Bitcoin - największe oszustwo

18.09.15, 13:27
Bitcoin - największe oszustwo
Bitcoin to wyraz utworzony z angielskich słów bit - trochę oraz coin - moneta, czyli w wolnym tłumaczeniu na język polski to paramoneta lub parapieniądz. Ze względu na tajemnicze pochodzenie oraz mity krążące wokół bitcoina, który w krótkim czasie stał się „globalnym fenomenem znikąd”, nazywany jest też krypto-walutą (forum.bitcoin.pl/newsweek-satoshi-nakamoto-odnaleziony-t13862.html ). Dotąd nierozpoznani twórcy oraz zwolennicy krypto pieniądza lansują opinię, że "Techniczne szczegóły tworzenia bitcoina są skomplikowane i wymagają znajomości matematyki i kryptografii,...","...co sprawia, że jest najbardziej bezpieczną walutą na świecie nie dającą się sztucznie dodrukować, zablokować czy sfałszować". Oraz, że "Bitcoin jest więc pierwszym w historii pieniądzem doskonałym opartym o prawa matematyczne". "W przeciwieństwie do dolarów czy euro (waluta bitcoinowa) nie była tworzona przez banki centralne i transferowana przez potężne instytucje finansowe. Tworzyli ją ci, którzy z niej korzystali, a nowe pieniądze były powoli dystrybuowane do tych, którzy pomagali w jego (bitcoina) rozwoju". Ponadto przekonuje się jeszcze, że bincoin jest pieniądzem niezależnym od władzy i dlatego wiarygodnym. Aleksander Piński twierdzi, że "Szybkiemu rozwojowi nowej waluty pomógł kryzys finansowy, który pokazał, ile wad mają obecnie stosowane na świecie systemy pieniężne. Ruchy i organizacje (takie jak Occupy Wall Street czy WikiLeaks) łączyło to, że chciały odebrać władzę uprzywilejowanym elitom i oddać ją zwykłym obywatelom. Bitcoin nadawał się do tego celu idealnie". (www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/tajemnica-cyfrowego-zlota/). Główną zaletą tej waluty, jak twierdza jej zwolennicy, ma być to, że "Bitcoin to waluta zdecentralizowana czyli bez centralnej instytucji emisyjnej, niezależna od banków, rządów i instytucji. To waluta nieznająca granic, dostępna wszędzie tam gdzie dostępny jest Internet (lub telefonia komórkowa). Bitcoin jest walutą którą możesz błyskawicznie wysłać do dowolnego miejsca na świecie z ominięciem banków i pośredników a co za tym idzie kosztownych prowizji, limitów i ograniczeń". "Przy zachowaniu podstawowych środków bezpieczeństwa Twoje bitcoiny nie mogą zostać skonfiskowane przez "siły wyższe" (np. rząd, bank, komornik, współmałżonek przy rozwodzie), bitcoin zapewnia Ci więc 100% gwarancję własności Twoich pieniędzy." ( bitcoin.pl/o-bitcoinie/co-to-jest-bitcoin ).
W te wszystkie wyżej przytoczone pienia i laudacje na rzecz bincoinów może uwierzyć i dać nabrać się, tylko ten, kto nie ma wiedzy, co to jest pieniądz i jak on funkcjonuje w gospodarce. Podstawowe pytanie, na które dotąd nieznani twórcy tej kryptowaluty powinni odpowiedzieć, to to, jak bincoiny są kreowane lub też emitowane. Dlatego bzdurne są takie lansowane opinie, które starają się przekonać i przyciągnąć potencjalnego użytkownika tej waluty enuncjacjami w rodzaju: "Bitcon jest walutą działającą w sieci P2P, nikt jej nie kontroluje ani nie sprawuje nad nią władzy, nie ma zarządcy czy właściciela, nikt też bezpośrednio nie czerpie z niej zysków. Bitcoin jest walutą tworzoną i utrzymywaną przez ludzi dla ludzi. Wszelkie zmiany dokonywane w protokole bitcoina muszą zostać zatwierdzone demokratycznie przez odpowiednią ilość użytkowników (nawet twórca bitcoina nic nie może zmienić, tylne furtki to bzdura), nie musisz się więc martwić, że kiedyś ktoś wprowadzi niekorzystne dla wszystkich zmiany lub pozbawi Cię Twoich bitcoinów. (Tamże). Każdemu normalnie myślącemu, kto głębiej zastanowi się i przeanalizuje powyższe twierdzenia, muszą nasunąć się wątpliwości co do ich prawdziwości. Przecież bitcoiny ktoś zaprojektował i wprowadził do sieci. Podejrzany jest już sam fakt, że zrobił to anonimowo, ukrył bowiem swoją tożsamość. Znaczy to, że jego intencje są nieczyste oraz z tego względu lansowany przez niego projekt nie jest uczciwy i musi być oszustwem obliczonym na łatwowierność naiwnych. Dlatego każdy przezorny, kto nie chce stać się ofiarą oszusta, powinien, zanim zechce wejść do "gry bitcoinowej", dogłębnie przeanalizować, jak ten projekt funkcjonuje w praktyce. Prawda natomiast jest taka, że każdy kto chce wejść do tej gry, musi posiadać bitcoiny: "Jeżeli Twój portfel pozostaje pusty i nie wiesz skąd zdobyć bitcoiny najprostszym sposobem jest ich zakup. Tu do wyboru masz kilka opcji: 1) Giełda bitcoin - Umożliwia zakup i sprzedaż bitcoinów od innych użytkowników. Kurs ustalany jest przez wolny rynek. 2) Kantor - Umożliwia szybki zakup bitcoinów i w zależności od kantoru ich sprzedaż. 3) Face-to-Face - czyli zakup/sprzedaż z ręki do ręki poprzez osobisty kontakt z kontrahentem. Do wyboru masz serwis localbitcoins.com lub Polskie Forum Bitcoin gdzie możesz poszukać ogłoszeń innych użytkowników lub wystawić swoje. 4) Usługa SMS - Zakup bitcoinów smsem. Usługa dość kosztowna ale błyskawiczna i bardzo wygodna. Polecamy: BTC-SMS.PL ". (bitcoin.pl/o-bitcoinie/jak-zaczac ). Niewątpliwie żadna z pierwszych trzech opcji nie jest źródłem kreacji bitcoinów, bo zajmują się one tylko pośrednictwem, czyli kupnem-sprzedaży bitcoinów. To tylko czwarta opcja może i emituje nowe bitkoiny. Jednak proszę zauważyć, że w każdej opcji pragnący nabyć/zdobyć bitcoiny, musi je kupić za aktualnie ważną walutę obiegową!!! Można więc stwierdzić, że bitcoiny są kreowane, czyli emitowane a de facto sprzedawane w taki sam sposób jak w studenckiej stołówce żetony na posiłki. Różnica pomiędzy sprzedażą stołówkowych żetonów a bitcoinów jest jednak zasadnicza. Na wszystkie sprzedane żetony studencka stołówka ma przygotowane posiłki i wydaje je za zwrotem żetonów. Natomiast emitent bitcoinów nie ma żadnego towarowego pokrycia na sprzedawane bitcoiny. Bitcoiny są po prostu podrabianymi, fałszywymi żetonami. Ich emitenci przekonują i zachęcają potencjalnych nabywców bitcoinowych żetonów, aby wyłudzali za nie posiłki we "wszystkich stołówkach", czyli oferowali je za nabywane towary, przekonując oferentów/sprzedawców tych towarów, że ich żetony, którymi płacą są równie dobre, a nawet lepsze od tych emitowanych przez uznane prawnie instytucje. Emitent bitcoinoych żetonów liczy więc na siłę swej sugestywnej propagandy, na ludzką naiwność i chciwość, że jeśli uda mu się przekonać i zachęcić naiwnych do wchodzenia do gry ustanowionej na jego własnych zasadach, to intratny dla niego interes zacznie się kręcić automatycznie, zwłaszcza gdy w umiejętny sposób wykorzysta się najważniejsze z praw ekonomii, mianowicie prawo popytu/podaży. W tym celu trzeba tylko odpowiednio regulować podażą bitcoinów. Trzeba więc najpierw nakręcić sztuczny popyt w taki sposób, żeby ci wszyscy, którzy nie orientują się, że każdy wzrost popytu, spowodowany też sztucznie, skutkuje zawsze wzrostem ceny każdego poszukiwanego dobra/przedmiotu nie tylko materialnego, ale też fikcyjnego, jakim jest fałszywy żeton pod nazwą bitcoin. Emitenci bitcoinów zresztą w ogóle nie ukrywają faktu, że regulują ich podaż. Oficjalnie komunikują bowiem, że "Bitcoin jest walutą ograniczoną co do ilości, bitcoinów może powstać tylko 21 milionów przez co jest walutą odporną na inflację. Jest też walutą podzielną do 8 miejsc po przecinku, co sprawia, że nie musisz się martwić, że kiedyś kiedy 1 bitcoin będzie wart majątek (czyli miliony w walucie obiegowej, co im się marzy! - LO) nie kupisz za bitcoiny bułki w sklepie". Emitenci bitcoinów założyli, że ich "waluta" stanie się atrakcyjna i będzie przyciągała coraz więcej nowych użytkowników, gdy jej wartość będzie systematycznie wzrastała w cz
    • 2leor1931 Re: Bitcoin - największe oszustwo 18.09.15, 13:34

      2). Emitenci bitcoinów założyli, że ich "waluta" stanie się atrakcyjna i będzie przyciągała coraz więcej nowych użytkowników, gdy jej wartość będzie systematycznie wzrastała w czasie. Dlatego "Program jest skonfigurowany tak, żeby nowe bitcoiny w sieci były generowane średnio co 10 minut. Całkowita wartość nowej emisji tego pieniądza stopniowo maleje. W ciągu pierwszych 4 lat funkcjonowania systemu zostanie wytworzonych około 10 milionów bitcoinów, w ciągu kolejnych 4 lat ? 5 milionów, w ciągu kolejnych 4 ? 2,5 miliona. Całkowita podaż pieniądza nigdy nie przekroczy 21 milionów. System nie jest więc narażony na inflację. W istocie ? system jest zaprojektowany tak aby następowała w nim deflacja. Przy ograniczonym i powszechnie znanym tempie wzrostu ilości pieniądza (czyli prawnie uznanego pieniądza obiegowego - LO), jeśli gospodarka bitcoinowa będzie się powiększała (w tempie wolniejszym od tempa wzrostu podaży pieniądza obiegowego, które to tempo banki starają się dostosować do realnego tempa wzrostu produkcji i podaży na rynek towarów - LO) wartość pieniądza (bitcoinowego) będzie rosła a ceny spadały (oczywiście wyrażone w bitcoinach - LO)". (www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/dolar-ma-nowa-konkurencyjna-walute/ ).
      Niestety, twórca bitcoinu i jego pomagierzy nie mają głębokiej wiedzy z zakresu teorii pieniądza, dlatego ich deklaracje i zapewnienia co do sposobu funkcjonowania wymyślonej przez nich waluty poczynają się nie sprawdzać. Z praktyki wiadomo, że jeżeli pomiędzy dwoma członami podstawowego prawa ekonomii, jakim jest prawo popytu/podaży zacznie powstawać duża dysharmonia, czyli gdy na przykład tempo wzrostu popytu jest dużo wyższe od tempa wzrostu podaży, to powstaje zawsze bańka, która w końcu pęka i wpędza w kolosalne straty wszystkich tych, którzy w ową bańkę lokowali swe środki finansowe i do końca ją pompowali. Okazuje się więc, że faktu tego nie przewidzieli twórcy bitcoinowego projektu. Co więc z tą ich dobrą znajomością matymatyki i kryptografii?! Należy sadzić, że wystarczyła i wystarcza im tylko arytmetyka do sumowania zysków, gdy wzrasta kurs bitcoinowych żetonów w stosunku do obiegowych walut. Za bardzo niedostateczna podaż bitcoinów w stosunku do szybko wzrastającego popytu na nie sprawiła bowiem, że bitcoin "od końca 2011 r. systematycznie drożeje (co prawda o to właśnie projektodawcom chodziło, ale nie o to, aby powstawały bańki - LO). W ubiegłym roku waluta stworzona przez Satoshi Nakamoto (to pseudonim osoby lub grupy osób, które w 2008 r. opracowały koncepcję bitcoina i przygotowały odpowiednie oprogramowanie) zyskała w stosunku do dolara ponad 180 proc. Wszystko wskazywało, że i ten rok (2015) przyniesie wzrost jej wartości. Choć przez pierwsze 10 tygodni tego roku bitcoin zyskał na wartości kolejne 350 proc. interpretowano to dość spokojnie. Twierdzono, że zwyżka wynika z deflacyjnego charakteru waluty, której podaż jest kontrolowana przez algorytmy napisane przez Satoshi Nakamoto i maleje wraz upływem czasu oraz wzrostem liczby komputerów (tzw. koparek) zaangażowanych w proces jej generowania. Nikt chyba nie przewidywał, że w połowie marca na bitcoinie (BTC) zacznie w zastraszającym tempie pęcznieć balon spekulacyjny. 10 kwietnia wyniósł on kurs BTC do 266 dolarów, czyli poziomu blisko 20 razy wyższego niż w końcu grudnia 2012 r., a chwilę później bitcoin zaczął gwałtownie tanieć". Narosła bańka spekulacyjna, która pękła. Jest to już druga bańka bitcoinu. Pierwsza bitcoinowa bańka spekulacyjna pękła na początku czerwca 2011 r. Po pęknięciu pierwszej bańki kurs bitcoina do dolara w ciągu pięciu miesięcy spadł o ponad 93 proc. Wielu komentatorów uznało wówczas, że oznacza to śmierć wirtualnej waluty. Pomylili się. Bitcoin przetrwał, a na dodatek zaczęła rosnąć liczba firm akceptujących go jako środek płatniczy przy zakupie towarów, czy usług.( www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/druga-banka-bitcoina/).
      Koniecznie należy postawić pytanie, dlaczego bitcoin nadal istniej mimo że w stosunkowo krótkim czasie wygenerował już dwie bańki spekulacyjne? Po prostu dlatego, że ci wszyscy naiwni, którzy zaangażowali się już w tę grę widzą nadal dla siebie szansę w jej odradzaniu się. Sądzą bowiem, że do następnego cyklu wejdą do gry bardziej naiwni od nich, bo mniej zorientowani i to oni nie zdążą i będą ponosili wszystkie straty, gdy będą pękały następne bańki generowane przez bitcoiny.
      Bitcoin został zaprojektowany jako pasożyt, który żywi się i tuczy na walutach obiegowych prawnie kreowanych i wiarygodnie uznanych. Sam bitcoin jako taki nie ma zdolności do autokreacji. Może być emitowany jedynie poprzez sprzedaż za inne ważne waluty obiegowe. Jego istnienie oraz wzrost jego kursu zależą od istnienia i kreacji legalnych walut. Dlatego gdyby kiedykolwiek żetonom bitcoinowym udało się uwieść wszystkich użytkowników legalnych walut, by zechcieli przejść w całości na obieg w bitcoinach, to gospodarkę światową czekałaby głęboka zapaść i totalna stagnacja. Z tej perspektywy projekt ten jest bardziej niebezpieczny od piramid finansowych, które wyrządzają też szkody ludziom naiwnym lub nieświadomym, którzy w nie wchodzą, ale zasięg ich jest tylko lokalny. Natomiast projektanci bitcoinów mają dużo większe ambicje, pragną opanować wszystkie liczące się na świecie waluty i ciągnąć z nich nielegalne dochody. Jeżeli Bernard Madoff za szkody, jakie wyrządził swą piramidą finansową został skazany na karę 150 lat więzienia, to emitenci bitcoinów, projektu bardziej niebezpiecznego od piramidy finansowej, jakiej powinni podlegać karze? Niewątpliwie są oni świadomi swej przestępczej działalności i dlatego działają w konspiracji, głęboko ukrywają swą tożsamość. Koniecznie należy ich pilnie zdekonspirować, dopaść i ukarać jako wrogów publicznych, nie mniej niebezpiecznych i groźnych od al-kaidy. Natomiast wszystkim innym na mocy prawa zakazać posługiwania się żetonowymi bitcoinami. LO
      • vice_versa Re: Bitcoin - największe oszustwo 19.09.15, 05:17
        Cześć,

        Z zainteresowaniem przeczytałem Twoje posty.
        Było już kilka wątków o BitCoinie na tym forum.

        Co do faktów, wydaje mi się, że był jeszcze jeden krach bitcoina oprócz 2011 i 2015., ten związany z upadkiem MtGox, największego operatora, chyba w lecie 2013r, "wyparowała" wtedy masa "kasy" czyli tych bit coinów których klucze były "notowane" u operatora a nie ściągnięte na pendrive'a. Prawdę mówiąc myślałem że już wtedy bitcoin upadł, bo MtGox miał kilkadziesiąt procent rynku bitcoinów w USA, więc przekręt był wielgaśny.

        Czy ktoś wie, czy odzyskali te bitcoinowe klucze?
        Bitcoin to był trup absolutny, nie mam pojęcia jak oni go reanimowali...
        A to był przecież szczyt góry lodowej, bo różne lokalne "kantory" padały w ten sam sposób.

        Kilka zasadniczych uwag to Twojego tekstu:

        1) Zasada jest prosta: państwa zrobią WSZYSTKO, absolutnie WSZYSTKO, żeby utrzymać monopole emisyjne na waluty. Nie ma więc ABSOLUTNIE ŻADNEJ możliwości by waluta alternatywna, jakkolwiek dobrze skonstruowana wygrała.
        W świecie zdominowanym przez dywersję jako metodę uzyskiwania przewagi inne myślenie jest po prostu naiwnością i myśleniem życzeniowym. Wystarczy popatrzeć co stało się z internetem- myśląc teoretycznie i naiwnie idealistycznie internet mógł istnieć bez wirusów, spamu czy troli... A jednak nic z tego! Można więc sobie budować zamki z piasku, a jeśli ktoś będzie miał interes w ich deptaniu, to podepcze.

        2) Niekoniecznie więc chodzi o złą wolę twórców BitCoina.
        Ponieważ żyjemy w świecie systemów i różnorakich zależności to nawet najbardziej uczciwi twórcy będą zawsze zagrożeni a) wirusami i innymi malware'ami b) szantażowaniem współpracowników c) odcięciem kredytu d) odcięciem prądu i serwerów... e) f) g) dopiszcie sami.
        Nie zakładałbym, że INTENCJA jest zła, myślę że BitCoin to odpowiedź na zapotrzebowanie i walkę z bandytyzmem - jak to prześmiesznie ująłeś - "prawnie kreowanych i wiarygodnie uznanych" walut. Niezwykle radosna twórczość smile

        3) Tu dochodzimy do zasadniczego pytania o FUNKCJĘ PIENIĄDZA i to czy założenia waluty deflacyjnej w ogóle są racjonalne... M.zd. oczywiście NIE bo podstawową funkcją pieniądza wcale nie jest funkcja tezauryzacyjna. I choć wiadomo o tym od czasów Kopernika, choć Anglosasi odkryli to za Greshama, niektórzy nadal marzą o złotym standardzie.
        Ci którzy wierzyli że wprowadzenie deflacyjnej waluty cokolwiek zmieni muszą być mocno rozczarowani,ale jego "problemy" jasno pokazują, że to wynika właśnie z mylnych tezauryzacyjnych założeń.

        4) Niewątpliwie BitCoin przerósł jego twórców, co też było do przewidzenia.
        Dodam, że kreatorów owych "prawnie kreowanych i wiarygodnie uznanych walut" owe waluty i bilanse przerastają notorycznie, dlatego notorycznie zdarzają się bańki/dewaluacje/denominacje a zmiana kursów odbywa się w sposób ciągły i nieustanny, generując ogromne koszty ekonomiczne i społeczne, począwszy od bankructw całych państw, przez mikroekonomiczne ryzyka kursowe po całkiem indywidualne śmieciowe emerytury będące dowodem systemowego złodziejstwa. Więc zamiast "teorii pieniądza" polecałbym większe zainteresowanie praktyką pieniądza, nieproporcjonalnym przyrostem jego masy w rozwiniętych systemach finansowych i metodami dywersji finansowej w operacjach dłużnych pozwalającymi wywracać ekonomie całych państw.
        Żeby zdać sobie sprawę ze skali tych ryzyk, zarówno w warstwie finansowej jak indywidualnej/ludzkiej polecam film "Władca wszechświata":
        www.kinomaniak.pl/film/4424/der-banker-master-universe/
        Niestety nie mogę znaleźć tego online za free.

        To mankamenty obecnego systemu fiat money tworzą ryzyka systemowe nad którymi nie panujemy. POTRZEBA tezauryzacji wcale nie jest jakąś naiwnością. Jest potrzebą zachowania owoców pracy i majątku w gwałtownie zmiennym środowisku.

        Odpowiedzią na te potrzeby- dodam NIEUDANĄ odpowiedzią-był BitCoin - jako narzędzie tezauryzacji. Co absolutnie nie oznacza, że ludzie NIE MAJĄ TAKICH POTRZEB. Mają. Im większy bandytyzm systemów fiat money, tym powszechniejsza ta świadomość, tym silniejsze będą te potrzeby. Nie ma się więc co obrażać na BitCoin tylko wymyśleć takie mechanizmy i takie zabezpieczenia instytucjonalne, które te potrzeby zaspokoją.

        Wyboru w zasadzie nie ma.
        Prędzej czy później coś z tą hydrą systemu który nas pożera, prześciga, upadla i zniewala będziemy musieli zrobić. I nie ma znaczenia, że 99,999999(9)% populacji uzna że czy las czy tartak to pies im mordę lizał.
        Przestać wierzyć, że to możliwe to skazać się samemu na rolę robotów i ofiar systemu.
        Trwale zaakceptować własne niewolnictwo.


        To tyle na razie.

        --
    • pawel-l Re: Bitcoin - największe oszustwo 19.09.15, 15:12
      Minimum uczciwości byłoby podać autora i źródło
      www.fijor.com/bitcoin-najwieksze-oszustwo/ Leon Orlikowski
      Tekst jest tendencyjny, a autor nie rozumie w jaki sposób funkcjonuje bitcoin.

      vice_versa,
      a propo deflacji waluty. Zobacz jaką deflację przynoszą papierowe waluty (Japonia, USa, Europa). Na razie jesteśmy na poziomie zerowych stóp%, ale jedziemy w dół.
      • 2leor1931 Re: Bitcoin - największe oszustwo 20.09.15, 11:37
        Do pawel-l. "Jeśli autor nie rozumie, w jaki sposb funkcjonuje bitcoin", to bardzo proszę uświadom go a przede wszystkim innych czytelników jak to faktycznie ten bitcoin funkcjonuje. Pokaż i uzasadnij, czego autor nie rozumie.
        • grzemm1 Re: Bitcoin - największe oszustwo 23.09.15, 17:14
          Niestety do tego potrzeba większej niż przeciętna ilości szarych komórek po stronie uświadamianego.
          Z wywodu jasno widać, że się nie da. (uświadomić)
          Link do kursu nt. technologi Bitcoin uniwersytetu Princeton
          www.coursera.org/course/bitcointech
          • 2leor1931 Re: Bitcoin - największe oszustwo 26.09.15, 18:18
            Bitcoin a postęp techniczny w finansach (II)
            Pieniądze towarowe, jakimi były monety kruszcowe, miały własne, podobne procesy produkcji, jak wszystkie inne użyteczne towary, które są wytwarzane i oferowane do sprzedaży. Żeby wyprodukować kruszcowe monety, trzeba najpierw wytworzyć narzędzia, przy pomocy których można wydobyć, pozyskać w kopalniach rudę, z której następnie wytapia się szlachetny kruszec i z tego kruszcu z kolei przy pomocy innych narzędzi w mennicach wybija, wytłacza monety o określonej wadze zawartego w nich kruszcu. Dopiero w takiej postaci monety nadawały się i były puszczane do obiegu pośredniczącego w wymianie towarowej. Na każdym etapie produkcji tak jak przy produkcji użytecznych towarów są ponoszone określone koszy, na które składają się zużyte środki produkcji oraz wynagrodzenia za pracę górników i menniczerzy. Koszty te oraz naliczany podatek od emisji pieniądza, czyli puszczania monet w obieg określają ich wartość, czyli siłę nabywczą w stosunku do towarów. Ale jeszcze pod warunkiem, że wzrost podaży tak określonej wartości monet jest dokładnie dostosowany do wzrostu podaży w podobny sposób określonej wartości towarów. Jeżeli te dwa strumienia pod względem kosztowo określonej wartości różnią się, na przykład jeżeli strumień wartości przyrostu podaży pieniądza jest mniejszy od strumienia wartości przyrostu towarów, to rynkowa wartość pieniądza jest wyższa od jego naturalnej ceny. Emitent realizuje wówczas nadzwyczajny zysk emisyjny obok tego zysku, którego realizuje z oprocentowania kapitału zaangażowanego w cały proces produkcji monet kruszcowych. Ten realizowany dodatkowy zysk skłania emitenta monet do zwiększenia produkcji i ich podaży w następnym cyklu emisyjnym. Gdy jest odwrotnie emitent ponosi odpowiednią stratę i stosownie do niej ogranicza produkcje i podaż monet w kolejnym cyklu emisyjnym. W ten sposób prawo popytu i podaży reguluje podaż na rynek pieniądza kruszcowego, czyli towarowego, niezbędnego do obsługi, pośredniczenia w powiększającej się wymianie towarów.
            W warunkach emisji pieniądza nietowarowego ten doskonały mechanizm regulujący podażą pieniądza towarowego został zaburzony. Dlaczego? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w ogóle pojawił się pieniądz nietowarowy i wyparł z obiegu doskonalszy pieniądz towarowy? Może tylko krótko bez szerszego wywodu i uzasadnienia. Gdy w wyniku kolejnych usprawnień i wynalazków, jakie były wprowadzane do produkowania towarów na przestrzeni już XVI a potem XVII wieku, podaż towarów poczęła przyrastać szybciej od możliwości wydobywania i pozyskiwania kruszców szlachetnych ze względu na ograniczenia naturalne, producenci towarów mieli coraz większe kłopoty ze zbytem swoich towarów. Poczęli więc sprzedawać na kredyt. Weksle trasowane zaczęły krążyć i pośredniczyć w wymianie towarowej na równi z monetami kruszcowymi. Z obrotu weksli wyłonił się pieniądz papierowy emitowany przez banki. Należy więc postawić pytanie, że jeśli wystąpił niedostateczny wzrost podaży kruszców monetarnych, to dlaczego rynkowe prawo popytu i podaży nie wymusiło od producentów towarów systematycznego obniżania ceny produkowanych towarów do takiego poziomu, który umożliwiałby obsługę wzrastającej wymiany towarowej przy względnie zmniejszającej się wartości podaży pieniądza towarowego. Powody były takie, że niedostosowania strumieni przyrostów podaży towarów i pieniądza dotyczyły wartości krańcowych czyli tylko przyrostów, natomiast zmiany cen dotyczyły całych agregatów produkowanych towarów. Powodowałoby to permanentne zmiany, ciągłą rewolucję cen. Wszystkie ceny systematycznie spadałyby, jedne bardziej, inne mniej. Ale wszystkie te spadki obniżałyby przede wszystkim realizowane a potem akumulowane zyski. Stopa wzrostu produktu narodowego systematycznie obniżałaby się i dostosowywała do stopy wzrostu podaży kruszców monetarnych. Dlatego wynalazek pieniądza papierowego był ogromnym postępem, który umożliwił, mimo zaburzeń, utrzymywania wyższego tempa wzrostu gospodarczego, aniżeli było by to możliwe w warunkach obiegu pieniądza kruszcowego.
            Należy z kolei odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zastąpienie w obiegu pieniądza kruszcowego pieniądzem papierowym, a potem szerzej i innymi formami pieniądza nietowarowego, przejawiało się systematyczną nierównowagą rynkową oraz okresowymi zaburzeniami koniunktury gospodarczej oraz w końcu doprowadziło do nadmiernego wzrostu długu prywatnego i państwowego, którego bardzo wysoki poziom w stosunku do dochodu paraliżuje na obecnym etapie dalszy wzrost produkcji i dochodu. Problem dotyczy sposobu wykorzystania oszczędności realizowanych z tytułu emisji pieniądza nietowarowego. W warunkach obiegu pieniądza kruszcowego zysk emisyjny zabezpieczał przeciętna akumulację, czyli zabezpieczał wzrost nakładów na przyrost wydobycia kruszców oraz wytłaczania zwiększonej ilości monet. Ale jak wyżej to zauważyliśmy, wobec wyczerpywania się wydajnych złóż kruszców i konieczności eksploatowania coraz mniej wydajnych zysk emisyjny systematycznie spadał, a w ślad za tym spadało wydobycie kruszców. W emitowanych pieniądzach nietowarowych nie ma żadnych drogich kruszców, cały ich koszt jest oszczędnością, która w całości wchodzi do dochodu lub zysku emisyjnego. W skali makro jest to oszczędność dodatkowa, nadwyżkowa w stosunku do tej, jaka powstaje ze zrealizowanych i niewydanych dochodów. Według teoretyków szkoły austriackiej oszczędności z dochodów w pełni zabezpieczają finansowanie inwestycji gwarantujących kontynuowanie realizowanego poziomu stopy wzrostu produkcji i dochodu. Dlatego kredytowe zagospodarowywanie na cele wzrostu produkcji tych oszczędności nadwyżkowych, jakie są realizowane w emisji pieniądza nietowarowego, dają dodatkowe nadwyżkowe zdolności produkcyjne, na podaż towarów z których brak jest popytu, co skutkuje kryzysem nadprodukcji i gwałtownym spadkiem cen, który przywraca równowagę rynkową. Gdy natomiast oszczędności z emisji nietowarowego pieniądza są poprzez udzielanie kredytów zużywane na cele konsumpcji oraz na pokrywanie deficytowych wydatków budżetowych, przyczynia się to do pełnej absorpcji i nie powoduje zaburzeń koniunktury gospodarczej. Jednak w każdym przypadku kredytowej kreacji pieniądza powstaje dług, który narasta w przyspieszonym tempie, albowiem przyrasta on z dwóch powodów: 1) przyrostu wartości kreowanego pieniądza adekwatnej do przyrostu produkcji i dochodu, 2) dodatkowo i w przyspieszonym tempie z powodu kapitalizacji oprocentowania, jakie banki komercyjne w sposób niezasłużony pobierają od udzielanych kredytów, które kreują, uruchamiają obieg pieniądza nietowarowego. Gdyby nie banki komercyjne a bank centralny udzielał państwu nieoprocentowanego kredytu na pokrycie części deficytowych wydatków budżetowych i w ten sposób kreował wzrost obiegu pieniądza nietowarowego, wtedy nie występowałyby ani zaburzenia koniunkturalne, ani też nie narastałyby długi z powodu oprocentowanej kredytowej kreacji pieniądza. Oczywiście, aby bezprocentowy kredyt udzielany państwu przez bank centralny na pokrywanie jego deficytowych wydatków budżetowych nie powodował inflacji, jego przyrosty co do wartości musiałyby być adekwatne do wartości przyrostów masy towarowej oferowanej na rynku. Ponadto banki komercyjne nie powinny mieć prawa do udzielania kredytów nie pokrytych depozytami z oszczędności terminowych.
            Z powyższego skróconego teoretycznego wywodu wynika jednoznacznie, że program emisji bitcoinów nie stanowi żadnego postępu technicznego w stosunku do aktualnie istniejącego systemu monetarnego. Przeciwnie jest poważnym regresem. Proponuje bowiem wydobywanie, kopanie bitcoinów po pełnych i wzrastających kosztach własnych oraz bez zysku emisyjnego, czyli w sposób mniej efektywny aniżeli miało to miejsce w warunkach emitowania pieniądza kruszcowego. Ponadto degresywna podaż bitcoinów, gdyby bitcoiny opanowały całkowicie obieg pieniężny, oddziaływałaby też degresywnie na wzrost gospodarczy, a po os
            • 2leor1931 Re: Bitcoin - największe oszustwo 26.09.15, 18:20
              Z powyższego skróconego teoretycznego wywodu wynika jednoznacznie, że program emisji bitcoinów nie stanowi żadnego postępu technicznego w stosunku do aktualnie istniejącego systemu monetarnego. Przeciwnie jest poważnym regresem. Proponuje bowiem wydobywanie, kopanie bitcoinów po pełnych i wzrastających kosztach własnych oraz bez zysku emisyjnego, czyli w sposób mniej efektywny aniżeli miało to miejsce w warunkach emitowania pieniądza kruszcowego. Ponadto degresywna podaż bitcoinów, gdyby bitcoiny opanowały całkowicie obieg pieniężny, oddziaływałaby też degresywnie na wzrost gospodarczy, a po osiągnięciu docelowego pułapu 21 mln bitcoinów, dalszy wzrost produkcji i dochodu zostałby całkowicie zahamowany.
          • grzemm1 Re: Bitcoin - największe oszustwo 30.09.15, 12:33
            Myliłem się, autor wywodu dał się jednak w dużym stopniu uświadomić.
            Dał się uświadomić pomimo prawdopodobnego braku wiedzy technicznej.
            Ciekawa dyskusja pod artykułem na fjior...
    • 2leor1931 Re: Bitcoin - największe oszustwo 26.09.15, 18:30
      Bitcoin a postęp techniczny w finansach (I)
      Na szczególną uwagę zasługuje to, co system pieniądza bitcoinowego zaproponował i wprowadził do segmentu transakcyjnego. Jest to usprawnienie, które już dziś można ocenić jako postęp techniczny z najwyższej półki w finansach. Daje on bowiem powrót do tej formy przeprowadzania transakcji kupna-sprzedaży, jakie były dokonywane w warunkach obiegu pieniądza kruszcowego. Wszystkie kruszcowe monety przepływały wówczas bezpośrednio od kupujących do sprzedawców. W długim łańcuchu kupujących i sprzedających nie było żadnego pośredniczącego ogniwa w rodzaju dzisiejszego banku, który z tego tytułu jest władny przerwać i zablokować transakcję. W warunkach obiegu pieniądza kruszcowego nikt nie mógł kontrolować transakcji towarowo-pieniężnych. Uniemożliwiała to sama natura obiegu pieniężnego. Po prostu nie był potrzebny tu żaden pośrednik. Bitcoinowy program dzięki wykorzystaniu warunków, jakie stwarza technika sieciowa, umożliwia i przywraca tę doskonałą formę przeprowadzania bezpośrednich transakcji pomiędzy podmiotami handlowymi. Przyspiesza transfery pieniężne na każde odległości. Wydaje się też, że transakcyjne bitcoiny mają jeszcze dodatkowy walor, którego nie posiadały monety kruszcowe. Posiadacze monet kruszcowych byli zawsze narażeni na rozbój i ich kradzież. Ci sami suwereni, którzy ściągali podatki od emitowanych monet, często tolerowali przestępcze gangi rzezimieszków, bo te okupywały się, dzieliły się z nimi łupami. Bywało też, że suweren sam organizował i kierował bandą rabusi i morderców. Jak dotąd transakcyjne bitcoiny zdają się mieć tak doskonałe zabezpieczenie w sieci, że są absolutnie bezpieczne od kradzieży. Na straty ich są jednak narażeni ci wszyscy, którzy w celach spekulacyjnych powierzają je nieuczciwym dealerom, takim jak Mark Karpeles, właściciel firmy oraz prezes giełdy Mt.Gox w jednej osobie, który zaledwie w przeciągu dwóch lat, bo od połowy 2011 do połowy 2013 roku zdefraudował około 950 000 BTC i doprowadził do bankructwa wielu inwestorów bitcoinami. Ale przed zdeterminowanymi przestępcami nigdy nie było, nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie absolutnego bezpieczeństwa. To środowisko też wymyśla wciąż nowe, doskonalsze przestępcze techniki. Przez uciekanie się do kidnapingu oraz torturowych wymuszeń zdobywają najbardziej dyskretne informacje dostępu i kradzieży cudzej własności. Mimo tych uwag oraz szoku, jaki spowodowało bankructwo bitcoinowej giełdy Mt.Gox, technika wprowadzona przez program bitcoinowy w segmencie transakcyjnego pieniądza jest ogromnym postępem, jest sprawniejsza i tańsza od tej, którą posługuje się współczesna bankowość. Nic dziwnego, że największe banki światowe są bardzo zainteresowane tą techniką transferowania pieniędzy. Widzą bowiem olbrzymią korzyść na obniżce kosztów w segmencie transakcyjnym. Zainteresowane banki totongue_out Morgan, Commonwealth Bank of Australia, BBVA, Barclays, Goldman Sachs, UBS,
      Royal Bank of Scotland, Credit Suisse, State Street. www.bbc.com/news/technology-34278163 Jednak usprawnienie techniczne zaoferowane przez bitcoin ma jeszcze i tę zaletę, że pozwala na zupełne oderwanie i usamodzielnienie segmentu transakcyjnego od jego funkcjonowania w warunkach zintegrowania we współczesnej bankowości. Mogło by to nastąpić jednak dopiero wtedy, gdyby wszystkie podmioty mogły i zechciały posługiwać się techniką sieciową.
      • zpopsjch Re: Bitcoin - największe oszustwo 12.01.16, 00:38
        Trochę ciekawych przemyśleń na temat bitonalna można znaleźć tutaj (www.przeglad-finansowy.pl/2016/01/moje-przemyslenia-na-temat-bitcoina.html). ja nie jestem przekonany czy na tym etapie nie jest to zbyt skomplikowane rozwiązanie żeby przyjęło się powszechnie
    • inwestor011 Re: Bitcoin - największe oszustwo 26.04.17, 07:32
      Witam,
      Ja zarabiam na DasCoin. Serdecznie polecam zasięgnąć więcej informacji na www.dascoininfo.pl
      Link do rejestracji na oficjalnej stronie Netleaders to:
      netleaders.com/ref/zibinowak
      Moim zdaniem to HIT 2017r biorąc pod uwagę sukces BItCoina i popularnośc kryptowalut.
      • aloj111 Re: Bitcoin - największe oszustwo 09.02.18, 11:49
        Witam. Poszukuję pilnie kontaktu z Panem, ponieważ wykupiłam licencję w DasCoin i potrzebuję pomocy, co robić dalej, gdyż to jest mój debiut. Proszę o kontakt na maila jolawitczak@autograf.pl
    • marlo123 Re: Bitcoin - największe oszustwo 23.06.17, 16:36
      Są emitowane dokładnie jak każdy inny pieniądź mądrusiu .Czyli na zasadzie umowy społecznej. Do tego nie mając władzy centralnej jest niezależny od władzy bo aby coś ukraść 51% wszystkich użytkowników musiałoby dokonać ataku na raz.
      Jest odporny na inflacje bo trudność rośnie współmiernie do ceny prądu i koparek .Kupiłem btc w 2010 za około 14$. Dzisiaj kosztują około 10000 złotych. Nie narzekam na niego. Wartość BTC to obecnie kilkanaście milionów dolarow. Bułek w sklepie nie dupie? No ostatnio już jest u mnie pod blokiem bankomat BTC a pizzaportal obsługuje te płatności.

      Widać kto tu nie ma pojęcia właśnie czym jest pieniądz. Dla niektórych narysowany pan z orzełkiem na kartoniku jest prawdziwszy niż narysowana cyferka w komputerze. I tacy eksperci chcą sie wypowiadać. Zastanawia mnie też jak można według pana sterować popytem czegoś co sami wytwarzamy i czego sami jesteśmy konsumentem. Kto konkretnie miałby interes w tym ? Twórca BTC. Problem w tym że każdy uczestnik projektu jest Twórcą BTC. Jak slyszę że ktoś mówi" Eminenci bitcoinów " to już widzę że nie ma bladego pojęcia o tej technologii. Od kiedy to moja karta graficzna myśli samodzielnie. Haha.
    • marlo123 Re: Bitcoin - największe oszustwo 23.06.17, 16:41
      Panię mądry .Odpowiedź na pytanie " Podstawowe pytanie, na które dotąd nieznani twórcy tej kryptowaluty powinni odpowiedzieć, to to, jak bincoiny są kreowane lub też emitowane" brzmi

      BTC są emitowane w postaci nagrody do każdego potwierdzonego bloku. Nagroda wynosiła 20BTc i jest pomniejszana 50% co odpowiednią ilość ratio . Jest to współczynnik zależny od już wydobytych BTC w stosunku do ich maksymalnej docelowej ilosci czyli 21mln.

      Brać sie za taki artykuł a nie mieć bladego pojęcia co to blochain ,hash czy w ogóle Sha256.Totalna amatorka i żenada . Znawca gospodarki i pieniądza. Haha
    • marlo123 Re: Bitcoin - największe oszustwo 23.06.17, 16:46
      "Przecież bitcoiny ktoś zaprojektował i wprowadził do sieci. Podejrzany jest już sam fakt, że zrobił to anonimowo, ukrył bowiem swoją tożsamość. Znaczy to, że jego intencje są nieczyste oraz z tego względu lansowany przez niego projekt nie jest uczciwy i musi być oszustwem obliczonym na łatwowierność naiwnych."

      O panie satoschim już chyba każdy slyszał dlatego mnie śmieszysz człowieku. To że nie miałeś pojęcia jak sie chłop nazywa nie znaczy że jest anonimowym przestępcą. Kod BTC jest otwartym opensource.Można sobie bit po bicie sprawdzić czy autor ukrył jakieś niecne sposoboby skrzywdzenia nas w swoim projekcie.

      PS: Każdy kto ma minimalne pojęcie o informatyce nie tworzył by takiego fermentu jak pan.
    • marlo123 Re: Bitcoin - największe oszustwo 23.06.17, 16:49
      "Może być emitowany jedynie poprzez sprzedaż za inne ważne waluty obiegowe." Większej bzdury nie słyszałem. Co matoł to pisał. Idź pan lepiej poczytaj co to mining i poole
    • janekdzbanek123678 Re: Bitcoin - największe oszustwo 01.08.17, 16:20
      Ciekawe rzeczy piszesz ale na krypto-walutach można zarobić i to dobrze. Cena bitcoinów ciągle rośnie
      • squere Re: Bitcoin - największe oszustwo 04.09.17, 19:28
        Ale hejt, niepotrzebny. Kryptowaluty obserwuję od kilku lat i żałuję, że już dawno nie zacząłem. Kursy rosną, już nawet można normalnie płacić bitcoinem.
        Wczoraj rozkminiałem jak założyć portfel i zacząć kopać i wszystko przebiegło banalnie w dwóch krokach: kilka kliknięć i założyłem konto i portfel doładowując z konta przez dotpay bitcoiny - www.4coins.pl/?ref=43796 a później konto w kopalni bitcoinów hashflare.io/r/82B31844 i za rok za 100 USD mam forecast na 130 USD przy słabych wiatrach. Po odliczeniu prowizji mam min. 15% na czysto, a do tej pory w banku dostawałem 1,7%. Ha ha. Jak patrze na wzrosty po 400%, to mi żal dlaczego wcześniej tego nie zrobiłem!!!
        • samgienio Re: Bitcoin - największe oszustwo 04.09.17, 19:51
          Oczywiście, że można zarobić i to bardzo dobrze. Trzeba mieć kasy i jaja, żeby zainwestować w takie coś.
          Kłopot w tym, że nikt nie wie kiedy będzie koniec testów z BTC.
          Rok temu wielu chłopaków namawiało na inwestycje jak spadł do 400USD... licząc, że dojdzie do 2tys.
          Ich wiara była silna, i są dzisiaj zwycięzcami już prawie 5...
          A ilu kolesi - pluje sobie w brodę kiedy w 2010r olało ten pomysł ?
    • milionerstwo Re: Bitcoin - największe oszustwo 18.11.17, 10:48
      Bit istotnie oznacza "trochę, nieco" ale jest też nazwą jednostka informacji w systemie dwójkowym i w nazwie bitcoin własnie o TO znaczenia chodzi. Ma to podkreślić cyfrowe pochodzenie tego "pieniądza", a poza tym argumenty są słuszne Nie nazywałbym tego jednak oszustwem, lecz co najwyżej mania spekulacyjną. Znacznie większym oszustwem jest schemat Ponziego (piramidka finansowa) stosowana w systemie emerytalnym ZUS.
      • cojestdoktorku Re: Bitcoin - największe oszustwo 18.11.17, 11:59
        a stosowanie tej piramidki w systemie ubezpieczeń OC nie przeszkadza?
    • studentka_uo Re: Bitcoin - największe oszustwo 10.12.17, 14:21
      Dzień dobry,
      Jestem studentką psychologii na Uniwersytecie Opolskim. Piszę pracę magisterską na temat poczucia dobrostanu. Zwracam się z prośbą o wypełnienie poniższych kwestionariuszy. Ankieta jest w pełni anonimowa, a udział w badaniu dowolny. Potrzebuję jeszcze paru wypełnień, byłoby mi bardzo miło gdyby Państwo pomogli.Bardzo dziękuję za pomoc smile
      Link do kwestionariusza poniżej :
      fk.kei.pl/
Pełna wersja