepsza opinia to oczywiscie V-v o tym, kto ma 100% racji.
                                    Druga opinia, to oczywiscie demergis. To sa dobre posty. A watek - a wlasciwie jego odnoga naprawde powstala przypadkiem. Nie ma sie co denerwowac dorotka. Dorotka jest zadziorna i jej opinie bywaja dosyc absurdalne ale mysle, ze ona dorosnie. Trzeba jej tylko dac troszke czasu. Dziewczyna sobie to przemysli i przyjda zmiany.
                                • dorota_333 Generalizacja własnego sukcesu - nieuzasadniona 12.11.14, 09:29
                                  > No to mi rece opadaja
                                  Jeszcze raz: uwaga o "znalezieniu przed upływem tygodnia" była skierowana do ludzi obsesyjnie przywiązanych do swojej "wolności" osobistej.
                                  Uświadomiłam im, że nikt tej ich wolnosci nie naruszy, ale zapłacą za nią bardzo wysoką cenę (choć dla nich być może i tak będzie warto, to kwestia indywidualna).
                                  Podkreślam: chodzi o "wolność" w wymiarze osobistym.

                                  > Oczywiscie, ze jest - nadajesz na emigrantow jak leci.
                                  Ten podwątek zczął się od Twojego pouczania, jakim to spełnieniem dla człowieka jest emigracja. Kilka osób zwróciło uwagę, że to bzdura.

                                  Napisałeś też, że Polacy pozostający w kraju "nie mają świadomości" i że "są jak dzieci", co jest brednią totalną.

                                  Jak już Ci tutaj napisałam - to jest prawdopodobnie projekcja Twojego własnego sukcesu, którego Ci też pogratulowałam. Ale uogólnianie jest bezsensowne. Sama z siebie emigracja nie czyni nikogo spełnionym, co sugerujesz.

                                  Przycinku: mniej tego protekcjonalnego, mentorskiego tonu. Nie pouczaj, to dyskusja będzie miała jakikolwiek sens.

                                  PS. Moja niegdysiejsza uwaga o "szukaniu lepszego pastwiska" jest zadziwiająco trafna. Aż przyjemnie poczytać smile
                                  • przycinek.usa Re: Generalizacja własnego sukcesu - nieuzasadnio 12.11.14, 16:03
                                    no to mnie przekonalas do jednej rzeczy, ze to jest swiadomie konfrontacyjna wypowiedz i robisz to specjalnie, aby niektore sosoby zdenerwowac.
                                    • dorota_333 Re: Generalizacja własnego sukcesu - nieuzasadnio 12.11.14, 16:25
                                      > no to mnie przekonalas do jednej rzeczy, ze to jest swiadomie konfrontacyjna wy
                                      > powiedz i robisz to specjalnie, aby niektore sosoby zdenerwowac.

                                      Jaka "konfrontacja"?? O czym ty mówisz? Nie zauważyłeś nawet, że Ci pogratulowałam? smile

                                      Chyba, że każdą opinię różną od twojej postrzegasz jako "konfrontację".
                      • lastboyscout Re: Ładnie napisane, ale to nieprawda 10.11.14, 16:25

                        Mimowolnie przyjales zupelnie bledne i szkodliwe zalozenie i niepotrzebnie z nimi dyskutujesz.

                        Wlasnie zobowiazania wobec bliskich i rozwoju siebie nakazuje uwolnienie sie z konkretnych schematow, ludzi, miejsc bo tylko potencjal jaki niosa zmiany daje szanse na pozytywna zmiane zycia wlasnie DLA TWOICH BLISKICH, ZWLASZCZA DZIECI, ktore nigdy by ci nie wybaczyly WYGONEJ ZACHOWAWCZOSCI, ktora pozniej one i tak beda musialy odrobic tym czego ty zaniechales - emigracja.
                        Reszta to niezwykle wygodne, szkodliwe bo nieracjonalne sentymenty!

                        W mysl powyzszego rowniez przywiazanie do konkretnych miejsc musi ewoluowac poniewaz konkretne miejsca w naturalny sposob sie zmieniaja i jezeli my mamy ewoluowac pozytywnie to MUSIMY ewoluowac/emigrowac do miejsc zmieniajacych sie pozytywnie (mam wrazenie, ze my wszyscy tutaj/oprocz Robiego i miliony mlodych wyjezdajacycy Polakow wskazuje miejsca zmieniajace sie negatywnie i pozytywnie ...)

                        Czyz niezwykle konkretnie niepokazuje sie to wlasnie w POlsce, ktora calkowicie sie odmienila i co gorsze (tak jak opisal to Przycinek) zmaterializowala i skomercjalizowala sie w stopniu niezananym nawet Ameryce, ktora w swojej prostocie duzo bardziej przypomina najlepsza czesc wartosci dawnej Polski.
                    • przycinek.usa ale wyjechalas - i jak zwykle pudlo 11.11.14, 05:13
                      > PS. Kreujesz obraz emigracji jako spełnienia i sukcesu. A to na ogół jest drama
                      > tyczna, bolesna konieczność.


                      Trudno jest tlumaczyc cos tobie, kiedy z zalozenia nie zamierzasz sie dac przekonac.
                      Ale ten fragment, ktory zacytowalem skomentuje - poniewaz swietnie ilustruje jak bardzo sie nie rozumiemy. Albo inaczej - jak TY bardzo tego nie rozumiesz. I tego nawet nie widzisz. smile

                      Emigracja - nie dla wszystkich jest spelnieniem i sukcesem, ale dla wszystkich jest szkola dajaca sile.

                      Kazda osoba, ktora jest w USA ma zupelnie odmienna perspektywe zyciowa i kazda osoba, ktora znam TUTAJ mowi tak samo - ze w Polsce panuje inna mentalnosc.

                      Rozumiesz?
                      W Polsce jest inna mentalnosc.
                      Czlowiekowi zmienia sie mentalnosc. Calkowicie.
                      I ta zmiana mentalnosci daje sile.

                      Kazdy staje sie swiadomy swojego wlasnego losu i wlasnej osoby.
                      I kazdy nabywa to w jakims stopniu. Jest to pewien poziom swiadomosci.
                      Lepszego postrzegania i doswiadczenia zyciowego.

                      Wyjezdzajac z Polski czlowiek jest jak ciele.
                      Mowiac inaczej - czlowiek nie mieszkajacy nigdy za granica jest tak nieswiadomy - jak dziecko, nie majace pojecia o zyciu. POlacy nie maja swiadomosci zyciowej.

                      I nabywajac te swiadomosc - nabywa sie doswiadczenie, o ktorym pisze.
                      I to doswiadczenie nabywa kazdy emigrant - nawet taki, ktory potem siedzi na welfare, bo nie ma nic do roboty. Wszyscy sie tego ucza. I nie ma to nic wspolnego z ewentualnym sukcesem lub jego brakiem. Sukces to tylko wzmacnia.

                      A kolejna sprawa - to praca.
                      Jesli czlowiek jest pracowity - a ja jestem bardzo pracowity - to mozna osiagnac wszystko.
                      WSZYSTKO. Rozumiesz?

                      A w Polsce mozna sobie najwyzej wrzodow narobic, chociaz tez sie da.
                      Tyle, ze w USA latwiej.
                      • dorota_333 "POlacy nie maja swiadomosci zyciowej" - WTF ?? 11.11.14, 09:41
                        > Kazdy staje sie swiadomy swojego wlasnego losu i wlasnej osoby
                        Że niby ludzie w Polsce są "nieświadomi swojego losu i własnej osoby"? O czym jest ta gadka, bo zupełnie nie rozumiem.

                        > Mowiac inaczej - czlowiek nie mieszkajacy nigdy za granica jest tak nieswiadomy
                        > - jak dziecko, nie majace pojecia o zyciu. POlacy nie maja swiadomosci zyciowe

                        WTF ??? O czym Ty tutaj piszesz? Przecież to są jakieś androny smile
                      • dorota_333 No, dobrze, 11.11.14, 19:14
                        przestanę udawać, że nie wiem o co chodzi smile

                        > A kolejna sprawa - to praca.
                        > Jesli czlowiek jest pracowity - a ja jestem bardzo pracowity - to mozna osiagna
                        > c wszystko.
                        > WSZYSTKO. Rozumiesz?

                        Chciałeś się Czytelnikom forum dyskretnie pochwalić osiągniętym w USA sukcesem.

                        Gratuluję. Podziwiam.
                        I pozostaję przy zdaniu, że to nie cudowne właściwości Ameryki, tylko właściwości konkretnych ludzi (do wykorzystania wszędzie). Pewnie z bonusem w Ameryce, ale bez przesady.
                  • dorota_333 No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 11.11.14, 09:46
                    > A ja zakoncze w ten sposob, ze osoba praw
                    > dziwie wolna - moze w kazdej chwili zmienic miejsce zamieszkania - bez oporow,
                    > bez wahania i nie ma zagrozenia takimi sprawami jak waluta, czy nawet wojna. Os
                    > oba prawdziwie wolna nie ma przed soba zadnych granic. Granice sa tylko w naszy
                    > ch umyslach.

                    Taka jeszcze refleksja - Przycinku, czy Ty w ogóle masz jakąś Ojczyznę? Jakieś miejsce, z którym czujesz się związany? Określasz się jakoś - kim jesteś? Amerykaninem? Polakiem? Nikim?

                    Czy jak piesek, ojczyznę masz tam, gdzie miseczkę?
                    • przycinek.usa Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 11.11.14, 09:51
                      > Czy jak piesek, ojczyznę masz tam, gdzie miseczkę?

                      A glosowalas za unia? Glosowalas.
                      To gdzie jest twoja miseczka?
                      • dorota_333 Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 11.11.14, 10:01
                        Wstąpienie Polski do struktur UE było w moim przekonaniu złem koniecznym. Dokładnie tak: koniecznym. Nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby być poza zjednoczoną Europą.

                        Gdyby Polska kiedyś NIE wstąpiła do UE, to teraz byłaby wymieniana w analizach razem z Ukrainą, jako kolejny cel Putina.

                        JA mam Ojczyznę. Zastanów się, co Ty masz.
                        • przycinek.usa Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 12.11.14, 03:13
                          dorota_333 napisała:
                          > Wstąpienie Polski do struktur UE było w moim przekonaniu złem koniecznym. Dokła
                          > dnie tak: koniecznym. Nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby być poza zjednoczoną Eu
                          > ropą.

                          Nie bylo innej alternatywy? Nie mogliśmy sobie pozwolić? Bzdury!
                          To jest taka sama miska, o ktorej napisalas wyzej.
                          Taka sama decyzja. Cos za cos.
                          W twojej ocenie oplacalo sie sprzedac.
                          W mojej ocenie - nie oplacalo sie.

                          > Gdyby Polska kiedyś NIE wstąpiła do UE, to teraz byłaby wymieniana w analizach
                          > razem z Ukrainą, jako kolejny cel Putina.

                          Kolejna bzdura. Nie ma na to zadnych wiarygodnych dowodow.
                          Mozliwe, ze byloby wrecz odwrotnie - Polska bylaby obszarem gospodarczo silniejszym, z wiekszym budzetem i lepszym wojskiem. Wlasciwie uwazam, ze jest bardziej prawdopodobne, ze Polska bylaby bogatsza i silniejsza.

                          > JA mam Ojczyznę. Zastanów się, co Ty masz.

                          Ja sie nie musze nad tym zastanawiac. Emigranci sa wiekszymi patriotami od Polakow, ktorzy dokonuja kompromisowych glosowan nad wlasna suwerennoscia.

                          Natomiast ty zastanow sie nad tym, jaki masz cel drazyc taki temat i suponowac komus wykorzenienie i brak patriotyzmu. Czy masz jakas szczegolna ochote, aby kogos w ten sposob atakowac? Czy po prostu znowu nie zastanowilas sie nad wydzwiekiem swojej wypowiedzi?
                          Korcilo cie i napisalas co wiedzialas. Bez przemyslenia i refleksji.
                          • dorota_333 Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 12.11.14, 09:40
                            > Kolejna bzdura. Nie ma na to zadnych wiarygodnych dowodow.
                            > Mozliwe, ze byloby wrecz odwrotnie - Polska bylaby obszarem gospodarczo silniej
                            > szym, z wiekszym budzetem i lepszym wojskiem. Wlasciwie uwazam, ze jest bardzie
                            > j prawdopodobne, ze Polska bylaby bogatsza i silniejsza.

                            To są tylko dywagacje.
                            Nie do sprawdzenia w rzeczywistości, bo nikt o zdrowych zmysłach nie zaryzykuje pozostawienia Polski "w strefie szarości" między Europą a Rosją. I zobaczenia, co Rosja wtedy zrobi. Taki eksperyment może przyjść do głowy tylko człowiekowi, któremu jest wszystko jedno, bo mieszka za oceanem. My wolimy tego nie sprawdzać na własnej skórze.

                            > Natomiast ty zastanow sie nad tym, jaki masz cel drazyc taki temat i suponowac
                            > komus wykorzenienie i brak patriotyzmu.

                            Podwątek zacżął się od Twoich pouczeń na temat błogosławieństwa, jakim jest emigracja smile Mogłabym też zapytać: jaki masz interes w tym, żeby się samoutwierdzac.

                            No i nie doczekałam się odpowiedzi na pytanie: jesteś Polakiem? Amerykaninem? Nikim?
                            • kurt76 Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 12.11.14, 10:09
                              > > Natomiast ty zastanow sie nad tym, jaki masz cel drazyc taki temat i supo
                              > nowac
                              > > komus wykorzenienie i brak patriotyzmu.
                              >
                              > Podwątek zacżął się od Twoich pouczeń na temat błogosławieństwa, jakim jest emi
                              > gracja smile Mogłabym też zapytać: jaki masz interes w tym, żeby się samoutwierdza
                              > c.
                              >
                              > No i nie doczekałam się odpowiedzi na pytanie: jesteś Polakiem? Amerykaninem? N
                              > ikim?

                              Ja rowniez sie strasznie dziwie sposobowi narracji tutaj i gdzie indziej naszej emigracji.
                              Nie krytyjuje ich, bo uwazam, ze emigracja jest nam potrzebna w tym sensie, ze poszerza horyzonty tubylcow, nastepuje odswiezenie "intelektualnej puli genowej". A z racji, ze mieszkaja w spoleczenstwach lepiej rozwinietych i z wiekszym dorobkiem jest to dosc korzystne.
                              Ale forma! No nie jestescie w stanie wyzbyc sie mentorskiego, albo szyderczego tonu? Jezeli nie, to nie wchodzac w szczegoly, ale jest to wyraz jakis kompleksow i/lub frustracji.
                              Pomagac, cierpliwie....
                              • byly-kadi Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 14:51


                                To bzdura. Nastawienie Polski do emigrantow nie jest wcale pozytywne a wrecz odwrotnie. Polska nie chce sie niczego od emigrantow uczyc ani nie zyczy sobie ich powrotu do kraju. Symulowane dzizlania polskiego rzadu, glupkowate program etc. tylko to potwierdzaja a nie zaprzeczaja mojej tezie. Generalnie szaleniec, czy mlody czy emeryt, ktory sie na powrot decyduje, powinien fakt emigracji ukrywac. Latwiej bedzie mu znalez prace a I zlodzieje nie obrobia mu mieszkania. W banku nie oszukaja I nie naciagna na inwestycje, po ktorych pozostanie mu sie tylko powiesic w parku.
                                W Europie sa kraje, ktore wracajacych traktuja jak zloto, bo zdaja sobie sprawe, ze na tym moga tylko zsykac a nie stracic. Przykladem moze byc Grecja, dokad z USA bardzo chetnie ludzie wracaja na emeryture. Korzystaja wszyscy, nikt nie traci.

                                Badzmy realistami.
                                • lastboyscout Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 15:34

                                  Calkowita racja, Kadi.
                                  Jezeli by hipotetycznie uznac by to forum za POlske/Polske to czyz wlasnie to jak traktuje sie nas tutaj nie jest najlepszym potwierdzeniem jak traktuje sie emigrantow, tych rowniez powracajacych do Polski ?

                                  Przy okazji nasuwa sie niezwykle wazne pytanie, KTO najgorzej w POlsce (i tutaj) traktuje emigrantow i DLACZEGO ?
                                  • fidziaczek Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 15:42
                                    Proszę o przykłady złego traktowania emigrantów w Polsce.
                                    Może Polański?
                                    Dla którego polska naraża się na gniew USA bo pomaga bandytom?
                                • fidziaczek Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 15:41
                                  > To bzdura. Nastawienie Polski do emigrantow nie jest wcale pozytywne a wrecz od
                                  > wrotnie. Polska nie chce sie niczego od emigrantow uczyc ani nie zyczy sobie ic
                                  > h powrotu do kraju. Symulowane dzizlania polskiego rzadu, glupkowate program et
                                  > c. tylko to potwierdzaja a nie zaprzeczaja mojej tezie.

                                  Hmm... a czego oczekujesz by powrócić do kraju? Jakich działań?

                                  >Generalnie szaleniec, c
                                  > zy mlody czy emeryt, ktory sie na powrot decyduje, powinien fakt emigracji ukry
                                  > wac. Latwiej bedzie mu znalez prace

                                  Oj to nie jest prawda, im wyższe stanowisko tym emigranci mają wieksze szanse. Jeśli nie ustępują wykształceniem konkurentom miejscowym wygrają w walce o stanowisko prawie zawsze choćby ze względu na mobilnośc któą się wykazali, ambicję, no i praktyczną znajomośc angielskiego czy innych języków (pomijam sytuację gdy stanowiska są rozdawane po znajomości)

                                  > W
                                  > banku nie oszukaja I nie naciagna na inwestycje, po ktorych pozostanie mu sie t
                                  > ylko powiesic w parku.

                                  Jak w banku pracownik ma wyrobić plan i sprzedac odpowiednią ilośc "struktur" to dla niego nie ma znaczenia czy jestes warszawiak, emigrant czy może właśnie przybyłeś z marsa.
                                  • byly-kadi Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 16:35
                                    fidziaczek napisał:


                                    >
                                    > Hmm... a czego oczekujesz by powrócić do kraju? Jakich działań?

                                    ZADNYCH.
                                    Oczekuje swietego spokoju . Za wszystko place sam , oczekuje jedynie, by mi nie okradl moich pieniedzy ani Urzad Skarbowy ani bank. I to tyle.
                                    Duzo ?


                                    • fidziaczek Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 16:55
                                      > ZADNYCH.

                                      No i słusznie, a juz sie bałem że coś byś specjalnie chciał

                                      > Oczekuje swietego spokoju . Za wszystko place sam , oczekuje jedynie, by mi nie
                                      > okradl moich pieniedzy ani Urzad Skarbowy ani bank. I to tyle.
                                      > Duzo ?

                                      Co by nie mówić będziesz miał takie same prawa czy też czasem takie samo bezprawie jakie dotyczy nas tubylców. Oprocentowanie w banku będzie takie samo również. Nie widziałem jeszcze żeby promocyjne lokaty miały dopisek "nie dotyczy powracajacych emigrantów" smile

                                      Szczerze mówiąc moim zdaniem emigranci ciągle są wyróżniani przez otoczenie.
                                      W latach 90-tych ktoś kto wracał z USA to był gośc bez względu na to co w USA robił, po wejściu do UE trochę się Polakom ten zachód opatrzył i spowszedniał, ale wciąz jeszcze emigrant z zachodniego kraju będzie w nowym towarzystwie, wśród nowo poznanych kobiet obdarzany większą uwagą niż taki co całe życie w jednym mieście spędził. Więc choćby z tego powodu można się decydowac na powrót smile

                                      • byly-kadi Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 17:04
                                        Nie, nie takich samych. Polska podpisala z USA umowe o podatkach., ja na przyklad powinienem po powrocie placic swoje w Polsce a nei w USA.
                                        Moje zapytania o przepisy wykonawcze skierowane do Min. Finasow, MSZ I Urzedu Skarbowego otrzymaly zgodnie odpowiedzi ze nie moga mi ich przedstawic, ale moze ____ I tu US podaje MF a MZS – Urza d Skarbowy. MSZ to bylo z mojej strony pudlo, ale poniewaz konsylat w NY organizowal spotkania z przestawiscialemi ZUS w sprawie emerytur, wiem myslalem ze moze cos mi wskaza. BTW- nowa umowa podatkow zasotala podpisama w roku 2012 I na wladzach USA byla niejako wymuszona przez rad w Warszawie. W USA to nikogo nie obchodzi I nie interesuje.
                                        • fidziaczek Re: Kula w plot. Realizmu troche. 12.11.14, 17:17
                                          No to przyznaję ze jestem laikiem w temacie opodatkowania emigrantów
                                          Tu jest temat liźniety:
                                          www.bankier.pl/wiadomosc/Emigrancie-chron-swoje-dochody-przed-podatkiem-w-Polsce-2518362.html
                                          prawo.rp.pl/artykul/855823.html
                                          Z tego co jednak rozumiem to burdel jest międzynarodowy.
                                          Jako emigrant będziesz miał swoje kłopoty z fiskusem, tubylec będzie miał swoje, tylko inne, np. jako przedsiębiorca. Nie ma tak że państwo nie spróbuje Cię złupić, spróbuje, jak każdego innego który się wychylił. Pamiętaj że mówimy po powrocie do Polski a nie do raju podatkowego smile
                                          W jakimś tam raju podatkowym, czy choćby w USA jako Polski emigrant nie będziesz miał dodatkowych punktów u kobiet, coś za coś smile
                              • dorota_333 Oni chcą być podziwiani i nieść kaganek 12.11.14, 16:34
                                > Ale forma! No nie jestescie w stanie wyzbyc sie mentorskiego, albo szyderczego
                                > tonu? Jezeli nie, to nie wchodzac w szczegoly, ale jest to wyraz jakis kompleks
                                > ow i/lub frustracji.

                                No nie są w stanie pozbyć się tonu mentorskiego, bo ich wkurza, że tyle wyrzeczeń na emigracji ponieśli, dorobili się, a tu ich nikt nie podziwia smile Stąd pouczają, szydzą i starają się jednak z dobrego serca uświadomić nam, co osiągnęli.

                                A my nic. Wdziejemy łapcie z łyka, wyjdziem przed chałupę, podrapiemy kołtun frasobliwie - i jak nie podziwialiśmy, tak nie podziwiamy.
                          • wodnik_jancio Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 12.11.14, 22:54
                            przycinek.usa napisał:

                            > dorota_333 napisała:
                            ....
                            > > Gdyby Polska kiedyś NIE wstąpiła do UE, to teraz byłaby wymieniana w analizach
                            > > razem z Ukrainą, jako kolejny cel Putina.

                            myślę że dorota_333 bzdurzy - głównie dlatego, że od 1997r jesteśmy w NATO i to ten sojusz obecnie jest naszym zbrojnym gwarantem a nie UE.
                            Spokojnie mogliśmy być poza UE i być w NATO, lecz żeby to w ogóle rozważać to trzeba mieć polityków zdolnych do samodzielnego myślenia i co trudniejsze działania w interesie państwa.
                            • przycinek.usa Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 14.11.14, 05:37
                              oczywiscie
                            • dorota_333 Re: No, dobrze, a gdzie w tym wszystkim Ojczyzna? 14.11.14, 10:12
                              > myślę że dorota_333 bzdurzy - głównie dlatego, że od 1997r jesteśmy w NATO i t
                              > o ten sojusz obecnie jest naszym zbrojnym gwarantem a nie UE.
                              > Spokojnie mogliśmy być poza UE i być w NATO

                              To Ty bzdurzysz. Co z tego, że "możemy" być w NATO będąc poza UE (przez kilka lat tak było). Zachód jest zainteresowany nami tylko w kontekście powiązań gospodarczych, i powinniśmy o tym pamiętać.
                              Krótko mówiąc: Niemiec nie obchodzi Polska, ale obchodzą je montownie Opla etc.

                              Rozpowszechnianie poglądu, że Polska może funkcjonować POZA strukturami europejskimi jest niebezpieczną brednią.

                              Jeżeli byłoby to w czyimś interesie, to tylko Kremla.
    • byly-kadi Kadiemu wolno ublizac 07.11.14, 17:04
      Ja prognozuje ze w 2015 ( marzec) wygram w Mega Million.


      PS.

      Jeszcze ktos?
      Prosze bardzo, ja to p...ole w czpke smile
      • przycinek.usa Re: Kadiemu wolno ublizac 09.11.14, 23:25
        Przyznam, ze nie do konca rozumiem o co ci chodzi w czesci koncowej - ale co do magemillions, to zycze bardzo goraco, oczywiscie.
        • byly-kadi Re: Kadiemu wolno ublizac 10.11.14, 14:57

          Matador mi naublizal, niewazne , naskakiwal na USA jak zwykle ci tutaj, ale kto wczesniej wycial ten post wiec rzeczywiscie nie wiadomo o co chodzi.
    • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 03.02.18, 10:46
      Ameryka Saudyjska - początek 2018
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/02/ameryka-saudyjska-poczatek-2018.html

      New Fiscal Worry. TBAC.
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/02/new-fiscal-worry-tbac.html

      Obniżki podatków w stanach skutkują wyprzedażą obligacji
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/02/obnizki-podatkow-w-stanach-skutkuja.html

      Za spadkami dolara stoi relokacja aktywów
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/za-spadkami-dolara-stoi-relokacja.html
      • cojestdoktorku Re: Ameryka i dolar 03.02.18, 12:25
        > Ameryka Saudyjska - początek 2018
        > stojeipatrze.blogspot.com/2018/02/ameryka-saudyjska-poczatek-2018.html

        tak dużo, a jednocześnie tak mało
        https://static.seekingalpha.com/uploads/2010/3/19/saupload_2h3csab.png
        • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 04.02.18, 13:59
          stare prognozy z 2010
          • cojestdoktorku Re: Ameryka i dolar 05.02.18, 18:49
            no stare i dlatego zaniżone tongue_out
            w 2006 przewidywali ze wzrosnie do 118 a nie do prawie 140
            news.bbc.co.uk/2/hi/business/5099400.stm
            a tak poważniej, ludzie sa bombardowani elektrycznymi samochodami i cudotwórcą muskiem , bombardowani tym że wegiel to przezytek i nie jest potrzebny a w tym czasie miks energetyczny wygląda tak:
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/Bp_world_energy_consumption_2016.gif/300px-Bp_world_energy_consumption_2016.gif
            czyli węgiel, ten przeżytek miał najwieksze przyrosty w produkcji energii w XX wieku

            a druga sprawa jest taka ze raifaisen bank wystawiał takie certyfikaty na ropę, do niedawna mozna je było kupić na GPW
            certyfikaty wiec to był papier na którym się gra tylko na wzrosty, na spadki sie nie dało
            no i kilka tygodni temu oni ten papier wycofali z obrotu
            już teraz sie ich nie da kupić

            w zamian sprzedają nowe, które mają takie nietypowe warunki:
            - kupuje sie na 5 lat i nawet jak ropa spadnie to wypłacą całe 4% zysku
            - jak ropa wzrosnie przez te 5 lat to wypłacą tyle kasy o ile ta ropa urosnie
            - a haczyk polega na tym ze jeśli w trakcie tego 5-letniego okresu ropa urosnie o 40% lub wiecej to nie dostaniemy 40% lub więcej tylko 6% po tych 5 latach
            www.pb.pl/raiffeisen-wyklada-40-zl-896902
            to pozostaje pytanie
            czemu raiffaisen już nie sprzedaje tamtych prostych certyfikatów, tylko takich dziwnych które nas chca karać za to ze ropa moze urosnąc o 40%? smile

            jeśli indie i chiny będa szły w górę w tym tempie dalej, to oni tam do 2030 sami kupią miliard samochodów (dziś na ziemi jest 1,2 miliarda)
            i ide o każdy zakład ze tego miliarda to im musk na baterie nie zrobi
            jasne ze moze zdarzyc sie duza wojna albo duzy krach i Ci chińczycy z hindusami wróca do lepianek, ale jeśli nie....
            • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 05.02.18, 19:08
              US crude output set to rocket, says IEA
              America will become ‘undisputed global oil and gas leader for decades’

              Growth in US oil output until 2025 will be the strongest seen by any country in the history of crude markets, making it the “undisputed” leader among global producers, the International Energy Agency said on Tuesday.

              Technological advances that have enabled production from US shale oilfields to thrive will lead to growth of 8m barrels a day between 2010 and 2025, surpassing expansion rates enjoyed by any other nation.


              The US will become the undisputed global oil and gas leader for decades to come,” said Fatih Birol, IEA executive director. The country is expected to account for 80 per cent of the increase in global supply over the same period.

              US tight oil production, which includes crude, condensates and natural gas liquids (NGLs) will rise to 13m b/d by 2025, out of total US output of 16.9m b/d.

              “The growth in production is unprecedented, exceeding all historical records, even Saudi Arabia after production from the mega Ghawar field or Soviet gas production from the super Siberian fields,” Mr Birol said.

              Global energy needs will rise more slowly than in the past, according to the main scenario, in large part because of increased efficiency alongside a push towards cleaner fuels. But demand is expected to expand 30 per cent between today and 2040 — the equivalent of adding another China and India to today’s global demand.

              Much of this new demand will be met by renewable power, which will contribute to 40 per cent of the increase in primary energy demand to 2040. Renewables, led by wind and solar, will capture two-thirds of global investment in power plants as they become, for many countries, the cheapest source of new generating capacity, the IEA said.

              Solar will become the biggest source of “green” power by 2040, by which time the share of all renewables in global power generation will reach 40 per cent, led by China and India.

              Another theme in the report is the rapid growth in global demand for electricity in coming decades, driven by widening use of home appliances for the expanding middle classes in developing economies and the gradual electrification of transportation.

              FT
              • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 05.02.18, 19:08
                rajfajzen olej, to dwa rozne produkty i niezalezne, nie szukaj spisku, a ten nowy to na bazie opcji i kontraktów produkt i tyle
                • cojestdoktorku Re: Ameryka i dolar 05.02.18, 19:53
                  nie szukam spisku, tylko wyciagam wnioski
                  wcześniej grali na ropie na krótko wystawiajac takie certyfikaty an których klienci grali długą
                  a teraz juz na krótko grac przestali
                  są po prostu pewni ze w ciagu najbliższych 5 lat ropa przebije choć na krótko 100 dolców i oni zamiast wypłacac kilkadziesiąt procent zysku wypłacą tylko te 6%
                  są też pewnio ze ropa nie spadnie, dlatego w odróznieniu od wcześniej oferowanych teraz gwarantują ze nie straci na tym ich papierze (nawet jak ropa jednak spadnie) ale w zamian nie zarobi sie duzej kasy jak ropa mocno urośnie

                  oczywiście to tylko raiffaisen a nie ktoś wszechwiedzący wiec sie moze mylić,
                  ale mi sie ich podejscie podoba bo mam takie smao zdanie
                  te wszystkie prognozy dotyczace ropy nie uwzględniąją coraz wiekszych kosztów jej wydobycia, ilośc dostępnej ropy rosnie, ale ilośc tej taniej spada
                  nie uwzględniaja też spadajacego EROEI przy wydobyciu ropy, ale kto by sie takimi szczegółami jak to EROEI przejmował
    • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 24.03.18, 10:44
      Blog: Niechciany dolar, rosnące spready, LIBOR i niepewność i niestabilność stojeipatrze.blogspot.com/2018/03/niechciany-dolar-rosnace-spready-libor.html
    • stoje_i_patrze Re: Ameryka i dolar 30.03.18, 17:49
      EURUSD
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/03/wykres-dnia-eurusd.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja