W Kraju mozna juz wszystko

03.03.15, 19:10

Ale luzu troche poprosze, bez napinania sie, w koncu to o rozrywke chodzi a ludziska podchodza do tego jakby nie wiadomo co sie stalo.

trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17509769,Sopot_przegral_w_sadzie_z_Cocomo___Hulaj_dusza__piekla.html#BoxLokTrojImg
    • sevenseas No Fakt!! 03.03.15, 20:48
      www.buzzfeed.com/hayesbrown/there-are-a-lot-of-randos-showing-up-for-netanyahus-speech#.ukVP8LkMp
    • przycinek.usa Re: W Kraju mozna juz wszystko 06.03.15, 05:46
      oni ludzi narkotyzuja i okradaja. To jaki luz ma byc?

      Apropos - dolar juz po 3.756 i idzie w gore po decyzji RPP.
      biznes.onet.pl/waluty/wiadomosci/decyzja-rpp-rekordowo-niskie-stopy-procentowe-raty-kredytow-mocno-w-dol/vly9wl
      bedzie wiecej forsy na puszczanie w klubach w czasie wakacji. smile
      • byly-kadi Racja . A dzis 3.80 . I uwaga: 06.03.15, 17:19
        Napisalerm luz zeby mi Dorota znow na kark nie wsiadla , ze "pluje na Polske " .....

        Bedzie. UWAGA: Nauczka z poprzednich wyjazdow….wybieralem kase z AT, jak leci. Przez poprzednie lata nie bylo to problemem, zmienilo sie jakies 3 lata temu. Na lepsze widac idzie ….
        A to bralem z NBP a to PKO a to Euronet….Euronet najgorszy. Tak wiec- przy wyplacie 300 PLN, roznice nieraz wynosily nawet 12 dolarow ( !) co wychodzi na ogol dopiero po powrocie. Do tego oplata za uzycie “obcego” ATM. Wiec teraz juz robie inaczej….2000 USD w kieszen, a raczej do metalowej walizeczki Rimowa z szyfrem ; ) I do kantoru. Przebicie nie do pobicia I zero oplat. Oczywiscie warto poszperac naokolo, bo niektorzy I tu rabuja w bialy dzien :”U nas najlepszy kurs – 3.065 za dolara”…jak naokolo wszyscy daja 3.63. I niektorzy sie lapia.
        Podobnie z kartami kredytowymi, w leb dostaje sie na kursie I oplatach.
        • przycinek.usa Re: Racja . A dzis 3.80 . I uwaga: 25.04.15, 02:56
          discover nie ma fees
    • byly-kadi Suoer : ) 04.05.15, 21:10
      Buahahahahaaa !!!!

      Zaraz po podaniu znieczulenia dentysta rozpoczął szlifowanie zębów. Kiedy stwierdził, że zęby nie wyglądały jeszcze odpowiednio, podał pacjentowi kolejną porcję znieczulenia i dalej szlifował. Przerażony pacjent nabrał podejrzeń, że dentysta może być pijany. Leżąc na fotelu, wysłał do swojej koleżanki SMS.

      Po kilku minutach 28-latek zobaczył, jak jego górna jedynka ląduje w koszu. Wtedy miarka się przebrała.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17859746,Dentysta_sadysta__Po_pijanemu_wyrywal_zdrowe_zeby.html?lokale=local#BoxNewsLink
      • fidziaczek Re: Suoer : ) 05.05.15, 11:11
        W tym samym artykule masz link do następnego.
        deser.pl/deser/10,128835,13717527,Bolal_go_zab__Dentysta_usunal_mu_wszystkie__CNN_x_news_.html
        Jak widac amerykanie we wszystkim sa lepsi smile
        • byly-kadi Re: Suoer : ) 05.05.15, 17:41
          No ,ale ten dentysta byl z tego od dawna znany, ze mu sie na ogol wyrywalo troche wiecej zebow niz powinno....a gosciu tam i tak piszedl bo bylo tanio : )
          To co, moja wina ? : )
    • dorota_333 Sąd rozłączył byłego proboszcza z Bielaw 05.05.15, 17:07
      ...z jego życiową partnerką
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,17859520,Sad_rozlaczyl_bylego_proboszcza_z_Bielaw_z_jego_zyciowa.html


      Miałam twarde postanowienie nieuczestniczenia w tym wrażym, antypolskim wątku (kolejnym Kadiego), ale nie wytrzymałam widząc ten tytuł.

      Państwo polskie (działając przez swoje organy) staje się niewyobrażalnie opresyjne.
      • byly-kadi Re: Sąd rozłączył byłego proboszcza z Bielaw 06.05.15, 15:21
        dorota_333 napisała:


        > Miałam twarde postanowienie nieuczestniczenia w tym wrażym, antypolskim wątku (
        > kolejnym Kadiego), ale nie wytrzymałam widząc ten tytuł.
        Antypolski? TO poczytaj troche co na lamach GW wypisujee o USA ten skurwysyn Zawadzki.
        Na szczescie przesadzil, sciagnal zywcem artykul I zamiscil jako swoj. Wlsaciciekl sie zainteresowal I beda jaja, tyle ze ja sie niepotrzebnie znalazlem w srodku tego wszystkiego
      • auror-a Re: Sąd rozłączył byłego proboszcza z Bielaw 20.05.15, 10:23
        co ma jedno do drugiego - zostali skazani nie za to że są ze sobą a za coś innego
    • dorota_333 Byle naćpać się po raz pierwszy 13.05.15, 09:11
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17884823,Nacpanemu_bandycie_nic_nie_grozi__Kontrowersyjna_decyzja.html#BoxLokKrajLink

      Dziwne rzeczy dzieją się w prokuraturach tego kraju. Conajmniej dziwne.
      • byly-kadi W sadach jeszcze dziwniejsze 13.05.15, 12:28
        Nie chce mi sie teraz szukac ale sobie wygugluj "Estonia firma gdansk" powinno wyskoczyc jak jakas zalozona przez amfetaministe firma z Estonii rabuje ramie w ramie z polskimi sadami polska firme z branzy paliwowej.
        Aha, pamietam sprawe jak gostek z NJ uciekl od zony - k..y z dwojka dzieci. Ona zostala w USA, poszla na policje , sad w USA pod jego nieobecnosc nakazal zwrot dziciakow matce. Diwka pojechala z papierkiem do polskiego sadu , ktory "zatwierdzil wyrok sadu w USA" i juz Rutkowski pod pistoletem mogl dziciaki ojcu ukrasc.
        Polski sad zatwierdzil wyrok sady amerykanskiego bez sluchania stron, przegladania papierow, sluchania swiadkow etc.
        Ja nie komentuje.
        • dorota_333 Estoński przekręt 13.05.15, 15:00
          Tak, czytałam, to bardzo ciekawa sprawa. Ktoś to ładnie przemyślał prawnie, a do tego wykorzystał jeszcze pewną inercję systemu.

          1. Zaczyna się od sfałszowanego weksla. Prawdziwości weksla nie bada sam z siebie sąd ani komornik (przy intensywności obrotu nie mają nawet takich możliwości) - jak jest prawidłowy formalnie, to ok.

          2. Potem idzie wyrok sądu arbitrażowego prowadzonego przez prawnika, który w Estonii był sędzią sądu powszechnego skazanym za korupcję. Tego jednak żaden sąd w Polsce też nie bada uprzednio.

          3. A potem już normalne procedury z odwoływaniem władz spółki i zastępowanie ich swoim słupem.

          Zanim nasz wymiar sprawiedliwości zadziała w normalnym trybie (prokuratura bada pkt. 1 i 2), to można wyprowadzić ze spółki pieniądze.

          Całość dobrze pomyślana. Szczególnie na opieszałość naszych organów.
    • byly-kadi Smierc w oczach 13.05.15, 14:14
      "Zniesienie opłaty recyklingowej obniży koszty funkcjonowania importerów samochodów używanych" - wyjaśniło pod koniec zeszłego roku Centrum Informacyjne Rządu premier Ewy Kopacz.

      Zdaniem prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakuba Farysia na zniesieniu 500-złotowej opłaty recyklingowej najbardziej mogą skorzystać importerzy najtańszych używanych samochodów, a więc pojazdów starych lub zużytych, często w złym stanie technicznym i po wypadkach.

      Wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Rynasiewicz, który wbrew części innych resortów już w 2013 r. próbował przeforsować zniesienie zakazu rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie, tłumaczył to "zapotrzebowaniem społecznym". A w tym roku w uzasadnieniu projektu znoszącego ten zakaz MIiR napisało, że auta z kierownicą po prawej stronie "są często o kilkadziesiąt procent tańsze od tych z kierownicą po lewej stronie". Dlatego można się spodziewać "zwiększenia importu tańszych samochodów z kierownicą po prawej stronie".

      Jednocześnie MIiR stwierdził o, że tylko od początku 2012 r. do września 2014 r. Polacy sprowadzili 1,9 mln używanych aut, w większości - leciwych. "Powyższe statystyki potwierdzają, że Rzeczpospolita Polska jest krajem o niskim poziomie zamożności społeczeństwa, wobec czego ze względów ekonomicznych obywatele naszego kraju decydują się na zakup tańszych pojazdów" - czytamy w dokumencie opracowanym pod nadzorem Rynasiewicza.

      Z uzasadnienia MIiR wynika, że Polska bardzo zbiedniała po wejściu do Unii Europejskiej. Bo wcześniej sprowadzaliśmy kilkanaście razy mniej używanych aut niż teraz. A w sprzedaży nowych samochodów do tej pory nie powtórzyliśmy wyników sprzed akcesji do Unii.

      Ale zdaniem ekonomistów Polacy wcale nie są tak biedni, by musieli importować tyle leciwych pojazdów z Zachodu - jak twierdzi rząd.

      Pod koniec zeszłego roku firma Deloitte i bank DNB w raporcie o naszym rynku motoryzacyjnym wskazały, że w Polsce obrót nowymi autami w stosunku do liczby zarejestrowanych samochodów jest dwa razy niższy niż w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. A te państwa pod względem zamożności sa porównywalne z Polską. Tyle tylko że te państwa, wchodząc do UE, nie zniosły barier dla importu używanych aut. Tak zaś uczyniła Polska i od tego czasu nasi rodacy sprowadzają z UE co roku średnio niemal 1 mln aut z drugiej ręki.

      - Po co wam milion używanych aut rocznie? - nie mógł zrozumieć przedstawiciel jednego z koncernów motoryzacyjnych na spotkaniu z polskimi dziennikarzami.

      Auto nie wino: z wiekiem tanieje

      Do maja 2004 r. nie wolno było importować do Polski aut niespełniających normy emisji spalin Euro 2 (w uproszczeniu - po raz pierwszy zarejestrowanych na Zachodzie przed 1997 r.). Do ceny importowanego auta trzeba też było doliczyć podatki VAT (wtedy 22 proc.) oraz akcyzowy, zależny od pojemności silnika i wieku pojazdu. Stawka akcyzy za nowe auto z silnikiem do dwóch litrów wynosiła 3,1 proc., ale za stare auto - mogła sięgnąć 65 proc. wartości deklarowanej na cle.

      Gdy weszliśmy do UE, rząd SLD Marka Belki zniósł zakaz importu aut poniżej normy Euro 2 i przestał doliczać do ich ceny VAT. Pozostała akcyza, zależna od wieku pojazdów. Ale zaczęto ją naliczać tylko na podstawie ceny deklarowanej przez importera, bez stosowanej wcześniej korekty według międzynarodowych wykazów cen używanych pojazdów (np. firmy Eurotax).

      Efekt? Celnicy alarmowali, że niektórzy importerzy utrzymują, iż kupili auto na Zachodzie nawet za symboliczne 1 euro. I podatek akcyzowy wynosił wtedy maksymalnie 0,65 euro, czyli niespełna... 3 zł.

      Dopiero po wielu miesiącach celnicy znowu mogli korygować nadmiernie zaniżone deklaracje wartości importowanych aut.

      Fachowcy z branży samochodowej ostrzegali też, że UE zakwestionuje stawki akcyzy zależne od wieku importowanych aut. A wiceminister finansów Jarosław Neneman zapewniał, że te zasady akcyzy wprowadzone przez SLD w 2002 r. są zgodne z prawem europejskim.

      Jednak już na początku 2007 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że Polska łamie unijne prawo, uzależniając stawkę akcyzy od wieku używanych aut z importu. I rząd PiS wprowadził jednakowe stawki tego podatku, niezależne od wieku samochodów.

      Szkopuł w tym, że podstawą do naliczenia tej akcyzy jest wartość pojazdu - czyli im tańsze auto, tym niższa kwota podatku. To faworyzuje samochody używane, które im starsze i w gorszym stanie - tym są tańsze.

      W ostatnich miesiącach rządów rząd Belki proponował, by zastąpić akcyzę podatkiem ekologicznym, który w przypadku starych aut wyniósłby nawet kilka tysięcy złotych (i zasady jego naliczania UE też mogła zakwestionować). Pomysł ten przedstawiono przed wyborami parlamentarnymi w 2005 r. - został on gremialnie odrzucony przez posłów wszystkich partii.

      W 2009 r. zastąpienie akcyzy opłatą ekologiczną, zależną od europejskich norm emisji spalin, proponował ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak. Jednak Pawlak nigdy nie ujawnił konkretów tego pomysłu i szybko przestał go promować, bo rezygnacji z akcyzy sprzeciwiało się Ministerstwo Finansów kierowane przez Jacka Rostowskiego.

      Wieź, co chcesz

      Chociaż zaraz po akcesji Polacy zaczęli sprowadzać z Unii po 100 tys. używanych aut rocznie, Bruksela uznała, że Polska ogranicza import używanych pojazdów, wymagając przed ich rejestracją w Polsce badań technicznych. To miało zapobiec zwożeniu do Polski niesprawnych aut. Prawo UE zezwala na prowadzenie takich dodatkowych badań ze względu na ekologię i bezpieczeństwo drogowe (są one np. na Węgrzech), ale KE uznała, że opłaty za badania techniczne używanych aut z importu przed pierwszą rejestracją są za drogie w stosunku do opłat za badania aut już zarejestrowanych w Polsce. W połowie 2008 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości potwierdził ten zarzut. Ale Ministerstwo Infrastruktury, zamiast poprawić przepisy, pod koniec 2008 r. po prostu zniosło obowiązek kontroli stanu technicznego używanych pojazdów z importu. Od tego czasu można u nas zarejestrować auto przywiezione z Zachodu na lawecie po tak ciężkim wypadku, że po naprawie pojazd będzie zostawiać ślady trzech kół.

      Do tej pory nie wprowadzono też u nas przepisów pozwalających skierować na złom samochód, który z powodu fatalnego stanu technicznego nie powinien być dopuszczony do ruchu. W 2011 r. projekt przepisów w tej sprawie przygotowało Ministerstwo Infrastruktury, ale podstawa prawna do wprowadzenia tych przepisów miała się znaleźć dopiero w znowelizowanej ustawie o recyklingu. Jednak z uchwalonej w zeszłym miesiącu przez Sejm nowelizacji tej ustawy usunięto przepis pozwalający kierować na złom samochody nienadające się do jazdy. Taka decyzja zapadła w sejmowej podkomisji, którą kierował poseł Arkit.

      Przegoniliśmy Japonię i USA

      Od wejścia do UE w maju 2004 r. do marca 2015 r. Polacy importowali 9,7 mln używanych aut, w lwiej części z państw Unii. Około połowy tych aut już w chwili importu miała co najmniej dziesięć lat.

      W ciągu 11 lat naszego członkostwa w UE liczba samochodów osobowych zarejestrowanych w Polsce niemal się podwoiła - z 11,24 mln sztuk w 2003 r. do 19,39 mln sztuk na koniec 2013 r. (ostatnie oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego).

      Zanim weszliśmy do Unii, w Polsce były 294 auta na 1 tys. mieszkańców. A dekadę później - już 504 auta na 1 tys. mieszkańców.

      Według takich oficjalnych statystyk Polska pod względem nasycenia autami przebiła już średnią UE, bo w 2012 r. na 1 tys. mieszkańców Unii przypadło przeciętnie 487 samochodów osobowych. Wskaźniki zmotoryzowania Polaków są nawet większe niż w Japonii (463 auta na 1 tys. mieszkańców w 2012 r.) i USA (404 auta na 1 tys. mieszkańców w 2012 r.).

      Jesteśmy już potęgą motoryzacyjną świata, ale przede wszystkim - wśród skansenów samochodowych.

      Read more: <a href="
    • byly-kadi Moze sie kto wypowie 08.06.15, 14:45
      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Nowa-dyrektor-Polskiej-Agencji-Kosmicznej-wczesniej-pracowala-w-salonie-samochodowym-n91321.html
      Bo ja nie rozumiem tej rekrutacji.
    • byly-kadi Zwalic ladujacy samolot- bezcenne. 02.07.15, 13:25
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18286043.html#MTstream
      • sevenseas Re: Zwalic ladujacy samolot- bezcenne - NO FAKT! 02.07.15, 16:02
        nypost.com/2015/05/29/jetliner-dodges-possibly-catastrophic-collision-with-drone-in-nyc/
        nypost.com/2014/11/20/wayward-drones-are-real-fear-for-jetliners-at-jfk/
        • powrozowy Re: Zwalic ladujacy samolot- bezcenne - NO FAKT! 02.07.15, 19:26
          Najwyrazniej w USA tez mozna wszystko. Roznica jest tylko w wymirze kary.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja